Ból nie do opisania

Nigdy nie sądziłem, że przekonam się jaki to ból po stracie „przyjaciela”. Ale niestety się przekonałem. Ale od początku. Znaliśmy się od 1 klasy podstawówki. Zawsze razem siedzieliśmy w ławce, zawsze chodziliśmy po szkole do siebie albo się pobawić np. kolejką (gdy byliśmy młodsi), albo ponapierdalać na pleyu w fifę (ahh to były czasy) lub na kompie. Mimo, że mieszkaliśmy daleko od siebie to co najmniej 2 razy w tygodniu albo jak wpadałem to mojego „przyjaciela”, albo on do mnie. Zawsze jak robiłem urodziny to zapraszałem go do siebie, a on mnie. Cieszyłem się, ze mam w kimś oparcie. Nasi rodzice też się dobrze znali i bardzo lubili. Tak minęły czasy podstawówki i gimnazjum. Do liceum też wybraliśmy się razem. Niestety coś się zjebało, bo ?przyjaciel? niestety nie przeszedł do następnej klasy. Mimo to utrzymywaliśmy ze sobą kontakt, bo został w tej samej szkole. Niestety, przyszedł dla nas gorszy czas. Zaczęło się od tego, że mnie nie zaprosił na swoje urodziny. O nich dowiedziałem się przez przypadek. Zacząłem się zastanawiać dlaczego. Mama mi wkrótce uświadomiła, że kumplował się ze mną, bo miałem lepsze oceny itd. Itp. Na początku nie chciałem wierzyć. zresztą nie umiałem poskładać myśli. To muszę przyznać, że zawsze się lepiej uczyłem, ale nigdy bym się nie spodziewał, że gdy nasze drogi się rozejdą to kontakt się urwie, nie wiem czy przez to, że teoretycznie byłem lepszy (w nauce, bo w innych dziedzinach bywało różnie). Boli jak 100 chujów ta cała sytuacja. Czemu to mnie spotkało. Ktoś mądry mi kiedyś powiedział, że to że ja kogoś lubię, nie znaczy że on mnie też. Ale w życiu bym się tego nie spodziewał, a ten mój przyjaciul sprawił mi tyle bólu.

27
41
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Ból nie do opisania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Napijcie się wódki i wyjaśnijcie to i jeżeli jest tak jak by wynikało z twojego wpisu to bądź mężczyzną i pierdol go na całej linii, traktuj jak powietrze. Niektórzy ludzie nie zasługują na tak wartościową rzecz, jaką jest przyjaźń. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  3. popieram j.w;>

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale Ci mama powiedziała ja pierdole.
    Kumplować się, bo masz lepsze oceny?
    Łahaha co to za powód?
    Co on zyskiwałby z tego, że masz lepsze oceny? Wytłumacz mi to, bo kurwa nie rozumiem?!
    PEwnie poznał pare osób ciekawych i Cie olał, bo wcześniej jak nie miał z kim się bawić to miał zawsze Ciebie pod ręką.
    Chuj nie przyjaciel.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3 może się kumplował z nim dla ocen dlatego, żeby móc ściągać na sprawdzianach albo spisywać zadanie domowe itd itp. A co do wpisu to faktycznie chuj i tyle…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kolego, byłeś lepszy dlaczego nie pomagałeś mu? Pamiętam moja klasa naśmierć by walczyła gdyby ktoś miał nie przejść. Wystarczyło kilka podpowiedzi, trochę pomocy w ściąganiu czy choćby zakuciu, wyjaśnienie kilku postych spraw. Bo szkoła średnia to wbrew pozorom jeszcze baardzo proste sprawy. No nie wiem czy byłeś taki m dobrym kolegą. Osobiście sam miałem w klasie trochę gorszego od siebie kolegę, i zawsze starałem mu się pomóc, o ile tylko umiałem. (w zasadzie, jak nie umiałem to tez pomagałem :/)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wyobrażam sobie, co czujesz. Kiedyś też tak miałam. Byłyśmy jak siostry ale się urwało. I powodem byli jej nowi znajomi. Przez kilka lat nawet się nie odzywałyśmy ze sobą. Teraz jest tylko moją koleżanką. Ale powiem Ci, że nie warto rozpaczać. Ból z czasem minie. Postaraj się znaleźć nowych znajomych. Zapomnisz wtedy o tym ciulu.

    0

    0
    Odpowiedz

Spanie, a pełny pęcherz

Lubię sobie dużo wypić przed snem – napojów bezalkoholowych dla ścisłości. A później chce się lać – budzę się wielokrotnie w nocy, muszę wstawać, łazić do sracza. Nie jest to komfortowe. Czy nie mogliby robić jakichś łóżek z dziurą w środku, odpływem i płukaniem wodą? Żeby czlowiek tylko obracał się na brzuch, wkładał kutasa i spuszczał płyny? Jakież to by było przyjemne i praktyczne rozwiązanie…

43
49
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Spanie, a pełny pęcherz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. załóż pampersa i po sprawie 😛

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Proponuje zakup kaczki sanitarnej – 10zł i po problemie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. oj nie wiem czy ten pampers by mu pomógł na takie ilości płynów 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Rozumiem chujnie, ale ona ma gorsze odmiany. Np. musisz wstać o 5 rano, budzisz się bo chce się lać, patrzysz na zegarek a tam 4:45 KURWA MAĆ! Albo będziesz się wkurwiał i męczył przez 15 min. albo pójdziesz się wylać po to żeby za chwilę i tak wstać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. mam to samo pić mi sie chce a pózniej musze wstawać, pare razy sie nawet zlałem przez sen taki śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a ja mogę pić przed snnem ile chcę a potem i tak mało sikam ha ha

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nom jakież to było przyjemnę to wąchać:D

    0

    0
    Odpowiedz

Ogłoszenia dodawane przez internet

Tak się składa, że drugi raz chciałem dodać przez net ważne dla mnie ogłoszenie do popularnej na północy Polski gazety ogłoszeniowej. I chujnia. Już drugi raz spóźniłem się ze złożeniem zlecenia. Jest niedziela wieczorem. Gazeta ukazuje się we wtorek. Jeszce całe 24h do wydania, ale nieeeee… ogłoszeń dodawać już nie można. W zeszłym tygodniu to samo. W innej gazecie można dodać ogłoszenie nawet po południu dzień przed wydaniem. Mało tego, dodajesz takie ogłoszenie za powiedzmy 4 zł, płacisz smsem albo przelewem i nie dostajesz na to żadnego potwierdzenia. Potem jest loteria – „ukazało się, czy może jednak nie??” Jedyny sposób, żeby dowiedzieć się, jak było na prawdę, to kupić tę gazetę za kolejne 3 zł. I chuj, że nic z tych ogłoszeń cię nie interesuje – kupujesz, patrzysz – jest moje ogłoszenie/nie ma go i wyrzucasz makulaturę do kosza. Tymczasem kolejne drzewa padają na glebę z wielkim hukiem. Śrut.

30
57
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Ogłoszenia dodawane przez internet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. (”Szare” gazety produkowane są z makulatury, więc Twoje drzewko nie upadnie)

    0

    0
    Odpowiedz

Brak chęci do życia

A mnie wkurwia WSZYSTKO. Tia.. Chodzę całymi dniami jakaś taka wkurwiona nie wiadomo na co, i nie, nie mam okresu. Ani PMS też nie. Po prostu… Dostaję szału jak muszę coś posprzątać, jak trzeba zrobić przetwory na zimę. Nie wiem co mi jest, zawsze miałam więcej chęci do życia. A teraz chce mi się tylko leżeć na leżaku na działce. Denerwują mnie moje dzieci, teściowie i mąż. Z taką bliską koleżanką też nie umiem już rozmawiać. I jeszcze nie mam Internetu i dziobię ten wpis w moim telefonie. Małe klawisze. Śrut

22
54
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Brak chęci do życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pozwolę sobie zacytować w tym miejscu znanego filozofa którego głównego specjalnością było degustowanie napoju „energetycznego” w żółtej puszce i który nie był nigdy w pośredniaku:
    „Leżeć to by każdy chciał a robić nie ma komu”

    1

    0
    Odpowiedz
  3. kurde, ja też tak mam, tyle że, na szczęście, nie mam męża, teściowej ani dzieci do wyżywania się…
    może potrzebny Ci jest odpoczynek? Z dala od wszystkiego? Las, jeziora, łąki.
    Taka moja rada. Pozdrawiam i trzymaj się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Więcej seksu! To pomaga.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przekwitasz kobieto

    0

    0
    Odpowiedz
  6. po jakimś czasie przejdzie Ci.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziewczyna

Dziś umówiłem się z dziewczyną ale oczywiście spotkałem kolegów, którzy zaproponowali „kmine” i ognisko wieczorkiem więc postanowiłem powiedzieć pannie, że jadę do rodziny na grilla i takie tam. Gdy nastał wieczór zebrałem się i wyszedłem z domu. Za jakieś 100 metrów spotkałem dziewczynę z koleżanką. CHUJNIA! ;|

40
67
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Dziewczyna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A nie mogłeś jej po prostu powiedzieć o co chodzi? Albo zabrać ją ze sobą na ognisko?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. chujnia? raczej twój debilizm. jeśli ci na niej zależy to na chuj ją okłamujesz? jeśli nie zależy no to chyba nic się nie stało nie? wtedy chujnia, ale chyba nie aż taka żeby się z jej powodu załamywać

    1

    0
    Odpowiedz
  4. taaaa super jest pewnie kłamać swojej dziewczynie ;/ dobrze, że cię spotkała – przynajmniej wie że nie można ci wierzyć.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. No to lipa:( A nie lepiej Ci było spędzić czas z dziewczyną?Ja jakbym miał jakąś:( to bym olał kolegów w końcu z kolegami się nie ożenię:)

    1

    0
    Odpowiedz
  6. HAHA!

    No to jesteś w klopie gościu. ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  7. bo żeś ciul i tyle. dobrze CI tak, po co kłamałeś

    0

    0
    Odpowiedz
  8. trzeba było wziąć pannę na ognicho, objebała by parę… kiełbasek xD

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Możesz mieć pretensje tylko do siebie. Jak się z kimś umawiasz to albo idziesz na spotkanie albo mówisz, że nie możesz podając prawdziwą przyczynę. Dziewczyna pewnie by zrozumiała gdybyś jej powiedział, że masz spotkanie z kolegami. Zresztą, wyobraź sobie jak Ty byś się czuł w takiej sytuacji?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jaki idiota : O

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tak to jest jak się ściemnia ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  12. brawo dla Ciebie! Cieszę się że Cie spotkała, przynajmniej zdaje sobie sprawe że ją oszukujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Niezły z Ciebie Casanova.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ale to zjebałeś stary, nie jak nie ta to inna. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zależy jaką ma dziewczynę, nie każda rozumie to, że chce się wyjść z kolegami -.- wtedy już trzeba kłamać żeby jakoś egzystować jeżeli oczywiście chce się ciągnąć taki związek

    0

    0
    Odpowiedz

Fałsz i nieszczerość

Prawie zawsze po wejściu na nk (robię to jakiś raz na 2 tygodnie) dodaję kolejny wpis na chujnię. Sorry, ale muszę gdzieś to wylać. Jak można być tak nieszczerym? Patrzę na ostatnio dodane zdjęcia brzydkiej koleżanki z klasy. I ofk wszystkie „znajome” piszą jej jak ładnie wyszła. Jak można innych karmić takimi farmazonami? W sumie przestaję się dziwić tym wszystkim samobójstwom nastolatków – są karmieni tym słit gównem na portalach społecznościowych, potem zderzają się z brutalną rzeczywistością. A najgorsze jest chyba to, że ci ludzie chcą żyć w takim zakłamaniu – no chyba, że są aż tak głupi, że nie zdają sobie sprawy z tego, w jakim błędnym kole się znajdują – ja napiszę komentarz do zdjęcia koleżanki, dodam swoje zdjęcie, ona też mi napisze, więc ja jej odpiszę… I tak dalej i tak dalej. Czy oni są aż tak niedowartościowaną szarą masą, żeby musieli ulepszać mniemanie o sobie poprzez czytanie komentarzowego gówna? Ja pierdolę. Jeśli mając pięćdziesiąt lat, przerost prostaty i własną firmę będę zatrudniać jakiegoś pracownika, to na początku poproszę o link do wszystkich kont do portali społecznościowych. Już mi wystarczy, że w dzieciństwie muszę otaczać się anty-inteligencją.

40
60
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Fałsz i nieszczerość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. NK jest właśnie po to aby się sztucznie dowartościować.Jest opanowana głównie przez durną młodzież,która myśli że jak zrobi sobie zdjęcie nowym telefonem przed lustrem i doda do tego jakąś „złotą mysl” z internetu to jest super.Druga część to nastoletnie dziewczyny które dają prawie gołe fotografie aby znaleźć sponsora.A że ten portal to jeden fałsz jest oczywiste.Każdy każdemu pisze pozytywne komentarze po to aby samemu taki dostać.W ogóle nie rozumiem jak można się tak jarać z umieszczania swojego zdjęcia.Ludzie się czują wtedy wartościowsi?Potem ktoś je rozpowszechni,przerobi i dopiero będzie.Ja osobiście nie korzystam z tego.Nie sztuką jest mieć zdjęcie na NK w dzisiejszych czasach-sztuką jest nie mieć 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. narobiłeś mi chęci żeby wejść na naszą klasę..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja usunąłem NK dawno temu. Przez ten właśnie debilizm i chociaż ja nie pałętałem się jak dziwka po profilach znajomych i nie komentowałem – to i tak nie chciałem być w grupie debili. Owszem, czasem żałuje, że nie mam – nie mam jak zobaczyć fot znajomych, ale to można załatwić robiąc fake konto i chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nie mam nk, pierdole to

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To nie jest tylko problem z nk. Na zagranicznych forach jest to samo. Uczęszczałem kiedyś na jedno i w pewnym momencie jakiś facet wrzucił na forum kilka zdjęć swojej żony z pytaniem „Co myślicie?”. Kobita była w bieliźnie, ale chyba po jakimś porodzie, czy coś, bo brzuch to miała cały w rozstępach i wyglądało to naprawdę paskudnie. A co ludzie wypisywali? O jaka to ona śliczna i seksowna. Ja sobie siedzę, patrzę i myślę, że albo na te zdjęcia nikt nie spojrzał i oni automatycznie chwalą, albo cały świat jest popierdolony i wszystkim ludziom o inteligencji rozgotowanej rzepy powinno się wlepić zakaz zbliżania się do komputera na odległość 100 km.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja osobiście mam nk i mam zdjęcia, ale są to normalne zdjęcia. Nie komentuje innych fotek, nk mam po to żeby móc zobaczyć znajomych z którymi nie mogę się spotykać codziennie, lub takich którzy się wyprowadzili. Ale na pewno nie mam takiej mentalności, nie wystawiam miłych komentarzy żeby dostać taki sam, bo to moim zdaniem jest chore xD Aha jeszcze jedno nk sama w sobie nie jest zła, to właśnie tacy ludzi jak opisujesz ją taką stworzyli

    0

    0
    Odpowiedz

Kobieta (nie)normalna.

Mam 173 cm wzrostu, ważę 54 kg i uważam, że jestem gruba. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem nienormalna, ale patrząc w lustro widzę tylko tłuszcz. Każdy, komu się zwierzę, puka się w czoło i mówi zazwyczaj „jak Ty jesteś gruba, to jaka ja jestem?!’ (taa, ZAZWYCZAJ to kobiety). Nie pomagają mi takie 'słowa otuchy’. Przez swoje zrycie mózgownicowe nie lubię luster, tym bardziej swojego odbicia w nich. I chujnia, że tak powiem, bo jestem nienormalna.

31
63
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Kobieta (nie)normalna."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moja baba też tak miała. Aż do wczoraj, kiedy poszedłem z nią po coś do apteki i zobaczyła całą rodzine otyłych grubasów kupujących insuline i leki na nadciśnienie. Od tamtej pory nie wspomniała słowem o tym, że jest 'gruba’. Także, przestań gęgać.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. moja rada – strzel sobie… baranka na poprawę funkcjonownia mUzgu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. pewnie twarz masz zrytą,stąd te kompleksy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Uwierz że psychiatra może Ci pomóc i nie wahaj się do niego pójść bo spierdolisz sobie fajne ciałko. Jest jeszcze jedno rozwiązanie twojego problemu, nic nie stracisz a możesz zyskać dużo. Zrób sobie zdjęcie w skąpym stroju wrzuć na jakiś serwer wstaw linka zamarz wcześniej twarz i zobaczysz po komentarzach czy obrastasz w tłuszcz co jest niemożliwe przy takiej wadze, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nie jesteś nienormalna, może jesteś anorektyczką. Szukaj pomocy u specjalisty

    0

    0
    Odpowiedz
  7. psycholog, bo inaczej grozi Ci anoreksja…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zacznij się odchudzać lepiej, bo za niedługo będą za Tobą z harpunami latać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 173 cm, 54, kg? powiem ci szczerze, masz jeszcze co zrzucać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Od autorki: to była prowokacja. @2 Mam wrażenie, że to komentarz niewyżytego nastolatka. @3 ak chadzasz do sklepu, to z zazdrości kupujesz to co ludzie przed Tobą? ; ) @4 ZBOCZENIEEEC! @7 Nie wiem, bo co odwiedzasz chujnia.pl, skoro kipisz ironią na widok całkowicie powszechnego problemu wśród kobiet. Pozdrawiam ciepło. : )

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @9 Do autorki: Założę się, że jedyną prowokacją jest twój paskudny ryj

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @ 10: Zapraszam do oglądnięcia. ; )

    0

    0
    Odpowiedz

Zjebani ludzie

Się wkurwiłem wczoraj, bo odbyła się kolejna impreza na której najważniejszy jest internet! Zamiast pić wódkę i rozmawiać to NK, jutube, milanos i chuj!!! Jebać takie coś, następny raz odłączę internet i powiem, że awaria!

33
63
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Zjebani ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nigdy nie widziałem takiej imprezy O.o
    Widocznie imprezujesz z jakimiś zjebami no off oczywiście. Rozumiem 1 filmik pokazać co jest śmieszny tak sobie o ale żeby latać po nk i milanos ( co to kurwa jest ? ) to nie kumam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz rację jak siedzą na necie a nie piją wódkę i tańczą to chujnia .

    0

    0
    Odpowiedz

Napiszę co mnie boli…

Boli mnie to, że jestem brzydka 🙁 Twarz jeszcze ujdzie, ale ciało mam takie obleśne… 🙁 Nienawidzę go! Cycków zero, do tego są tak „usytuowane”, że z profilu wyglądam jak totalna decha, mam krzywe nogi – łączą się wszędzie tylko nie w łydkach i dodatkowo kolana mi idą do środka. Jedno biodro mam wyżej od drugiego, poza tym do mojej figury mam za duże biodra, przez co mam kwadratowy tyłek, którego także nienawidzę 🙁 Nie mogę założyć krótkiej bluzki czy ołówkowej spódnicy, bo wstyd mi pokazać to obrzydlistwo (tyłek). Nie mogę kupić „byle czego”, tylko dobierać odpowiednie ciuchy, żeby jako tako wyglądać 🙁 a i tak wyglądam jak zjeb. I jeszcze kasy nie mam na nic, na operację tym bardziej 🙁 Płakać mi się chcę, gdy widzę wszędzie piękne dziewczyny, które mogą założyć byle co, a i tak wyglądają seksownie. W obcisłych sukienkach i bluzkach tak świetnie wyglądają 🙁 W dodatku w większość jest bogata i na wszystko je stać. Zastanawiam się czemu życie jest takie niesprawiedliwe? 🙁 Czemu nie mam niczego? Codziennie o tym myślę i się załamuję 🙁

42
54
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Napiszę co mnie boli…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Komentarz niedoszłej blachary

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „Wpis niedoszłej blachary”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To nie myśl i się nie załamuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. OJ TAM, NIE PRZESADZAJ;D
    Ja też do niedawna miałam kompleksy, teraz to olewam. Piękna jesteś na pewno tylko tego nie dostrzegasz! Jesteś normalną dziewczyną a nie tapeto-blacharą, ciesz się z tego kobieto! Pokaż wszystkim swoje walory (które na pewno masz) i nie przejmuj się bogatymi plastikami. One nie mają nic więcej do zaoferowania niż sztuczny plastik i operacje plastyczne 🙂
    Trzymaj się chujowiczko!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Z Twojego opisu wywnioskowałam następujące rzeczy: 1. Jesteś szczupła, bo nic nie napisałaś o tuszy, a przy Twojej samoocenie na pewno byś o tym wspomniała, 2. piszesz, że masz całkiem wporzo twarz, czyli musisz być dość ładna bo przy takiej samoocenie… patrz pkt.1, 3. z Twojego opisu wynika, że wyglądasz jak Quasimodo a to w porównaniu z pkt. 1 i 2 tworzą sprzeczność. Wniosek końcowy: nie pierdol tylko spójrz na siebie pozytywnie! Założe się, że rodzina i znajomi mają już dość Twojego biadolenia na swóje temat. Weź się za siebie, ogarnij się, zajmij się czymś i nie myśl o głoupotach. Na świecie chodzi tyle kobiet, które naprawdę mogą powiedzieć, że są brzydkie czy grube ale jakoś sobie radzą i nie użalają się nad sobą! Ja na ten przykład przy wzroście 175 cm ważę 70 kg. Wiem, że mogłabym być szczuplejsza ale nie chce katować się dietami bo w sumie jestem z siebie zadowolona. I wkurwia mnie niesamowicie, jak stanie sobie koło mnie koleżanka w rozmiarze XS twierdząc, że musi schudnąć. Mam ochotę jej zajebać! No… się zdenerwowałam… I ja również nie mogę kupić sobie wszystkiego, bo mam taką a nie inną figurę i kasy też nie za wiele. Nie kupię sobie na przykład zajebistej mini bo za cholerę nie odsłonię nóg, nie kupię super obcisłej bluzki ani rurek, ani legginsów, ani bluzki odsłaniającej brzuch ani… Sporo tego. Ale to nie tragedia kurwa!!! Żyj i daj żyć innym! Polecam mniej internetu a więcej życia towarzyskiego. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiesz, ja jestem facetem i dla mnie najbardziej w wyglądzie kobiety liczy się twarz, na figurę prawie wcale nie zwracam uwagi, i powiem Ci, że takich facetów jest wbrew pozorom bardzo wielu. Są to nieśmiali ludzie, którzy boją się podejść do dziewczyn o wyglądzie modelki, bo wiedzą, że i tak nie mają u nich szans. Niestety, boją się też podejść do takich dziewczyn jak Ty, ale właśnie takie dziewczyny jak Ty im się podobają. Może porozglądaj się wokoło czy jakiś cichy chłopak nie patrzy na Ciebie ukradkiem, a gdy tylko na niego spojrzysz odwraca wzrok. Jeśli będziesz miała chłopaka, zrozumiesz, że nie jesteś do niczego. I jeszcze na temat piersi – ja nie znoszę jak dziewczyna ma z przodu jakieś wielkie zderzaki, niewielkie piersi są jak najbardziej seksowne.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 masz dokładnie rację!Tez jestem facetem i jesli chodzi o wygląd zwracam głównie,w sumie tylko uwagę na twarz dziewczyny.Ale lubię jak dziewczyna jest naturalna i spokojna,ma miłą twarz.

    A do autorki rozumiem Cię,ja choć chłop to jestem masakrycznie brzydki i przez to niesmiały.Całe moje młode życie nikogo nie miałem i nie będę miał.Nienawidzę swojego odbicia w lustrze.Dołuję że inni chłopacy są rozrywkowi,smiali itp bo są przystojni i mają wszystko.A jesli chodzi o dziewczyny to mnie osobiście nie podobają się takie typu wytapetowane „kurewki”.one są przeważnie podłe i chamskie,Najlpesze są te naturalne i przedewszystkim mądre i miłe!Bo takich teraz brakuje.Ja mógłbym być z jakąkolwiek byle normalną i mądrą gdyby mnie chciała tylko:(

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1, @2 dlaczego niedoszłej blachary?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @1 @2 miejcie świadomość, że niesamowita większość ludzi, którzy to czytają(w tym autorka z pewnością też) całkowicie olewa wasze dwa komentarze.. mam takie przeczucie. Bo bo chuj piszecie takie bzdury się pytam się? howgh

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dziewczyny, bez płaczu 😉 Fajnych facetów nie interesują „szablonowe” dziewczyny wzorowane na Joli Rutowicz, Lady Zgadze i Dodzie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @10 ale nie oszukujmy się- faceci nie chcą mieć brzydkich dziewczyn, a poza tym jak wiadomo liczy się pierwsze wrażenie- jak się nie spodobasz facetowi0 i na odwrót- to gucio z tego będzie. Ja nie chcę mieć faceta, ale miło by było poczuć czasem czyjś wzrok na mnie 🙁 a przecież tak nigdy nie będzie. Z dnia na dzień coraz bardziej się dołuję tym wszystkim 🙁 i dziewczynami ładnymi które mijam na ulicy i tym, że podoba mi sie mnóstwo ciuchów (krótsze bluzki- mam na myśli krótsze niż za cały tyłek, sukienki i spódnice ołówkowe) ale nie mogę ich założyć bo nie mogę pokazać pupy 🙁 chujnia po prostu. A, zapomniałam dodać że mam strasznie chude ręce, w przeciwieństwie do moich ud 😐 zero proporcji. wolałabym już być wieszakiem. ~autorka

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @11 – tak, to prawda, że faceci nie chcą mieć brzydkich dziewczyn, tyle że każdy facet inaczej definiuje pojęcie brzydka dziewczyna. Nie wierzysz? Wyjdź sobie na ulicę i przypatrz się spacerującym parom. Na pewno zauważysz, że nie wszystkie dziewczyny, które idą z chłopakiem są piękne czy nawet ładne. I nie rozumiem, skąd u Ciebie to przekonanie, że jesteś brzydka. Piszesz, że masz ładną twarz, a to już 90% sukcesu. Zobacz na powyższe komentarze, gdzie faceci piszą, że najważniejsza w wyglądzie jest dla nich twarz dziewczyny a na figurę prawie wcale nie zwracają uwagi. Jest naprawdę bardzo wielu takich mężczyzn (ja też się do nich zaliczam). Wyobraź sobie, że jak ja podchodzę do dziewczyny to nie mówię do niej: „wypnij się, muszę zobaczyć dokładnie jaki kształt ma Twój tyłek, teraz wypnij pierś do przodu, muszę się przekonać jaki masz rozmiar biustu, pokaż ręce, czy są chude czy nie, podwiń nogawki muszę zobaczyć jakie masz uda. W porządku, nie jest źle, mogę z Tobą rozmawiać bo nie widzę wad w Twojej figurze.”.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @13 – nie no, dziewczyno, Ty masz kompleksy wielkie jak Himalaje! To ma być niby odrażający tyłek? Już pominę fakt, że żaden normalny facet nie ocenia kobiety na podstawie kształtu jej tyłka. Ale to, co widać na tym zdjęciu wcale nie wygląda najgorzej. Wyobraź sobie, że nie każdy na tym świecie ma kształty jak gwiazda porno. Tak po prostu jest. A jeżeli już tak nie znosisz wyglądu swojego tyłka (jak widzę – bezpodstawnie) to ubieraj się tak, żeby nie eksponować tych kształtów. I jeszcze raz powtórzę – nikt nie będzie Cię oceniał na podstawie tego jaki kształt ma miejsce, gdzie zrastają Ci się nogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Uwielbiam taki rodzaj figury jak opisujesz, piersi oddalone od siebie i male. Polaczenie z szerokimi biodrami napewno przykula bys moja uwage, a jesli do tego mila twarz i charakter to jestem twoj 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie to mają ciasno w dyniach

Nie tylko tu w Polsce, ale pewnie na całym świecie. Nie chcę uogólniać że wszyscy, ale żeby tak nie przesadzić, ani nie nie.., dosadzić(?) to według moich obserwacji jakieś 80% populacji KOMPLETNIE NIE POTRAFI postawić się w sytuacji drugiego człowieka, w tym przypadku (który zaraz opiszę) – NIEOŚWIECONEGO CZŁOWIEKA, takiego któremu coś trzeba wytłumaczyć :/ O ileż świat byłby prostszy, przyjemniejszy, gdyby inni potrafili ŁOPATOLOGICZNIE, CIERPLIWIE, ZE ZROZUMIENIEM oporności umysłowej swego słuchacza przekazać mu wiedzę tudzież nabyte doświadczenie. Tak właśnie nakazuje jakieś Jezusowe przykazanie, katechizm, biblia, Kościół czy coś – „nieumiejących nauczać”. Tym nieumiejącym byłem dzisiaj JA! Otóż zabrałem się do naprawy odkurzacza. Po jakichś 10 latach jego użytkowania miał prawo do PIERWSZEJ usterki, objawy jego niedomagań wskazywały, że przyłącze sieciowe zwane po prostu kablem na samym końcu (wewnątrz obudowy) przy zwijaczu się wymechaciło, upaliło i odkurzacz raz załapał, raz nie chciał – tak bywa, gdy przewód jest miętoszony, zwijany, rozwijany po kilkadziesiąt… kilkaset razy i tak w istocie rzeczy było w naszym Admiral-e firmy Zelmer. Chwyciłem za śrubokręt – jedna śrubeczka, druga, więcej nie wypatrzyłem, to próbuję ustrojstwo rozpołowić, a tu DUPA. Coś nadal trzyma i nie wiem co, tzn domyśliłem się, że są jeszcze jakieś śrubki ukryte pod dużym, jednoczęściowym klawiszem załączającym odkurzacz oraz zwijacz przewodu, więc próbuję ten kawał plastiku ściągnąć, lekko podważać no i kolejna DUPA, bo nijak po dobroci ten klawisz nie chciał się „odspoić” od reszty odkurzacza, można by co prawda w takich przypadkach „zrobić rozpęd” zacisnąć zęby, użyć większej siły, ale… no właśnie, jest pewno „ALE”, bo z doświadczenia wiem, że nadmierna siła przyłożona w niewłaściwym miejscu często kończy się tym, iż dane urządzenie (lub jego element) zostaje trwale zmodyfikowane i tak mogło też być z owym odkurzaczem… Mógłby wyglądać chujowo 🙁 Zaświtało mi w głowie, że takich odkurzaczy w naszym kraju są pewnie setki, albo tysiące i ktoś na pewno miał ten sam orzech do zgryzienia – JAK SIĘ DOSTAĆ DO ŚRODKA? A że orzech był ciężki do zgryzienia, to pewnie gdzieś na forach się tego próbował radzić… No to cyk, idę do kompa, wpisuję model odkurzacza, firmę, początek frazy brzmiał „jak rozkręcić…” i JEST 😀 BINGO!!! Ktoś też się z tym męczył, zadał na forum takie pytanie i otrzymał odpowiedź 🙂 NOOO to pomyślałem teraz jestem kozak – idę do odkurzacza, walczę z kawałkiem plastiku zgodnie z zaleceniami jakiegoś forumowicza i… DUPA! Kolejna, już TRZECIA DUPA (czyt. niepowodzenie). Nadal nie byłem kozakiem, bo żadna szkoła na świecie nie uczy jak bezpiecznie rozbombardować wszelkie elementy łączone zatrzaskami, tym bardziej takimi, które są jak to zwykle bywa UKRYTE, w 99% NIEWIDOCZNE i skąd zwykły zjadacz chleba ma wiedzieć z której strony pociągnąć, podważyć, żeby czegoś nie upierdolić??? Trzeba by mieć rentgena w oczach, albo pracować w fabryce jako monter odkurzaczy :/ Ileż ja tam przy odkurzaczu chuji, kurew itp wykrzyczałem z myślą o niezwykle pomocnym forumowiczu, którego rady okazały się nie warte kopnięcia w dupę. Kolo z lekką niechęcią, bo podobno temat rozpoławiania tego modelu był już wałkowany wiele razy udzielił po raz ostatni wskazówek – oto one: >>> „Przycisk zdejmiesz podważając odpowiednie jego zatrzaski, które znajdują się między przeciskiem, a obudową w odległości mniej więcej 1 cm od kantów obudowy” <<< ....KURWA MAAAĆ ten przycisk jest cały jakby wdeptany w obudowę, a jego zewnętrzny obrys ma 60 centymetrów!! To skąd do kurwy nędzy mam wywnioskować z której strony, w jakiej płaszczyźnie mam podważać i w ogóle co ten "artysta" miał na myśli pisząc 1 cm od kantów obudowy? Tam się można z każdej strony dopatrzeć "kantów obudowy!!" :/ Podważałem oczywiście z niewłaściwej strony, bo tak to jest jak jakiś PAJAC z łaski wytłumaczy i o dziwo puściło, bo siłowałem się tęgo, a można było się nie siłować wcale i nie ryzykować, że coś trzaśnie, gdyby jak chłopu na miedzy było wyjaśnione, ale SKĄD.. Mundzioł pewnie miał jakiś limit liter w neostradzie i nie chciał się zbytnio rozpisywać. Na przyszłość gdy komuś zachce się zajrzeć do Admiral-a i nie będzie wiedział jak, to wyjaśniam łopatologicznie: Przycisk ów trzyma się obudowy w czterech miejscach. Z tyłu odkurzacza (tam gdzie wystaje taki drucik z wtyczką) są dwa ledwie widoczne ZACZEPY - tu się nic nie podważa, bo dwa zatrzaski znajdują po przeciwległej stronie zaczepów, czyli PATRZĄC Z GÓRY ok 3cm od jednego i drugiego boku odkurzacza.. Żeby je wyczuć trzeba przycisk nacisnąć na samym tyle odkurzacza, wtedy szczelina po przeciwnej stronie zrobi się nieco większa i tam należy wpasować cienki nożyk, śrubokręt, zatrzaski wyczuć (zlokalizować) i lekko śrubokrętem na przód (tak aby zatrzask odgiąć na zad - do tyłu). Gdyby tegoż odkurzacza przyrównać do samochodu, w którym nie wiadomo jak otworzyć bagażnik, to analogicznie bagażnik ten otwiera się odwrotnie niż to zwykle bywa, bo "zawiasy" są na samym tyle, a zamka trza szukać tuż przy tylnej szybie. Eh... złośliwość rzeczy martwych :/ Sprzęt naprawiony, a ile nerwów przy tym...

34
44
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Ludzie to mają ciasno w dyniach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Uwierz że więcej męki przysporzyło mi przeczytanie tego tekstu niż Tobie naprawa odkurzacza…

    1

    1
    Odpowiedz
  3. @1 Nie! Nie uwierzę, bo naprawa trwała kilka godzin!!! W międzyczasie były przerwy na ochłonięcie, szukanie sposobów dotarcia do wnętrza, potem szukanie MacGyver-owskich metod lokalizacji przerwanego/upalonego miejsca w żyle przewodu, tak więc zanim „rozkroiłem pacjenta” to było tylko KURWA-KURWA-KURWA, a miałem oprócz walki z odkurzaczem też kilka innych stresorów, więc każdy kolejny był ostatnią rzeczą, której bym sobie życzył. Poszłoby to gładko, gdyby tamten internetowy „pomagier” nie był taki mało precyzyjny i oszczędny w słowach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja tam się z tobą zgadzam. odkurzacz odkurzaczem – można powiedzieć, że to tylko pierdoła, ale ty się z tym męczyłeś kupę czasu. prawda jest taka, że żyjemy w takich czasach, w których nikt nit chce już nikomu pomagać, tylko najlepiej żeby wszyscy pomagali jemu/jej. wszyscy wychodzą z założenia, że jak oni coś potrafią to każdy potrafi, a jak sami czegoś nie umieją to jest absolutnie normalne i najnaturalniejszym jest, że należy im pomóc. nawet jak już ci ktoś coś zacznie tłumaczyć to tak lakonicznie żebyś jak najmniej z tego zrozumiał. no cóż, dzisiaj ludzie podchodzą do siebie jak do konkurencji i należy im raczej przeszkadzać niż pomagać, a ci, którzy pomagają wkrótce stają się frajerami, murzynami i służącymi innych, którzy się muszą wygodnie w życiu ustawić bo robić się nie chce.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ja jebie… skąd ja to znam, tydzień temu z ojcem próbujemy scalić silnik + sprzęgło pośrodku + skrzynia. Mówię mu – ta tulejka od sprzęgła ma takie dwa wcięcia na zewnętrznej stronie, do czego to ma być? Odpowiedź – nie zawracaj mi tym głowy, tylko się skup na tym(noo cośtam akurat robiłem). To jest do rozkręcenia sprzęgła. – OKEJ… Weszło wszystko, bebechy itp ale po tym jak skręciliśmy wszystkie 4 główne śruby i niby miało być ok, ojciec chciał obrócić kluczem silnik. Ni chuja! Odkręciliśmy na powrót trochę śruby, dalej nic. Rozpołowiliśmy z powrotem i co? To nie było kurwa cośtam, tylko to były znaki jak trafiać. Ja jebie, tuleja od sprzęgła się nagięła i chuj 😉 A męczyliśmy się z tym ze 2 godziny..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przeczytałem tylko słowa z dużej litery, po przeczytaniu komentarzy utwierdziłem się w przekonaniu, że nie warto reszty..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @5 a ja czytam tylko tytuły twoich wyssanych z palca opowieści, bo wiem że masz we łbie tak zryte, że się w żołądku przewraca w trakcie czytania i to co tu ostatnio naodpierdalałaś to przechodzi ludzkie pojęcie. Główną bajkopisarką na chujnia.pl od pewnego czasu stała się jedna niedorobiona pannica z filmowych wilkowyj – Wioletta S.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 Nie wiem skąd sie koleś urwałeś, primo jestem facetem, secundo żadnych chujni nie opisywałem, ogarnij się i idź do psychologa.
    Autor 5 komentarza

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 tak, tak… wierzę ci na słowo. Już ja znam to twoje „primo” i „secundo” pozostałe odchyły też. Taki z ciebie facet, jak ze mnie kosmita. Ciebie nawet do psychiatry nie odsyłam, bo już na to za późno. Nie grzęźnij w swoim bagnie, bo tylko czas tracisz, zresztą grzęźniesz czy nie to i tak czas tracisz. Myślisz że nie wiem kto mi pozostałe komentarze wpisał?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. U mnie w komputerze ostatnio chodził głośno dysk.Goście z forum samochodowego z działu mechanika poradzili abym wlał olej do dysku przez jakąś dziurkę,znalazłem taką pod nalepką,wlałem tam oleju do pełna(radzili smar „tawot” do zawiasów ale zastosowałem olej spozywczy,jeden chuj).Podłączam,jest,upragniona cisza!Tyle że teraz wogóle nie chce działać.Więc masz rację że niektórzy nie chcą pomóc.I to był 1000 GB! Teraz musze go otworzyc i wyczyscic.Ico Ty na no?Ja to mam dopiero chujnie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @8 Bez komentarza…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 11. ENKA Po pierwsze, niektóre komentarze są nie na temat a ponadto nie trzymają sie kupy-dupy. To tyle. Co do meritum sprawy – to miałem ten sam problem z odkurzaczem. Za pierwszym razem został zawieziony do mechanika, bo nie chciałem go odkurzacza uszkodzić. Po miesiącu to samo, nie mówiąc o tym , że sznur był krótszy. Znalazłem wreszcie w internecie tę stronę z opisem zrozumiałym dla zwykłego człeka i próbowałem to ustrojstwo rozebrać. Udało się. Bardzo prosta sprawa jak ktoś podzieli się swoim doświadczeniem i jeszcze potrafi to zrozumiale opisać. Wielkie dzięki.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Masz ciasno w dyni. Trzeba się było ośle zapytać na forum, skoro już na nim byłeś a nie w komentarzach obrażać komentujących.

    0

    0
    Odpowiedz