Lewackie mądrości

Wkurwiają mnie te wszystkie czarne protesty, te wulgarne okrzyki, profanacje i wandalizm. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że najbardziej agresywni uczestnicy protestów są jeszcze przez lewactwo bronieni. Wkurzają mnie tacy ludzie, którzy na zarzuty o złe zachowanie niektórych uczestników protestów odpowiadają w mediach, że druga strona też to robiła, albo, że to jest wojna, tylko my jesteśmy pokrzywdzeni, więc wolno nam wszystko. Czy gdyby w Polsce wyrzucano z mieszkań Polaków, by przyjmować do nich masy obcokrajowców, a narodowcy robili by burdy to byliby przez lewackie media tak samo bronieni? Zwolennik lewactwa nie dyskutuje z ludżmi o innych poglądach, bo w rzeczywistości nimi gardzi, jedyne słowo jakie zna to przekleństwa . Gdyby jakiś obcokrajowiec w Polsce stanął po stronie prawicy to też go zgnoją, bo tak oni rozumieją równość. Nienawidzą wszystkich dookoła, a w końcu samych siebie. Tak wygląda w praktyce ich tolerancja! Wkurza mnie, że te głupole blokują ulice miast, że każdy musi zmagać się z ich poczuciem wyższości, z ich megalomanią. Można mieć różne poglądy, ale jeśli ktoś operuje tylko wulgaryzmami, to chyba trudno takich ludzi szanować.

6
2

Bachory

A ja weszłam na to forum bo moje dzieci mnie wkurwily na wieczór i chciałam sobie zobaczyć co ludzie piszą na ten temat. Trochę mnie przeraziły komentarze ludzi… Mnie też dzieci wkurzają, męczą i denerwują ( mam bliźniaczki 2,5 roku i zdecydowaliśmy się świadomie na dzieci) ale nie uważam, że wszyscy rodzice są pojebani i ich dzieci. Jestem z wykształcenia nauczycielem i pracowałam z dziećmi i wiem jacy potrafią być niektórzy rodzice ( rozszeniowi i podli) ale jest dużo fajnych rodziców i dzieciakow. Ja czasami też się drę na swoje pociechy bo puszczają mi nerwy ale codziennie jak patrzę na moje dzieci dziękuje Bogu że je mam. Mamy z mężem wiele radości z ich wychowywania, lubimy się z nimi bawić i spędzać razem czas. Wyjeżdżamy, normalnie żyjemy, teraz będziemy budować dom. Jakoś nam się powodzi, nienajgorzej… I uważam, że moje dzieci podadzą mi szklankę wody na starość bo ja swoim rodzicom zawsze pomogę. Kocham ich bardzo, cenie ich za to jacy są i nie mogę sobie wyobrazić życia bez mojej mamy i taty. I nigdy ich nie oddam do domu starców bo za bardzo ich kocham. Ja staram się moje dzieci uspokajać w sklepie, na placu zabaw czy klatce schodowej, (są posłuszne, w miarę grzeczne i się słuchają) ale przyznaje ze w domu wariujemy, drzemy gębę na całego, ponieważ ja jestem szalona i uwielbiam wariacje. Mój mąż twierdzi że ja jestem winna za cały grajdolek w domu. A jeszcze co do „grubych” matek, ja po ciąży bliźniaczej nie mogę wrócić do swojej starej wagi ale dbam o siebie, biegam, ćwiczę, maluję paznokcie i uprawiam seks z mężem. Tak, tak bzykamy się normalnie i jest spoko, oczywiście mniej niż przed urodzeniem dzieci ale tak robimy to o dziwo….bo niektórzy myślą że jak masz dzieci to już jest przewalone na całości. Mnie też wkurzają bachory które drą się bez powodu a mamy krowy z tym nic nie robią, dzieckiem trzeba się zająć i tyle. Uważam że rodzina jest super sprawą, rodzina z dziećmi chociaż też czasem mam gorszy dzień. A panie które nie chcą mieć dzieci to niech nie mają, nic mi do tego ich sprawa, ciekawe tylko czy nie będą żałować na starość… A Ci co twierdzą że nikt im nie pomoże w starości zapewne mają kiepskie relacje ze swoimi rodzicami albo ich wogóle nie mają… Smutne.

0
8
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Bachory"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie różnisz się niczym od tych samic egoistek,które za swoje bachory zajebią

    2

    0
    Odpowiedz

Mrówki faraona

Kurwa czy jest jakiś sposób na te jebane mówki. W całym jebanym bloku są. Kupiłem jakąś pułapkę żelową i jeszcze jakiś proszek ale one tego nie jedza. Nawet sie kurwa nei zbliżają. JAK SIE TEGÓ GÓWNA POZBYĆ. Ps i jebac te kurwy ukraińskie tam z góry. Hałasują kiepy jebane „łodiedie miediedie” PFUUU !

0
1
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Mrówki faraona"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie też wkurwiają te azjatyckie jebane małpy. Ciagle dra te pierdoline ukrainskie ryje.

    0

    1
    Odpowiedz

Politycznie, delikatnie, ale prawdziwie

Boli mnie to, jak bardzo otępione, zmanipulowane i osłabione jest polskie społeczeństwo. Żeby bylo jasne – jestem z wykształcenia politologiem, który już w połowie swoich studiów zorientował się jakim syfem jest świat polityki, i jak ludzie ci są chorzy na władzę. Dlatego postanowiłem robić w życiu cokolwiek innego, i zmieniłem jazde zawodowa o 180 stopni, ucząc się samemu nauk ścisłych zamiast humanistycznych, i w ten sposób ogarnąłem życie, rodzinę, dom, psa, 3 przeprowadzki po Polsce w ciagu 10 lat i w końcu ostateczne miejsce zamieszkania.

Ale wracając do tematu – dwa lata wyżej ode mnie na studiach był świetnie zapowiadający się polityk PO, ale niestety został przyłapany przez nieoznakowany patrol Policji na parkingu paląc trawę w aucie z panem radnym powiatu, z czego później Donald Tusk grubo się w Szczecinie tłumaczył. Ten jednak wybryk pozostaje słaby w porównaniu z tym, co ma miejsce od lat w wykonaniu władzy obecnej – złamanie trójpodziału, dyktatura legislacyjna (bo tak to można nazwać), ekipa politycznych zombie i rząd stulejarzy robiących po nocach co chce, jak chce, wprowadzając prawo jakie chce, choćby najbardziej absurdalne. Ręczne sterowanie rodem z najmroczniejszych czasów ZSRR w fajnym, fundamentalno-katolickim wydaniu (taka katolicka Al-Kaida) w środku równie socjalistycznej Unii. Genialne, trzeba jeszcze tylko trochę banknotów dodrukować, bo lekko w budżecie brakuje na rozdawnictwo.

Boli mnie, wlasciwie wkurwia, ze efektem tego otępienia są wybory “demokratyczne”, gdzie mniej niż 1/3 spoleczenstwa wybiera “wladzę”, która zakłada pózniej kajdan na twarz całemu społeczeństwu, a pózniej maszeruje w marszach niosąc teksty na kartonie GŁOSOWAŁEM NA PiS, PRZEPRASZAM. Przeraża mnie to, ponieważ znam to od kuchni i od podszewki, i szczerze współczuję samobójcom, ktorzy w następnych wyborach (jesli oczywiście zostaną wybrani) przyjdą sprzątac ten syf, bo to będzie chyba niewykonalne. Posprzątanie po inicjatywie, która miała na celu zarobienie na pandemii, sprzedaży maseczek, wmówieniu spoleczeństwu ze oddychanie to przestępstwo, zamówieniu najdroższej w historii akcji transportowej najdroższym samolotem transportowym świata w imię PR, a później ustąpieniu ze stanowiska. Budowaniu przez Wojsko Polskie szpitali polowych, ktore mogłyby ratować życie ludzi, ale trzy z nich stoja niedokończone, a budowany jest juz czwarty, bo jakaś pizda (dosłownie: kobieta, pani dyrektor departamentu, wślizgująca się bez nawilżania do odbytu Pana Ministra Obrony) z MON realizuje swoje wynaturzone ambicje. Moze ojciec ją gwałcił – nie wnikam – ale ma jakąs awersję do meżczyzn i postanowiła zgładzić częsć społeczenstwa uniemozliwiając uruchomienie szpitali polowych (wśrod tych członkow społeczeństwa są także kobiety, ale ch**j tam – niech Bóg wybiera). Ktoś bedzie musiał tez posprzatać chyba największa patologię tzw. WALKI Z PANDEMIĄ, czyli pieniądze wydane na szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym – to jest po prostu straszne, jak mając w ręku cały budżet można skazywać jednych na smierć, jednocześnie mając pół tysiąca wolnych łóżek z najnowoczesniejszym sprzętem. Od razu ukrócam argumenty specjalistów ze strony władzy znających siś na medycynie katastrof – budowa tego szpitala mogłaby pokryć 3 inne szpitale polowe (3×500), wystarczająco wydolne aby przyjąc na biegu pacjentow którzy zalegają w karetkach 6h przed SOR, a pózniej umierają. Prostej matematyki nie da sie oszukać.

Wszystkie, pomniejsze ruchy tzw. władzy pomijam – manipulowanie mediami, której to manipulacji nie powstydziłby się Goebels, któremu to ten sport wychodził całkiem nieźle, podnoszenie podatków i wdrażanie nowych w czasach PANDEMII (lepiej już dobijcie to społeczeństwo mizerykordią), wymieniam:

1. Podwyżka podatku od nieruchomości
2. Podatek handlowy (nowy)
3. “Podatek od deszczu” – podniesienie stawki
4. Opłata przekształceniowa na rzecz OFE (nowy)
5. Podatek tzw. cukrowy (nowy)
6. Podatek od alkoholu w małych pojemnikach (0,2 litra i tp) – nowy
7. Opodatkowanie społek komandytowych (nowy) – wchodzi od 05.2021
8. Ograniczenie ulgi abolicyjnej;
9. Utrzymanie podwyższonych stawek VAT;
10. Wbrew wyrokowi TK, utrzymanie obecnego poziomu kwoty wolnej.

I jeszcze kilka pomniejszych, jakże mało szkodliwych dla narodu ruchów.

Wpadł mi też w oko ostatnio niezły mem, to już w temacie tzw. strajku kobiet. Kurwa, to nie jest żaden strajk kobiet, tylko wylanie się rzygowin które społeczenstwo miało w zołądku po samo gardło na katopsychozę jakaąfunduje nam demokratycznie (?) wybrana tzw. władza, która gwałci wszelkie zasady demokracji, na każdym możliwym kroku, z pełnym uśmiechem na twarzy (ryju?).

Otoż mem ten głosi: “WYPIERDALAĆ to wylgaryzm, ale ZAPIERDALAĆ za miskę ryżu to wyraz troski o społeczenstwo”. No tak w punkt, ze wszystkie inne hasla nabazgrane na kartonach po pizzy bledną, więdną i są słabiutkie.

Więc Polskie, drogie Społeczeństwo:
1. Nie Twoim obowiazkiem jest wybierac złe ze złego. Idź głosować, ale jeśli nie masz na kogo, oddaj nieważny głos. Nie oddawaj pola zdrajcom, manipulantom i sprzedajnym sługusom;
2. Zrozum wreszcie, drogie Społeczeństwo, ze Tobie nie trzeba dawać Twoich własnych pieniędzy (na każde rozdane 500 PLN przypada 400 PLN kosztów – także z Twoich podatków), lecz wystarczy Cię nie okradać – proste?
3. Myśl samodzielnie, ucz się, wyciagaj wnioski z doświadczeń innych – tego najbardziej boi sie każda opresyjna władza zagarniająca wszystko dla siebie i interesów tych, ktorych chroni, w tym akurat przypadku konkretnym są to:

1. Instytucja kościola katolickiego i wszyscy pedofile w jego szeregach, skutecznie chronieni i pielęgnowani od dekad;
2. Instytucja pod nazwą Rydzyk Incorporated & CO (oooo żesz, ależ on musi mieć teczek na każdą władzę po kolei, szczególnie na obecnego miłosnika kotów, że pieniądze z kieszeni podatnika płyną tak szerokim strumieniem na kompletne absurdy)

I to w sumie byłby koniec listy, gdyby nie to, że jest tego dużo więcej. Ale Kowalski nie zajarzy, nie pomyśli samodzielnie, tylko poczeka na to, co przeczyta na pasku w TVP. Gratuluję.

Pozdrawiam wszystkich wkurwionych na PiSLAM. GL!

2
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Politycznie, delikatnie, ale prawdziwie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja jestem wkurwiony na PiS.

    1

    0
    Odpowiedz

Stereotyp

Powiem krótko: wkurza mnie niewiarygodnie panujący obecnie w mediach stereotyp mężczyzny. Wystarczy włączyć byle jaki serial lub reklamę,by dowiedzieć się,że każdy facet to tyran lub głupek,który bez pomocy żony nic nie załatwi.Nie wspomnę już o notorycznym promowaniu poglądu,jakoby kobiety były na każdym rogu prześladowane.Tymczasem jest dokładnie na odwrót,to faceci na policji i w sądach są z góry uważani za winnych,a na uniwerkach kobiety dostają punkty za samą płeć.Niedługo samo bycie facetem będzie złe i szowinistyczne.

3
0

Zapleśniałe pomidory w kanapce

Cześć wszystkim

Kupiłam ostatnio kanapkę na stacji wracając z zakupów, bo byłam mega głodna. Po kilku gryzach mój język wyczuł jakieś futerko z galaretką. Wyplułam kęsa do chusteczki i zacząłem oglądać co tam jest, co to było. Okazało się, że na stacji sprzedają pomidory z pleśnią. Co o tym sądzicie? Zrobiło mi się niedobrze. Jak to może być, żeby takie rzeczy robić. Jestem mega zdenerwowana!

0
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Zapleśniałe pomidory w kanapce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na Twoim miejscu wysadziłbym tę stację w powietrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Łykaj tylko to białe pleśń wypluwaj

    2

    -1
    Odpowiedz

Mama i moje pieniądze

Witam wszystkich, za trzy miesiące mam 18 lat. Chodzę do technikum i idzie mi bardzo dobrze, mam dobre oceny, zachowanie i moje relacje z rówieśnikami oraz nauczycielami są bardzo dobre. Wszyscy mówią, że mam łeb do interesów tylko nie moja mam. Zawsze jak próbowałem otworzyć swój „biznes” np. odsprzedawanie butów to słyszałem tylko: przestań, po co ci to, będziesz żałować itp. No kurwa nic jej nie przegadam. Nawet jak zacząłem zarabiać na tym fajną kasę to kurwa nie, serio nawet mi nie pogratulowała. Jutro miałem jechać po motocykl, byłem ugadany z gościem, wiecie łatwa i szybka kasa, ale co? gówno nie mogę wydać swoich pieniędzy

0
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Mama i moje pieniądze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W wieku 18 lat biznes to możesz otworzyć co najwyżej łomem.

    2

    1
    Odpowiedz

Studia techniczne w czasie pandemii

Siema, to mój pierwszy wpis, ale do rzeczy. Jestem na drugim roku studiów – elektronika. Kierunek mi się podoba, z resztą na codzień się tym interesuję,
projektuję własne urządzenia ukończyłem jedno z lepszych techników na tym kierunku w Polsce z dobrymi wynikami, później nie miałem problemu ze znalezieniem pracy na wakacje, więc przynajmniej jestem na codzień z technicznym obejściem w tej dziedzine. Problem pojawił się na studiach- masa ludzi z liceum, z różnych miast i miasteczek, szybko połapaliśmy się w grupki. Pierwszy semestr- powtórka szkół średnich nic wymagającego, wszyscy zdali. Drugi semestr, pierwsze laboratoria i bęc ! E-nauczanie. W sumie to z laboratoriów nie było tragedii każdy coś tam ogarniał, sprawozdanie jedno na tydzień, indywidualnie każdy. Spoko, później egzaminy, też wysoka zdawalność. I nagle wkraczamy na 2-gi rok, a tam przedmioty których nazwy przyprawiają o zawroty głowy. Cztery laboratoria na tydzień, sprawozdania w grupach. Nie jest to wielkim zaskoczeniem, że osoby po liceum nie ogarniają, ale kurwa. Są zajecia on-line prowadzący się pyta czy wszystko jasne, i cisza… wszyscy rozumieją. Jako, że jestem po technikum to pojęcia typu: admitancja, transkonduktancja, reluktancja obce mi nie są. Później po zajęciach trzeba się zabrać za sprawozdanie, i zaczynają się typowe wymówki – nie teraz bo zmęczony, bo o 10 rano to za wcześnie itp. I jak już się uda w końcu jakoś pracę ustalić to wygląda to mniej więcej tak: Jeden uzupelnia tabelkę – wpisuje imiona i nazwiska. Drugi czeka bezczynnie 15min po czym stwierdza, że prowadzący tego nie wytłumaczył, i on tego nie wie jak trzeba zrobić. Zawsze wtedy odpowiadam-jak czegoś nie rozumiesz to mogę wytłumaczyć… Nie koleś stwierdza, że nie umie i fajrant. W dużej mierze te sprawozdania robi się tak, że trzeba coś policzyć ze wzorów. Nie zawsze jest to takie proste, ale ktoś kto choć raz w życiu trzymał podręcznik do matematyki by sobie poradził. A tu koleś mówi , że nie wie… po czym otwieram skrypt od prowadzącego… i jest wzór, do obliczeń, kurwa pogrubioną czcionką pisze jak byk… to chłopie nie wiesz czy nie widzisz, ci sie nie chce. Robimy cztery sprawozdania w tygodniu, – inaczej ja robię wszystkie, a reszta tylko biadoli w kółko, że ojojoj to takie trudne, ty to rozumiesz bo jesteś po technikum, ojojoj 20:00 czas spać… ale oczywiście jak ja zapierdalam z tymi sprawkami, plus uczę się na bieżąco nowych rzeczy to ci pytają się: kto gra w amonga, ale się ostatnio uśmiałem, ale śmieszny film widziałem. Wtedy pytam, a może byście mi pomogli ze sprawozdaniem, jak czegoś nie rozumiecie to zapytajcie się prowadzącego, ja też wam chętnie pomogę. Nie kurwa dla nich to za trudne, prowadzący, źle tłumaczą, i za dużo wymagają… Jak są zajecia to grają sobie w gry, a później nawet notatek nie maja. Powiedziałem sobie w końcu dość i od teraz każdą pracę podpisuję tylko za siebie, jak będą prosić o pomoc w egzaminie to nie pomogę. Koniec z produkowaniem inżynierów za frajer. Jak chcesz mieć tytuł naukowy to trzeba zapracować. Ciekawe co z takich mapetów wyrośnie, jak ci ludzie w życiu multimetru w życiu nie widzieli. Potem takie cepy wpisują sobie wykształcenie wyższe w CV, i za mniej niż 6k/mc to mi się nie opłaca… a kurwa rezystancji zastępczej policzyć nie umie. Ciekawe pokolenie się zapowiada, bo dochodzę do wniosku, że te roczniki licealne- 2000/2001 to się przyzwyczaiły już, że jak jest coś do zrobienia to w nocy przychodzą krasnoludki i to magicznie robią. Koniec ktoś z takim podejściem nie powinien myśleć o sobie jako per. Przyszły inżynier. Wiem,że przydługawo, i temat opisałem bardzo ogólnikowo, ale z narury jestem cierpliwą osobą, i nie przywykłem do uzewnętrzniania frustracji w ten sposób.

3
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Studia techniczne w czasie pandemii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zamiast się wkurwiać powinieneś się cieszyć. Coraz więcej debili, a Ty mądry? Extra, wyróżniasz się, łatwiej znajdziesz pracę, lepsza stawka, miasta/kraje do wyboru do koloru. Tam samo z pedałami/białymi rycerzami/incelami. Im więcej takich tym Ty jako konkretny gościu masz łatwiej na rynku matrymonialnym. Nima tygo złygo / Wrisko wr-zmoźna lecz z ostroźna 😉

    1

    0
    Odpowiedz

Pracowniczy lot nad kukułczym gniazdem

Od półtorej roku czuję się jak w środku fabuły „Lotu nad kukułczym gniazdem”. To jedna z moich ulubionych książek, niestety daleko mi do głównego bohatera.
Pracuje ze mną kobieta, lat 64, która nie chce odejść na emeryturę- typ „wiem i zrobię wszystko lepiej od innych”. Potrafi zostawić po sobie śmieci i czeka, aż ktoś (czytaj Ty jako młodzik) je wyniesie. Jeśli w przypływie buntu ich nie wyniesiesz (bo to przecież nie Twoje śmieci)- usłyszysz pytanie zadane głosem mrożącym krew w żyłach „Czy zamknęła Pani wiadro z odpadami?”

Jako, że mamy XXI wiek większość rzeczy w pracy robimy na komputerze, który jest obcym (po)tworem w oczach tej kobiety. Kolejne pytania- „Czy wyniki są już wypisane? Czy wydrukowane?”. Pokazywanie swojej „wyższości” na porządku dziennym- Ty pracujesz tu krótko, o wiele krócej, dlatego będzie traktować Cię „z buta”, jesteś chłopcem na posyłki i nie próbuj zadzierać nosa.

Każdy kto jest wyżej w hierarchii znalazł się tam, według Pani X, dlatego że miał znajomości, koneksje. Nie dlatego, że może ciężej pracował i więcej umie, bo w przeciwieństwie do niej nie przesiedział 40 lat robiąc w kółko to samo, bez żadnej chęci nauki nowych rzeczy.

Siostra Rached wyjęta rodem z powieści, nawet maluje usta na podobny kolor.
Wczoraj stwierdziła, że dostała oświadczenie lekarskie o zdolności do pracy na kolejne dwa lata i z uroczym, ohydnym półuśmieszkiem dodała: „chyba tyle nie popracuje, chociaż kto wie, kto wie” i patrzyła na reakcję ludzi.
A ja siedzę obok, czując się jak bohater książki, ale na pewno nie McMurphy- on się przynajmniej buntował.

I tu pytanie do Was- jak sobie radzić? Czy może dla zachowania resztek zdrowia psychicznego poddać się i złożyć wypowiedzenie?

1
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Pracowniczy lot nad kukułczym gniazdem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie poddawaj się! Powinnaś pewnego pięknego dnia zjeść dużo gazopędnych produktów. Postaraj się spożyć je o takiej porze, żeby puścić cichacza (albo kilka), kiedy nadejdzie pora wyniesienia śmieci. Stara raszpla siedząc w smrodzie czym prędzej sama wyniesie śmieci, żeby tylko osoba która przypadkiem wejdzie do pokoju nie posądziła jej o emisję gazów. Nie sądzisz też chyba, że poskarży się przełożonemu, że dokonała tego jej młodsza koleżanka. Szef czy szefowa w najlepszym dla niej razie wyśmieje ją albo spojrzy w charakterystyczny sposób (bynajmniej mało dla niej sympatyczny), a w najgorszym odeśle do psychiatryka. Nikt nie uwierzy starej babie oskarżającej młodą laskę o zepsucie powietrza w pokoju. Tylko nie przesadź, bo się babsko udusi i będziesz miała koszmary. Nie musisz dziękować.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie jest taka zła. Ja bym się z nią dogadał, ale mam 39 lat. Wiesz ile różnych kurew w życiu zawodowym już spotkałem?

    1

    0
    Odpowiedz

To chyba obsesja

4 rano, 13 grudnia. Od mniej więcej 7 godzin siedzę i nie wiem co ze sobą zrobić. Całe życie nie mam pojęcia co ze sobą zrobić, 29 pierdolonych lat. Nie wiem nic. Nie rozumiem nic. Po za jednym, jednego jestem pewien w stu procentach. Jest pewna brunetka. Wygląda jak anioł na tle tego śmiesznego i nic nie znaczącego świata. Gdy zamykam oczy widzę jej twarz, gdy wstaje rano myślę o niej, gdy zapominam o całym syfie mojego życia i tego co widzę dookoła widzę jej obliczę. Zaczarowała mnie, to głupie i śmieszne, ale od kilku lat każde moje marzenie, każda moja myśl gdy wstaje rano i kładę się spać jest związana z nią, nienawidzę siebie za to ale nie potrafię tego zmienić. Czytałem redpille, blackpille, uodporniłem się na zagrywki kobiet, potrafię każdą sobie obrzydzić i mieć ją gdzieś, po za tą jedną. Nie wiem czy istnieje Bóg, czy inna siła wyższa, ale jedyne o co proszę każdą siłę sprawczą i wyższą na tym świecie to jej miłość. Prawo przyciągania, przeznaczenie… co by nie było na tym świecie, w tym kurwidołku jedyne czego pragnę to jej oczy uśmiechające się do mnie codziennie. I nie potrafię tego zmienić, nie chce nawet. To jest ta jedna kwestia której pożądam gdy gasną wszystkie światła i każdy odchodzi w swoją stronę. Moje jedyne pełne marzenie i chęć do życia. Nic materialnego, nic wywyższającego mnie na tle innych, nic do chwalenia się i popisywania. Nic z tych rzeczy mnie nie obchodzi, wszystko mnie jebie. Jedyne czego w życiu pragnę to być z nią. To normalne, każdy marzy o kimś, każdy pragnie miłości i spełnienia… ale 99% ludzi wyrasta z tego w młodości i nie skupia na tym całości swoich myśli. A ja za chwilę przekroczę 30 i nie potrafię sobie z tym poradzić. Jak debil, jak kompletny kretyn. Pomyślicie pewnie co w tym dziwnego, powiedz jej o tym i może się uda… nie uda się. Ona jest przepiękna, a ja jestem brzydki. Ona może mieć każdego, ja potrzebuję tylko jej. Gdybym miał wybrać: wszystkie kobiety które mi się w życiu choć przez chwilę podobały czy ona, to nie wahał bym się ani chwili. O materialnych rzeczach nawet nie wspominam bo mnie nie obchodzą, mam wyjebane we władzę, miliardy i miliony. Nic nie przyniosło mi w życiu ukojenia, nic po za jej wzrokiem. Ale jej wzrok mnie nie dostrzega, jej wzrok nigdy nie był skierowany w stronę mojej duszy, nigdy nic nie zaiskrzyło i nie zaiskrzy.
Chryste, daj mi o niej zapomnieć, uwolnij mnie od niej. Nie chce o niej myśleć, niech da mi spokój. Wczoraj ją spotkałem, jej twarz będzie mi towarzyszyć przez następne kilka tygodni gdy tylko zamknę oczy, już wiem o tym. Ona nawet mnie nie dostrzega. Nic nie mogę na to poradzić, choćbym chciał, choćbym skupił wszelkie moje myśli na czym innym to przy każdej chwili rozluźnienia będę miał jej twarz przed oczami. Kurwa dlaczego los pokarał mnie mordą bazyliszka, bajerką ostatniego śmiecia i duszą jebanego Wertera, który po nocach wzdycha do dziewczyny która nawet nie wie o jego istnieniu. Czy ja w poprzednim życiu zawiniłem komuś tak mocno że teraz muszę pokutować? Co zrobiłem nie tak, gdzie popełniłem ten błąd?

Już piąta, chcę iść spać i się nie obudzić, a wiem że wstanę, wstanę i jej pierdolona twarz będzie pierwszą rzeczą o której pomyślę po przebudzeniu. Kurwa.

0
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "To chyba obsesja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też tak miałem Bartek, coś koło 2 tygodni, później wyobraziłem sobie, że kiedy ja o niej tak ciągle myślę, zależy mi, nie wychodzi z głowy, ona w tym samym momencie opierdala soczystego kabana nowo poznanemu na siłowni energicznemu dobrze ubranemu dżentelmenowi, i to z takim zaangażowaniem jakiego nie miała nawet przy wymagających projektach podczas studiów. Po takiej krótkiej terapii mi przeszło i 2 tygodnie później miętosiłem nowo poznaną 10 lat młodszą koleżankę z sąsiedniej dzielnicy, a tamta z moich myśli pojawiła się później tylko dwukrotnie w mojej głowie, raz podczas załatwiania się w galerii handlowej, a drugi raz podczas sprzątania po swoim psie na jednym z gdańskich osiedli. Jak najszybsze dobranie się do innej pozwoli na zapomnienie o tamtej. Pozdrawiam, Henryk Bób

    1

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Problem z wynajęciem normalnego miejsca - chciwi wynajmujący | W podstawówce, gdy uczęszczałem do 6 klasy | Najpracowitsi ludzie świata | Przez was kiedyś nie będzie niczego ! | WC | "Ależ ja chce !" | Zawiść starych ludzi. | Śmierć królowej Elżbiety | Syf na drodze | Koronawirus - jest go więcej niż podaje się w mediach | audio ''nowoczesnych'' TV | Problem z dziewczyną | Co jest licznikiem pracowitości? | Kosmiczne ceny wynajmu mieszkań. | Brak popędu | Nazwy firm, które zaczynają się małą literą | Wszechobecna depresja | Internet, youtube, instagram. | Właściciele nieruchomości bez szacunku do nowego i wypłacalnego lokatora | Polska mentalność cebulowa | PiS - partia dla idiotów | Nikt mnie nie zaprasza. Co gorsza nikt mi nie chce powiedzieć DLACZEGO ! | Czy macie się czym chwalić? Przy obecnych cenach? | Brak logowania na chujni | Dziwne zjawisko otyłości | YouTube - brak widocznej ilości łapek w dół | Hobby ojca | szczyle | Niechęć do brody | Zakończenie działalności kanałów | Codzienna grzybnia | Picie w naszym kraju | Stacja benzynowa i lekarze bez umiejętności | Przysięga | Kategorie | Oszustwo w sieci | Brak życia towarzyskiego 2 | Dla mnie polka się nie liczy. Chcę mieć żonę, za Ukraińskiej granicy. | Spermiarze i białorycerze | Strach przed przyszłością | Odpad genetyczny | Kula u nogi | Nienawidzę lata | Zmarnowana mlodość | Wieczne gadanie | Za dużo dziewczyn do wyboru | Tanie rzeczy | Cebulandia | Facet zapomniał o moich urodzinach