Problem z wynajęciem normalnego miejsca – chciwi wynajmujący

Czy da się w tym kraju normalnie gdzieś mieszkać a tanio?

Wszystkie tanie wyglądają jak najgorsze speluny dla meneli, z meblami ze śmietnika,
a ścianami: osbkórnymi, zagrzybiałymi, obharkanymi.

Z kolei te droższe to aż 2/3 pensji.
W dodatku właściciele naliczają sobie płatne z góry media w wysokości kilkuset złotych (a potem nadwyżki nie będą chcieli oddać).
Umowy na 10 stron. I masz być bez długów, ale za każdą podniszczoną rzecz – i to wskutek normalnego używania – zapłacisz krocie.

I niezależnie od tanio/drogo:
Każdy wynajmujacy ma szereg wymagań dla potencjalnego najemcy:
Ja czasem nie jestem w stanie się spytać o to po co dzwonię, dopóki nie odpowiem na 10 różnych pytań O SPRAWY OSOBISTE !!!
Płacę to wymagam, ale nie… wg nich muszę mieszkać sam, bez nikogo, bez żadnych zwierząt, nie imprezując, i najlepiej żeby mnie tam w ogóle nie było a żeby hajs im wpadał…

Niestety, jestem w sytuacji życiowej, gdzie nie jestem w stanie ani u nikogo z krewnych mieszkać ani na własnym (bo mnie nie stać).

Czy jest tu ktoś kto mieszka w dość drogim/swoim miejscu?

3
1
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Problem z wynajęciem normalnego miejsca – chciwi wynajmujący"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Człowieniu, nikt ci nie każe wynajmować. Nie pasują ci warunki, to jest wiele innych możliwości – przytułki, noclegownie, można pod mostem, w kartonie po telewizorze, a jak lubisz kontakt z naturą, to idź do lasu, do szałasu.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Piszesz do osoby, która wychodzi/wyszła z bezdomności.
      Wszystko co napisałeś to przerobiłem w latach 2018-2019 i w marcu bieżącego roku.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Mieszkałem jeszcze na ławkach w parku i pod sklepami, i na ławach autobusowych; + sypiałem po autobusach.
      Jednak chciałbym dla odmiany coś normalnego a zarazem na tyle w rozsądnej cenie, bym nie musiał na nowo tego przeżywać.

      Jednak tobie życzę tej rozrywki, skoro tak zalecasz to.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Dobry Jezu, gdzie Ty najmujesz te kwadraty? To jakieś jedno miasto czy ciułasz po całym kraju? Pytam bo na kilkanaście najmowanych miejsc w różnych częściach Polski, kilka pokoi i kilka kawalerek ani razu nie miałem jakichś dziwnych pytań osobistych, ani wyciągów z konta, ani pytań od długi ani nic takiego. Zawsze jest tylko pytanie czy jestem palący bo jakby tak to albo balkon albo poza mieszkaniem, na ile chciałbym nająć bo im zależy na długim terminie i tak ze dwa razy z ciekawości przy wesołej gadce czym się zajmuję i tyla. Raz pamiętam, że powiedział ziomuś – „Proszę Pana, ale umowa na minimum rok. Ok, ale wypowiedzenie miesięczne nas wtedy obowiązuje. Coś tam zaczął jęczeć to mówię, że przy obecnie srogo pojebanych czasach, jak sam Pan doskonale wie jakieś zabezpieczenie będzie dobre dla obydwu stron bo wiele się zmienia czasem z dnia na dzień. Zróbmy więc przy rocznej umowie wypowiedzenie dwu miesięczne, 2 miesiące to sporo na znalezienie nowego najemcy gdybym chciał szybką czmychnąć. Wtedy już nie jęczał i zapytał kiedy chciałbym wejść (do mieszkania, a nie w niego). A tak to zawsze umowa na rok lub czas nieokreślony, kaucja za jeden miesiąc i wypowiedzenie miesięczne dla obydwu stron i tyla, bajabongo, tak lubię najbardziej – czas nieokreślony + wypowiedzenie 1 mc. Przestaje ci Pasować, znikasz, wprowadza się chujowy sąsiad, znikasz, fajna okazja daleko, znikasz, próby gwałtu przez sąsiadkę, znikasz i tak wiele wiele innych czynników dlatego naprawdę lubię najem i nie mam ciśnienia na własność, a jak już będę wiedział gdzie zaszyję się na dłużej to se coś kupię bo to ledwo 3 mieszki u Mesia w zakładzie. Wy się z tego śmialiście, a ja wziąłem 3 stówki i poszedłem tam gdzie trzeba.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. W Małopolsce.
      A ty?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Tak jak napisałem, zbadałem już kilka części Polski. Najmowałem w Krk, Kato, Wrocku, Gdyni, Warszawie, Olsztynie i Szczecinie. W żadnym wymienionym przypadku nie byłem w ogóle sprawdzany. To sam im się kurwa dziwie, że wszystko na piękne oczy, a wejdzie jeden chuj z drugim, przestanie płacić, zamki se zmieni i jak będziesz pukał żeby ci otworzył to usłyszysz tylko przez drzwi wesoły śpiew i grę na gitarze „Hyc o podłogę, dziecko kurwa bęc, i hyc o podłogę…”

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Sąsiadka próbowała Cię zgwałcić? Hm, a miała wygoloną?

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Zapraszamy do baraków Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, czynsz tylko 500 zł, ale nikt nie będzie cię o nic pytał ani ci przeszkadzał, bo za ścianą napierdalają maszyny, a wszyscy śpią kamiennym snem.

    0

    0
    Odpowiedz

W podstawówce, gdy uczęszczałem do 6 klasy

Witajcie, gdy uczęszczałem do podstawówki do 6 klasy to w toalecie szkolnej przebijałem takie srebrne wężyki, które łączą spłuczkę ze ścianą i po przebiciu tryskała woda.

Wiele takich przebiłem i przez to wybuchła afera i nawet Andrzejek czyli takiej imprezy nie było przeze mnie. Na dodatek dyrektorowi coś odbiło i nawymyślał głupot na kilku chłopaków z mojej klasy, że to oni mnie do tego zmuszali.

To nieprawda, że mnie do tego zmuszano, bo robiłem to w pełni z własnej woli – a jednak dyrektor twierdził, że to te osoby mi kazały to robić. Co mu odbiło?

Oczywiście żałuję przebijania rurek czyli wężyków i mam nadzieję, że te osoby na które dyrektor nawymyślał pierdół uwierzą w to, że dyrektorowi coś odjebało, a nie ja na nich nawymyślałem złych rzeczy.

Bo nie ja nawymyślałem, tylko dyrektor, ale te osoby uważają że ja.

1
4
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "W podstawówce, gdy uczęszczałem do 6 klasy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zamiast przebijać te wężyki trzeba było od najmłodszych lat pić whisky, kraść krokodyle, obsrywać kible, wycierać gluty o lustro w windzie, jeździć bez biletu i wkładać nauczycielom kwity do niszczarek i podpierdalać im papierosy, mleko z lodówki i kawę, napoje…i nie zapominać o cukrze… dziś miałbyś własną willę, najnowszego mesia, sączył whisky i śmiał się ze stulei wpierdalających mielonkę i chlejących litrowe mocne w PET.

    1

    0
    Odpowiedz

Najpracowitsi ludzie świata

Ja bardzo dużo pracuję, a bardzo mało zarabiam, a czasami/często to nawet nic.
I sęk w tym, że przez to ludzie postrzegają mnie jako nieroba.
Stąd pytanie: Czy tylko pieniądze są miarą pracowitości?
Jeśli tak, to sportowcy i aktorzy i politycy i kler to najpracowitsi ludzie świata XD.

2
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Najpracowitsi ludzie świata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pij siku wilka – będziesz miał kochanek kilka.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Pij siku lisa – pozbędziesz się syfilisa.

    1

    1
    Odpowiedz

Przez was kiedyś nie będzie niczego !

Współcześni ludzie, myślą, że wszystko będą mieć zawsze: że woda leci z kranu, że jedzenie jest ze sklepów, i że paliwo jest nieskończone, a gaz bierze się z próżni; „bo im się należy, bo płacą”.
Podobno za 50 lat nie będzie niczego, bo wszystko teraz ludzie używają bezmyślnie.
Dobrze, że są podwyżki cen, bo to może was czegoś nauczy, egoiści…

4
6
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Przez was kiedyś nie będzie niczego !"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Umiejcie uargumentować minusy.
    Jestem otwarty na dialog o ekologii.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Ja się z Tobą zgadzam, a ci co dają minusy to debile. I to dlatego że są kretynami to Cię minusują. Pozdrawiam.

      1

      1
      Odpowiedz

WC

Mam dość wstydliwy problem, mianowicie: ciągle muszę chodzić do WC, toalety, łazienki.
Nie jestem w stanie podjąć przez to pracy na etacie, ani nawet robić większych zakupów, bo muszę w ciągu 2h kilka razy iść do toalety… I mam tak od wielu lat.

1
4

„Ależ ja chce !”

Nie lubię jak ludzie mówią, że czegoś chcą, ale nic nie robią w tym kierunku, by ich chcenie stało się realnością.
Po co więc – za przeproszeniem – pierd*lić, że się chce jak się nic nie zrobi?
Jak dla mnie to jest takie coś: „chce, ale nic z tym nie zrobie, bo ja chce, ale za darmo chce, tak by nic nie musieć robić, ale mieć”.
Puste gadanie – takie nie zdzierżę, dlatego ja nigdy nie używam sformułowania „chce”.

1
3
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "„Ależ ja chce !”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kiedyś byłem w Chorzowie u cioci i tam była taka sala do ćwiczeń i tam były takie fajne zajęcia co się można było na nie zapisać, selio, można było się na nie zapisać, na selio

    0

    0
    Odpowiedz

Zawiść starych ludzi.

Zainspirował mnie tutejszy temat o jedzeniu w MPK:

Otóż, ja nic nie jadam w MPK coś co bym komuś jakoś specjalnie przeszkadzało, a jak już jem to tylko jogurt/maślankę/wodę.
A jem tylko dlatego, że mam specyficzną chorobę, przez którą muszę ciągle jeść, i lekarz mi nakazał spożywać w/w produkty.

I co? Oczywiście jakieś stare dziady, stare baby patrzą się na mnie z taką nienawiścią, że aż odechciewa mi się, choć choroba nie ustępuję.

Przeklęte staruchy!

1
0

Śmierć królowej Elżbiety

Ludzie, nie zesrajcie się. To tylko pasożyt podatkowy i zwykła burżujka, która pozycję i chwałę zawdzięcza przodkom-kolonistom, wyzyskiwaczom i właścicielom niewolników, czyli zwykłym zbrodniarzom, zamordystom i gnębicielom. Cała ta banda lansowana przez media powinna zostać wykopana z pałacu do normalnej pracy. Właściwie to czy naprawdę ktoś się tym przejmuje? Jeśli kogoś porusza czyjaś śmierć, to OK, jego/jej sprawa – ale bez przesady, żeby o tym trąbić, bo to królowa Elżbieta? O jej prawo do przywileju nikt nie pytał, tylko wszystko dostała pod ryj z racji na to, że urodziła się w tej a nie innej rodzince. Podobnie płakano po śmierci Wojtyły, bo typ nosił szatę, długą czapkę i krucyfiks.

7
1
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Śmierć królowej Elżbiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widzę, że jesteś z biedy.
    Do roboty cebulaku !

    1

    4
    Odpowiedz
  3. Pierdolona kurwa co to je smalec i chce obrazac innych. A taki chuj ! Zegne Ci kark bo tak, ty niemyty szczurowaty padalcu

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Myślę, że ogólnie masz rację, choć ująłeś to trochę dziwnie. Trochę mnie niepokoi „zwykła burżujka”. Te akurat określenie jakby wyjął z manifestu komunistycznego. Ela II z całym dworem wysysała miliony od podatników, ale brytyjskich, więc Ciebie to nie dotyczy. Widocznie tak chcą, a trzeba pamiętać, że obywatele Kanady i Australii też zagłosowali za tym żeby pozostać częścią dominium brytyjskiego, choć symbolicznie. Temat zgonu pani Elżbiety ma obecnie inną funkcję: odwraca uwagę od istotnych faktów, które wszystkie partie, rządy i opozycje razem wzięte skrzętnie pomijają. Dziękuję za Twe zdroworozsądkowe spojrzenie na tę sprawę. Rumburak

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Raczej zawistne, a nie zdroworozsądkowe.

      0

      1
      Odpowiedz
  5. Mnie również to wali. Ta cała banda degeneratów…

    3

    0
    Odpowiedz

Syf na drodze

Wnerwia mnie, że mojej okolicy na drodze ktoś rozlał jakiś syf, przez to nie można do dziś tam przejechać. Bardzo możliwe że ten syf na drodze jest trujący, ale na pewno jest obrzydliwy i śmierdzi. Nawet w Internecie pisało o tym syfie na drodze i były zdjęcia jak wygląda ten syf na drodze i stamtąd po raz pierwszy się dowiedziałem o tym syfie na drodze. A jakiś czas później na własne oczy widziałem ten syf na drodze. A dziś tu na Chujnia.pl wstawię wpis o tym, że wkurwia mnie ten burdel na drodze w mojej okolicy. Ta osoba, która zasyfiła moją ulubioną drogę niech wie, że jestem na to wkurwiony, bo od wielu dni nie mogę tam przejechać (bokiem drogi też nie przejedzie). Dodam jeszcze, że ta droga jest publiczna nie prywatna. Trzeba być pojebem, by tak rozpierdolić drogę! Żeby ten syf w końcu zniknął, by był przejazd.

1
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Syf na drodze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A co? Na myjnie cię nie stać cebulo?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni: Stać mnie, ale nie zamierzam udawać się na myjnię i wydawać kasy na umycie auta, którą mogę wydać na coś innego, bo jakiś pojeb rozlał syf na drogę. A poza tym nawet na pieszo nie można się tam przemieszczać ani na rowerze. Można powiedzieć, że od jakiegoś czasu tam nie da się przemieszczać. Gdyby to była prywatna droga i jej właściciel by zrobił syf na drodze to OK, no bo jego droga, jego sprawa. Ale tamta droga jest gminna, więc proszę na gminnych drogach nie robić burdelu!

      0

      0
      Odpowiedz

Koronawirus – jest go więcej niż podaje się w mediach

Witam, piszę tę chujnię po to, by przekazać Wam prawdę o koronawirusie. Chodzi mi o to, że przypadków COVID-19 jest więcej niż się nam podaje w mediach. Dlaczego tak twierdzę?

Bo np. w mojej okolicy były osoby chore na tę chorobę, a niektóre z nich nie zostały wliczone do liczby chorych, bo się te osoby nie zgłaszały, tam gdzie chorzy powinni się zgłaszać.

Ja i moi domownicy też mieliśmy jebanego koronawirusa i też się nie zgłosiliśmy tam gdzie należy się zgłosić – bo dopiero po ozdrowieniu się upewniłem, że ja i moi domownicy mieliśmy COVID-19, wcześniej myślałem, że to coś innego.

Wniosek z tego taki, że nie każdy chory zostaje wliczony do tej liczby, którą podaje się nam w mediach jako liczbę ilości zakażeń – czyli w rzeczywistości liczba osób, które dopadł koronawirus jest większa.

I mam do Was pytanie – szczepiliście się lub planujecie się zaszczepić przeciw COVID-19? Ja się jeszcze nie szczepiłem, a czy w przyszłości się zaszczepię to nie wiem.

5
5
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Koronawirus – jest go więcej niż podaje się w mediach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pij siku kozy ma sporo laktozy i siku od kaczki bo odkaża laczki.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Srowid to śmiema, tylko debile a to wierzą

    1

    2
    Odpowiedz
    1. … i ci, którzy byli na to chorzy.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. COVID to fakt a nie ściema, tyle że dla większości osób jest niegroźny. No i niektóre restrykcje są bez sensu.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że nie ruszy cie koronawirus…ale na wirusy trzeba uodparniać się od najmłodszych lat m.in waląc konia,pijąc whisky i ruchając, kradnąc krokodyle, obsrywając kible i wycierając gluty o lustro w windzie, wkładanie zapałek w szafki kolegom z pracy i podpierdalanie papierosów, mleka z lodówki i kawy… Ja tak robię i żaden wirus mnie nie rusza a tylko i wyłącznie mi konar rozjusza.

    0

    0
    Odpowiedz