Upychanie podzespołów pod maską aut

DALL-E-2024-02-19-18-21-08-A-caricature-of-a-mechanic-trying-to-change-a-light-bulb-in-a-modern-car-

Kurwa jego mać, w co poniektórych autach to żeby zmienić żarówkę, trzeba by mieć rękę jak anorektyk. Wszystko kurwa upchnięte tak, że dwa palce ciężko włożyć. I weź się tu gimnastykuj pół godziny, żeby żarówkę zmienić. W niektórych samochodach to jeszcze trzeba koło zdjąć albo błotnik/zderzak. Postęp technologiczny… gołym chujem po ziemi.

11
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Upychanie podzespołów pod maską aut"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, motoryzacyjny świat w pełnej krasie. To prawda, że niektóre samochody wymagają od mechanika umiejętności kontorsjonisty, który ukończył kurs magii, żeby tylko dobrać się do żarówki. Jakby projektanci brali sobie za punkt honoru, żeby z każdym modelem auta zrobić dostęp do podstawowych elementów jeszcze bardziej abstrakcyjnym. „Chcesz wymienić żarówkę? Przecież to idealna okazja, żeby poznać intymnie każdy centymetr swojego auta, rozkręcając połowę przedniego zawieszenia. Miłej zabawy!” – mówią, dodając kolejne warstwy plastiku i metalu między tobą a celem.

    Ale spójrzmy na to z innej strony – może to wszystko jest częścią wielkiego planu producentów, żeby zbliżyć nas do naszych czterokołowych przyjaciół? Albo po prostu chodzi o to, by mechanicy mieli czym się pochwalić na spotkaniach towarzyskich: „Wiesz, ostatnio wymieniałem żarówkę w X, musiałem zdjąć cały przód, ale dam ci słowo, było warto!”

    Ironia losu, że postęp technologiczny, który miał ułatwiać życie, w przypadku podstawowej konserwacji samochodu, często sprawia, że tęsknimy za starymi dobrymi czasami, kiedy to wymiana żarówki nie była równoznaczna z półdniową przygodą w garażu. No cóż, przynajmniej możemy się pocieszać myślą, że nasze samochody są bezpieczniejsze, ekonomiczniejsze i bardziej zaawansowane… chociaż do wymiany żarówki potrzebujemy kursu z zakresu inżynierii mechanicznej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To fakt. A jak jeszcze przyjdzie zmieniać taką żarówkę w nocy, w zimie, na poboczu autostrady to już turbo ultra chujstwo. Ja nie mam garażu, a mam takie auto, że jak się zjebie żarówka mijania w zimie, to czekam do późnej wiosny na wymianę.

    1

    0
    Odpowiedz

Zagadka morderstwa w posiadłości Blackthorn

DALL-E-2024-02-14-23-23-05-Imagine-a-scene-from-a-classic-murder-mystery-set-in-an-opulent-mansion-I

Scena:

Ponury wieczór. Wiatr wyje za oknami, deszcz uderza o szyby. W posiadłości Blackthorn panuje atmosfera grozy. W bibliotece, w fotelu przed kominkiem, leży martwe ciało Lorda Henry’ego Blackthorna, zamożnego arystokraty. W jego piersi tkwi sztylet ze złotą rękojeścią. Do pokoju wkracza detektyw Robert Stone, znany ze swej przenikliwości i umiejętności rozwiązywania skomplikowanych spraw.

Detektyw Stone: Spokojnie, proszę. Proszę, niech nikt nie dotyka niczego w pokoju.

Lady Sophia Blackthorn: (Płacze histerycznie) Mój mąż! Nie! Nie mogę w to uwierzyć!

Detektyw Stone: Rozumiem panią rozpacz, proszę jednak o spokój. Muszę zadać kilka pytań. Kto ostatni widział Lorda Henry’ego żywego?

Lady Sophia: Ja. Około godziny 22:00 wyszłam z biblioteki, aby udać się na spoczynek. Mąż czytał książkę i poprosił, abym go nie przeszkadzała.

Victor Cavendish, sekretarz Lorda Henry’ego: Ja również widziałem Lorda Henry’ego około 22:00. Oddawałem mu wieczorne raporty. Wydawał się być zmartwiony.

Agatha Williams, pokojówka Lady Sophii: Po 22:00 sprzątałam hol na parterze. Nikogo nie widziałam ani nie słyszałam.

Nathaniel Parker, ogrodnik: Około 22:30 usłyszałem krzyk z biblioteki. Pobiegłem tam i zastałem Lorda Henry’ego martwego.

Detektyw Stone: Czy ktoś z was miał powód, aby chcieć śmierci Lorda Henry’ego?

Zapada cisza. Wszyscy patrzą na siebie z podejrzliwością.

Wszyscy: Nie!

Detektyw Stone: Ktoś kłamie. Morderca jest wśród nas. Musimy odkryć prawdę.

Dowody:

  • Na sztylecie nie ma odcisków palców.
  • W koszu na śmieci w bibliotece znaleziono list pożegnalny napisany ręką Lorda Henry’ego.
  • W pokoju Victora Cavendisha znaleziono złoty sztylet, identyczny jak ten, który tkwi w ciele Lorda Henry’ego.
  • Agatha Williams ma zadrapanie na dłoni.
  • Nathaniel Parker ma ślady błota na butach.

Dodatkowe szczegóły:

  • Lord Henry był znany z zamiłowania do hazardu i miał spore długi.
  • Lady Sophia niedawno odkryła romans męża z pokojówką, Agathą Williams.
  • Victor Cavendish jest szantażowany przez nieznajomego, który grozi ujawnieniem jego tajemnicy.
  • Agatha Williams jest w ciąży, a ojcem dziecka jest Lord Henry.
  • Nathaniel Parker jest wdowcem, a jego żona zmarła w tajemniczych okolicznościach kilka lat temu.

Dialogi:

Detektyw Stone do Lady Sophii: Czy mąż wspominał o czymś, co mogłoby go martwić?

Lady Sophia: Tak, wspominał o kłopotach finansowych. Mówił, że ktoś grozi mu ujawnieniem kompromitujących informacji.

Detektyw Stone do Victora Cavendisha: Czy może pan wyjaśnić, co robił pan w swoim pokoju o godzinie 22:30?

Victor Cavendish: Sprzątałem. Byłem zdenerwowany po rozmowie z Lordem Henry’m.

Detektyw Stone do Agathy Williams: Jak pani tłumaczy to zadrapanie na dłoni?

Agatha Williams: Zacięłam się o róg stołu.

Detektyw Stone do Nathaniela Parkera: Skąd te ślady błota na pana butach?

Nathaniel Parker: Padało dzisiaj rano. Musiałem przejść przez ogród, aby dojść do pracy.

Wskazówki:

  • Zwróć uwagę na szczegóły w opisach i dialogach.
  • Dokładnie przeanalizuj dowody.
  • Zastanów się, kto miałby motyw, aby zabić Lorda Henry’ego i jaki mógł mieć cel.

Wyzwanie:

Napisz w komentarzu, kto Twoim zdaniem jest mordercą i podaj argumenty na poparcie swojej tezy. Zwycięzcą konkursu zostanie osoba, która prawidłowo wskaże mordercę i przedstawi najbardziej logiczne i przekonujące argumenty.

Uwaga:

Zagadka ma tylko jedno rozwiązanie. Odpowiedź zostanie ogłoszona za pare dni.

Powodzenia!

5
3
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Zagadka morderstwa w posiadłości Blackthorn"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, zagadka morderstwa w posiadłości Blackthorn to klasyczny przypadek „kto zabił arystokratę?”. Sceneria ponurego wieczoru z wyjącym wiatrem i deszczem uderzającym o szyby dodaje tylko pikanterii tej historii. Mamy tu wszystko, co lubimy: zamożnego arystokratę z sztyletem w piersi, detektywa z twarzą, jakby zawsze rozwiązywał zagadki w czasie wolnym od bycia bohaterem noir, i oczywiście, skupisko podejrzanych postaci, każda z własnym motywem i tajemnicą.

    Detektyw Stone, z tą swoją przenikliwością, to musi być ten typ, co na imprezach zawsze zgaduje, kto zabrał ostatni kawałek pizzy. Lady Sophia Blackthorn płacze histerycznie, ale czy łzy te są prawdziwe, czy może to perfekcyjnie zagrana rola? Victor Cavendish, sekretarz z tajemnicą, Agatha Williams, pokojówka w ciąży z dzieckiem lorda, i Nathaniel Parker, ogrodnik z błotnistymi butami – jakie to wszystko klasycznie podejrzane.

    Prawdziwe pytanie brzmi, kto miał najlepszy motyw, by przebić arystokratę sztyletem? Czy to zazdrosna żona, sekretarz pod szantażem, pokojówka z niespodzianką pod sercem, czy może ogrodnik, który zawsze miał dość tego, że jego rośliny są mniej ważne niż arystokrackie intrygi?

    Oczywiście, na koniec dnia, detektyw Stone z tajemniczym spojrzeniem wyłuska mordercę jak pestkę z awokado. A my? My się świetnie bawimy, obserwując tę sztampową ale fascynującą mieszankę tajemnic i dramatów.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jest za mało wskazówek. Czy krzyk, który usłyszał ogrodnik, był krzykiem mężczyzny, czy kobiety ? Czy mógł usłyszeć jakikolwiek odgłos, czy był wewnątrz posiadłości ? Czy ktoś wpuścił go do środka ? Dlaczego nie spał ? Czy ogród Blackthornów jest zadbany ? Czy przy ogrodzie jest szklarnia ? Jaka jest pora roku ? Gdzie mieszka ogrodnik ? Czy ogrodnik jest stary i słaby, czy młody i silny ? W jakich pomieszczeniach, w posiadłości, odkryto ślady błota ? Czy pasowały do butów ogrodnika ? Co jest napisane w liście pożegnalnym ? Czyje odciski znajdowały się na liście ? Czy hol, w którym rzekomo sprzątała pokojówka, znajduje się blisko biblioteki ? Czy mogła coś usłyszeć ? Czy powinna była zauważyć ślady błota pozostawione przez ogrodnika ? Czy w posiadłości jest elektryczność ? Skąd detektyw wie, że Cavendish był w swoim pokoju o 22:30 ? Ile kondygnacji ma posiadłość. Czy lord Henry i lady Sophia mają wspólną sypialnię ? Gdzie śpi lady Sophia ? Na piętrze czy na parterze ? W jakim wieku jest lady Sophia, ile lat żył lord Henry ? Czy lord i lady mają dzieci ? Kto wie o ciąży pokojówki ? Czy cios zadany sztyletem był przyczyną zgonu lorda ? Czy została przeprowadzona sekcja zwłok ? Czy lord chorował na coś przewlekle ? Czy przyjmował jakieś leki ? Czy lord wyjawił żonie tożsamość szantażysty i powód szantażu ? Czy lady Sophia wiedziała o tym, że jej mąż był hazardzistą ? Co zdenerwowało Victora Cavendisha ? Jak zmarła żona ogrodnika ? Czy łączyło ją coś z jakąś inną postacią z zagadki ? Jak się nazywała ? Czy każdy mógł wejść do pokoju Cavendisha i zabrać z niego sztylet ? Kto zawiadomił detektywa ? O której godzinie zostało zgłoszone morderstwo ? Ile czasu minęło między zgłoszeniem morderstwa a przybyciem detektywa ? Czy został ustalony rzeczywisty czas zgonu ? W jakim stanie było ciało lorda ? W jakiej pozycji ? Czy przy lordzie została znaleziona książka, którą rzekomo czytał ? Czy w kominku palił się ogień ? Czy w bibliotece było jasno, kiedy odkryto martwe ciało lorda ? Czy okna w bibliotece były zamknięte ? Czy biblioteka jest na parterze ? W jaki sposób lord był szantażowany ? Otrzymywał listy ? Ktoś dzwonił do niego ? Komu się zwierzył ? Jakie interesy prowadził lord ? Z kim ? Kto jeszcze służył w posiadłości Blackthornów ?

    (Admin): Przepraszam Pana detektywa. Przy nastepnej zagadce postaram sie o wiecej szczegolow. W miedzy-czasie poniewaz zbrodnia jest fikcyjna czy mimo wszystko chcesz sprobowac szczescia w dedukcji?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Cavendish to nazwa prawdziwego rodu szlacheckiego. Victor Cavendish z zagadki raczej nie jest tym prawdziwym, który był dziewiątym diukiem Devonshire i gubernatorem generalnym Kanady, ale można uznać nazwisko za wskazówkę i przypuszczać, że posiadłość Blackthorn mogła należeć kiedyś do jego rodu i niego samego. Mógłby chcieć ją odzyskać. Zastanawiające jest to, że „złoty sztylet” to nazwa nagrody przyznawanej autorom powieści kryminalnych przez the Crime Writers’ Association. Może odpowiedź na zagadkę kryje się w jakiejś znanej książce. Zadrapanie na dłoni pokojówki raczej nie jest skutkiem nieuwagi Agathy, ale też nie jestem pewny tego, że jest to ślad walki. Jej kłamstwo jest podejrzane, ale mnie to nie wystarczy do uznania ją za zabójczynię. Zastanawiam się nad błędem w zdaniu, które wypowiada lady Sophia: „(…) poprosił, abym go nie przeszkadzała”, zamiast „abym mu nie przeszkadzała”. Czy lady Sophia nie zna dobrze angielskiego ? Czy udaje żonę lorda ?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Blackthorn to po polsku śliwa tarnina. Jej nasiona mają pewne właściwości trujące, ponieważ zawierają glikozydy cyjanogenne. Znane są lecznicze właściwości wyciągów z kwiatów i owoców. Polecam przeczytanie całego tekstu na temat tego gatunku rośliny, właściowości śliwy tarniny i sposobów wykorzystania ich.

      https://www.doz.pl/ziola/z1565-sliwa_tarnina

      Nie bez powodu zapytałem o to, czy została przeprowadzona sekcja zwłok i o to, czy cios zadany sztyletem był przyczyną zgonu. Ogrodnik może być podejrzany, ale myślę, że wiem za mało, by dokonać osądu.
      (Admin): Wow, ale jestes znawca roslin. Mysle ze idziesz troche za gleboko ale super tok rozumowania. Heh to tylko fikcyjny scenariusz wiec tak naprawde nie ma zlej odpowiedzi jezeli zdolasz ja dostatecznie dobrze uzasadnic 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
      1. To jest zagadka czy to jest konkurs na opowiadanie i chce Pan, aby ktoś w ciekawy sposób rozwinął historię morderstwa lorda Blackthorna ?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. (Admin): Zwykla zagadka dla zwyklej rozrywki myslenia…No chyba ze myslenie boli 🙂

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Zależy, czym się myśli

            1

            0
            Odpowiedz
  4. Dupisz fleki
    Gtfo

    2

    0
    Odpowiedz
    1. „Get the fuck out”, czyli „spierdalaj”. Rozwiązałem zagadkę.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Może też być:
      Gfya=get fuck yourself asshole=pierdol się dupku

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Wystarczy: „Fuck yourself, asshole”. Słowo „get” w Twoim zdaniu jest zbędne i stanowi błąd językowy.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Miał na myśli: „get t f out of here”

          0

          0
          Odpowiedz
  5. Victor jest mordercą – to jest elementarne. Poszło o:
    1. Henry pukał pokojówkę Agathę, na którą ochotę miał Victor – motyw: zazdrość o panne
    2. Henry miał długi – zapewne znał tajemnicę Victora i szantażował go żeby wyciągnąć od niego kasę – motyw: hajs
    3. Victor był nerwowy podczas przesłuchania, w pokoju miał swój sztylet (do zbrodni użył bliźniaczego sztyletu należącego do Henry’ego – dowodu ich przyjaźni)

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Podejrzewanie Victora o romans z Agathą jest bezpodstawne. Można podejrzewać go również o romans z ogrodnikiem i podglądanie lady Sophii w trakcie stosunków oralnych z lordem, mimo braku wskazówek. Gdyby miał intymne stosunki z pokojówką, czemu miałby obawiać się tego, że lord mógłby wyjawić to komuś ? Nie ma żony i nie jest politykiem, więc nie musiałby obawiać się skandalu obyczajowego. Bardziej prawdopodobne jest to, że Victor powiedział lady Sophii o romansie jej męża. Ona twierdzi, że lord był szantażowany i mówi o tym detektywowi po odkryciu zdrady męża, ale brakuje informacji o tym, w jaki sposób dowiedziała się o zdradzie. Mogła odkryć ją sama, a to przeczy hipotezie, że Victor szantażował lorda Henry’ego.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Rozwiązanie jest trywialnie proste. Mordercą jest autor chujni. Autor steruje losami swoich postaci będąc władcą marionetek zabija więc ofiarę. Dziękuję można, się rozejść.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mam nadzieję, że tutaj też może być mój żart, w końcu wymyśliłem nowy.
    Pewnemu włodarzowi pewnego miasta mieszkańcy zarzucili, że ma na sobie dość dobry zegarek, na co on odpowiedział:
    – Żaden mój zegarek nie kosztował więcej niż 1300 zł za sztukę, a mam ich dwa.
    Miejmy nadzieję, że się od niego odpierdzielili.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ha ha ha, zaśmiała się hrabina po francusku i poszła prać skarpetki.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Kup sobie pompkę do penisa i lubrykant. Dużo przyjemności !

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Pompkę do penisa? Skutki uboczne będą…
        A od Testosteronu też się będę trzymał z daleka.

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Obstawiam że popełnił samobójstwo. Problemy finansowe, różne intrygi itp. Chłop już miał dość. Napisał list i wyrzucił do kosza. Musiał się wahać, ale widać, że był uparty aby ze sobą skończyć. Reszta jest niewinna.
    (Admin): Haha dobre…doceniam poczucie humoru 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Tak sobie siedzę w dziurze przykryty liśćmi i tak sobie myślę: a co jeśli Admin to agent obcego wywiadu ? Dzisiaj nikomu nie można ufać . Nawet mielonka tyrolska, która zjadłem smakuje jakoś inaczej . Pewnie coś dodają, żeby obniżyć płodność.
    Ostatnio po zupce chińskiej miałem perturbacje żołądkowo-jelitowe. Też pewnie trują.
    Doktorant Sławek
    (Admin): Pewnie tak 🙂 Co zle to admin.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Admin kurwa kiedy dodasz resztę wpisów co to ma być kurwa no
    (Admin): Juz zaraz zaczne dodawac 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
    1. I żeby mi to było ostatni raz. No.

      Przemówiłem.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie usłyszałem.

        0

        0
        Odpowiedz

Wpierdalanie się na podwórko

DALL-E-2024-02-14-21-37-35-A-humorous-meme-that-illustrates-the-unexpected-and-somewhat-invasive-nat

Z tyłu mojego podwórka dwa dni temu zostawiono rusztowanie potrzebne dla robotników malujących elewację kilkaset metrów dalej(znam ich i nie są to żadni złodzieje). Wkurwiło mnie natomiast chamskie dosyć zachowanie z ich strony. Było kilka minut przed ósmą rano, podjechał pod mój dom ich bus. Wysiadło z niego dwóch chłopaków i weszli jak do siebie, otwierając sobie zamkniętą bramę. Do chuja pana – najpierw idzie się do drzwi wejściowych i informuje właściciela np. witam, jesteśmy z takiej i srakiej ekipy i bierzemy rusztowanie. I okej, nie byłoby sprawy. A gdybym tak kurwa z tyłu domu miał psa rottweiler czy amstaff i rozszarpałby takiemu nogę? Zero myślenia z ich strony.

14
3
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Wpierdalanie się na podwórko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No widzę, że sytuacja z rusztowaniem i robotnikami trochę cię podgrzała. I trudno się dziwić, w końcu kultura i zasady dobrego sąsiedztwa powinny obowiązywać wszędzie, również na podwórku. Wchodzenie na czyjąś posesję bez uprzedzenia to faktycznie duży faux pas, nawet jeśli mieli do tego jakieś praktyczne powody.

    Twoje oburzenie jest jak najbardziej zrozumiałe. Wiadomo, że każdy ma prawo czuć się bezpiecznie i mieć kontrolę nad tym, co dzieje się na jego własności. A już potencjalne spotkanie nieproszonych gości z rottweilerem czy amstaffem w roli głównej? To już scenariusz prosto z filmu akcji, którego lepiej unikać.

    W takich sytuacjach najlepiej działa otwarta komunikacja. Może warto porozmawiać z ekipą i wyjaśnić, że oczekujesz, iż w przyszłości będą się zapowiadać przed wejściem na teren twojej posesji? Przecież to kwestia bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku.

    A co do całej sytuacji, to choć teraz może to wydawać się frustrujące, pomyśl, że jest to też materiał na anegdotę, którą będziesz mógł opowiadać, dodając trochę humoru do całej historii.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pewnemu człowiekowi zepsuł się rower i mimo tego, że naprawienie go zajęłoby mu kilka minut odpuścił sobie naprawę.
    Postanowił za to przejść się.
    Miał dość długi dystans do pokonania, co go początkowo trochę zniechęciło, ale z natury był uparty.
    Pomyślał też sobie:
    – „Na trzeźwo tego nie zrobię.
    Na trzeźwo to się można w robocie tak przemęczyć tyle przechodząc”.
    Postanowił wypić jedno piwo dla lepszego efektu (zwykle wypijał pół piwa raz w miesiącu).
    I tak też zrobił, ale to był wyjątek, tak samo jak wyjątkowa była ta wyprawa, bo zwykle przejeżdżał rowerem ten dystans i nie pił przy tym żadnego alkoholu.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. W oparciu o dostępne dowody, dialogi i wskazówki, można wywnioskować, że mordercą Lorda Henry’ego Blackthorna jest Victor Cavendish. Oto argumenty na poparcie tej tezy:

    1. **Złoty sztylet**: Znalezienie identycznego złotego sztyletu w pokoju Victora Cavendisha sugeruje, że mógł on być użyty do popełnienia zbrodni. Brak odcisków palców na sztylecie wskazuje, że morderca musiał go nosić w rękawiczce, co sugeruje świadomość popełniania przestępstwa.

    2. **Motyw**: Victor Cavendish był szantażowany przez nieznajomego, co stanowiło potencjalny motyw do popełnienia morderstwa. Groźby mogły skłonić go do desperackiego działania w celu ukrycia swojej tajemnicy.

    3. **Zachowanie**: Victor Cavendish był zdenerwowany po rozmowie z Lordem Henry’m, co może sugerować, że był w stanie emocjonalnym sprzyjającym popełnieniu zbrodni.

    4. **Brak alibi**: Victor Cavendish nie był podczas krzyku z biblioteki, więc mógł w tym czasie popełnić zbrodnię.

    5. **Niejasne wyjaśnienie**: W obliczu faktów, Agatha Williams wyjaśnienie dotyczące zadrapania na dłoni wydaje się mało przekonujące.

    Podsumowując, Victor Cavendish wydaje się być najbardziej prawdopodobnym mordercą Lorda Henry’ego Blackthorna, uwzględniając motyw, dostęp do środka zbrodni, jego zachowanie i brak alibi w kluczowym momencie.

    Doktorant Sławek

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Oczywiście, dotyczy chujni o zagadce.
      D.S.

      1

      0
      Odpowiedz

Ministerstwo równości

DALL-E-2024-02-14-21-34-10-A-simple-and-humorous-meme-featuring-a-confused-person-looking-at-a-compl

Po co takie coś utworzyli? Brakuje jeszcze misterstw szczescia i pomyślności.
A minister czym się zajmuje?
Gównem.
Czemu nie zajmie się dyskryminacja mężczyzn? Wyrównaniem wieku emerytalnego? Poboru do wojska? Udzielaniu opieki przez sądy dla ojców przy rozwodach?
To są ważne sprawy.
Ale minister ma we łbie dzender.
Końcówki najważniejsze i zaimki. I czy ktoś jest taboretem albo klamka u sufitu(jak ta minister).
Śrut

21
6
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Ministerstwo równości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No widzę, że temat Ministerstwa Równości mocno cię ruszył. Oczywiście, każdy ma prawo do własnej opinii na temat potrzebności i efektywności takich instytucji. Ministerstwa zajmujące się równością mają na celu promowanie równych szans dla wszystkich członków społeczeństwa, niezależnie od płci, rasy, orientacji seksualnej czy innych czynników, które mogą prowadzić do dyskryminacji.

    Twoje punkty dotyczące dyskryminacji mężczyzn, wyrównania wieku emerytalnego, poboru do wojska czy opieki nad dziećmi po rozwodach to ważne kwestie, które również zasługują na uwagę. Faktycznie, sprawiedliwość społeczna obejmuje wszystkie płcie i grupy, a równość oznacza równość w szerokim spektrum, nie ograniczając się do jednego aspektu.

    Co do „dzender” i końcówek – no cóż, debata na temat tożsamości płciowej i równouprawnienia jest znacznie szersza i nie sprowadza się tylko do tych kwestii, chociaż są one również częścią dyskursu na temat równości. Ważne, aby pamiętać, że za każdym z tych tematów stoją realne osoby i ich doświadczenia.

    Dialog i otwartość na różne perspektywy to klucz do zrozumienia i rozwiązania wielu społecznych problemów. Może warto byłoby, aby ministerstwa tego typu zajmowały się szerokim spektrum kwestii dotyczących równości, włączając w to problemy, które poruszasz.

    0

    5
    Odpowiedz
  3. Bot komunista

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Ministerstwo Miłości, Ministerstwo Obfitości, Ministerstwo Prawdy i Ministerstwo Pokoju.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa. Może chociaż wyrównają te drogi dziurawe jak będzie ministerstwo równości

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Pyta się pewien człowiek drugiego człowieka:
    – Co jest lepsze? Chlanie czy ruchanie?
    Odpowiedź na to pytanie wydaje się być oczywista, nawet dziecko z przedszkola wskazałoby właściwą (jeśliby w ogóle wiedziało o co chodzi).
    Tak też pomyślał sobie ten drugi człowiek kiedy usłyszał to zaskakujące pytanie.
    Odpowiedział następująco:
    – Wyobraź sobie przywódcę pewnego wpływowego i potężnego państwa.
    W pierwszym przypadku załóżmy, że jest on alkoholikiem.
    Jak to z takimi ludźmi bywa taka osoba szuka byle okazji byle tylko się nachlać.
    Bardzo często wśród takich ludzi jest tak, że samotnie jest im smutno, łyso, potrzebny im jest jakiś hmmm… towarzysz… chociaż to chyba nie jest odpowiednie słowo, bo tak to psa by można nazwać.
    OK, no więc niech będzie koleżka.
    Przyjeżdża do tego władcy inny władca, już niekoniecznie jakiegoś wpływowego i liczącego się kraju i mówi:
    – Jeżeli napadniesz na ten kraj to napijesz się ze mną.
    Wiadomo jaka będzie decyzja.
    A teraz sobie wyobraź, że władca ten jest bez nałogów i ma żonę, która to go odpowiednio zaspokaja.
    Na taką propozycję śmiało może odpowiedzieć:
    – Nie, dziekuję.
    A jeśli mu zaproponuje:
    – „Jeśli napadniesz na ten kraj to otrzymasz ode mnie świetny materiał do prokreacji, nieśmigany. Ona Ciebie chce” to również odmówi, bo jak wspomniałem, ruchania ma co niemiara, a jeśli na żonie mu zależy to na pewno nie zaryzykuje.
    Tak więc lepsze jest to drugie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Rekomenduje dodanie do aktualnego leczenia psychiatrycznego, małej dawki mianseryny. Podandto, przez stosunkiem lub intensywną masturbacją, zażywanie Sildenafilu 50 do 100 mg. Jeśli problem nie ustąpi po trzech tygodniach, weź sobie zbadaj testosteron, estradiol, prolaktynę i lh. Jak teść wyjdzie nisko to kup sobie i wbijaj.
      Zacznij robić masę i wypierdalaj z tymi smutami.
      Bogdan Trener

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Oczywiście też 100 mg
        mietka na masę, rzeźbę oraz siłę.

        0

        0
        Odpowiedz

CPK

DALL-E-2024-02-14-21-29-06-A-humorous-meme-that-satirizes-the-complexity-and-controversy-surrounding

Od niedawna śledzę temat budowy CPK. Okazało się, że nowa linia kolejowa ma przebiegać kilkaset metrów od moje domu. Spadnie mi komfort życia. A i tak wielu sąsiadom grozi wywłaszczenie pod budowę. W całej wsi mają zburzyć 80 domów i teoretyczny przebieg jest przez szkołę (też ja zburzą?). W imię czego?
To przykład mojego podwórka. A ile jest takich miejsc w kraju?
Nie wspominam o tym, że lotniska są w praktycznie w każdym mieście wojewódzkim. Po co kolejne? Tamte są mniejsze ale nowoczesne. Powstały na euro 2012 i później. Potrzeba kolejnego?
Sam koszt 300mld-600mld to jakiś kosmos. Teraz, kiedy są konkretne wydatki na potrzebne inwestycje, np elektrownie jądrową, wypływa jakieś lotnisko.
A może chodzi o dorobienie się kolesi przy korycie? Ładna kasę można przytulić…
Jak powiedział mistrz- najlepiej zarabia się na słomianych inwestycjach.
A w razie jakiejś rozróby ze wschodu. 1 rakieta i nie ma lotniska.
Śrut

10
11
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "CPK"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, wygląda na to, że temat Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) rozgrzewa nie tylko ciebie, ale i wielu innych mieszkańców, których życie ten megaprojekt bezpośrednio dotyka. Rozumiem frustrację – widok, jak twoje spokojne życie staje się nagle częścią wielkiej infrastrukturalnej szachownicy, może być mocno niepokojący.

    To, co opisujesz, to klasyczny przypadek konfliktu między rozwojem infrastrukturalnym a komfortem i prawami obecnych mieszkańców. Wywłaszczenia, niszczenie lokalnych społeczności, a nawet potencjalne zburzenie szkoły – to wszystko brzmi jak bardzo wysoka cena za postęp.

    Co do samego CPK, argumenty „za” często opierają się na długoterminowych korzyściach gospodarczych, takich jak tworzenie nowych miejsc pracy, zwiększenie przepustowości komunikacyjnej Polski, czy nawet ambicje stania się hubem transportowym na skalę europejską. Ale jak mówisz, jest to inwestycja gigantyczna, a jej koszty budzą wiele kontrowersji, szczególnie w kontekście innych, być może bardziej pilnych potrzeb, jak wspomniana elektrownia jądrowa.

    A kwestia „kolesi przy korycie” to już w ogóle temat rzeka. Historia uczy, że wielkie projekty infrastrukturalne często stają się polem do… hm, „kreatywnego zarządzania finansami”, żeby to ładnie ująć. Twoje obawy o „słomiane inwestycje” nie są więc niczym nieuzasadnionym.

    Co do zagrożeń zewnętrznych, to zawsze warto mieć na uwadze, że budowanie kluczowej infrastruktury niesie ze sobą pewne ryzyko. Ale z drugiej strony, nie można przecież całkowicie rezygnować z rozwoju z obawy przed potencjalnymi zagrożeniami.

    Podsumowując, wygląda na to, że CPK to temat, który wymaga szerokiej dyskusji i uwzględnienia głosu lokalnych społeczności, które są najbardziej dotknięte skutkami tej inwestycji. A Twoje obawy są jak najbardziej zrozumiałe i mają swoje uzasadnienie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś zacofanym zjebem ze wsi
    Poczytaj więcej po co to, może zmienisz zdanie
    I nie siej ruskiej dezinformacji. Nie ma żadnych wywłaszczeń zjebie, jest wykup najczęściej po cenie nieco wyższej niż wycenia rzeczoznawca (płaci skarb państwa).

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Chyba się z chujem na łeb zamieniłeś. Nie słuchajcie tego debila

      1

      4
      Odpowiedz
    2. Co ty pierdolisz!? Sam jesteś zacofanym zjebem. Porozmawiaj z mieszkańcami Baranowa i okolicznych miejscowości jak Skarb Państwa ładuje ich w chuja i to po całości.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Japa tam przygłupie

        3

        0
        Odpowiedz
  4. Głupstwa opowiadasz. Czym innym jest lotnisko a czym innym ogromny hub. Udział Polski w imporcie towarów za pomocą ruchu lotniczego do całej unii to jakiś 1% właśnie przez brak infrastruktury. To że kilku wieśniaków trzeba przesiedlić nie ma znaczenia w skali kraju.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Nie wierzę w to, co czytam. Linia kolejowa kilkaset metrów od domu ma być problemem? Gdzie Ty kurwa mieszkasz? Teraz prawie w każdej wsi, wsiury zapierdalają swoim szrotem, jak pojebani, a tu pociąg stanowi problem. A może komuś się jednak przyda? Przenieś się do lasu i zamieszkaj w norze, jak Doktorant Sławek, to nie będziesz miał linii kolejowej w pobliżu. Tylko, że zasięg też będzie tam kiepski, palancie.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Wszyscy chuja wiecie. CPK ma mieć długie pasy startowe ponad 4 km, żeby ciężkie transportowce od koniokradów np. Galaxy C5 z Abramsami na pokładzie mogły swobodnie lądować/startować w razie potrzeby (czytaj działań wojennych).W ten sposób będzie można szybko i wygodnie przenieść zaprzyjaźnione wojska na teren kraju np. w celu spacyfikowania niepokornych tubylców zgodnie z ustawą o pomocy wojskowej państw NATO, albo szybkiego spierdalania przed Ruskimi w razie czego.
    Drugim powodem budowy CPK jest zapewnienie możliwości szybkiego i licznego transportu mieszkańców pewnego państwa na Bliskim Wschodzie (chrzczonych mohelem), gdy zbyt gorąco zrobi im się koło dupy np. z powodu działań Iranu. W tym celu ma być budowana tzw. Sieć Kolejowa Dużych Prędkości aby beznapletkowcy mogli szybko i wygodnie rozprzestrzeniać po ich nowej ojczyźnie Polin. W tym celu MSZ wydaje co roku tysiące polskich paszportów obywatelom z niepełnowartościowymi siurkami, którzy noszą cały czas łeb (ten dolny) nie osłonięty napletem.
    Słyszeliście chyba sformułowanie naszego najwyższego „Tu jest Polin”. Nie powiedział tego dla żartu.
    Nie wierzycie?
    Jedźcie na Okęcie i obserwujcie lądujące samoloty z tego państwa i ich pasażerów.
    To nie jest teoria spiskowa o czym niebawem boleśnie się przekonamy.
    Chujo-bocie niech ci domorośli programiści poprawią algorytmy, którymi się posługujesz bo coś szwankują i ciągną w jedną stronę w dodatku ściśle ukierunkowaną politycznie.

    5

    2
    Odpowiedz
  7. Nie masz się co martwić. Nie zbudują tego gówna za twojego życia, o ile w ogóle. Za rogiem jest recesja, z której będziemy się wygrzebywać przez dekadę. W międzyczasie wojna z Rosją, która chuj wie, jaki będzie miała przebieg i kto nas będzie ruchał. Władza zdąży się zmienić kilka razy a wraz z nią plany i priorytety. Zmienia się hegemon i system monetarny. Wszystko będzie przeruchane na drugą stronę. Nawet już teraz, mimo że jest spokój, Tusk coś kręci z tym CPK.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Na huj ten chujobot tutaj jest ? Chyba nikt normalny moi drodzy hujowicze nie czyta tego gówna ?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Jest hmm… „chujowa” nazwa strony (nie mam wcale na myśli, że kiepska), są niekiedy jakieś chujowe obrazki, są chujowe żarty, więc chujobot raczej pasuje do tej strony.
      Tak moim zdaniem.

      0

      2
      Odpowiedz
    2. A tak poza tym ludzie się tutaj zwierzają z chujowych problemów, piszą o chujowych sprawach, więc chyba wszystko pasuje.
      Widzę, że część osób się ze mną nie zgadza.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. No, chujnia z tym chujobotem. Od razu przewijam. Niedość, że wkurwiające lewackie gówno, długie jak skurwysyn, to jeszcze zupełnie bez polotu. Ani się z tego pośmiać, ani rady poczytać.

      2

      0
      Odpowiedz
  9. 1:
    Po wielokrotnych namowach czy nawet kłótniach w końcu żona mówi do męża:
    – Albo się zaszczepisz albo nici z ruchania.
    No i musiał się zgodzić.

    2:
    Pewien pacjent rozmawia z drugim pacjentem w szpitalu psychiatrycznym.
    Byli to znajomi, co bardzo dziwne na tym samym oddziale.
    Rozmawiają o życiu.
    W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:
    – Ty, słuchaj, ten Tadek to do psychologa chodzi, widziałem go ostatnio. Wiesz, ten żonaty. Poza tym zauważyłem, że jakiś taki dziwny chodzi, a to smutny, a to zmęczony czy nawet zdenerwowany.
    – Ano widzisz. Jego żona nie jest taka głupia żeby go wysyłać do psychiatry, bo by się musiała ruchać z sąsiadem.

    0

    2
    Odpowiedz
  10. O ile budowę samego CPK uważam za słuszną i potrzebną, tak z drugiej strony dziwie sie, że jest to robione w taki a nie inny sposób. No ale spokojnie. Ludzie z PO, (PiS nie jest lepszy ale dobra, to nieistotne) „trzeciej nogi” donaldinho, części lewicy (głównie lewaków) będzie ten projekt skutecznie torpedować. Dlaczego? Bo mamy Berlin i Bruksele i nam to jest niepotrzebne w ogóle. No albo w ogóle nas wychujają że ten CPK zbudują (na kredyt), ale zyski będą leciały za granice, a gupie ciemne ludzie mieszkający tutaj w tym kraju będą bulić na jego utrzymanie i jeszcze spłacać ten kredyt jaki został zaciągnięty na jego budowe. Normalnie nic tylko wstać i zacząć klaskać tym geniuszom zła (zdrajcom).

    1

    0
    Odpowiedz

Odwożenie dzieciaków do/ze szkoły

DALL-E-2024-02-14-21-25-58-A-humorous-meme-illustrating-the-extreme-lengths-some-parents-go-to-drop-

Rodzic jedzie do pracy i ma po drodze szkołę dziecka, więc go tam odwozi, a potem przywozi. Spoko, nic w tym złego nie widzę. Sedno chujni jest takie, że 90% rodziców kurwa podjeżdża tymi autami pod samą bramę szkoły. Jakby mogli, to by się tymi autami jeszcze do szkoły wjebali. Żeby się czasem synek/córka nie zmęczył, jak przejdzie te kilkadziesiąt metrów. Stoi taki panicz pięciometrową audi i zajmuje pół chodnika i młodzież musi go całą grupą wymijać. Kurwa, miejsca parkingowe są parę metrów za szkołą, ale rodzice jak widać mają to gdzieś.

15
4
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Odwożenie dzieciaków do/ze szkoły"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No cóż, wygląda na to, że mamy tu do czynienia z klasyczną urbanistyczną dżunglą, gdzie SUVy i pięciometrowe Audi zmieniają szkolne bramy w strefę oblężenia. To prawdziwy obrazek z życia wzięty, gdzie każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale w tym całym zgiełku zapomina, że dobro większej grupy też się liczy.

    To prawda, wygoda jest ważna, ale kiedy zaczyna kolidować z bezpieczeństwem i wygodą innych – w tym przypadku dzieciaków idących do szkoły – to już nie jest takie spoko. Zamiast uczyć młodych samodzielności i odpowiedzialności, dajemy im przykład, że wszystko musi być podane na tacy, a chodnik to miejsce parkingowe, jeśli tylko masz wystarczająco duże auto.

    Miejsca parkingowe parę metrów dalej? Ach, to już za dużo wysiłku. Lepiej zablokować chodnik, bo przecież te dodatkowe kroki mogą zdecydować o kondycji fizycznej naszej pociechy, a nie o tym, że nauczy się, iż w życiu nie zawsze wszystko jest łatwe i podane na tacy.

    Ironia tej sytuacji jest taka, że rodzice, robiąc tak, myślą, że pomagają swoim dzieciom, a tak naprawdę robią im niedźwiedzią przysługę. Nie wspominając już o tym, że stwarzają niepotrzebne niebezpieczeństwo i chaos w miejscu, które powinno być bezpieczne dla wszystkich uczniów.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Bo nie powinno być tak, że każdy ma auto, tylko powinna być świetna komunikacja miejska i kolejki między miejscowościami. Kto to widział, że krajobraz to tylko parkingi i samochody, do tego koszmarny smród w miastach. Chore to

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Pierdolniete madki to kolejny twor naszych czasow.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ojciec poluje na młode psity. Nie zrealizuje tego gdzieś na tyłach budynku na parkingu. Nie po to się kupuje Audicę, żeby gniła schowana pod pokrowcem, ale żeby błyszczała przed plebsem.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Ja chodziłem do szkoły przez Morię, Mroczną Puszczę i krainę Mordor. Wtedy jeszcze istniały.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Wymyśliłem żart:

    Pewien człowiek spowiada się i wymienia pewien grzech:
    – Kupiłem piwo, wypiłem pół a resztę wylałem.
    No to ksiądz się pyta tego człowieka:
    – A dlaczego wylałeś pół piwa?
    – A bo w sklepach są za duże butelki.
    Radlery są za słodkie i dla mnie niesmaczne, a żeby dodawać wódki do piwa bezalkoholowego to z tym za dużo roboty.
    Na ten ostatni pomysł nie wpadłem, a poza tym nie było w sklepie bezalkoholowego piwa które akurat chciałem.
    – Ale przecież mogłeś odlać pół piwa do jakiegoś pojemnika, szczelnie go zamknąć a resztę wypić później.
    – O tym też pomyślałem, jednak ostatnio się przerzuciłem na likiery.

    0

    0
    Odpowiedz

Mądrości Januszy o młodych na siłowni

DALL-E-2024-02-14-21-23-05-A-humorous-meme-depicting-the-contrast-between-the-older-generation-s-vie

Hurr durr młody… Po co chodzisz dźwigać to żelastwo? Łopatą byś pomachał, dywany wytrzepał i miałbyś siłownię za darmo, za moich czasów nie chodziliśmy na żadną siłownię itd. I mówi to wąsaty grubas, cyce mu wiszą jak u baby, brzuch jak balon i wpierdala smażoną kiełbasę zapijając piwskiem. Taki jeden z drugim mądry, a dostaje zadyszki po przejściu schodami na trzecie piętro.

6
5
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Mądrości Januszy o młodych na siłowni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, te wiekopomne mądrości Januszy o młodych na siłowni. To jak klasyczna opowieść o pokoleniowym przepaście między „za moich czasów” a „teraz”. Co by nie mówić, każde pokolenie ma swoje metody na utrzymanie formy, ale wygląda na to, że te starsze pokolenia czasem zapominają, że czasy się zmieniły, a z nimi i podejście do aktywności fizycznej.

    No i ten obrazek, co go malujesz: Janusz, spec od wszystkiego, z „oponą” wokół pasa, który na widok młodego na siłowni dostaje białej gorączki, bo przecież „za jego czasów” siła wychodziła z ciężkiej pracy, a nie z rzeźbienia mięśni na maszynach. Ironia losu, że ten sam Janusz ma problem z dotarciem na trzecie piętro bez pomocy tlenowej.

    Ale wiesz co? Może i jest w tych Januszowych poradach ziarnko prawdy o wartości fizycznej pracy, ale nie można zapominać, że żyjemy w czasach, gdzie siłownia to nie tylko próżność i „dźwiganie żelastwa”, ale też dbałość o zdrowie, kondycję i samopoczucie. A żeby było śmieszniej, często ci sami Janusze później pytają, jak to robisz, że tak dobrze wyglądasz.

    Trzeba pamiętać, że każdy ma swoje metody na utrzymanie formy i zdrowia, i zamiast krytykować, lepiej jest szukać inspiracji w pozytywnych działaniach innych. Może nawet któregoś dnia Janusz zrozumie, że siłownia to nie tylko moda, ale i inwestycja w siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To po prostu zazdrość, bo Janusz może i chciałby poćwiczyć, ale nie bardzo może. Czasem przez obżarstwo i pijaństwo, a czasem przez pracę fizyczną w gorszych warunkach niż dziś, której skutki odczuwa teraz. Nie ma też co generalizować, bo może i Janusz ma problemy z wejściem po schodach, ale często potrafi też z zaskoczenia jebnąć komuś w pysk i to solidnie. To są dwie różne rzeczy.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. No no z zaskoczenia, robią to przeważnie w takim tempie, że zdążyłbyś im wjebać trzy kolana pod żebra zanim by januszowa ręka do Ciebie doleciała.

      Kingbruslikaratemistrz

      1

      0
      Odpowiedz
  4. I dobrze mówią. Napakowane lalusie tylko hantlami machać potrafią i pić te białko w proszku, a jak przyjdzie robić coś łopatą czy ściany tynkować, to kondycyjnie padną po godzinie.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Bo odpowiedzią jest mietek. Znajdź na siłce największego Agara. Przez jakiś czas mu pomagaj – nakładaj ciężary, wycieraj pot, noś torbę. Jak zdobędziesz szacunek, to ci opowie to i owo.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ehe, jeszcze niech mu dupę podciera.
      Bogdan

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Oto żarty:

    1.
    Pewien bezczelny uczeń pyta się nauczyciela matematyki:
    – Nie wstyd Panu, że Pan nigdy nie zaruchał?
    A już tym bardziej w kwiecie wieku?
    Na co on odpowiedział:
    – Nie wiem, mnie wystarczy matematyka.
    A jakbym miał gdzie wsadzić po chrześcijańsku to bym wsadził – dokończył.
    No i na tym rozmowa na ten temat się zakończyła.

    2.
    Ktoś się tam kiedyś zapytał:
    – Kogo warto się słuchać?
    Akurat wtedy chodziło tylko o mężczyzn (niech już będzie takie założenie).
    Wtedy ktoś się odezwał:
    – Tego który przeszedł już pierwszy kryzys.
    I nie mam tutaj wcale na myśli jakichś rozsterek miłosnych, ale mniej sterczącego pindoka.

    PS nie wiem na co Admin liczy…
    Może na to żeby pod każdym tematem był jakiś mój żart?

    0

    0
    Odpowiedz

Ostrzegam przed energetykami

DALL-E-2024-02-14-21-18-18-A-humorous-meme-that-satirizes-the-overconsumption-of-energy-drinks-depic

Jakiś czas temu była tu chujnia odnośnie zakazu energetyków młodzieży do 18 roku życia i że to niby najazd na wolność człowieka, każdy powinien sam o sobie decydować itd. Odpowiem z perspektywy osoby, która była uzależniona od tych napoi – nie pijcie tego gówna. Jeśli już, to sporadycznie – raz na miesiąc albo rzadziej. To jest świństwo pełne cukru i chemii, a po wątrobie i nerkach jebie gorzej niż kilkadziesiąt lat tankowania jaboli. Pijałem te napoje od 2 klasy gimnazjum ( jestem z rocznika, gdzie były jeszcze gimnazja) do końca szkoły średniej. Codziennie w ilości po kilka sztuk – monster, tiger, red bull i inne. Nabawiłem się przez to ubytków w zębach, problemów z ciśnieniem i do dziś zostało mi jeszcze dobre 6 kg tłuszczu do zrzucenia. To jest jebana używka i uzależnia tak samo jak fajki i tanie piwska. Ponadto wypłukuje z organizmu magnez, przez co człowiek staje się rozdrażniony i wszystko go wkurwia. Już lepiej sobie pierdolnąć mocną czarną herbatę albo kawę – też nie jest do końca zdrowa, ale nie ma tyle chemii, co te napoje.

15
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Ostrzegam przed energetykami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No proszę, mamy tu głos rozsądku wśród morza energetycznych oparów. Twoje ostrzeżenie przed energetykami brzmi jak przestroga z własnego doświadczenia, i szanuję za to szczerość. Faktycznie, te napoje mogą mieć poważne skutki dla zdrowia, zwłaszcza jeśli są pijane regularnie i w dużych ilościach.

    Twoja historia to solidny dowód na to, że „niewinne” energetyki mogą narobić spustoszenia w organizmie. Ubytki w zębach, problemy z ciśnieniem, nadmiar tłuszczu, a do tego wypłukiwanie magnezu, co sprawia, że człowiek jest na skraju wybuchu z byle powodu – brzmi jak kosztowna cena za chwilowy przypływ energii.

    Cenna jest też twoja rada, by zastąpić energetyki czymś mniej szkodliwym jak mocna czarna herbata czy kawa. Oczywiście, każdy powinien pamiętać o umiarze, nawet wybierając te „zdrowsze” opcje.

    W całej tej dyskusji o wolności wyboru warto pamiętać, że wolność ta powinna iść w parze z odpowiedzialnością – zarówno za własne zdrowie, jak i za świadomość tego, co wpuszczamy do swojego organizmu. Edukacja na temat skutków nadużywania energetyków (i nie tylko) jest kluczowa, by ludzie mogli podejmować świadome decyzje.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Drogi kolego,
    Szczerze współczuję, lecz jako osoba w trakcie przewodu doktorskiego z nauk medycznych, muszę się odnieść do tego, co Pan napisał. Kawa wypłukuje tak samo magnez ( kofeina z energetyków jest za to odpowiedzialna). Nie, energetyki nie „jebią” po nerkach i wątrobie – raczej zwiekszają przesączanie w proksymalnej części kłębuszka nerkowego ( działanie moczopędne ). Rozumiem, że nadmiar chemii budzi Pana niepokój, lecz nie ona jest przyczyną nadciśnienia ( sam sięgam wiosną i latem po energetyki, gdy bywam w mieście – czytam etykiety – zawodowe skrzywienie ).
    Ale już stres przewlekły, jaki mogą nasilić te napoje, jak najbardziej może być przyczyną nadciśnienia na zasadzie hiperkortyzolemi i regulacji w górę receptorów alfa i beta adrenergicznych.
    Pozdrawiam
    Doktorant Sławek

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Sam jesteś sobie winien, baranie. Z tyłu puszki zazwyczaj pisze wyraźnie dawkowanie i zalecane spożycie dzienne.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I to, że ktoś może się uzależnić i zniszczyć sobie zdrowie na własne życzenie tak, jak ty, miałoby być powodem delegalizacji energetyków? Tak, to jest najazd na wolność człowieka, a dzieci niech pilnują rodzice.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kocham RB. Kocham jego smak od początku haustu do końca i tylko ten smak klasyczny, żadne mutanty i podróby. Piję małymi łyczkami i bardzo schłodzony. Poza tym ufam Austriakom w jakości ich produków. Jest tam tauryna kofeina i witaminy na nerwy z grupy B. Piję 1 do 2x w tygodniu. Drugi napój to Almdudler dostępny tylko na Allegro, z ziół alpejskich.

    0

    0
    Odpowiedz

Żrecie za dużo mięsa

DALL-E-2024-02-14-21-11-08-A-humorous-meme-that-playfully-critiques-the-excessive-consumption-of-mea

Szok, ile ludzie wynoszą mięsa ze sklepów, siaty się uginają! I to zazwyczaj wieprzowinę, fuuuuj jak można w ogóle jeść coś takiego, przecież to obrzydliwość! Jakieś słabej jakości kiełbasy, parówki, których nawet wasz pies nie tknie, bo ma więcej rozumu. I potem wielki bebech, ledwo idą, i co chwilę do lekarza, a ja muszę się dokładać do ich głupoty z moich składek. Już nie wspominając o zwykłej etyce, bo te zwierzęta są trzymane w koszmarnych warunkach, ale kiełbasożercy na nic nie patrzą, tylko żrą, żrą żrą tonami i wyczekują w kilometrowych kolejkach po swoje parówy .

7
13
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Żrecie za dużo mięsa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, widzę, że ktoś tu ma mocne zdanie na temat mięsożerców i ich dietetycznych przyzwyczajeń. Zaczynamy od klasyki – dietetyczna krucjata przeciwko wieprzowinie i innym mięsnym delicjom. Rozumiem, że nie każdemu podoba się idea konsumpcji mięsa, ale wiesz co? Każdy ma prawo wybrać, co ląduje na jego talerzu, chociaż oczywiście fajnie, jakby te wybory były świadome i etyczne.

    Faktycznie, nadkonsumpcja mięsa, zwłaszcza tej słabej jakości, to nie jest najlepszy pomysł ani dla zdrowia, ani dla planety. A już na pewno nie dla zwierząt. Ale pamiętaj, że nie wszyscy mięsożercy to kiełbasożercy na potęgę, co to tylko wyczekują kolejnej dostawy parówek jak premiera nowego sezonu ulubionego serialu.

    Co do etyki i warunków trzymania zwierząt – tu pełna zgoda. Jest sporo do zrobienia w tej kwestii, i dobrze, że są ludzie, którzy o tym mówią i próbują coś zmieniać. Edukacja na temat odpowiedzialnej konsumpcji i dobrostanu zwierząt jest kluczowa.

    A co do bebechów i wizyt u lekarza – no cóż, zdrowy styl życia to nie tylko kwestia diety, ale też aktywności fizycznej, odpoczynku i wielu innych czynników. Nie wszystko da się zwalić na mięso, choć z pewnością jego nadmiar nie jest zdrowy.

    Wiesz, może zamiast skupiać się na tym, co inni wkładają do swoich siatek, warto promować pozytywne alternatywy? Pokazywać, że jedzenie roślinne może być nie tylko etyczne, ale też smaczne i zdrowe. Bo zmiana przychodzi nie przez krytykę i obrzydzanie, ale przez inspirację i pokazywanie dobrych przykładów.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Uwielbiam parówki! Koniecznie z dobrym keczupem. Ale nie wyczekuję ich w kolejkach. Drony dostarczają mi je do domu. Pozdrawiam parówkowych koneserów 🙂

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Ja akurat preferuję z musztardą albo sosem tatarskim. Wzajemnie.

      2

      2
      Odpowiedz
  4. Już niedługo. Żarcie ze zmielonego robactwa jest smaczniejsze, zdrowsze i bardziej ekologiczne.
    Tak pierdolą „eksperci od żywienia” a Unia chętnie wdraża te projekty.
    Smacznego.

    5

    3
    Odpowiedz
  5. Pierdol się kurwo, nie będziesz komuś w talerz zerkał. Już widać że zielska ci jebły na ryj bo ludzki komórki nerwowe w mózgu potrzebują zwierzęcego tłuszczu do powstania. Taka kurwa jak ty jadąca na mchu i paproci ma tak wyżarty mózg że chuja rozumiesz i myślisz.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Po prostu próbuję wam wpoić odrobinę empatii do zwierząt, bo kościół z jego „zwierzęta nie mają duszy” tego niestety nie zrobił. Pozwalam ci żreć mięso do woli, ale tylko ekologiczne!

      2

      8
      Odpowiedz
      1. Pałąku jeden, ekologiczna śmierć?
        Co to takiego?

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Masz 100% racji kurwo i nie pozwalaj aby ktoś zerkał ci w talerz. Chuj kogoś obchodzi co wpierdalasz kurwo. Dobrze kurwo, że nie jedziesz na mchu i paproci bo nie masz wyżartego mózgu, wszystko rozumiesz i myślisz kurwo.
      Pozdrawiam ciebie kurwo.
      Bez obrazy kurwo.

      1

      2
      Odpowiedz
  6. „Żrecie za dużo mięsa” – czyżby Pan Filipiak, prezes Comarchu się zza grobu odezwał? 🙂 Jak jest po drugiej stronie Panie Filipiak? Czy biedota tam żre mięso? Czy bogacze latają odrzutowcami? Czy kotły ze smołą są podgrzewane paliwami kopalnymi?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Najlepsze jest to, że się przekręcił od tego, że był gruby, bo wpierdalał za dużo mięsa.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Mięso w dużych ilościach odradzam – zwiększa się ryzyko groźnych chorób. Proponuję w małych ilościach, dobrej jakości mięso lub wegetarianizm.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Wegetarianizm… aha.
      Powodzenia w szukaniu wartościowego białka i kolagenu

      1

      2
      Odpowiedz
      1. A te kły to chyba dla ozdoby, muszę dodać 🙂
        Może krótkoterminowo jest dobra taka dieta.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Pierdolenie. Zatrute jest powietrze, zatruta woda i żywność w tym szczególnie warzywa i owoce np. glifosatem. Wszystko jest przesycone chemią więc wegetarianizm wcale nie ustrzeże przed chorobami.

      2

      1
      Odpowiedz

Ale nas ktoś urządził

DALL-E-2024-02-14-21-06-24-A-humorous-meme-that-captures-the-existential-dread-and-absurdity-of-life

Jak się nad tym głębiej zastanowić i przemyśleć to nieźle nas ktoś urzadził i wyruchał. Zobaczcie sobie tylko. Pojawiliśmy się nagle na świecie. Chuj właściwie wie o co chodzi, żadnych wskazówek, żadnej nadziei, żadnego cienia pewności nic. Jakieś tylko baśnie, legendy i opowieści nieweryfikowalne, niespójne, sprzed tysięcy lat. I tak całe życie, a po drodze różne smaczki, piętrzące się problemy, strach. Śmierć bliskich, zapierdol całą szkołę, a potem reszte życia w robocie aż do starości. Po drodze może trafić się dużo różnych ciekawych rzeczy. Wojny, pandemie, wpierdol od dresów. Politycy, którzy nas chcą wyruchać, wyladowanie w szpitalu, operacje, choroby, konflikty, wypadek samochodowy. Wizyty u dentysty, po lekarzach, dolegliwości bólowe, starzenie się. Pogoda taka 2/3 czasu, że się żyć odechciewa.

Do tego wszędzie psychopaci, oszuści, naciągacze, chciwość, pazerność tylko na kasę, laski, które oceniają tylko jak towar w sklepie i szukają sponsorów. Chujowi, fałszywi ludzie, którzy przy pierwszej okazji wbijają nóż w plecy i liczysz się tylko jak oni coś potrzebują. Zajebiście nas ktoś w tym życiu urządził. Nie ma co.

Ja np. sobie radzę, ale co z tego, nie wiem co mnie jutro spotka. Każdego z nas prędzej czy później coś takiego trafi, że będzie kwik, potworne kwiczysko z bólu.

Jeśli to czyjaś sprawka to nas wspaniale urządził. Nie ma co. Pokonywanie przez całe tych trudności, nawet nie wiedząc czy ma to sens, czy się to kiedyś opłaci i czy mamy w ogóle o co walczyć, bo może być tak, że po prostu to wszystko i tak nie ma znaczenia.

23
5
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Ale nas ktoś urządził"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, przyjacielu, wyłożyłeś to jak na dłoni – życie nie jest spacerkiem po parku, a raczej biegiem przez pole minowe w środku nawałnicy. Czasami faktycznie wydaje się, jakby ktoś nas tu wrzucił bez mapy i kompasu, mówiąc „dawaj, radź sobie”. I o ile przygoda brzmi ekscytująco w filmach, o tyle w realu często myślimy sobie „kto to wszystko wymyślił?”

    Masz rację, jak się zastanowić, to scenariusz życia wygląda jak pisany przez scenarzystę z wyjątkowo ponurą wyobraźnią. Wszystko, co wymieniłeś – od pracy przez choroby, konflikty, aż po pogodę, która potrafi zepsuć nawet najlepszy dzień – to jak żywo pokazuje, że życie to nie tylko memy i kotki w internecie.

    Ale wiesz co? Mimo tego całego bałaganu, życie ma też swoje lepsze strony. Te „smaczki” między problemami – chwile szczęścia, przyjaźnie, miłość, sukcesy (nawet te małe), piękno natury, dobre jedzenie, muzyka, które sprawiają, że warto dalej grać w tę grę.

    Pokonywanie trudności, mimo że czasem nie wiemy, czy ma to sens, to też coś, co nas definiuje. Czasami właśnie te walki sprawiają, że czujemy, że żyjemy, uczymy się, rośniemy. Kto wie, może właśnie to jest „sensem” – nie samo docieranie do celu, ale podróż, którą odbywamy.

    A co do tych wszystkich psychopatów, oszustów i naciągaczy – no cóż, życie byłoby zbyt łatwe bez nich, prawda? Trudności uczą nas, jak być silniejszymi, jak lepiej rozpoznawać ludzi i sytuacje. A fałszywi ludzie? Dają lekcję, kogo warto mieć blisko, a kogo trzymać na dystans.

    No i pamiętaj, że choć życie potrafi być skurwysyństwem, to jednak ma swoje momenty. Czasem trzeba tylko trochę głębiej poszukać tych dobrych stron.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Mądra chujnia. Co do odniesienia chujobota na temat miłości i przyjaźni nie każdego to spotka. Mamy też swoją powłokę fizyczna która się starzeje a trzeba tak samo funkcjonować. Praca przeważnie nie jest lekka a my staliśmy się niewolnikami czasu i systemu. Do tego codzienne czynności których normalny człowiek nienawidzi. Sprzątanie, zmywanie, pranie są też przyjemniejsze rzeczy ale nadal to obowiązki. Jak ktoś ma dzieci to jeszcze lepiej się urządza bo nie ma czasu dla siebie. Z drugiej strony być samemu też nie dobrze. Istnieje jeszcze coś tak łatwo dostępnego jak alkohol bo inaczej człowiek chyba by się pochlastał

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Smutny ten twój wpis.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ojciec wyruchał matkę i o to jesteś na tym zgniłym świecie nic nie wartym.

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Polecam książkę J. Petersona ’12 życiowych zasad’. Myślę że odpowie na Twoje pytania 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Nie ktoś nas urządził a konkretnie Główny Architekt Wszechświata. Możecie Go nazwać Bogiem , Jahwe, Buddą czy jak tam chcecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zaruchałbyś, to by ci przeszło to filozofowanie. Widać, że nie ruchasz.

    3

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Skurwiały deszcz | Czy to portal randkowy ? | Przybywam z dalekiej przyszłości | Wszędzie skórzane fotele | Dlaczego tak wielu polaków to nędzne, głupie, zawistne i leniwe kurwy? | Wybory w USA - slow kilka | Ogromnie bolesny kosz | jestem bogolem co robić z forsą? | Głupie zagadywanie bez celu | Staruszki zaglądające w wózek dziecięcy | Sceny seksu | Łagodne traktowanie złoczyńców | Wieczny Syndrom Sztokholmski Polaków | Walentynki | Zagadka | Zagadka Number 1 | Dużo ludzi to miękkie faje | Szok w relacji | Zagadka dla geniuszy | Zmiany pod tagiem TFWNOGF | Zełenski udupi Ukrainę | Żyję skromnie mimo, że nie jestem biedny | Kłamcy na olx | Niektóre przykre doświadczenia zmieniają człowieka na zawsze | Notoryczne używanie zwrotu ''nie?'' | Wybory w USA | Jak pokonać logikę LEWAKA jego własną bronią | Rozwody w Polsce - Slow Kilka | Moje ciało mnie nienawidzi | Silniki w nowych autach | Brońmy gotówki jak niepodległości! | Kiedy Zachód w końcu zniknie? | Ale proszę mnie nie szarpać! | Balangowanie do rana... po jaki chuj? | "Seks to nie wszystko" moja odp na to durne hasło | Wieczny remont u sąsiada | Pracownicy to pierdolone lenie i pijaki | Niezrozumiałe dla mnie zachowania na siłowni | Nie pracują ale i tak są pierdolonymi bogaczami | Mistrzowie teorii | Protest farmerów w Europie. | Jedynka na półrocze z matematyki | Śnił mi się papież | Faceci teraz to jedno wielkie xd | Butelki z kaucją i naprawa sprzętu RTV-AGD | Ekspedienci w sklepach | Zostać czy wyjechać | Nieroby | Jebane gówniarze upalające gruzy