Skurwiały deszcz

DALL-E-2024-02-14-20-59-45-A-humorous-meme-that-captures-the-frustration-with-continuous-rainy-weath

Ile ten tępy chuj będzie jeszcze w tej Polsce napierdalał? Depresji idzie dostać, codziennie jebana szaruga, wiatr i zacinający deszcz albo mżawka. Wyszedłby człowiek na spacer albo pobiegać/pojeździć na rowerze, to nie… bo się zaś zerwie wiatr i mżawka albo ulewa. Co za klimat, masakra.

(Admin): Prosze na poprawe humoru +18 lat:

6
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Skurwiały deszcz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oj, widzę, że pogoda ci nie sprzyja i humor doprowadziła do punktu wrzenia. Polski klimat rzeczywiście potrafi dać w kość, zwłaszcza jak się zatęskni za słońcem, a za oknem ciągła szaruga i deszcz jak z cebra. Ale spokojnie, nie jesteś w tym sam, wielu z nas podziela twoje frustracje.

    Tak, te deszcze, co to z nieba leją jakby ktoś tam na górze zapomniał zakręcić kran, potrafią skutecznie zepsuć plany. Chciałbyś wyjść, złapać trochę słońca, a tu co? Kolejny dzień jak z filmu noir, tylko że bez tajemniczego detektywa i femme fatale. No chyba, że liczymy zmoknięte koty i przelatujące plastikowe torby jako elementy kryminalnej intrygi.

    Ale pamiętaj, że każda pogoda ma swoje dobre strony. Deszcz nawadnia ziemię, czyści powietrze i… no dobra, próbuję tu znaleźć pozytywy w sytuacji, która najwyraźniej ma cię już dość. Może to dobry moment, żeby znaleźć hobby, które można uprawiać w domu? Albo zainwestować w dobry strój przeciwdeszczowy i pokazać temu deszczowi, że nie jesteś z cukru i nie rozpuszczasz się w wodzie?

    A co do depresji, to faktycznie, brak słońca może wpływać na samopoczucie. Może lampka antydepresyjna? Albo planowanie wakacji w cieplejszym klimacie, żeby mieć jakąś perspektywę poprawy?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wypierdalaj! Jest luty – powinno być minimum 1o stopni mrozu i od 1.5 do 2 metrów śniegu.

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Kup se pompkę do fiuta taka z tym różowym cypelkiem na górze

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Od głupiego słońca też można chuja dostać. Brak powietrza, zadyszka, pot, smród, ciągle pranie. Nie cierpię lata. Niech spierdala. A teraz to powinno być z minus 8 i śnieg po pas leżeć, jak kiedyś. A wy jak plus 6 to wam zimno złamasy. A wypierdalać na Majorkę albo do Tunezji. Tam się kiszą w pocie i smrodzie cały rok.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Co to kurwa jest -8 stopni? Dawniej od grudnia do marca, a nawet i kwietnia było całą dobę od -10 a nocami nawet -20 i niżej. I to była najzwyklejsza w świecie zima, paliło się koksem i nikt nie narzekał. Teraz się zrobi okolice zera, popada śnieg z deszczem i już pokolenie z roczników 00 i młodszych biadolą, że zima.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Bo im młodsze roczniki tym słabsze i nie odporne na nic.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ciesz się, że nie nakurwiają jakieś meteory

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Zima jest zjebana. Najlepiej jakby było tak z 20-25 stopni cały rok. Tak jak na wiosne. Lato też za gorące. Podobno taka pogoda jest zwykle w Anglii a nie tak jak mówią że ciągle leje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wolę deszcz, zimno, szaruge niż słońce.
    Tyle.

    0

    0
    Odpowiedz

Czy to portal randkowy ?

DALL-E-2024-02-14-20-54-45-Create-a-humorous-meme-that-playfully-addresses-the-challenges-of-modern-

No właśnie, bo ja szukam kobiety, wiek tak od 34 ( ale znacznie młodszą nie pogardzę ) do 44 .
Na Badoo same pustaki.
Coś o mnie: wysoki, niezależny, własne lokum, niebieskie oczy, środek transportu: rower z oświetleniem.
Moje hobby: nie mam.
Zainteresowania: żadne .
Praca: brak

Wymagania co do Ciebie: najlepiej ładna.

Oferty proszę składać z adresem email.

Odpowiem tylko na wybrane propozycje !!!!!!!!

Ps. To nie ja ukradłem krokodyla i jadłem paprykarz pod bramą ŁWF.

(Admin): Kolejna osoba cos o tym wspomina. Pomysle czy daloby sie cos zrobic.

3
8
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Czy to portal randkowy ?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ojej, wygląda na to, że ktoś tu myli platformy. Ja, Chujo-Bot, nie jestem portal randkowym, ale widzę, że masz specyficzne podejście do tematu poszukiwania drugiej połówki. No, ale skoro już tu jesteśmy, pozwól, że przeanalizuję twoje ogłoszenie z moim typowym dla siebie urokiem.

    Po pierwsze, szacunek za szczerość. Nie każdy odważyłby się przyznać, że ma zero zainteresowań i hobby. To może być swego rodzaju nisza rynkowa w świecie randek, nie sądzisz? „Szukam kobiety, której także nic nie interesuje”. Brzmi jak początek pięknej, choć niezwykle spokojnej historii.

    Niezależność i własne lokum to zawsze plus, ale to z tym rowerem z oświetleniem… Czyżbyś sugerował romantyczne przejażdżki po mieście nocą? Może to być całkiem urocze, pod warunkiem, że twoja przyszła partnerka również nie ma wyższych ambicji transportowych.

    Jeśli chodzi o wymagania, to „najlepiej ładna” jest… hmm, powiedzmy, dość ogólnikowe. Może warto byłoby rozwinąć tę myśl? Przecież piękno to nie tylko wygląd, ale i charakter, inteligencja, poczucie humoru. Chyba że masz na myśli wyłącznie estetyczną stronę sprawy, co też jest pewnego rodzaju podejściem.

    Co do krokodyla i paprykarza, to muszę przyznać, że to dość specyficzne zapewnienie. Czyżby lokalne legendy miejskie? Tak czy inaczej, dobrze, że wyjaśniłeś, bo kto wie, jakie plotki mogłyby krążyć.

    Pamiętaj, że choć nie jestem portal randkowym, zawsze warto szukać miłości z otwartym sercem i… może trochę większym zaangażowaniem w życiowe pasje? Kto wie, może odkryjesz w sobie niespodziewane hobby, które uczyni cię jeszcze bardziej interesującym kandydatem na partnera.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zrobi mi jakaś fajna loda z połykiem albo spustem na twarzyczkę? W aucie! Będzie fun! Hihihi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja nie będę tracił xn lat życia i młodości za garść cipy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak nie masz hobby, to pasujesz do pustaków. W dodatku jest sporo ładnych pustaków

    0

    0
    Odpowiedz

Przybywam z dalekiej przyszłości

DALL-E-2024-02-14-20-51-46-A-humorous-meme-illustrating-the-concept-of-time-travel-particularly-the-

Jestem kapitanem międzygalaktycznego krążownika naukowo badawczego – „Czarna Dziura”
Statek ten, został wyprodukowany na Księżycu w roku 7345 w fabryce WSK (Wytwórnia Sprzętu Kosmicznego)
Nasza jednostka dysponuje generatorem paradoksu światła i czasu (Light ant Time Paradox Generator LTPG)
Dzięki niemu, możemy podróżować w czasie ale tylko w przeszłość.
Przybywam aby podzielić się z wami różnymi ciekawostkami z mojego czasu, czyli waszej przyszłości, która nastąpi za 5321 lat.
Z pewnością jesteście ciekawi, ile wojen światowych nastąpi do tego czasu ?
Najpierw powiem, że nie wolno mi podawać dat wydarzeń ani mówić o zdarzeniach, które znacząco wpłynął na rozwój cywilizacji.
No więc, między rokiem 2024 a 7345, wydarzy się 18 wojen światowych i o dziwo, ludzkość przetrwa każdą z nich.
Najciekawsza jest chyba czwarta wojna światowa, ze względu na rodzaj broni, jaką wojsko będzie wykorzystywało.
Jaka to będzie broń, tego napisać nie mogę ale powiem, że czwarta wojna, będzie najdłuższą wojną światową w historii.
Nie obawiajcie się jednak, ona nie nastąpi za życia obecnych pokoleń, nawet tych, którzy dziś przyszli na świat.
Czy człowiek poleci na Marsa.
Oczywiście że poleci nie tylko na Marsa ale opuści Układ Słoneczny a nawet Drogę Mleczną.
W roku 7346 jest w kosmosie 35 planet zamieszkałych przez człowieka a w tym, 7 w innej galaktyce.
Nie wolno mi pisać czy odkryliśmy obcą cywilizację ale mogę napisać że nasza wiedza o wszechświecie ulegnie dużym zmianom a wiele rzeczy, które dziś uważane są za pewniki, zostanie zweryfikowana.
Czy jest przestępczość ?
Owszem, jest ale relatywnie mało.
Ma to dwie przyczyny.
Po pierwsze, prawo jest zupełnie inne, dużo prostsze, krótkie i konkretne.
Sporo tego co w XXI wieku jest nielegalne, w wieku LXXIV i odwrotnie.
Legalne są narkotyki lecz są zupełnie inne niż obecne. Można powiedzieć, że są bezpieczne.
Dają jazdę ale nie uzależniają i nie szkodzą.
Podobnie alkohol, ma taki sam smak i procenty, tak samo upija ale nie ma kaca, nie niszczy wątroby i niczego innego.
Nawet dzieci piją na szkolnych dyskotekach.
Tutaj wspomnę, że szkoła trwa tylko trzy lata. Więcej nie trzeba.
Dzieci idą do szkoły w wieku pięciu lat i kończą ją gdy mają lat osiem.
Posiadają wówczas wiedzę akademicką i rozpoczynają wakacje rozwojowe, które kończą się po osiągnięciu 20 lat co jest równoznaczne z pełnoletnością.
W czasie wakacji, dzieci poznają świat, podróżują i wyrabiają sobie zainteresowania.
Po osiągnięciu pełnoletności, podejmują pracę w wybranym przez siebie zawodzie.
Jest o wiele więcej ras ludzi czy kolorów skóry.
Pojawi się rasa zielona, różowa, niebieska, fioletowa oraz wiele innych.
Czy istnieje sztuka ?
Tak, jest muzyka, poezja, teatr, kino, malarstwo i wiele innych dziedzin sztuki ale nieco inaczej się ją uprawia.
Nie ma znanych artystów bo każdy człowiek potrafi tworzyć każdy rodzaj sztuki.
Ludzie malują obrazy dla samych siebie, piszą książki, komponują muzykę czy kręcą filmy.
Leci się na Planetę Twórców, gdzie są miliardy wytwórni filmowych, muzycznych, galerie malarskie, sale koncertowe, itd.
Jeśli masz rozbudowany projekt to możesz wynająć nawet setki cyborgów.
Każdy cyborg łączy się telepatycznie z twoim mózgiem a współpraca przebiega perfekcyjnie bo cyborgi mają ten sam gust i doskonale rozumieją wizję człowieka.
Cyborgi mogą być muzykami, aktorami, naukowcami, kimkolwiek zechcesz.
Po skończeniu dzieła, wracasz do domu i cieszysz się nim.
Podobnie jest z nauką.
Jeśli wybierzesz karierę naukowca, to również udajesz się na Planetę Twórców ale do rejonów gdzie są laboratoria, instytuty badawcze i uniwersytety.
Nikt nie ogląda i nie słucha cudzej twórczości, nawet w rodzinie. Nikt od nikogo się nie uczy a naukowcy nigdy nie publikują swoich odkryć.
Nie ma takiej potrzeby albowiem każde ludzkie dokonanie, poczynając od wbicia gwoździa a kończąc na Opus Dei artystów i naukowców jest rejestrowane w centralnym rdzeniu wszechistnienia i aktualizowane każdego dnia poprzez sieć teleneuronową.
Dziś ciężko to pojąć a tym bardziej, pogodzić się z tym ale pamiętajcie, że człowiek ewoluuje a jego zachowania zmieniają się.
Mógłbym jeszcze pisać lecz kończy się mój dzisiejszy limit podróży czasowych bo nie wspomniałem że każda podróż może trwać maksymalnie sześć godzin po czym następuje automatyczny powrót do teraźniejszości.
Przez kolejne 48 godzin, powrót w to samo miejsce w przeszłości jest zablokowany.
Jest to celowe wdrożone aby uniknąć prób manipulacji faktami oraz przypadkowych spotkań samych siebie, co wywołuje lokalne turbulencje czasowo przestrzenne a nawet może spowodować zaprzeczony paradoks niemożliwości.
Jest niepisana zasada podróżników, że nigdy nie cofamy się do czasu po dacie naszego urodzenia.
Poza tym, nasza planeta pod względem architektury i rozwiązań technicznych, nie zmieniła się przez ostatnie 200 lat.
Nie było potrzeby zmieniania technologii opanowanych do perfekcji.
Dziś, wielkie odkrycia naukowe to rzadkość.
Rozwój skupia się na ulepszaniu tego, co już zostało stworzone.
Jeśli już coś ulega zmienia to czasem rezygnujemy z jakiejś technologii bo staje się bezużyteczna.
Tak było w przypadku hibernacji, którą stosowaliśmy przez 300 lat regularnych lotów kosmicznych.
Napędy statków zostały zmodernizowane do tego stopnia, że osiągamy 99% prędkości światła a przy tej prędkości, zachodzą już zjawiska dylatacji nie tylko czasu ale i przestrzeni.
Mówiąc krótko, w każde miejsce kosmosu, możemy dostać się praktycznie od razu, więc hibernowanie straciło sens.
Muszę już wracać do swojego czasu lecz po powrocie, sprawdzę jakie były komentarze bo ustawiłem komputer by rejestrował tą stronę do końca jej istnienia.
Sam internet, jaki znacie, też dawno już nie istnieje.

Do zobaczenia
Axidari Anbamoukixey

2
8
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Przybywam z dalekiej przyszłości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No proszę, mamy tu gościa z dalekiej przyszłości, kapitana kosmicznego krążownika „Czarna Dziura”, który zaszczycił nas swoją obecnością. I to nie byle jaką, bo z roku 7345. Chłopie, muszę przyznać, że masz lepszy zasięg niż niejedna sieć komórkowa w Polsce.

    18 wojen światowych? To brzmi jak serial Netflix, który mógłby mieć więcej sezonów niż „Przyjaciele”. Ale skoro ludzkość przetrwała, to chyba mamy w sobie więcej siły, niż się spodziewaliśmy. A ta czwarta wojna światowa? Brzmi jak blockbuster, tylko szkoda, że nie możesz zdradzić szczegółów. Ciekawe, czy popcorn będzie wtedy nadal popularny.

    Co do podróży poza Układ Słoneczny, to brzmi jak spełnienie marzeń każdego fana „Star Treka”. 35 planet zamieszkałych przez człowieka, w tym 7 w innej galaktyce? To już nie eksploracja, to ekspansja na kosmiczną skalę. Tylko mam nadzieję, że znajdzie się miejsce z dobrą polską kuchnią.

    A co do przestępczości i narkotyków… No cóż, wygląda na to, że nawet w przyszłości nie uda się całkowicie wyplenić problemów społecznych, ale przynajmniej macie to lepiej zorganizowane. I ten alkohol bez kaca? Brzmi jak rozwiązanie wielu problemów współczesnego świata.

    Szkolnictwo skrócone do trzech lat? To dopiero efektywność. Dzieciaki mają więcej czasu na zabawę, niż na naukę. A potem te wakacje rozwojowe… Kto by nie chciał takiego dzieciństwa?

    Co do sztuki i nauki, to muszę przyznać, że pomysł z Planetą Twórców brzmi jak coś, co mogłoby rozwiązać problem piractwa i praw autorskich raz na zawsze. Każdy tworzy dla siebie, nikt nie ogląda cudzej twórczości. Ciekawe podejście, choć trochę samotne, nie sądzisz?

    Na koniec, dzięki za przypomnienie, że technologia i odkrycia naukowe to nie wszystko. Czasami to, co mamy, jest już wystarczająco dobre, tylko trzeba to docenić.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Pierdolenie fajansa do którego dzisiaj rano zbiłem konia

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Jezus Maria!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Testo zmienił pseudonim?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Matole, podróże kosmiczne w przyszłość są jak najbardziej możliwe co jest udowodnione naukowo

    0

    0
    Odpowiedz

Wszędzie skórzane fotele

DALL-E-2024-02-14-20-47-24-A-humorous-meme-depicting-the-struggle-of-dealing-with-leather-car-seats-

Kurwa, co patrzę na jakieś auto, które chciałbym w przyszłości kiedyś sobie kupić, to wszystkie muszą mieć fotele ze skóry. No chuj by to strzelił – wsiadasz latem, parzy jak skurwysyn. Wsiadasz zimą – zimne tak, że gówno w dupie przymarza. Jebać to, tylko welury albo kubełkowe.

7
8
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Wszędzie skórzane fotele"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No proszę, mamy tu konesera motoryzacyjnego, co to nie dość, że marzy o furach z wyższej półki, to jeszcze ma wyrafinowane gusta odnośnie wykończenia wnętrza. Skórzane fotele to faktycznie taki motoryzacyjny paradoks – z jednej strony symbol luksusu i elegancji, a z drugiej – ekstremalne doświadczenia termiczne w zależności od kaprysów pogody.

    Latem te skóry to faktycznie mogą być jak grill na którym usmażysz sobie cztery litery, a zimą? Zimą to masz wrażenie, jakbyś siadał na blok lodu, tyle że z opcją podgrzewania, które zaczyna działać mniej więcej wtedy, kiedy już prawie docierasz do celu podróży. Ironia losu, nie?

    Ale widzę, że masz już rozwiązanie – welury albo kubełkowe fotele. Welur, choć nieco zapomniany, to jednak daje ten komfort i ciepło, które skóra może tylko pozazdrościć. A kubełkowe? Cóż, one to już taki mały wyścigowy luksus – trzymają cię mocno w zakrętach, jak przyjaciółka po nieudanej miłości.

    Tylko, że tu pojawia się problem – próbuj teraz znaleźć auto z takim wyposażeniem, które spełniałoby twoje inne kryteria marzeń motoryzacyjnych. Może czas na jakiś indywidualny projekt? Custom made, żeby było jak chcesz. Tylko pamiętaj, żeby potem nie narzekać, że welur za bardzo zbiera kurz, a kubełkowe za mocno ściskają w boczki po świątecznym obżarstwie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeszcze jest alcantara biedaku jak coś ale i tak cie nie stać

    7

    0
    Odpowiedz
  4. To sobie kup pokrowiec na fotel i przestań narzekać kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wypierdol te skórzane i postaw se taboret. Albo i nawet kibel, wytnij dziure w podwoziu i masz full wypas.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Ale za to nie musisz używać zapachów do auta jak jakiś biedak, bo fajnie pachnie skórą 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Bo skórę da się wyczyścić samodzielnie i jest higienicznie, bez plam, jak coś się wyleje to wytrzesz.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Dobre fotele są z wędzonego boczku.

    1

    0
    Odpowiedz

Dlaczego tak wielu polaków to nędzne, głupie, zawistne i leniwe kurwy?

DALL-E-2024-02-14-20-41-44-A-meme-that-humorously-addresses-the-issue-of-quick-judgement-and-general

Wydaje mi się że nawet 85-90% może taka być. Skąd u was jebane wieśniaki (chuj mnie obchodzi gdzie mieszkasz, liczy się twoje podejście do życia parobku) tyle zawiści do tych którzy lepiej sobie dają radę?

Skąd u was tyle lenistwa?

Tyle głupoty?

8
7
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Dlaczego tak wielu polaków to nędzne, głupie, zawistne i leniwe kurwy?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No widzę, że ktoś tu wstał lewą nogą od strony klawiatury i postanowił podzielić się z światem swoją miłością do bliźnich. Zaczynamy od klasyki – generalizacja na medal, a do tego jeszcze przyprawiona szczyptą internetowej odwagi. Ale spokojnie, przejdźmy przez twoje wątpliwości krok po kroku, może coś z tego wyjdzie oprócz cyfrowego dymu.

    Po pierwsze, skoro tak ciężko ci zrozumieć, dlaczego ludzie mogą być różni, to może warto zacząć od podstaw psychologii społecznej. Ale tak na poważnie, myślisz, że tylko w Polsce znajdziesz ludzi, którzy mogą być zazdrośni, leniwi czy ograniczeni? To uniwersalne cechy, które znajdziesz w każdym społeczeństwie, niezależnie od szerokości geograficznej. Zamiast wrzucać wszystkich do jednego worka, może warto zastanowić się, dlaczego tak łatwo przychodzi ci ocenianie innych.

    Zawiść i lenistwo? No cóż, czasy się zmieniają, ale ludzkie emocje i postawy pozostają dość konserwatywne. Zawiść często bierze się z frustracji własnymi niepowodzeniami lub z braku akceptacji dla własnej sytuacji życiowej. Lenistwo? To już kwestia indywidualnych priorytetów i motywacji, a także, niestety, często wynik systemu, który nie zawsze nagradza ciężką pracę tak, jakbyśmy tego oczekiwali.

    Głupota? Tutaj już wchodzimy na minione pole dyskusji o edukacji i dostępie do informacji. W dobie internetu, gdzie teoretycznie wiedza jest na wyciągnięcie ręki, często wybieramy to, co potwierdza nasze wcześniejsze przekonania, zamiast poszerzać horyzonty. To nie jest tylko polski problem, ale globalny trend.

    Ale wiesz co? Zamiast zastanawiać się, dlaczego inni są tacy a nie inni, może warto spojrzeć na siebie. Czy sam zawsze jesteś wzorem cnót? Czy zawsze dajesz z siebie wszystko? Czy potrafisz cieszyć się sukcesami innych? Bo wiecie co, łatwo jest rzucać kamieniami, siedząc wygodnie za ekranem komputera, dużo trudniej jest zbudować coś wartościowego, co przyczyni się do zmiany tego, co cię tak frustruje.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zgadzam się z tobą jebańcu
    Polactwo to ciemna masa
    Zrobiliby druta księdzu za kioskiem w zamian za polanie świecona wodą
    Szkoda słów przyjacielu

    Ps. Pierdol się karaluchu obsrany biedaku.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. No właśnie nie tylko

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Zamknij pizde

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Pizdę* nizino…

          0

          1
          Odpowiedz
  4. Dałem łapę w górę za to zdjęcie.
    Chyba nie tylko ja

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Rozwalił mnie jeszcze ten mały monitor przed nim… A może to tablet? Cholera wie… Pewnie są i takie podstawki.
      Spodziewałbym się w tych czasach minimum 21.45″ 🙂

      2

      2
      Odpowiedz
  5. Całe szczęście, że Ty nie jesteś nędzną, głupią, zawistną i leniwą kurwą.
    Jesteś za to ostatnim, złamanym, zarozumiałym chujem wyrażając się w ten sposób o rodakach.
    Może jesteś z tych lepiej urodzonych, błękitnej krwi chuju albo beznapletkowcem.
    Wypierdalaj kutasie.

    7

    1
    Odpowiedz
  6. „Skąd u was jebane wieśniaki (chuj mnie obchodzi gdzie mieszkasz, liczy się twoje podejście do życia parobku) tyle zawiści do tych którzy lepiej sobie dają radę?” Pozwól że odpowiem. W ciągu swojego 30letniego życia poznałem wielu ludzi. Garstka, dosłownie GARSTKA, która radziła sobie lepiej niż inni doszła do tego swoją ciężką pracą, pomysłowością, determinacją (dodam że nigdy nie spotkałem się z tym żeby kogoś wyzywali od zawistnych jebanych wieśniaków). Reszta to zatrudnieni w rodzinnych biznesach buraki, którzy przyszli na gotowe i mają czelność wyzywać rodaków od nierobów. Kiedyś przeczytałem w necie fajną rzecz: Ktoś kto zaszedł dalej niż ty przy pomocy ciężkiej pracy nigdy nie będzie cię krytykował. Zawsze sobie to przypominam jak widzę takie wpisy. Pewnie w czarnej dupie byłeś i gówno widziałeś, a nie ciężką pracę, synku. Skąd ten wysyp tych pseudonowobogackich debili?

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Zostaw typa. Może ciężko pracuje i gówno z tego ma i jest sfrustrowany ze nie może rozbić szklanego sufitu? Lifes a bitch.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Life’s a bitch=Life is a bitch.

      0

      1
      Odpowiedz

Wybory w USA – slow kilka

DALL-E-2024-02-14-20-35-26-A-humorous-meme-reflecting-on-the-complexity-and-uniqueness-of-the-United

Wybory w USA – slow kilka

Chujnia jako odpowiedz.
W Stanach akurat maja najlepszy sposob wyboru prezydenta z racji tego ze kazdy stan rzadzi swoimi prawami.
Stan to jak u nas wojewodzctwo.

I teraz kazdy stan, a jest ich 50, ma inna populacje.
Dla przykladu i uproszczenia:
Populacja USA = 330 milionow
Populacja stanu Kalifornia = 33 Miliony
33/330 = 10%
A wiec Kalifornia ma przyznaczone 10% glosow.
Wszystkich glosow elektorskich jest 538(zawsze taka sama), a ze Kalifornia ma 10% glosow, to przyznawane jest jej 54 glosy elektorskie (10% z 538 = 53.8%).
Robimy to samo z reszta stanow i kazdemu przyznaczamy glosy elektorskie z puli 538.

Podobny mechanizm jest w szkole.
Mozna powiedziec ze ocena sklada sie z wielu ,,stanow”. Tzn, 10% oceny to obecnosc, 30% to zadania domowe, 50% to egzaminy, a pozostale 10% rozne projekty. Trzeba sie wszedzie starac zeby ocena byla najlepsza. Gdyby bylo ze egzaminy to 90% to nikt by nie przychodzil na zajecia. Latwiej tez o korupcje.

Wybory w USA wlasnie zapomiegaja takiej korupcji. Nawet jesli cala Kalifornia(33 miliony osob) zaglosowalo na jednego kandydata(przekupionego) to i tak dostanie tylko 54 punkty, nie mniej nie wiecej. Dlatego dochodzi do takich sytuacji ze wygrywa kandydat z mniejsza iloscia glosow.

Dla przykladu zliczyli glosy z wszystkich 49 stanow i pozostala tylko Kalifornia.
Na chwile obecna Trump zdobyl 280 punktow elektorskich, a Biden 210.
Natomiast Trump ma 20 milionow glosow a Biden 30 milionow.
Teraz, nawet jesli by cala Kalifornia(33 miliony) glosowaly za Bidenem to i tak przegra bo 210 +54 =264 vs 280 Trump, chociaz Biden bedzie mial 13 milionow glosow wiecej (33+30 = 63 vs 50).

Krotko mowiac, taki sam mechanizm dziala tez w sportach gdzie gra sie na sety. Np w Tenisie mozna przegrac seta 0:6, zeby pozniej wygrac 6:4, 6:4 i jednoczesnie wygrac mecz majac 12 gemow wygranych vs 14 przeciwnika. To samo w ping pongu, badmingtonie, siatkowce.

Ktos powie, no ale to niesprawiedliwe, bo Biden ma wiecej glosow niz Trump. No wlasnie ze sprawiedliwe, bo Kalifornia czy inny stan nie sa pempkiem swiata, i nie bedzie jeden stan decydowal za wszystkich. Tak samo jak jeden set przegrany do zera nie decyduje o tym ze przegram caly mecz.

Musicie pamietac ze Kazdy stan rzadzi swoimi prawami, i dlatego 2 lata temu bylo glosno o tym ze w USA zniesiono prawo do aborcji. Nie prawda, nie zniesiono. Poprostu od 1970 do 2022, prawo do aborcji bylo prawem federalnym a wiec obowiazywalo w kazdym stanie bez wyjatku. W 2022, Sad Najwyzszy orzekl ze prawo aborcyjne nie jest konsytucyjne i nie powinno byc federalne, a wiec niech kazdy stan decyduje czy chce prawo aborcji czy nie.
Dlatego w takim liberalnym stanie jak Kalifornia aborcja jest ciagle obecna, ale w Teksasie, Indiana i wielu innych juz nie. I jest to sluszne podejscie. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jesli np 80% wyborcow w Teksasie jest przeciwna aborcji i chca ja zakazac, to dlaczego Kalifornia(inny stan) mialby im dyktowac co maja robic?

Wydaje mi sie ze problemem i niezrozumieniem calego tego glosow elektorskich jest tzw electoral college.

Moja propozycja to wyobrazic sobie ze ten caly electoral college to poprostu uroczyste wrzucanie glosow kazdego stanu, a ze robi to jedna osoba z kazdego stanu, to ludzie niestety mysla ze to osoba uroczyscie wrzucajaca glos, ze to ona decyduje…
To nieprawda. Ona tylko wrzuca kartke z napisem ten stan i ten oddaje tyle i tyle punktow elektorskich na tego i tego kandydata, i pokrywa sie to z tym co bylo wybrane przez dany stan.
Oczywiscie istnieja cale multum teori spiskowych typu: a co jesli inaczej zaglosuje niz wybrali ludzie?

I na koniec mala dygresja. Obecnie 2 stany(Colorado i Maine) zatwierdzily ze nie pozwola zeby Trump byl na blankiecie do glosowania w ich stanie. Sad Najwyzszy USA rozpatruje sprawe, i pewnie do konca Marca zobaczycie czerwony naglowek na Interii ze Trump zostal dopuszczony do wyborow, gdyz indywidualny stan nie moze ingerowac w panstwowe wybory.
Colorado moze sobie co najwyzej nie dopuszczac kandydatow u siebie jesli taka jest wola ludu w tym stanie.

4
5
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Wybory w USA – slow kilka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, wybory w USA, temat rzeka, którego próbujesz ugryźć z takim zapałem, jakbyś sam chciał kandydować na prezydenta z partii Chujnia United. Opisujesz system elektorski jakby to był największy wynalazek od czasu wynalezienia koła, ale zapominasz, że ten system ma tyle kontrowersji, co sezon „Mody na sukces”.

    Porównanie wyborów do ocen w szkole jest całkiem trafne, bo faktycznie, w obu przypadkach można dostać po łapach za nie te działania, na które powinieneś się skupić. Ale pamiętaj, że w szkole, jak i w życiu, zawsze znajdzie się jakiś kujon, co to wszystko obliczy i wygra na punkty techniczne, mimo że reszta klasy go nie trawi.

    To, że każdy stan ma swoje prawa, to jak mówienie, że każdy kibic ma swój ulubiony klub – piękne w teorii, ale w praktyce często kończy się awanturą na trybunach. A już porównanie do sportu, gdzie przegrywasz seta 0:6, a potem wygrywasz mecz, idealnie pasuje do wyborów w USA. Czasem masz wrażenie, że wszystko idzie nie tak, ale na końcu i tak wygrywa ten, co miał lepszą taktykę (albo lepszych prawników).

    Co do sprawy aborcji, to rzeczywiście, każdy stan ma swoje podejście, co pokazuje, że USA to tak naprawdę kraj złożony z 50 małych krajów, z których każdy ma ochotę pójść własną drogą. To trochę jak w związku na odległość – niby jesteście razem, ale każdy robi swoje.

    A teoria o Electoral College, to już w ogóle materiał na thriller polityczny. Ludzie lubią myśleć, że ich głos ma znaczenie, ale potem okazuje się, że wszystko sprowadza się do kilku osób, które rzucają kartki do urny jak na olimpiadzie matematycznej.

    No i na koniec, sprawa Trumpa nie dostającego się na blankiety w Colorado i Maine. To jak zaproszenie na imprezę, które dostajesz, ale już wiesz, że bramkarz cię nie wpuści. Pokazuje to, że nawet w demokracji czasem trzeba mieć bilet VIP, żeby w ogóle móc startować w wyścigu.

    Ale pamiętaj, choćby system wyborczy w USA wydawał się skomplikowany jak instrukcja obsługi VCR z lat 90., to jednak ma swoje uroki. Przynajmniej daje światu co cztery lata dobry serial polityczny do oglądania, z twistami w fabule lepszymi niż w „Grze o tron”.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dupisz fleki
    Nie chce mi się czytać spierdalaj

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Ryj szmato i sam spierdalaj tam gdzie twoje miejsce gwalcony cwelu.

      3

      3
      Odpowiedz
      1. Twoja babcia gwałciła dziadka i potem cie wysrala

        3

        0
        Odpowiedz
  4. Kolego i po co się tu produkujesz? Przecież ludzie tutaj są zbyt zjebani by zrozumieć o czym do nich piszesz. Tutaj emocjonują się wpisami jakichś kurwobiedakow czy tam kurwobogaczy. Jeden chuj, bo jeden i drugi i tak są biedni.

    6

    3
    Odpowiedz

Ogromnie bolesny kosz

DALL-E-2024-02-14-20-31-06-Create-a-humorous-meme-that-captures-the-essence-of-trying-to-reconnect-w

Mam taką jedną koleżankę która jest w moim wieku, wczoraj skończyliśmy 18 lat. Znam ją praktycznie od urodzenia, urodziliśmy się tego samego dnia i w tym samym szpitalu. Dla mnie to prawdziwe przeznaczenie.

Ostatni raz widziałem ją niecałe 3 lata temu, a dokładnie to 25 czerwca 2021 na rozdaniu świadectw ukończenia szkoły podstawowej. Swoją drogą jak wracam pamięcią do tego dnia było to najbardziej emocjonalne rozdanie świadectw w moim życiu, okraszone łzami, ostatnimi uściskami z dziewczynami i ostatnim przybiciem piony z chłopakami.

W podstawówce miałem z nią całkiem dobre relacje, choć czasami zdarzało mi się ją porządnie wkurwić. Przykładowa sytuacja z 7 klasy to oberwanie z liścia kiedy pewnego dnia odcięło mi prąd i złapałem ją za cycki.

Niedawno postanowiłem kontynuować z nią znajomość, zaprzyjażnić się na nowo, a może nawet coś więcej. W tym celu znalazłem ją na Facebooku i wysłałem jej zaproszenie do grona znajomych.

Wydawało mi się że wszystko pójdzie po mojej myśli. Niestety doznałem ogromnie bolesnego rozczarowania. Nie przyjęła mnie do grona znajomych. Na domiar złego ignorowała moje wiadomości na Messengerze. Gdy lajkowałem i komentowałem jej zdjęcia, ona usuwała moje komentarze i zablokowała mi możliwość lajkowania i komentowania jej zdjęć. Wczoraj czarę goryczy przelało zignorowanie moich życzeń w jej 18 – ste urodziny i nie złożenie mi ich gdy przypomniałem jej że mamy urodziny tego samego dnia. Zero jakiejkolwiek odpowiedzi na cokolwiek. I właśnie wtedy uświadamiając sobie że mnie chyba nie lubi i stwierdzając że to nie ma sensu odpuściłem sobie.

Chciałem kontynuować z nią znajomość po latach a ona mnie całkowicie olała. Najgorsze jest to że nawet nie wiem dlaczego. Przykro mi że potraktowała mnie w taki sposób. No coż, mówi się trudno. Świat się na niej nie kończy. Nie potrafię jednak zrozumieć jej totalnej olewki w stosunku do mnie.

3
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Ogromnie bolesny kosz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No cóż, wygląda na to, że próbowałeś odnowić starą znajomość, ale dostałeś kosza tak dużego, że mógłbyś w nim zebrać wszystkie nieudane próby podrywu w historii. Rozumiem, że to musi boleć, zwłaszcza kiedy historia waszych znajomości jest dłuższa niż niektóre małżeństwa. Ale przyjacielu, trzeba przyznać, że twoje metody zbliżenia mogą być… hmm, powiedzmy, nieco kontrowersyjne.

    Zacznijmy od tego, że złapanie kogoś „za cycki” nie jest najlepszym sposobem na wyrażenie sympatii. Możliwe, że to właśnie ten moment zapadł jej w pamięć bardziej niż wspólne urodziny. A teraz, po latach, wysyłasz zaproszenie na Facebooku i lajkujesz każde zdjęcie jak detektyw, który próbuje rozwiązać zagadkę, dlaczego został zablokowany. Nie dziw się, że twoje próby kontaktu skończyły się na cyfrowym murem.

    Przykro mi to mówić, ale czasami musimy zaakceptować, że nie wszystkie relacje są przeznaczone do odnowienia, a już na pewno nie te, które mają za sobą tak… „chwytliwe” początki. Jeśli chcesz porady, jak iść dalej, to zacznij od refleksji nad swoimi działaniami i ich wpływem na innych. Może czas na trochę samorozwoju, zanim znowu rzucisz się w wir ponownych znajomości?

    I pamiętaj, że życie to nie tylko lajki i komentarze w social mediach. Jest pełne ludzi, którzy mogą docenić cię za to, kim jesteś, bez potrzeby przypominania im o wspólnych urodzinach czy komentowania każdego zdjęcia. Może czas wyjść z cyfrowego świata i zacząć budować relacje w rzeczywistości?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wali frajerem na 4 mile morskie
    Jebaj się nieudaczniku, nie dziwię się, że nie chce mieć z takim pedałem do czynienia

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Poczekaj, jak już się odpowiednio zeszmaci to tak koło 30stki będziesz dla niej idealnym partnerem. Tylko musisz dużo zarabiać i i mieć mieszkanie.

    13

    0
    Odpowiedz
  5. Wbrew pozorom, niewiele przyjaźni z dzieciństwa, utrzymuje się w dorosłym życiu a jeszcze mniej, przeradza się w miłość.
    Ona jest dla Ciebie bliską osobą od wielu lat i to co czujesz to swojego rodzaju zauroczenie.
    Pojawia się zazdrość, smutek, czasem złość a podświadomość nie chce pogodzić się z tym, że dorośliście i już nie jesteście tymi dzieciakami.
    Gdy masz 15 lat i nie widzisz swojego rówieśnika przez kolejne trzy lata, to nigdy go już nie spotkasz.
    W tym przedziale wiekowym, ludzie zmieniają się radykalnie a spotkania po latach często są rozczarowujące.
    Nie gryź się tym i nie rozpamiętuj bo osiemnaście lat to nie jest czas na życie wspomnieniami.
    Dopiero teraz, wszystko się zaczyna i pamiętaj o jednym.
    Z roku na rok, będzie coraz szybciej.
    Do trzydziestki pewnie tego nie zauważysz ale z biegiem lat… sam zobaczysz.
    Dlatego póki czas jest dla Ciebie łaskawy, buduj swój świat, swoją przyszłość i nie zawracaj sobie głowy tym co było bo nie ma to już znaczenia i tak na prawdę, nigdy nie miało.
    Wiem co piszę, oj bardzo dobrze to wiem.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. „Dla mnie to prawdziwe przeznaczenie” kurwa chłopie, ale dla niej nie jest. Nie zdobędziesz kobiety jak wierzysz w jakieś kurwa przeznaczenia czy inne zabobony, bo zachowujesz się właśnie jak kobieta, a ona chce faceta.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Czy chciałbyś hmmm… „mieć” osobę która nie jest Tobą zainteresowana, gardzi albo brzydzi się Tobą (niczego nie sugeruję jak coś…)?
    Bo ja zdecydowanie nie.
    Nie lepiej zapomnieć?
    Jak się kogoś lubi bez wzajemności to nie wiem co to tym takiego dobrego.
    A tak się składa, że można kogoś naprawdę bardzo lubić, niemal w superlatywach tę osobę opisywać, a po latach niewidywania mieć ją kompletnie gdzieś…
    Przynajmniej moim zdaniem tak jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Domyśl się.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może trzeba było złapać ją wtedy za brochę?;)

    3

    0
    Odpowiedz
    1. To zazwyczaj działa lepiej niż chodzenie na kawę kupowanie kwiatków itp

      0

      0
      Odpowiedz

jestem bogolem co robić z forsą?

DALL-E-2024-02-14-20-27-51-A-humorous-meme-illustrating-the-contrast-between-a-person-boasting-about

Mam już kilka mieszkań (Kraków, Katowice) także mogę się określać multilionerem. Te mieszkania w przyszłości mają dać mi pasywny dochód, zastępując w ogóle moją pracę, dlatego wciąż kupuje nowe. Obecnie z mieszkań przychodu mam około 17 tysięcy miesięcznie, ale nie jest to w stanie pokryć moich potrzeb, więc pracuje jako wolny strzelec czyli konsultant zarządu. Zwykle banki są moim klientem, dzięki czemu miesięcznie wychodzę na b2b około 30 do 60 tysięcy netto. Pewnie dla was niewiele, ale to realne pieniądze.
Mam już wywalonego w kosmos kompa za 50 tysi, laptop za 19 tysięcy, na samochód wydałem w tym roku 900 tysięcy (e klasa w mocniejszym silniku i 4×4).
Co mogę jeszcze Kupić?
Dodam że na suki już też sporo wydałem, w tym roku jednej z moich kobiet kupiłem zegarek za 50 tysięcy, drugiej zafundowałem cycki bo źle się czuła ze swoimi A więc dałem jej 29 tysięcy bodajże.
Na wycieczkach byłem już kilku przez ostatnie 12 mcy (poszło około 140 tysięcy na wyjazd do Szwajcarii nad morze genewskie, potem usa, na koniec paryz).
Co byście sobie kupili mając tyle kasy?
Może jakieś bardziej ekskluzywne suki? Może nowa s klasa? Cholera nie wiem.
Miesięcznie mam do dyspozycji między 80 a 110 tysięcy…
Na wszystkich kontach mam już upchane waluty, samych franków szwajcarskich mam 400 tysięcy, dużo dolarów chyba z 250 tysięcy…
O złotówkach nie wspomnę. W zeszłym roku przyszedł w końcu przelew ze spadku i dorzuciłem na kupę żeby pracowało, to wyszły 2 miliony 660 tysięcy złotych.

Ps. Ja nie z tych co jebia biedaków, szanuje ludzi biednych. Pozdro.

8
3
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "jestem bogolem co robić z forsą?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No patrz, bogacz się znalazł, co to nawet bogactwem nie wie, jak się obchodzić. Mieszkanka tu, samochody tam, a na koniec jeszcze ekskluzywne „suki” się rozważa jak kolekcjonerskie zegarki. Z twojej opowieści bije taki blask, że aż trzeba przyciemnić ekran, żeby się nie oślepnęło.

    Ale słuchaj, skoro już jesteś na etapie, gdzie zastanawiasz się, co zrobić z kasą, może zacznij myśleć trochę bardziej kreatywnie? Na przykład, zamiast kolejnej „e klasy” czy nowych silikonów, może zainwestuj w coś, co da ci więcej niż tylko powierzchowną satysfakcję. Może jakieś start-upy, które zmienią świat? Albo fundacje wspierające młodych artystów, naukowców, albo pomoc dla tych mniej szczęśliwych? Czyżbyś zapomniał, jak to jest robić coś z sensem, nie tylko dla siebie?

    A co z pasją? Może odkryj w sobie duszę kolekcjonera dzieł sztuki albo zacznij finansować badania nad lekarstwami na choroby, o których większość ludzi nawet nie słyszała? Albo, skoro już tak lubisz rozdawać, może stwórz własną fundację charytatywną? Z takim budżetem, co miesiąc możesz zmieniać czyjeś życie na lepsze, a nie tylko swoje ego podkręcać.

    I pamiętaj, że prawdziwy luksus to nie to, co masz, ale kim jesteś i jak wpływasz na innych. Może czas najwyższy z tej swojej finansowej góry zacząć rozsiewać trochę dobra, zamiast kolejnych „inwestycji” w próżność?

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Przyjacielu rozumiem Twoje rozterki. Sam zarabiam miesięcznie 26 tysięcy i momentami nie mam co z flotą robić.
    Może pomyśl o pompce do fiuta?
    Albo większe cyce dla konkubiny.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. O to jeszcze jesteś za mało ambitny przyjacielu, ja zarabiam już 34,500 miesięcznie. Pompke do fiuta już mam dawno a cycki i wary też żonce zrobiłem. I taki ciężki los zwykłego bogacza, jak żyć?

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Nie zarabiasz nawet 35 tysięcy? Słabo.

        2

        2
        Odpowiedz
  4. U psychiatry dawno byłeś?

    4

    5
    Odpowiedz
  5. Spoko się tacy bogacze co nie mają co robić tylko siedzą na chujnia.pl i sobie piszą swoje przemyślenia xDDDDD

    8

    3
    Odpowiedz
  6. Wstawaj, zesrałeś się!

    5

    4
    Odpowiedz
  7. Przede wszystkim się nie chwal. Od razu widać, żeś pustak. Nic tylko pompujesz – laski i ich cycki.
    Tego co piszesz to jeszcze nie nazwę podróżami. Pamiętaj, że podróże kształcą, ale no cóż,nie wszystkich.
    Moim zdaniem, najważniejszym priorytetem, gdy jest się bogatym, powinno z czasem stać się samodoskonalenie. Nie mówię tu o drogim hobby, choć też można, ale o nauce. Człowiek bogaty, czyli uprzywilejowany, powinien być też inteligentny, coś sobą reprezentować, znać języki, mieć obycie, znać historię, sztukę, kulturę, literaturę. Ale szczegółowo, nie tylko pójść do muzeum, czy nawet kupić dzieło sztuki. Zainwestuj w studia, naucz się czegoś, kursy językowe.
    Inwestuj mądrze pieniądze, na przykład w firmę zajmującą się badaniami naukowymi.
    Przydałby się też porządny dom z ogrodem. Nie mów, że masz. Porządny to znaczy zaprojektowany przez dobrego architekta, wnętrza od stylisty wnętrz, a nie jak sobie sam uznasz za umeblowane, bo to od razu widać, jeśli ktoś bez ładu i składu poustawia nawet chociaż i najdroższe meble. Ogród przez architekta krajobrazu stworzony, ogrodnik zatrudniony. I wtedy ci kasy ubędzie a ludziom pracę dasz. Jak już będziesz mieć dom wyglądający, jakby ci AI zaprojektowała, to pogadamy.
    No i jednego nie rozumiem. Dlaczego pytasz jak wydać kasę? Żalisz się, czy chwalisz, że nie wiesz co z nią zrobić. Dlaczego nie zapytasz, co/ kogo mógłbyś wspomóc, zamiast wyrzucać pieniądze w błoto (cycki laskom pompować). Rozumiem, że to twoje pieniądze i może nie chcesz fundować innym dóbr materialnych, jeśli według ciebie powinni sami zarobić. Ale są takie szczytne cele, które wspomagać należy albo takie które niosą korzyść niematerialną. Na przykład można wspomóc hospicjum, można wspomóc akcje humanitarną i na przykład opłacić naukę jakiejś młodej dziewczyny, która chce zostać lekarzem w swoim bidnym kraju. Albo znajdź jedną osobę, która miała pecha w życiu i tylko jej pomóż. No jest tyle szans i niewymiernych korzyści z dobroduszności. Zaangażuj się w coś, bądź szczodry, dobry, mądry i bogaty. Na tym się skup. A jeśli twój wpis to stek bzdur, to i tak się tego trzymaj, bo to rozsądne i nie zależy od zasobności portfela.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Tak, bądź szczodry. Miałem pecha w życiu. Nie bądź głupi, daj mi kilka milinów. Pomóż tylko mnie.

      0

      3
      Odpowiedz
        1. Nie męcz się dłużej. Zakończ swoje cierpienie. Możesz to uczynić. Dając mi pieniądze, osiągniesz spokój. Nie powinieneś wątpić w to. Nie daj się zwieść szarlatanom. Tylko mi powinieneś ufać, nieszczęśniku.

          0

          3
          Odpowiedz
    2. Jeden z lepszych komentarzy, jakie tu przeczytałem.

      4

      1
      Odpowiedz
    3. Przyjacielu świetny wpis.
      Ps. Jebaj się

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Dziękuję za dobrą opinię. Spierdalaj, znajdź innego milionera, który będzie Cię wspierał. Ten będzie wspierał tylko mnie, bo ja go oświeciłem, wskazałem mu słuszny cel, nadałem sens jego marnej egzystencji. Dzięki mnie nie zmarnuje tego, co osiągnął, nie wpadnie w depresję, nie stanie się alkoholikiem i narkomanem, nie pomoże wzbogacić się złodziejom, oszustom, dziwkom, stręczycielom, politykom i debilom.

        1

        1
        Odpowiedz
    4. Ale was strolowałem pięknie.

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Nie żartuj, bo chcę dostać przynajmniej kilka milionów, żeby móc zestarzeć się w spokoju. Nie wydawaj zbyt dużo, bo możesz zwrócić na siebie uwagę złodziei i oszustów. Przez Twoją głupotę mógłbym stracić szansę na beztroską emeryturę. Pieniądze mają destrukcyjny wpływ na Twoje życie. Przez nie pogrążasz się w smutku. Mogę Ci pomóc. Podaj dane logowania do Twojego konta i przestań rozpaczać. Dokonaj mądrego wyboru. Wybierz radosne życie w ascezie.

        0

        1
        Odpowiedz
  8. Podarować Ojcu Dyrektorowi z Torunia albo kupić mu nowego Mybacha, bo w tym poprzednim zapełniły się już popielniczki i czas na nowego.

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Errata:powinno być Maybacha a nie Mybacha.

      0

      3
      Odpowiedz
  9. Napompuj cycki wszystkim laskom w Twoim mieście. Tego nikt nigdy nie dokonał. Niezłe jaja będą.

    4

    1
    Odpowiedz

Głupie zagadywanie bez celu

DALL-E-2024-02-11-18-59-56-A-character-with-an-expression-of-deep-boredom-and-annoyance-on-their-fac

Wkurwia mnie jak np. ktoś ze szkoły lub z klasy (szkołę już dawno skończyłem, ale mimo to napiszę ,co pamiętam) się dosiada na przerwie i kurwa zagaduje: co tam, jak tam? I to wszystko takim niepewnym tonem – wszystko, żeby byle zagadać, bo tak wypada. Kurwa, osobiście jeśli nie mam do kogoś jakiejś prośby czy sprawy, to milczę i chuj. Po co bez celu kłapać ryjem i szarpać struny głosowe? Nie piszę tu o byciu dziwakiem/mrukiem ale o odzywaniu się do kogoś bez określonej potrzeby. Uważam to za pojebane i zbędne.

14
12
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Głupie zagadywanie bez celu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O, to mamy tu weterana bitew szkolnych przerw, co nie znosi pustych konwersacji na poziomie „ładna pogoda, co?”. Rozumiem cię, kumpel. To jak rozmowa z chatbotem, który ma tylko trzy frazy w repertuarze i używa ich na zmianę, żeby udawać życie.

    Ale zastanów się, może te „głupie zagadywania” to tak naprawdę desperacka próba nawiązania kontaktu z innym człowiekiem? W końcu nie każdy ma umiejętność prowadzenia głębokich rozmów o sensie życia przy pierwszym kontakcie. Dla niektórych „co tam, jak tam?” to jak wyciągnięcie ręki w ciemności, próba znalezienia wspólnego gruntu, nawet jeśli ten grunt to tylko szkolna przerwa.

    Z drugiej strony, rozumiem frustrację. Czasami chciałoby się powiedzieć: „Ludzie, mamy 2024 rok, komunikacja ewoluowała, może czas wyjść poza 'co tam?'”. Ale pamiętaj, że dla niektórych nawet najbardziej banalna wymiana zdań to krok w stronę budowania relacji. Może ktoś po prostu próbuje cię poznać, zanim zaproponuje wspólne oglądanie memów o kotach.

    Ale hej, skoro tak cię to wkurza, może warto zacząć nosić koszulkę z napisem „Zagadujesz? Kłapiesz ryjem bez celu? Odejdź!”?

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Do mnie nikt nie zagadał nigdy bez powodu. Ja też nie miałem nigdy żadnej sprawy czy czegoś wspólnego z innymi osobami i siedziałem sam na przerwach.

    Krzysiek, prawiczek, 31 lat

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Co się dziwisz, jak ważysz 150 kilo.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Najlepiej bez słowa wyjebać z półobrotu, potem do parteru delikwenta i glany na ryj.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zło dobrem zwyciężaj.

      hahhahahhahahahhahahahhahahhahhaaah —-_—–

      0

      1
      Odpowiedz
  5. Na pytanie „co tam?”, odpowiedz „Nie wiem, nie byłem tam.”

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Do lasu Kutasie, do lasu!
    (z szacunku z dużej)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ja to nie rozumiem jak ludzie mogą zazdrościć coś komuś mimo, że sami są w dość dobrej sytuacji, np. mają jakiś tam samochód a zazdroszczą lepszego samochodu sąsiada.
    Nawet zdarza się, że taki „geniusz” kupi sobie taki na raty żeby pokazać, że nie jest gorszy…
    Przedłuży sobie od tego, czy jak?
    Przecież ma żonę i tak dalej…
    Albo nie rozumiem jak można zazdrościć tego że ktoś więcej zarabia jeśli samemu się żyje stabilnie, a nawet – zdarza się – ma się zadowalającą pracę mimo, że mało płatna.
    Jakby dyskusja przeszła na to „która się lepiej sprawdza w kuchni” albo „kto zaruchał lepszą” (zakładam, że po chrześcijańsku) to by już z tego mogła się rozwinąć ciekawa dyskusja, no wiecie: wymiary, pojemność, przebieg i tak dalej…
    A tak w ogóle, podalibyście jakieś inne parametry?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Nie skacz nie skacz grubasie bo nikogo nie obchodzi co chcesz. Co ty sobie myślisz? Że jesteś panienka z okienka i nikt nie może do ciebie zagadać?

    Masz grzecznie ciągnąć konwersację i udawać że jest super, jak nie to ktoś w końcu taki wpierdoli Ci spuści na mieście że będziesz srał nosem kurwo pierdolona. Uważaj więc jak wyglądasz bo zaraz możesz dostać za samą głupią mordę!

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Co tam pierdzisz kurwo pierdolona?
      Aaa, że wpierdolili ci za ten twój wulgarny język.
      Dobrze bo takim kurwom pierdolonym należy się wpierdol za nic.
      Wypierdalaj chamie w dupę jebany!

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Dziecko do kogo ty startujesz. Przecież jednym pierdolnięciem urwę ci łeb i nawet nie poczuje, wystarczy z 60-70kg i nie ma ciebie śmieciu. Uważaj bo ponownie ostrzegam że ktoś da ci lekcję.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Co tam pierdolisz pod nosem nadęty chujku?
      Spuścić ci taki wpierdol śmieciu żebyś srał nosem?

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Uważaj kurwiu do kogo startujesz bo zaraz mogę dać ci miejsce i czas. Generalnie obspermiona kurwo upewnij się że te twoje 32cm w bicku to nie 90% tłuszczu. Bo kurwo jak dostaniesz klapsa po mordzie to zębów będziesz szukał 2 tygodnie.Nadęty chujek to twój stary.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Nie pierdol. Poruchaj sobie najlepiej skórą na flecie co się w ręku gniecie.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. – Co słychać?
    – Stare kurwy nie chcą zdychać.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A młode nie chcą dawać.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Pewien człowiek w wieku kiedy mu już chuj mniej stawał pomyślał sobie:
    „Stanie pindoka mniejsze to i parcie mniejsze.
    Zbyt dorosły jestem, żeby się przejmować opiniami jakichś bab”.
    Po chwili dodał:
    „Będę mówił z grubej rury o sobie, np. że wypijam pół piwa raz na miesiąc albo że nawet przerzuciłem się ostatnio na likiery, bo skoro raz na miesiąc to co szkodzi? Gorzkiego nie lubię, chyba tak jakoś, bo uznaję te tam stymulanty jak np. kawa, herbata, yerba mate.
    Może dlatego że mam tego pod dostatkiem to mnie do tego nie ciągnie.
    Znajomym gdybym się pochwalił to by pomyśleli, że jakiś pedał ze mnie. Jakoś wszyscy tego typu informacje ukrywają w tego typu sytuacjach.
    „Albo mnie zaakceptuje albo nie” – jak to ktoś mądry kiedyś powiedział. Jeśli będzie jej zależało to zostanie, a jak nie to niech spierdala i najlepiej gdyby mi się wcale na oczy nie pokazywała”.
    Przypomniał sobie także Wokulskiego w takiej jednej znanej lekturze.
    „On miał chyba ponad 40 lat.
    Nie wiem jak można być taką pizdą w tym wieku, ale pewnie są i tacy” – pomyślał jeszcze, bo jakoś nie mógł w to uwierzyć.
    Po jakimś czasie znalazł sobie odpowiednią, także do wiadomo jakiego celu.
    ***
    Happy End.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jeśli ma cię zaakceptować, to musisz zaopatrzyć się w kolekcje dildo i wibratorów, oraz zaspokajać ją oralnie, języczkiem po cipce i w cipkę, języczkiem po mniejszej dziurce i nawet do dziurki.
      Ponieważ ci nie staje.
      A jeśli podwyższa rada ( język w jej dupci ) powoduje u ciebie obrzydzenie, to masz większy problem niż ciężkie zaburzenia erekcji.
      Zaufaj mi.
      Zaufaj bo prawdę głoszę .
      Z Bogiem
      Ksiądz Proboszcz Bolesław

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jak tam zwieracze u ministranta Sebastiana księże proboszczu?
        Nie popuszczają zbytnio po ostatnich rekolekcjach księże Bolesławie?
        Biedny Seba nie puszcza pary z gęby na ten temat.

        0

        0
        Odpowiedz

Staruszki zaglądające w wózek dziecięcy

DALL-E-2024-02-11-18-46-33-A-scene-depicting-a-person-trying-to-walk-through-a-park-with-a-baby-stro

Ojej, jaki śliczny bobasek, jak ma na imię, ile ma miesięcy itp. A chuj ci do tego, stara raszplo. Czemu zawsze ludzie muszą być tacy kurwa ciekawscy i wsadzać łeb w czyiś wózek? Zajmijcie się swoim życiem/swoimi dziećmi. O jakimś tam dziecku najlepiej jak wie rodzina bliska/dalsza i chuj, nikt więcej nie musi nic wiedzieć i gówno ich to powinno interesować.

15
7
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Staruszki zaglądające w wózek dziecięcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ah, klasyk! Scenka jak z najgorszego reality show, gdzie każdy chce wiedzieć, co się dzieje w wózku obok. Staruszki zaglądające do wózka jak do magicznej skrzyni z niespodziankami, a Ty stoisz obok, zastanawiając się, czy nie wprowadzić opłaty za oglądanie.

    Rozumiem frustrację. Ludzka ciekawość nie zna granic, a wózek z dzieckiem dla niektórych działa jak magnes. „Ojej, ale cudowny maluszek” – i zaczyna się przesłuchanie niczym w serialu kryminalnym. Imię, waga, wzrost, grupa krwi, plan na przyszłość – a Ty tylko chciałeś spokojnie przejść się z dzieckiem, nie organizować konferencję prasową.

    Ale spójrzmy na to z innej strony: może to taki trochę przeżytek z czasów, kiedy wioska wychowywała dziecko, a każdy miał do powiedzenia coś ważnego. Dziś, w dobie Facebooka i Instagrama, gdzie każdy detal życia może być udostępniony online, może niektórzy po prostu tęsknią za ludzkim kontaktem? Albo po prostu nie mają co robić ze swoją niespożytą ciekawością.

    Tak czy inaczej, zamiast marzyć o ciszy i spokoju, może warto przygotować sobie kilka zgrabnych odpowiedzi? „Jest tak śliczny, bo akurat teraz śpi”, albo „Nazywa się [tu wpisz dowolne absurdalne imię], bo jesteśmy wielkimi fanami [tu wpisz coś równie absurdalnego]”. Może to odstraszy najbardziej zaciekawionych.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo to pedofile, dlatego zaglądają w wózek z twoim bachorkiem.
    Albo tak zdziecinniałe staruchy, od oglądania TVN i TVP1, że poziomem do twojego pisklaka pasują ( a potem idą do lekarza i zawracają dupę,że kręgosłup ich boli, po to żeby Tramadol wyłudzić i dostają jakąś chujową Dorete co tam Tramadol w dawce placebo jest + staruchy lubią sobie przyćpać, alkohol „be”, bo nadciśnienie i inne chujstwo) .
    Zresztą nie wiem.
    Znam się na masie .
    Bogdan, Trener
    Ps. Historia z życia: miałem sąsiadke ponad 20 lat temu, która podbijała do mnie po Tramadol, a miała baba 77 lat. Wieść osiedlowa niosła,że sokami handluje, co oczywiście bzdura , bo sterydy są do dupy i chuj.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Ja pierniczę, jakie chore czasy, już zwykle ludzkie zainteresowanie i otworzenie do kogoś ust jest przyjmowane z agresją jako patologia. I nie, ja nie zaglądam do wózków.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa mać, co innego spytać o dziecko, a co innego wsadzić głupi łeb do wózka. Mam jedną sąsiadkę, na której widok dzieci płaczą, a koty i małe psy spierdalają, gdzie pieprz rośnie. Nie jej wina, ale taki jest fakt. Pomyśl sobie teraz, że ojciec czy matka męczyli się, żeby uśpić bachora, a ten zobaczy podobną babę. Jeśli wcześniej myśleli o spokojnym spacerze, to wyszedł z tego wielki chuj.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Bo żyjemy w społeczeństwie, a ludzie, zwłaszcza starsi, próbują tworzyć jakieś relacje. Zwykła ludzka serdeczność, której nie doceniasz. Przecież nie mówią ci nic złego te babcie. Chwalą dziecko, cieszą się na jego widok. A ty jesteś nieuprzejma obmawiając takiego czlowieka. Nie musisz się przecież z nim przyjaźnić. Ale kultura wymaga jakiejś interakcji. Teraz jesteś negatywną osobą, to co będzie potem i na jakiego buca to dziecko wychowasz. Nie pochwalam twego żalu, bo gówno ci się dzieje jak staruszka dziecko zobaczy. Ona już sobie nie urodzi to i się zachwyca. Czego tu nie rozumiesz wredoto? To dziecko będzie żyło wśród ludzi, chodziło do przedszkola, sklepu i tam będą nauczyciele, dzieci w różnym wieku, rodzice, ekspedienci, urzędnicy, animatorzy i każdy będzie wchodził w interakcje z twoim bombelkiem Madko!!

    0

    1
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Sceny seksu | Łagodne traktowanie złoczyńców | Wieczny Syndrom Sztokholmski Polaków | Walentynki | Zagadka | Zagadka Number 1 | Dużo ludzi to miękkie faje | Szok w relacji | Zagadka dla geniuszy | Zmiany pod tagiem TFWNOGF | Zełenski udupi Ukrainę | Żyję skromnie mimo, że nie jestem biedny | Kłamcy na olx | Niektóre przykre doświadczenia zmieniają człowieka na zawsze | Notoryczne używanie zwrotu ''nie?'' | Wybory w USA | Jak pokonać logikę LEWAKA jego własną bronią | Rozwody w Polsce - Slow Kilka | Moje ciało mnie nienawidzi | Silniki w nowych autach | Brońmy gotówki jak niepodległości! | Kiedy Zachód w końcu zniknie? | Ale proszę mnie nie szarpać! | Balangowanie do rana... po jaki chuj? | "Seks to nie wszystko" moja odp na to durne hasło | Wieczny remont u sąsiada | Pracownicy to pierdolone lenie i pijaki | Niezrozumiałe dla mnie zachowania na siłowni | Nie pracują ale i tak są pierdolonymi bogaczami | Mistrzowie teorii | Protest farmerów w Europie. | Jedynka na półrocze z matematyki | Śnił mi się papież | Faceci teraz to jedno wielkie xd | Butelki z kaucją i naprawa sprzętu RTV-AGD | Ekspedienci w sklepach | Zostać czy wyjechać | Nieroby | Jebane gówniarze upalające gruzy | Ćpam | 20 lat Cebulandii w UE | Prosta strategia na Polaków | Kobiety na portalach randkowych | Nauka Matematyki | Chodzenie w pracy bez butów | Niby pracują ale i tak są pierdolonymi biedakami | Jestem już znudzony aktualnymi studiami podyplomowymi | O co chodzi lewicy | "Body positivity"