Chujnia to jego charakter. On zawsze musi mieć racje

Mój już nie-kolega ZAWSZE musi mieć racje! Kłóciliśmy się która ulica w naszym mieście jest najkrótsza wymieniłem jedną, on drugą. Gdy powiedziałem, że na 100% ta, którą wymieniłem jest krótsza włączył swoje ADHD. Darł ryja że jestem durniem, że ja zawszę muszę mieć rację. Sprawdziliśmy w google maps. Ulica, którą ja wymieniłem by 3 razy krótsza niż ta, którą wymienił on. Nie pierwszy raz zdarzyła się taka sytuacja. Jego charakter to prawdziwa chujnia. Gdy mój brat zepsuł mu siekierę (potem naprawił)on wypominał mi to następny rok dzień w dzień podczas, gdy ja nie wypominam mu ściany działowej w której zrobił dziurę kopiąc ją kilka dni temu! Postanowiłem zakończyć tą toksyczną znajomość.

49
66
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chujnia to jego charakter. On zawsze musi mieć racje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak można zepsuć siekierę?

    1

    1
    Odpowiedz
  3. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Też miałam takie koleżanki i skończyły podobnie jak ten Twój koleżka

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Hahaha, zepsuł siekierę 😀 Brat pewnie musiał znaleźć na youtube poradnik jak ją naprawić 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wezcie wiaderka i idzcie do piaskownicy!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja pierdolę, jakie problemy gimbusów. Ja za chwilę będę miał wyśmienicie obrobioną gałę, dlatego na takie pierdoły leję z góry. A moje życie jest takie piękne dzięki mojej loszce.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Co za kurwa DOWN gorzej niż maciek morawiec i grzegorz kowalski

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bo mam rację! I chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A ja mam to w dupie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Też tak miałem bro… do czasu. Kiedy koleś upierał się, że mała łyżeczka jest lżejsza od dużej, miarka się przebrała. Po kilku drinkach włączyłem muzykę, ubrałem płaszcz przeciwdeszczowy i siekierą rozjebałem mu łeb (jak na filmie). Gość nawet nie pisnął – twardziel 🙂 – ktoś potem powiedział mi, że z tymi łyżeczkami nie miałem racji. Niech jak go, kuffa dorwę…

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wypociny jednego gamonia o drugim gamoniu.

    1

    0
    Odpowiedz

Maci gówniany kraj

Polska to gówniany kraj. Dlaczego? Bo widzę to! Bo od 3 lat mieszkam, pracuję i ŻYJĘ w Francji za prawie 3000 euro. W markecie w Seclin kupię butelkę (1,5 l) dobrej wody mineralnej za niecałe 0,30 euro – czyli za 1,26 zł. Czy w Polsce kupicie butelkę Nałęczowianki w tej cenie? Owszem we Francji i ogólnie na Zachodzie drogie są usługi i gastronomia. Ale drogie dla biednych Polaków po przeliczeniu z euro na złotówki. Bo na przykład wizyta u fryzjera męskiego to jakieś 25 euro. Obiad zjesz za nie mniej niż 10 euro. Ale przy niecałych 3000 euro to żaden wydatek. Reszta, czyli ceny jedzenia, ubrań są takie jak w Polsce. Do Francji wyjechałem rok po studiach. Jestem magistrem inżynierem po Politechnice Śląskiej po budownictwie. Jeszcze w czasie studiów miałem praktyki w dużej firmie budowlanej z Skandynawii. Po dyplomie jeszcze zanim uzyskałem uprawnienia kierownika budowy zaproponowano mi pracę za 1600 zł na rękę. Po 3 miesiącach zaproponowano mi 1800 zł a później 2033 zł. I tak uważałem to za wysoką miesięczną pensję. Ale wesoło nie było.
Mieszkałem z matką w 2 pokojowym mieszkaniu, byłą nauczycielką na rencie zdrowotnej. Ojciec zmarł 11 lat temu na raka jelita bo na badania się nie doczekał.
Matce co miesiąc oddalałem przynajmniej 650 zł miesięcznie na czynsz i opłaty. Z czasem musiałem wydawać więcej m.in na leczenie matki.

I tak sobie żyliśmy od wypłaty do wypłaty (2033 zł) i renty (nieco ponad 700 zł) aż do czasu kiedy znajomi zaczęli gadać o wyjeździe do Francji.
Początkowo nie zdecydowałem się. Ale już po 3 miesiącach jeden z znajomych zaczął mnie namawiać do wyjazdu.
Angielski znałem dobrze jak każdy w Polsce, kto skończył choćby szkołę średnią. Francuskiego też się uczyłem przez 2 lata.
Zdecydowałem się na wyjazd. Tym bardziej, że praca tam na mnie czekała i to w zawodzie.
W Francji w Lille dostałem pracę na budowie na stanowisku asystenta inżyniera budowy (czyli mojego znajomego) za 1750 euro miesięcznie !!!
Nie ukrywam, że OD POCZĄTKU BYŁO BAJECZNIE !
W pobliskim Seclin wynajmowałem pokój z aneksem kuchennym za 300 euro. Miesięcznie na dojazdy, na wyżywienie i odchamianie się (od Polski) wydawałem jakieś 400 euro. 500 euro odkładałem a resztę matce wysyłałem

Z początkiem 2012 r. otrzymałem angaż na inną budowę (w tej samej firmie) na stanowisko inżyniera budowy za 2500 euro !

CZY JAKIŚ MŁODY INŻYNIER NA BUDOWIE W POLSCE ZAROBI 10000 ZŁ NA RĘKĘ ?????

Obecnie zarabiam prawie 3000 euro (12000 zł) na rękę.
Pracę mam zapewnioną do 2020 roku bo firma, w której pracuję ma również zapewnione kontrakty na prawie 10 lat do przodu. Zresztą po każdym roku pracy mogę liczyć na min. 10% podwyżkę jak nie na awans !
Wziąłem kredyt na mieszkanie na rynku wtórnym – czyli już używane, po kimś 2 pokoje, na 3 pietrze w 15 letnim bloku pod Lille. Mieszkanie kosztowało 72 tys euro – czyli niecałe 300 tys zł !
Rata za mieszkanie, opłaty za media (bez tv i internetu bo są za darmo) to 830 euro. Kolejne 500 euro wydaję na dojazdy do pracy i wydatki na siebie samego (wyżywienie itp…)

Miesięcznie odkładam przynajmniej 1000 euro. Resztę wysyłam matce

W tym gównianym kraju jestem z 2 razy w roku. Ale będę coraz rzadziej.
Bo naprawdę rzygać mi się chce jak widzę co się w Polsce dzieje.

Czy naprawdę fajni, wykształceni i cholernie pracowici młodzi ludzie muszą żyć i gnić w Polsce ?
Za max. 1500 zł na rękę miesięczni. Bo tylko na tyle wg. Rzeczpospolitej może liczyć w Polsce człowiek po studiach.

Czy renta w wysokości nieco ponad 700 zł dla osoby, która utraciła zdrowie ucząc ponad 20 lat dzieci JEST UCZCIWA ?

Moja babcia (lat 78) ma renty 1100 zł CZY TO JEST NORMALNE ?

Czy zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 823 zł i płatny tylko przez 6 miesięcy JEST SPRAWIEDLIWY ?

Weźcie i WYJEŻDŻAJCIE Z TEGO GÓWNIANEGO KRAJU !

Zachęcam was do wypowiedzi w tym temacie.
Liczę na każde opinie a szczególnie te patriotyczne.
Tylko czy ten patriotyzm jest opłacalny ?

Wierzcie mi. Za 10 lat chcę mieć francuski paszport. Chcę już przestać myśleć po polsku i przestać myśleć o tym gównianym kraju nad zasyfioną Wisłą.

Pewnie pojawią się głosy, że Francja, Niemcy, Anglia to Zachód, że w Polsce trzeba dopiero budować dobrobyt itp…
OK, zostańcie w tym gównianym kraju. Ja wolę żyć normalnie.

112
61
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Maci gówniany kraj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ok, już się pochwaliłeś, a gdzie ta twoja chujnia?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A jak się traci zdrowie mażąc 20 lat kredą po tablicy?A ty kolego przejdź jeszcze na islam,a od nas się odpierdol.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Zacznij uczyć obce dzieci to się dowiesz.

      1

      1
      Odpowiedz
  4. Masz rację. Ja pracuję niby w jednej z lepiej opłacanych branży w Polsce bo w IT, ale z cenami tutaj to jest nie życie tylko wegetacja. Po 3 latach pracy jako programista mam 3300zł netto. Za wynajem kawalerki płacę we Wrocławiu 1500zł. Jedzenie i środki czystości to jakieś 600zł. Zostaje mi na koniec miesiąca max 1200zł czyli 300 euro (ale z reguły mniej) przy czym tylko wtedy gdy przez cały miesiąc tylko jem i płacę wynajem czyli wegetuję… Coś tu kurwa jest nie tak. Już niedługo będę miał 30 lat i co? Na koncie jakieś grosze odłożone bo starsi rodzice nie są bogaci i czasem muszę im pomóc. Zero szans na założenie rodziny (przedszkole dla jednego dzieciaka to ponoć z 1000zł bo miejsc w publicznym nie ma mimo niżu – Polska). My tu gnijemy w Polsce. Z tym, że mam świadomość, że ja jestem tutaj 'bogaczem’ bo na przykład mój kolega pracuje za 1300 zł netto, a płaci za wynajem pokoju 800zł i musi mieszkać ze studentami… Z tego wynika, że ten kolega musi zjeść i przeżyć za 500zł przez cały miesiąc… Też muszę stąd wyjechać bo tu się tylko można garba dorobić. Pozdrawiam. Śrut!

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Maleńka sugestia – proponuję nie stawiać znaku równości pomiędzy słowami „kraj” oraz „państwo”. Pozdrawiam serdecznie 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Masz racje z tym co piszesz mam brata pracuje na budowach w Belgi czasem w Niemczech jako szalunkowy i ma na reke 1800 do 2 tys euro na razie pracuje od 2 lat pod polakiem ale uczy sie niemca i startuje w tym miesiacu do niemca za 2,300eu zycie na lajcie tam ma choc mieszka po jakis pensjonatach itp ale kompletny luz tez w robocie zaden zapierdol koszta tez ok za 100euro kupi naprawde duzo do jedzenia jakies buty czy iiine cuda co u nas kosztują powyzej 200 tan za 20-30 eu ma inne zycie ,ja sam mysle o wyjezdzie tu nic dobrego nas juz nie czeka nie zakładałem rodziny bo wiem jak jest ciezko tym co je ,maja mam swoje m kilka zł na koncie ale i tak mam dosc polski i niektórych polaków z którymi musze sie uzerac w robocie pozdrawiam a i nie kazdy ma studia inzynierskie ja nie mam ale za głupiego sie nie uwazam i wiele potrafie mam kilka zawodów kursów itp ale u nas to i tak chuj liczy sie znajomosc tego i tamtego inczej ma sie 1200zł

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Heh Szopen budownictwa, po co tu piszesz jak ci tak dobrze? To jest chujnia i ludzie wylewają tu swoje frustracje, a chwalić sie jednopokojową kawalerką i kranówą w butelce za 30 centów możesz u cioci na imieninach. Za butelkę dobrej wody czyli Evian musisz dać najmniej 2€.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja mam wacka 24 centy w zwisie i się nie chwalę

    1

    1
    Odpowiedz
  9. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja dojrzewam do wyjazdu. Nawet w IT przy mojej kwocie 10tyś nie jrst lekko. I wcsle nie szastam. 10letnie auto, mieszkanie w bloku za 400tys w kredycie 2tys do tego czynsz 900zl. I tsk się uzbiera. Ale znajomi już tak dobrze nnie mają. Jeszcze może rok dwa i też się zdecyduję.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. bajka. Masz szczęście. Ja w Polsce zarabiam 2000, w tej chwili na produkcji. Zrobiłem zaoczne studia i jak dobrze pójdzie to mgr będzie w tym roku. Ale te studia to zupełnie inna bajka i w tym zawodzie to prawdopodobnie pracował nie będę. Pedagogiczne, zrobiłem je chyba bo jestem idiotą ale będę miał. Na inżyniera budowy tak jak Ty bym się nie nadał bo za mało rozgarnięty jestem. Fachu w którym robię nauczyłem się w zakładzie na przyuczeniu. Przeglądam ogłoszenia z zagranicy, ale sam bałbym się jechać, że wyląduję na ulicy a znajomych tak jak Ty to nie mam. Ale jakby się trafiło to bym pojechał bo Tu nie mam możliwości wejść na poziom o którym marze. Zbudować dom dla swojej kobiety, której na razie nie mam, na jakieś wczasy pojechać. Mieć czas i warunki na wychowanie dzieci. Nie mam nic do tych co wyemigrowali, może nie jestem patriotą, albo to że wyjeżdżają nie jest jego brakiem

    0

    1
    Odpowiedz
  12. panie, co pan.To niszowa sytuacja, nienapisałeś komu obrabiasz gałę za takie pieniądze, ale chyba prezesowi tego zakładu budowlanego.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Tez mieszkam we Francji od 10 lat i piszesz herezje koles! Zapierdalasz za SMIC i starasz sie wpocic innym to, do czego ty sam nie doszedles. Oczywiscie we FR jest normalne zycie, masz ambicje masz kase.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Tak wszytko łądnie pięknie, piszesz samą prawde o tym kraju, ale sam wspomniałeś że pojechałeś tam na gotowe, nie każdy ma taki przywilej wyjechać prosto do ustawionej roboty, ilu to znajmoych znam co probowali w belgii, francji, niemeczech, raz sie udało a raz tylko stracona kasa i powrót.

    W polsce tez mozna mieć dobry start jesli ktoś załatwi, popatrz tylko na polskich celebrytów pierdolonych, bo tatus, kolega załatwił.

    Pozdro dla wszytkich pierdolców głosujacych na PO i Pis, dzieki napewno w Polsce sie teraz dużo zmieni

    1

    0
    Odpowiedz
  15. za caratu też byli tacy, co w moskwie na posadzie dieńki gromadzili, tymczsem tu w zaborach ja jarek organizował powstania styczniowe i inne z góry skazane na klęskę…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Myślę podobnie. Masz całkowitą rację, zazdroszczę. Ja emigruję tylko sezonowo.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Nie może być gówniany kraj, który wydał prawdziwą mistrzynię loda – moją loszkę, która wiernie i bez zająknięcia przystępuje do obrabiania mej pały, gdyż to szaleńczo kocha i w tym spełnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja wiem, ze zaraz pojawia sie parchate komentarze. Ale ja ciebie bardzo dobrze rozumiem. Polska to dziwny kraj, chociaz obywatele tego grajdola ciagle twierdza, ze Polki najpiekniejsze, jedzenie najlepsze, krajobrazy przepiekne, i tak dalej. A ja powiem: CHUJA PRAWDA. Mieszkam w Niemczech od dawna. Tu studiowalam fizjoterapie. Zarabiam 2300 Euro na reke. I dziwie sie. Wiecie czemu? Ze po polskich studiach fizjoterapii czy rehabilitacji oni nie umieje NIC. Jak Boga kocham! Mam nieraz praktykantow z Pl po tych wlasnie studiach. ZERO praktycznych umiejetnosci. Naprawde ZERO. A do roboty sie tu chmarami pchaja. Nie znaja jezyka, choc twierdza, ze uczyli sie w liceum i na studiach. Czyli 9 lat? I ni chujaszka, ani be ani me. Wy zginiecie w tej Polsce. Za duzo u was kosciola, za duzo wodki a za malo checi do pracy i nauki.Chuj Polsce w dupe.

    8

    0
    Odpowiedz
  19. Wraz z twoim wyjazdem sprzedałeś swój honor gdyż jesteś na sprzedaż nie ważne czy za 1zł czy 3 tyś oiro. A tym pierdoleniem sprawiłeś że opuściły cię resztki dumy i godności.

    1

    7
    Odpowiedz
  20. Masz zupełna rację.Sam byłem ponad rok w Anglii i żałuję,że wróciłem. W tym roku zamierzam stąd wyjechać już raczej na stałe, bo w tym dziwnym kraju jakim jest Polska, wysiadam psychicznie prawie każdego dnia.I tak,jestem patriotą i zawsze byłem, ale chce tez normalnie żyć, a nie wegetować.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. też sie coraz bardziej zastanawiam nad wyjazdem… żebym tylko miał już naruchaną jakąś pewną prace na miejscu….

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ja też mam zamiar wyjechać za granicę, mam 20 lat i skończyłem technikum informatyczne, matury nie zdawałem bo się wcale nie uczyłem przez te 4 lata więc po chuj mam próbować jak na próbnej chujowo poszło ? Jeszcze pójdę do 2-letniej szkoły policealnej na ten sam kierunek a to dlatego że łatwiej będzie zdać egzamin zawodowy, między czasie uczę się programować w C++ i w PHP bo mam dwie książki, i angielskiego muszę się nauczyć super-ultra-wyjebanie i wypierdalam do angli a potem do Japonii.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. I tak kurwa powinno być ! To jest właśnie normalne życie a nie ciągła szarpanina z tymi skurwiałymi złodziejami z Polandii.
    Podobno mości pan Balcerowicz rzekł kiedyś, że Polska jest 20 lat za zachodem. Nie kurwa ! Polska teraz jest już 35 lat za zachodem. Ona go nie dogania. Ona co rok się od niego oddala.
    Pracuje jakiś czas i z roku na rok widać to jak na jebanej dłoni. Coraz więcej chcą wydzierać z kieszeni Polaczkowi – biedaczkowi leniwe skurwysyny. Oligarchia kurwa się tworzy. Albo masz w huj albo jesteś biedakiem.

    5

    0
    Odpowiedz
  24. Stary, zazdroszczę Ci! Graty, że miałeś jaja i wyjechałeś z tego *** syfu! Też jestem na uniwerku na technicznych, jest ciężko,ale wierzę że dam radę.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ta 3 koła euro chyba brutto . Qrwa kolejny bajkopisarz

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A ja mam to w dupie

    0

    0
    Odpowiedz
  27. No malina, że Ci się udało. Rzucasz kwotami na lewo i prawo. Ja rozumiem, dla Polaka zarabiać taki hajs, to już sukces. Ale też trochę refleksji nad tym wszystkim – chyba głupi nie jesteś, wiesz, że Polska to kraj wyrobników, taniej siły roboczej i dyktatu zachodnich koncernów. Tu już lepiej nie będzie. Chciałbym tylko jednego… Abyś tam, w tej Francji ładnie mówił o Polsce. Że bieda i syf, to każdy tu dobrze wie. Jednak taki Francuz wie gówno, i niechaj przynajmniej w rozmowie z Tobą się przekona, że szanujesz własny kraj. Bądź ambasadorem tej bidnej Polski. Pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę. Na serio.

    5

    1
    Odpowiedz
  28. Ale właściwie o co ci chodzi I po chuj się tu wpietdoliłeś, mamy tam przyjechać ì opierdolić ci gałę? Typowy drobny ciułacz z ciebie jak cię jarają takie detale jak woda w supermarkecie za 30 centów, jeżeli to prawda co piszesz i twierdzisz że złapałeś pana boga za nogi to nadal masz mentalność dusigrosza.

    0

    1
    Odpowiedz
  29. Pozdrawiam autora i chujowicza/chujowiankę komentarza nr18. I mówię to samo – chuj Polsce w dupę:)

    2

    1
    Odpowiedz
  30. To jeszcze raz ja, ta fizjoterapeutka. mam pare uwag co do parchatych komentarzy. Otoz ktos pisze, ze to niemozliwe, by o tyle (po studiach) tyle zarabial. Otoz tak w normalnych krajach jest, ze po studiach inzynierskich masz 3 tysiace na reke. Wy nie porownujcie waszych kumpli na zmywaku! a po drugie: ktos jeszcze bardziej pojebany pisze, ze on sie sprzedal za euro. co ty pierdolisz?????? wiec miliony Polakow pracujacych za granica i utrzymujacy rodziny w polskiej Katolandii tez sie sprzedali?Tylko ludzie bez pomyslu, ktorzy Maja studia i znaja Jakis tam jezyk zostaja w kraju. Aha, jeszcze dodam, zeby tego z @12 bardziej wkurwic, ze moj brat tez tu jest.Pracuje jako kreslarz budowlany CAD i zarabia tez ponad dwa tysiace netto. Nie myslcie, ze kazdy Polak jest za 1000 euro na szparagach albo zmywaku . I wiecie co? nasi rodzice w Polsce zyja zdrowo i dostatnio.My im to moglismy zapewnic, a w Cebulandii przymierali by glodem, bo Maja marne reciny.

    3

    2
    Odpowiedz
  31. Najbardziej debilne jest to, ze wy (swiadcza o tym niektore wpisy) nie pojmujecie faktu, ze Polska to gowniany kraj.Ze poki mozna, jest sie mlodym trzeba wypierdalac. I nie ma to nic wspolnego ze „sprzedawaniem sie za ojro”. Tak gadaja durni tzw. „patrioci”, czyli nieudacznicy, ktorzy nie maja wyksztalcenia, odwagi i oleju w glowie, by nauczyc sie jezyka obcego. I potem pierdola, ze ci, ktorzy pracuja i zyja za granica, to zdrajcy i sprzedawczyki. Ja nie lubie nedzy i bidy. Mieszkam za granica od 15 lat. I nie pracuje na zmywaku, bo mam uznany dyplom. Zyje godnie, dostatnio i pierdole ta wasza katolicka bide.Klepcie ja sami, jak lubicie. I czekajcie na operacje biodra albo wyrostka 5 lat.I nie pierdolcie, jak nie wiecie, ile sie na Zachodzie zarabia. NIKT, kto pracuje na stanowisku po studiach (a i tacy Polacy tu sa, nie kazdy to pomoc kuchenna), nie zarabia mniej niz 2000 euro. Na reke. Jak lubicie sie umeczac i zapierdalac za 400 euro w jebanej Cebulandii, to wasz wybor.Chuj wam w dupe, nierozgarnieci, przemadrzali, gownowiedzacy Rodacy!!!!

    3

    2
    Odpowiedz
  32. @31 Każdy ma prawo do swojego komentarza i oceny rzeczywistości, a ty masz ból dupy, bo piszesz jeden komentarz za drugim i ten spod 30 także na 200% wyszedł spod twojej ręki i niczym one w treści i agresji się nie różnią. Pozujesz na osobę dobrze wyedukowaną, a bluzgasz wszystkim którzy ośmielili się mieć odmienne spojrzenie i na siłę chcesz wyeksponować swoje stanowisko, a poziom tego wpisu dorównuje z nosa wydłubanym argumentom, bo nie wnoszą niczego odkrywczego do tej dyskusji i niestety uznany dyplom, który rzekomo posiadasz nie przykrył twojego prostactwa, a poziom frustracji raczej wskazuje że tkwisz w tej rzeczywistości nadal, gdyż człowiek przebywający przez wiele lat za granicą patrzy zazwyczaj na swoją ojczyznę przez inną optykę nie wylewając z siebie żadnego bezinteresownego jadu. Ty tylko marzysz sobie żeby się stąd wyrwać za wszelką cenę, jak być może skończysz gimnazjum, nie neguję tego, każdy ma prawo do układania sobie życia według własnego uznania, gdziekolwiek sobie chce, sam zresztą podjąłem kiedyś taką decyzję, ale nie ubliżaj komuś, wyzywając od debili, tylko dlatego że czuje się i deklaruje że jest rzeczywistym patriotą, bo to tylko świadczy o niskiej penetracji intelektualnej, zresztą dobrze pojęty patriotyzm można manifestować również poza granicami swojego kraju i nie jest to związane z adresem zamieszkania, to stan umysłu i ducha, a także akt woli i nie ma związku z otoczeniem zewnętrznym ani liczbą zer na koncie, to wzajemny szacunek i poważanie tworzy z nas naród, oprócz języka i miejsca pochodzenia, to poczucie dumy z przynależności do tej a nie innej społeczności kształtuje naszą samoświadomość kim jesteśmy, wreszcie autentyczny wysiłek na rzecz swojej ojczyzny czyni z ludzi patriotów, bo patriotyzm to jest postawa życiowa, a nie pusta deklaracja.

    2

    1
    Odpowiedz
  33. wyjazd super pomysł jednak bez dobrej znajomości francuskiego robi sie mniej kolorowo ale masz racje że to gówniany kraj,a dokładnie kraj kombinatorów którzy wycisną z innych wszystko dla własnych korzyści,nienawidzę polaków

    0

    0
    Odpowiedz

Ile wart jest człowiek?

Rok temu psychiatra stwierdził, że mój stan psychiczny niczym się nie różni od stanu psychicznego kilkudziesięciu letniego mężczyzny po przejściach, najlepiej z problemem alkoholowym. Dostałam psychotropy (których nawet nie wykupiłam), miałam terapię u psychologa, dzięki któremu mogłam się poczuć lepiej tylko w drodze powrotnej do domu, potem już wracałam na ziemię. Długo zastanawiałam się co tak naprawdę mi jest, dlaczego czuję się tak a nie inaczej. Doszłam do wniosku, że to jest tak naprawdę błędne koło, skutek niesie kolejny skutek, a wszystko za sprawą poczucia niższości. Do tej pory tak mam. Czuję się brzydsza i głupsza od reszty. Chyba nikt mnie nie kocha w rodzinie, albo kocha, bo musi (?). W mojej rodzinie jest problem alkoholowy, w ogóle wszyscy tacy jacyś dziwni- wiecznie narzekają, marudzą, na każdym kroku muszą wylewać swoje frustracje, a zwłaszcza na mnie. Ciągle próbuję się podnieść, ale non stop podcinają mi skrzydełka, słyszę, że jestem taka czy owaka. A najgorsze jest w to, że zaczynam w to wierzyć. Czuję się cholernie samotna. Myślę, że gdybym miała kogoś przy boku miałabym wszystko. Cały czas szukam Boga w siebie, w ludziach. Nie wiem, czy to ja jestem nienormalna czy to ludzie są nienormalni ani jak pojmować normalność. Nie chcę żyć jak zwierzątko, dniem dzisiejszym, chciałabym, żeby moje życie i ja sama nabrała pewnej wartości tylko nie wiem jak. 🙁

97
52
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Ile wart jest człowiek?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mam the same ;//

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Znajdź sobie faceta. Koniec diagnozy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mam tak samo jak Ty…nie masz wyjścia,musisz sie uwolnić od takich ludzi, bo będą Ci zatruwać życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Przesadzasz, też myślałam że tak mam, ale potem okazało się że miałam za mało roboty , by odpędzić głupoty z mej głowy

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Najważniejsze to nie pękać I w ciasnych butach nie chodzić, a reszta jakoś przeleci.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ehh..kolejny pusty babsztyl co sie użala nad sobą! Kubeł zimnej wody na łeb i weź sie za siebie!

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Też mam dzisiaj doła, przybij piątkę, Autorko. Jestem takim nudziarzem, że kobiety udają, że śpią w mojej obecności, żeby nie być zmuszone ze mną gadać. Myślę, że nie musże nic dodawać.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nie szukaj boga bo go nie ma. Skoro psychoterapia nie pomaga, to może spróbuj znaleźć jakąś pasję i się jej oddać?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Moja loszka nie ma takich problemów, bo odnalazła swój sens życia – ciągnięcie mi druta. A ode mnie codziennie słyszy, że jest wspaniała.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. KURWA, ogarnij się warchlaku. Jak masz loszkę, to do chlewa spierdalaj, a nie tutaj smrodzisz.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Na tym świecie już nic nie pozostało „normalne” więc jeżeli ten świat budzi w Tobie obrzydzenie i czujesz się samotna, bo nie chcesz iść z duchem tego chorego czasu to jesteś jak najbardziej zdrowa, tacy jak Ty zawsze cierpią więcej, bo nie są z tych czasów. A stałe słyszenie narzekania, marudzenia, które codziennie słyszysz nie pozwalają Ci się podnieść… Współczuję Koleżanko, trzymaj się, nie jesteś sama, ja też mam dość…

    4

    0
    Odpowiedz
  12. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wstąp do zakonu Boromeuszek.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. napisz: stabelman@interia.eu pogadamy i zobaczysz, że wszystko się ułoży a Ty zrozumiesz że jesteś najwspanialszą i wyjątkową osobą. Głowa do góry.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Robisz loda z polykiem? Jeśli nie to zacznij a znajdziesz druga polowe.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Kurwa mać mam problem dziewczyna się na mnie obraziła bo pojechałem jej po bandzie!!! Ja, zawsze starałem się być Mistzem chamów, a teraz mi to dupą wychodzi. I na chuj mi to było? no nic napisałem lepiej mi już, trzeba kupić jakiegoś chwasta i być miłym może się jeszcze uda. Pozdrawiam P.S autorko wpisu jesteś normalna to ludzie są nie normalni. Życzę szczęsicia w życiu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Co studiujesz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Bierz leki. Poprawia Ci samopoczucie a od rodziny czas sie odciac. Mialam taki sam problem i teraz juz jest dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Tez tak mam, jedyny sposob to jak najszybciej sie usamodzielnic

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Witaj w krainie w której słaby ginie. O przegranych nikt nie pamięta i niech gniją w piachu, tylko zwycięzcy się liczą, dzisiaj dołączył do nich JKM!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Skąd jesteś?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Serwus. Jestes tak jak ja i spora czesc populacji-DDA. Poczytaj o tym w necie. Psycholog i grupy wsparcia to polecam skoro nie możesz liczyć na bliskich. Pod żadnym pozorem nie siegaj po butelke! Pozdrawiam. Q!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jak chcesz to mogę Cię puknąć a jak opierdolisz gałę to na 100% poczujesz się lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Wygraliśmy Jupi, tylko KNP!!!! Jeaaa!!! jeszczę wybory do sejmu i po zamiatane!!! Good job Ludzie Pozdro!! Ździch 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Boga nie szukaj, bo go nie ma. Gdyby byl (a podobno jest nieskonczenie dobry i milosierny), to nie gwalcono by dzieci, nie meczono zwierzat i nie rodzily by sie noworodki z ciezkimi chorobami. A pewnie zaraz Jakis moher tu zakrzyknie, ze Bog jest i ma plan… i dlatego tak sie dzieje. Jesli tak jest, to ja takiego Boga odrzucam i jego zacne plany mam w dupie. To po pierwsze. Po drugie masz Syndrom DDA (doroslych dzieci alkoholikow) i potrzebujesz fachowej pomocy, nie zadnych tam otepiajacych lekow.Doswiadczony terapeuta podniesie ci wlasna samoocene i przekona cie w trakcie terapii, ze masz wielka wartosc i twoje problemy psychiczne nie sa przez ciebie zawinione. Tylko wiesz co? masz inny Problem. Zyjesz w zajebanej Katolandii-Cebulandii, gdzie o czlowieka sie nie dba, czyli ma sie go w dupie.Nie ma tam dobrych terapeutow. Mieszkam od wielu lat za granica i mialam ten sam Problem: wychowalam sie w polskiej, pijackiej rodzinie. Ucieklam hen za granice. I tu mi otworzono oczy i otrzymalam pomoc w postaci swietnej terapeutki, ktora przekonala mnie o tym, ile jestem warta. i zyje szczesliwie, dostatnio i na luzie. Polskie problemy mnie nie interesuja, pijacka rodzinke pozegnalam na zawsze. Na pogrzeb mamusi- pijaczki dolozylam sie spora sumka i powiedzialam sobie, ze byl to czynsz za 9 miesiecy macicy.Musisz od nich uciekac, bo cie wykoncza. Polska to pijacki kraj. I tyle na ten temat-

    2

    0
    Odpowiedz
  26. to nie twoja wina a mnie twojego skurwysyna

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @25 bardzo cenna rada samodzielnie myślącego człowieka.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Według listu Alberta Pike ( o ile w ogóle jest prawdziwy ) chrześcijaństwo i ateizm mają być razem zniszczone ażeby na Ziemi mógł panować już oficjalnie satanizm z Lucyferem na czele. Patrząc na współczesny świat i biblijne przepowiednie trudno nie powiedzieć, że żyjemy w Czasach Ostatecznych. Wystarczy choćby spojrzeć na przemysł muzyczny gdzie coraz częściej wystawia się na widok publiczny symbolikę satanizmu i to nie tylko w zbuntowanych satanistycznych grupach grających metal.

    0

    1
    Odpowiedz
  29. @26 Jesli by nie bylo smutku to bys nie docenil dobra. Czyz nie tak jest kiedy zegnasz sie z ukochana osoba? Co do autorki, to po polecam zaczac zaczac ksiege Przyslow w Bibli a odnajdziesz odpowiedzi na wiekszosc milosnych i nie tylko milosnych „problemow”.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Szukasz Boga w sobie, albo w ludziach ? A nie jest tak czasem, że może chcesz żeby oni Ci Go zastąpili?
    Poszukaj w kościele. Teraz w maju i czerwcu codziennie jest wystawiany Najświętszy Sakrament. Idź uklęknij i powiedz Jezusowi tam ukrytemu dokładnie to samo co tu. Nie sil się na górnolotne słowa, On lubi prosty język. Następnie powiedz, że sama nie masz już siły, nawet nie chcesz, żeby Ci pomógł, tylko Sam się tym zajął. Jeśli powiesz tak z ufnością i od tej chwili będziesz wyczulona na podszepty serca/intuicji czy sumienia, szybko zobaczysz, że w Twoim życiu zaczynają dziać się nieprawdopodobne rzeczy. Uwierz mi sprawdziłem na sobie, a nie jestem moherową babcią tylko facetem przed 30. Ale pamiętaj, nie oczekuj gromu z jasnego nieba i natychmiastowego zwrotu o 180st, przygotuj się raczej na wytrwałą walkę o siebie. Życzę Ci wszystkiego najlepszego a tym co mówią, że Boga nie ma (w rzeczywistości obrazili się na Niego), aby poznali, że się mylą.

    1

    2
    Odpowiedz
  31. Ktoś napisał o mocherach i już sie pojawiły katomatoły tłumaczące że ich żyd z nieba zwany tu bogiem jest dobry i miłosierny. Otóż nie jest ani dobry ani miłsierny tępe kurwy bo jakby był to Polska byłaby rajem a jest smutnym dołem nietolerancji, biedy, przemocy, znieczulicy.Żeby było dobrze to trzeba uklęknąć w kościółku i już będzie fajnie………taaaa może i komuś „łaska” spadnie ale w większości nic z tego nie ma.Co mają powiedzieć chore dzieci, umierający na raka, biedni, bezdomni………może nie podobają sie waszemu żydowskiemu panu (słowa modlitwy: którzy podobali sie tobie…”a może nie byli godni żeby dostąpić łask choć sie modlili.W katolandzie na wszytko zalecana modlitwa tylko tak rzadko skutkuje. Katolstwo i islam to najgorsza zaraza ziemii bo ciemnota uważa że paciorek wystarczy żeby mieć w życiu dobrzei jak tam komuś sie coś uda to wtedy taki katol stawia sie ponad innych „bo bóg mu dał”. Zwłaszcza bogaci a tym którym nie dał można mówić że „bóg tak chciał” z uśmiechem na mordzie.
    P.S. Idź do księdza i daj sie przelecieć to może ciebie wspomoże a może druga opcja bardziej prawdopodobna że to ty będziesz musiała dać na kościółek a on ci powie że masz nieść krzyż i modlić sie bo „pan” kocha wszystkich tylko większość inaczej bo nic im nie daje.

    3

    0
    Odpowiedz
  32. 29. Tępy katomatole żydzie duchowy. Biedny zawsze mieli piekło a dobrze tylko nieliczna warstwa szlachty i to w imie waszego boga pan feudalny na ziemii był ponad wszystkich a plebs, pospólstwo, chamy były niczym.Czasy ostateczne, przepowiednie, czary mary i gusła. Bolanda to ostatni bastion katotalibanu w Europie rożni sie chyba tym od Iranu że klechy nie mają władzy całkowitej. Ta ciemnota, ci wierni nawet nie myślą(mózgów nie mają) że jeszcze 200 lat temu byli by pańszczyźnianym bydłem przy pługu.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. @33 Według zdania doświadczonych egzorcystów szatan atakuje z internetu najczęściej osoby po trzydziestce. Wiem co mówię, bo sam byłem opętany i mówiłem nawet w obcych językach w czasie transu, ale dostapiłem łaski wybawienia.

    0

    1
    Odpowiedz
  34. @33 – hehehe. Ani nie jestem Żydem ani nie deklaruje się jako Katolik 🙂 Przecież Ty nawet nie znasz tych przepowiedni biblijnych, nie wiesz co w TV grają, ani nie masz kompletnego pojęcia czym jest prawdziwa magia więc po co się wypowiadasz skoro nie masz wiedzy w tym zakresie? 🙂 A ponoć chrześcijanie tacy ciemni są… kto od miecza wojuje ten od niego też ginie. Zarzucając chrześcijanom ciemnotę sam jesteś ciemny, ale żeby to pojąc to trzeba coś więcej niż poznać trochę prawdy o czasach przeszłych. Pewnie jakby się rozwinęła ta „dyskusja” to byś mi zaraz wyjechał z krucjatami bo to jedyne co potrafią powiedzieć przeciwnicy chrześcijaństwa ( a tak właściwie katolicyzmu ) nie rozumiejąc jednocześnie, że jest „chrześcijaństwo” i chrześcijaństwo. Swoją drogą nie czepiaj się tak, że jakiś plebs i pany kiedyś były bo dzisiaj jest to samo tylko inaczej nieco zbudowane i nie potrzeba do tego religii by tak było. Ogólnie to chyba jesteś bardzo młody pisząc „katomatoł” „katotaliban” a co taki ktoś kto ma np. 16 lat może wiedzieć o tym co się wyprawia tak naprawdę na Ziemi? Jak tak dalej będziesz pluł na innych to Ty nigdy nie uczynisz wielkiego postępu i zmarnujesz sobie tylko życie. Pozdrawiam – katomatoł 😉

    1

    2
    Odpowiedz

Błędy

Cześć ludzie, Kali… I ty, Mesiu, loszko ty moja… Pozdrów Byczywąsa, tylko pamiętaj, nie wtedy, jak mu będziesz ssał, bo, po pierwsze, to nieładnie mówić z pełnymi ustami, a po drugie, jeszcze mu odgryziesz i będziecie cierpieć obydwaj. 😉 Tematem dzisiejszym jest „ojczyzna polszczyzna” i nie, nie chodzi mi o program szanownego Profesora Miodka. Ad rem. To, co mnie ostatnio coraz bardziej wkurwia (no, nie tylko to mnie wkurwia, jest też wiele innych rzeczy, ale dziś o nich nie będzie) to błędy językowe. Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie chodzi mi o to, że szary Kowalski popełni jakiś błąd. Zdarza się. Nie chodzi mi także o typowe błędy ortograficzne. To też się zdarza. Chodzi o błędy, jakie robią ludzie, którzy, niejako zawodowo, zajmują się „pracą z językiem”. Pierwsza grupa takich wkurwiających błędów, to błędy w tłumaczeniach z obcego języka na nasze. No szlag mnie trafia, gdy po raz n-ty słyszę powtarzane błędne tłumaczenie a do tłumacza, który podobno ma dyplom z ukończonych studiów językowych i pozdawane egzaminy państwowe uprawniające do dokonywania tłumaczeń, nie dociera, że tłumaczy źle. Pół biedy, jak złe tłumaczenie nie powoduje, że trzeba się domyślać, o co chodzi w fabule filmu czy książki, ale i to się zdarza i to coraz częściej. Druga grupa, na ogół powiązana z tą pierwszą, to błędy gramatyczne. Coraz bardziej nagminne. I co gorsza, najbardziej widoczne w książkach, pomimo iż tłumacz jest przecież humanistą, pisarz, jeśli książka jest polska, także powinien znać język polski na przyzwoitym poziomie, a na dokładkę jest przecież jeszcze korekta i przepuszcza takie kwiatki, za które w moich dawnych szkolnych czasach klienta z podstawówki by nie wypuszczono. I to nie dlatego, że coś rzeczonej korekcie umknęło. Nie… Nagminnie powtarzają się te same, dokładnie te same błędy, tak jakby korektor nie znał naprawdę samych podstaw języka polskiego. Nie zrozumcie mnie źle. Ja wiem, że ludzie mają większe problemy, sam też mam. Ale wiecie co? Po trudach dnia codziennego, chcę sobie usiąść w spokoju i obejrzeć jakiś film, serial czy przeczytać jakąś książkę, za które kupę kasy musiałem wydać, zapomnieć na chwilę o wszystkim i delektować się treścią… I, kurwa, nie mogę, jak co drugie zdanie jest jakiś językowy koszmarek. To w nadmiarze po prostu psuje odbiór całości i czar pryska, człowiek zamiast się zrelaksować, to coraz bardziej obsesyjnie zwraca na to uwagę, aż w końcu wstaje od tego „relaksującego” zajęcia wkurwiony bardziej, niż przez cały dzień się dał wkurwić. Za PRL-u, cokolwiek złego by o nim nie mówić, pod tym względem poziom był naprawdę o klasę wyższy. I to pomimo odcięcia od Zachodu, z którego przychodzi większość literatury i kinematografii, co utrudniało tłumaczom życie, i pomimo braku możliwości korzystania z takich dobrodziejstw techniki jak komputer z wbudowanym słownikiem i z dostępem do internetu, gdzie w parę minut wszystkie wątpliwości można rozwiać. Tylko trzeba chcieć. Ale przede wszystkim ludzie, którzy tym się zajmowali, rzeczywiście znali poprawną polszczyznę (wspaniały język zresztą) a dziś „śpiewać każdy może”.

41
93
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Błędy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wypierdalaj na K-PAX

    0

    0
    Odpowiedz
  3. sądzę, iż ów tłumacz z dyplomami, zaświadczeniami, skończył kursy, szkoły i uczelnie z papierkiem dyslektyka, a pracę załatwiła ciocia… albo kolega wujka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Ojczyzna kongijszczyzna” to dewiza który mieć dla Kali wymiar głęboka, jak pytoni gardło. Globalizacja sprawić, że Kali używać w pracy języki obca (sceny z udziałem Bwana Kubwa kręcić po francuska, a kiedy pojawiać się Idrys i Gebhr przechodzić do grecka).
    Jednak murzyński dusza objawiać się z cały moc w domowa pielesze i do rodziny Kali zawsze wyrażać się w najczystsza literacki kongijszczyzna i tylko czasem pomagać sobie lekki gestykulacja kałasznikowem. Dzięki temu Mea, mała czarnuch Nasibu i stara Dinah doskonale rozumieć wymowna murzyn i domowy ognisko płonąć z siłą wodospadu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Bo wolny rynek (pozdrawiam wszystkie korwiniątka) wymusił na wydawcach ograniczenie korekty. Efekty są takie, jakie szanowny przedmówca zauważył. Nie mówiąc już o portalach informacyjnych, gdzie wiadomości są tłumaczone z angielskiego przez chyba gimnazjalistów.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. masz 5 pentagramow, bo smiechlem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mnie wkurwiają niemożebnie końcówki z -ą (np. „przyglądam się kolegą”) na dużych portalach internetowych i w gazetach.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Bo dzisiaj lódzie nie óczom sie odmianuw końcófkuf I dlatego som niedoedukowani. Ja sam już nieraz mam z tym problem, nawet w mowie potocznej, kiedyś będąc na bankiecie, w wykwintnym towarzystwie ludzi kultury i sztuki, oraz innych celebrytów nagle poczułem zapach bzdziny, chcąc dowiedzieć się kto jest jej autorem chciałem zadać to pytanie najbliżej znajdującej się osobie, jednak miałem problem z poprawnym gramatycznie sformułowaniem tego zdania pytającego, nie wiedziałem czy powiedzieć „czy pani pierdła” czy „pierdnęła”. W końcu aby zaspokoić moją ciekawość i wybrnąć z sytuacji rzuciłem ogólne pytanie ” kto się zesrał?”

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zajmujecie się pierdołami, bo nie jesteście zaspokojeni seksualnie. Mojej loszce zdarza się robić błędy, czasem zwracam jej na to uwagę, ale wybaczam wszystko, gdy wieczorem wyśmienicie obrabia mi pałę. Nie każdy jest mistrzem intelektu, ona odnajduje się w zaspakajaniu mnie i jest z tego kurewsko dumna.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A weź spierdalaj bo mnie wkurwiasz

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty rozumiem jesteś po filologii?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mnie wkurza jak ktoś mówi „pełnić rolę”. Rolę się odgrywa a pełni się funkcję.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. ale w sumie o co ci chodzi?zwariowales?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. komentarzy humanoida od loszki nie powinieneś się obawiać ponieważ jego błąd polega na tym że jest bardzo prymitywnym i ograniczonym osobnikiem, któremu do szczęścia potrzeba tylko opierdolić pałę przez nijakiego rodzaju otwartą paszczę.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ą czy świat się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Takie pitolenie o niczym, nawet ani jednego przykładu nie podales, ot bezplciowa chujnia, jak czytane teksty, na które sapiesz. Tobie samemu też energii do końca nie starczyło, żeby się wysilic, bo dwa ostatnie zdania masz z gramatyczno-stylistycznej dupy. Zaczynanie od „ale”, czy brak przecinka w ostatniej linijce pokazują, że cos tam z polskiego wiesz, ale nie do końca. Proponuję wracać do książek i uczyć się dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Widzę mało gwiazdek. Cóż, bydło myśli tylko o tym, żeby się napić i zakąsić. Wyższa kultura, taka jak obcowanie z książką, nie leży w waszej naturze jak widać:) Nie ma to jak fb, dyganie z gwiazdami czy warsaw whore… upadek obyczajów;)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dobrze gadasz. Winna temu jest polska edukacja. Mieszkam za granica od lat. Spotykam Polakow, ktorzy twierdza, ze uczyli sie niemieckiego i angielskiego Cale liceum. Wiesz, co umieja? WIELKIE GOWNO.Wy zginiecie w tej Polsce. Niebawem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Długie to i dość nędzne. A te wasze problemy językowe są o dupę rozbić, filolodzy od siedmiu boleści.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ale o co ci chodzi kolo? Każdy ma taką nawijke jaka mu pasi,co nie? No i ciul tam że tłumacz, to co do chuja wafla w tym telewizorze ma inaczej beblać jak z ziomalami na piwie, bo przed telewizorem siedzi lodziarz ze spiętymi pośladami? A idź czochrać bobra.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. W chuj droga książka? Proponuje nauczyć się korzystać z biblioteki pajacu.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ty się też w paru miejscach ciulnąłeś, w co drugim zdaniu jest jakiś koszmarek, a nie co drugie zdanie jest jakiś koszmarek, dał się wkurwić, a nie się dał wkurwić.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. za długie. nie czytam

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Za długie te wypociny – nie czytam.

    0

    0
    Odpowiedz

Ketchup zabójca

Witam wszystkich. To bedzie bardzo krótka chujnia. Otóż jem sobie kanapkę, mam ketchup – oczywiście nowy, ledwo kupiony. Chciałem sobie nalać ketchupu na kanapkę, bo kocham ketchut, ale jak ten syfiasty keychup prysnął mi na ryj, to myslałem że zawału dostanę. Wkurwia mnie takie produkowanie ketchupu, gdzie walą ciśnienie na 50 bar!! Człowiek zaraz jak bedzie chciał użyć sosu, to bedzie musiał włozyć kombinezon oraz uruchomić inkubator ciśnieniowy, żeby zjeśc sobie piękna i soczysta kanapkę. Teraz siedze cały uwalony tym czerwonym ciulstwem i juz mam dośc tego dnia. Chujnia i śrut z ketchupami 🙁

49
90
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Ketchup zabójca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zamiast siedzieć uwalony tym czerwonym ciulstwem i pisać bzdury na Chujni idź do łazienki się umyj.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kolego czy Ty naprawdę musisz nam zawracać dupę takimi pierdołami??! Innych problemów nie masz? Za robotę się weś!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale masz problem…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Potrząśnij opakowaniem zanim użyjesz

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Trzeba mniej żreć, a bardziej odnajdywać się w sprawach damsko-męskich. Dzięki mojej loszce jestem w tej sferze w pełni zaspokojony.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tytuł chyba wymyślał redaktor gazety „fakt”

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jednak udało ci się jakimś cudem przeżyć ten impakt.Masz szczęście że żyjesz na jedynej planecie gdzie jest to możliwe, gdybyś był mieszkańcem innej planety, to nawet nie miałbyś szans żeby się urodzić, a tutaj nie dość że się urodziłeś, to jeszcze wyszedłeś cało z tak poważnej opresji, tak więc nie wypierdalaj stąd na Marsa, ani na Uran bo tam ani nie ma co zaruchać, bo nikomu jeszcze nie udało się tam urodzić, ani nawet nie mógłbyś wpierdolić kanapki z keczupem, bo te chuje nawet tam nie żyją, a teraz dołączył do nich jeszcze nasz nieśmiertelny generał. Dziękuję państwu za uwagę, idę się wysrać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jedno zasadnicze pytanie. Kto jest adminem chujni ?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. tak, a potem sie obudziles z reka w miseczce z keczupem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Co studiujesz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie wiem skąd ty masz keczupy, pewnie biedra wyrzuca przeterminowane i im podbierasz

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ty to masz problemy, ja pierdole…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Czuję pewien niedosyt.Gdzie jest ten gość od Koktusi?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hiehei buhahahaa eh bu a bubu koko loko i to pokoz kurka naturka

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nie spinaj się bo ci gacie pękną.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. mnie gościu rozbawił, może dlatego, że 3 browar pije

    0

    0
    Odpowiedz

Chudzielec i 30°C

Moją chujnią jest moja figura. O ile w zimę i przy normalnych temperaturach mogę siedzieć w grubej bluzie, o tyle przy +25 muszę chodzić w krótkiej koszulce. Jestem typowym chudzielcem, zero masy. Co zjem to wysram. Tym sposobem w bicepsie mam 25 cm, co nawet śmieszne nie jest… Nogi chude jak patyki, więc męczę się w długich spodniach. Udo 51, łydka 37. Istna porażka, ohydne ciało, cienki brzuch. Nic na mnie dobrze nie leży, a tylko uwydatnia 60kg przy 177 cm. Z doborem koszulki też mam wielki problem, żeby w miarę wyglądać, bo mając 87 cm w „klacie” nie można dobrze wyglądać.
Wkurwia mnie to, że nie mam kasy na siłkę. Dieta gówno daje, żrę tych kalorii białek i innych gówien z 3 miesiące i przytyłem może jakąś część kilograma. Chujnia i śrut, wszyscy znajomi jakoś się prezentują, tylko ja wyglądam jak dzieciak. Może mam to w genach, chociaż ojciec potężny chłop. Pomijam w ogóle relacje damsko-męskie. Niby miej wyjebane co myślą inni, ale wiadomo jak to jest…

56
56
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Chudzielec i 30°C"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam znajomego co waży około 57kg przy 187 i nie narzeka. Jeden jest gruby drugi chudy..

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Nie tylko na siłce możesz potrenować..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moja loszka ma wspaniałe, ponętne ciało i jej podziwianie sprawia mi ogromną przyjemność, największą zaś rozkoszą jest, gdy obrabia mi moją wielką pałę.

    0

    4
    Odpowiedz
  5. Bóg cie kocha

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A listonosz byl chudy?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 60kg przy 178 – jestem tobą.
    Trochę się wstydzę swoich chudych rąk ale ogólnie nie przeszkadza mi to tak bardzo. Pomyśl jak przejebane ma ktoś gruby. Być chudym jest dobrze. Do pewnego wieku. Bo w sumie mając te dajmy na to 20+ lat przydałoby się wyglądać jak mężczyzna, mieć trochę siły w mięśniach.. ehh. Siłownia + dieta dają efekty po roku podobno. Jak nie masz kasy to zarób albo oszczędź. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „Co zjem to wysram.” Ale wiesz, koleś, wszyscy tak mają. 😀 „Wkurwia mnie to, że nie mam kasy na siłkę.” Nie pierdol. Siłka do ćwiczeń nie jest potrzebna. Primo, można wykonywać ćwiczenia bez siłki. Secundo, idź popracować fizycznie. Zrób jakiejś babci przysługę i skop jej ogródek. Albo podźwigaj worki w jakiejś hurtowni to nie dość, że nie będziesz musiał płacić to jeszcze tobie zapłacą i siły trochę nabierzesz. Widzisz, trzeba mieć w głowie a nie w mięśniach. Tobie brakuje najwyraźniej obu tych rzeczy, przy czym zawartości głowy najbardziej. „Może mam to w genach, chociaż ojciec potężny chłop.” W takim razie rób… (a chciałbyś, żebym napisał „masę”, chciałbyś… :P) testy DNA. 😉 A tak poza tym, to nie wiem czym się przejmujesz. No tak ci natura dała i chuj. Jak komuś przeszkadza twój widok, to jest to jego problem. Poza tym przynajmniej się nie upasiesz jak świnia i zdrowszy będziesz. Znajdź sobie jakąś dupę (np. podobną z budowy fizycznej do ciebie, ale też niekoniecznie) i ci przejdzie.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Nie piszcie, że ma chłop zwiększyć mase, plisek…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To, że nie masz hajsu na siłke to zadna wymówka ! Ja też na siłkę nie chodzę bo musiałbym codziennie dojeźdzać po 30km wiec to sie nie oplaca. Stary, 2 hantle po 10kg, kawałek rurki pomiędzy 2 drzewa, do tego jakieś krzesło lub dwa i można zdziałać na prawde bardzo dużo, w necie jest mnóstwo planów do „treningu domatora” wiec śmiem twierdzić że genetyka genetyką, ale jesteś też bardzo leniwy !

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie jesteś sam. Ja ważę 60 kg mając 185cm.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Podzielam Twój wkurw. Może nie mam aż tak źle jak Ty bo jestem niższy ale wkurwia mnie jak w telewizji widzę milion reklam jak schudnąć, a żadnej jak przytyć. U mnie to kwestia genów i pewnie za 20 lat będę miał niezły brzuszek.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Człowieku ja przy wzroście 188 cm ważę 110 kg. Jakbym się starał ni jak nie mogę schudnąć, brzuch mi sterczy jak niejeden silikonowy cycek. Chciałbym mieć twoje problemy lamusie.

    0

    2
    Odpowiedz
  14. Staraj się nie wstydzić swojego ciała. W końcu to najlepszy narzędzie jakie posiadasz. Wiem, że to ciężkie gdy obok chodzą napakowani goście z udami i łydkami jak byki. Przy takich czuję się najgorzej, ponieważ sam mam 190cm/68kg, no ale co pozostało? Albo wydać dziesiątki tysięcy na dietę albo zaakceptować siebie. Wybrałem to drugie, po części. Jak masz ojca rosłego chłopa to może coś z Ciebie będzie w przyszłości. Ze mnie niestety nie, bo mój ojciec taki sam jak i ja…

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Zwieksz mase

    0

    0
    Odpowiedz
  16. nie przesadzaj, mnostwo facetow jest chudych a wygladaja ok.
    kwestia proporcji, zadbania o siebie, stylu ubierania, fryzury, twarzy, ale przede wszystkim CHARAKTERU. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ale masz kurwa problem napierdalaj pompki przysiady i kup se hantle z pompek tez ci przyjdzie masa wiem to po sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. O jakbym widział siebie jeszcze z 3 lata temu ważyłem może z 60 kg przy wzroście 180 kg , też mnie to wkurwiało że jestem chudy i że mam małą klatę , ale 2 lata temu zacząłem przybierać na masie teraz w wieku 23 lat waże 77 kg przy wzroście 180 rozrosły mi się barki i mam wreszcie normalne łapy aż mi się kurwa porobiły rozstępy , ponoć w wieku właśnie 21 lat nabiera się masy mięśniowej może ty też jeszcze przytyjesz.Teraz nic innego nie pozostało tylko iść na siłownię i dopierdolić sobie rzeźbę , ale musi się chcieć.Pozdrawiam Ivan Konieczko rolnik z nad Dniepru.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ja mam 39 cm i wygląda to jak twoje 25cm więc ja mam jeszcze większą chujnie

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Kiedyś miałem podobny problem jak chodziłem do LO ważyłem 63kg przy 182cm, czułem się niezbyt pewnie, ciągle narzekałem i wpierdalałem jakieś gówno żeby tylko przytyć. Po jakimś czasie zauważyłem że bez ćwiczeń nigdy nie przyjdzie mi choćby gram masy mięśniowej (czy jakiejkolwiek jak na ekto przystało). Zacząłem więc treningi w domu, na począrtku drążek i hantle, z czasem miałem już sztange i ławeczke. W ciągu 1-2 lat przytyłem do 70kg. To jednak nie było to i nadal widziałem siebie jako chudzielca, zacząłem więc chodzić na profesionalną siłkę. Wpierdalałem już wtedy gainery i odżywki białkowe, jak i również miałem jakąś diete (owsianka rano, banany, orzechy, obiad-róznie co mama dała, i twaróg na noc, bo ma kazeine). Wpierdalałem tak kolejny rok, w międzyczasie włączając do wszystkiego cykl na kreatynie. W najlepszym momencie przytyłem do 86kg i wyciskałem 110kg na klate, to jednak i tak mnie nie satysfakcjonowało. Żyłem więc dalej z tymi kompleksami, że za chudy, że za mało. Jednak przyszedł czas, że trzeba było się wyprowadzić, bo skońćzyłem LO i chciałem zacząć pracować. Poszedłem więc do pracy, i to był przełom jeśli chodzi o moje kompleksy dotyczące masy. Schudłem tam do jakiś 80kg. Przestałem szamać jak wcześniej, po prostu byłem tak zmęczony robotą i studiami, że mi się nie chciało ćwiczyć, ani nawet robić jakiś wyszukanych posiłków. Dziś muszę przyznać że moja waga oscyluje w okolicach 81-82kg, łapa to jakieś 35-36cm (chociaż nie wiem bo nie mierze) tak na oko i powiem ci tylko tyle, że jebać to, jebać siłownie i wpierdalanie na siłe jakiegoś ścierwa. Dodatkowo te martwienie się o każdy gram masy mięśniowej – to było żałosne. Z perspektywy czasu stwierdzam, że nie było mi to w ogóle potrzebne żeby czuć się dobrze (jak teraz) jeśli chodzi o masę. Także pierdol tą siłownię, nie rób nic wbrew sobie. Ja wiem że zewsząd (z mediów z czasopism z tv filmów gier etc.) emanuje ten stereotypowy wygląd człowieka sukcesu, gościa ze śnieżnobiałym usmiechem i najlpeiej 50 w bicu, ale ta droga jest niewarta zachodu. Obecnie ćwiczę sobie dalej (zainteresowałem się kalenistyką), robie to wyłącznie dla siebie, cieszy mnie fakt że obecnie z mięśniami moge zrobić o wiele więcej niż kiedy miałem te 86cm. Naprawdę nie masz się czym przejmować, poznanie np. fajnej i poukładanej panny, nie jest uwarunkowane tym czy będziesz koksem czy nie, bo dla nich (nwet jeśli zaprzeczą) liczy się osobowość (chyba że mówimy o spiętych dresiarach, ale podejrzewam że takie nie są twoim targetem). Także spokojnie, nie koncentruj się na tym, że jesteś jakiś wybrakowany, tylko na tym żebyś sam sobie się podobał, jeśli chcesz ćwiczyć to ćwicz (polecam ćwiczenia z ciężarem włąsnym -jest to zupełnie darmowe). Wklep sobie na „jewtubie” fortress i ćwicz tak jak ten koleś, napewno poprawisz w ten sposób swoją sylwetkę, a o resztę się nie martw, bo zawsze jest za mało i zawsze będzie źle, jeśli będziesz miał takie przekonanie na swój temat. Pozdro 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Zwiększ masę!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wkurwiają mnie takie chujnie. Tycie to nie problem, wymaga tylko wpierdalania. Zużyj komplet zniżek z McDonalda w miesiąc, to gwarantuję, że przytyjesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ile masz lat? Jeśli do 20 to zebys się nie zdziwil jak bedziesz mial 22-24 i zaczniesz tyc, to jest normalne, w wieku 18 lat wazylem dokladnie 65kg, żadna silka sranie nic nie pomagalo nie moglem nabrac masy, pozniej przyszlo samo z siebie, bez cwiczen, diet itd. Po prostu natura teraz mam 88kg i musze się pilnowac bo byl okres ze wazylem 99, wszystko przychodzi z wiekiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Przestań narzekać na geny i rób POMPKI!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Co studiujesz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dobre warunki do sportów wytrzymałościowych.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Za dużo nie wskórasz, siłownia nie ma żadnego istotnego wpływu na wzrost masy mięśniowej, niby jakby by było możliwe przybrać na wadze 5 czy 10 kilo pod wpływem samego tylko wysiłku? Przecież twój układ trawienny w dalszym ciągu funkcjonował będzie według tych samych prawideł, nie wybudujesz nawet nędznej lepianki, jeżeli ktoś stale będzie ci podkradał przywieziony przez ciebie materiał budowlany. Odziedziczyłeś leptosomatyczny typ budowy ciała i musisz się z tym pogodzić, bo zrobić bez szkody dla zdrowia można w tym przypadku niewiele, decydują o tym pewne czynniki w genotypie i przeskoczyć do typu atletycznego tak na życzenie się nie da. Mrówka nigdy nie wzbije się lotem orła, ale to nie znaczy że orzeł nie musi szanować dreptania mrówki, więc zaakceptuj siebie takim jakim jesteś a nie takim jakim reklamy i masowa kultura sugeruje ci że masz być.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Stary, ja ważę 54 kg przy 177. Mam 24 lata. Ważyłem 61 chodząc na siłownie i tyrając jak pojeb, jedząc odżywki i 4000 kalorii dziennie. Przestałem z powodu choroby, schudłem 7 kg w pół roku. Rzeźnia. Nie masz tak źle, 60 kg to nie jest nawet niedowaga. Trzeba po prostu trenować i nie przestawać. A z kobietami – mówię, wazę zazwyczaj 55-56 kg i miałem dużo kobiet. Więc nie pierdol i nie rób sobie wymówek, ruchaj to ci się samoocena podniesie.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Do 14@ To czemu nie zapierdalasz ćwiczyć na siłke ? Musisz wykorzystać tą masę bo masz plus taki że nie musisz na jebane odżywki wydawać kasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. A może Klinefeltera masz chłopie ? Przejdź się do androloga.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Mam to samo… ale w ogóle się tym nie przejmuję. Nigdy nie zależało mi na byciu jakimś mięśniakiem. Po prostu mam to w dupie. Summa summarum lepiej być bardzo chudym niż przesadnie grubym, jestem tego pewien. Więc nie jesteś na najgorszej pozycji.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. chujnia mam tak samo. Ludzie cisną chudych a nie grubych więc mamy gorzej. Zresztą to dla grubych więcej gówna wymyślony a chudy co może zrobić ? Wpierdalać i zamieniać wszystko w gówno? Czy istnieje jakiś wchłaniacz kurwa żarcia czy coś ? No chyba nie..

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Kolego jesteś jak ZYZZ tylko trochę mniejszy 🙂
    Mam nadzieję, że nie stać Cię na koks i dragi bo może być lipa.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Musisz zacząć jeść smalec ze skwarkami popijając kujawskim i zagryzać słoniną.Do tego troche metki i omy i będziesz wielki w chuj !
    Pozdrawiam Półcipek.

    0

    0
    Odpowiedz

Najmądrzejszy w każdym temacie

Dzisiejszą chujnią jest problem wymieniony w tytule. Wkurwiają mnie osoby, co nie mają żadnych hamulców, aby żywo brać udział w danej dyskusji jeżeli nie mają zielonego pojęcia na dany temat. Jest to wyjątkowa przywara zwłaszcza Polaków. Dotyczy to różnych dziedzin, np. polityki, piłki nożnej. Kolega udający wielkiego kibica Realu Madryt od kilku lat nie wiedział, że dziś (w sobotę) jest finał Ligi Mistrzów z udziałem jego drużyny i upierał się, że żadnego Guti’ego nigdy w Realu nie było. Inny mówił, że będzie na pewno głosował na Korwina. Zacząłem z nim gadać i w końcu zdradził mi, że dlatego na niego głosuje, bo tylko jemu uda się w maksymalnym stopniu wykorzystać pomoc Unii dla Polski… Ale mnie to wkurwia… Ja np. przyznam się, że naprawdę chuja wiem o samochodach, motoryzacji i to w w pełnym tego słowa znaczeniu. Jeżeli jest jakaś dyskusja na ten temat po prostu odcinam się, nie udaję niczego i nie robię z siebie barana. Problem o którym piszę co gorsza nie występuje tylko i wyłącznie w prywatnych sytuacjach. Można zobaczyć co robi Tomek „Przemysł” Adamek udając polityka czy Otylia która w Kawie i herbacie zamiast przyznać, że jest zupełną idiotką w sprawach polityki, zaczęła w panice z przerażeniem w oczach przez minutę paplać kompletnie bezpłciowe durnoty. Żurawski przynajmniej zachował resztki honoru. Dobra, to już kolejna moja chujnia (moje są te mądrzejsze). To tyle pozdrawiam 🙂

56
71
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Najmądrzejszy w każdym temacie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to prawda, każdy facet myśli że zna się jak nikt inny o motoryzacji, i że jest świetnym kierowcą ubliżając kobietom. To takie żałosne

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A mnie osłabiają takie mądrale co to na każdy temat mają dużo do powiedzenia.Całe życie pierdolą bez końca i pouczają innych,aż łeb pęka.A najbardziej widoczni są w różnych komentarzach.No cóż,przynajmniej w internecie mogą zabłysnąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A kto to ten Żurawski? Też z Realu?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Mnie z kolei cholernie wkurwiają niewyruchane pizdy które na forach typu zapytaj.com jak zadasz pytanie to wyskakuje 14 odpowiedzi pod rząd NIE WIEM,A PO CHUJ CI TO,kurwa jak nie wiesz to po chuj pytasz.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Fajna ta twoja chujnia, chciałbym mieć taką, załatw mi to co? Z kim to trzeba pić?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale wy macie problemy… Moja loszka nie gada o tym, na czym się nie zna. O tym, na czym się zna doskonale też nie mówi, tylko to robi – wyśmienicie obrabia moją pałę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Podpisuję się po tą chujnią obiema rękami 😀 Taka prawda, wykłócanie się o rzeczy o których nie ma się różowego pojęcia… Ludzie chcą chyba za bardzo niekiedy zabłysnąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To ja Wam powiem możecie nie uwierzyć ale o tym całym Korwinie dowiedziałem się dzięki Waszym chujniom. Coraz częściej to nazwisko pojawiało się w chujniach aż musiałem wpisać w google i zobaczyć kto to jest. Ja pierdole hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @1 „każdy facet myśli że zna się jak nikt inny o motoryzacji” A propos motoryzacji: sprzedam sprzęgło od Żuka. /Wasyl Kamczatka

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @8 kolego twoja loszka jest naprawdę dobra ale ty jesteś tępym cebulakiem co nie wie że seks to nie tylko obustronne robienie gały. Próbowałeś kiedyś może normalnego seksu z kobietą? Gotąco polecam

    0

    1
    Odpowiedz
  13. mam takiego jednego w robocie. ja jebie, „spec” w każdej dziedzinie, a wkurwia bardziej niż baba podczas okresu !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. do 1 i 2: wkurza cię, że jesteś babą i słabo jeździsz?:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. AD12 nie karmić trolla!

    0

    0
    Odpowiedz

Rowerzyści

Wiosna, przyjemne ciepło… i rowerzyści na drogach!
Na samym początku zaznaczam, że chujnia ta nie jest zaadresowana do wszystkich rowerzystów a do matołów, którzy nie mogli zdać egzaminu na Prawo Jazdy i popierdalają sobie rowerkami.
Przytoczę kilka przykładów bezmyślności i braku znajomości przepisów przez rowerzystów z jakimi się spotkałem miesiąc, maksymalnie dwa temu.
Sytuacja przedwczorajsza. Droga pomiędzy małymi miasteczkami, teren niezabudowany, asfalt w miarę dobry, szeroko nie jest, ale 100km/h można lecieć i kół się nie pogubi. Patrzę na horyzoncie rowerzysta. Widoczność dobra, nic nie jedzie, więc nawet nie zwalniam. Kieruneczek, zaczynam go wyprzedzać, a ten ni stąd ni zowąd zaczyna zjeżdżać do środka jezdni. No kurwa! Ślepy, głuchy?
Złapałem kołami pobocze, ale na szczęście nic się nie stało.
Sytuacja kolejna. Ta sama droga. A raczej jej początek. Bardzo ostry łuk, ja zjeżdżam z góry, rowerzysta wjeżdża pod nią. Pod prąd kurwa, pod prąd! Na zajebiście ostrym zakręcie pod górkę!
Sytuacja trzecia.Teren zabudowany, droga z pierwszeństwem, jadę na pewniaka. A tu nagle z prawej strony z drogi podporządkowanej wyjeżdża kolesiówa rowerem, prosto pod koła. I nie,że wyjechała zaraz przy krawężniku. Zrobiła kurwa najazd jak autobus, do osi jezdni!
O idiotach przejeżdżających rowerem po przejściu dla pieszych na pełnej piździe nawet nie wspominam. Albo jedziesz za jakimiś a ten nagle się zatrzymuje, żeby Cię przepuścić bo się boi. No fajnie, tylko dlaczego idioto zatrzymujesz się tak, że nie idzie Cię ominąć? I w 80% przypadków robisz to przed skrzyżowaniem?
Prawda jest taka, że mógłbym jednego w tygodniu jebnąć zgodnie z przepisami. Ale nie zrobię tego… dobry kumpel miał kolizję z babką na rowerze. Wymusiła pierwszeństwo. W samochodzie tylko zderzak przerysowany, niby szkoda mała. Ale wiecie jak jest z wyciągnięciem odszkodowania od rowerzysty?
Jak się nie dogadacie to powództwo cywilne. A wiecie ile trwają sprawy w sądach?
Aha, syn tej cyklistki chciał się dogadać z kumplem. Chciał porobić na Accordzie z 2009 roku, cytuję „Zaprawki pędzelkiem”

Czyli, dla każdego rowerzysty – obowiązkowy egzamin ze znajomości przepisów i OC!

59
97
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Rowerzyści"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak widzisz rowerzystę to zwalniaj baranie a nie kierunek-a jak gość zasłabnie w momencie kiedy go mijasz 100km/h?! Trochę wyobraźni!

    1

    4
    Odpowiedz
  3. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie mają niezaspokojone różne takie potrzeby, i dlatego tak jeżdżą. Ja jestem w pełni nasycony seksualnie, dzięki mojej loszce, prawdziwej mistrzyni loda,

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pewnie mają niezaspokojone różne takie potrzeby, i dlatego tak jeżdżą. Ja jestem w pełni nasycony seksualnie, dzięki mojej loszce, prawdziwej mistrzyni loda.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To nie jest tylko Twój problem. Rowerzystów idiotów jest na pęczki i niestety nic z tym nie zrobimy, choć przydałoby się utemperować to towarzystwo. Ja przyznaję szczerze, że boję się tych debili na drogach – bo nigdy nie wiesz co im strzeli do ich głupich łbów.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Masz rację! od siebie dodam, że wkurzają mnie rowerzyści, którzy po ulicach większych i mniejszych miast zasuwają ze słuchawkami na uszach. Nie raz zdarzyło mi się na takiego trąbnąć,bo jechał nieprzepisowo, albo wpierdzielał się przed motor, ale reakcji zero, bo przecież słucha sobie muzyki.
    Plus – nagminne w Warszawie – rowerzyści jadący ulicą, gdy na chodniku mają ścieżkę. Tacy wkurwiają mnie najbardziej
    Dodam, że sama jestem rowerzystką i staram się zawsze jeździć tak, żeby nie utrudniać życia innym użytkownikom drogi

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Do tego kask, kamizelka odblaskowa, jazda na światłach całą dobę, przeglądy techniczne rowerów.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko teściowym powinno się zezwolić na jazdę na rowerze, dla reszty należy wprowadzić bezwzględny zakaz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Patrzcie się, następny „mistrz kierownicy”, któremu przeszkadzają rowerzyści na drodze. Grzmijcie narody ! Musisz być wyjątkowo tępym cepem, skoro uważasz zrobienie prawka za wybitne osiągnięcie w życiu. To, że ktoś porusza się po mieście rowerem nie oznacza, że nie ma prawa jazdy. Sam jestem wielkim miłośnikiem dwóch kółek, jeżdżę rowerem praktycznie wszędzie, mimo iż posiadam prawo jazdy, i to kilku kategorii. Oczywiście, zdarzają się osoby nieodpowiedzialne na drodze, ale nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Zastanów się ilu kierowców codziennie powoduje groźne wypadki na drogach. Ilu kierowców zabija ludzi na przejściach dla pieszych lub poboczach ? Ilu bezmyślnych pijusów każdego dnia łapie policja za kółkiem ? To są wszystko posiadacze prawa jazdy, rzekomo z odpowiednią wiedzą i umiejętnościami. Ale oczywiście łatwiej zbluzgać rowerzystów. To rowerzyści są wszelkim złem na drodze. Żal ci dupę ściska, że musisz jak ten ciul stać w korku, podczas gdy rowerzysta może zwinnie cię wyminąć, że to ty płacisz za paliwo, ubezpieczenie i przeglądy, a rowerzyści nie muszą. A może zwyczajnie jesteś szpetną tłustą świnią, która nawet na rower wsiąść nie potrafi, nie mówiąc o przejechaniu nim pół metra. Ilekroć słyszę żałosne postulaty o OC dla rowerzystów, wybucham salwą śmiechu. To tylko potwierdza iż trafnie wyczułem źródło twojej frustracji. Jesteś jak pies ogrodnika: jak sam nie zeżre, to drugiemu nie pozwoli. Ot, zwyczajny polaczek prostaczek, „mistrz kierownicy”.

    3

    5
    Odpowiedz
  11. @10. A mnie wkurwia nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. Cepie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Do autora. Jesteś idiotą. Jadąc samochodem samochodem rowerzystów wyprzedzam ostrożnie. Są takimi samymi uczestnikami ruchu jak i ty. Z tymi 100km/h wypierdalaj na autostradę.
    Do 6. Zawsze rowerem jeżdzę po ulicy. Zawsze po śco ścieżkach rowerowych chodzą piesi. Zawsze na ścieżkach dla pieszych parkują takie głupie pindy jak ty.
    Do 10. +1

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Tak zdarzają sie chujozy na rowerach co nie znają przepisów drogowych albo nie posiadaja wyobrazni i myslenia, kotwica im w plecy.

    Ale za początek chujni buraku otrzymujesz zero gwiazdek, oczywiscie pierdolony czereśniak zapierdala wszedzie autkiem i nazywa rowerzystów matoły ktore nie mogą zrobić prawo jazdy, chcesz podniesc swoje ego i myslisz ze zajebisty, oczywisice pewnie uważasz ze roWer to dla biedoty
    Mam prawko A,B,C mam auto i motocykl i tak napierdalam wszedzie rowerem do pracy do sklepu, więć cwoku jak bys mnie widział to tez bys mnie tak nazywał mimo to ze znam przepis, po twoim poscie mozna poznac typ czlowieka, a wieć NIECH CIE KSIADZ GAŁĄ PO CZOLE WYKLEPIE.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Jestem autorem chujni.
    CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM! Czy napisałem, że jechałem tam 100km/h. Napisałem, że spokojnie tyle MOŻNA. Ile miałem to nie wiem, pewnie ok. 80.
    I dlaczego mam ze 100km/h wypierdalać na autostradę skoro na tej drodze jest ograniczenie do 90?
    I tylko ja przy wyprzedzaniu mam być ostrożny? Ja byłem, upewniłem się, że jest czysto a ta kurwa zjechała do osi jezdni.
    Kolejna rzecz – Nie muszę zazdrościć rowerzystom, że nie stoją w korkach. Na miasto mam motocykl – SV650, zajebiście zwinny, lekki sprzęt, super na miasto. I mogą mnie rowerzyści w akcesoryjną puchę cmoknąć 🙂
    I kolega z 10 mnie wkurwia. Oceniasz moją sprawność fizyczną przez neta? Jasnowidzem jesteś? Dla twojej wiadomości, biegam od czterech lat. 3 km w czasie 12 minut…. możesz mi.
    A jeżdżę dużo samochodem, bo taka moja robota!
    I nie nazywam każdego rowerzysty ćmokiem. Już to na początku chujni wyjaśniłem.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. jebac rowerzystow co nie znaja przepisow i co sami pchaja sie pod kola a potem kurwy sie ciskaja ze kierowcy ich nie lubia… szacunek dla ludzi co dobrze smigaja na rowerach

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Najpierw do pedala spod kom. Nr 10, więc czytaj, jezdzisz wszedzie rowerem więc sa dwie opcje 1 opcja jestes zwykly pedal, 2 opcja jestes jebany dziad ktory nie ma na samochod a jeśli chcesz nazywac samochodem swoje 12 letnie gowno więc ok ale pewnie nie masz na paliwo,ubierasz pewnie swoje obcisle gacie na rower i zzapierdalasz cale 15km/h, sorry sale samochody sa wazniejsze niz pedaly na rowerach i zgadzam się z autorem obowiazkowe oc dla pedalow na rowerach, w prawie o ruchu drogowym powinna byc wzmianka ze kierowca samochodu osobowego lub ciezarowego moze rozjebac bezkarnie chociaż 10 rowerzystow rocznie, wtedy by się pilnowali jeśli sa tacy cwani i chca się mierzyc z samochodami, chcesz pedale pedalowac rowerem pedaluj na drodze dla rowerow a nie na ulicach proste.nic mnie tak nie wkurwia jak pedal rowerzysta na drodze, albo sa jeszcze madrzejsi ktorzy ciagaja za soba dzieci w przyczepkach przeciez takich ludzi powinno się eliminowac ze speczenstwa to sa glaby, powinna przyjezdzac policja i nie żaden mandat dla pedala tylko od razu pod mur i seria, zabity i po problemie, jakby kierowcy mogli zabic 10 rocznie + policja wedle uznania wytluklibysmy skurwysynow jak komary samochodami, dobra chujnia autorze brawo

    3

    1
    Odpowiedz
  17. @10, 12, 13 : Co za jebnięte nieuki z was – autor odnosił się do idiotów a nie do was. Albo i do was bo idioci nie muszą umieć czytać. Dobry wpis.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ty głupi cebularzu, jak na przejściu dla pieszych jest zielone to ty idioto masz obowiązek się k…a zatrzymać i to ty masz ustąpić pierwszeństwa i hij cię obchodzi co na tym przejściu się dzieje do puki tam jest zielone, więc stój b…e i milcz!
    A najbardziej wkurwiają mnie f…y w samochodach którzy wyprzedzają rower na trzeciego, ciekawe czy kuna jak byś ty z dzieciakiem jechał i nagle taki f.r przeleciał by ci 0.5 metra od niego z prędkością 100 km/h kiedy z naprzeciwka jedzie inny samochód – czy też byś był taki mądry, może zastanów się mądralo 2 razy zanim takie głupoty powypisujesz !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jestem autorem.
    Mistrzu z 18, czy na każdym przejściu jest sygnalizacja świetlna? NIE kurwa, NIE. A po przejściu rowerem przejeżdżać nie można!
    Gdybym ja z dzieciakiem jechał… po pierwsze, dzieciaka nie mam. Po drugie, jak mieć będę, to będę z nim jeździł. Ale do chuja wafla po parku lub po scieżkach rowerowych. Jeśli takowych nie będzie to będziemy jeździć ZGODNIE Z PRZEPISAMI.
    @16 za pomysł z wybiciem rocznie 10 masz browara. Proponuje jednak 12 – jeden na każdy miesiąc 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Powinni przywrocic karte rowerowa dla rowezystow chcacych poruszac sie po drogach, a jak ktos jest za tepy, aby to zdac, to niech popierdala sciezkami.

    Rowezysta

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Jestem autorem komentarza 10: Do autora: znamienne jest to, że tylko niektórym użytkownikom samochodów przeszkadzają rowerzyści. Jest takie powiedzenie, kolego: chujowej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Resztę dopowiedz sobie sam, o ile starcza ci na to inteligencji. Osobiście jeżdżę dużo po drogach i napotykam różne sytuacje: baba z wózkiem nagle wchodzi mi na przejście, dziadek w seicento wymusza pierwszeństwo albo motocyklista mknie przez teren zabudowany 100km/h bez wyobraźni. Mimo to niczyje zachowanie nie wywołuje we mnie tak silnych frustracji, by odczuwać konieczność obrzygania kogoś na chujni. Porządny kierowca powinien akceptować każdą sytuację i warunki na drodze. I ja w ten sposób do tego podchodzę. Szkoda, że ty nie. Do autora 16: Mógłbym wykazać chęć merytorycznej polemiki z tobą, ale po poziomie wypowiedzi jaką zaprezentowałeś (cytat: „sorry sale samochody sa wazniejsze niz pedaly na rowerach […] w prawie o ruchu drogowym powinna byc wzmianka ze kierowca samochodu osobowego lub ciezarowego moze rozjebac bezkarnie chociaż 10 rowerzystow rocznie) uznałem, że nie ma to sensu. Po pojawieniu się ostatnich komentarzy, widzę, że spora część z was ma poważne problemy emocjonalne. Jeśli ktoś pisze, że należy kogokolwiek „wybić” na drodze, powinien się leczyć psychicznie, a nie jeździć samochodem. Na koniec powiem wam, że śmieszy mnie nazywanie rowerzystów „pedałami których nie stać na samochód i paliwo”. Mój rower wart jest więcej niż niejeden samochód, do tego dochodzi strój i buty, które też kosztują. Jazda rowerem nie jest wyrokiem biedy, lecz świetną alternatywą w dzisiejszym miejskim zgiełku. Jest pasją, tak samo jak jazda motocyklem. Po co mam nabijać kabzy oligarchom paliwowym, płacić ubezpieczenia, pierdylion innych opłat ? Wsiadam na rower i śmigam ekologicznie, z pożytkiem dla zdrowia i kieszeni. No ale jeśli ktoś woli przepuszczać zarobione pieniądze przez rurę wydechową tylko po to, żeby sąsiad widział, że go na to stać – proszę bardzo. Polska próżność jest nieograniczona.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Popieram,obowiazkowe OC dla rowerzystow .Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Jak ktos jest kurwa i matolem to nim pozostanie bez wzgledu na srodek lokomocji. Tyczy sie to 3 powyzszych chujni. Ja pracuje na rowerze ale wykupilem oc na rower. OC do 100 000, a NNW do 10 000 i wiec na zaprawki bedzie. Koszt to 99 pln na rok wies chyba mozna. Kurwa mac!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Plaga tych „pedałów dwóch”. W mieście nie ruszysz sie chodnikiem bo to święta krowa i nie zna przepisów. Pieszy musi uciekać albo nosić stalowy pręt i w szprychy wsadzać to sie naucza. Na sciezkach jeżdżą jak chcą nie patrząc na samochody, pieszych…
    Egzamin z ruchu drogowego obowiązkowy.
    Widać kto jeździ autem i rowerem bo taki mysli. Wielcy sportowcy od siedmiu boleści nawet nie wiedza kto i gdzie ma pierwszeństwo. Wprowadzić oc i uprawnienia a do tego kary to sie skończy bezkarność pedałów. Jedzcie do belgi holandi…to sie przekonacie co grozi za jazdę po chodniku. Ci niewinni ucierpia za idiotów i taki bedzie finał, wiec rowerzyści ! Kurwa na litość boską szykujcie tych pedałów.

    0

    0
    Odpowiedz

Wszechwiedzący wszechwpieprzający

Co mnie wkurwia proszę państwa? A wkurwia mnie niemiłosiernie to, że są na tym świecie ludzie, którzy zawsze, ale to zawsze muszą się interesować innymi i obrabiać im dupę. Na przykład – świeci słońce, wszyscy ganiają w krótkich spodniach. Ja chodzę w długich, bo kurwa lubię. Bo tak jest mi wygodnie i tak kurwa chcę chodzić. Ale zawsze znajdzie się jakiś pacan, który to skomentuje. Pacan, który dosra tekstem typu „nie za gorąco ci?”. Albo kiedy w końcu ubiorę te zasrane krótkie spodnie(bo taki akurat miałem kaprys) to rzuci do drugiego, który teoretycznie był moim kumplem – „ooo, w końcu ubrał krótkie spodnie”. Gówno was obchodzi co ubieram i kiedy to robię! Interesujcie się waszymi zasranymi sprawami, a nie mną. No wkurwia mnie niemiłosiernie, że ludzie którzy sami robią pierdyliard rzeczy wydających się bez sensu zawsze widzą to, co ja robię. Powtarzam więc – gówno wam do tego czy chodzę w kożuchu w lecie czy w szortach w zimie. Gówno. Zainteresujcie się najpierw waszymi sprawami i życiami. I niemiłosiernie mnie to drażni. Niemiłosiernie. I zawsze tylko widzą coś u innych. U siebie nigdy. No chujnia jakich mało i śrut jak kokos.

92
79
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wszechwiedzący wszechwpieprzający"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oni właśnie dlatego to robią, żeby cię podkurwić. Pokazując swoje nerwy dajesz im tylko powód do zadowolenia. A to błąd. Idiotyczne zaczepki najlepiej zlekceważyć. Olej ich ciepłym moczem, pokaż, że gówno cię obchodzi czyjeś zdanie. Kiedy dotrze do nich, że nic sobie z tego nie robisz, odpuszczą. Zwyczajnie znudzą im się bezefektywne zaczepki. Psychologia człowieka, drogi kolego.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Pewnie jesteś w gimnazjum albo zawodówce/liceum/technikum to jest popierdolony wiek a jak pójdziesz do pracy to pewnie nie będzie takich pojebów, a może beda ? chuj to wie ale też mnie wkurwiają te zjeby…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też ubieram długie spodnie- ba i też bluzkę z długim rękawem, bo nie chcę się opalić, i zniszczyć sobie UV skóry

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Znam to dobrze i też mnie to strasznie wk**wia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ubrać to można dziecko, spodnie się ZAKŁADA! (ew. ubierać się W)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Musisz być jeszcze bardzo niedojrzały i nie radzisz sobie presją zewnętrzną, skoro takie banalne sytuacje wyprowadzają cię z równowagi. Na świecie jest 9 miliardów ludzi i przeważnie każdy coś tam myśli i mówi, a co myśli to mnie doprawdy gówno obchodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A idź kurwa z takim czymś, tu się kurwa poważne rzeczy pisze.jebsię.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też zawsze chodzę w długich spodniach bo tak mi jest po prostu wygodniej. Buraki nigdy nie mają swojego życia i interesują się cudzym, również mnie to wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do 5: Ty na prawdę nie masz innych problemów?!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja nikomu nie obrabiam dupy, pewnie dlatego, że mam znakomicie obrobioną pałę – a to wszystko zapewnia mi moja loszka.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ludzie nie mają co robić to obserwują i pierdolą o wszystkich jakieś dyrdymały 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Oj Stary też mam tak w innych sprawach. Lubię bródkę nosić, nie jakąś jak u bin Ladena tylko normalną kilkudniową. I pojawiają się komentarze czy docinki. Jak byłem na emigracji to wiadomo, ciuchy do roboty a nie na salony, stare klapki i przetarte skarpety. Większość ludzi na to uwagi nie zwracała, ale dwóch młodszych zjebów tak samo robiło jakieś pierdolone komentatorstwo. Chuj z nimi.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ubiera się siebie albo choinkę. Spodnie się zakłada na dupę.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Nie bierz tego do bani, sraj na nich I tyle, albo powiedz, żeby sobie kupili masc na ból dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. tak jest tylko w Polsce. Nie pamietasz, jakie byly komentarze wlacznie z ” trzeba ja zabic” o babie z broda, ktora wygrala Eurowizje? Ona na Zachodzie nikogo nie ziebi, nie grzeje. Niech se kurwa nosi nawet chuja na plecach!!!! a nie. Polacy do wszystkiegho sie przypierdalaja. Jakie jest lekarstwo? Wypierdalaj z tego chorego kraju, wypierdalaj od chorego polskiego spoleczenstwa. To zakala Europy.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Ludzie w polsce są ograniczeni umysłowo, nie mają zainteresowań, więc nie potrafią żyć normalnie. Wszędzie wtrącanie nosa w nie swoje sprawy. Myślę, że w tym kraju 80% ludzi żyje sprawami innych, to po prostu bieda umysłowa.

    0

    0
    Odpowiedz

Gwałcić więc?

Wkurwia mnie to, że ja prawie nigdy nie wiem czy ona chce. Może i jakoś bym się z tym pogodził, gdyby nie rzuciła kiedyś najbardziej zrytego tekstu pod słońcem: „Prawdziwy facet wie”. Czy ja do kurwy nędzy jestem jakimś prorokiem? To jeszcze chuj, bo kalkuluję tak: „Jeżeli nie wiem, to znaczy, że kurwa nie jestem prawdziwym facetem” (w jej oczach) i bierze mnie wyjątkowa chujnia. Kiedy nie zastanawiam się i biorę, to dbam o to, żeby było jej dobrze i jest git, ale ja nie wiem czy ona mi dała czy ją zgwałciłem. Wiem, że powiecie, na chuj tyle filozofuję, ale ja lubię dostać nagrodę a nie coś z łaski czy wyruchać trupa bo leżał i nie bronił się. Mogą feministki strzępić gęby, że JKM bredzi, ale polskich kobiet nie uczy się tego jak okazać zapotrzebowanie na seks. Odchodzi jakaś jebana loteria. Dwa razy zdarzyło się mi usłyszeć od innych: „Ruchałbyś mnie?” i „Lubię ostro” ale jedna na sto albo tysiąc tak powie. I czy ja pomyślę o takiej, że jest dziwką? Nigdy, krótka piłka, wszystko jasne. Gdybym ruchał tylko wtedy kiedy moja sama wlezie mi na kolana czy złapie za ptaka to byłoby 3 razy w roku. Pozostałe dni liczy pewnie, że to ja będę mistrzem ceremonii albo nie liczy, bo za chuj tego nie powie.

56
90
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Gwałcić więc?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź gimbusie zrób witraż z kolorowego papieru na wiedzę o sztuce.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. JA się zastanawiam skąd wy bierzecie te cytaty JKM. Nigdzie w necie tego nie znalazłem, nigdy od niego tego nie słyszałem. „polskich kobiet nie uczy się tego jak okazać zapotrzebowanie na seks” W sensie oczekujesz że kobieta musi dawać zawsze, byle komu bo tak trzeba, bo tak być musi? Czy Ty jesteś chory psychicznie?

    0

    1
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak byś patolem w dresach albo skurwielem to sama by się rozbierała…
    Zacznij ją olewać i traktować jak szmatę to stosunek się zmieni. Tylko uważaj! Nie wiadomo czy już nie ma jakiegoś patusa na boku. Jeżeli jesteś zwykłym, spokojnym chłopakiem być może własnie zaczęła się z tobą nudzić. W takim wypadku pozostań sobą a dziewuszkę puść kantem.
    Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Mnie jedna ostatnio powiedziała po pierwszej randce coś w stylu „chodź się ruchać” i uznałem, że jest puszczalską kurwą, więc każdy ma swoje zdanie. Co innego gdyby to było w związku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja pierdole ale tworzysz. Masz dziewczynę to ruchaj. Wielu tylko może ci pozazdrościć. Na chuj drążysz temat. Ehh i tak źle i tak nie dobrze..

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A targaj za kiecę i drzyj ryja, dawaj tej dupy, dawaj !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tata ci zabronił dosiadać Garulfa, bo jest za duży.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja nigdy nie gwałcę mojej loszki. Sumienie by mi nie pozwoliło jej skrzywdzić… Za to ona chce praktycznie zawsze, a obrabianie mi pały obrała sobie za sens życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To ja autor. W naszej chorej kulturze, facet ma być tym dominantem i świnią, który zmusza cnotliwe dziewczę do niecnych uczynków. Z uwagi na to, że taką kulturę pierdolę, szukam wyjścia dla kobiety. To globalny problem. Kobieta zbyt umocowana w tym polskim pierdolniku, nie powie że chce się rżnąć, nawet gdy będzie mokra jak zalew w Solinie. Nie wiecie o tym, że kobieta choć wykazuje wszystkie fizjologiczne cechy podniecenia, będzie udawać że nie jest nakręcona. Wmówiono im, że kobieta która chce seksu jest szmatą. To trzeba zmienić.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie wiem dokąd zmierza ten świat jak czytam takie brednie! chodzi mi o komentarze!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Robisz tragedię z byle gówna. W związku musi być otwartość i szczerość. Jeśli jej brakuje, daj sobie spokój z taką kobietą. Ty nie wiesz czego ona chce, ona nie wie czego ty chcesz … taki związek ni w pizdę ni w oko.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Do 11@ A co ty chcesz ? komentarze są zajebiste nawet od samego postu lol

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @2… autorowi chujni chodziło raczej o to, że rzekomo kobiety nie umieją mówić o swoich potrzebach seksualnych, co właściwie wyjaśnił on w komentarzu numer 10.. nie wiem jak mają inne, bo ja jestem kobietą i swojemu facetowi potrafię powiedzieć wprost na co mam ochotę, albo powiedzieć wprost, że nie – dziś nie mam ochoty. Mam dziwne wrażenie panie autorze powyższej chujni, że po prostu macie za słabą relację ze sobą.., że ona wstydzi się mówić czego jej potrzeba, albo, że nie umie odmówić kiedy zwyczajnie nie ma nastroju (bo to się zdarza i również jako facet tego doświadczysz prędzej czy później). Życzę poprawy zrozumienia w związku i jego rozkwitu. Pozdrawiam. Kobieta, która wie czego chce i umie o to poprosić. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Do 10. Nie tego nie zmienisz. JA JAKO KOBIETA nie będę się seksić byle gdzie, i byle z kim. „TO TRZEBA ZMIENIĆ”
    By kobiety zamienić na przedmioty które mają zaspokoić samca? Boże…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Spierdalaj na K – PAX

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jak jesteś frajerem i patałachem, to się nie dziw, że „seks” ją nudzi. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to brałbyś w życiu to, na co masz ochotę, bez pytania. I dostawałbyś to. Tak postępują prawdziwi Mężczyźni. A taki patałach jak ty może sobie najwyżej kolor matiza wybrać, oraz jeśli dostąpi luksusu kredytu na 40 lat, to może wybrać, z której strony mrówkowca chce swoją norę 25m2 dla siebie, matki, ojca i dziadków z obu stron.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przecież ty jesteś zwyczajną pixdą, której trafił się zbieg okoliczności – czytaj mamejo, że mieszkałeś obok kogoś, kto cię wywindował po starej znajomości lub tatuś albo mamusia włazili w dupsko Pana Możnego lub Pani Władczej, a synuś teraz na tym korzysta. W prawdziwym męskim życiu i wśród prawdziwej ferajny, polerowałbyś – gałę lub gajówę.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. @9.Widziałem twoją loszkę jak ciągła trójnogiemu psowi na zakręcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Możliwe, że są dziewczyny, które boją się do tego przyznać, ale ja lubię ostro i moj facet to wie. Może to zależy od zaufania w związku i szczerych rozmów?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 3 razy w roku ? To dużo. Uważam, że twoja chujnia jest sztuczna.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @18. „@9.Widziałem twoją loszkę jak ciągła trójnogiemu psowi na zakręcie.” Psu, nie „psowi”. P S U. /Z pozdrowieniami od Językowego Gestapo, 2 Oddział im. Jana Miodka we Wrocławiu. P.S. Też widziałem, jak obciągała. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @18 i @21 – potwierdzam, zrobiła mi dobrze. Hau, hau. Czytający i piszący trójnogi pies.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Do @15 !!! Serio nie umiesz czytać ze zrozumieniem? I w chujni i w komentarzu autor nie pisze o tym, ze mamy dawać facetom dupy tylko o tym, że kobiety też lubią seks i go potrzebują tylko nie umieją o tym mówić i się do tego przyznawać! To różnica.. A ja JAKO KOBIETA się z tym zgadzam, bo każdy ma swoje potrzeby i warto o nich mówić, zwłaszcza swojej drugiej połowie…

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @9 twoja loszka kolego nieświadomy ma regularnie opierdalaną laskę przez moją skromną osobę więc nie podniecaj się za bardzo i zaakceptuj trójkąt którego częścią jesteś. Też jestem gejem, teraz to normalne. Loszkę podejrzewam też o niezobowiązujące lizanie zwieracza odbytu mojego partnera, mój podobno(cytuję twoją loszkę)okropnie śmierdzi. Powodzenia przyjacielu

    0

    0
    Odpowiedz