Seks w reklamach

Witam, drodzy chujowicze. Chciałam nakreślić problem reklamowania prezerwatyw, środków na erekcję itd. w reklamach puszczanych (i to nie raz) w godzinach rannych, popołudniowych i wieczornych, zarówno w radiu, jak i telewizji. Nie jestem jakąś świętą, ale oglądają i słuchają tego dzieci! Moja mała kuzynka włączyła dzisiaj radio u mnie na laptopie, i wyświetla się reklama „Lubisz seks?” No do kurwy! Wcześniej były ustalone godziny na takie reklamy – po 22. A teraz? Niesmaczne i żenujące.

118
67
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Seks w reklamach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź do klasztoru, może tam zaznasz spełnienia

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To ten gender tak robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Święta prawda,też prawda i gówno prawda. Trzy „prawdy” wiary <-- do której należycie ??? ..Mnie.tu.nie.ma.. :)) pzdr.Schwerte.de

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 5/5 też mnie to wkurza.I reklama leków na grzybice pochwy podczas obiadu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Takie reklamy tez lecą prze seansami filmów dla dzieci bo w tym kraju to ludzie zjedli by własne gówno żeby tylko im ktoś za to zapłacił.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. mnie też wkurwiają te reklamy. to nie są produkty dla wszystkich kategorii wiekowych, tak jak alkohol, i powinny być reklamowane później. seks nie jest dla dzieci i nastolatków. niech się za książki wezmą, a nie za penisy, bo potem płacz, że roboty ni ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobrze że reklamują gumy tak samo jak środki na hemoroidy i podpaski oraz pieluchy dla seniora czy płyn do higieny intymnej. Wielu ludzi wstydziło się kupowac takie żeczy a tak dzięki reklamom niektre lasencjie dowiedzą się co kupić gdy 'swędzi i piecze’ a faceci 'gdy sprzęgło nie podaje’

    0

    1
    Odpowiedz
  9. ale pruderia.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. A ja lubię seks, nawet bez reklamy i bez prezeratyw, uwielbiam wykonywać ruchy frykcyjne posuwisto-zwrotne penetrujace jaskinię rozkoszy, uwielbiam lody z połykiem, oraz pryskać na twarz i cycki, też nie rozumiem po ki chuj te reklamy, jak się coś lubi to się to robi, nie ważne czy w prezerwatywach czy bez, mam nadzieję że twoja kuzynka jak urośnie też to polubi i ucieszy niejednego aktywnego wacusia, może nawet mojego?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. rób doktorat z seksuologii

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A wy telewizora nie potraficie wyłączyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Naturalna kolej rzeczy w kapitaliźmie. Ludzie to istoty, które w przypadku jakiejkolwiek konkurencyjności będą starały się zdobyć choć najmniejszą przewagę i zwyciężyć. Masa największych skoków technologicznych miała miejsce w trakcie wojen, w grach internetowych dąży się do tzw „mety” czyli sytuacji w której mamy dokładnie opisany najefektywniejszy styl gry i budowy postaci i nie da się wymyślić już nic więcej w tej kwestii, nawet na chujnii ostatnio jakiś gość kupował merca czy co innego w leasingu byleby dosrać denerwującym go sąsiadom. Nawet w sporcie musieliśmy wstawić sztuczne zakazy bo ludzie zaczęli wymyślać przeróżne wspomagacze. Gdy dasz ludziom system w którym najważniejszy jest kapitał, a najbardziej wszechstronnym kapitałem w naszym systemie jest pieniądz, to tylko kwestia czasu aż owy pieniądz będzie wart więcej niż człowiek czy jakiekolwiek normy moralne. Rywalizacja jest jednym z najsilniejszych motorów do działań dla człowieka. Ktoś kiedyś napisał w internecie świetny tekst, coś w rodzaju pamiętnika czy dziennika pokładowego kosmity. Obcy mówił tam o odkryciu nowego agresywnego gatunku w jednej z galaktyk, gatunku bardzo dynamicznie rozwijającego się, niewolącego wszelkie inne istnienia na swojej planecie. Osobniki tego gatunku walczyły między sobą, tworzyły kulturę gloryfikującą owe walki. Ponadto mimo krótkiej długości życia znalazły sposób na przekazywanie swoich osiągnięć nowym pokoleniom, a rozmnażały się w ekstremalnie szybkim tempie. Z początku kosmici traktowali to jako kolejna ciekawostkę wszechświata, lecz gdy nowo odkryty gatunek zaczął badać kosmos, wysyłać sygnały, postawił stopę na jednej z naturalnych satelitów krążących wokół jego planety, zaczęli się obawiać. Udali się po radę do wyroczni, która odparła, że owe istoty zaczną kolonizować galaktykę po galaktyce. Obcy postanowili zdusić zagrożenie w zarodku i zbudowali ogromną rakietę międzygalaktyczną aby zniszczyć planetę potencjalnych agresorów. Gdy zakończyli budowę i wystrzelili pocisk, zaczęli obserwować jak rakieta leci przez całe galaktyki długimi latami. W czasie lotu ich pocisku dostrzegli kompletną zmianę nastawienia nowo odkrytego gatunku. Dość szybko z pokolenia na pokolenie stawali się coraz mniej agresywni wobec siebie, zaczęli współpracować, ich kultura zaczęła przypominać piękną nawet jak na kosmiczne standardy. Obcy zaczęli żałować, sumienie pożerało ich od środka, lecz obserwowali los planety dalej. W pewnym momencie zaczęli rozpoznawać plany i wynalazki obserwowanych i ogromnie się przerazili. W końcu międzygalaktyczny pocisk osiągnął cel i kompletnie zniszczył Ziemię. Przez długie lata wydawało się, że kryzys został zażegnany, że w kosmosie dalej będzie panował spokój. Jednak pewnego dnia z otchłani kosmosu wyłoniły się tysiące, jeśli nie miliony międzygalaktycznych okrętów wojennych. Wszystkie perfekcyjnie zsynchronizowane wysyłały wiadomość w kierunku z którego pocisk uderzył Ziemię: „Wiemy że tam jesteście. Lecimy po was”. Morał z tego taki, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że człowiek będzie człowiekowi wilkiem i reklamy gumek będą w TV przed 22:00 tak długo, jak długo nie znajdziemy sobie nowego wspólnego wroga.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zamelduj papieżowi

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Promocja seksu jest obecna bo trzeba głupi motłoch czymś zająć! Żeby nie było, też lubie seks i jak widze fajnom dupeczke to mi drgnie (a może nawet stanie!!!) aczkolwiek panuje nad tym! Nie trzepie co dziennie bo wiem że dużo przyjemniejsze jest przeżycie tego z kobietą. Tak więc uważam że wyszło by to na dobre wszytskim jakby ten dostęp został troche ograniczony. Zaraz ci wszyscy chujanie co są tacy samotni, znaleźliby kobiete i wiele ich problemów zniknęłoby jak „ręką odjął”. No ale cóż… W tym syfie przetrwają tylko silne jednostki!!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Tata zabronił dosiadać Ci Garulfa, bo jest za duży.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jestes pruderyja katolicka ciotunia.Czasy sie zmienily. Nikt nie mowi, ze sa lepsze czasy, ale tak juz jest.I nie ma szans sie przed tym obronic. Dzieciom trzeba swiat (ten „niedobry”) tlumaczyc, taka rola rodzicow.Zaklamanie i hipokryzja katolicka nadaja rowniez to, i co? Co 4 ksaidz w Polsce zyje w jakims tam „zwiazku” z baba, niektorzy z nich Maja dzieci. A przy oltarzu cacy. Czy to jest lepsze? takie ukryte i zaklamane?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do 4: chujowo ci stara gotuje, jak przy obiedzie ogladasz tv. Ja sie delektuje obiadkiem i widokiem zadbanej zonki.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Lubisz seks ?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Faktycznie wkurwiające są te reklamy, wypierdolić je.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @16. „Tata zabronił dosiadać Ci Garulfa, bo jest za duży.” Ty… z tym garulfem, czy innym chujem… Wsadź go sobie w końcu w dupę, albo co, i przestań pierdolić o tym co chujnię w komentarzach.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zupełna racja po stronie autorki.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Kurwa, która nagle ma ból dupy na widok reklam oferujących prezerwatywy 😀 Jesteś nieźle pojebana, jak wszystkie dziwki 🙂

    1

    0
    Odpowiedz

Dziwne Rzeczy

Moja chujnia będzie krótka i zwięzła. otóż zbliżam się do 30ki i ostatnio po zakończonym spotkaniu rodzinnym moja mama zapytała się mnie, kiedy mam zamiar się ożenić i dlaczego żadna dziewczyna mnie nie chce? Po niedługim czasie uświadomiłem sobie, że to chujowa prawda..

84
60
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Dziwne Rzeczy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja przekroczyłem 40-kę,nie mam żony i nigdy nie miałem,nikt mnie już o nic nie pyta i kładne na to chooj.Nie bój żaby,masz jednego insekta mniej w domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. fajna mama 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mnie też pytają ale mam to w dupie. Wolę ruchać głupie zdziry co to błagają o porządne rypanie ewentualnie trzeba postawić im drinka i przewieźć BMW 328. I chuj. Dwie gwiazdki dawidowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Powiedz, że jej pokolenie uczyniło ten kraj tak chujowy, że nie chcesz skazywać niewinnej istoty na życie w tym syfie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A może Tobie żadna nie pasuje? 🙂 Odpowiedz sobie pytanie: czy to jest Twoja definicja szczęścia? Jeżeli nie to po co robić coś na siłę? Żeby zadowolić innych? Inni za Ciebie żyć ani umierać nie będą!
    Wśród milionów kobiet są fajne, wartościowe dziewczyny. Jeżeli na taką trafisz i poczujesz, że „to je to” to GO FOR IT! Ale nic na siłę bo oboje będziecie się męczyć! Stary, pewnie jesteś spoko facetem, nie pękaj! Realizuj się, znajdź sobie hobby, spędzaj czas ze znajomymi i to przyjdzie samo.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Na chuj Ci żona…..doceń to że jesteś wolny i nikt Cię nie wkurwia !

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Na chuj ci zona………masz mame.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Mama zawsze pomoże… a teraz się zastanów czy chciałbyś mieć taką jędzę w domu, utrzymywać ją, bachory, znosić fochy i dąsy, wypruwać sobie flaki w pracy żeby żonka miała na kosmetyki, a ty nawet na małe hobby nie będziesz mógł wydać 10zł, do tego teściowa na głowie, zero seksu bo boli głowa (spadnie jej libido), albo nawet jak jej nie spadnie libido to będzie się ruchać z innymi, a dla ciebie będzie ją zawsze łeb napier**** :), zero wolnego czasu bo przecież masz ją i nic więcej nie potrzebujesz, do tego nawet jak przed ślubem jakoś wygląda to po ślubie zacznie tyć itd (taka biologia i hormony), hę? Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler. PS. Hedonizm wzmacnia organizm!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jeżeli nie masz natury samotnika i żadna cię nie chce, poszukaj kandydatki za wschodnią granicą, jest wiele możliwości aby to zrealizować, a kandydatek nie zabraknie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Powiedz jej ,że jesteś gejem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam tak samo kolego. Pozdrawiam wieczny kawaler

    1

    0
    Odpowiedz
  12. pierdol baby rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mariusz kurwa kiedy w końcu znajdziesz babe?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. pierdol to ja tez sie nie zenie ani rozmnazac sie nie mam zamiaru i hooy

    1

    0
    Odpowiedz
  15. A od kiedy to dzieczyna oznacza szczęście? Gościu, plz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Szanowny użytkowniku spod 4… kurwa oddałeś sedno sprawy ! Chociaż, żeby jakieś baby choćby z przypadku nie mieć w tym wieku to chyba coś nie tak z nim.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Jeśli żona to tylko z kasą.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pierdolenie, moi rodzice nawet spytali się mnie czy lubię chłopców bo nigdy panny do domu nie przyprowadziłem. Grzecznie skwitowałem, że baby to CHUJE! Jest tyle pustaków, aż pała mała. Kolega z pod numeru 2 dobrze napisał. Chyba też kupię BMW bo na JDM w moim przypadku Hondę dupy słabo biorą. Podupić pustaka można ale poważny związek ni chuja. CHOY

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wiesz jaka jest różnica między żoną a muchą? Taka, że mucha wkurwia tylko latem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Uważam że nikt nie powinien Ci pierdolić co masz robić a co nie. Co to obowiązek że trzeba się żenić, nie.
    Ludzie przyjęli związek małżeński za jakąś normę w życiu czy nawet obowiązek. Potem się dziwić że tyle rozwodów jest, płaczące dzieci, podział majątków i ten cały syf z tym związany. A to właśnie po części przez takie pierdolenie, zmuszanie, bo co ludzie powiedzą. Miej na nich wyjebane. Jasne dobrze będzie jak znajdziesz sobie pannę ale to nic na siłę, ty sam musisz podejmować decyzje.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Niesamowite, że człowiek robi Wielkie Interesy, spotyka się w Kulczykiem, zarządza kadrami, chodzi do prestiżowych klubów, rucha najlepsze towary i… Nagle spotyka na swojej drodze takie gówno jak ty. Prawie równolatek, a jaka przepaść. Zupełnie inna rzeczywistość. Do mamusi na obiadek i żadna dziewczyna nie chce. Nawet moim taśmowym robolom do pięt nie dorastasz, patałachu.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. @20: życzę ci, żebyś kiedyś od tych 'najlepszych’ lasek złapał HIVa i zdechł jak pies. i myj dupę po każdym sraniu, bo to od ciebie jedzie. autor.

    0

    0
    Odpowiedz

Bełkot

Chujnia jest taka, że mam skłonności do bełkotania i zacinania się, przez co moja pewność siebie jest chujowa. Jest to prawdopodobnie na tle nerwowym, bo po dwóch piwach, albo jak jestem całkiem wyluzowany mówię wyraźnie i głośno niczym profesor Miodek. Chuj wie co się dzieje. kiedyś tak nie miałem. Najczęściej po prostu coś mnie blokuje, jak chcę powiedzieć coś głośniej i coś szepczę zamiast mówić tak jakby ktoś mi moc zabrał. I później ludzie pytają się po 3 razy co ja mówię – co jest dla mnie gwoździem do trumny. Najczęściej już przed wypowiedzeniem jakiegoś słowa jakoś tak od razu wiem, że spierdolę to i zatnę się i tak rzeczywiście jest. Albo mam powiedzieć słowo i przyspieszam je. Doskonale wiem, że osoba z którą gadam nie zrozumie tego ale jakoś tak automatycznie to robię. Ostro na podświadomość mogła mieć wpływ sytuacja z liceum, kiedy miałem iść do innej klasy chyba po kredę. Zdenerwowałem się, zapukałem i coś wybełkotałem. Cała klasa w śmiech, ja czerwony – ta moja trauma z której już się nie uwolnie chyba przyczyniła się do sporego postępu problemu. Byłem u logopedy i tak jak myślałem – jak „wypróbowała” mnie zrobiła dziwną minę – czy mnie kurwa pojebało? przecież mówię głośno i ładnie, co ja w ogóle chce. upewniła mnie tym samym że problem siedzi w głowie, w napięciu i braku pewności siebie ale nie wiem kurwa jak to przezwyciężyć, może po prostu na siłeę wolno mówić? to jakieś napięcie chyba gra decydującą rolę. ja pierdole. a miałem być politykiem

56
47
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Bełkot"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Staraj się nie mieszać prochów z alkoholem.Powodem może być też fakt,iż onanizujesz się w ciągłym napięciu,że ktoś Cię nakryje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Michnik też się jąka, bierzesz przykład z największych tuzów III rp. Sześć gwiazdek dawidowych.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wreszcie ktoś ma to samo co ja. jestem dziewczyną i rozmowa z kimś obcym lub mało znanym wywołuje u mnie podobne niespodzianki. to głupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Śpiewać, nie mówić. Pewnie inni polecą to samo, ale obejrzyj koniecznie film „Jak zostać królem”. Sam film jest taki sobie, ale dotyczy dokładnie Twojego problemu i znajdziesz w nim odpowiedź na Twoje pytanie. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyluzuj przecież nikt cie nie zje tylko dlatego, że coś mówisz. Zresztą może lepiej milcz i nic nie mów? Ja przeważnie się nie odzywam bo i tak nie mam nic do powiedzenia. Jak to mówią: mówienie jest srebrem, milczenie złotem. Albo zacznij ćwiczyć i dużo mów bo mam wrażenie, że mało mówisz. Miej wyjebane, co z tego że się smieją? Śmiej się z nimi! Ja tak robię jak mnie obrażają to się z nimi śmieję, wtedy im się robi głupio i przestają bo widzą wariata… Życie jest jedno i nie ma sensu się tak zadręczać bo i tak wszyscy umrzemy. Zacytuję jeden z moich ulubionych zespołów: „No one ever wins. No one finally loses, except the dead. Under the sun they rot together with absolute biological equality.” Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Kurwa ale belkot.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak…do @1-masz głowę 😉
    Racja-na polityka,proszę…:)
    pzdr.Schwerte.de

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie abyś został politykiem, w tym środowisku bełkot jest na porządku dziennym.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. #1 – prochów nigdy nie brałem, alkohol naprawdę sporadycznie. Napięcia że ktoś mnie nakryje nie ma, ale coś na rzeczy może być bo jak nie waliłem a to się rzadko zdarza, jakby było o wiele lepiej. ale nie wiem czy to można łączyć – 90% osób by bełkotało

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kto powinien zajebac ci kopa w dupe za kazdym razem jak zaczynasz belkotac i moze wyplujesz te kluski z paszczy

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To zawsze z rana sobie jebnij 2 piwa i z głowy. potem popraw po południ i gitara:) A tak na serio to rozumiem problem, sam mam jakiś popierdolony głos, czasami się zacinam, czasami mówię szybko jak kałasznikow, a po rozmowie dłuższej niż 10 minut dostaje jakiejś popierdolonej chrypy i zaczynam rzęzić jak stary dziadek. Najgorsze jest to że po alkoholu jest jeszcze gorzej. Wtedy to już jąkam się do potęgi, a mój głos staje się piskliwy jak u kastrata. Jak to mówią: donośny męski głos jest jak magnes na kobiety… no to kurwa na tym polu mam grubo przejebane, bo najczęściej wydobywam z siebie dźwięki podobne do tych które w niektórych skeczach używa R.Górski z KMN. Mam głos jak postać która mówiła „będzie pan zadowolonyyy” albo jak Piotrek Żyła.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja też tak mam, przestałam więc w ogóle z ludźmi rozmawiać i wiesz co? Jest jeszcze gorzej. Teraz wszyscy się czepiają, że ja nigdy nic nie mówię. Nie dogodzisz

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Do @4 i tak bym wiedział kim jesteś po sposobie pisania, dlatego też nie musisz obwieszczać całemu śwatu że jesteś „dziewczynom” oczywiście Ci z tego powodu wspułczuje 🙂 a ty od bełkotu nie mam dla ciebie rady no chyba że zwiększ mase a potem rób profesure.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Idz do logopedy, na to sa sposoby. A Mesiom i innym Chujom na tych stronach mowie: NIE.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @11 – trafiłeś w sedno ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kurwa, ale bełkoczesz. Nic nie rozumiem ! Mów głośniej !

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Typowy użytkownik chujni. Zakompleksiony pryszczaty prawiczek,SYNGEL z żalem do kobiet, onanista,bełkot i pierdolenie głupot to normalne dla takich ludzi jak ty.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Mam to sssamo,Ja to na dodatek zaćććinam się nawet przy pissaniu. 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Koktusia znów chce spać

Przecież tego już za wiele, chujnia z patatjnią największej miary. Mieszkam razem z rodzicami i siostrą z dzieckiem w bloku z wielkiej płyty na typowym osiedlu. Przychodzę sobie w nocy otwieram browarka, odpalam gierkę na kompie. Nagle wpada siostra i cedzi przez zęby że Koktusia chce spać i mam zachowywać się cicho. Kurwa mać w swoim mieszkaniu mam na palcach chodzić? Nic z tych rzeczy. Znam swoje prawa i nie dam się wydymać nawet własnej siostrze. Rodzice trzymają jednak jej stronę. Chuj mnie to obchodzi.

54
74
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Koktusia znów chce spać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bądź cierpliwy.Koktusia za jakiś czas zacznie sprowadzać do domu koleżanki.Wtedy zapomnisz o dzisiejszych cierpieniach.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Powiedz jej krótko – SPIERDALAJ !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Jebnij sie w łeb matole i nie truj dupy. Nazwanie dziecka KOKtusia? Czuć tu dresiwską patologią i ciążą siostruni z dyski oraz śmierdzącego tanim petem BMW na gaz.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To nie jest Twoje mieszkanie pajacu tylko rodziców , nawet laska cię kopnęła w dupę niedawno , jesteś dnem i niebawem rodzice też cię wypierdolą a wtedy dopiero zacznie się chujnia:)

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mam dziwne wrażenie że już to czytałem….

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A co to jest koktusia?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Spierdalajcie – ty, gimbusie, twoja puszczalska siostra i obsrana koktusia. Mam na was wyjebane.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A gdzie dawca plemników, z których powstała sroktusia ? A siostrze powiedz, że trzeba było nóg nie rozkładać

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Właśnie chcę cię gorąco zapewnić że na najbliższym zgromadzeniu rady bezpieczeństwa europy będzie omawiana ta kwestia, Koktusia, starzy i siostra cichodajka będą objeci sankcjami.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Ale widzisz, to mieszkanie twoich rodziców a nie twoje. Skoro oni popierają twoją siostrę to znaczy, że masz ustąpić. Pełne prawo decydowania o tym jak się zachowywać (o ile nie przeszkadza to innym w bliku) miałbyś w swoim mieszkaniu. W mieszkaniu rodziców masz pełne prawo do tego by się wyprowadzić, jeżeli ci nie pasuje.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wyprowadź się.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. pzdr. kogoś z pierwszego kom. Co racja to racja. Schwerte.de 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  14. co za patole patole z was ze mieszkacie z rodzicami i jeszcze do tego siostra to samotna matka. i jeszcze do tego ty na dokladke, looser ktory po robocie wychleje czteropaka i jutro znowu do agazynu na 12 godzin. dzwonie po eksterminatora karaluchow, bo zaleglo sie 5 takich w mieszkaniu w wielkiej plycie i zaczely sie mnozyc!!

    1

    1
    Odpowiedz
  15. rozpieszczony gimbus.;/

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Znowuż ta Koktunia? No ale mieszkasz u rodziców, tak? No to oni rządzą, stety/niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Po chuj piszesz tą samą chujnię drugi raz z rzędu cwelu ? Już raz dostałeś zjebę, że dziecku spać nie dajesz. Nie ogarniasz tego ? Musisz się debilu dowartościować że niby ktoś cię poprze ?
    Wypad z chujni razem z Koktusią. Chuj mnie to obchodzi.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Tu Koktusia – wuja, pij sobie tego browara ale nie wal tak łokciem w ścianę bo nawet sąsiedzi z góry się skarżyli, że nie dość, że wydajesz te jęki uuuu, uuuuch, uuuuuff, to budzisz wszystkich. Kuba z przedszkola, który będzie słynnym lekarzem, bo zawsze chce bawić się w doktora mówi, że to normalne ale ja tam swoje wiem. Jak zarabiasz 17 tysi netto i jeździsz mesiem to chociaż te zdjęcia owiec pozdejmuj ze ścian, wiem bo widziałam u ciebie… A tak poważnie to tak trudno ci wykrzesać trochę szacunku dla innych? No weź nie bądź kolejnym polskim chujem

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kurwa bo to polskie buraczane warunki: wszystkie pokolenia mieszkaja na jednej kupie.Zasrana Cebulandia.A ta od Koktusi (co to za imie???) jak sie ruchala bez pomyslunku, to niech teraz ma. Niech nie angazuje wszystkich w Koktusie, bo to jest jej wysrajdek. A tak naprawde to szkoda mi waszych rodzicow!Zamiast miec spokoj na stare lata, musza znosic Koktusie-Sroktusie, kurweska corunie i jeszcze ciebie- wrazliwego nerwusa. Chuj z takim zyciem po polsku.Wypierdalaj za granice.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jedz budyń.

    0

    0
    Odpowiedz

Boje się

Boje się śmierci. Mam dopiero 20 lat a ciągle o niej myślę. Jakie to uczucie, czy boli, czym właściwie jest dusza, czy stracę świadomość itp. Standardowo boję się samotności w śmierci. Po prostu nie mogę się psychicznie na nią zgodzić. Lubie swoje ciało i ani mi się śni je opuszczać.. Tracę przez to motywacje do czegokolwiek. Życie jest brutalne :< :<

53
87
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Boje się"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W tym wieku też tak miałem. Moja terapia, która pomogła: konsumpcja krwawych horrorów (piły, teksańskie masakry, hostle, hanibaly itp). Nie żartuje, odhartowałem się na przyszłość. Polecam na poważnie.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Pierwszy!!! Zacznij palić John z Jamajki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. muszę to przemyśleć

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Może nie pij tyle %

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pamiętam pewną sytuację, kiedy moją mamę użądliła osa i miała wstrząs anafilaktyczny. W szpitalu, gdy ją odratowali, mówiła, że umieranie boli.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Już od samego poczęcia przez Twoich starych na jakimś biwaku nosisz w sobie wyrok śmierci. Narodziny i śmierć są nierozerwalne i są prawdą tego świata. Dopóki tego nie pojmiesz, będziesz cierpiał strach i różne jazdy. Trzeba uczyć się, że śmierć jest tym, co jest w naturze wszystkiego i jak się przyswoi tę pierwotną prostą prawdę, życie nabierze rumieńców.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. śmierć to wyzwolenie z tego gówna zwanego życiem

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dusza jest czymś bardzo ważnym. Jeżeli uwierzysz w Jezusa Chrystusa, zgodzisz się na wieczne cierpienie, a Jahwe będzie pierdolił Twoje kruche, katolickie dupsko, niczym Franciszek pierdolący małe dzieci, tyle, że w nieskończoność. Nie musisz przyjmować Szatana za swojego pana, ani nawet w niego wierzyć, ale błagam Cię… Ratuj swoją duszę i nie przyjmuj ciała Chrystusa!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ty dopiero zaczynasz! tez sie balam…. ale z biegiem czasu tobie przejdzie. zycie jest najlepszym terapeuta!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jeżeli boisz się śmierci i nie chcesz umierać to chyba dobry znak. tzn. masz dobre życie, jesteś szczęśliwy (?)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. To żyj jak najdłużej chłopie i unikaj niebezpiecznych sytuacji, a do tego gościa co trzema szlagami zajebał robala lepiej nie właź przez okno, bo cię papućkiem zapierdoli, chyba że chcesz już to wszystko jak najszybciej mieć za sobą i przy okazji umrzeć w godny sposób.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @9 coś Ci się stary popierdoliło-może nie pal tyle zielska i odstaw %!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Też tak myślałem, do czasu jak miałem narkozę. Wiesz jak to jest? Jak będziesz szedł spać, zauważ moment tuż przed zaśniecięm, a następnie zapadnięcie w sen. To mniej więcej to samo, po prostu jak już ma być ten moment śmierci, nawet o tym nie zdążysz pewnie pomyśleć. Bęc, i już śpisz. Tylko, że bez snów i już się nie budzisz. No, chyba że rzeczywiście jest niebo itd. (mam taką nadzieję). W każdym razie to najczęściej nic nie boli, a nawet często sam moment „przejścia” jest bardzo przyjemny bo tuż przed momentem, czy też w momencie śmierci, często uwalniane są hormony szczęścia – endorfiny. Osobiście aktualnie bardziej boję się miesięcy przed śmiercią, szpitalów, bólu, operacji i innych cyrków. A samego momentu już nie, bo bardzo często jest bezbolesny 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja się boję żyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mam dokładnie odwrotnie, właśnie idę się zabić. Spadanie z ok 3m z liną na szyi powinno być raczej szybką śmiercią, następuje złamanie karku i przerwanie rdzenia więc bólu raczej się nie czuje poza pierwszymi kilkunastoma sekundami, przynajmniej mam taką nadzieję. Nie ma żadnego powodu żebym wegetował w biedzie, nie mając pomocy rodziców, wyglądając tak chujowo jak wyglądam. Osobiście nie wierzę w istnienie duszy, ale niedługo się przekonam. Życie to wynik obiegu materii, w Biblii zwanej prochem. Na planetach na których nie ma tego obiegu, nie ma życia. Czy śmierć jest bolesna zależy od rodzaju. Po śmierci rozłożysz się na atomy które kiedyś może stworzą inne życie. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Napisze Ci tylko jedno-na Floryde.
    To jest w USA.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Śmierć to jest jedyna sprawiedliwość na tym świecie. Nieważny czy zarabiasz 17tys. i jeździsz mesiem czy klepiesz biede jak większość polaków i tak prędzej czy później zdechniesz i zjedzą cie robale

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie bałbyś się niczego. Śmierć przychodzi tylko po patałachów. Siedzi ci na ramieniu, gdy operujesz paluchami wokół ostrych trybów fabrycznej taśmy, gdy wdychasz fabryczny azbest, gdy prowadzisz swojego niebitego, garażowanego matiza od niemca, który zrobił przez 30 lat 199 tys. km. do kościoła. Prezesi nie boją się śmierci. Prezesi piją złotego Johny Walkera ze śmiercią.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Rób doktorat!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Obejrzyj Fight Club !

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Pomysl, ze WSZYSTKICH to czeka. Nie jestes jakims wyjatkiem….

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 8 i 9 mają rację, strach przed śmiercią to instynkt, śmierć jest czymś naturalnym, ale żaden organizm nie chce dobrowolnie umrzeć. Żadne życie nie jest wolne od cierpienia, więc nie dokładaj sobie syfu pokroju judeochrześcijaństwa (jeśli tego nie potrzebujesz, bo są dusze które lubią się umartwiać lub umartwiać innych hehe)

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Chujnia niechujnia bo według mnie to Ty chłopie jesteś normalny. Nikt, kto wiedzie szczęśliwe życie nie wypatruje śmierci. Co zrobić? Załamywać się? Nie! Zostawić coś po sobie, na swój sposób – niech to będzie twórczość, a może dobre wspomnienia bliskich. Z życiem jest jak z grami komputerowymi – czy sensem grania jest przejście gry i napis The End? A może sama frajda z rozgrywki? 🙂 Żyj tak, aby niczego nie żałować i żeby Cię dobrze wspominali bo życie jest za krótkie, żeby się mazać 🙂 Do góry łeb! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Pomyśl co będzie jak cie pochowają i się w trumnie obudzisz 3 metry pod ziemią. To nie killbill. Ja bym sie zesrał! Ale najpierw konia zwalił!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Co ty pierdolisz. Ja mam 18 lat i nie boję się śmierci. Dajcie mi 10tyś złotych,wybawię się przez tydzień io potem mogę specjalnie na zamówienie się zajebać. W razie skoku z wysokości salto mogę nawet jebnąć co by na youtuba wrzucić i jeszcze byś zarobił na tym

    0

    0
    Odpowiedz
  29. To minie, jeśli uświadomisz sobie różnicę pomiędzy śmiercią a umieraniem. O ile umieraniu może towarzyszyć ból, cierpienie, rozpacz, niepokój (np tragiczny wypadek samochodowy gdzie urywa Ci kończyny), o tyle śmierć jest ukojeniem. Stan, w którym samotność i ból nie ma już znaczenia. Pytasz o duszę – wiec muszę cię rozczarować – to tylko wymysł ludzkiej wyobraźni. Człowiek od wieków bał się śmierci, dlatego stworzył wyimaginowany obraz czegoś co nieśmiertelne. Tym właśnie miała być dusza. Podobnym aspektem jest zresztą wykreowany przez człowieka obraz boga i raju. Innymi słowy klasyczne oszukaństwo. Jeśli pytasz o materialny aspekt śmierci – jesteśmy zwyczajną materią. Kombinacją atomów wziętą z palety 92 pierwiastków obecnych we wszechświecie, która rozkłada się i przybiera inną formę materii. Z twojego ciała mogą więc powstać inne organizmy, lub przebrać formę materii nieożywionej. Ten proces nie ma końca i od wieków tworzy obieg zamknięty. To na swój sposób piękne, bowiem jesteśmy budowlą tego co było i budulcem tego co będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @22 co ma do rzeczy fight club? Ja oglądałem i nie sądzę zeby mógł on komukolwiek w czymkolwiek pomoc to tylko film do chuja! I zaloze sie ze nikt normalny nie poszedlby za przykładem główneg bohatera więc szat de fak ap!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. W katobulanda to normalne. Im będziesz starszy/a tym będziesz bardziej o tym myśleć a te myśli potęgują sie wraz z brakiem perspektyw, beznadzieją, gównem i tym cały katoliczkowo cierpiętniczym polaczkowym dołkiem i dołującej szarej narzekającej, jęczącej i gówno robiącej masie wkoło. Ciebie to dopadło jednak za wcześnie bo zazwyczaj takie rzeczy sie przytrafiają gdzieś tak około półmetka życiowego. Wyjedź z katolbolandy do cywilizacji w normalnych krajach ludzie żyją i nie zastanawiają sie ile im jeszcze do końca zostało.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. też tak miałam w twoim wieku
    🙂 niedługo ci przejdzie..

    0

    0
    Odpowiedz

Pijany pojeb

Przechodzę sobie ostatnio z kumplem przez stację benzynową na naszym osiedlu. Nagle widzę, że jakiś typ stoi przy niezłym samochodzie i jebie pracownicę stacji, że powinna wezwać ochronę i co to kurwa ma być. Myślę sobie chuj i idę dalej, nie odzywając się nawet do kumpla słowem. Po prostu szliśmy, nie rozmawialiśmy. Sekundę później zza rogu wyskakuje dwóch gości. Starszych i większych od nas(My mamy po 26 lat). Jeden z nich bez zastanowienia, od razu, jak tylko mnie zobaczył, zaczął szargać do mnie z tekstem „Co? Co Ty kurwa powiedziałeś? Coś kurwa powiedział?” Był oczywiście najebany jak działo. Chciałem wyjebać mu gonga, ale jedno spojrzenie na jego wielkiego i dobrze zbudowanego towarzysza pozbawiło mnie tej ambicji. Koleś wydawał się spokojny i nic nie mówił, ale wyglądał na prawdę poważnie. Kumpel, z którym szedłem to wspaniały i wykształcony człowiek, ale jak to często bywa w takich przypadkach – totalna ciota i nerd. Nie jestem kozakiem i mam małe doświadczenie w poważnych bójkach, ale w sumie za ciotę się nie uważam(kumpel wie, że jest ciotą i przyznaje się do tego). Tak czy siak, dosyć szybko podjąłem decyzję o ucieczce i zaczęliśmy spierdalać. Delikwent był zbyt pijany, by nas gonić. Trochę żałuję, że nie wypłaciłem mu tego strzała, bo pewnie byłby jedynym potrzebnym. Może jego kumpel zrozumiałby, a może rozjebałby mnie w sekundy i trafiłbym do szpitala, jeśli nie do grobu. Ma ktoś podobne doświadczenia? Uważam, że takie śmieci trzeba utylizować, ale ucieczka wydawała się najrozsądniejszym wyjściem. Jak myślicie?

73
50
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Pijany pojeb"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja bym mu jebnoł

    0

    0
    Odpowiedz
  3. na śnie oczywiście

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Noś kozik ze sobą

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak nie wiesz jak rozegrać jakąś sytuację, to rozegraj ją bezpiecznie; dobrze zrobiłeś moim zdaniem

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak myślimy? Myślimy, że jak by ci udało się jakimś cudem cofnąć czas do momentu twojego pojawienia się na tej stacji benzynowej – TO SPIERDOLIŁBYŚ TAK SAMO.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie przejmuj się tym, każdy w internecie pisze jak to by go rozjebał, a w rzeczywistości wiadomo jak jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. miałem kilka bójek które skończyły się na policji bądź w prokuraturze, jako świadek, oskarżony lub poszkodowany. Jeśli o to chodzi, to jak nie ma w pobliżu monitoringu – jebać pedałów, wybić tyle zębów ile dasz radę i spokojnie się oddalić. nic ci nie grozi, o ile się sam nie przyznasz, tłumaczyć się policji nie musisz z niczego. To nie ty musisz udowadniać swojej niewinności. Jeśli chodzi o to co pytasz – jeśli Cię obrażał trzeba mu było wyjebać z partyzanta, może by się nauczył.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ten co przyjebał robalowi – chujnia przed tobą, ma podobne doświadczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dobrześ uczynił-przywalisz mendzie a odpowiadasz jak za człowieka!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. trzeba było mu wpierdolic i bić do nieprzytomnosci jeszcze mogłeś mu kości połamać jak coś. Pewnie cwel jak wytrzezwieje w szpitalo to i tak sobie nie przypomni

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ale frajerzy. dwie cipki bez honoru zaczęli spierdalać od kompletnie najebanego gościa. ale pewnie mieli polewę z was – do teraz pewnie mają. a może to kamery nagrały i ktoś wrzuci na youtube’a? ja pierdole gdzie wasze jaja? kurwa jaja stłukliście ofiary życiowe bez męstwa? tak spierdalać zamiast podjąć honorową walkę? hahahahahaahaha

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Dlaczego jeszcze nie ma Cie na Florydzie w USA?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chujowa opowieść

    0

    0
    Odpowiedz
  15. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jeśli nie czułeś się na siłach,to słusznie zrobiłeś.Może jestem cipą,ale zawsze spierdalam,nawet jak czuję,że miałbym szanse.Kiedyś na ulicy stanąłem w obronie kobiety(głupiej cipy,jak się później okazało),w skutek czego zachowałem honor ale straciłem zęby i prosty nos.Teraz jestem szczerbatą cipą ze złamanym nosem i bez charakteru.Kuuuuuuuuuuurwaaaaaaa mać.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. @12 nie ma czegoś takiego jak honorowa walka tępy chuju

    1

    0
    Odpowiedz
  18. @12 Szarpanina z zapitym ścierwem to dla Ciebie honor?? Jesteś żałosny!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Co innego stanąć w czyjejś obronie co innego sam stać się ofiarą. Wg mnie dobrze zrobiłeś. Parę lat temu wracałem pociągiem o 2 w nocy, czekając pod peronem na warszawskim pojawił się typ wyższy ode mnie o głowę, wydziergany staną za ścianą obok, też miałem lekkiego pietra, parę minut później pojawiło się 3 małolatów wypierdali śmietniki sam byłem i szli na mnie, ten typek podszedł do mnie (zza ściany nie widzieli go) i powiedział kroimy ich jak podejdą… życie to kurwa życie, a jeszcze wcześniej w innej sytuacji pojechałem z kumplem po alkohol do całodobowego, wychodzę ze sklepu i widzę jak dziewczyna mówi do typa oddaj telefon (stało ich 2), też było późno koło 1, byłem trochę wstawiony podszedłem do tego gościa (mój ziom wyskoczył z samochodu ale identycznie jak ty nie był kolesiem do bójki, raczej postać jak słup i patrzeć co mi robią)i mówię co jest. Kolesie się na mnie patrzyli i jeden mówi że nic, mówi do niego zamknij pajacu mordę nie ciebie pytam i do typiary czy wszystko w porządku a ona że tak że spoko że to jej chłopak. na koniec sens tych akcji, Czasem to wszystko to pozory, sam musisz wybrać co dla Ciebie dobre i co się może stać, czasem się jednak nie da…..!!! Pozdro Ziomek Nac

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Dobrze zrobiliscie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jezeli widzisz dwoch gosci lepiej zbudowanych, ktorzy chca ci odebrac zdrowie to dobrze zrobiles. Uciec to zadna ujma. Walka honorowa na ulicy? Ten kto to powiedzial nie ma zielonego pojecia o walkach ulicznych. Jeden niefortunny ruch i czlowiek moze zginac. Sam mialem sytacje gdzie odepchnalem pijanego faceta. Wywalil lbem o chodnik i pojawila sie krew, kaluza krwii. Dobrze, ze szpital byl niedaleko.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. dobrze zrobiłeś, lepiej unikać, chyba że ktoś już cię uderzy to wtedy napierdalaj czym popadnie, to jest ulica, krzesło, ławka, kamień, piasek, pamiętaj wszystko walczy. Jeżeli nie musisz, ktoś cię pijany wyzywa – olej to, jak cię choćby dotknie – nie miej litości, choćbyś miał dostać wpierdol to nie ma się czego wstydzić

    0

    0
    Odpowiedz
  23. po prostu sie wystrszyles, nie ma teraz co filozofowac, nie zawsze trzeba walczyc. Musialbym sie bic co najmniej raz dziennie

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Po tej akcji trzeba było wyjebać chociaż z plaskacza koledze. W końcu ciota nie odda.

    0

    0
    Odpowiedz

Zabijanie owadów

Właśnie wstałem i do pokoju wleciał mi kurewsko wielki trzmiel. Trochę poobijał się o szybę, by zaraz spaść na parapet i siedzieć sobie w miejscu. Przyjął trochę nienaturalną pozycję, więc pomyślałem, że to już ostatnie chwile owada. Chciałem z powrotem położyć się spać, więc niewiele myśląc wyjebałem mu z papcia z całej siły. Chłopak popuścił jakieś gluty, ale tylko go to odmuliło. Zajebałem drugi raz. To już chyba poczuł, bo prawie przestał się ruszać, ale później zaczęło dziać się coś dziwnego. Chciałem wykończyć gościa trzecim uderzeniem. Żeby upewnić się, że zwierze nie będzie cierpieć, naprawdę solidnie chwyciłem papcia. Chciałem go zmiażdżyć w ułamku sekundy, jednak za każdym razem kiedy zbliżałem do niego papcia, on wysoko podnosił jedno odnóże, jakby chciał powiedzieć coś w stylu: „Proszę, pozwól mi umrzeć w godny sposób”. Rozjebało mnie to i czuję się teraz jak śmieć. Może jestem pojebany, nie wiem, ale nienawidzę zabijać. Byłem zaspany i instynktownie trochę przestraszony, więc wybrałem jak najszybsze rozwiązanie. Nigdy więcej tak nie zrobię… Mogłem wziąć szklankę i kartkę, a następnie wypuścić delikwenta na zewnątrz. Taka puchata pszczółka, a ja ją rozjebałem jak karalucha 🙁 RIP trzmielu. Obiecuje nigdy więcej nie zabije żadnej pszczoły.

85
52
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Zabijanie owadów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To tylko owad,nie przejmuj sie tym.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. trzmiele to wredne chuje

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Jesteś kurwa bohater!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. rób doktorat z owadologii

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bardzo źle zrobiłeś, ale następnym razem będziesz wiedział. To spokojne owady i nie atakują jak nie czują się zagrożone i do tego pożyteczne stworzenia. Osę, jak usiądzie na szybie można bezpiecznie złapać za skrzydełka (wymaga pewnej wprawy i zdecydowania) pamiętaj żeby nie krzywdzić robali!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No ale wyszedłeś jednak z tej walki zwycięsko, palnij mowę na jego pogrzebie jaki był dzielny i bohaterski.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem czy to taka prowokacja, czy Ty tak na serio, ale w każdym razie, przez opisane przez Cb przezycia dusialam się ze śmiechu 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No stary trzmiel jest bardzo pożyteczny ale przez jednego nie wyginie cała populacja więc luz ziom!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. owat jest niegroźny

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jesteś okrutnym bydlakiem

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @5 A co zrobić, kiedy do pomieszczenia wleci szerszeń? Spierdalać, nie:D?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ty jebany debilu! Kurwa mać.. Biedny trzmiel, tak się musiał męczyć. Po dwóch twoich uderzeniach porównywalnych do tego jakby to ciebie pierdolnął samochód, jeszcze biedaczek miał ostatnie drygi, ostatnie tchnienie życia. Lewo żywy, z ogromnym bólem, już właściwie tylko dzięki nerwom zdołał jeszcze podnieść jedno odnóże, usilnie walcząc, aby jednak przeżyć i móc na następny dzień znowu radośnie sobie latać, koloryzując piękny obraz przyrody. Tyle musiał biedaczek cierpieć. Nie był niczego świadomy, aż tu nagle dwa takie ciosy od jakiegoś jebanego zaspanego potwora 100x większego. Jeszcze raz tak kurwa zrób.. To zobaczymy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A może po prostu wysoko podniósł jedno odnóże, ale nie zauważyłeś takich malutkich paluszków na tym odnóżu ułożonych w … „Pierdol się!” 😉 Ale w sumie też nie lubię zabijać zwierzątek, nawet tych szkodliwych jak spożywcze mole, które czasem latają po moim miejscu zamieszkania.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. nie pal tyle….

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja pierdole, ludziska to majo promlemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Lol owady z reguly nie czuja bolu. Masz urojenia w glowie z tyym odnozem. Pewnie wygielo go tak ze postawilo mu odnoze pionowo i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Na Florydzie w USA nie ma zadnych trzmieli, wiec nie wiem, co ty tu jeszcze robisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. pozwól mi umrzeć w godny sposób XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    0

    0
    Odpowiedz
  20. hahahahahhahahahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Trzeba było szybko zwalić i dać mu liznąć, a dopiero potem jebnąć trzeci raz kapciem. Pamiętaj na przyszłość!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To nie jest trzmiel!Trzmiel to takie małe szare i to gryzie. Te duże pszczoły W OGÓLE NIE GRYZĄ! I nazywają się Bombus. Możesz go wziac w ręke na przyszłość serio poczytaj o tym

    0

    0
    Odpowiedz
  23. no szkoda zioma, też mimo że np.boje się pajaków z reguły jakos je za okno wyrzucam, pszczół czy nawet much też nie zabijam tylko jakoś odganiam w strone okna i na dwór sobie lecą, co będę zabijać, jak to takie bezbronne

    0

    0
    Odpowiedz
  24. zmienisz zdanie jak cie kiedys cos upierdoli

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Jedz budyń.

    0

    0
    Odpowiedz

Jedzenie w autobusie

Moja chujnia jest taka, że gdy wracam z uczelni ztyrany po całym dniu i głodny z nadzieją na dobry obiad w domu, muszę siedzieć w autobusie i patrzeć jak pewien typ z mojej uczelni wpierdala hamburgery z Mcdonalda. Dodam że mieszkam w takim miejscu Warszawy że mam jeden autobus co godzinę. Ok, rozumiem, koleś jest głodny i kupił sobie coś do szamy bo akurat nie miał czasu zjeść przed autobusem. Chujnia polega na tym że ten przyjeb kończy prawie zawsze wtedy kiedy ja, i za każdym razem gdy go widzę to on wpierdala po drodze te 3/4 hamburgery. Zapach tego gówna rozchodzi się po całym autobusie i wkurwia wszystkich dookoła. Nic tak nie denerwuje jak widok napychającego się grubasa kiedy jest się głodnym (ehh to życie studenta :/). Chujnia i śrut

30
65
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Jedzenie w autobusie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chciałbym mieć takie problemy.
    Jezuuuuuuu, jacy ludzie są dziwni.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To nie życie studenta, tylko chamstwo polskie. w anglii w autobusie nie można jeść gorących rzeczy, przez wzgląd na innych (szacunek), kierowca zwraca uwagę. Grzecznie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A czym ty kurwa taki STYRANY możesz być na tej uczelni, na pewno nie nauką, skoro ani nawet tego słowa poprawnie napisać nie możesz, przypatrz się celowo napisałem je dużymi literami, a do domu najlepiej wracaj z buta, od razu ci te „ztyranie” minie od tego prasowania dupy na krzesełkach.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. No gość sam hoduje sobie raka a ty się spinasz że Ci ten syf pachnie?!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Stary jeszcze nie nabiłeś skurwysyna na pal i nie spaliłeś? Mam nadzieję, że chociaż wyjebałeś mu solidnie matkę, a później poderżnąłeś jej gardło.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Grubasa stać to niech je a tobie chuj do tego. Wielce styrany po siedzeniu na dupsku.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też se kup coś do żarcia i mlaskaj pełną papą :)))

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jedz na Floryde, to jest w USA 😉 tam kazdy ma hamburgerow pod dostatkiem, tam po studiach(prawie jak u nas) tez bedziesz w MacDonaldsie nawijał burgery, ale roznica jest taka, ze tam—ooooooooooo tam, na Florydzie bedziesz miał o niebo(w gębie) lepiej, w tym donaldzie(o ironio) i twoje problemy wnet znikną!Zobacz, czy juz nie jestes szczesliwy?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. @1 Jezu to Cię robił. Mnie na przykład też wpienia bydło notorycznie wpierdalające gdzie popadnie, bo po prostu się przyzwyczaiło. Co innego gdy ktoś jest chory i musi coś zjeść, ale jebiący hamburger w autobusie? pomijam kwestię bycia grubą świnią, bo zaraz będzie pojazd po anorektykach. Tak czy siak, większy szacunek mam do krów na pastwisku. @4 no tak, tylko ROBOLAKI mają prawo być oburzone i styrane. Ludzie potrafiący na ulicy hamować swoje reakcje to dla takich jak ty ofiary po których można jeździć bez ograniczeń.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Na pewno chcesz go wydupczyć, że mu się tak przyglądasz, a więc jak skończy wpierdalać te hamburgery, zapnij mu swoją parówę w dupala i powiedz że teraz czas na hot doga.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Chłopie, to jeszcze nic. Kiedyś w upał jechałem autobusem, to gościu z żonką wpierdalali sobie wędzoną makrelę, wiecie jak to jebało w nagrzanym autobusie ?! :/

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Grubas pewnie nawet nie ma pojęcia, że sprawia innym problem.
    Powiedz mu to.

    0

    0
    Odpowiedz

życiowa chujnia

Okej. Zacznę od tego, że jestem na 1szym roku studiów, ludzie z mojego kierunku są totalnymi zjebami, trzymam się jedynie z czterema koleżankami, niektórzy w grupie nawet się ze sobą nie witają, nie chodzimy razem na imprezy, nie mam znajomych. Z rodzinnego miasta połowa znajomych odeszła, poodwracali się, tylko dlatego, że jestem sobą. Nie chce mi się żyć. Chłopak z którym byłam 4 lata okazał się mega chujem, nęka mnie psychicznie, największa porażka mojego życia. A ja jestem tak rozpierdolona, że wpadłaym każdemu w ramiona, byleby tylko mnie pokochał. Nie umiem być sama, mam chujowe studia, jestem samotna. A wy pierdolcie dalej, że nie możecie przytyć.

44
65
Pokaż komentarze (56)

Komentarze do "życiowa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujnia to dopiero nadejdzie jak po x latach studiów i kolejnych x lat bezskutecznego szukania pracy wrócisz na chujnie i powspominasz te pierdoły, o których tu piszesz i zapłaczesz nad swoją głupotą. Samotność to mały pikuś w porównaniu do tego co Cię czeka w dorosłym życiu. Powodzenia, nie tak stary kawaler.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie doczytałem do końca…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wyjdź na imprezę, do klubu, itp. Na pewno znajdziesz jakiś nowych znajomych.
    Powiem ci że też nie mam za wesoło, od pewnego czasu mam problem, nie mogę przytyć. Też chujowo

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A co to znaczy że jesteś sobą?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja bym Cie pokochał jakbyś wpadła mi w ramiona

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie możemy przytyć a Ty pierdol dalej, że masz chujowe studia i jesteś samotna.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zostań striptizerką, na pewno cię ktoś pokocha.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dopiero po czterech latach okazał ci swojego mega chuja? Trzeba było na wstępie tej znajomości zaznaczyć że preferujesz azjatyckie rozmiary.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Są dwie opcje, albo izolujesz się jak Albania po drugiej wojnie światowej i zajmujesz samotnie tym, co lubisz (mój wybór w bardzo podobnej do Twojej sytuacji – ale nie dla Ciebie jak widać), albo szukasz sobie jakiejś grupy zainteresowań, w której spotykasz fajnych ludzi. Na początku ciężko się wgryźć, ale miesiąc, dwa, poznasz się z innymi i zaprzyjaźnisz, i będzie fajnie. Jeśli umiesz śpiewać, to zapisz się do jakiegoś chóru, są wspólne spotkania, śpiewanie, wyjazdy i jest miło (byłem zanim zacząłem studia, więc wiem). Nie dołuj się, bierz się w garść, chłopaka miej w dupie, a jeśli cię swędzi, to znajdź sobie na jakiejś imprezie chętnego, tylko wcześniej kup mu gumki. No i gdzie ta chujnia?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może jesteś po prostu niedoruchana? Bo miłość nie istnieje.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Problem, że nie można przytyć, jest poważniejszy niż ten twój. Oj biedaczka, będziesz płakać w poduszkę z tej samotności? Też mam samych spierdolców w grupie, ale nie płakałem, 100% wyjebane na zjebów. No i po pewnym czasie jakoś sami znaleźli się znajomi i to zupełnie nie związani z moim wydziałem. To nie przedszkole, że wszyscy muszą wszystkich kochać. Jak widzisz, że w grupie same zjeby i że mają cię w piździe, to nie płaszcz się, tylko pierdol nimi jeszcze bardziej. Taka samotność to żadna chujnia. Mini-chujnia będzie, jak cię wypierdolą z tych studiów, jak matka zacznie pić, ojciec chory. A poza tym powiem ci tak – wystarczy, że choć lekko ci się pogorszy zdrowie (nie życzę tego) – np. jakiś niezłośliwy guzek, wymagający operacji itp. i od razu zmieniają się priorytety 🙂 I sama byś wtedy zobaczyła, wiem to po sobie, że jakaś samotność, zjeby w grupie czy chuj ex-chłopak to jest CHUJ a nie problem. Albo że masz zjebów w grupie. Nie martw się tym, są rzeczy ważniejsze. Pozdro 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jan Paweł II jebał małe dzieci w dupę całymi nocami. Pierdolił je tak mocno, że nazajutrz musiał sklejać je taśmą. One błagały… PAPA, PAPA, DAJ CHOCIAŻ DO DZIOBA, TO NIE BĘDZIE TAK BOLAŁO. Karol był jednak nieugięty, a jego ogromny członek lubował się w penetrowaniu coraz to młodszych odbytów. Kiedyś czytałem, że pewnego dnia papież dostał kurwicy, bo ociekające jeszcze krwią noworodki przestały mu wystarczać. Karol zdecydował, iż chce zerżnąć plemnika. Podobno nakazał jednemu z kardynałów przynieść mu złoty kielich wypełniony spermą małego chłopca, w zamian oferując kapłanowi cotygodniowe dostawy świeżych płodów. Dobrze wiecie, co stało się później. Wojtyła nie chciał pierdolić swoich własnych plemników, bo gardził grzechem, jakim jest samogwałt. I tutaj jest pies pogrzebany. Nie widzicie, jakim był hipokrytą? Był wielkim człowiekiem. To prawda. Słyszałem o jego wielkości od niejednego przedszkolaka, ale czy nie sądzicie, że jebanie małych dzieci w dupsko, bardziej urąga majestatowi Trójcy, niż masturbacja? Nigdy nie zrozumiem Chrześcijan i kultu Jana Pawła II.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. A umiesz gotować i zajmować się domem? I nie dyskutujesz na tematy na których się nie znasz? 🙂 Jak tak to Cię biorę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Stwierdzenie byłam sobą znaczy dokładnie tyle co nic. Każdy jesdt sobą kretynko.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tata zabronił Ci dosiadać Garulfa, bo jest za duży.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wyjedz na Floryde w USA i twoim jedynym problemem bedzie cena za galon benzyny do twojego ogromnego dodge`a.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dziewczyno…jestes mloda? Zdrowa? to sie ciesz. Jasne, ze ty teraz myslisz, te twoja chujnia jest najwieksza. Ale…tak nie jest. To Taki czas. To przeminie.banalne, ale powiem: czas leczy rany. A co do studiow? No nie wiem. Mozesz zmienic kierunek? A do innych chujowiczow, ktorzy pisza zasrane rady i do Mesia: zamknijcie ryje.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja nie wiem jak można być z kimś tyle i nie poznać człowieka (?)

    0

    0
    Odpowiedz
  20. politologia ?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Lasunia, masz depreche. jesteś młoda, ładna zdrowa. Kopnij gościa w dupę i się nie spinaj za bardzo, życie przed Tobą, czym Ty się przejmujesz, będzie dobrze… Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Co ty dziecko wiesz o chujni…jak skończysz studia to zobaczysz co to jest prawdziwe życie, kiedy to właśnie zaczynają się życiowe problemy, teraz jesteś na utrzymaniu rodziców, więc przestań stękać. Rusz dupę i zmień te studia skoro Ci się nie podobają, nie masz faceta? to go znajdź…nie masz przyjaciół? Może masz zjebany charakter?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Dopiero na 1-szym roku? To spierdalaj stamtad, zmien studia. facet sie znajdzie. Nic na sile. Tego kwiatu na pol swiatu….Pozdrawiam i zycze szczescia.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Iza z Wieliczki? Misiek, przecież Cię nie nękam, co Ty pierdolisz. Chciałem tylko odnowić znajomość i przeprosić za kilka rzeczy. Wyjaśnić parę spraw. Wszyscy mówią, że to Ty się od nich odwróciłaś, a z tego co wiem, to zdążyłaś wpaść w ramiona już niejednemu:). Trzymaj się. Jak coś wiesz gdzie mnie znaleźć.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Moja mama walczy o życie w szpitalu. Nie mam pracy, dziewczyny, pieniędzy, wykształcenia i żadnych perspektyw na przyszłość. Jestem narkomanem i alkoholikiem, ale Ty pierdol dalej, że masz chujowe studia (które sama sobie wybrałaś, gratulacje). Chuj Ci między cyce, ale taki srogi. W końcu chcesz żeby ktoś Cię w końcu pokochał.

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Skąd jesteś? Chętnie Cię poznam.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Lol, twoje imię zaczyna się na Z?

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Kolego od „rób doktorat” – czy ty jesteś takim zjebem, że nic lepszego nie potrafisz od paru miesięcy napisać? To nawet nie wkurwia – bo pewnie o to ci chodzi – tylko zajmuje zwyczajnie miejsce, weź napisz coś o mesiu albo kalim, wysil ten łeb w końcu…

    0

    1
    Odpowiedz
  30. Z tą porażką swojego życia nie przesadzaj.Będziesz miała większe.Ja Cię pokocham,tylko wpadnij w moje ramiona.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Masz problem , że studiujesz nie ten kierunek co chciałaś tak?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Dobrze ci tak, szmato! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Nęka cię psychicznie mówiąc że wrzuci do neta twoje zdjęcia z chujem w buzi? Sama powinnaś go do tego sprowokować a wtedy kariera przed tobą jak przed Sashą Grey. Jeśli uważasz wszystkich za zjebanych to co ci szkodzi jeśli bedą cię uważać za dziwkę czy jak tam zwał.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. W czym problem? Posuwaj wszystkie te 4 koleżanki i żyj jak w raju.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. 35 lat w Irlandii , dość majętny.. Skusisz się ??

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Przestań użalać się nad sobą. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Pokaz cycki.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Nie mogę przytyć, to jest dopiero chujnia!

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Jesteś na straty. Przy takim podejściu do życia pozostaje tylko eutanazja.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Jak mowi stare przysłowie ludowe: „Mniej wyjebane, a bedzie Ci dane”.
    A tak serio to wyluzuj i pamiętaj, że im mniej rzeczy wokoł Ciebie na których Ci zależy, tym szczęśliwsza będziesz. U mnie to działa w każdym razie.
    Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Jak mieszkasz w Krakowie to wyskocz ze mną na browca 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Racje ma ten w pierwszym komentarzu. St
    udia to nic. Ludzie później wcale nie będą lepsi. Przyzwyczajaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. 13 to jakaś mega kurwa. ja pierdolę, takiej jazdy jeszcze nie czytałem, jak żyję. koleś, nie martw się, kto wie, może i ciebie kiedyś ktoś porządnie zerżnie w dupsko.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. ja się kurwa pytam gdzie jest administrator, że dopuszcza takie wpisy jak wypociny tego chuja spod 13ki !!?

    0

    0
    Odpowiedz
  45. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Hej dziewczyno! Potrzebna Ci jest cierpliwość i trochę wiary w siebie. Uczucie przyjdzie samo, nic na siłę. I nie wpadaj w ramiona pierwszemu lepszemu bo będziesz cierpieć. Na pewno masz ciekawą osobowość, ale jednego jestem pewien – jesteś najlepsza na świecie w byciu sobą 🙂 uśmiechnij mordkę i idź na spacer, a jutro zakupy i fryzjer. Trzymaj się, będzie dobrze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  47. widze, że szukasz bolca, wpadnij na akademiki tam cie może ktoś wyrcha :))))

    0

    0
    Odpowiedz
  48. do 46) od autorki: dziękuję, Twój komentarz poprawił mi wieczór. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Jak czytam te komentarze na chujni to w końcu dojdzie do tego, że jakiś zbuntowanych chujowicz stworzy chujnię II z bardziej rygorystyczną administracją, czyli większą kulturą.

    0

    1
    Odpowiedz
  50. 13 wymiata XDD JP2 GMD XDD

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Marta studentka socjologii

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Do 48 od autora 46, i o to chodziło! Jak chcesz to mogę tak co wieczór, każdy zasługuje na szczęście 🙂
    Nie zawsze możemy kształtować rzeczywistość, ale od nas zależy jak ją przyjmujemy 🙂 Trochę luzu, rozsądna dawka egoizmu jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła. I nie zachowuj się jak desperatka, chcesz pocieszenia? Chcesz się wygadać? Zapraszam! Ale nie rób głupot, bo porzucona, zaniedbana przez faceta kobieta to łatwy kąsek dla krótkodystansowych hien 🙂
    Do góry łeb! 🙂 Strzałeczka!

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Autor 46 jeszcze raz, kochana. Słuchaj, masz cztery koleżanki! Mało? Lepsze cztery koleżanki niż stu znajomych 🙂 Nie ilość a jakość się liczy! Ciesz się tym, co masz i co będziesz mieć 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Ad.1 Dokładnie. Dorośnie, posmakuje „życia” w POlandzie, posmakuje bezrobocia, biedy, beznadziei to „udręki szkolne” wspomni z rozrzewnieniem jako mały nic nie znaczący problemik.

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Daj zdjęcie zobaczę czy moge cię przygarnac;)

    0

    0
    Odpowiedz
  56. Zaangażuj się w działanie jakiejś organizacji studenckiej – dużo zajebistych ludzi z potencjałem, ambicjami i poukładanych głowach tam znajdziesz. Znajdź jakąś, nawet nie musi Cię turbo rajcować tematyka (choć to by było pomocne). Angażuj się działaj w projektach, wymyślaj jakieś dobre pomysły. Będzie dobrze – nie ma srania.
    No i fajni goście też się znajdą w takim towarzystwie, to nawet pewne.

    0

    0
    Odpowiedz

Praca…

Moja straszna chujnia jest praca, a raczej jej brak…. jestem bardzo młodym przedsiębiorcą, osobą dobrze wykształconą, która pracowała na własny rachunek, przez ok 2 lata prowadziłem własna działalność gospodarczą, którą niestety poprzez zmianę przepisów prawa w tym dzikim kraju mimo że dobrze prosperowała musiałem w chuj zamknąć… od tego czasu tj ok 3-4 miesiące szukam pracy, jak widzę jaki jest rynek i oferty to aż mnie trzęsie… wygrałem kilka rekrutacji ale co z tego jak okazało się że mam zbyt wysokie wymagania finansowe ( min 3 tys zł nie wiem juz faktycznie czy to takie kokosy wielkie są?) i wolą kogoś tańszego… ja już kurwa nie wiem co mam ze sobą zrobić kasa powoli się kończy, jakieś możliwej zmiany na lepsze nie widać, przyszłości żadnej naprawdę nie widzę, nic tylko strzelić sobie w łeb…albo zacząć kraść! jak tak dalej pójdzie to wszyscy młodzi ambitni wypierdolą z tego tuskogrodu, bo tu kurwa poza biedą nie ma za bardzo nic

95
67
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Praca…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyjeżdżaj, ja się też będę zbierał w tym albo najpóźniej w następnym roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Stary… znam ten ból…
    Co prowadziłeś? Jaka dziedzina?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale tusk biedny nie jest i to mu wystarcza

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Stary, kurwa, zejdź z tych wymagań, chcesz 3 tysie na rękę na start? To są kokosy w tym kraju. Mam dobre wykształcenie i pracując umysłowo zarabiam do łapki około 1,6 – a i tak słyszę, że takie osoby jak ja szefostwo planuje zastąpić darmowymi stażystami 🙂 Przechujowo jest w tym kraju, zgadzam się. Ja jestem tu tylko dlatego, że z moim wykształceniem wyjechać nie mogę.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. No ale taki przedsiębiorca jak ty przynajmniej nie wkurwia katolickich sąsiadów wziętym w leasing C mercem i maszynami za kilkaset tysięcy.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. też bym chciał 3 tys. docelowo 5. a mam nie całe dwa bez szans na podwyżkę, a zapierdalam jak dzikus

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Wiem co to znaczy, z przykładu starszych znajomych. Dobrze ci radzę spierdalaj z tego wypizdowa jak najprędzej, szkoda marnować swój czas i potencjał

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A Ty to może jakiś zakonik

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dzieci mało się rodzi bo nie ma perspektyw, ludzie wyjeżdżają bo nie ma perspektyw, i takim oto sposobem wypełnia się plan żydowskich władców aby w tym kraju pozostało 17mln gojów co by go służyli .

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moze sprobuj szczescia na Florydzie w USA?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 3 tys.? Na Twoje miejsce jest dziesięciu którzy mogą zapieprzać za 1,3 tys. To jest prawdziwa chujnia. Może gdy już wszyscy wyjadą to będzie lepiej

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Troszkę przesadziłeś z wymaganiami na start. Zacząć trzeba od dołu, nie od środka, to chyba logiczne 🙂 . Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Jeśli zostaniesz przyjęty, to gwarantuję, że na żarcie wystarczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie schodź z ceny – 3k PLN to i tak śmiech na sali w Chujni Ewropejskiej. To ok 700 Euro, a MINIMALNA płaca w EU (przeciętnie) wynosi ok 1400 Eu. Ceny zaś w Tuskolandzie za żarcie, paliwo, auta itd są takie same albo wyższe (mieszkanie) jak na Zachodzie. Jeszcze jak prowadziłeś DG, to byłeś nękany wszelkimi kontrolami przez jebanych pasożytów wszelkiej maaści ze skurwysyńskich urzędów, gdzie zatrudniają pociotków po znajomości (tzw nepotyzm). A Ty wyjedź, bo młody jesteś. I nie wracaj do tego syfu – Polandii, ew. przyjedż na wakacje. Pozdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Byłem za granicą (UK), cudów tam nie doświadczyłem, ale faktem jest że pracując nawet na najniższym szczeblu stać cie na mieszkanie i samochód (jeszcze). Wróciłem, bo poza dobrym zarabianiem, nic mi się tam nie podobało. Teraz też szukam tutaj pracy, wracam na studia (nie są to studia humanistyczne), chce zdobyć kwalifikacje, bo nie chce jebać całe życie fizycznie. Wyjazd, poza hajsem dał mi taką szkołę życia, że teraz przynajmniej wiem że wszystko jest możliwe i trzeba precyzyjnie wiedziec czego się chce i napierać w jednym kierunku, tyle. Pozdro 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Skąd ja to znam?
    Ze mną było dokładnie tak samo. Postanowiłem zamknąć rozdział pt. Polska.
    Zapraszam do UK.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ad 4. Przez takich pacanow jak ty zawsze bedzie chujowo! BO MAM WYKSZTAŁCENIE ale kurwa za tysiac szescset jak robisz to sie nie dziw ze potem pracodawcy ludzi ruchaja

    0

    0
    Odpowiedz
  18. ad 16 a co ad 4 ma robić żeby się utrzymać? ma nie pracować i się zesrać póki nie dostanie pracy za co najmniej 3 tys? żeby się zesrać trzeba najpierw coś zjeść, a żeby coś zjeść trzeba zarobić często poniżej oczekiwań.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ad 16 od 4: 17 ogarnia, ty nie. Pewnie sam nie masz pracy i stąd twoje wkurwienie. Mogłem odpowiedzieć tak lub nie, to nie była kwota do negocjacji. Wzięliby innych na moje miejsce, a ja musiałbym szukać dalej albo wrócić w rodzinne strony, zapierdalać fizycznie na trzy zmiany w jednej z fabryk za tysiączek i użerać ze starymi. Mam już widoki na coś lepszego, no ale też nie za trzy tysie, bez jaj. Świata ani tego kraju nie zmienię, a żyć trzeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 13 dobrze prawi polac mu!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Fajna chujnia 🙂 Milo się czyta. Tomek?? 😀

    0

    0
    Odpowiedz