Uciekłem z domu

Witajcie drodzy chujowicze. Chciałem się podzielić z Wami moją chujnią. Otóż gdy skończyłem 18 lat a było to dokładnie rok temu, chciałem poczuć jak to jest być wolnym mieć zero zobowiązań, zero zmartwień byłem spragniny przygody. Postanowiłem zerwać kontakt z rodziną, rzuciłem szkołę i uciekłem w świat. Pierwsza rzecz o jakiej marzyłem to była chęć zwiedzenia skandynawii tak więc udałem się do portu w Świnoujściu i kupiłem bilet na najbliższy prom do Ystad. Szlajałem się po Norwegii, Szwecji i Finlandii było cudownie, piękne tamtejsze dziewczyny, piękne widoki już nawet nie brakowało mi piwa wysokoprocentowego czułem się jak w raju. Szlajałem się tak przez jakieś 9 miesięcy w czerwcu wróciłem do Polski i dwa miesiące spędziłem na polskim wybrzeżu co też było pięknym przeżyciem. Pewnie się zastanawiacie skąd miałem pieniądze na to ,,szlajanie”? Otóż zanim uciekłem miałem 6 000 zł, za te pieniądze obstawiałem mecze u tamtejszych buków naziemnych i póki co typowanie meczy to moja jedyna praca i to dobrze płatna. I wiecie co po tym roku szlajania zacząłem tęsknić za rodziną, parę dni temu obchodziłem 19 urodziny i co? Nie było na nich moich najbliższych. Przez rok nie miałem z nikim kontaktu z rodziny, zniknąłem z dnia na dzień, powiedziałem że idę do kolegi i już nigdy nie wróciłem. Nawet sobie nie wyobrażam jak się musieli czuć po tym co im zrobiłem. Ciekawe czy jeszcze o mnie pamiętają? Czy za mną tęsknią? Czy jeszcze żyją? Niestety nigdy już nie będę miał odpowiedzi na te pytania, bo już nie zamierzam się im pokazywać na oczy. Nie żałuję tego co zrobiłem ale gdybym mógł cofnąć czas zrobiłbym to i przemyślał tą całą wyprawę jeszcze raz.

Pozdrawiam

64
81
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Uciekłem z domu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. takie rzeczy tylko w erze 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Szacun olałeś system i brawa za to. Co do rodziny to skoro nie chcesz wracać to przynamniej wyślij kartkę, że żyjesz lub coś w tym stylu (tak żeby cie nie znaleźli).

    1

    1
    Odpowiedz
  4. a propos. Ssij łeb!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chyba glupota zostawic tak rodzine a nie przygoda

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A co się stanie jak wrócisz ? Nic

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie musisz się nikomu pokazywać na oczy, ale wyślij choć kartkę do rodziców, że żyjesz i masz się dobrze. Oni na pewno oszaleli po Twoim zniknięciu. Wyślij wiadomość – to im się należy…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jebie fejkiem na kilometry a pisze to nie 18 latek tylko gimbuss

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Baran jesteś! W jakimś celu telefony jednak istnieją….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Radzę Ci odnowić z nimi kontakty. Rodzina to najcenniejsza rzecz, jaką człowiek może posiadać, jeśli oczywiście jest tam miłość. Nie piszesz nic, że rodzice byli jacyś wyrodni. Swoją ucieczką sprawiłeś im ogromną przykrość. Mogę się założyć, że bez przerwy o Tobie myślą, zastanawiają się, czy jeszcze żyjesz. Chcesz im zaserwować taki smutek do końca ich życia, które swoją, drogą może się skrócić, bo człowiek pogrążony w smutku i tęsknocie umiera szybciej(to nie są puste słowa, mało jest przypadków, że np. ktoś ze starego małżeństwa umiera, a na krótko po nim i ta druga osoba?)? Musisz spróbować pogodzić wolność z rodziną, bo to pierwsze kosztem drugiego to nie wolność. Teraz też nie jesteś wolny, sam piszesz, że rozmyślasz, jesteś przez te myśli o bliskich zniewolony. Wydaje mi się, że przez cały czas, przez cały rok myśl o rodzinie nie pozwalała o sobie zapomnieć. Szczerze Ci radzę, postaraj się nawiązać z nimi zerwany kontakt.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Fajną bejeczke pierdolnąłeś synku. A teraz idź grzecznie umyj ręce, bo mamusia obiad ugotowała!

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Fajna prowokacja…Jeśli natomiast prawda, w co wątpię, to jesteś strasznym idiotą. Oni pewnie umierają ze strachu o Ciebie. Nie chcesz się pokazywać,to się nie pokazuj, ale daj znać,że żyjesz!!!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. O chłopaku :(… To przykre co piszesz. Wiedz, że zapewne zadałeś im tak ogromną zadrę w sercu. Mimo wszystko zabliźnij tą ranę – odezwij się do nich chociaż. Powiedz, że żyjesz i wszystko OK.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Skoro miałeś odwagę spierdolić to miej odwagę żeby im się pokazać, chociaż na chwilę, w przeciwnym razie będziesz uciekał do końca życia, nie przed najbliższymi a przed samym sobą. Dorosłość i wolność to nie samowola i egoizm ale odpowiedzialność za siebie i swoich bliskich, ty jej nie masz

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A Pippi Pończoszanki czasem też nie spotkałeś?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. ad14-jeszcze gale mu zrobila w Oslo

    1

    0
    Odpowiedz
  17. No to współczuję twoim rodzicom. Trzeba było im powiedzieć, że ruszasz w podróż i odzywać się raz w miesiącu. Jesteś okrutny – no chyba, że twoja rodzina to jakaś patologia i tłukli cię całe dzieciństwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. też mi sie to marzyło ale nie zrealizowałem. Ale mógłbyś im znak życia dać wiesz co oni przeżyli

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Bajka z mchu i paproci wyssana z brudnego palca jakiegos kutasa- gimbusa. Spierdalaj do szkoly, bo mamusia sie zdenerwuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Nie wierze i chuj, bo znalazłaby cie policja i wruciłbyś

    0

    0
    Odpowiedz
  21. cool story bro

    0

    0
    Odpowiedz
  22. jesli nie jest to sciema, choc jebie nia na kilometr, to ogarnij sie i daj im znac ze zyjesz. biedna matka z ojcem martwia sie do tej pory, a Ty masz wszystko w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nieźle ci ten hajs zrył beret. Prosty przykład na to że dzieciom dużo kasy dawać nie wolno. Poza tym za 6tys to nie poszalałeś w w krajach Skandynawskich, chyba że szlajałeś się dosłownie jak żul.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Brawo synu, tak trzymać, teraz kolej na Madagaskar. Tylko weź łyżwy bo jak cię ząb zacznie napierdalać to będziesz musiał pierdolnąć w niego jak Tom Hanks w Cast away.. A tak na serio, jakbyś mi się po takim numerze na oczy pokazał to bym cię, kurwa przytulił a potem urwał łeb i naszczał do środka..

    0

    0
    Odpowiedz

Bumerangi i kotwice

Co za życie spotyka ludzi jeżeli mamy kumpli od dzieciństwa, a przez każdą kolejną kobietę cały ich świat zmienia się o 180 stopni. Nie można wyjść na piwo, nie można się spotkać. Ale w życiu wszystko wraca jak bumerang! Będą złe czasy może dziewczyna go rzuci i wróci szukać pocieszenia u kolegów…

67
62
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Bumerangi i kotwice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Typowo. Kobieta rzuci, pojdzie do kolegow, kolejna kobieta i tak w kolko.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No to mają przejebane, przecież wiadomo że piwo krew czyści i żyły prostuje, nic więc dziwnego że jak komuś jakaś baba życie zatruje to potem szuka kumpli którzy wiecznie mają sucho w gardle.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. kurwa, jaki głupi wpis…..widocznie administrator też jest pierdolnięty jak ty…..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Skąd ja to znam…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyczywam zazdrość loosera, który nie ma własnego życia osobistego. Gdybyś sam miał do wyboru spotkanie z kumplem przy piwie lub wypad z fajną laską do kina to też pewnie byś wybrał to drugie. Więc nie dziw się, że ciebie ziomki olewają. Ale zapewne żadna fajna dupa ciebie nie chce z powodu twojej wątłej posturki, zatem rada jest jedna ziom: ZWIĘKSZ MASE!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Na pewno rzuci, one są w tym najlepsze. „kocham” dla nich to jak smarowanie kromeczki masełkiem :).

    0

    0
    Odpowiedz
  8. true story…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Trafiają się tez baby jak bomby głębinowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Żal mi takich gości wychowanych na playboyach i waleniu konia po nocy a później zaliczaniu panienek po imprezach, aby będąc 20-paroletnim facetem stwierdzić, że kobiety to uje.

    0

    0
    Odpowiedz

Wygrani i przegrani

Chciałbym napisać parę słów o sobie i nie tylko. Prawda jest taka, że jedni mają w życiu łatwo, a inni zawsze pod górkę. Ja niestety należę do tych drugich. Wszystko mi przychodzi, a raczej nie przychodzi z trudem. Nie przypominam sobie, żeby cokolwiek mi kiedyś wyszło, nawet nie ma takiej rzeczy w której jestem dobry. Pewnie pomyślicie, że brak mi wiary w siebie i motywacji? Otóż kiedyś miałem jedno oraz drugie i nie było większej różnicy, prócz rosnącego wkurwienia z powodu ciągłych porażek. Czuje, że już wszyscy się ode mnie odwrócili. Nie mam żadnych przyjaciół, prócz tych kilku osób z którymi chodzę do klasy i nic ponadto. Każdy mną tylko pomiata, nie potrafię się przeciwstawić choćbym nie wiem jak bardzo chciał. O płci przeciwnej nawet nie mam co myśleć, gdyż nie dość, że jestem przygłupem to jeszcze brzydkim. Nic mi po tym, że staram się być miłym dla innych, inni nie są tacy dla mnie. Niedługo całkowicie zamknę się w sobie, przestane wychodzić z domu, nie licząc wyjść do szkoły/sklepu. To chyba będzie najlepsze wyjście. Aż boję się pomyśleć co dalej, bo mimo mojego młodego wieku (17 lat), czuję że już teraz przegrałem życie. Widocznie bycie nieudacznikiem jest mi pisane.

76
70
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Wygrani i przegrani"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja mam 28 prawie 29 lat i czuje się tak samo. moje jedyne wyjścia to tylko do pracy i do sklepu 🙁

    1

    0
    Odpowiedz
  3. W tym przypadku może przydać się reguła „miej wyjebane a będzie ci dane” . Czyli np. zagaduj do ludzi na pełnym luzie a może akurat komuś się to spodoba. Jak nie dziś to kiedy? Nigdy?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Autorze – daje 5 bo przechodziłem przez to samo. Choć jestem starszy od Ciebie to bez znaczenia. Takie wnioski wyciąga się w każdym wieku. Bardzo dobrze że uświadomiłeś to sobie już teraz a nie za kilkanaście lat, kiedy życie będzie bardziej skomplikowane. Nie możesz być na dłuższą metę dobrym człowiekiem, gdyż świat czyli ludzie dookoła Ciebie nie chcą Twojego dobra. Nie możesz sobą pomiatać. Obudź się pewnego dnia i gdy spojrzysz w lustro powiedz: „Czasami spotyka się w życiu ludzi z którymi nie leci się w chuja”. Z pewnością jest coś co lubisz robić, więc to rób. Pierdol to że masz pod góre. Jak wspaniale będą smakować dzięki temu Twoje dokonania.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie pierdol, bo spierdolisz sobie życie takim myśleniem. Jesteś młody, idę o zakład, że jesteś też przystojny i inteligentny (jeżeli tak nie jest, to chuj z tym, i tak pewnie mieścisz się w średniej). Zwiększ samoocenę i pamiętaj – to Ty kształtujesz swoją rzeczywistość i decydujesz o tym, jak będzie wyglądało Twoje życie. Jeżeli coś Ci się nie podoba, to to po prostu zmień. Ignoruj porażki i cała naprzód, bo najważniejsze jest to, że do czegoś dążysz, że masz jakiś cel. Możesz go nie osiągnąć, ale to, że się nie poddajesz, że dajesz z siebie wszystko sprawi, że z każdym kolejnym krokiem będzie łatwiej. Zdecyduj sam – wolisz być człowiekiem „biednym”, bez pewności siebie i sensu życia, czy pewnym siebie facetem, który mimo, że nie wszystkim się podoba i nie wszystko mu się udaje, potrafi sobie wyznaczać nowe cele w życiu i kroczyć z uśmiechem i zapałem przez ten krótki okres na tej ziemi. Nie zmarnuj tego życia, bo nie wiadomo, kim będziesz w następnym 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak to jest, nie wybieramy sobie w jakiej rodzinie się rodzimy, w jakim kraju. Tych co ci będą pierdolić, że ci przejdzie, bo jesteś młody – nie słuchaj. To nie przejdzie, za mną to się ciągnie od wieku 15 lat, obecnie mam 19. To jest toksyczność tego kraju. Mam jednego znajomego z którym rzadko gdzieś wychodzę, dziewczyny nigdy nie miałem, jestem brzydki, gruby i nienawidzę Polski. Moje jedyne kontakty z ludźmi to szkoła. Z rodziną praktycznie nie rozmawiam, bo raz, że nie ma kiedy, a dwa, że u mnie się nigdy specjalnie nie rozmawiało, posiłki zawsze oddzielnie. Jestem więźniem własnego pokoju z wyboru. Mam pasję, gorzej z hajsem i zdrowiem. Chodzę do technikum, od którego oczekiwałem czegoś innego. Słaby poziom, większość ludzi to plebs intelektualny bądź czyste menelstwo. Kadra nauczycielska obojętna na wszystko, parę nauczycielek nie wie czego uczy i aż dziw mnie bierze, kto je zatrudnił.
    Tak to jest kolego, nie każdy ma motywację do życia, jedni rodzą się, by być zwycięzcami, drudzy po to, żeby mieć przeciętne życie, trzeci nie mają żadnych szans na nic.
    Nie trawię tego państwa oraz ludzi w nim żyjących. Każdy jeden ma swoją rację, i choćbyś miał najbardziej rzeczowe argumenty, to jesteś chujem i się nie znasz, bo jesteś młody a poucza cię jakiś stary, śmierdzący cwel.
    Najbardziej chciałbym, żeby ktoś ten kraj rozpierdolił i zaorał, a na miejscu wszystkiego posadził drzewa. Bylibyśmy takim pięknym lasem.
    Pozdrawiam i powodzenia w cierpieniu, bo ty już przestałeś żyć. Tylko proszę cię, nie wydawaj potomstwa, nie żeń się i nie powielaj schematów, nie każ nowej istocie żyć w takim pierdolniku, dopóki nie staniesz się bardzo zamożny.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie przejmuj się soba. zyciem, innymi ludzmi i otoczeniem a takze przyszloscia, i tak wszyscy na równi wylądujemy na cmentarzu. I to bedzie koniec zywota, bez mozliwosci powtorki i naprawienia bledow popelnionych w swoim krotszym czy dluzszym zyciu. Jest bowiem tylko ten czas dany Tobie nie wiadomo przez kogo (napewno nie przez jakiegos Boga czy stworce, bo czegos takiego nie ma i nie bedzie), masz troche czasu i dlatego zyj tak radykalnie jak tylko mozesz i pragniesz. Teraz, dzis, w kazdej godzinie Twego krotkiego zycia, ktore wobec wiecznosci, Wszechswiata, a moze rowniez rownoleglych wszechswiatow (parallel universes), ktorych istnienie zaklada wielu wybitnych naukowcow i astronomow, wszechswiatow bez poczatku i konca ( i nikt tak naprawde nie wie, jak i dlaczego to wszystko w ogole sie zaczelo, a teoria pra-wybuchu jest tylko teoria, niesprawdzona, ale przyjeta, czy tez zaakceptowana jako cos prawdopodobne przez wielu naukowcow z tej wlasnie dziedziny), juz dawno sie skonczylo ( i juz teraz jestes zludzeniem, iluzja, wspomnieniem egzystencji, ktora juz dawno przeminela, nie pozostajac sladu), bo jestes, nie tylko Ty, ale wszystkie istoty smiertelne, rowniez zwierzeta, nic nie znaczacym pylkie, ziarnkiem kurzu, niedostrzegalnym nawet przez mikroskop elektroniczny najwiekszej mocy. Zycie jest czyms skrajnie absurdalnym, jak niezmiernie niemniej trudno to pojac. Zachecam Cie do refleksji nad tym wszystkim. Mikolaj

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Patrzysz na świat przez pryzmat swoich lęków i fobii, podobnie zresztą jak autor komentarza nr 7 który uroił sobie że za jego aparycję i wszelkie możliwe problemy odpowiedzialny jest kraj w którym żyje. Sam sobie wmawiasz wiele rzeczy przyjmując je za pewnik że na pewno się nie uda i liczysz na różne efekty a co by było gdybyś pomyślał że jednak się uda ? I nie opowiadaj że chcesz się komukolwiek przeciwstawić bo masz tysiące wymówek żeby tego nie zrobić bo przecież co to będzie jak się nie uda ? A spróbuj pomyśleć co to kurwa będzie jak się za którymś razem jednak uda ! Popatrz na sportowców, na skoczków wzwyż, o tyczce albo narciarskich jacy to wspaniali ludzie, tysiące nieudanych prób na treningach, na zawodach, frustracja i niepewność a w końcu zostają mistrzami, mają ambicje i widzą cel do którego dążą i w dupie mają że coś im się tam nie uda. Wiem że nie jest łatwo zmienić optykę zwłaszcza jeżeli ma się zakorzenione jakieś przekonania i stereotypy i nawet jeżeli człowieka zainspirują czyjeś rady to po czasie o nich zapominamy, dopuszczając do głosu stare nawyki i schematy zachowań ale nie kieruj się w życiu strachem bo zawsze znajdzie się ktoś kto dostrzeże to w tobie i wykorzysta do swoich celów, miły też nie musisz być dla wszystkich a zwłaszcza dla tych którzy tego nie doceniają, gdyż widzą w tym jedynie twoją uległość i oznakę niższej pozycji w stadzie, sam się zaszufladkowałeś jako outsider i dopuściłeś aby inni w taki sposób ciebie odbierali nie bój się walczyć o swoją pozycję i ciesz się z tego że masz wrogów bo to dzięki nim będziesz silniejszy, masz przed sobą całe życie, twoje życie, to ty tu jesteś reżyserem a nie statystą i najgorszą rzeczą jaką człowiek może zmarnować jest jego własny umysł, ale jednocześnie jest on najwspanialszą rzeczą w jaką może cokolwiek zainwestować, wiem że wspinaczka jest ekstremalnie trudnym wyzwaniem, za to widok ze szczytu zajebisty !

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do 7- Jak mnie wkurwia takie pierdolenie że „urodziłem się w chujowym, toksycznym kraju, to nie moja wina” i „nienawidzę Polski”. Pomyśl sobie kurwa gamoniu że rodząc się w Polsce masz na starcie lepszą sytuację niż 70 albo nawet 80% twoich rówieśników. Nie żartuję. Większość dzieci rodzi się aktualnie w krajach trzeciego świata, więc uszanuj do chuja że mieszkasz w Polsce, a nie w Somalii czy Chinach, możesz wylewać swoje żałosne żale przez internet, a nie zdychać z głodu lub zapierdalać w fabryce za miskę ryżu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Problemy Autora poruszyly mnie mocno, niemniej wazne jest rowniez, aby nie zapominac o przeszlosci, ktora miala ogromny wplyw na sytuacje w Kraju, nasze klopoty, nasze rozterki, sytuacje gospodarki spoleczenstwa, nasz swiatopoglad. Mysle o rozpoczeciu drugiej wojny swiatowej i wkroczeniu Rosji w dniu17 wrzesnia 1939 na teren Rzeczypospolitej. Oto kilka zdan na ten temat z najnowszego wydania Krakowiskiego Tygodnika Powszechnego:

    Ulica 17 Września
    17/09/2013

    O tej rocznicy było dziś w rosyjskich mediach cicho. O tym, że 17 września 1939 roku armia ZSRR na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow wkroczyła na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, napisały niszowe internetowe portale i kilku blogerów.
    Bloger Maksim Sitkin odnotował, że 17 września „to jeden z najbardziej haniebnych dni w historii ZSRR, dzień, w których dwa faszyzmy, stalinowski i hitlerowski, zjednoczyły się, napadły na wolną, niewielką Polskę. Dzień, kiedy ZSRR stał się uczestnikiem II wojny światowej, sojusznikiem Trzeciej Rzeszy”. Pod wpisem zaraz pojawił się komentarz: „Czyś ty to pisał przy zdrowych zmysłach?”.
    Białoruski portal Wirtualny Brześć przypomina, że „to, co pozostawił po sobie 17 września, można jeszcze znaleźć w mieście. Do tej pory znajduje się tu ulica 17 Września, która przeżyła wszystkie etapy rozwoju Brześcia i zachowała się do dziś. Temu wydarzeniu – zjednoczeniu Zachodniej Białorusi i BSRR albo agresji ZSRR przeciwko Polsce – ulica zawdzięcza swoje istnienie. Różne miejskie legendy „za polskich czasów” każdy zna tu na pamięć. Pamiątki po tamtej epoce, eksponaty muzealne, cmentarze z polskimi nagrobkami, polskie napisy na ścianach starych domów – wszystko to krzyczy i nie pozwala zapomnieć”.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dziecko zajmij się nauką a nie pierdoleniem. to tylko nastoletni kretyński bunt, który przechodzi prawie każdy dzieciak w tym wieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dla mnie nieudacznik to ten który żyje schematycznie i się z tego cieszy. Niedzielne obiadki z teściami, praca dom i wymuszanie na innych tego samego. Pierdol to kolego. Mam 28 lat, próbowałem wielu rzeczy i powiem Ci tylko tyle, że czasem lepiej mieć 2 znajome osoby, ale które cie nie wkurwiaja, niz rzeszę kolegów, kolezanek i innych dziadow. Jestes wrazliwcem, bedziesz sie zawsze wszystkim przejmował tak samo jak ja, pamietaj tylko, żeby nie poddać się społecznej presji. Większosc wcale nie musi mieć zawsze racji.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zrób coś ze sobą, wymyśl coś.
    Pewnie mieścisz się w podstawowych ramach społecznych i dlatego to tak wygląda. Ja mam 20 lat i wygląda u mnie tak samo. Przez czas liceum próbowałam się zjednoczyć z otoczeniem: imprezy, chlanie pełno znajomków i inne rzeczy które już pominę, wszystko było. Myślałam że jest idealnie, chociaż tryb życia nigdy w 100% mi nie pasował, to czas mijał jak oszalały. Kiedyś obudziłam się po maturze i pomyślałam- trzeba było nie marnować czasu tylko się uczyć. Tylko fuksem dostałam się na studia jakie chciałam, a znajomości okazały się puste, nic z tego już nie ma. Także nie było warto udawać.
    Nie polecam.
    A najgorsze jest to, że teraz jest to samo. Coś jest nie tak. Nie jest tak że wszyscy mnie nie nawidzą ale z nikim nie mam potrzeby się spotkać gdzieś tam po zajęciach. Coś zgrzyta między mną a ludźmi.
    Ale jestem w miejscu życia takim że myśle że teraz pójdę walczyć o inne, ważniejsze rzeczy, będę sobą, a ludzie podobnego pokroju o podobnych poglądach sami się znajdą. Może naiwne, ale trudno
    Powodzenia. Hej

    0

    0
    Odpowiedz
  14. „Mam 17 lat i przegrałem życie.” Tylko siedemnastolatek może wpaść na coś takiego. Nie martw się, z tego się wyrasta.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zacznij.Uprawiać.Sport.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jak się ma miękkie serce trzeba mieć twardą dupę!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. 17 lat? To ty nawet jeszcze porządnie życia nie zacząłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mam 21 lat, mam fobię społeczną, jestem zerem. Trzymaj się chłopie, masz jeszcze czas, w przeciwieństwie do mnie. Ja po liceum straciłem chęć do życia, zostały mi tylko ćmiki i alkohol

    0

    0
    Odpowiedz
  19. nie bede ci tlumaczyl co masz robic bo mi sie nie chce ,wejdz na (psychologia czlowieka) i poczytaj troche o tym.ja tez z tym walcze mam nadzieje ze mi to przejdzie.powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bunt 5cio latka!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. ehh, mam tak samo, co za życie, a wy kretyni go nie rozumiecie bo macie zajebiste zycie …

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Koleś, miałem tak samo będąc w Twoim wieku; w środku gimnazjum chciałem wysłać się na tamten świat, w liceum miałem jeszcze gorzej. Dopiero na studiach poznałem spoko ludzi i teraz ogólnie jestem zadowolony z życia. Życie pisze ciekawe scenariusze, to stwierdzenie jest banalne ale w jakiś sposób prawdziwe. Także nie łam się, masz dopiero 17 lat i jeszcze coś dobrego może Cię spotkać. Co do wyglądu to działaj, nakurwiaj jakieś A6W, siłownie, cokolwiek, rób to regularnie i od razu podskoczy Ci samoocena. I nie staraj się być miłym dla innych, inni są popierdoleni i wszelkie przejawy bycia miłym odbiorą za przejaw słabości, tak to kurwa już jest. Zwiększaj masę, siej pogardę na innych i jakoś to będzie. Pozdro jou!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Dla mnie ludzie są tylko tłem do mojego życie (poza przyjaciółmi). Nawet nie chce mi się zapoznawać ani rozmawiać z ludźmi w nowej pracy czy gdziekolwiek indziej bo na chuj mi to. I tak większość z nich to fałszywe kurwy obgadujące za plecami. Chuj mnie obchodzi co o mnie myślą. I tak jedyne o czym mają pojęcie można usłyszeć w telewizji więc niczego się od nich nie dowiem, poza standardowymi nudnymi newsami. Więc co z nimi będę robił? Pił? Z byle chujami się nie pije bo tylko problemy z tego wychodzą. Mam swoje zainteresowania na których spędzam wolny czas a w zapewnianie atrakcji jakimś pseudo kolegom nie zamierzam się bawić więc niech spierdalają.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Gdybym miała 17 lat, to całe życie stałoby przede mną otworem, cały świat mógłby być mój! Możesz być tym, kim chcesz, robić to, co chcesz! Całe życie przed Tobą! Doceń to w jak pięknym momencie życia się znalazłeś! Pozdrawiam, gorąca 30tka

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ja powiem tak: byłem w takim samym albo nawet dużo gorszym stanie i skoro ja dałem radę z tego wyjść to każdy da radę. Podstawa to motywacja – u mnie znalazła się fuksem sama, kiedy najmniej się spodziewałem i byłem już całkowicie przyzwyczajony do lizania dna od spodu. Zawsze wręcz wkur****y mnie teksty, że trzeba uwierzyć w siebie, uwierzyć w ludzi i tym podobne farmazony. Wiem, że życie potrafi być zje**ne do cna i można stracić wszelkie nadzieje. Przechodziłem przez utratę miłości, nadziei i wiary religijnej, myśli samobójcze, a mimo to, po około 8 latach, dzisiaj mam to gdzieś, bo mam nową motywację, która zmieniła moje życie i sposób myślenia w przeciągu kilku dni. Mam jeszcze parę niedociągnięć w życiu i jestem nieco skrzywiony psychicznie, ale nawet to już przestało mieć znaczenie, bo mam powód wstawać rano z uśmiechem mimo całego burdla na Ziemi. I jak tu teraz pomóc 17-latkowi? Mogę tylko powiedzieć z własnego doświadczenia, że całe gówno przez które przechodzisz sprawi, że będziesz mocniejszy psychicznie – żelazo hartuje się w ogniu a nie w puchu. Jednak każde gówno ma swój koniec – uznaj to za starą chińską mądrość. A jak gówno się kończy i zaczyna się coś przyjemnego, to gówno zupełnie przestaje absorbować umysł, zupełnie. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Do autora komentarza nr 7 – Jesteś dupkiem i tępym chujem. Jak ktoś jest pracowity i zaradny to wszędzie da sobie radę, a nie czeka na socjal jak jakiś pierdolony ciapaty w Niemczech. Doucz się jeszcze trochę historii naszego Kraju to będziesz wiedział czemu mamy teraz tak, a nie inaczej.
    Niepozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dobrze Cie rozumiem stałem się taki od niedawna (19 lat)

    0

    0
    Odpowiedz

Problem z pamięcią

Noszzz kurwa mać! Ostatnimi czasy zapominam podstawowe rzeczy. Na prawdę podstawy podstaw. Miałam przesłać klientce za książkę 20zł a przesłałam 30, co uświadomiłam sobie dopiero po kilku dniach. Wsadziłam do książki stówę i o niej zapomniałam, a potem mi wypadła i chcieli mi oddać ale oczywiście powiedziałam, że to nie moja, a uświadomiłam sobie po kilku dniach, że była jednak moja. Nie wspomnę już o nauce. Nic m i nie wchodzi do łba. Normalnie mogę siedzieć i siedzieć a i tak nic się nie nauczę. Nigdy nie miałam z tym problemu. W gimnazjum to normalnie byłam z nauką do przodu. A teraz normalnie, regularnie…ech żenada. Pomyśleć, że miałam zajebiste plany na przyszłość….a teraz to tylko Firlej.

41
84
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Problem z pamięcią"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pozdrów Midori z Firlej ode mnie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie jaraj tyle! To nie będziesz miała dziur.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co to jest Firlej? Znam takie nazwisko, czyżby jakaś konkretna szkoła w konkretnym mieście?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dam ci trzy rady: po pierwsze powinieneś codziennie przed zaśnięciem przypomnieć sobie cały dzień od rana do wieczora krok po kroku co robiłeś, po drugie i trzecie… no kurwa zapomniałem co to było.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Firlej dobre jezioro 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Może masz chujową dietę. Jeśli wpierdalasz dużo przetworzonych rzeczy, to się nie dziw.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie pij tyle i zwiększ masę, cuchnąca szparo.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kto wkłada pieniądze do książki, trzeba być zdrowo pojebanym żeby coś takiego robić. Kurwa jaki bezsens. Zostań najlepiej 'masażystką’, myśleć nie trzeba a stówek będziesz miała tyle że będziesz mogła wsadzać gdzie zechcesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. po pierwsze: magnez plus witamina B6. w dużych ilościach. powinno pomóc.
    po drugie: spanie, po trzecie: żadnych używek. ŻADNYCH. coli i pepsi tez nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ad 7. Masz jakies kompleksy czy co? autorka nie wspomina o problemach z higiena wiec skad sie wziala „cuchnaca szpara”, Szpara? szpare to pewnie sobie najwyzej na redtube zobaczysz i jeszcze dlugo dlugo nic patalachu. Zwiekszyc mase? tobie by sie przydalo zwiekszyc mase mozgu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Seks z posiadaczem 30-to centymetrowego kutasa powinien ci zdecydowanie pomóc, tego nigdy się nie zapomina !

    0

    0
    Odpowiedz
  13. straszna chujnia z tą stówką

    0

    0
    Odpowiedz
  14. IDZ DO LEKARZA! JUTRO!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Idiotyzm

Przeszkadza mi w życiu fakt bycia idiotą. Nie chodzi o podejmowanie złych decyzji, czy łatwość bycia manipulowanym, ale o ogólnie pojętą ociężałość umysłową. Od czasów ogólniaka zacząłem dostrzegać, że rozumienie np. matematyki przychodzi mi trudniej, niż rówieśnikom. Nie dostawałem pał, i niezgorzej zdałem maturę, ale musiałem pracować nad tym o wiele więcej, niż inni. Niezrażony tym faktem, bo wszak idiota nie wyciąga wniosków, postanowiłem zdobyć przyzwoite wykształcenie i poszedłem na politechnikę. Tam dopiero zaczęły się problemy, wbijanie zębów w ścianę i powtarzanie noc w noc materiału, żeby jako-tako nadrobić słabszy poziom inteligencji. Oczywiście z roku na rok jest trudniej i zaczynam wątpić, czy to ja skończę studia, czy studia skończą ze mną. Już w liceum zacząłem rozglądać się za sposobami polepszenia moich zdolności- usłyszawszy, że Sudoku w tym pomaga rozwiązywałem jak debil jedno za drugim, co oczywiście przez trzy lata nie przyniosło żadnych skutków, poza tonami kupowanej i wyrzucanej makulatury. Dziwi mnie to nieco, bo od dziecka czytam dużo książek, interesuję się historią i z zapałem pochłaniam historyczne i polityczne traktaty, a mimo to jestem beznadziejnym kretynem bez szans na przyszłość. Lubie poszerzać wiedzę, uczyć się nowych języków, a szczególnie zapamiętywać obcojęzyczną poezję, co przychodzi mi z łatwością, a mimo to mój debilizm przygniata mnie jak koromysło idącego na targ chłopa. Chujnia i śrut.

72
70
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Idiotyzm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. za dużo duszenia gąsiora, obniżony poziom dopaminy i stąd ten idiotyzm

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Czyli uważasz, że każdy bez matury jest beznadziejnym kretynem bez przyszłości? Jakoś nie mam tego świstka i żyje. Przynajmniej nie użalam się nad sobą jak ty więc spierdalaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie przejmuj się, i tak wszyscy na równi wylądujemy na cmentarzu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No może zbytnio przesadzasz z nadmierną surowością wobec samego siebie, po prostu nie jesteś żadnym matołem tylko masz problem z przyswojeniem nauk ścisłych, to nic niezwykłego. Za to masz zacięcie humanistyczne i tutaj powinieneś znaleźć drogę do samorealizacji, tak więc szukanie szansy na polibudzie było największym błędem jaki mogłeś popełnić, po prostu mrówka nigdy nie wzbije się w przestrzeń lotem orła.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dzieje się tak gdyż umysł masz humanistyczny a nie ścisły…rzecz najnormalniejsza na świecie. będąc tak oczytanym powinieneś wiedzeć takie rzeczy,chodźby na przykładzie dzielenia klas w liceum na mat-fiz,biol-chem i humanistyczne właśnie…trochę cię skompromitował ten wpis niestety…pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  7. stary, to Ty od dziecka lubiłeś historię i czytanie książek a poszedłeś na politechnikę?! Mi się wydaje żeś Ty umysł humanistyczny,a nie ścisły! Współczuję!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Po co pchać się na studia, skoro nie masz do nich predyspozycji? Trzeb było zrobić technikum, nauczyć się pracy w konkretnym zawodzie i żyć jak normalny szczęśliwy człowiek. A co jeśli jednak skończysz studia? Będziesz słaby w tym co robisz, z czasem znienawidzisz swoją pracę i będziesz harował podwójnie ciężko. W imię czego? Lepszego statusu społecznego? To nie status czy wykształcenie powinno być Twoim priorytetem, lecz zdrowe szczęście i zadowolenie z życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jebłeś sie z powołaniem koliego, nie każdy jest urodzonym inżynierem! Lej to i zacznij robić to co potrafisz najlepiej!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @5 Ty za to kurwa się w ogóle nie kompromitujesz. Chodźby? W jakim to języku napisałeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. zostań politykiem

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po Twoim wpisie widać, że żyjesz po prostu złudzeniami. Jesteś inteligentnym gościem żyjącym w pojebanym systemie. Jeżeli to zrozumiesz, wtedy wszystko będzie w porządku.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Miałam podobnie jak Ty 🙂 Na szczęście moje studia na politechnice należały do tych najłatwiejszych na tej uczelni. Postanowiłam sobie, że moje zainteresowania to nic innego jak moje hobby, a sposób zarabiania pieniędzy to całkiem co innego i rzadko idzie w tym w parze. Masz kryzys, ale się nie poddawaj. Ja zawsze sobie powtarzałam, że to, co się zaczęło, trzeba skończyć. Gdybyś się tam nie nadawał, to już by Cie tam nie było. Wytrwałości! Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  14. tak a gdyby poszedł na humanistyczne to komentowalibyście, że pracy po nich nie znajdzie.i tak źle i tak niedobrze 😛
    co do politechniki to myślę że przetrwasz bo to na początku jest najtrudniej jesli chodzi o egzaminy. a np. jeśli chcesz być programistą to wysoka matematyka nie jest na co dzień stosowana 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tak jak tu napisali – nie każdy jest urodzonym lekarzem, prawnikiem, czy biznesmenem. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. U nas wszystko jest łatwe 🙂 . Stoisz cały dzień w jednym miejscu i wykonujesz kilka powtarzających się ruchów. Będzie dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ej, przeczytaj co napisales i zastanow sie na chuj Ty polazles na ta Polibude???

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Samodyscyplina i twoja ciezka praca zeby nie odstawac od innych poziomem jest godna podziwu czego szczerze gratuluje bo 95% ludzi sie poddaje. Niestety musze sie zgodzic z niektorymi chujanami ze moze ten kierunek nie byl najlepszym wyborem, twoj umysl nie ma predyspozycji logicznych ( nie zrozum mnie zle ), wspomniales za to ze historia i jezyki wchodza lekko co wskazuje na dobra pamiec i zdolnosci przyswajania informacji bez koniecznosci ich obrobki. Moja rada? postaraj sie mimo wszystko skonczyc te studia a potem ucz sie jezykow obcych. Pozdrawiam i zycze duzo sily i wytrwalosci.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Masz złą strategię zapamiętywania matematyki, łatwo możesz nauczyć się być mistrzem matematyki, odwiedź moją stronę i skonaktuj się ze mną to Cie wytłumaczę: medrzeczgor.pl

    0

    0
    Odpowiedz

Myśliwi, kurwa

Przyjechali tydzień temu, postawili swoją ambonę 100 m od lasu i w weekend będą napierdalać w zwierzątka z dubeltówek, bo pewnie „za dużo”. Głupie spite stare chuje, niech do siebie strzelają, będzie śmieszniej. Albo niech lecą do Afganu, ponapierdalać do talibanów, a nie do bezbronnych saren.

107
82
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Myśliwi, kurwa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Świnie i bydło też jest bezbronne a jakoś nikt ich nie broni gdy idą na ubój, wpierdalasz kotlety, balerony, salcesony i inne podgardla albo pasztety a żal ci jakiejś sarenki, której z braku drapieżników nie ma co pożreć ?

    0

    11
    Odpowiedz
    1. myśliwi, to mendy i tyle.

      11

      0
      Odpowiedz
    2. Ty myśliwska kurwo

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Wyczuwam ból dupy żałosnego ekozjeba. A ja kocham polowanie, a mięsko ze zwierzyny z polowania jest najlepsze. Wpierdalam je ze smakiem. Za to Ty jesteś świrem. Wracaj do lasu i jedz drewno psychopato. Bądź pożywieniem dla innych zwierząt. Jak tak Ci szkoda tych saren, to każ im wyewoluować i zwiększyć masę. Wtedy żaden piździwąs myśliwy im nie zagrozi, a będą częścią społeczeństwa. Nie możesz? To spierdalaj i nie pisz głupot w necie. Najlepiej cofnij się w rozwoju do ameby. Gdybyś nie ewolucja i spory mózg, to człowiek nie dominowałby na lądzie, a Ty byś nie mógł pisać tych swoich bzdet, bo twojego przodka wpierdoliłby niedźwiedź, a czegoś takiego jak komputer i internet by nie było. Sarenki mu szkoda, może jeszcze w dupę ją zerżnij i miej z nią dzieci.

    3

    18
    Odpowiedz
    1. Jesteś zwykla szmata jebanym tchórzem. Każdy myśliwy to kurwa i jebany tchórz.

      12

      2
      Odpowiedz
    2. Ty Kurwo jebana szmaciarzu ,prostaku jebany widać ze jesteś cipa co umie tylko słabsze istoty zabić ale w walce z równym byś się posral zlamasie jebany, cieszę się ze miałem przyjemność wpierdol spsocić myśliwymi który taki ura bura był pod lasem ale w mieście bez spluwy był już zwykłym gowniakiem jak i ty scierwojadzie… I zaczęła się rozmowa kulturalnie ale nie potrafił być grzeczny wiec dostał w jape pare razy i spierdalal jak sarenki o których mówisz obsrancu miękkim kijem robiony …

      17

      1
      Odpowiedz
    3. Zezwolenie na posiadanie broni wydaje się zgodnie z polskim prawem osobom spełniającym liczne warunki, w tym badania psychologiczne, obawiam się, a raczej jestem pewien, że w pańskim (mała litera użyta świadomie i celowo) te badania wykonał mocno niekompetentny psycholog. Sądząc po użytym słownictwie i tyj niby argumentacji, stoi pan ewolucyjnie tylko jedną komórkę wyżej. Co do braku drapieżników, to uprzejmie informuję, że w polskich lasach jest, na szczęście, co raz więcej wilków. Dla pańskiej wiadomości wilk jest drapieżnikiem. Jeżeli potrzebuje pan mięsa albo wędliny, to istnieje coś takiego jak sklepy, taki budynki, w których ludzie kupują różne potrzebne rzeczy. Jak ktoś chce być takim myśliwym, to niech weźmie oszczep i zapoluje na dziką. Ciekawej szybko taki hojrak by spierdalał. Myślę panie Amana, że w takich okolicznościach miałby pan pełne gacie i spierdalał ile sił w nogach. Że sztucera z. lunetą i z ambonki łatwo być „takim męskim”, ale to nie jest polowanie, to jest leczenie kompleksów. Zdecydowanie bez poważania Artur.

      6

      0
      Odpowiedz
    4. Ty kurwopsychiczna zapraszam do szamotuł to oskalpuje cię jak gówno które twoja zjebana stara spłodziła.

      3

      0
      Odpowiedz
    5. Ty pierdolony myśliwski pojebie

      4

      0
      Odpowiedz
  4. dobrze gadasz stary,wypije za Ciebie piwko,mialem z tymi skurwysynami do czynienia,jak byłem z psem na spacerze na lakach,ze tam niby teren ochronny a on bez smyczy,zrobili zjeby jedne zdjecie psa i chcieli na policje dzwonic,skurwysyny jebane

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Mikołajczyk?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. myśliwi w dzisiejszych czasach to cioty niestety

    10

    0
    Odpowiedz
  7. Niech lecą do Afganu, zabijać całe rodziny, gwałcić i mordować dzieci.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Ad 2 jesteś jebniety i masz swój wlasny swiat hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ad1. Świni i bydła też mi szkoda jeśli są zabijane w niehumanitarny sposób, a saren w mojej okolicy jest niewiele i ma je co wpierdalać- lisy. Oczywiście te ledwo stojące na nogach o 10 stare wąsate kutasy lisa nie trafią więc wolą pruć do saren. ad2- do „ekozjeba” mi zajebiście daleko, ale dzięki, od tak zjebanej osoby jak ty, taką obelgę potraktuję to jak komplement. Już po drugim zdaniu można śmiało wnioskować że za wiele pod kopułką to ty nie masz. Niedźwiedź to kurwa niedźwiedź i jest(był) jednym z naturalnych przeciwników człowieka. A sarna to tylko roślinożerca która nawet nie wyrządza szkód człowiekowi. Nie dziwota że ludzkość kiedyś chuj strzeli, jeśli nie potrafi żyć w zgodzie z naturą.

    8

    1
    Odpowiedz
  10. Stary, ale tych zwierzątek to by w lesie zupełnie nie było, gdyby nie te stare chuje. Bo niestety ale koła łowieckie do których te chuje należą zajmują się oprócz strzelania także dokarmianiem, rozrodem, kontrolą populacji drapieżników, ochroną przed kłusownikami itp. rzeczami, które trzeba robić na bieżąco bo jedna czy druga akcja aktywistów ekologicznych(choć nieraz potrzebna ) to sprawy nie załatwi. Powiesz że myśliwi robią to z wyrachowania, ale ja ci odpowiem, że lepszy rydz niż nic. A służby państwowe kładą lachę na lasach prywatnych, więc zostają myśliwi, bo jak przychodzi co do czego to nikt inny nie będzie systematycznie tracił czasu i kasy na jakieś Bambi. Sam się śmieję z lanserów w terenówkach za pół melona czy z wąsatych januszów z czerwonymi nosami, ale oni jednak albo pracują sami albo płacą spore pieniądze na utrzymanie zwierzyny. Czego podejrzewam nie robi większa część internetowych „zoofilów”. Spytaj przykładowo rolników kto im płaci za zryte ziemniaki na polach, albo wygoogluj sobie „szkody łowieckie” i zastanów się nad kategorycznością swoich poglądów, bo życie niestety nie jest czarno białe.

    2

    7
    Odpowiedz
    1. Piepszenie w bambus. Natura i zwierzęta najlepiej regulują się same i są kraje w których zlikwidowano gospodarkę łowiecką i cały ekosystem ma się tam najlepiej. A tam gdzie polują to ciągle to tego gatunku za dużo to trzeba odstrzelić to tamtego za mało to trzeba postrzelać do tego co na to poluje itp. Wszystko to służy usprawiedliwianiu zabijania dla zabawy. Polowanie jest w porządku TYLKO w sytuacjach w których jest niezbędne do przeżycia, w każdym innym przypadku to kurewstwo, bo trzeba być chorym dupkiem żeby czerpać przyjemność z zabijania i wieszania szczątków na ścianie jako „trofea”.
      Dziki wybiegają na pola przez działalność myśliwych, którą doprowadzili do tego że dzików jest za dużo i nie znajdują pożywienia w lesie.
      Te spasione kurwy po prostu robią sobie z lasu coś w rodzaju hodowli, żeby potem do tego napierdalać dla zabawy. Działają na szkodę środowiska tak manipulując populacjami różnych zwierząt.

      8

      0
      Odpowiedz
  11. @8 A choćby dlatego, że roślinożercy też mogli wpierdolić całą roślinność i nie byłoby co jeść dla wszystkich.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Idz na spacer z psem, albo przestana strzelać widząc ludzi albo kogoś upierdolą!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jesteś pojebany, co za różnica czy ta sarna zostanie zjedzona w wieku 3 lat czy zdechnie sama w wieku 10. Tak przynajmniej ktoś sobie zje smaczny obiad. Najlepiej uznać wszystko za święte i wpierdalać kompost i glebę, bo przecież rośliny i zwierzęta to nie są organizmy przetwarzające proste związki na skomplikowane białka potrzebne ludziom.

    1

    7
    Odpowiedz
    1. Wszyscy myśliwi to najgorsze ludzkie ścierwa

      0

      0
      Odpowiedz
  14. mijanemu myśliwemu zabierają pozwolenie na giwere

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ale jak dziki opierdolą kukurydzę to wiecie gdzie zapierdalac po oszkodowanie kurwa wasz mać…! I wtedy nie mowicie ze dziczki to takie fajne zwierzatka,mile i tak sobie ekstra chrumkają i tak fajnie sobie chodzą radzinami, mamusia z małymi i tatusiem i smacznie spia sobie potem najedzone…gdyby kurwa nie mysliwi to wygineło by na zawsze mnostwo gatunkow ptakow, a huj tam ekoludkom nie wytlumaczysz. Zapytam co wy zrobiliscie np dla cietrzewi lub głuszczow? No co kurwa? Poza pierdoleniem nie robicie gamonie nic!

    1

    7
    Odpowiedz
    1. Dziki wychodzą z lasu i szukają pożywienia na polach bo nie mogą go znaleźć w lesie przez działalność myśliwych, którzy prowadzą w lesie coś w rodzaju hodowli do odstrzałów i sztucznie zawyżają populację dzików.
      W krajach w których zlikwidowano gospodarkę łowiecką nie ma tego problemu bo dziki nie chcą wychodzić z lasów i robią to tylko wtedy gdy nie znajdują tam pokarmu.
      A prawda jest taka że myśliwy to gnoje, chore dupki, tchórze i skurwiele bo jak inaczej nazwać kogoś kto zabija dla przyjemności choć nie jest mu to potrzebne do przeżycia ?
      Wymyślają bzdury z „regulacją” populacji żeby zabijać dla zabawy. Jebać ich.

      4

      0
      Odpowiedz
  16. Ad.15 Ale zrozum człowieku że w mojej okolicy nie ma dzików, wilków, niedźwiedzi, ani żadnych innych drapieżnych ssaków oprócz lisów do których panowie myśliwi nie strzelają (bo najczęściej są zbyt pijani żeby trafić w coś tak małego). Rozumiałbym gdyby przyszli odstrzelić dziki czy inne groźne gatunki. Ale oni napierdalają do saren, które tylko łażą po łąkach i lasach wpierdalając trawę. Ledwo przez kilka lat udało się odtworzyć populacje(dzięki myśliwym, i chwała im za to ofc) to już przyjechali znowu żeby wystrzelać jej 80%. Resztę do początku zimy albo wczesną wiosną dobiją lisy albo mróz. Zajęcy już praktycznie nie ma w mojej okolicy, saren też zaraz pewnie nie będzie.

    0

    2
    Odpowiedz
  17. też bym postrzelał

    0

    2
    Odpowiedz
  18. @16 To powiedz to kurrwa Australijczykom i ich królikom debilu.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. zawsze się zastanawiam jak widząc jakieś zwierzę można chcieć mu odebrać życie – co to by mi dało? moim zdaniem
    trzeba zakazać polowań,nie można zabijać tylko dla 'przyjemności’ z zabijania (patrz polowania na ptaki), przecież nie jest tak że jak nie będą zabijać zwierząt , to będą zabijać ludzi. regulacją
    stanu zwierzyny zajmą się drapieżniki(wilki, rysie, pumy-teraz prawie juz wytępione jak wiele innych gatunków), ale dla
    najbardziej zawziętych myśliwych można wprowadzić taki model jak w wędkarstwie
    'catch and release’ czyli strzał nabojem usypiającym , zdjęcie z „upolowanym” zwierzakiem i z powrotem go do lasu
    .Strzelby takie już istnieją, nie są wcale drogie przy cenach tradycyjnych sztucerów, a zasięg mają
    taki jak broń gładkolufowa. nie będziemy pierwsi, bo bodajże Holandia zakazała już polowań, ale pomyślmy
    ilu zwierzętom ocalimy życie i oszczędzimy cierpień . Z łowieckim pozdrowieniem dla naprawdę kochających przyrodę – Darz Bór

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Do wszystkich miłośników polowań… macie gówno zamiast mózgu! To was należałoby profilaktycznie odjebać!

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Niech ci myśliwi się kurde wypchają. Myślą że chronią ludzi czy tam regulują przyrodę. Ludzie, natura i zwierzęta sobie poradzą. A że jakiś debil się jara jak kurde królika ustrzeli to nie moja sprawa. Moim zdaniem to powinno być zakazane na całym world i tyle. Żegnam

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Jebać myśliwych, wąsatych pijaków, którzy małe przyrodzenia zastępują wielkimi strzelbami i wyżywają się na bezbronnych zwierzętach, by poczuć się męsko. Śmierdząca bigosowa hołota; chamstwo i prostactwo.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Wperdolić każdemu pseudo myśliwemu , bo to ćwoki

      2

      0
      Odpowiedz

Grubą świnią być

PIERDOLĘ TO ODCHUDZANIE! 2 lata siłowni i 2 lata diety to już kurwa stanowczo za dużo! I to bez efektów! No ale jak to? W ogóle zazdroszczę wam wszystkim zmotywowanym, bo ja zapierdalam 3 godziny na rowerze, a potem jem jak nienażarta wszystko co w lodówce znajdę. Wylewa się wszystko, dosłownie. Cellulit, nie cellulit, kurwa jego mać! Walę to już, i jedną grubą świnię więcej… Kocham siebie i swoje odchudzanie 🙂 i ludzi, którzy są bezczelni i chuj.

55
90
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Grubą świnią być"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mniej żreć i zdrowo a więcej ćwiczyć. Ja schudłem od 31 sierpnia do 1 stycznia 30kg. Ważyłem 120, a w sylwestra pyk magiczna liczba 90 na wadze. Da się? Da się. Tylko że biegałem czy deszcz czy śnieg, miałem zaparcie i jadłem mało i wysoko wartościowo. Poczytaj sfd.pl

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Nie skumałem, 2 lata diety, ale jesz jak nienażarta?

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Fajna chujnia. Pozdrawiam!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. ćwiczyć i odżywiać się trzeba umieć

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Może spróbuj „leangains” ciekawy system żywienia. Może wydawać się dziwny ale działa-ja stosuję od pół roku i pewnie tak mi już zostanie. Nadwaga to nie tylko wygląd ale przede wszystkim zdrowie, więc nie lekceważ tylko głowa do góry i rock&roll !!!

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Gimby! Zlitujcie się nad świnką. Nie piszcie jej przypadkiem „Zwiększ masę”.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Nie przejmuj się 🙂 Ważne, że akceptujesz siebie taką, jaka jesteś i to wystarczy 🙂 Opinia innych, to 20 % całej opini 🙂 Miej WYJEBANE, A BĘDZIE CI DANE 😉 głowa do góry i jazda:) !

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Sprzedaj lodówkę

    2

    0
    Odpowiedz
  10. to zwiększ masę

    2

    0
    Odpowiedz
  11. @8 Prosz. Autorko, ZWIĘKSZ MASĘ i kup kompresor do penisa oraz sprzęgło do Żuka.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Kup se peryskop .

    0

    1
    Odpowiedz
  13. ad9. Żenujący komentarz! A później, nadciśnienie cukrzyca, problemy ze stawami i inne.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Zwiększ mase(musiałem)

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Trzeba nie mieć mózgu żeby sadzić ze jak spalisz 300 kcal (10 km jazdy na rowerze) a potem nażreć się na maksa dajmy na to 1000 kcal to schudniesz. Ale skoro chcesz wierzyć w to co piszą pojebane paszteciory o wadze słonia że grube = ok to może od razu wykup sobie stoliczek w MD czy KFC i przestań oszukiwać siebie i innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Spoko, że jesteś grubą świnią tylko nie noś przypadkiem leginsów.
    A jeśli je posiadasz to nie wiem … może kurwa sprzedaj albo coś.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Masa już jest. Teraz rzeźba!

    1

    1
    Odpowiedz
  18. 8 dla ciebie 10 gwiazdek!

    0

    1
    Odpowiedz
  19. zwiększ mase

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Jesteś gruba i nikt Cię nie chce, ot co!

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Cos pierdolisz, mala. Niby dieta, a wpierdalasz jak malpa kit.Nie uzalaj sie- jestes grubasem i musisz cos zrobic.Szlaban na gary, zero slodkosci,zero weglowodanow, 3 litry wody niegazowanej i na rower.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Do 9@ no zachęć żeby jeszcze bardziej się spasła kurwa !

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Coś czuje że nie 2 lata diety, tylko 2 lata prób utrzymania diety. Ty weź sobie olej te dietę i zamiast tego zwyczajnie spisuj przez najbliższe 2 tygodnie ile kalorii wrzucasz do organizmu i policz sobie ile spalasz (wszystkie potrzebne informacje są w internetach wystarczy poszukać)
    Jeśli okaże się że masz deficyt kaloryczny i nadal tyjesz to zbadaj sobie tarczycę. Mam jednak wrażenie że wcale tak się znowu nie głodzisz jak Ci się wydaje. Ja kiedyś też uważałem że mało jem, a tyję – potem okazało się że wpierdalam po 4tyś kkalorii dziennie, siedząc za biurkiem.

    1

    1
    Odpowiedz
  24. heh, ja tam też ma w dupie. odchudzałam sie pol roku i 15 kg schudlam tle ze biegalam i sobie jadlam slodycze tylko malą ilosc i wiecej warzyw na taka kanapke czy cos, czasami jadlam 3 czekolady i nie przytyłam nic 😉 a jak przytyłam to schudłam 6 posiłków dziennie polecam i 40 minut biegania, rower odradzam – gówno i strata czasu

    0

    1
    Odpowiedz
  25. no to 2 lata niezłego opierdalania się a nie odchudzania w takim razie. i nie próbuj wmówić komukolwiek że jest inaczej.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Ale za to masz pewnie wielkie cyce! I za to Cię kochamy…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Sama jezdzeź gupia

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Wiesz, z tym rowerem to nie jest takie proste… Ile w godzinę przejedziesz? 10-15km? Człowiek naprawdę zaczyna się męczyć i czuć że jedzie przy 30-40km.
    Tymczasem ludzie z reguły jeżdżą bardzo REKREACYJNIE na tych rowerkach i ja to rozumiem, bo wszystko ma jakiś sens i cel, ale żeby tak dzięki rowerowi schudnąć to trzebaby trochę więcej energii włożyć.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. zrup żeźbe !

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ech, dziewczyno, nie przesadzaj, napewno nie jest tak zle. Jak nie jestes zbyt niska, i jeszcze jestes w miare mloda, to niejeden mezczyzna ogromnie lubi takie kobiety. Napewno masz rozkoszne bujne piersi i przyjemny, duzy podniecajacy tyleczek, a to juz bardzo duzo. Postaraja sie poza tym nie brac tak powaznie tych wszystkich popieprzonych diet, bo na tym tylko kapitalisci robia kase, smiejac sie w kulak z ludzi, ktorzy na to wydaja kupe pieniedzy. Postaraj sie np. zrezygnowac z kolacji, przez dluzszy okres czasu, staraj sie byc w ruchu, np. bieganie, plywanie a nawet szybkie chodzenie. Po szesciu miesiecy do roku poczujesz poprawe. Zycze powodzenia i troche wytrwalosci. Olaf

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Do 29@ Mylisz sie ja znam taka patrycje co ma lat 16 jest gruba a ma male cycki i co ? i gowno !

    0

    0
    Odpowiedz

O użalaniu się na samotność

Chciałbym napisać parę słów o ludziach, którzy często tu wypisują jak bardzo przeszkadza im samotność, że mają mało znajomych i że jest to strasznie ważne żeby mieć w chuj znajomych. Ja teraz, w wieku 28 lat mogę śmiało stwierdzić, że to chuja prawda. Nigdy nie stroiłem od „znajomych”, zawsze miałem tylko kilka osób, poznanych w dzieciństwie, resztę olewałem. Naprawdę wam są tak strasznie potrzebni ci znajomi? Mogę wam powiedzieć, że 90% z nich tylko obgaduje cię za plecami, a ew. wieść o twoim ujebanym egzaminie czy pobycie w szpitalu to przeważnie uśmieszek na twarzy. Im lepiej ci idzie, tym bardziej pragną cię zniszczyć. Po chuj tak strasznie ubiegasz o tych znajomych, co oni ci dadzą? Ja dosyć szybko to pojąłem i w wieku 20 lat kompletnie przestałem się martwić i ubiegać o jak największą ilość znajomych. Miałem na to jak to się teraz mówi – wyjebane, na piwo mogłem sobie pójść z bratem, dobrym-starym kumplem, ew. sam sobie obejrzeć jakiś mecz w domu, samemu pograć na kompie. Nie było wielu znajomych a i tak byłem szczęśliwy. Poza tym nie olewałem studiów i się sporo uczyłem. Pojąłem, że jest w chuj innych ważniejszych spraw rzutujących na dalsze życie, jak właśnie studia. Obecnie jestem lekarzem, mam dziewczynę i kończę zbierać kasę na własny dom. Jestem dobrze ubrany, na ulicy sporo osób kłania się w moim kierunku, mówi dzień dobry. Mam też niezły samochód, a obecne wakacje spędziliśmy w Tunezji. Teraz dla porównania dwie osoby, które znam i które były zawsze lubiane i miały w chuj znajomych. Samochodów nie mają, na wakacjach także byli za granicą i także wrócili opaleni – Marcin wrócił z Niemiec po dwutygodniowym zbieraniu truskawek, Tomek trochę mniej opalony z Wielkiej Brytanii (zmywał naczynia). I teraz pytanie – kto jest zwycięzca? Czy ci znajomi byli mi do czegokolwiek potrzebni? 2 dni temu (wtorek) nawet się do mnie jeden odezwał z pytaniem, czy może na moim TV obejrzeć mecz Ligi Mistrzów, bo on ma w swoim tylko 15 programów. I kto ostatecznie wygrał? Aktualnie z dziewczyną chcemy wylecieć na mecz mojego do Rzymu na mecz mojej Romy i już mamy bilety, wiedziemy bardzo szczęśliwe życie. No i warto było ubiegać się kiedyś o jak największą ilość znajomych, płakać że ich się nie ma? Pozdrawiam.

53
111
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "O użalaniu się na samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale ty jesteś biedny lekarzu. Myślę, że ten ze zmywaka ma grupkę fajnych znajomych, a jak kiedyś pojedzie na wczasy do Tunezji to pewnie będzie miał kogo ze sobą zabrać. Musisz być bardzo smutnym człowiekiem i tylko się głupio pocieszasz. Ja byłam głupia i wiele mostów za sobą spaliłam, a mogłam mieć fajnych przyjaciół.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Spotykanie się ze znajomymi to największa przyjemność jaką mogę sobię wyobrazić. Nie ma nic lepszego od zabawnych rozmów i wspólnego robienia głupot. Z resztą samotność mocniej dobija człowieka niż najmocniejsza depresja. Pozdro koleszko.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No i co się cieszysz i tak umrzesz

    1

    0
    Odpowiedz
  5. czyli co, zawsze byłeś lamusem a teraz jesteś lamusem z forsą i pocieszasz się że nie-lamusy mają przejebane z kasą?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. to nie jest chujnia, wypierdalaj narcyzie! pomyliles strony, to nie zlamasy.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakoś trudno mi uwierzyć, że ktoś tak mało inteligentny, a do tego gównu hołd oddający, został lekarzem. Albo to świat się jednak kończy i takie dno ta profesja zalicza.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A Marcin i Tomek? Czy aby nie stoją teraz „plecami do Ciebie”? Weź leć do tego Rzymu i najlepiej nie wracaj, bo już prawie narzygałem na klawiaturę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kilka chujni wstecz pewien koleś szczerze opisuje owoce bujnego życia towarzyskiego, dzisiaj ma zjebane stawy, wiecznie sucho w gardle oraz małżonkę atrakcyjną inaczej. Każdy kto uświadomi sobie że w szkole, wojsku bądź pracy nie ma kolegów a są tylko znajome twarze na tym wygrywa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak kłaniają ci się na ulicach,pewnie bezdomni żebyś im dał na jabola.Pierdolisz farmazony,znam ludzi sukcesu i do głowy im by nie przyszło żeby na chujni pisać o swoich osiągnięciach.80% tekstu to twoje przechwałki kim to ty kurwa nie jesteś.Jesteś zwykłym szaraczkiem, elity finansowe,ludzie rządzący tym światem nawet nie wiedzą że istniejesz,a jakby wiedzieli to wysłali by cię na pole bawełny do murzynów i zapierdalałbyś tam 24 godziny na dobę nie mając nic do powiedzenia.Panem to ty możesz być dla żuli na dworcach, rozjebałeś mnie jeszcze tym chwaleniem się że byłeś w Tunezji, ło kurwa naprawdę?.Nie no kawał świata zwiedziłeś.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. To jest chyba najbardziej tępa chujnia, jaką tu przeczytałam. A jestem na tym portalu od zarania dziejów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale samotność, o której mówisz, to nie jest wcale samotność. Samotność jest wtedy, gdy nie masz komu opowiedzieć, co Cię dzisiaj spotkało, nie masz komu się wyżalić, ani pochwalić. Wtedy wszystkie Twoje wysiłki nie mają sensu, bo radość, z którą nie można się podzielić jest bezsensowna. Wiem coś o tym, bo to doprowadziło do tego, że straciłam gdzieś chęć życia i nadzieję na lepsze jutro. Dowartościowywanie się niepowodzeniami innych nie jest wcale mądre, ale w Twoim wpisie jest sporo racji. Niestety ja nie mam tak silnego charakteru jak Ty. Gratuluję Ci go z całego serca i życzę, by nic go nigdy nie złamało.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. chyba powinno być „zawsze STRONIŁEM od znajomych”

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wiedziałem! Kibice AS Romy zawsze są zajebiści i zawsze byli. Pozdrawiam Wilka, kibic AS Romy. Kapitalizm wymusza konkurencję i wrogość do ludzi. Każdy człowiek to twój konkurent. Czy to o pieniądze, czy to o oceny i stypendium, czy o pracę albo dziewczyny. Takie już życie. Każdy każdym manipuluje i w chuja leci. Znaleźć kogoś, kto tego nie robi, to jak wygrać w totka, oczywiście pomijając swoją rodzinę.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Mylisz płytkie znajomości z dobrą, zgraną paczką zwaną też przyjaciółmi. Świetnie się wyjeżdza z partnerem, ale świetnie się też imprezuje, spotyka, żartuje z owymi przyjaciółmi. Moi nie zostawili mnie w trudnych chwilach np. gdy potrzebna była krew po wypadku. Myślę, ze wiele tracisz oceniając innych tylko przez pryzmat tego ile zarabiają. I szczerze – właśnie takich lekarzy jak Ty się boję – patrzą z góry na innych bo skończyli medycynę. A chyba zapomnieli po co (w teorii) ją skończyli – żeby pomagać ludziom, a nie zarabiać na nich pieniądze i cieszyć się, że mają więcej $ od pacjentów 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Komentarz dla tych, ktorzy nie sa tak okrutnie szczesliwi i zadowoleni jak autor chujni, to moze im sie tez troche lzej zrobi na sercu: Miej wyjebane, a bedzie Ci dane.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kasa jest, dom jest, wycieczki są, tylko nie ma komu o tym powiedzieć, prawda? Na szczęście masz internet, lamusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. „Mam też niezły samochód, a obecne wakacje spędziliśmy w Tunezji” – no to faktycznie. Wygrałeś życie. Szacunek i respekt. Wczasy w Tunezji…jjjjaaaaaa. W Tunezji. Macie pojęcie?

    A tak na serio to ktoś mi kiedyś powiedział coś bardzo wartościowego kiedy byłem chłopcem: „trzymaj się z kolegami, ale nie daj się kolegom”.
    Trzeba mieć swoje cele i umieć je realizować, ale zupełnie odciąć się od znajomych to chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. zaczekaj konowale, kiedyś tego pożałujesz

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Pokaż lekarzu, co masz w garażu!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 100%!!! Jebac znajomych i „kumpli”!!! Wiekszosc tylko patrzy jak na kase cie wyruchac i z wieczna zazdroscia, ze Ty cos w zyciu swoja praca osiagneles, a oni przejabali wszystko na trawe i browary. I kto kurwa teraz jest zwyciezca???

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Masz racje i ja tez pierdole przyjaciol i znajomych.Chuja warte. Moja przyjaciolka zrobila mnie w chuja i niech mnie wszyscy w dupe ucaluja. Jak cos potrzebuja- pelno ich. A jak masz klopoty- poszli w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ludzie ale Wy jesteście durni. Miał facet pomysł na życie i go zrealizował. Od znajomych wolę przyjaciół – ludzi na których można polegać, którzy skoczą w ogień jeśli zajdzie taka potrzeba.

    0

    3
    Odpowiedz
  24. Wszystko zależy od naszego zrozumienia czym jest przyjaźń, są ludzie którzy mają nam coś do zaoferowania w tej sferze i rzeczywiście zasługują na to aby takim mianem ich określać a są też tacy zachwaszczeni których możemy nazwać złodziejami czasu a nawet pieniędzy. W doborze przyjaciół trzeba kierować się określonymi pryncypiami i wcale nie trzeba być wybrednym, tylko selektywnym. Nie chcę się tu chwalić swoimi dokonaniami ale też mogę określić mój standard życia jako dość przyzwoity i też dużo podróżuję, często z przyjaciółmi właśnie i wcale nie czuję się przegrany, to raczej kwestia cech osobowościowych i charakteru, ktoś lepiej sobie radzi jako totalny odludek a ktoś odnajduje siebie gdy jest otoczony kręgiem osób na które zawsze może liczyć i których sam nie zawiedzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Trochę żałuję napisania o tej Tunezji, meczu. Naprawdę nie chodziło mi o żadne chwalenie się. Cel napisania był prosty i tylko w dobrych intencjach – chciałem, żeby kilka/kilkanaście osób, którzy narzekają na samotność, małą ilość znajomych i że są nieudacznikami pomyśleli: „Ma dużo racji! Po jaki chuj ja tak się martwię tymi znajomymi i wydaje mi się że jestem zerem. Przecież to nie od nich zależy czy jestem zerem czy nie.” Smutno mi, że tak dużo osób zrozumiało, że jestem jakimś fiutem i chcę się tylko tu pochwalić (to nie o to chodziło) – co mi to da że przed anonimowymi dla mnie ludźmi się czymś pochwalę. Miałem dobre cele, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. goń się cwelu oszuście,

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Nie taka zła ta chujnia… Autor może trochę zbyt infantylnie napisał o tym i tamtym, ale przekaz jest dobry… Ja to w 100% rozumiem. Mam takie samo podejście. Za czasów szkoły średniej momentami czułam się samotna, ale to szybko minęło. Kilku przyjaciół prawdziwych mam, na których mogę liczyć i to wystarcza. Doprawdy są ważniejsze rzeczy niż trzystu super-znajomych którzy szybko o tobie zapominają.. Ale to też kwestia osobowości przecież, nie można wszystkiego tak łatwo podzielić na szufladki, na dobre i złe. Ciężko też wszystko wypośrodkować idealnie. Na dzień dzisiejszy myślę jednak, że wyznaczanie sobie jakiś celów życiowych i KONSEKWENTNE realizowanie i dążenie do nich, to jest coś. Pozdro Autorze.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. 5/5, znajomi przychodzą, odchodzą a spełnione życiowe ambicje zostają na zawsze. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Znajomi są hcuja warci, olewajcie znajomych, 97 procent ludzi podczas spotkania ze znajomymi tylko pije/pali i odpierdala i opowiada o tym co też ostatnio odpierdoliło i ile ostatnio wypiło i spaliło i było grubo, w życiu chyba nie o to chodzi, poczytaj se lepiej książke (dobrą, nie jakiegoś przybłędy wojewuckiego czy nelgara)

    0

    1
    Odpowiedz
  30. dobrze mowisz ,panie doktorku ,ale najsmieszniejsze jest jak wy –tacy bogacze ,zawsze ,ale to zawsze musicie wymieniac ,chwalic sie jakie to samochody nie macie ,gdzie to na wakacje nie jezdzicie –zalosne!!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Chwalisz się czy się żalisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. fajnie dla odmiany przeczytać że komuś się powiodło. Pzdr. Marcin

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Obecnie jestem lekarzem i podcieram sobie tyłek banknotami z wizerunkiem Zygmunta Starego.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziwki i alfonsy

Wrześniowy wieczór. W Akademiku dawno zapowiadana impreza przebierana pod tytułem „dziwki i alfonsy”. Z moją odwieczną kompanką imprezową wybrałyśmy się na bifora do pokoju znajomych. Ona w krótkich szortach, rajstopach i czarnym gorsecie, ja w legginsach w zeberkę, różowym topie bez pleców i kozaczkach na obcasie. Po kilku drinkach ruszyłyśmy na imprezę, zostawiając portfele, telefony i inne przydatne rzeczy łącznie z płaszczami u koleżanki. Impreza była udana, po kilku godzinach czas na powrót, ale koleżanki od pokoju nigdzie nie było. Zasnęła, nie było szans na odzyskanie rzeczy.Moja kompanka została w akademiku a ja postanowiłam się wybrać w drogę do domu. Wrześniowa noc, mój strój nie tylko nie odpowiada ogólnie przyjętym normom społecznym, ale do tego jeszcze cholernie piździ. Muszę przejechać przez pół miasta, nieźle. Spotkałam w drodze na tramwaj jakiegoś niby kumpla, pożyczył mi bluzę i pozwolił wysłać smsa do mamy, że nie wracam na noc. Nie mogłam się pokazać w domu w takim stanie. Ziomek zgodził się mnie przenocować, oczywiście bez żadnych dziwnych akcji. Rano zerwałam się szybko i znowu kolejne upokarzające spojrzenia na drodze, trzęsłam się z zimna i wyglądałam na pierwszą lepszą panienkę łapiącą okazje przy drodze, na skraju lasu. 15 minut szybkiego marszu,dotarłam do domu. Próbuje wejść, nikogo nie ma. Kurwa, serio. Ostatkiem sił wybrałam się na tył domu, już było mi wszystko obojętne. Za domem wynajmuje my jakiejś firmie biuro, weszłam, zapytałam czy mogę skorzystać z telefonu. Zadzwoniłam do taty, przyjechał po 20 minutach, nie powiedział ani słowa. Nigdy więcej. Chujnia i śrut.

48
90
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Dziwki i alfonsy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wzruszyła mnie twoja historia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. przeżyłaś dzień z życia kurwy (pomijając jej pracę), więc szanuj się dziewczyno na przyszłość

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oj tam, oj tam. Matoły nie zrozumiom, średnio rozgarnięci nie zrozumieją, a reszta powie tylko „c’est la vie” albo „róbta co chceta”. Osz kurwa jak mnie wchuj wkurwia wpierdalanie się w cudze życie. Rób dziewczyno jak uważasz (ale uważaj jak robisz :P)

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Tylko w kurwy umiecie się bawić w tych akademikach

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A chuj mnie to boli? Wielka mi chujnia, debil i pewnie do tego słoik z akademika upił się, jak to debil. Nie wiem jak Drodzy Chujowicze (Chujawianie?), ale ja nigdy w życiu nie poszedłbym na imprezę pod tytułem „Dziwki i alfonsy”, bo jest to obraza dla mojej godności osobistej. Coś, czego Ty nie posiadasz, a pukało Cię już pewnie pół uczelni. PAMIĘTAJCIE CHŁOPY, jak kobieta mieszkała w akademiku, to miało ją pół uczelni, a może i miasta. Na Erasmusach nawet konkurują, która zaliczy więcej obcokrajowców.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ech pierdolone studenciaki… Gorzej niż gimbaza. Sracie w gacie przed każdym egzaminem jak nie wiadomo co, po wypiciu jednego piwa żygacie jak koty i szajba wam nieźle odpierdala, po weekendzie torbę pełną zupek od mamusi każdy przywozi bo nawet porządnego obiadu nie potrafi jeden z drugim zrobić. W akademikach syf, kiła i mogiła, jednym słowem dno i wodorosty!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Płynie z tego prosta lekcja – na nast ępną imprezę przebierz się za burdelmamę – czyli żeński odpowiednik alfonsa. One także w życiu wychodzą zdecydowanie lepiej bo nie marzną.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. dorosli kurwa ludzie, a jak dzieci!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. oj tam przynajmniej fajna impreza była. Za 5 lat będziesz siedziała w biurze i myślała, że życie już się skończyło. Ja 10 lat temu też się bawiłam na studiach, a teraz każdy dzień taki sam. Praca – dom.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Hahahah ;* Dziewczyny są zajebiste. Chuj z ludźmi ale ciekawe co twój ojciec pomyślał jeśli nie rozmawialiście o tym ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Bo głupia kobieta jesteś. Nikt szanujący się nie uczestniczy w takich imprezach.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Studenckie ścierwo olewam ciepłym moczem.
    Każda studentka to dziwka,tu nie trzeba robić imprez

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 1. prywatna szkoła
    2. Twoja praca indywidualna z dzieckiem.
    Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz

System edukacji

Niedługo posyłam dziecko do szkoły i mam z tego powodu obawy związane ze sformatowaniem jego umysłu przez system edukacji. System ten zakłada kształtowanie umysłu kwalifikowanego robola, pozbawionego refleksji, krytycznej myśli zdolnej do kwestionowania prawd i świata, zdolnej do poszukiwania. Szkoła w tym kształcie tłumi spontaniczność i chęć szczerego wyrażania własnych myśli,a zwłaszcza umiejętność łączenia faktów pozornie nie łączących się, kreatywności. Zastępuje się je gotowymi „prawdami”, bez możliwości ich negowania, widzenia rzeczy takimi jakimi są. Jest tylko gonitwa za pieniędzmi i karierą, co jest wyznacznikiem powodzenia. Konformizm intelektualny. To system od którego nie ma odwołania, jedyny panujący w naszym kraju (i w większości zachodnich „cywilizacji”) który wszystkie szkoły mają obowiązek realizować. A do tego nie pozostawia czasu na innego rodzaju naukę. Ludzie powinni zdać sobie sprawę, że obecny system edukacji oparty o odtwórcze myślenie, nie rozwija a jedynie formatuje, przystosowuje do życia jak zaprogramowanego robota. Będę niedługo zmuszony oddać państwu moją córkę, by ono ją edukowało w taki XIX wieczny sposób i to jest moja chujnia. Nie wiem czy zdołam uchronić choć szczątkowo jej umysł od zduszenia i zamiany w chodzącego robota nastawionego na „sukces”. Wyżaliłem się w sposób bardzo skrótowy i chyba niejasny dla wielu z Was ale mam nadzieję, że jakoś że zrozumiecie. Chujnia i śrut.

97
69
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "System edukacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie zazdroszczę nauczycielom takich rodziców. Zgłoś się do 3 klasowej i działaj na rzecz klasy twojej córki i na rzecz szkoły. Nie narzekaj tylko próbuj sam zmieniać szkołę. Tylko bez głupich roszczeń. Jak będziesz chciał to podbijesz serce wychowawczyni, a ona w odwecie będzie dbała o swoje dzieciaki. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. NWO. Człowiek jest od małego hodowany po to żeby być trybikiem wielkiej maszyny. Rozmawiaj dużo z dzieciakiem nt co robi w szkole i jeśli coś jest nie tak to zwracaj na to uwagę. Możesz też pomóc jej znaleźć jakieś hobby, jeśli jej się spodoba to zacznie szukać wiedzy po za szkołą i zacznie myśleć samodzielnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dla mnie jasny popieram ale to są czasy interntu i kopiuj wklej i takie tam wszystko co za tym idzie. moja wypowiedz rowniez nosi znamiona obecnych czasów

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zapraszam do mojej szkoły gdzie pracuję jako nauczyciel, języka niemieckiego, geografii, języka angielskiego i wychowania fizycznego. Wszystko o czym piszesz jest u nas zakazane-poza tym szkoła szkołą a najważniejszy będzie i tak dom więc nie martw się na zapas 🙂 Będzie dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Z całym szacunkiem dla twoich przekonań ale tak naprawdę wszyscy jesteśmy konformistami, nawet jeśli się do tego nie przyznajemy, przejmujemy cudze poglądy i identyfikujemy się z nimi uznając je za własne. Nikt nie jest odporny na zewnętrzne ciśnienie i presję społeczną, ty też nie jesteś tu żadnym wyjątkiem i nie założysz babskiej kiecki skoro jesteś facetem ( No chyba że jesteś transwestytą ) ani nie ganiasz z odkrytym kutasem po rynku udając lajkonika, nie przyjdzie ci także do głowy wysrać się w kościele pod figurą świętego Antoniego w czasie mszy a to dlatego że jesteśmy istotami społecznymi w których do głosu dochodzi instynkt stadny, ten odruch był zawsze gwarancją naszego przetrwania w sytuacjach krytycznych i wszyscy mamy głęboko zakorzeniony nawyk naśladowania innych, szkoła jest jedynie wypadkową tego procesu i oprócz suchych wiadomości że dwa plus dwa daje nam przeważnie cztery, tworzymy po raz pierwszy w życiu interpersonalną hierarchię społeczną, to tu po raz pierwszy stajemy się przywódcami, outsiderami, fajnymi kumplami albo dziwolągami którzy mają złudzenia że podążają we własnym kierunku, wszystko zależy od charakteru, inteligencji, umiejętności adaptacyjnych a także okazji jakie stwarza nam środowisko a wolnej woli mamy dokładnie tyle ile kanarek w klatce, czego sam jesteś zresztą modelowym przykładem posyłając dziecko do szkoły pomimo iż budzi ona w tobie tak wielkie obawy.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ale coś ty tu odkrył? Ja wstąpiłem w progi podstawówki w roku 1985 i to formowanie umysłów konformistycznych było identyczne. I takimi mężami i żonami moi rówieśnicy są teraz. I to im pasi. Chcesz innego, to kaształć potomka na włąsną rękę dobierając mu prywatnych nauczycieli.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Uprzedź ją o tym. Powiedz jej jaka jest prawda, aby w przyszłości, gdy trochę podrośnie, rozwinie się intelektualnie i będzie w stanie więcej zrozumieć, chociaż zdawała sobie z tego sprawę i wiedziała, że chodzi do szkoły po to, aby nie było problemów, a prawdziwej mądrości powinna szukać sama. Sam też staraj się spędzać z nią czas i sam ją edukować. Ja kończąc technikum i idąc na studia myślałem, że nauka będzie wyglądać zupełnie inaczej, ale się zawiodłem. Rzuciłem uczelnię, teraz szukam pracy i jednocześnie patrzę za ewentualnymi studiami, ale tym razem traktowałbym je jako „wyrabialnię papierku”, nic więcej.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A co tam. Pierdolić tego pizdowąsa Talesa,Eulera i innego Byczywąsa. Jebać Einsteina i Newtona. Sam zrobię własną fizykę i matematykę, nie będę przecież konformistą i odtwórcą teorii stoworzonych przez jakiegoś cieniasa. Historię też napiszę własną, bo co to za jakieś konformistyczne bzdety. Panie, przestań pan pierdolić. Jest tyle i tyle i tyle materiału „do wtłoczenia do głów”, szkoła mimo wszystko to robi. A wpływ wywiera kultura i społeczeństwo. Takie życie człowieka. Możesz ganiać za małpami w dżungli jak chcesz.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Rozumiem tekst w 100% i nie tylko, że nie będę cię krytykował i pouczał, ale wyrażę tu swój ogromny smutek. Mam 15-letnią córkę i człowiek już nie daje rady z naprawianiem tego syfu, który czynią szkoły, media i całe ogłupiałe społeczeństwo. Ludzie utraciły podstawowe procesy myśleniowe. Mamy społeczeństwo baranów w którym można przeforsować dosłownie wszystko, z wojnami i okrucieństwem wobec innych ludzi, którzy chcą żyć inaczej niż li my. Smutno mi …

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Chroń swoje dziecko od tych jebanych lemingów poświęcaj mu/jej dużo czasu i nie pozwól zatruć umysłu to czym ty się interesujesz rób to przy niej np. ćwiczysz pompki i ona też będzie chciała to robić, jeszcze ja sam nie mam dziecka i mam zaledwie 19 lat a już mam plany jak je wychować hehe

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Święta racja, fajnie, że zauważasz ten problem.Generalnie temat rzeka. Większość ludzi dziś to konformiści i konsumenci. Oni celowo hodują takich intelektualnych przeciętniaków żeby system mógł się utrzymać, a tych co zadają niewygodne pytania nazywa się debilami.Żeby system mógł się utrzymać ludzie muszą być głupi… Jak dziecko podrośnie uświadom je, że w szkole ma się nauczyć solidnych podstaw matematyki,języka i polskiej kultury, resztę musisz zrobić sam. Najważniejsze czyli umiejętność oceny informacji, korzystania z kilku źródeł, krytycznego podejścia do wszystkiego z czym ma styczność musisz to twoja działka.Szkoła tego nie zrobi. Mój ojciec zawsze pytał, jak w szkole idzie mi historia (jego ulubiona), potem brał książkę siadał obok i przewracając strony opowiadał.Mogę powiedzieć, że dużym procencie to mnie ukształtowało. Dodatkowo osobiście nienawidziłem szkoły i dlatego jakoś nie dałem się „sformatować”, mimo, że skończyłem studia. Kiedyś chociaż szkoła wypuszczała człowieka z dobrymi umiejętnościami, teraz i to pada.Zresztą,historia jest świetnym przykładem jak chcą wychować nowe pokolenia. Wiedzą, że obecne polityka bezpośrednio wynika z historii, czasem nawet nie tej najnowszej, i po co mają dzieciaki kojarzyć, że dziś Francja i GB, które nas olały w II WŚ i Niemcy, które zrównały naszą stolicę z ziemią, są naszymi przyjaciółmi w ramach UE. Ktoś chce z nas zrobić naród robotników podatnych na medialną papkę, naród którego „elitą intelektualną” mają być równie ogłupieni pracownicy zagranicznych korporacji przekonani, że zarabiając o te kilka tysi więcej są lepsi niż tamci(dopiero jak ktoś zacznie pracować za granicą w oddziale takiej korporacji zaczyna łapać, że za tę samą robotę w Polsce dostawał 4 razy mniej) . Kiedyś żeby poprawić sprzedaż produktów zaczęto je planowo postarzać, teraz już nie muszą tego robić. Wystarczy wmówić, że nowy tel jest modny, lepszy i już rzesza głąbów wychowanych w konformizmie kupuje nowy chociaż stary jest w 100% sprawny. Nosz kurwa mać czujecie to?
    Jako pointa niech posłuży ciekawostka, że długi roman, gdy był ministrem edukacji, posyłał swoje dzieci do prywatnej szkoły. Ludzie pierdolcie ten system!!
    Peace.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jako nauczyciel dałam 5 gwiazdek za chujnię, aczkolwiek zamiast pierdolić to mógłbyś sam to swoje dziecko edukować i wychowywać tak żeby samodzielnie myślało… ale to trudne prawda, lepiej pierdolić tu na forum jaka to chujnia, że nikt inny za Ciebie tego nie zrobi…jak uczeń gotowy to i mistrz się znajdzie…ja już wymiotuję licealistami, którzy nic sami kurwa nie potrafią zrobić, nie wiem, nie potrafię, nie rozumiem, nie chce mi się, nie zrobiłem, bo nie wiedziałem jak, ja pierdolę, ja bym się wstydziła tak powiedzieć, że nie zrobiłam, bo nie wiedziałam jak, zero samodzielnego myślenia, zero zero zero, kompletne zero, ale czy to wina szkoły? ja osobiście chodziłam do najgorszych szkół w moim mieście, a jakoś samodzielnie myślałam i myślę nadal, nie żyję tak, jak wszyscy dookoła, szukam nowych dróg, zmierzam tam, gdzie nikt jeszcze nie dotarł…to chyba takie pocieszenie…jak dziecko ma być trybikiem w systemie to będzie nim bez względu na szkołę…jak jest wybitne to takie pozostanie, tak, jak ja!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Moje dziecko dostało się do najlepszego liceum szkoły w mieście – jednego z najlepszych w Polsce. Nie cieszy mnie to – raczej martwi. Zamiast się rozwijać zakuwa i nie ma czasu na nic poza zakuwaniem. Ten brak czasu przeraża mnie najbardziej. Wstaje pierwsza, spać idzie ostatnia. Tłumaczenie trudniejszych zagadnień z fizyki i matematyki i tak spada na mnie – od czego tam są nauczyciele? Niestety jest to przy okazji okres buntu i prawdy objawione prze ojca mają mniejszą wagę niż to co słyszy się w szkole czy na ulicy.
    Smuci mnie ta sytuacja. I z jednym się tylko nie zgodzę. Szkoła nie przygotowuje do życia jak robota – szkoła wcale nie przygotowuje.

    0

    0
    Odpowiedz