Pan Bóg poskąpił mi wszystkiego

Dziwna chujnia, ale tak się ostatnio zastanawiam że tak właśnie to wszystko wygląda. Wiadomo ludzie mają gorzej, ja tam ze zdrowiem też tak sobie, ale nogi i ręce mam, w sumie jestem tak jak każdy inny człowiek, ale właśnie to tak nie do końca.
Wkurza mnie to że niby jestem wykształcony itd ale nie mam pojęcia o różnych rzeczach które robi się na bieżąco czy w domu czy w samochodzie, wiadomo nie chodzi o jakieś zaawansowane rzeczy no ale wymiana klocków hamulcowych w samochodzie czy na przykład jakiejś rury w zlewie która jest zapchana to dla mnie problem, nigdy się tego nie tykam. Każdy powie: wszystkiego się można nauczyć. No tak ale w moim przypadku to nie działa, po prostu jak się na czymś nie znam to tego nie dotykam. Tyle że jak wiadomo czy to w domu czy w samochodzie, co chwile coś się psuje, jedyne wyjście jakie mam to muszę komuś to zlecać oczywiście nie za darmo. I to mnie najbardziej wkurza bo ktoś inny to potrafi, i bierze za to pieniądze, a ja nie potrafię i muszę za wszystko płacić.
Ktoś powie że no tak ale tak się nie da bo jakby człowiek był samowystarczalny to by nawet chleb sam w domu robił, tyle że w moim przypadku to jedyne na czym się znam to komputery, ale to też nie jest jakaś wiedza zaawansowana której nie da się nauczyć.
No i niestety ten brak jakichkolwiek umiejętności powoduje że jestem w czarnej dupie i ciężko mi czasem z tym się pogodzić. Tak wiem , ale inni mają gorzej.

47
87

Komentarze do "Pan Bóg poskąpił mi wszystkiego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja pierdole stary tylko skakać z kamieniem u nogi, hurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To się kurwa uczyć, mieć jakieś hobby (np. samochody), a nie zbijacie bąki na necie, a najwięcej krzyczycie, że nic nie umiecie! Myślisz, że człowiek się rodzi z wiedzą jak naprawić samochód? Można mieć jakieś predyspozycje np. do języka, do liczenia, ale to też są umiejętności, które trzeba szlifować.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo planem usraela kiedy wchodził do polski w 89 było uczynienie z polaczków debili zdolnych jedynie do niewolnictwa i tyrania na ich tłuste dupska,dlatego zniszczyli polski program nauczania czyniąc z niego jaką tanią mongolską parodie,więc nie ma się czemu dziwić że nic nie umiesz

    1

    0
    Odpowiedz
  5. czytaj książki Marka Kotońskiego

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kiedyś podchodziłem do tego tak samo ale od kiedy zacząłem zarabiać prawdziwe pieniądze to szkoda mi każdej chwili na takie rzeczy ponieważ w tym czasie jestem w stanie więcej zarobić nic zapłacę fachowcowi. Tak więc po prostu nie opłaca mi się pierdolić z takimi rzeczami samemu. Ale jeżeli siedzisz z dupą w domu bez zajęcia to rzeczywiście chujnia jeżeli jeszcze musisz płacić za przepchanie zlewu. Ale tak to jest jak się ma dwie lewe ręce.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. hehe, zaraz ci mesiu dojebje żebyś na taśmę do niech szedł robić. 3 stówy w łapę i do zakładu łódzkiego. Zjebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bóg ci nie poskąpił,bo on nie istnieje. To sztuczny twór stworzony przez czarnych,aby ciemny lud trzymać w strachu i sępić kasę.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Bóg to kobieta.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. ale chleb można robić samemu w domu

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Felicità, Mesio upity leży pobity… / la felicita, Mesio na plaży jaja se smaży… / la felicita, Mesio na moście grzebie w zaroście… / la felicita, feliiiiicitaaaaa.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Polski Związek Esperantystów – Zarząd Główny
    Adres:
    Polski Związek Esperantystów
    ul. Andersa 37/59a
    00-159 Warszawa
    Polska
    Adres poczty elektronicznej:
    estraro@esperanto.pl
    Numer telefonu:
    +48 222 700 400
    Przewodniczący:
    Arek
    Sekretarz:
    fiskot
    Skarbnik:
    knabineto

    0

    0
    Odpowiedz
  13. I to Cię tak martwi ?! Uwierz mi nie jesteś jedyny który nie potrafi wymienić żarówki! A jeśli naprawdę jest to dla Ciebie taki duży ból dupy to zacznij od najprostszych rzeczy i te skomplikowane zostaw fachowcowi od tego oni są!!! Niestety wszystkiego sam nie zrobisz ! A ci co mówią że znają się na wszystkim to tak naprawdę nie znają się na niczym. Pooglądaj sobie program usterka !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Autorze, nie jest tak zle, zeby nie moglo byc jeszcze gorzej. Ale trzeba byc optymista. Ja radze Ci zaczac jednak uczyc sie jezyka esperanto. w klubach esperantystow jest wiele ciekawych, otwartych na swiat i ludzi osob. Znajdziesz tam napewno bratnie dusze i bedzie Ci lepiej na tym wcale nienajlepszym ze swiatow. Ale po co sie gnebic? Skontaktuj sie z Zarzadem Glownym Esperantystow w Warszawie. Tam uzyskasz wszelkie istotne informacje. Zycze Ci powodzenia i optymizmu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. O esperanto

    [Flaga] Esperanto jest najbardziej popularnym językiem planowym. Proponowany jako język pomocniczy na całym świecie. Został zaproponowany przez dra Ludwika Zamenhofa w 1887 r. Projekt tego języka został wydany w formie książki (tzw. Unua Libro), która zawierała 16 reguł gramatyczno-słowotwórczych, startowy zestaw słów (niecały 1000) oraz przykłady tłumaczeń (m.in. modlitwy Ojcze Nasz) i poezji napisanej przez Zamenhofa.

    Język esperanto zyskał tak wielką popularność z kilku powodów. Po pierwsze reguły słowotwórcze są bardzo intuicyjne, co umożliwia bardzo łatwe domyślenie się znaczenia wcześniej nieznanych słów, czy też w drugą stronę tj. samodzielne utworzenie poprawnego słowa. Po drugie słowa w języku zostały wybrane z międzynarodowego słownictwa tak by w naturalny sposób większości kojarzyły się z właściwym znaczeniem: np. domo – dom, hundo – pies, homo – człowiek, telefono – telefon, libro – książka itp. Po trzecie reguły gramatyczne są pewną generalizacją naturalnych reguł w większości języków, dzięki czemu każdy może realizować swój sposób wyrażania myśli a jednocześnie być cały czas zrozumiałym dla odbiorcy. Po czwarte autor projektu zrzekł się praw autorskich do esperanta, co nie było regułą przy innych językach planowych, i oddał swoje dzieło społeczności międzynarodowej, która do tej pory rozwija język.
    Symbole esperanta

    Esperantyści zjednoczeni we wspólnym ruchu wypracowali kilka symboli esperanta. Pierwszym poważnym i do tej pory używanym symbolem jest flaga. Kolor zielony flagi oznacza nadzieję. Biały pokój. Na fladze znajduje się także pięcioramienna gwiazda oznaczająca pięć zamieszkałych kontynentów (ameryki liczone jako jeden). Flaga została przyjęta jako oficjalna dla ruchu na pierwszym światowym kongresie w Boulogne-sur-Mer w 1905 r. Sam symbol zielonej pięcioramiennej gwiazdy jest również używany osobno.

    Drugim bardzo popularnym symbolem jest tzw. symbol jubileuszy. Symbol ten składa się z dwóch liter E, jednej pisanej w alfabecie łacińskim drugi w cyrylicy. A całość przypomina nieco ziemię.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Esperanto dla wszystkich (podręcznik)

    Na szczęście już dzisiaj nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to jest esperanto. Wszyscy wiemy, ze jest to język międzynarodowy. Cudowny zresztą. Łatwy, jak żaden inny na świecie. Dosłownie sam wchodzi do głowy bez względu na wiek, kolor skóry i owłosienia. Przekonamy się o tym po kilku (naprawdę już po kilku!) dniach nauki, gdy niespodziewanie dla siebie samych napiszemy bardzo zręczny i miły list do przyjaciela esperantysty z drugiego końca świata.

    Skąd się ten najmodniejszy, najłatwiejszy i, jak twierdzą znawcy, najładniejszy język wziął?

    W odróżnieniu od języków narodowych, które miliony ludzi tworzyły przez całe wieki, esperanto stworzone zostało przez jednego człowieka w ciągu kilkunastu lat. Człowiek ten, to warszawski lekarz, Ludwik Zamenhof, żyjący w latach 1859 – 1917, wielki marzyciel, pragnący zjednoczenia ludzkości w duchu przyjaźni i pokoju.

    Dziś, gdy międzynarodowe konferencje, festiwale, zjazdy i najrozmaitsze zloty stanowią jedną z form wzajemnego poznawania się narodów i współpracy w licznych dziedzinach, gdy pędzą po świecie różne „Pociągi przyjaźni”, a wycieczki „za siedem mórz i siedem gór” są coraz przystępniejsze, znajomość jakiegś jednego języka, który ułatwiałby porozumienie się przedstawicielom różnych narodów, stała się ludzkości szczególnie niezbędna.

    Nic też dziwnego, że esperanto, język sztucznie stworzony, z natury rzeczy neutralny, nie stanowiący dziedzictwa i własności żadnej grupy ludzkiej, nie mający ambicji wypierania języków narodowych, lecz zadowalający się rolą języka pomocniczego, najbardziej się do tego nadaje.

    W pierwszym okresie swego istnienia, przypadającym na lata dziewięćdziesiąte XIX wieku, miało esperanto licznych wrogów. Uważane było nawet za niechybny znak zbliżającego się końca świata, który (ten koniec!) nastąpić miał z całą pewnością w roku 1900.

    I dziś jeszcze trafiają się ludzie, którzy uważają, ze esperanto jest utopią i nieszkodliwym dziwactwem. Ale są to zaśniedzieli mędrcy, nieodrodni potomkowie tych, co kiedyś utopią i wariactwem nazywali dążenie człowieka do latania w powietrzu, nie mówiąc już o podróżach w kosmos.

    Kończąc to „wprowadzenie” witam najserdeczniej nie tylko tych z Państwa, którzy na adres redakcji „Nowej Wsi”, „Filipinki” i „Żołnierza Polskiego” bombardowali mnie listami z prośbą o podręcznik, ale także i tych, którzy z książką niniejszą zetknęli się przypadkowo. Wszystkich, którzy przerobią podane tu 32 lekcje, zapewniam, że będą mogli nie tylko po esperancku mówić, ale nawet śpiewać i korespondować z całym światem.

    Maria Niemirow

    Info od redakcji: Podręcznik nie jest nowy (m.in dlatego możemy go opublikować na stronie), więc we wprowadzeniu znajdują się informacje, które były aktualne w czasach jego jego pierwszego wydania. Natomiast sama zawartość podręcznika nic nie straciła na aktualnośc

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tępa pizda z ciebie, zrób może jeszcze parę doktoratów w wiązaniu sznuruwek lub w sztuce starożytnej grecji, wtedy wszystko będzie dobrze i dasz rade przepchać kibel jak się zatka. Generacja pokemon niestety ma dwie lewe ręce, dwie lewe nogi, i tylko pół mózgu, nawet doktorat w sraniu raczej nie pomoże w przetkaniu kibla. Płacz i płać patałachu.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tak naprawdę to jest Ci wygodnie tak jak jest no i jesteś zbyt leniwy by podjąć się wysiłku nauki albo zwyczajnie wolisz przepierniczać czas na czymś miłym np. graniu w gry komputerowe, prawda? 🙂 @7 – w sensie tych z Afryki?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Poczytaj Autorze tych kilka ponizszych, madrych zdan, moze Ci sie troche humor polepszy, moze zrozumiesz, ze jeszcze z Toba nie jest tak zle, a wielu ma nawet w zwiazkach o wiele wieksza chujnie niz Ty.
    Jest tylko jeden sposób na satysfakcję w życiu, szczęście i spokój, ale jest on krańcowo różny od tego, co nam wszystkim wmawiają poprzez książki, filmy, opowieści rodzinne już od dziecka. Dlatego ludzie młodzi i w średnim wieku reagują agresywnie gdy o nim wspominam, ponieważ jeszcze wierzą, że uda im się osiągnąć szczęście według podanych przez społeczeństwo sposobów – i tak jak nie udało się ich dziadom, rodzicom, tak tradycyjnie nie uda się im, oraz ich dzieciom. Gdy przestają już wierzyć, pozostaje gorycz i nienawiść, oraz panika na samą myśl, że inni dowiedzą się że w życiu im się nie ułożyło – grają więc szczęście. I na takich przerażonych opinią rodziny i sąsiadów aktorach, bazuje cała nasza pewność, że szczęście w związku jest możliwe. Nie, nie jest.

    Związek to układ biznesowy oszukanych wizją spełnienia, dążących ku fatamorganie szczęścia dwojga ludzi, mający na celu spłodzenie i wychowanie potomstwa – natura zakłada rozmnażanie, a nasze szczęście jej nie interesuje, wręcz przeciwnie – człowiek w pełni szczęśliwy, nie ma już za wiele motywacji do rozmnażania się, rozwijania technologii, bo i po co ma gdzieś gonić? Siły natury dążą natomiast do rozmnażania, rozwoju technologicznego, by życie miało jak największą szansę na przetrwanie. Ludzie wchodzą w związki, zwabieni trelami obietnicy szczęścia, które wkroczy w ich życie wraz z dziećmi – i czasami faktycznie tak jest, ale bardzo rzadko. Szkoda że niewielu rozumie, że im większe zadowolenie z niebożąt, tym większy o nie lęk. Im więcej zadowolenia z czegoś bądź kogoś, co może zniknąć w jednej chwili, tym więcej rozłożonego na raty przerażenia, zjadającego człowieka dzień po dniu, latami. Bo i kto Ci zagwaruntuje, że za chwilę nie zginiesz w aucie, albo na ulicy, gdy ktoś w Ciebie wjedzie? Nie odpowiadasz za swoje życie, a co dopiero za cudze. I nie chodzi o to by wypatrywać niebezpieczeństw, ale zdać sobie sprawę z prostych zależności psychologicznych. Nawet jeśli są to rzadkie przypadki – to jednak są, istnieją, ktoś w tych wypadkach codziennie umiera a my dzięki mediom o tym wiemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Na pewno jest coś, na czym znasz się lepiej od innych, w czym się kształciłeś i tego się trzymaj. Jak ktoś jest specjalistą od wszystkiego, to tak naprawdę nic porządnie nie potrafi. To, że do konkretnej roboty potrzebujesz mechanika, ślusarza, hydraulika czy malarza nie jest niczym złym – innym razem oni wynajmą Ciebie do pracy, którą ty potrafisz wykonać a oni nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. do @2 tu autor: No nie zgadzam się bo jednak uważam że do każdej rzeczy trzeba mieć „dryg” i to według mnie jest kwestia genów, tego się nie przeskoczy. Jak ktoś do czegoś nie ma drygu to choćby uczył się i 100 lat to nic mu to nie da, a inny który ma do tego dryg opanuje w 2 lata wszystko. Takie to jest niesprawiedliwe. Często same chęci i ciężka praca nie wystarcza bo inna osoba bez ciężkiej pracy ogarnie dany temat dużo szybciej bez żadnej męki bo ma do tego predyspozycje.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zostań gejem i znajdź sobie bogatego męża emeryta niech wszystko robi za ciebie. Od czasu do czasu oczywiście będziesz musiał go solidnie wydymać, żeby uczucie między wami nie wygasło, no ale to jest wkalkulowane w cenę sponsoringu. Tylko pamiętaj fagasie!, wal bez gumy i lej do środka

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ad 16 na chuj wklejasz te swoje wypociny? Taki referat napisałeś? I po skończeniu takich studiow, gdzie pierdoliłeś bez sensu będziesz kwiczał że roboty nie możesz znaleźć?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Poskąpił wszystkiego powiadasz? No ale mimo braku wszystkiego dziure w dupie masz? Więc możesz zostać gejem i pierdolić się w dupalka z własnym ojcem

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Tu autor. Widać że większość ludzi w komentarzach to ludzie niezbyt mądrzy.
    Co do komentarzy, mimo że gówno umiem nie jestem gejem i choćbym nie miał co jeść to nie pójdę w sponsoring.
    Co do nauki to niestety wybrałem kierunek humanistyczny i przez to jestem w czarnej dupie bo nic poza tym nie potrafię. Miałem iść na informatykę, a wybrałem kierunek luzacki, teraz tego żałuje, ale czasu się nie cofnie.
    I nie użalam się nad sobą ale chciałem tylko zwrócić uwagę że życie nie jest takie kolorowe jak się większości wydaje.
    Nie każdy rodzi się biznesmenem/mechanikiem/informatykiem

    0

    0
    Odpowiedz
  26. To usrael chce ci wmówić że się do niczego nie nadajesz bo on potrzebuje takich niewolników jak ty żeby tyrali na ich banki i korporacje

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Autorze drogi. Wszyscy ci mówią, że jesteś idiotą a w najlepszym razie leniem a ty się nie zgadzasz. Skoro się nie zgadzasz to nie pierdol kolejnych głupot że geny i że się nie przeskoczy bo mnie jasny szlag zaraz trafi tylko wypierdalaj z Chujni bo nie masz żadnego problemu tylko szukasz akceptacji. Przytul się do mamusi, ona cię pogłaszcze, zapewni że jesteś wyjątkowy i da kasę na sobotę wieczór. Życie cię, kurwa naprostuje szybciej niż myślisz. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @20 W sensie wszystkich,a zwłaszcza Polaków.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ucz się nie narzekaj. Porady w internecie do niemal wszystkiego znajdziesz. Chuj Ci w dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. odpieprzcie sie ode mnie, 0k? bo bedzie niedobrze.

    0

    0
    Odpowiedz