Ostatnio wkurzają mnie takie odzywki. Na przykład kolega nie dosłyszał, co ja mówiłem i powiedział „Co?”, a ja na to „Gówno”. I jeszcze bym się nie wkurzył, jakby tutaj się zakończyło, ale on na to „Masz na ryju!”. Śmieszne strasznie, po prostu szczyt dowcipu. Inna wkurwiająca odzywka dotyczy słowa „kurwa”. Upuściłem pióro, to mówię „Kurwa!”, a kolega na to „Co, matkę wołasz?”. Ha, ha, ha. Śmieszne w chuj. W ogóle co to za pomysł, żeby coś dodawać? To moje pióro, moja sprawa i mój wulgaryzm. Po co się odzywałeś, co? Chujnia i śrut.
31
62

Klucz odpowiedzi: 1) -a ty na piździe! 2) -nie, twoją siorę.
Tępy kołek z ciebie, że nie potrafisz odpyskować takim młotkom. Poćwicz albo zacznij się uczyć i zmień środowisko.
Śrut masz w dupie…hahaha!
Sam prowokujesz, jeżeli kolega nie usłyszał to po co wyjeżdżasz mu z tym ”gównem” a póżniej narzekasz, że używają głupich odzywek wobec ciebie.