Kurwa jestem potrzebny im jak chcą coś zrobić, czegoś potrzebują albo nie wiedzą inaczej nawet nie raczą odpisać na pierdolonym fb jak ich na imprezę zapraszam.W sumie to już się do tego przyzwyczaiłem że oprócz jednego prawdziwego „przyjaciela” nie mam nikogo kto by się interesował co umnie be zinteresownie. Od dzisiaj jak ktoś będzie czegoś chciał to nie wiem, nie umiem. Pewnie się okaże że już nikt nie będzie ze mną gadał ale trudno lepsza szczerość niż grać teatrzyk całe życie.
65
28

Kiepska chujnia. Idź poskarż się mamie, że nikt Cię nie kocha… życie kolego.
hehe jakbym czytał o sobie poza kilkoma osobami o których złego słowa powiedzieć nie moge to pozostała reszta nawet by nie zauważyła jakbym umarł
Do2. Uważaj, bo te kilka osób którym ufasz też prawdopodobnie zrobią cię w uja.
Tak, tak. Ile razy stawiałem sobie takie postanowienie, że ktoś coś będzie chciał i ile razy tego nie zrobiłem, bo coś tam. A to że, chodzi do jednej szkoły, a to że z mojego miasta czy dzielnicy i narobi mi kłopotów. Im bardziej się odizolujesz od toksycznych znajomości tym lepiej. Nie kończ spraw wykładając tym kurwom, co i jak oraz ich stosunek do Ciebie, bo i tak niczego to nie zmieni, a może zaszkodzi. Sprawa jest prosta, zmień numery, usuń konto na Facebooku, załóż nowe, zerwij kontakt, nie po chamsku, ale wyparuj z ich świata. Daj swoje nowe namiary(telefon, konto FB, maile, Skype, GG) tym, którzy na nie zasługują. To szybsza metoda niż blokowanie ich na czacie FB, czy blokowanie ich numerów, inaczej będziesz się czuł z tym źle, a oni zaraz zaczną mieć sztuczne pretensje, gdy nie dasz im tego czego chcą. Im mniejsze miasto lub wieś lub znajomości z pracy lub szkoły, tym trudniej będzie Ci raz na zawsze olać emocjonalnych i czasowych sępów, ale warto, naprawdę. Polecam poczytać książki o asertywności, ale też nauczyć się chamskich, podłych zagrywek, aby stosować atak i obronę jednocześnie. Dopóki się dajesz, dopóty będziesz narażony na takie zagrywki. Pozdrawiam, bo kiedyś byłem w o wiele gorszych „znajomościach”, ale wychodzę z tego syfu. Powodzenia.
Ha! Wiesz, jak się nazywa takich ludzi jak Ty? Wycieraczka. Skąd to wiem? Bo sama się tak czuję. Ludzie meldują się, kiedy coś potrzebują albo mają kłopot. Wycierają buty z gówna i idą dalej.