Łomot naśladujący muzykę

Dzisiaj jak to zwykle w godzinach 10-13 boty z pokoju wyżej zapuściły swój wspaniały jazgot (bo muzyką tego nie nazwę) i zechciały podzielić się nim z połową bloku. Tylko za jakie grzechy ja muszę tego codziennie wysłuchiwać?! Jeszcze kilka dni a będę znać na pamięć kolejność tego shitu, bo oczywiście puszczają codziennie to samo. Ja rozumiem, że każdy sobie coś tam lubi innego słuchać, ale do cholery: dlaczego tak głośno! melepety niedosłyszące. Dzisiaj zaczęli o 10, tradycyjnie, a ja na mega kacu, łeb mnie napieprza a tu dodatkowa atrakcja: moje uszy gwałci jakiś syf z mordoru. pozdrawiam wszystkich oprócz tych debili z góry.

23
46

Komentarze do "Łomot naśladujący muzykę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miałem to samo, tylko pode mną. Dostali opierdol i się ogarnęli (opierdol konkretny, a nie prośbę o łaskawe przyciszenie ich umcyk umcyk). Oczywiście są to studenci wynajmujący mieszkanie. Pierdolonego końskiego śmiechu jednak nie zblokuje do dziś.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. kurwa mam to samo, prawie co dzień pojeby z góry słuchają od rana jakiejś indiańskiej muzyki z fletami i okrzykami…jestem na maks wkurwiona ale nie pozostaje mi nic innego jak ich po prostu zagłuszyć swoją muzyką.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale głupia pipka z Ciebie hehe, wolę indyjską muzykę od vivy czy mtv na full.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Też tak miałam. Noc w noc nade mną ktoś puszczał na cały regulator jakieś kurwa hity bravo. Pożyczyłam od kumpla kolumny, takie fest, znalazłam najbardziej przewalony deth-black-satanic-mhrok-metalowy i pierdolnęłam na full głośność. Od tej pory puszczają ciszej.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. po 1 nie indyjska, bo takiej to i ja słucham patafianie, po 2 nie viva i po 3 nie pipko

    0

    0
    Odpowiedz