Jakiś czas temu zostałem zaproszony, przez kumpla, jako osoba towarzysząca na osiemnastke jego znajomego z liceum. Z kumplem się znam już 4 lata, znam jego rodziców, byłem u niego w domu parę razy. Problem polega na tym, że jego stary 1:1 kopia Gordona Ramsey’a uważa, że jak zamykamy za sobą drzwi (z kumplem, nie ze starym), to robimy dzikie seksy i nic tylko opierdalamy sobie pęta nawzajem. Mimo, że podczas mojej znajomości z kumplem on miał 2 dziewczyny, to za każdym razem, jak przekraczałem próg ich domu, to myśleli, że będziemy się homoseksualizować. Osiemnasta za pare dni, a ja otrzymuje wiadomość, że nie będę mógł się nażreć i napić za darmo, bo Gordon Ramsay stwierdził, iż to ,,zbyt pedalskie” iść z kolegą i on na to nie pozwoli.
Niby śmieszne, ale teraz wiem, że jego rodzice widzą w nas tylko królów homoslesualnej rozpusty… Co z perspektywy kumpla, który z nimi żyje musi być dość bolesne
Pedaliada na osiemnastce
2026-05-15 22:360
0
