Zajebisty długi weekend!

Już drugi tydzień będę leżał w szpitalu na sali sam i nawet się nie mam do kogo odezwać. A dziewczyna, w której jestem zakochany właśnie mi napisała, że zerwała z chłopakiem i nadal coś do niego czuje. I weź się tu kurwa wylecz.

49
66

Praca w fabryce

3 tygodnie temu zacząłem nową pracę na produkcji, po dziś dzień żałuję, ale chodzę… jak długo, nie wiem. Chcę to rzucić i jak najszybciej znaleźć co innego, nie jestem ułomkiem, ale praca po 11 godzin i zostawanie po pracy godzinę dłużej żeby wywiązać się ze wszystkich obowiązków, za co nie zostanie zapłacone mnie wykańcza. Dostaję ciągle zmiany popołudniowo-nocne, nie potrafię spać, chodzę przemęczony, a najgorszym faktem dla mnie jest to, że nie mam możliwości się nawet widzieć z narzeczoną, z którą jeszcze nie mieszkam, przez ostatnie 2 tygodnie widzieliśmy się 3 razy po kilka godzin i boję się, że będzie to zmierzać w złym kierunku. Mam rachunki do opłacania i nie mogę sobie pozwolić od tak na rzucenie :(. Rozsyłam cv, ale nawet nie wiem kiedy znajdę czas na ewentualne rozmowy, w pracy telefonu nie mogę przy sobie mieć, a poza tym i tak nie ma prawie zasięgu :/. Na całe 11 godzin mam aż 15 minut przerwy i nie wiem czy mam wtedy zacząć coś jeść czy co… 3 nowych zrezygnowało po 1- dniu. Zapomniałem już jak smakuje piwo, bo nie mam czasu wyjść z chłopakami, bo każdą wolną chwilę staram się poświęcić swojej połówce. Po prostu załamka.

99
54

Brak odpowiedzi, brak nowych wiadomości

Irytuje mnie brak odpowiedzi, i to tak fest. Z pewną osobą, z którą nawiązałem bliższy kontakt, chcąc się jeszcze lepiej poznać, napisałem wiadomość tu i ówdzie, lecz skrzynka odbiorcza milczy. Nosz kurwa, nie robię tego pierwszy raz… odpowiedzi bywały przeróżne jak i sprawy do załatwienia – zawsze jednak ktoś znalazł czas, żeby odpisać. Albo wiadomość przepełniona ekstazą z racji samego napisania + wyrażenie chęci na np. spotkanie, albo zwykła zlewka, doskonale to rozumiem, przecież nie raz zlewam ludzi i nie rzadziej sam jestem zlewany, no ale nic mnie tak nie wkurwia, jak brak odpowiedzi. Brak który wypełnia mnie czymś pomiędzy zażenowaniem a podkurwieniem, gdy osoba o której cały czas myślę nie ma chwili żeby napisać TAK lub NIE… przynajmniej facebook ma bardzo dobrą opcję, która pokazuje czy odbiorca przeczytał wiadomość, wtedy przynajmniej nie robię sobie nadziei. Mogło by jeszcze pisać *wyświetlono XX:XX, odbiorca ma wyjebane*.

45
58

Jebane komputery

Wszystko mnie boli! Jebane martwe żelastwa. Ciągle coś , bąd za błędem, formaty nie pomagają! Rozumiem, że jedno ścierwo jest shitem, ale nie żeby 3 bite chujowe gówna podrząd były aż tak zjebane! MAM dosyć tego, łeb mi pęka.

32
85

Samotnia ciąg dalszy

Nie tak dawno podzieliłem się z wami swoimi obawami o jakość mojego zdrowia psychicznego. Obawy te nabyłem po kilku latach mieszkania w samotni. Jeden problem to brak tolerancji dla wiecznie drących ryja kretynów z włączonym radiem nadającym 3 piosenki na okrągło. Kolejny problem to brak fajnej kobiety. Ktoś napisał że nie ma fajnych kobiet. Pewnie kobiety mogą powiedzieć to samo o nas facetach. Myślę że życie jest jak bateryjka, co to z jednego końca ma plus a z drugiego minus. Jednak kiedy człowiek znajdzie się dokładnie po środku, to wtedy jest dopiero chujnia bo chociaż można taki stan nazwać równowagą, to przecież choćby czasami potrzebne jest jakieś dobre pierdolnięcie choćby napięciem z bateryjki. Tak żeby zaniemówić na przykład na widok fajnej kobietki. Która by dołożyła swoje dźwięki do tych mnie otaczających. Fajnie by było usłyszeć szum prysznica wiedząc że to nie ja go odkręciłem, albo iść do sklepu żeby kupić coś nie tylko SOBIE, albo patrzeć na przedziwne niewieście rytuały związane z nakładaniem kremu na noc, kremu na dzień, kremu pod oczy, kremu nawilżającego, Kremu ujędrniającego, Kremu z formułą Norweską i tego przeciw celulitowi, maseczki, podkładu, kreseczki, cienia, szmineczki, błyszczyka…. co tam jeszcze potrzebne… Qrde nie wiem. No dobrze bo się rozmarzyłem i samotnia mi się psuje. Idę spać bo jutro do pracy i znowu trzeba będzie tolerować tego debila, co swoją wiecznie gadającą jadaczką i zjebanym radiem, będzie mordował ciszę. Pozdrówka i dziękuję za komentarze. CDN

80
65

Liczba Eulera

Wkurwia mnie JEBANA liczba e, która zawsze musi się wpierdolić tam gdzie nie jest proszona i NI CHUJ jej nie wygonisz. Mam nadzieję, że zmieściłem się w limicie przekleństw. Pozdrawiam Eulera.

46
68

Przepisz kod z obrazka……

Ludzie za to odpowiedzialni – Proszę Was, róbcie to trochę bardziej tak, żeby dało się to odczytywać… Wiem, wiem mam idiotyczne problemy itp. itd. Tak się jednak składa, że tych prawdziwych mam zdecydowanie za wiele i przez to SŁOŃSKI CHUJ mnie strzela, jak muszę się PIERDOLIĆ 20 minut z rejestracją na forum, bo jakiś kretyn pomyślał, że użytkownicy lubią jebane zgadywanki. 9? Nie, musi być G. Też nie? Przecież wielkość znaków nie ma znaczenia, przynajmniej tak piszą. No to nie i chuj! Widocznie jestem botem i nie umiem przepisać kodu. Dzięki, nie wiedziałem. Może po prostu jestem ślepy i głupi, z przyjemnością przyjmę konstruktywną zjebę, ale nic nie działa mi tak na nerwy, nawet te pieprzone reklamy przed filmikami (Idioci – na prawdę myślą, że ktoś to ogląda nawet jak nie da się pominąć?). Już mi lepiej. Pozdro.

103
80

Zjeżdżalnia

Wkurza mnie to, że lubię zjeżdżalnie, na dmuchane jestem już za duży, a w Aquaparku jest drogo.

71
77

Halloween

Po co to święto? Jaki to ma sens? Rok ma 365 dni i w każdy z tych dni cmentarze są otwarte. W każdej chwili można pójść na groby bliskich, posprzątać, złożyć kwiaty, zapalić znicze, powspominać itd. w zależności od indywidualnych praktyk. Czy to jest jakaś różnica czy odwiedzi się grób bliskiej osoby 1 listopada czy w inny dowolny dzień roku? Po co ten mus? Z racjonalnego punktu widzenia to bezsens. Ale wiadomo, że umysły ludzi są zmanipulowane, zniewolone a pusta tradycja to rzecz święta. Pomijam fakt, że dla zmarłej osoby to żadna różnica ile razy odwiedzimy jej grób bo i tak nie jest niczego świadoma. Oczywiście powinno się z czystej przyzwoitości co jakiś czas posprzątać, ale co poza tym? znicze? kwiaty? to takie sztuczne uczczenie pamięci wymuszone świętem samym w sobie, „bo wszyscy tak robią więc groby mojej rodziny nie mogą być gorzej przyozdobione”. Człowieka za życia należy szanować a gdy odejdzie mieć go głęboko w sercu. Coroczne pokazówki na cmentarzu i zastawianie grobów „symbolami pamięci” niczego nie zmienią ani niczego nie wniosą. Ale to tak na marginesie. Do czego zmierzam. Gdyby tego święta nie było, byłoby mniej wypadków, pijanych kierowców, korków na drogach, incydentów z hienami itd. Po prostu na czas tego długiego weekendu panuje totalny chaos organizacyjny. Ludzie szaleją, odwala im palma. Dla mnie to święto nadaje się do wykreślenia w pierwszej kolejności. I gówno mnie obchodzą opinie odmóżdżonego elektoratu, który potrafi tylko rzucać pomyjami, bo ktoś naruszył świętość ich tradycji o której nawet nie mają pojęcia.

66
95