Nie mam jak się wyprowadzić

Chujnia, mam już 27 lat na karku, nie stać mnie na wyjazd, pierdoleni starzy nie chcą mi pomóc, żyję na jebanym zadupiu gdzie nie ma żadnej nawet najgłupszej pracy. Kiedy ktoś wzywa mnie na rozmowę te ciule mówią, że ta praca nie dla mnie, a ja chcę pracować nawet w najgłupszej robocie by mieć trochę grosza. Nie każdy chce żyć na jebanej wiosce gdzie tylko wali się konia, modli co niedziela i ora pierdolone pole! Mam wyższe ambicje, chce mieszkać w większym mieście, a te skąpe ciule powinni mi pomagać i mnie gonić, a nie sabotować wysiłki! Śrut i chuj

36
64
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Nie mam jak się wyprowadzić"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie samym chlebem człowiek żyje. No, ale jak postanowiłeś zostać bogaczem, to co innego. Podpierdol starym z portfela na bilet do Warszawy, daj ogłoszenie – poznam miłą panią z własnym M, podpisz się „jurny i lubieżny” – ona cię przenocuję, ty ją porządnie zerżniesz a po paru dniach znajdziesz dodatkowe zlecenia u jej niewyżytych i niezaspokojonych koleżanek. Gigolo to bardzo fajna sprawa, duży zarobek z przyjemnością. Gorzej jak trafisz na rozpadające się, geriatryczne próchno. Ale dasz radę, zagryziesz zęby i przyładujesz bereciarę. W końcu, czego się nie robi dla kasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Staraj sie odkładać każdy grosz, zamiast na piwo czy wódkę to odkładaj na kursy czy szkolenia (wiem, że to dziwnie zabrzmiało).
    Sam mam 23 lata i mimo, że mieszkam w dużym mieście to też nie jest zbyt kolorowo…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Szczere wyrazy współczucia :/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przestań liczyć na starych bo oni tak już dużo dla ciebie zrobili, teraz ty pokaż na co cie stać. Inni twoi rówieśnicy mogą pomarzyć o jakiejkolwiek pomocy ze strony rodziny. Jeśli masz ambicje to już dawno temu powinieneś coś osiągnąć, jednak na razie brak ci jakichkolwiek sukcesów, dziwne nie? Natomiast sabotowanie wysiłków przez twoich rodziców to idealna lekcja życia dla ciebie, albo sobie poradzisz w tym świecie sam albo zginiesz i będziesz zerem

    0

    0
    Odpowiedz
  6. O G A R N I J S I Ę

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiem że powinienem już osiągnąć co nie co ale czy to moja wina że urodziłem się i wychowałem w zagłębiu bezrobocia jaką jest śląska prowincja?Nigdy nie chcieli mi pomóc w starcie w większym mieście gdzie jest JAKAKOLWIEK praca, dawali mi kasę na beznadziejne studia po których tak tylko dymam do UP co miesiąc podbić listę ( historia magister)ta kasa byłaby lepiej spożytkowana gdyby byłą wydana na wynajem mieszkania o którym o ni nawet nie chcieli słyszeć! To jest chore większosć normalnych rodziców gono swoje bachory z domu by spierdalały i sie usamodzielniały a u mnie na odwrót – to jakaś paranoja,juz sie ze mnie niektórzy śmieją i nie dziwie się,stary pierdziel obsrany siedzi z rodzicami tylko kuźwa te wapna nie chcą mi pozwolić wyjechać (tzn pożyczyć sianko bo potrzebuje na start jakieś 700 zł – 1000 zł wiem nie jest to mało ale to i tak minimum wiem ze ich stać choć bogaczami nie jesteśmy)śrut i chuj

    0

    1
    Odpowiedz
  8. niedobrze się poczułem po przeczytaniu twoich żali. Jak chcesz się wynieś, gadasz jakbyś miał 18 lat a nie 27.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. w końcu znajdziesz dobrze płatną robotę i zrealizujesz swoje plany trzeba tylko przeczekać kryzys

    0

    0
    Odpowiedz
  10. przeczekać kryzys… u nas jest kryzys od 40 lat…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Odpierdol się od nas darmozjadzie,leniu pieprzony dupe bierz w troki i wypiżdzaj do miasta roboty szukać a nie tylko piwo pod sklepem chlejesz.
    Rodzice

    0

    0
    Odpowiedz
  12. jeśli starzy nie dali Ci dziś na piwo, to już wiedz, że coś się dzieje. Słabe osobniki powinny ginąć!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. powiem Ci, że za tekst 'pierdoleni starzy’ to życzę Ci żebyś zgnił w tej małej mieścinie i do końca życia walił konia i orał pole. pozdrawiam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. zgadzam się z 12;)

    0

    0
    Odpowiedz

Przykra sprawa

Bardzo lubię jeździć konno, uprawiam ten sport od 9 roku życia. Teraz mam lat dwadzieścia i nie wiedzieć czemu, od pewnego czasu czuję ciągłe, nieprzyjemne swędzenie w okolicach odbytu… Bardzo mi to przeszkadza np. podczas kłusa, a już w ogóle nie mogę się skupić na kontrolowaniu konia podczas cwału, ponieważ jedną ręką steruje moim rumakiem a drugą drapię się po dupie, próbując zaradzić irytującemu swędzeniu. Próbowałem już wymyślić jakiś patent – przyczepiałem papier ścierny do siodła i podczas kłusa ocierałem odbytem o siodło, co rzeczywiście pomagało, natomiast miało to też swoje wady! Kiedy tak po dziennym treningu wracałem do domu i zmieniałem bieliznę, miałem całe majtki ubrudzone moją kupą właśnie w tej części! Na początku tego nie zauważałem i dawałem je do prania, natomiast mama ostatnio mi powiedziała, że takich obsranych to ona prać nie będzie ;/ Było mi wtedy strasznie wstyd, więc zacząłem te majtki już nawet nie samemu prać (bo nie dało się tego odczyścić), a po prostu udawałem, że idę gdzieś na spacer i w jakichś łąkach zdejmowałem brudne gacie i je podpalałem zapałkami, żeby nikt nigdy ich nie znalazł. Pomóżcie mi, znacie jakieś preparaty, albo sposoby na usunięcie swędzenia w okolicach odbytu? Nie mogę ciągle palić swoich majtek, bo w końcu nie będę miał żadnych, a treningi mam trzy razy w tygodniu, czyli trzy pary idą do spalenia! To dla mnie bardzo przykra sprawa i sam fakt, że podzieliłem się tym z Wami – chujowiczami, jest już na prawdę dla mnie wielkim osiągnięciem. Chujnia i śrut w okolicach odbytu.

49
58
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Przykra sprawa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O kurwa, dawno się tak nie uśmiałem. Ten patent z papierem ściernym po prostu mnie zagotował. Włóż sobie w dupę sprzęgło od żuka. Tylko nie za głęboko, bo w podniebienie będzie uwierać. Pomaga na 100%.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. chyba jednak lepiej będzie się skontaktować z jakimś lekarzem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Spierdalaj niedorozwoju. Najlepiej niekomentować podobnych bredni. Przestaną osły w końcu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. co tu dużo mówić – lekarz i do badania kału i wymazu. Nie masz się czego wstydzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja pierdykam, chłopie, kto dał ci taką głupią fantazję. Palenie gaci w krzakach … kurna, takiego trollerstwa jeszcze żaden portal chyba nie zna. Jesteś arcy-bajarzem-pierdołą.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. po 1- myj dupę po każdym sraniu, po 2- myj dupę po każdym sraniu i zmieniaj często bieliznę, po 3 – możliwe, że złapałeś grzyba w dupie, a bez odpowiednich farmaceutyków tylko pogorszysz swój stan, więc musisz udać się do lekarza, to nie wstyd tym świństwem możesz zarazić się nawet od papieru toaletowego, po 4 – myj dupę, zmieniaj gacie i idź do lekarza !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ogol się tam. Prawdopodobnie włosy się zakrzywiają i kłują często tak jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może masz owsiki, obejrzyj gówno, czy nie wiją się tam robaczki…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Brązowy Troll kontynuuje ataki:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Bakterie. Srałeś w publicznym kiblu, kupa zrobiła chlup i ochlapało Ci odbyt. Poza tym jak się dobrze dupę podetrze to nie ma brązowych śladów!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Człowieku, idź do lekarza?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Marcin to Ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A nie mieszkasz przypadkiem od jakiegoś czasu ze współlokatorem, który przygląda ci się często, krępującym i natrętnym spojrzeniem? Dobrze sypiasz po nocach? Trzymasz stolec?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Do lekarza kolego, sam zdecyduj jakiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hm, co, że tak powiem, za gówniany wpis 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. zamiast się wstydzić i drapać po tyłku lepiej udaj się do lekarza rodzinnego, on ci coś doradzi lub skieruje na konkretne badania, możesz też spróbować zmienić papier toaletowy na bardziej delikatny

    0

    0
    Odpowiedz
  18. O żesz ty trollu w dupę jebany.Najpierw śmierdzące kanapy,teraz obsrane majtki.Masz jakąś obsesję na tle gówna?To takie zboczenie,chyba nieuleczalne,ale spróbuj u psychiatry,jakieś leki ci da ,albo zaleci ci psychoterapię.Próbuj,bo kiedyś udusisz się tym gównem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. może to hemoroidy, tak jak ktoś napisał, myj tyłek, często zmieniaj bieliznę, używaj delikatnego papieru, możesz zastosować jakąś maść na hemoroidy, a przede wszystkim UDAJ SIĘ DO LEKARZA, to żaden wstyd:)

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Przejebane musisz mieć trollu w zatłoczonym tramwaju, skoro srasz jak Ci się coś o dupę otrze. Może zabieraj jakieś meble na treningi ?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @17 – jakiś czas temu był wpis o kolekcjonowaniu fekaliów w butelkach. Zapewne tego samego zjeba. Gówniana wyobraźnia i posrane pomysły biorą się z okresu niemowlęctwa. Nasz kolega był rzadko przewijany i całymi godzinami leżał i ryczał wymazany po uszy własnym gównem. I tak mu zostało po dziś dzień.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Chciałbym tylko zaznaczyć, że nie ja popełniłem wpisy na temat jebiących kanap i zbierania gówien w butelkach, mój problem jest poważny i potraktujcie go serio. Z góry dziękuję – autor.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @21 – jesteś mięczak. Włóż sobie gruboziarnisty papier ścierny (20-stka) w gacie – taki Always ze skrzydełkami dla twardzieli. Rozwiązanie to będzie dużo wydajniejsze niż przyklejanie go na siodle. Po 100 metrach kłusa szybko zatęsknisz za poprzednim swędzeniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. lecz się ja pierd co to jest

    0

    0
    Odpowiedz

Kochani rodzice

A więc tak. Od kilku już lat widziałam, że ojciec zdradza moją matkę z jakąś odmóżdżonym 20 lat od niego młodszym plastykiem. Jednak nie chciałam martwić zchorowanej matki z którą i tak rzadko kiedy rozmawiałam i nie chciałam zjebać sobie do końca relacji z ojczulkiem. Jednak, gdy zauważyłam, że zaczął przyprowadzać ją do domu stwierdziłam, że chujni stało się za dość i postanowiłam uświadomić naiwną mamuśkę pod warunkiem, że nigdy mu nie powie, że to ode mnie się tego dowiedziała. Po tym jak już oświeciłam jak jest w jej mniemaniu „idealnym małżeństwie” zaczęła odstawiać jakieś dzikie spazmy, no ale obiecała, że coś z tym zrobi i obiecała, że nigdy nie wygada. Jak się można domyśleć już na drugi dzień ojciec wiedział o wszystkim, sprzedał mamuśce jakieś słodkie kłamstewka, ona mu oczywiście uwierzyła i znów jest super szczęśliwa. Wszystko wróciło do normy z relacjami między nami (nie rozmawiamy), a dodatkowo mam turbo combo gnębe od ojca, który daje mi do zrozumienia, że nie ma już córki. Chujnia.

46
39
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Kochani rodzice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To raczej Ty powinnaś dać ojcu do zrozumienia, że nie ma córki, chyba że jesteś od nich zależna, to w sumie chuja możesz.. Bezczelnie przyprowadzał wywłokę do domu (bardzo z resztą inteligentnie), więc świadomie czy nie – sam Cie sprowokował. Spytaj co zrobiłby na Twoim miejscu. Jeśli nie rozumie, że musiałaś podjąć niesamowicie trudną decyzję, nie zasługuje na taką inteligentną i odważną córkę. Jeżeli szczera próba nawiązania kontaktu nic dobrego by nie przyniosła, to starałbym się zacisnąć zęby, nie „wtrącać” się więcej i próbować jakoś z nimi żyć, do czasu aż nie byłbym na swoim. Na pewno ich kochasz i na pewno nie mają racji, jeżeli myślą że problem dotyczy tylko ich, ale do rodziców ciężko tak NA PRAWDĘ dotrzeć bo oni z założenia ZAWSZE wiedzą wszystko lepiej… Nie przejmuj się tym za bardzo i staraj się skoncentrować na sobie. Nie warto rujnować sobie samopoczucia sprawami, na które nie ma się wpływu. Pozdrawiam!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po 1, nie zaczynamy zdania od „a więc” !!!!!!!!!!!
    po 2, rzeczywiście chujnia. Chciałaś dobrze, ale jak zwykle- wyszła dupa. Pamiętaj, że jak ktoś jest kłamcą, to prędzej czy później wyjdzie prawda na jaw. Ja od 2 lat mam taką zasadę- nie wpierdalam się nigdy w związek , nawet jeżeli widzę jawną zdradę. Zostaw to w piz du, nie Twój cyrk ani nie Twoje małpy. Matka jest, wybacz mi bardzo proszę, ale naiwna i głupia, a ojcu to chyba pasuje. Mogłabyś być przebiegła i wredna i mu porobić jakieś ciekawe zdjęcia, ale po co Ci to?
    Po 3, to on się jeszcze obraża na Ciebie tak? No w sumie nie dziwota, jak go z dupy do mamuśki wystarzelałaś. Ale nie waż się nawet go za to przepraszać! Bo to chore by było! Zagraj w jego karty- jego taktyką- pokaż jakim zerem kłamliwym jest dla Ciebie, olewaj go. Zależy Ci na opinii kogoś, kto kłamie w żywe oczy? To znaczy, że jesteś taka sama! Jeżeli nie jesteś, to udowodnij to samej sobie. Żyj w zgodzie z zasadami i prawdą, a ojcu powinnaś cisnąć przy każdej okazji za to jakim jest chujem.
    po 4, Nie bierz do głowy tego. Dbaj o to, żeby Twój związek w przyszłości był inny. Dokładnie odwrotny niż Twojego ojca i matki.
    po 5, możesz przyjąć inną taktykę, równie dobrą. Zagraj dobrą córunie- zapytaj taty dlaczego to robi, jak już mu jaja zmiękną. Najlepiej miej na niego haka, poszantażuj go trochę- nie ma lepszej zabawy z takim, uwierz mi. Może to podłe, ale cóż, on równiez jest podły zarówno dla matki jak i dla Ciebie. Nie żałuj go, bo wyczuje to i wykorzysta.

    Skąd to wiem, bo przeżyłam kiedyś taki burdel w związku mojej siostry. Dużo z tego wyniosłam, nauczyłam się na własnych błedach. Podpowiadam Ci to, co warto zrobić. Najlepiej jednak w ogóle zostaw to w piz du i realizuj 4 pierwsze punkty- wyjdziesz na tym najlepiej:) Matuli nie zmienisz tak łatwo, ona pewnie zawsze będzie głupiutka, łatwowierna- dużo pracy by Cię kosztowała praca nad nią. Ale to też można zrobić, nie będę się tu rozpisywać jak bo to złożony proces i tutaj trzeba byłoby pogadać. Napewno potrzebowałabyś konkretnych dowodów na ojca i tyle. Zalezy od Ciebie- czy jesteś wredną i mściwą suką, czy mądrą i stonowaną młodą kobietą:). I to i to jest dobre , najlepiej być tym i tym po trochu. Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  4. A chuj Cie to obchodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kobieta, w większości to najbardziej naiwne stworzenie na świecie. Pojecie racjonalności, zdrowego rozsądku, instynktu samozachowawczego jest dla niej obce. Facet to wie i bez skrupułów to wykorzystuje. Taki los 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No widzisz, musiałaś się przekonać na własnej skórze, że takich rzeczy się nie robi. Nie mówi się innej osobie, że partner ją zdradza. Nawet jeśli to prawda, to w większości wypadków zdradzana osoba nie uwierzy, ba, zacznie bronić partnera, dopóki sama się nie przekona o oszustwie. Cóż, kiepsko to rozegrałaś ale życzę powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A moim zdaniem dobrze zrobiłaś. Postawiłaś sprawę jasno, jak ją zaczął sprowadzać do domu. ja to bym jeszcze ojcu na twoim miejscu powiedział, że skurwiel z niego i jak nie umie się zachować to huj mu w łeb. I w dupie z nim 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niech spierdalają. Oboje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nigdy nikomu nie ufaj, pierdolą zawsze między sobą! zawsze!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zdobądź dowód. Najlepiej zrób zdjęcie, podłóż dyktafon, cokolwiek.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jak masz możliwość to spierdalaj daleko. Jesteś dobrą córką i jedyną odpowiedzialną w waszej rodzinie. Matka chce żyć w kłamstwie, bo tak jej wygodniej. O ojcu sie nie wypowiem, bo takich ludzi to bym tylko za jaja wieszała na wysokim drzewie!

    0

    0
    Odpowiedz

Życie przecieka mi między palcami

Szlag mnie trafia! Przesiedzę całe swoje marne życie w domu. Już czuję, że przecieka mi między palcami. Nie robię nic konkretnego, ani satysfakcjonującego, ani wkurzającego. Jestem bezrobotna, wysyłam i składam CV i nikt się nie odzywa Jestem po kilku kursach i co?! Jajco! Nie wyobrażałam sobie tego, że najlepsze lata mojej młodości właśnie tak spędzę. Beznadzieja ;/

45
52
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Życie przecieka mi między palcami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja pierdylę… Jakbym prawie czytał własne myśli. W tej konkretnej chwili. Jak bym chciał pójść na jakąś imprezę to nikt mnie nie zaprosi nigdzie a samemu to kicha. Mi też przecieka przez palce.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pozdrawiam,mam tak samo ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Współczuję Ci… ja mam pracę i też chujnia z grzybnią… firma się sypie i sam nie wiem czy nie zostanę zaraz z ręką w nocniku…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Łap pracę jakąkolwiek (telemarketing, hipermarket, sprzedawca) i idź na studia zaoczne. Jak jesteś z pipidówy to jedź do dużego miasta i wynajmij mieszkanie z kimś znajomym najlepiej. Dupkę ciężko ruszyć, ale jak przetrwasz początki to zobaczysz, że będzie lepiej.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Idz na studia, a jak nie to jedź za granicę. A jak nie, to wymyśl pantent na biznes, a jak nie to ogarnij siebie- zacznij chodzić na siłownie, malować się, ładnie czesać- wyślij swoje zdjęcie do agencji modelek, jeżeli masz figurę i ładną twarz; a jak nie masz, to ją wypracuj. A jak nie, to zrób inne kursy, a jak nie to zacznij wiersze pisać, piosenki śpiewać, uczyć się języków, szukaj dupy w mózgu jak ci się nudzi. Jest tyle możliwości, ja nie rozumiem jak można nie wiedzieć, co zrobić z własnym życiem, dziewczyno! Tobie sie kurwa po prostu nie chce, spójrz prawdzie w oczy. Spotkaj się ze znajomymi, popytaj, podnieś swoją samoocenę, zadbaj o siebie, polub siebie! Zdobądź coś w życiu, a nie przesiedzisz jak kura domowa w garach i skarpetach męża.Wcale nie masz marnego życia, tylko brakuje ci wiary w siebie, we własne możliwości, masz kompleksy, które Ciebie ogarniczają. Nie muszę Cię znać, żeby to wiedzieć, tak po prostu jest. Nawet jezeli jesteś ze swojego wyglądu zadowolona, to kompleks może siedzieć gdzies w Twojej głowie na płaszczyźniee charakteru. To nie wokół jest problem, tylko w Tobie jest problem, czas sie wziąć kurwa w garść i się zdecydować. Wysyłanie CV to gówno, które robi każdy z nas, i wysyłaniem CV nie robisz nic nadzwyczajnego. Usiądź, weź się w garść i zrób coś ze sobą zamiast pierdolić jak to życie ci przecieka przez palce. Przecieka z Twojej winy. Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Są takie portale, gdzie możesz wstawić swoje ogłoszenie o swojej chęci do pracy. Na pewno jeśli się wykażesz, to osiągniesz wiele. Musisz jednak się bardzo starać, bo nie każdej kobiecie taka praca wychodzi. roksa.pl – tam zamieść swoje ogłoszenie, z pewnością ktoś się odezwie.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mam to samo. 21 lat na karku, od dwóch siedze w domu, w lecie jeszcze jako tako – roboty sezonowej sie przyłapie, ale przychodzi zima, to strzelić sobie tylko w łeb. Rano nie chce się czasem obudzić bo wiem, że nic konkretnego mnie nie czeka. Nie mam kasy żeby gdzieś pojechać, zorganizować sobie hobby a takowe jeszcze posiadam. Nie mam grosza, żeby wyjść gdzieś z laską i zalać samochód. Nawet zamierzam się z nią rozstać, bo po chuj jej ktoś bez perspektyw? Sam o swoją dupe zadbać nie potrafię, więc o kogoś tym bardziej. Chyba tylko chlać mi zostanie. Trzymaj sie chujowiczko.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Praca pracą, ale jeśli Ci się nudzi, to chętnie popieszczę Twoją cipcię 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Weź się ogarnij, rusz dupę w troki i przestań jęczeć. Co za żenada i to już kolejna. Rzeczywiście beznadzieja. Śrut i chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie Ty jedna tak masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba się strasznie starać aby mieć pracę. Może wymyśl jakiś nowy nieznany na świecie sposób zarabiania. Żartuję! Szukaj, aż znajdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jak jesteś brzydka, to zrób sobie operacje plastyczną. Oczywiście musisz wiedzie, co i jak 😉 Jak jesteś blada, to idź na solkę i koniecznie zajmij się jakimś sportem: fitness lub bieganie. Pamiętaj, że w zdrowym ciele jest zdrowy duch. No i oczywiście zacznij się ładnie i szykownie ubierać, co nie oznacza drogich ciuchów. Teraz podaje numer konta na które wyślesz należność za poradę życiową…lol A na poważnie, to weź zewrzyj poślady i ogarnij się głupia dupo 🙂

    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  14. pierdol nic nie rób

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Bo niestety trzeba się było uczyć czegoś pożytecznego. A jak nie to zapiredalanko za 1500 albo bezrobocie. Witamy w Polsce.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. @8 ja pierdolę, właśnie przeszła mi depresja bezrobotnego, dzięki =)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To może dla odmiany umówisz się z nieznajomym na kawę? Jak by nie było to mała odskocznia od rzeczywistości to jest 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Też tam mam…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. rzuć tę chujnię spakuj się wyjedź do znajomych za granicę uważaj tylko żebyś do burdelu nie trafiła…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mi już przeciekło życie teraz będzie tylko gorzej

    0

    0
    Odpowiedz
  21. mam tak samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. 6lat minęło 😀 i psu w dupę, nic się nie zmieniło.

    0

    0
    Odpowiedz

Jak zabić własne ego?

Pytam poważnie. Jak zabić ten wewnętrzny głos, który pierdoli mi wszystkie plany, zabiera chęć działania, ciągle tylko powstrzymuje i komplikuje życie. Nawet w najprostszych sprawach zasieje ziarno wątpliwości i tak siedzę 1-2h zastanawiając się czy aby dobrze zrobię wybierając A zamiast B. Spotkałem dziś znajomą, na której przyjazd czekałem długo, ona zresztą też. Widziałem jej zmieszanie kiedy przywitałem się zwykłym „cześć” i wróciłem do siebie. Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Nie potrafię się zmienić, bo ten wewnętrzny głos zawsze postawi na swoim. Jak się uwolnić od tej chujni?

36
53
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jak zabić własne ego?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. też tak mam

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Paweł Ty już tak masz i się nie zmienisz. A co do tej znajomej to się zastanów.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Według zen i wielu mistyków ego może być usunięte poprzez obserwacje myśli i emocji, które pojawiają się w polu świadomości. Walczenie z myślami powoduje narastający konflikt i pomieszanie. Obserwacja sprawia, że umysł się wycisza, wyłania się czysta świadomość i wtedy działanie jest intuicyjne a umysł staje się jasny, spokojny i skuteczny.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Pogodzić się z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak Mateusz!!! @3 dzięki za taką odpowiedź. tylko kiedy ten umysł będzie czysty może jakaś terapia…

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Chcesz zmienić świat – zacznij od siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. podobno na drodze do oświecenia robi się gorzej, ego walczy jeszcze o byt a potem juz słodka nirwana. przeczekaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ciesz się ,ze ten głos nie każe ci zabijać ludzi i zakopywać zwłok w lesie.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. myślenie jest chujowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ignoruj myśli i tyle…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. M. Kacprzyk …?!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Idź do psychologa, porozmawiaj z lekarzem, bo to pewnie depresja jest…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Uuu, stary… Jeżeli w twojej głowie są głosy, które Cię kontrolują, to chyba twoje miejsce jest w pokoju bez klamek… Lepiej niech Cię odwiozą teraz, kiedy owe głosy ograniczają się do drobnych chujni, bo już wkrótce każą Ci porywać małe dziewczynki i ruchać je w jelita… Mówię Ci, tak to się właśnie kończy!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Rozumem ze już to sam przeszedłeś i masz sporo doświadczenia ?

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Zabijając ego, ignorujac go rodzisz kolejna walke
    Nie masz go zabijac,niszczyc ignorowac – POKOCHAJ Je
    Ego jest cześcia Ciebie jak i kazdego z nas
    Usilujac je stlamsic tylko nadasz mu sile.W wielu ksiazkach jest napisane ze „milosc jest odpowiedzia na wszystkie pytania” – i tu jest tak samo

    1

    1
    Odpowiedz

Mój chłopak sklapciał

Jak w temacie. Mój facet nigdzie nie chce wychodzić. Totalny domator. Dodam, że jest informatykiem (28 lat) wiec może ten typ tak ma. Ja mam ochotę wychodzić co weekend. Nie musi to być koniecznie impreza, może być zwykły spacer, kino itp. itd. Ale nie potrafię siedzieć w domu! Dla mnie to strata czasu. Po co siedzieć w domu skoro można zrobić całe mnóstwo fajnych rzeczy. Nie pisać mi proszę, bym wychodziła z innymi ludźmi, bo jasne mogę. Ale chcę żeby to mój facet był dla mnie towarzystwem, bo po to on jest. Wiem, że będę musiała zakończyć ten związek, bo niestety nie wytrzymam siedzieć w domu w weekendy, ale mi z drugiej strony jest cholernie żal, bo poza tym to fajny facet – i w tym tkwi sedno mojej chujni 🙁

31
68
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Mój chłopak sklapciał"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. TO Z NIM POGADAJ!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie kochasz go.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. chcesz go zostawić tylko dlatego bo nie wychodzi z tobą w weekendy… kobiety powaliło cię czy jak!?

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Co ty dziewczynko mówisz, a poco ci te weekendy można iść na pizze itd a nie na jakiś melanż. Myślę że więcej jak 17 lat to Ty nie masz i dla tego taka nie rozgarnięta … I coś mi się zdaje że ten twój facet dobrze Ci nie dogodził i potrzebujesz takiego fest sexu… pozdrawiam Mather fucker

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dlaczego zaraz oceniasz i jedziesz po tej dziewczynie. Sluchaj, Twoj chłopak jest po prostu introwertykiem i musiałby zmuszać się do trybu życia, który dla ciebie jest naturalny. Jesteś ekstrawertyczka wiec związek z introwertykoem to ciężka próba. Łatwiej juz dogadać się facetowi ekstrawertykowi z introwertyk zjawiska niż na odwrót.Taka prawda…

      1

      1
      Odpowiedz
  6. Założę się że sama nie wiesz gdzie chcesz wyjść, on nic nie proponuje ty strzelasz focha, a on zaczyna zajmować się własnymi sprawami i masz chujnie na własne życzenie!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A to twój mąż? Jak tak to zazwyczaj po ślubie rygory się rozluźniają. Pomóż mu się zmienić, bądź ostra albo zaakceptuj go.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja się z całą resztą nie zgodzę. Masz rację, facet się już raczej nie zmieni. Miałam to samo z moim byłym. Na początku elegancko, później co raz gorzej.Przychodził do mnie i albo grał na kompie, albo oglądał kablówkę, tłumacząc się, że nie ma siły nigdzie wychodzić (a dodam, że nie pracował i nawet szkołę olewał momentami, bo mu się nie chciało chodzić ;)). Kończ to, póki jest okazja, w pewnym momencie może się mu coś na chwilę odwidzieć, zobaczysz w tym jakąś nadzieję i będziesz w tym chorym związku trwać. Pozdrawiam i powodzenia życzę 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  9. możesz wychodzić z innymi. A tak w ogóle to ile ty masz lat??

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pizda jesteś! Po co wychodzić i obcować z hołotą jak można siedzieć w domu i w swoim towarzystwie robić mnóstwo fantastycznych rzeczy?

    3

    4
    Odpowiedz
  11. A to nie potrafisz z nim rozmawiać?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „Po co siedzieć w domu skoro można zrobić całe mnóstwo fajnych rzeczy”?
    Np. jakich?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Gang-bang ty durniu.

      0

      2
      Odpowiedz
  13. Do #3–> przeszkadza mi że nie wychodzi ze mną w weekendy. W tygodniu też nie, ale to jestem w stanie zrozumieć. Ale jeśli zsumuje się zwykłe dni i weekend to wychodzi na to że nigdy nie wychodzimy. Zależało mi na podkreśleniu tych weekendów bo wtedy zazwyczaj się widzimy.
    #4 i 8 –> ktoś tu chyba nie umie czytać ze zrozumieniem heh…
    Autorka

    2

    0
    Odpowiedz
  14. tu 8emka. Specjalnie to napisałem!! Po drugie nigdzie nie napisałaś ile TY MASZ LAT! do komentarza 11: można sobie naprzykład nawzajem robić dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. 1. Zanim się zdecydowałaś na ten związek to wiedziałaś chyba, jakie ma pasje i pracę Twój Facet?
    2. Jeżeli wybiera komputer zamiast Ciebie i Twoich wyjść to może się z Tobą nudzi?
    3. Umiecie szczerze rozmawiać ze sobą?
    4. ZWIĄZEK TO KOMPROMIS. Ty chcesz ciągle łazić, On chce siedzieć w domu. Zróbcie tak: Jedno wyjście na spacer co drugi dzień, ale w weekend siedzicie w domu. Bo odnoszę dziwne wrażenie, że Ty go zagnębiłaś ciągłym naciskaniem na wyjścia.
    5. I jeszcze raz: Umiecie szczerze rozmawiać ze sobą?
    Pozdro, plitea

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mam ten sam problem ale od drugiej strony! Moja dziewczyna – nazwijmy ją dla niepoznaki Sylwia, nie pracuje, śpi w godzinach 4-14, chce aby to facet o wszystkim decydował ale absolutnie nic się jej nie podoba! Ja chodzę regularnie na squash i basen i codziennie motocykl, ona konie, puby i koncerty. W sobotę wstanie o 13, szykuje się do 16 na 17 gdzieś dojedziemy i ma pretensje że cały dzień straciła i „nic” razem nie zrobiliśmy.
    Oczywiście wszystko poprzedzone atakiem histerii, awanturą o jakąś pierdołę i godzinnym zastanawianiem gdzie ona ma ochotę wyjść i w co się tam ubrać, bo przecież te buty nie pasują do tego paska w kurtce.
    Rada dla ciebie – dowiedz się co ON lubi robić w wolnym czasie, i przestań mu zawracać dupę ciągłym zrób mi coś jeść, przynieś mi pić, pomasuj mi paluszki u stóp…, a może chłopak znajdzie czas na to żeby gdzieś wyjść.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Gadanie nic tu nie zmieni, gadaliśmy setki razy….
    Ech Tomek, Tomek…straciłam już nadzieję :/

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Też bym pierdolca dostał w domu. Cóż.Podróżuj sama, albo ze mną, tylko, że mam żone.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. większość facetów już tak ma. mają babkę to olewają, nie mają to się starają. też tak kiedyś miałam-na szczęscie już nie mam

    1

    0
    Odpowiedz
  20. olej gościa

    0

    0
    Odpowiedz
  21. rozpierdul mu komputer na łbie i powiedz itsoprajs

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Kobiety to się ciągle dopierdalają do tego wychodzenia – jak się gdzieś wyjdzie to i tak następnego dnia pierdolenie ze nigdzie nie wychodzimy a kto słyszał o spacerach w zimę jak pizga to się siedzi w domu

    0

    0
    Odpowiedz
  23. nie bredź. wiesz ile kobiecych fanaberii muszą znosic faceci. a ty marudzisz ze nie wychodzicie. a moze koleś chce odpocząc po całym tyg pracy. co wy baby macie z tym wychodzeniem to ja nie wiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ja pierdole, mialem taką laskę. Randka polega na tym że siedzimy u niej w domu. Wynudzilem sie jak mops.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Sama jesteś sobie winna, jestem programistą i miałem taką dziewczynę, która nie miała własnych zainteresowań, jak ktoś nie ma bogatego wnętrza to musi na zewnątrz…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Chciałabym takiego faceta

    1

    0
    Odpowiedz

Logo PZPN

Pomijając aktualnie gorący temat z koszulkami, to karwa z dalszej odległości, gdy widać tylko czerwone linie to te logo wygląda jak pies z podniesionym do góry ogonem. Gdy jest zdjęcie piłkarza w koszulce to nie widzę pzpnowskiego orzełka tylko jebanego psa merdającego ogonem!

23
48
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Logo PZPN"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuj wie co gorsze pies czy pzpn. Jesteśmy z wami Włosi.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Faktycznie, z daleka patrząc, to te czerwone kreski układają się w psiaka. Kompletne zeszmacenie polskiej piłki nożnej. Reprezentacja nie dosyć, że przegrywa, to jeszcze zawodnicy są chodzącymi bilbordami.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Bo to jest Polski Związek Piłki Kopanej.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. W pizdu! WIadomo do chuja, że piłka zeszła na psy! Wiec o co kurwa chodzi.. To jedyny przypadek, gdy PZPN strzela w 10tke…

    0

    1
    Odpowiedz

Google

Dlaczego, jak wpisuję do googli słowo „chujnia” albo inne, potocznie uznane za obelżywe to google nie podpowiadają? I jak się tu dokształcać i poszerzać horyzonty? Chyba stosują tam filozofię, że jak czegoś nie widać to tego nie ma. Przecież odpowiednio postawiona „kurwa” ma swój urok. O chujni nie wspominając.

26
51
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Google"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po pierwsze, masz kretyńskie problemy. Po drugie, masz idiotyczne problemy, a po trzecie, horyzonty możesz sobie poszerzyć na Słowniku Miejskiego Slangu. <-- możesz wpisać w Google. Mam nadzieję że dasz sobie radę jak nie podpowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pisz jaśniej. A ja mam chujnię mini: widziałam ładnego chłopca, ale go nie znam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ładny chłopiec to jak brzydka dziewczyna, pamiętaj o tym.
    Do #1 każdy ma swoją chujnię i nie tobie oceniac która dobra, która zła. Np ty jesteś prymitem, ale mi to lata.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. #3 – Właśnie widzę, tak Ci to lata że aż musiałeś zabrać głos. I oczywiście, że mogę oceniać chujnie – jak chce i jakie chce. Ty oczywiście możesz oceniać moje komentarze. Wg Ciebie jestem prymitywem – w porządku, masz prawo do swojego zdania i swobodnego wypowiadania się, zwłaszcza w internecie. Nie rozumiesz tego to wypierdalaj do podstawówki:*

    0

    0
    Odpowiedz

Do tych, co wstydza się Polski i uważają, że nie mamy być z czego dumni:

Dlaczego mam nie być dumny z Chopina, Kościuszki i Kopernika? Bo to było dawno? Niemcy mogą być dumni z Bismarcka, a my z Piłsudskiego nie? Dlaczego mam nie być dumny z powstań? Bo upadły? Bo były przegrane? Bo pseudo-centroprawica i lewactwo uważa to za obciach i mówi o bezsensownym polskim wymachiwaniu szabelką? To że zakompleksione dzieci podchwytują te teksty i szafują nimi z mądrymi minami na lewo i prawo, to trudno. Jak ktoś nie rozumie sensu porażki, ten chyba Biblii nie czytał i w ogóle pojęcia o życiu nie ma. Ale ok, niech będzie dziś! Dziś jestem dumny z reprezentacji Polski w siatę, z wyników Legii w PE, z pięknej Warszawy, Krakowa, Gdańska i dziesiątek innych miast. Z ducha narodu, który tępiony przez lata komunizmu i postkomunizmu ciągle w Nas jest, choć wytyka się wszędzie chamstwo, zazdrość i zaściankowość (bo tak najłatwiej). Jestem dumny z niektórych polskich polityków, dziennikarzy i publicystów. Z naszych niektórych aktorów. Z moich Rodziców i Dziadków jestem dumny, bo dali mi przykład na to jak być przyzwoitym człowiekiem. Jestem dumny z moich sąsiadów, bo w większości to uczciwi i pracowici ludzie. Jestem dumny z mojej kobiety, bo jest odważniejsza niż większość facetów. Jestem dumny z naszych gór i morza. Jestem dumny z polskiej młodzieży, która twardo opiera się programowemu ogłupianiu. Jestem dumny z mojej firmy, bo nawet względnie przędzie przędzie. Jestem dumny z siebie, bo zdałem ciężkie studia, a jeszcze w liceum się nie zapowiadało. Naprawdę Wam tak beznadziejnie w tym kraju? Wszyscy dookoła chujowi z Wami włącznie? Jak już nie macie z kogo, to możecie być dumni ze mnie, bo jestem Polakiem i Wam życzę wszystkiego najlepszego. Za darmo!

43
56
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Do tych, co wstydza się Polski i uważają, że nie mamy być z czego dumni:"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Szkop zarabia 3000 a paliwo ma za 1,7. Ty zarabiasz 3000 a paliwo jest dla ciebie za 6,1. Za twoje podatki rząd remontuje Tupolewy wydając 24 mln PLN a na drugi dzień okazuje się, że nikt nie chce ich kupić za 1 mln. Urzędas państwowy udupił JTT a teraz płacisz podatki na odszkodowanie. PZU – to samo. Kopernik wydał swoje dzieła na zachodzie, bo w Polsce groził mu stos. Wszyscy niby kochają Polskę, ale jak przychodzi do konkretów, każdy spierdala. Polska to taki kraj, gdzie gówna wypływają na wierzch, zamiast tonąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. też jestem dumny z Chopina, Kościuszki i Kopernika. Jestem dumny z Piłsudskiego, naszych naukowców i niektórych artystów. Ale nie jestem dumny z Wałęsy, PO, PiSu, SLD, z biedy w kraju, ze złodziejstwa i bandytyzmu, alkoholizmu i bezrobocia w Polsce. Dostaliśmy ogromną szansę od losu (I i II Wojna światowa, nie było nas na mapie, jednak jakimś cudem jesteśmy) i co? tylko po to żeby ludzie którzy kłócą się o stołki wszystko spieprzyli. Ja nie jestem z tego dumny.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Do Autora, naprawdę pięknie to napisałeś. Tak trzymać!

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Ja jestem dumny z tych wszystkich powodów podanych w poście i jeszcze z takiego, będącego refleksją po przeczytaniu dwu pierwszych komentarzy, że Polska jakoś się trzyma mimo tej armii narzekaczy, którym wiecznie pod górę 🙂 Pozdrawiam autora tej chujni – więcej pozytywnego myślenia nam trzeba, przecież Polska to zajebisty kraj! Pogadajcie sobie z rodakami, napijcie się, poczytajcie o historii, popatrzcie na sportowców innych niż piłkarze – a że polityka do bani? Aż tak Wam to życie uprzykrza?

    0

    1
    Odpowiedz
  6. A chuj kogo obchodzi czy jesteś polakiem czy innym popaprańcem? Mówisz, że duzo przeżyłeś, masz firma, rodziców, jesteś dumny z sąsiadów, rodziców i w ogóle z wszystkiego… jakbyś był Rumunem to nie byłbyś z tego dumny?

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Dziękuję za życzenia i oby Tobie nadal dobrze się wiodło a nawet lepiej! 🙂 No cóż… Nie można być zanadto optymistycznym ani pesymistycznym. Prawda jest moim skromnym zdaniem taka, że potrzebna jest iskra szczęścia i wszystko idzie do przodu. A tak obiektywnie patrząc to ze wszystkich państw post apo(znaczy się komunistycznych) tylko Czechy lepiej sobie od nas radzą, a to tylko dlatego, że podczas wojny nie dostali i trzymają się z Niemcami. Nie mam nic do żadnego z tych narodów. Myślę tylko, że to w miarę obiektywna ocena.
    Pozdrawiam jeszcze raz.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dumnym możesz być z siebie, swoich osiągnięć, tego kim jesteś. Nie z polskiej historii bo nie brałeś udziału w jej kształtowaniu. Nie z powstań bo w nich nie walczyłeś. Nie z reprezentacji bo w niej nie grasz i nie masz z jej sportowcami nic wspólnego.

    Równie dobrze możesz być dumny z koloru włosów. Duma z tego powodu, że rodzisz się na tym a nie innym kawałku świata i jesteś w taki czy inny sposób przez panującą rzeczywistość kształtowany jest czystym absurdem.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Zgadzam się z autorem.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. A myślałem że sam jestem na świecie z takim poglądem. Polać mu!

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Uważam tak samo i dlatego pokłóciłam się z rodziną mojego męża,bo już miałam dość słuchania słów „wstydzę się ,że jestem Polakiem!” Przez to jestem dziwolągiem rodziny.Pozdrawiam,oby nas więcej było!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Zgadzam się z 7.Moge podziwiać Chopina,czy nawet Piłsudskiego,albo /tfu/piłkarza Legii.Ale duma z nich??To jest niezrozumienie znaczenia tego słowa.Mam być dumny,bo oni urodzili się na tym samym kawałku ziemi,co ja?A czy to moja ,albo ich zasługa?Dumny z piłkarzy Legii,a nie mogę z Realu,którego jestem kibicem?Bo nie sa z Polski?Mam być dumny z „polskiej” drużyny,w której gra dwóch Polaków,a reszta to cudzoziemcy?A w ogóle,jakj można być dumnym z cudzych osiągnięć?Bzdury

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Słuchajcie! To moja ulubiona piosenka: Jan Pietrzak – „Jest takie miejsce, taki kraj”. Aż płakać się chce.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Jesteś wyspą optymizmu w oceanie chujni. Popieram Cię i pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz

Znienawidzony niemiecki???

Mój wpis jest wynikiem chwilowej refleksji. Czasem widzę na chujnia.pl wpisy „jebany niemiecki” albo inne, wykwintne epitety w kierunku tego języka. Stąd chcę podnieść dyskusje, a mianowicie, nie kumam ludzi, którzy tak brzydzą się językiem niemieckim. Studiuję ten język i kształce się na nauczyciela, mam oczywiście zamiar wyjechać do naszych sąsiadów i tam żyć. Byłam już tam wielokrotnie i takich ludzi jak ja Niemcy niesamowicie doceniają- potrafiących coś konkretnego, ambitnych i robiących to dobrze. Wcale nie jest prawdą, że siebie obsadzają wysoko, a reszta to dla nich pomioty. I tu powstaje pytanie zasadnicze do wielu ludzi- dlaczego właściwie nienawidzicie aż tak bardzo tego języka? Im więcej i im dłużej go studiuję (III rok), to zasatanawiam się, jak można nie rozumieć takiego logicznego języka. Uważam, że trzeba po prostu NIE CHCIEĆ. Zastanawialiście się kiedyś ile możliwości dają kraje niemieckojęzyczne? Wkurwiają mnie Ci ludzie, którzy nigdy nad tym nie myśleli, narzekają na brak pracy, a zapytani, dlaczego nie wyjadą do Niemiec robią dziwny grymas na gębie i odpowiadają, że „oni do Szwabów to nie pojądą”…Ludzie, wy sami nie wiecie o co wam zapierdziela. Żyjemy w kraju, w którym niestety NIE DA SIĘ NIC, CHYBA, ŻE SIĘ JUŻ WYWALCZYŁO SWOJE (bo zdobywaniem tego nie nazwę, żeby mieć tu coś- trzeba po prostu jak w Dźungli- ja mam takie skojarzenie od razu- szympansy w dźungli walczące o ostatni banan- to młodzi ludzie w Polsce walczący o stanowisko za 900 zł). Dlaczego nie chcecie sobie ułatwić , nauczyć się tego niemca chociaż trochę i wyjechać? ODWAŻYĆ SIĘ, spróbować! Chodzi o to, żebyście cokolwiek umieli, wystarczy, że będziecie potrafili gębę otworzyć i dobrze pościemniać. Ludzie…sami sobie nie dajecie szansy przez swoje uprzedzenia. Macie po lewej stronie morze możliwości, a brakuje wam czego? Chęci, tylko chęci. Pozdrawiam:)

35
53
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Znienawidzony niemiecki???"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. spierdalaj do niemiec i nie rób nam wyrzutów. to gdzie mieszkam jest moją sprawą i nawet jak mi będzie źle to z Polski nie wyjadę (na pewno nie do niemiec). a niemiecki brzmi strasznie, po prostu, angielskim i hiszpańskim się w większej ilości miejsc dogadasz a są ładniejsze i łatwiejsze

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Niemiecki jest super, jebać „prawdziwych polaków”.

    0

    7
    Odpowiedz
  4. Nie po to moi dziadowie i pradziadowie walczyli w wojnach światowych żeby teraz byle niemiec machał mi kapuchą przed nosem na zachętę, oddawał za pół darmo swój kraj i jeszcze im za to dziękował

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Babcia mi opowiadała, jak w 1940 przyjechali urzędnicy i gorąco zachęcali do pracy w reichu, bo tam zarobią, najedzą się do syta. Nie pierdol jak taki jebany dojcz z arbeitsamtu i wypierdalaj sam tyłki myć dawnym okupantom.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Ad 4. Masz dużo w tym racji. Ja osobiście podstawy tego języka znam, ale nie widze siebie żyjącego za granicą …
    Po prostu Mi sie to nie uśmiecha.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. jak tak bardzo chcesz i widzisz w tym kraju swoją przyszłość to jedź – chuj mnie to obchodzi. i chuj powinno obchodzić ciebie czy ja wyjadę do niemiec czy do zimbabwe. ale daruj sobie naskakiwanie na ludzi którzy nie lubią tego języka, zwyczajnie, bo brzmi okropnie itd. twoja sprawa, nasza sprawa. powodzenia za granicą.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. jedź i nie wracaj 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Mi brakuje kasy na kurs niemieckiego i na wyjazd.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Nie da rady- nienawiśc do języka przekazano nam w genach.
    a życie w Niemczech? Żyłam kilka lat. Ich poczucie humoru jest na poziomie dzieci z przedszkola, a 90% sprawiało wrażenie ludzi bez jakiejkolwiek wyobraźni.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Byłem raz w Niemczech, na szkolnej wymianie. Zamknąłem oczy słuchając w autobusie jak między sobą rozmawiają – to co zobaczyłem wystarczyło, żebym więcej oczu nie zamykał. Rozmawiając po swojemu brzmią jak stado dzikusów ze źle wykształconym ośrodkiem mowy. Nikt mi nie wciśnie nawet cząstki sympatii do j. niemieckiego. Orkowy jazgot…

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wojna to się dawno skończyła. Patriotą można być, ale za coś trzeba żyć. Wyjazd do kraju, który jest praktycznie obok to dobry pomysł. A co do nauki języka… Kiedy ktoś za to płaci i chce się nauczyć to przychodzi łatwo. Prawda jest taka, że w szkołach sposoby jego nauczania są beznadziejne. Myślę, że to jest powód. Z resztą gadanina w stylu, że oni to okupanci jest wręcz przezabawna. Najgorszym okupantem zawsze była Rosja (z całym szacunkiem dla dzisiejszych Rosjan), a na to jakoś nikt nie narzeka. Niestety tak prostackie polskie „buraczki” tłumaczą swoją głupotę. Przede wszystkim trzeba mieć głowę na karku i patrzeć na nowy język jako coś przydatnego. Gorzej tylko, że w szkołach powinni go gruntownie inaczej uczyć. Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Mam Niemiecki w szkole. Zostałem więc bardzo skutecznie do niego zniechęcony. A apropo tego żeby wyjechać. jeśli nie smusi mnie do tego sytuacja finansowa (nie będe miał za co utrzymać ewentualnej przyszłej rodziny) to wtedy moge to rozważyć. Jak nie, to zostaje w Polsce. Kocham Polskę .

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A czy mogłabyś zrobić mi taką mała uprzejmość i wyjechać już teraz ? Bo ja – mówiąc szczerze – nie chcę łożyć na Twoją edukację, a muszę. I powodzenia – oby jak najmniej takich darmozjadów w naszym kraju – wykształci się w Polsce, a spierdala myć gary na zachód. Skoro żyjemy w państwie, w którym „nie da się nic”, a Ty biedna musisz walczyć jak „szympans w dżungli” to może skróć swoje męki tą ciężką walką, a mi oczyść powietrze, którym oddycham i …”odważ się, spróbuj!” ciągnąć na swoją naukę nie ode mnie, ale od Niemców, ok ?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Studentka 3 roku studiów a taka głupia. Proszę, wyjedź do tych Niemiec i do cholery nie wracaj nigdy więcej, albo przynajmniej nie udzielaj się publicznie. Wiesz co? nie lubię takich ludzi jak ty, wykształcą się w naszym kraju i pojadą obcokrajowcowi dupę obmywać. Żadnego podziękowania dla naszego kraju. Natomiast co do języka, nie chcę się go uczyć, na chuj mi on potrzebny. Żyję w Polsce i ten język mi wystarczy (znam jeszcze angielski i on też mi wystarcza podczas wycieczek zagranicznych). Jeśli jakiś Niemiec w moim kraju będzie chciał ze mną porozmawiać to niech się nauczy mojego języka, w przeciwnym razie on będzie miał problem. Jeśli chodzi o wyjazd za granicę – ja nie zamierzam wyjeżdżać, świetnie sobie tu radzę, mam pomysł na siebie i na swoją przyszłość. Ty tego pomysłu nie masz, nie potrafisz sobie poradzić w naszym kraju. Jedziesz jak reszta myć gary i lansować się zarobionymi euro przed znajomymi w Polsce. Idziesz na łatwiznę, nie masz wielkich ambicji. Tak na marginesie, czemu nie nauczysz się hiszpańskiego czy francuskiego?

    1

    1
    Odpowiedz
  16. E tam. W Niemczech jest bezrobocie i też wcale nie tak różowo. U nas tak naprawdę nie jest tak źle, jak się chce, to można, a w ogóle za tego szympansa to się wkurwiłam. Uczę się, zarabiam, wszystko po to, aby cos osiągnąć, a Ty mi pieprzysz że jestem żałosna, bo walczę o banan. a w ogóle to studiuję niemiecki na czwartym roku i też parę lat temu myslałam, że niemiecki jest fajny i moje studia są fajne. teraz mnie to jebie, czy ktos to lubi, czy nie lubi. A do Niemiec nie pojadę, bo mi tu dobrze. Podskoczysz? ^^ 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Skąd te pretensje do osoby piszącej ten post? Też nie lubicie niemieckiego? co to za teksty w stylu kocham swój kraj, co to za świadomość, która każe tak pisać na byle chujni, POpierniczyło wam się? Chcę znać wszystkie języki sąsiadów, znam je mało, ale mam predyspozycje i chęci, od rosyjskiego po niemiecki do angielskiego i jak będzie trzeba chińskiego, chcę dobrze żyć pod zaborami, a w tym słowiańskim narodzie nie ma miejsca dla patriotów i mądrych ludzi, jest nierząd i demokratyczna większość, która się na niego zgadza. Nie będę ponosił odpowiedzialności za tych, którzy są idiotami.

    0

    1
    Odpowiedz