Nie ogarniam kobiet!!!

Wpis jakich setki, ale trzeba to powtórzyć! KURWA! Co one mają we łbach! Przy każdej okazji powtarza taka, że marzy o kimś dla którego będzie tą jedyną, romantyku, który nie pozwoli jej skrzywdzić, a jak przychodzi co do czego to idzie jakimś ćwokiem malinowym, który zachowuje się jak kilo gwoździ i traktuje ją jak szmatę. A jej się tylko oczy świecą. NIE OGARNIAM!!! …chociaż mam jeden trop. Może kombinuje taka w ten sposób, że ten lepiej ją zerżnie i tylko o to tak naprawdę chodzi!

32
47
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Nie ogarniam kobiet!!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tak? to znajdź mi fajnego a zarazem męskiego romantyka. lubie takich kolesi a w moim otoczeniu nie ma żadnego takiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. We łbach nie mają zupełnie nic,przecież to tępe jest.Jedyne co mają we łbach to GÓWNO.
    A chujnia i związane z nim pytanie wynika z bardzo prostego powodu-zapomniałeś o jednej z prawd życiowych,która brzmi:
    „wszystkie kobiety to zakłamane kurwy”

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Ciągnie jednego do drugiego, widocznie są siebie warci.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Oczywiście, że chodzi o rżnięcie. A potem płakać i pocieszać się przyjdą do ciebie :-/ Odkąd mam na to wyjebane to same się kleją. Najśmieszniejsze, że nawet te, które mnie wcześniej olały 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  6. dobrze gadasz. też mam taki „problem” xd

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Święta prawda 😉 Jesem chodzącym przykładem, byłem za dobry i Jej się znudziło buhahaha ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polecam wam książkę „co z tymi kobietami?” cała prawda jest tam zawarta

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie jestem wszytskie i nie mam na imię każda. Panowie nie uogólniajcie.

    0

    3
    Odpowiedz
  10. tak właśnie tak – głównie o rżnięcie się tutaj rozchodzi, no ale ty o tym przecież bardzo dobrze wiedział(AŚ) i dlatego tak się nie możesz ode mnie odpieprzyć :/ a ja już dawno mam cię w nosie. Teraz liczy się dla mnie tylko Monika! (ta, której nawet do pięt nie dorastasz)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. e,takie tam pierdolenie…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To jest właśnie miłość człowieku i nikt nie wpłynie na to, czy jakaś kobieta kocha porządnego człowieka czy zepsutego. Nikt nie chce być traktowanym jak szmata, ale jak się kocha i nie umie tego przezwyciężyć, to się na takie traktowanie na nieszczęście zgadza. Kobiety nie myślą w Waszych kategoriach, jeśli chodzi o to jak powiedziałeś ,,rżnięcie” (czyli który lepiej „rucha”). To pokazuje, jak traktujesz kobiety, bo ze sposobu Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że niewiele się różnisz od tych malinowych ćwoków.
    p.s. Romantycy? Niekoniecznie. To zależy od kobiety, kogo woli. A tak się mówi, bo każda lubi dostawać kwiaty, tylko że w naszych czasach facet, który przynosi kwiaty, jest już określany jako romantyk.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa jego mać. Przydałby się na chujni jakiś link FAC (Frequently Added Chujnias), gdzie byłoby zawarte streszczenie popularnie dodawanych chujni – żeby taki jeden z drugim nie dodawali w co drugim poście smętów o skurwielach, romantykach i dziwkach. Ten temat został już wyczerpany i zostało zgodnie ustalone przez przedstawicieli obojga płci, że kobiety są zakłamane, nie wiedzą, co mówią i nie należy ich słuchać, ale obserwować zachowania.

    0

    2
    Odpowiedz
  14. Są trzy opcje – albo to Ty jesteś beznadziejny, że nie umiesz jej przy sobie zatrzymać, albo to ona jest beznadziejną zdzirą.
    A trzecia brzmi tak, że razem jesteście beznadziejni, bo ona jest zdzirą, a ty palantem o okropnym guście, bo na nią lecisz ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mężczyźni nie ogarniają Kobiet i odwrotnie ile na tym świecie żyjesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ale z was banda tępych chujów. Jak latacie za tapeciarami w leginsach co kładą sobie na twarz gładź szpachlową i są tępe jak stara maszynka do golenia zarośniętego studenta no to nie dziwota, że taka zaraz poleci do drugiego i będzie szukać wrażeń. O losie co za chamstwo na tym świecie!!! Zero szacunku. ”wszystkie kobiety to zakłamane kurwy” – Twoja matka też?

    0

    3
    Odpowiedz
  17. Taa, takie komentarze jak 2 np. najlepiej świadczą o tym, jacy to wspaniali są faceci, podczas gdy my w głowach mamy… gówno. :)brawo panowie, szczyt klasy.

    Drogi autorze i inni panowie. Macie panny takie, jakie sobie bierzecie. Mądra laska nie poleci na skurwiela, który ledwo co na nią splunie, o czym świadczy cała masa szczęśliwych i udanych związków. Bierzecie cycate lale, którymi można pochwalić się kumplom albo idiotki, które same nie wiedzą czego chcą? To nie płaczcie później po portalach internetowych bo udowadniacie, że jesteście nie tyle „romantykami, którzy nie pozwolą jej skrzywdzić”, tylko ciotami. I tak, jest między tymi dwoma określeniami różnica.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Masz świętą rację!Też zauważyłem że kobiety przeważnie mówią jakich to czułych i romantycznych by nie chciały,a tak naprawdę związują się z jakimiś skurwielami.I często mówią jeszcze „to taki dobry chłopak” a są tak zaślepione że nie widzą jak ich „dobry chłopak” nie szanuje,zdradza,rucha inne itp.Wystarczy nieraz spojrzeć z jakimi pojebami zadają się kobiety,i to nie tylko te „tapeciary w leginsach” ale normalne zwykłe kobiety.Ja miałem dziewczynę,wszystko bym dla niej zrobił i robiłem,lecz zostawiła mnie.Wląsnie dlatego że byłem zbyt dobry,zbyt przewidywalny dla niej.To prawda jak ktoś napisał w komentarzu,że kobiety chodzą z pojebami którzy je krzywdzą a potem idą się żalić do tego „porządnego” faceta.Wiem bo miałem niejednokrotnie takie sytuacje.I takich przyjaciółek moge mieć na pęczki,ale dziewczyny już nie bardzo

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Ad autora komentarza 2-nie,my nie bierzemy kiepskich lasek.Ci co bardziej ogarnięci,jak np ja,teraz tylko ruchają a po wszystkim dają kopa w dupę.Bo szkoda na was kurwy czasu i uwagi.A o szacunku zapomij-najpierw sobie na niego kurwo zapracuj.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Kobiety są pojebane,
    faceci są pojebani tylko w drugą stronę.
    Nie próbuj rozumieć kobiet.
    szybciej zdobędziesz kryształową kulę w skokach.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. David M. Buss – „Ewolucja pożądania”. Polecam…

    0

    0
    Odpowiedz

Kolejny wpis dotyczący matury!!!

KURWA! bo inaczej zacząć się nie dało! „Biedni” maturzyści, przestańcie przeżywać tą maturę i wasze niesamowite osiągnięcia! Jak stare przysłowie głosi „matura to bzdura!”, tak właśnie jest. Znam to z własnego przykładu, w szkole średniej (4 lata technikum) jechałem na samych dwójach, na koniec każdego roku i półrocza miałem zagrożenia z połowy przedmiotów, nauczyciele śmiali się ze mnie, jak tylko chociaż wspominałem, że chce zdawać maturę i egzamin techniczny tą całą męczarnię kończący – a tu psikus! Nauczyciele mi zaufali i się nie zawiedli! zdałem wszystko! Wyniki nie były najlepsze z klasy, ale jedne z początkujących, mimo tego że maturę pisałem w zeszłym roku i jako pierwsi (po kilkuletniej przerwie) mieliśmy obowiązkową mate – a maty nienawidzę jak psy dziada w ciasnej ulicy! Do matury i wszystkich takich ważniejszych egzaminów najważniejsza jest chociaż odrobina inteligencji i spokojne podejście do sprawy, a wiedza już na samym końcu! Bo na prawdę trzeba być skończonym imbecylem, żeby takiego egzaminu nie zdać, tam każde pytanie wynika z poprzedniego! Więc przestańcie mi tu pierdolić o ciężkiej maturze! Bo to jest żałosne, ja swojej pracy na polski ustny zacząłem się uczyć na schodach w szkole godzinę przed wejściem do sali przed komisje, mimo że miałem ją już na biurku kilka miesięcy wcześniej! Nie jestem żadnym kujonem, do szkoły nie chodziłem a jak już się zjawiłem to tylko po to żeby nałapać bań i poprawiać na koniec roku a jednak się udało wszystko zdać… Wydaje mi się że tajemnica tkwi w tofifi i spokojnym, trzeźwym i opanowanym podejściu do sprawy.. Pozdrawiam! MATURZYSTA 2010!

15
45
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Kolejny wpis dotyczący matury!!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. weź autorze, już przestań pierdolić. Robiłem wszystkie zadania z matury 2010 i przyznam że faktycznie – trzeba być debilem żeby jej nie zdać. Była sto razy prostsza od tej co teraz. Robiłem też bardzo wiele testów, na stronach różnych w internecie jakieś kursy przygotowujące do matury, zadania z książki i nieprawda że każde następne pytanie wynika z poprzedniego. Może w zamkniętych może się tak zdarzyć ale ogólnie prawie każde zadanie było z innego działu na tej maturze więc też już nie pierdol, tylko jak jesteś taki mądry to sobie zrób parę zadań z matury 2011 to się przekonasz że była trudniejsza. Nie do nie zdania ale na pewno trudniejsza.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Widzisz,bo my(ja zdawałem starą maturę pół roku po wszystkich bo miałem swoje sprawy prywatne do ogarnięcia)jeszcze byliśmy nauczeni MYŚLEĆ,nie to co to młodociane gówno teraz.Inaczej pytanie zadasz i on już kurwa nic nie ogarnia,bo wkurwa schematem chuj wie po co.Zresztą matura to i tak na chuj potrzebna,studia i tak nic w życiu nie dają.Ja akurat samą maturę(bo na studia nigdy w życiu się nie wybiorę)zrobiłem bo miałem taki kaprys i chciałem żeby się starzy z dyplomu ucieszyli:)

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Niektórym matura jest potrzebna aby dostać się na studia. Wtedy nie wystarczy jej tylko zdać, ale trzeba mieć odpowiednio wysoki wynik o czym najwyraźniej zapomniałeś 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Jesteś leniwy, ale inteligentny, Jednak sam widzisz, że tą godzinkę poświęciłeś na naukę i jakbyś tego nie zrobił to byłoby źle.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. A co Ci przeszkadza, że się ludzie stresują przed jednym z najważniejszych egzaminów? Ludzie różnie przeżywają czekające ich rzeczy i już. Poza tym to, co powiedziała osoba z komentarza 3 – zdać to jedno, ale trzeba zdać, żeby się dostać na studia (a większość osób jednak po to zdaje maturę). Wyluzuj (;

    0

    1
    Odpowiedz
  7. E ja na maturę się wcale nie uczyłem, codzień opijałem browary, napisałem polaka i matma po godzinie, ale może zdam

    1

    0
    Odpowiedz
  8. drogi autorze po maturze doszedłem do identycznych wniosków. nie byłem orłem, nie uczyłem się dniami i nocami ale zdałem lepiej od kpierdolonych klasowych kujonów. matura to wielki pic na wodę a nauczyciele straszą nas przez 3 lata tylko po to żebyśmy się trochę uczyli. przed maturą się bałem jak chuj, ale to wygląda mniej więcej tak, przychodzi się na wpół do dziewiątej, o 9 dostaje teścik i się pisze. niby wiedzy coś tam trzeba mieć, ale na podstawowym nie problem zdać matury z czegokolwiek. rozszerzony jest tylko trochę trudniejszy. tak że matura to nie jest wielka rzecz. na niej okazało się że byłem lepszy od klasowych prymusek, bo widzicie, trzeba się wykazać trochę pomyślunku sprytu i wiedzy i umiejętnie złączyć do kupy. pisałem rok temu.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. O ja jebię, sami geniusze w Polsce. Tylko dlaczego taki syf w tym kraju?

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Do na uki kurwa tłuku

    0

    1
    Odpowiedz
  11. pisałam maturę w tym roku i nie uważam, żeby były trudne. poradziłam sobie ze wszystkim. ale się uczyłam mimo wszystko.

    ale powiem ci jedno – matura 2010 była daleko prostsza od matury 2011. przykro mi. takie realia.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Popieram. Przez cztery lata jechałem na samych 3, miałem tylko 3 podręczniki (j.ang., j.franc. i chemia) i jeden zeszyt właśnie do chemii 🙂 Do ustnej matury z polskiego uczyłem się noc wcześniej, do innych przedmiotów małe powtórki też na 1 dzień przed a stopnie 🙂 polski pisemny – 3 (automatyczna średnia z 4 lat – prawie 30 stron rękopisu :)), ustny pol. – 4, historia 2×5 angielski 5 i po h.. się męczyć. Nie denerwowałem się i to jest najważniejsze Przez 4 lata na każda klasówkę, karkówkę itp. uczyłem się dzień przed więc miałem wprawę, nie miałem zeszytów bo nie prowadziłem, mój dzienny zeszyt miał na początku np. j. polski, w środku matematyka i historia a na końcu fizyka 😀 Jak sprawdzali zeszyty to przepisywałem ostatnie 5 lekcji 😀 i tyle. Uważam że obecne matury są bardziej poj… ale to nie znaczy że trudniejsze. Mniej nerwów, więcej spokoju i opanowania i wszystko będzie oki. Pozdrwienia

    0

    1
    Odpowiedz

Nie ufaj mechanikowi

KURWA MAĆ!
Tak zacznę ten wpis, bo ten zwrot najlepiej oddaje moje emocje.
Od dwóch tygodni mechanik bawi się ze mną w kotka i myszkę. Dopiero w środę wziął mój samochód na warsztat. Na wczoraj miało być wszystko gotowe :/
Oczywiście nie jest i nie wiadomo kiedy będzie. Zastało mnie wolne (w mojej firmie to rzadkość i wolny weekend urasta do rangi święta!), a ja nie mam samochodu :/
Miałem takie zajebiste plany.
Chciałem jechać na rybki, spotkać się nad wodą z kolegami, połowić, strzelić piwko, pogadać, odpocząć.
Cały sprzęt przyszykowany, zapasy zrobione, i kurwa wszystko psu w dupę!
Ostatni raz oddałem samochód do tego gościa, porażka. Nigdy nie dotrzymał terminu, brał samochód na kilka dni i odbierałem w stanie nietkniętym, albo z wymienionym nie tym co potrzeba :/
Chujnia!

14
42
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nie ufaj mechanikowi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłopie, mechaników jak psów.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ufać niektórym mechanikom, ZGADZAM SIĘ! Mój ojciec oddał kiedyś do warsztatu i wzięli od niego 3 tys. zł, a potem okazało się, że nic prawie nie jest naprawione – tak, bo włożyli jakąś złą część.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak, tak, samochodem i piwko… Zasada numer jeden – jak prowadzę, to nie piję. Chyba dobrze, że ten mechanik wstrzymał samochód…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. @3 no tak bo jak jedziesz na weekend np w pt a wracasz w ndz to się nie możesz nawet piwa napić. Masz rację.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziewczyna mnie opuściła

Jest 7:30 moja dziewczyna poszła do pracy. Na pocieszenie dostałem soczystego buziaka na pożegnanie, ale to niewielkie pocieszenie. Leżenie o tej porze samemu w łóżku to jakby mi ktoś z karata przypierdolił. Teraz muszę czekać do szesnastej aż wróci. Przepierdolone na całej linii.

23
44
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Dziewczyna mnie opuściła"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a pomyśl , gdybyś miał ciągle leżeć sam, nie miałbyś do kogo pyska otworzyć, do kogo się przytulić, co byś zrobił? Ludzie cieszcie się z tego co macie, inni mogą jedynie marzyć o waszej „chujowej” sytuacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chwalisz się czy żalisz? Bo raczej to pierwsze a jeśli to drugie to na złą stronę trafiłeś. Tutaj ludzie piszą o problemach.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Rozumiem, że chcesz zostać zmieszany z błotem przez internautów, za to że leżysz sobie w łóżku podczas gdy Twoja dziewczyna pracuje. Do tego masz jeszcze czelność narzekać. Wg mnie to słaba prowokacja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. o stary, ale masz problem, ja nie mogę, nie wiem co bym zrobił na Twoim miejscu, przechujnia po prostu, łączymy się z Tobą w bólu, pomodlę sie za Ciebie moją poranną modlitwą w rytmach radia maryja. Spoczywaj w pokoju, peace and love.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może też zacznij pracować?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przynajmniej masz za kim tęsknić. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przynajmniej kogoś masz… więc marna ta Twoja chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Lepiej idź do pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  10. idź do pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolejny no life. Zajmij się czymś. Poza tym jak nie musisz się rano zrywać, to śpij w opór.A o pannę się nie martw,na pewno dziwka się kimś tam już w pracy zajęła.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A słyszeliście o takim czymś jak wolne w tygodniu w zamian za prace w weekend?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Weź się w garść . Lecz się , to przecież choroba.
    Mam nadzieję , że potrafię uczyć się na cudzych błędach..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zwal konia, czas zleci

    0

    0
    Odpowiedz
  15. no.. jak Twoje zycie polega na tym, że czekasz aż ona przyjdzie.. to nie zazdroszcze.
    Znajdz sobie ze dwie inne będziesz miał mniej czekania.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ale masz kurwa problem. ja bym chciała mieć kogoś , kto da mi ,,soczystego” buziaka na pożegnanie, którego rozłąka trwa kilka godzin.

    0

    0
    Odpowiedz

Zgubne skutki… życia?

Tak jak każda chujnia, moja jest równie przejebana jak sytuacje z Waszych postów, jakie tu przeczytałem… Kochałem, a właściwie nadal kocham jedną kobietę. Rozstałem się z nią po dwóch latach bycia razem, bo przykro mi – nie będę ze szmatą, która puszcza się kiedy tylko nie widzę, mówi mi to, co ja chcę usłyszeć… Wymyśla powody na to co zrobi gdy tylko „strzeli focha”, i usprawiedliwienia na to, co było w przeszłości. Wreszcie nie wytrzymałem i pojebałem ją – chyba honor wziął górę… Od tamtej pory minęło już dwa lata. Ale, nie mogłem się z tym pogodzić i do dziś nie mogę, więc zacząłem „topić smutki” – pić na umór – od rana do wieczora. Aktualnie nieźle daje mi się to we znaki. Wpierdoliłem się w depresję, do tego stopnia, że nie wiem już, jak się wysłowić. Nie potrafię już rozmawiać z ludźmi. Nie potrafię żyć bez alkoholu. Niby studiuję i na siłę staram się udawać że wszystko jest w porządku, ale na abstynencji mam lęki, przez które nie potrafię nawet spojrzeć ludziom w oczy i ciągle trzęsą mi się łapy, a nogi są jak z waty. I cała reszta innych atrakcji. Przejebane…

16
39
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zgubne skutki… życia?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapomnij będzie najlepiej, ale alkohol ci nie pomoże zapomnieć. Zamiast pic wybierz się na basen, czy coś i poznasz inna dziewczyne:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Odstaw kurwa alkohol, bo to samo zło przez które skończysz jak dziad podmostowy. Idź na terapie, bo po to one są. Walcz z samym sobą bo tylko to da Ci satysfakcję. Pierdol innych, spróbuj znaleźć garstkę ludzi na którym na tobie zależy i trzymaj się ich (ale nie oczekuj od nich za wiele). Jeśli to konieczne to zgłoś się do psychiatry po leki, tylko bierz nowoczesne i w minimalnych dawkach (mi pomaga ale ten kij ma niestety dwa końce). Nadaj sens swemu życiu przez walkę o nie. Tyle mogę napisać. Wiem że może to brzmi banalnie i jest trudne do zrealizowania ale to jedyna droga. Wierzę w Ciebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Strach pomyśleć co by było, gdybyś z nią został… i tak postąpiłeś słusznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. O jejkuś, ja czuję się tak samo jak ty. Wiem, że każdy to czuje, gdy jest samotny. Jednak Większość świata stara się być radosnym, a może im to samo przychodzi, bo nie mają patologii z dzieciństwa. Jeśli pijesz to radzę inaczej się wyżywać, np. uprawiać sport, choćby taekwondo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja też piję regularnie i nie widzę problemów. Tylko wiesz ja piję bo lubię i często też dlatego, że „świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia”ale nie mam takich jazd przez durną babę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Terapia Panie, terapia…Przestań uciekać w alkohol i układaj sobie życie bo się wykończysz:(odstaw alkohol dragi i układaj wszystko pod siebie…Mam bardzo podobną sytuację, ale już opanowaną. Przestań się mazgaić i bądź mężczyzna…”trzeba być twardym a nie miękkim”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polecam odpowiedzieć sobie na pytanie: „kocham ją czy kocham swoje wyobrażenie o niej”…
    Gdy poznałeś prawdę wyobrażenie rozjebało się w zderzeniu z rzeczywistością. I mimo, że niematerialne, jego utrata boli jak sam chuj…
    Alkohol w takim przypadku to jak próba gaszenia pożaru benzyną… Wiesz po ile jest benzyna???

    0

    0
    Odpowiedz
  9. no widzisz.
    trzeba sie było trzymac szmaty, przynajmniej widziałeś sens życia.
    szmaty są najlepsze.
    polecam

    0

    0
    Odpowiedz

Wycieczka do Poznania

Cześć wszystkim Chujowiczom. Straszna chujnia wyszła przez jebanych góroli, którzy nie umieli się zachować na meczu Pucharu Polski i przez nich chuja z wycieczki do Poznania. A miało być tak pięknie.

12
39

Matura

Jestem zły, bo źle mi poszła matura rozszerzona z matmy i najprawdopodobniej moje plany o studiach na Politechnice poszły się jebać. 3 lata nauki w liceum i wszystko wskazuje, że to poszło w pizdu.

26
59
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Matura"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 2012 coraz bliżej, masz rację, niech to wszystko pierdolnie. Wtedy choć będziemy do siebie strzelać o konserwę będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie jest trudno się dostać- za t łatwo wylecieć. Zresztą, możesz za rok napisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A tam gadasz głupoty… maturą na studiach można sobie 4 litery podetrzeć. Ja zdałem podstawę na 90% i póki co radzę sobie na Politechnice Śląskiej… ludzie zdawali maturę rozszerzoną na 70% i wylatywali. Wszystko zależy od tego czy się przyłożysz czy nie. Matematyka w szkole średniej ma się nijak do tej na studiach. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Spokojnie. Na politechnikę przyjmują wszystkich, tylko potem 1/3 z nich kończy studia w terminie. Sam mam rok w plecy ale to trochę inna historia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. na polibude się dostać to nic wielkiego. dasz rade 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie pierdol, wszystkim poszła źle. Progi będą niższe. Módl się lepiej, żebyś polski zdał! Ahoy!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No i dobrze – może przez to zajmiesz się prawdziwym życiem, zamiast tracić czas na studia, słuchać jakichś niedojebanych niedojd i psychopatów na wykładach. Może nie będziesz ciągnął kasy od rodziców przez kolejne lata i uwsteczniał się społecznie w rozwoju. Wiem, co mówię. Sam studiowałem – nie powiem – fajnie bywało – piwko, sriwko, imprezka, ale gówno to w życiu daje. Życia i biznesu nauczyłem się dopiero po studiach – ponieważ życie jest nauczycielem aktualnym i autentycznym, uczy na praktycznych przykładach, a ludzie, którzy wiedzą, jak osiągnąć sukces, od których można się czegoś nauczyć – oni nie idą uczyć na uczelnie – można ich spotkać w życiu, jak ten sukces osiągają. A uczelnia uczy tego, co było ważne wczoraj, albo i w ogóle, a uczą tam ludzie, którzy nie dali sobie rady z życiem albo nawet nie spróbowali – i wolą za marną pensyję pierdzieć w stołek i nie mieć żadnej odpowiedzialności. I wydaje im się, że teoretycznie coś tam wiedzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. pozdrawiam z polibudy 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kolega z komentarza nr 7 chyba musi być moim bratem bo poglądy kubek w kubek:)No tylko że ja na studiach nigdy nie byłem i nie zamierzam-strata czasu;)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @ Ależ pierdolisz. Za przykład dam choćby mojego wykładowcę ze statystyki, który zasiada także w zarządzie wielkiej firmy – czy on wykorzystuje swoją wiedzę w praktyce? On sobie nie dał rady z życiem? A widziałeś kiedyś jakimi autami jeździ część tych wykładowców pracujących za „marną pensyjkę”?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ciesz się w ogóle że dotarłeś. Ja na rozszerzoną fizykę nie poszłam bo mi się godziny pojebały. Pa pa Warszawo!

    0

    0
    Odpowiedz

Takie sobie te moje życie

Ludzie co za chujnia! Aż się we mnie gotuje! I dlaczego jest ograniczenie słów? Jak mam się wygadać?! Chcę wyjechać, żyć swoim życiem, ale emocjonalne przywiązanie do tej rudery chyba nie minie i do matki. Odkąd pamiętam chciałam robić coś na przekór wszystkim, być odchyleńcem, pozytywnie, ażeby wyjść i zapomnieć. A tu taka blokada psychiczna. Jak można z tym walczyć? Jak to wszystko uporządkować. Żyć mi nie dają ale jednak i tak coś mnie tu trzyma. Ludzie!! Jestem w kropce…

24
48
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Takie sobie te moje życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. widać żeś nie głupia, zrób coś dziwnego, nowego, nieoczekiwanego. dasz radę się stąd wyłamać, i pogodzić to z przywiązaniem emocjonalnym (nie walcz z nim)! trzym się:)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ale gdzie problem? Zupełnie nie wiadomo o co chodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wszystko kiedyś minie. Myślę, że dobrze byłoby, gdybyś znalazła sobie hobby, np. rysowanie, bieganie, jazda konna. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja bym poskakał na jednej nodze z uchem na dół, żeby trociny ze łba wyleciały, może coś to da…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Żeby być odchyleńcem trzeba się mieć od czego odchylać… Życie to „ono” więc nie „te życie” tylko „to życie” zamiast się odchylać i myśleć co by tu odjebać oryginalnego, napisz chociaż tytuł poprawnie – bo to jest, kurwa żenada. Albo napisz, że jebiesz byki bo to jest outsajdowe i chuj cię obchodzi co inni myślą. Żenada…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. To twoje życie więc rób co chcesz. Wyjedź jeśli czujesz, że tak będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja pierdole. mam to samo. ciężko mi wyjebać do miasta położonego niespełna 80 km od mojego, żeby się uczyć, bo przywiązanie nade mną zapanowało. Także szczere wyrazy współczucia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ale problem lol

    0

    0
    Odpowiedz

Jebać maturę 2011

Co za idiota układał tegoroczną maturę? jakbym go spotkał na ulicy, to bym łeb rozpierdolić, co prawda zamiast się uczyć imprezowałem, ale powiedzmy kurwa, po to są lata młodzieńcze, ale teraz czekajcie… żeby nie wyszło że się tak opierdalałem. Przerobiłem maturki z poprzednich lat, dobrze mi nawet szło, w granicach 40%. Pomyślałem sobie, że zdam ją. W końcu zbliżył się egzamin z matmy… tylko otwarłem pracę, patrze kurwa co to ma być do chuja ? Nic nie potrafię zrobić, a takie ambitne plany miałem. Marzyło mi się pójście na uniwerek wrocławski na wydział prawa. Teraz to mogę najwyżej w Tesco na kasie zapierdalać i tylko jak na tej jebanej reklamie piiiiip piiip. I tak ludzie którzy układali tegoroczną maturę zjebali mi całe życie i kolejny kandydat do pośredniaka. Jebać to

33
48
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Jebać maturę 2011"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak otwarłeś pracę to czarno to widzę

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wszyscy muszą mieć maturę – Ty nie powinieneś. 'Dobrze szło, w granicach 40%’, niezłe 🙂 Przerobiłeś maturki z poprzednich lat, powiadasz? No to kurczę niesamowity wyczyn! Kolego, skąd się urwałeś, przecież to totalne minimum, imprezowałeś, sam jesteś sobie winien. Dobrze, że nie zostaniesz prawnikiem, bo jakby ktoś z tak lekceważącym podejściem do nauki i odpowiedzialności miał interpretować nasze i tak już niedoskonałe prawo to tragedia gotowa!

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Ten wpis został stworzony chyba dla jaj… A może jednak to ja żyję w idealnym świecie oraz mój obraz społeczeństwa jest zbyt optymistyczny.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. masakra „Przerobiłem maturki z poprzednich lat, dobrze mi nawet szło, w granicach 40%” tak jak napisał @2 całe szczęście, że się nie dostaniesz na studia, co wy ludzie myślicie, że na prawo się idzie i z końcem studiów zostajesz nie-wiadomo-chuj-wie-kim i pieniadze same wpadają w kieszeń? Oby te 40% wystarczyło żebyś dobrze wydawał resztę w warzywniaku.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Drogi Chujowiczu, nie potrafisz rozwiązać tak prostych zadań pomimo trzech lat nauki?! Nie mogę w to uwierzyć. Ostatnio z matematyką miałam do czynienia ponad siedem lat temu, a mimo to połowę zadań z tegorocznej matury rozwiązałabym w 5 minut (zaznaczę, że raz byłam zagrożona z matmy). A Ty taką łatwiznę nazywasz problemem? W dupach Wam się, smarkacze, poprzewracało. Nic tylko chlać, ćpać i dupczyć, a potem jęczeć, jaki ten świat okropny i nikt Was nie kocha. Żenujące. Mimo wszystko pozdrawiam, Chujowiczka Anna.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. @1 ma racje,jak 'otwarleś’ prace to na uniwerek się nie wybieraj 😛
    @2 na prawie wcale nie jest ciężko i znam niezłych głąbów na tym kierunku.
    dasz rade,najwyżej biedronka wita 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak, to wszystko przez idiotę, który układał maturę. Przecież jestem „chumanistą”. Co jak co, ale zdobycie 30% punktów nie jest trudne. Wiadomo, że niektórzy mają problemy z matmy. Ale do cholery, matura to nie jest niezapowiedziana kartkówka. Jak się ma problemy z tego przedmiotu to zamiast imprezować trzeba trochę posiedzieć nad książkami. Chociaż łatwiej wszystko zrzucić na tych co układają maturę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a ja bym chciał żebyś był moim prawnikiem. w końcu mecenas, z którym można by się było dogadać bo widać, że człowiek, a nie zakompleksiony dzieciak, który całe życie zakuwał albo inny bachor z bogatej rodzinki.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chłopie, dobrze się czujesz czy może jesteś po całonocnej imprezie? Nic dziwnego, że matura Cię zaskoczyła i nie jest to wina ludzi, którzy ją układali tylko wina Twojego imprezowania i braku wiedzy! „Po to są lata młodzieńcze” – jakaś prawda w tym jest, czasem trzeba się wyszaleć, ale trzeba chyba mieć jakiś umiar i umieć poświęcić imprezowanie dla nauki! Myślałeś, że to marne 40% zagwarantuje Ci, że zdasz prawdziwą maturę? Wow, gratulacje. Może jeszcze myślałeś, że będę Ci współczuć i Cię pocieszę? Okej, pocieszę Cię, wcale nie musisz pracować w Tesco na kasie. Do kopania rowów też potrzebują pracowników. Ambitne plany i marzenia możesz sobie mieć, bez ruszenia dupy pozostaną one tylko planami i marzeniami. Koniec imprezy. Dziękuję, dobranoc.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. i tak b go odpierdolili po pierwszym semetrze jakby otwarł swój index

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ambitne plany z 40-stoma procentami?
    Polak potrafi ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  13. autorze, to co, chciałeś żeby dali pytania typu 2+2=? ? osobiście uważam, że W CALE się nie uczyłeś. Ja zaczęłam tydzień przed maturą i zdałam bez problemu, z dobrym wynikiem, a wcześniej na samych dwójach jechałam. jak się chce, to można. i tak moim zdaniem poziom polskiego szkolnictwa jest do bani, może specjalnie maja dla takich jak ty jeszcze go zaniżyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ty uważasz, że 40 procent na matmie podstawowej to dużo? Hahahaha:P to powodzenia. A na prawie trzeba jednak matmę kumać. Głównie logikę, zdania w sensie logicznym, a to juz pod rozszerzoną matme podchodzi. Wiec ja nie wiem co Ty sobie kurwa wyobrażałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jeśli 40% to jest dla Ciebie dobry wynik, to Ci współczuję ambicji. I sorry, ale na prawnika z takim podejściem i chęcią do nauki to Ty się w ogóle nie nadajesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja pierdolę, wkurwiam się. Też piszę maturę w tym roku, jestem matematycznym debilem ale zaliczyłem na jakieś 40%. Matura nie jest, kurwa, dla wszystkich.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To se popraw za rok albo jedź do pracy za granicę.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @5 Nie zesraj sie. Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  19. ”dobrze mi szło, w granicach 40%” – to jest dobry wynik? nie żartuj. i z takim ”dobrym” wynikiem na uniwerek wrocławski na prawo? pojebało cię chyba.

    pisałam maturę 2011 i z matmy będe miała około 70-80% w klasie humanistycznej, więc sorry, ale można było się nauczyć. inne przedmioty tak samo.

    i ja z takim wynikiem nie śmiem myśleć nawet o kierunkach takich, jak prawo.

    cóż…
    są ludzie i parapety. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Haha, jak „otwarłeś” pracę, to Polski widzę też wygórowany poziom. Humanista jesteś fest.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia z samotnością

Muszę to napisać, bo nie mam komu tego powiedzieć. Doskonale rozumiem autorkę wpisu 'Samotność’, też jestem z małej miejscowości i wiem jak to chujnia mieszkać na wsi. Łatwo jest radzić komuś żeby wyszedł z domu i poznał ludzi bla bla bla. Ale ja pytam się gdzie są ci ludzie? Nie wiem może ja mam takie dziwne odczucia, ale mam wrażenie że w ciągu ostatnich kilku lat dużo się zmieniło (chodzi mi o ludzi). Każdy żyje we własnym świecie wśród czterech ścian, ciężko kogokolwiek namówić na jakieś wyjście, cokolwiek, bo od razu dwieście wymówek, tysiąc ważniejszych spraw, po co wychodzić z domu jeśli można sobie posiedzieć przed komputerem albo po co zawierać nowe znajomości, starać się otworzyć na innych ludzi, jeśli mamy swój własny świat…Wkurza mnie takie podejście, miałam kiedyś tylu fajnych znajomych zawsze można było spotkać kogoś, pogadać a teraz chujnia bo jedni wyjechali, kilka koleżanek wyszło za mąż mają dzieci,inni nie mają ochoty wychodzić z domu. A najbardziej irytują mnie ludzie z którymi studiuję, normalnie odezwać się nie ma do kogo. Chujnia i tyle!!!

15
44
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Chujnia z samotnością"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam tak samo! :/

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rozumiem Cię, też jestem w takiej sytuacji… wszyscy znajomi wyjechali na studia do innych miast, inne znajomości zwyczajnie sie jakos pourywały i chujnia ogólnie, paru zostało, ale tylko czekam aż stąd wyjadę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Cholera – chyba założę fundację pomocy tym wszystkim młodym kobietkom – będę jeździł po kraju, dowartościowywał i zapinał te wszystkie samotne dupcie – zbyt duże albo zbyt małe i te cycuszki – za duże albo za małe, itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to już jest nas dwóch.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. komentarz numer 3 zwalił mnie z nóg :d

    0

    0
    Odpowiedz