Ogólna chujnia

Zacznę od tego, że trwa sesja… w chuj nauki, a ja się nie mogę skupić, miałam w pierwszym, semestrze super oceny, a teraz czuję, że zawaliłam jeden i brak mi już motywacji,kryteria stypendialne się zmieniły wiec i tak się nie załapie… Poza tym jestem myślami gdzie indziej… Mam chłopaka od 3 lat, dużo dla niego poświęcam, wracam do domu z oddalonego o 200 km Gdańska co tydzień, nie wychodzę ze znajomymi na całonocne imprezy, żeby nie musiał się denerwować itp a każdy wolny czas inwestuję w powrót do domu. A on? okazało się,że w jego nowej pracy tak mu się spodobało, że wyjeżdża sobie na integrację czyli pijaństwo i nie wiem co jeszcze ( wiadomo co się tam dzieje, w najlepszym wypadku będzie odsypiał 2 noce), zmieniam tez lokum, nie raczył nawet zaproponować pomocy z przewiezieniem rzeczy. Nie będę już głupią Julią poświęcającą się dla niego, zacznę wychodzić do ludzi niech będzie zazdrosny, a jak nie pasuje to trudno… widzę, że głównie ja się poświęcam, nie zdradzam, a z jego strony mam podejrzenia co do uczciwości… zawsze każdego odrzucałam, bo „mam chłopaka”, nie lecę też na kasę, a mimo to większych starań z jego strony, nie pamiętam kiedy dostałam głupiego kwiata… czy Wy mężczyźni lubicie zołzy? bo ja się staram, a nic z tego 🙁

31
61
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Ogólna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moja znajoma miała podobnie i na końcu się rozpadli,a ona przez niego nie zrobiła doktoratu. Jak to mówią: „Wszystko w swoim czasie”, potem miłości, teraz nauka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Twarda bądź, nie minetka:D Postaw mu twarde warunki, zmuś do wysiłku, niech się zacznie chłopak starać, bo widzę ze za bardzo go rozpieszczałaś i się facet przyzwyczaił:) Z facetem trzeba krótko:) albo się podoba albo wypad:) i to tyle w tym temacie..pozdro

    0

    0
    Odpowiedz

Narzekania na Urzad Pracy

Szukam pracy! Chciałam ostatnio zarejestrować się w UP ale ten 'biznes’ nie doszedł do skutku, bo pieprzona urzędniczka powiedziała, że muszę jakiś świstek przynieść. Ludzie! I chyba już tam nigdy nie pójdę! Urzędniczka za dychę! Wielce ważna, chuda rura! ale najbardziej mnie zdołowało to, że jak poprosiłam moją siostrę czy mogłabym do niej przyjechać za granicę i coś może bym tam znalazła to ona nie! że sama ma problemy z pracą. nosz kurwa!! Wyzywają mnie od leni, a gdy chcę coś znaleźć to mi skrzydła podcinają i jakby nic nie widzieli!!! z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu!!

32
46
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Narzekania na Urzad Pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co za problem przynieść jej ten świstek? Urzędniczka jest ograniczona kodeksem pracy, a ty myślisz, że jesteś panem i władcą na tamtych włościach. Ona jest po to by ci pomóc, ale to działa w dwie strony. Potrzebujesz tylko dowód, świadectwo szkolne ostatnie i świadectwo pracy, do tego wypełnioną karte dla bezrobotnych..wielka mi filozofia….

    0

    0
    Odpowiedz
  3. *1) „Ona jest po to by ci pomóc” <--- Chyba nie byłeś gościu nigdy w urzędzie. Miałem 19 lat jak się zapisałem (wtedy gówniarz tak na prawdę) to pizda jedna do mnie z tekstem "za młody jesteś chłopcze i tak nie znajdziesz roboty", ale mi kurwa pomoc! Stołki w urzędach przysiadują same krety dla kasy. Nawet jak masz wszystkie świstki to i tak Ci skrzydła podcinają. Debile jebani. Do koleżanki od posta - moja rada, jebnij to w pizdu, weź kredyt, wyjedź gdzieś poza ten pojebany kraj i sama się postaraj coś znaleźć. Polegaj sama na sobie ... uwierzysz w siebie to się uda! 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Ah te dziewczyny, ah ta miłość.

Wzorując się na moich poprzednikach, też wyżalę się tutaj. jak już pewnie wywnioskowaliście po tytule, będę się rozpisywał o dziewczynach. Ah te piękne, „niewinne” istotki, które sprawiają, że zrobimy dla nich chuj wie co. Moja chujnia nie polega na tym, że nie mam powodzenia, że jestem brzydki jak noc listopadowa i że jestem nieśmiały jak.. chuj (sorry, za brak lepszego porównania). Nie. Wręcz przeciwnie. Jedna koleżanka z klasy zabujała się we mnie, z drugą jakbym chciał, to bym też się umówić. Problem w tym, że.. no cholera.. one mi się nie podobają. Obie dziewczyny są ładne, inteligentne.. uśmiechnięte 😉 ale brakuje tej „duszy czegoś wyjątkowego”. Za to, kurwa, podobają mi się trzy inne dziewczyny – w tym dwie dały mi kosza. Chujowo z tym się czuje. Rówieśnicy mają/mieli już dziewczyny, a ja nie. Przez taką chujnie. Nie mam pojęcia co jest kurwa ze mną nie tak. Z jednej strony rozpaczam, że nie mam dziewczyny, a z drugiej.. wcale jej nie chcę mieć.

24
50
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Ah te dziewczyny, ah ta miłość."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam podobnie. Nie ma w tym nic dziwnego, kobieta ma mieć w duszy coś wyjątkowego i kropka. Nie poddawaj się, w końcu pojawi się ta odpowiednia. Poznawaj więcej ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a moja chujnia polega właśnie na tym, że nie mam powodzenia, że jestem brzydki jak noc listopadowa i że jestem nieśmiały jak.. chuj (sorry, za brak lepszego porównania)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dzięki 1. już myślałem, że jestem orientacji homoseksualnej 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam podobnie, tyle, że jestem dziewczyną. Ten który chce ze mną być, mnie w ogóle nie interesuje. A ja ciągle nie spotkałam tego jedynego…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja tez mam takie dwie zmienności, chujowe uczucie…;x

    0

    0
    Odpowiedz

Ocenianie ludzi

Powiedzcie mi dlaczego w taki sposób ocenia się ludzi. Facet, który interesuje się kobietami, ma za sobą wiele związków itp jest uważany za zajebistego ziomka, oczywiście czasem też za babiarza – choć z tym to rzadziej. Dlaczego więc kobieta, która interesuje się mężczyznami lub ma za sobą wiele związków jest z góry osądzona, że się puszcza itp. Natomiast jeśli znajdzie się taka, która np nigdy się na prawdę nie zakochała więc nie chciała się angażować w taki związek lub po prostu nie ma za sobą wielu partnerów jest uważana za jakąś cnotkę. No dlaczego?

32
48
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Ocenianie ludzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ważne jest co Ty uważasz. Nie przejmuj się opinią innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To są tylko głupie stereotypy. Nie warto się nimi przejmować. One były, są i będą. Nic na to nie poradzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 Podpisuję się pod tym komentarzem

    0

    0
    Odpowiedz
  5. bo jesteście popierdolone!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. sprawa jest prosta. jak suka nie da to pies nie weźmie. a psu zawsze się chce.

    1

    0
    Odpowiedz

Nienawidzę realistów raniących moje uczucia

Jestem osobą strasznie wrażliwą i na pewno uczuciową,niestety- u mnie idzie to w parze z nadmiernym przejmowaniem się opinii ludzi co powoli doprowadza mój mózg do destrukcji. A dokładniej ? Od kilku miesięcy mam tą jebaną sieczkę w głowie, burze uczuć sprzecznych ze sobą, rozum wpierdala mi się powoli wypierając serce,którym zawsze się kierowałam,powód ? Jebani realiści nie pozwalający żyć mi po swojemu,kochać kogo chcę,interesować się czym chcę i myśleć o czym chcę. Przez tych kutasów nie wiem już czego chcę w życiu bo realne poglądy kłócą się z moimi marzeniami. Podam może przykład. Powiedzmy,że szukam pracy. Moim marzeniem zawsze było pójście do wojska (jestem kobietą jakby co),nie mam zbytnich predyspozycji ale służba wojskowa od zawsze mnie kręciła. Po dłuższych rozmowach z ludźmi (szczególnie starszą siostrą) wyszło na to,że powinnam szukać zawodu według moich umiejętności. Co ja umiem ? Jestem dobra w językach obcych…. ale co z tego skoro po 1 roku uczenia się w klasie niemieckiej wymiękam ? To,że mam talent do języków obcych nie znaczy,że chcę się ich uczyć ;/ Wkurwia mnie to… teraz nie wiem co powinnam robić bo-wybierając wojsko mam tą świadomość,że sobie nie poradzę ale idąc na tłumacza znowu pojawia się uczucie nuuudy ..
Drugą ważną sprawą jest miłość. Od 6 lat jestem (albo byłam) zakochana w piosenkarzu. Wiem,że realista nazwie to idiotyzmem. Ale co z tego skoro ja się z tym DOBRZE czułam ? Mówiłam wszystkim,że jestem szczęśliwa,że mi się podoba i,że NIE CHCĘ się odkochiwać. Ale i to do chuja pana nic nie dało … KAŻDY NON STOP pierdoli mi,że mam się odkochać bo to nie ma sensu,że powinnam zakochać się w kimś innym,że i tak z nim nie będę. Zawsze takie głupoty olewałam ale powtarzane codziennie musiały mieć jakiś skutek. Zaczęłam głębiej się na d tym zastanawiać i… chyba się odkochałam ;/ Jestem wkurwiona bo to odkochanie nie wynikło z normalnej kolei rzeczy tylko z tego,że ktoś pierdoły mi pociskał,w które zaczęłam wierzyć ;/ Nie wiem co mam teraz zrobić,żeby znowu zakochać się w sowim idolu. Podkreślam-była to miłość szczęśliwa i nie,nic mnie nie niszczyło,nie cierpiałam blablabla wręcz przeciwnie-miałam motywację do wielu rzeczy i widziałam jeszcze jako tako sens w życiu. A teraz ? Jedna strona mnie chce go dalej kochać i wrócić do tego stanu,a druga ilekroć próbuję o nim myśleć daje mi do zrozumienia,że to głupota ;/
Nie wiem co mam robić ale spokoju z moim ukochanym na pewno sobie nie dam. I zaznaczam -nie chcę nikogo innego …

30
60
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nienawidzę realistów raniących moje uczucia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zawsze, ale to zawsze stawiaj na swoją pasję, bo w innym wypadku potem będziesz mocno żałować. Jeśli wybrałaś wojsko to idź w tym kierunku. Albo wyjdzie i będzie zajebiście, albo nie i trudno, przynajmniej spróbowałaś. A wybierając coś innego nigdy byś się nie dowiedziała jak by Ci poszło i myśli o tym zaczęły by Cię pożerać.
    Co do miłości do piosenkarza. To można traktować z przymrużeniem oka, bo jeśli pojawi się w Twoim życiu prawdziwy chłopak to stare zauroczenie szybko zblednie, a Ty nie obejrzysz się i będziesz w ramionach kochanego, kochającego chłopaka.
    Teraz mówisz „nie chcę nikogo innego”, ale miłość to magia i masz tu mało do gadania 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się i rób swoje. Wiem, łatwo mi mówić. Też mam koleżankę, która jest realistką. I wnerwia mnie,że cholera! Ja także zauroczyłam się w kimś, z kim nie mogę być (Colin Firth), ale lubię sobie o nim myśleć, mówić itp. A moja urocza kol cały czas mi mówi,że on jest stary,że to bezsensu itp. itd. WKURWIA MNIEEEEEEEEEEEEEEEEEE

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Matko, ty jesteś zdrowo pojebana z tym piosenkarzem. Ile ty masz lat? 10? 12? Ale z drugiej strony to twoja sprawa, więc szczerze współczuję.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Radzę ci, idź do wojska na tłumaczopodobne stanowisko. W wojsku zawsze byli, są i będą potrzebni tłumacze. A innych ludzi olewaj bo to Twoje życie a nie ich. Jak w wojsku będziesz czuć się szczęśliwa to nie oglądaj się i idź. Przy okazji wielu facetów kręci kobieta w mundurze 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  6. też chcę iść do wojska i też mam ten sam problem

    0

    0
    Odpowiedz

Sypiam z kolegą z pracy

Od kilku miesięcy sypiam z kolegą z pracy, chociaż wiem że to tylko seks bez zobowiązań. Czasami źle się z tym czuje. Problem polega na tym że chciałabym to zakończy ale nie potrafię…chyba się od niego uzależniłam…Boję się że poczuję coś więcej do niego a on do mnie nie.

37
51
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Sypiam z kolegą z pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A on ma dziewczynę albo żonę? czy oboje jesteście wolni?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie oszukuj się – już poczułaś więcej. A On nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Żal mi ciebie kobieto. Seksu się nie powinno robić z byle kim, ale z tym kogo kochasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. On też się uzależnił skoro to trwa. Jeśli poczujesz coś więcej że już nie będziesz mogła wytrzymać to wyznaj co naprawdę czujesz – może on czuje to samo. Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie ładnie tak sypiać z dyrektorem produkcji, dyrektorko działu sprzedaży 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kobieto! Jak lubisz to ciesz się że ruchasz się z kimś zaufanym.

    0

    0
    Odpowiedz

Zerwał ze mną chłopak :(

Zerwał ze mną chłopak – byłam jego wielką miłością, a następnego dnia mi pisze przez SMSa!!!! Zrywa ze mną chociaż mnie bardzo kocha ale tak będzie lepiej i wmówił mi że to nasza wspólna decyzja. Kurwa jaka wspólna? Po chuju wspólna, ja wyrywam sobie włosy z głowy, obwiniam cały czas a ten kutas rzyga ze szczęścia tęczą i pisze do mnie tak jakbym była dla niego przykrym wydarzeniem. Po chuju ta miłość. A 2 chłopak który przykleił się do mnie jeszcze jak byłam z tamtym, mówił że chce ze mną być, żebym z tamtym zerwała i że kurwa będziemy razem szczęśliwi, chociaż go to rajcuje że jestem taka niedostępna. I kurwa co? Nie jestem z tamtym a ten co chciał ze mną być jak o tym rozstaniu się dowiedział kopną mnie w tyłek i ma mnie głęboko w dupie. I gdzie ta miłość? no kurwa gdzie?

50
66
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Zerwał ze mną chłopak :("

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem czemu, ale rozbawiła mnie ta historia. Masz zajebisty styl pisania 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zgadzam się z pierwszym komentarzem, tekst mistrzostwo świata. Kutas i tyle.Pierdoli o tym,że tak będzie lepiej, a znudziło mu się już chodzenie z jedną i tą samą. Chujnia straszna, wspieram Cię i rozumiem, bo mnie też ostatnio jeden kopnął w dupę i się nie mogę otrząsnąć, kurwa

    0

    1
    Odpowiedz
  4. dzięki za zrozumienie-no normalnie wkurwia mnie teraz jego zachowanie…i to jeszcze chuj mówi czego ja lamentuje?o co chodzi? no ja pierdole!i to jeszcze zero domysłu,jakby tych 2 lat nie było.No pewnie kurwa gumką sobie w mózgu wymazałam wszytskie wspomnienia, i mi to koło dupy lata…jak jemu..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „I gdzie ta miłość? no kurwa gdzie?” MASZ ŚWIETNY STYL PISANIA ;D pozdrawiam i trzymam kciuki że znajdziesz kogoś fajnego!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. I dobrze zrobił , że Cię kopnął w dupę i powinien to zrobić jeszcze raz !

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Poszukaj w lodówce, może ją znajdziesz

    0

    0
    Odpowiedz

Mam dość życia

Wymienię wszystkie moje chujnie:
1. Mieszkanie: nigdy nie szukałam sama mieszkania, ale aktualnie będę do tego zmuszona, gdyż wszyscy zostawili mnie na lodzie. Boję się tego całego oceniania, castingów i nowych, obcych ludzi.Ledwo zdążyłam się przyzwyczaić do mieszkania, w którym jestem a już muszę je opuścić.
2. Studia: wymyśliłam sobie 3 lata temu, że pójdę na bardzo ostatnio modny kierunek studiów. Oczywiście nie miałam o nim zielonego pojęcia i nawet nie pofatygowałam się, żeby czegoś się dowiedzieć. Teraz już jestem prawie na mecie, ale czuję, że właściwie nie jestem nawet przeciętna w tej dziedzinie, a to, że zaliczam wszystko na jako takie oceny zawdzięczam jedynie swojej inteligencji, bo nie mam nawet motywacji, żeby się tego uczyć.
3. Znajomi, przyjaciele: właściwie to ich nie mam. Moja „była” przyjaciółka zraniła mnie kiedyś bardzo i chociaż dalej utrzymujemy ze sobą kontakt, to to już nie jest to samo. Mam znajomych jedynie na studiach i moje rozmowy z nimi ograniczają się do gadania o zaliczeniach, nauce, egzaminach, itd. Na imprezy nie chodzę.
4. Inne: nigdy nie miałam chłopaka. Możliwe, że coś ze mną nie tak pod tym względem. Wydaje mi się, że w pewnym sensie „odpycham” potencjalnych kandydatów. Nie jestem specjalnie piękna, ale brzydką też nie można by mnie nazwać. Za to charakter mam dość szpetny, chociaż może to potwierdzić tylko moja rodzina, która akceptuje mnie taką, jaka jestem (wobec obcych jestem zazwyczaj zdystansowana i uprzejma).

26
54
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Mam dość życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trochę dramatyzujesz, też na studiach nie lubiłam nowych mieszkań, ale powiem ci, że trafiałam zawsze na świetnych ludzi – i są do dziś moimi przyjaciółmi! Nie zawsze mieszkanie ze starymi znajomymi jest fajne. Może znajdź sama puste mieszkanie i przeprowadź casting? Będzie super! Nigdy nie wiesz kogo spotkasz! Ze studiami też nie dramatyzuj, bo ścieżka zawodowa może się nieoczekiwanie super potoczyć 🙂 Wybacz, ale kierunek studiów nie wyznacza nam całego życia! Chłopaka znajdziesz, przestań tylko negować siebie i rób jak najwięcej rzeczy, które cię cieszą!

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Dziękuję ci za ten komentarz. Podniósł mnie na duchu i dał kopniaka do przodu 🙂 Pozdrawiam ciepło – autorka

    1

    0
    Odpowiedz

Samotność

Wiecie co mnie boli? Samotność. Dawniej, żeby nie być samotnym, znajdowałem dziewczynę, podrywałem ją i mówiłem, że niby kocham, teraz wiem, że to były zauroczenia. I nie mogę już dalej tak robić, bo to chujowe jest. Mieszkam w małej miejscowości, nie mam tu nikogo, dosłownie NIKOGO. Znajomych mam 20 km od domu, droga w te i z powrotem zajmuje półtora godziny, autobus powrotny najpóźniej o 18 (!). A nawet jeśli bym chciał się z nimi zobaczyć, znaleźliby wymówkę, ze nie mogą. Znaleźli sobie wszyscy drugie polówki. Chujowe to uczucie być tak samym. W dodatku jestem jedynakiem. Trudno mi się obyć bez ludzi, ale ciągle tak jest, i co gorsza, tak będzie, przynajmniej rok (bo wyjeżdżam).

56
74
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyjazd może coś zmieni i poznasz jakąś ładną, zgrabną, rudą z piegami.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. bedzie dobrze, wyjedziesz poznasz ludzi, obierz cel na jakies wieksze miasto. powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz

Ogarnąć się nie mogę – praca magisterska

Piąty rok za mną, a ogarnąć się nie mogę. Magisterka leży, miałem oddać dwa tygodnie temu a tu chujnia. Nic mi się nie chce. Nawet z domu wyjść, za robotą się rozejrzeć, na podyplomowe studia się ogarnąć, cokolwiek. Jak już gdzieś wyjdę to się najebać i potem jeszcze bardziej mi się odechciewa. Dziewczynę jakaś bym poznał, przystojny jestem, ale jakiś się nieśmiały zrobiłem. Ogólnie deprecha jakaś mnie łapie a ja nie mogę nic na to poradzić. No chujnia i już.

22
46
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Ogarnąć się nie mogę – praca magisterska"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. weź się ogarnij 😀

    0

    0
    Odpowiedz