Błędne koło

Co za chujnia! Jak to jest kiedy ci się życie układa nagle ktoś musi ci podciąć skrzydła? Nie powiem lubię swoje życie ale studia mnie dobijają. Denerwuje mnie ze większości się udaje z zaliczeniami a mi nie ;/ Zawsze muszę się męczyć do końca.Nie mam siły się uczyć jedynie mam siłę się najebać .A zostały mi jeszcze cztery przedmioty do poprawy jedna wielka chujnia. Pewnie jakoś wybrnę z tej sytuacji, ale ile zje mi to nerwów. ;/ I znowu będzie powtarzanie sobie „już nigdy nie dopuszczę do takiej sytuacji”. Guzik prawda w następnym roku będzie to samo. Błędne chujowe koło.

31
61
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Błędne koło"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujnie to mam ja, o 7 wstaję a jeszcze nawet nie położyłam się mam 2 egz z czego na żaden nic nie umiem, nie jęcz, zaciśnij zęby i walcz

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Życie ci się układa,to po chuj się pierdolisz w studia>?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. heh mam to samo:/
    wkurwia mnie to na maxa.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem nieśmiały i jestem prawiczkiem (20l)

Mam 20l, jestem nieśmiały i jestem prawiczkiem. Miałem w zeszłym roku dziewczynę przez około 4 miechy, ale do niczego nie doszło, bo zawsze dla niej było zawczasu, tzn po jakichś 3 miechach dopiero wspominałem o tym, ale chujnia nic z tego nie wyszło i się rozstaliśmy.

Problem 2 to, że jestem nieśmiały, nie umiem bajerować lasek ani nic, dopiero jak się poznam i parę razy spotkam, to się otwieram i jestem wyluzowany, a tak to to sztywniak i nie umiem poderwać laski.

42
68
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Jestem nieśmiały i jestem prawiczkiem (20l)"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hmm… Jakbym czytał swoją historię… Może oprócz tego, że mi do wyluzowania potrzeba kilku minut, ale ogólnie to to samo ;/ Ja jednak na razie niczego nie szukam. Myślę, że samo przylezie.
    Pozdrawiam Ciebie

    0

    1
    Odpowiedz
  3. ja 21 l i tez prawik no i brak dziewczyny od zawsze…mam gorzej to cie pocieszy

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też to mam ale nie sztuka w tym żeby umieć tylko żeby spróbować.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pfff…też mi chujnia! Ty masz czas, bo jesteś facetem. Wbrew pozorom, chłopak prawiczek nie przeszkadza żadnej dziewczynie. Wyobraź sobie, że ja mam już 22 lata na karku i jestem dziewczyną i jeszcze nidgy nic…nawet całowania…To jest dopiero chujnia. Ale tak naprawdę mam to gdzieś.Przestało mi zależeć i jestem szczęśliwa :)Pozdro

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Bo w tym kraju każdy ma ściśniete zwary i dostaje ataku padaczki jak się do niego odezwiesz. Siedziałem kilka miechów w Kanadzie a potem w Niemczech. Ludzie są tam otwarci i nikt się nie krępuje zawierać nowych znajomości. W Polsce jak przysiądziesz się do kogoś to zaraz nerwówka i strach o byle co. Tu każdy ma obsesję na punkcie że druga osoba chce go pobić, okraść, zgwałcić, gdy tylko cokolwiek do niej powiesz. Kraj paranoików. Za to na zagranicznych gości już jesteśmy jak najbardziej otwarci 🙂 . Zapraszamy, stawiamy im drinki, bawimy się razem. Znam to z autopsji, dlatego od czasu do czasu polansuje się jakimś językiem obcym i już wszyscy mnie kochają hahaha 😀 No, ale takie jest życie.

    PS.

    Oczywiście nie szufladkuję tutaj wszystkich drogich mi rodaków. Po porstu przedstawiam CZĘSTO spotykaną rację.

    Pozdro 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Będzie dobrze zobaczysz 😉 !

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jesli chcesz możesz mnie bzyknąć

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idź na 'dziwki’ – nie ma pytań, robisz jak chcesz, a z czasem i pewności siebie nabierzesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Napierdol sie i wtedy zacznij startować – też byłem kiedyś nieśmiały i wyrywałem po pijaku, może faktycznie to było żałosne, ale efekty były bardzo dobre.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No dzięki, co ma być to będzie 🙂 myślałem że sam tylko taki ostałem, ale widze że niektórzy się jeszcze trafiają 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a co ja mam kur…de powiedzieć jak mam 25 lat i mam ten sam problem? A gratisowo jestem zamulający jak szlam z oczyszczalni!?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam to samo co ty, tyle że mam 19 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Możemy sobie podać ręce , gdyż czytając twoją chujnie rysuje mi się obraz mojej osoby.Jestem w twoim wieku i również prawiczkiem (czasem jasny chuj mnie strzela) ale tłumacze sobie że przyjdzie koza do woza.Nie miałem jeszcze dziewczyny , zmarnowałem 2 szanse i trochę mi z tym ciężko mam jedną na oku ale nie potrafię nic zdziałać , ale muszę w końcu zebrać dupę w troki i atakować.Powiem ci jedno sam nie mam w tym żadnego doświadczenia ale uwierz w siebie a znajdziesz sobie taką dziewczynę bracie że zapomnisz o całym problemie twojej nieśmiałości.A jeśli chodzi o to że jesteś prawiczkiem , to nie martw się czas na ciebie nadejdzie 🙂 więcej wiary.Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Też jestem nieśmiały i jakoś dziewczyny same do mnie podchodzą i mnie „wyrywają”. Nie wiem jak to jest. Na imprezach stoję przeważnie pod ścianą z piwem albo z rękoma w kieszeni ale zawsze któraś podejdzie i mnie wyciągnie na parkiet. I są one przeważnie całkiem ładne. Nigdy jakoś specjalnie się nie wysilam. Wcale nie jestem jakimś bożyszczem, nie mam urody Bada Pitta, jestem raczej brzydki.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Hymmmm…. 23L, ten sam problem, z tym że 4 m-ce temu zerwałem z dziewczyną, z którą byłem 4 i pół roku i nic… Ciągle, że „to jeszcze nie ten czas… Że po ślubie” WTF?!?!? Nowe kontakty też sprawiają problem… Normalnie jakaś masakra… :/

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A ja pragnę prawiczka i myślę czy mój obcecny partner jest? kiedyś trza zapytać i się wkurwie jeśli nie :/ ściskam!

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Nie jesteś sam chłopie, też jestem prawikiem, chyba pójde raz albo dwa na dziwki i będzie narazie problem z głowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ja też jestem dziewicą, a mam 23 lata i co ; pp ?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Witam,
    szukamy odważnym mężczyzn – prawiczków chętnych do opowiedzenia swojej historii. Jeżeli jesteś zainteresowany proszę o kontakt na maila: k.mamiedow@tvn.pl

    0

    0
    Odpowiedz

Natura facetów

Moja chujnia polega na tym, że ciągle słyszę o naturze facetów. Wiedziałam już od dziecka, że faceci to gnoje, a kobiety naiwniary, ale teraz mnożą się na to przykłady z każdej strony. Najbardziej wkurwia mnie to, że inni uważają to za normalne i jak żonaty facet opowiada jak mu stał na widok innej to wszyscy się z tego śmieją, a ja się cała trzęsę.

24
64
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Natura facetów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a co w tym złego, że stał facetowi na widok innej kobiety? To normalny odruch i raczej dziwne byloby żeby nie podniecała go żadna inna kobieta prócz tej jedynej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo niby co? Akt małżeństwa zmienia naturę i już nie staje na widok innych lasek?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jestem facetem i uważam że to nie jest normalne. Z kobietami dzieje się tak samo. Ale są jeszcze normalni ludzie z zasadami, honorem i zdrowym rozsądkiem. Liczę na to, że moją drugą połówkę znajdę właśnie w tym coraz bardziej zawężającym się gronie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. w twoim przypadku hymmmmm ??? , raz podziękuj ludziom co od dziecka wpajali ci stereotyp o facetach , druga rzecz , zmień otoczenie , i na koniec wiesz mi na słowo są i dobrzy ludzie na tym świecie , tylko otwórz serce i umysł . Wracając do tego żonatego :)))) nie wzięłaś pod uwagę że on się przechwala by istnieć w śród ludzi jego pokroju ???

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Idź do psychologa

    0

    0
    Odpowiedz

Do dupy z ojcem

Witam. Mój ojciec od zawsze traktuje mnie jak piąte koło u wozu. Jestem jedynaczką, a on traktuje mnie tak, jakby w ogóle cierpiał, że istnieję. Jak się do mnie odzywa, to jak do gówna. Ciągle drze na mnie ryj i wszystko wymusza krzykiem. Wszystko, co powiem, podważa i wychodzi na jego, choć nie ma racji. Cokolwiek do niego nie powiem, jest awantura i krzyk. Nawet kurwa zwykłe pytanie która jest godzina może być przyczyną kłótni. Ja już nie wytrzymuję z tym pojebanym człowiekiem. Przez moje 20 letnie życie nie pamiętam, kiedy odnosił się do mnie dobrze przez dłużej niż jeden dzień. Już wolałabym, żeby mi pierdolnął, niż tyle gadał. Chcę już stąd spieprzyć i zamieszkać sama albo z chłopakiem, ale kasy nie ma. Na dodatek stary ciągle nie pracuje, wyżywa się na innych, a najbardziej to właśnie na mnie. Nigdy się mną nie interesował, ba, w dzień matury zapytał, co w ogóle zdaję… Nie wiem po chuj mu dziecko jak traktuje je gorzej niż śmiecia. Ciekawe czy na starość będzie miałczał, że kochana córeczko, pomóż mi. Najchętniej wtedy powiedziałabym mu, żeby spierdalał, zdychał z braku leków, a ja kupię mu rybkę akwariową do towarzystwa. Ale wiadomo, że tak nie zrobię, bo będę miała cholerne wyrzuty sumienia. Chujnia i śrut.

26
64
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Do dupy z ojcem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. może nie jesteś jego dzieckiem 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a skąd wiesz czy on „zdechnie” pierwszy? w życiu wszystko jest możliwe. on ma ten komfort że przeżył już 40 i nikt mu tego nie zabierze. ty masz 20l i zanim dobijesz 40 moze się milion rzeczy zdarzyć.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. chujnia.pl pokazuje jak wielu ojców jest chujami. Szkoda że mają oni taki znaczący wplyw na nasz rozwój :/ bo potem to my cierpimy.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Niech ginie!

    2

    0
    Odpowiedz
  6. widać jesteśmy w takiej samej sytuacji , tylko ja wiem już jak sobie z tym radzić , totalny spokój i na jego krzyki moje odpowiedzi totalnie spokojne , jakby jego krzyk był taką rozmową a moje odpowiedzi , totalną swobodą , po jakimś miesiącu poprawa totalna , zrozumiał że mam w nosie jego wydzieranie się i odpuścił :))) poz 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Przykrość. Powiedz mu to prosto z mostu, szacunek musi być do ojca, a on ma ci robić ten przykład.

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia z facetem

Szlag mnie już trafia. nie wiem co mam robić. Jebnijcie mnie w łeb to może rozsądek mi powróci! Facet, z którym się spotykam lubi (uwielbia) bdsm i nie wyobraża sobie bez niego seksu. Ja tego wprost nienawidzę, ale się na to godzę, bo tak mi się cholernie podoba. Psychika mi się niszczy przez to, jestem totalnie załamana. Niby tego nie chce, ale jak pomyślę, ze miałabym się z nim nie spotykać to chuj mnie strzela. Jestem jakaś upośledzona.

27
82
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Chujnia z facetem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebnij się w łeb może pomoże. Ludzie to mają fantazje..ładny wygląd i już laski mają mokro w gaciach. farciarze

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a co to jest bdsm?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jezu, po prostu z nim o tym porozmawiaj. Pójdźcie na jakiś kompromis może…? Nie bądź ślepa dziewczyno, jeśli robisz coś wbrew sobie, to zostanie Ci to w psychice na zawsze. Uwierz mi! Sama dałam się na (zbyt) wiele namówić byłemu facetowi, a teraz nawet nie mogę o tym myśleć. Pogadaj z nim! Nie musisz spełniać jego wszystkich zachcianek tylko dlatego, że on Ci się podoba.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. jeśli go lubisz to lubisz mu robić dobrze. a najlepiej mu jest podczas aktów bdsm 😀 i śrut. jeśli sama siebie przekonasz to będzie luzik 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Fajny koleś, nie ma co.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bardzo możliwe, że gość jest uzależnionym seksoholikiem. Są pewne odchyły, które można tolerować. Ale nie możesz się dawać tak poniżać. Przerwij to jak najszybciej, bo źle skończysz! Wiem co piszę, bo sam jestem w fazie „odstawienia” chorej relacji od której się uzależniłem. Ciężko, ale da się. Nawet jeśli zakładasz szczęście z tym człowiekiem, bo np. pod innymi względami jest w porządku, musisz zerwać i postawić warunki – gość kończy z pornolami i dewiacjami, uczy się na nowo normalnej, bezinteresownej miłości, a później normalnego, zdrowego seksu. Inaczej to i tak się wszystko posypie, tylko wtedy może być już z Ciebie wrak człowieka.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale lubi być poniżany czy to on poniża?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 on właśnie nie jest ładny… wprost przeciwnie, ale i tak mi się podoba (chyba- wiec to tym bardziej chore)
    @7 on poniża
    ja jestem głupia bo mam nadzieję, że mi się to spodoba w końcu. teraz są dopiero początki, więc może będzie lepiej… jeśli nie to się przestaniemy spotykać. a tak poza tym to nie możemy pójść na kompromis bo spotykamy się tylko dla seksu- nie jesteśmy parą. Na początku nie wiedziałam u jego upodobaniach i zdążyłam się hmm… uzależnić? bo zakochaniem chyba nie można tego nazwać. Chyba… mam totalny mętlik w głowie. Ale zobaczymy co przyniesie czas. mam nadzieję, że albo to polubię albo się mega zrażę. teraz nie wiem co robić dlatego w tym trwam ;/ autorka.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Daj spokój, Dziewczyno. Znajdź normalnego faceta i załóż normalny związek, bo to co uskuteczniasz, to jest dziwkarstwo. Będziesz w tym trwać, to zostawi Ci taki ślad na mózgu, że kiedyś w przyszłości – niestety – będziesz krzywdzić swojego jedynego.

    0

    0
    Odpowiedz

Otyłe dziewczyny

Irytują mnie otyłe dziewczyny, które ubierają się i malują tak, jakby były super laskami. Zapewne robią to po to, żeby się bardziej podobać… Nie tędy droga – choćbyście nie wiem jak się wymalowały i wystroiły i tak nie będziecie się podobać, bo jesteście grube. Faceci tacy są, że znakomitej ich większości podobają się szczupłe dziewczyny(nie zawsze chude jak patyk), mające kobiece kształty, ale nie takie ważące 100 czy 120 kilogramów. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wszystko zależy od Was, że istnieją uwarunkowania genetyczne itd. ale nigdy nie uwierzę w to, że chociaż trochę nie możecie schudnąć. Nie jest to łatwe, trzeba samozaparcia ale odpowiednia dieta i ruch pozwoli wam zamiast 100 ważyć choćby i 80, a wtedy macie większe szanse że ktoś się Wami zainteresuje. Ja sam mam problem odwrotny – jestem za szczupły przy wysokim wzroście, mam szybką przemianę materii, ale staram się jeść jak najwięcej, nawet na siłę, aby chociaż trochę normalniej wyglądać. I nie mówcie, że wygląd nie jest najważniejszy, że liczy się tylko charakter. Dla większości liczy się to i to, musi być jedno i drugie. Zresztą, wątpię czy którakolwiek z Was poleci na brzydkiego, niskiego, otyłego faceta z okropnymi rysami twarzy. Ludzi, dla których liczy się tylko charakter jest bardzo niewielu. Dlatego – zachowajcie kasę na obcisłe ciuchy na moment, gdy będziecie choć trochę szczuplejsze i weźcie się za siebie. Widuję wiele grubych dziewczyn, których rysy twarzy mogłyby wydawać się ładne, gdyby nie tonęły w tłuszczu. Mam koleżankę, które nie jest może chuda, nie jest nawet szczupła, jest trochę otyła, ale chłopaka ma. Tylko że ona nie zajmuje sobą dwóch miejsc w autobusie.

65
82
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Otyłe dziewczyny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. coś pierdolisz i sam nie wiesz co. Pewnie jesteś jedynakiem, któremu mama gotuje te ekstra porcje na siłę a wszyscy dookoła powtarzają Ci że jesteś ekspert i mega mózg.

    4

    3
    Odpowiedz
  3. A teraz pomyśl – co jest łatwiej – żreć, czy nie żreć?
    Oczywiście, że łatwiej jest żreć. Bo żarcie jest dobre. No i później po ulicy chodzą takie kaszaloty jak ja, ale w sumie, to mam wyjebane, bo żarcie jest zbyt dobre, żeby się go wyrzekać 😀

    5

    0
    Odpowiedz
  4. na ciebie chudego wysokiego też laski nie poleca tak samo jak na gróbego i niskiego:)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie ma czegoś takiego jak być trochę otyłym, otyłość to już choroba. Osoba otyła waży ponad 80 kg, a niżej jest to osoba z nadwagą.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Popieram w 200%. Mieszkam w Anglii – jest tu tyle wielorybów, że ja pierdolę – takich prawdziwych – ze 120 kg przy 170 cm wzrostu. Żeby nie było – lubię lekko zaokrąglony brzuszek, pełną dupcię – takie miłe kobiece krągłości – nie takie szkieletory jak w reklamach. Ale ja jebię – pewien umiar powinien być. Jeszcze jak taki grubas nałoży kilo jaskrawości na ryja i obcisłą bluzkę. Można się porzygać albo impotencji dostać od takich widoków. Powinni zakazać grubasom wychodzić na widok publiczny. Żeby nie było – grubi mężczyźni też mnie wkurwiają – idzie taki wór ze smalcem, śmierdzi, poci się i sapie, jakby miał zaraz na zawał odpierdolić. Był u mnie ostatnio taki gruby elektryk – jak wchodził po schodach, to miałem go ochotę trącnąć czubkiem buta – ale by były jaja, jakby się z hukiem spierdolił na sam dół 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Uczyć się tego na pamięć, grubasy!

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Popieram. Życie było by piękne gdyby nie było grubych lasek.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. 76kg starczy ?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. co ty kurwa wiesz o otyłości?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pojebany jesteś koleś i tyle. W wolnym kraju każdy żyje jak mu się podoba. Wqrwia mnie ta karykaturalna wręcz nietolerancja u Polaków.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. a to lepiej jak locha o siebie nie dba jebie potem i ma blady, tłusty ryj?

    1

    0
    Odpowiedz
  13. A pierdolisz jak potłuczony! Ja jestem facetem i lubię grube laski. Nigdy takiej nawet nie pocałowałeś a tym bardziej nie wiesz jak się taka zachowuje podczas seksu. Zajebioza po prostu a nie jakieś kurwa lalunie, plastikowe laleczki, co leżą jak kłody i czekają aż łaskawie księciu je swoim mieczem ochędoży.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Od autora: nie przeszkadza mi, że są grube, jak im to pasuje – ich sprawa. Irytuje mnie ich głupota – strojenie się i malowanie, które tak naprawdę je tylko szpeci. Generalnie bardzo lubię kobiety i po prostu nie jestem zadowolony z faktu, że otyłe dziewczyny nie robią nic, aby powiększyć grupę atrakcyjnych kobiet. A jeśli się jakiejś niewielkiej grupie facetów podobają akurat dziewczyny z nadwagą… Cóż, albo to fetysz albo po prostu interesuje ich tylko wnętrze, czego im zazdroszczę i szczerze gratuluję, albo są po prostu mocno zdesperowani.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. kochanego ciała nigdy dość 🙂

    1

    3
    Odpowiedz
  16. @12 to, jak się „lalunia” zachowuje w łóżku nie zależy chyba od jej wagi.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A ja także uwielbiam grube laski, kręci mnie to i wbrew pozorom nasza grupa jest całkiem spora. Poza tym duże laski są dla prawdziwych koneserów, a nie dla debili.
    Duża laska=duże cycki+duża dupa…a to jest piękne.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. do autora tematu: `nie jesteś chory, to aktualna moda na szkielety jest chora. mówi sie że nadwaga szkodzi zdrowiu – podczas gdy szkodza po prostu tłuszcze trans i nadmiar nasyconych. no i sól dodawana w nadmiarze do wszystkiego zabija, to fakt. Mona way 200 kilo i by zdrowym ! Ale już o tym ze glodowanie, anoreksjna, bulimia, niedozywnie i awitaminoza szkodZi juz sie nie mowi…. To właśnie otyłe kobiety przez tysiąclecia byly idealem piekna, wystarczy spojżec na antyczne posagi bogini milosci, plodnosci, chociażby słynna wenus z willendorfu – „na oko” taka kobieta ważyła grubo ponad dwieście kilo i jak widać właśnie o takich kobietach ludzie marzyli ! archeolodzy mowia ze figurki bardzo otylych kobiet z paleolitu i neolitu były bardzo czesto znajdywane na terenie calego kontynentu i pełniły funkcje kultowe oraz swoistej pornografi. Co ciekawe, w niektórych językach ( np włoski) do dziś słowo „piękna” znaczy tyle co „pulchna”prawda jest taka ze dopiero ostatnie stulecie wszystko wywrocilo do gory nogami, bo zagoniono kobiety do prac podczas wojen. Zrodla historyczne wskazuja ze wczesniejszych wiekach im ktoś znaczniejszą pozycję w społeczności zajmował, tym pulchniejsza miał żonę, która stanowiła niejako pokaz jego zamożności. Mocno pulchne niewiasty wyrozniały sie z gawiedzi i były traktowane z szacunkiem, gdyż było pewne iż są związane z kimś znacznym,zamożnym –
    spojrzcie na dawne obrazy, jak nieprawdopodobną ilość miejsca zajmowaly przy stołaqch żony najznamienitszych dostojników – poprzez taką niesamowicie otyłą arystokratkę-żonę magnat pokazywał, że stać go na jej utrzymanie, byla to pewna manifestacja pozycji. Szlachtę odróżniała od plebsu m.in. waga – zwłaszcza u kobiet. Do dzisiaj w wielu rejonach azji, ameryki pd i afryki, otyła kobieta jest wyznacznikiem statusu i miarą pozycji mezczyzny. W wielu spolecznosciach tubylcy wlasnie po wadze żony oce uaja człowiekajego żony – i normą są specjalne „ośrodki” zajmujące się tuczeniem przyszłych wybranek. W krajach bloku wschodniego, gdy ktoś otrzymał awans na wyższe stanowisko0, zwyykle kupował garderobę o 3-4 rozmiary więkąszą, bo wiedział że teraz bedzie mógł jeść do woli. W USA i na zachodzie juz od dawna rozkwita Moda na moddelki XXL nazywane rowniez (BBW – big beautyfull women)size XXl jest czymś zupełnie normalnhym, coraz popularniejsza staje się też moda na SSBBW, czyli modelki super size względem tych XXL. Tam coraz częściej te kobiety ubierają się tak, by akcentowć swój rozmiar, a nie jak u nas – starac się go ukryć. Coraz wiecej kobiet nie tylko zaklada obcisly top na wyrazny brzuszek i mini na duża, kragla pupe, ale i z premedytacją tuczy się do olbrzymich rozmiarów, i nosi przymiałą odzież, by to podkreślac. Jedzenie bez ograniczeń nie tylko sprawia im przyjemność ale i mają one świadomośc, że znajdą partnera, który doceni, że im wiecej kobiecego ciala tym lepiej. A skoro wszyscy są wtedy zadowoleni, to dlaczego odmawiac sobie czegokolwiek ?
    odrebna sprawa jest taka, ze im kobieta pulchniejsza, tym milej jest się do niej przytulac, i przyjemniejszy jest stosunek z nią. nOsobiście „testowałem” to w praktyce, i zamiast obijac sie o jakies 40 – 50 kg gnaty wole lezec na duzym tłuściutkim, mieciutkim rozlanym brzuszku, kladac rece na krawedziach pupy tak duzej , ze nie sposob jej objąć, lub wtylać je w ramiona niczym z pluszu.
    naprawde, w łóżku 120 kilo kobieta bije na glowe 50 kg wieszak, a dwustu kilogramowa pięknośćzabierze cię do nieba – kto nie wierzy, nie wygłasza pełnych bulwersji protestów i oburzeń, nim nie sprobuje ! Swoja droga nie rozumiem, skąd to tabu dla brzuszka ? W czym on gorszy od piersi czy pupy ? Brzuszek jest bardzo kobiecy, jest mięciutki jak piersi czy pupa, i jeśli tylko zechcemy bardzo latwo możemy powiększyć go do wlasciwie dowolnego rozmiaru ktory nam bedzie odpowiadal. i po cholere jakieś silikonowe implanty ?Ja osobiście uważam, że jezeli kobieta utrzymuje zdrowy tryb zycia, to powinna byc tak pulchna jak tylko moze, byleby nie wplywalo to na jej zdrowie i ruchomosc. Niestety nie każdej kobiecie nadwaga służy – figura i twarz to juz kwestia genetyki i hormonow. Niemal każda klepsydra i gruszka będzie wyglądać tym lepiej, im będzie większa. z jabłkami już nie zawsze jest tak pieknie ale to kwestia gustu Dla większości kobiet najjlepiej zarysowana figura bedzie przy wadze z przedzialu od 150 do ponad 250 kilo, zależnie od wzrostu i układu ciała, choć niektórtym nawet niewielka nadwaga nie sluzy, inne o dziwo nawet zbliżając sie do 300 kilo stają sie najseksowniejsze. Najważniejsze to dbać o siebie ! u nas niestety z reguły kobieta gruba nie dba o siebie i wtedy faktycznie nie wygląda zachęcająco. Wpiszcie sobie SSBBW w grafice i filmach google. Niestety sa takie typy urody, ktorym juz 90 kg nie sluzy. . Istotne, by byly zachowane proporcje, coby wybranka nie wyglądała jak bezkształtna klucha, a miala maksymalnie uwidocznione , wręcz przejaskrawione kobiece walory, tj. biodra, pupę, piersi i pasujący do tego brzuszek. Wyszystko powino być krągłe, wyraźnie odstawać i zmysłowo się kołysać ! W USA widzialem wiele pieknych kobiet, ważących ponad 200kg ,które u nas wiekszosc by uznala za „wieloryby” i byly by z tego powodu zakompleksione i nieszczesliwe… tymczasem tam wiekszosc nich miala swiadomosc, ze ich waga jest atutem, ubieraly się sexy w zbyt obcisle ciuchy i manifestacyjnie obżerały się fastfoodami i nie narzekaly na brak adoratorow. Zwłaszcza murzynki z piersiami wielkosci pilek plażowych i pupą, która nawet bokiem z trudem miescila sie w podwojnych drzwiach w wielu srodowiskach byly przez facetow najbardziej „pożądane”.

    Najważniejszy naturalnie jest charakter i wnętrze. Ale nie o tym jest ten temat.
    Ja szczęsliwie znalazłem piekną kobiete, o figurze ktorej każdy przybywającty kilogram, a jest już ich sporo, służy, a ktora gdy usłyszała, że mi nadwaga nie przeszkadza, że lubię, sama z siebie oświadczyła stanowczo, że zamierza sie utuczyć i mieć naprawde wieeeelką pupę i że będzie sie starać by urosła jak największa. . Zdziwilo mnie to ale i ucieszylo, zaś następnego dnia zażadała, bym to ja zadbał o jej pupę.początkowo nie wiedzialem jak na to zareagować ale po nam,yśle uznalem że taki układ mi odpowiada. Zamierzam naturalnie dbać o jej zdrowie, zachecać do aktywności i podejzewam, ze jesli dojdzie do ok 220- 250 kilo to osiągnie ideał swych proporcji. I bedę szczęśliwy mając tak pulchną żonę, a idąc z nia po ulivy będę dumny, że tak piekna kobieta jest wlasnie ze mna. Oboje mamy kompletnie wyjebane na tych którym sie to nie podoba i pieprzą o zdrowiu – gówno prawda, jeśli sie o siebie dba , można być zdrowym w każdej wadzeUważam, że każdy kto woli szczuple wieszaki, powinien choc raz sprobowac przespac sie z cholernie grubą babą i poczuć wszelkie uciechy jej ciala.
    Tak natura zakodowala w facecie, i żadna głupia fit- moda nie powinna tego zmieniać – to mezczyzna powinien dbać o żonę tak, by nie musiala sie przemęczać, miała zapewniony dom, jedzenie i mogła sobie tyć do woli. Naturalnie, jeżeli otyłość jest zbyt duza i zaczyna przeszkadzać, a partnerka zaczyna miec problemy z codziennymi czynnosciami, to znak ze trzeba schudnac. Nie ma nic fajnego w poł tonowych kalekach, ubezwlasnowolnionych przez szalonych feederow.

    Jeśli kobieta dba o swoje cialo, o swoja formę, to praktykże normalnie, szczęśliwie życ i sprawnie wspinać się po górach ważąc nawet trzysta kilo.

    Prawda jest taka ża dla prawdziwego faceta Nie ma nic bardziej podniecajacego i zmysłowego niż kołysząca się olbrzymia, pupa wraz z dużym , nieco wiszącym falującym brzuszkiem, kołyszącymi się na boki olbżymimi udami, leżącymi na tym brzuszku ciężkimi piersiami, pełnymi boczkami, mięciutkimi ramionami i całą pulchną resztą. Kto widział taką kobietę z bliska, wie jakie to robi wrażenie. Kto przytulał taką kobietą, wie jakie to miłe. Kto spał z taką kobietą wie, że to boskie.
    Próbowałem wiele w młodości, i nikt mnie nie nigdy nie przekona do chudej kobiety – przeciwnie, praktyka łóżkowa pokazuje ze im kobieta pulchniejsza tym wiejce przujemnolsci fizycznej
    niektore dziewczyny nie dbają o siebie do tego stopnia, że po przekroczeniu stu kilo edwo się toczą.

    Dobrze pamietam Djedną dziewczyna, ktora wazyla jakies 80 kg przy 1.80 wzrostu;, podczas ciąży pofolgowała sobie bez oporu, bo, w 9 miesiacu przekroczyła 170 kilo i pod brzuszkiem ciążowym,
    wisiał drugi, dużo większy zmysłowo się kołyszący. Ona od początku wiedziała, że znajdzie faceta, który bedzie szczęśliwy że tak utyła.

    DZIEWCZYNY!!! , postepujcie zgodnie z naturą, wasze organizmy zaprojektowane sa wlasnie tak, by gromadzić zapasy. A facet ma w podświadomości zakodowane, że im pulchniejsza kobieta tym płodniejsza i lepsza w lozku. I powinien dbać o to by jej uda i piersi były krąglutkie, za co otrzzymuje nagrodę poddczas sexu ! Na cholere jakieś silikonowe ynalazki ?? przecież wystarczy, trochę pojeść 🙂
    olejcie tą głupią modę, jedzcie to co lubicie do woli, nie kryjcie swych krągłości, tylko je akcentujcie! Zobaczcie sobie w iternecie jak rozwija sie ruch SSBBW / BBW i jaką popularność mają te wyjątkowo mocno otyłe modelki, z których większość sama ciągle się tuczy !

    większość facetów woli mocno puszyste kobiety ale wstydzi się tego przyznać przez tą idiotyczną presję społeczeństwa i tą głupią modę.

    Nie bójcie się, np. na plazy zalożyc sznurkowe bikini ogromną pupę z wystającym brzuszkiem i opalić swoje urocze fałdki ! Zalozcie obcisle spodnie na wasze olbrzymie uda, ukażcie dekoltem ciężki, rozlewający się biust i olejcie hejterów, bo prawdZiwi faceci lubią, gdy kobiety jest jak najwięcejWiem, że zaraz pojawi sie hejt, ale wbijam w to i idę zdeść z żoną coś tuczącego 🙂

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Stawiam sobie piwo, za to, że to przeczytałem.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Stawiam piwo jak kolesiowi uda się przejść przez te fałdy i kurtyny tłuszczu.

        0

        0
        Odpowiedz
  19. Mam w pracy taką. Atencjuszka do sześcianu. Wszyscy ją wkurwiają wszystkim ale ona niczym nikogo hahahah (przynajmniej tak myśli). Rzuca wszystkim bo nie chce się jej schylać. Nie puka do drzwi tylko wali w nie cielskiem jednocześnie szarpiąc za klamkę – czasem mam wrażenie, że kiedyś wejdzie ich nie otwierając. Generalnie wydaje jej się, że jak się maźnie chemią na facjatę to faceci dostają ejakulacji w gaciach zanim dojdzie nawet do wzwodu. Kobieto! Zapierdalaj na wagę i przetrzyj skale bo nie widzisz, że do 150kg dochodzi już!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Komis z matmy

Kolejne pełne goryczy słowa na temat matmy. To cholernie boli, że możesz być najgorszym tumanem z kilkoma zagrożeniami ale się z nich i tak wygrzebiesz, albo być kimś kto da sobie radę z każdym przedmiotem, ale jest chujowy z matmy. Tak zwane tumany poprawili się z palcem w dupie z każdego przedmiotu, a że są dobrzy z matmy to akurat ją mieli z bańki. Ja uczyłam się ile tylko mogłam, ale jestem matematycznym antytalentem. Będę mieć komisa z matmy, chociaż na korki wydałam w chuj pieniędzy, zastanawiam się czy nie pierdolnąć samobója, bo jeśli jakiś cudem zdam egzamin komisyjny to polegnę na maturze z matmy. To cholernie boli, że jesteś skreślony przez coś na co nie masz wpływu.

29
70
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Komis z matmy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Cała chujnia polega na tym, że podstawówka z matematyką jest na bakier a oceny stawia się kurwa za grzeczność zamiast czegoś konkretnie nauczyć. Potem w liceum jest patologia. Zdrowia!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się, ja pisałam komisa z chemii parę lat temu. Pamiętam tamtą bezradność i chujowość, że i tak tego nie skumam i nie zdam. Wzięłam się za naukę tydzień przed komisem… zdałam ;). Komisja na szczęście przymknęła na mnie oko.
    A że komis sam w sobie… cóż, przedbieg przed studiami, gdzie poprawki są chlebem powszednim i nikt z tego powodu jakoś szczególnie nie ubolewa :). Powodzenia, na pewno dasz radę. To tylko drobny epizod w Twoim życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. trza było iść do zawodówki. nie wszyscy muszą mieć maturę- święte słowa mojej matematyczki. to tylko takie głupie przekonanie, że trzeba mieć maturę i studnia, bo bez tego ani rusz. gówno prawda! mamy w chuj studentów, a porządnych fachowców mało! z genami czasami się nie da wygrać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Powiem tak , miałem w liceum 2 razy komisa z matmy, jestem na pierwszym roku studiów i mam „4” a nie wydaję mi się że uczę się więcej, wręcz przeciwnie . Podejdź do komisa poważnie i pamiętaj że to są tylko stopnie a Ci pseudo matematycy dają stopnie nie za wiedzę tylko za swoje widzi mi się, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z promotorem

Kurwa! Co za chujnia z tymi promotorami. Od półtora tygodnia nie odpisuje na mejle, w dupie mnie ma. Pracę mam napisaną od miesiąca, ale nie, będę się z tym jebać jeszcze tygodniami, bo mu się nie chce rzucić okien na raptem 40 stron wypocin. A żeby chociaż można mu było szczerze na kurwić, to nie, Szanowny Panie Doktorze, przepraszam za kłopot i kurwa włażenie w dupę przez parę miesięcy. Czy ja jestem jakiś debil, czy to on jest debil? Co za chuje siedzą na tych jebanych uczelniach! :/

43
45
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Chujnia z promotorem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trza było wziąć na promotora jakiegoś profesora a nie marnego doktorzynę. Ci wyżsi stopniem są często bardziej spoko. A swoją drogą coś chudy ten licencjat skoro ma tylko 40 stron (bo tyle na pracę mgr by nawet chyba nie przyjęli).

    0

    0
    Odpowiedz
  3. heh, większość moich znajomych ma ten sam problem…i większość nie broni się w terminie. chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Masz napisaną pracę, więc jest dobrze. Musisz wyczekać w kolejce, w oczekiwaniu na łaskę – taka dola na każdej uczelni.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wiem, po chuj się w te studia bawicie…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Skoro już masz problem to sie lecz bo oni tacy są

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam dokładnie tak samo w tym momencie! To już nie chodzi o kolejki – da sie zrozumieć że są i gość nie ma czasu. Tylko niech cholera jasna napisze jak człowiek PANIE NIE MOGE BO NIE MAM CZASU, TRZA MI JESZCZE 3 MIECHY NA PANA PRACE – przynajmniej by było wiadomo na czym sie stoi a nie robią debili z ludzi nie odpisywaniem na maile!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Moj promotor nie pomogl nic, raz zobaczyl moja siostre to powiedzial ze gruba. Ona potem nie chciala sie stawic na obronie, wiec jebnelam doktorat.

    0

    0
    Odpowiedz

Bezsenność

Chujowicze, mam zaburzenia snu. Mam zaledwie 20 parę lat i nie potrafię się odnaleźć w godzinach nocnych. Nieważne: czy pracuję od 8.00 rano do 20.00, czy jem lub nie, czy się uczę na zajęcia (studia), czy też ostro zerżnę się ze swoją dziewczyną. Nie wiem już co robić, żeby zasypiać i normalnie wstać. Ludzie, macie coś takiego? Dochodzę do wniosku, że może w coca-coli dają jakieś dodatki ekstra na pobudzenie. Szok – piszę to właśnie tutaj, bo nie mogę zasnąć…

59
94
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Bezsenność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hehe, tak – w coca-coli dają ekstra dodatki na pobudzenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No to jest kiepska opcja. też mam z tym problem całe życie. normalnie w nocy od jakiegoś czasu nawet zasypiam – po prostu pogodziłem się z tym, że 0,5 – 1 h musi to potrwać – ale już w samochodzie, samolocie, pociągu czy w jakiejś poczekalni nie mogę zasnąć i koniec. o spaniu w dzień nawet nie wspominam. najgorsze w bezsenności jest to, że myśląc o niej właśnie w nią wpadamy; a jak tu nie myśleć o tym, że być może wkrótce czeka nas katorga przewracania się z boku na bok z głową pełną czarnych myśli. …po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że poprawę sytuacji zawdzięczam właśnie pogodzeniu się z tym, że może być nieprzyjemnie. dzięki temu mam spokojniejszą głowę (co ma być to będzie) i łatwiej zasypiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam problem jak Ty. Może się nie rżnę bo nie mam dziewczyny (w sumie 16 lat nie ma może się co śpieszyć, ale to poza tematem), ale nie zmienia faktu, że zasypiam 2-4 nie zależnie o której wstanę. A ze wstawaniem rano oczywiście przesrane. Nie piję coca coli i od 6 roku życia mam problemy ja Ty 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Cola zawiera kofeinę. Wszystko jasne.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja miałem identycznie. Jakbym siebie widział. Próbowałem chyba wszystkich sposobów i nie pomagało. Nawet kawę przestałem pić. Jak odstawienie coca-coli Ci nie pomoże to idź do dobrego psychiatry. Ja tak zrobiłem bo miałem tego już dość, koszmar. Brałem tabletki przez pół roku i przeszło. Już rok mam z tym spokój. Miałem wtedy 22 lata

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ty przynajmniej ruchasz.. nie to co ja…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Odstaw kofeinę. Nie pij coli.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Napisze wam, ze dobrym usypiaczem jest alkohol. Preferuje tutaj dobre winko albo browar. Znajomi mowia, ze picie codziennie to alkoholizm, jednak nie kazdy potrafi zrozumieć zaburzenia snu. Śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ciekawe, nie piję kawy, coli itp, a w nocy nie mogę spać.Siedzę do 4 rano czy w nocy jak kto woli, a gdy się położę co chwilę się budzę, tak co pół godziny, godzinę. Ja nie rozumiem jak ktoś może iść spać o 22 i wstać np. o 6 czy 8, ja tak nie potrafię. I co z tego że się położę i zgaszę światło, będę leżał i się nudził całą noc, aż usnę nad ranem. A potem w dzień chodzę taki przymulony.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Piłam melisę (mocną herbatkę), brałam dwie tabletki i nie mogłam zasnąć. Przeważnie dalej nie mogę, ale jest trochę lepiej, gdy okno jest otwarte.

    0

    0
    Odpowiedz

Pojebane życie

Zacznę od tego, że mam 20 lat, niedługo stuknie 21. Zdałem maturę, na studia się nie wybrałem, stwierdziłem, że idę do policealnej, zaocznej a w tym czasie poszukam pracy. I chuja – całe dwa lata nic nie mogę znaleźć. NIC KURWA! Jedynie debilna, dorywcza praca w lokalnym kołchozie za 5 zł na godzinę po 12 h dziennie, porobiłem 3 miechy (na czarno ofc) i nie wytrzymałem, jebnąłem to w pizdu. Robię kursy, mam już zdobytych kilka uprawnień, prawo jazdy, ale pracy nie ma! Wysyłam dziesiątki CV, jeżdżę po lokalnych firmach zostawiając podania, NIC! A beztalenciem nie jestem, umiem zrobić wiele rzeczy, ale kurwa, roboty znaleźć nie mogę ;/. Załamuje się przez to wszystko, bo w domu mam piekło ze starym alkoholikiem, chce się wyprowadzić ale nie mam pieniędzy na stancje, przez moje nerwy dorobiłem się już kłopotów z sercem. Do tego psycha zaczyna wysiadać i związek mi się rozpierdala, nawet mi się poruchać nie chce, a jeśli już, to marnie mi to wychodzi. Mam 20 lat, chce pracować, jestem zdrowy, ale nie mogę, bo w tej pojebanej Polsce nie można znaleźć byle jakiej pracy. Co gorsza, 20 lat a mi się już żyć nie chce, zaczyna mi brakować sił, tutaj nic nie wychodzi, nic kurwa ;/ Co robić? Zakuwać język i spierdalać za granice? Zostawić sentymenty (które właściwie tracę) i znajomych, po czym wyjebać w nieznane? Naprawdę, kończą mi się pomysły ;/

79
67
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Pojebane życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wypierdalaj z tego dzikiego kraju bo ten kraj cię zniszczy. Ja mam kurwa pracę ale przez znajomości bo inaczej się nie dało.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Może się przeprowadzisz jak sytuacja będzie lepsza do innego miasta i tam znajdź pracę. Albo zacznij studia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Chlopie spierdalaj z tej polski za granice, ja spierdoliłem 10 lat temu na zmywak at teraz pracuje w dziale finansów na uniwersytecie – to nie jest wielka kariera, ale pomysł ile żyć byś potrzebował żeby dostać taka prace bez znajomości nawet po studiach. Nie trać najlepszych lat, nie będzie łatwo ale dasz rade. Spierdalaj z tej chujni – powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Polska jest pojebana- nie warto tu się męczyć. Radziłbym emigrować- na Zachodzie ktoś z Twoim wykształceniem i chęcią pracy mógłby godnie żyć.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Najlepszym rozwiązaniem będzie właśnie nauka języka niemiecki albo angielski i jak najszybciej wyjeżdżaj stąd, w Polsce nie szukają zdolnych ludzi tylko takich by ich wykorzystać. Moja rada WYJEDŻAAJ!!

    3

    1
    Odpowiedz
  7. napisz do prezydenta który obiecywał miejsca pracy by ci fuchę znalazł :D:D

    a tak na poważnie to nie marnuj czasu, tylko wyjeżdżaj z tej nędzy, najlepiej do krajów skandynawskich;)

    1

    0
    Odpowiedz
  8. No dokładnie.Ja tez nie miałam kasy i po maturze postawiłam wszystko na jedna kartę i złożyłam papiery na jeden kierunek-wymarzony i spierdzieliłam za granice, potem wróciłam, na studia się dostałam…kasę na wstęp większa miałam i studiuje i facet się znalazł o wiele wiele bardziej w porządku niż poprzedni.powodzenia

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Stary, mam podobnie, szukam pracy, wysyłam CV, płaszcze się przed pracodawcami i ni chuja, pracy nie ma, a mandat trzeba zapłacić, na piwo by się poszło, fajki trzeba kupić, a od rodziców chujowo ciągle brać mając 19 lat. czuje się jak jebany pasożyt

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Nie możesz nic znaleźć bo nie szukasz dobrze. Zawsze wini się system i kurwa wszystkich dookoła. I „cudze chwalicie, swego nie znacie”.
    Do chuja pana!!!!!
    Jesteś młody, nie wiedzie Ci się, załamałeś się i już automatycznie złapała Cię zła chandra… Nie od razu Rzym zbudowano…
    Przejrzyj sobie oferty pracy w necie, jest tego cała masa. Piszesz, że umiesz robić wiele rzeczy… Powymieniaj trochę… Jakie kursy masz?
    Masz niespełna 21 lat i myślisz,że świat zawojujesz…
    Jasne, najlepszym rozwiązaniem jest spierdolić za granice, gdzie nie wiesz co Cię czeka!! Jedź, wszędzie potrzebują osłów, z tym że tam za większe pieniądze (choć zapewne życie jest droższe, więc jeden chuj).
    Jesteś zdolny, masz papiery? Przestań szukać, ubiegaj się o dofinansowanie i otwórz swoją działalność. Może okazać się, że będzie ona długotrwała, a nawet jak nie to postaraj się ją rok trzymać na poziomie, kasę odłożyć i próbować w czymś innym… Dzisiejsza strategia rynkowa – to mieć pomysł na siebie, na swój własny biznes, bycie oryginalnym.
    Ludzie dzisiejszego sukcesu zaczynali od groszy i swoimi siłami doszli na szczyty.
    A sądzę, że to były kręte drogi.
    Podałam Ci jedną ewentualność.
    Kolejna (nie twierdzę, że dobra ale jak brak Ci pomysłów) – poza pracą możesz kręcić na boku biznes – rób spirytus, sprzedawaj na czarno… Zawsze się sprzeda… Wejdź z kumplem w „spółkę”. Mam znajomych, którzy tak właśnie kombinują i kręcą niezły hajs… Odkładaj z tego pieniądze, nie daj im się zmarnotrawić – na jakiejś lokacie, nawet żeby minimalnie rosło sobie…
    Jak już jest totalne dno to handluj dragami, a w najgorszym wypadku jedź za tę jebaną granice!! ( żartowałam z tymi dragami ;p )
    Nastaw się pozytywnie!! Mam dla Ciebie kilka kawałków, nie wiem w jakich klimatach muzycznych najlepiej się odnajdujesz ale nawet jeśli nie w moich, to zwyczajnie wsłuchaj się w słowa :
    http://marmet1.wrzuta.pl/audio/8wuABsgVCCY/eldo_-_sa_rzeczy_ktorych_chcialbym_nie_pamietac

    http://w152.wrzuta.pl/audio/83QYTYulxFO/ostr_-_kochana_polsko

    http://w978.wrzuta.pl/audio/16UE0IjYEmZ/dwa_zera_-_lubie_ten_swiat

    http://mloda0605.wrzuta.pl/audio/aWDJYbeB4tw/fenomen_-_szansa

    I mogłabym Ci stworzyć listę, ale nie ma sensu, te kawałki mają Cię podnieść na duchu, ten ostatni jest najodpowiedniejsza 😉
    „Bo wiem, że moge wszystko na lepsze zmienić
    I wiem, że są ludzie co potrafią to docenić
    Doświadczeniem z nimi chce się podzielić
    Codzień z zajebistą sztuką tażać się w pościeli
    Nie którzy już pojeli, że życie stwarza szanse
    Więc żyć pełnią życia albo na dystansie
    Podejmiowania decyzji bez przemyślenia
    Czase są przeliczenia, to banda życia znana tej
    Ale tak żyje od małolata, moje miejsce to cień tego świata
    Nie którzy mają mnie za wariata
    Ale nie opadła krata, mam szanse chce ją wykorzystać
    Bo wiem, że moge zyskać i moge też stracić
    Ale chyba warto w doświadczenie się wzbogacić
    Zarabiają tylko kumaci lub przewidują ruchy”
    A co do rodziny, związku… Też nie mam kurwa raju, też mój ojciec pije. Ale co z tego?? Mam się załamywać? Nie, bronię rodzeństwa jak mogę, staram się do niego przemówić, nie zostawiać go z tym samego sobie!! A TY tylko narzekasz.. Skąd wiesz jakie TY swoim dzieciom życie stworzysz? Staraj się inne niż Twój ojciec i do tego dąż ambitnie.
    Jak Ci się rozpierdala związek to zrób coś żeby go naprawić albo w pizdu go zakończ, wykonaj ruch do przodu, a nie pierdolisz. Może akurat w tym przypadku wina jest w większej mierze Twoja, bo może nastawiłeś się zbyt sceptycznie i na Twoim związku wszystko się odbija – Twoje niepowodzenia, złe nastroje, pasywne myślenie. Zastanów się.
    Zazwyczaj jedno niepowodzenie idzie efektem domina… Twoja w tym głowa aby wszystko szło dobrym torem, gadanie i użalanie się nad sobą nic nie da, a tylko Cię pogrąży.
    Są ludzie, którzy mają gorzej i żyją.
    Piszę to abyś wziął się w garść – absolutnie nie mam zamiaru Cię zdołować, chcę Cię zmotywować chłopie!! Nie mazgaj się, jestem kobietą i się tak nie użalam nad swoim też czasem pojebanym życiem.
    Pjona!! 😛

    0

    6
    Odpowiedz
  11. Ehhh.. Często tak mamy. Wszyscy. Mi aktualnie też się wszystko zjebało… Pozdrawiam serdecznie.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Dobrze to rozumiem. Sam studiuje zaocznie juz rok i powiem Ci ze to moj zmarnowany rok. Zadnej pracy nie znalazlem, jedynie siedzialem w domu i sie dolowalem.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Najlepiej uczyć się języka obcego, niemieckiego czy angielskiego i jak jest taka możliwość, uciekać za granicę, bez zastanowienia, dobrze zabrać ze sobą jakiegoś dobrego, prawdziwego przyjaciela, żeby mieć tam w kimś oparcie bo na początku może być ciężko, we dwoje jest raźniej, można siebie wspierać nawzajem i spędzać wolny czas. Przede wazystkim jak już się uda uciec z tego kraju nie można się poddawać i wracać z powrotem z czasem sytuacja się polepsza

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Stary pocwicz jezyk ktorego podstawy pewno znasz ze szkoly (ktore sa b wazne), i wypierdzielaj z tego debilnego kraju !!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Idz na morska, po 4 latach beda cie prosic zebys do nich do roboty, pierwsza wyplata 3500 euro na reke, po kilku latach jak awansujesz na starego albo chiefa w maszynie to mozesz zarobic 15 tys euro na miesiac. Zycie ci sie odmieni. Na studiach armator daje stype kazdemu studentowi, tyle ze sie utrzymasz i jeszcze ubierzesz 🙂 Studia trudne, nawigacja latwiejsza. Nie pierdol tylko cos ze soba zrob

    0

    0
    Odpowiedz
  16. naucz się ang i wyjeżdżaj nie ma sensu czekać na cud

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Ja jestem za tym by spierdalać za granicę… To jest najlepsze wyjście. System w Polsce jest zbudowany przez debili dla debili… Ja już dawno chciałem wypierdolić z tego kraju, lecz psa zwyzywałem i wpierdolili mnie do więzienia. Przeleżałem, chuja wielkiego zrobiłem. Po wyjściu z paki, już się pakowałem do wyjazdu, a tu kolejny bilecik. W środę idę znowu za kraty. Mówię Ci – uciekaj stąd bo tutaj nie ma szans na przeżycie. Polski Rząd prowadzi „koczowniczy tryb życia” i wydoi z Ciebie kasę przeznaczoną na wyjazd, a ty dalej będziesz pasożytem.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Jedź i nie oglądaj się za siebie. Gdy zatęsknisz za domem zawsze możesz wrócić. NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH!!! Jesteśmy młodzi inteligentni CHCEMY pracować! Nie jesteś sam z roku na rok ludzi w takiej sytuacji przybywa. Ja skończyłam studia. O pracy w zawodzie tylko mogę pomażyć. Pracy zwykłej też nie mogę dostać. Przyłapałam się na tym ze z dnia na dzień obnizam jakiekolwiek standardy. Zadna praca nie hańbi ale wynagrodzenie za nią tak. W tym kraju tylko i wylacznie wykorzystuje sie ludzi. Jak mamy sie cieszyc jak tu nie ma z czego sie cieszyc. Przecharujemy tu całe zycie a zus przejebie nasze emerytury. moza tu zyc. ale jak robak. Jesli chce sie miec godne zycie to tylko za granica.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. uciekaj stad i nie patrz na nikogo,nikt Tobie nie pomoze i pamietaj zawsze moze byc gorzejnp.dziecko,rak,nie trzyma Ciebie tu ani choroba ani obowiazki,uciekaj i to szybko,nawet bez znajomosci jezyka

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Mam podobnie i jeszcze nawet nie mam odwagi sie na tyle odezwac zeby mu dojebać bo on nie ma racji cwelina zaraz wychodze bo juz mnie wkurwic zdążył

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Doskonale cie rozumiem. Wyjezdzaj jak tylko bedziesz miał okazję w tym kraju niczego sie nie dorobisz jedynie to tylko sie przemeczysz a i tak nic z tego nie bedziesz miał.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. uciekaj z tad jak najsztbciej

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Spierdalaj stąd jak najszybciej, puki twoja laska w ciążę nie zaszła jeszcze. Nie chce ci się ruchać to i dobrze bo jak zajdzie to po tobie. Więc spierdalaj od niej też. Najpierw się dorób! Chce ci się ruchać idź na kurew albo se zwal. Najpierw się czegoś dorób, a później sobie znajdź jakąś fajną dziewczynę, która też już do czegoś doszła. Język i wyyypiiiieeerrrddalllajjj! I powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Wyjechałem do Anglii gdy miałem 20 lat,mialem am szwagra itd, praca przy remontach, nie umiałem nic ale się nauczyłem z czasem, kasa dobra, jednocześnie studiowałam zaocznie co 2 tyg zjazdy w Polsce, skończyłem logistyka studia magisterskie, takie kurwa ambicje,chcialem mieszkać i pracować w tym pieprzonym kraju, gdy składałem gdzieś Cv to chcieli żebym już miał z 10 lat doświadczenia, teraz zaluje że studiowałam zamiast siedzieć w anglika, pewnie już bym się trochę dorobił, a tak zapierdalam w zakładzie stolarskich za jebane 14 zł bez umowy, chory kraj, żadnej pomocy wsparcia

    0

    0
    Odpowiedz