Pieprzone drzwi na magazyn

Moja chujnia polega na tym, że ktoś zaplombował drzwi z biura na magazyn i teraz muszę zapierdalać naokoło.

22
38
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Pieprzone drzwi na magazyn"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Krótko i zwięźle, to jest prawdziwa chujnia!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. znajdz inny skrót

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mamy taki sam problem. To nasza wspólna chujnia. Szlaga i Wołek.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jako osoba postronna jestem wielce poruszony waszą chujnia :(!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wszystkich to bardzo dotyka.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. I to jest chujnia? Ktoś dba o waszą kondycje.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dość interesuąca chujnia chętnie przeczytałabym jej dalszy ciąg jak to wszystko się dalej potoczyło. Osoba pisząca dany post musi być bardzo tajemniczą i skrytą osoba buziaczki dla niej:*:*:*

    0

    0
    Odpowiedz
  9. hah.. zajebiste i prawdziwe

    0

    0
    Odpowiedz
  10. lepsze to niż mieć problemy z papierem;p

    0

    0
    Odpowiedz
  11. to jest chujnia nad chujniami!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Cieszcie się że do kibla są nie zaplombowane, bo srać chdził byś do automatu z batonami.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ken i Barbi na imprezie wpadli!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. STOP przemocy !!! Chujnia i koniec.!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. odsyłam do wpisu pt. „Kozacy” i skurwysyństwo na świecie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nadal zamknięte?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Rozumiem że twoja chujnia polega na tym że ktoś zaplombował Ci drzwi z biura na magazyn i teraz musisz zapierdalać na około? Dobrze zrozumiałem czy coś przeoczyłem?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. No to kurwa zerwij te plombe!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Musimy coś z tym zrobić, bo wkurwia mnie zapierdalanie na około. Niedługo zrobią nam tu jebane tesco i do śmiechu wam kurwa nie będzie, jak nawet na faje nie wypuszczą.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jak będziesz tak chodził na około, to zwiększysz masę!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Niestety nadal zamknięte i chyba tak zostanie…. Amen….

    0

    0
    Odpowiedz

Laski i Typy z browarami na parkiecie

Jako że jestem częstym bywalcem różnego rodzaju imprez odnalazłem kolejną mega chujnię. Otóż w chuj ludzi idzie na parkiet gdzie z założenia się tańczy z kuflem piwa. Ostatnio właśnie tańcząc uderzyłem typowi w piwo (przypadkiem) i były dymy. Laski to samo. Wbijają takie krejzolki z kuflami i jazda. A jak kiedyś kumpel uderzył jednej z łokcia w kufel to po kumpli poszła i zaczęli się bić… chujnia i tyle

13
28
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Laski i Typy z browarami na parkiecie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kurwa to gdzie ty chodzisz człowieku

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Piwo jak piwo ale nic mnie tak nie wkurwia jak ktoś jara szluga i tańczy. A Ty musisz uważać, zeby na takiego kogoś się nie nadziać. heh

    0

    0
    Odpowiedz
  4. problemy polskiego plebsu z dyskotek 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  5. racja przygłupy

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No a jakiego zachowania się spodziewałeś po ćwierćinteligentach i kurewkach z dyskoteki?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Znam to doskonale, 3 lata pracowałam w dużej dyskotece i nie raz musiałam się fatygować żeby takich jełopów odesłać do stolika, nie jednokrotnie zostałam oblana, przypalona fajką…oczywiście za to odpowiedzialna była ochrona ale oni zawsze mają ważniejsze sprawy do zrobienia czyli bajerowanie pustych dup, które zrobią im laskę w kiblu hehe…bydło i kompletny brak kultury!

    0

    0
    Odpowiedz

Wkurwiające życie, zjebany świat

Życie to jest życie i nie zawsze jest piękne. Tylko, że zawsze jest tak, że jak się coś układa to jest dobrze, a jak się zacznie pierdolić to już jak domino. Po kolei i bez końca. Czasami człowiek czuję się jakby ktoś rzucił na niego jakaś klątwę, jakiś urok. Do pewnego momentu jest, dobrze, fajnie, praktycznie bez problemowo. Jednym słowem raj. W pewnym momencie albo sam, albo ktoś musi coś w tym życiu człowiekowi zjebać. I potem reakcja łańcuchowa. Najpierw jakiś mały problem, potem większy, potem dwa, potem kolejny i tak się to wszystko mnoży. Aż człowiek sobie myśli „wieszać się i nic więcej, nie ma już żadnego ratunku”. Zawsze jakiś jest. Tylko trzeba odpowiednio szukać. Dobrze aby ktoś mógł nas pokierować. Abyśmy mieli kogoś kto nas wysłucha, pomoże, podpowie. Ja może i młody ale już w swoim życiu wiele przeżyłem i wiem co to cierpienie, ból, rozpacz, strach o najbliższych. Wtedy cały świat staje się obojętny. Myślisz tylko o jednym. Najgorsze jest to gdy stanie się kilka rzeczy, a nie jedna. Wtedy człowiek zaczyna wariować. Myśli o kilku rzeczach na raz. Udaje szczęśliwego ale to tylko złudzenie, początki depresji. U wielu ludzi depresja jest nieokazywalna. Ludzie uważają, że jest dobrze, a wcale nie jest. Jest źle i to bardzo. Najważniejsze jak już mówiłem to mieć komu opowiedzieć o swoich problemach. Mieć kogoś kto był w podobnej sytuacji lub zna życie i wiele przeszedł. Często słyszy się idź do psychologa, psychiatry. Ale czy to naprawdę pomoże? Głupie teorie możemy sobie poczytać w internecie. Myśleć pozytywnie możemy się starać bez pomocy psychologa. Psycholodzy często mówią co masz robić, ale tak naprawdę żeby wiedzieć trzeba coś takiego przeżyć. Trzeba czegoś takiego doświadczyć, żeby potem móc pomagać ludziom. Ja wszedłem jakiś czas temu w taki okres swojego życia, że miałem wyjebane na wszystko. Nic mnie nie interesowało. Do pewnego momentu. Aż pojawił się ktoś, a dokładniej ona. Na początku myślałem, że będzie fajnie, że się ułoży i będzie można to ciągnąć dalej. W końcu się zaangażowałem na poważnie, bo myślałem, że to jest to. Ale widać się pośpieszyłem. Kolejny raz człowiek się sparzył i kolejny raz myśli co zrobił źle. I nie może dojść do momentu gdzie coś źle zrobił. Niby trzeba i wykorzystuje się doświadczenia zdobyte w życiu. W większości gówno prawda. Chcemy robić inaczej, a robimy zupełnie co innego. I po takich wydarzeniach się tylko człowiek zastanawia czy to zawiniłem ja czy ktoś inny???

19
33
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Wkurwiające życie, zjebany świat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nuda! więcej konkretów!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. tekst jak z jakiegoś generatora losowego tekstu, ale mimo to pozdrawiam autorkę 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co zrobiłeś źle? Zaangażowałeś się. A swoją drogą od tego jest chujnia żeby się tutaj wypowiedzieć. Myślę, że część osób tu udzielających głosu ma za sobą pewne przejścia. Choćby ja sam – ok półtora roku temu w praktycznie tym samym czasie straciłem prace, kobietę, mieszkanie, miałem sesję na karku i prawie żadnych perspektyw na przyszłość. Mnie to akurat wzmocniło w chujni, więc i Ciebie takie doświadczenia mogą wzmocnić. Musisz tylko dostrzec w sobie chujowy pierwiastek, który posiadają tylko prawdziwi chujowicze.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ta tego kwaitu jest pół światu, ale 3/4 chuja warte;/

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś pipą. Pierdolonym dzieckiem emo. Ogarnij sie i zrób coś ze swoim życiem. Nieważne w która stronę wieje wiatr – ważne jak ustawiasz żagle.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nie chce mi się tego czytać -.-

    0

    0
    Odpowiedz
  8. pedały jebane huj wam w dupe wszystkim

    1

    0
    Odpowiedz
    1. xd śmierdzi homofobią, chociaz moze zazdrościsz im ze nie są pizdami i sie ujawnili?

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Każdy ma jakieś problemy z którymi prędzej czy później musi i pewnie sobie poradzi tylko żeby między czasie miał szczęście trafić na życzliwych ludzi których już prawie nie ma, bo nie nazwę nikogo życzliwym , jeśli w krótkim czasie okazuje się że sytuacja w jakiej się znalazł nie bardzo mu odpowiada.

    0

    0
    Odpowiedz

Czepianie się rodziców

Wkurwia mnie to, że rodzice o wszystko się czepiają. Nie dadzą sobie nic powiedzieć, nigdy nie przyznają racji, nawet jak się mylą. Najlepiej jakbym robił to co mi karzą. Cały czas słyszę: „bierz się za lekcje, bo potem w nocy siedzisz i nie wyspany jesteś” albo „czego nie czytasz żadnych książek, jak masz trochę czasu to przeczytałbyś jakąś lekturę, a nie siedzisz przed kompem”. Już mnie to wkurwia, że się tak wpierdalają. Nie mogą zrozumieć, że wolę uczyć się w nocy, bo wtedy mogę się skupić.

22
45
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Czepianie się rodziców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze Ci mówią, bierz się za lekcje, to może nauczysz się pisać „karzą” lub „każą”.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Problemy dojrzewania, również te na relacji rodzice-ich dziecko zanikają z czasem. Więc zgodnie z linią trendu Twoja chujnia jest degresywna czyli zanika.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No… ale książkę to byś mógł przeczytać…
    Też wole sie uczyć po nocach.. powołaj się na dużą skale tego zjawiska.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Bierz się za lekcje, bo widzę, że z ortografią masz problemy!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak samo miałem. Rodzice się czepiali, ze się nie uczę o 16 a dopiero koło 22. Wolałem się przed snem pouczyć gdy ciemno i spokojnie na placu. Wiecznie marudzili az w końcu im przeszło

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Hehe stary,niektórzy rodzice nigdy nie przestają się czepiać,rządzić własnymi dziećmi.A już szczególnie jeśli się jest jedynakiem.Ja mam 20 lat a jestem kontrolowany niczym małe dziecko 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  8. yyy… Powiększ masę!…

    0

    0
    Odpowiedz

Wkurza mnie znajomy…

Nie odzywa się całymi tygodniami. A potem ma do mnie pretensje, że nie odpowiadam na jakieś rzekomo przez niego wysłane maile… No ochujeć można, bo żadnych maili nawet w koszu na spam od niego nie posiadam. A może on kłamie, żeby mnie zbyć ?

19
44
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Wkurza mnie znajomy…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. gdyby chciał Cię zbyć to by Cię po prostu olał.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. maile… A weźcie pogadajcie jak ludzie a nie tylko te komputery i komputery.

    0

    0
    Odpowiedz

Współpracownik

Wstaję rano i znów to samo, trzeba iść do roboty, a tam nic, tylko same kłopoty! Wystarczy, że gówniarz się słowem odezwie, a we mnie już się wszystko trzęsie. Myśli, że pozjadał wszystkie rozumy i dziewczyn będą chodzić za nim tłumy. A prawda jest taka, że to idiota.
Chce czymś, a tylko bełkota! No wkurwia mnie on niesamowicie!

24
56
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Współpracownik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejmuj się Piotruś, też tak mam 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Druga Japonia, Irlandia a są Chiny!

Pracuję w młodej galerii handlowej, bo innej pracy w tym wypizdowie gdzie przyszło mi mieszkać nie ma. Zarabiam najniższą krajową, ponieważ skąpstwo w tym kraju przekroczyło wszelkie granice. Czuję się jak jebany chińczyk w fabryce telewizorów, którego nie stać nawet na pilota. Nie druga Irlandia chujowicze lecz drugie Chiny, no wszystko do tego zmierza!!!

24
43
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Druga Japonia, Irlandia a są Chiny!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zwłaszcza, gdy widzę plebs jebiący się na potęgę, mnożący kolejne masy mało przydatnych ludzi, wtedy tym bardziej zgadzam się z autorem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ale POlacy i tak kochają Tuska

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdyby jeszcze tylko zapierdalali skurwysynów na stadionach 😉
    Ale racja… ten kraj to chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No niestety, drogi kolego chujowiczu. I obecne działania naszego rządu najwyraźniej mają na celu doprowadzenie do maksymalnego zubożenia społeczeństwa. Podnoszenie podatków, okradanie narodu, trwonienie naszych pieniędzy, zmuszanie pracodawców do przekrętów typu umowa o pracę na minimalną krajową + reszta pod stołem albo na umowę o dzieło na fikcyjną firemkę. Tylko patrzeć jak za kilka lat to wszystko tak potężnie pierdolnie, że polskie społeczeństwo podzieli się na kompletnych nędzarzy i utuczone kapitalistyczne świnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Polska to prawie Chiny.Harówa za grosze.Od Chin różni nas jedynie to że nie mamy takiego postępu technologicznego i przemysłowego jak oni.Jednym słowem kraj żerujący na obywatelach nie dający nic w zamian.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kolega z komentarza #4 trafił w samo sedno. Dodam tylko ze media nami manipuluja i poźniej takie tuski są wybierane

    0

    0
    Odpowiedz

Oko, matematyka i historia

Moja osobista chujnia polega na tym, że moja przesłodka ponad roczna siostrzyczka wsadziła mi swój malutki paluszek w oko i od wczoraj mnie napierdala i ciągle łzawi. No ochujeć można!!! Wkurwia mnie matematyka i wszystko co z nią związane, bo po chuj mi jakieś kura funkcje czy inne gówno skoro w żaden możliwy sposób nie wiążę swojej przyszłości z tym przedmiotem i jego pochodnymi. Na chuj mi kurwa ta chemia i jakieś popierdolone kwasy, sole i inne duperele jak mnie to za chuja nie interesuje?! No po chuj?!
Wkurwia mnie historia! Co ja robię na rozszerzonej historii skoro nienawidzę się jej uczyć?!
Nie chce mi się nigdzie dupy ruszyć. Wolę siedzieć i grać na gitarze 24h/dobę albo zajmować się siostrzyczką niż chodzić do SZKOŁY, która zajmuje mi więcej czasu niż powinna, a na dodatek muszę wstawać o 6.00, czekać chuj wie ile na ten wiecznie spóźniający się autobus i siedzieć w szkole do 15.00. Przyjeżdżam do domu to jest prawie 16.00, nim się nie obejrzę to już mnie zastaje 23.00 i chuj – od nowa to samo. Jak już się dobrze ułożę i zasnę to ten jebany budzik dzwoni i muszę wstawać!

32
54
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Oko, matematyka i historia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak mnie już nudzą te wpisy o szkole. dzieci zajmijcie się czymś innym niż wchodzenie na chujnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. skończysz szkołę to zmienisz zdanie co do tego, że te przedmioty się nie przydają i że nie ma sensu się icjh uczyć 🙂 ja między innymi przez to że już szkończyłam szkołę, uważam, ze dobrze jest tak jak jest. Jest tylko ze 3% Polaków, którzy lubią się uczyć(młodzieży)… A i tak teraz coraz mniej się tak na prawdę(!) uczy… A jak się będziemy uczyć to przynajmniej utrzymamy jakiś poziom chociażby na tle innych państw)

    0

    1
    Odpowiedz
  4. głupi jesteś i tyle – nie będziesz w życiu potrafił policzyć najprostszych rzeczy, odróżnić brutto od netto, sprawdzić jaki płacisz podatek etc. Generalnie – wyrośniesz na życiowego kadłubka.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. @3 jaki poziom?.To co uczą w szkole to na chuj komu się przyda.W innych krajach uczą mniej przedmiotów ogólnych,za to dokładniej i to co jest przydatne.Dzięki naszej pojebanej edukacji Polacy są strasznie dumni,napieprzają na inne nacje że są durne a w rzeczywistości wiadomo jak jest

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Fakt jest taki, że matematyka to piękno i harmonia.

    1

    3
    Odpowiedz
  7. radziłbym jednak rozważyć włożenie minimum wysiłku w naukę – owszem, prawdą jest, iż mamy jako polska nacja wiele zalet w porównaniu z obywatelami innych państw; mam wprawdzie 61 lat, więc trudno będzie o błyskawiczne porozumienie, ale po spędzeniu 17 lat w innych krajach mogę jedynie potwierdzić, że Polak ma znacznie większą wiedzę ogólną i zdolność adaptacji do warunków, w których przychodzi mu funkcjonować. Głównie dzięki chujowej polskiej szkole i równie chujowemu systemowi szkolnictwa;

    1

    0
    Odpowiedz

Bluzgi

Joł!
Powodów do chujni jest wiele, jednak nie chcę poruszać wszystkiego, bo wiem, że i tak to nikogo nie obchodzi, wnioskując po moim otoczeniu. Ale jest coś, co chyba i innym przeszkadza. Mianowicie moje bluzgi. Nauczyłem się kilka lat temu i teraz będąc na studiach bluzgam niemiłosiernie. Tłumaczę się sobie, że studia, że ciężko, że stres, że brak możliwości innego wyżycia się. No ale tak nie może być. Co próbuję się ograniczyć, to nie wychodzi. Tzn o ile w domu nie bluzgam i w internecie potrafię się powstrzymać, to już face to face prędzej, czy później coś strzelę. Wkurza mnie to, że nie umiem sobie z tym poradzić. Wiem, mam słabą silną wolę, co widać nie tylko w tym aspekcie.
Jeżeli jest tu ktoś z młodszych ludzi: nie zaczynaj bluzgać, bo potem będziesz żałował(a). Może i fajnie na początku, ale potem będzie ciężko się tego wyzbyć.
Śrut i chujnia!

46
52
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Bluzgi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ’słabą silną wolę’? że tacy ludzie na studiach są.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niestety, takie czasy nastały, że staropolska „kurwa” robi za przecinek. Autora w pełni rozumiem, bo mam podobny problem. Nie chcę nagle stać się mega anty-wulgarny, ale czasami jak sam siebie posłucham, jestem wręcz zdziwiony mnogością i różnorodnością przekleństw, bez których praktycznie bezproblemowo mógłbym wyrazić te same emocje. Śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mam to samo, tylko, że jestem laską.
    Chujnia totalna!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kurwa, a ja myślałem, że tylko ja mam taki problem. na serio, z kim bym o tym nie gadał, każdego to nie obchodziło, ale tak – przeklinanie jest do bani na dłuższą metę. chociaż wiesz co jeszcze zauważyłem? to otoczenie nie pozwala nam przestać. z wielu powodów. jeden wymieniłeś – stres, a czasem jedynym sposobem wyżycia się jest głośne „kurwa”. 2: wszyscy w około przeklinają i nie da się uniknąć słuchania tego i tym nasiąkamy. 3: co najstraszniejsze – niektórzy po prostu nie lubią ludzi, którzy nie bluzgają. no bo on mówi elegancko – on jest taki sztywny i nie będzie moim chłopakiem/kolegą. a przeklinanie jest straszne! jak przeklinamy to używamy niecenzuralnych słów by zastępować większość innych i nasze wypowiedzi to potoki wulgaryzmów! sprawia to, że głupiejemy bo nie potrafimy się normalnie wypowiedzieć (przez to, że za mało używamy normalnych słów i kiedy nie przystoi bluzgać to brak nam języka w gębie).

    0

    0
    Odpowiedz
  6. pierdol to, do mnie też wiecznie sapy że tylko klniesz i klniesz. Mam na to wyjebane:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. też się niestety nauczyłam przeklinać, ludzie zawsze się dziwią, że taka słodka mała blondyneczka jak ja używa takich słów.
    ech.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja też staram się jak najmniej kląć, no ale nie zawsze wychodzi. Zresztą zauważyłem, że w moim przypadku zależy to też od obecnego towarzystwa. W obecności niektórych ludzi klnę jak szewc, a przy innych w ogóle. Ale jak już o języku mówimy, to mnie przeraża inna rzecz. A mianowicie to, jak ubogi jest język niektórych przedstawicieli dzisiejszej młodzieży. Wracając któregoś dnia ze sklepu szedłem akurat za dwoma przedstawicielami kwiatu naszej młodzieży, odzianymi w dresy, a jakże, i z przerażeniem stwierdziłem, że oprócz wulgaryzmów ich słownictwo składało się wyłącznie z zaimków! No ja, jako człowiek w miarę inteligentny i naprawdę oczytany, w ogóle nie rozumiałem, o czym oni rozmawiają.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Moim zdaniem przekleństwa to tylko słowa.Słowa,zwykłe jak każde inne.Tyle że powszechnie uznane jako wulgarne,zakazane.Samo słowo „kurwa” nie jest jakieś rażące,pojedziemy do innego kraju,nie będzie ono nikogo raziło.Ktoś kiedyś wymyślił że to będzie „brzydkie słowo” i tyle.Uważam że poprzeklinać można,ważne jakim jest się człowiekiem.Natomiast na pewno niedopuszczalne jest wyzywanie drugiego człowieka,czy to poprzez wulgaryzmy czy zwykłe słowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Olej bluzki, przejdź na koszule!

    0

    0
    Odpowiedz

Tramwaje Śląskie mają zły miesiąc

A konkretnie linia numer 9. Po wakacjach wydłużyli ją do Stroszka, no to się cieszyłem, że będę mógł do szkoły dojeżdżać bez przesiadki. No i faktycznie, przez kilka tygodni się udawało. Ale ostatnio w czwartek jechałem do kolegi. Biegiem na przystanek, żeby mi tramwaj nie uciekł. A gdzie tam! Chuj w ogóle nie jechał. No trudno, to pewnie wina tego jebanego odcinka jednotorowego. Poczekałem jakieś 15 minut no i nadjechał jakiś wagon. Idealnie w połowie czasu między kolejnymi kursami na rozkładzie jazdy. Wsiadłem i jakoś dojechałem. Ale z drogą powrotną było już gorzej. Wbijam na przystanek, patrzę na kurs, za 10 minut powinien jechać. No to czekam, a piździ niemiłosiernie i jeszcze pada deszcz. Jedzie dziewiętnastka. Nie wsiadam, bo z rozkładu wynika, że za 5 minut będzie dziewiątka. Ni chuja! Po kolejnych 20 minutach wsiadam do kolejnej 19-tki. Wysiadam na następnym przystanku, żeby przesiąść się na autobus 744 (który powinien być za 15 minut). I co widzę? Po 3 minutach nadjeżdża jebana dziewiątka. No to wsiadam, w nadziei że już spokojnie dojadę do domu. Ale nieee! Na placu Sikorskiego każą nam wysiąść i poczekać na kolejny tramwaj, bo mają jakieś opóźnienia i muszą wracać na Stroszek. Kurwa jego mac! Wsiadłem do pierwszej lepszej 18-tki i pojechałem do domu (bez skojarzeń). Powrót trwał godzinę, czyli 2 razy tyle ile powinien. ŚRUT! A wczoraj jak chciałem wrócić tramwajem ze szkoły, to też jebane dziewiątki nie jeździły! Nosz kurwa, jeśli coś nie działa to nie udajemy że działa! Zmieńcie ten jebany rozkład, skoro nie potraficie się go trzymać! Jeszcze raz SRUT.

29
51
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Tramwaje Śląskie mają zły miesiąc"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane