Bardzo NIECIEKAWIE

Skończyłem studia, mam dobrą pracę. Robię u dewelopera i narzekać nie ma na co. No może na jedno. W takim biurze sobie pierdnąć nie można, bo gdzie nie zasrasz to jebie. Polazłem do kibla, żeby sobie małego bączka wyzwolić, żeby się błąkał po kątach. I co? Popuściłem KURWA!!! To jest chujnia. Będę się musiał teraz zwolnić do chaty i zmienić gacie, bo co zrobię? Tylko jak mam podejść do Prezesa z małym gównem w gaciach? „Kurwa, ja pierdolę, JA PIERDOLĘ KURWA” – cyt. Dzień świra

33
62
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Bardzo NIECIEKAWIE"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I co w końcu zrobileś, czasem się poplami spodnie ale zesrać się to rzeczywiscie chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Najważniejsze, że z tym małym gównem w gaciach siadłeś przy kompie. No, chyba że mając zamiar pierdzieć w kiblu bierzesz laptopa…

    0

    0
    Odpowiedz

Złamałem nogę

Dziwne, bo czytaczem Chujni jestem od dawna i jakoś nie pamiętam żeby ktokolwiek wpisał się z podobnym problem, a złamanie syry to jest istna CHUJNIA! Nie polecam!

40
47
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Złamałem nogę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pozdrawiam serdecznie, ja miałem złamany nadgarstek w prawej ręce bo spadłem z drzewa w II klasie podstawówki.współczuję. niech Ci się syra szybko goi

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Napisz później ile odszkodowania dostałeś

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pozdrawiam czytacza

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Myślisz że teraz masz Przejebane, w młodości tez sobie złamałem noge i co dziennie daje mi o sobie znam, rzeczywiście to jest dopiero chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No i ja też, i to przed samym sezonem, gówno nie sobie pogram… Niby nic a wkurwia niemiłosiernie. Chujnia totalna.

    0

    0
    Odpowiedz

Ukochany język ze wschodu

Rosyjski doprowadza mnie do szału. Zawiewa wieśniarstwem. Ogólnie jestem tolerancyjna, ale kiedy słucham tego jakże zjebanego języka, bierze mnie kurwica. I nikt mi kitu nie wciśnie, że jest podobny do naszego języka polskiego. W życiu. Polski jest bardziej cywilizowany i nie przypomina mowy chłopa z średniowiecza. Dlatego spierdalam z ruska.

30
53
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Ukochany język ze wschodu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja oczień lublju russkij jazyk:)! Uwielbiam rosyjski.Niestety w szkole jestem skazany na angielski:( Anglik mnie denerwuje,pojebana wymowa i budowa zdań.Po za tym każdy nim szpanuje,ja lubię być nietypowy:)Uczę się rosyjskiego w domu w wolnych chwilach,alfabet jest banalny wbrew pozorom.A i prawda nie jest aż tak podobny do polskiego,ale ma podobne wyrazy,mają podobne brzmienie do naszego,w końcu to język słowiański.Są też jeszcze inne podobieństwa.Tobie przypomina on mowę chłopa z średniowiecza bo po prostu słuchając go można czasem odnieść wrażenie że mówią po polsku,tak samo jak niektóre wyrazy rosyjskie brzmią dla nas śmiesznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. może i jesteś tolerancyjna, ale nic dobrego z tej twojej tolerancji nie wynika. rosyjski się przydaje i będzie przydawał coraz bardziej, nie wszyscy jednak potrafią to zrozumieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. adin, dwa, tri 😉 czytała Krystyna Czubówna-Kot

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hahahaha to se kurwa idz na niemca zobaczysz jak kurwa dobrze

    0

    0
    Odpowiedz
  6. tez nie znosiłam rosyjskiego w liceum. zamiast dać nam dodatkowy angielski to dali zjebany ruski. 3 lata się męczyłam brr!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Rosyjski to nawet lubię, przypomina mi Polski. Kiedyś nie lubiałem hiszpańskiego, ale się nauczyłem troszkę i już jest ok. Posłuchaj za to arabskiego ten to raźi po uszach jak „sto lat” na pogrzebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Rzeczywiście jesteś bardzo kurwa tolerancyjna

    0

    0
    Odpowiedz
  9. idź w pizdu, ruski jizyk, charoszyj jizyk!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ha, myślę identycznie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja za to w liceum mam kurewsko dość niemieckiego, a ucze się go dopiero miesiąc :E

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wiem, o czym mówisz, bo też mi się tak wydaje, ale smutna prawda jest taka, że polski brzmi podobnie dla jakiegoś np. Niemca. Gadałem kiedyś właśnie o tym z niemiecką znajomą i mówiła, że polski dla niej brzmi właśnie w deseń rosyjskiego, ukraińskiego itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rzeczywiście, bardzo kurwa tolerancyjna jesteś. Nie błaźnij się tak więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Popieram, ja też nienawidzę tego języka jest taki prymitywny i kojarzy się z brudem dosłownie… Słyszałam, że u nich w kraju można wódkę kupić nawet w kiosku…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dwaj malcziki kołchoźniki przycupili kuru, przycupili upatrili gdzie u kuru dziuru. Dwaj malcziki kołchoźniki przycupili glizdu, przycupili u patrili gdzie u glizdu…dalej zapomniałem…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dwaj malcziki kołchozniki przycupili zajcu, przycupili upatrili gdie u zajcu jajcu.

    0

    0
    Odpowiedz

Dzieciństwo… Jak zapomnieć…

Piszę o czymś czego jeszcze nikomu nie mówiłam. Miałam bardzo złe dzieciństwo, wychowywali mnie dziadkowie alkoholicy, mój tata też jest alkoholikiem, matka nigdy nie zwracała na mnie większej uwagi, wiecznie jej nie było bo pracowała po 16h… A do tego mnie biła za jakieś błahostki, że szklankę postawiłam nie tam gdzie powinna stać, że dostałam 2 w szkole, mnóstwo powodów było… Nie miałam żadnych przyjaciół w podstawówce i gimnazjum wszyscy ze mnie szydzili bo nie miałam markowych ciuchów, bo się nie malowałam, bo nie miałam chłopaka i nawet mnie nie interesowali, bo wiedziałam, że i tak nie miałam na to szans… Z resztą zachowywałam się jak taki dzikusek wychowywany przez ulicę no bo nie było komu mi pokazać jak powinno się poprawnie zachowywać… Teraz jestem już w wieku 21 lat i wciąż nie mogę tego zapomnieć, często wracam myślami do różnych wydarzeń z przeszłości, staram się odnaleźć poczucie własnej wartości. Co bym nie robiła to mam wrażenie, że jest to złe i chuja warte… Z jednej strony cieszę się, że nie skończyłam jak te idiotki co się ze mnie wyśmiewały, że się nie maluję i nie umawiam, bo ja nie jestem samotną matką z dzieckiem, albo kobietą lekkich obyczajów… Teraz na studiach ludzie mnie szanują, lubią spędzać czas w moim towarzystwie, wspólne melanże itp… Otacza mnie grono naprawdę wspaniałych ludzi, jednak jest to ale… to ale, że miałam tak, a nie inaczej w dzieciństwie, że mam dystans do ludzi, że nieraz przez miesiąc nie wychodzę z domu i urywam kontakty, bo jestem zdołowana przez wspomnienia… Teraz jak o tym piszę to mnie to wkurwia ale jak siedzę zamulona to nie jest mi tak fajnie… Wkurwia mnie to, że ludzie szydzą z innych nie znając prawdziwego powodu czemu mają taki, a nie inny stan finansowy, czemu zachowują się tak, a nie inaczej… Nie zastanowią się tylko z góry oceniają, że ta osoba to np.: ciota, alfons, frajer, dziw**, itp… a w rzeczywistości nie znają prawdziwego znaczenia tych słów… A skoro się kogoś nie zna to się nie wypowiada na jego/jej tema,t bo nie ma podstaw do określania tej osoby kimś tam… Pozdrawiam…

27
42
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Dzieciństwo… Jak zapomnieć…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Troche chujowo, ale po co życ przeszłością? Za wiele tam nie zdziałasz. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Dzięki takim doświadczeniem powinnaś sobie poradzić w życiu. Pozdrawiam.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Współczuję Ci.Mam 20 lat i wiem jak to jest mieć odebrane dzieciństwo. Ja miałem bardzo trudną sytuację materialną w domu.Nigdy nic nie miałem,zazdrościłem rówieśnikom tego że mają wszystko za darmo od rodziców co tylko zapragną.Czułem się gorszy,praktycznie nigdy nie miałem wielu kolegów,byłem pośmiewiskiem całej szkoły bo oni nie rozumieli co to znaczy że kogoś nie stać na nic.Ojciec był alkoholikiem.Dzieciństwo miałem okrutne. Ja nie piję alkoholu bo nie chcę,więc dlatego do dziś nie mam żadnych znajomych.Ani dziewczyny,bo jak któraś chciałaby się z takim zadawać(jestem nieśmiały,spokojny i ubogi),one wolą tych przebojowych chłopaków.Mieszkam z mamą,jest bardzo nerwowa:( Wkurwia mnie że moi rówieśnicy dostają auta,domy.A ja nie wiem jak się usamodzielnić.Jak ktoś miał dzieciństwo spaprane to potem zostaje uraz psychiczny.Powinnaś właśnie się cieszyć z tego że nie jesteś jakąś wytapetowaną puszczalską dziwką,tak jak wiele młodych dziewczyn niestety żyje.Trzymaj się.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Przyjmij pozę „wbijam w to”. Nie patrz w przeszłość. Na serio. Inaczej zeżre cię to od środka i nic dobrego z tego nie wyjdzie. Pozdrawiams serdecznie i życzę odnalezienia swojej drogi 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Współczuje z całego serca, ale zauważ, że sama w swojej wypowiedzi oceniłaś innych… samotne matki z dzieckiem, kobiety lekkich obyczajów – skąd wiesz, jaką one mają przeszłość? Może przeszły gorsze piekło niż Ty? Zastanów się troszeczkę, zanim coś napiszesz… poza tym – powodzenia w życiu codziennym 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Wydaje mi się że nie zapomnisz, bo do wspomnień z dzieciństwa wraca każdy bez względu na to czy były one przepełnione radością czy bólem. Jak piszesz jesteś na studiach i masz znajomych, czyli „wyszłaś na ludzi”, i chyba możesz być dumna że dokonałaś tego mimo tylu przeciwności. Osobiście nie miałem nigdy „gnęby”, na jakiś super brak kasy nie narzekam, ale również brzydzę się naśmiewaniem się z czynników niezależnych od danego człowieka jak bieda, patologia czy choroba. Niestety takie konsumpcyjne społeczeństwo sobie wykreowaliśmy, że człowiek liczy się tylko jak jest modnie ubrany i modnie się zachowuje. Gardzę tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak to już jest na tym świecie i nic na to nie poradzisz. Przykład to Ja.Mam 19 lat. Gdzie nie pójdę to wszędzie spotykam takie teksty „Ja Ci bym nie dał 2 klasy Technikum”, albo oceniają po wyglądzie. Kurwa jebie mnie to, możecie na mnie gadać jak chcecie, może jesteście mocni we słowach, ale ja ręki na siebie nie pozwolę podnieść.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pojebana jesteś i to zdrowo! Wątek koszmarnego dzieciństwa przerabiałaś już niejednokrotnie, we wszelkich zakamarkach internetu. W dodatku masz skrzywienie na umyśle zwane MITOMANIĄ, bo prawda jest jak sama dobrze wiesz nieco inna: 21 lat stuknie ci ale dopiero za rok z małym hakiem. Ile piją twoi dziadkowie, to nie wnikam, ale oni cię nie wychowali, tylko twój tatuś z mamunią (chujowo to zrobili, ale co zrobić..). Twój tatko faktycznie swego czasu za kołnierz nie wylewał, nawet się z tego powodu zaszywał więcej niż trzy razy (choć wolno tylko trzy) czasem w złość wpadał i szyby we własnej gablocie wybijał, a małżonkę swą w afekcie zmuszał do pośpiesznej ewakuacji co by się jej wszystkie zęby na swoim miejscu ostały, innym razem owa ewakuacja była mniej pośpieszna, za to bardziej odległa i w komplecie z całym przychówkiem. Co do pracowitości twojej matki, to nie przesadzajmy.. ot zwykła kurka domowa, która jak się w swoim królestwie (gotowanie, pranie, sprzątanie) oporządzi, to uwielbia się zrelaksować gdzieś nad morzem krajowym, a najchętniej zagranicznym (kiedy w tym samym czasie jej i męża podwładni TYRAJĄ na ich LEKKIE życie), tak więc szanowna pani eS NIE WIE co to jest ciężka praca, a jak by chciała się dowiedzieć to do mojego kołchozu ma przecież bardzo blisko, niech wpadnie krowom za dupami wysprząta, wydoi i wtedy poczuje przedsmak ciężkiej pracy, bo z niedociążenia ową pracą + żaru hiszpańskiego słońca, to się jej i małżonkowi czasem pod czupryną chore pomysły rodzą (z niemałą pomocą pierworodnego niewypała *patrz chujnia pt. „Nie ma to jak serdeczni teściowie”).

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Uo, kurwa… ostro się robi, to mi się podoba!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. 8. Ee, to fake , czy naprawdę się znacie? W każdym bądź razie , nie ma co patrzyć w przeszłość, trzymam kciuki za twoją przyszłość, mam nadzieję że ci się poukłada.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Toż to czysta prowokacja! jedno z drugim się nie wiąże…nie ma przyjaciół za chwile ma, melanże, spotkania, w kolejnym zdaniu siedzi w domu…chyba chciałaby pobić rekord w komentach. Ale nawet jeśli to prawda to tak jak w koment. 2!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam nadzieje że dla swoich dzieci będziesz matką którą Ty byś chciała mieć 🙂 Powodzenia.
    Też miałam trudne dzieciństwo, ale nie od strony rodziców tylko rówieśników, a dlatego ze jestem nieśmiała ;/
    Życzę powodzenia w życiu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Adekwatnie komentarza nr 8 nie wiem kim jesteś i czemu starasz się mnie obrazić… Tego co tu napisałam nie ma nigdzie indziej w internecie… Pozostaje mi jedynie współczuć ci głupoty i podziękować wielu osobom za słowa otuchy…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @13 Jak piszę że jesteś pojebana, to wiem co robię!! Ten styl wypowiedzi + tematy (całe niewiele różniące się historie wyssane z palca) już NIEJEDNOKROTNIE wałkowałaś na forach społecznościowych, a to że się tu na chujnia.pl DZIEŃ W DZIEŃ kręcisz jak bąk po gaciach, to jest dla mnie też oczywiste, bo w zasadzie sam cię TĘPA IDIOTKO uświadomiłem o istnieniu takich stron jak ta, a że jesteś moim przekleństwem, szpiegujesz mnie, zatruwasz życie i również bez problemu rozpoznajesz MÓJ styl wypowiedzi i AUTENTYCZNE problemy o których piszę, to jestem tego w stu procentach świadom. Jesteś prymitywna, bez wyraźnego powodu wulgarna, fałszywa i jednym słowem czuję do ciebie OBRZYDZENIE, a twoje intrygi to już przechodzą ludzkie pojęcie i są na poziomie żenującym! Brawo za tak ekspresowe „wyswatanie” panny Moniki (wiesz której, czyli kolejna z twoich chorych intryg), gdybyś tego nie zrobiła, to „nie daj Bóg” jeszcze ja bym się z nią wyswatał, bo co jak co, ale poziomem to ty jej nawet do pięt nie dorastasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. o nie kurwa… Nie wiem o co ci koleś chodzi i o jaka Monikę, nikogo nie swatam czy coś tam… Nie mam bladego pojęcia kim ty kurwa jesteś, a o tej stronie dowiedziałam się od kumpeli na melanżu 4 dni temu, nie wiem nawet jak masz przygłupie na imię… tłumacze ci a do ciebie nie dociera, nie mam pojęcia które opowieści są twoje i jaki masz styl wypowiedzi poza tym którym mnie obrażasz… Nie wiem jaka panna cie prześladuje ale wiem ze to nie ja… Za stara jestem na takie dziecinne wygłupy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Hehe a ten z pod 14 to jakie psychotropy zażywa?:) Trzymaj się autorko,ja Cię rozumiem,co opisałem już we wcześniejszym komentarzu

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @15 & @16 Jaaasne pomyliłem się, a ty PIERDOL DALEJ i myślisz prymitywna szmato że mnie oszukasz!?!? Właśnie w tych twoich odchyłach jest przyczyna mojego wstrętu/obrzydzenia które mi już tylko do ciebie pozostało.. gadaj sobie dalej fałszywa gnido, mnie nie wykiwasz! Jesteś SPALONA!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Sam jesteś prymitywny, że w ten sposób się odzywasz do kogoś kogo nie znasz… ile razy można ci tłumaczyć, że nie jestem tym za kogo mnie uważasz… Nie dociera to do ciebie w ogóle?? Zdejmij te klepki z oczu i się ogarnij człowieku…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @18 i pozostali w jednej osobie (pomijając moją) …właściwie mógłbym sobie darować marnowanie czasu, prądu i zdrowia na dalsze przekomarzanki z kimś, kto najwyraźniej jest upośledzony umysłowo, lub co najmniej emocjonalnie zaburzony(A), bo jak już wyżej pisałem jesteś SPALONA, innymi słowy MAM CIĘ GDZIEŚ, ale z drugiej strony ślepo wierzysz, że uda ci się wciskać mi kit i robić ze mnie durnia, idiotę itp. więc nie będę milczał i powtarzam IDIOTY ZE MNIE NIE RÓB, bo nigdy tak naprawdę ci się to nie udało i NIE UDA!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Sam z siebie robisz idiotę… Skoro uważasz że jestem dziewczyną która uprzykrza ci życie to czemu jeszcze piszesz… Mnie jak by ktoś się narzucał to w ogóle nie zwracałabym na na to uwagi, a tu tłumacze ci po raz kolejny a ty nadal sam w to brniesz… i nie jestem spalona bo na solarkę nie chodzę… Poza tym mam partnera i choćby nie wiem co nie jestem w żaden sposób tobą zainteresowana… Jedyne co nas łączy to te komentarze… Jak chcesz to możesz zadać mi jakieś osobiste pytanie może odpowiedź na nie zmieni twój punkt widzenia…. Bo JA nie jestem tym kimś za Kogo mnie uważasz…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Przeczytałam twoją historię, przykro mi,że miałaś takie dzieciństwo,ale mogę pocieszyć Cię tym że ja też nie miałam kolorowo w dzieciństwie.
    Może się kiedyś zdecyduję ją opisać.
    Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Cześć, wiem dokładnie co czujesz. Ja też nie miałem kolorowo w domu za czasów dzieciństwa i często dzisiaj powracam do tych złych wydarzeń z przeszłości. Co prawda u mnie w domu nie było problemu alkoholowego, ale moi rodzice również się mną nie interesowali. Dzisiaj jestem po studiach, co prawda licencjackich – zawsze to coś – ale cały czas powracam do wydarzeń, kiedy ojciec bił mnie drążkiem z rzemykami, od których miałem krwiaki i sińce na całym ciele, kiedy siał terror po każdym przyjściu do domu z pracy, bo chciał mieć ugotowany obiad i mieć posprzątane (musiałem mu gotować i sprzątać) i w każdą sobotę, kiedy chciał mieć posprzątane mieszkanie. Ten ciągły niepokój, że znowu coś będzie mu nie pasować, że znowu zrobi o coś awanturę, itd, nie mogłem się skupić na nauce, nie spotykałem się z kolegami, bo było mi wstyd mówić o tym, co się dzieje w moim życiu i w moim domu. Dzisiaj pracuję, dobrze zarabiam, ale, podobnie jak Ty, jestem bardzo zdystansowany do ludzi, praktycznie w ogóle z nikim nie rozmawiam, w pracy owszem, ale po pracy z nikim, nie mam znajomych, znajomi z czasów liceum i studiów się wykruszyli,chyba dlatego, że sam nie umiałem z nimi rozmawiać. Próbuję jakoś ułożyć sobie życie, z myślą o moim przyszłym domu nauczyłem się gotować, dbać o dom, zacząłem czytać książki, dbać o rozwój no i przede wszystkim próbuję przestać biadolić nad swoim losem w przeszłości i nie porównywać go z innymi. Próbuję nie mówić o tym, co mnie kiedyś spotkało, nie myśleć o tym. Jedna rzecz mnie bardzo smuci, przez te moje lęki, moje niepokoje i negatywne emocje nie mam żadnych umiejętności twórczych, nie umiem grać na żadnym instrumencie (chociaż chciałem, ale mama powiedziała mi, że nie kupi mi gitary, bo nie będę umiał grać…), nie umiem ładnie pisać, nie umiem malować, śpiewać, czegoś tworzyć. Przykro mi z tego powodu. Nie umiałbym zagrać na gitarze, bo cały czas trzęsą mi się ręce, nie umiem pisać, bo nie umiem skupić myśli, nie umiem malować, bo nie mam wyobraźni. Szkoda. Próbuję sił w informatyce, jestem po anglistyce, więc to mi pomaga w znalezieniu pracy, ale jestem cały czas sam. Mam 29 lat i próbuję jakoś przestać myśleć o złych wydarzeniach z przeszłości. A Tobie jak idzie?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Współczuję Ci. Ja dzieciństwo miałem kolorowe, nigdy go nie zapomnę. Cały dzień zabawy na dworze z bratem i kolegą. Byliśmy the best trójką. O 8:00 z bratem szliśmy do kolegi i do 21-22:00 bawiliśmy się w chowanego, berka, w piasku, chodziliśmy do lasu, na spacery z psami, jeździliśmy na rowerach, wspinaliśmy się po drzewach, robiliśmy na nich domki. O 19 wieczorynka. Mieszkalismy jeszcze u babci i mielismy od swoich domow 20 metrow roznicy. To byly bajki… Tabaluga, Smerfy, Muminki… To było coś niesamowitego!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nigdy do końca nie wiesz jak jest w innym domu. Najgorsze ze wszystkiego to jest to, jak dziecko nie ma przy sobie chociaż jednego rodzica, który przytuli powie jak bardzo jesteś ważna dla niego, powie kocham, a nawet jak tego nie powie to czynami czuje się to i w ten sposób gruntuje się pewność i siłę w późniejszym dorosłym życiu. I tak na koniec to nie powinno się rozpamiętywać przeszłości, trzeba iść do przodu, bo inaczej będzie bardzo źle.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Co cie nie zabije to cie rani i będziesz miała gorzej w przyszłości. Taka jest prawda, pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Wsi spokojna, wsi wesoła i rąbnięte piromany

Jakim trzeba być prymitywem, chamem, bezmózgowcem i opierdalaczem, żeby dla własnej wygody na terenach wiejskich, a konkretnie na polu, gdzie rosły sobie ziemniaki – PODPALIĆ ICH USCHNIĘTE PĘDY??? Ja nie jestem z miasta, od małego oseska bytuję na wsi, odpowiada mi to i nie stroję foch, gdy ktoś wywiezie gnój, czy gnojowicę na pole, ale jak durne chłopy po wykopkach zaczną robić zasłony dymne NA CAŁĄ WIEŚ, podpalając uschnięte pędy ziemniaczane, bo im się trutniom jebanym nie chce wrzucić tego na przyczepkę i przewieźć na stertę gnoju, kompostu itp, to człowieka PRZEOKRUTNA KURWICA STRZELA :/ Robi ci taki chuj jeden z drugim w biały dzień, coś na kształt komory gazowej, jak gdyby nie zdając sobie sprawy z tego, że ten WSZĘDOBYLSKI DYM nie tylko na zdrowie okolicznym mieszkańcom nie idzie, ale jest dla nich po prostu TRUJĄCY!!! I weź tu sobie człowieku wyjdź na dwór, wentyluj płuca trucizną. CAŁE KILOMETRY KWADRATOWE na kilka godzin potrafi taki jeden siur w gumiokach zadymić, przy pomocy mini ogniska z małej kupki uschniętych łodyg :/ Sąsiad sąsiada odpierdala takie numery co roku (emeryt psia jego mać). Dymu nakotłował tyle, że spokojnie sąsiednia wieś miała co wąchać, tak gdzieś od popołudnia do ściętej nocy zatruwał okolicę. Ze złości aż poleciałem za moją posiadłość rozejrzeć się skąd ten smród się generuje, bo byłem już bliski wykonania telefonu na 997 (tak jak już niegdyś jeden mieszczuch podpieprzył rolnika, bo mu gnojówka na polu za bardzo śmierdziała – przyjechali, nakazali czym prędzej zaorać), no ale spalił, pomyślałem sobie „policz do dziesięciu, uspokój się, było minęło”. Następnego dnia otrzymałem kolejne znaki dymne, o wykopanych kartoflach na sąsiedniej wsi… :/ KUUURRWA MAĆ!!! Gdyby nie wiatr, to może bym nawet o tym nie wiedział, ale wiatr był i rozmiatał trutkę w koło. I żeby nie było u mnie w domu też mieszkają „chłopi”, też się kartofle sadzi, zbiera, ale my takiego zajoba na punkcie ognia i smrodzenia NIE MAMY. U nas wrzucamy pozostałości na przyczepę i sruuu z tym w krzaki obok – samo sobie zgnije i zniknie, dlatego wiem, że jest na to lepszy sposób niż zatruwanie ludziom życia i powietrza, a jak na następny rok mi się do chałupy taki smród zacznie wdzierać, to się nie będę z nikim pierdolił tylko dzwonię na policję! Przedstawię się jako Jan Kowalski, ale namiary na źródło smrodu, to już wskażę prawdziwe.

22
48
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wsi spokojna, wsi wesoła i rąbnięte piromany"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujowiczu, rozumiem Cię, chociaż z miasta jestem. Mieszkam 3 kilometry od centrum na osiedlu domków. I niby wszystko jest ok, do czasu gdy jeden z sąsiadów nie zaczyna palić jakichś śmieci kurwa w kominku!! Czy chuj go wie gdzie on to pali. W każdym razie syf nie do opisania. Już raz policja była to się nie nauczył. Zawsze o tej porze roku jak ludzie przepalają pierwszy węgiel to on musi te jebane śmiecie, polimery pieprzone. Ludzie!!! To jest kurwa trujące, gdzie macie rozum!!! -.-

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Życie na wsi jest napewno ciekawe i zawsze coś się dzieje 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale z ciebie cipuś. Te łodygi (łęciny) podpala się po to, żeby mieć łagodne źródło ciepła do upieczenia paru ziemniaków. Potem się je rozłamuje i soli. Bardzo smaczne.
    To taka tańsza forma grillowania.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3 taak wiem.. a ty to jesteś fiutuś – w necie każdego można odgrywać, nawet szefa al-kaidy! W życiu się nawet po jednego kartofla nie schyliłaś arystokratko zafajdana.. zrobiłaś ekspresowe zapoznanie z tematem i mędrkujesz mi tu, żeby tylko wciągnąć w polemikę :/

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ad4 nie dość, że nietolerancyjny, to jeszcze niekumaty. Płeć pomyliłeś i co do reszty też nie masz racji. Robiłem coś takiego, kiedy mi się chciało. Teraz już się nie chce. To wbrew temu co wymyślasz wymaga więcej wysiłku niż „zwiezienie”. PS. Skoro żeś taki orzeł to znajdź w Internecie przepis na pieczoną pyrę. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja mam rodzinę na podlasiu i tam ich ulubionym zajęciem nie jest podpalanie wyschniętych łodyg roślin na polach, tylko palą stodoły… jest jakaś banda świromanów którzy w każdą zimę po kilka stodół palą i kilka domów też poszło z dymem… jak również lasy w których żyją wilki no i łąki…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 Jaaasne, pomyliłem płeć.. nigdy nie mam racji.. jestem durniem 🙁 [SARKAZM Tępa strzało!]

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tu szef Al-Kaidy. Panowie, uspokójcie się do kurwy nędzy…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No nie wiem; mi się zawsze ten zapach dymu z tych pędów, zwłaszcza, że można było w nich upiec ziemniaki (mmm!). Jakoś nie zauważyłem, żeby ten dym snuł się tak długo i na tak dużej powierzchnie (fakt, że mieszkam na wietrznych Mazurach).

    0

    0
    Odpowiedz

Wieśniary

Witam wszystkich. Byłam dzisiaj na pewnej imprezie i po obserwacji zgromadzonych tam osób nasunęła mi się taka drobna refleksja. Nigdy nie mogłam zrozumieć i pewnie nie zrozumiem jak wy faceci, którzy zawsze powtarzacie, że nie lubicie tapeciar tylko na takie zwracacie uwagę. Przecież praktycznie każda walnięta i pusta panna ma jakiegoś kolesia, a tyle jest w koło niedocenionych naprawdę wartościowych kobiet godnych uwagi. Nawet nie mówię o sobie, bo już mam swojego pana, ale naprawdę jest to żałosne i beznadziejne. Oczywiście nie każda panna, która wygląda jak wygląda jest pusta, bo czasem pozory mylą. Ale na serio nie rozumiem jak można nawet z takimi gadać, jak to w głowie ma nasrane?! Myśli, że jak ubierze bluzkę, spod której wyłażą wielkie balony i tłusty brzuchol, to jest sexi. To ohydne, ale najbardziej żałosne jest to, że faceci na takie dziewczyny zwracają uwagę, bo „fajne dupy” jak to określają. Nie mówię, że wszyscy, ale większość niestety tak robi. chujnia!

36
68
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Wieśniary"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rada;) Pijany gościu na dyskotece uganiający się za tapetami to chyba nie jest wartościowy mężczyzna, a wydaje mi się, że o takiego Ci chodzi więc gdzie chujnia? A jak o takiego Ci chodzi to się wytapetuj i włóż mini pod dupę to będą i do Ciebie podbijać ale nie wiem czy tego chcesz;)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „fajne dupy” ciągną do „fajnych chłopów” i na odwrót 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przykro mi – jesteś pasztetem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. sorry laska, ale ja np. mam takie szczęście, że jak mi się jakaś spodoba (nie tapeciara) to nic z tego nie wychodzi. albo zajęta, albo i tak ma nasrane tylko w inny sposób i sama nie wie chyba czego chce. są dziewczyny, które wykazywały zainteresowanie mną, ale niestety – pasztety. no a przecież my też się trochę szanujemy, nie? nie chcę tapeciary, ale paszteta też nie. więc chyba pozostaje mi ręka 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jest jeszcze taka liga kobiet, które są ponad to i taki jeden z drugim co to fajne dupy wyrywa boi się nawet do nich podejść bo wie że jest z góry na straconej pozycji. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jesteście walnięci ; / dziewczyna mówi że ma faceta i pisze tylko swoje obserwacje, a wy do niej: załóż mini to do ciebie podbiją, jestes pasztetem. Puknijcie sie w głupie łby. Faceci wogole mają szalenie wygórowane mniemanie o sobie, i często narzekają na tapeciary, a potem walą sie z nimi po kątach. Oczywiście nie wszystcy. Ale od wielu z nich zalatuje hipokryzją. Tymbardziej że większość takich typów tez nie świeci intelektem, a to że oni dupią nie jest dla nich kurestwem. A kurestwo dotyczy obydwóch stron, a nie tylko ,,dupodajek”. Z pozdrowieniami, pasztet drobiowo-wieprzowy. ; // btw. ,,My też sie szanujemy”- panie modelu, nie dziwie się że zostaje ci tylko ręka ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 moim zdaniem takie są często o kant dupy rozbić, bo wyżej srają… 🙂 najlepsze to są takie pośrednie, które się cenią, ale i z przychlastem pogadają delikatnie, ale bez urazy pokazując mu, że zaloty mu się nie udadzą :-))

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @6 Ok jedna uwaga jeszcze, zauważyłem to w temacie „Zdradziłam” czy jakoś tak i zabawie się teraz w grammar nazi. Nie pisze się kurestwo, tylko kureWstwo, do chuja. Wiem, że 3/4 nie wie o tej literce „w” w środku ale nie dajmy się zwariować. Kultura musi być 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ha!A ja jestem nieśmiałym,spokojnym kolesiem bez nałogów.I nigdy nikogo nie miałem i nie zanosi się na zmianę.To prawda, większość chłopaków których znam ugania się za tapeciarami.Ale ja takich nienawidzę bo są puste,głupie i często niemiłe.Nawet takie nie podobają mi się na wygląd.Cenię naturalność a o tę cechę u dziewczyn bardzo trudno.To co piszesz działa też w drugą stronę,powiedz mi dlaczego wy,dziewczyny wolicie napakowanych półgłówków albo „rozrywkowych chłopaków” którzy ćpają,piją i ruchają się z każdą jaka im się nawinie?Dla mnie osobiście nie liczy się tak wygląd u dziewczyn,wolałbym jakąś miłą,spokojną ale takich jest niewiele-jest bardzo ciężko na taką trafić,chuj, lepiej pogodzić się z tym i wybić sobie miłość z głowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. musiałabyś zdefiniować jeszcze na jakiej imprezie byłaś. bo pewnie coś typu techno-disco-białe rękawiczki. lub jakaś potańcówa wiejska. jeśli zgadłem to na takie imprezy zazwyczaj przybywają chmary i zgraje buców w obu płciach. więc nie dziwi ich niewyszukany gust. takich ludzi kręci powierzchownośc, krzykliwość, coś co się rzuca w oczy, ogromny spojler na aucie pomalowanym na wściekłą czerwień. włosy na żel, ogromne cycki, przeraźliwie silne perfumy hugo brossa, mocne łubudubu i procenty – to ich kręci. zmień środowisko i wtedy się wypowiedz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zależy co to za lamusy:) każdy lubi co innego…Może myślą że są”łatwiejsze” zresztą…chuj wie . Pozdro dla fajnych dziewczyn nie dla blachar;)
    PS: zgadzam sie w 100% z 6

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do 8-zmieniłes moje życie tą uwagą : ((. Nieszczęsne w. Kajam sie. Mam nadzieje że niektórzy skupiają się bardziej na tym co chciałam przekazać, a nie na drobnym błędzie ortograficznym (bo nie jest rażący według mnie, przepraszam).

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zwróć proszę uwagę na to jak faceci się o takich kobietach wyrażają. „Fajne dupy”? Pierwszy facet, który tak by mnie określił dostałby po ryju. Albo z glana. Od razu widać zatem jakie mają do takich dziewcząt podejście meżczyźni – dupodajki, spermowory, panny na jedną noc. A najsmutniejsze jest to, ze one tego nie widzą…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @12. to nie było skierowane tylko do Ciebie.
    @13. „Albo z glana.” Aha, to zajebiście 🙂 A te epitety na kobiety, to skąd wytrzasnęłaś? 😐

    0

    0
    Odpowiedz

Pieprzeni wrażliwcy

Otóż, drodzy chujowicze i chujowiczki. Jestem człowiekiem tolerancyjnym i wyrozumiałym, ale wszystko ma swoje granice. Mam taką koleżankę, która jak sama twierdzi, jest aż za bardzo wrażliwa. Jest to straszne. Ludzie wrażliwi mają miliony humorków i nigdy nie wiadomo co im odwali. Muszę uważać na każde słowo, które do niej mówię, bo nie wiem jak zareaguje. Czasem się wścieknie albo walnie mi równie wrażliwym tekstem typu, że nikt jej nie rozumie, bo jest indywidualistką i skazaną na samotność. Żartować przy niej też nie wypada, bo to beznadziejne i puste. No chujnia normalna! Tego się nie da określić. Ciągle powtarza, że jest nierozumiana, że nikt jej nie potrzebuje, ale jak ludzie mają za nią przepadać, jak sama od nich stroni i każdy ją denerwuje. Ciągle ma załamki, płacze sobie w samotności i zawsze pamięta urazy. Ja jako proste stworzenie nie potrafię tego zrozumieć. znoszę, ale nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem. A najlepsze jest to, że szuka faceta. Za wszelką cenę chce go znaleźć, ale który normalny facet z nią wytrzyma??!! Prędzej parasol sobie w dupie rozłożę niż ktoś ją zrozumie. Normalna chujnia.

26
54
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Pieprzeni wrażliwcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Puknij Ją. Ona na to czeka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Heh, znam to z autopsji. Też miałem tę (nie)przyjemność z dwiema dziewczynami o wspomnianym charakterze. Jak mi trzeci raz strzeliły focha za jakąś rzuconą na luzie uwagę, to po prostu zapytałem, czy może mam się więcej w ogóle nie odzywać i w ich towarzystwie po prostu siedzieć jak kołek, bo być może nawet „Hmmm” wypowiedziane w nieodpowiednim momencie może zostać zrozumiane jako „Masz strasznie grubą dupę i małe cycki”. Chujnia z takimi babami jak stąd na Kamczatkę. Na dłuższą metę lepiej się od takich generalnie odpierdolić, bo szkoda nerwów.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zaiste. Jest to straszne.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie rozumiem chujni twej? Jeśli z nią tak rozmawiasz i wysłuchujesz wszystkich zwierzeń, musisz ją lubić, i nawzajem, bo pewnie nie otwiera się przed wszystkimi. Moja rada ogarnij się, lub jeśli nie możesz z tym żyć, zerwij z nią kontakt.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 teraz mi to mówisz? żeby się od nich odpierdolić? ja tu kurwa już zdążyłem nerwy stracić i psychikę sobie zryć!! XD no ale dzięki. lepiej późno niż wcale.. nie, na serio. też takie widziałem, też nie wiem jak się za to zabrać i co z tym zrobić. a chciałem. Bóg mi świadkiem, chciałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A ja jestem wrażliwym kolesiem,proszę możecie mnie za to zlinczować teraz.Powiem wam,że jest to wrodzona cecha charakteru,osoby takie często mają odmienny światopogląd,wartości,liczy się dla nich coś więcej niż to żeby się najebać,nażreć,wyrzygać.Takie osoby stronią od towarzystwa bo wolą mieć jednego prawdziwego przyjaciela niż 100 fałszywych,oraz nie przepadają za dzikimi balangami z tłumem ludzi,nie daje im to satysfakcji albo są zbyt nieśmiałe.Wrażliwi wolą przyjazną rozmowę od prostackich zartów.Takim osobom jest bardzo ciężko w życiu,bo życie często nie jest miłe ani proste,ludzie obrażają się nawzajem.Te osoby nie są na to tak odporne jak reszta.Ale co będę tłumaczył,nie zrozumiecie tego:P Pytasz kto chciałby taką kobietę,hehe np.ja:) Dwie wrażliwe osoby prędzej zrozumieją się wzajemnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja tam na ten przykład robiłbym sobie z niej jajca 😀 bo sam jestem twardy jak kamień wiec byłaby uciecha 😀 a po pewnym czasie ona też by stwardniała.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ot co – rasowe emo. Jesteś wyższą formą ewolucji, nie zrozumiesz jej. Tak jak jakaś tam ameba nie zrozumie Ciebie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Toż to jakieś emo jest!!! Ciezko z takimi wytrzymac.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Z tym pukaniem to nie tyle co ona potrzebuje sexu co poprostu czułości i okazania zainteresowania. To nie jest żadne emo, ale osoby wrażliwe mają zapędy samodestrukcyjne. Dobrze, że się próbuje ratować i sobie kogoś szuka, kto jej pomoże, wesprze etc. Faktem jest, że osoby wrażliwe mają innny światopogląd, wartości… Ciężko taką zmotywować do działania. Jedyna recepta na szczęście to miłość, prawdziwa przyjaźń. W innym wypadku pogłębiająca się depresja. Okaż jej troche czułości i zrozumienia poprostu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Niech się taka koleżaneczka weźmie w garść to trzeba życia nauczyć a nie pierdolić się jak ze zgniłym jajem.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Tu autor #1. Z tym pukaniem to był trochę luźny żart. Autorze posta – mam spore doświadczenie z takimi kobietami – i za prawdę powiadam Ci – miej się na baczności. Jeśli chcesz być blisko Niej i przetrwać w zdrowiu psychicznym, to musisz znaleźć złoty środek. Bądź przy Niej w widoczny sposób, gdy czujesz, że Twoje wsparcie dla Niej jest naprawdę istotne. Ale pierdol Jej humory i nadwrażliwość. Gdy się obrazi za byle co, pierdol to, gdy wyciąga urazy, pierdol to, gdy oczekuje zbyt dużego oddania, pierdol to, gdy ma zjebane załamki i płacze w samotności, pierdol to. Pierdol jawnie i naucz się pierdolić również wewnątrz siebie. Ona wydorośleje i doceni kiedyś Twoje wsparcie, i zarazem męską, twardą postawę. A jeśli dasz sobie wejść na głowę, to wykończysz się Jej humorami, Ona będzie rozwijać się w swej „wrażliwości”, a Ty skończysz jako zakochana przyjaciółka z fiutem, gotowa przylecieć na Jej zawołanie. A tego byśmy nie chcieli, prawda? Tymczasem Ona zaszaleje za jakimś luzakiem, który będzie miał Ją w dupie. Możesz tutaj pomyśleć, że wcale Ci nie zależy, żeby Ją zdobyć jako kobietę – ale tak, czy owak, wybór należy do Ciebie – być służącą przyjaciółką z fiutem, czy podziwianym, silnym mężczyzną, na widok którego robi się mokra.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie masz do czynienia z wrażliwcem tylko z manipulantką. Przykro mi, że właśnie zburzyłem Twój świat, ale zapomnij o tym, że ta kobieta ma dobre intencje. Jest jak czarna studnia bez dna, do której możesz wlewać i wlewać, a i tak nie napełnisz, bo nic nie jest w stanie przeważyć jej prawdziwego charakteru. Są dwie możliwości: albo jest aż tak zniszczona przez wydarzenia z jej życia, że tylko ostra psychoterapia ją z tego wyciągnie ALBO jest tak doskonałą manipulantką (złym człowiekiem), że ratuj się póki możesz i spierdalaj od niej jak najdalej.

    0

    0
    Odpowiedz

Stare rany

Wkurwia mnie to, że po prawie 10 latach, kiedy to jeszcze chodziłem do gimnazjum, większość z klasy chce się ze mną teraz spotykać, dzwonią, piszą (kiedy masz czas to wpadaj) itp. wszystko byłoby ok gdyby nie to, że wtedy, kiedy kończyłem gimnazjum nabijano się ze mnie (o nauczycielach to nie wspomnę, bo to już kompletna tragedia). Byłem mały i gruby jak świnia w plastikowych cynglach i dużym podbródkiem xD ważyłem z 80kg (może przesadzam) przy wzroście 160cm. Teraz warze z 72 kg przy wzroście 184cm… no i nie narzekam, jest lepiej nawet o 100%, przystojny (okularów już nie nosze :D) aż rodzina nie może w to uwierzyć że tak się zmieniałem :). Mam swoich przyjaciół, kochaną dziewczynę i nie mam zamiaru się z tamtymi gnojami spotykać, poza tym już od dawna mieszkam w stolicy, chujom nie daruje i nie będę odświeżać starych znajomości, jeżeli tak można ich nazwać „znajomymi”. Uraz pozostaje (chyba usunę nk).

16
40
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Stare rany"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i co z tego?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Odetnij się od pieprzonych hipokrytów raz na zawsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było nie zakładać konta na tym idiotycznym portalu! Usuń jak najszybciej i spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. walić nk! po co Ci to gówno?!
    ps. mam identyczną sytuację jak Ty ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W każdej szkole znajdą się jakieś chuje co po latach nazywają bratem.
    Najgorsze ścierwo od którego trzymaj się z daleka. Najlepiej niech będą to ludzie których JUŻ nie znamy. Ja tak zrobiłem. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja pierdziele, co ty za warzysz że aż 72 kg?! to ty chyba w piekarni ciasto mieszasz

    0

    0
    Odpowiedz
  8. usuń to gówno z nk i juz a z resztą to olej wszystich kretynów jak kuba bogu tak bog kubie

    0

    0
    Odpowiedz

Z drugiej strony płci

Ostatnio na chujni same wpisy jakie to dziołchy złe. Teraz z drugiej strony. Do tej pory byłam w kilkoma chłopakami. Każdy okazał się mniejszym/większym chujem. Byłam normalną, bezproblemową dziewczyną. Dzięki eksom miałam okazję nieraz poczuć się jak zwykła szmata, załapać depresję i zerowe poczucie wartości. Do równowagi wróciłam dzięki mamie i przyjaciołom. Ostatnio spotykam się z nowym. Wiem, że czas to najlepszy doradca, ale im więcej czasu tym bardziej staram się od niego odciąć. Nie chcę, żeby wiedział o moich problemach, żeby mi współczuł. Mam ojca, który swoim alkoholizmem często robi mi przykrości i doprowadza do łez. Po tym wszystkim i tak nie wierzę żadnemu. Każdy zachwycał się moją radością życia, którą potem mi odbierał. Miłość do Was boli.

17
31
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Z drugiej strony płci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak ja bym oceniał każdą kolejną po poprzedniej to bym nei był z żadną.
    Troche kiepską masz filozofię życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To co napisał gość w 1 komentarzu to bardzo ciekawe jest. Może nie tylko autorka powinna się nad tym zastanowić.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak lecisz na rozrywkowych,wyżelowanych lub łysych pseudo-raperów to się nie dziw że Cię tak potraktowali.Szczerze powiedziawszy nie żal mi już tych dziewuch,skoro same wybierają sobie na partnerów najgorsze menty społeczne.A grzeczny kulturalny chłopak nie ma szans.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zgodzę się z autorem komentarza nr 3. Nie wiem jaką Ty masz osobowość, ale sama wybierasz takich partnerów. Jest wielu kulturalnych chłopaków, tylko, że często nie zwracają na siebie uwagi, np wyglądem. Brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej na pewno także jest bolesny. Mało atrakcyjnemu chłopakowi, lecz bardzo porządnemu zaczyna się podobać dziewczyna, bardzo ładna, nie podejdzie do niej, gdyż widzi jacy goście atrakcyjni się koło niej kręcą. Rzadko można znaleść, aby miał wygląd i charakter, wiąże się to z ciężką pracą i nie wielu ją podejmuje,gdyż lepiej sie nie kontrolować, żyć bez większych zasad. Zobacz odbicie swojego charakteru, wtedy znajdziesz tego jedynego

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do autorki 4 posta też mam chujnieee max KURWA.jestem wysoki 189 w miarę urodziwy bardzo dobrze zbudowany.koleżanki pytają czy pakuję.nie ja po prostu pracuje urodziłem się taki.jestem pewny siebie aż za nad dowartościowany wyluzowany.nigdy nie piję alkoholu nie palę nie ćpam i dzieci nie robię inaczej bez nałogów i zobowiązań.i za chuja ciężko jest poznać dziewczynę nie ładną tylko śliczną nie raz takie widuję te nieraz się do mnie uśmiechają.nie wiem co robić.nigdy nie miałem dziewczyny poważnej zawsze trafiam na takie lekkich obyczajów/i chyba wiem co jest nie tak nigdy się nie zakochałem się po prostu nie mam uczuć wszyscy są mi obojętni prócz rodziny,może da się to leczyć 🙁

    0

    0
    Odpowiedz

Syf w lesie

Idzie sobie człowiek spokojnie pobiegać po lesie, biegnie sobie na Pachołek, a tam pod wieżą syf jak chuj. Czy ludzie muszą być takimi syfiarzami? Czy nie można spokojnie wybrać się do lasu i zrelaksować nie uświadczając tego całego syfu? Śrut…

19
32
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Syf w lesie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. polacy=zwierzęta

    0

    0
    Odpowiedz
  3. no niestety ludzie to najgorszy gatunek, niczego nie potrafią uszanować

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1. Taaa… a Polacy tak się różnią od reszty świata, że cho cho…

    0

    0
    Odpowiedz