„Kultowe” katastrofy, czyli III wojny światowej (póki co) jednak nie będzie?

To nie chujnia, a takie spostrzeżenie, jakie mnie ostatnio naszło i siedzi mi gdzieś „z tyłu głowy”.

Jak pewnie wiecie, do tej pory były dwie wojny uznane za światowe. Dziś, gdy świat wygląda, jak wygląda, mówi się o trzeciej, która może nadejdzie. I ja właśnie o tym…

Pierwsza wojna światowa, zwana Wielką Wojną (cóż…, ówcześni nie wiedzieli, że niedługo po niej będzie jeszcze większa; choć byli tacy, którzy przepowiadali, że koniec I wojny to tylko zawieszenie broni na 20 lat – i to się im sprawdziło) wybuchła w sierpniu 1914 roku. Druga wojna we wrześniu ’39. I poza polityką wydaje się, że niewiele te sprawy łączy, nie?

A jednak… Dotarło do mnie ostatnio, że jest pewien zbieg okoliczności (pewien wzorzec?), który może nie jest jakąś wyrocznią w temacie, ale jest po prostu ciekawy. Otóż w tym samym XX wieku miały miejsce tylko dwie kultowe katastrofy. Już wyjaśniam, co mam na myśli.

Katastrofy i wypadki zdarzają się codziennie. A im bardziej mamy rozwiniętą technologię i im bardziej świat przypomina tę, potocznie rozumianą, „globalną wioskę”, tym częściej się zdarzają i częściej też o nich słyszymy. I na co dzień szybko stają się nam one tak powszednie, że nawet nie zwracamy uwagi na kolejny wypadek czy robicie się samolotu albo następną powódź itp.

Są jednak też katastrofy „kultowe” – takie, które z różnych powodów weszły do czegoś w rodzaju zbiorowej kultury świata. Przez prasę, media, filmy, książki itd. I jak już wspomniałem, w XX wieku były dwie takie.

Pierwszą jest zatonięcie „Titanica”. Choć wiele statków i okrętów kończyło na dnie, ten przypadek niemal z automatu wpisał się w ludzkie „dziedzictwo kulturowe”; aż po, zasłużenie sławny, film Camerona.

Drugą była katastrofa sterowca „Hindenburg” w Nowym Jorku. O tej co prawda nie ma tak spektakularnego filmu jak „Titanic”, ale również wpisała się w to kulturowe dziedzictwo, bo i transmisja z miejsca katastrofy na żywo w jej trakcie, bo i książki, i programy dokumentalne, i po dziś dzień wystawy na jej temat.

A gdzie ciekawostka?

„Titanic” zatonął w kwietniu 1912 roku. Hindenburg spłonął w maju 1937 roku. Obie te katastrofy dzieli po dwa lata i cztery miesiące (w zaokrągleniu do miesiąca) od wybuchu światowych wojen. Taki przypadek, ciekawostka…

Ale jeśli założyć, że jakimś cudem w tym jednak jest jakiś wzór, to…, to zostaje nam czekać na coś, co niemal z automatu wiadome by było dla świata, że jest taką „kultową” katastrofą. A potem zostaje odliczać czas…

Dobra wiadomość jest taka, że jak dotąd czegoś takiego nie było (no chyba, że o czymś nie wiem, ale w miarę na bieżąco jestem, więc to mało prawdopodobne). Zła wiadomość?

Zła wiadomość jest taka, że wszystko przed nami. I że jakiś facet z Australii buduje drugiego „Titanica” (choć czy akurat to też się zakończy katastrofą, czy może co innego będzie tą kolejną „kultową katastrofą”, nie jest oczywiście pewne). Tak czy inaczej, gdy się wydarzy, macie dwa lata i cztery miesiące, a potem, „ratuj się, kto może”. 😉

4
5
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "„Kultowe” katastrofy, czyli III wojny światowej (póki co) jednak nie będzie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O, właśnie się srogo spierdziałem. Jesuuuu, jaka katastrofa, uduszę się.
    Więc za nieprzypadkowe dwa lata i cztery miesiące nieprzypadkowo wybuchnie nieprzypadkowa III wojna.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Mogłeś się nie nabijać na dilda o dużej średnicy, to byś teraz nie miał kłopotów z kichą stolcową.

      Ale ty to lubisz, prawda? 😛

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Wielkie dildo to ty zobaczysz w marcu 2026. Wielkie jak dupa która kiedyś zawisła nad Kubą („Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”).
        Te 28 miesięcy szybciutko zleci takiej tępej piździe, która w życiu nic nie robi oprócz foliarskiego pierdolenia bez sensu jak chuj spod kredensu. „Przypadek i ciekawostka” to ty sam jesteś, zjebie.

        1

        2
        Odpowiedz
  3. Ciekawie piszesz, ale doszukiwanie się takich wzorców to prawie jak numerologia. Można na to spojrzeć od innej strony: zarówno Titanic, jak i Hindenburg były w pewnym sensie manifestacją pychy wynikającej m.in. z rozwoju technicznego lub militarnego, który daje ludziom poczucie większej władzy, niż faktycznie posiadają. Ludzie upojeni własną wielkością nie są wstanie się zatrzymać i ciągle chcą więcej. Dlatego gdy społeczeństwa / narody / cywilizacje wejdą na tę drogę, na której uwierzą w swą omnipotencję, w krótkim czasie doprowadzają do katastrofy globalnej. Ten wzorzec powtwarza się w koło: Babilon, starożytny Rzym, Bizancjum itp, itd. No a dzisiaj takim Titaniciem jest AI, którego właściciele (nie twórcy, lecz tłuści inwestorzy) już wprost mówią, że to świat, w którym oni będą bogami. Np. taki Harari. Cóż, zobaczymy jak i oni upadają, chociaż może zdążą nas pozabijać przedtem. Tak czy owak, patrząc na to co się wokół obecnie dzieje, to nie trzeba będzie zbyt długo czekać na kolejne domknięcie cyklu.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. „Ciekawie piszesz, ale doszukiwanie się takich wzorców to prawie jak numerologia. ”

      To było trochę tak pół żartem pół serio, bo faktycznie zaskakujące są tego rodzaju zbiegi okoliczności.

      „Można na to spojrzeć od innej strony: zarówno Titanic, jak i Hindenburg były w pewnym sensie manifestacją pychy wynikającej m.in. z rozwoju technicznego lub militarnego, który daje ludziom poczucie większej władzy, niż faktycznie posiadają. Ludzie upojeni własną wielkością nie są wstanie się zatrzymać i ciągle chcą więcej. ”

      Tak. Ale czemu jedna pycha „zostaje ukarana”, a inne nie? 🙂

      „Dlatego gdy społeczeństwa / narody / cywilizacje wejdą na tę drogę, na której uwierzą w swą omnipotencję, w krótkim czasie doprowadzają do katastrofy globalnej. ”

      To może nie tyle wiara w tę globalną omnipotencję gubi cywilizację, co po prostu fakt, że technologia (wynalazki) rozwija się znacznie szybciej niż w tempie, w którym człowiek mógłby za nią nadążyć. Nie nadążamy mentalnie/rozumowo jako całość społeczeństwa, stąd nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków wynalezionej technologii. No i wdeptujemy wtedy problemy.

      Ale wiesz co? Widziałeś kiedyś taki stary western „How the West Was Won”? Tam jest scena, w której rozpędzone stado bizonów tratuje osadników. I potem, gdy już stado pobiegło dalej, jest scena pobojowiska, jakie pozostawiły za sobą, w którym m.in. siedzi jakiś mały dzieciak i płacze. W tym czasie gość dowodzący tymi osadnikami, każe bajzel ogarniać i wracać do roboty. Na co jeden z osadników pyta się go, pokazując tego plączącego dzieciaka, czy on może na to spokojnie patrzeć. A wtedy tamten „na zimno” odpowiada: „To? To tylko życie toczy się dalej.”.

      I w sumie tak jest. Cywilizacja musi iść ciągle naprzód. Efektem jest to, że pojawiają się nowe odkrycia, wynalazki itp., których skutków człowiek nie przewidzi, zanim danego wynalazku nie dokona. A wtedy po prostu czasami realizuje się też ryzyko, jakie się z tym wynalazkiem wiąże, i np. dane państwo/kultura upada. Ale wynalazek zostaje, a cywilizacja toczy się dalej (Pamiętasz „Psy”? 🙂 „- Panie poruczniku co teraz będzie? – Nic… Będzie tak samo… Albo lepiej…”).

      Tak więc. Z tej drogi nie możemy zejść, a straty mimo wszystko nie idą całkowicie na marne. I to nie wynika z naszej wiary w naszą omnipotencję (może jakieś jednostki tak uważają, ale nie całość cywilizacji/społeczeństwa) – my po prostu nie mamy wyboru, bo bez tego rozwoju czeka nas pewna zagłada („maszeruj, albo giń” – takie są reguły na tym padole), a rozwój daje szansę, że część przetrwa i cywilizacja będzie trwać i dalej się rozwijać.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A co jesli 24 miesiecy jest od czasu ChatGPT? Bodajze Listopad 2022?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „A co jesli 24 miesiecy jest od czasu ChatGPT?”

          Tylko to nie jest taka dosłowna katastrofa w sensie rozpierduchy podobnej do „Titanica” albo „Hindenburga”. Czyli wychodziłoby na to, że ChatGPT to jeszcze nie to.

          A poza tym, czy teraz, czy za x czasu…, i tak mamy przejebane.

          0

          0
          Odpowiedz
  4. 3 wojna od dawien, dawna trwa. Teraz ludzie zaczną jebać ludzi. Start zapowiadany w 2030.
    Nie na darmo robaki zlatują do UE, nie na darmo. Kolejna wojna będzie czarno-biała. Demokratyczne posłuszne dzieciaki kontra dzikie robaki. Wspomnicie te słowa…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W kolejnej wojnie żydzi zostaną totalnie zanihilowane.

    0

    0
    Odpowiedz

Testo

Posprzątałem w kuchni
Zrobiłem herbate
Jestem szczęśliwy

Chciałem zamówić Paraquat ale to po litr, kilka albo 250/500ml, niektóre są słabsze lub wywołują odruch wymiotny. Ja potrzebuje tylko małej fiolki i strzykawki do ukłucia w szyje. Nie jakiejś beki żeby później inni musieli mnie zbierać z podłogi i jeszcze sie pestycydu pozbywać.

No nic. Niestety będe musiał kontynuować swoją ekspansje jako organizm zamiast sie zabić.

Wy tu gadu gadu o prawictwie i innych kwasach.

A ja dzisiaj byłem u prostytutki…
Nie wnikając w szczegóły… Ale napewno wiesz jak się czuje.

Więc zrobiłem research i sie dowiedziałem, że jeżeli ktoś nigdy nie zwalił to nigdy nie czuje potrzeby.

Więc nie tylko czuje teraz mega wstręt do nagiego ciała płci przeciwnej ale i mój kutas ma taki mentalizm, że myślał przy ruchaniu zgodnie z moim charakterem, i też niechętnie stanął. Powiedział mi, że mu to sie już nawet masturbować nie chce.

Tak to jest. Ani ty, ani ja, ani mój kutas. Nie chcemy ruchać, być waleni albo być ruchani.
A i tak jesteśmy bo nasze mózgi sie od tego uzależniły gdy tego doświadczyliśmy.

Nie jesteś umysłem ani mózgiem. Jesteś genami. Ja nie mam tego wpisane żeby cieszyć sie utratą świadomości podczas ruchania dziwki czy walenia konia. Ja nawet bym takiego genu nie przekazał dalej, jest u mnie za słaby.

Wiecie czemu to zrobiłem/robiłem?

Bo to głupie. – To mnie przekonuje.
Bo to zabawne. – Tak samo.
Bo moge to zrobić.

I w tym tkwi problem. Moge zrobić wszystko co jest głupie i zabawne i wyrządzić krzywde sobie i swojemu penisowi, dla korzyści umysłu i chemikaliów dla mózgu.

Dlatego nie myślałem o tym ruchaniu. Nauczyłem sie w jaki sposób moge czegoś nie zrobić, jeżeli moge wszystko.

Wystarczy dodać do standardu – Czy to jest mądre? W moim przypadku. I nigdy sie nie zgodze, że cokolwiek chce zrobić jest mądre.

Dlatego posprzątałem kuchnie, zrobiłem herbate i znalazłem sposób na humanoidalnie godne odejście – Ale mi kurwy nie ułatwiają.

Będe musiał z nimi walczyć.
Nie dodawać emocji do logiki wyjaśniając sobie dyrektywy żeby w efekcie doszło do podjęcia akcji.

Walczyć kurwa o siebie a nie konformować do jakichś norm społecznych i spokojnie dożyć śmierci waląc kurwa konia i oglądając telewizor do 90 roku życia, tylko sie gapić kurwa w ten ekran a w mózgu mieć bluescreen.

Tylko trzymać ten jebany telefon i oglądać kurwa uzbrojone informacje które z mózgu robią sieczke.

Jakie to jest kurwa życie jak nie jesteś dziwakiem, odmieńcem czy popierdolonym. Cmentarne kurwa.

Pozdro tam dla was.

1
12
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Testo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak ja cię testo nie lubie kurde. Śmiecisz chujnie tu wolę Mesia choć to to sama osoba pewnie. Już dałeś upust tym pomyjom z mózgu? To zapierdalaj pracować u Mesia wtedy nie będzie bluescreena tylko zegarek z niebieskim podświetleniem haha. A no i „uzbrojone informacje” to nie informacje pa

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Najlepszy jest taki świecący w ciemności.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Nie to nie ta sama osoba . Aktualny „Mesio” ma bardziej zrytą banie niż Testo 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  3. I myślisz że jak pestycyd sobie wstrzykniesz to śmierć będzie lekka , przyjemna i bezbolesna ?
    Będziesz konał w cierpieniach przez wiele godzin.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ja proponuję glifosat albo inne tego typu ścierwo ino niech działa systemicznie

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolę społeczeństwo

Witam. Właśnie chciałem się Wam czymś pochwalić. Mam 34 lata i właśnie odszedłem z rynku pracy na dobre. Kupiłem małą, taną farmę w Bułgarii; mam studnię, panele słoneczne i własny ogródek. Kosztowało mnie to 50k euro. Robię sobie powoli remonty, kupiłem parę fajnych mebli oraz komputer za kolejne 10k. Mam też jeszcze około 50k euro oszczędności. Czy to dużo, czy mało… nie wiem, sami oceńcie.

Pytacie, dlaczego odszedłem od społeczeństwa? Doszedłem do wniosku, że społeczeństwo nie okazuje mi dostatecznie dużo szacunku. Wkurza mnie poziom opodatkowania, traktowanie jak śmiecia przez pracodawców, brak zainteresowania ze strony przeciwniej mimo, że jestem bardzo dobrą złotą rączką. Oraz fakt, że każda tępa dzida z makijażem i peruką wejdzie sobie na Instagram czy YouTube i dostaje miliony wyświetleń, lajków, darmowe ciuchy, datki od simpow, 100 ofert matrymonialnych na tydzień i masę kasy za promowanie szminek, podkładów, torebek i innego gówna czy po prostu komentowanie innych ludzi filmików. Uważam, że takie tępe dzidy nie wnoszą niczego do społeczeństwa, naszej cywilizacji czy infrastruktury, a mimo to zarabiają krocie, są sławne i rozpoznawalne. Mają propozycje darmowych Airbnb, sprzętu RTV/AGD czy wreszcie darmowych samochodów, a ja, zwykły szarak, mam zapierdalać w pocie czoła i płacić podatki. Powiedziałem sobie: „Pierdolę to, niech sama naprawia kran i kładzie asfalt – bo dla takiej księżniczki ja jestem nikim i nigdy nie da mi dupy.” Dlatego opuszczam Niemcy i Polskę i nie wracam, wybierając życie pustelnika na mojej farmie. Dziękuję za uwagę.

37
4
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Pierdolę społeczeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A nie pomyślałeś, żeby samemu zostać takim „księciem” i na tych wszystkich wyżygach promować jakieś gówno i trzepać z tego hajs?
    Bo chyba im czegoś zazdrościsz i strzelasz focha xD

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Myślałem o tym, ale mam dumę i pewien szacunek do siebie jako mężczyzna. Zostałem wychowany starą szkołą, co oznacza, że trzeba coś sobą reprezentować i mieć jakiś fach w ręku. Trzeba umieć coś pozytywnego, uczciwie pracować, a nie wciskać ludziom kit, jakieś kursy czy zdjęcia dupy/stop, czy chuj wie czego. Mam też zasady moralne i nie zamierzam się kurwić ani robić z siebie debila w internecie. W końcu nie urodziłem się z cyckami i dziurą między nogami, więc jestem raczej mięsem armatnim, niż pożądanym obiektem westchnień płci przeciwnej. Nie, drogi przyjacielu, dobrze to przemyślałem – opuszczam społeczeństwo i marzę o tym, że się rozleci w drobny mak. Mam nadzieję, że tak podniosą inflację i bezrobocie, tym kurwa, że będą skomleć o ratunek – a wtedy i tak się na nie wypnę. Nie mam złudzeń: nie mam szans na założenie rodziny i znalezienie dziewczyny, więc nowoczesne społeczeństwo nie ma mi nic do zaoferowania, abym w nim pozostał i zapierdalał. Dziękuję za uwagę.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. I właśnie. Mam to w dupie. Wyzygi i inne pejsbuki. Chujnia wystarcza. Doradzam mieć to w dupie i robić swoje.

        4

        0
        Odpowiedz
  3. Trzymam kciuki! To też jest moje marzenie.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Koze kup ona ci da za jedzenie

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Kupiłem dmuchaną lalkę. Dziwki w Bułgarii też są tanie. Ale myślę, że najlepsza będzie taka android – połączenie sztucznej inteligencji i sztucznego tworzywa. Dziękuję za uwagę.

      3

      0
      Odpowiedz
  5. Mi się właśnie marzy takie życie z dala od ludzi i cywilizacji w małym domku w lesie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zbieraj więc na wkład własny i kup wymarzone 28m2 na Białołęce –_–

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Koza nie pyta podchodzisz i masz tylko żeby dzieci z tego nie było, bo będziesz w tv później jako idiota

    2

    0
    Odpowiedz

Koniec mojej historii sprawił, że przestałam się czuć człowiekiem…

Jestem już po 60 – tce. Mam męża i dwie córki. DWIE CÓRKI o których na lata zapomniałam. Pomiędzy moimi dziećmi jest aż 16 lat różnicy, druga córka była „wpadką”, gdy po latach małżeństwa pojawił się dłuższy okres odżycia mojego związku. Naprawdę nie chciałam tego dziecka traktować źle, tak samo mąż. Dbałam o siebie podczas ciąży, choć zdrowie na dziecko około 40 – tki już nie za dobrze.

Mała urodziła się w martwicy, była ratowana przez prawie całą dobę zanim jej stan określono jako poprawny. Myślałam że ciąża była ciężka na starsze lata, ale same zajęcie się niemowlęciem już wykańczające. Uciekłam do pracy już po 6 miesiącach zostawiając córkę z teściową. Mąż był strażakiem i taksówkarzem, ja krawcową, a starsza córka była w okresie nastoletniego buntu. W domu byliśmy nie często, mała była w nim jak duch, awiła się sama, sama chodziła do szkoły, sama się ubierała i sama jadła to co gotowałam na szybko. Krótko mówiąc zapomnieliśmy o niej. Teraz po latach sobie przypomniałam że pojechała na studia do Niemiec za samodzielnie zarobione pieniądze a my zauważyliśmy jej brak w domu dopiero po jakiś 2 tygodniach.

7 lat temu u męża zdiagnozowano raka jelita grubego. Mówili że raczej nie uleczalny bo formował się już przynajmniej kilka lat wstecz. Jako iż miał on dwie prace i ja swoją również oraz byliśmy oszczędnymi ludźmi mieliśmy pieniądze na leczenie i mąż się jej podjął. Co dziwne 3 operacje oraz chemioterapie szły gładko. Te 7 lat było dla naszej rodziny (ja, mąż, starsza córka, jej mąż oraz dwie wnuczki) były jak z filmu. Wiecie, głównemu bohaterowi zostaje ostatni rok życia i postanawia spełnić ten czas na spełnianiu marzeń. Najlepsze lata mojego życia.

Dziwne prawda? Dowiedziałam się jak to możliwe dopiero na przygotowaniach do pogrzebu po śmierci męża.

Cały pogrzeb – miejsce na cmentarzu, ksiądz, trumna, kamieniarz oraz również stypa – został zapłacony z góry. Za 60 tysięcy złotych. Nie moje, ani nikogo z rodziny. Tak myślałam że nie z rodziny. Po pytaniach u zakładu pogrzebowego i kościele przelewy przyszły z Niemczech. Wtedy olśnienie po ponad dekadzie że ja przecież mam drugą córkę! Podejrzliwa pojechałam do prowadzącego lekarza mojego zmarłego męża od którego się dowiedziałam co było tym cudem siedmiu lat.
Okazało się że nasz budżet mógłby wystarczyć na 3 – 4 lata walki z rakiem. Nawet nie życia, a walki! To moja młodsza córka importowała jedne z najlepszych leków z Niemiec jak i opłacała najefektywniejsze terapie. Te 7 lat sielanki zafundowała nam zapomniana córka która o nas nie zapomniała i wyłożyła około 1,5 miliona złotych na leczenie ojca, który jej nie pamiętał…
Nie mam nawet numeru żeby chociażby dać jakiś głupi znak do niej…

Nie jestem człowiekiem.

3
15
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Koniec mojej historii sprawił, że przestałam się czuć człowiekiem…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale z ciebie wredna dziwka. Dlaczego tak pisze? Bo miałam podobna historie z moją matka, też byłam 5 kołem u wozu całe życie. Do momentu aż potrzebowała mojej pomocy ale nie otrzymała jej, bo tak mnie skrzywdziła.

    Ty głupia kurwo nie chciałaś dzieci więcej to trzeba było cipy nie wystawiać.
    Co takie durne stare baby jak ty szmato mają w głowie?
    Życzę wszystkiego najgorszego kurwo jebana.

    11

    1
    Odpowiedz
  3. 60 tyś za pogrzeb i stypę ? Oszalałaś kobieto ? Zmarłemu to było wszystko jedno, jaki miał pogrzeb i czy miał stypę . Leki z Niemiec powiadasz – cytostatyki myślisz ? Coś tu kręcisz . Mówię ci to jako doświadczony lekarz znachor felczer .

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Antoni pieczka w jednym filmie:
    Ksiedza my nie wzieli(na pogrzeb) bo babce i tak nie pomoze…

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Stara kurwa robila ze mnie glupka ofiare niedorozwoja posmiewisko przez cale zycie.Zerwalam kontakt z kurwa calkowicie. Coz …….jestem szczesliwa.Najgorzej jak babsko zacznie chorowac to spoleczenstwo wymaga aby dzieci zajmowaly sie chora mamuska.Wredne matki nie powinny liczyc na pomoc dzieci jak im rozjebaly zycie.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. 40 lat to jeszcze nie ,,starsze lata” i można wychowac smiało dziecko i sie nim zająć

      1

      4
      Odpowiedz

Odpowiedź na post „Egoistyczne i roszczeniowe stare pokolenia” z 15.10.2023

Zanim zaczniesz wygłaszać poglądy, to najpierw skończ szkołę i zarób na siebie. Lewaki bardzo lubią wydawać nieswoje pieniądze i wpływać na życie innych. Chcesz jeść warzywka dla planety? Nikt nie broni, ale innym daj spokój. Oczywiście dalej możesz nie chcieć zakuwać tej jakże nieprzydatnej wiedzy ze szkoły, dzięki temu łatwiej wejdą ci lewackie poglądy.

Jeśli chcesz jeździć elektrycznymi gratami, które często się psują i zapalają, nie jeść mięsa, to twoja sprawa, ale nie zmuszaj do tego innych, popierając debilne regulacje. Tacy jak ty są pożytecznymi idiotami bogaczy i polityków(takich jak m.in Agnieszka Dziemianowicz Bąk), którzy latają sobie prywatnymi samolotami, w dupie mając klimat, a zwykłym ludziom chcą wciskać drogie gówno w imię walki o klimat.

Twoi rodzice mają racje, powinnaś przeprosić wujków. Jak ci pasowało, to korzystałaś z ich dobroci i byłaś oczkiem w głowie, a jak nie zgadzają się z Twoją ideologią, to stali się starymi capami? Żenada, nie masz w ogóle kręgosłupa moralnego, chociaż krzyczysz głośno o byciu dla planety.

13
6
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Odpowiedź na post „Egoistyczne i roszczeniowe stare pokolenia” z 15.10.2023"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „elektrycznymi gratami, które często się psują i zapalają”

    Zanim zaczniesz opowiadać głupoty o pojazdach elektrycznych, kup sobie jeden, pożycz na dłużej albo wynajmij. Chyba że jesteś techniczną pizdą, która zegarek wyrzuca zamiast nakręcić, u której nawet nocnik „psuje się” w momencie kiedy do niego nasra.

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Jprd. Dziewczyna, 17 lat, napisała tu aby się wyżalić, po tym jak rodzina jej dojebała, a Ty wyjeżdżasz jej z takimi inwektywami. Nie wstyd Ci?

    W tamtej chujni było opisane, że została zakrzyczana przez resztę rodziny. Nwm jak Ty, ale osobiście nie uważam czegoś takiego za merytoryczną dyskusję. Dodatkowo członkowie tej rodziny zaczeli wprost ją obrażać („z rozumkiem to słabo”), a rodzice nie reagowali. To właśnie oni wszyscy powinni przeprosić (wujostwo za inwektywy i agresję, a rodzice za brak reakcji), a nie dzieciak, który został zroastowany przez własnych krewnych.

    Poza tym, ona w swojej chujni praktycznie nic nie pisała o polityce. Napisała jedynie, że nie podobają jej się afery, sama popiera ekologię, i że jest za poprawieniem warunków młodych dorosłych (nic dziwnego bo sama znajduje się w tej grupie). Ledwo wspomniała o tych elektrycznych samochodach i to na dodatek jedynie wytykając swoim wujom ignorancje. Nic nie pisała o normach emisji spalin i czy jej się podobają czy nie. Dlaczego zatem zakładasz, że je popiera? I dlaczego zakładasz, że po pierwsze, sama nie je mięsa, a po drugie, że zmusza innych do wegetarianizmu? Kurwa, przecież ona nic o tym nie pisała.

    Na koniec powiem, że nikt nie powinien być traktowany przez rodzinę w sposób jaki opisała ta dziewczyna. Merytoryczna dyskusja – ekstra, ale napierdalanie na zasadzie „w grupie siła” na kogoś kto chce się wypowiedzieć. Na dodatek argumenty, że „nic nie wie bo jest za młoda” to jest po prostu chamstwo.

    Nonkonformista

    3

    2
    Odpowiedz
    1. I czemu się dziwisz, młody padawanie? 🙂 To przecież jeden z tych tępych szurów, co się nałykał kacapskiej propagandy, który się na ten portal przyplątał… Przeliterował z trudem w tamtej chujni coś o elektrycznych samochodach oraz mięsie, i mu korba odwaliła… Takie zjeby tak mają.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Dobrze napisane, sama prawda.

    1

    0
    Odpowiedz

Ponad 30 procent mężczyzn umrze jako prawiczki

Taka jest moja prognoza na przyszłość. Mogę się mylić, ale odsetek będzie duży. Przedstawię tutaj jakie są według mnie przyczyny takiego stanu rzeczy od najważniejszej do najmniej ważnej. Zaznaczam, że jest to moja subiektywna ocena, mogę się mylić i w niektórych kwestiach się waham. Zaznaczam też, że nie jestem incelem, od 8 lat żyję w stałym związku. Chcę podsumować zjawisko, które dalej traktuje się z niedowierzaniem, jako anomalie, a zaczyna dotyczyć coraz większej części populacji, niedługo będzie równie częste jak nadciśnienie tętnicze. No to jedziemy:

1. Portale społecznościowe i internet. Według mnie to poczyniło największe spustoszenie w relacjach damsko męskich i ogólnie relacjach z ludźmi. Męska część populacji jest praktycznie miażdżona i mielona. Nie ma tam czego szukać. To jest środowisko, w którym kobieta zgarnia wszystko, a faceci są tylko zasilaczami atencji. Kobieta na tinderach i innych socjalmediach przebiera w facetach jak na półce w sklepie ilość atencji i walidacji jaką tam dostaje już po jednym tygodniu robi jest z mózgu taki kisiel, że to jest zupełnie inna osoba niż przed zalogowaniem.

2. Brak tworzenia się małych, lokalnych społeczności. Kiedyś takie społeczności sprzyjały powstawaniu zdrowych związków. Kobieta nie mogła sobie pozwolić, żeby być siedemdziesiątą, która uległa urokowi największego łajdaka w okolicy, bo potem była spalona, społeczność ją stygmatyzowała. Musiała kierować się rozsądkiem, a nie tylko budową kości, tatuażami, testosteronem i kwadratowa szczęką. Teraz można w dowolnej chwili przeprowadzić się na drugi koniec kraju, albo świata, ludzie nie gadają ze sobą i nie mają więzi.

3. Państwo opiekuńcze i feminizm. Generalnie systemowo rozbija i niszczy rodzinę i związki, bo bez tego wszystkiego kobiety musiałyby rozsądniej i rozważniej dobierać sobie partnerów, nie przechodzić inicjacji seksualnej tak szybko. Gdyby groziło jej zostanie samotną matką bez zasiłku, socjali, alimentów i wszystkiego co uniezależnia ją od facetów, ale owocuje często tym, że w wieku 40 lat budzi się samotną matką i ma pretensje do całego świata, że wszyscy faceci są beznadziejni. Gdyby tego nie było to musiałaby się więcej razy zastanowić i może zagryźć zęby i odpuścić sobie nieodpowiedzialnego łajdaka z błyskiem w oku 190 i kwadratowa szczęką, który dostarcza emocji, ale teraz w obecnej sytuacji, a zwrócić uwagę na spokojniejszych, porządniejszy facetów, którzy lepiej rokują na przyszłość.

4. Agresja i rubaszność u kobiet. Faceci boją się podejmować inicjatywy, a kobieta tego nie zrobi. Pamiętam przypadek ze swojej szkoły, gdzie laska była zakochana w jednym chłopaku z klasy po uszy i przez lata nie powiedziała ani słowa, a on nawet nie zdawał sobie z tego sprawy. Znam taki sam przypadek w pracy. No, więc faceci też się boją podjąć inicjatywy, bo kobiety stały się wulgarne, agresywne i chodzące z uniesioną głową. Można zagadać i równie dobrze może okazać się, że laska z radością cię przyjmie i jej się podobasz, ale może wyśmiać, upokorzyć, odpowiedzieć coś w sposób chamski.

5. Faceci nie chcą już zmienić tego stanu rzeczy. Dali sobie spokój, uciekli w swój świat i poddali się. Trzydziestka, czterdziestka stukła, hormony już nie buzują jak kiedyś, piwo, brzuszek i siedzący tryb życia plus to gówno czym nas trują, żeby kobiety stały się bardziej agresywne i wściekle, a mężczyźni bardziej ulegli i wycofani nie pomaga. Więc faceci nawet już nie próbują tego zmienić. Honor, duma, obrzydzenie, strach czy cokolwiek innego nie pozwala im pójść do prostytutki, może uważają to za przegryw, że musieli chwytać się ostatniej deski ratunku.

Te rzeczy powodują, że generalnie dochodzi do sytuacji, że 1 typ zalicza sto lasek, one są jego kolejną. One gadają potem, że się pomyliły, ale to nie znaczy, żeby je skreślać i tak to się potem toczy.

Dlatego według mnie ten stan rzeczy będzie się jeszcze pogłębiał i stało się to już normą. Częścią naszego życia.

34
5
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Ponad 30 procent mężczyzn umrze jako prawiczki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tutaj Testo bylem dzisiaj u dziwki ten komentarz to moj ostatni ślad na tej stronie ide wypić butelke pestycydu premium mam syfa albo schizofrenie i czuje obrzydzenie kiedy czuje pierdy i gówno tak już będzie do końca życia pora z tym skończyć

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ale że z czym skończyć? Bo żeby skończyć z pierdami i gównem wystarczy sobie dupę zakleić. Polecam cyjanopan, czyli „kropelkę”, podobno szybko i skutecznie. Ja nie próbowałem, ale ty możesz prze-testo-wać.

      2

      1
      Odpowiedz
  3. Masz sporo racji w tym co piszesz. Widzę pewną analogię do starożytnego Rzymu. Od „dobrobytu” niestety przewraca się w głowach. Obecny system jest ordynarnie zły i to musi wszystko prędzej czy później upaść.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Ja jestem na najlepszej drodze do tego. Jestem 31 letnim prawiczkiem, nigdy nie miałem dziewczyny a chciałem mieć już od 14 r.ż. Myślę że to dlatego że nikt mnie nie zaprosił nigdy na imprezę/urodziny/osiemnastkę/wesela i nie miałem gdzie poznać dziewczyny. Nie studiowałem również w dużym ośrodku miejskim gdzie są imprezy studenckie i życie towarzyskie się toczy. A teraz nie mam pracy ani żadnych widoków na nią.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Życie mimo to jest piekne ja tez nie mam widoków na prace ale trzeba życ i się z każdego dnia , zobacz ilu ludzi jest ciężko chorych i na ich leczenie sa zbiórki gdzie czesto potrzeba astronomicznych sum idacych w miliony ,pomimo ,że sa ciężko chorzy walczą o każdy dzień
      Co do problemów ze znalezieniem 2 połówki twoje pokolenie w wieku nastoletnim dorastało już w erze internetu , portali randkowych i tego całego wirtualnego gówna młodzi ludzie maja przez to problemy w nawiazywaniu kontaktów społecznych nie tylko z płcią przeciwną
      Kiedys ludzie spotykali sie w realnym życiu a teraz siedza na jakis forach ,czatach , fb lub kontaktuja sie przez smartfon staja sie społecznie coraz bardziej wyalienowani i to postepuje .
      Dzisiaj chłopak pisze na forum ,że spotkał dziewczyne niech sie odezwie na internecie a dlaczego jak mu sie podobała to nie podszedł nie zagadał a własnie dlatego ,że brak mu umiejensci społecznych i to jest własnie spowodowane tym co wyzej napisałem

      2

      1
      Odpowiedz
      1. W moim wieku dojrzewania jeszcze internet nie był tak rozpowszechniony. Nie każdy go miał w domu, nie było tych mediów społecznościowych wiele, nie było urządzeń mobilnych.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Od 14 roku, i jeszcze pewnie młodszą od siebie? Jedź do Castoramy i kup sobie zestaw kluczy, będziesz tam miał płaską dwunastkę a nawet ósemkę, zboku pedofilski.

      0

      3
      Odpowiedz
    3. bez jaj na impreze zeby pojsc to trzeba byc zaproszonym ,na dyskoteke czy do jakiegos lokalu wpuszczaja bez zaproszenia

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A co ja bym tam robił?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. to samo co inni ludzie którzy tam chodza , jak chcesz kogos poznać siedzac w słoiku ?

          1

          1
          Odpowiedz
    4. Mam podobnie ale w wieku 37 lat. Do tej pory żadna mnie nie chciała. Mało tego, jak próbowałem podrywać, to kobiety publicznie mnie poniżały, a niestety jako introwertyk nie mam dobrej gadki jak inni i nie potrafię wymyślić ciętej riposty na zawołanie. Wszystko to sprawiło, że moja samoocena jest grubo na minusie. Po prostu z wielu prób wychodzenia poza strefę komfortu by podrywać dowiedziałem się, że jestem za gruby, za brzydki, za nudny, że brak samochodu mnie skreśla (w dużym mieście z notorycznymi korkami i dobrą komunikacją miejską). Gorsze niż to co powyżej było jedynie wyśmiewanie mnie lub ignorowanie bez podania przyczyny. Nie można próbować pracować nad sobą i poprawić czegoś gdy nie wie się co jest nie tak. Mnie też nikt nie zapraszał na różnorakie imprezy. Nie miałem więc w młodości znajomych i nie mogłem w normalny sposób poznać dziewczyn. Teraz w wieku 37 lat mam po prostu przerąbane. Tinder itp. wynalazki jedyne co gwarantują to depresję i drenaż portfela, a jak się jakaś kobieta trafi w podobnym wieku to albo uprawia ghosting, albo jest roszczeniowa i/lub jakaś walnięta. Ostatnio np. pytam jednej o ulubione potrawy i kuchnię bo miała w profilu, że lubi próbować kuchni z całego świata. Co mi odpowiedziała? Cytuję „A co to ma za znaczenie jaka i zkąd? Jak jedzenie jest dobre, to nie ma znaczenia jakie konkretnie jest to danie”. No i rozmawiaj człowieku z takim pustakiem. Każdy temat rozmowy był torpedowany fochem. Pewnie ktoś powie, idź do klubu i podrywaj. No niespodziankam do klubów starszych ludzi zazwyczaj nie wpszuczają. Jak ktoś wygląda młodo to wejdzie, ale jak aparycja jest ewidentnie pod 40tkę to ci bramkarz karze wypierdalać. Nawet jak się wejdzie to w środku gówniary 16 lat, świeżo upieczone studentki lub kobiety max 26 lat. W przeciwieństwie do ciebie mam pracę i zarabiam wystarczająco by wyżywić dwie osoby, ale bez luksusów. Tylko co z tego jak nie ma gdzie kogoś poznać bo dla ludzi 35+ po prostu nie ma takich miejsc. Ktoś znowu powie, idź do muzeum, biblioteki czy inne takie bzdury. Nie no serio? Naprawdę myślicie, że kobiety w wieku 35+ chodzą do muzeum lub czytelni? Puknijcie się w łeb. Może tam pójdą raz na rok, a tak wracają zjechane po pracy i jest prawdopodobnie Netflix, kubeł lodów, głaskanie kota i chill.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. To ze za młodu nie miałes znajomych to kto za to odpowiada ? , nikt cię nie zapraszał to była twoja odpowiedzialnosc w życiu jakie masz relacje z ludzmi ,gdzie chodzisz lub nie chodzisz z kim sie spotykasz lub nie , to jeden z aspektów twojego życia za które trzeba było brac odpowiedzialnsc , tak samo jak za to kim jestes , co umiesz , jakie masz wykształcenie czy gdzie pracujesz
        Kobiety w twoim wieku i starsze to można jeszcze normalna znalezć , te młode to juz inne pokolenie i wiekszosc do niczego sie nie nadaje , wsród płci męskiej też , jak te młode pokolenia rodziny beda zakładać
        A co do twojej osoby najlepiej szukac drugiej połówki w młodym wieku , bo wtedy człowiek jest elastyczny i łatwiej sie dopasowac ,a póżniej juz dziwaczeje ma swoje wymagania jest bardziej roszczeniowy i traktuje zwiazek jak obopólny układ z którego ma korzysci ,a młodzi ludzie tak na to nie patrzą

        1

        0
        Odpowiedz
        1. „To ze za młodu nie miałes znajomych to kto za to odpowiada ? , nikt cię nie zapraszał to była twoja odpowiedzialnosc w życiu jakie masz relacje z ludzmi ,gdzie chodzisz lub nie chodzisz z kim sie spotykasz lub nie , to jeden z aspektów twojego życia za które trzeba było brac odpowiedzialnsc”

          Wiesz, bardzo długo się nad tym zastanawiałem i przez większość życia myślałem, że to moja wina, ale nie, to nie była moja wina tylko rówieśników. Byłem dzieckiem w czasach kiedy internet raczkował nie było jeszcze takich możliwości poznawania innych. Byłem też dość otyły z powodu leków sterydowych. Inne dzieci śmiały się ze mnie i dokuczały mi przez całą szkołę. Czy to moja wina, że byłem chory? Czy moja wina, że urodziłem się jako introwertyk bez charyzmy? Ja próbowałem, podchodziłem do innych i zagadywałem, ale oni się ze mnie śmiali i poniżali. Czy według ciebie powinienem na siłę z buta wpierdalać im się na urodziny i imprezy? I to do osób które mnie nie lubiły lub obcych? Bo tak wynika z tego co napisałeś. Jak myślisz, czy dziecko które jest ofiarą znęcania się psychicznego i fizycznego przez równieśników łatwo nawiązuje znajomości? Moi rodzice interweniowali, ale to nic nie dawało. Nauczyciele mieli to w dupie, rodzice tamtych dzieciaków mieli to jeszcze bardziej w dupie. Niektórzy wręcz uważali, że dobrze mi tak. Wyborażasz sobie? Dorośli ludzie popierali swoje dziecko w dokuczaniu innym. Jak te młode gnoje obu płci się dowiedziały o interwencji od swoich starych to miałem przejebane jeszcze bardziej. Skończyło się na zmianie szkoły, ale przejście do innej też nic nie dało bo po pierwsze byli tam też moi prześladowcy lub ich rodzeństwo siejący ferment i umilający mi życie, a po drugie klasa była już ze sobą zrzyta gdy ja dołączyłęm, byłem więc obcy.

          „A co do twojej osoby najlepiej szukac drugiej połówki w młodym wieku”

          Dziękuję kapitanie oczywisty. Już wyciągam swój wehikuł czasu i cofam się o kilkanaście lat w czasie, bardzo dobra rada. Po prostu zrozum, nie każdy jest dobry w poznawaniu innych. Nie każdy jest ładny, a wygląd ma niebagatelne znaczenie w interkacjach między ludzkich. Do mnie nikt nigdy nie podszedł żeby się zakolegować lub zaprzyjaźnić, zawsze ja musiałem zrobić ten pierwszy krok. Zawsze, nawet teraz gdy jestem dorosły. Jest tak jak mówisz, czas na zawieranie znajomości i poznanie drugiej połowy już minął i ja z tym nic nie mogę zrobić i tutaj jest cała esencja tej chujni.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. To jakie ty miałeś przejscia w dziecinstwie to o tym nie pisałes ale brak internetu to plus , jak byłem dzieckiem to nie było go w ogóle , i wtedy trzeba było wychodzić do ludzi bo innego wyjscia nie było , jezeli w szkole było zle to nie miałes żadnych kolegów z podwórka ? , ja tez byłem bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem i miałem nieduże grono kolegów , a co do urody nie wiem czy ma to ąż takie znaczenie ,człowiek sie starzeje i przestaje byc ładny nawet jak wczesniej był także ludzie dobieraja sie nie tylko na podsawie wyglądu ale to jakimi sa ,liczy się charakter i osobowosc
            Mi nikt nie dokuczał z rówiesników , takze nie wiem jaki to miało wpływ na twój rozwój i dalsze życie ,ale wielu ludzi jest po róznych przejsciach ,może warto skorzystac z pomocy psychologa lub tzw trenerów rozwoju osobistego ,którzy pomogliby w budowaniu poczucia własnej wartosci lub żeby spojrzec na siebie z innej perspektywy
            Bycie niesmiałym to nie choroba , pewnie jest wielu introwertyków także wsród kobiet

            0

            0
            Odpowiedz
  5. Dlatego najlepszym rozwiazaniem jest samobojstwo.

    6

    5
    Odpowiedz
    1. Ja swoje planuje skokiem pod pociag. A Wy?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Chujowe, bo innym ludziom problemów narobisz.

        3

        1
        Odpowiedz
    2. Ech… to już lepiej by było brać leki od których chuj nie staje.

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Zgadzam się z autorem sam jestem 31letnim prawiczkiem piwniczakiem mieszkającym samemu. Mam własny samochód oraz mieszkanie ale co z tego jak 80% kobiet celuje w 20% mężczyzn tak zwanych czadow. Na portalach randkowych przeciętny facet nie ma czego szukać. Trzeba zaakceptować siebie i swoją samotność a kobiety na takich jak ja mają po prostu wyjebane i tak wolę być tym incelem niż samcem beta wychowującym obce dziecko jakiegoś Chada to dopiero upokorzenie bo kobiety tak mają. łobuz kocha najbardziej a potem płacz.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Jeśli masz wyjebane na kobiety to nie jesteś incelem więc luz 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Szanowni Państwo !
    Rucham i ruchałem już w wieku, gdy Wasze jądra nie porosły jeszcze włosami łonowymi. Tylko nie mówię tego dlatego , żeby się chwalić . Nie uważam się też za lepszego od Was . Ale też Wam nie współczuję . To czy ktoś z Was wsadzi ptaka w mokrą muszelkę , nie uczyni z niego mężczyzny . Nie staniecie się przez to lepsi . Nie będziecie nagle szczęśliwi ( no , może po tych kilku pierwszych razach, odczuwa się dumę , że to już , że już zamoczylem ) . Ale to niczego nie zmieni w Waszych życiach . Ktoś tu pisze o samobójstwie ? Nie chce Ci się żyć , to zapraszam na mój dziurawo-leśny survival. Jako atrakcję oferuję poznanie doktorant Kasi . Czasem sobie fantazjujemy, że uprawiamy seks we trójkę 🙂
    To dla wielu z Was nie będzie wyjście ( na przykład ja bym osobiście się brzydził ) , ale jak już komuś tak bardzo doskwiera to , że jest prawiczkiem, to może warto rozważyć wizytę u jakiejś doświadczonej kurtyzany ?
    Doktorant Sławek

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Dzizz i co z tego? Co to za różnica czy ktoś jest prawiczkiem, czy nie?

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Dlatego najlepiej zostać gejem. Oczywiście wiele trudu i samozaparcia wymaga aby móc opierdalać kiełbachę na surowo i nie puścić pawia, ale się opłaca.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „Oczywiście wiele trudu i samozaparcia wymaga aby móc opierdalać kiełbachę na surowo i nie puścić pawia, ale się opłaca.”

      A co? Próbowałeś? 😛

      2

      0
      Odpowiedz

Re Brak siły

To normalka, a nie zauważyłeś ile twoi rodzice mieli siły, gdy byli w tym wieku co ty teraz? Jak byłem mały to ludzie w takim wieku jak ja mieli w chuj więcej siły i energii niż ja.

Podziękuj wirusowi, szczepionkom, czy czymkolwiek nas tam jeszcze zatruli. Wszyscy mają być warzywami bez energii, nadziei i w depresji, żeby po robocie nie mieć już siły, bo jeszcze jak będą nam stawiać nowy system, raj na ziemi to taki gagatek jak ty mógłby jeszcze odwalać jakieś maniany, jakieś durne pomysły, podziemie, a tak jako takie sflaczałe warzywko poddasz się bez oporu i będziesz jak taka galareta.

Już od dawna nas podtruwają, żeby stworzyć nowy wspaniały świat. Będziesz wkrótce tyrał dla korporacji, łaskawie skrócą ci czas z 8 do 6 godzin, co i tak będzie z korzyścią dla nich bo poza tym będziesz mógł gówno, wrócisz z roboty do getta, będziesz sobie porcjowal malutkie porcje jedzenia, żeby limitu CO2 nie przekroczysz. Raz na 3 lata jak czytnik zczyta rejestrację to nawet otworzą Ci szlaban, żebyś mógł przemieścić się dalej niż 15 minut od domu, a raz na 15 jak uzbierasz to będziesz mógł nawet polecieć samolotem w jedno z 3 wybranych miejsc na wakacje dla plebsu, bo pozostałe będą dla takich z platynową kartą. Potem będziesz musiał 15 lat odnawiać limit emisji.

10
5
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Re Brak siły"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa jak ja czytam komentarze takich szurów to mnie śmiech ogarnia. Hmm zastanówmy się dlaczego gościu nie ma siły… Może to siedzenie non stop przy kompie? Może to zła dieta? Może brak ruchu? Może nieregularne godziny snu? Nieee, pierdolenie. To na pewno wirus i szczepionki i inne 5g. Przecież tego się kurwa nie da czytać. Wyjdź głąbie jeden z drugim od czasu do czasu do lasu na spacer. Wyśpij się, zjedz jakieś warzywo, podejmij jakieś wyzwanie w tym smutnym jak pizda życiu. Wam brakuje motywacji, dyscypliny, a nie siły.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Uprawiam 3-4 razy w tygodniu sport siłownia, lub cardio, chodzę na spacery do lasu, mam urozmaiconą dietę, idealne BMI, do tego suplementuję dodatkowo różne składniki, śpię po 7-8 godzin na dobę, a i tak nie mam cały czas energii i siły na nic od kilku lat, wszystko robię nadludzkim wysiłkiem w sposób wymuszony.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Wydaje mi się, że jakiś konkretny długoterminowy cel, na którego punkcie strzelałby Cię chuj przywróciłby energię. Coś tak odjebanego (dla Ciebie, a nie na pokaz lub w celu udowodnienia komuś czegoś), że masz problemy z zaśnięciem jak zaczynasz od tym myśleć leżąc w łóżku po całym dniu. Coś takiego zastępuje te wszystkie diety, idealne be-em-i oraz siłownię. Nie mówię, żebyś je rzucił bo sam napierdalam sportem 8 razy w tygodniu (weekendy odpuszczam bo podejrzewam, że zawał nie jest czymś miłym), jem zróżnicowaną i dokładnie ważoną szamkę o regularnych porach i wszystko zdrowotnie gra. Jednak gość bez większego celu, robiący wszystko w celu zaimponowania/wzbudzania zazdrości oraz dobrego samopoczucia jest tak naprawdę zwykłą przekupną prostytutką.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Pierdolisz. A może ma rozjebany cykl
          dopaminowy. A może kurwa niech sprawdzi sobie TSH, FT3 i FT4, bo często tarczyca daje takie efekty. Skoro ziom ma aktywność fizyczna, to nie powinien czuć się zmęczony. Chuja mu da cel długoterminowy – za dużo poradników o samo rozwoju się naczytałeś.

          Co do szurów, to nie zadziwiłbym jakby rzeczywiście dzieci naszych dzieci mieszkały w 15 min. miastach z jebanymi przoustakami. Obyś przez wypranie wszystkiego nie obudził się w palcem w dupie na siłowni wpierdalajàc tą swoją zdrową szamę.

          2

          0
          Odpowiedz
          1. Poradnik rozwojowy przeczytałem tylko jeden i jak się później dowiedziałem, był on napisany przez księdza. Z poradników o samorozwoju czytam regularnie 7 ksiąg ze starego testamentu. Tam jest pewnie to samo co w książkach napisanych przez kapłanów w garniturach, ale słownictwo niezrozumiałe dla większości plebsu to się zrobił spory rynek dla garniturowych kapłanów i stąd ich wysyp. Zadrwiłeś więc też pewnie nie masz dłuższych planów z konkretną datą, a tylko takie polegające na wytrzymaniu do weekendu, kupieniu trochę młodszego samochodu i Grecji z Itaką dwa razy w roku. Większe plany, na kilka lat do przodu i niezwiązane z pieniędzmi naprawdę dodają człowiekowi siły na co dzień, przetestuj!

            0

            0
            Odpowiedz
      2. Ja chodzę na boks 2 razy w tygodniu, ćwiczę FBW kalistenikę 2 razy w tygodniu, wysypiam się, chodzę na spacery, dobrze się odżywiam. W piątek 27.10 poszedłem z gorączką do lekarza. Lekarz wykonał test, wyszedł Covid19. Dzisiaj mamy poniedziałek 30.10 i tak mnie nosi że już poszedłbym pobić w worek albo porobił pompki, ale jeszcze czuję się lekko osłabiony. Więc co to za pierdolenie o braku energii przez wirusa czy szczepionkę XD no kurwa to serio jest śmieszne. Idź sobie zbadaj krew. Może masz chorą tarczycę, albo mało testosteronu. To jest zazwyczaj problem nr 1. Z wiekiem testosteron niestety spada i mężczyźni nie wiedzą jak sobie z tym poradzić. Elo.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. 2 razy w tygodniu na boks to chodzą kurwa matki w ciąży albo z klubów seniora, żeby się dobrze czuć i żeby im za szybko serce nie pierdolnęło, a nie kurwa zdrowy chłop. Zapierdalaj Pan na salę 2 razy dziennie, napierdalaj w ścianę bez rękawic i pij odżywkę białkową z rozdrobnionym szkłem, a nie kurwa jak miękka faja dwa razy se pójdzie na boksy i myśli, że pod żabką go po 22 nie najebią dresy….

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Nareszcie ktoś normalny… Czyli jeszcze nie wyginęliśmy.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. „To normalka, a nie zauważyłeś ile twoi rodzice mieli siły, gdy byli w tym wieku co ty teraz? Jak byłem mały to ludzie w takim wieku jak ja mieli w chuj więcej siły i energii niż ja.

    Podziękuj wirusowi, szczepionkom, czy czymkolwiek nas tam jeszcze zatruli. ”

    BZDURA.

    Rzecz po prostu rozbija się o to, co zawarte jest w powiedzeniu, że: „trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy”.

    Po prostu dzisiejsze pokolenia ery dobrobytu mają za dobrze. W efekcie są słabe, wygodnickie, infantylne itd. Poprzednie zaś tego nnie miały, więc przeżywali w nich najsilniejsi i przyzwyczajeni do trudów. Ot, i cała tajemnica.

    A rzeczy takie jak szczepionki itp. są jedynie częścią elementów, które ludziom stworzyły ten dobrobyt. Taki paradoks – są dobrodziejstwem, ale większość ludzi z tego świata dobrobytu stworzonego dzięki tym dobrodziejstwom nie potrafi korzystać. Zamiast się rozwijać, to są leniwi, zamiast korzystać z dobrych rzeczy (np. zdrowej żywności) trują się fast foodem i używkami, i tak dalej…

    A resztą tego pierdolenia z twojego komentarza, szurze, to się możesz podetrzeć. Nie warte jest nawet mojej starej klawiatury…

    2

    1
    Odpowiedz
  4. No ale właśnie chodzi o to że nic nie zrobią, bo nie mają na to autentycznie siły. Autor chujni ma rację i zauważył że tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ja też śpię dobrze, mam świetny apetyt, suplementuje się, nie mam cukrzycy, miażdżycy, tarczyca ok, a sił i chęci i tak brak. Niewiem co to jest, chyba głowa.

    1

    0
    Odpowiedz

Pierdolona zmiana czasu

Kiedy to chujostwo zostanie w końcu zniesione? Nie dość, że jesienna szaruga to jeszcze kurwa 0 16.00 będzie już ciemno jak w dupie.

21
2
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Pierdolona zmiana czasu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja pierdolę, a kto na to zwraca uwagę, jakaś kurwa godzina, jakieś dni tygodnia, jakieś kurwa miesiące, pojebało się ludziom od tego pędu. Robi się jasno to idę na polowanie, a jak nie muszę to robię to zdalnie z domu, robi się ciemno to jest czas na cimcirimci i spanie, żeby mieć siłę na poranne polowanie. Jest ciepło to się zbiera żarcie z długim terminem ważności i takie, które da się dłużej wygodnie magazynować bo pamiętam, że jak znajome mi jaszczurki robią głośno cimcirimci to znak, że niedługo będzie zimno, a wtedy ciężko z robieniem zapasów. Wielkie mecyje, pojebało się millenialsom całkowicie od tego pędu…. ==_==

    ;–)

    3

    1
    Odpowiedz
  3. W 2014 roku putin zrezygnował z cyklicznych zmian czasu w rosji. Nie możemy iść tą drogą gdyż byłoby to jawne poparcie reżimu putina a tego przecież nie chcemy. Dlatego postuluję nie tylko utrzymanie bieżącego status quo, czyli regularnych zmian czasu letni/zimowy co pół roku, ale również i przede wszystkim wprowadzenie czasu wiosennego, wprowadzanego na jeden kwartał i przesuniętego o pół godziny w stosunku do czasu letniego oraz czasu jesiennego, również wprowadzanego na jeden kwartał i przesuniętego o pół godziny w stosunku do czasu zimowego.
    Ewentualne sugestie dotyczące hipotetycznych problemów wynikających z wprowadzenia dwóch dodatkowych czasów są całkowicie bezpodstawne – na chwilę obecną w wielu miejscach świata z powodzeniem istnieją strefy czasowe z przesunięciem półgodzinnym jak np. w Indiach, Afganistanie czy części Australii.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Potwierdzam. O 16 było ciemno prawie jak w dupie.

    2

    0
    Odpowiedz

Nie mogę oglądać filmów z serii „Piła”

to jest dla mnie tak odrażające i nieprzyjemne że brak słów aby te „produkcje” określić. Jakiś dewiant to wyprodukował i wpadł na pomysł.

8
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nie mogę oglądać filmów z serii „Piła”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niedawno wyszedł ciekawy film o takich dewiantach, który serdecznie polecam: „Sound of freedom”.

    Grają go chyba jeszcze w pojedynczych kinach, ale widziałem, że z niektórych znikał już po tygodniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jestem ciekaw, co byś powiedział na Terrifier albo Ludzka Stonoga. Piła i Hostel to przy tym kino familijne.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki za podpowiedzi.
      Nigdy nie oglądałem horrorów, ale jak już iść to na coś hardkorowego 😉
      BTW. ja nie odczuwam ani strachu ani smutku, nie wiem dlaczego, więc z kina bym raczej nie wyszedł… Jak i się nie zrzygał tam 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  4. I dobrze bo to chujostwo i strata czasu

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia przyciąga też pojebów

Niestety chujnia przyciąga też pojebów, którzy chcą pokazać jacy to oni są „mundrzy”. Pamiętacie tego zjeba od antymatki, antyojca i antyrodziny, który pierdolił trzy po trzy przez kilka tygodni? Następny pojeb kurwobogacz, który przypierdalał się do ludzi biednych mieszając ich z błotem, tylko dlatego, że byli biedni.
Teraz na chujni pojawił się następny zjeb, który odpierdala długie elaboraty np. o zaletach jedzenia robactwa.
Głupi, zarozumiały tępak w dupie był, gówno widział a wymądrza się idiota, krytykując mających inne zdanie choćby w temacie wpierdalania karaluchów.
Forsuje swoje pojebane poglądy z chuja wytrzepane pierdolony hejter, kiedy oczywistym jest, że 99,99% Polaków jest przeciwnych dodawania robactwa do żywności.
Zarozumiały cymbał, być może opłacany przez kogoś, snuje swoje pojebane teorie i udaje inteligenta, a jest zwykłym kretynem.
Spoko, nie tacy jebani hejterzy usiłowali zaistnieć na chujni.
Pierdolili głupoty przez kilka tygodni aż wreszcie zamilkli.
Chuj im w dupę, przeżyliśmy takich zjebów, przeżyjemy i miłośnika karaluchów w pieczywie.
Niech się pierdoli we własnym a raczej karaluszym gównie.
Pierdol się zjebie i żeby te owadzie białko, które tak zachwalasz wyszło ci bokiem i spowodowało nieuleczalną chorobę.
Na koniec chuj ci w dupę i jebnij się w ten pusty, zakuty łeb.

14
3
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Chujnia przyciąga też pojebów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i bardzo dobra chujnia . Ale mylisz się – ten koleś na chujni udzielał się już kiedyś . Udawał „Mesia”.
    Jest zjebem, to fakt . Ale postaw się w jego osobie: jemu się wydaje,że jest super inteligentem, który ma zawsze rację . Choćby chuj racji nie miał , to się zaprze jak głupi osioł i do upadłego broni swoich poglądów . Zaraz pewnie się tu zjawi i pierdolnie elaborat w swoim stylu . Jego cechą jest to, że wyzywa wszystkich interlokutorów . Ogólnie to nie warto strzępić na niego języka .
    Ale gdyby baran ów, choć raz wykazał się pokorą i przyjął argumentację drugiej strony, pominął by wyzwiska, to nawet dałoby się to czytać . Niech sobie żre robactwo i niech ratuje klimat, kto mu zabroni ?
    A najlepiej żeby robił masę , gdzieś tam się chwalił , jaki to on był silny w wieku przedszkolnym.
    Solidne, konkretne mięcho .
    Trener Bogdan

    0

    2
    Odpowiedz
    1. „Ale mylisz się – ten koleś na chujni udzielał się już kiedyś . Udawał „Mesia”.”

      Niczego nie udawał… JAM JEST PRAWDZIWY MESIO, PAN TWÓJ, patałachu (Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs Panu twojemu świadkiem 🙂 ), któren po latach powrócił na ten zacny portal, dzięki Adminowi (nowemu chyba), który wskrzesił tę stronę po kilkuletniej „erze mroku”, i który – co się chwali – nie stosuje cenzury.

      „Jego cechą jest to, że wyzywa wszystkich interlokutorów .”

      Nie. Obrywa się tylko tym, którzy na to zasłużyli. Pan twój sprawiedliwym jest.

      „Niech sobie żre robactwo i niech ratuje klimat, kto mu zabroni ?”

      I nie zapominaj, patałachu, że robi, i robić to będzie, także i dla twojego dobra.

      A teraz pokłoń się, tryknij czółkiem w posadzkę, powstań i spierdalaj z powrotem do swojej nory zwieracze ćwiczyć. /Mesio PS.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Zwieracze mam świetnie wytrenowane – ty też trenuj , to w podeszłym wieku ( czyli za jakieś 15 lat ) nie będziesz popuszczał w gacie – zaoszczędzisz tym samym na pieluchomajtkach .
        Po przeczytaniu mojego tekstu , powinieneś pokornie głowę pochylić i zadumać się nad swym żywotem , a także przyznać , że jesteś tylko ” mesiową podróbką ” . Ktoś ci tam napisał, że urojenia można leczyć …
        Słuchaj no – ogranicz te wyzwiska, jak ci trener łaskawie napisał – nie cytuj za każdym razem tekstów , kogoś kto z tobą wchodzi w interakcje – to nawet znośnie się to będzie czytać . Powiadam ci to z życzliwości , bo dobry ze mnie człowiek .
        Bogdan

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „ty też trenuj , to w podeszłym wieku ( czyli za jakieś 15 lat ) nie będziesz popuszczał w gacie – zaoszczędzisz tym samym na pieluchomajtkach .”

          He, he… A toś rozbawił, patałachu, Pana twojego… 🙂

          „Po przeczytaniu mojego tekstu , powinieneś pokornie głowę pochylić i zadumać się nad swym żywotem ,”

          Zdaje się, że masz jakieś zwarcie na stykach… Znów zbyt mocno zwieracze, patałachu, zaciskałeś i żyłka we łbie pękła?
          Pamiętaj, że trening to nie wszystko… 😛

          „a także przyznać , że jesteś tylko ” mesiową podróbką ””

          Pan twój nie może tego przyznać, albowiem zaprawdę powiada ci, patałachu smrodliwy, że jest prawdziwym Mesiem, Panem twoim… O czym zresztą doskonale wiesz.

          I co prawda rozbawiłeś Pana twojego, ale szczęście patałacha ma swoje granice i nie wystawiaj cierpliwości Pana twojego nadaremno, bo ci nawet modlitwy do stojącej na naszym placu apelowym figury św. Łokurwy łod wszelakiej szczęśliwości nie pomogą…

          „Słuchaj no – ogranicz te wyzwiska, jak ci trener łaskawie napisał – nie cytuj za każdym razem tekstów , kogoś kto z tobą wchodzi w interakcje – to nawet znośnie się to będzie czytać .”

          Nie będziesz pouczał, Pana twojego, robaku nędzny…! To Pan twój jest od pouczania, a ty masz grzecznie słuchać i w podskokach wykonywać Jego wolę. Verstanden? /Mesio. PS. PS-a nie będzie, bo nie zasłużyłeś, choć tak ci z początku dobrze szło…

          1

          0
          Odpowiedz
  3. „Dlaczego jesteś biedny? Bo jesteś głupi. Dlaczego jesteś głupi? Bo jesteś biedny”. Oto biedackie błędne kurwokoło. Prawda znana od lat, znana wszystkim oprócz tego zamulonego kurwobiedactwa potrafiącego niewiele więcej niż napisać na chujni swój filozoficzny (hahaha, kurwa jego mać) wysryw o tym, kogo i w jakim celu przyciąga chujnia. Patrzcie go, kutasina najmądrzejsza ze wszystkich, spierdolina ludzka, którą woda sodowa jebła w pusty czerep.

    Tępy, zarozumiały bucu. Zanim pojedziesz w zatłoczonym śmierdzącym autobusie pełnym spierdolin takich jak ty sam, jebać na dwie zmiany za trzy tysie na rękę, to przeczytaj jeszcze raz cytat z początku mojego komentarza i uświadom sobie, że nigdy żadna tępa kurwopizda biedacka tego nie rozumiała, nie rozumie i nigdy nie zrozumie. Więc zamknij swój głupi bezzębny ryj i zapamiętaj, że w swojej kurwotępocie wyżej swojej śmierdzącej dupy nie podskoczysz. Przestań pierdolić trzy po trzy, lepiej zasuwaj do tyrki zarobić na swoją michę ryżu.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Pierdol się i sam zapierdalaj do tej tyrki. Ja nie muszę bo takie tępaki, zarozumiałe buce jak ty zapierdalają na mnie. Wolę leżeć do góry worem i sączyć zimne Martini, a tymczasem ty zapierdalaj do roboty i rób na mnie leszczu. Nie leń się śmieciu i pracuj wydajnie a ja w tym czasie będę posuwał twoją żonę, dziewczynę. Dotarło tępa pało do twojego zakutego łba? Jak skończysz tyrkę to umyj zęby to może w mojej łaskawości dam ci possać pałę.
      Teraz biegusiem bierz się za młota łupać kamienie, bo do niczego innego się nie nadajesz.
      No już biegiem do kamieniołomów, bo każę oćwiczyć cię nahajką!

      3

      1
      Odpowiedz
  4. Nie „też pojebów”, a przede wszystkim ich. Sam się przyznaję do bycia anomalią społeczną bo jako 35 gościu zamiast zakładać swoje stadko to pracuję na własny na pół etatu przez neta, o trzeciej w nocy czytam i piszę na chujni, cztery razy w roku zmieniam miejsce zamieszkania i rucham sąsiadki. Jestem więc zjebany, ale czuję się świetnie w swojej skórze, a wszystkich znajomych/rodzinę i ludzi wokół to wkurwia, wkurwia dosłownie wszystkich oprócz jednego człowieka, który jest dla mnie najważniejszych, oprócz mnie ;-))))))
    Piszę oczywiście biorąc pod uwagę powiedzonko z wolnością kończącą się na nosie drugiego człowieka 😉

    Pozdrawiam, Psychol, Samolub, Dobrze zarabiający i małopracujący srogi pojebaniec obecnie i „chwilowo” z Mazur, a później się zobaczy haha

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „Teraz na chujni pojawił się następny zjeb, który odpierdala długie elaboraty np. o zaletach jedzenia robactwa.”

    Ale boli foliarskie zjeby, że tych kilka komentarzy tak poszło wam w pięty, że jedyne, co jesteście w stanie wydukać, to jakieś wulgaryzmy i dosłownie zero treści poza tym… 😛

    I bardzo dobrze, bo ma boleć. A szury i foliarze to szkodliwe robactwo, które należy tępić wszędzie, gdzie się spotka, żebyśmy nie musieli żyć przez nich w takim syfie, w jakim wegetują kacapy i rozmaity „bantustany”.

    „krytykując mających inne zdanie choćby w temacie wpierdalania karaluchów.”

    Bo należy się krytyka, ty folarska przybłędo, za brednie rodem z kacapskiej propagandy, które na szkodę innych powielasz. A jak ci się nie podoba, to wypierdalaj do swojego fiutina. Nikt nie trzyma.

    „Forsuje swoje pojebane poglądy z chuja wytrzepane”

    To, że jesteś aż tak tępy, że nie rozumiesz tego, co w tamtym komentarzu napisałem, nie oznacza, że źle napisałem, a tylko tyle, że jesteś tępakiem, który, albo z powodu swojego niedorozwoju umysłowego, albo z powodu prania mózgu foliarskimi bzdetami, nie jest w stanie tego pojąć.

    „kiedy oczywistym jest, że 99,99% Polaków jest przeciwnych dodawania robactwa do żywności.”

    99,99% na pewno to nie jest, ale odsetek jest wysoki. Tyle, że to niczego jeszcze nie udowadnia, jeśli chodzi o słuszność wprowadzenia tego rodzaju żywności. Większość społeczeństwa to jednak motłoch ocierający się o analfabetyzm wtórny, który nie ma bladego pojęcia o temacie, dlatego jest przeciwny. Ale że do tego ten motłoch jest głośny i wspierany przez kacapską propagandę, to niestety i ta inteligentniejsza część społeczeństwa jest codziennie „urabiana” w takim kierunku, by być przeciwko np. żywności tego rodzaju. I stąd się bierze ten wysoki odsetek.

    Jednakże zarówno sytuacja na świecie, jak i rozwój naukowy i technologiczny, sprawią, że pomimo oporów ludzie zaczną się odżywiać także i tym rodzajem jedzenia i wtedy przekonają się, ile ono korzyści daje. A wtedy szury pochowają się w swoich norach (w dodatku sami wpierdalając to „robactwo”). To jest nieuniknione i typowe dla czasów rewolucyjnych zmian zachodzących w nauce, gospodarce i generalnie w świecie. Tak było, gdy robotnicy w czasach rewolucji przemysłowej niszczyli maszyny przy pomocy drewnianych butów (tzw. sabotów – stąd słowo „sabotaż” :)), bo obawiali się, że maszyny zabiorą im pracę. Tak było, gdy ludzie sprzeciwiali się elektryfikacji (bo, panie… krowy przestaną się cielić i mleko dawać). I tak dalej… Norma. Zawsze na świecie są ci, którzy go rozwijają dla dobra ludzkości, i takie foliarskie gówna jak ty, działające na zlecenie za parę groszy lub po prostu z własnej głupoty. I znikniecie – dzisiejsi foliarze – jak tysiące takich jak wy, którzy byli przed wami i podburzali np. wspomnianych robotników czy rolników do niszczenia maszyn i do protestów przeciwko elektryfikacji. Kwestia czasu…

    „Pierdol się zjebie i żeby te owadzie białko, które tak zachwalasz wyszło ci bokiem i spowodowało nieuleczalną chorobę.
    Na koniec chuj ci w dupę i jebnij się w ten pusty, zakuty łeb.”

    Wyj, wyj z bezsilności, i z tego, że wyszedłeś na głupka, foliarzu… Muzyka dla uszu… 😛

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Adoptuj sobie psa ze schroniska . Jak otoczysz go miłością i opieką, to ci para zejdzie . Jest pełnia księżyca – ale żeś się uruchomił – bierz może leki uspokajające w tym okresie , haloperydol zalecam.
      Michał Kapusta lek med

      2

      1
      Odpowiedz
      1. „Adoptuj sobie psa ze schroniska . Jak otoczysz go miłością i opieką, to ci para zejdzie . ”

        Miałem psy od dziecka. Ostatni odszedł 3 lata temu (niesamowite było psisko, nikt nawet w niektóre rzeczy nie uwierzy, choć są prawdziwe). Więcej, niestety, miał pewnie nie będę. 🙁

        A leki sobie wsadź… tam, gdzie tę kapustę (w całości, a potem ją urodź).

        0

        0
        Odpowiedz
        1. A to dlaczego nie będziesz miał kolejnego psa ?
          No popatrz – ludzkie uczucie w tobie drzemią , trzeba je tylko z wnętrza wydobyć . Chociaż Hitler też psy kochał …

          0

          0
          Odpowiedz
          1. „A to dlaczego nie będziesz miał kolejnego psa ?”

            A bo widzisz, jestem do bólu odpowiedzialny (a do tego psy uwielbiam; zawsze też zresztą dziękowałem losowi, że nie natknąłem się gdzieś na ulicy, jak ktoś się znęca nad zwierzęciem, a nad właśnie psami szczególnie, bo skurwiela bym od ręki zajebał, a potem musiał odpowiadać „jak za porządnego”, takie chujowe prawo mamy – ale nic by mnie nie powstrzymało, amoku dostałbym po prostu, wkurw mam, jak sobie tylko o tym pomyślę, nawet teraz przy pisaniu tego). No a pies to, poza wszystkim innym, zobowiązanie na dobre dwadzieścia lat. Zaś wiek mam już taki, że nigdy nie wiadomo, i kto się wtedy zwierzęciem (zwłaszcza jeśli będzie już starsze) zaopiekuje?

            Poza tym cholernie ciężko jest bezsilnie patrzeć na to, jak w podeszłym wieku pies zaczyna tak poważnie chorować, że praktycznie koniec jest kwestią czasu i trzeba jeszcze na dokładkę podjąć decyzję o eutanazji, bo nic innego nie zostaje. W ostatnim przypadku, te 3 lata temu, to w ogóle była masakra i nie chcę przez to przechodzić znów, no a bez względu na to, jak by nie było fajnie, to w końcu nastąpi.

            „Chociaż Hitler też psy kochał …”

            No właśnie… 😛

            I kto wie… Może jesteś nawet bliższy prawdy, niż myślisz… Czasami mnie kusi, żeby złapać ten naród za mordę i rozumu wreszcie nauczyć zamiast tego bajzlu, jaki mamy od dekad. Wcześniej, w młodości też kusiło, ale miałem inne plany i doszedłem do wniosku, że kariera polityczna do ich realizacji nie jest mi potrzebna, są lepsze i skuteczniejsze rzeczy.

            1

            0
            Odpowiedz
  6. A skąd wiesz może te wszystkie pojeby to tak naprawdę ten sam jeden pojeb? xD alfa dicentauri

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Brak siły | Marudzenie na brak pracy po gównostudiach | Dylemat reprodukcji w chaotycznym świecie | Koniec Korwina-Mikke | Ja tylko nie chcę mieć przerąbane | Świat jest negatywny | Łukaszenka pochwalił dziś Polskę | Osoby niepełnosprawne jako bankomaty | Re: Referendum na chujni | Referendum na chujni | Studia jebane i po co mi ten dyplom | PIS za wprowadzeniem robactwa do żywności | Dzisiaj mi się śniło że Kraków leży nad oceanem Atlantyckim | Szwagier i Szwagierka | Jebane żebraki pod żabką | Poharatani- Cz 1 | Dopiero teraz zrozumiałem po co ja się urodziłem. | Wszystkiego dobrego mężczyznom | Gruzina obraża... | Toaleta publiczna w Paryżu | Wulkanizatorzy | RE: A ja kocham kobiety | Nie rzucaj pereł przed wieprze… | A ja kocham kobiety | .krótka kuśka powodem niepewności w zyciu | Wiecie że w Holandii urodziły się monstrualne noworodki? | Lektorzy | Więcej imigrantów w Polsce, WIĘCEJ KURWA bo jest ich za mało | Chcecie to macie prawdziwą chujnię. | Lampki choinkowe nie zyskały popularności poza sezonem świątecznym | Inspektor Fiut i jego dalsze przygody | Wybory raz jeszcze | Emigracja | Pierdoleni krytykanci | Nigdy w życiu nie będę miał żadnej dziewczyny ponieważ jestem nieatrakcyjny fizycznie | Poczucie samotności | Co dalej z inspektorem Fiutem? | Sądowe kurwy | Pożary elektrycznych hulajnóg | Muzyczna AI | Czy zastanowiłoby Was... | Wolnych kobiet po prostu już nie ma | Rzuciłem pracę w IT po 5 latach | Wieczne tu narzekanie na laski | Coś | Nie narzekajcie na kobiety | Julki | Wyprowadzanie się, ślub i dzieci w wieku 18-26 lat | Kto jest nierobem?