Hejt w kierunku matek – ciąg dalszy

Pod moim postem otrzymałam masę łapek w dół – widać bezdzietniacy zazdroszczą mi tego szczęścia ^^. I jedno mam do hejterów – walta się! I tak jestem lepsza, bo wychowuję przyszłość i chlubę tego narodu!! + nie jestem egoistką, jak wy…

Jest na tym forum znacznie więcej postów hejtujących rodzicielstwo…pisanych przez bezdzietnych, co ich boli, że nikt nie chce z nimi się kochać. I dobrze! Niech nie powielają swoich genów.

Odwołam się też w tym poście do wpisu, który najbardziej mnie zbulwersował:

Pozwalanie dzieciom na wszystko

Autor zachował się skandalicznie wobec matki z jej dzieckiem. Naprawdę, co to za problem dać małemu na moment swój telefon. Sam oglądał jakieś gówno na YT, a bezbronnemu i niczemu niewinnemu stworzeniu nie pozwolił zająć się sobą na moment. Dziecko było smutne, a ten brutal – całkowicie jest nieczuły na płacz dziecka!
Gdybym to była ja, to bym zabrała mu ten telefon i dała mojemu maleństwu – wszystko dla dziecka!! A jak by miał pretensje to krzyczałabym, że mnie molestuje i odpuści sobie – jak jest bezdzietnym (spore szanse po jego stosunku do matek) to nie ma takich wydatków, jak ja i sobie kupi nowy, a moje dziecko byłoby szczęśliwe. A jak zawiadomi policję to powiedziałabym, że to telefon mojego dziecka, bo bym usunęła wszystko z telefonu!

i PS.
Ubrudzone poduszki – fakt, to jest koszt dla właściciela, ale przecież inni siedząc też brudzą je, więc co mu by zaszkodziło?

7
164
Pokaż komentarze (72)

Komentarze do "Hejt w kierunku matek – ciąg dalszy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Quality Bait

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dlatego takim maDkom jak ty powinni odciąć dostęp do internetu
    RAZ NA ZAWSZE!

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Czy ktoś już próbował ci uświadomić fakt, że jesteś tępą dziunią z syndromem blachary?

    9

    0
    Odpowiedz
  6. Dać małemu swój telefon? Co to za problem? Chyba jesteś pierdolnięta. To duży problem.

    10

    0
    Odpowiedz
  7. „wychowuję przyszłość i chlubę tego narodu” wychowujesz? Chyba hodujesz!

    P.S.
    Jak to jest przyszłość i chluba tego narodu to chyba czas zbierać manatki i wyemigrować do takiej Holandii…albo USA
    Chuj – im dalej od takich jak ty, tym lepiej!

    8

    0
    Odpowiedz
  8. Rób rzeźbę

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „A jak zawiadomi policję to powiedziałabym, że to telefon mojego dziecka, bo bym usunęła wszystko z telefonu!”

    Usunięcie całej zawartości telefonu nic by nie dało.
    Widzisz – jest coś takiego, co ma każdy telefon, mianowicie numer IMEI. W skrócie jest to unikalny numer identyfikacyjny telefonu. I jakby ten facet zgłosił kradzież to policja by znalazła telefon po tym numerze i na nic by były twe tłumaczenia pokroju „to mój telefon, a on kłamie!”.
    Dodam, że zmiana numeru IMEI jest bardzo trudna, a dla takiej osoby jak ty to chyba fizyka kwantowa.

    8

    0
    Odpowiedz
  10. Kiepska prowokacja. Wracaj do lekcji. Kup konsolkę czy coś.

    4

    -1
    Odpowiedz
  11. Dobra nie pierdol.

    2

    -1
    Odpowiedz
  12. Ty kurwo zajebana wyczuwam troll ale pierdole cię w dziurę w dupie bo niechcę płodzić takich dałnów jak ty

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Słaby troll 🙁

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Dobre prowo hehe

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Daj swój adres, tak cię wydoję, że cię feministki nie poznają.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. A jak bachor upusci i popsuje telefon za 1000 czy dwa to co mamusia zrobi?? Rozumiem ze ty bys wyjela od razu z portfela i oddala za zniszczony telefon. A poza tym to niech mamuska kupi dziecku telefon do zabawy. Bardzo dobrze zrobil . nie jego wiec nie ma zadnego obowiazku!!!! Srut

    5

    0
    Odpowiedz
  17. I jeszcze pewnie zaznaczyłaś X w logo KO, przez takich jak ty PO ma mniej mandatów.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dobre prowo xD

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Tu Arktos, władca lodolandii.
    Dobre wieści – Hamsin zginął. Ale to niestety nie moja zasługa tylko tego przygłupa Tabalugi.
    Chwała wielkiej Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Trzeba mieć za dużo czasu w życiu żeby takie zjebane historie sobie pisać

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Kiepskie prowo. Wypierdalaj.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Wydaje mi się że powiedziałaś już swoje kurwo

    4

    0
    Odpowiedz
  23. O ty trollu paskudny! Łapka w górę! Ładnie ładujesz pod chuj tych przygłupów, co to kupują…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tępa prowokacja jakiegoś stulejarza.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. I tak uważam że nie powinien dawać mu telefonu bo to jego własność

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Na Twoim miejscu to bym skończył pierdolić i się kompromitować

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. dobre ;)))))))…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ale bym ci kopa z półobrotu zaoierdolił na ryj tak sie wkurwiłem chociaż wiem ze to trolling i prowokacja pozdrawiam

    3

    0
    Odpowiedz
  30. Ja pierdole, jaką ty jesteś tępą i mocno ograniczoną istotą. Ten telefon był własnością tego kolesia, więc miał prawo odmówić i mu się nie dziwię, że odmówił. Ten bachor miał 6 lat. Mógł zepsuć mu ten telefon. To po pierwsze. Po drugie, ty tępa debilko, jak chcesz, to sobie miej nawet hodowle dzieci, ale jak ktoś nie chce mieć dzieci, to nie uważaj go za gorszego od siebie. To że ktoś jest bezdzietny, to nie znaczy, że jest pasożytem bo nie chce się rozmnażać. Kto wie, w jakiej sytuacji finansowej był koleś w tramwaju wspomniany przez ciebie. Może zapierdalał za 2500 netto i ledwo co wiązał koniec z końcem bo połowę dochodów wydawał na czynsz mieszkania, a drugą połowę na podatki, żarcie wodę prąd itp. i jego sytuacja finansowa nie pozwalała na zrobienie sobie dziecka. A może po prostu nie miał z kim spłodzić to dziecko? Twój zakłuty łeb o tym nie jest w stanie pomyśleć? Wiele z bezdzietnych osób bardzo by chciało mieć dzieci, ale nie mogą, bo albo mają za mało siana, albo nie mają kogoś do tego. Następnym razem pomyśl, idiotko jedna 5 razy zanim znowu zaczniesz szerzyć głupotę w internecie. Najbardziej dobija mnie fakt, że po twoim gównowpisie można wywnioskować, że masz dzieci i że tępy materiał genetyczny będzie się rozwijał. P.S. życzę ci z całego serca, abyś zmądrzała i zrozumiała niektóre rzeczy. A jak twój mózg nie jest w stanie tego zrobić, to chociaż nie pisz takich rzeczy w internecie, bo aż oczy bolą jak to się czyta. Nie pozdrawiam.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Ona nie ma mózgu, tylko jaki jeden zwój, który non-stop, jak mantrę powtarza tylko „dej, mi się należy”, „500+ na moje bombelki” albo „bezdzietniacy nic o życiu nie wiedzom!”…

      4

      0
      Odpowiedz
  31. TROLL. Nie odpowiadać na ten wpis.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. „wychowuję przyszłość i chlubę tego narodu!!” jeżeli twoje bachory to przyszłość tego narodu to ja teraz będę się starał o wizę do USA lub Australii.

    2

    0
    Odpowiedz
  33. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Całe szczęście, że Twoje wpisy to dość niezgrabna prowokacja, jednak odpowiem, bo wiem, że i tacy ludzie istnieją.
    Otóż założenie, że matka natura powiela najbardziej wartościowe geny jest nie tylko błędne, ale i dziecinnie naiwne.
    Nie bez powodu najwięcej potomstwa posiadają ludzie z najniższych szczebli drabiny społecznej i nikt nie wie jak wyleczyć ich z głupoty i lekkomyślności.
    Pogarda dla matek nie wzięła się z jakiejś niewyjaśnionej niechęci do kogoś, kto ma dziecko, ale jest reakcją na irracjonalne zadufanie.
    Nie czyni człowieka lepszym to, że „dał komuś dupy”, równie dobrze mógłbym czuć się wybitnie uzdolniony, bo oddycham. Masz dzieci? Świetnie! Nie masz ich! Świetnie!
    Na koniec dnia mam Ciebie i Twoje dzieci poważnie głęboko gdzieś, a to, że wychowujesz „przyszłość narodu” – szczególnie, że jest to przyszłość czarna jak rozpacz, także mam w dupie. Czy to coś złego?
    Zadowolenie Twojego Adrianka czy Mateuszka obchodzi mnie mniej niż częstotliwość opadów na Wyspach Wielkanocnych. Jest to reakcja całkowicie zdrowego człowieka. Dojrzałość polega m.in. na tym, że ktoś zdaje sobie sprawę z tego, że nic mu się nie należy, a świata nie obchodzi jego los.
    Powiedz mi, co nam z tego, że ktoś hoduje podobnego sobie durnia i ignoranta? Toż to korzyść żadna, chyba, że do takich zaliczasz chamstwo, półdebilizm i wzrost ilości nieuzasadnionych roszczeń wobec społeczeństwa.

    6

    0
    Odpowiedz
  35. Ale ty jesteś pierdolnięta!!!
    „chlube narodu” ? Tak nazywasz to świniące wokół siebie barachło? ??
    I ktoś ma dać twojemu zasmarkanemu szczylowi swój telefon tak? Tylko dla tego że twój rozwydrzony gówniak ma taki jebany kaprys? Jak cię stać kretynko na łażenie po restauracjach i robienie właścicielom kosztów i problemów to kup swojemu pomiotowi „zabaweczke” za te pieniądze, a sama do garów – raz kurwa! !!
    Chciałaś rodzić to wykarm sama swoją szarańcze , zamiast ją ciągać po mieście i wkurwać porządnych ludzi! !!
    Takich prymitywów jak ty powinno się palić, rozumiesz szmato?
    Aaa… Szkoda cennego czasu na ciebie i twój pomiot bura suko

    1

    1
    Odpowiedz
  36. Jestem matka dwójki dzieci ale ty jesteś nienormalna. Nie, nie daje się swojego telefonu obcym ludziom nawet tym malutkim. Mama powinna wytłumaczyć bąbelkowi, ze nie wolno brać telefonu od pana/pani i koniec. Ewentualnie dać swój jak chce świetego spokoju. Każdy ma swoje życie i nikt nie będzie skakał nad tobą bo urodziłaś dziecko. Aż boje się pomyśleć na kogo wyrosną te twoje słodziaki. Masakra.

    5

    0
    Odpowiedz
  37. Wpis zwykłego trolla.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Ten wpis to dzieło podręcznikowego trolla. Przewijajcie dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Co ty pierdolisz?

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Zawsze kiedy widzę idiotyzm to powtarzam sobie „inteligencja to tylko kolejna cecha charakteru” ale po prostu nie daję już rady!

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Ja bym poczekał na Twój przystanek. Następnie zobaczył gdzie mieszkasz, i nasłał ruskich. Zainkasował z 10tysi za nerke Twojego bachora i kolejny przypadek zaginięcia.

    Więc uważaj do kogo podskakujesz.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Obie nerki i serce

      0

      0
      Odpowiedz
  42. Jeb się Karyno.

    2

    0
    Odpowiedz
  43. To musi być troll. Zbyt poprawny język.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Może przestań się na chwilę rozmnażać to może zrozumiesz osoby które mają inne zainteresowania.

    2

    0
    Odpowiedz
  45. Jebać ciebie i twoje bachory kurwo !!!!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  46. Nikt by nie uwierzył, że cię ktoś molestuje…
    Jak nie wiesz dlaczego, to spójrz w lustro

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Co do tego „hejtowania rodzicielstwa” to wydaje mi się, że nikt tutaj tak na prawdę nie krytykuje samego posiadania dzieci, lecz podejścia do różnych spraw z tym związanych i jechania po tym jak np. kobieta nie ma dziecka tylko skupia się w danym momencie na karierze, serio niby walcie się, ale i tak to chyba niektórym przeszkadza bardzo, bo później w takich postach są pisane takie rzeczy. W ogóle to nie powinno nikogo obchodzić, czy ktoś ma dzieci czy nie, bo to nie jego życie i tych dzieci nie będzie żadna z tych osób co tak do rodzicielstwa „zachęca” wychowywać.
    Masz dzieci- to super, jak ktoś ich nie ma- jej/ jego wybór. Odpowiadając w ten sposób ludziom, którzy się czepiają twoich nie wiem metod wychowawczych czy coś, albo nawet jeśli serio im to nie pasuje, że masz dzieci, sama zachowujesz się jak oni. I jeszcze jedno, żeby nie było- chodzi mi tutaj o to, że próbujesz jechać po bezdzietnych tekstami o tym jak to zazdroszczą ci itp , a nie o to, że wyrażasz swoją opinię na temat jakiegoś artykułu.

    1

    0
    Odpowiedz
  48. Beka z typiary co to napisala xD Chluba narodu XDDF Hahahah as hdhdhd

    1

    0
    Odpowiedz
  49. Tutaj autor wpisu, do którego dałaś odnośnik!
    Problem był i to duży – mam telefon Google Pixel 3, który kosztuje ponad 3 tysiące złotych i na którym są bardzo ważne dane (m.in. te, których używam w pracy) i szczerze to nie miałem ochoty, by obce dziecko miało do nich dostęp – nie wiadomo, czy przez przypadek czegoś nie usunie.
    Inna sprawa – co gdyby np.: się wkurzyło (dajmy na to przegraną w grze) i rzuciło telefonem o podłogę, a ten by się rozbił? Kto by pokrył koszty naprawy lub kupna nowego telefonu, bo ja na pewno nie!
    Poza tym, napisałem, że było mi go szkoda, więc nie wypisuj, że jestem nieczuły na płacz dziecka.

    P.S.
    Nawet, gdybyś to ty była matką tego dzieciaka i zabrałabyś mi ten telefon to bym go odzyskał mimo twoich zapewnień, że to twój. Jak? Proste – policja namierzy telefon po jego numerze identyfikacyjnym, tzw. numer IMEI i będziesz musiała go zwrócić :).

    1

    0
    Odpowiedz
  50. Taa jasne….i że niby ktoś ma uwierzyć w tą prowokacje,już w trakcie czytania idzie się domyśleć ,że pisał to jakiś internetowy pierdolec,człowieku daj sobie spokój z pisaniem takich farmazonów.

    1

    0
    Odpowiedz
  51. Zabrałabyś mu telefon – i długo byś się nim nie nacieszyła…
    W każdym tramwaju jest monitoring, więc by się cała sytuacja pięknie nagrała. Poza tym nawet, gdyby monitoring nie wychwycił kradzieży to policja namierzy telefon po numerze IP lub numerze IMEI.
    Podejrzewam, że ten telefon był wart więcej niż 250 zł, więc prokuratura zakwalifikuje ten czyn jako przestępstwo.

    Trochę powagi, koleżanko!

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Tylko dwie osoby wiedzą, że to troll, a reszta to debile, czy po prostu tak ich wkurwia tego tyu post?

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Jesteś pierdolnięta. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Pokonaj Groksów jak Ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Haha. Świetna prowokacja

    0

    0
    Odpowiedz
  56. „bezbronnemu i niczemu niewinnemu stworzeniu nie pozwolił zająć się sobą na moment” a co to ma wspólnego z odmową wręczenia na moment swojego własnego telefonu? I ta „bezbronność i niewinność” – a co? on je chciał zlać, że takie bezbronne?

    Brak argumentów cię tylko niszczy…

    1

    0
    Odpowiedz
  57. Troll jak chuj, za bardzo popłynąłeś

    1

    0
    Odpowiedz
  58. Jutro będzie…

    0

    0
    Odpowiedz
  59. Pokonaj Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić, zapewniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  60. Zamknij japę niedorobiona,chora psychicznie mącicielko.

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Osoby, które decydują się na rozmnażanie, tak jak madka, autorka postu, to są dopiero egoisci. Mają te dzieci dla siebie. Bo to szczęście i pociecha. Pytanie czy to takie szczęście dla tego dziecka znalezc się na tym świecie pełnym nienawiści przemocy, chorób, zanieczyszczenia, depresji, żeby tylko wymienić kilka. Mając dzieci jesteście w najlepszym razie beznyslni i samolubne a w najgorszym – podli. A takze robicie krzywdę dziecku tym jak je wychowujecie. Chwalicie za nic, nie odmawiacie niczego, pozwalacie na wszustko, spełnianie zachcianki. Tylko że dorosłe życie nie bedzie dla nich takie laskawe. Roszczeniowi ludzie, niedorajdy emocjonalne zmiękczone „bezstresowym” wychowaniem, będzie ranić innych i powodować niechęć. Człowiek ma prawo odmowic telefonu. A madka uczy dziecko ze nie prawa bo inaczej jest taki i owaki. Starsze dziecko co zrobi? Wyrwie telefon? Pobije człowieka? Tylko wiesz co, matko-patolko, sama sobie strzelasz w kolano. Wiem ze nie da się z Takimi jak Ty dyskutowac jak i z tą przysłowiową krową, która nigdy nie zmienia zdania. Ale kiedyś zobaczysz sama…

    1

    0
    Odpowiedz
  62. Inni siedzą i dotykają te siedzenia swoim ubraniem, a nie jak ten gówniarz butami. A człowiek ma prawo powiedzieć nie w kwestii swojej własności. Wystarczy za odpowiedź, inteligentna inaczej?

    1

    0
    Odpowiedz
  63. Dobry prank 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  64. Prowokacja. Ale może się zdarzyć, że ktoś naprawdę tak myśli, wszak głupota ludzka jest nieskończona.
    Matka złodziejka. Zabierzesz facetowi telefon i skasujesz dane? I na co wychowujesz swoje dziecko? Bo raczej na młodocianego przestępcę, a nie na chlubę narodu. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  65. Troll jest syty xD

    0

    0
    Odpowiedz
  66. Idź być nudny gdzie indziej parchaty trollu

    0

    0
    Odpowiedz

Psujące się zęby

Witam.
Wkurwia mnie to, że mimo, że jestem w młodym wieku to dosyć mocno ostatnio zaczęły mi się psuć i wykrzywiać żeby. Jeszcze słabo stoję z finansami, żeby ogarnąć leczenie i aparat.

53
7
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Psujące się zęby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
    1. Obciagaj kutasa z polykiem.

      2

      0
      Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Masz siłownik wywrotu do Multicara M25?

    2

    1
    Odpowiedz
  4. No mam to samo niestety, myje zęby po każdym posiłku, płucze rano i wieczorem jakimiś płynami a i tak są już w kiepskim stanie. Największy jednak problem to ten, że panicznie boję się dentysty i ostatni raz tam byłem pod koniec szkoły podstawowej. Mam spory uraz z dzieciństwa, leczył mnie jakiś rzeźnik. Ostatnio jak przechodziłem koło jakiejś kliniki dentystycznej gdzie było uchylone okno i poczułem ten zapach to prawie zemdlałem. Próbuję sobie robić 'porządek w głowie’ i w końcu się tam wybrać ale ceny jak i ilość zębów do zrobienia jest taka, że będę musiał chyba pożegnać się z nerką.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Za dużo orala skurwysynu

    6

    1
    Odpowiedz
  6. Gdybyś zarabiał 17 tyś netto miesięcznie i jeździł Mercedesem jak ja, nie przejmowałbyś się zębami gdyż od dawna miałbyś złote koronki które jak wiadomo są niezniszczalne.

    Niestety jesteś tylko biednym studentem na garnuszku rodziców, więc nie zostaje Ci nic innego jak leczenie twoich zębów cementowymi plombami z ubezpieczalni po 6 miesiącach czekania w kolejce

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Poczekaj aż ci zgniją wszystkie. Pierwsza proteza jest na NFZ. Trochę chujowo spasowana i się trochę ślinisz i seplenisz przy mówieniu, ale za darmo i ocet słodki. Nawet niektórzy znani aktorzy je mają…

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. to sie kurwa zabij……..

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. I huj,kogo to obchodzi?

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Wyjebie Ci zęby moim chujem.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Idź na NFZ z zębami, to zrobi Ci je pięknie jakiś student z Bangladeszu nie potrafiący mówić ani po polsku ani po angielsku.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Przestań tak opierdalać pały

    4

    1
    Odpowiedz
  15. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, da się to zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Słyszałem, że pomaga płukanka ze spermą.

    3

    1
    Odpowiedz

Inhalacja chemikaliów

Sąsiad z dołu już od miesiąca nie daje nam w spokoju się wyspać! Około pierwszej w nocy udaje się do klopa, oczywiście trzaskajac drzwiami tak, że zmarłego by obudził. Bierze do ręki butelkę ze srodkiem chemicznym, na której na pewno jest namalowany czarny krzyżyk na pomarańczowym tle albo wykrzyknik na białym tle w czerwonym rombie i zaczyna odurzac się jej zapachem. Mija minuta i rozlega się seria głośnych apsik! Potem znów inhalacja. I walenie z trąby na caly regulator. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma na to paragrafu! Za głośne kichanie jeszcze nikogo nie zamknęli.

6
15
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Inhalacja chemikaliów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Masz siłownik wywrotu do Multicara M25?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Rób rzeźbę

    0

    1
    Odpowiedz
  5. A ja sie kurwa pytam z czego sa pobudowane te wasze pierdolone klitki 50 m2 nowe budownictwo za 400tys zl ? Z czego kurwa, z papieru ? bo kurwa jakos mieszkalem w solidnej poniemieckiej kamiennicy i kurwa nikt nikogo nie slyszal a tu juz 324234234 post o tym ze w bloku ktos mieszka i wszystko slychac + znajomi co pokupowali mieszkania za 400k nowe budownictwo musieli wygluszac mieszkania na wlasny koszt bo nie dalo sie mieszkac, no to kurwa gdzie tu rozwoj technologii budownictwa ? gdzie tu logika ?

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Trzaskaj chujem

    0

    0
    Odpowiedz

Czuje się jak przegryw

Witam, mam 23 męczy mnie i wkurwia od jakiegoś czasu pare spraw w moim życiu. Po pierwsze jestem niski, i to nie tak że mam 170 cm wzrostu tylko 164. Mam przez to ogromne kompleksy zwłaszcza jeżeli chodzi o kobiety. Jednak nie jestem stulejarzem i prawiczkiem, byłem w związku 6 razy a przygodnych znajomosci nawet nie policzę w lipcu byłem nawet w związku friends with benefits mało tego zaliczyłem trójkołowca. Wkurwia mnie to że nie akceptuje siebie i swojego charakteru choć mam mnóstwo znajomych i jestem bardzo lubiany przez wszystkich. Od miesiaca Spotykam się teraz z dziewczyną poznaną rok temu na tinderze, dziewczyna anioł śliczna inteligenta urocza no same pozytywy i dołuje mnie to że jest strasznie bogata a ja zapierdalam w gówno pracy za 2 koła miesięcznie z czego chuja mi zostaje po odliczeniu kosztów życia i mieszkania. Mam w świadomości spierdolone przekonanie, że jak zaczynam się z kimś spotykać to to jest ta jedyna bo boje się że nikogo nie znajdę bo kto chciałby chodzić z krasnalem. Sam siebie sabotuje nie chce być zazdrosny ale często się wkurwiam o jakieś pierdoły pewnie wynikające z mojego niskiego poczucia wartości teraz jest na imprezie a mnie chuj chce strzelić bo dostałem snapa od niej z kolegą i boje się bardziej tego, że jeśli by do czegoś doszło to o niczym się nie dowiem i będę jak pizda żyć w nieświadomości że ktoś mi przyprawia rogi. Zmotywowało mnie to do znalezienia lepszej pracy, ale wymagania pracodawców są z chuja wzięte skąd po studiach mam mieć 20 letnie doświadczenie w pierdolonej analizie finansowej. Wkurwia mnie rodzina moja siostra jest starsza 3 lata ode mnie a zachowuje się jakby miała 15, stary chla a mama mnie tylko jebie o wszystko muszę ja błagać żeby mi pożyczyła samochód jak chce się spotkać z dziewczyną i przy tym jest pierdolenie że za mało ton gruzu przeniosłem z jednego pokoju do drugiego, generalnie to musiałbym leżeć w śpiączce w szpitalu po pierdolnieciu przez tira żeby się zainteresowała. Rozpierdala mnie od środka myśl że gdy zaczynam się z kimś spotykać to czuje się jakbym złapał Boga za nogi i boje się że coś nie wyjdzie (ile potencjalnych związków mi się przez to rozjebało). Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, ale cierpię na fobie społeczna chodzę do psychiatry biorę leki które mi i tak nie pomagają, myśle ze psychoterapia by mi pomogła ale nie mam jebanego kwitu na to. Chciałbym zapisać się na kurs szwedzkiego i angielskiego ale nie mam pieniędzy. Wszystko się rozchodzi o hajs po prostu nie mogę znieść myśli ze niczego nie osiągnę w życiu tym bardziej że nie mam na nie pomysłu

23
18
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Czuje się jak przegryw"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Nie jesteś przegrywem, po prostu jesteś popierdolony. Pozdrawiam.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Jak możesz mieć fobie społeczną skoro jesteś takim ruchuaczem?

    6

    1
    Odpowiedz
  5. 1) Chciałeś wojować chujem to płać, trzeba było mieć wyjebane na związki
    2) rodziny się nie wybiera, taka kolej rzeczy
    3) spróbuj roboty związanej z twoją pasją, większe prawdopodobieństwo że będziesz w jakiejś dziedzinie biegły

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Jakbyś stawiał przecinki gdzie trzeba, jeździł mesiem, miał 213 wzrostu, był Murzynem i grał w NBA, jak ja , to może dałoby się to przeczytać do końca. Kurduplu jeden..

    1

    3
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. współczuję wzrostu jeśli cokolwiek z tego co piszesz jest prawdą… bo jednak dziwne trochę to wszystko co piszesz i podejrzane bo niby masz dużo znajomych, związki, etc. i jednocześnie fobię społeczną (??????), sorry ale nie kupuję tej historii…

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Spoko ja mam 165cm i żonę i rodzinę i baaardzo wiele skoków w bok i różnych układów na boku. Jak masz coś w spodniach porządnego to dasz radę, ja tam dostałem w prezencie zamiast wzrostu fiuta i nie narzekam. Mam teraz już 45 lat i nie powiem skręcić dupę jest ciężej niż takiemu co ma 180 cm ale jak już się uda to kobitka jest przynajmniej zadowolona – pamiętaj że to najważniejsze. Też byłem w różnych wielokątach i ci powiem że jak masz 180 i małego fiuta to większa życiowa tragedia niż 165 cm i coś porządnego w portkach. Bzykaj co się da bo człowieku czas tak zapierdziela że nawet się nie obejrzysz i będziesz stary.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. A co jak masz średni wzrost i średniego fiuta?

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Jesteś żałosny

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Oficjalnie jestes sklasyfikowany jako midget.Unikaj jazdy winda bo kazdy bedzie pierdzial
      w twoja morde.W tramwajach lub autobusach zawsze bedzie ktos co ci kutasa do
      mordy wepchnie.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Hmm… niewiele Ci mogę napisać, bo widzę, że nie jest tak źle. Skoro jakieś tam związki masz, to widzisz, że niektórym kobietom to nie przeszkadza ile masz wzrostu. Pomyśl – jak niektórzy mężczyźni np. lubią puszyste, a fit laski ich nudzą, tak niektóre dziunie mogą woleć niższych, łysych itp.
    Jednak co Ci mogę poradzić i każdemu facetowi co czyta ten komentarz, to żeby nie stawiać kobiety (lub seksu/związku dla tych, których tak boli jego brak) na piedestale. Jeżeli taka jedna wyczuje to od Ciebie, wtedy jesteś skończony. Przeczytaj co napisałeś:
    „Rozpierdala mnie od środka myśl że gdy zaczynam się z kimś spotykać to czuje się jakbym złapał Boga za nogi i boje się że coś nie wyjdzie (ile potencjalnych związków mi się przez to rozjebało).”
    Recepta na porażkę, podsumowana bezbłędnie. I taki przykład. Poznałem ostatnio jedną kobietę i siłą rzeczy musimy spędzać trochę czasu razem. No i nie zachowuję się przy niej jak frajer/koleżanka, tylko po prostu po męsku, pokazując swoją atrakcyjność. Z drugiej strony nie chcę ładować się w żaden związek, mi tam dobrze jest być singlem i co jakiś czas poznawać różne kobiety, a że szanuję uczucia drugiej osoby i nie bawię się nimi, to staram się nie przesadzić i nie rozkochać jej w sobie. I zgadnijcie teraz co ? Tak jest – Im bardziej się dystansuję, tym bardziej się stara.
    PS. Jak przesadzi, to kupię jej kwiaty, czekoladki i zabiorę na romantyczną kolację – powinno SKUTECZNIE ostudzić jej zapał.
    POZDRO !

    0

    1
    Odpowiedz
  12. 1,64? W zwodzie, czy swobodnym zwisie? To rzeczywiście może problem…

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Do nauki jezyka za darmo sluzy aplikacja Duolingo. Polecam i powodzenia. Ewentualnie Busuu. Tez dobre level wyzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kurdupel jebany ruchał więcej ode mnie i jeszcze się nad sobą użala. Wal chuja i się zabij.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. xdddddddddddddddddddddddddd

      0

      1
      Odpowiedz

Bezdzietna vs madka

Historii o szalonych mamuśkach na chujni jest całkiem sporo, postanowiłam zatem podzielić się też swoją.

Jakiś czas temu miałam problem z internetem w mieszkaniu. Właściciel obiecał coś z tym zrobić, ale parę dni musiałam się przemęczyć. Jako, że miałam do oddania ważny projekt w pracy, któregoś dnia (kiedy to internet całkowicie odmówił posłuszeństwa), wybrałam się do pewnej znanej restauracji fast-foodowej (takiej z czerwonym logo, z uśmiechniętym starszym panem 😉), aby skorzystać z hot spota.

Wczesna godzina, cisza, spokój. Po zakupie dwóch kubków dużej kawy i dwóch kanapek, zasiadłam do stolika. Rozłożyłam laptopa, wszystkie swoje papiery i biorę się do pracy. Ludzi powoli zaczyna przybywać, niemniej jednak wolnych miejsc nie brakuje.

W pewnym momencie do restauracji przychodzi pani mama z dwójką wrzeszczących szkrabów. Zamawiają popularny zestaw dla dzieci i krążą po lokalu w poszukiwaniu stolika idealnego. Wpatrzona w ekran laptopa, obserwowałam ich kątem oka i ze zgrozą stwierdziłam, że zbliżają się do mnie. Pani mama staje nad moim stolikiem i mówi.
– Stolik zwolnij, chcemy zjeść.
Tak, dokładnie użyła tych słów. Rozejrzałam się – fakt, te wygodniejsze stoliki z kanapami były pozajmowane, natomiast miejsc ze zwykłymi, plastikowymi krzesłami nie brakowało. Tłumaczę zatem kulturalnie, że w tym miejscu siedzę ja, po czym pokazuję na jeden z wolnych stolików, mówiąc, że tam jak najbardziej pani mama może sobie usiąść. Ta jednak wciąż złowrogo patrzy mi w oczy i mówi:
– Głucha jesteś? Chcemy zjeść tutaj, dzieciom tu jest wygodniej. Mają mi z tych krzeseł pospadać i głowy porozbijać? Ty nie jesz, możesz sobie iść.
(swoją drogą – to z kanapy spaść i rozbić głowy już nie można? 😃)

Ok, zrobiło się poważnie. Pokazałam mój jeszcze pełen kubek kawy i zamówione kilka minut temu frytki i mówię, że jednak jem. Pani mama upiera się, że jej dzieci chcą usiąść na kanapie. Stwierdziłam, że nie mam czasu na takie cyrki i że może sobie tutaj stać cały dzień, bo ja przesiąść się nie zamierzam. Myślałam, że zaraz rozpocznie się rzeź, jednak pani mama odwróciła się i odeszła, mamrocząc pod nosem coś o chamstwie wobec matek i pracoholiźmie.

Czy coś mnie ominęło, czy może rzeczywiście istnieją przepisy mówiące o tym, że jak nie masz dzieci, nie masz prawa zajmować wygodniejszych miejsc w restauracjach? 🤔

P.S.
Tak wiem – że restauracja to nie biuro, że nie powinnam, ale cóż poradzić? A to wszystko (dokończenie projektu i wysłanie go) zajęło niecałe 20 minut, po czym się ulotniłam.

I tak – wiem, że konsolka załatwi moje wszystkie problemy, dlatego ta madka i jej dzieci powinny poznać smak gumy na milicji, a ja mam rzucić tę robotę i podjechać PKS-em do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, tyrać dla Pana mego Mesia, bom patałach płci przeciwnej. Doktorat kiedyś zrobię, a narazie to muszę iść do Biedronki w Wyszogrodzie na Mickiewicza 16 i odstać swoje w kolejce, by nauczyć się czegoś o życiu, po czym mam zwiększyć masę pijąc Coca-Colę waniliową od Byczywąsa i kupić zegarek z niebieskim podświetleniem.
I nie zboczuchy – nie mam wygolonej.

107
7
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Bezdzietna vs madka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wszystko fajnie, ale maDka? Oczy krwawią.

    1

    4
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Kto pierwszy ten lepszy kurwa.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. „Czy coś mnie ominęło, czy może rzeczywiście istnieją przepisy mówiące o tym, że jak nie masz dzieci, nie masz prawa zajmować wygodniejszych miejsc w restauracjach? ”

    Oczywiście, że przegapiłaś. Ale ponieważ trafiłaś na istotę życzliwą i pomocną (mnie!) to zaraz Ci streszczę pokrótce ostatnio wprowadzone przepisy.

    Jako bezdzietna pracoholiczka masz obowiązek:
    – ustąpić berbeciowi miejsca w autobusie/tramwaju/pociągu/trolejbusie itp. Oczywiście, na Twoim miejscu usadzone zostanie dzieciątko. Ma małe i słabe nóżki.
    – przepuścić mamusię w kolejce do lekarza. Nieważne, że zaraz zemdlejesz/zwymiotujesz/padniesz trupem. Jej się NALEŻY, bo wyprodukowała nowego członka społeczeństwa, a Ty jesteś bezproduktywna.
    – przepuszczać mamusię w kolejce w sklepie. Co z tego, że dzierżysz w łapie jedynie wodę mineralną i maszynkę do golenia a Pani Mama zaopatrzona jest w wózek wielkości TIR-a z przyczepą i bagażnikiem dachowym.
    – w żadnej knajpie pod żadnym pozorem nie wolno Ci zajmować wygodnego stolika/krzesełka/fotelika. Skąd możesz wiedzieć, czy w pewnym momencie nie wejdzie Pani Mama w towarzystwie Przyszłości Narodu i nie zechce tego miejsca zająć?.
    – Masz pogodnie i z uśmiechem przyjmować kopniaczki, uderzonka, poszturchiwanko, poszczypywanko, brudzenie Twojego ubrania itp przecież „to tylko DZIECKO”
    – niech Ci nie przyjdzie do głowy odmówienie użyczenia Twojej komórki/laptopa/tabletu. Przecież dziecko się nudzi i chce się tylko pobawić!

    Drodzy Chujowicze, czy zapomniałem jeszcze o czymś? Pomóżcie uświadomić Bezdzietnej Pracoholiczce jej obowiązki względem Pani Mamy wychowującej Przyszłość Narodu.

    14

    0
    Odpowiedz
  6. Nie masz wygolonej? To nie zwlekaj i załatw sprawę…

    2

    3
    Odpowiedz
  7. Co do P.S.-a
    Słuszne spostrzeżenie – restauracja to nie biuro, jednak tyle dobrego, że kupiłaś coś, a nie jak to robią niektórzy w restauracjach lub kawiarniach (taka Costa Coffee na przykład) że idą po internet, ale zamówić to już nie.
    Trzym się!

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Masz rację,jebać te kurwy madki i ich jebane bękarty.

    9

    0
    Odpowiedz
  9. Masz wygoloną?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ale nie jeździsz mesiem i nie mieszkasz w willi, stąd jesteś na łasce właściciela klity w kwestii internetu. I nawet kiedy zakończysz ten projekt , to niczego to zmieni. I tak sama zostaniesz kiedyś madką . Chyba, że poznasz kogoś takiego jak ja, który nie znosi gówniaków , jak zarazy…

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Zrobiłaś mi dzień tym ostatnim akapitem 😀 Nie daj się 'madkom’. Pozdrawiam

    6

    0
    Odpowiedz
  12. Zostaniesz moją żoną?

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. ani to śmieszne ani też mądre… słaby trolling… dam 3 na 7 na zachętę 😉

    0

    3
    Odpowiedz
  15. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Plus jak stąd do Jowisza za ostatni akapit!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Szkoda, że nie masz wygolonej. Ale szacunek za postawę. Może to czegoś nauczy ludzi z roszczeniową postawą (nie tylko „madki”).

    2

    1
    Odpowiedz
    1. A Ty masz wygolonego? Nie? To może zajrzyj dla odmiany w swoje własne majty.

      2

      1
      Odpowiedz
  18. Polskie bydło w pełnej krasie. A matki Polki oraz rowerzyści to grupa najbardziej agresywna – wszyscy sa agresywni ale ci maja przewagę bo na rowerze po chodniku jak walnie w pieszego to ten nie ma szans ( poza tym nie maja ubezpieczenia jak auto) Matki z kolei – to świętość. Chamstwo którego się nie tyka bo cię towarzystwo rozszarpie.

    Tak na marginesie ( choć to kwestia kluczowa dla ludzkości ) matki to często zwykle suki lapiace męża na ciąże, wyzywające swoje frustracje na dziecko – często ładniejsze ( młodsze siła rzeczy córki ) Poczytajcie sobie ludzie o Narcissistic personality disorder- i o narcystycznych matkach jak niszczą życie innym. Kto wie może i twoja matka to zaburzony narcyz a ty o tym nie wiesz – przez to właśnie ze matka = świętość i nikt nie odważy się w swych najskrytszych myślach pomyśleć ze matka która mam to potwór.

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Hahaha, ale się uśmiałem na ostatni akapit. Widzę dłuższy staż na chujni.
    Ciekawa gra słów : MAD – KA. Bo nie sądzę, że to błąd skoro resztę chujni napisałaś poprawnie. Rzeczywiście, kobieta była całkiem „mad”. Ale zawsze spotykamy w życiu takie osoby i sytuacje. Olać i zapomnieć.
    Podsumowanie prawie bezbłędne, prawie, bo choć nie wiem jakbyś miała to zrobić KOLEŻANKO, to nie napisałaś nic o… tak jest : WALENIU CHUJA !!! Hahaha !
    Pozdrawiam Cię.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Madka ewidentnie okazała brak kultury. Racja jest po twojej stronie. Powodzenia

    4

    0
    Odpowiedz
  21. Nareszcie niewygolona, kocur musi być

    7

    1
    Odpowiedz
  22. No i jasne co się stało, golić trzeba, bo inaczej jesteś narażona na takie sytuacje. Jak masz wygoloną to ta pierdolona madka szmatka, nigdy nie odważyłaby się nawet zbliżyć.

    Pamięta, golić trzeba.

    Walenia chuja o kaloryfer z głośnym jękiem nie polecam.

    Następnym razem, powiedz takiej suce, żeby wypierdalała, zanim zawołasz Zdzisia i jego ekipe, a będą ją jebać w dupę w samo południe bezzębne pterodaktyle za szynkiem u Krystiana.

    4

    1
    Odpowiedz
  23. Patałachu płci przeciwnej, pekaesem to ty sobie możesz podjechać do zakładów tego starego pryka EUROMEBEL, natomiast do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego dojedziesz MPK z 3 przesiadkami.
    P. S. Pan twój lubi przycięte owłosienie łonowe. Złóż CV do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, a zobaczymy. Może spotka cię zaszczyt opierdolenia prężnej pały Pana twojego, a kto wie, może i samego Prezesa Byczywąsa /Mesio

    2

    5
    Odpowiedz
  24. Powinnaś mieć wygoloną

    2

    5
    Odpowiedz
  25. Fajna z ciebie loszka. Rób rzeźbę.

    2

    2
    Odpowiedz
  26. W zamku Władysława – króla,
    Leży żona, piękna Zula,
    Wsparła głowę o poduszkę
    I branzluje się paluszkiem.
    Sarnie oko zaszło łzami,
    Pierś faluje westchnieniami,
    Gdy użala się swej doli…
    Rok już nikt jej nie pierdoli.
    Rzecz to zgoła niebywała,
    Bo to suka jest wspaniała,
    Z ostrym cycem, twardym brzuchem,
    Obsypanym włosów puchem.
    Uda jak korynckie słupy
    Podtrzymują krągłość dupy,
    W której niby pyszczek rybki
    Drżą wilgotne wargi cipki.
    Leży, marzy o rycerzach,
    chujach tęgich niby wieżach,
    Melancholia ją rozbiera,
    Kiedy palcem w piździe gmera.
    Cóż z figury, cóż z urody?
    Król małżonek już niemłody.
    Nawet gdy mu stanie kuka,
    To zwiotczała, to maluka.
    Nawet jak ją wreszcie włoży,
    To minutkę pochędoży.
    Przy tem pierdzi, przy tem sapie,
    Spuści się i zaraz chrapie.
    Po bożemu wychowany,
    Nic nowinek, żadnej zmiany.
    Język ma do mów na tronie,
    Nie żeby dogodzić żonie.
    Król Władysław chytry przy tem
    I zazdrosny o kobitę,
    Więc wśród służby i dworaków
    Nie znajdujesz cnych jebaków.
    Pan o twarzy Cherubina
    Rżnie przed lustrem kapucyna.
    Rycerz – ani spojrzeć raczy –
    Woli podogonie klaczy.
    Kanclerz i tłum dostojników
    Po krużgankach rżną kuchcików.
    Pośledniejsze zaś dworaki
    Pokojówki ciągną w krzaki.
    Bo za sztos na jaśnie paniej
    Groziłoby kastrowanie.
    Nawet jeśli trafem jakiem
    Książę – sąsiad wraz z orszakiem
    Zawita pod zamku strzechy,
    Także nie ma z nich pociechy,
    Bo nim zjedzą, nim wypiją,
    Już godziny z wieży biją
    I małżonek ją odsyła,
    Aby spoczynku zażyła,
    Dodając jej jako witę
    Spowiednika Jezuitę.
    Ten spowiednik (dobry Boże!)
    Był ostatnim, co we dworze
    Rypał ją solidnie, długo,
    Chociaż był kościoła sługą,
    Bo miał ci on pod habitem
    Wcale nieksiężowską pytę.
    Najdokładniej to widziała,
    Gdy mu grzechy wyznawała,
    Nie te, które się zdarzyły,
    Tylko te co jej się śniły.
    On raz blady, raz czerwony,
    Słuchał grzechów wymyślonych,
    Chował się za Biblii szaniec,
    Odmawiając wciąż różaniec,
    Więc mu kiedy rozkazała
    By jej wygnał diabła z ciała
    I zadał jej w pokutę
    Biczowanie twardym knutem.
    Zgodził się – bo zgodzić musiał.
    W konfesjonał się zesiusiał
    I powiódł ją do komnaty
    By jej dać pokutne baty.
    Ona z pobożną powagą
    Na łożnicy legła nago,
    Bacząc, co będzie z prawiczkiem,
    Jak zobaczy gołą piczkę?
    On, choć chuj mu stanął ostro,
    Mówi do niej: „Droga siostro,
    Skoroś naga, bez bielizny,
    Zaczynamy egzorcyzmy”.
    Ona szybko wyjaśniła,
    Że to nie na diabła siła,
    Bo otworów jest za wiele
    W tym niewieścim, grzesznym ciele.
    Trza je najpierw pozatykać,
    Potem z diabłem się borykać.
    On, że mu się nie zdarzyło
    Z Belzebubem zmagać siłą,
    Przyznał jej czem prędzej rację
    Poprosił o edukację.
    Gotów przy tem dla jej duszy
    Z Lucyferem kopie kruszyć.
    Zaraz więc mu przykazała,
    Co ma począć, jak ma działać.
    I w ten sposób się zaczęło,
    To ich pokutnicze dzieło.
    Mówi: „W dupę wsadź mi palec
    By nie uciekł czort padalec,
    I ustami zamknij usta”.
    Zrobił! Zbielał niby chusta.
    Lecz jak zatkać dziurę ową
    I wilgotną, i różową,
    Przez którą – rzecz oczywista –
    Wyleci i diabłów trzysta?
    A ona mu szepcze: „Bracie,
    Podnieś habit, ściągnij gacie,
    Toć tam sterczy piękna pała,
    Którą ci natura dała.
    Wbijże ją, jak czopa w beczkę,
    Zamkniesz diabłom tym ucieczkę”.
    Wbił, aż jej jęknęła dusza,
    Potem zaczął z lekka ruszać,
    Choć w klasztorze nie uczyli,
    Co trza robić w takiej chwili.
    To nie miechy z mężem Władkiem,
    Więc i ona rzuca zadkiem.
    Jęcząc, że nią diabeł miota.
    Sprawnie poszła im robota.
    I zanim się spostrzegł ktosik
    Odwalili pierwszy sztosik.
    Jemu ani miękła pyta,
    Lecz przeżegnał i zapytał,
    Czy dowiodą ją do raju
    Egzorcyzmy w tym rodzaju?
    Ona ciężko wyposzczona,
    Nie myśli go puścić z łona,
    Więc pokornie się spowiada,
    Że nią czterech diabłów włada
    I choć jeden już bez siły,
    Inne będą się pastwiły.
    Mnich zrozumiał i od nowa
    Zaczął ją egzorcyzmować.
    Z większą pasją, większą wprawą,
    Dobijając w lewo, prawo,
    Ona też z pobożnej chęci,
    Coraz ostrzej cipą kręci,
    I zanim się obejrzeli,
    Cztery sztosy z głowy mieli.
    Rozumna była niewiasta
    Więc orzekła, że to basta.
    Nie zajeżdża się konika,
    Co tak chwacko w piczce bryka.
    Zwłaszcza, że w godowej sali
    Goście śpiewać już przestali
    I małżonek ukochany
    Zaraz wróci ciężko schlany.
    W południe dnia następnego
    Rzekła do małżonka swego,
    Że pokutną wdziewa szatę,
    Chce osobną mieć komnatę,
    Bo dziś sen proroczy miała,
    Z którego wywnioskowała,
    Że musi dla wyższych racji
    Poświęcić się kontemplacji,
    Umartwieniu i pokorze,
    Więc rzuca małżeńskie łoże.
    Król tą pobożnością żony
    Bardzo był uszczęśliwiony,
    Bo metresę miał wspaniałą,
    I na na dwie dupy sił za mało.
    Rozdzieliła więc komnaty,
    I sprawiła pokutne szaty.
    Po zamku, czy po ulicy,
    Wciąż chodziła w włosienicy.
    Ten i ów aż kręcił głową
    Tak jej było w niej twarzowo.
    I smucili się, że pani
    Szorstką wełną ciało rani.
    Bo krawiec nie pisnął słowem,
    Że z podbiciem atłasowem.
    Odtąd w zamku Władysława,
    Życie biegło jak zabawa.
    Metresa się gziła z Władkiem
    Pięknej Zuli boskim zadkiem
    Zabawiał się Jezuita.
    Nawet mu zmężniała pyta.
    Różne robił z nią figury
    By wygnać diabła spod skóry.
    Rżnął na raka, na stojaka,
    Z komody na dupę skakał.
    Drwiąc ze wszelkiej etykiety,
    Nauczyła go minety
    I sama się do niej brała,
    Kiedy pyta mu wiotczała.
    A on dałby za to szyję,
    Że to nie są breweryje,
    Lecz o duszy jej rozgrywka,
    Tak go omotała cipka!
    I pewnie by moi mili,
    Do starości w grzechach żyli,
    Gdyby każdy patrzył swego,
    Nie wtrącał się do bliźniego.
    Bo ich podpatrzyła dwórka,
    Przez ten witraż od podwórka.
    I choć sama złe nasienie,
    Poleciała z doniesieniem,
    Licząc, że ją król dobrodziej
    Za nowinę wynagrodzi.
    Albo jej napełni kiesę,
    Albo weźmie za metresę.
    Poszła tedy i powiada:
    „Majestacie, hańba, zdrada,
    Twoją żonę Jezuita
    Rypie aż mu furczy pyta”.
    Król Władysław zbladł jak chusta,
    Piana wyszła mu na usta,
    Apopleksja go dusiła,
    Lecz chęć zemsty zwyciężyła.
    Dwórkę na śmierć zajebali,
    By nie plotkowała dalej.
    Jezuicie kazał duchem
    Uciąć chuja tuż pod brzuchem
    I zawzięty w swej przekorze
    Pozostawić go przy dworze.
    Niech choć łbem o ścianę łupie,
    Nie dogodzi żadnej dupie.
    A dla Zuli do alkowy
    Przyniósł flakon kryształowy
    I rozkazał, by spojrzała.
    Co zrobiwszy wnet zemdlała,
    Bo tam pływał w okowicie
    chuj ucięty Je.. icie.

    10

    3
    Odpowiedz
  27. Jeszcze pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Przysięgam, że jest to wykonalne.

    1

    1
    Odpowiedz
  28. Intelektualistka z niewygolonom cipka, chcialbym sie wyruchac z taką jak ty

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Dobra, pomarzyłeś sobie, a teraz wracaj do walenia konia…

      3

      1
      Odpowiedz
  29. Pozdrawiam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zabić tę maciorę z tymi jej bachorami to mało.

    2

    2
    Odpowiedz
  31. A ja wolę niewygolone.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Prze-wpis, zachęcam pisać częściej 🙂 aż miło się czyta 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  33. O to podziwiam za opanowanie, za taką roszczeniową postawę to ta baba by otrzymała ode mnie kilka żołnierskich słów

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Brwi ogól. I rowa. Nie umiesz się zachować wobec chama normalnie i zwykłą akcję rozdmuchujesz jakby coś się stało.
    Plecy sobie ogól.

    0

    0
    Odpowiedz

Sposób na bezstresowe wychowanie

Historia ta jest do teraz powtarzana na większych zgromadzeniach rodzinnych lub na urodzinach mojego brata.

Działo się to jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy mój starszy brat był w zerówce.

Zerówka była w szkole, a szkoła jak to szkoła, miała szatnię. W szatni były wieszaki. Taka deska z wbitymi gwoździami, zakończone niby nie ostro, ale jednak dało się o to skrzywdzić. Mój brat, mimo że teraz pokaźny z niego mężczyzna (201 cm wzrostu, 110 kilo wagi), wtedy jak na swój wiek był dość mały. W jego zerówkowej klasie był chłopak znacznie od niego większy, potrzebujący od czasu do czasu… rozładować emocje. Na moim bracie. On sam mamie nic nie mówił, toteż skąd kobita miała wiedzieć. Dopiero wszystko wyśpiewał, kiedy mama dostrzegła jego, dosłownie, rozorane plecy. Okazało się, że chłopak ów czekał na mojego brata po zakończeniu lekcji, przytrzymywał go pod drzwiami kiedy inne dzieci się przebierały, a gdy wszyscy już poszli, zaciągał go do środka i popychał na wieszaki.

Mama poszła do nauczycielki i zażądała rozmowy z matką chłopaka. Kobieta przyszła, rozwaliła się na krześle i wielce kulturalnie spytała „Ossso chodzi?”. Po krótkim wyjaśnieniu mamy, machnęła ręką i stwierdziła:
– A, tak, tak. On się musi wyładować, my go bezstresowo wychowujemy.
W mamie zawrzało, stwierdziła, że z jego matką nic nie zdziała, ale pierworodnego nie da sobie krzywdzić.

Pojechała do szkoły, kiedy tylko dzieciaki wyszły z klasy po ostatniej lekcji swojemu młodemu kazała wskazać „który to” i odesłała do auta. Weszła do szatni, prześladowcę przytrzymała za fraki i jak sama to określa… stłukła. Najzwyczajniej w świecie przełożyła przez kolano i zlała tyłek. Zostawiła dzieciaka zapłakanego w szatni i wraz z pierworodnym wrócili do domu. Naturalnie oburzona matka „skrzywdzonego” dziecka również natychmiast zażądała rozmowy. Mama weszła do klasy, zasiadła na krześle i wyniośle rzekła „Słucham?”. Podobno takiego wrzasku matki ta szkoła wcześniej nie słyszała. Krzyczała, jak to moja mama skrzywdziła jej dziecko, że ono będzie miało nieuleczalny uraz i w ogóle co z niej za bestia tak dziecko skatować. Na co mama ze stoickim spokojem odrzekła:
– A tak, tak. Musiałam się wyładować.

I wyszła.
Szach-mat 😀

I tak – wiem, że dobra guma i solidne gumowanie działa cuda i wszyscy musimy koniecznie poznać jej smak (najlepiej na milicji).

57
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Sposób na bezstresowe wychowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. „Pierworodnego”
    Jakże zacna staropolszczyzna!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kurwa mistrz, a tak na marginesie dodam że loda to mogłabyś zrobić suczko z osuszeniem pały, a jak się w nocy udoje to rano wyliżesz do czystości

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pamiętaj, że oprócz smaku dobrej gumy każdy musi mieć zrobioną lewatywę gumową gruszką.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 20 lat temu były jeszcze normalne czasy. Dzisiaj Twoja mama wylądowałby pewnie w więzieniu.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Sposób na bezstresowe wychowanie dzieci to wysłać je do szkoły z internatem, najlepiej w drugim końcu kraju. I wtedy można bezstresowo w fotelu książkę poczytać…

    1

    0
    Odpowiedz

2200 netto

Zacząłem nową pracę, na początek 2200 netto (plus 200 zł tego zwrotu podatku). Jestem świeżo po studiach, powiedzcie ile wy zarabianie, bo ja mam normalnie depresję, że zarabiam jak pies. Pracę mam ciężką i odpowiedzialną, dodatkowo wszystko muszę robić sam bo „starsi” nie chcą pomagać. Kierownik chodzi po hali i tylko wkurwia itp.

60
7
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "2200 netto"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Powiem Ci ,że to czy zarabiasz 2 koła, 5 czy 10 to i tak jest chuj w porównaniu z hajsem jaki chcę mieć. Czym jest 2 koła mniej lub więcej wobec miliardów, które chcę mieć.

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Urzędnik, bardzo odpowedzialne zadania, duża wiedza merytoryczna 4200

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Ogarnij sobienwork&holiday w Australii. Można przedłużyć teraz wyjazd tam do trzech lat. Potrzebujesz kangury i po trzech latach wrócisz zarobiony. 12£ stawka.minimalna, teraz siedzę w Anglii na kelnerce w Londynie, i w sumie też polecam. Karmią mnie za darmo, pokój za 450 a pięć stówek tygodniowo wpada.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Na start było 3900 netto

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jest jedyna rada, wypierdalaj z kraju, w innym kraju w gownopracy w ktorej zapewne pracujesz bedziesz jebal ale za 2200 euro netto. Albo zrob sobie jakis solidny zawod i zmien gownoprace na prace ktora chcesz wykonywac i ktora bedziesz wiedzial jak wykonywac. Z dobrym zawodem w polsce da sie jebac za wiecej 5-10k bez problemu ale musisz wiedziec co chcesz robic. PS: Po chuj isc na studia skoro jebiesz za 2200 zl ? rodzice mowili ze szkola to Twoja przyszlosc ? I co zadowoleni sa teraz ?

    11

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem dziwką za opierdalanie pały biorę 200zł, to jest dopiero odpowiedzialność żeby klient był zadowolony, bo jak się wkurwi jak ten gruby ostatnio co nasrał z nerwów na pościel i spuścił mi się w kakaowe oko

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Lubię mieć robioną pałę od tyłu

      2

      0
      Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. życie… w polszy :(((((

    2

    0
    Odpowiedz
  12. 5k brutto, plus stala premia 20% podstawy, dodam na pocieszenie ze brak matury , elektryk praca w ciepelku 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie najgorzej jak na polskie warunki. Oczywiście to nie jest dobry zarobek, bo za taki należałoby uznać raczej 3000 na rękę, ale pamiętaj, że niektórzy w tym kraju zaczynali od roznoszenia ulotek, zarabiając dużo mniej. Czeka cię jednak zmienianie pracy, aż znajdziesz coś sensownego. W międzyczasie podnoszenie swoich kwalifikacji, szlifowanie tematu.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Nie bój,nie boj PiS ci dołoży do 4000.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. 3k na rękę + premie I nadgodziny w drukarni uv. Zależy też od miasta w którym pracujesz. Ja akurat w Krakowie

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ja mam 5-6 tysięcy ale właściwe mieszkam w pracy i na poważnie zastanawiam się czy tego nie jednać i nie pójść zamiatać 8 godzin ulice i mieć wyjebane. Ile można do chuja pracować…

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Normalny zarobek , po studiach czy bez nich i tak psiego chuja te 2200 zeta na łape bedziesz mial do 2500 zeta. Po chuj.te studia pierdol wszystko

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Idź se do Lidla.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Idz na niemiecka produkcje. Nie dosc, ze pozyjesż, pojesz to jeszcze zaoszczedzisz. Chyba ze naprawde nie lubisz pracy fizycznej to moze kredyt i firma?

    1

    0
    Odpowiedz
  20. 3600 netto, kierowca magazynier, skończone gimnazjum 15 lat temu, prawko B, C+E, uprawnienia na wózki i uprawnienia elektrzyczne 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  21. 1600 netto. Dolarów amerykańskich. Tygodniowo.

    2

    0
    Odpowiedz

Służba

Zarabiam jako prokurator 20 tys. Ale to tylko w służbie społeczeństwu. A ja zarabiam jako proboszcz 30 tys i jest to tylko służba i posługa dla wiernych. Ja jako lekarz zarabiam 50 tys w służbie społeczeństwu, policjant jako ktoś na służbie, zarabia 5 tys.i kończy po 25 latach. Służby więzienne, straż pożarna, ratownicy medyczne, ba nawet wojsko to służba |która nigdy nie daje nam nadziei a sporo kosztuje|,SOP to służba… Służby tu, służby tam a to wszystko po prostu niezły biznes i nie czarujmy się że tak nie jest.

16
15
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Służba"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Rektor uczelni to chuj. Ile łun kradnie to głowa mała. Poza tym tworzy jakieś organizacje studenckie, w których też uczą kraść swoich adeptów. Jeden mój „kolega” mówił, że chciałby wziąść od państwa 8 milionów na wycieczkę na Malediwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zgadzam się z autorem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Oczywiście wojsko jest po to aby fajne etaty były. W czasie wojny walczyć będą ochotnicy.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. No w przypadku lekarzy masz racje. Ale tak działa kapitalizm. Oferuja ci usluge a ty jestes w stanie im zapłacić. A ksieza to zwykli manipulatorzy

    0

    0
    Odpowiedz

Rozmowa kwalifikacyjna

Właśnie wróciłem z rozmowy kwalifikacyjnej, na która nawet chwilę się przygotowywałem. Do tego przełożyłem kilka spraw by móc się tam pojawić. Na czym polega chujnia? W ogłoszeniu wszystko pięknie, super premie, atrakcyjne wynagrodzenie i inne takie. Przyjechałem na miejsce, chłop z którym miałem rozmawiać oczywiście się spóźnił ale już pies z tym. Gadamy, gadamy i przychodzi czas na rozmowę o wynagrodzeniu (przypomnę według ogłoszenia ATRAKCYJNYM WYNAGRODZENIU). I w tym momencie gościu mi mówi, że minimalna krajowa. No kurwa mać jak to jest atrakcyjne wynagrodzenie to co nim kurwa nie jest? No ale chuj myślę sobie, w handlu tak bywa, że podstawa chujowa ale premie niezłe, z reszta o dobrych premiach też mowa w ogłoszeniu. W tym momencie koleś mi odpowiada, że w sumie te premie to tak w teorii tylko bo ostatni raz im się udało je wyrobić rok temu i to było 200 zł brutto. Po chuj tak kłamać w ogłoszeniach? Chujnia i śrut.

79
1
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Rozmowa kwalifikacyjna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Na twoim miejscu odrąbał bym mu kutasa siekierą

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Co za chuj należy go pozwać.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A czego się spodziewałeś ? Każdy pracodawca próbuje wyruchać pracownika, albo żeby robił za jak najmniej (najlepiej za darmo na roczną praktykę), albo zapierdalał jak mały samochodzik, a najlepiej obie te rzeczy razem. Nie ma znaczenia czy tyra fizyczna czy umysłowa, państwowa czy prywatna. Lepiej, żebyś to zrozumiał, bo inaczej tylko będziesz się frustrował. Nie mówię zaakceptuj. Patrz jak Ty możesz wykorzystać go. Opierdalaj się kiedy możesz, korzystaj z urlopów i zwolnień, zabieraj mniejsze rzeczy z pracy. I nigdy nie daj się wykorzystywać, np. „proponujemy miesiąc praktyki za darmo, a później zatrudnienie”, bo po miesiącu powiedzą Ci, że „nie ma środków” (tj. nie ma dla Ciebie minimalnej, bo nie będzie na premie dla menadżerów), a po dwóch będzie pracowała tam córka kolegi brata szefa.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Ja widzę w ogłoszeniu o pracę wyrażenie „atrakcyjne wynagrodzenie” to wiem że wynagrodzenie jest tak żałosne że aż wstyd je ujawniać. Radzę nie odpowiadać na takie ogłoszenia. Niech pracodawcy nauczą się powagi, pokory i szacunku do naszego czasu.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Myślisz, że dostaniesz tą tyrę ? Bez 5 lat doświadczenia na podobnym stanowisku nie byłbym taki pewny.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Wiesz, dobre i to 200, mogłeś nic nie dostać 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Bo szukają frajerów.

    1

    0
    Odpowiedz

Wieczne remonty

W naszym bloku rozpoczęła się seria remontów, które kuźwa nie wiadomo jak długo potrwają! I każdy musi napierdalać wiertarą już od bladego świtu jak to mówił adaś miauczyński w dniu świra nawet jeśli za godzinę lub dwie skończy, no bo przecież remont jest ważniejszy niż dłuższe spanie dla niepracującego! Powody remontów zróżnicowane: jak nie wymiana drzwi z futrynami to wybijanie wkutej w ścianę rury, która przecieka. A za miesiąc pewnie będzie wymieniana glazura bo kolorek się znudził lub dzieciaczek pobił klockami.
Krótko mówiąc, kurwa za kurwą leci od tych perrrrmanentnych remontów, które muszą się zacząć wtedy, gdy ludzie chcą dłużej pospać. Przydałoby się aby zaczęli wypłacać odszkodowanie za każdy zwalony dzień.

28
5
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Wieczne remonty"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po pierwsze, normalni ludzie w pracy siedzą o tej porze.
    Po drugie, uruchom swoją wiertarę – czyli całymi dniami WAL CHUJA – zapiekle, zajadle, z głośnym jękiem i chodzeniem łóżka, którym obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między rurki c.o i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach. To powinno nauczyć sąsiadów moresu. Ja tak robię i nie mam żadnych problemów. Sąsiedzi dobrze wiedzą, że mam długie plateau i mogę jęczeć godzinami.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Ja też mam remont bo wybiłem nasieniem dziurę w ścianie w łazience

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz