Każdy jest wyjątkowy

Każdy człowiek uważa, że jest wyjątkowy w jakimś tam stopniu, najmądrzejszy, najinteligentniejszy itp. Przodują w tym młodzi ludzie. Ciekawe, że im człowiek młodszy i im mniejszą wiedzę posiadł tym bardziej przekonany jest o swojej wszechwiedzy:) Najśmieszniejsze jest to, że ludzie pewni swej wiedzy szybko wymiękają w konfrontacji z tymi, którzy naprawdę wiedzę posiadają. Co dzieje się w czasie konfrontacji? Osoba bez wiedzy udaje, że wiedzę ma i myśli, że tego nie widać. Dobra rada dla was cwaniacy, im szybciej przyznacie się, że czegoś nie wiecie (to żadna ujma bo nie ma osób wszechwiedzących) tym mniejszej narobicie sobie siary.

90
82
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Każdy jest wyjątkowy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ludzie starsi myślą, że są najmądrzejsi, mądrzejsi od młodszych od siebie, a tym czasem z tą ich mądrością jest bardzo różnie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Za to ja wiem sporo o kebabie.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Slaba chujnia, nie dolecialem do konca bo tak zamuliles ze mi się srac zachcialo, ide ukrecic batona, pisalem ci to ja Gienek

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Prawdziwy Naukowiec jak i Japończyk taki jak JA umie się przyznać do błędu. Pozdrawiam Rafał Super_Otaku i przyszły programista.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pięć na pięć gwiazdeczek kurwa jego mać!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Very speshuul snowflake

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Też mam takiego typa. Na każdy temat z każdym się pokłóci. Nawet na tematy gdzie nie ma zielonego pojęcia. Żaden autorytet w danej dziedzinie nie jest w stanie go przekonać jak się uprze. Ale wkurwia on. I nie widzi jakiego debila z siebie robi. Przyznaję rację tej chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Szczególnie denerwuje mnie czasami ojciec jak sie upiera że ma racje a tak naprawdę jej nie ma.Nic na to nie poradzisz,jedynie się wkurwisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tusk?, to ty się za Gierka podajesz i o sraniu piszesz?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Otakuuuu, kitoszi ogaremaaaa, kurwa, popuściłem…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Standardowy efekt krugera-dunninga.

    Abnegat w danej dziedzinie jest takim imbecylem, że nie widzi tej swojej niewiedzy i głupoty a przekonany jest za to o swojej nieomylności.
    Na każdym z forów w internecie masz milion przykładów tego zjawiska.

    0

    0
    Odpowiedz

Bóldupienia

Myślicie, że nie ma ludzi obiektywnych? Gówno prawda. Wielu tak mówi, a to tylko dlatego, że jest im łatwiej zaakceptować swoje zakłamane i wiejące chujozą, ale stabilne życie. Rozpierdala mnie podatność ludzi na powielanie schematów i programowanie przez środowisko, w którym dorastają. Tak, ja nie jestem od tego wyjątkiem. W końcu udało mi się jednak przejrzeć na oczy i spojrzeć na siebie obiektywnie i zobaczyć tę ciemną dupę, w jakiej znajduje się większość ludzi i ja razem z nimi. Nadal zaliczam się do ich niechlubnego grona, bo słaby charakter nie pozwala na odcięcie się od toksycznego wpływu społeczeństwa na moje myśli i emocje. Nie mogły ujść mojej uwadze szeregi hipokrytów i ludzi grających na niejednym froncie. Oni są wszędzie urrva mat! Zewsząd tylko żałosne „to musi być prawda/nieprawda, bo na wikipedii tak pisze”, „bóg tak chciał”, „inaczej się nie da”, „co ludzie powiedzą”, a gówno powiedzą, bo co innego wynieśli ze swojego uniżonego życia? Pomimo mojej antyreligijności nie jestem ateistą. Oświeceni racjonaliści to tylko jedna z wielu grup zachowujących pozory tego, że rozumie otaczający ich świat. Prawda jest taka, że fakty niepasujące do ich obrazu rzeczywistości wyjebią ze swej szerokiej jak dupa komara świadomości tak samo, jak ta cała ciemna masa wyznawców facetów w czarnych sukienkach. Ludzkiemu ego zwisa, jakie poglądy wyznaje dany człowiek i z kim trzyma. Ważne, żeby nie przyznać się do błędu przed samym sobą i w najlepszym przypadku obrzuci się gównem tego, który śmie mówić inaczej (większość pewnie zgodnie pomyśli, że „mówić inaczej” znaczy tyle, co „mówić prawdę”, hehe). Rozpierdala mnie przywiązanie do nienawiści. W Polsce od dziecka programuje nam się, nie zawsze świadomie (jak dużo ludzie w ogóle robią świadomie?), nienawiść tudzież wrogość do Niemców. Potem jeden wyrostek z drugim pieprzy, jak to by upierdolił „szfaba”, nawet jeśli Niemca widział najwyżej na szkolnej projekcji o IIWŚ. To samo w Mongolii względem ChRL, w Korei Południowej względem Japonii, w Grecji względem Turcji… i po cholerę. A rzadkie gówno nienawiści płynie i truje umysły kolejnym pokoleniom i będzie tak dopóki chuj samego Boga wszystkiego nie strzeli. —-

76
91
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Bóldupienia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Coś w tym prawdy jest. Ale zauważ, że skoro już widzisz, jak bardzo może nas telewizja zaprogramować, to teraz Ty możesz te wszystkie poglądy i schematy myślowe wybrać świadomie wedle swoich potrzeb i upodobań.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pewnie! Niektórzy nie lubią kebabów! A tu myk, raz spróbują i od razu chcą następny! Tylko kebab!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Musialbys to strescic bo się czytac nie chce i zbiera na sranie, ogolnie chuj wie o co ci chodzi, moze dawno nie srales? Pamietaj o bandazu do obwiazania glowy przed kiblem, zeby cisnienie ci baniaka nie rozdupcylo, swoja madrosc przekazalem ci ja Gienek

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobra chujnia, widzę że ludzie mądrzeją, jestem z tobą !

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Otóż kurwa to! Chociaż z tym chujem Boga to przesadziłeś 😉 Tak czy siak, pięć na pięć, kurwa jego mać!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. słowem, popierdolony kraj- popierdolone obyczaje

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Widzę, ze trzeba tu częściej zaglądać. I samemu cos dopisać, i poczytać

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Żę tak skrócę te przydługie wywody: „jedzmy gówno, miliony much nie mogą się mylić”, oh really?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz

Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snów…

Jak wszyscy wiemy, jest afera z ruskim embargiem na polskie jabłka – Sowiety nie chcą od nas kupować, wszyscy mamy problem. Ale czy aby na pewno? Uprzedzam, że na ekonomii czy gospodarce nie znam się ni w ząb, ale patrząc na sprawę właśnie z punktu widzenia laika: dlaczego ci wszyscy producenci – zamiast wyciągać łapę po odszkodowania, typowe – nie sprzedadzą swoich produktów tutaj, w kraju? Nie opłaca im się? Nie wolno, bo umowy im zabraniają? Przecież umowy przestały obowiązywać w chwili, gdy Władimir P. odmówił ich wypełniania. Zamiast oddawać jabłka jakiemuś głupiemu Caritasowi, a potem oddawać biednym za darmo (chyba po to, żeby zrobili sobie z nich bimber, znamy przecież polskich „biednych”), sprzedajmy je w kraju; jeżeli nie pojadą na wschód, będzie ich więcej, a więc będą tańsze. Czy nie? Transportowcy podobnie: zamiast jęczeć i chcieć kasy od państwa, niech zbiorą te jabłka i rozwiozą do polskich miast, na rynki, bazary i tym podobne. Nie można? Kto w ogóle uzależnia swój byt od kaprysów jednego tylko rynku, w dodatku sterowanego centralnie kaprysami kogoś takiego jak Władimir P.?

60
98
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snów…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zjedz kebaba, osiedlaj Araba.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba jeść kebaby, a nie jakieś napromieniowane jabłka, pryskane 100 razy pestycydami.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „dlaczego ci wszyscy producenci – zamiast wyciągać łapę po odszkodowania, typowe – nie sprzedadzą swoich produktów tutaj, w kraju?” Bo widzisz, żyjemy w socjalistycznym kołchozie zwanym UE. A wiadomo, że socjalizm dzielnie walczy z przeszkodami nieznanymi innym systemom. Pokrótce jest więc tak. 1. Wymyślono system rekompensat, więc rolnicy korzystają, bo nie muszą się pierdolić ze sprzedażą. Im jest na rękę, budżet unijny zapłaci, a potem są długi, wyższe podatki itd. No ale debil lewak tego nie rozumie -ma tak zjebaną mentalność, że nie pojmuje prostych rzeczy, „stąd socjalizm dzielnie walczy z problemami nieznanymi innym systemom”. 2. Jeśli rolnik weźmie rekompensatę, to nie wolno mu tego towaru sprzedawać. Może albo utylizować albo rozdać organizacjom charytatywnym. Stąd raczej nie zobaczysz nadwyżek, które nie poszły do Rosji w sklepach. 3. Nadwyżek wiele i tak by nie było, bo nasz cały eksport do Rosji to zaledwie 5% całości polskiego eksportu. Poza tym część towarów znalazła sobie inne rynki a resztkę wrzucono do sklepów, obniżając ceny, a przy tak przy tak dużej konsumpcji, jaka jest w Polsce, jakiegoś zalewu rynku niesprzedanymi na wschodzie produktami nie będzie widać. Stąd wydaje ci się, że one nie są u nas przez producentów sprzedawane. 4. Są też produkty, które maja krótki termin ważności, one jak nie zejdą w określonym czasie, to muszą iść na śmietnik. Więc ich też w sklepie nie zobaczysz. Generalnie Ruscy sami sobie zrobili krzywdę. My pomimo eurokołchozu przeżyjemy. Oni maja puste półki, coraz mniej kasy, zimę przed sobą, a w pierwsze 10 dni sankcji niektóre towary poszły im do góry o 60%, przy czym już przed sankcjami były znacznie droższe niż u nas. Do tego jeszcze przed sankcjami Rosyjski rząd oceniał, że 30% Rosjan nie dojada. Są załatwieni, to kwestia czasu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jabluszka sa tansze 1,99 zamiast 2,99 w piotr i pawel

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Odpowiem ci jako osoba, która od wielu lat ma do czynienia z ekonomią i ekonomiczną ściemą. Sprzedawcom opłaca się sprzedawać mniej po wyższej cenie niż więcej po niższej cenie. Prawdopodobnie na chwilę obecną określona ilość i cena są optymalne a zwiększenie ilości jabłek na rynku spowoduje spadek ceny sprzedaży i spadek łącznych zysków ze sprzedaży. Brzmi jak masło maślane ale… po prostu nie opłaci się:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po „nie znam się” nie powinieneś więcej nic pisać tylko poczytać i się dokształcić. 1 gwiazdka dawidowa od żyda.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś głupia i się nie znasz dlatego też nie powinnaś się wypowiadać . Szkoda mi Ciebie – spójrz od czasu do czasu na mapę i pomyśl nie tylko o bazarach ale o całym rynku soków etc 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie.Będą tańsze.Producentom nie zależy ,żeby były tańsze.Jeśli mają je sprzedać poniżej kosztów produkcji to faktycznie lepiej wycofać je z rynku i wziąźć za to dopłatę.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Myślisz, że pozyskanie nowych odbiorców to kwestia 2 dni? Sadownicy którzy mają dziesiątki hektarów, przyjadą na bazary setkami tirów i będą sprzedawać po 2kg takim jełopom jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rób doktorat. Z ekonomii

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Hahhahahaha o kurwa czlowieku, co ty wogole piszesz? Faktycznie nie masz pojecia o niczym, wysraj się przemysl i daj znac jeszcze raz, tylko pamietaj zabandazuj glowe przed sraniem bo cisnienie moze ci leb rozjebac pisze ci to ja Gienek

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Sankcje srankcje… SMOLEŃSK KURWA !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Z tymi jabłkami to lipa, dobre będą za rok. Inne owoce i warzywka to problem prawdziwy. Uważam, że embargo Unijne powinno jeszcze w zamian za rosyjskie wprowadzić sankcje na mechanikę i elektornikę od łożyska do audi, aż po giełdy światowe. Gaz i ropę sprowadzać od USA, Norwegii i tzw.Bliskiego Wschodu. Zero części dla samochodów a ruscy lubią zachodnie od Mercedesa po Volvo. Zero kontaktów i gadki z nimi. Póki co to zwykłe podchody i harcerstwo. A Ukrainie to bym dał tyle sprzętu ile fabryka daje. Udawanie, że czołgi, rakiety, broń nie jest od ruskich to obłuda polityków. Sami się ośmieszają. Żal tu pisać. Pamiętając o mordach ukraińców na Polakach uważam, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Kto jest kim wiadomo.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No właśnie będą tańsze, ja jednak chcąc zbierać i sprzedawać jabłka przemysłowe muszę się godzić na cenę 13gr/kg.(trzynaście groszy!)

    0

    0
    Odpowiedz
  16. No, widac, ze nie masz pojecia o ekonomi;-)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Owszem, mogą sprzedać w kraju ale po śmiesznych cenach, które nie pozwolą nawet na pokrycie kosztów produkcji. Kiedy mój ojciec ojciec udaje się na „rynki, bazary i tym podobne” ludzie robią wielką łaskę płacąc powyżej 70gr/kg, poza tym w przypadku mojego taty, u którego plony mierzy się w setkach ton to praktycznie niemożliwe żeby sprzedać to wszystko w takim miejscu. To dobry pomysł w przypadku kogoś, kto ma mało ziemi, kto pojedzie sobie na targowisko raz, dwa, czy pięć, ale nie 150. Jakiś czas temu mój tata sprzedał jabłka poprzez jakichś pośredników do naszej polskiej Biedronki, i wiesz co? Zamiast 100 tys. zł, które spokojnie dostałby od naszych rosyjskich sąsiadów dostał marne 30, w dodatku zrobili mu wielką łaskę, że chociaż tyle otrzymał. I popatrz – zapłacili w groszach za kilogram, a kiedy chcesz kupić bezpośrednio w Biedronce płacisz kilka zł. To samo z sokiem, jabłka na sok idą po 12gr/kg, natomiast sok jabłkowy z takiego Tymbarka kosztuje 5zł. Gówno, nie interes. Jest jednak nadzieja, rosjanom robiącym interesy u nas w Polsce to embargo też nie jest na rękę, dlatego zaczynają kombinować, co mnie bardzo cieszy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ty jesteś takim debilem nacodzień czy tylko w weekendy?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. hahah nestety jestes tepym hujem i ni w zab nie pojmujesz prostych rzeczy. Ty myslisz, ze tu chodzi o zuka (taki owad-auto, nie mam polskich literek) jablek, co go sobie wyladujesz i sprzedasz na bazarku, w dodatku taniej haha

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Skupowali te jabłka od producentów. 15kg za 4 zł :/

    0

    0
    Odpowiedz
  22. A widziałeś po ile są jabłka na targowiskach? Za ponad 4 zyla to niech sobie sami je kupują. Prykład z jednego z dużych miast.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja jestem laikiem z ekonomi, ty nie masz mózgu. Żeby zniwelować straty wynikające z putinowego embarga każdy polak zamiast 18kg jabłek/ rok musi ich zjeść 42kg popaprańcu. Skoro tak jest jabłka są tanie jak barszcz, tak tanie, że nie opłaca się ich nigdzie transportować, bo benzyna w tym przypadku kosztuje więcej niż transportowane owoce.
    A Caritas sam transportuje jabłka do potrzebujących.
    A i jeszcze jedno, do bimbru potrzeba aparatury, źródła ognia, miejsca składowania, cukru i drożdży… skąd kurwa taki bezdomny ma to brać, btw. nawet jeśli napierdalaliby z tego bimber to co?
    1/5 i chuj ci w ryj.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZEDSTAWIA. Ruski, Czech i Polak znaleźli skrzynię jabłek. Musieli się jakoś podzielić. Ustalili, że kto wymyśli wierszyk bierze jabłko. Ruski mówi: Mickiewicz pisze piękne wiersze więc wezmę jabłko pierwsze. Czech: Mickiewicz pisze wiersze długie więc wezmę jabłko drugie. Polak mówi: A chuj wam wszystkim w dupę, biorę jabłek całą kupę. ***** Chłop wyhodował dwu tonowe jabłko. Wsadził na wóz i zawiózł na targ. Niestety nie ma na nie chętnych. Wreszcie pod wieczór podchodzi facet i pyta: – To pana jabłko? – No! – To cofnij pan wozem, bo mi robak konia wpierdolił! ***** Wisi jabłko na drzewie. Z jabłka wychyla się robak. Patrzy, a z drugiej strony wyłazi drugi robak. -Cześć stary! -pozdrawia go. Na to ten drugi: Zgłupiałeś? Własnej dupy nie poznajesz? *****Jak Ewa przekonała Adama, żeby zjadł jabłko? „Zjedz jabłko, a dam…” ***** Pewien człowiek zwiedzał Genewę w poszukiwaniu nowych wynalazków. Nagle zobaczył na ulicy Chińczyka pokazującego mu jabłko – z wyglądu po prostu zwykłe jabłko. Zapytał więc go: Dlaczego to jest nowy wynalazek? -Spróbuj, spróbuj -odpowiedział Chińczyk Facet spróbował jabłka i mówi: Ale to smakuje jak zwykłe jabłko!
    Na to Chińczyk: Odwróć, odwróć! Więc facet odwrócił jabłko i spróbował ponownie. Po chwili rzekł: -Hej, teraz smakuje jak truskawka! Chińczyk znowu zawołał: Odwróć, odwróć! -Teraz smakuje jak pomarańcz. To jest fantastyczne! -zawołał facet. A czy potrafisz sprawić aby smakowało jak kobieca cipka? -Przyjdź jutro -powiedział Chińczyk. Nazajutrz facet popędził niezwłocznie do Chińczyka, wziął szybko jabłko i popróbował: Cholera, teraz to smakuje jak gówno! -Odwróć, odwróć… TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZYPOMINA: An apple a day keeps Putin away.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nie znam się to kluczowe słowo w twoim tekście….
    Od wyprodukowania towaru do jego sprzedaży, umowy sprzedaży transportu to dużo dużo pracy, a gdzie ten towar trzymać?
    Bo zaraz się popsuje.
    Albo zajmujesz się produkcją albo sprzedażą, albo jesteś w sadzie i pracujesz, albo w mieście i szukasz kupców.

    To nie jest skrzyneczka jabłek do opchnięcia, sprzedaj tonę jabłek to pogadamy…

    Jak dla mnie to najlepiej szybko zacząć przerabiać je na CYDR, czy inne formy alkoholu.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ja mam wyjebane na te całe sankcje i embranga bo wiem że zawsze wieczorem moja loszka obrobi moją kurewsko wielką zajebistą pałę(na klęczkach oczywiście)
    a potem łyka całą moją pożywną pełną wartościowego białka śmietankę z mojego kija do ostatniej kropelki. A potem ja za to ostro ją jebie w piździsko…

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dlaczego?
    Bo na eksport idą „od razu” rolnik sprzedał TIR’a jabłek i dostał za to pieniądze, za to jeśli miałby z tym jechać na rynek to dziennie musiałby wypierdolić kilkaset kilo, za które nikt mu kosztów nie pokryje.
    Pij Cydr i nie pierdol!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Myślę, że sprzedają tyle ile mogą, reszty już się nie da opchnąć z zyskiem więc łatwiej jest wywalić. Tak mi się wydaje.
    Mnie bardziej wkurza UKRAIŃSKIE embargo na polską wieprzowinę… Kompletnie niezrozumiałe skoro jesteśmy niby sojusznikami.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. A u nas w Gruzji moloko od byka -podpisal starszyna Grigorij Sakaaszwilii

    0

    0
    Odpowiedz
  30. hujnia nie polska nic nie wolno wszystko tylko w kolo kasy i dupy a huj z tym wszystkim

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Kurwa chuj mnie strzela słuchając pierdół ryżego,sikory ikomara a wypierdolic tiry jeblek przed ich rezydencje i niech żrą.Kurwa o mało się nie posrali za tych ukraińców a zachód co, nawet ich nie zaprosił na rozmowy.A kto nas traktuje poważnie,nikt.

    0

    0
    Odpowiedz

Nieznajomość znaczenia używanych słów

Śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech:) Jak ktoś coś mówi, mądrzy się, i w wypowiedzi użyje słowa, które kompletnie nie pasuje do tego co mówi. Dla rozumnego wypowiedź brzmi w stylu: bardzo lubię noc bo wtedy mogę się opalać na słońcu:) Jak grzecznie spyta się o co chodzi to osoba przyparta do muru ostatecznie wyzna, że ona dane słowo w taki sposób rozumie i to jest ok. Ostatnio dowiedziałem się, że słowo „generalnie” jest synonimem słowa „praktycznie” HEHEHE. Ludzie opamiętajcie się:)

79
80
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Nieznajomość znaczenia używanych słów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja wiem jedno. Kebab to potrawa kuchni orientalnej. Określenie obejmuje ponad dwadzieścia odmian tej potrawy (m.in. iskender kebab, adana kebabı czy şiş kebabı) i nie jest jednoznaczne. W Polsce słowo kebab oznacza zazwyczaj döner kebap (po turecku ‘obracające się pieczone mięso’), czyli danie kuchni tureckiej[1] w postaci baraniny (może być to również mięso cielęce lub drobiowe, nigdy wieprzowe[potrzebne źródło]) skrawanej z pionowego rożna z surówką i owczym serem, współcześnie przekształcone w danie typu fast food, podawane w przaśnym chlebie, picie lub bułce z surówką warzywną oraz różnymi sosami – łagodnymi lub ostrymi. W Niemczech potrawę tę określa się najczęściej jako döner (po turecku ‘obracający się’), odmianę w placku lawasz zaś jako dürüm döner (‘zawinięty döner’), turecka pizza (Türkische Pizza) lub yufka, przy czym ostatnie określenie dotyczy niekiedy jedynie kebabu z mięsa drobiowego. Powszechne jest jedzenie kebabu razem z ayranem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dokładnie! Używam słowo bańka, a gość mnie poprawia mówiąc „bańka to tysiąc”. Słowo funkcjonuje w slangowym obiegu od lat niepojętych, a ludzie dorabiają własne znaczenia. I jacy hardzi – że nie, to ja mówię z błędem, bo przeca królowie życia takich błędów nie robią. KURWA!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. I miał rację. Słowo „generalnie” jest synonimem słowa „praktycznie” Więc nie wiem zupełnie o co ci chodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. JA BYNAJMNIEJ SIE MYJE

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Gienek ci mowi ze na twoja chujnia mogę jedynie się wysrac bez obwiazywania glowy bandazem, bo jest tak slaba ze lba nie rozpierdoli na kiblu na pewno

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Generalnie” to jest to samo co „ogólnie”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przed „i” nie stawia się przecinka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bynajmniej nic z tej chujni nie rozumiem.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. bynajmniej ci ludzie się starają, nie czepiaj się

    1

    0
    Odpowiedz
  11. tak – mylenie nota bene z nomen omen i de facto mnie wkurwia

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  13. praktycznie
    «partykuła używana jako składnik wyrażeń praktycznie biorąc, praktycznie rzecz biorąc, komunikująca, że wyrażony w zdaniu sąd jest w znacznym stopniu bliski stanowi rzeczywistemu, np. Praktycznie biorąc, sprawa była dość prosta.»

    generalnie
    1. «ogólnie, zasadniczo»
    2. «całkowicie, gruntownie,»

    Jak dla mnie to są słowa zbliżone znaczeniowo w wielu kontekstach, np.
    „Generalnie nie można tu palić.” i „Praktycznie nie można tu palić.”

    Jakiś czas temu lingwiści rozszerzyli znaczeniowo słowo praktycznie, cytat z bloga dr Macieja Malinowskiego:

    „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN (z 1999 r.) zamieszcza już dwie definicje przysłówka praktycznie, odnotowując jedynie, że w znaczeniu ‘prawie, w zasadzie, właściwie’ lepiej z niego zrezygnować, Uniwersalny słownik języka polskiego PWN (z 2003 r.) zaś podaje bez żadnych ostrzeżeń i wątpliwości (w osobnym haśle), że praktycznie to ‘partykuła używana zwykle jako składnik wyrażeń praktycznie biorąc, praktycznie rzecz biorąc i że komunikuje ona, iż wyrażony w zdaniu sąd jest w znacznym stopniu bliski stanowi rzeczywistemu’. Praktycznie jest tu synonimem określeń w gruncie rzeczy; na dobrą sprawę; tak naprawdę; w zasadzie; właściwie.

    Tak więc wszystko jasne! Jeśli ktoś mówi dziś czy pisze Praktycznie wszyscy jesteśmy narażeni na stres; Praktycznie stanęła wczoraj kolej; Praktycznie kolega uchronił ją od kary albo Praktycznie biorąc, sprawa wydawała się błaha; Praktycznie rzecz biorąc, byliśmy na boisku bez szans, to nie można się już na taką polszczyznę zżymać.”

    Ty za to dopierdalasz się na siłę w tym przypadku. Bardziej rażące jest używanie np. zjadliwy jako „dający się zjeść” albo mylenie bynajmniej z przynajmniej, czy używanie innych słów w niewłaściwym znaczeniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. praktycznie masz rację;-) heheh

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja kiedyś do mojej już byłej dziewczyny powiedziałem, że ma żeby białe, jak ser, to się mało nie obraziła, bo myślała, że jak żółty ser, a mi chodziło kurwa w dupe jego pierdolona mać o biały ser

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @2. „Dokładnie! Używam słowo bańka, a gość mnie poprawia mówiąc „bańka to tysiąc”.” Slangowo bańka to MILION. Zapamiętaj, patałachu, na całe życie (bo się kiedyś możesz, na grube tysie przejechać… ;)). I zawsze tak było. PATYK to tysiąc. /Pan twój, Mesio

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Dla pseudonaukowców: „generalnie” to kalka z angielskiego i oznacza „ogólnie”. Związek między „generalnie” i „praktycznie” jest taki jak na następującym przykładzie: W Polsce generalnie mieszkają ludzie biali, praktycznie zdarzają się też ludzie czarnoskórzy. Chyba tyle w temacie:) DO 7: przed „i” są dwa przecinki a między nimi informacja wyjaśniająca. Ale tego nie zauważyłeś/aś już;)

    1

    0
    Odpowiedz
  18. No to jak jesteś taki mądry to rób doktorat z jezykoznawstwa i wtedy zobaczymy gestapowcu obesrany

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @18. Co za chuj ten typ spod osiemnastki patałach. Będzie nas tu pouczał, kiedy my potrzebujemy wsparcia duchowego i miłości

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Szłem Łąką Kwiaty Pachły Wiater Wiał Ona Mnie Odepchła;
    Więc Weszłem Do Domu Trzasłem Drzwiami Pierdłem Żygłem I Wyszłem Bo Chamstwa Nie Zniese

    0

    0
    Odpowiedz

Schamienie nasze polskie

Szanowni chujowicze, moja chujnia stara jak internet. Sąsiedzi i wszechogarniające chamstwo. Nie wiem czy to ja mieszkam w tak popierdolonym miejscu, czy tak jest w całej Polsce. Niby na chujni.pl takich klimatów od groma, ale też wiem, że nie u wszystkich znajomych jest tak beznadziejnie jak u mnie. No więc jedziemy: „Sprawa pierwsza” to chamstwo, buractwo i pijaństwo – z jednej strony mojego bloku są tyły sklepu, gdzie jest murek podjazdowy na przyjęcie towaru. Oczywiście młodzież sobie wzięła ten teren we władanie i chleje tam jak jest ciepło noc w noc. Ochroniarz który siedzi w sklepie na noc ma to w dupie. Oprócz tego żę chleją to szczają, srają (serio), rozbijają butelki, drą się i w ogóle amba. Przyjeżdżają do pijących „ziomki” oczywiście z tubą w bagażniku i napierdalają tymi basami tak że ściany drżą. Porażka. Z drugiej strony bloku boisko, stół do ping-ponga i ławeczki, a więc sytuacja taka sama jak na podjeździe, tyle że bez samochodów z muzyką. Oprócz tego z moim mieszkaniem graniczą 2 popierdoleni sąsiedzi (pozostałych dwóch jest spoko). Jedni kłócą się o każdej porze dnia i nocy, na przykład jest cicho, noc, a tu nagle kurwa o 3 nad ranem wrzaski, huk, trzaskanie drzwiami. I tak do 5 czy 6. No kurwa wściec się można. Drudzy sąsiedzi to klasyka – alkoholicy, nieraz fundują koncerty całonocne swojego bełkotliwego wrzasku. No kurwa przejebane. „Sprawa druga” – nieporadność służb mudnurowych. Normalni mieszkańcy próbują się bronić i dzwonią po policję albo SM. Niestety nie zdarzyło się, żeby ich interwencja przyniosła jakikolwiek skutek. Zbydlęcona buracka młodzież po prostu na widok radiowozu ucieka, radiowóz robi ostentacyjene kółeczko świecąc latarką po terenie który jest już pusty, i odjeżdża. Minutę potem młodzież jest spowrotem. Jeśli chodzi o sąsiadów to po kilkunastokrotnych upomnieniach, prośbach itd. sam zacząłem dzwonić na policję (inni normalni sąsiedzi też już nie rozmawiają z chołotą tylko dzwonią). Ta (policja) jednak jedyne co może zrobić to dać mandat i odjeżdża a „imrepza” czy awantura trwa w najlepsze. Za komuny to by całe towarzystwo na dołek wzięli, no ale przecież powrotu komuny nikt nie chce. No więc nasze Państwo jest bezsilne, wiec jak z tą chołotą walczyć drodzy chujowicze? „Sprawa trzecia” w końcu: akceptacja dla chamstwa i buractwa. Niestety ale schamienie naszego społeczeństwa jest tak wielkie, że osoby które chcą w nocy spać i którym przeszkadza muzyka z fury pod blokiem, przekleństa i wrzaski w środku nocy, dźwięk tłuczonych butelek, jest uznawana za nadwrażliwą i popierdoloną. Nieraz się z tym spotykam, z podejściem typu – kurwa co się tak pienisz, wszystko Ci przeszkadza, a w ogóle wolnoć Tomku w swoim domku. Kiedyś ze 20-30 lat temu ludzie też nie byli święci, ale kurwa żul czy chuligan wiedział że jest żulem czy chuliganem i nie starał się nikomu wciskać że to jak się zachowuje to ma być normą społeczną. Teraz rząda się akceptacji takich zachowań, bo niedługo odsetek tego typu ludzi będzie większy niż normalnych. Dokąd zmierzamy, My, Polacy? Straszne to jest. P.S. – mieszkanie wystawione na sprzedaż od roku, ale do tej pory 1 osoba była oglądać, a cenę dałem naprawdę dobrą. Chujnia.

88
63
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Schamienie nasze polskie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zjedz kebaba, to poprawi Ci się humor.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. To prawda, buractwo w tym kraju jest porażające. Alkohol to bóg dla wielu osób, robią syf wkoło siebie, niszczą otoczenie i swoje życie. A chuj im w dupy, niech tak robią, selekcja naturalna. Byle by nie przeszkadzali innym.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Dawno wojny nie było to i się bydła namnożyło. W starych czasach z takiego bydła robiło się piechotę, wskazywało pozycje wroga i kazało atakować. Jak kto przeżył – dostawał medal, albo i nie. I w ten uroczy sposób pogłowie bydła było redukowane. Obecnie mnożą się na potęgę. Co prawda mieszkam w domu jednorodzinnym pod lasem (osiedle domów, kraniec miasta) ale i tu docierają Zmechanizowane Jednostki Bydła, parkują swoje stare BMW, Łople, Wageny – dudnią muzą, chlają, tłuką butelki i infekują przestrzeń słownictwem składającym się z 50% z wulgaryzmów. Strzelać do nich nie wolno, a szkoda. Może łapać ich w siatkę, pakować w statki i sprzedawać do innych krajów ? Tak czy inaczej – jest gorzej a będzie… jeszcze bardziej. Bo buractwo się mnoży, infekuje wszystko dookoła jak rak i uważa, że stanowiąc większość może narzucać swój sposób bycia reszcie. Nuke them all !

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Dobra cena? To napisz miasto i cene za metr kwadratowy. Pewnie ta „dobra” cena to tylko dla Ciebie. Poinformuję Cię tylko, że 10 minut metrem do centrum berlina można kupić wykończone z meblami mieszkania 60 m^2 za 55000 euro. Tak, poniżej 1000 euro za 1 metr kwadratowy przy zarobkach kilka razy wyzszych niz w duzym miescie w Polsce. Teraz się zapytaj siebie czy ta twoja cena jest taka dobra.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Na pewno masz chuj nie mieszkanie na chuj wie ktorym pietrze i chuj wie ile chcesz za ta zajebana grzybem nore , nie chcialbym się tam wysrac, pisze ci to ja Gienek

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Nie będę pisał jak to w Japonii jest zajebiście, bo to oczywiste. Ale powiem że masz 1000% rację ten kraj upada nie tylko gospodarczo ale i też mentalność polaków niewiem dlaczego takie gówno się dzieje, jest jakiś psycholog z doktoratem albo profesówą żęby to kurwa wyjaśnić ? JA PIERDOLE!!!

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Masz sąsiadów ze wschodu?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Rozumiem ale podejrzewam, że błędy ortograficzne Tobie wytkną i opiszą. Takie teksty olej ciepłym płynem temp.36,6C. Nie zwalczysz tego syfu niestety. Drastyczne metody zostawiam wyobraźni.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. współczułem ci dopóki nie przeczytałem ze strzelasz z ucha cwelu

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Rób doktorat

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Niestety obawiam się że jest tak w całej Polsce! Chamiejemy i to bardzo…..niestety.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Nawet nie wiesz jak się pisze słowo „hołota”, a zarzucasz innym schamienie. Sam jesteś kawał chama i nieuka, a jak masz kompleksy to wypierdalaj je leczyć na pola truskawek na Zachodzie. Szkoda czasu na taki typowy przykład postkolonialnego i postsowieckiego polactwa jak ty, pierdolony gamoniu.

    0

    5
    Odpowiedz
  14. Takim skurwysynom to by się komunistyczna „ścieżka zdrowia” przydała.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Jakbyś wyjechał do Japonii to byś nie miał takich problemów patałachu.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Bardzo dobra chujnia. Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  17. @9 – no tak, sądząc po stylu wypowiedzi, to chuju prawilnie najebałbyś sąsiadów po mordzie jakby olewali twoje prośby. Albo zawołał ziomków jakby sąsiad był za mocny. Jesteś idealnym przykładem cebulaka o których jest chujnia. I nawet nie wiesz co to jest strzelanie z ucha. Pało.

    0

    3
    Odpowiedz
  18. @9 Co to kurwa ma znaczyć „strzelać z ucha”?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jestem autorem powyższej chujni. @4 – tak wystawiłem za dobrą cenę, bo sprawdziłem za metr w moim mieście i w mojej okolicy i dałem wyraźnie niżej. Problem w tym, że teraz prawie mieszkania nie schodzą, nie tylko moje. @9 – nie wiem czemu mnie obrażasz od cweli. Co ja i reszta spokojnych sąsiadów mamy robić skoro nawet razem, grupą byliśmy u pijaków i awanturników, prosiliśmy, groziliśmy, zgłaszaliśmy do administracji i mają nas w dupie? Sam byłem u jednych i drugich co najmniej po 5 razy, to samo reszta sąsiadów. Ile razy można w środku nocy się fatygować do jaśnie wielmożnego sąsiada? Nikomu się już nie chce. Oni leją na nas, więc my na nich też. Jeśli chodzi o alkoholików to planujemy złożyć wspólny wniosek do sądu o przymusową sprzedaż mieszkania. Co według Ciebie mamy niby robić? Nasrać na wycieraczkę, jak to czasem na chujni ktoś proponuje? To wg Ciebie byłoby nie chamskie i burackie zachowanie? A strzelanie z ucha to donoszenie na policję, konfidencenie, sprzedanie ludzi z którymi robisz deal. Jakby ci siostrę zgwałcili to co byś zrobił? Jakby Ci chatę ojebali to co byś zrobił? (specjalnie podaję skrajne przykłady) Wezwał policję! To jest strzelanie z ucha? Dorośnij. @12 – faktycznie zrobiłem 2 błędy ort w tym tekście, ale sorry, to nie jest wyznacznik chamstwa czy buractwa. Tak naprawdę można być w ogóle niepiśmiennym i zachowywać się jak człowiek, a można być profesorem polonistyki i być burakiem polakiem cebulakiem.

    4

    0
    Odpowiedz

Wszystko się jebie

Jakoś tak mi się zawsze życie układa, że jest przemienne jak fale bałtyku, albo jak sinusoida – raz dobrze, kolejnym razem chujowo. Ale teraz jest najchujowiej. W czerwcu to miałem taki zapierdol że znajomi mi mówili że albo sobie nie poradzę, albo jestem przechuj; studia, praca, treningi, wszystko jak najszybciej bo leciałem za granicę do pracy – i tip top. Wszystko zamknąłem idealnie, jeszcze na koncert pojechałem 400km ode mnie – tylko nie spałem kilka dni pod rząd. Przyleciałem tutaj na wakację na poniewierke do obcego kraju gdzie mam mnóstwo znajomych i rodziny, i wszystko się jebie: mam już trzecią pracę i ta już się kończy, z dwóch poprzednich musiałem zrezygnować bo firmy nie miały na tyle pracy, w międzyczasie rozbiłem się nie swoim autem (na szczęście mi nic się nie stało, i nie moja wina, ale opłat i nieprzyjemności dużo). Czyli z wakacji wyjdę na minusie, w najlepszym wypadku na zero… i tu kolejny problem, zaangażowałem się w półroczną wymianę na którą teraz nie mam kasy. Nie przewidziałem że będą takie jaja… do tego ktoś nie dopełnił administracyjnych czynności (podobno ja, ale nie wierzę w to), i będę musiał ponieść dodatkowe koszty, na które w ogóle mnie nie stać. Parę tygodni wstecz dzwonili z domu że ojciec jest w szpitalu i znowu ma poważne kłopoty ze zdrowiem… a w samym domu też chujowa sytuacja (ale do tego już trochę przywykłem). wszystko mi się pierdoli 10x bardziej niż zwykle. To już nie jest chunia, to jest coś więcej, pozdrawiam chujowiczów

92
86
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wszystko się jebie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdy nie je się kebaba, to brakuje szczęścia.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ogarnij się.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Gdzie robisz patalachu w szklarni? Czy jebiesz na zmywaku? Jezdzic samochodem nawet nie potrafisz więc dla mnie znaczysz tyle co nic, nie chcialbym się na ciebie wysrac, pisze ci to ja Gienek, nie czytam twojej chujni do konca bo mnie znow kreci na srake , doczytalem ze rozjebales nie swoje auto bo jestes baran dalej nie czytam, ale pewnie nie było ac a ty jestes jebany dziad ze szklarnii i nie masz jak oddac kasy wlascicielowi, Gienek

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Z wakacjami tak jest, że się z nich wychodzi na minusie, a w najlepszym wypadku na zero.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ty jesteś na poszukiwaniu nowego zajęcia, a my od września mamy wolny etat. Składa się idealnie. Odłóż zapłatę na auto na później, weź 3 stówy do łapy i złóż CV w naszym łódzkim oddziale fabrycznym! Nie pożałujesz. Roboty jest u nas co niemiara!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Nie rozumiem dlaczego nie popełnisz samobójstwa. Z tego co przeczytałem wydaje się, że świat bez ciebie byłby lepszym miejscem. Nikomu w niczym nie pomagasz, a robisz wokół siebie dużo zamieszania i innym komplikujesz życie. Do tego twój ojciec zdycha, a tobie nawet nie chce sie go odwiedzic. Nie jestes człowiekiem, jesteś śmieciem. Jakbyś miał odrobinę odwagi popełniłbyś samobójstwo. Ale ty wydajesz się być takim tchórzliwym chujkiem, który mnoży innym trudności i jeszcze narzeka. Pierdol się, jesteś jak wesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 Czy autor pisał o jakichś rozterkach rozstania się ze swym życiem? Piszesz to tylko po to żeby podkurwić autora? Najwyraźniej tak. Dlaczego wy Polacy-kutasy najczęściej wypowiadacie się nie na temat? Przy tym zioniecie agresją do interlokutora. Kompleksy, zawiść? Kościół was tego nauczył? Nie daj Boże jak ty kiedyś znajdziesz się w sytuacji patowej, takiej że będziesz kontemplował samobójstwo, wtedy zobaczysz jaki ty będziesz odważny aby to zrobić. Naturalnie, nie życzę ci takiej sytuacji, tłuku.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. @7 tylko tchórze popełniają samobójstwo debilu !

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ty masz dużo znajomych jak sobie zrobisz na drutach albo z papieru chuju łysy i spierdalaj !

    0

    0
    Odpowiedz

Autobusy

Wkurwiają mnie nowe autobusy! Żaden konstruktor nie przewidział, że ludzie nie jeżdżą sami, tylko z zakupami, plecakami czy innymi przedmiotami. Nie przewidziano też, że autobusami nie jeżdżą wyłącznie kobiety postury patyka, a faceci również. Dlatego zawsze brakuje miejsca wokół pasażera na miejscu siedzącym. Plecak gdzie położysz? Albo zakupy? Musisz trzymać te siaty czy plecak na sobie albo brudzić go na podłodze autobusu, jednak wtedy nie masz miejsca, aby wentylować jaja. Faceta męczy siedzenie tak, aby jaja się gniotły (oprócz pedałów w rurkach, oni już dawno nie mają jaj). Kobiety może są do tego przyzwyaczajone, w końcu same zakładają jakieś krótkie spódniczki, a nogami zasłaniają grotę Krakena.
1.Siedząc na końcu jeszcze można walnąć na taki kawałek plastiku obok, ale z tyłu jadą zazwyczaj menele. 2.Jebnąć na drugim siedzeniu można, tylko, gdy jest luźno w autobusie, a nie w godzinach szczytu.
3.2 miejsca siedzące przy drzwiach, z szybą są ciasne, a dodatkowo ryzykujemy, że przysiądzie się menel albo grubas.
4.2 miejsca 4 razy wokół centrum autobusu, tzw. „kółkiem”, czyli osoba siedząca od okna rozpycha się jak skurwiel, bo ma mało miejsca na kolana, mało nie wypierdalając Ciebie z siedzenia, za to ty nie masz miejsca pod dupę, a masz miejsce na nogi.
5.4 Miejsca, czyli 2 miejsca naprzeciw 2 miejsc. Teoretycznie raj, bo można wjebać przedmioty w wolną przestrzeń między siedzeniem, a podłogą, jednak 2 miejsca naprzeciw mają już plastik pod dupą! Do tego niezależnie od miejsca i tak jest wąsko. Jedyny plus, że można oddzielić się od ludzi podłokietnikiem. Poczwórne miejsce jest również ryzykowne, bo często można wjebać się w jakieś kwoki, które pierdolą głupoty.
6. Czasem 3 miejsca z tyłu, czyli klaustrofobia gwarantowana.
7. Miejsca po 2 w rzędach, czyli absolutny brak miejsca na nogi.
Jedyne słuszne miejsca to miejsce za kierowcą i miejsce dla matek z wózkami, z którego w razie grubasa i menela, można spierdolić( brak jakiś pokurwionych szyb, jest tylko barierka, nie trzeba przebijać się przez fałdy tłuszczu lub smród, bo menelowi/grubasowi/ starej babie ciężko wstać), a jedynym minusem jest, że trzeba ustąpić matce z wózkiem, co jest oczywiście słuszne. Kolejnymi miejscami godnymi uwagi są miejsca na podwyższeniu naprzeciw drzwi, czyli raj, oprócz tego, że jakieś zjeby lubią obijać się dupą/plecami o twoje nogi, stojąc niżej. Wychodzi na to, że jest 6 miejsc w autobusie godnych uwagi. Tak właśnie projektuje się wspaniałe autobusy marki Chujlaris.

39
90
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Autobusy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zjedz kebaba z czosnkiem i chuchaj na pasażerów, wszyscy uciekną od smrodu i usiądziesz sobie w spokoju.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W Ikarusach był zajebisty układ siedzeń.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mowie ci to ja Gienek- Autobusy sa dla biedakow, jestes biedakiem? Ja nawet nie wiem jak się wsiada do takiego autobusu, widzialem kiedys na filmie ze trzeba skasowac cos w rodzaju biletu zeby moc jechac, ale nie wiem bo to dla plebsu , jak dla mnie powinni to zlikwidowac w pizdu, nie masz na samochod to wypierdalaj z kapcia i po temacie a nie jebane zlomy kopca blokuja ruch i zapierdalaja lewym pasem w miescie bo sa zajebiscie szybcy, do spalenia to gowno, przestarzaly wynalazek, jak chce gdzies jechac wsiadam w auto i jade, a dziad niech zapierdala kapciem, pisze ci to ja Gienek

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Teraz czasami zdarza mi się jechać tymi autobusami i przyznaję ci 100 % racji ! Dawniej jak jeździłem do szkoły to miałem to szczęście, że jeszcze załapałem się na Autosany (podmiejskie), niestety już zezłomowane 🙁 A najlepszy międzymiastowy to był Sanos, teraz zobaczyć go można już chyba praktycznie tylko w muzeach 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Haha, dobre podsumowanie, jest dokładnie tak jak piszesz! Ja lubię jeszcze miejsca w przegubie – zwykle jest tam luźniej, a menele generalnie się tam nie pakują.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To kup se samochód dziadu!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Menelem jesteś ty, tak jakbyś nie mógł kupić sobie samochodu ? Jebany żebrak i jeszcze narzeka na porządną markę polską – Solaris. Cham z Ciebie, pierdol sie leszczu i wypierdalaj !

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @2 @7 @8 Nie każdy musi mieć samochód. Nie każdy musi umieć prowadzić samochód. To tylko wasze głupie, typowo polaczkowate myślenie, że każdy musi mieć samochód i każdy z was oczywiście uważa, że jest najlepszym kierowcą wszechświata, czyli typowy Polak w okazałości. Transport publiczny jest potrzebny, gdyby każdy jeździł samochodem, to byś całe życie w korku stał.
    Chciałbym dodać, że Solaris ssie pytę, co z tego, że to polska firma. Wystarczy spytać się zawodowych kierowców autobusów, czym wolą jeździć i poznać ich opinie o Solarisie. Solaris jest tani i to tyle jego zalet. Jaki ze mnie żebrak czy cham? Stosuje się do zasad dobrej kultury w autobusie, ustępuję miejsca chorym, ciężarnym, matkom z wózkami, kulturalnym starszym osobom, które grzecznie spytają o miejsce. Niekażdy jednak chce jechać z starymi, jebiącymi ludźmi, menelami czy grubasami zajmującymi półtora siedzenia (dlaczego nie płacą więcej za bilety, jak w samolotach?). Może mam ciekawsze wydatki niż kupno samochodu?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Takie zwykle masz cialo takie szare gdy o swicie rano do pracy wstajesz (…) Autobusy i Tramwaje …Taksowkarze i Cinkciarze …

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Najlepsze były Ikarusy, z jednej strony dwa rzędy siedzeń a z drugiej jeden. I nie było problemu z przeciskaniem się bo więcej ludzi po porostu stało:)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedyś to były zajebiste te przegubowce… ech te 90. lata. A pan spod 3 to chyba wsiada do czegoś, co wygląda jak auto, ale nim nie jets, skoro bilet nazywa czymś w rodzaju biletu. Co za zjeb. Do mesia ci daleko.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wszystko się jebie, bo jebać się musi. Taki ten świat jest, że bez codziennej jebanki człowiek by się nie rozwijał niestety

    0

    0
    Odpowiedz

Państwo żebraków

Wkurwia mnie totalnie naciąganie ludzi na cudze nieszczęścia i naszym kosztem załatwianie spraw często socjalno-zasiłkowych. Nie wystarcza 1 % naszych podatków na różne fundacje itp. Ciągle na ulicy, w sklepach jacyś ludzie ze skarbonkami, krzyżówkami, kalendarzami atakują nas, zawstydzają. Ja pierdolę, jestem odporna na takie naciąganie. Tym bardziej, że wiadomo jakie przekręty robiły fundacje, różne akcje itd.. Naciągacze żebrzą z psami, stoją pod kościołami, a prawdziwa Bieda siedzi po domach i zaciska zęby. Państwo czyli aparat ucisku DOI nas jak może i chce przerzucić koszty pomocy socjalnej bezpośrednio na nas, czyli obywateli, mimo daniny w postaci różnych podatków. A media w tym mu skutecznie pomagają, wiadomości to kronika wypadków i nieszczęść, cieszcie sie ludzie,że to jeszcze was nie dotyczy. Jest chujowo, no nie?

86
69
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Państwo żebraków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jest chujowo, ale zjesz kebaba i Ci się polepszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zapomniałaś o naczelnym naciągaczu RP, czyli Owsiaku, który rok w rok – mimo składek zdrowotnych, jakie płacimy wszyscy – wyciąga z naszych kieszeni kasę na dofinansowanie NFZ, czyli namawia do robienia tego, czym zająć się powinno państwo.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Wydoilbym ci cycki na twoja frustracje jeśli bys miala zyczenie, pisze ci to ja Gienek

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ostatnio pod Kościołem kobieta z receptą na leki mnie zaczepiła. Z innego województwa i recepta po terminie chuj wie na co i na kogo? Pewnie wszystko fałszywe. Tak to wygląda. Z drugiej strony to przykre. Pałace ZUS i polityków a ludzie pracują za marny grosz i bieda w kraju. Może więcej prezesów, dyrektorów i ministrów nam pomoże. Podwieczorek w knajpie za 1300zł. Na dziecko niepełnosprawne 800zł na miesiąc (rodzic i dziecko) Może jakiś basen i pałacyk. Albo dom za granicą kochanego ministra. Może jakieś ranczo. Jak głosowaliście tak macie i chuj wszystkim w dupę, trochę muzy i grila, żeby było fajnie, miło i przyjemnie!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak wychodziłem z kościoła to jakaś pizda przykleiła mi do gajerka jakiś obrazek święty i gada ,,płać” 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mnie przy pensji wynoszącej ledwie półtora kafla wkurwiało niezmiernie, gdy byłem nagabywany o pieniądze dla chorych, niepełnosprawnych i bezdomnych. Jak mówiłem delikwentom, że nie mam z czego dać, to się patrzyli, złościli, odważniejsi klęli. Niestety, nic nie poradzę, że muszę w czystej koszuli przyjść do pracy i że dla nich wyglądam jakbym zarabiał trzy razy tyle. Ciebie, Autorko, też to wkurwia, więc nie pisz, że jesteś odporna. Wyraźnie widać, że próbujesz zagłuszyć wyrzuty sumienia. Spokojnie, w Tuskolandzie sumienie jest reliktem przeszłości, za jakiś czas zamrze do reszty i przestanie Cię to obchodzić, czego niniejszym życzę. Inaczej tylko zwariować.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kebabów kurwa nie jadam, doktorat dawno zrobiony, a Ty Gienek „łodpierdol” się synu pęknięto kondoma, erotomanie gawędziarzu

    0

    0
    Odpowiedz

Charakter posrany

Nie myślałam, że kiedykolwiek coś takiego mnie dotknie.Jestem taką kobietą twardo stąpającą po ziemi, mam full zasad i to takich których chyba już nikt nie przestrzega.
Nie chcę mieć chłopaka takiego tylko na chwilę, dla mnie to strata czasu, które mogę przeznaczyć na rozwój i studia, które lubię. Chcę mieć męża, może nawet takiego z rozsądku, który będzie dobrym człowiekiem po prostu, uczciwy i pracowity, reszta bez znaczenia. Z nikim nigdy nie spałam, bo chcę tylko z TYM jednym. I nie, nie jestem ani gruba, najbrzydsza chyba też nie, ani jakąś feministką, chcę mieć dom, dzieci: praca jest dla mnie ważna ale myślę, że umiejętnie zorganizowałabym ją sobie w domu.
Problem w tym, że chyba się zakochałam, pierwszy raz mam coś takiego, a jestem z tych co się nie odezwą. Nie jestem nieśmiała. Ale jeżeli chodzi o takie sprawy to raczkuję, nie umiem zadzwonić, napisać, wymyślić pretekstu, umrę sama z własnej winy. A najgorsze, że nawet gdy mi ktoś powie odważ się; i tak to oleję. Charakter posrany. Taka to chujnia!

86
57
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Charakter posrany"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Baba bez kebaba, dostaje pierdolca.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie odezwiesz się bo myślisz, że jesteś księżniczką i to o ciebie trzeba zabiegać:) I dobrze, zdechnij w samotności:)

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jesteś dobrą dziewczyną, szkoda że takich już coraz mniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie przejmuj sie mam tak samo, wiem co chce od życia i dąże do tego, nie jestem zahukaną lalką, bez aspiracji.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja jako facet cieszyłbym się,gdyby taka kobieta jak Ty zwróciła na mnie uwagę.Na początek wystarczy,że spojrzysz mu w oczy na 2-3 sekundy i delikatnie się uśmiechniesz.Myślę,że jeśli mu się spodobasz to sam się odezwie.Generalnie to domena faceta zapraszanie na randki.To on powinien wyjść z taką inicjatywą.Może jest nieśmiały,zapracowany albo ma inny problem? Zresztą jak się sama pierwsza odezwiesz to też nie będzie jakieś uchybienie.Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. i dobrze tak trzymaj, jak widze te puszczalskie k…. to rzygac sie chce, i takie jeszcze chca za to akceptacji i szacunku, nie poddawaj sie, kiedys sie znajdziemy

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kolejna szukająca ideałów 😉 jak tak dalej będziesz szukać to możesz być wieczna dziewicą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kup sobie wibrator to się odkochasz. Ja tylko raz w życiu się zakochałem, ale po 5 minutach zwaliłem konia i mi przeszło. Związek przyczynowo-skutkowy oczywisty. Pozdrawiam, stary kawaler.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Nie pierdol, jaka to ty biedna nie jestes, ogarnij się, Gienek da ci kilka wskazowek, idz do lazienki sciagnij gacie umyj dupe (porzadnie) szoruj mydlem i szczoteczka do rak bo jak to nie uzywane to chuj wie co tam jest(nawet chuj tego nie wie) ok dalej , ogol pizdzisko bo pewnie masz zarosniete nikogo to dziś nie kreci nastepnie umyj dupe raz jeszcze, ale uwaga już teraz nie szczaj i nie sraj takie rzeczy przed myciem dupy, nastepnie wyjdz z jebanej lazienki znajdz jebany telefon zadzwon po tego swojego patalacha i powieedz mu zeby przyjechal pilnie do ciebie bo pralka się zjebala i zalewa cale mieszkanie i jest ogolnie chuj do dupy, ok mamy okolo 20 minut ubierz się ladnie i skapo, dupe masz wymyta więc się nie martw, ogarnij troche chlew w pokoju bo tam to tylko nasrac jeszcze, i cierpliwie czekaj, jak patalach stanie w drzwiach otworz wpusc go , zapyta o pralke powiedz pierdol pralke, sciagnij mu spodnie opierdol mu gale do samego konca ssij az trysnie, ok mamy to za soba nie było tak zle widzisz, polknij wszystko, on na pewno jest zadowolony , powiedz mu co do niego czujesz, plus jest taki ze nadal jestes dziewica, przemawialem ja Gienek

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Witaj. Urzekła mnie twoja historia. Mam dla ciebie bardzo cenną radę za którą mi później podziękujesz. A więc, uklęknij grzecznie i weź go do buzi. Gwarantuje ci, jak już raz poczujesz męskie feromony rozchodzące się od ust po całym twoim umyśle niemalże natychmiast odwidzi ci się wizja domowej kury, gromadki dzieci i mężusia u boku. Jedynie co będzie krążyło wokół twoich myśli to pragnienie ponownego przeżycia tego doświadczenia. Męskie feromony dotrą do najgłębszych zakamarków twojego umysły wyciągając na powierzchnie sprawę dostrzętnie przez ciebie ukrywaną. Mianowicie dotrze do twojej świadomości gdzie jest twoje miejsce i gdzie czujesz się dobrze. To można zastosować u każdej samicy. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie rozumiem czemu od razu nie przeszłaś do sedna tylko walnęłaś tą całą gadkę jaka to nie jesteś porządna, szukasz oklasku?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. pierwszy raz się zakochałaś?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. a kto to widział żeby kobieta biegała za facetem :p

    0

    0
    Odpowiedz
  15. facet na chwile to strata czasu

    0

    0
    Odpowiedz
  16. O, właśnie takiej kobiety szukam. Niestety na 99,99+% to nie ja jestem tym szczęśliwcem, no chyba że się dobrze kamuflujesz;)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. dobrze że nie jesteś lafiryndą biegającą za facetami życze Ci, żebyś znalazła dla siebie tego jedynego, który uchroni Cię od dyskomfortu biegania za nim

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pierdolisz jak potłuczona… I tak polecisz na łysego zjeba w dresach bo nie wytrzymasz tych swoich zasad, WY baby to jesteście szmaty WY pierdolone polskie słowianki. Moja żona to będzie tylko Japonka bo tylko one są idealne bez dwóch zdań i to chuja prawda że polki są najładniejsze CHUJA PRAWDA !!! /Rafał Mentalny Japończyk i Super_Otakowiec i przyszły programista.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Tu ja gienek nie dokonczylem dokladnej instrukcji bo tak mnie sranie przycislo ze nie było mowy o kontynuacji… To pisalem ja Gienek

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ech, a ja też jestem z tych, co nie chcą kogoś tylko na chwilę i co są porządni i próbuję dotrzeć do jednej takiej i za cholerę nie mogę… No mówię wam Grenlandia prędzej znów będzie zielona nim to nastąpi, a odpuścić nie mogę.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Powiem krótko i zwięzłowato – trzeba wiedzieć, co olać. Więc nie olewaj dobrej rady brzmiącej:”odważ się”, bo może kiedyś gorzko tego pożałujesz, tylko zrób to, co masz zrobić, nie filozofuj, tylko zrób krok w jego stronę, a resztę olej – to jak będzie, czy się uda, czy się ośmieszysz i tym podobne durnowate, nic nie wnoszące do sprawy myślenie, bo wiesz co? I tak będzie tak jak ma być. Ale nigdy się nie przekonasz, jak nie zaczniesz wykorzystywać szans. Albo to zrozumiesz, albo wszystko to, co jest Twoją mocną stroną, będzie zwyczajnie gówno warte. Powodzenia i obudź się.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Charakter piękny i możliwe, że wzorcowy tylko nie na te czasy…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Mam podobnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Mam to samo, jeśli chodzi o miłość 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nasralem sobie w but bo chcialem tu sie wypowiedziec i pomylilem sie z ktorej dziury -tu nasralem ja Geniek

    0

    0
    Odpowiedz
  26. tu super rafał, przyszły otaku i zjebany programista: spierdziałem się w kimono….

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Faktycznie masz chujowy charakter,wypij coś nabierzesz odwagi i zadzwoń

    0

    0
    Odpowiedz

Nowa twarz niewolnictwa pod egidą sprytnych pojęć –

„pracodawcy” z bożej łaski, puknijcie się w głowę, wasze pseudo oferty, to czyste gówno:

(1) wszyscy się przedstawiacie jako tzw. „renomowana, dynamicznie działająca firma” a jednocześnie nie podajecie nawet namiarów na ową „renomowaną firmę”, co jest już wystarczającym dowodem nie do obalenia, że jesteście h*łotą – wstydzicie się swojej własnej marki? wstydzicie się swojego brandu? a może przelewy innym grafikom jeszcze nie pozapłacane i szukacie kolejnych frajerów… tylko jakoś tak przemknąć się trza anonimowi, co?

a) mało tego – jak grafik ma wydedukować, czy pasuję swoim stylem do danej firmy, jeśli jesteście np.: firmą reklamową i nie podajecie nawet namiarów na swoje portfolio (klientów), a może robicie g*wna w paradygmacie lat 90-tych z mnóstwem gradientów, gdzie tło-fala leży obok inne fikuśnej fali, raster na rastrze, milion odmian fontów a grafik pracuję np. we flat style. He?! Jak grafik ma napisać list motywacyjny, w oparciu o co, w oparciu o jaką wiedzę, skoro wasze pseudo ogłoszenia mają absurdalny STATUS gala anonima?!
(*a potem wielkie pretensje, że LM są z templatu??!!!!)

(2) wasze oferty dla grafików/ilustratorów/rysowników pracy za darmo, czyli za tzw. słynny już „WPIS DO PORTFOLIO”, czy darmowe „referencje”, to sobie w d*pę możecie wsadzić! Bo my za nie kupimy chleba i nie zapłacimy rachunków! Każdy plastyk/grafik/rysownik ma wystarczające portfolio już tylko z racji kończonych szkół, żeby stwierdzić czy jest dobry, czy nie i czy się nadaje czy nie, po h*ja mu jeszcze żałosny wpis, że robił coś „za darmo” na swojej stronie, nie widziałem w firmie budowlanej, żeby ktoś się chwalił, że budował coś komuś za darmo!

– ciekawe kto z was wybuduje mi dom za słynny „wpis do portfolio”? NIKT
– ciekawe kto z was naprawi mi samochód za słynny „wpis do portfolio”? NIKT
– ciekawe kto z was sprzeda mi chleb za słynny „wpis do portfolio”? NIKT
itd

APEL DO ŚRODOWISKA – graficy, developerzy, artyści, ilustratorzy, koledzy po fachu
– jeśli ktoś z Was jeszcze naiwnie myśli, że praca za tzw. „WPIS DO PORTFOLIO”, czy tylko za darmowe „REFERENCJE”, czy chociażby na stażu za free (jak skończycie wiadomo, że przyjmą innego frajera, nie bądźcie naiwni!) to jest budowanie pozytywnej marki
– to jest na najlepszej drodze nie tylko do nędzy swojej własnej, osobistej – ale przede wszystkim jest to droga do donikąd, również dla CAŁEGO RYNKU GRAFICZNEGO I innych grafików, którym psujecie w ten sposób rynek – bo to, co powinno być PŁATNE, STAJE SIĘ DARMOWE POD sprytnym POJĘCIEM WPISU DO FOLIO, DARMOWE POD sprytnym POJĘCIEM REFERENCJI, DARMOWE POD sprytnym POJĘCIEM STAŻU, DARMOWE POD sprytnym pojęciem projektu na próbę – w ten sposób zbudujecie sobie markę frajerów, którzy robią wszystko za darmo, czy chcecie tego?!

Nie chcecie zarabiać, to zajmijcie się czymś innym, a rynek graficzny zostawcie profesjonalistom, którym TRZEBA PŁACIĆ!

Jeśli zrobicie firmie X coś za darmo, to czemu nie firmie Y, I TAK W KOŁO MACIEJU W NIESKOŃCZONOŚĆ …chcecie, żeby mówiono o was, że jesteście frajerami, bo pracujecie za darmo, w ten sposób każdy NASTĘPNY CWANIAK może do was przyjść i powiedzieć, „jeśli firmie X zrobiłeś to za darmo, za wpis do portfolio, to dlaczego nie mi?!”, Nie będziecie mieć argumentów, żeby takie żądanie odeprzeć, jeśli wejdziecie na tą drogę…

i jeśli takie oferty się ciągle tu pojawiają, tzn., że gro z was grafików niestety psuje rynek innym grafikom, odpowiadając w ogóle na takie ogłoszenia, które nie zawaham się powiedzieć, że są zwyczajnie obrazą dla godności i rozumu ludzkiego!

Powinny być ścigane przez prawo pracy jako nie zgodne z PRAWEM PRACY I etyką!!!

Z PRZYKROŚCIĄ STWIERDZAM, ŻE ERA NIEWOLNICTWA CAŁY CZAS TRWA, POD egidą takich sprytnych pojęć jak –
„wpis do portfolio”, „referencje”, „staże”,

i to wasza naiwność graficy jest temu winna, gdybyście poszli do rozum do głowy, i nie odpowiadali na takie pseudo ogłoszenia, nie miałyby racji bytu!

69
77
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Nowa twarz niewolnictwa pod egidą sprytnych pojęć –"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mam dość twych tekstów gamoniu

    0

    2
    Odpowiedz
  3. A gdzie ten pojeb od loszki?

    0

    1
    Odpowiedz
  4. 100/100. Wreszcie ktoś napisał to co ja myślę od dawna. Dokładnie to od 1999 roku, kiedy to byłem grafikiem w poważnej agencji reklamowej obsługującej top-marki. Stawka dla grafika freelancera oscylowała wówczas w okolicy 55 zł za godzinę. w 2002 roku ciężko było coś dostać powyżej 35/h, a przychodzili huje badziewiarze i byli gotowi pracować za 10 zł za godzinę żeby tylko załapać jakąś robotę. I te kurwy jebane spierdoliły rynek do tego stopnia że dziś grafik robi za wpis do portfolio albo za referencje. W tamtych latach jednak było lepiej, bo i rynek lepszy i komputery dużo wolniejsze, co przy robieniu np. plakatu B1 miało duże znaczenie i Photoshop miał jakby mniej efektów „spod palca”. No i trzeba było jeszcze nieraz z kątami rastra kombinować, wiedzieć co to LPI, trzeba było kręcić PostScript i na SyQuesta nagrywać, co też długo trwało i nieraz wywalało się na naświetlarce. Więc i konkurencja w zawodzie mniejsza. Dziś jest łatwo, więc przyjdzie kolejne pokolenie jebanych frajerów, gówniarstwa na utrzymaniu rodziców, bo mamusia michę pod ryj podstawi, przepierdziane gacie wypierze, ojciec da stówkę na fajki i browary, więc gnojek sobie buduje portfolio, którym będzie mógł sobie podetrzeć dupę, bo jak przyjdzie czas że trzeba mieszkanie opłacić, dziecku przedszkole, a i babie jakieś świecidełko by się przydało, to następne pokolenie będzie robiło za wpis do portfolio i referencje, więc roboty dla niego nie będzie. Ale to trzeba kurwa myśleć, a podstawy ekonomii powinny być jako przedmiot nauczania już od gimnazjum żeby tępe barany wiedziały jak to działa. Dlatego olałem pracę grafika, portfolio mam niekiepskie, ale lachę na to kładę i pracuję przy produkcji reklam za pieniądze a nie za referencje. Frajerom huj do dupy i spust na ryj, bo na to tylko zasługują jebane cwele robiące za darmo. Nadają się tylko do dymania w dupsko bez wazeliny. Chcą coś robić za darmo to niech pójdą do jakiegoś gejowskiego przybytku i robią lachę. Przynajmniej z pożytkiem będzie.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Niedawno było już o grafikach. Za szybko na podobną chujnię. Grafiku tej chujni idź do psychologa, bo frustracja u Ciebie już jest na wysokim poziomie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Co ty do mnie opowiadasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czy to jest ten sam kolo co dwa dni temu, czy inny? Poszlibyście ludzie na hydraulika czy elektryka i nie mielibyście problemów. Zero gradientów, rastrów i falek, a zamiast z portfolio mielibyście najwyżej do czynienia z folią.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Następne beztalencie co nie umie rysować ani malować, a nazywa siebie „grafikiem”, spuściło swoje żale na łamach chujni. Nie nadaje sie na grafika? To szczota w ręke i zapierdalać na ulice, przynajmniej czyściej będzie. Poradziłem to teraz wytłumacze tym co do nich nie dociera. To jest oczywiste, że jeśli ktoś coś umie, ma talent, ma pomysły, błyska inwencją twórczą, czyli ogólnie – ma to 'coś’ zawsze prace znajdzie. A to w reklamie a to w sztuce, a to w branży IT (gry, serwisy www, itp), zawsze coś znajdzie bo pracodawcy chcą kogoś takiego – współpraca z takim człowiekem powoduje, że firma działa, generuje zyski, wszyscy zarabiają, klient zadowlony. A takie gówno co nic nie potrafi, beztalencie, zrobiło papierek na gównianym kierunku prowadzonym przez jakiśch nieudaczników i myśli że jest kurwa artysta i jebańcowi trzeba składać pokłony bo jest „grafikiem”. Zrób coś kurwa, wybij się.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. olewam grafików bo prostu w kazdym zawodzie jest podobnie ,tez kusza stazami po 5 lat i wiecej za grosze lub nic bo przeciez zdobywa pan doswiadczenie tak a za czynsz i jedzenie to nie wiem po robocie najlepiej krasc k takie myslenie jest tych psełdo elyt sobie kawioru na sniadanie wille fury wakacje a ty zwykły szeregowy pracowniku czy to w banku czy grafiku czy inny zapierdalaj za grosze na pana to jest kur wyzysk 21wieku

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Niestety mamy na rynku deficyt zarówno pracy jak i solidnych pracowników. Patrzę na to z drugiej strony, jako pracodawca. Współpracuję z dwójką ludzi, właściwie na zasadach wspólników, mała firma programistyczna. Chcieliśmy przyjąć jeszcze jednego człowieka do naszego zespołu i zaczęły się schody. Na pięć umówionych spotkań panowie potencjalni pracownicy pojawili się na dwóch. Pozostali trzej – ani telefonu, ani maila, ani przepraszam czy pocałuj mnie w dupę. Echo. Na dwa spotkania przyszli ludzie. Jeden miał nawet dobre chęci i oczekiwania finansowe, niestety nie mające pokrycia w jego umiejętnościach. Dałem szansę, przepracował tydzień, podziękował. Zapłaciłem, rozstaliśmy się. Przyszedł kolejny człowiek. Coś tam wydawało się na pierwszy rzut oka umiał, spodobał mi się. Gość po trzydziestce, własna rodzina, wydawałoby się ustatkowany. Zaakceptował proponowaną stawkę, umówiliśmy się na pracę od początku następnego tygodnia. Przygotowane stanowisko, nowy komputer, biurko.
    Poniedziałek – ani widu ani słychu, żadnego telefonu, znaku życia. Dzwonię, nie odbiera, piszę nie odpowiada. Zachorował, miał wypadek ? Nie. Wyjechał sobie na wczasy, by „poukładać swoje sprawy”. Z dnia na dzień, nie racząc mnie poinformować. Przecież pytałem – chce pan zacząć od zaraz czy może za tydzień, dwa, miesiąc ? Chciał od zaraz no i natychmiast niemal mnie olał. WTF ?
    Po tych przygodach stwierdziliśmy z kolegami, że może już wystarczy tych pracowników i nadal w trójkę wykonujemy pracę, którą możnaby spokojnie obdzielić co najmniej drugie tyle osób. Rozumiem, że człowiek po studiach jest zielony a znaleźć kogoś z umiejętnościami i doświadczeniem jest jak wygrana na loterii, chciałbym nawet dać szansę ale nie miałem szczęścia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wypierają do media tam znajdziesz pracę

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale już pisałeś tą chujnię, jesteś tym zdegustowanym grafikiem. Rozumiem chujnię ale po co dwa razy to samo opisywać ? Dużo zdrowia!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To jest jakaś plaga z tymi grafikami, na każdym kroku 'grafika komputerowa’ i 'grafika komputerowa’. Za dużo was.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No dobra, ale to już było, przestań męczyć bułę i wypierdalaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mógłby ktoś streścić? Doczytałem do połowy i dalej nie chcę mi się czytać tej ściany tekstu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mało i krótko.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dopisz 10 linij dla koneserów.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Do autora chujni pt: „Życie z FLEJĄ to KOSZMAR !” Tak więc Witam, ja również bym się z tobą napił, i dorzucił drugie 10 zł 🙂 (na dłuższą męską rozmowę) i po mimo że jestem młody (mam nieco ponad 20 l)to bym Ci kolego podpowiedział jak należy sobie dziewczynę/żonę wychować. Odrobinę psychomanipulacji i już… No ale niestety nie każdy też to potrafi, bo widzisz dziewczyn/kobiet mamy kilka typów. Wystarczy odpowiedni „program” podpasować pod odpowiednią „jednostkę” i tyle. (lata praktyk) i też trzeba posiadać odpowiednie cechy (których nie każdy ma…) No nic, nie każdy jest mną 🙂 A żonę, spróbuj sobie jeszcze wychować. Może pozwól jej „ponosić spodnie” w waszym związku? No nie wiem, nie znam was więc nic konkretnego nie doradzę. NO to pozdrawiam, Mądry Bogdan 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. mam ochote na sexs z tobom

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Gdybyś zarabiał/a 1 milion euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA, to wiedziałbyś, że takich grafików jak Ty bierze się od tyłu za darmo równie często jak moją męską prostytutkę mesia za 17 tysi, której daje pojeździć moim starym Mercedesem. Za to u mnie w oddziale fabrycznym Coca-Coli, praca wre, a pieniądze zawsze otrzymasz, jeśli będziesz odpowiednio zmotywowany do pracy i wydajny. Nie będziesz nękany przez klientów czy paradygmaty lat dziewięćdziesiątych. Nie potrzebny nam nowoczesny layout. Oprócz pieniędzy i braku wpisu do portfolio, oferujemy również racjonowane jedzenie jak 0,5l wody na pracownika i 2 kromki chleba za jedyne 3zł , za niewielką opłatą wynoszącą jedyne 24 zł można wynająć eksluzywny apartament w fabrycznych lochach, w innym wypadku trzeba pokusić się o przymusowy pobyt w zwykłym lochu za jedyne 9 zł za dobę. Wystarczy nam również standardowy list motywacyjny. Mamy również mniejsze wpisowe niż w zakładzie mojej męskiej prostytutki w Łodzi. Od razu podpisujesz umowę, po opłaceniu wpisowego wynoszącego jedynie 50 zł! Zapraszamy, kto nie boi się ciężkiej pracy. Oferujemy pracę w młodym (kto stary ten nie podoła, podążającemu progresowi wydajności), dynamicznym (wszyscy pracownicy są bardzo dynamiczni w swej pracy). Oferujemy możliwości rozwoju takie jak: podwyżka stawki godzinowej z 3 zł brutto/h na 3,01 zł brutto/h, a w przypadku wieloletniej pracy 3,02 zł brutto/h. Motywujemy pracowników o dbanie o swoje zdrowie i przestrzeganie przepisów BHP, nie płacąc ubezpieczenia i składek zdrowotnych. W ten sposób pracownik przestrzega restrykcyjnych norm BHP i norm wydajności pracy, ponieważ wie, że w razie wypadku płaci z własnej kieszeni, a przy braku progresu wydajności, jego pensja naturalnie zostanie zredukowana do 0%, oczywiście nie oznacza, to że pracownik może samowolnie odejść, ponieważ w przypadku samowolnego odejścia nakładana jest kara wynosząca roczny obrót fabryki (ten paragraf umowy celowo pogrubiamy i zwiększamy czcionkę aż do rozmiaru 0,25. Pozdrawiam, Jan Byczywąs, kierownik fabryki Coca-Coli, gdzie walimy konia do głównego zbiornika, a klienci myślą, że to aromatyczna wanilia, zbierana przez murzynów na Madagaskarze, gdzie praca wre, a norma produkcyjna wynosi 397,2305 %, gdzie 100% to średnia norma w roku produkcyjnym 2013.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. W kebabie nie ma darmowych stażów.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @9 – pierdolisz, przejrzyj zlecenia, 99% to oferty pracy „za darmo”, pod płaszczykiem „stażu”, „wpisu do folio”, „referencji”, które grafik może sobie w dupę wsadzić, bo firma która raz już dostała coś za darmo pod płaszczykiem tych pojęć – NIGDY JUŻ ZA TAKĄ USŁUGĘ NIKOMU NIE ZAPŁACI, ROZUMIESZ – bo gdyby referencje i wpis do folio miały takie znaczenie na przyszłość, jak cwaniacy chcą wmówić frajerom-grafikom, to firmy szukałaby kogoś KTO JUŻ MA TEN SŁYNNY WPIS DO FOLIO I REFERENCJE, ale profesjonaliście byłoby trzeba zapłacić, dlatego szuka się tego, który jeszcze nie ma wpisu do folio, i tak w koło macieju…

    1

    0
    Odpowiedz
  24. @21 – mam w dupie chuju twoją fabrykę i absurdalne „wpisowe”, tym bardziej, że – pracuje się właśnie po to, żeby zarabiać a nie płacić!!! Ponieważ masz do czyniania z chołotą w swojej fabryce dającej się dymać bez mydła, to już tylko dlatego, nie zrozumiałeś również tego, co piszę: nie pracuję za darmo, nie wykonuję projektów próbnych, nie potrzebuję wpisów do folio a tym bardziej referencji jakiegoś kutasa, piszę o fakcie zjebania rynku przez takich skurwysynów jak ty i nieudaczników intelektualnych którzy poszli za właśnie taką absurdalną gadką jak twoja!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. kiedy ktoś tu się żali, że ma chujnię bo ktoś sobie pierdnął w jego obecności, to jesteście zachwyceni, kiedy kolega porusza ważną kwestię społeczną „zjebania rynku przez kutasów z ofertą darmowej pracy i frajerów pracujących za darmowo”, to wielkie oburzenie!

    1

    0
    Odpowiedz
  26. @9 – hhaha uwielbiam ten rodzaj sprytnej manipulacji (świadomej lub nie) na zasadzie – skoro ma jakieś ale, to na pewno beztalencie, skoro drze mordę, tzn., że na pewno beztalencie – co ciekawe kiedy protestują pielęgniarki, lekarze, górnicy, nikt nie mówi, że nie maja talentu i dlatego protestują – wiele osób zakompleksionych zamilczy, zastanawiając się czy ma prawo do dalszej dyskusji i roszczeń, i właśnie o to chodzi, żeby graficy, plastycy robili zawsze za darmo, trzymając mordę na kłódkę
    (1)kończyłem Liceum Plastyczne w czasach kiedy dostawała się tylko jedna osoba na 50 kandydatów! Połowa uczniów była w trakcie nauki po prostu wypierdalana na zbitą mordę, bo taka jest/była wtedy świadoma polityka liceum, żeby skończyli go tylko najlepsi, (2)studia też kończyłem jeszcze w czasach wyżu demograficznego – i to na państwowej dobrej uczelni!-, kiedy ilość kandydatów na jedno miejsce była około 20/30 na jedno miejsce… mam jakieś tam wyróżnienia i nagrody, pisze doktorat więc mi nawet nie proponujcie, mam klientów czasami zagranicznych i wystarczające prawo do mówienia co to jest PSUCIE RYNKU!!!
    _____________________________________I zbyt wielu zdolnych ludzi już widziałem, nierzadko nawet geniuszy plastycznych, nie wierząc w siebie, nie UMIEJĄCYCH SOBIE KAZAĆ ZA PRACE właśnie przez takie a nie inne traktowanie tego zawodu przez resztę społeczeństwa, właśnie przez zakorzenione w społeczeństwie i zatwierdzone przez państwo: (1) zrób za FREE, bo co to dla ciebie, tylko sekundka (2)zrób mi za FREE ty jesteś taki zdolny! (co ciekawe jak odmówisz, to ta sama osoba, która wcześniej chwaliła, a raczej kokietowała, powie ci, że najwyraźniej nie jesteś zdolny, skoro masz takie żądania)(3)zrób za wpis do folio, zrób za referencje, _____________________________________WSZYSCY KTÓRZY WCHODZĄ W RYNEK MUSZĄ SOBIE ZDAĆ SPRAWĘ, ŻE JEST TO RODZAJ OSZUSTWA, BO GDYBY „WPIS DO FOLIO” I „REFERENCJE” – MIAŁY rzeczywiście JAKIEKOLWIEK POZYTYWNE ZNACZENIE NA PRZYSZŁOŚĆ DLA GRAFIKÓW/PLASTYKÓW/GRAFIKÓW KOMP./INNYCH, TO FIRMY ZGŁASZAŁY BY SIĘ przecież DO GRAFIKÓW, KTÓRZY TAKIE „REFERENCJE”, „WPIS DO FOLIO” JUŻ MAJĄ, a nie zgłaszają się do grafików, którzy takie referencje i wpis mają, bo musieliby już zapłacić!!!_______________________________________FIRMA KTÓRA RAZ TYLKO DOSTANIE JAKĄŚ USŁUGĘ ZA DARMO, pod przykrywką „wpisu do folio”, czy „referencji”, NIGDY JUŻ ZA NIĄ NIE ZAPŁACI… PROFESJONALIŚCIE!!!__________________________________________I NIE ZAMILKNĘ NA TEN TEMAT, BO NIE MAM KOMPLEKSÓW, CO DO WŁASNYCH UMIEJĘTNOŚCI, RYNEK JEST TAK ZJEBANY PRZEZ CWANIAKÓW, ŻE NALEŻY O TYM MÓWIĆ GŁOŚNO!!!_____________________________________________________jeśli nowe osoby wchodzące na rynek zrozumieją co kryje się pod pojęciami referencji i wpisu do folio, skorzysta na tym całe środowisko______________________nie podoba się mój wpis, to wypierdalać, ja muszę za wszystko płacić i u lekarza i u dentysty i w sklepie, i nikomu NIGDY nie proponuję wpisu do folio, TYLKO CZYSTĄ GOTÓWKĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, co jest najlepszym dowodem na to, że mam pracę, i NAWET KURWOM SIĘ PŁACI, DOŚĆ TEGO!!!!__________________________________________________________________

    1

    0
    Odpowiedz
  27. @24 Hahahahaha, ja pierdolę. Koleś dał się złapać na gadkę Jana Byczywąsa, czyli pana mesia. Hahahahahahahaha, nie wierzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @27. Tu chuju moczymordo alkoholiku pisz na temat, bo ci napisze coś nie miłego lamusie

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @28 Morda cweluchuuu. Gieniek to cwel również.

    0

    0
    Odpowiedz