Chujnia z wiedzą młodzieży o historii ojczyzny

Witam! Są wakacje i jako gimbus któremu się nudzi opowiem wam o chujni pewnej. Wkurwia mnie to że wielu spotkałem na swej drodze ludzi którzy mieli w podstawówce dobre oceny i paski na świadectwie a nie mieli podstawowej wiedzy o kraju w którym żyją. No kurwa jak ktoś nie wie co to było Powstanie Warszawskie albo nie wie kiedy były rozbiory Polski czy powstania przeciwko zaborcom (Listopadowe i Styczniowe) to jakim cudem miał niby pasek na świadectwie. Ja wiem że 4.75 i gdyby miał 2 z historii to by tego nie było tyle że materiał w podstawówce to śmiech na sali. Drugą wojnę światową omawia się w 1-2 lekcje a te jebane kujony nauczą się na sprawdzian napiszą na 4 a później i tak nie pamiętają. Materiał powinien być bardziej rozszerzony i powinni kurwa do odpowiedzi brać a nie tak jak u mnie było w podstawówce że nie brano do odpowiedzi i nie było kartkówek nie zapowiedzianych. Chujnia i śrut!

40
73
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Chujnia z wiedzą młodzieży o historii ojczyzny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moja Loszka ma piasek w dupie. Obtarłem sobie wacusia. A potem palec. A potem nos. Chyba zrobiła to specjalnie..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja też nie wiem kiedy były te powstania czy rozbiory bo mam to głęboko w dupie.Nie ma sensu żyć przeszłością.Lepiej zacząć uczyć sie języków niż niepotrzebnych dat.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Moja loszka nigdy nie miała zbyt dobrych stopni. Nie ma też wiedzy o rzeczach o których piszesz. Bo ją to gówno obchodzi. Ma za to na uwadze, by moja faja była należycie obrobiona. I mi to wystarczy, nie musi być jakąś patriotką czy coś, chociaż moim zdaniem obrabianie pały Polakowi i zaspokajanie w ten sposób jego potrzeb seksualnych to właśnie esencja patriotyzmu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ej, koluniu od loszki, nie jesteś zabawny sucharze pierdolony. Idź stąd śmieciu.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Autor: nr. 2 Wiesz ilu Polaków zginęło za to żebyś mógł/a pisać po polsku, wiesz ilu Polaków zginęło po to żebyś mógł/a pisać to co myślisz a nie to co Ci ktoś karzę. Pomyśl zanim takie coś napiszesz

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Na chuj ta wiedza?? Przecież to same klęski narodu.Poza tym gimbiarzu to Polacy wiedzą o tych zasranych powstaniach i rozbiorach,tylko nie znają szczegół.Ta wiedza jest w życiu równie potrzebna co wiedza o ciągach arytmetycznych.W kolejce do pośredniaka lub w czasie zapierdolu na taśmie raczej się nie przyda,a tak żyje większość Polaków.Dorośniesz to zrozumiesz krótkofiucie.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. @1,@3-skoro ona jest loszką,to ty jesteś tłustym ,opasłym knurem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kiedy następna chujnia o Współlokatorze Wszarzu będzie ?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. sprzedam sprzęgło od żuka zainteresowani pisać na privat

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może jestem niepoprawny, ale mnie jednak motyw loszki bardzo odpowiada. Żarty są suche, ale dodają kolorytu i swego rodzaju abstrakcyjnego poczucia humoru.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. a ja mam wiedzę jak OSRAĆ się tak żeby gówienko po nogawce ciekło ooo 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. pierdolisz tak ale nie wszyscy muszą być dobrzy ze wszystkiego, dam se rękę uciąć że nie masz pojęcia co to jest cosinus, a policzenie delty i pierwiastków równania było by dla Ciebie katorgą, a nawet jeżeli nie dla Ciebie do dla innych, ja historii nie lubię się uczyć nie wchodzi mi to a co mi za różnica czy powstanie było wtedy czy rok później, nic to nie zmienia, złe policzenie cosinusa, owszem

    0

    0
    Odpowiedz
  14. autorzy komentarzy 2 i 6 – jestescie typowymi prostakami, dla ktorych wystarczy sie dobrze nażrec i wyspać. takiego bydła niestety w Polsce jest mnostwo, ale na szczeście to ścierwo wyjezdza pomału myć kible do Londynu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja nic o tych jebanych powstaniach nie wiem i kurwa nie chce woedziec bo mnie najzwyczajniej w swiecie historia nie interesuje. 😉 w chuju mam to wszystko i smiem twierdzic ze wszyscy ktorzy musza wypierdalac za chlebem z tego bohaterskiego kraju bez perspektyw rowniez.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Do nr 6: Nawet jeśli pracujesz na tej taśmie, to podstawową wiedzę z zakresu historii, matematyki, czy innych dziedzin powinieneś posiadać. Chociażby dlatego, żebyś nie został uznany za idiotę. Żyje sobie taki jeden z drugim i nie ma pojęcia o niczym oprócz tej swojej taśmy. Nawet porozmawiać o poglądach z nim nie można, bo jedyne zdanie jakie posiada to na temat pogody. O niczym innym nie ma pojęcia, bo przecież po co to komu „w kolejce do pośredniaka”

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Powszechna nieznajomość historii pomaga władzom lepiej kierować polską ciemną masą. Lud ma nie pytać o nic, tylko zapierdalać na ośmiorniczki i szampana swoich panów. To dlatego nikt nie stara się, żeby ten poziom podnieść, a wręcz specjalnie się go zaniża. Najlepszą miarą obecnej żenady jest odcinek z Olgą Frycz u Wojewódzkiego sprzed paru lat. Kiedyś przynajmniej dzieci tak zwanych „elit” miały jako taką wiedzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A uczyli was w tej podstawówce że prawie tysiąc lat temu, niestety dokładnej daty nie pamiętam, czeski król (Amalryk) obciął polskemu królowi (Mieszko II) jajca?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Prawda, właśnie skończyłam studia, i uwierz mi – niektórzy dalej nie wiedzą zbyt wiele. Uważam, że historia Polski, ta najbardziej aktualna, była najbardziej pomijana na lekcjach w każdym etapie mojej edukacji – w podstawówce, gimnazjum, liceum… zawsze te tematy przypadają na koniec roku, gdzie już są traktowane po macoszemu. Lepiej wałkować przez pół roku co innego według nauczycieli, a potem ludzie nie znają dobrze historii własnego kraju, i to tej niedawnej przecież… wstyd. Ja osobiście czuję się zażenowana poziomem swojej wiedzy na temat historii naszego kraju. W końcu lepiej wałkować po 275456 razy starożytność czy średniowiecze, niż porządnie nauczyć dzieciaki co się działo stosunkowo niedawno.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zastanów się chłopie co piszesz… co ludzi ten gówniany kraj interesuje? po co uczyć się o jakiś chujach co na koniach skakali czy innych laskonogich.. sram na historie tego kraju LICZY SIE TU I TERAZ

    1

    0
    Odpowiedz
  21. @13 Tak mi przykro ale nie trafiłeś.Jeśli tak koniecznie chcesz wiedzieć to jem jogurt na cały dzień a śpie po 8 godzin.To,że nie interesuje mnie historia polski nie robi ze mnie debila czy cebulaka szanowna padlino ludzka.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. To jedz trochę więcej, bo długo tak nie pociągniesz na jogurciku. Nie mówię, że brak zainteresowania historią, ale Twój stosunek jest karygodny, ale bez sensu jest do doskonale takiemu mentalnemu prostakowi. Są ludzie, którzy mają wnętrze i wyrobasy, spać, pracować, jeść, ruchać i wydalać.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @17 Jako historyk z wykształcenia powiem ci że niestety o takich rzeczach uczą obecnie tylko na studiach…
    Kuba, emerytowany don kichot

    0

    0
    Odpowiedz
  25. I chuj z ta historia…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @21 Zabawny jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. 14. A czego można sie spodziewać po prostaczkach? Takim to tylko chleba i wódki, czasami igrzysk. mają „robotem” za 1500 w montowni i są spełnieni bo na chlanie jest i nawet w rok można sobie na fure uciułać żeby po remizach szpanować przed brudnymi dziewami o inteligencji płyty chodnikowej. Napisze ci taki robol w dresie że jesteś bezrobotnym „lamusem” bo on ma robote a ty pewnie nie.Mają NK i FB tam mogą pokazać swoje „dokonania”, itp. I już sie czuje lepiej. Po co te puby, dyskoteki na każdym kroku? Po to aby ciemnota-biedota miała poczucie „hajlajfu”. Dlaczego kredyt dają każdemu debilowi? Bo debil czuje sie doceniony i może szpanować ale zapomina że jest uwiązany nieraz do końca życia niewidzialnym łańcuchem a komornik zapuka to jęczy jak kundel ale liczy sie szpan, pokazówa, a to żeby wkurwić kogoś, a to żeby zaszpanować. Polactwo.Takie debile bezmózgowe którym w TV mówi sie jak żyć i co jest aktualnie cool i trendy są potrzebne.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Zgadzam się z 26. Zresztą, nie ma sensu tłumaczyć hołocie, czym jest patriotyzm itd itd, bo nie każdy reprezentuje poziom mentalny, aby to ogarnąć – taki jest świat. Któryś powiedział, że jestem zabawny. Bo ?

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Mniej boli to, że wojny w ogóle nie ma w gimnazjum. Więcej rewolucji francuskiej niż wojny 70 lat wstecz.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Do 2 popieram calkowicie polacy niektorzy caly czas zyja przeszloscie przyszlosc ich zbytnio nie interesuje

    0

    0
    Odpowiedz

Krzyczące witryny

Ja pierdolę. Chcę sobie przeczytać jeden artykuł na jednym z większych polskich portali. Wchodzę, czytam, przewijam w dół, a nagle włącza się sam jakiś kurwa filmik z wkurwiającą reklamą. Pizga mi to w głośniki, mimo że sam nie nacisnąłem „play”. To już jest szczyt tego wpierdalania użytkownikowi reklam na siłę. Pomijam już coś takiego, że wchodzisz na stronę główną portalu, ale tylko na sekundę, bo za chwilę pojawia się jebana, zamulająca całego kompa reklama we Flashu i musisz kurwa latać myszką, żeby znaleźć jak się to chujstwo wyłącza. Czasami jest też coś takiego, że klikam w jakiś artykuł i zamiast przejść do strony z artykułem, to ląduję na stronie z jakąś pierdoloną ankietą i nie mam już nawet pojęcia co zrobić, więc wyłączam zakładkę i klikam w link jeszcze raz. Też mi nerwy puszczają jak czytam artykuł gdzie jest wideo, klikam żeby zobaczyć, a tam się włącza reklama na 40 sekund, której nie można zapauzować ani nic. Nieraz wtedy mówię sobie w myślach „wypierdalaj mi z tym” i wyłączam okno zostawiając artykuł przeczytany tylko w połowie (bo filmiki zwykle są w środku tekstu). Często trzeba odczekać te 40 sekund, nie po to żeby zobaczyć 30-minutowy reportaż BBC, tylko po to żeby obejrzeć 15 sekundowy, chujowej jakości filmik nagrywany telefonem. Ja rozumiem, że reklama napędza to wszystko, że tak to jest, że kasa musi skądś się brać, ale można robić reklamę z szacunkiem do użytkownika/czytelnika, a można go też traktować jak jebanego barana i napierdalać go codziennie po ryju takimi tanimi zagrywkami. Nie zdziwię się jak jakieś badania kiedyś wykażą, że takie wciskane na siłę spoty, zamiast podnosić, to obniżają sprzedaż, bo ludzie podświadomie sobie kodują w głowach negatywne emocje wobec tego co reklamowane. Pamiętam też dosyć popularną stronę, gdzie zawsze wyskakiwały reklamy w pop-upach i jak chciałeś wyłączyć to gówno, bo ci zasłaniało całą stronę, to po najechaniu myszką na iksa, iks spierdalał wyżej. Musiałeś kilka razy za nim gonić kursorem zanim faktycznie mogłeś zamknąć okienko. No kurwa, serio coś takiego było, chuj wie, może nadal jest. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że jak ten zajebany lemming daje się dymać w dupsko tym chamom i mimo wkurwu dalej wchodzę, i klikam, i nabijam, i odświeżam, i czekam i ganiam myszką za iksami. Pozdro dla Mesia, Byczywąsa, Zielonej Cebuli, Panicza Jana, gościa od sprzęgła do żuka, gościa (gości) od doktoratu, gościa od zwiększania masy i jedzenia bigosu, gościa od małpy fiki-miki. Bez pozdrowień dla kretyna od Japonii, walczącego z wiatrakami i wiecznie-klepiącego-gruchę-onanisty-marzyciela i jego wydumanej, nieistniejącej Loszki.

82
55
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Krzyczące witryny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. takie badania to chyba już były

    0

    0
    Odpowiedz
  3. stresy? patrztu.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  4. flashblock + adblock = problem rozwiązany

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobra chujnia ciekawe ovserwacje. 10/10

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś kurwa umiał Wspaniały Język Japoński to byś serfował po eleganckich stronach Japońskich gdzie jest w chuj bardzo fajnych różnorakich artykułów np. o możliwościach niskich wieków inicjacji seksualnej (13) i Japońskim wspaniałym żarciu dzięki którym 50 letnie japonki wyglądają na 30 a 18 latki wyglądają jak 10 latki a jak nie mają cycków to zajebiste złudzenie optyczne masz. A tak to patałachu męcz się w tej skurwiałej POlsce z z patologicznymi słowianami i rusami.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. O AdBlock się nie słyszało?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ściągnij adblocka i skończ narzekać

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mozilla/Chrome > dodatek : Adblock > wyłącza wszystko, włącznie z reklamami na Youtube, ankiety, przekierowania, popupy, wszystko. Spokój gwarantowany

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Gratulacje ! Jesteś jedynym użytkownikiem internetu bez adblocka…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. No chujnia, pozostaje zainstalować adblocka

    0

    0
    Odpowiedz
  12. dziękuje bardzo za pozdrowienia , ale powtarzam sprzedam sprzęgło od żuka zainteresowani pisać na privat 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Zainstaluj Adblocka i w jakimś stopniu masz po problemie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Adblock. Nie dziękuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Polecam zainstalować Adblock.Bez tego nawet nie warto włączać przeglądarki.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  17. dlatego używa się AdBlock’a 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Moja Loszka zesrała się dziś w naszej sypialni. Sexi bicz…

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mnie też to wkurwia, ale na szczęście wtedy nerwy koi mi moja loszka, klęcząc i obrabiając mi faję. I znów jestem szczęśliwy i ją bardzo kocham, czemu daję wyraz ruchając ją w nocy.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Jebany patałachu możesz opierdolić gałkę jak loszka panu swemu Byczwąsowi, alebowiem reklama jest dźwignią handlu. Dzięki niej wielu patałachów – roboli znalazło pracę na taśmie w ŁWF im Władimira Putina. Mesio opierdala mi faję a jego usługi znalazłem właśnie w reklamie. Dzięki reklamom znajduję najlepsze oferty i lecę do Japoni na anime jak mnie tu nudzi walka w wiatrakami, bo loszka kurwa nie chce opierdolić kapelucha. Także rób doktorat albo zwiększ masę, możesz też jechać do Japoni lub walczyć z wiatrakami a najlepiej znajdź sobie loszkę, bo z braku seksu robią się takie flustracje. Byczwąs.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Ja do blokowania reklam i nie tylko korzystam z wtyczek Adblock, Disconnect i Ghostery.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To sie zasadz w bruzdach I zamiast ogorka zapodaj jej swego chuja .Moze sie zakocha ?Moze zadzwoni??

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ale to właśnie dzięki tym reklamom funkcjonują odwiedzane przez ciebie serwisy i bez nich nie byłyby w stanie przetrwać ani minuty, przecież nie płacisz na ich utrzymanie i nie robi tego także żaden dobry wujek. Pomysł z adblockiem sugerowany przez użytkowników wydaje się z pozoru skuteczny, ale nie zapominajmy o dwóch istotnych kwestiach: po pierwsze ten dodatek do przeglądarki zużywa więcej pamięci niż same reklamy, a po drugie jak już wspomniałem omijanie reklam jest jak modlitwa rolnika o piękną i słoneczną pogodę przez cały rok, która w efekcie doprowadzi do suszy, przecież wiadomo jaką rolę pełni woda w uprawach rolnych i właśnie taką samą rolę pełnią reklamy na ogólniedostępnych, darmowych serwisach. Takie prawa niestety rządzą rynkiem medialnym i reklamodawca za to płaci a nie ty. Zresztą Adblock Plus już dawno przestał być zwykłym rozszerzeniem do blokowania reklam, a sam stał się sporym biznesem zarabiającym między innymi na wpisywaniu niektórych wydawców na białe listy po uprzednim zapłaceniu „haraczu”, pozwalające ich reklamom na ominięcie filtrów. Te właśnie praktyki spowodowały, że firma Eyeo GMBH, stojąca za rozszerzeniami, zostatała nazwana przez niemieckiego aktywistę i blogera Saschę Pallenberga mafijną siecią reklamową, a jej działania zostały określone jako szantaż właścicieli witryn internetowych, na ostrych słowach się nie skończyło i niemieckie media mając dość tych praktyk skierowały sprawę do sądu krajowego w Monachium, między innymi RTL Group i ProSiebenSat1, dołączył do nich także wydawca prasowy Axel Springer, są oni przekonani że stosowany tutaj model biznesowy to czyste bezprawie i prowadzi do nieuczciwej konkurencji. Trwają też prace programistyczne nad portalami internetowymi mające na celu wprowadzenie sankcji dla tych, którzy adblocka nie wyłączyli, na początek nie będą oni mogli np. przełączyć internetowego video do trybu pełnoekranowego.Biorąc pod uwagę jak wiele polskich portali internetowych jest w rękach polskich wydawców i jak wielką popularnością cieszy się u nas wyżej wymieniony program blokujący, sprawa ta będzie miała swoje reperkusje także w naszym kraju. W każdym razie, tak czy owak, z reklamami tak jak z Policją, z nimi źle, ale bez nich jeszcze gorzej i trzeba na to zagadnienie spojrzeć z nieco szerszej perspektywy.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Już dawno powinni wprowadzić te obiecane autobusy na prąd

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @19 Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale… Janie Byczywąsie dziękuję ci za przywołanie uśmiechu na moją twarz pod koniec chujowego dnia. Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @22 – to jest zrozumiałe, jednak niech reklamy nie będą natarczywe. Zresztą niektórzy zamiast reklam dają możliwość wpłacania darowizn na podane konto bankowe, PayPal czy co tam jeszcze było.

    0

    0
    Odpowiedz

Niedoceniana miłość

Witajcie drodzy Chujanie! Od dłuższego czasu czytam wpisy na tej stronce, teraz ja się podzielę z wami moją chujnią. Poznalem przez przypadek ładną dziewczyne. Nie jest to zwykła laska, tylko coś w rodzaju dobrej koleżanki. Pracowaliśmy razem przez kilka dni przy zbiorze ogórków, więc zdążyliśmy się poznać. Bardzo mi się podoba i to nie tylko pod względem wyglądu zewnętrznego ale bardziej wewnątrz, jej stosunek do świata. Chujnia polega na tym,że coraz ciężej mi ją zdobyć. Mam wrażenie, że olewa mnie. Nie pisze i nie dzwoni pierwsza, tylko ja to robię. Na spotkanie takie poza pracą to nie bo to bo tamto. Czuję, że brnę w uczucie, które nie jest nic warte. Nie chodzi o zakochanie tylko o miłość. Konkurencja niby nie śpi, ale z tekstami typu ,,fajną masz dupę” daleko nie zajdą. Staram się jak mogę. Proponuje spotkania, rozmowy, ale mam wrażenie że bez skutku. Nie jestem jakąś ofermą życiową, nie jestem też brzydki. Po prostu się staram a ona mnie nie docenia. Chujnia i śrut moi mili państwo. Chyba idę się napierdolić.

59
58
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Niedoceniana miłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. haha nie zdziwie sie jak ten od „fajną masz dupe” pojdzie z nią do lozka zamiast ciebie, baby to szmaty i skurwysyństwo je kręci

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wczoraj mowie do niej fajna masz dupe jak zbierasz te ogorki a ona mowi dzięki zerznabys mi ja bo chodzi za mna ciagle taki idiiota opowiada mi swoje historie a o jebaniu nic, i wydymalem ja między ogorkami na koniec podajac jej do polkniecia, byla happy, nie lam się pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moze jej sie nie podobasz durniu…..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ’nie jestem oferma zyciowa’ 'pracuje przy zbiorze ogorkow’ przegryw zyciowy jestes, 0/10

    0

    2
    Odpowiedz
  6. jak będziesz przesadnie miły, to nigdzie nie zajdziesz i skończysz jako koleżanka z fiutkiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zam ten ból, dlatego kurwa jak skończę szkołę jeszcze tylko dwa lata to wypierdalam do Japonii tam nie ma takich jebanych problemów.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Albo lesbijka albo nie jesteś w jej typie
    ..

    0

    0
    Odpowiedz
  9. co ty możesz jej buraku zapropononować jak zbierasz ogórki prostaku jeden spierdalaj

    0

    1
    Odpowiedz
  10. sprzedam sprzęgło od żuka zainteresowani pisać na privat

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Popełniasz klasyczne błędy w staraniu się o kobietę, wiem bo sam się na tym wyłożyłem tyle razy, że aż wstyd się przyznawać. Im bardziej się starasz, tym bardziej ona widzi, że ma Cię w garści i traci zainteresowanie. Nie chodzi o to, żebyś odpuścił, ale o to, żebyś dał jej przestrzeń aby mogła zatęsknić, trochę Cię pozdobywać, postarać się o Ciebie. To ona sama musi się do Ciebie przekonać. Staranie się o nią to logiczna próba przekonania jej, że warto. A kobiety kierują się w takich przypadkach emocjami. I emocjami musisz to rozegrać. Poczytaj takiego gościa : Uncle Uwo, pierwszy link w Google.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. odpuść, przestań pisać i dzwonić nie mówię żebyś olał temat ale w ten sposób niczego nie osiągniesz. Zrobisz jak zechcesz ale ja żyje według zasady :”miej wyjebane a będzie Ci dane” Miłej niedzieli a najebanie się jest zalecane ale niestety w niczym nie pomoże:)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie zajdą? Ile ty masz lat, 16?

    0

    1
    Odpowiedz
  14. My, kobiety uwielbiamy zgrywać niedostępne 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Olej ja bo sie osmieszasz tylko.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ktoś ją już bzyka…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. „fajną masz dupę” jest tekstem kluczowym.
    przy zbieraniu ogórków zajdź ja od tyłu i wsadź jej swojego pindola tam gdzie trzeba od razu się zakocha w tobie

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie pisze i nie dzwoni pierwsza, nosz ja pierdolę i jak tu,kurwa żyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Napatrzyło się dziewczę na duże ogóry to i ambicję ma. trzeba było ją poznać przy zbiorze jagódek…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Moja Loszka zajebała mi dziś z bańki. Chyba też jej pierdolnę na zgodę. A Potem sobie nawzajem pociągniemy nasze wielkie twarde pały…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Oj bracie radzę ci byś trzymał się od niej z daleka. Autor komentarza nr 1 bardzo trafnie ujął problem. Ona potrzebuje tylko przyjaciela a spotykać się będzie z chamami od „fajną masz dupę”. Jak nie chcesz cierpieć i zachować godność to olej ją. Jeszcze jedno, jak ją olejesz to możliwe że nagle zdradzi zainteresowanie twoją osobą. Wtedy także ją olej. W końcu wtedy, kiedy się starałeś to ona cię ignorowała.
    Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie słuchaj tych tępaków, którzy Ci piszą, że poleci na tych od „fajnej dupy”, bo podobno takie są już kobiety, ile ludzi tyle charakterów. Jedna na takich poleci, inna nie. Niestety mam zbyt mało informacji, żeby jednoznacznie sprecyzować jej stanowisko w tej sprawie. Nie przejmuj się tymi idiotami, którzy próbują tu zabłysnąć, za dużo frustracji życiowej w nich siedzi, żeby potrafili Ci doradzić. Najlepszą taktyką jest troszkę się postarać, potem przestać zupełnie i tak na zmianę, mnie takie coś najbardziej intryguje, pozdrawiam!

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Ja w zasadzie nie musiałem zdobywać mojej loszki. Ona jak tylko jej się ktoś spodoba i widzi że chce to od razu ciągnie albo daje. Albo to i to. A utrzymałem ją przy sobie, bo mam zajebistego, wielkiego, kurewsko potężnego chuja którego nikt inny jej nie da do buzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. No niestety, chyba musisz odpuścić jak napisano już wyżej, też już przerabialam taka sytuacje, i przestalam odzywac sie do chlopaka. Tylko uważaj jak sie napierdolisz, by nie popelniac mojego błędu. PO pijaku tracę godność i go zaczepiam, robie z siebie idiotke. Pozdrawiam Cie i życzę powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Też bym nie chciała typa, który wyżala się na chujni :'(

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Zrywała z Tobą ogórki, ale najważniejszego ogórka nie zerwała – Twojego.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. ty pało zaproponuj jej friendzone, na bank się zgodzi na przyjaciółkę z kuśką

    0

    0
    Odpowiedz
  28. kurwa zbieracze ogórków jesteście siebie warte nędzne kreatury

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Szanuj się! A czym ona jest tak wyjątkowa? Ma cipkę w poprzek?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @4 & 8 – pisały to kobiety? Bo na kilometr tak zalatuje. Zresztą obyście nie byli hipokrytami, którzy sami siedzą i nic nie robią. Autor tej chujni może być młodą osobą, z liceum, i dlatego robi w ogórkach, ale tego nie wiadomo bo ta chujnia zawiera zbyt mało szczegółów. @10 – Kiedyś sobie ściągnąłem książkę o podrywaniu w pdf. Szybko jednak sprawę olałem bo stwierdziłem, że mam w dupie udawanie kogoś kim nie jestem. Zresztą czy na takich taktykach podrywania można stworzyć udany związek? Tak czy siak jednym mnie ten Uncle zainteresował więc dzięki. @13 – Wy kobiety potraficie być słodkie, ale ta Wasza niedostępność czasem wnerwia kiedy to np. trzeba za niektóre z Was wiecznie inicjować rozmowy. Odezwijcie się i zróbcie czasem coś same bo my nie chcemy być niewolnikami, którzy ciągle muszą Was adorować. To już nie te czasy. @21 – Niepotrzebnie wrzuciłaś wszystkich do jednego worka chociaż mi się to kiedyś też zdarzyło zrobić tutaj. Niektórym jednak może zacząć odbijać i mogą zacząć osiągać frustrację kiedy to byli z różnymi kobietami i te je często zawodziły, bo albo do maczo biegały, albo tylko i wyłącznie za hajsem. @autorze – jak Ci naprawdę na niej zależy to niestety będziesz musiał wrzucić na luz i przestać się starać. Istnieje duża szansa, że się po pewnym czasie odezwie do Ciebie i wtedy podbijaj, ale podbijaj konkretnie, nie jak jakaś ciepła klucha. Pozdro Wszystkim.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Skoro jest taka zajebista to z pewnością zasługuje na faceta z równie zajebistym ogórkiem, a nie takiego który je tylko zbiera razem z Ukraińcami.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Nie trudź się, ona na pewno ma chłopaka, i to jakiegoś frajera. Oj, kolego, jeśli myślisz, że takimi tekstami jak „fajną masz dupę” konkurencja nie zajedzie daleko, to się możesz zdziwić. Kobiety lubią takich prymitywów. Idź się nawalić, a później możesz to samo jej zrobić. Przemoc jest taka męska ! Olej dziunię, a prawdopodobnie sama zacznie się kleić, każdy z nas kawalerii Ci to powie. Młody jesteś, tak sądzę, więc się jeszcze uczysz. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Zbiór ogórków, stosunek do świata(?)…moja rada: pakuj w kakao ogórasa.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Do @24 A ja nie chciałbym laski która komentuje na takim portalu jak ten, i do tego ma bachora, oraz jej wykształcenie max to podstawowe. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Ruchalem ją

    0

    0
    Odpowiedz
  36. a po chuj jej zbieracz ogórków weżnie dresa co ma golfa III bo chce konkret chłopa a nie zbieracz ogórków, jebnij jej w ciemnym lesie i pokryj to ci przejdzie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  37. @4 Autor miał siłę fizyczną i psychiczną oraz jaja na wyjazd za granicę na ogórki, wykazał się samodzielnością, nie patrzył na przyczynę chujni jak na kurwę tylko przeżył zawód a ty go nazywasz przegrywem? Odezwał się prawiczek któremu mamusia podstawiała wszystko pod mordkę. Sam w prawdziwej pracy byś nie dał rady, ba pewnie żarcia nawet nie umiesz sobie przygotować. Przegryw to sam jesteś nieudaczniku patrioto co robi za 1300PLN na miesiąc.

    1

    0
    Odpowiedz
  38. wyruchaj ją dobrze w kiblu,ja tak robię,rano zadzwoni,Boss

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Popelniasz dosc sporo bledow w kontakcie z dziewczyna nie dziw sie ze tak wychodzi

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Zaczaj sie na nia w ogorkach .Jak sie zblizy to -siup ! – fujare swoja jej zapodaj zamiast ogorka – niech sie przedstawi …napewno bedzie chciala kontynuowac ten polowy romans-czemu nie ???Cierpliwosci. ..kobitki lubia nietypowe podejscie ..

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Chłopie przygotowuj się już na 1 września,na rozpoczęcie nowego roku w twoim gimnazjum.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. jestes debilem, jesli chcesz zdobyc niunke to sa 2 sposoby ktore najlepiej polaczyc, 1 zlewaj ja cieplym moczem, 2 uzaleznij ja od kontaktu z toba

    na dobrych chlopcow nigdy nie leca, mozesz byc nie wiem jak delikatnym, milym i romantycznym gosciem ale ponad to musisz byc egoistycznym skurwysynem

    naucz sie ze trzeba rozdawac karty a nie grac z chujowymi

    0

    0
    Odpowiedz

Życie nudne jak flaki z olejem

Cześć, jestem młoda mężatką, mam dwójkę wspaniałych, zdrowych dzieci, męża złotą rączkę, który jest wiecznie zapracowany. Niby wszystko jest ok ale ja czasami mam już tego wszystkiego dość. W domu jestem tylko kucharka, kelnerka, sprzątaczka i opiekunka dla dzieci.Każdy mój dzień wygląda tak samo, staram się jak mogę być dobra żoną i matką ale rzygam już tym wszystkim pomału.Nie mam absolutnie nic z mojej młodości poza obowiązkami, nie czuje się kobieta dla mojego męża,nigdzie nie wychodzimy on wiecznie w pracy poza tym najlepiej czuje się w domu a ja właśnie jestem ciągle w domu i czuję że psychicznie jest ze mną coraz gorzej. Chciałabym iść się gdzieś pobawić z mężem, spędzić czas tylko razem ale dla niego wszystko jest zawsze ważniejsze. Ja nie jestem materialistką nie naciskam na niego żeby tyle pracował ale on inaczej nie umie a ja czuję się z tym już coraz bardziej do dupy.Przecież nie na samych obowiązkach polega życie, czuje się jakbym była już 100 lat po ślubie, on nie rozumie, że o związek trzeba dbać i go pielęgnować bo przecież takimi głupotami nie będzie sobie głowy zaprzątał jestem to muszę być a ja nie wiem czy dalej tak wytrzymam. Nie szukam przygód chciałabym tylko trochę czułości, docenienia i żeby zrozumiał, że ja potrzebuję kontaktu z ludźmi, jestem typową ekstrawertyczką ale życie z nim mnie dołuje. Jak to zmienić gdy jemu tak dobrze i nie chce by było inaczej- lepiej dla nas. KASIA

63
73
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Życie nudne jak flaki z olejem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i to jest właśnie małżeństwo. Kończy się radość z życia, a zaczyna się tysiąc obowiązków na minutę i narzekanie na to wszystko. Po co się skazywać na coś takiego w młodym wieku? Po co w ogóle się na to skazywać?

    7

    0
    Odpowiedz
  3. o , akurat moje imię- ja sobie obiecałam że nigdy nie wyjdę za mąż

    2

    0
    Odpowiedz
  4. To dobrze że w internecie są takie historie- to ostrzeżenie przed wychodzeniem za mąż 😉

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Zgnijesz i zwiazek sie rozleci jak mu nie powiesz wprost. I trzymaj sie konsekwentnie swego i on niech zrozumie ze siedzenie w domu doluje bo ile mozna… niech wezmie wolne w pracy na miesiac i posiedzi calymi dniami w domu to obada o co chodzi 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Doceń to co masz, facet zapracowuje się na śmierć, żeby zapewnić Tobie i dzieciakom dostatnie życie. To co Ciebie teraz spotyka dotyczy praktycznie każdej kobiety po ślubie, w dodatku świeżo upieczonej mamy. Porównujesz swoje życie do tego co było kiedyś, ale tak już nigdy nie będzie i trzeba się z tym pogodzić. Kobiety mają swoje obowiązki, mężczyźni swoje. W tym, że sprzątasz czy gotujesz nie ma niczego uwłaczającego, zagwarantowanie dzieciakom dobrego miejsca do rozwoju jest niesamowicie ważną, jak i trudną sprawą, na Ciebie spadła większa część odpowiedzialności za tą kwestię. Skoro mąż nie słucha, rozmowy nic nie dają, to nie wiem jak możesz go przekonać, żeby poświęcił Ci więcej czasu, ale podobno głębokie milczenie działa niczym krzyk, także spróbuj tego wypróbować, skoro przeciwna metoda zawiodła.

    2

    5
    Odpowiedz
  7. Przede wszystkim szczerze z mężem porozmawiaj. Jeśli mu otwarcie nie zakomunikujesz czego potrzebujesz to niestety faceci są ślepi na wszelkie subtelne kobiece aluzje. Niech to będzie spokojna rozmowa, nie daj się sprowokować do jakiejkolwiek kłótni bo takie tematy lubią do tego prowadzić. Przypomnij mu Wasze wspólne dobre czasy z przeszłości, czasami potrzeba bodźca by wyrwać się z otępienia codzienności. Być może mąż chce dobrze, poświęcając się pracy, żeby Wam niczego nie brakowało. Na pewno ma pozytywne intencje. Za to masz racje, o związek trzeba dbać, a nie ma co ukrywać, że w miarę stabilne życie w małżeństwie sprzyja stagnacji. Nie wzbudzisz jednak aktywności męża sama się starając bardziej. Sztuczka polega na sprawieniu żeby to nieaktywna osoba zaczęła się angażować i nie można zrobić nic lepszego niż:

    ZWIĘKSZYĆ SWOJĄ WARTOŚĆ + DAĆ KOMUŚ SZANSĘ ZAANGAŻOWAĆ SIĘ

    Podświadomie wyczuwają to wszystkie kobiety, które wzbudzają zazdrość opowiadając o spotkaniach z podrywającą ją kolegą. Prosty mechanizm, który określają słowa: „Skoro on mnie docenił, to ty też powinieneś, bo najwidoczniej warto, a jak nie docenisz, to bywaj”. Jest to całkiem skuteczne, ale jednocześnie typowe dla tępych suk i stoi tylko stopień wyżej od zajścia w ciążę na złość chłopakowi, więc odradzam. Można to samo zrobić w lepszym stylu lepiej wyglądając, odnosząc większe sukcesy finansowe i mając ciekawsze życie.

    Podsumowując:

    Jak sprawić żeby ktoś się zaangażował? Daj mu do tego szansę.
    Jak sprawić żeby chciał to zrobić? Daj mu powód.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Zapomniałaś dodać ze przybrałaś 30kg od ślubu…

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Mam tak samo.. tyle, że mój ma dwie lewe do pracy fizycznej i pije.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. A co jeśli on wcale nie zapracowywuje się na śmierć, tylko ma kochankę, z którą się spotyka wieczorami?

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Kurwa mać! To nie wiedziałaś jakiego faceta sobie bierzesz, że woli siedzieć w domu niż łazić „gdzieś” tracąc pieniądze i czas? Oszukałaś go biorąc z nim ślub i tyle. A może i oszukałaś siebie, więc miej pretensje do siebie a nie do niego:)

    1

    2
    Odpowiedz
  12. Ale w weekwndy chyba nie pracuje co ? To powiedz mu żebyście pojechali do gór czy nad morze lub basen w sobote lub niedziele a jak dzieci są małe to weźcie je ze sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Panicz Jan zatrudni na stanowisko: „Main director of clean department” Gwarantowane atrakcyjne warunki: zakwaterowanie w przyoborowych czworakach dla parobasów. Wymagania: wyższe wykształcenie, język angielski w stopniu biegłym, umiejętność programowania C++

    1

    0
    Odpowiedz
  14. koniecznie zmień to wszystko. szwagierka żony miała taką samą sytuację i skończyło się to tragedią. później oczywiście wszyscy się zastanawiali jak do tego mogło dojść, przecież nic nie było widać. jeśli potrzebujesz pomocy psychologa, to idź koniecznie – depresja potrafi mieć straszne skutki dla całej rodziny. to nie są żarty.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. do kogo ty masz pretensje babo?, malzenstwo i dzieci to zniewolenie.

    4

    0
    Odpowiedz
  16. patrztu.pl na nudy

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Chciałbym mieć taką żonę jak Ty Kasiu.Pomyśl jak wielu ludzi cierpi z powodu różnych chorób i nieszczęść,a Tobie tylko nie pasuje samotność chociaż paradoksalnie jesteś w związku z facetem.Doceń to co masz bo może jeszcze kiedyś zatęsknisz za tą monotonią.Życzę Ci powodzenia 😉 Tomek.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. W sumie to moje życie też jest w chuj nudne. Codziennie to samo, praca, potem lód od mojej loszki, wykonywany na klęczkach, w nocy ostre jebanie… Nonstop to samo, czasami to mam wrażenie, że kiedyś mi ta wielka, zajebista faja odpadnie. Ale na razie jest na swoim miejscu i jest zajebiście.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Znajdź sobie dresa który będzie Cię bił po mordzie Kasiu. Przy nim napewno zaznasz wszystkiego czego pragniesz. Mąż tylko zapierdala na was i nie ma siły i ochoty na imprezowanie, poszukaj takiego który dostarczy emocji rżnąć Cię jak dziwkę.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. A co w tym złego że kobieta lubi być rżnięta jak dziwka?

      Tylko męskie pizdy mają z tym problem bo nie wiedzą jak się zabrać do swoich pań i myślā że jak pracują 8-10 godzin dziennie to już wszystkie obowiązki wypełnione a wszystko inne (wychowanie dzieci, ciekawy związek) zrobi się samo.

      Facet.

      1

      4
      Odpowiedz
      1. Tak bardzo się zgadzam.

        Facet #2 .

        0

        0
        Odpowiedz
  20. WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY !!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Spotykają się dwie koleżanki. Jedna się pyta drugiej – co u Ciebie słychać. A ta druga odpowiada: – Wiesz, wyszłam za mąż.
    – O, to masz lepiej.
    – No, lepiej to może nie, ale częściej.

    Radzę Ci – znajdź sobie kochasia, to od razu życie Ci rozweseli.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Myślę, że dogadałabyś się z pewnym młodym, nieżonatym panem, który stwierdził kiedyś, że życie jest ostre jak maczeta.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @1 – Małżeństwa są po to by zapewnić istnienie całych cywilizacji. Czy w ten sam sposób nie powstałeś Ty ? @5 – no nie wiem czy to dobry pomysł z tym głębokim milczeniem. Mnie i mojego bliskiego kolegę wnerwia milczenie u kobiet i konieczność ciągłego inicjowania rozmowy chociaż nie wszystkie tak macie i to się docenia. Tak się w sumie zastanawiam czy bym w związku czegoś takiego nie odebrał jako dziecinadę. @6 – Równie dobrze można powiedzieć, że kobiety niestety chcą by faceci się zawsze wszystkiego domyślali i tak w koło Macieju. @10 – To kwestia bardziej skomplikowana niż myślisz. Np. nie zawsze się widzi kogo się bierze bo ktoś może być nieszczery a to tylko jeden pośród wielu czynników, powtarzam, jeden. Poznaj się na ludziach to zobaczysz, że nie zawsze tak łatwo jest. // @autorka – trudno coś doradzić jak się nie widzi całej sytuacji i nie zna się szczegółów. Zresztą piszesz, że on ciągle pracuje a potem „dla niego wszystko jest zawsze ważniejsze” czyli co? Idzie sobie do garażu coś dłubać po pracy? Bo jak tak to może coś mu nie pasuje w małżeństwie i robi uniki, hmm ?

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Zastanawiam się dlaczego wymieniając wszelkie obowiązki domowe nie wspomniałaś nic o seksie, może to nie rączka szanownego małżonka jest taka złota, a bardziej jego wacuś i dlatego tak często przebywa poza domem, a gdy wróci nie ma już ochoty, ani sił żeby pielęgnować wasz związek.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Takie jest zycie ,mam wielu znajomych w małżeństwach , choc mi osobiscie to nie wypaliło chyba nawet po części przez to ze kobieta chciała żebym sie domyślał jej nudy w związku, a ja jestem prostym facetem wystarczyło siąść i pogadać jak człowiek z człowiekiem czy załuje ..po czesci tak ale z innej strony nie ,miałem jej dosc po kilku latach, oraz tego ze mnie nie wspierała wszystko miałem na głowie i nie było szacunku z jej strony oraz czasem wymagania nie z tej ziemi ale baby teraz tak mają ogladają te seriale i widza jak wyglada serialowe małżeństwo i tez tak chcą echh a zycie to nie film to milion obowiązków pracy i wkurwienia,ja proponuje zejsc nizej ze stopy zyciowej niech mniej pracuje i niech ma troche czasu dla was dla ciebie niech cie dobrze wydupczy to tez baby lubią i pewnie tego ci brakuje dlatego tak narzekasz no i schudnij bo co tu duzo gadac ,wiekszosc małżeństw jakie znam to kobiety w nich mają mega duzo nadwage!!! , jest to aseksualne i moze dlatego facet juz nie czuje do ciebie pociągu i woli od ciebie prace.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Po prostu pokaż mu ten wpis

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @14 ma 100% racji. Małżeństwo to głupota!

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Facet wypruwa se zyly zeby twoja dupe i bachora wyzywic a tobie fiubzdziu w glowie. Idz daj sie wyruchac murzynowi 0/10

    3

    1
    Odpowiedz
  29. Choć życie masz nudne i ciulowe pokaż że jest inaczej! Załóż konto na NK i FB, powstawiaj tam zdjęcia z „impry” nawet tej sprzed 5 lat albo wesela kuzynki nie widzianej od 25 lat(żeby pokazać że tak masz co weekend)podpis „ale sie bawiliśmy”, jakichś wczasów nawet tych sprzed 10 latpodpisując „te najlepsze hi hihi”(plebs uwierzy że masz tak co rok), samochodu niekoniecznie swojego a nawet jek będzie to 12 letni Passat czy Audi podpis „nowa fura męża a moja tam w tle”, super plazmy na raty, fotomontaży jak sie wczasujesz po kurortach, dzióbki, pokaż dupe,nowe ciuchy z podpisem „seksi???” zdjęcie z wanny z podpisem „relaXXXXX” „fajne kafelki?”, zmień „dizajn” pokoju i cyknij zdjęcie i oczywiście na NK i DZIECI. Koniecznie dzieci z podpisem „moje bejbis”, „moje skarby”, itp. Tu je POlska i ciemny lud to kupi a ty poczujesz sie lepiej.

    2

    0
    Odpowiedz
  30. koleś haruje na całą rodzine żeby miała co do gara włożyc i jeszcze smutasz. jak chcesz to oddaj sie sebiksowi kolo bloku i skoncz jak oni

    3

    0
    Odpowiedz
  31. @30 a skąd wiesz,że koleś haruje na rodzinę? Może haruje głównie dla siebie? Faceci często tak mają, że kierują całą swoją energię i uwagę na to, co się dzieje poza domem, żyją TYLKO pracą i wcale nie dla tego, że muszą, ale dlatego, że chcą. To dobra wymówka, żeby nic w domu nie robić, nie mieć czasu dla dzieci, żony itp, no bo przecież ktoś musi zarabiać. Nie mówię, że facet nie ma ciężko, świadomość, że jest się jedynym żywicielem rodziny to spory ciężar psychiczny i odpowiedzialność, zwłaszcza w takich czasach i znam facetów, którzy rzeczywiście MUSZĄ aż tak zapieprzać, żeby rodzinę utrzymać. Ale dla wielu to wcale nie jest konieczność, po prostu tak chcą. Żyją głównie pracą, a po jakimś czasie żona staje się dla nich „elementem infrastruktury domowej”. Tylko że najczęściej kobitki też nie są bez winy. Zawsze uważałam, że taki podział,gdzie facet pracuje tylko poza domem, a kobieta tylko w domu, do niczego dobrego na dłuższą metę nie doprowadzi. Kobitka sfrustrowana, sama przez większą część dnia (nie licząc dzieciaków i innych mamusiek przy piaskownicy i żyjąca w świecie obiadków, pieluch i wywiadówek, a facet przemęczony tyraniem, który z czasem już nawet nie ma o czym z żoną pogadać, bo on żyje pracą i światem zewnętrznym, a ona garami…Małżeństwo w takiej formie to totalna kupa. Ja bym na Twoim miejscu zrobiła wszystko, co się da, żeby znaleźć pracę, jakiekolwiek zajęcie, które będzie cię choć trochę cieszyć, jak zostaniesz w domu to ty się sfrustrujesz do reszty, a on zajedzie tyrając na to wszystko. Szukaj roboty żebyś wyszła do ludzi, a rozkład sił się w domu pozamienia. I pogadaj z mężem, że ci nie odpowiada ta sytuacja, oni nie są dobrzy w domyślaniu się…Kawa na ławę i wypracujcie rozwiązanie wspólnie, od twojej determinacji i uporu dużo zależy. Zadbaj też o siebie, może jakiś sport zacznij uprawiać, ubieraj się fajnie – po domu też, przecież posiadanie dzieci nie oznacza, że mają się już skończyć wszystkie przyjemności a kobita ma być tylko jak ten robot od gotowania i sprzątania, w rozciągniętym dresie. Znajdź sobie coś co CIEBIE interesuje, ciekawi ludzie siłą rzeczy przyciągają innych.

    1

    1
    Odpowiedz
  32. lubie mocno się spiąć i sie osrać tak żeby mi gówienko w majteczkach zalegało pisze to jako kobieta

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jesteś zwykłą znudzoną lochą-księzniczką której się przewraca w d*pie z dobrobytu. Gdyby mąz cie gdzieś zabierał narzekałabys, że bierze cie do jakiś restauracji/kina a ty księżniczka chciałabys na wycieczke na weekend zagranice albo do SPA najlepszego w mieście. Jesteś zwykłą chamską idiotką. Ja wydaje 90% wypłaty na kosmetyki, ciuchy i ciągle sie głodze, męcze ćwiczeniami żeby kogoś znaleść a ty wybrzydzasz od nic nie robienia. Masz dwoje dzieci w czasach gdy wiele kobiet leczy niepłodnośc. Nie musisz pracowac a wiele osób nienawidzi swojej pracy, a jeżeli są samotnymi kobietami to muszą pracować bo nie mają być czyjąs utrzymanką. To co masz docenisz gdy inna zabierze ci męża, a mam nadzieje, że stanie się tak niebawem bo jest pełno więcej wartych od ciebie kobiet które po latach samotności potrafią docenić rodzine, faceta i nawet nie marzą by w domu lezeć i pachnieć. Faceci nie bójcie sie odchodzić o takich znudzonych, rozpieszonych kur do wartościowych kobiet.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Polecam popracować nad charakterem, nie dziwię się, że nikogo sobie nie znalazłaś mimo takiej ciężkiej pracy nad wyglądem, żmijo 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  34. Rozjebały mnie te niektóre komentarze. 1)Nie zdradza mnie bo nie jest takim typem, szanujemy się, na pewno czuje się prze zemnie kochany, w łóżku nam się układa
    2)nie roztyłam się k….a ważę 59kg przy wzroście 169cm,jestem ładna i dbam o siebie
    3)on na nas nie haruje, bo nie ma pracy ciężkiej fizycznie, lubi to , co robi i dobrze zarabia,
    4)ja nie jestem materialistką, mnie cieszą małe rzeczy: chciałabym abyśmy choć raz na pół roku poszli razem do kościóła jak normalna rodzina, przeszli się na spacer za rekę(ale po co jeszcze nas ktoś nie daj Bóg zobaczy a po ślubie już nie można okazywać sobie uczucia bo przecież po co- są ważniejsze sprawy) albo choć raz na pół roku wyszli gdzieś z domu gdziekolwiek. On jest po prostu pracoholikiem, praca daje mu największą satysfakcję a czas poświęcony rodzinie to strata czasu bo można by coś porobić. Widzę jak kocha nasze dzieci ale jak ma się nimi zająć pół h to widzę przerażenie w jego oczach, wymyśli wszystko żeby tylko iść do garażu.Lubi jak ja go chwalę, pocieszam i wspieram ale w druga stronę to już nie trzeba bo przecież zajmowanie się domem, wychowywanie dzieci,to że ja mam nieraz milion rzeczy na głowie- dzieciaki ze sobą zabieram wszędzie to nic takiego bo przecież ja „siedzę” w domu. A jak wraca z pracy, to nakładam mu obiad, robię kawkę i słucham tylko co on jeszcze by sobie zjadł i tak k….a codziennie. A nie wychodzimy z domu nie dla tego, ze nie mamy kasy, bo mamy tylko on nie lubi bo w domu jest mu najlepiej wiec po co ruszyć dupę i miło gdzieś spędzić czas, po co kupić coś żonie choć raz na rok jak można kupić sobie k…..a 5go boscha i cieszyć się nim jak dziecko. Bardzo kocham męża, szanuje to, że on się stara ale ja też się staram a oprócz tego dbam o to małżeństwo i nie mam toku myślenia że po ślubie to już po co, jest to będzie bo musi i nie będę szukała sobie kochasia bo nie na tym małżeństwo polega a trawa jest wszędzie tak samo zielona i nie rajcują mnie jakieś śmieszne romanse bo za odpowiedzialna jestem by brnąć w coś takiego. Chcę tylko aby okazywał mi więcej uczucia, szanował to, że ja w domu nie leże i liczył się z tym, że człowiek poza pracą też chce mieć jakieś przyjemności z życia. Dzięki za komentarze tych którzy to rozumieją. KASIA

    0

    2
    Odpowiedz
  35. to po kiedy chuja sie ruchałaś jak teraz biadolisz

    2

    0
    Odpowiedz
  36. Tylko debilka albo kurewka po zawodówce tak mogła napisać albo chłop z wiochy i zwykłe podpuszczenie tematu dla idiotów i prostaków. -5!

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Autorko, pojmij w koncu, o czym tutaj byla czesto mowa, ze czlowiek do monogamii nie jest stworzony. Czlowiek nie jest po to tutaj przez te jedna chwile w skali wiecznosci, aby siedzial z jedna osoba kawal zycia albo dluzej. Dzisiaj, ale i wczesniej, wielu ludzi to przestalo zupelnie bawic. I Ciebie ta zabawa w rodzine tez przestanie bawic. Wiekszosc zwiazkow, to nie sa przeciez zakochane pary, pelne uczucia i namietnosci, tylko ludzie tworzacy wspolnote zyciowa i ekonomiczna i na tyle zmeczeni zyciem, nawet jesli sa jeszcze dosc mlodzi, ze na to, o czym piszesz, mimo ze masz bardzo minimalne pragnienia, oczekiwania, nie maja sily, ochoty, oczy im sie zamykaja po dlugim dniu spedzonym w pracy, w sklepie, w pociagu,samochodzie, bo niejeden czlowiek musi dzis dojezdzac ladnych pare kilometrow do miejsca pracy, a to meczy rowniez. >jest koniec tygodnia, ludzie, kobiety i mezczyzni siedza w domu, zasypiaja przed TV, budza sie w nocy, zdejmuja ubranie,majtki, skarpetki i klada sie spac, bo na nic innego nie starcza sily. Jakies tam mycie zebow, mycie spoconego ciala itd. zapomnij! Tak to wyglada w wielu przypadkach. Ludzie klepia dzieciska jedno po drugim, bez rozumu, nie wiedzac, ze przez to jest jeszcze wiecej dodatkowej pracy i obowiazkow. I w koncu nie ma czasu na nic. Na jakas ksiazke, gazete, wyjscie do teatru, spotkanie w kawiarni z milymi ludzmi, na koncert, wysluchanie w spokoju ulubionych arii, opery, koncertu. I juz tego nie bedzie. Balastu na plecach bedzie jeszcze wiecej, jak sa dzieci, czesto jakze wiele kreci sie tylko wokol nich. Kto tam mysli o swoim wole roboczym (plci meskiej czy zenskiej), pieniedzy ciagle za malo, trzeba szukac dodatkowego zarobku. Zdajesz sobie Autorko i Wy obecni tutaj Chujowicze z absurdu i bezsensu takiej egzystencji, takiego zycia? czy tego pragneliscie? Ja osobiscie – i to conajmniej od 35 lat jestem zdania,ze dzieci, jesli w ogole, bo z nich najczesciej niczego nie masz i umrzesz albo w swoim lozku albo w domu opieki tak szybko i nagle,ze Twego odejscia nikt nawet nie zauwazy, a szklanke woda poda Ci obca osoba. A wiec dzieci powinny miec tylko i wylacznie osoby zamozne czy bogate. Ludzie biedni, o skromnych dochodach, Powinni sobie to wybic szybko z glowy raz na zawsze i zapomniec raz na zawsze o tym pragnieniu. Zaoszczedza sobie duzo problemow, pieniedzy, ktorych zreszta za duzo nie maja i miec NIE BEDA JUZ NIGDY (jesli ich nie mieli dostatecznie duzo do tego momentu). Takie zwiazki jak zwiazek Autorki tego wpisu jest diabla warty. Dotyczy to nie tylko jej osoby, a raczej wiekszosci zwiazkow formalnych, nieformalnych itd. W kazdym zwiazku ma miejsce walka o wladze, o decydowanie, o ostatnie slowo w takiej czy innej sprawie. Miala byc milosc, kochanie, namietnosc, a potem juz sie nie mysli w takich kategoriach. Kobiety boja sie zlapac z zyciem, wykazac inicjatywe, dac z siebie troch energii, zarobic wlasne, tak wlasnie, pieniadze zarobione przez siebie, zeby przynajmniej siebie sama skromnie utrzymac, miec choc troche ambicji, a nie uwazac urodzenia jednego czy dwojga dzieci za najwieksze osiagniecie swego zycia. A jest to takze dla wielu kobiet doskonale alibi, aby nic nie robic, nie pracowac i glupiec w domu przy piecu, przy pieluchach, przy wiekszych czy mniejszych dzieciach, no glupiec z roku na roku bo inaczej nie bedzie. Ktos tutaj napisal na tym portalu mocne zdanie: „Tylko zwiazek dwoch prawdziwie mocnych zajebistych osobowosci, ludzi niezaleznych finansowo ma jakis sens i szanse na egzystowanie przez kilka czy kilkanascie lat, ale napewno nie dluzej”. Nie nalezy podejmowac zadnych waznych decyzji zyciowych przed 30 rokiem zycia, czy tez 35. Wielu ludzi w tym wieku jest glupich jak siano. Wielu nigdy nie zmadrzeje i w takim stanie ducha odejdzie z tego padolu. Autorka nie zna tych prawd, jest zapewne jeszcze bardzo mloda, za mloda, aby wziac ten caly balast, ciezar na swoje slabe barki. A niestety juz to uczynila. A wszystko ma swoja cene. Napewno nigdy nigdzie nie byla, mieszka w tym samym miescie przez cale zycia, nie ruszyla w swiat,aby otrzec sie o inne sytuacje, innych ludzi, ludzi innych, ciekawych, inaczej myslacych, majacych inne spojrzenie na swiat, zycie, ludzi, milosc, smierc, seks itd.
    albo posiedziec w innym panstwie tak na probe 2-3 lata, sprawdzic siebie samego,do czego jestem zdolna,moze tkwia we mnie jakies talenty, zdolnosci,umiejetnosci, ktorych istnienia nie bylam w ogole swiadoma? Albo czegos sie tam nauczyc? przynajmniej innego jezyka, zeby moc czytac ksiazki i gazety w tym akurat jezyku, czy rozmawiac? To moze byc duza satysfakcja. A moze trzeba bylo juz wczesniej bardziej otrzec sie inna plec, poznac kilku mezczyzn, aby pojac w czym rzecz. A jesli tak, to w jakim stopniu, i czy to napewno dla mnie? I nie robic czegosc, co nie dla mnie, tylko dlatego, bo wszyscy wokolo robia tak samo, nikt sie nie wychyla? Moze by wtedy przeszla ochota na takie zycie, z tymi wszystkimi obowiazkami i powinnosciami, jakie Autorka prowadzi? A zycie to nie jest przygotowanie sie na premiere w teatrze z wieloma probami i powtorkami. O nie, powtorki nie bedzie. Drugiej szansy dla bardzo wielu rowniez nie. Niedlugo odejdziemy stad wszyscy. A mozna bylo przeciez te kilka lat tutaj spedzic inaczej, zupelnie inaczej. Jak slusznie pisze komentator pod nr 1: Po co sie w ogole na to skazywac? Po co? Niech sobie Autorka w cichosci ducha tak uczciwie na to pytanie sama odpowie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Jakbym czytała o sobie sprzed 3 lat… Niestety wiele związków tak wygląda, bez względu na to czy są dzieci i czy jest to związek zalegalizowany. I bzdury pisza ci, ktorzy twierdza, ze powinnas cieszyc sie z tego co masz a nie narzekac. Skoro jest ci zle to MUSISZ cos z tym zrobic – szczesliwa matka to szczesliwe dzieci. Ale do rzeczy, napiszę co mi pomogło. Czułam się mniej więcej tak jak Ty, samotna, odizolowana od reszty świata i z poczuciem winy że nie doceniam męża i tego co mam. Po kilku latach takiego stanu zaczęły się pierwsze problemy psychiczne i zdrowotne, samoocena spadała a ja nie widziałam wyjścia z sytuacji. Dziecko bardzo często chorowało a atmosfera w domu była nie do zniesienia. Problemy zdrowotne dały mi tak w kość że wreszcie zaczęłam szukać pomocy na zewnątrz. I tak po nitce do kłębka trafiałam do ludzi, którzy postawili mnie do pionu ! Nasze ciało nam podpowiada, ze cos jest nie tak i tu jest przyczyna wielu schorzeń. Moim zadaniem było – wrócić do życia ! Najpierw wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym , musiałam poszukać nowej i to też wyszło mi na dobre – poznałam nowych fajnych ludzi. Trzeba było znaleźć opiekunke do dziecka i bardziej zaangażować męża w sprawy domowe i rodzicielskie, mimo ze zarabiałam dużo mniej to on po jakimś czasie również zaczął brać l4 na dziecko kiedy było chore. Przebywajac wsrod ludzi przypomniałam sobie jaka fajna ze mnie babka! Poczułam się znowu atrakcyjna kobietą . Po jakims czasie odnalazlam zyciowa pasję i jednocześnie ludzi o tych samych zainteresowaniach. Dziś wzmocniłam się na tyle, że myślę o założeniu własnej firmy. Problemy zdrowotne gdzies sie rozplynely a ja jestem zupełnie innym człowiekiem, awansowałam, ciesze się życiem. I teraz kwestia szanownego męża – nie było łatwo…stawiał mi opór jak tylko mógł. Ale przyjęłam zasadę małych kroczkow i na okretkę. I co ważne zupełnie przestałam się na nim skupiać – nawet w miedzyczasie zdążyłam się zakochać co też mi w tym pomogło. Całą energię i uwagę poświęciłam sobie i dziecku. A mąż gdzies tam z boczku był i przyglądał się mojej przemianie. Jego wrogość zamieniła się w ciekawość, dziś znowu ze soba rozmawiamy, więcej czasu spędza w domu, bardziej interesuje się dzieckiem, nawet uczucia powracają. To wszystko zajelo mi 4 lata i bylo momentami dosc ciezko. Ale jaka mam teraz satysfakcje. Mam nadzeje ze komus ten wpis pomoze. Także kobietki do boju ! Walczcie o siebie, o swoje szczęście i szczęście waszych rodzin !

      0

      1
      Odpowiedz
  38. Moge cie przytulic, pocieszyc, wysluchac i zrozumiec. Tylko opierdol mi pale!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  39. @ 8 Czyli masz w chuj gorzej. Autorko textu co byś powiedziała gdybyś się miała tak jak @8;>

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Zyjemy w trudnych czasach. Jestem troche starszy od Autorki i wielu szanownych Chujowiczow i odwiedzajacych te strone. jesli w ogole mozna mowic o dobrych czasach, o przeszlosci, jakakolwiek ona dla wielu byla, to oczekiwanie to oczekiwanie tzw. lepszej przyszlosci jest iluzja, zludzeniem, naiwnoscia,nieporozumieniem. My samy czesto nie wiemy, co nam w tej niepewnej rzeczywistosci zgotuje jutro los, opatrznosc,Bog itd. A prawda jest taka, ze czesciej sa to wieksze czy mniejsze chujnie, a nierzadko dramaty i tragedie. Wydawac na swiat potomstwo to dzisiaj, nie tylko w Europie, oznaka skrajnej nieodpowiedzialnosci no i braku rozumu. Z tych wielu przyszlych obywateli tego panstwa, dzisiaj niewinnych dzieciakow, niejeden nie wytrzyma uderzen losu, twardej rzeczywistosci, konfrontacji z brutalnym zyciem i jego konsekwencjami. Mozecie na ten temat troche podyskutowac. Ciekaw jestem, co macie do powiedzenia.

    2

    0
    Odpowiedz
  41. @33 i 34. Nawet nie umiesz dostosować się do podstawowych zasad netografii – wysyłając 2 razy to samo. Tak się zasapałaś jak to pisałaś niewyżyta su…ko? Piszesz, że jesteś taka zajebista, a niby w czym jesteś lepsza od autorki, która ma zwykłe marzenia i chce czegoś więcej niż siedzenia w domu? No właśnie sądzac po wpisie, Ty nawet nie wiesz jak to jest mieć dzieci, bo sama jesteś bezpłodna i to cie boli. W związku ze swoim stanem narzekasz na inne, a tak na prawdę jesteś taka sama ( pomijajac aspekty anatomii i wielu innych spraw, o których nie chce mi się pisać). Uwierz mi, że każdy facet chcę być traktowany jak pies ( „nie głaskać pod włos, dać żreć i wypuścić na noc”). Nawet jak ma dobrze to i tak zdradzi choćby z ciekawości i z tym samym z nudów swoją ukochaną, a później najczęściej i tak wróci. A co do kobiet to w dzisiejszych czasach nie ma już wartościowych kobiet, każda pierdoli to samo, a tak na prawdę ( wszystkie lecą na kasę, na wygląd itd.) A te co nie lecą niby, to pasztety z wyglądu, dlatego nie dane było im tego zasmakować i po prostu mówią, że nie lecą niby). Także życie wbrew pozorom i opiniom jest bardzo proste i rządzi się podstawowymi mechanizmami prymitywnymi, tylko seks seks i seks, kasa kasa kasa, wygląd wygląd wygląd oraz znajomości i układy a przede wszystkim lans lans lans.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. 100% Prawdy!

      0

      0
      Odpowiedz
  42. Po przeczytaniu tego długiego komentarza (38)nie wiem co ja tutaj robię, po co w ogóle odpisuje, ja jestem najwidoczniej z innej bajki bo większość nie rozumie w dalszym ciągu o co mi chodzi i w czym problem więc napiszę najprościej jak umiem. K…..a chodzi mi tylko i wyłącznie o to dlaczego???????????? ludzie po ślubie przestają się starać. Nigdy nie żałowałam tego małżeństwa bo uważam, że to na prawdę piękne budzić się przy osobie którą się kocha, móc się o nią troszczyć, wiedzieć, że należę do kogoś, że ktoś czeka na mnie w domu i się martwi gdy się spóźniam. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy uważają małżeństwo za koniec świata a dzieci za jakąś straszna karę bo tylko człowiek, który jest skończonym egoistą i myśli tylko o swojej dupie może tak myśleć.Ludzie zastanówcie się po co żyjemy?! Nie k….a po to żeby korzystać z życia na maxa, nie po to, żeby myśleć tylko o sobie i żeby zawsze mieć kasę na najmodniejsze buty i ciuchy ale żyjemy dla innych, po to żeby coś po sobie pozostawić jak już odejdziemy.Mam dziś 32 lata, rodziłam pierwsze dziecko jak miałam 25 lat i płakałam ze wzruszenia, że zostałam matką, że mogłam nią zostać bo moi rodzice woleli mieć wyj….ne na mnie i rodzeństwo i oddać nas bo ważniejszy był alkohol i wiecie co? dziś jestem im wdzięczna, że tak zrobili bo miałam to szczęście, że trafiłam potem do ludzi, którzy nas pokochali, zapewnili normalny dom i okazali miłość a co za nią idzie poświęcenie- to poświęcenie o którym większość z was nie ma zasranego pojęcia bo dla was to obce słowo. Miłość człowieka do człowieka właśnie na tym polega, że najpierw się myśli o kimś a potem o sobie. Ja moje dzieci kocham obłędnie, są czymś najpiękniejszym co mnie spotkało w życiu, bo to dla nich żyję i teraz gdy je mam widzę jak człowiek potrafi mocno kochać, bezgranicznie i nigdy w życiu nawet nie pomyślałam,że gdyby ich nie było to byłoby lepiej bo bym nie była uwiązana i mogłabym korzystać z życia k….a ludzie co się z wami dzieje myślicie tylko o sobie, gdyby wasi rodzice tak myśleli jak wy to dziś nie byłoby was na świecie bo po co niszczyć sobie młodość jakimiś dzieciorami. Jestem osoba wykształconą,skończyłam studia i PRACOWAŁAM ale w związku z tym, że mam dzieci jeszcze małe to ja się nimi jeszcze zajmuje bo w końcu to ja jestem matką i bycie nią stawiam na pierwszym miejscu a nie robienie k…a kariery. Na pewno za jakiś czas wrócę do pracy a czas poświęcony im teraz na pewno kiedyś zaprocentuje, najważniejsze jest teraz dla nich moja miłość i oddanie. Reasumując nie mam pretensji o to, że jestem mężatką bo mam dobrego męża, bardzo zaradnego, razem staramy się by nasze dzieci wyrastały w normalnej, kochającej się rodzinie – to wyniosłam z mojego domu widocznie wielu ludzi w ogóle nigdy nie doświadczyło miłości takiej prawdziwej bo nie potrafią tak kochać. Uważam, że dużo rzeczy można ze sobą pogodzić nawet po ślubie tylko trzeba chcieć tak Chcieć a nie mieć często wyj…..e bo po co już się starać, a ja się właśnie bardzo staram, żeby to wszystko trzymało się kupy. Mój mąż mnie kocha i bardzo się troszczy o nas ale chyba stawia sobie za wysokie poprzeczki i nie potrzebnie się nakręca, nie wszystko na raz, po mału a Razem i będzie dobrze. Nie można zapominać o małych gestach, typu przytulenie, jakaś pochwała, szacunek do tego co nawzajem wnosimy do związku bo małżeństwo na prawdę jest fajne no chyba, że się zacznie od dupy strony i ma się tylko same roszczenia wobec drugiej osoby to w tedy dzieje się krzywda. Ja mam udane małżeństwo tylko teraz obecnie mamy mały kryzys bo jedno z nas zapomniało, co tak na prawdę jest ważne ale będzie dobrze, musi być damy rade w końcu obiecaliśmy to Bogu. Pozdrawiam i więcej już nie odpisuję bo większość z was i tak nigdy nie zakuma o co chodzi w tym całym małżeństwie. KASIA

    0

    2
    Odpowiedz
  43. daj dupy monterowi tv kablowej, hydraulikowi, etc, staraj sie nie dawac sasiadom bo potem fama po osiedlu pojdzie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  44. widziały gały co brały-z ch…jem nie ma żartów-ja też jestem złota rączka i też ciągle jestem zmęczony, ale oprócz żony mam jeszcze dwie na boku do „obrobienia”- przynajmniej się nie nudzą i tobie też tak radzę.

    0

    1
    Odpowiedz
  45. Mojej znajomej mąż jest pracocholikiem,w końcu,po namowach wziął miesiąc urlopu.Wytrzymał 2 dni,na trzeci rozpoczął remont swojej łazienki Są tacy ludzie że bez pracy jest im ciężko.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Mojej znajomej mąż jest pracoholikiem,w końcu,po namowach wziął miesiąc urlopu.Wytrzymał 2 dni,na trzeci rozpoczął remont swojej łazienki Są tacy ludzie że bez pracy jest im ciężko.

    0

    0
    Odpowiedz

Gryzący problem… dosłownie i w przenośni

No to lecimy pierwszy mój post historia prawdziwa. Wyobraźcie sobie chujowicze, że przez całe życie od narodzin aż do zgonu będzie was kąsał jebany rój komarów, we wszystkie miejsca, i będzie to tak cholernie gryzło i swędziało a przede wszystkim syfiaście wyglądało, a wy nie będziecie mogli tej spierdoliny w żaden sposób odgodnić. Tak mniej więcej możecie sobie wyobrazić czym jest atopowe zapalenie skóry. Nieuleczalne choróbsko w spadku po moich przodkach i kto wie może w prezencie dla moim potomków? Przynajmniej nie będą mieli żalu że nic im nie zapisałem… Wkurwia mnie to niemiłosiernie i nie chodzi tylko o ten jebany świąd, ale o to jak ta skóra wygląda i ktokolwiek zobaczy te zasrane wyschłnięte płaty czerwonej nabrzmiałej i czasem nakrostkowanej skóry musi się kurna pytać co mi jest albo trzymać się ode mnie z daleka, każdemu z osobona, przy każdej nowej znajomości trzeba tłumaczyć to samo gówno na okrągło i oczywiście ostrzeć że to nie jest do cholery zaraźliwe! Czasem myślą chyba że to jakiś spierdolony trąd i że jak ich dotkne to nagle ich obsypie. Jakby tego było mało to spędziłem kupe czasu na chodzeniu do spierdolonych klinik, na początku tak niedowalonych, że każdemu przypisywali na każdą dolegliwość tą samą maść po trochę innych. W jednej z nich kiedy jeszcze byłem podrostkiem, suka stwierdziła że nie mogę za żadne skarby ćwiczyć na w-fie, nie dość że nic to nie pomogło to stałem się przez to strasznie spierdolony i się roztyłem a potem musiałem ostro zapierdalać żeby znowu się jako tako wyrobić, wymyśliła sobie że to od potu, ja pierdole. Pewnie są maści, można to czasem jakoś załagodzić ale jedyne pomagają mają zasrane sterydy, więc używać też nie można tego za dużo, a pomaga bardzo wątpliwie i itak swędzi może troche lepiej wygląda przez jakiś czas. Jeszcze sobie wyczytałem że na starość moze mnei to jeszcze bardziej dopierdolić jakąś astmą czy innym gównem, ale wole już w to nie wierzyć i tylko czekam żeby spierdolić tym kolejne pokolenie swoich bękartów. Śrut

44
62
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Gryzący problem… dosłownie i w przenośni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie też skubane tną i musze sie pryskać czymś anty bo jak mnie uwali to mam nie tylko krosty ale gule opuchlizny. Masz słodką krew a to dziadostwo taką lubi. Kiedyś poszłem do lasu i jak mnie w powieke uwalił to nie widziałem na oko. Jak sie pryskam to w miare mnie unikają. Wmieście tego nie ma tyle ale przy rzekach, w lasach pełno. Mam to po babci.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Mam to samo, do kąpieli używaj emolium, po kąieli grubo smaruj maścią nawilżającą. Za dnia grubo smaruj ok 3 razy dziennie. Dalej będzie wyglądać hujowo, będziesz wiecznie „tłusty” ale nie będzie tak kurewsko swędzieć. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Przynajmniej nie będą mieli żalu że nic im nie zapisałem…” – siedzę i się śmieję z tego tekstu:D Każdy człowiek ma jakąś dolegliwość, jedni bardziej przyjebaną, inni mniej. Twoja jest taka wyśrodkowana, skoro mówisz że nie do wyleczenia to można Cię tylko poklepać po ramieniu i powiedzieć „trzymaj się chłopie”. Dla pocieszenia powiem Ci, że mam popierdoloną tarczycę i do końca życia muszę brać leki, nawet nie wiesz jakie to potrafi być upierdliwe, także cóż, trzeba nauczyć się z tym żyć i tyle.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. O kurwa!Współczuje autorowi tej chujni.Od miesiąca mam podobny problem jakaś chujowa wysypka niby uczulenie,alergia.Lekarz dermatolog tak przynajmniej twierdzi,ale nie wie od czego to może być ja też nie.Dostałem skierowanie do alergologa,ale od razu dowiedziałem się że wizyta będzie za +/- 5 miesięcy.A ja nie jestem pewny czy to właśnie alergia.I weź z tym chujostwem żyj jak swędzi.Jebany NFZ.Zajebiste mam wakacje normalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Myślę, a nawet jestem pewien, że ta cała twoja dolegliwość jest od potu. Kup se Etiaxil. Mam nadzieję, że pomogłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Moja loszka nie ma żadnych chorób skórnych, jej skóra jest gładziutka i aksamitna. A czemu tak się dzieje? Jest to skutek nieustannego wchłaniania przez loszkę zbawiennych składników mojego nasienia. Może i tobie by to pomogło, ale musisz sobie znaleźć dostarczyciela tego lekarstwa, bo moja loszka nie lubi się dzielić.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wiem, że hardcore ale tonący brzytwy się chwyta więc możesz spróbować, może pomoże a bankowo nie zaszkodzi, po pierwsze więc zmiana diety a i mozna urynoterapie spróbować. Powo!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 – hahahaha, z początku też myślałem, że mu chodzi o komary, ale potem stop. Mu, drogi autorze komentarza @1 nie chodzi o komary tylko wyjaśnia jak jego choroba wygląda 😉 Pewnie niektórzy dowalili niesłusznie niską ocenę tej chujni. @autorze – no cóż… nie znam się, ale ja bym popierniczał po różnych lekarzach aż bym trafił na tego dobrego. Przetrząśnij neta bo są ludzie co mają to co Ty i może już sobie poradzili z tym ?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Kolego nie wiem skad dokladnie jestes ale mialismy dokladnie taki sam problem z corka ktora miala ige calkowite 7.5 tys. Napewno wiesz co to znaczy wiele lekarzy te same masci itp. Nic nie pomagalo a skora scjodzila jej doslownie z calefo ciala. Pomogl nam pewien lekarz do ktorego trafilismy. Zupelnie inne metody leczenia, knne leki, inne podejscie i po dwoch latach corka praktyvznie nie ma sladu po azs noe bierze juz sterydow ani innego swinstwa sama leki przeciwhistaminowe. Lekrz przyjumjje w zabrzu a nazywa sie andrzej bozek jak bedziesz chcial znajdziesz napewno. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Gdzie ci to wylazlo? Ja mialem glownie na stopach i dloniach co czasem kinczylo sie tak popekana skora ze musialem po domu zapierdalac na kolanach i nie moglem niczego do lap brac. Tak mialem przez 20 lat dziecinstwa, teraz nie ma ani sladu tego gowna. Co mi pomoglo? Smarowalem to gowno kilogramami masci z witamina A i zawijalem w foliei foliowe rekawiczki. (takie do nabierania ogorow) po roku wszystko zniknelo ale podobno moze to miec przyczyny fizyczne. Ja sie nie pierdolilem, chodzilem na silke znalazlem robote w ktorej zarabialem wiecej niz moi znajomi i im lepiej sobie radzilem tym bardziej to gowno znikalo. Jesli pozwolisz zeby dyktowalo twoje zycie to nigdy sie nie uwolnisz od ta przypadlosc rozjebanej skory.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. @1 Naucz się czytać ze zrozumieniem

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Trzymaj sie, bracie, jestem z Toba… Wiem, co to znaczy upierdliwe chorobsko skorne (u mnie od 5 kl. Szkoly podstawowej nie zdiagnozowane, a mam 29 lat) tu uczucie, jakby twoja twarz, cale cialo bylo jatrzaca aie otwarta rana, posywana sola… Swedzenie, piczenie, odlazace platy skory i zaczerwienienia, to tylko kilka z calego arsenalu „atrakcji”, jakimi mnie raczy to schorzenie… Nie moge sie nawet zwyczajnie, po ludzku usmiechnac, bo zaraz wiaze sie to z pekaniem skory na brodzie i tworzeniem bolesnych, krwawiacych „kanionow”, przez co zawsze biora mnie za gbura i ponuraka. Na porzadku dziennym sa glupie uwagi … Czasem nachodzi mnie autentyczna ochota, by zedrzec sobie to skorsko z tego parszywego ryja, pewnie nie wygladaloby to
    gorzej, niz jest obecnie :/ lacze sie z Toba w bolu … ( nawet tego komentarza nie moglam napisac na spokojnie, tylko sie wsciekle raz po raz, cale cielsko mam poorane krwawymi engramami :/)

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A mnie kurwa komar w dupe ujebal i mam West Nile virus .7 razy juz byl outbreak z goraczka & wszystkimi objawami malarii teraz dbam o moje zdrowie to organizm silniejszy ale kurwy malarii nigdy sie nie pozbedziesz

    0

    1
    Odpowiedz
  15. A mnie pchla w chuja uciela .W sam leb .

    0

    0
    Odpowiedz
  16. spróbuj oleju arganowego na mokrą skórę od razu po prysznicu/kąpieli. Jest zalecany przy wszelkiego rodzaju alergiach i atopowym zapaleniu skóry 🙂 Serio pomaga 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Cisza nocna

Pod moją klatką jest ławka, jedyna pod całym blokiem. Przychodzą tam miejscowe menele i raczą się do późnych godzin nocnych alkoholem. Nie czepiałbym się ale te skurwysyny drą mordy jak pojebani. Zgłaszałem sprawę do spółdzielni, ale oni mają lokatorów głęboko w dupie, zależy im tylko na terminowym ściąganiu czynszu. Zrobiłbym porządek z tą ławką tylko że jest ona zabetonowana w ziemi i gdy podchodzi się pod nią to czujnik przy drzwiach od klatki włącza światło. Chyba kupię foliowe worki, nasikam do nich i będę rzucał przez okno.

58
46
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Cisza nocna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Porysuj brązową kredką po ławce albo na szybko skupkaj się i w nogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zgłoś problem do Strasburga albo Strasburgera w Familiadzie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Panicz Jan zatrudni na stanowisko: „Main director of clean department” Gwarantowane
    atrakcyjne warunki: zakwaterowanie w przyoborowych czworakach dla parobasów. Wymagania: wyższe wykształcenie, język angielski w stopniu biegłym, umiejętność programowania C++

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wzywać policję do skutku

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jebane polsko-słowiańskie ścierwo rozjebałbym to wszystko z M16 i tych dresów patusów też.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Moja loszka też jest często zamroczona alkoholem, i się wtedy wydziera, w domu czy na ulicy, dla niej to bez znaczenia. Ale znam bardzo skuteczny sposób uciszenia tych wrzasków – wyjmuję po prostu swojego wielkiego i potężnego fiuta i loszka natychmiast klęka bierze go do buzi, wiedziona swoją niepohamowaną, nimfomańską chucią. I w następstwie tego milknie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Wysmaruj ją całą kwasem akumulatorowym, z poparzonymi dupskami długo nie będą na niej w stanie usiąść

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie lubię konfidenctwa,ale najskuteczniejsza jest straż miejska.Dzwoń anonimowo aż do skutku to się pozbędziesz kutafonów.Na mandaty nie wyrobią.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. sprzedam sprzęgło od żuka zainteresowani pisać na privat

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nasraj na tę ławkę albo wysmaruj czymś okropnym.Państwo ma w dupie porządek na ulicach i pod oknami…. Ja na tych wrzeszczących skurwieli rzucałbym koktajle molotowa (ale nie wolno),bo chodze do pracy niewyspany a te kurwy nie pracują.Śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. jebane żule

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Na policję czy straż miejską zadzwonić nie potrafisz? Spółdzielnia nie jest od pilnowania porządku. Możesz spróbować zebrać podpisy od lokatorów w sprawie likwidacji ławki z uwagi na menelstwo i takie pismo złożyć do spółdzielni. Myślenie nie boli!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Moja loszka jest bardzo doświadczona w zakłócaniu ciszy nocnej. Wydziera się jak pojebana, gdy ją w nocy dymam, tak jak tego chce, czyli mocno. A jak jest pijana to w ogóle się wydziera chyba że zatkam jej pyszczek swoją fają, co zresztą przyjmuje z wielkim entuzjazmem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Te foliowe worki to dobry pomysl. Jeszcze lepszy pomysl to kupic wiatrowke i napierdalac z okna jak wasilij zajcew. Albo kup liquid ass i wypryskaj cala lawke a u stop zakop 2 tony gnojowki

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Moja Loszka mówi, że mój stary jest ode mnie lepszy..Nosz do chuja…

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Witaj kolego ! Mam radę odnośnie tego problemu, a bliżej – tej lampy na czujnik ruchu. Sprawdź pod lampą lub nad, czy w tym czujniku są przyciski, pokrętła. Jeśli tak, to są tam obrazki co należy zrobić, aby ją ustawić na świecenie o określonej porze dnia lub całkowicie można to wyłączyć 🙂 Jeśli uda Ci się to wyłączyć, bądź przestawić rób wtedy porządek z ławką. Ps. Piotrek. Pozdrawiam !!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wsrod nocnej ciszy glos sie rozchodzi ….Wstajcie menele -Wladek z workiem moczu na was nachodzi….Czem predzej sie podrywajcie i browary zabierajcie bo was w czape worem szczyny ugodzi….

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jebane lawki. Nie powinni ich nigdzie stawiac bo tylko patusy na nich siedza.
    Wysmaruj lawke gownem.

    0

    0
    Odpowiedz

Dwunasty poziom chujni

Najcięższy przypadek depresji. Leczenie nie pomaga. Mimo prób walki wszystko ostatecznie się pierdoli, podświadomie doprowadzam każde działanie do klęski. Wiem jak jest chujowo, że powinienem spiąć dupę, nie biadolić jak dzieciak i zmienić co mi się nie podoba ale fizycznie nie potrafię, organizm się przed tym broni, sabotuje moje myślenie. Realny ból sprawia mi przeciwstawianie się samemu sobie. Wyobraźcie sobie, że nie potraficie przywołać żadnej pozytywnej myśli. Żadnej, ani jednej. Jeśli się zmusicie to nie wywołują one dobrych emocji. Przerasta mnie nawet wyjście z domu po zakupy. Psychiczne kłopoty odciskają się na zdrowiu, jestem wrakiem człowieka. Nie mogę nawet uciec w sen, bo nie jestem w stanie zasnąć, a jeśli już się uda to śnią mi się koszmary praktycznie o tym samym czego doświadczam w dzień. Próbowałem prosić o pomoc ale nikt nie umiał lub nie chciał jej udzielić. Ludzie mają swoje kłopoty, co zrozumiałe, więc tym bardziej nie chcę ich męczyć swoim gównem. Zaczęło się doświadczanie emocjonalnego odrętwienia. Nie sądziłem, że to możliwe, nie czuć niczego. A jednak. Jestem wiecznie wyczerpany. Życie wygląda jakby toczyło się za jakąś szybą. Nie dotyczyło mnie. Nienawidzę siebie za to jaki jestem i że nie potrafię znaleźć siły żeby to zmienić. Nie chcę się tak czuć, bo nie mam ku temu racjonalnego powodu. Nie wiem skąd to się wzięło i szczerze żałuję, że mimo chęci nie umiem tego zmienić, a to sprawia, że czuję się jeszcze gorzej. Mam pełną świadomość co się dzieje ale jedyne co mogę zrobić to patrzyć jak się staczam. I może bym kiedyś to w końcu jakimś cudem naprawił, ale jako wisienka na torcie – osoba, która była moim jedynym ratunkiem mnie opuściła. Dała mi nadzieję, a ja, widząc jedyny promyk w ciemności czepiłem się go jak ostatniej szansy ratunku. I nagle ta osoba ten promień zgasiła jednocześnie dając mi kopa. Nie potrzebuję współczucia, nie żalę się żebyście mnie klepali po pleckach. Macie to w dupie, ale jednak po coś tą stronę czytacie, mam nadzieję że nie dla śmiechu z takich lamusów jak ja 🙂 Mam nadzieję, że ktoś kto czuje się podobnie przeczyta to i będzie wiedział, że nie jest z tym sam. Czytałem Wasze 'chujne’ i utożsamiam się z wieloma z Was, ale mam też nadzieję, że te pojedyncze osoby, które praktycznie narzekają na 'pogodę’ zmienią swoje podejście. Szanuję Wasze emocje i fakt, to że ktoś ma gorzej nie sprawi, że Wy poczujecie się lepiej, tak jak mi nie poprawia samopoczucia myśl o głodzie w Afryce. Ale może komuś pomoże inaczej spojrzeć na swoją sytuację i docenić to, ze ma przy sobie jakiegokolwiek przyjaciela. Że potrafi się obudzić z uśmiechem. Że ma jakieś marzenia, plany do których może dążyć. Trzymajcie się, dzięki za przeczytanie tego wszystkiego, trochę mi lżej.

88
41
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Dwunasty poziom chujni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie przejmuj się, będzie dobrze kiedyś na pewno musi być 🙂 mam to samo co Ty, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. odezwij się autorze tejże chujni, myśle że mielibyśmy o czym porozmawiać, daj znać w komentarzu albo jakiś namiar, gg, email czy coś podobnego

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jesteś bezrobotny?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. frajer jesteś i looser

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Admin, mógłbyś zadbać o poziom tej strony. Zacznij od wyrzucenia małpy do zoo, niech tam dokazuje i robi fiki-miki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiem co czujesz.
    Tez czuje prawie to samo. Poczucie nijakości ,nasyconej samotności,taki psychiczny bol, niemoc.poprostu musisz się przełamać ,pomyśl dla kogoś /czegos nasz zyc .nigdy się niee poddawaj.czulam to samo,na duszy. Polecam spowiedzi święte , chociaż to spróbuj,najłatwiej iść krotka mielizna -samobójstwem.pomyśl.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. +nie patrz na to ze jest najgorzej w świecie,uwierz w siebie,nie skupiaj się nawet to byłby rak mózgu -walka toczy się dalej,nie poddawaj się ,poprostu zrób jakiś minimalny krok w przód .pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem z Tobą chujowiczu. Takie teksty stanowią o sile tej strony. Niewiele mogę pomóc, ale może zobaczysz ten komentarz w zalewie śmiechów gościa od mesia czy loszki. Skoro miałeś jakąś bliską osobę, to myślę że wspomnienie o niej powinno być czymś miłym. A jeżeli nie wspomnienie – bo jej już nie ma, co od razu będziesz sobie przypominał – to wyobrażenie, marzenie. Ja gdy jest naprawdę źle, kreuję w swojej głowie tysiące różnych fikcyjnych sytuacji. Karmię się tymi oszustwami umysłu i chociaż mogę zasnąć.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Na tej jest całkiem spora grupa, która dobrze Ciebie rozumie bo albo mieli różne choroby psychiczne, w tym depresję, albo mają. Trzymaj się. Ja z czasem, z biegiem lat coraz lepiej się czuje a też miałem depresję ( chociaż czasem zastanawiam się czy nadal nie mam bo to choroba która po pewnym czasie potrafi się mocno spoić z Tobą samym i w końcu zaczynasz myśleć, że to jesteś właśnie Ty, taki jaki powinieneś być, pomimo że nadal jesteś chory ), głównie sam z tego wychodzę. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  11. W końcu normalny wpis. Też jestem lamuską 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mam dokładnie to samo jeszcze trochę i osiągnę ten poziom :c

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Czytając to strasznie się wzruszyłam, jedna z najlepszych chujni tutaj. A może i najlepsza, najdojrzalsza… trzymaj się mimo wszystko!

    2

    0
    Odpowiedz
  14. A jak ja się mam niby czuć ? moja loszka mnie zostawiła bo jestem debilem, idę się powiesić.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. A ja się śmieję z takich lamusów, bo sam mam kurwa haj lajf. Dobra praca, w chuj hajsu, wielki fiut i co najważniejsze, zajebista, w pełni oddana loszka, która go codziennie obrabia na klęczkach. A potem rypanie w łóżku do upadłego. Żyć nie umierać, lamusie.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Miliony słów, a wystarczy parę: wstań i bądź przechujem. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Rozumiem Cię aż za dobrze nie będę pisać i wciskać Ci kitów ,że będzie dobrze…bo takie teksty w ogóle nie pomagają.Mogę jedynie powiedzieć ,że Cię rozumiem i podzielam Twój ból ,stres ,strach i wszystko co czujesz rozumiem Cię w 1000% .

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Nie uwarunkowuj swojego szczęścia od innej osoby, bo wiadomo jak jest z ludźmi, musisz odnaleźć duchową równowagę samodzielnie, wtedy zakorzeni się to w Tobie głębiej. Gdzieś przeczytałam, że na człowieka nie spada nic, czego nie byłby w stanie znieść, z depresją można się uporać, to nie jest wyrok na Ciebie, a jedynie znak, że powinieneś coś zmienić w swoim życiu bo w tym, jak dotychczas żyłeś są jakieś poważne nieprawidłowości. Wiem, że w tym stanie praktycznie niemożliwym jest cokolwiek zmienić, mnie pomogły trzy rzeczy – 1 leki,2 rodzina,3 czas. I z Tobą też będzie dobrze, przekonasz się, inteligentny z Ciebie mężczyzna, w dodatku wrażliwy, powinieneś ukierunkować swoje uczucia w stronę sztuki, albo spróbować pomóc innym ludziom w ich cierpieniu, to naprawdę dużo daje. Odżałuj teraz, wypłacz się, każdy tego potrzebuje, w Tobie najwyraźniej za dużo się nazbierało i trochę dłużej potrwa „leczenie duszy”, ale zobaczysz, wyleczysz ją. I nie masz powodów żeby siebie nienawidzić, to choroba, o podłożach biologicznych głównie, to nie tak że sam sobie wymyśliłeś tę dolegliwość. Masz moje wsparcie i myślę, że wielu innych osób, które przeczytały ten tekst, bo każdy miewa momenty zwątpienia, pewnie pojawi się tu również mnóstwo głupiutkich komentarzy, ale nie zwracaj na to uwagi, tak już tutaj jest 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  19. A mój chuj ma się jeszcze gorzej od ciebie, bo jest bez rąk, bez nóg, ma dziurę w głowie i śpi na worku.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Chłopaku idź na terapie a jak jest bardzo zle to i do psychiatry. Sam miałem bardzo zaawansowana depresje z ostrymi stanami psychotycznymi, atakami paniki przez całe dnie i noce i powiem ci ze warto zacząć leczenie. W dzisiejszych czasach tę chorobę leczy sie skutecznie. Nie poddawaj sie choćby skały srały a będzie dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ciekawy ten Twój wpis bez używania prostackich wulgaryzmów.Mam podobny problem,to dla osób które tego nie przeszły to jakiś Matrix i niezrozumienie.Dla mnie psychoterapia nie była skuteczna,trafiłem na jakąś niedoświadczoną kukiełkę 😉 natomiast leki przyniosły wielką ulgę.Musisz uciec w wir pracy lub odkryć w sobie jakieś nowe hobby inaczej o tej chorobie nie zapomnisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Trzymaj się chłopie! Miałam tak samo, drugi epizod depresji w moim nie aż tak długim życiu. Ja na szczęście dobrze reaguję na leczenie. Może zbyt krótko bierzesz leki? Wiesz, że one działają dopiero po kilku tygodniach? Ja też myślałam jak Ty i gdyby ktoś mi powiedział, że przyjdzie dzień, w którym moje myślenie zacznie się zmieniać i zacznę stawać na nogi i robić coś poza leżeniem w łóżku na pewno bym nie uwierzyła. Także dla Ciebie też jest nadzieja. Naprawdę. Musisz w to uwierzyć. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  23. hmm… też tak mam, od wielu lat dominującym każdego dnia uczuciem jest po prostu smutek.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. nie cpaj tyle tez tak mialem

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Trzymaj się stary nerwice lękową mam juz 3 lata nie mogłem jej pokonać to się do niej przzwyczaiłem wielu fałszywych przyjaciòł wyjebało mnie w tym nawet rodzina jedyne co mi pomaga to religia wiem co to nie przespane noce i inne kurestwa w tym pustka emocjonalna pamiętaj że nigdy nie jesteś sam pozdrawiam i życzę szczęścia 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  26. mam tak samo jak Ty, wegetuję tak od jakiś 8. lat. Na moje nieszczęście były to lata w których powinnam obrać drogę życiową i mogłam zrobić z moim życiem co tylko chciałam

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Uwaga, będzie to dość długi koment, ale czytaj do końca 🙂
    Przeczytałem Twój wpis i można powiedzieć że Cię rozumiem. Sam nigdy nie miałem depresji, ale mam kumpla który to przeżywa i widzę jakie to jest straszne 🙁 Współczuję Ci. Kiedyś w moim życiu były takie momenty że było doprawdy gównianie, ale nie potrafię sobie wyobrazić co by było jakby te momenty trwały cały czas i jakby nasiliły się te złe emocje. Powiem Ci że należy Ci się niezły szacun, za to że wytrwałeś. Za to że codziennie się z tym zmagasz i nie uległeś. znasz takie powiedzenie Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą ? Ty nim jetseś ziom, bo nie dałeś się depresji. Ponadto jesteś dojrzały emocjonalnie i inteligentny, co jest Twoim wielkim plusem, bo w dzisiejszym świecie większość ludzi to prostackie niedorozwoje. Wiem że musi Ci być ciężko, ale jest jeden sposób który mógłby Ci pomóc. Nie gwarantuję że zadziała, ale w moim wypadku zawsze się sprawdza. To autosugestia. Czytałem w magazynie że jak sobie wmawiasz jakąś tezę, albo jak dużo myślisz o niej (np jstem do niczego) to automatycznie wierzysz w to coraz bardziej bo jakaś tam częśc mózgu myśli że to mówi ktoś do Ciebie. Za to kiedy sobie wmawiasz pozytywne przekonania np ( jestem wartościowym człowiekiem) to powoli to do Ciebie dociera. to zostalo potwierdzone badaniami… bla bla bla, nie bd się rozpisywał, powiem Ci że takie wmawianie sobie mi pomogło, choć w mniejszych sprawach. Może to wymagać czasu, ale spróbój, nie masz nic do stracenia. tak samo uśmiechaj się na siłę, i chódź wyprostowany jakbys był jakimś arogantem. Mowa ciała wiele zdziała 🙂 z początku wyda Ci się to głupie, ale potem jak zaczniesz wierzyć że to pomaga to zobaczysz efekt. Mówię Ci serio że warto spróbować, kto wie, może poprawisz swoją sytuację. A i leki. leki podobno pomagają, przynajmniej trochę. bierz jakieś napary ziołowe na uspokojenie czy coś takiego, a jak nie pomaga to nawet coś mocniejszego ( oczywiście za zgodą lekarza). Życzę Ci powrotu do zdrowia psychicznego, walcz ziomuś z tą wredną depresją, Ty masz jaja, przekonasz się. wiem że potrafisz, choć Cie nie znam. Na koniec dam Ci parę motywujących powiedzonek które mnie ocieszają jak jest źle ( nie wiem czy to pomoże ale warto napisać 🙂 :
    1) Co nie zabija to wzmacnia
    2) Po każdej burzy nastaje tęcza
    3) Każda porażka jest krokiem wprzód na drodze do sukcesu

    Trzymaj się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Dzięki, jesteście świetni 🙂 Przeczytałem uważnie Wasze komentarze, to co napisaliście na pewno wezmę do serca. Jakby ktoś chciał na luzie pogadać (bez pocieszania się i narzekania, od tak, wymiana zdań, poglądów, jeśli ktoś ma podobnie to chętnie wymienię się doświadczeniami) to zostawiam kontakt : prokop.maj[małpa]gmail.com.

    Dzięki jeszcze raz za Wasze słowa! Ja Wam też życzę wszystkiego dobrego

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Cześć,wiesz doskonale Cie rozumiem i jest mi żal Ciebie bo wiem, czym jest depresja, wiem jaka jest groźna i rozumiem jak ciężko czasami wstać z łóżka gdy nie widzi się jakichkolwiek powodów do tego i życie nie ma znaczenia. Wielu ludzi wypowiada się na temat tej choroby chociaż tak na prawdę w „dupie byli i gówno widzieli”. Każdy z nas jest inny, każdy ma inną psychikę, obracamy się wśród różnych osób, które często mają ogromny wpływ na to, że w przyszłości dopadnie nas ta choroba. Najgorsze jest to gdy są to nam osoby najbliższe, te które kochamy, którym ufamy a które potrafią wyrządzić nam niesamowita krzywdę. Przemoc psychiczna jest znacznie gorsza od tej fizycznej bo po niej na zawsze zostaje ślad w pamięci, w sercu, na duszy. Depresja nie bierze się z niczego ktoś musiał Cię mocno przetyrać skoro dziś masz taki a nie inny tok myślenia i szczerze ci współczuję. Wiesz ja również trochę w życiu już przeżyłam,nie zawsze było tak jak chciałam żeby to było a jestem osobą bardzo wrażliwą, kochającą ludzi, życie -ciesze się małymi sprawami ale nie zawsze tak było. Kiedyś byłam bardzo marudna i foszasta i często nastawiona na nie, miałam wtedy 19 lat i to właśnie w dniu moich urodzin dowiedziałam się, że zmarła na białaczkę moja serdeczna koleżanka. Zapamiętałam ten dzień na zawsze bo on zmienił mój tok myślenia. Uświadomiłam sobie jak kruche jest życie i jakie ja mam wielkie szczęście, że żyję, że mogę się budzić każdego dnia i patrzeć w niebo w to niebo którego ona już nie może oglądać. Moje urodziny już nigdy nie będą takie same bo zawsze w ten dzień myślę o niej o tym, że dziś na pewno byłaby już żoną i mamą ale niestety nie może tego doświadczyć. Wiesz gdy mam ciężkie chwile i wszystkiego już dość to myślę właśnie o niej o tym, że ona pragnęłaby mięć takie problemy jak ja, takie problemy życia codziennego i od razu wszystko znika, wkurzam się na siebie za to, że nie umiem docenić tego co mam. Mam nadzieje, że mnie zrozumiałeś, rozumiem twoja chorobę, wiem,czym jest depresja i proszę Cie nie poddawaj się. Wyjdź do ludzi, uśmiechaj się, staraj się myśleć pozytywnie. Z całego serca życzę Ci abyś poznał fantastyczną dziewczynę, która będzie potem nie tylko Twoją żoną ale i największym przyjacielem i z nią będziesz szedł przez życie wspierając się nawzajem. Życzę ci radosnego uśmiechu dziecka, jego rączek zawieszonych na Twojej szyi i żebyś usłyszał, że cię „mocko kocha”, bo dzieci to największa radość człowieka, ich uśmiech i buziak wynagradza wszystko. Zobacz ile jeszcze pięknych chwil Cię czeka i to dla tych chwil warto żyć. Mam nadzieję, że troszkę Cie wsparłam, trzymaj się, wierze w Ciebie i wiem, ze dasz radę. Pozdrawiam cieplutko. M.M.

    0

    1
    Odpowiedz
  30. skoro wiesz, że masz depresję, czyli chorujesz, to czemu się kurwa mać nie leczysz? no wytłumacz mi.

    1

    1
    Odpowiedz
  31. Wszyscy którzy mówią „wiem jak się czujesz” nie wiedzą jak się czujesz z prostego powodu – depresję każdy odczuwa na inny sposób. Ból jest rzeczą względną. Jeśli leczyłeś się już, ktoś musiał ci powiedzieć że na poprawę mają wpływ trzy czynniki: farmakologia (a więc leczenie u psychiatry), terapia (psycholog, terapeuta) i wsparcie środowiska. Bez jednego, dała reszta może się jebać. „Beg czasu” tu nic nie da. Nic się nie zmieni ot tak! Brnąć w narkotyki, alkohol… Może już to odkryłeś? Eh. W każdym razie – pamiętaj, że zza każdej chmury kiedyś musi wzejść słońce. I życzę ci, żeby to słońce wzeszło jak najszybciej. Nie rezygnuj z życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. 2 cytaty kolego ode mnie. Miłego dnia. :
    1) „… gdzieś między wierszami, zmieniłeś się. Przestałeś być sobą. Dałeś sobie wytykać, że jesteś za słaby.Gdy zaczęło być ciężko, rozpocząłeś szukanie winnych.
    (…) Powiem ci coś, co już wiesz.
    Świat to nie samo słońce z tęczami. To bardzo podłe i paskudne miejsce.
    Jaki twardy byś nie był, powali cię na kolana, dopóki czegoś nie zrobisz.
    Ani my, ani nikt inny nie przywali tak mocno, jak życie. Ale nie chodzi o siłę twojego ciosu. Chodzi o to, jak mocny cios przyjmiesz
    i będziesz w stanie brnąć dalej.
    Tak zostaje się zwycięzcą. Jeśli znasz swoją wartość,to bierz, co ci się należy. Ale musisz być gotowy przyjąć ciosy, a nie wskazywać paluchem i gadać, że nie powodzi ci się przez niego, nią czy kogokolwiek.
    Tchórze tak robią, a ty nim nie jesteś! Stać cię na więcej!” (Z Rocky V)
    2) (I drugi z pewnego wywiadu z R.Kapuścińskim)
    – Co Panu daje siłę?
    – Pewność, że trzeba pchać swój wóz życia naprzód. Nawet mając świadomość, że się nie da nic poprawić radykalnie, do końca. Ten wóz trzeba pchać, chociaż koła toną w piachu. Nasza droga się zaciera, ale nie mamy innej. Cofnąć się nie sposób. Są całe cywilizacje, które się zatrzymały i nie były już w stanie dogonić czołówki, bo świat za szybko parł naprzód. I drugi powód: ci, którzy starają się stać na uboczu albo nie wkładają wielkiego wysiłku w swoje istnienie, muszą przegrać. Ponieważ świat jest wspaniały, ale i bezwzględny. To połączenie wspaniałości z bezwzględnością jest chyba jego istotą.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Witaj. Bardzo mi zrobiło się Ciebie szkoda. Mówiłeś, aby się nie użalać tyle, że mam dobre serce i jakoś nie umiem przejść obojętnie obok cudzego nieszczęścia. Muszę jednak szanować i doceniać to, że są ludzie, którym na mnie zależy. Obyś ty takich znalazł.

    0

    0
    Odpowiedz

Pracujący Frajer

Kilka dni temu przez przypadek wpadłem na powyższą stronę. Czytam i czytam… czasami się uśmiecham a czasami zastanawiam jak Ci ludzie mają ciężko. Niektóre wpisy naprawdę dają dużo do myślenia… może opisze mój przypadek. Moje życie się zmieniło, przekręciło prawie o 180 stopni pod pewnymi względami. Kiedyś byłem towarzyski, przewodnik grupy, dusza towarzystwa, miałem mnóstwo koleżanek i kolegów z którymi zawsze i wszędzie można było porozmawiać :)… fakt nie miałem pieniędzy, moi rodzice byli biedni pomimo, że ciężko pracowali, ale jakoś się to życie kręciło. Ojciec nauczył mnie, że najważniejsza jest praca. Im byłem starszy tym ciężej i więcej pracowałem oraz spędzałem mniej czasu ze znajomymi. Z czasem, rówieśnicy jako nastolatkowie zwracali coraz bardziej uwagę na to kto w jakich ubraniach i butach chodzi, kto jakim autem jeździ oraz ile ma kieszonkowego. Wówczas zauważyłem, że ludzie z którymi kiedyś łączyły mnie mocne więzi zaczeli się odwracać. Skończyłem szkołę średnią skończyłem studia, dużo czasu poświęciłem na naukę i pracę, a teraz zastanawiam się co z tego mam. Nie narzekam na brak pieniędzy ale czuję, że życie spędziłem w książkach i pracując. W dniu jutrzejszym mój bliski kolega ma wesele a ja nawet nie mam znajomej którą mógłbym zaprosić jako osobę towarzyszącą. Zastanawiam się czy rzeczywiście zestarzeję się sam w jakimś domu opieki społecznej (jeżeli takie coś będzie). Obiecuje sobie od kilku miesięcy, że muszą coś z tym zrobić, mniej pracować więcej uprawiać sportów, uwolnić się od wampirów emocjonalnych w pracy. Reasumując… marność nad marnościami a wszystko to marność.

52
61
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Pracujący Frajer"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam, jestem gejem i bardzo lubię w kakao pisać lub dzwonić na numer 790644431

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Współczuję stary, mam podobnie. Kariera dobra rzecz, ale ostatecznie do kariery człowiek się nie przytuli. Ja opłaciłem wieczną pracę pięcioma latami depresji. Jeśli czujesz, że możesz coś zmienić to zrób to jak najszybciej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie wiem, czy nie za późno, ale pamiętaj: ,,żyje ten kto żyć potrafi”

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja bym z tobą poszła, mogłeś dać znać wcześniej !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Masz pracę, to się liczy. Bo jakbyś jej nie miał, to w ogóle wszyscy by się od ciebie odcieli

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Najważniejsze żeby kasa była, to i dziewczyna się znajdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ostatnio coraz częściej myślę, że dąże do tego samego. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A ja mam wyjebane, skończyłem technikum informatyczne, do matury nie podchodziłem bo nie zdałem próbnej, ale na chuj mi iść na studia ? Do egazaminu zawodowego też się nie uczę bo po chuj ? Od września będę chodził do policealnej znowu na profil informatyki a tak żeby w chuja pograć przez dwa lata, bo ja do roboty nie będę zapierdalał.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Moja loszka uwielbia wesela, ale z takim czymś jak ty na żadne by nie poszła. Kiedyś byliśmy na takim fajnym weselu, i strasznie się napierdoliliśmy, a loszka to już w ogóle ledwo kontaktowała. Poszedłem wypić kolejkę i straciłem ją z oczu. Znalazła się w kiblu, gdzie obciągała panu młodemu. Po wszystkim spytałem go, czy był zadowolony, był bardzo, i kurwa dobrze. Niechby spróbował coś złego o mojej loszce powiedzieć! Potem musieliśmy już iść bo loszka domagała się jebania i strasznie wrzeszczała. W domu też, he, he…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Na takie okazje powinny być profesjonalne gejsze do wynajęcia

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Bo w życiu potrzebna jest równowaga, dobrze, żeś się uczył, a nie szlajał ze znajomymi, na to powinieneś znaleźć czas teraz, jak masz już w miarę ugruntowaną pozycję. Ja moje życie spędziłam też raczej samotnie, ale nie mogę powiedzieć, żebym była nieszczęśliwa, scenariuszów na życie jest mnóstwo, ale zazwyczaj jak jest źle to zaraz będzie dobrze i na odwrót 🙂 Może na tym weselu poznasz jakąś uroczą niewiastę, kto wie, głowa do góry!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kasę już masz, tak że się nie przejmuj, teraz już tylko odrobina inicjatywy i dobrej woli, a zobaczysz że wkrótce przestaniesz się sam kłaść spać.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. I dobrze zrobiłeś chłopie, dobrze ojciec cię uczył. Teraz jesteś ustawiony i możesz sobie pozwolić na zabawę jeśli chcesz. Co byś miał gdybyś bumelował? Już pewnie byś jakiejś zrobił dziecko po pijaku i klepał biedę. A tak jest miło i sympatycznie. Pozdro!

    0

    1
    Odpowiedz
  15. A weź juz spierdalaj z tym patrztu do dupy ta strona

    0

    0
    Odpowiedz
  16. trzeba było pisać wcześniej, z chęcią bym się przeszła:) tańczyć umiem:)
    a tak serio to trzeba było kogoś po prostu poprosić, jest dużo dziewczyn które przeszły by się z Tobą, nawet kolezanki:D jeszcze szmat życia przed Tobą, jesteś oczytany, masz pasję więc jakaś miła kobieta pewnego dnia Cię doceni i będzie ok (mam szczerą nadzieję, bo gdybym w to nie wierzyła już dawno kulka w łeb) Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Moja Loszka właśnie dała mi w pysk. Za co się pytam. Wiecie co znaczy zwrot „a konto”?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Idź sam, serio. A na kobiety to uważaj bo wiele z nich będzie lecieć na Twoją kasę tylko.

    0

    0
    Odpowiedz

Związkowa dupa

Poziom chujni w związku przekroczył dopuszczalną granicę. Zostałam w rodzinnym mieście, poszłam na studia zaoczne, pracuję na etacie, prowadzę własną firmę i zapierdalam jak dzika świnia dwa lata. Wybrałam ten sposób, życia dla faceta bo myślę sobie będziemy zarabiać, zamieszkamy razem, ślub, dziecko, inaczej niż młodzi ludzie w naszym wieku. Nie bawi nas wóda i imprezy do białego rana. I tak tyram jak wół a ta ciepła kurwa klucha każdy pieniądz jaki zarobi wydaje na żarcie i motocykl. O wyprowadzce nie mam mowy (bo przecież jego rodzice tolerują syf w domu a wie, że ze mną będzie musiał popierdalać po domu ze ścierką) o potomku już nie wspominając. Mógł mi kurwa mać powiedzieć o swoim nastawieniu do tych spraw kiedy wiedział, że podporządkowuje mu swoje życie a nie zmieniać plany po moich decyzjach. I tak kurwa 4 lata w związku, z czego połowa tego czasu wkurwia mnie powyższy problem. Co za chujowizna.

32
70
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Związkowa dupa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. i po kij robisz problem babo, jak ci z frajerem źle to znajdź nowego haha nieudaczmne maużeństwo oj współczuć dzieciom które się urodzą

    0

    0
    Odpowiedz
  3. przegrałaś życie, jedyne co ci pozostaje to robić dobrą minę do złej gry, jeździć na chrzciny, bierzmowania do rodziny, zaznajomić się z babami w warzywniaku, patrzeć jak twój Ken zamienia się w żłopiącego piwsko chama i godnie roztyć się, ściąć włosy i zamienić się we wkurwiającą wszystkich dookoła starą prukwę, do której wszyscy mówią pani Grażynko, nawet jeśli to nie jest twoje prawdziwe imię

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wolała byś żeby wydawał na papierosy, alkohol, ćpanie czy kibolskie gadżety typu pałka i szalik? Może zamiast wydawać tyle na żarcie niech nauczy się gotować? A na motocykl potrzeba mniej kasy niż na paliwo. Co on w nim ciągle robi? Po zakupie podstawowy serwis płynów świec hamulców itd kiedy trzeba to rozrząd czy opony albo napęd i wcale nie trzeba wydawać majątku.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. My mamy generalnie porządek w dupie. Jak jest weekend i pójdziemy z moją loszką w tango to butelki walają się po podłodze, bo mamy ważniejsze sprawy w wolnym czasie niż sprzątanie – a jest to obciąganie i jebanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie ma lekarstwa na bycie pizdą, pizdo.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zarabia pieniądze sam i wydaje na co mu pasuje. Jednak kobiety są wszystkie takie same. Każda by chciała, żeby typ ulegle podporządkowywał się temu, co ona chce, każdy grosz przeznaczał na jej zachcianki. Jak ci się nie podoba, że taki jest, to po chuja z nim siedzisz? Nie jesteś jego matką, jak ci nie odpowiada jego zachowanie, to odejdź, oszczędzisz gościowi zmarnowanego życia na zapierdol w robocie żeby spłacić kredyty i kupować ci co miesiąc nowe zasłonki do sypialni, bo zachciało ci się zabawy w rodzinkę.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. No jest jeszcze paru innych facetów na świecie, oprócz tego motocyklisty, choćby ten twój chujniowy sąsiad – „Pracujący frajer”, pomimo że to nie jest portal randkowy, uważam że powinniście co najmniej się wymienić telefonami, gdyż jesteście stworzeni dla siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. sprzedam sprzęgło od żuka zainteresowani pisać na privat

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Niech zgadnę… Poczułaś pęd na dziecko, więc znalazłaś frajera który ci je zrobi i będzie na nie zapierdalał? Na 90% w przeszłości szlajałaś się po imprezach których teraz rzekomo nie lubisz a na imprezach szmaciłaś się z patusami i chamami w dresach. Facet ma rację że nie chce dziecka. Powiem więcej. Powinien pierdolnąć tym związkiem i uciekać puki czas!
    Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Japa i do roboty 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kubo od wiatraków, wyjedź na jakieś wakacje, odpocznij sobie od ludzi, zacznij puszczać latawce, wyzbądź się negatywnych emocji.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. To nie widziałaś pusta cipo, że on woli motory niż zabawę w dorosłe życie? Co za idiotka:)

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kuba od wiatraków jest zawsze najlepszy szkoda że niema tutaj kont w których można by było znaleść przyjaciół lub dziewczynę

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Musisz zrobić sobie reset. Kup wódkę i do dna. Na drugi dzień życie układaj w nowy, inny i lepszy, czyli bardziej satysfakcjonujący sposób. Proste. To piszę Ci ja kobieta.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A coz to takiego fajnego dla niejednego obywatela tego kraju to dorosle zycie? Niejednemu tak ono zalazlo za skore ze przeklina dzien, w ktorym sie narodzil. Kto jest choc troche inteligentny, ten przejrzal to juz w dosc mlodym wieku. Ze wiekszosc mezczyzn i kobiet organizuje sobie zycie, moim zdaniem bez glowy, ale to zupelnie, wg znanego Wam schematu, i potem juz jest chujowy czas i takie zycie. A poznalem bardzo niewielu, niestety, ktorzy mieli sile i odwage to zmienic, zmienic radykalnie. Zabawy w malzenstwo (majac swiadomosc, ze czlowiek do monogamii stworzony nie jest), rodzine, w tate czy mame, to nie jest dla kazdego, Im szybciej sobie uswiadomimy, jak chcemy zyc, i co w tym krotkim zyciu, kruchym, nielatwym, bo nie wiemy, co przyniesie kazda nastepna godzina, jest dla nas wazne, tym lepiej dla nas. Co nie znaczy, ze mamy rezygnowac ze spraw dajacych nam przyjemnosc, zadowolenie, odprezenie: alkohol, kobiety, kontakty seksualne, spotkanie z przyjaciolmi, ewtl, rodzina, wyjazdami tu i owdzie, bo to zawsze dobrze robi, i sporo innych rzeczy, ktorych nie wspominam. odnosnie zycia, kobiet, malzenstwa, potomstwa oraz nastepstw, jakie pociagaja za sobie nieprzemyslane decyzje, podejmowane przez osoby plci obojga w jakims amoku, oszolomieniu, oglupieniu, wywolanym czesto wysokim poziomem hormonow we krwi, czy tez intensywnymi doznaniami seksualnymi, szczegolnie wtedy, kiedy ktos tego nie zaznal do syta i jest w sytuacji umierajacego na Saharze z pragnienia, i nagle jakas dobra dusza podala mu wiadro czystej, chlodnej zrodlanej wody do ugaszenia tego pragnienia. A wiec ja zycze tym wszystkim, ktorzy jeszcze sie nie znalezli w takiej matni, sytuacji, dla wwielu juz niemal bez wyjscia, aby takie symboliczne wiadro wody otrzymywali codziennie. W stanie rownowagi cielesno- psychicznej- duchowej – spokoju wewnetrznego, opanowania, nie doszloby w wielu przypadkach do dramatycznych, a czesto i tragicznych sytuacji/decyzji w ich zyciu, i tego calego niepotrzebnego nieszczescia,chujowszczyzny, niezadowolenia, depresji, przygnebienia, i innego balastu, co niejednego z nich bardzo szybko wpedzi do grobu. A po co? Mozna przeciez inaczej.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jak ci źle to z nim zerwij.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @16 polać mu!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. mail nr 16. Szanowny Panie. Napisal Pan to, co mysle i co widze tak, jak Pan to przedstawil. Chcialem napisac cos podobnego, ale mam tylko zawodowke i trudnosci z napisaniem takiego uczciwie mowiac niesamowitego komentarza. Ale tak zycie wyglada, robimy bledy i za to placimy. Mnie zycie koplo w siedzenie jusz wiele razy, ale zawsze sie podnosilem, bo nie mialem innego wyjscia. Musze pracowac caly dzien na budowie w Slupsku. jest ciezko, nieraz mam tego dosc. Chcialbym troche odetchnac, przynajmniej rok albo dwa. mniej pracowac.Potem moze znowu bede mial wiecej sily na te charowke. Kolega muj dobry mieszka we Francji pare lat. Pracuje dla duzej organizacji charytatywnej. Duzo nie zarabia, jest stolarzem, ale ma tam dach nad glowa, utzrymanie, ubezpieczenie i troche milych osob wokol siebie. chyba po lecie dam spokoj z praca, pojade do niego, biore ze soba slownik poprawnej polszczyzny, slownik wyrazow obcych oraz poradnik dla korespondencji. Bede to tam przerabial. Cale lata nie bylo czasu. Bede sie tez troche uczyl francuskiego. Napewno jakos bedzie. Jade tam, nie zeby wyjechac z Polski n adobre, jade, aby dojsc do siebie, aby nie robic dalszych bledow, zastanowic sie nad soba, pracowac nad soba. Dziekuje Panu za ten piekny, interesujacy, madry komentarz. Wydrukowalem go sobie, nosze w portfelu i czytam w pociagu, jadac bardzo rano do pracy. Wiem, ze Pan mogl na ten temat napisac o wiele wiecej. Dotknal Pan ale wiele waznych problemow, jakie ma wiekszosc ludzi. Pana slowa bardzo mnie poruszyly. Sa takie prawdziwe. Widze, ze chce Pan pomoc ludziom.Dziekuje i przesylam pozdrowienia.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Parszywość, istotnie. Jebnij tym, bo czasu szkoda. Albo tamtym i też się zajmij motocyklami, a reszta na przemiał. Takie coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Spierdalaj od chuja kiedy jeszcze możesz

    0

    0
    Odpowiedz
  22. i gdzie problem? chuj mu w dupe i do przodu

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie czy zwierzęta?

Przechujowo. Im starszy jestem, tym bardziej dostrzegam, że ludzie to zwierzęta! Szczególnie kobiety, którymi hormony miotają jak szatan. Jestem ogarniętym facetem, mam swoje zasady i rozum, ale pewne zachowania doprowadzają mnie do kurwicy totalnej. Byłem w kilku związkach, ale wszystkie były chujowe. Czy ja przyciągam tylko jakieś nienormalne dziewczyny? W tym miesiącu byłem już na 3 randkach, i dalej trafiam na „niezłe” egzemplarze. Nie mam żadnych wymagań do wyglądu, chcę żeby była ciepła, kochająca i potrafiła rozmawiać (na poziomie – a nie o pogodzie), nie była nieudacznikiem. Resztę mam dupie. „Szukaj spokojnej i ułożonej”, mówią. Byłem z taką w związku. Taka szara myszka. Nie dość, że nikt nie nauczył jej wyrażania uczuć i była zimna jak lód, nie potrafiła rozmawiać o czymkolwiek, na wszystko odpowiedź „nie wiem”, na koniec okazało się że jest aseksualna. Byłem w stanie to zrozumieć, w końcu ją kochałem, ale jak zaczęła uważać że jej trzeba latać koło dupy, a ja nie zasługuję nawet na miłe słowo, stwierdziłem że miarka się przebrała. Związek zakończył się na poważnie – usunęła mnie ze znajomych na fejsie.
A druga strona medalu? Spotykam się ostatnio z taką wygadaną, ładną, marzenie wielu facetów możnaby rzec. Dla niej od uczuć i troski o innych ważniejsza jest WAGA i ciuchy. „Muszę się odchudzać, będę ci się bardziej podobać”. Kurwa, 50kg, z czego tu się odchudzać? Hormony do głowy srają, że jak nie będzie chuda jak szkapa to samiec alfa jej nie zechce? Weźcie mi podrzućcie jakąś normalną, oddam wszystko!

47
49
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Ludzie czy zwierzęta?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Leć do Japonii tam są lepsze.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Zwal konia do hentai i będziesz miał spokój.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ja i moja loszka często zachowujemy się jak zwierzęta. Ona, jeśli chodzi o sex przypomina sukę która ciągle ma cieczkę i musi być rypana, ile wlezie. Ma obsesję na punkcie mojej faji, którą często ssa i nigdy nie ma dość. Ale mi się kurwa trafiło co?

    2

    1
    Odpowiedz
  6. 2. kurwa nie przesadzaj idealu nie znajdziesz, z tego co piszesz raczej sam ciekawy nie jestes wiec nie wybrzydzaj

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Czyli ani jednej, ani drugiej nie wybzykałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dla mnie to brzmi jakbyś się czepiał byle gówna, z siebie robił ideał i czekał na jakąś idealną pannę, która nigdy się nie pojawi, bo takich nie ma. Z tą aseksualną laską to może po prostu Ty jej nie kręciłeś, stąd też ten chłod, a nie że od razu aseksualna D: Dla innego pewnie będzie boginią seksu, nie przyklejaj metek. A tą ostatnią pustą, co myśli tylko o ciuchach to faktycznie olej, z takich dziewczyn nigdy nic dobrego nie wynika. Następnym razem jak się bedziesz z jakas spotykal to pamietaj, idealny nie jestes i kazdy ma jakies wady, jedne do zniesienia, inne nie, skoro mowisz ze ogarniety jestes to moze sobie dasz rade.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Muszę Cię zmartwić, że odchudzanie wśród współczesnych kobiet to norma. Nie ważne jaka jest waga wyjściowa, po prostu nie wypada nie być na diecie, dużo jeść, nie ćwiczyć. My, kobiety jesteśmy epatowane zewsząd zdjęciami sztucznych kobiet o nienaturalnych kształtach i zaczynamy wpadać w spiralę odchudzania, botoksu, kwasu hialuronowego i wszelkiego typu implantów. A i tak czujemy się brzydkie i grube. To jest uwarunkowane kulturowo, wyssane z mlekiem matki. Polki mają gigantyczne kompleksy i chęć bycia doskonałymi we wszystkim. Taki rodzaj nerwicy naszych czasów.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Do 8@ Chyba tępa pizdo nie powiesz mi że naturalne kszałty to pierdolona tłusta szmira a te fajne sobie nienaturalne ? Idź kurwa znajdź se jakiegoś capa lub inne ścierwo i będziesz miała naturalność kurwa jego mać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moze po prostu przestan szukac milosci n a sile????

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Moja Loszka wyruchała dziś pluszowego Misia, Bogdana. A ja mu, kurwa tak ufałem…

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Autorze, jest z Toba wszystko w porzadku. Niewatpliwie jestem troche starszy od Ciebie (48 lat), przezylem wiele, poznalem wiele tzw. normalnych kobiet i jestem zadowolony, ze nie wpadlem w swoim zyciu naprawde w wielkie bagno, mimo jednego bardzo zreszta krotkiego zwiazku malzenskiego, zawartego jeszcze na studiach. Bylem wtedy, bardzo mlody, na swoj glupi i naiwny, wychowany w poboznej, katolickiej rodzinie. To co piszesz o kobietach, nie jest dla mnie absolutnie zadnym zaskoczeniem. Wiekszosc zwiazkow, rowniez takich, gdzie obchodzi sie tzw. srebrne wesela,zlote czy diamentowe, to w gruncie rzeczy nic innego jak meka we dwoje i jedna katastrofa albo nieustajacy dramat, mimo tylu lat spedzonych ze soba. Jestem zdania, ktore podziela wielu madrzejszych ode mnie, ze jako tako rozsadnych kobiet, starszych czy mlodszych, z ktorymi moznaby ewtl. wyobrazic sobie zwiazek funkcjonujacy przyzwoicie przynajmniej tych kilka lat (bo przyzwoitych, znosnych zwiazkow do grobowej deski po prostu nie ma), jest zaledwie kilka procent, 3-5 procent na populacje doroslych kobiet. Obawiam sie, ze tak bylo zawsze, rowniez w tej dosc juz odleglej przeszlosci. Pozdrawiam Cie i zycze Ci powodzenia. pomimo wszystko.

    1

    0
    Odpowiedz