Drodzy Chujowicze. Denerwują mnie ostatnio memy typu ateiści a obchodzą święta. Dlaczego? A jak sobie wyobrażają to katolicy? Że niewierzący mający wierzących rodziców nie będzie z nimi tych świąt obchodził? Będzie żeby nie sprawić im przykrości. Inni, nieważne czy ateiści, „poganie” czy ludzie wyznający inne religie ( przypominam, że Polska jest krajem wolno wyznaniowym!)też zrobią sobie jakieś jedzenie skoro inny robią w masowej panice, też będą siedzieć w gronie rodzinnym bo w końcu mają wolne, sklepy zamknięte, też sobie może kupią prezenty bo niby czemu nie mogą sobie ich kupić? Kościół tak zagnieździł się w naszym kraju, że człowiek niewierzący czy innego wyznania nie ma nawet co oglądać w telewizji bo wszystko jest pod święta, które obchodzi tylko część społeczeństwa. Zachęcam do zastanowienia się nad tą chujową sytuacją. Wiem, że to zdecydowana większość jeśli chodzi o wyznania ale to nadal nie tłumaczy nadmiernej władzy i narzucania się innym. Co mi zrobicie? Wyruszycie z krucjatą, spalicie na stosie?
Traktowanie jak złodzieja
2013-12-17 18:06Wkurwia mnie niemiłosiernie ta nasza kochana polska mentalność. Mianowicie chodzi mi o to, że idzie sobie człowiek kulturalnie do sklepu i z góry jest traktowany jak potencjalny złodziej. Ja się pytam jakim prawem? Co to za chore zwyczaje, że wchodząc do sklepu pracownicy każą mi zostawiać reklamówki przy kasie?! Na Zachodzie takiej coś jest nie pomyślenia. Aż się zakupów normalnie odechciewa i tylko dzień człowiekowi psują! Dobrze, że nie każą zostawiać jeszcze torebek i kurtek. Chujnia i śrutownia!!
Komentarze do "Traktowanie jak złodzieja"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
jakbys prowadzil sklep to tez bys tak robil:D
U mnie na wsi juz 2sklepy upadly bo polowe towaru to wyniesli:D
Teraz tak jak na to patrze to sam bym cos zajebal tak na wyzsza skale zeby byc juz ustawionym do konca zycia bo i tak to zycie chujowe.Nie wiem czy nie lepiej w celi siedziec.00 -
Odpowiedz
Niestety my słowianie mamy lepkie ręce. Ale sam się wkurzałem kilkakrotnie, gdy za mną ktoś PERFIDNIE łaził po sklepie.
00 -
Odpowiedz
niestety, duża część naszego społeczeństwa to trzoda, takie traktowanie w sklepie nie bierze się znikąd
00 -
Odpowiedz
No jasne chłopie, przecież wszyscy wiemy że w Polsce mieszkają sami uczciwi obywatele i nikt niczego nie kradnie, szczególnie w sklepie, gdzie wszystko można dotknąć, polizać i powąchać, więc takie działania prewencyjne nie mają sensu, zresztą manko jest zawsze z winy słabo rozgarniętej kasjerki.
00 -
Odpowiedz
zamknij ryj śmieciu
00 -
Odpowiedz
Ty nie obwiniaj ich tylko tych złodziei co do tego doprowadzili.
00 -
Odpowiedz
Ja pracuję w sklepie, podobnie jak całe dorosłe życie. Jest tak dlatego, że pracodawca uwielbia nas karać. Wszystko jest przecież dobrym powodem do odebrania nam premii i cięcia kosztów. Za wszelkie kradzieże, które, uwierz, dzieją się zatrważająco często w tym chorym, biednym kraju, zjebe dostajemy my. Łażenie za klientem to nic innego jak sranie o to, czy nikt nam nie zabierze tych stu złotych na chleb. Bo nie pilnujemy, a może nawet pomagamy złodziejom? Tak to wygląda. Nikomu nie chce się samemu z siecie łazić za kimś i narażać się na nieprzyjemności, to chyba oczywiste.
00 -
Odpowiedz
Ha, bo Polska to kraj złodziei. Gdyby tak każdemu upierdolić łapę za coś, co ukradł, to 90% ludzi w tym kraju podcierałaby se tyłki łokciem! Już widzę jak się wszyscy burzą, że u nas się nie kradnie tylko kombinuje lub załatwia, czy radzi. Jak zwał, tak zwał, ale to kradzież.
00 -
Odpowiedz
Tak tak, ale pamiętaj drogi chujowiczu że przykład idzie z góry. Przecież całe nasz kochany kraj tak działa. Nie wiem czy miałeś nieprzyjemność kiedykolwiek prowadzić jakąkolwiek działalność gospodarczą w naszym kochanym kraju. To byś dopiero zobaczył jak wygląda prześladowanie oraz ile jest instytucji które szukają wszelkich poszlak i choć cienia możliwości żeby ci przyjebać i zrobić z ciebie złodzieja. Choćbyś nawet nie chciał to i tak nie dopełnisz jakiegoś z miliona niedorzecznych przepisów a wtedy…… jesteś ich…. No chyba że jesteś zagraniczną firmą robiącą w Polsce kontrakty za setki milionów i zatrudniającą w Polsce 20 osób- głównie prawników. Oooo takich to oni się boją. A jak tu jebiesz, płacisz podatki i nie daj borze zatrudniasz na umowę tak ze 20 osób- to tak ci dojebią że się posrasz i stracisz resztki zdrowia. Także ciesz się życiem i rób spokojnie zakupy poza tym śmierdzącym grajdołkiem tak jak kilka milionów naszych rodaków. Pierdolić ten nienawistny grajdół. Miłych zakupów.
00 -
Odpowiedz
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nikt nie ośmieliłby się za tobą łazić, czy coś sprawdzasz. Widocznie wyglądasz jak patałach. Jakbyś wyglądał na kulturalnego i eleganckiego Pana, który obraca się w kręgach lekarzy, prawników i biznesmenów, to sprawa wyglądałąby zupełnie inaczej. Ale tego nie przeskoczysz ani autem, ani ubraniem, ani dyplomami. Patałach zawsze będzie patałachem.
00 -
Odpowiedz
w Rossmannie ochroniarz chodzi za Tobą jak cień, a spróbuj wziąć flakonik perfum, by powąchać to Cię z oka nie spuści.
00 -
Odpowiedz
bo kradniecie! Narodzie kombinatorów i złodzieji!. Pozdrawiam z Niemoiec volksdeutche
00 -
Odpowiedz
Ja tam nie widziałem na zachodzie żeby ktoś z reklamówkami wchodził do sklepu. Co innego w centrum handlowym gdzie ma się 1 albo 2 ubrania w torbie i paragon. A jak wchodzisz do tesco z dwoma reklamówkami z biedronki w każdej jakieś pomidory i jajka to nikomu się tego sprawdzać nie zechce czy masz na to paragon.
10 -
Odpowiedz
Kraj swira to i sklep dla swira.
10
Wyścig po zakupy
2013-12-16 17:25Drodzy chujowicze. Kurwica mnie strzela jak teraz muszę wyjść do sklepu! Obłęd! Wiadomo, ludzie pracują. Zbliżają się święta więc teraz póki jest czas to biegną.i gromadzą potrzebne artykuły, żeby potem już tylko porobić jakieś jedzonko. No ale te pierdzielone mohery mogły by sobie darować! Nie dość , że mają szmat czasu w domu, chodzą po zakupy w godzinach gdzie normalni ludzie kończą pracę, to jeszcze dupę zawracaja tym biednym pracownicom bez potrzeby! – Pani a ten papier to po ile? – Ja tu stałam w tej kolejce pierwsza! – A ta sciereczka to jest tylko zielona czy i czerwona bo w gazetce jest zielona a na polce tylko czerwona- szał i obłęd z tymi babsztylami! Jedzie tym wózkiem , nie patrzy, nie przesunie sie na bok, jebnie ze dwa razy , najedzie na stopę i chuj! A przy kasie wpierdoli się przed Ciebie i powie , że ona już tu wcześniej stała! Wypierdzielać do Torunia, obrzydłe, śmierdzące staruchy!
Komentarze do "Wyścig po zakupy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Te od Torunia to się odczep;/ Z resztą tekstu zgadzam się.
00 -
Odpowiedz
Ale my w Toruniu też ich nie chcemy…
00 -
Odpowiedz
więcej wyrozumiałości dla starszych osób, koleszko
01 -
Odpowiedz
Tu się muszę zgodzić – stare baby i dziany nie potrafią powiedzieć „przepraszam”. Pcha się na ciebie, nadepnie, najedzie, popchnie ale za chuja nie przeprosi! Ani nie przeprosi jak chce gdzieś wejść/przejść ani nie przeprosi jak kogoś potrąci czy popchnie. A potem pretensje że młodzież taka nie wychowana….
10 -
Odpowiedz
O chuj Ci chodzi? Moher też człowiek, ino z lekka omotany. A jak chce kaskę wydać na ściereczki albo super swetry dla wnuka pod choinkę zamiast podesłać Rydzykowi to tym bardziej na zdrowie. Po co się tak denerwować?
00 -
Odpowiedz
A co Ci do tego kto o której na zakupy chodzi Reszta to prawda zgadzam się jednak każdy wiek rządzi się swoimi prawami Pomyśl jakim ty będziesz staruchem
00 -
Odpowiedz
Ty chyba nigdy nie miałeś dziadków, co ? Szkoda mi cie.
00 -
Odpowiedz
Nie zapominaj że twoja młodość za parę takich świąt też prędzej czy później przeminie i jedynym stosownym nakryciem głowy pasującym do twojej urody będzie właśnie wspomniany przez ciebie berecik. Chociaż właściwie biorąc pod uwagę poziom intelektualny jaki prezentujesz już teraz kwalifikuje cię żeby przykryć nim swoją pustą mózgownicę.
00 -
Odpowiedz
Pisząc „śmierdzące staruchy” jesteś conajmniej niegrzeczny/niegrzeczna. A swoją drogą wkurwia mnie niemożebnie kiedy taka stara pierdoła jebnie wózek w poprzek tej pierdolonej alejki w supermarkecie i ni chuja można przejść. Siłą trzeba napierdalać i przesuwać wózek na bok bo moher uszy zasłania. Rzekłem.
00 -
Odpowiedz
Widzę, że nastrój świąteczny w pełni! Kiedyś też będziesz obrzydłym śmierdzącym staruchem, który nie będzie nadążał za postępem i światem który go otacza. Twoje podejście do ludzi starszych przekażesz pewnie własnym dzieciom-życzę więc spokojnej starości!
00 -
Odpowiedz
Bo kurwa z powodu, ze Jezusek sie urodzil wszyscy dostaja drugi zoladek i kupuja jak na sraczke.Wkurwia mnie, ze po zwykle zakupy typu litr mleka i 4 banany trzeba stac w kilometrowej kolejce, bo kurwa wszyscy robia zakupy na swieta. A potem nachleja sie i juz po swietach.Acha, przepraszam, w miedzyczasie ida najebani na pasterke.Nienawidze tej katolickiej Polski.
00 -
Odpowiedz
Polactwo to popierdolony naród. Niby narzekamy na biedę, niskie zarobki, tymczasem w tym roku wydamy nie bagatela 26 mld zł na zakupy świąteczne. Masz rację, autorze. Ludzie głupieją przed świętami. Nabijają kabzy frajerom w Media Markt, Saturnach, sieciówkach. Nawet jak ich nie stać, to pędzą jak pojebani do banku po (jakże korzystny kredyt). No i spłata dopiero po Nowym Roku :D)))) Byle się pokazać, bo rodzinka przyjedzie. Stare zryte berety kupują z kolei żarcie nie do przejedzenia, by potem połowę wywalić na śmietnik. W sklepie pyskówka „jak tutaj stałam”, „gdzie się pani ryje?”, „pan nie ma kultury” … nic nie szkodzi, na dzień przed „Wiliją” można po katolicku pójść do kościółka się wyspowiadać i konto znowu czyste. Ten naród to czysta obłuda i zakłamanie, udawanie jeden przed drugim bycie lepszym i cwańszym. A tak naprawdę to dno i 3 metry gnoju. Wesołych Świąt !!!
10 -
Odpowiedz
Wyjebać takiej w berecik i git
00 -
Odpowiedz
No ładnie. Pewnie jestem dużo starszy od wiekszości tutaj ale zgadzam się, że babcie około 60-80 lat potrafią wkurwić nawet nieświadomie. Stałem w aptece z receptą. Dwie takie zablokowały aptekę na pół godziny w chuj. Byłem trzeci w kolejce za nimi ale krew buzowała we mnie jak jedna taka dupę zawracała o płyn do kąpieli i balsam dla starszego pana na prezent. No kurwa w aptece? Na chuj jej apteka niech idzie do drogerii. Pewnie to jedna z tych co lekarzowi dupę zawracają a prawdziwie chory w kolejce zdycha. Nie mam już cierpliwości. A grzeją w sklepach jak na -20 mrozu. Byłem zagotowany wkuriwony i wyczerpany z niczego. Mam nadzieję, że ja takim na starość nie będę.
10 -
Odpowiedz
nie wszystkie staruchy to mocherowcy to zaledwie kilka procent populacji ,więc nie obrażaj starszych ludzi bo patrząc na twoje zachowanie i twój niewyparzony pysk będziesz miał problemy z dociągnięciem do śmiesznego wieku.
00 -
Odpowiedz
Przyzwyczajenie z komunizmu.
00 -
Odpowiedz
@11 a ja zawsze robię duże zakupy co weekend a nie latam jak pojeb codziennie po litr mleka i 2 banany-nie szkoda Ci czasu stary?! poza tym jak są promocję to zawsze biorę większa ilość-jak braknie to mam w niższe cenie a nie zapierdzielam do sklepu i przepłacam!
00 -
Odpowiedz
ja jestem z torunia i nie wiem co miales na mysli ale pierdol sie niech ci dalej na stope najezdzaja ;))
00 -
Odpowiedz
Też pracuje w sklepie i powiem tak są trzy klasy moher nadziany,moher normalny oraz moher pokolenia radia Toruń.Ten pierwszy wie czego chce i po co robi zakupy.Drugi kupuje już z tylko z przymusu i rozsądku.Najgorszy jest trzeci typ zna się na wszystkim zawraca dupę,kręci grymasi i wybrzydza za 5 zł psu by dupe wylizał ale na przekazy na radio ma.Walnie focha i go nie ma
00 -
Odpowiedz
Goń stare baby, goń stare baby prosto w las ;-D
00
Lamus kierownikiem
2013-12-16 17:25Witam Was chujanie:-) Mój ból dupy obejmuje temat bezmózgich osobowości jakimi są kierownicy i szefowie. Oczywiście są także i wyjątki, jednak ja z takimi się nie spotkałam. Nie wiem czy zauważyliście jakie osoby w firmie odnoszą awanse. Zazwyczaj sa to dwulicowe szmaty, nie umiejące nawet ułożyć grafiku, nie mające za grosz kultury i ogłady. Jak kurwa taka osoba ma dobrze kierować firmą i zarządzać ludźmi? ! Siedzą w biurze, plotkują, jedzą a ty szaraczku zapierdalaj. Wiele osób pracowitych, mających wiedze płaszczy się przed tymi głąbami i zapierdziela. Jeśli chcesz być kierownikiem drogi czytelniku chujni , pierdol wszystko i wszystkich i nie ucz się! Zrób maślane oczka do szefcia, bądź leniem i awans gwarantowany!
Komentarze do "Lamus kierownikiem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przespałaś się nie z tym z kim trzeba było, nie? :>
01 -
Odpowiedz
Aby zostać kierownikiem trzeba wiedzieć jak to zrobić Spróbuj sam zazdrościsz ?
01 -
Odpowiedz
Stara furmańska zasada mówi że tego konia smaga się batem który ciągnie, więc jedni są od zapierdalania a drudzy od opierdalania i awansowania. Jest jeszcze trzecia grupa, najmniej widoczna gdyż zazwyczaj zasłonięta jest biurkiem w trakcie ciągnięcia z druta szefowi.
00 -
Odpowiedz
Potwierdzam, w szkole w kórej pracuję właśnie taka osoba została dyrektorem.
00 -
Odpowiedz
1200% racji. Uściskałbym Cię, niezależnie od rozmiarów :P. Ja byłem kierownikiem, ale już nie jestem. Umiałem ułozyć grafik. Nie właziłem nikomu w dupę. Nie traktowałem podwładnych jak pieczarki (trzymać w piwnicy i obrzucać gównem). Umiejętności pracowników to dla mnie skarb. Ale kurwa kutury i ogłady i tak w chuj nie mam!
00 -
Odpowiedz
Niestety twoja rada na bycie szefem jest chujowa.
Bo w rzeczywistosci jest tak ze awans dostaje jakas pierdolona sucz za oddanie sie szefowi w calosci.Chuj i srut.Jebac szmaty pierdolone!!!00 -
Odpowiedz
Zapomniałeś dodać że opierdalanie gały znacznie przyspiesza karierę.
00 -
Odpowiedz
Zaraz mesio ci nawrzuca
00 -
Odpowiedz
Zrób laskę z połykiem szefowi i masz awans w kieszeni, proste?
00 -
Odpowiedz
lodzik na zapleczu szefowi, załatwi sprawę awansu. Będziesz w firmie „Main director of ice-cream departament”
00 -
Odpowiedz
Spróbuj zrobić lodzika szefowi a jak za mało to anal i zapewne to starczy do odniesienia sukcesu.
00 -
Odpowiedz
No więc tak, jak dasz się szefunciowu zmacać powiedzmy po cycach, poszczypać po sutach to premia świąteczna gwarantowana. Jak oprócz tego pokażesz mu swoje kapsko i dasz pobawić się, to na pewno stała podwyżka będzie. Jak mu zrobisz hand job to masz podwyżkę plus mały awans. Zrobisz dobrego loda ale z połykiem lub co najmniej przyjmiesz na twarz, i obiecasz że to nie był ostatni raz, masz sporą podwyżkę + awans o 2 szczeble. Jak opierdolisz berło z połykiem lub co najmniej na twarz/cycki przyjmiesz, a potem dasz radę jeszcze mu raz postawić i dasz mu się przelecieć to będziesz zastępczynią szefa w firmie. A jak to wszystko razem wzięte będziesz robić regularnie i na każde zawołanie szefa, czyli zostaniesz w sumie jego erotyczną zabawką, to będziesz praktycznie szyją która kręci głową, czyli właściwie to Ty będziesz szefem. Sprawdzone i działa, zresztą tak jest od setek lat. Mam nadzieje, że pomogłam 😛
01 -
Odpowiedz
pierdolcie smuty
00 -
Odpowiedz
Ja w pracy mam szmatę brygadzistę. No skurwysyn jebany szmata i wszystko co najgorsze. Kopie taki jebany dołki każdemu pod nogami, a sam leci do szefuncia i opierdala mu gałe. No co za chuj jebany kasztan. Dawny kolega szefa z osiedla i ze szkoły to jak ma nie być doceniany. Chuj wielki robi, ciągle się myli, ale i tak wina wyjdzie na kogoś innego, bo jaruś nie mógł się przecież pomylić. Brak mi słów na tego lesera skurwiela. Został twarzą firmy z wyjebanymi jedynkami, dalej też nie za bogato, a bebzol ma jak kobieta w 9 miesiącu ciąży. Skurwiel jebany niech go chuj i śrut spotka w ciemnej uliczce tego pojebanego życia! amen
00
Licencjatka
2013-12-16 17:25Córka szefowej wpadła do pracy doszlifować swoją pracę licencjacką. Rozmawia z moją koleżanką. Koleżanka: „Musisz poprzerabiać cytaty z książek, żeby brzmiały jak Twoje zdania, praca ma być autorska, musisz pisać od siebie”. Córka: „Ale co ja mam pisać, jak ja nic nie wiem?! Przecież wiedzę czerpię z książek!”.
Kurwa, inteligencja nam rośnie…
Komentarze do "Licencjatka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ale masz kurwa problemy wypierdalaj
00 -
Odpowiedz
A przerobiony cytat nazywa się plagiatem.
00 -
Odpowiedz
Nooooo żesz! Dobrze, że czerpie z książek a nie z internetu, tfu! psia jego mać. Wtedy to już tylko „kurwa nam rośnie” zamiast „kurwa, inteligencja nam rośnie”.
00 -
Odpowiedz
No to poczytaj na NK albo FB, jak pisza, komentuja ludzie po studiach w Polsce. Ja mieszkam od dziecka za granica i nie wale takich bykow, jak ci wyuczeni w Polsce. Slabo sie robi. Czego wy sie kurwa w tej Polsce uczycie????
00 -
Odpowiedz
A weź spierdalaj większość prac jest odtwórcza. Ponadto sama praca dyplomowa jest na plaster potrzebna i chuj wie po co się ja pisze skoro wszyscy maja ja centralnie w dupie.
00 -
Odpowiedz
Inteligencja nie jest wtedy, jak umiesz napisać pracę licencjacką, ale wtedy, gdy zarządzasz. Szefowa uczy z pewnością córkę kwestii użytecznych. Zresztą co ja ci tu będę tłumaczył. To jest wyższa kasta, inne horyzonty myślenia. Ty możesz mieć nawet doktorat, a i tak będziesz jebać na taśmie u mesia albo w macdonaldzie. A ona zrobi ten licencjat, żeby zachować formalność i estetykę wyższego wykształcenia, a nawet nie będzie z tobą rozmawiać, bo będzie kilka poziomów powyżej w firmie. Ona będzie przestawiać, na górze, w komputerze, makrowykresy, a ciebie ktoś tam poniżej będzie cisnął, żeby wydajność była.
01 -
Odpowiedz
Pewnie politologia, socjologia albo etnografia. Rzygać się chce
00 -
Odpowiedz
A to pierwsza taka co przez protekcję rodziców robi szkołę i potem tak samo będzie miała pracę mimo, że tępa debilka? To jest kraj nad Wisłą pośmiewisko Europy!!!!!
00 -
Odpowiedz
Widać z czytaniem ze zrozumieniem u niektórych gorzej niż z wykształceniem 😉 Tak trudno wpaść na to, że sednem i puentą zarazem jest pierwsza część wypowiedzi córki? „Ale co ja mam pisać, jak ja nic nie wiem?”. I tak napisze ten licencjat i dalej nie będzie nic wiedzieć. Zarządzanie zarządzaniem, ale normalne to raczej nie jest, kiedy wszyscy wkoło licencjata piszą jego pracę licencjacką, a licencjat „zarządza” nimi?
00 -
Odpowiedz
Praca licencjacka, jest akurat pracą „odtwórczą” jebany gamoniu 🙂 Ta „koleżanka” to jakiś bezmózg, a córeczka akurat miała RACJĘ !!! Tu kurwa nie trzeba niczego wiedzieć, tylko sklejać jakoś cytaty kilkoma zdaniami. Najlepsze jest to, że jedna już wyższe, a druga będzie miała, podczas gdy obie są kurwa na poziomie dżdżownicy 🙂 ps. ty też
00
Obywatelu broń się sam
2013-12-16 17:25Właśnie czytam że w Wawie dwóch kolesi wypierdoliło z klatki pięciu dresiarzy drących ryja, i robiących trzodę. Potem wywiązała się bójka, w ruch poszły noże, jeden martwy, dwóch w szpitalu, nie wiem niestety, bo nie piszą, z której strony jest ofiara śmiertelna. Tak to jest że obywatele muszą brać sprawy w swoje ręce i padają ofiary, są dramaty rodzinne. Obywatele muszą wyręczać policję w takich sprawach bo zarówno policja jak i polskie prawo są bezradne wobec motłochu który zatruwa życie zwykłym pracującym/uczącym się ludziom. Ile chujni tutaj czytam o libacjach na chatach, o libacjach na klatkach schodowych, w piwnicach bloków, u sąsiada obok na domku do białego rana. I niemal wszyscy, powiedzmy 95% pisze zgodnie, że nawet wezwana policja NIC nie robi. Nic! Znam z autopsji u mnie w bloku, jak drą ryja na klatce i ktoś zadzwoni, to jak widzą radiowóz to spierdalają do piwnicy. Policaje wchodzą, popatrzą, no na klatce nikogo nie ma, a po piwnicach nie będą się gonić przecież, choć wiedzą że tam dresiarstwo spierdoliło. Interwencja była? Była. Chuj że nic nie dała. Grunt że w papierach odhaczone że była. Wiem że na chujni siedzi wielu gimbazowych małoletnich macho, co twierdzą, że policji się nie wzywa tylko się „po męsku” załatwia. No wiec (pomijając fakt że pisanie na necie nic nie kosztuje i 99% tak piszących bałoby się nos z mieszkanka mamusi wyściubić) właśnie na przykładzie Wawy macie pokazane jak się „męskie” rozwiązywanie takich problemów może skończyć. Nie wiesz co wciągał dresiarz i co ma w kieszeni. Powinno się dzwonić na policję która sobie powinna z takimi wypierdami radzić, bo to ABC ich pracy! Chuligaństwo, pijaczki, awantury domowe, zakłócanie spokoju – łatwiejsze chyba są tylko mandaty za złe parkowanie w tym fachu. To nie mafiozi, czy inni gansterzy, tylko małolaty popisujące się przed kolegami, po kilku piwkach w imię chęci zaimponowania gotowi czasem nawet sprzedać komuś kosę. Szkoda tematu, wiem że to gówniane gadanie, ale za komuny to by raz dwa milicja porządek zrobiła. I nie mówicie mi o tym że prawa mieli szersze. Obecnie też sporo mogą, choćby do kabaryny załadować i na dołek dać, podzwonić po rodziców żeby ich odebrali. Zawsze to jakaś kara, a nie NIC, ewentualni spisanie. Porażka.
Komentarze do "Obywatelu broń się sam"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dokładnie, za komuny biała pałka zrobiła by ład z takimi gnojami a tak jest jak jest
10 -
Odpowiedz
Nie zapominaj że pan dresiarz i na łyso wygolony pan policaj mieszkają na tym samym, osiedlu, chodzili do tej samej szkoły, bywają na tych samych imprezach, dupczą te same niemyte pizdy, więc czego po nich się spodziewasz? W cywilizowanych krajach policja ma szacunek i policjant po pracy idzie do kawiarni czy do knajpy w mundurze, a u nas?
00 -
Odpowiedz
Niestety skurwysyny z POlicji Obywatelskiej potrafią tylko stać jak dziwka na szosie i łapać kierowców skurwiałą szuszareczką za przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h,podczas gdy prawdziwi bandyci bezkarnie robią co popadnie,ale to już nadaje sie na temat pod inną chujnie
00 -
Odpowiedz
Łączę się z tobą w bólu. Jebać dresiarzy, ziomali skejtów i hip-hopowców!
00 -
Odpowiedz
Okazuje się drogi Panie, że to dwóch co zaatakowało pięciu było nożownikami. Nie zmienia to jednak wydźwięku całej chujni, prawdą jest, że w Polsce niczym w średniowieczu ludzie załatwiają sami swoje sprawy za pomocą noży, tasaków, maczet czy pał. Jest to tak jak waść piszesz wynikiem braku zaufania do policji i państwa, które zawsze bezradnie rozkładają ręce. Nawet jeśli jesteś w stanie coś zrobić to trwa to bardzo długi czas, kosztuje wiele pieniędzy (prawnicy) i jeszcze więcej stresu (wojna podjazdowa z dresiarstwem tudzież z sąsiedztwem), czasem są też obrażenie fizyczne, wymiana uprzejmości na pięści w ciemnych zaułkach. Prawdą jest, że za komuny mogło na klatce być 20 gitowców (protoplaści dzisiejszych dresiarzy, tyle że bardziej z klasą, zasadami i naprawdę z jajami), ale jak wszedł patrol milicji, czy nawet sam dzielnicowy, to stali na baczność, bo wiedzieli że w starciu oni kontra milicja są na straconej pozycji, i nawet głupia odzywka może się im nie opłacić.
00 -
Odpowiedz
Bo to jest pojebany kraj! u mnie to samo kurwa to samo! Dzień w dzień banda patusów chlała ruską gorzałę na klatce. Policja dobiero uporała się z nimi na 5 interwencji. Napisali na bloku „konfidenci” ale bynajmniej kurwa spokój. Fakt tego mazidła także zgłosze a co to kurwa im wolno wszystko a nam nic? pozdro.
01 -
Odpowiedz
Co do policji to święta prawda. Milicja jaka byla to była ale takiego bandytyzmu jak teraz to nie było.
00 -
Odpowiedz
@6 znowu to bynajmniej lol
10
Obsrany dywan
2013-12-16 17:25Mam serdecznie dosyć kundla mojej siostry, który nie został nauczony by zalatwiać się na dworze. Najgorsze jest to, że ona nie widzi problemu i jej to wgl. nie przeszkadza. Gówno może leżeć tydzień na podłodze, a ten pustak i tak tego nie posprząta bo „nie widziała”. Jeden dywan został już wyrzucony bo śmierdział psim kałem i szczochami, zresztą po całym pokoju roznosi się ta woń.
Mam ochotę zrobić to samo co zrobił główny bohater w Dniu Świra po oknem swojej sąsiadki… może w końcu zaczęłaby sprzątać po swoim psie lub nauczyła go załatwiać się na dworze. Jeszcze inna sprawa to w nocy nikt nie może chodzić po domu, ten głupi kundel gdy tylko usłyszy kogoś kroki od razu szczeka jak pojebany, aż chce się podejść i zajebać w ten pysk. W końcu wyrzucę tę sukę na dwór, niech marznie w budzie. Lubie psy, ale tego najchętniej oddał bym chińczykom, wiedzieli by co zrobić…
Komentarze do "Obsrany dywan"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
skoro juz posilamy sie polska kinematografia, to radze ci go zalatwic jak to zrobili w Jobie
00 -
Odpowiedz
Mam pomysł,od teraz sraj tylko w pokoju swojej siostry,jak macie wspólny to obsraj jej buty ,książki lub coś dla niej ważnego.Niech poczuje co to znaczy.
10 -
Odpowiedz
Jak już sukę wyrzucisz na dwór to kundla oddaj do schroniska!
00 -
Odpowiedz
Jedynie pozostało ci pogadać z tym psem, może zrozumie, bo twoja siostra już nawet nie pojmuje elementarnych zasad higieny i z czasem sama zacznie srać na dywan
11 -
Odpowiedz
Wszystko spoko, chujnia składna, zwięzła i na temat. Ale jedno kurwa mnie kole w oczyska „oddałbym” „wiedzieliby” itp. prosze cie kurwa chłopie!
02 -
Odpowiedz
No właśnie-psa trzeba wychować-niestety nie każdy się do tego nadaje!
00 -
Odpowiedz
Jaki pan taki kram i w przypadku relacji człowiek-pies sprawdza się to w 99%!
00 -
Odpowiedz
Kazde gowno na lopatke i pod lozko panny wlasciecielki.
10 -
Odpowiedz
Za każdym razem jak będzie szczekał to zapodaj kopa, nic tak nie uczy jak doświadczenie.
00 -
Odpowiedz
Znam ten ból. Kupiłem kiedyś dziewczynie w prezencie psa. Pies był mały robił małe kupy ale za to srał cztery razy dziennie i potem obficie skrapiał to moczem, a ta moja laska w ogóle tego nie sprzątała. Zdarzało się, że kiedyś poprosiła mnie żebym pomajstrował przy TV – stało przy oknie. Odsłaniam firanę a tam aleja zaschniętych gówien i moczu. Gówno na gównie. Mówię jej – kurwa nie mogłaś tego posprzątać od pół roku? Przecież to twoja chata -a ona – NIE zauważyłam. No ja pierdolę, jak ta twoja siostra!
01 -
Odpowiedz
Poznałbym twoją siostrę. Też na miejscu delikatnej kobietki nie tykałbym się gówien. Myślę, że to twoja robota.
10 -
Odpowiedz
A siostra pewnie wygląda jak modelka i dla obcych to wzór czystości-nie cierpię takich pind!
00 -
Odpowiedz
Sorry stary ale skoro takich oczywistych brudów nie sprzątacie to nie wpadnę do Was na kawę!
10 -
Odpowiedz
przestańcie stosować jakiś idiotyczny, nieistniejący skrót „wgl.” wymyślony przez pokemony chyba.
jeśli nie wiecie jak to się pisze – tu podpowiedź: „w ogóle”.10 -
Odpowiedz
jedna rada zrób tak jak ja mojemu bratu jak nie chciał sprzatac po piesku! gówno z dywanu leciało do jego butow… a potem zdziwienie no patrz sra nawet do butów:)
00 -
Odpowiedz
Miałam podobny problem z siostra i jej rodziną tyle że im się nie chciało psa wypuszczać więc robił jak musiał. O ile siki nie dało rady przenieść o tyle grubsza sprawę kładłam im na schody prowadzące do ich mieszkania. Trzy razy wystarczyły by ktoś wdepnął bosą stoą (nie widzieli ponieważ schody ciemne jak i psie odchody ciemne) 🙂
00
Mistrz Outsiderów
2013-12-15 22:47Drodzy Chujowicze, na samym początku chciałbym uprzedzić Was z kim macie do czynienia. Otóż jestem Mistrzem Outsiderów. Tytuł ten nadałem sobie sam, ale jak przeczytacie dalej to zobaczycie, że słusznie. Nie ma większego outsidera ode mnie. Nie ma takiego fenomenu. Po prostu nie ma. Od lat zmagam się z silną fobią społeczną. Na koncie mam już wiele sukcesów, wychodzę do ludzi, prawie normalnie rozmawiam itp. No i generalnie w tej walce z moją aspołecznością nastąpiła od dłuższego czasu pauza, nie do ruszenia kompletnie. Nie potrafię wkręcić się w żadne środowisko (nawet jeśli ludzie są spoko), na boku owszem z kimś tam pogadam w cztery oczy, ale rozmowa częściej ma charakter formalny niż towarzyski. Jak jest jakaś organizowana impreza to zazwyczaj pasuję, ale niekiedy myślę sobie, że jednak warto przełamywać swoje bariery. No i idę na taką imprezę. Siedzę chwilę. I już od pierwszym minut stwierdzam, że przecież ja nie mam z kim tutaj rozmawiać, bo i o czym? (pieprzenie przy alkoholu o dupie maryni mnie w ogole nie jara, a niestety właśnie takie rzeczy na imprezach są na topie). Potem jest najlepsze. Jak już dojdę do wniosku, że nie ma tu dłużej sensu przebywać (zażenowanie wzrasta z sekundy na sekundę, zwłaszcza gdy mam wrażenie jak ktoś mnie obserwuje jak się alienuje), to wtedy wymyślam plan „ucieczki”. Paradoksalnie kurwa ludzie dopiero mnie dostrzegają, jak chce wyjść. I weź się tu człowieku tłumacz co tak wcześnie. I 90% moich ucieczek z takich imprez to klasyczne wyjście po angielsku. Wiem, chore… Ale to nie jest tak, że ja się chcę izolować i siedzieć sobie w cieplutkim domku zdala od ludzi. Chodzi o to, że mi bardzo zależy na kontakcie z innymi (zwłaszcza na jakiejś przyjaźni, bo o dziewczynie to już nie bedę nawet wspominał), ale gdzieś utraciłem swoją „towarzyskość” i odczuwanie radości z przebywania z innymi ludźmi. Nie potrafię towarzysko rozmawiać z innymi, męczy mnie to, a jednocześnie chciałbym móc umieć pogadać tak od tak, o niczym. Jak wracam myślami do „mrocznej” przeszłości to generalnie jest postęp. Teraz u mnie problem z fobią społeczną nie ma związku z byciem nieśmiałym, ale z niezdolnością do bycia towarzyskim. Jak sobie o tym czasem wszystkim myślę, to mam po prostu ochotę pierdolnąć to całe życie. Bo cóż to za życie, gdy nie ma w nim ludzi? Dziękuję za uwagę. Mówił do was Mistrz Outsiderów.
Komentarze do "Mistrz Outsiderów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
1/5 jestem pierwszy. Nic nie będę negował. I opisywał.
10 -
Odpowiedz
Łączę się w bólu… A mówi do Ciebie MISTRZYNI Outsiderów! Ja też już dawno przestałam czerpać radość z kontaktów z ludźmi, co z pewnością ma związek z moją chorobliwą nieśmiałością.. Nie wiem czy iść do psychologa, czy może zaakceptować siebie taką jaka jestem.. Chociaż spójrzmy prawdzie w oczy: takie życie to o kant dupy potrzaskać!
00 -
Odpowiedz
Zrelaksuj się i rozluźnij półdupki, bo są za bardzo spięte
00 -
Odpowiedz
Powiem Ci tak – kiedyś pałałem ogromną potrzebą kontaktu z ludźmi i poznawania nowych znajomych. Znakomicie się dogadywałem. Do czasu, gdy zacząłem dostrzegać, że 90% ludzi to w rzeczywistości idioci. Początkowo to tolerowałem, bo twierdziłem, że każdy jest na swój sposób wyjątkowy i zasługuje na to, aby go wysłuchać. I jest to prawda. Ale z każdą kolejną imprezą, czy jakimkolwiek wyjściem z domu, moja frustracja narasta. Zacząłem pałać niechęcią do kontaktu z innymi. Po prostu większość ludzi mnie irytuje swoją głupotą i tematami, na które nie chcę rozmawiać nie dlatego, że nie mam na nie nic do powiedzenia, tylko zwyczajnie są dla mnie przyziemne, płytkie i bezwartościowe. Jestem introwertykiem, ale nie jestem aspołeczny, ani jakiś nieśmiały. Mam ogólnie dosyć sporo znajomych, ale takich, z którymi chętnie z uśmiechem na ryju wyjdę na browar/blanta mogę policzyć na palcach jednej ręki. Mam też trzech przyjaciół. Mam 22 lata i w ciągu trzech ostatnich lat, większość ze znajomych zwyczajnie zeszła na psy. Obracam się wśród ludzi „inteligentnych” jak to się mówi, ale nie przeszkadza to lwiej części z nich być egocentrycznymi mendami i pozerami życiowymi. Z kolei prawie wszystkie moje znajome zaczynają się kurwić po cichaczu, na codzień zgrywając ambitne dupy. Niedawno rozstałem się z dziewczyną. Jedna z takich, za które przysłowiowo dałbym sobie uciąć rękę. Kochałem ją tak dobrze jak potrafiłem, a okazało się, że mnie zdradzała i robiła w chuja za plecami. Miała złote serce, a stała się suką. Dziewczyny moich przyjaciół dziwnym trafem również okazały się sukami. Wydaje mi się, że kobiety z natury są sukami. Serio, nigdy nie ufaj do końca. Możesz się nieźle zdziwić. Czemu tak jest? Nie wiem, ale miewam podobne refleksje i mówię Ci – to nie Ty masz problem, tylko Oni. To naturalna reakcja obronna. Mi też było trudno przyjąć do wiadomości, że to nie ze mną jest coś nie tak, tylko z nimi. Dlatego mam ich dość, bo niechęć do tych zadufanych kretynów i pseudomądrych koleżanek wynika z logiki, nie z instynktu. Trzymaj się chłopie i nie daj zwariować.
10 -
Odpowiedz
Chujnia niewątpliwa, aczkolwiek do mistrzostwa Ci daleko. Ludzie gorsze chujnie mają i gorsze fobie. Ciebie chociaż ktoś zaprasza, masz skąd po angielsku spierdolić.
10 -
Odpowiedz
Ja jak mialam depresje tez tak mialam rozumiem Cie i wspolczuje idz na terapie to Ci pomoze
01 -
Odpowiedz
Niestety tak jest że w dzisiejszym świecie trzeba mieć znajomości z innymi ludźmi żeby coś zdziałać (znaleźć pracę, kupić samochód z polecenia, znaleźć mieszkanie itp). Nie masz o czym gadać? pomyśl, tematy same się nasuwają! posłuchaj o czym pieprzą inni. gadaj o pierdołach i czerp z tego radość. Jak masz dużo czasu w domu to pooglądaj filmy – zobaczysz o czym gadają ludzie w filmach, gadki same się nasuną. Z dziewczynami możesz poflirtować, przekomarzać się, nie musicie od razu brać ślubu… ba, nie musicie więcej się spotkać. Trochę wiary w siebie i będzie GIT! Trzymaj się!
01 -
Odpowiedz
E tam, nie przejmuj sie, czyli to pierdol. Cierpisz na zwykla socjofobie, jest was miliony. I co?idz do psychologa, sa na to rady. Glowa do gory.
01 -
Odpowiedz
Też mam fobie społeczną i jestem introwertkiem.Naprawde nienawidze wiekszosci ludzi na swiecie.I wiesz co ? Uwielbiam nie wychodzic z domu,unikac ludzi i omijac wszystkie spoleczne akcje(jak np wiglia szkolna ) czy imprezy.Gorzej jest z FS .Mam wrażenie,że wszyscy sie ze mnie smieją i chca mi zrobic krzywde :/ W autobusie nigdy nie zdejmuje kaptura bo sie boje tych wszystkich ludzi i przytlacza mnie ich obecnosc….Pozdrawiam,trzymaj sie i idź odważnie przez świat jakby to byl Twoj ostatni dzien zycia 😉
10 -
Odpowiedz
Jesteś chujasem zajebanym.
01 -
Odpowiedz
wybacz, ale i tak cię przebijam (przemilczę smutne szczegóły), oddawaj tytuł
10 -
Odpowiedz
Może zacznij rozmawiac z ludzmi z inernetow? Fakt, większosc to kretyni, ale tak przynajmniej pocwiczysz jaką kolwiek konwersację. Na imprezy i ja nie chodzę. Dzięki, nie moje klimaty oglądac zarzygane laski przelizujące się z co drugim przechodniem, kolesi żłopiących alkochol i gibających się w rytm jakiejs zjebanej łupanki. Znajdz jakies hobby i jesli możesz to dołącz do jakiejs grupy, szybko będziesz miał z kim o czyms pogadac. Nie boj się tego co mowisz. Może to szczerosc i humor zainteresuje kogos. Tylko nie bądz chamski :p nie lec po laskach jakimis sarkazmami, nie każdy potrafi to zrozumiec. Tak po za tym to bądz SOBĄ. Człowieku mamy na swiecie ok 7 milardow ludzi. Znajdzie się ktos komu będzie pasował twoj charakter, znajdzie się i dziewczyna. Najważnieszym jest nawiązanie kontaktu z ludzmi. Może zacznijmy od zwykłego „czesc” w szkole czy w pracy. Jesli nic nie mowisz, to patrz ludziom w oczy i usmiechaj się. Nawiązuj w rozmowie do wspolnych dla was rzeczy, sytuacji. Z czasem rozkręcisz się. Jesli wydaje ci się, że powiedziałes cos głupiego, po prostu zamilknij albo zmien temat. Nie probuj się tłumaczyc, bo wyjdziesz na dziwnego, zakłopotanego. Rozmowca nie będzie czuł się z tobą swobodnie a tak uzna to najwyżej za głupią drobnostkę (no, jak nie narozrabiasz za bardzo :). Najlepszym miejscem do nawiązania znajomosci są własnie miejsca skupiające ludzi na dłuższy okres. Wiadomo, że na imprezie nie poznasz tak dobrze widząc kogos jeden raz w życiu. O, nie boj się rozmawiac z kobietami, jesli mają rowno pod kopułą to cię nie pogryzą. Ogolnie, przedstawiaj się, uscisnij dłon (doeod szacunku dla rozmowcy), usmiechaj się, staraj się mowic na temat (ogolnie rozmawiac). Nie musisz się bac byc sobą, tylko nie bądz nachalny. Pamiętaj, że odzywając się do kogos raz dziennie nie zatruwasz mu życia. Nie musisz się przejmowac tym, że komus nie za bardzo przypadniesz do gustu. Nie zamykaj się wtedy w sobie. Ta osoba nie jest guru zgromadzenia, każdy w inny spisob postrzega swiat. Poradzisz sobie, duży chłopiec z ciebie. ^ ^ mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam. NN.
11 -
Odpowiedz
BORUJ
00 -
Odpowiedz
Czytam i myslę, że rownie dobrze mogłabym sama to napisać… czuję się chyba identycznie, więc z przykrością muszę ci oznajmić, że nie jesteś jedynym Mistrzem w tej dziedzinie;) Rzeczywiście, nie ma to nic wspolnego z nieśmiałością, robiłam wiele rzeczy które absolutnie temu przeczą. I też nie mam o czym rozmawiać z ludźmi… Mam wrażenie, że oni ode mnie oczekują, że będę ich zabawiać rozmową, a mnie się czasem po prostu nie chce z nimi rozmawiać;)
00 -
Odpowiedz
Heh,a myślałem,że tylko ja mam się za mastera w outsiderowaniu. Introwertyzm+za dużo widzę głupoty naokoło=izolowanie się od ludzi.Jest to niestety bardzo dobijające,więc znam Twój ból.Niestety nie wiem co z tym zrobić,więc ciężko tu cokolwiek doradzić.Szkoda że nie podałeś żadnego kontaktu,pogadalibyśmy jak outsider z outsiderem…
00 -
Odpowiedz
haha zlamas wielki mistrz a chodzi na imprezy,koles obrazasz prawdziwych outsiderow
00 -
Odpowiedz
Jestem aspołeczny i jestem z tego DUMNY!!!
10 -
Odpowiedz
@4 Wybacz panie zadarty nos, ale paplanina o dupie marynie dla naczelnych z podgatunku homo sapiens jest tym samym co dla innych małp spokrewnionych z tymi dziwolągami, wzajemne drapanie po dupie inaczej zwane iskaniem. Celem tych konwersacji nie jest dyskusja na złożone tematy w gronie ekspertów, ale swobodny przepływ słów podlanych czasami humorem i emocjonalną ekspresją, gdzie kluczową rolę odgrywa budowanie i zacieśnianie więzi między osobnikami, nie rozumiejący tego zjawiska często starają się zasłaniać introwersją, ale tak na prawdę powinni zdać sobie sprawę z pewnego stopnia autyzmu który ogranicza ich zdolność integracyjno-adaptacyjną z resztą stada. Pewien gatunek który ma najbardziej zbliżoną pulę genową z człowiekiem, szympans Bonobo do zachowań pro-społecznych dołożył jeszcze okazjonalny seks, który odgrywa ważną rolę we wzajemnych relacjach i uprawiany jest bez zażenowania przez każdego z każdym, tak samo często jak my mówimy sobie dzień dobry. A ty masz ból dupy z tym że jakaś lalunia cię zdradza zupełnie tak jakby jej wagina była dostosowana tylko i wyłącznie do twojego penisa. No ale Bonobo są znacznie dłużej na tej planecie od homo sapiensików i zdążyły się już przystosować do panujących tutaj warunków, a my wciąż obarczamy się sztucznie narzucanymi normami, które z nosa wydłubują sobie różnej maści strażnicy moralności, a które przeczą naszej naturze, zresztą sam trafnie zauważyłeś że wszystkie samice są sukami, tylko pamiętaj że dla neutralnego obserwatora ta zależność działa w obie strony i do tanga trzeba dwojga.
01 -
Odpowiedz
Autor komentarze nr 4 jest geniuszem. Mistrzu nauczaj mnie błagam!
00 -
Odpowiedz
@12 – Natalia?
00 -
Odpowiedz
Jak chcesz wkręcić się w jakieś towarzystwo to nie tak! Idąc na typową impreze spotykasz to co spotykasz…. Widzę że uważasz się za osobę inteligentną. Jezeli tak jest na pewno masz jakieś hobby, lub dużą wiedze w jakimś temacie. Poszukaj osób o podobnych zaiteresowaniach. I z nimi się integruj – gwarantuję – nie będzie pierdolenia o niczym czy niezręcznego milczenia. Jak „zaskoczycie” z Waszym tematem to ciężko będzie przestać.
Marcin00 -
Odpowiedz
#18 proszę Cię, nie rób z siebie pośmiewiska swoimi porównaniami do małp, bo Twój koemantarz jedynie zahaczył o temat główny. Jeżeli nie masz nic do powiedzenia to po prostu zamilcz – to Ci wyjdzie na dobre.
#4 mimo, że jestem kobietą to przyznam Ci rację. Nie sztuka mieć tysiące znajomych podczas gdy większość z nich wypnie się na Ciebie przy pierwszej lepszej okazji. Sztuką jest mieć takich znajomych/przyjaciół, do których możesz zadzwonić o 2 w nocy, a oni Cię po prostu wysłuchają. Z dziewczynami w obecnych czasach jest różnie.. w większości jest to uzależnione od własnych zasad moralnych, których mają coraz mniej. Cóż – wystarczy wyjść na pierwszą lepszą dyskotekę i popatrzeć jak laski byle kolesiowi dają sobie w majtki łapy wpychać, dlatego takich miejsc unikam, bo aż żal patrzeć.
A Ty drogi autorze trzymaj się! Pamiętaj, ŻYCIE JEST JEDNO i choć Twój problem nie jest zależny od Twojej woli tylko od Twojej psychiki to przełamuj powoli lody. Jakaś dziewczyna tu wspomniała o terapii – co Ty na to?00 -
Odpowiedz
@22 – Magda?
00 -
Odpowiedz
@22 Bardzo się cieszę że udało mi się sprowokować uśmiech na twojej twarzy, gdyż akurat ten grymas w moim wykonaniu zawsze jest przejawem radości, a nie kpiny. Posłużyłem się tą zoologiczną metaforą nie bez powodu, ponieważ chcąc nie chcąc musimy przyjąć do wiadomości iż w kwasie rybonukleinowym, czyli DNA, występuje 99,6% sekwencji wspólnych u człowieka i szympansa właśnie. Jeżeli czujesz się tym faktem urażona, to przepraszam, ale nie jestem właściwym adresatem twoich zażaleń. Czy to się nam podoba, czy też nie, to z czysto biologicznego punktu widzenia musimy zaakceptować nasze ścisłe pokrewieństwo z tymi ssakami, jak również nasz związek z całą otaczającą nas naturą, której sami jesteśmy elementem. Więc nie rozumiem dlaczego akurat moja argumentacja tak bardzo cię zbulwersowała, że postanowiłaś pogrozić mi palcem, okazując pogardę. Niezależnie od poziomu ignorancji, jaki wyeksponowałaś, musisz przyznać że tak samo się rodzimy, umieramy, łączymy w pary, rozmnażamy, walczymy o pożywienie, przetrwanie i pozycje w stadzie, kluczowe elementy zachowania są identyczne, a różnica w ogólnym rozrachunku polega na drugo i trzeciorzędnych detalach. Ale przede wszystkim tak samo jak małpy jesteśmy istotami stadno-społecznymi i nasza egzystencja bazuje w całej rozciągłości na kontaktach z przedstawicielami naszego gatunku, tworzymy więzi, grupy wzajemnej adoracji,różnego rodzaju przymierza, triumwiraty, jedni stają nam na przeszkodzie, kwestionując naszą pozycję a inni jawią nam się jako nasi sprzymierzeńcy i to wszystko wpływa na całokształt naszego przystosowania społecznego i tego właśnie dotyczył mój poprzedni komentarz, kładący nacisk na podłoże emocjonalne łączące ze sobą większe bądź mniejsze grupy ludzkie gdzie powstają wzajemne relacje, a nie na podłoże intelektualne poprzez które prawdziwych więzi łączących ze sobą ludzi budować się nie da.
00 -
Odpowiedz
Polecam showup.tv i imprezy nie będą ci nigdy potrzebne. Swoją drogą to niezły fenomen, np. laska pokaże ci cipkę za 20 zł. A podejdź do takiej na ulicy i zapytaj czy pokaże za 100 to z liścia dostaniesz. Ciekawe jak to działa. Przeciez taka cipencja nie wie czy po drugiej stronie nie siedzi jaj nauczyciel albo kolega z klasy. Chyba że je ta niewiedza jara. I to nie jakieś pasztety tam siedzą, niektóre na prawdę niezłe dupy. A mistrzem outsiderów to ty raczej nie jesteś, tym bardeziej że nie chcesz być outsiderem a jesteś czymś w tym stylu jedynie dlatego że jesteś zjebany. Kto ci każe rozmawiać na tematy jakie zaczął ktoś inny. Zacznij swój wątek który wszystkich zainteresuje.
00 -
Odpowiedz
@25 – tiaaa, byłem tam nie raz ( btw można tam poznać też normalnych ludzi ) a raz była taka akcja, że facet naszczał swojej chyba żonie do buzi. Ta to przepłukała i jak dobrze pamiętam to część wypiła a część wypluła na blat biurka … kumpel nie mógł na to patrzeć i wyszedł a ja z jednej strony miałem skręty twarzy od obrzydzenia a z drugiej niezłą bekę ogólnie jednak tragedia. Ta strona to jednak miejsce grzechu i lepiej tam nie wchodzić, tym bardziej, że żyjemy w Czasach Ostatecznych beybe 😉 Btw nie wchodziłem tam dla fapienia, uprzedzając pytania innych.
01 -
Odpowiedz
Czytając tę notkę miałem wrażenie, jakbym czytał o sobie samym. Dosłownie. Miło wiedzieć, że wśród prawie 7 miliardów kretynów jest jednak paru normalnych.
00 -
Odpowiedz
następnym razem wypij tyle wódki, ile będziesz jej miał w zasięgu wzroku, język sam się rozwiąże oraz wszystkie Twoje problemy 😉
00 -
Odpowiedz
Ty mistrzem? Kiedy zapraszają Cię na imprezy? No weź. Do tytułu mistrza tobie daleko.
00 -
Odpowiedz
Ludzie w dzisiejszych czasach są nic niewart(nienawiść, cwaniarstwo, zazdrość oszustwo).itd , osobiście wole zwierzęta
za przyjaciół .Jedynego prawdziwego przyjaciela poznałem z całkiem obcego
nam kręgu ( El Salvadoru).10
Chujnia z plackiem
2013-12-15 22:47Witam wszystkich Chujanów!
Moja chujnia jest dość nietypowa, ponieważ dotyczy zamawiania pizzy w tym chujowym dniu. Nie dość, że człowiek jest stałym klientem i zamawia placki co drugi dzień to te dziady nie odbierają telefonu i do tego jeszcze mówią, że placek będzie za pół godziny a przychodzi za półtorej w dodatku zimny 🙂 ŚRUT I CHUJNIA! Pozdro !
Komentarze do "Chujnia z plackiem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To oznacza że nadeszła pora żeby urozmaicić sobie menu
10 -
Odpowiedz
ja w takich sytuacjach idę na miejsce, mówię co myślę i zmieniam pana jadłopodawce 🙂
00 -
Odpowiedz
Sam stwarzasz sobie chujnię, a odpowiedź jest prosta – zmień pizzerię.
00 -
Odpowiedz
Jak jest bizi, to nie odbierają. Proste – ludzie sie nie rozdwoją. Jestem kucharzem w znanej krakowskiej pizzerii. Jakbyś do mnie tak zapyskował, to następną pizzę dostałbyś z niespodzianką – oczywiście podaną z uśmiechem na ustach. Prowadzę notes z takimi „klientami” jak ty.
01
Tylko Chujowa Praca
2013-12-15 22:47Osłabia mnie na maksa, że przez 10 lat mam tylko chujowe prace. Sprzedawca, magazynier, przedstawiciel handlowy. Kiedy staram się o lepszą, to nie mogę doczekać się nawet zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Mam dobre referencje i duże doświadczenie ale w chujni całkowitej. Jebałem jak murzyn na stanowisku przedstawiciela i nic. Przełożeni złodzieje albo debile niepotrafiący zapamiętać imienia pracownika. Szkoda gadać. Cały czas jestem w gównie – jak chce czegoś więcej, ambitnego. To dostaje kopa, a stanowisko dostaje jakaś mameja – synek albo znajomy kierowniczyny. W tym kraju najłatwiej do łopaty. Tak mnie to wkurwia, taką mam irytację w temacie, że tracę cierpliwość. I najchętniej bym obił ryja kilku takich pseudo dyrektorów. To jest takie nieuczciwe ale co można zrobić. Szukam dalej. I najgorsze że na Cv odpowiadają tylko zjebane firmy w których nie mam ochoty pracować – czasem idę na rozmowę. Pośmiać się jakie złote góry obiecują i jaka to wspaniała firma i że wybrano moje zgłoszenie z setek chętnych. Jaja po prostu ściska – dramat.
Komentarze do "Tylko Chujowa Praca"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No i takie chujnie to ja rozumie, a nie jakieś pierdolone rozkiminy które zdominowały chujnie pod tytułem, ał chłopak mnie zdradził, ja kocham brata jednego chłopaka ale tamten mnie nie kocha to popuszczę szpary jemu bratu. A tak na całkowicie szczerze To ja taki temat przerabiam od ponad 5 lat. Zero poparcia a nawet poklepania od kogoś bliskiego nie mam. Mam parę osób w rodzinie które pracują w państwowych firmach, które na wieść, ze zmieniam prace średnio raz na rok a czasem dwa, są w strasznym szoku. Jebę tych łbów bezlitośnie. Młodzi ze starymi się nie dogadają. Pracuje Taki 20-25 lata szwagier pierdolony w PGE i świata po za tym nie widzi. A na koniec zdziwiony, że „młody” go uświadamia. Ja pierdole, czasem czuje się jak młokos uświadamiający dziadka, że jednak nie zaciąży:D
21 -
Odpowiedz
Siemano! Widzę, że masz problem jak każdy wieli innych osób. Mówisz, że jak czegoś chcesz albo oczekujesz lepszej pracy to tego nie dostajesz. A nie masz tak że jak na czymś ci nie zależy albo o tym nie myślisz to to dostajesz?
Mam dla Ciebie rozwiązanie. Zapomnij o szukaniu jakiejś beznadziejnej roboty w której pewnie zarobisz z 1500zł z łaski pańskiej. Ja zarabiam normalne pieniądze na stronie IOTO.pl – Zajebista sprawa – dostajesz 10zł za każdą poleconą osobę która zarejestruje się z twojego polecenia – Radzę żebyś się zajął tym a o robocie zapomniał – wtedy sama przyjdzie a kase i tak będziesz miał..
zapomniałbym 😀 mój KOD POLECEŃ to: 7mh10 (będzie ci potrzebny do rejestracji) Pozdro!
09 -
Odpowiedz
Po dziesięciu latach opierdalania się za ladą i w magazynie chyba nastała pora na poszukanie sobie jakiegoś męskiego zajęcia.
11 -
Odpowiedz
Może spróbuj dalej od miejsca zamieszkania!
10 -
Odpowiedz
To jest kwestia mentalności -masz tak, bo się nie nadajesz do innej roboty. Jak byś się nadawał, to dziś od dawna miałbyś lepszą robotę, lub własny interes, gdzie byłbyś szefem (czyli jednym z tych, których określasz „pseudo dyrektorami”). Tacy jak ty, to mogą najwyżej u Byczywąsa na taśmie robić. Sorry, chłopie, ale taka prawda.
14 -
Odpowiedz
inni mają tak samo albo gorzej, a drożdże najlepszym przyjacielem człowieka są
00 -
Odpowiedz
Jestem na luksusowych wakacjach, wiec pisze ze swojego luksusowego iPhona – nie mam pliterek. To zagraniczna wersja. Dam ci darmowa rade – nie trac czasu na szukanie innej roby. Poprostu sie nie nadajesz. Nie przeskoczysz pewnych barier intelektualnych i spolecznych. Jestes i bedziesz robakiem – patalachem. Nie kazdy moze byc lekarzem, prawnikiem albo biznesmenem. Mniejszosc ma prestizowe i dobrze platne zawody, a wiekszosc to robaki. Tak sie trafilo, ze nalezysz do tej wiekszosci. Krzywej Gaussa nie oszukasz.
12-
Odpowiedz
No tak, a ja pol życia nie mogłam rozkiminic dlaczego po studiach jestem sprzątaczka, teraz wiem, bo kurwa tak było mi nadane byc robakiem. Dziekuje można isc się zabić:)
61
-
-
Odpowiedz
Tak zmiana miejsca zamieszkania – też jest taki plan
00 -
Odpowiedz
@2 spierdalaj zasrany oszuście!
10 -
Odpowiedz
Hejka trafilam tu przypadkiem tez mam chujowa prace.Jak musze do niej isc to mnie mdli.Wysylam cv i cisza.Nigdy nie mialam fajnej roboty ani lekkiej fizycznie.Czesto mysle ze inni maja farta co do pracy chodza do niej z checia i jeszcze nie wracaja zmeczeni.Zyc nie umierac.Ja po robocie padam o 18 kapanie 19 to spie.Rece nogi spuchniete.Mocze w soli smaruje stawy masciami przeciwbolowymi .Dobrze wiedziec ze nie jestem sama
20

Masz w stu procentach rację. Niestety mieszkam jeszcze z rodzicami, którzy nie akceptują braku wiary. Mam chorego przez błąd lekarza brata, mama mówi, że 'kogo pan bóg kocha temu krzyż daje’ itd. Gówno prawda. Mógł mieć normalne życie, a przez błąd człowieka nigdy go nie będzie miał. A jeśli bóg tak chciał, to go pierdolę. Ale tego nie zrobię, bo go nie ma. Męczy mnie ta cała katolicko bolszewicka propaganda. Co niedziela do kościoła, na codzień bicie żony i dzieci, chlanie, ale przy opłatku bóg wybaczy. Żałosne kurwa. W przyszłości nie będę obchodził żadnych świąt, ale martwi mnie sprawa dzieci w przyszłości. Reakcja rodziny, gdy nie dam do chrztu i komuni. Ale lepsze to, niż uczyć dziecka katolickich bajek. Jebać święta! Pozdro dla myślących.
Niemców trzeba było przegnać parę lat po wojnie, przynajmniej mielibysmy autostrady. Z drugiej strony ktoś głosuje na tych przy żłobie.
Kiedyś lubiłem święta już miesiąc wcześniej czekałem byłem radosny nawet przeżywałem w jakimś stopniu ten czas. Teraz gdy moje życie legło w gruzach a konkretnie straciłem pracę i dom oraz straciłem rodzinę miłość i ciepło zostając z długami i niczym mam to wszystko w dupie!!!!!!
jebać religie
Obetnę Ci jaja 🙂 Tudzież cyce, jeśli baba. Tak btw to żyjemy w Czasach Ostatecznych beybe :* :*
ale pierdolisz ziomek!jestem wierzący i kocham Jezusa i dlatego obchodzę jego urodziny-reszta to tradycja!
Czyli mamy nowe zjawisko – praktykujący niewierzący, tak na wszelki wypadek, żeby się komuś nie narazić, albo przypadkiem nie zostać potępionym po śmierci. A swoją drogą w Polsce wszystko najlepiej funkcjonuje jeżeli jest w opozycji do władzy i gdy jest zakazane, religia też nie jest wyjątkiem i kościół największym szacunkiem i estymą cieszył się gdy przez władze był pogardzany, natomiast dzisiaj gdy przez władze bardziej lub mniej jest promowany, natychmiast staje się przedmiotem obelg i kpin.
Spoko, wolę być ateistą, niż praktykującym katolikiem, który w kościele swoje, a po wyjściu z kościoła już zupełnie inaczej. Jakie to polskie…
Trochę niestabilny, a nawet histeryczny jest ten twój wpis, z jednej strony rościsz sobie prawo do celebrowania tych świąt bez względu na wyznanie, czy nawet jego brak, by po chwili wyrazić pretensje i oburzenie faktem że specyficzny klimat tych dni wywołuje u ciebie presję by w ogóle te święta świętować, będąc powodem do irracjonalnej frustracji . Pomijając już płaszczyznę głębi i kolorytu duchowego który stał się iskrą zapalną by w ogóle narodziła się jakakolwiek idea aby obchodzić ten kilkudniowy okres w sposób szczególny, trzeba jeszcze uwzględnić aspekty tradycji, kultury i całego dziedzictwa które jeżeli nie utożsamia nas z konkretnymi symbolami religijnymi, to przynajmniej dostrzegamy uniwersalizm przesłania jakie ze sobą niesie i zbliża do siebie ludzi, co powinno wzbudzić szacunek nawet u zadeklarowanych ateistów, zresztą samo stwierdzenie „jestem ateistą” to także jest nic innego jak deklaracja wiary, wprawdzie znajduje się po za obszarem religijnych dogmatów, to jednak w dalszym ciągu porusza się w sferze wiary, gdyż nic nie jest pewne i tylko usiłujemy sobie uporządkować i wyjaśnić pewne rzeczy przyjmując je na wiarę, bazując na własnych przemyśleniach i informacjach zewnętrznych, nawet jeśli podpieramy się nauką opartą na metodzie szkiełka i oka, jednak trzeba przyznać że i tutaj jest ślepa uliczka, gdyż opiera się ona na indukcyjnym definiowaniu zjawisk i ich powtarzalności w kontrolowanych warunkach i nie radzi sobie zupełnie gdy jakiś przypadek do niej nie pasuje i wymyka się spod kontroli. Różnica między kreacjonistą a ateistą jest taka że ten ostatni wierzy że powstał pod wpływem nieskończonej ilości zbiegów okoliczności i przypadku i równie dobrze mógłby być sprzęgłem do Żuka, dziurawą skarpetą czy serkiem homogenizowanym. Wracając jednak do świąt zastanawiam się dlaczego takiego dylematu nie mają na przykład Chińczycy którzy nie dość że znajdują się z dala od kręgu kulturowego z którego wywodzi się chrześcijaństwo, to jeszcze na dodatek dekretem jedynie słusznej partii komunistycznej są społeczeństwem ateistycznym i nie wiedzieć czemu świętują te święta, chociażby w wymiarze komercyjnym i nikt do nikogo nie ma pretensji że akurat są takie a nie inne święta, albo tak samo na całym świecie Nowy Rok witany jest hucznie akurat 1-szego stycznia i nie słyszałem jeszcze żadnego głosu oburzenia i protestu, więc po co się akurat czepiać świąt Bożego Narodzenia? Kiedyś, gdy pierwszy raz leciałem samolotem, stewardessa ogłosiła że właśnie przekraczamy granicę Polski, odruchowo spojrzałem przez okno, jednak zamiast granicy widziałem zielono-brunatny pas ziemi. Wszystko ma charakter umowny, umawiamy się dzisiaj są święta, dzisiaj jest środa, nowy rok, tu jest granica… Wesołych Świąt oraz zwiększenia masy dla wszystkich i sprzęgieł do Żuka pod każdą choinką!
Święta powinny być dla Was samych radością i okazją do przemyśleń, bo rzeczywiście praktykowanie obrzędów wierzących, gdy się jest niewierzącym, na siłę, nie ma sensu. Nr 8 oraz 1 tu dobrze zauważyli, że wielu jest ludzi, którzy w kościele są na pokaz, i nic się nie starają żyć lepiej, ale pomyliliście się w jednym przyjaciele. Praktykujący katolik, to ktoś temu przeciwny.
Co Wam polecam i życzę na te Święta: Żebyście nie patrzyli na wiarę od strony kościoła, bo przyznaję popełnia błędy, czasem straszne, tylko od strony Boga. On na pewno sprawiedliwie osądzi, tych którzy przynoszą wstyd kościołowi i powodują u innych zanik wiary lub niechęć do niej. Dajcie jednak sobie szansę, a Bóg da się poznać.
Nr 6 – Ja też kocham Jezusa, to dzięki Niemu, mam zdrowe podejście do tych spraw i nie daję się zwieść szatanowi, który dyskredytuje kościół, psując go od środka.
@8 aha, czyli swój brak wiary tłumaczysz podejściem do niej katolików?! jakie to dziecinne i naiwne!Ludzie mówią, że nie wierzą a jak trwoga to do Boga!
Czy ja wiem… W Anglii gdzie większiść społeczeństwa jest niewierząca też mają dzieńw okresie wigilijnym w którym jedzą posiłek z rodziną. Głównie ze względów tradycyjnych. Samo słowo Christmas odejmujemy mas i mamy Christ – Chrystus. Oni np. Szanują i wiedzą z czego pochodzi ta tradycja, po prostu nie wierzą w boga i wykorzystują święta jako czas wolny, poświęcany rodzinie i bliskim, no i oczywiście prezentom. 🙂
@12 Nieprawda że w Anglii większość społeczeństwa jest niewierząca, wkrótce powstanie tam… Kalifat Londynu i Emirat Manchasteru
W swiętach katolickich chodzi tylko o marketing. Polecenia obchodzenia narodzin czy zmartwychwstania Chrystusa nie ma w żadnym fragmęcie Biblii. Symbole takie jak chuinka czy święty mikołaj nie mają nic wspólnego z Biblią. W Betlejem choinka rosnąć nie mogła bo to inny klimat, raczej palma. W tych niby tradycyjnych świętach chodzi tylko o sprzedaż. Popracował byś trochę w jakimś magazynie czy innej logistycznej części handlu to byś wiedział że przed świętami jest podwójny zapierdol bo ludzie kupują dwa razy więcej.
„które obchodzi tylko część społeczeństwa” No masz racje tylko cześć, jakieś 90% 🙂 Ale jebnąłeś.
@14 nie wierze że tacy ludzie istnieją! chłopie/babo czy Jezus wymyślił ten marketing i zaślepił ludziom oczy. Ludzie zapominają, że na Ziemi działa też szatan a my mamy wolną wolę! @6 Piąteczka ziom!
Wpis jest bardzo dobry! popieram! a jebani katolicy nie toleruja niewierzacych.Nienawidze tego kraju za taki stan. Odpierdolcie sie mohery. Nie jestescie pepkami swiata. ja tez pierdole takiego boga, ktory dopuszcza sytuacje, gdzie rodza sie dzieci z wadami i umieraja w meczarniach przed 4 rokiem zycia.
Trzeba tak żyć jak się samemu uważa i nie patrzeć na nikogo. Moja rodzina składa się z 2 dzieci mnie i tzw. partnera – ojca jednego dziecka. Jesteśmy niewierzący, dziecko starsze ochrzczone „dla rodziny”, która się rozpadła, drugie nieochrzczone- dla prawdziwych zasad.
Wigilia – kolacja: ryba z chlebem.
śniadania brak, bo wstaliśmy o 12.30 – obiad: zupa pomidorowa, ryba z kolacji
II Dzień Świąt: obiad kurczak, kartofle, surówka.
Żadnej zapijaczonej rodzinki, durnych cioć itp. Cisza i spokój. Bez choinki- bo jesteśmy za tym, żeby sobie rosła w lesie.
Można też tak- nikt się nie naharował jak wół, nie stał w kolejkach jak porąbany, nie kupował zbędnych gadżetów itp.
Życzę wszystkim wymarzonych Świąt!
14-16-17 – POPIERAM – należy oddzielić to co naprawdę chrześcijańskie od tego co katolickie – Chrystianizm to styl a katolicyzm to nieudolna stylizacja:)
Nie obchodzę świąt – ani tych ani żadnych katolickich – nie uczestniczę w całym tym maraźmie w którym religia nakręca handel:)jestem wolnym człowiekiem – nie mam takiej info od Boga i Chrystusa bym musiała te święta obchodzić – Chrystus nie kazał czcić swych świąt i na pewno nie urodził się 25 grudnia – w okresie świąt pogańskiego Rzymu – świąt przesilenia gdzie jadło się i piło i tańcowało – typowo pogańskie – urodził się podczas spisu za cezara Augusta – spis nie mógł się odbywać zimą (nie słyszeliście o opadach śniegu w Izraelu?) bo nikt nie wybrałby się do swego miasta taką porą by zostac spisanym ze względu na warunki pogodowe a dodatkowo cezar August musiałby być idiotą by spisywać w okresie kiedy jego lud i on sam ma święta…..kurwa – wiek XXI ludzie mają dostęp do internetu,do Biblii a psuje im widać być niewolnikami dogmatów – tacy chcą być na czasie i do przodu ale nie w tym co potrzeba…..
pozdrawiam myślących:)
19 jeszcze do jedynki – musisz mieć w sobie siłę – jeśli jest Bóg – a jest – nie patrz na niego przez pryzmat katolicki bo go w tym kościele nie ma – raczej będzie z ciebie dumny,że mówisz NIE tym którzy tylko podają się za jego czcicieli – Bóg nie chciał choroby twego brata – jak ksiądz i mama tacy mądrzy to niech ci odpowiedzą po biblijnemu skąd się wzieły cierpienia i kiedy sie skończą bo o tym ona informuje – nie o niebie,piekle,mękach – daje nadzieje – ale katolik jej nie zna.Ja nie łamę się z nikim opłatkiem, nie uczestniczę w tym wszystkim – raczej pytam by mi uzasadnili swoje wierzenia – nigdy tego nie robią bo dogmatu nie uzasadnisz – Jezus powiedział,że prawda wyzwala – prawda – a kościoły jej nie głosza i dlatego ludzie są zniewoleni….najgorsze jest gdy ksiądz mówi rodzicom zmarłego dziecka BÓG TAK CHCIAŁ – gdzie to debilu wyczytałeś bym się spytała – czemu nie dajesz ludziom nadziei na to że śmierć się kiedyś skończy -”i otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie…” ? przez sekciarskie nauki kościoła ludzie są w koszmarnej niewiedzy – a prawda ma wyzwalać od koszmaru i nieść otuchę że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych…..
Jezus urodzil sie prawdopodobnie na przelomie wrzesnia i pazdzietnika, to nie rocznica jego urodzin tylko komercha.