Wyolbrzymianie problemów

Jak w temacie – moim problemem jest wyolbrzymianie problemów, które właściwie dla normalnego człowieka nie istnieją. Problem stał się widoczny gdzieś na przełomie liceum. Teraz mam 21 lat i z wszystkiego robię problem. Pracuję od 3 miesięcy, ale zanim poszedłem do pracy spędziłem przynajmniej kilka nocy śpiąc po 2-3 godziny, wymyślając te najgorsze scenariusze – że się nie odnajdę, że sobie nie poradzę, że to nie dla mnie. Kiedy trzeba coś załatwić w jakimś urzędzie robi mi się czarno przed oczyma i znowu milion nasuwających się wątpliwości – czy nie odeślą mnie z niczym, czy czasem nie zapomniałem jakiegoś papierka.. W kontaktach z kobietami odpadam w przedbiegach, bo nawet nie zaryzykuję delikatnego flirtu w obawie przed kompromitacją. Mówią, że miłości nie trzeba szukać, bo sama nas znajdzie. Może w niektórych przypadkach się to sprawdza, niestety, ale w moim nie. Nie oczekuję rzecz jasna, żeby kobieta jadła mi z chuja, ale w miarę równego zaangażowania. Dosłownie we wszystkim widzę same minusy. Idę na imprezę – tysiąc pytań czy towarzystwo będzie ogarnięte, czy może lepiej zostać w domu. Wydawało mi się, że pewność siebie zyskuje się z wiekiem. Oczywiście, nie jest to jakaś reguła, ale znam mnóstwo osób które w dzieciństwie były szarymi myszkami bojącymi się kontaktu z ludźmi, ale wraz z upływem lat otworzyli się na świat i radzą sobie dużo lepiej ode mnie. Ja z kolei wręcz przeciwnie – im starszy, tym bardziej zamknięty. Kiedyś nie miałem problemu z szeroko rozumianym podrywem, „pierwszy raz” już dawno za mną, a teraz zamiast powoli planować sobie życie – stoję w miejscu, a nawet cofam się. Uprzedzając potencjalne pytania, od razu odpowiadam – tak, mniej więcej raz w tygodniu zjadę sobie na ręcznym na rozluźnienie, sport uprawiam praktycznie codziennie (bo nie wymaga to kontaktu z innymi ludźmi) i mam pasję której poświęcam sporo czasu. Pomimo tego problem rośnie z dnia na dzień. Nieraz jestem tak zestresowany i przybity, że żołądek boli mnie prawie codziennie, a to też nie ułatwia życia. W dodatku przez ciągły napływ myśli i rozważań nie potrafię usnąć, bo nie mogę pozbyć się tych wszystkich wątpliwości, oczyścić głowy. Są dni, kiedy jestem względnie pogodny i od razu widać efekt – zero problemów ze zdrowiem, energia do działania, ale ten krótki stan euforii znika tak szybko jak się pojawił. Co robić?

68
54
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Wyolbrzymianie problemów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jesteś neurotykiem labilnym emocjonalnie, naucz się „sposobu na siebie” to nie wyrok, pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Medytuj, pomoże ci ;).

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. przede wszystkim masa

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Popal sobie marichę, to Ci przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie da się tego inaczej powiedzieć ale powinieneś mieć po prostu wyjebane. Musisz wrzucić na luz bo inaczej zwariujesz o co nie trudno w dzisiejszym tempie życia. Masz pasję i to jest bardzo ważne, poświęcaj jej jak najwięcej czasu. Dziewczyny? miej totalnie na nie wyjebane, nie lataj za nimi jak jakiś jebany piesek, nie narzucaj się. Nie ulegaj presji otoczenia tzn. rób to co ty uważasz za stosowne a nie to co robią inni. Uwierz mi, mieć wyjebane to jest zajebisty stan. Bardzo ważne jest to aby znać ten umiar, wiedzieć na co można mieć wyjebane a na co nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie jest z tobą tak bardzo źle, na przykład ten wpis napisałeś całkiem do rzeczy i dość wszechstronnie przedstawiłeś swój problem. Wydaje mi się że twoimi największymi wrogami są wytwory twojej wyobraźni, które wywołują u ciebie panikę, to jest tak jak straszy się małe dziecko babą jagą, albo czarnym ludem który w rzeczywistości nie istnieje, nabierz do siebie i sytuacji w których się znajdujesz większego dystansu a wyobraźnię zresetuj poprzez relaksację i stale oczekuj czegoś pozytywnego, powoli, małymi krokami, ciesz się nawet z rzeczy małych i błahych, jak chociażby z tego że dzisiaj nie napierdala cię łeb jak miesiąc temu, albo że frytki z McDonalda są zajebiste i masz wciąż na tyle zębów żeby je szamać bez problemu, marszcząc na dupie skórę ze strachu pod wpływem negatywnych nawyków myślowych i dmuchając w balony z wyimaginowanymi i nieistniejącymi problemami w końcu wszystko, nawet potencjalny sukces który mógłbyś osiągnąć, zacznie jawić się tobie jako prawdopodobne źródło kolejnych problemów. Odwróć uwagę od myślenia o tym co by było gdyby mnie coś zabolało, przecież o małym palcu u lewej nogi nie myślisz na co dzień, bo nie masz na to czasu i myślisz o nim tylko wtedy gdy cię faktycznie zaboli.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. W sumie to mógłbym napisać prawie identyczny wpis z tą różnicą, że mam nie 21, a 23 lata i nadal nie zaliczyłem. Chujnia i śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Masz neuroze pomieszana z epizodami depresji. Idz do psychiatry, bo na starosc bedziesz mial dopiero pierdolca. Poczytaj w necie o neurozie, odnajdziesz swoj wizerunek.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Typowe zachowanie przedstawiciela plebsu

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Osoba neurotyczna jest w konflikcie z samym sobą. Cześć jej „ja” usiłuje pokonać drugą część siebie. Próbuje opanować ciało, racjonalny umysł, przejąć kontrolę nad uczuciami, wolą, przezwyciężyć obawy i niepokój. Mimo że konflikt ten jest w dużej mierze nieuświadomiony, prowadzi do wyczerpania energii osoby i zniszczenia jej spokoju wewnętrznego. Neuroza to konflikt wewnętrzny. Charakter neurotyczny przybiera różne postacie, wszystkie jednak zawierają wewnętrzną walkę jednostki pomiędzy tym, kim jest i tym, kim wierzy, że być powinna. Każda osoba neurotyczna wpada w taką pułapkę.Wypierdalaj do psychiatry.Tu ci nikt nie pomoze. Nie widzisz, kto tu pisze? Gowniarze, pojeby, niedouki i Mesio.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. powtazaj sobie 2 słowa: pierdol to!
    mi pomogło.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam to samo. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mam to samo 🙁 tylko mi jeszcze dochodzi strach przed otwartymi przestrzeniami(samotne podróże itd.), czasem jest lepiej, a czasem gorzej.
    Raz w tygodniu zmuszam się do wyjścia z domu po fajki i tak to ciężko przychodzi. No nic przebywanie w śród ludzi pomaga, ale to też się szybko robi męczące.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. @12 Autor z tej strony. Racz zamknąć swoją niewyparzoną, cebulacką mordę.
    Czy w moim wpisie wspomniałem o jakichkolwiek problemach z pieniędzmi? Czy według twojego smutnego światopoglądu wszyscy Polacy (w tym ty – tego jestem akurat pewien) muszą pracować na taśmie za 1200? Jeśli rzeczywiście tak myślałeś, zostajesz właśnie uświadomiony – nie, nie jest tak jak uważasz. Niestety, ale komfort finansowy w żaden sposób nie pomoże mi w rozwiązaniu problemu, który zdiagnozowali Drodzy Chujanie. No ale koniec już tego wywodu, mykaj do spania, bo na produkcji nie tolerują spóźnień. Pomyśl o mnie kiedy będziesz sterczał przy maszynie wkręcając śruby albo paczkując mięso.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie piszcie że macie TO SMAO bo to chuja wnosi do sprawy. Chuj z tego ze to samo macie, chodzi o to jakie sa sposoby jak to zwalczyc.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. a jebnąć się w łeb próbowałeś, czy też się boisz?

    0

    0
    Odpowiedz

Starokawalerstwo

Tak czytam ostatnio chujnie i nasuwa mi się dziwna myśl. Co kilka chujni pojawia się chujnia na temat bycia starym kawalerem, średnio co kilka dni musi być jedna… A chyba jeszcze nigdy nie było chujni o staropanieństwie. Nie rozumiem tej zagadki demograficznej. Niby na 100 mężczyzn w naszym kraju przypada 107 kobiet, niby w prawie każdej klasie w szkole do której chodziłem było zawsze o 2-5 dziewczyn więcej niż chłopców… ale koniec końców starych kawalerów jest dużo więcej niż starych panien. Jakiś paradoks cholera. W miejscu gdzie mieszkam(głęboka wiocha) to jest bardzo widoczne. Starych panien w okolicy kilku km jest może 5. Za to starych kawalerów to na jednej wiosce można więcej znaleźć. Do tego starzy kawalerowie szybciej schodzą z tego świata, bo większość ostro wali gorzoł, mimo to nadal to oni są przytłaczającą większością. Gdzie te wszystkie kobiety się podziewają?

42
60
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Starokawalerstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jedne w zakonach, drugie w burdelach i przez to ich nie widać 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  3. „Gdzie te wszystkie kobiety się podziewają?” Ciapaci pierdolą. Wot, i cała tajemnica. Poza tym wg statystyk nie jest tak jak piszesz. Nie ma 107 kobiet na 100 facetów. Jest 104 facetów na 100 kobiet w przedziale od 15 do 24 lat i 101 na 100 w przedziale od 25 do 54 lat. Poniał? No to z powrotem do Pana Mesia na taśmę zapierdalać. Tam nie będziesz miał czasu myśleć o pierdołach, a od walenia konia do zbiornika i oblizywania pały szefa odechce ci się myślenia o babach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. przejdź się kiedyś do kościoła to zobaczysz 🙂 tam jest starych panien pod dostatkiem, może sobie jakąś upolujesz 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  5. na wioskach zawsze będzie mniej kobiet młodych bo te co nie miały perspektyw wyjechały a faceci niekoniecznie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @ 2 niedobrze mi sie zrobiło

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciapaci książęta już dawno powywozili; promocja była „tyle kurestwa za 10 wielbłądów”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dokładnie to co napisał ten od komentarza #1. Wejdź na stronę z ogłoszeniami towarzyskimi (=płatne ruchanie) to zobaczysz tam stare panny (chociaż niektóre są mężatkami hehe).

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kobiety nie chcą mieć mężów i dzieci, ot co

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na takich wiochach to tak jest, prędzej Danka z Gośką dorwą chłopoka z miasta żeby jak najszybciej się stamtąd wyrwać, choćby dlatego że sranie w porcelanie jest wygodniejsze niż do gnojownika, a Zbycha z Mietkiem, miłośników jaboli, którzy wiecznie mają sucho w gardle miastowa paniusia nawet nie obsiusia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @2 mimo wszystko gdy ja chodziłem do szkoły(8-9 lat temu), to w moim roczniku w każdej klasie było więcej dziewczyn. W roczniku rok starszym i rok młodszym było to samo. I w innych rocznikach raczej też. Naprawdę ciężko było znaleźć klasę w której dziewczyny były w mniejszości

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dawno wojny nie było. A mówiąc wprost: jak facet pokaże fujarę, wszyscy wokół uciekają. Jak kobieta rozewrze małżę, faceci lecą do niej jak naćpani.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Spierdoliły do brudasów

    0

    0
    Odpowiedz
  14. rób doktorat z socjologii

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @2 weź zatkaj morde, bełkot i pierdolenie poparte statystykami z kurwa z pudelka i onetu to normalne u takich onanistów. Do autorki, dużo jest starych kawalerów ponieważ polki są mądrzejsze niż kiedyś i nie chcą brać byle czego. Jak słuszni stwierdziłaś większość Januszy porostu wali gorzałe w opór, a żadna szanująca się kobieta nie chce spać obok buchającego wódą i charą lumpa. Jest sporo normalnych facetów takich jak ja. Jak widzisz dużo sryngli ma żal do kobiet są iście oburzeni że dziewczyny nie chcą takiej chujni i wymagają czegoś lepszego, nie mówię tu o zasobności portfela. Moim zdaniem to jest właśnie najczystsza selekcja naturalna! Chujowy element przepada w odmętach pornografii, alkocholu, dogorywa na garnuszku u rodziców, bez możliwości rozmnożenia się co zresztą jest słuszne i naturalne.

    0

    10
    Odpowiedz
  16. A co ci kurwa przeszkadza staropanieństwo i starokawalerstwo? Jak chcesz ratować kraj to ruchaj panienki bez kondona i zapładniaj. Jedna gwiazdka dawidowa.

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Te,megaluj z kom.nr 14:jak mnie wkurwia pisanie słowa alkohol przez”ch”Tak błysnąłeś,jak gówno w trawie.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. siedzę w domu…stara panna

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Powiem ci że pierdolisz. Ja mam 30 lat na karku, jestem sam i wcale „nie walę gorzoł” jak to ująłeś. Nie rozumiem też dlaczego miałbym szybciej zejść z tego świata. Jestem szczęśliwy, czuję się wolnym człowiekiem, nic nie jazgocze mi nad uchem. A statystykami się nie sugeruj. Statystyka jest jak stara kurwa – można ją obracać jak się chce.

    5

    0
    Odpowiedz
  20. 14. jakiś „udacznik” z kredycikiem 30 letnim na klitke m2 i 2000 wypłaty sie odezwał?:) Tacy jak ty są mocni w gębach na forum, jeszcze sobie zrób 3 dzieci i koniecznie kup „rodzinny” samochodzik w „lyzyng’ albo „terenófkie” żeby szpan był. To właśnie janusze walące gorzałe mają żony i dzieci i klepią słodką bide w poPRLowskim bloku a ich baby albo sie ich boją albo tolerują ze względu na dzieci. I wszystko z głupoty bo „chop” musi być. Wyobraź sobie ciulku że kobiety też są singielkami i całkiem ładne, zajmują poważne stanowiska, itp. Katoliczkowy bełkot że „baba do garów i dzieci” odszedł do lamusa już dawno.A to że trzeba być „razem” to jest wytłumaczenie dla życiowych leszczy takich jak ty, tak lepiej. Bo w dwójke łatwiej „koniec z końcem” związać i bida lżejsza sie wydaje.

    6

    0
    Odpowiedz
  21. @18 no to jesteś pierwszą starą panną na chujni, a ilu wypowiedziało się przed tobą starych kawalerów? W chuj 😀
    @19 Nie pisałem że wszyscy ładują gorzałę, ale że większość. I wielu z tej większości nie dożywa 60 roku życia. Jednak jest spora zależność między alkoholizmem, a byciem starym kawalerem.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Na wiochach zostały tylko panny brzydkie z twarzy i grube albo znane kurewki albo głupie (podtsawówka, zawodówka)i biedota z pokolenia na pokolenie. Każda fajna laska z normalnej rodziny zostanie upolowana przez kogoś. To samo dotyczy facetów bez szkół, perspektyw i pracy ale czekają na księżniczkę. Wiocha to wiocha tak było jest i będzie. A jak spytasz kiedy był na basenie to powie latem nad jęziorem matoły co w życiu województwa nie opuścił. To tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. W burdello chłopcze, w burdello 🙂 Taki mamy piękny świat – faceci ruchają co popdanie, dlatego wolą być singlami, a kobiety wystawiają dupę każdemu, nawet typowemu „Jasiowi”.

    0

    0
    Odpowiedz

Samotna chujnia

Tak jak w tytule moją chujnią jest poczucie skrajnego osamotnienia. Mam jakichś kolegów, mam rodzinę (choć rodzice się rozstali w ubiegłym milenium), spotykam się z ludźmi, ale nadal czuję, że samotność mnie zabija pomału. Czasem mam wrażenie, że z tej samotności dostaję świra, a szczególnie do dupy czuję się w takie ponure samotne dni jak ten. Niedziela, pochmurno, żadnych perspektyw. Nigdy nie udało mi się znaleźć znaleźć dziewczyny, choć się starałem mocno. Mam wrażenie jednak, że i tak nawet jakbym ją miał to będę czuł się w takie dni bardzo melancholijny i zdołowany, czasem aż chce się wyć, czasem dostaję paranoi i popadam w panikę z tego powodu. Już nie mogę zajmować się swoim hobby bo liczy się dla mnie tylko to, żeby ktoś przy mnie był, pocieszył. A wy dalej narzekajcie, że was o dowód pytają w sklepie.

87
59
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Samotna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakie pochmurno?Słońce napierdala,aż miło.Gliwice-6.04.14,godz.13.27.Nie daj się.Żyj!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zwiększ masę i zarób hajs to laski ci się same na kutasa będą pchały, takie z nich tępe zdziry są, ale poruchasz sobie przynajmniej. Trzy gwiazdeczki od Dawida.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mi się jakoś swoją samotność udało ujarzmić. Moim remedium jest muzyka. Z rana do pracy, po pracy do domu, coś ogarnąć i porobić do wieczora i tak do piątku. W weekend najgorzej, bo nie ma co robić z czasem, a ile można bez celu łazić po mieście, oglądać filmy czy przeglądać portale typu wykop, chujnia czy piekielni 😉
    Uczucia? jak się jakieś pojawią to stłamszę (tak jak to robię obecnie), aż samo przejdzie.
    Już się po prostu poddałem i mam to wszystko gdzieś, bo sensu głębszego nie widzę.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Może Trynkiewicz cie przytuli…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. znam to, mam to.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. chciałabym mieć takiego chłopaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Weź się jebnij sprzęgłem od żuka, ale tak porządnie. Zrobisz Lebensraum dla pozostałych.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Riedel śpiewał „samotność to taka straszna trwoga”. Rozumiem Cię, ale nie jestem w stanie Cię pocieszyć. Miałem to samo, ale kogoś poznałem. Powiem Ci tak, jak coś przyjdzie to z zaskoczenia. Nie wypatruj, nie wyczekuj bo wtedy czas się ciągnie. Przyjdzie samo, po cichu, jak ninja 🙂 do góry łeb!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Od zawsze wierzyłem, że na każdego przyjdzie czas i każdy kiedyś znajdzie swoją „drugą połowę”. Patrząc na ilość komentarzy starych kawalerów, między innymi na tej stronie, moja wiara została zachwiana. Niby piszecie, że jest wam dobrze. Prawda jest taka, że samotne życie to gorzkie zabijanie czasu.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ile masz lat? Ja mam już 29 i też nigdy dziewczyny nie miałem, ale mi to nie przeszkadza. Więcej czasu i środków na przyjemności dla mnie ;). Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler. PS Hedonizm wzmacnia organizm 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wiesz, co jak też tak mam, nie jesteś sam, pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. stary, nie Ty jedyny. też mam rodzine, co prawda w rozsypce ale jest, mam jakiś tam znajomych, kilku przyjaciół, ale każdy ma swoje życie i zajmuje sie własną dupą. Mam nawet chłopaka, ale powiem Ci, że po kilku latach związku mi też się chce czasem wyć z tej samotności,bo czegoś brakuje cały czas. Wydaje mi sie, ze wszyscy wokół mają super paczki i cudowne zycie towarzyskie – tylko ja jestem taką sierotą zyciową. trzymaj sie

    0

    0
    Odpowiedz
  14. mam tak samo, pozdrawiam …

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Do zdobycia powszechnego uwielbienia potrzebne są trzy stosunkowo łatwe do zdobycia rzeczy, są to pieniądze, sława i władza, zatem nie ociagaj się i zacznij zdobywać je już od dziś, wtedy każdy będzie chciał być twoim kolesiem, a od lasek nie będziesz w stanie się odpędzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. gimbaza. 1 gwiazdka dawidowa

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Znajdź sobie lepiej jakiś cel, i dąż do niego

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zwiększ masę!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Robisz masę a potem ruchasz co chcesz. Alles klar?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Prawdziwy facet działa a nie pieprzy takie kocopały. Każdy miewa gorsze chwile (dlatego np.czasem sobie tu zajrze) ale trzeba zapierdalać dalej i się nie poddawać! FTW! ;D

    0

    2
    Odpowiedz
  22. Do 6. Zostaw jakiś namiar. Autor

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Do @7 a ja mam żuka i sprzęgło już nie działa!! 🙁 A co do chijni jesteś koleś leszczem ja zapierdalam na planie filmowym od rana do nocy przez około 3-4 miechy i towarzysto jest nie powiem. Ale że z takimi debilami muszę grać niektróre role to poraszka Hollywood jest do dupy, kup se psa i po porblemie. P.S JESTEŚ TĘPAKIEM wiem smutne taka prawda…

    0

    2
    Odpowiedz
  24. Mam to samo.Rozumiem Cię doskonale.Każdy jest samotny,tylko o tym nie wie.Większość ludzi się oszukuje tylko,że nie jest sama,a jest sama.Jakbyś podaj jakiś namiar to możemy pogadać o samotności.Znam ją na wylot i to lepiej niż samego siebie chyba.Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 14. A należysz do elity? Nie? To skończ gimbazjum i wypad do fizolowania! Nie dla psa kiełbasa.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. @9 to jeszcze mało wiesz. Są ludzie, którzy czują się lepiej będąc samotnym. Ale do takiego bycia też trzeba odpowiedniego podejścia. Pewnie jesteś jeszcze młody i głupi.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Kwalifikujesz sie do psychologa. I nie pisze tego ani ot tak sobie, ani dla jaj. A Mesiom i innym Chujom mowie tutaj NIE.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Pamiętaj, że orły latają same, a barany chodzą stadami 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Trochę się zajebałeś bo piszesz że nawet gdybyś miał jakąś pannę to i tak byś czuł się źle jak teraz więc po chuj drążysz temat. Kto Cię niby ma pocieszyć jak się za siebie nie weźmiesz to żadne pocieszanie od kogokolwiek Ci nic nie da. Rozwiązaniem dla Ciebie drogi kolego jest dalsze zajmowanie się swoim hobby, swoją pasją lub też jej zmianą na inną, lepszą

    0

    0
    Odpowiedz
  30. szczerze mam niezbyt przystojnego faceta ale potrafił sie starać i skradł moje serducho.tak więc chłopie troche zycia a na pewno ktoś sie znajdzie kto bd z tobą w te pochmurne dni. niedawno przechodziłam ostrą depresje i wiem co to znaczy jak sie nic nie chce.ale siedzenie nic nie daje. organizuj sobie czas a wszystko sie zmieni:P

    0

    1
    Odpowiedz
  31. gościu, jeszcze to docenisz, a do 12. – to o czym piszesz to złudzenie, pewnie naooglądałaś się fotek na fejsie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  32. 25. Pewnie jesteś samotny i nieszczęśliwy, a odpowiednim podejściem jest wmawianie sobie, że nikogo nie potrzebujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. @9 Straszliwym gamoniem trzeba być twierdząc, że samotność=smutek. Owszem jest pewne minimum które trzeba spełnić (w końcu jesteśmy istotami społecznymi), ale bez przesady. Z tym swoim gadaniem brzmisz jak nawiedzony głosiciel prawdy objawonej, ogarnij swoje myślenie, bo błaznów na chujni mamy potąd.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Przychodzicie sami na ten świat i sami z niego odchodzicie, mimo że wam się wydaje, że są wokół was najbliżsi. Także mongoły nie oszukujcie siebie na siłę, ale to trzeba najpierw zrozumieć taki porządek rzeczy. A do tego jeszcze wam daleko.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Jak czujesz się samotny to znajdź sobie kogoś. Inaczej skończysz jako 40 letni onanista.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. A ja jestem kobietą i też się tak czuję, na dokładkę za każdym razem jak pojawia się jakiś przyzwoity facet na horyzoncie, to nie potrafię się zaangażować… Śrut, moi mili! Chyba umrę samotnie, albo pójdę do zakonu…

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Wybierz się na strzelnice, ponapierdalaj sobie, od razu człowiek się lepiej czuje 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Seks w reklamach

Witam, drodzy chujowicze. Chciałam nakreślić problem reklamowania prezerwatyw, środków na erekcję itd. w reklamach puszczanych (i to nie raz) w godzinach rannych, popołudniowych i wieczornych, zarówno w radiu, jak i telewizji. Nie jestem jakąś świętą, ale oglądają i słuchają tego dzieci! Moja mała kuzynka włączyła dzisiaj radio u mnie na laptopie, i wyświetla się reklama „Lubisz seks?” No do kurwy! Wcześniej były ustalone godziny na takie reklamy – po 22. A teraz? Niesmaczne i żenujące.

118
67
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Seks w reklamach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź do klasztoru, może tam zaznasz spełnienia

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To ten gender tak robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Święta prawda,też prawda i gówno prawda. Trzy „prawdy” wiary <-- do której należycie ??? ..Mnie.tu.nie.ma.. :)) pzdr.Schwerte.de

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 5/5 też mnie to wkurza.I reklama leków na grzybice pochwy podczas obiadu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Takie reklamy tez lecą prze seansami filmów dla dzieci bo w tym kraju to ludzie zjedli by własne gówno żeby tylko im ktoś za to zapłacił.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. mnie też wkurwiają te reklamy. to nie są produkty dla wszystkich kategorii wiekowych, tak jak alkohol, i powinny być reklamowane później. seks nie jest dla dzieci i nastolatków. niech się za książki wezmą, a nie za penisy, bo potem płacz, że roboty ni ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobrze że reklamują gumy tak samo jak środki na hemoroidy i podpaski oraz pieluchy dla seniora czy płyn do higieny intymnej. Wielu ludzi wstydziło się kupowac takie żeczy a tak dzięki reklamom niektre lasencjie dowiedzą się co kupić gdy 'swędzi i piecze’ a faceci 'gdy sprzęgło nie podaje’

    0

    1
    Odpowiedz
  9. ale pruderia.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. A ja lubię seks, nawet bez reklamy i bez prezeratyw, uwielbiam wykonywać ruchy frykcyjne posuwisto-zwrotne penetrujace jaskinię rozkoszy, uwielbiam lody z połykiem, oraz pryskać na twarz i cycki, też nie rozumiem po ki chuj te reklamy, jak się coś lubi to się to robi, nie ważne czy w prezerwatywach czy bez, mam nadzieję że twoja kuzynka jak urośnie też to polubi i ucieszy niejednego aktywnego wacusia, może nawet mojego?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. rób doktorat z seksuologii

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A wy telewizora nie potraficie wyłączyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Naturalna kolej rzeczy w kapitaliźmie. Ludzie to istoty, które w przypadku jakiejkolwiek konkurencyjności będą starały się zdobyć choć najmniejszą przewagę i zwyciężyć. Masa największych skoków technologicznych miała miejsce w trakcie wojen, w grach internetowych dąży się do tzw „mety” czyli sytuacji w której mamy dokładnie opisany najefektywniejszy styl gry i budowy postaci i nie da się wymyślić już nic więcej w tej kwestii, nawet na chujnii ostatnio jakiś gość kupował merca czy co innego w leasingu byleby dosrać denerwującym go sąsiadom. Nawet w sporcie musieliśmy wstawić sztuczne zakazy bo ludzie zaczęli wymyślać przeróżne wspomagacze. Gdy dasz ludziom system w którym najważniejszy jest kapitał, a najbardziej wszechstronnym kapitałem w naszym systemie jest pieniądz, to tylko kwestia czasu aż owy pieniądz będzie wart więcej niż człowiek czy jakiekolwiek normy moralne. Rywalizacja jest jednym z najsilniejszych motorów do działań dla człowieka. Ktoś kiedyś napisał w internecie świetny tekst, coś w rodzaju pamiętnika czy dziennika pokładowego kosmity. Obcy mówił tam o odkryciu nowego agresywnego gatunku w jednej z galaktyk, gatunku bardzo dynamicznie rozwijającego się, niewolącego wszelkie inne istnienia na swojej planecie. Osobniki tego gatunku walczyły między sobą, tworzyły kulturę gloryfikującą owe walki. Ponadto mimo krótkiej długości życia znalazły sposób na przekazywanie swoich osiągnięć nowym pokoleniom, a rozmnażały się w ekstremalnie szybkim tempie. Z początku kosmici traktowali to jako kolejna ciekawostkę wszechświata, lecz gdy nowo odkryty gatunek zaczął badać kosmos, wysyłać sygnały, postawił stopę na jednej z naturalnych satelitów krążących wokół jego planety, zaczęli się obawiać. Udali się po radę do wyroczni, która odparła, że owe istoty zaczną kolonizować galaktykę po galaktyce. Obcy postanowili zdusić zagrożenie w zarodku i zbudowali ogromną rakietę międzygalaktyczną aby zniszczyć planetę potencjalnych agresorów. Gdy zakończyli budowę i wystrzelili pocisk, zaczęli obserwować jak rakieta leci przez całe galaktyki długimi latami. W czasie lotu ich pocisku dostrzegli kompletną zmianę nastawienia nowo odkrytego gatunku. Dość szybko z pokolenia na pokolenie stawali się coraz mniej agresywni wobec siebie, zaczęli współpracować, ich kultura zaczęła przypominać piękną nawet jak na kosmiczne standardy. Obcy zaczęli żałować, sumienie pożerało ich od środka, lecz obserwowali los planety dalej. W pewnym momencie zaczęli rozpoznawać plany i wynalazki obserwowanych i ogromnie się przerazili. W końcu międzygalaktyczny pocisk osiągnął cel i kompletnie zniszczył Ziemię. Przez długie lata wydawało się, że kryzys został zażegnany, że w kosmosie dalej będzie panował spokój. Jednak pewnego dnia z otchłani kosmosu wyłoniły się tysiące, jeśli nie miliony międzygalaktycznych okrętów wojennych. Wszystkie perfekcyjnie zsynchronizowane wysyłały wiadomość w kierunku z którego pocisk uderzył Ziemię: „Wiemy że tam jesteście. Lecimy po was”. Morał z tego taki, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że człowiek będzie człowiekowi wilkiem i reklamy gumek będą w TV przed 22:00 tak długo, jak długo nie znajdziemy sobie nowego wspólnego wroga.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zamelduj papieżowi

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Promocja seksu jest obecna bo trzeba głupi motłoch czymś zająć! Żeby nie było, też lubie seks i jak widze fajnom dupeczke to mi drgnie (a może nawet stanie!!!) aczkolwiek panuje nad tym! Nie trzepie co dziennie bo wiem że dużo przyjemniejsze jest przeżycie tego z kobietą. Tak więc uważam że wyszło by to na dobre wszytskim jakby ten dostęp został troche ograniczony. Zaraz ci wszyscy chujanie co są tacy samotni, znaleźliby kobiete i wiele ich problemów zniknęłoby jak „ręką odjął”. No ale cóż… W tym syfie przetrwają tylko silne jednostki!!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Tata zabronił dosiadać Ci Garulfa, bo jest za duży.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jestes pruderyja katolicka ciotunia.Czasy sie zmienily. Nikt nie mowi, ze sa lepsze czasy, ale tak juz jest.I nie ma szans sie przed tym obronic. Dzieciom trzeba swiat (ten „niedobry”) tlumaczyc, taka rola rodzicow.Zaklamanie i hipokryzja katolicka nadaja rowniez to, i co? Co 4 ksaidz w Polsce zyje w jakims tam „zwiazku” z baba, niektorzy z nich Maja dzieci. A przy oltarzu cacy. Czy to jest lepsze? takie ukryte i zaklamane?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do 4: chujowo ci stara gotuje, jak przy obiedzie ogladasz tv. Ja sie delektuje obiadkiem i widokiem zadbanej zonki.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Lubisz seks ?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Faktycznie wkurwiające są te reklamy, wypierdolić je.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @16. „Tata zabronił dosiadać Ci Garulfa, bo jest za duży.” Ty… z tym garulfem, czy innym chujem… Wsadź go sobie w końcu w dupę, albo co, i przestań pierdolić o tym co chujnię w komentarzach.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zupełna racja po stronie autorki.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Kurwa, która nagle ma ból dupy na widok reklam oferujących prezerwatywy 😀 Jesteś nieźle pojebana, jak wszystkie dziwki 🙂

    1

    0
    Odpowiedz

Dziwne Rzeczy

Moja chujnia będzie krótka i zwięzła. otóż zbliżam się do 30ki i ostatnio po zakończonym spotkaniu rodzinnym moja mama zapytała się mnie, kiedy mam zamiar się ożenić i dlaczego żadna dziewczyna mnie nie chce? Po niedługim czasie uświadomiłem sobie, że to chujowa prawda..

84
60
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Dziwne Rzeczy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja przekroczyłem 40-kę,nie mam żony i nigdy nie miałem,nikt mnie już o nic nie pyta i kładne na to chooj.Nie bój żaby,masz jednego insekta mniej w domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. fajna mama 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mnie też pytają ale mam to w dupie. Wolę ruchać głupie zdziry co to błagają o porządne rypanie ewentualnie trzeba postawić im drinka i przewieźć BMW 328. I chuj. Dwie gwiazdki dawidowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Powiedz, że jej pokolenie uczyniło ten kraj tak chujowy, że nie chcesz skazywać niewinnej istoty na życie w tym syfie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A może Tobie żadna nie pasuje? 🙂 Odpowiedz sobie pytanie: czy to jest Twoja definicja szczęścia? Jeżeli nie to po co robić coś na siłę? Żeby zadowolić innych? Inni za Ciebie żyć ani umierać nie będą!
    Wśród milionów kobiet są fajne, wartościowe dziewczyny. Jeżeli na taką trafisz i poczujesz, że „to je to” to GO FOR IT! Ale nic na siłę bo oboje będziecie się męczyć! Stary, pewnie jesteś spoko facetem, nie pękaj! Realizuj się, znajdź sobie hobby, spędzaj czas ze znajomymi i to przyjdzie samo.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Na chuj Ci żona…..doceń to że jesteś wolny i nikt Cię nie wkurwia !

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Na chuj ci zona………masz mame.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Mama zawsze pomoże… a teraz się zastanów czy chciałbyś mieć taką jędzę w domu, utrzymywać ją, bachory, znosić fochy i dąsy, wypruwać sobie flaki w pracy żeby żonka miała na kosmetyki, a ty nawet na małe hobby nie będziesz mógł wydać 10zł, do tego teściowa na głowie, zero seksu bo boli głowa (spadnie jej libido), albo nawet jak jej nie spadnie libido to będzie się ruchać z innymi, a dla ciebie będzie ją zawsze łeb napier**** :), zero wolnego czasu bo przecież masz ją i nic więcej nie potrzebujesz, do tego nawet jak przed ślubem jakoś wygląda to po ślubie zacznie tyć itd (taka biologia i hormony), hę? Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler. PS. Hedonizm wzmacnia organizm!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jeżeli nie masz natury samotnika i żadna cię nie chce, poszukaj kandydatki za wschodnią granicą, jest wiele możliwości aby to zrealizować, a kandydatek nie zabraknie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Powiedz jej ,że jesteś gejem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam tak samo kolego. Pozdrawiam wieczny kawaler

    1

    0
    Odpowiedz
  12. pierdol baby rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mariusz kurwa kiedy w końcu znajdziesz babe?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. pierdol to ja tez sie nie zenie ani rozmnazac sie nie mam zamiaru i hooy

    1

    0
    Odpowiedz
  15. A od kiedy to dzieczyna oznacza szczęście? Gościu, plz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Szanowny użytkowniku spod 4… kurwa oddałeś sedno sprawy ! Chociaż, żeby jakieś baby choćby z przypadku nie mieć w tym wieku to chyba coś nie tak z nim.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Jeśli żona to tylko z kasą.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pierdolenie, moi rodzice nawet spytali się mnie czy lubię chłopców bo nigdy panny do domu nie przyprowadziłem. Grzecznie skwitowałem, że baby to CHUJE! Jest tyle pustaków, aż pała mała. Kolega z pod numeru 2 dobrze napisał. Chyba też kupię BMW bo na JDM w moim przypadku Hondę dupy słabo biorą. Podupić pustaka można ale poważny związek ni chuja. CHOY

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wiesz jaka jest różnica między żoną a muchą? Taka, że mucha wkurwia tylko latem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Uważam że nikt nie powinien Ci pierdolić co masz robić a co nie. Co to obowiązek że trzeba się żenić, nie.
    Ludzie przyjęli związek małżeński za jakąś normę w życiu czy nawet obowiązek. Potem się dziwić że tyle rozwodów jest, płaczące dzieci, podział majątków i ten cały syf z tym związany. A to właśnie po części przez takie pierdolenie, zmuszanie, bo co ludzie powiedzą. Miej na nich wyjebane. Jasne dobrze będzie jak znajdziesz sobie pannę ale to nic na siłę, ty sam musisz podejmować decyzje.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Niesamowite, że człowiek robi Wielkie Interesy, spotyka się w Kulczykiem, zarządza kadrami, chodzi do prestiżowych klubów, rucha najlepsze towary i… Nagle spotyka na swojej drodze takie gówno jak ty. Prawie równolatek, a jaka przepaść. Zupełnie inna rzeczywistość. Do mamusi na obiadek i żadna dziewczyna nie chce. Nawet moim taśmowym robolom do pięt nie dorastasz, patałachu.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. @20: życzę ci, żebyś kiedyś od tych 'najlepszych’ lasek złapał HIVa i zdechł jak pies. i myj dupę po każdym sraniu, bo to od ciebie jedzie. autor.

    0

    0
    Odpowiedz

Bełkot

Chujnia jest taka, że mam skłonności do bełkotania i zacinania się, przez co moja pewność siebie jest chujowa. Jest to prawdopodobnie na tle nerwowym, bo po dwóch piwach, albo jak jestem całkiem wyluzowany mówię wyraźnie i głośno niczym profesor Miodek. Chuj wie co się dzieje. kiedyś tak nie miałem. Najczęściej po prostu coś mnie blokuje, jak chcę powiedzieć coś głośniej i coś szepczę zamiast mówić tak jakby ktoś mi moc zabrał. I później ludzie pytają się po 3 razy co ja mówię – co jest dla mnie gwoździem do trumny. Najczęściej już przed wypowiedzeniem jakiegoś słowa jakoś tak od razu wiem, że spierdolę to i zatnę się i tak rzeczywiście jest. Albo mam powiedzieć słowo i przyspieszam je. Doskonale wiem, że osoba z którą gadam nie zrozumie tego ale jakoś tak automatycznie to robię. Ostro na podświadomość mogła mieć wpływ sytuacja z liceum, kiedy miałem iść do innej klasy chyba po kredę. Zdenerwowałem się, zapukałem i coś wybełkotałem. Cała klasa w śmiech, ja czerwony – ta moja trauma z której już się nie uwolnie chyba przyczyniła się do sporego postępu problemu. Byłem u logopedy i tak jak myślałem – jak „wypróbowała” mnie zrobiła dziwną minę – czy mnie kurwa pojebało? przecież mówię głośno i ładnie, co ja w ogóle chce. upewniła mnie tym samym że problem siedzi w głowie, w napięciu i braku pewności siebie ale nie wiem kurwa jak to przezwyciężyć, może po prostu na siłeę wolno mówić? to jakieś napięcie chyba gra decydującą rolę. ja pierdole. a miałem być politykiem

56
47
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Bełkot"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Staraj się nie mieszać prochów z alkoholem.Powodem może być też fakt,iż onanizujesz się w ciągłym napięciu,że ktoś Cię nakryje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Michnik też się jąka, bierzesz przykład z największych tuzów III rp. Sześć gwiazdek dawidowych.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wreszcie ktoś ma to samo co ja. jestem dziewczyną i rozmowa z kimś obcym lub mało znanym wywołuje u mnie podobne niespodzianki. to głupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Śpiewać, nie mówić. Pewnie inni polecą to samo, ale obejrzyj koniecznie film „Jak zostać królem”. Sam film jest taki sobie, ale dotyczy dokładnie Twojego problemu i znajdziesz w nim odpowiedź na Twoje pytanie. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyluzuj przecież nikt cie nie zje tylko dlatego, że coś mówisz. Zresztą może lepiej milcz i nic nie mów? Ja przeważnie się nie odzywam bo i tak nie mam nic do powiedzenia. Jak to mówią: mówienie jest srebrem, milczenie złotem. Albo zacznij ćwiczyć i dużo mów bo mam wrażenie, że mało mówisz. Miej wyjebane, co z tego że się smieją? Śmiej się z nimi! Ja tak robię jak mnie obrażają to się z nimi śmieję, wtedy im się robi głupio i przestają bo widzą wariata… Życie jest jedno i nie ma sensu się tak zadręczać bo i tak wszyscy umrzemy. Zacytuję jeden z moich ulubionych zespołów: „No one ever wins. No one finally loses, except the dead. Under the sun they rot together with absolute biological equality.” Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Kurwa ale belkot.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak…do @1-masz głowę 😉
    Racja-na polityka,proszę…:)
    pzdr.Schwerte.de

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie abyś został politykiem, w tym środowisku bełkot jest na porządku dziennym.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. #1 – prochów nigdy nie brałem, alkohol naprawdę sporadycznie. Napięcia że ktoś mnie nakryje nie ma, ale coś na rzeczy może być bo jak nie waliłem a to się rzadko zdarza, jakby było o wiele lepiej. ale nie wiem czy to można łączyć – 90% osób by bełkotało

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kto powinien zajebac ci kopa w dupe za kazdym razem jak zaczynasz belkotac i moze wyplujesz te kluski z paszczy

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To zawsze z rana sobie jebnij 2 piwa i z głowy. potem popraw po południ i gitara:) A tak na serio to rozumiem problem, sam mam jakiś popierdolony głos, czasami się zacinam, czasami mówię szybko jak kałasznikow, a po rozmowie dłuższej niż 10 minut dostaje jakiejś popierdolonej chrypy i zaczynam rzęzić jak stary dziadek. Najgorsze jest to że po alkoholu jest jeszcze gorzej. Wtedy to już jąkam się do potęgi, a mój głos staje się piskliwy jak u kastrata. Jak to mówią: donośny męski głos jest jak magnes na kobiety… no to kurwa na tym polu mam grubo przejebane, bo najczęściej wydobywam z siebie dźwięki podobne do tych które w niektórych skeczach używa R.Górski z KMN. Mam głos jak postać która mówiła „będzie pan zadowolonyyy” albo jak Piotrek Żyła.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja też tak mam, przestałam więc w ogóle z ludźmi rozmawiać i wiesz co? Jest jeszcze gorzej. Teraz wszyscy się czepiają, że ja nigdy nic nie mówię. Nie dogodzisz

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Do @4 i tak bym wiedział kim jesteś po sposobie pisania, dlatego też nie musisz obwieszczać całemu śwatu że jesteś „dziewczynom” oczywiście Ci z tego powodu wspułczuje 🙂 a ty od bełkotu nie mam dla ciebie rady no chyba że zwiększ mase a potem rób profesure.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Idz do logopedy, na to sa sposoby. A Mesiom i innym Chujom na tych stronach mowie: NIE.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @11 – trafiłeś w sedno ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kurwa, ale bełkoczesz. Nic nie rozumiem ! Mów głośniej !

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Typowy użytkownik chujni. Zakompleksiony pryszczaty prawiczek,SYNGEL z żalem do kobiet, onanista,bełkot i pierdolenie głupot to normalne dla takich ludzi jak ty.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Mam to sssamo,Ja to na dodatek zaćććinam się nawet przy pissaniu. 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Koktusia znów chce spać

Przecież tego już za wiele, chujnia z patatjnią największej miary. Mieszkam razem z rodzicami i siostrą z dzieckiem w bloku z wielkiej płyty na typowym osiedlu. Przychodzę sobie w nocy otwieram browarka, odpalam gierkę na kompie. Nagle wpada siostra i cedzi przez zęby że Koktusia chce spać i mam zachowywać się cicho. Kurwa mać w swoim mieszkaniu mam na palcach chodzić? Nic z tych rzeczy. Znam swoje prawa i nie dam się wydymać nawet własnej siostrze. Rodzice trzymają jednak jej stronę. Chuj mnie to obchodzi.

54
74
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Koktusia znów chce spać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bądź cierpliwy.Koktusia za jakiś czas zacznie sprowadzać do domu koleżanki.Wtedy zapomnisz o dzisiejszych cierpieniach.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Powiedz jej krótko – SPIERDALAJ !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Jebnij sie w łeb matole i nie truj dupy. Nazwanie dziecka KOKtusia? Czuć tu dresiwską patologią i ciążą siostruni z dyski oraz śmierdzącego tanim petem BMW na gaz.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To nie jest Twoje mieszkanie pajacu tylko rodziców , nawet laska cię kopnęła w dupę niedawno , jesteś dnem i niebawem rodzice też cię wypierdolą a wtedy dopiero zacznie się chujnia:)

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mam dziwne wrażenie że już to czytałem….

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A co to jest koktusia?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Spierdalajcie – ty, gimbusie, twoja puszczalska siostra i obsrana koktusia. Mam na was wyjebane.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A gdzie dawca plemników, z których powstała sroktusia ? A siostrze powiedz, że trzeba było nóg nie rozkładać

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Właśnie chcę cię gorąco zapewnić że na najbliższym zgromadzeniu rady bezpieczeństwa europy będzie omawiana ta kwestia, Koktusia, starzy i siostra cichodajka będą objeci sankcjami.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Ale widzisz, to mieszkanie twoich rodziców a nie twoje. Skoro oni popierają twoją siostrę to znaczy, że masz ustąpić. Pełne prawo decydowania o tym jak się zachowywać (o ile nie przeszkadza to innym w bliku) miałbyś w swoim mieszkaniu. W mieszkaniu rodziców masz pełne prawo do tego by się wyprowadzić, jeżeli ci nie pasuje.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wyprowadź się.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. pzdr. kogoś z pierwszego kom. Co racja to racja. Schwerte.de 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  14. co za patole patole z was ze mieszkacie z rodzicami i jeszcze do tego siostra to samotna matka. i jeszcze do tego ty na dokladke, looser ktory po robocie wychleje czteropaka i jutro znowu do agazynu na 12 godzin. dzwonie po eksterminatora karaluchow, bo zaleglo sie 5 takich w mieszkaniu w wielkiej plycie i zaczely sie mnozyc!!

    1

    1
    Odpowiedz
  15. rozpieszczony gimbus.;/

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Znowuż ta Koktunia? No ale mieszkasz u rodziców, tak? No to oni rządzą, stety/niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Po chuj piszesz tą samą chujnię drugi raz z rzędu cwelu ? Już raz dostałeś zjebę, że dziecku spać nie dajesz. Nie ogarniasz tego ? Musisz się debilu dowartościować że niby ktoś cię poprze ?
    Wypad z chujni razem z Koktusią. Chuj mnie to obchodzi.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Tu Koktusia – wuja, pij sobie tego browara ale nie wal tak łokciem w ścianę bo nawet sąsiedzi z góry się skarżyli, że nie dość, że wydajesz te jęki uuuu, uuuuch, uuuuuff, to budzisz wszystkich. Kuba z przedszkola, który będzie słynnym lekarzem, bo zawsze chce bawić się w doktora mówi, że to normalne ale ja tam swoje wiem. Jak zarabiasz 17 tysi netto i jeździsz mesiem to chociaż te zdjęcia owiec pozdejmuj ze ścian, wiem bo widziałam u ciebie… A tak poważnie to tak trudno ci wykrzesać trochę szacunku dla innych? No weź nie bądź kolejnym polskim chujem

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kurwa bo to polskie buraczane warunki: wszystkie pokolenia mieszkaja na jednej kupie.Zasrana Cebulandia.A ta od Koktusi (co to za imie???) jak sie ruchala bez pomyslunku, to niech teraz ma. Niech nie angazuje wszystkich w Koktusie, bo to jest jej wysrajdek. A tak naprawde to szkoda mi waszych rodzicow!Zamiast miec spokoj na stare lata, musza znosic Koktusie-Sroktusie, kurweska corunie i jeszcze ciebie- wrazliwego nerwusa. Chuj z takim zyciem po polsku.Wypierdalaj za granice.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jedz budyń.

    0

    0
    Odpowiedz

Boje się

Boje się śmierci. Mam dopiero 20 lat a ciągle o niej myślę. Jakie to uczucie, czy boli, czym właściwie jest dusza, czy stracę świadomość itp. Standardowo boję się samotności w śmierci. Po prostu nie mogę się psychicznie na nią zgodzić. Lubie swoje ciało i ani mi się śni je opuszczać.. Tracę przez to motywacje do czegokolwiek. Życie jest brutalne :< :<

53
87
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Boje się"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W tym wieku też tak miałem. Moja terapia, która pomogła: konsumpcja krwawych horrorów (piły, teksańskie masakry, hostle, hanibaly itp). Nie żartuje, odhartowałem się na przyszłość. Polecam na poważnie.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Pierwszy!!! Zacznij palić John z Jamajki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. muszę to przemyśleć

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Może nie pij tyle %

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pamiętam pewną sytuację, kiedy moją mamę użądliła osa i miała wstrząs anafilaktyczny. W szpitalu, gdy ją odratowali, mówiła, że umieranie boli.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Już od samego poczęcia przez Twoich starych na jakimś biwaku nosisz w sobie wyrok śmierci. Narodziny i śmierć są nierozerwalne i są prawdą tego świata. Dopóki tego nie pojmiesz, będziesz cierpiał strach i różne jazdy. Trzeba uczyć się, że śmierć jest tym, co jest w naturze wszystkiego i jak się przyswoi tę pierwotną prostą prawdę, życie nabierze rumieńców.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. śmierć to wyzwolenie z tego gówna zwanego życiem

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dusza jest czymś bardzo ważnym. Jeżeli uwierzysz w Jezusa Chrystusa, zgodzisz się na wieczne cierpienie, a Jahwe będzie pierdolił Twoje kruche, katolickie dupsko, niczym Franciszek pierdolący małe dzieci, tyle, że w nieskończoność. Nie musisz przyjmować Szatana za swojego pana, ani nawet w niego wierzyć, ale błagam Cię… Ratuj swoją duszę i nie przyjmuj ciała Chrystusa!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ty dopiero zaczynasz! tez sie balam…. ale z biegiem czasu tobie przejdzie. zycie jest najlepszym terapeuta!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jeżeli boisz się śmierci i nie chcesz umierać to chyba dobry znak. tzn. masz dobre życie, jesteś szczęśliwy (?)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. To żyj jak najdłużej chłopie i unikaj niebezpiecznych sytuacji, a do tego gościa co trzema szlagami zajebał robala lepiej nie właź przez okno, bo cię papućkiem zapierdoli, chyba że chcesz już to wszystko jak najszybciej mieć za sobą i przy okazji umrzeć w godny sposób.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @9 coś Ci się stary popierdoliło-może nie pal tyle zielska i odstaw %!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Też tak myślałem, do czasu jak miałem narkozę. Wiesz jak to jest? Jak będziesz szedł spać, zauważ moment tuż przed zaśniecięm, a następnie zapadnięcie w sen. To mniej więcej to samo, po prostu jak już ma być ten moment śmierci, nawet o tym nie zdążysz pewnie pomyśleć. Bęc, i już śpisz. Tylko, że bez snów i już się nie budzisz. No, chyba że rzeczywiście jest niebo itd. (mam taką nadzieję). W każdym razie to najczęściej nic nie boli, a nawet często sam moment „przejścia” jest bardzo przyjemny bo tuż przed momentem, czy też w momencie śmierci, często uwalniane są hormony szczęścia – endorfiny. Osobiście aktualnie bardziej boję się miesięcy przed śmiercią, szpitalów, bólu, operacji i innych cyrków. A samego momentu już nie, bo bardzo często jest bezbolesny 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja się boję żyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mam dokładnie odwrotnie, właśnie idę się zabić. Spadanie z ok 3m z liną na szyi powinno być raczej szybką śmiercią, następuje złamanie karku i przerwanie rdzenia więc bólu raczej się nie czuje poza pierwszymi kilkunastoma sekundami, przynajmniej mam taką nadzieję. Nie ma żadnego powodu żebym wegetował w biedzie, nie mając pomocy rodziców, wyglądając tak chujowo jak wyglądam. Osobiście nie wierzę w istnienie duszy, ale niedługo się przekonam. Życie to wynik obiegu materii, w Biblii zwanej prochem. Na planetach na których nie ma tego obiegu, nie ma życia. Czy śmierć jest bolesna zależy od rodzaju. Po śmierci rozłożysz się na atomy które kiedyś może stworzą inne życie. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Napisze Ci tylko jedno-na Floryde.
    To jest w USA.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Śmierć to jest jedyna sprawiedliwość na tym świecie. Nieważny czy zarabiasz 17tys. i jeździsz mesiem czy klepiesz biede jak większość polaków i tak prędzej czy później zdechniesz i zjedzą cie robale

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie bałbyś się niczego. Śmierć przychodzi tylko po patałachów. Siedzi ci na ramieniu, gdy operujesz paluchami wokół ostrych trybów fabrycznej taśmy, gdy wdychasz fabryczny azbest, gdy prowadzisz swojego niebitego, garażowanego matiza od niemca, który zrobił przez 30 lat 199 tys. km. do kościoła. Prezesi nie boją się śmierci. Prezesi piją złotego Johny Walkera ze śmiercią.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Rób doktorat!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Obejrzyj Fight Club !

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Pomysl, ze WSZYSTKICH to czeka. Nie jestes jakims wyjatkiem….

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 8 i 9 mają rację, strach przed śmiercią to instynkt, śmierć jest czymś naturalnym, ale żaden organizm nie chce dobrowolnie umrzeć. Żadne życie nie jest wolne od cierpienia, więc nie dokładaj sobie syfu pokroju judeochrześcijaństwa (jeśli tego nie potrzebujesz, bo są dusze które lubią się umartwiać lub umartwiać innych hehe)

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Chujnia niechujnia bo według mnie to Ty chłopie jesteś normalny. Nikt, kto wiedzie szczęśliwe życie nie wypatruje śmierci. Co zrobić? Załamywać się? Nie! Zostawić coś po sobie, na swój sposób – niech to będzie twórczość, a może dobre wspomnienia bliskich. Z życiem jest jak z grami komputerowymi – czy sensem grania jest przejście gry i napis The End? A może sama frajda z rozgrywki? 🙂 Żyj tak, aby niczego nie żałować i żeby Cię dobrze wspominali bo życie jest za krótkie, żeby się mazać 🙂 Do góry łeb! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Pomyśl co będzie jak cie pochowają i się w trumnie obudzisz 3 metry pod ziemią. To nie killbill. Ja bym sie zesrał! Ale najpierw konia zwalił!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Co ty pierdolisz. Ja mam 18 lat i nie boję się śmierci. Dajcie mi 10tyś złotych,wybawię się przez tydzień io potem mogę specjalnie na zamówienie się zajebać. W razie skoku z wysokości salto mogę nawet jebnąć co by na youtuba wrzucić i jeszcze byś zarobił na tym

    0

    0
    Odpowiedz
  29. To minie, jeśli uświadomisz sobie różnicę pomiędzy śmiercią a umieraniem. O ile umieraniu może towarzyszyć ból, cierpienie, rozpacz, niepokój (np tragiczny wypadek samochodowy gdzie urywa Ci kończyny), o tyle śmierć jest ukojeniem. Stan, w którym samotność i ból nie ma już znaczenia. Pytasz o duszę – wiec muszę cię rozczarować – to tylko wymysł ludzkiej wyobraźni. Człowiek od wieków bał się śmierci, dlatego stworzył wyimaginowany obraz czegoś co nieśmiertelne. Tym właśnie miała być dusza. Podobnym aspektem jest zresztą wykreowany przez człowieka obraz boga i raju. Innymi słowy klasyczne oszukaństwo. Jeśli pytasz o materialny aspekt śmierci – jesteśmy zwyczajną materią. Kombinacją atomów wziętą z palety 92 pierwiastków obecnych we wszechświecie, która rozkłada się i przybiera inną formę materii. Z twojego ciała mogą więc powstać inne organizmy, lub przebrać formę materii nieożywionej. Ten proces nie ma końca i od wieków tworzy obieg zamknięty. To na swój sposób piękne, bowiem jesteśmy budowlą tego co było i budulcem tego co będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @22 co ma do rzeczy fight club? Ja oglądałem i nie sądzę zeby mógł on komukolwiek w czymkolwiek pomoc to tylko film do chuja! I zaloze sie ze nikt normalny nie poszedlby za przykładem główneg bohatera więc szat de fak ap!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. W katobulanda to normalne. Im będziesz starszy/a tym będziesz bardziej o tym myśleć a te myśli potęgują sie wraz z brakiem perspektyw, beznadzieją, gównem i tym cały katoliczkowo cierpiętniczym polaczkowym dołkiem i dołującej szarej narzekającej, jęczącej i gówno robiącej masie wkoło. Ciebie to dopadło jednak za wcześnie bo zazwyczaj takie rzeczy sie przytrafiają gdzieś tak około półmetka życiowego. Wyjedź z katolbolandy do cywilizacji w normalnych krajach ludzie żyją i nie zastanawiają sie ile im jeszcze do końca zostało.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. też tak miałam w twoim wieku
    🙂 niedługo ci przejdzie..

    0

    0
    Odpowiedz

Pijany pojeb

Przechodzę sobie ostatnio z kumplem przez stację benzynową na naszym osiedlu. Nagle widzę, że jakiś typ stoi przy niezłym samochodzie i jebie pracownicę stacji, że powinna wezwać ochronę i co to kurwa ma być. Myślę sobie chuj i idę dalej, nie odzywając się nawet do kumpla słowem. Po prostu szliśmy, nie rozmawialiśmy. Sekundę później zza rogu wyskakuje dwóch gości. Starszych i większych od nas(My mamy po 26 lat). Jeden z nich bez zastanowienia, od razu, jak tylko mnie zobaczył, zaczął szargać do mnie z tekstem „Co? Co Ty kurwa powiedziałeś? Coś kurwa powiedział?” Był oczywiście najebany jak działo. Chciałem wyjebać mu gonga, ale jedno spojrzenie na jego wielkiego i dobrze zbudowanego towarzysza pozbawiło mnie tej ambicji. Koleś wydawał się spokojny i nic nie mówił, ale wyglądał na prawdę poważnie. Kumpel, z którym szedłem to wspaniały i wykształcony człowiek, ale jak to często bywa w takich przypadkach – totalna ciota i nerd. Nie jestem kozakiem i mam małe doświadczenie w poważnych bójkach, ale w sumie za ciotę się nie uważam(kumpel wie, że jest ciotą i przyznaje się do tego). Tak czy siak, dosyć szybko podjąłem decyzję o ucieczce i zaczęliśmy spierdalać. Delikwent był zbyt pijany, by nas gonić. Trochę żałuję, że nie wypłaciłem mu tego strzała, bo pewnie byłby jedynym potrzebnym. Może jego kumpel zrozumiałby, a może rozjebałby mnie w sekundy i trafiłbym do szpitala, jeśli nie do grobu. Ma ktoś podobne doświadczenia? Uważam, że takie śmieci trzeba utylizować, ale ucieczka wydawała się najrozsądniejszym wyjściem. Jak myślicie?

73
50
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Pijany pojeb"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja bym mu jebnoł

    0

    0
    Odpowiedz
  3. na śnie oczywiście

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Noś kozik ze sobą

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak nie wiesz jak rozegrać jakąś sytuację, to rozegraj ją bezpiecznie; dobrze zrobiłeś moim zdaniem

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak myślimy? Myślimy, że jak by ci udało się jakimś cudem cofnąć czas do momentu twojego pojawienia się na tej stacji benzynowej – TO SPIERDOLIŁBYŚ TAK SAMO.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie przejmuj się tym, każdy w internecie pisze jak to by go rozjebał, a w rzeczywistości wiadomo jak jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. miałem kilka bójek które skończyły się na policji bądź w prokuraturze, jako świadek, oskarżony lub poszkodowany. Jeśli o to chodzi, to jak nie ma w pobliżu monitoringu – jebać pedałów, wybić tyle zębów ile dasz radę i spokojnie się oddalić. nic ci nie grozi, o ile się sam nie przyznasz, tłumaczyć się policji nie musisz z niczego. To nie ty musisz udowadniać swojej niewinności. Jeśli chodzi o to co pytasz – jeśli Cię obrażał trzeba mu było wyjebać z partyzanta, może by się nauczył.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ten co przyjebał robalowi – chujnia przed tobą, ma podobne doświadczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dobrześ uczynił-przywalisz mendzie a odpowiadasz jak za człowieka!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. trzeba było mu wpierdolic i bić do nieprzytomnosci jeszcze mogłeś mu kości połamać jak coś. Pewnie cwel jak wytrzezwieje w szpitalo to i tak sobie nie przypomni

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ale frajerzy. dwie cipki bez honoru zaczęli spierdalać od kompletnie najebanego gościa. ale pewnie mieli polewę z was – do teraz pewnie mają. a może to kamery nagrały i ktoś wrzuci na youtube’a? ja pierdole gdzie wasze jaja? kurwa jaja stłukliście ofiary życiowe bez męstwa? tak spierdalać zamiast podjąć honorową walkę? hahahahahaahaha

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Dlaczego jeszcze nie ma Cie na Florydzie w USA?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chujowa opowieść

    0

    0
    Odpowiedz
  15. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jeśli nie czułeś się na siłach,to słusznie zrobiłeś.Może jestem cipą,ale zawsze spierdalam,nawet jak czuję,że miałbym szanse.Kiedyś na ulicy stanąłem w obronie kobiety(głupiej cipy,jak się później okazało),w skutek czego zachowałem honor ale straciłem zęby i prosty nos.Teraz jestem szczerbatą cipą ze złamanym nosem i bez charakteru.Kuuuuuuuuuuurwaaaaaaa mać.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. @12 nie ma czegoś takiego jak honorowa walka tępy chuju

    1

    0
    Odpowiedz
  18. @12 Szarpanina z zapitym ścierwem to dla Ciebie honor?? Jesteś żałosny!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Co innego stanąć w czyjejś obronie co innego sam stać się ofiarą. Wg mnie dobrze zrobiłeś. Parę lat temu wracałem pociągiem o 2 w nocy, czekając pod peronem na warszawskim pojawił się typ wyższy ode mnie o głowę, wydziergany staną za ścianą obok, też miałem lekkiego pietra, parę minut później pojawiło się 3 małolatów wypierdali śmietniki sam byłem i szli na mnie, ten typek podszedł do mnie (zza ściany nie widzieli go) i powiedział kroimy ich jak podejdą… życie to kurwa życie, a jeszcze wcześniej w innej sytuacji pojechałem z kumplem po alkohol do całodobowego, wychodzę ze sklepu i widzę jak dziewczyna mówi do typa oddaj telefon (stało ich 2), też było późno koło 1, byłem trochę wstawiony podszedłem do tego gościa (mój ziom wyskoczył z samochodu ale identycznie jak ty nie był kolesiem do bójki, raczej postać jak słup i patrzeć co mi robią)i mówię co jest. Kolesie się na mnie patrzyli i jeden mówi że nic, mówi do niego zamknij pajacu mordę nie ciebie pytam i do typiary czy wszystko w porządku a ona że tak że spoko że to jej chłopak. na koniec sens tych akcji, Czasem to wszystko to pozory, sam musisz wybrać co dla Ciebie dobre i co się może stać, czasem się jednak nie da…..!!! Pozdro Ziomek Nac

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Dobrze zrobiliscie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jezeli widzisz dwoch gosci lepiej zbudowanych, ktorzy chca ci odebrac zdrowie to dobrze zrobiles. Uciec to zadna ujma. Walka honorowa na ulicy? Ten kto to powiedzial nie ma zielonego pojecia o walkach ulicznych. Jeden niefortunny ruch i czlowiek moze zginac. Sam mialem sytacje gdzie odepchnalem pijanego faceta. Wywalil lbem o chodnik i pojawila sie krew, kaluza krwii. Dobrze, ze szpital byl niedaleko.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. dobrze zrobiłeś, lepiej unikać, chyba że ktoś już cię uderzy to wtedy napierdalaj czym popadnie, to jest ulica, krzesło, ławka, kamień, piasek, pamiętaj wszystko walczy. Jeżeli nie musisz, ktoś cię pijany wyzywa – olej to, jak cię choćby dotknie – nie miej litości, choćbyś miał dostać wpierdol to nie ma się czego wstydzić

    0

    0
    Odpowiedz
  23. po prostu sie wystrszyles, nie ma teraz co filozofowac, nie zawsze trzeba walczyc. Musialbym sie bic co najmniej raz dziennie

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Po tej akcji trzeba było wyjebać chociaż z plaskacza koledze. W końcu ciota nie odda.

    0

    0
    Odpowiedz

Zabijanie owadów

Właśnie wstałem i do pokoju wleciał mi kurewsko wielki trzmiel. Trochę poobijał się o szybę, by zaraz spaść na parapet i siedzieć sobie w miejscu. Przyjął trochę nienaturalną pozycję, więc pomyślałem, że to już ostatnie chwile owada. Chciałem z powrotem położyć się spać, więc niewiele myśląc wyjebałem mu z papcia z całej siły. Chłopak popuścił jakieś gluty, ale tylko go to odmuliło. Zajebałem drugi raz. To już chyba poczuł, bo prawie przestał się ruszać, ale później zaczęło dziać się coś dziwnego. Chciałem wykończyć gościa trzecim uderzeniem. Żeby upewnić się, że zwierze nie będzie cierpieć, naprawdę solidnie chwyciłem papcia. Chciałem go zmiażdżyć w ułamku sekundy, jednak za każdym razem kiedy zbliżałem do niego papcia, on wysoko podnosił jedno odnóże, jakby chciał powiedzieć coś w stylu: „Proszę, pozwól mi umrzeć w godny sposób”. Rozjebało mnie to i czuję się teraz jak śmieć. Może jestem pojebany, nie wiem, ale nienawidzę zabijać. Byłem zaspany i instynktownie trochę przestraszony, więc wybrałem jak najszybsze rozwiązanie. Nigdy więcej tak nie zrobię… Mogłem wziąć szklankę i kartkę, a następnie wypuścić delikwenta na zewnątrz. Taka puchata pszczółka, a ja ją rozjebałem jak karalucha 🙁 RIP trzmielu. Obiecuje nigdy więcej nie zabije żadnej pszczoły.

85
52
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Zabijanie owadów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To tylko owad,nie przejmuj sie tym.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. trzmiele to wredne chuje

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Jesteś kurwa bohater!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. rób doktorat z owadologii

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bardzo źle zrobiłeś, ale następnym razem będziesz wiedział. To spokojne owady i nie atakują jak nie czują się zagrożone i do tego pożyteczne stworzenia. Osę, jak usiądzie na szybie można bezpiecznie złapać za skrzydełka (wymaga pewnej wprawy i zdecydowania) pamiętaj żeby nie krzywdzić robali!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No ale wyszedłeś jednak z tej walki zwycięsko, palnij mowę na jego pogrzebie jaki był dzielny i bohaterski.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem czy to taka prowokacja, czy Ty tak na serio, ale w każdym razie, przez opisane przez Cb przezycia dusialam się ze śmiechu 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No stary trzmiel jest bardzo pożyteczny ale przez jednego nie wyginie cała populacja więc luz ziom!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. owat jest niegroźny

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jesteś okrutnym bydlakiem

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @5 A co zrobić, kiedy do pomieszczenia wleci szerszeń? Spierdalać, nie:D?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ty jebany debilu! Kurwa mać.. Biedny trzmiel, tak się musiał męczyć. Po dwóch twoich uderzeniach porównywalnych do tego jakby to ciebie pierdolnął samochód, jeszcze biedaczek miał ostatnie drygi, ostatnie tchnienie życia. Lewo żywy, z ogromnym bólem, już właściwie tylko dzięki nerwom zdołał jeszcze podnieść jedno odnóże, usilnie walcząc, aby jednak przeżyć i móc na następny dzień znowu radośnie sobie latać, koloryzując piękny obraz przyrody. Tyle musiał biedaczek cierpieć. Nie był niczego świadomy, aż tu nagle dwa takie ciosy od jakiegoś jebanego zaspanego potwora 100x większego. Jeszcze raz tak kurwa zrób.. To zobaczymy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A może po prostu wysoko podniósł jedno odnóże, ale nie zauważyłeś takich malutkich paluszków na tym odnóżu ułożonych w … „Pierdol się!” 😉 Ale w sumie też nie lubię zabijać zwierzątek, nawet tych szkodliwych jak spożywcze mole, które czasem latają po moim miejscu zamieszkania.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. nie pal tyle….

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja pierdole, ludziska to majo promlemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Lol owady z reguly nie czuja bolu. Masz urojenia w glowie z tyym odnozem. Pewnie wygielo go tak ze postawilo mu odnoze pionowo i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Na Florydzie w USA nie ma zadnych trzmieli, wiec nie wiem, co ty tu jeszcze robisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. pozwól mi umrzeć w godny sposób XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    0

    0
    Odpowiedz
  20. hahahahahhahahahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Trzeba było szybko zwalić i dać mu liznąć, a dopiero potem jebnąć trzeci raz kapciem. Pamiętaj na przyszłość!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To nie jest trzmiel!Trzmiel to takie małe szare i to gryzie. Te duże pszczoły W OGÓLE NIE GRYZĄ! I nazywają się Bombus. Możesz go wziac w ręke na przyszłość serio poczytaj o tym

    0

    0
    Odpowiedz
  23. no szkoda zioma, też mimo że np.boje się pajaków z reguły jakos je za okno wyrzucam, pszczół czy nawet much też nie zabijam tylko jakoś odganiam w strone okna i na dwór sobie lecą, co będę zabijać, jak to takie bezbronne

    0

    0
    Odpowiedz
  24. zmienisz zdanie jak cie kiedys cos upierdoli

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Jedz budyń.

    0

    0
    Odpowiedz