Chujnia samochodowa

No i trafiło na mnie. W sobotę pojechałem Corsą żony na myjnię – wszystko wyczyszczone na błysk. Autko postało przez weekend i pół poniedziałku pod domem, wracam z pracy, patrzę a tu wgniot na klapie bagażnika ! Ktoś przypierdolił i zamiast zostawić jakąś kartkę z numerem telefonu za wycieraczką, jak cywilizowany człowiek – zwyczajnie spierdolił. Policja dała mi do zrozumienia, że można szukać wiatru w polu – świadków brak a kamery monitoringu nie obejmują tego obszaru. Krótko mówiąc – dziękuję pierdolonemu pedałowi, który zamiast się przyznać spierdolił – za dodatkowe koszty.

69
72
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Chujnia samochodowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to takie polskie cwaniactwo, popytaj sąsiadów, może któryś coś widział…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hahahahah, no pewnie jeszcze mógł by Ci wycieczke do Turcji zafundować. Pierdolnął, to pierdolnął na chuj drazyć temat. Na jego miejscu zrobiłbym to samo. Nie dość, że narobił pewnie szkód sobie to miał wyjebane w płacenie dla jakiegoś nieznanego gościa.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja sie parkowac nie umie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. stary rozumiem Twoje wkurwienie, ale jak nikt nie widział to też bym się nie przyznał. Takie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dobrze ci tak, pantoflarzu. Żonka sama na myjnię nie jeździ, bo sam wjechać nie umie?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem jak ja,to stać by cię było na najnowszą furę i prywatny garaż na terenie swojej rezydencji,ale ty jesteś tylko zwykłym,cebulowym chamem,który zapierdala na taśmie za 800 zł,więc byle chuj może ci zepsuć tego twojego szrota.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Taka to właśnie mentalność polaczków. Płaczemy jak się nam krzywda dzieje, ale jak komuś to 'dobrze tak chujowi’. Mam nadzieję, że naprawa nie będzie zbyt kosztowna. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Corsa pewnie odkupiona za grosze od niemieckiego Helmuta, po wypadku i z przekręconym licznikiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kartka za wycieraczką? a może frytki do tego?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, to jeździłbyś mesiem. A tak to wozisz cebulowe dupsko tandetnym wozidełkiem. I jeszcze Policji dupę zawracasz tak jakby było o czym z nimi rozmawiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Gdybys zarabial 17 tysi netto i jezdzil mesiem..bla bla bla:) kolo wyreczam Cie juz szkoda Twojej klawiatury..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Człowieku, corse to ja miałem 10 lat temu, to największy złom jaki może być, koniec końców rozbiłem ją robiąc czołowe zderzenie przez warunki pogodowe, ale udało się w takim stanie ten złom sprzedać handlarzowi który miał zostawić dla żony ten samochód i też ciągle coś się w nim waliło, nie wiem co w końcu zrobił ale wyremontował i dołożył potem tyle do tego że mu się nie opłacało.
    Ciesz się że masz tylko małe wgniecenie, a nie coś gorszego się z tym złomem dzieje.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Corsa… Może myślał, że to kontener na śmieci? Jakbyś zrobił wgniot w kontenerze na śmieci, to zostawiłbyś tam kartkę z numerem telefonu? Nakupuje plebs czinquasów i innych matizów, i pierdoli bzdety. Autobusem jeździj jak cię nie stać na auto.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeżdził mesiem tak, jak ja, wiedziałbyś, że nienaganną czystość karoserii zapewnia specjalna ekipa, która do mycia używa delikatnej skóry swojego pokaźnego biustu, obficie skropionego właściwymi preparatami. Ale ty masz pospolite wozidełko cebulaka i nie masz innego wyjścia niż posplita myjnia. No, ewentualnie możesz samodzielnie zapierdalać z wiadrem i szczotą.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A myślisz może że akurat tu ci się ktoś do tego przyzna? Zapomnij! Wszyscy chujowicze jeżdżą lepiej od Kubicy, nawet Mesio, któremu od lat nie chcą dać podwyżki, i to nawet przynajmniej o wskaźnik inflacyjny.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. zwieksz mase

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Widać żeś polski cebulak

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A co myslales, ze kazdy bedzie taki uczciwy i zostawi kartke?Ludzie spierdalaja z miejsca wypadku, jak kogos potracą,a Ty o jakis wgniot sie cisniesz na starym szrocie.Tu sama patola, cwaniaki i tchórze, szybciej gosciu swoj samochod spali, zeby sie pozbyc dowodow, niz ci kartke zostawi.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Rozumiem Cię brachu – tak samo mi wgnietli tylną klapę, mniej więcej wiem kto (zjebany synalek sąsiada) ale jak nie wiem na 100% to dupy nie skopie. Słyszałem huk, ale czemu ach czemu wyjrzałem przez okno dopiero po kilkunastu sekundach (a byłem przy oknie) i zdążyli chuje odejść. Ale co się odwlecze… 5 gwiazdek dla ciebie towarzyszu niedoli 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @6 pf @11PFF @16 całkiem nieźle. Pozdrawiam. Mesio.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Bo to Polska wlasnie…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Taki mamy klimat 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @14 i 15, Kurwa to są wlasnie pierdolone polaczki biedaczki… Jedyna korsa o ktorej slyszeli to corsa A i B. A moze gosc ma najnowsza corse D z 2014? Albo corse C 06? Wcale nie takie stare, ale wy w tym zapizdowie pewnie nawet nie wiecie o istnieniu samochodow nowszych niz rocznik 2000, nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Wolaczki kupują stare 15 letnie śrumpy i dziwią sie jeszcze że im stuka, wali, cyka, kopci, śmierdzi potem i podarta tapicerka śmierdząca psem. A to że wolski buraczany kmiotek komuś potrafi uszkodzić samochód albo ze złości albo „bo tak” jak mawiają dzisiejsze wyluzowane matoły lub „żeby chuj wiedział że tu sie nie stawia” to inna strona medalu bo Wolska to dziki kraj.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Jakie to ma znaczenie jakie auto ma? Niechby i fiata 126p. Skoro ktoś coś komuś innemu niszczy to prawo nakazuje zadośćuczynienie. A uciekają zwykli przestępcy. Jakby za ucieczkę dawali z 50000 kary to by się szybko nauczyli oceniać ryzyko.

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolenie w pracy

Wkurwia mnie siedzenie na ołpenspejsie i wysłuchiwanie tego, że wojna na Krymie, że pies sąsiada, że wspólnota mieszkaniowa. Gdyby to było sporadycznie – ok. Ale to jest kurwa dzień w dzień: zawsze znajdzie się co najmniej dwóch osobników, których praca nie ciśnie w suty i muszą pierdolić i wzajemnie się nakręcać na nowe tematy, ewentualnie gadać przez telefon o dupie maryni. Choćby laska od wspólnoty mieszkaniowej. Gówno mnie obchodzi to, że nie działa jej żarówka przy wyjeździe z garażu, jaki jest status budżetu czy inne bzdury z tym związane. Nie bronię jej nic nie robić w pracy, ale niech do chuja wacława nie przeszkadza innym. Po to ma kabiny telefoniczne, by tam pierdolić nawet z ciotką z Nepalu, Stanów czy Czeczenii (nie daje faka gdzie ta ciotka jest)!

50
55
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Pierdolenie w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam taką kurwe w pracy, więc znam temat. Nierób jebany!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem jak ja to miałbyś prywatną willę na obrzeżach miasta z dala od ludzi i nie musiałbyś słuchać pierdolenia głupot ani chodzić do pracy,bo inne tępe cebulaki by na ciebie pracowały.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Openspace jest zajebisty: przychodzisz z jelitówką i w ciągu tygodnia dwa rzędy w każdą stronę rzygają 😉

    1

    2
    Odpowiedz
  5. No i chuj ci w dupe cebulowa pizdo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, praca byłaby dla ciebie czystą przyjemnością, a jedyny dyskomfort jaki byś odczuwał to ten na widok źle obrobionej gały kierownika. Tymczasem dla takich patałachów jak ty, największym wybawieniem jest – jak to nazywacie – „fajrant”. Nie wspominając o weekendzie kiedy możesz zachlać ryja a praca na tą krótką chwilę przestaje cisnąć twoje suty.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. No i po co w internecie wypisujesz takie duperele, wyluzuj i idź sobie na piwo, albo do kościoła, na grzyby, do kina, na kurwa mać, na wojnę z kacapami, gdziekolwiek, to tylko niektóre moje propozycje, zrób sobie po prostu dobrze.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. ehhh. korporacyjny bul dópy 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Handlarzyki i naiwne polaczki

Patrzę na ogłoszenia sprzedaży samochodów sprowadzanych z Niemiec i kurwa chuj mnie strzela jak widzę opis że sześcioletni diesel ma przebieg kurwa 150 tysięcy kilometrów. Ludzie dlaczego do was nie dociera że diesel w Niemczech jest traktowany jak wół roboczy i jest kupowany tylko wtedy gdy ma zapierdalać wiele tysięcy kilometrów bez przerwy. Taki samochód często jeździ po 20 godzin na dobę i wiem co piszę bo byłem kurierem w Niemczech i dokładnie przez kilka lat widziałem jak tamtejsi ludzie traktują samochody. To co tutaj uważa się za chuj wie jaką limuzynę i powód do wkurwienia sąsiada tam jest uważane jako przedmiot do zarabiania kasy. Tam silnik wysokoprężny ma po kilku latach nabite ponad 300 tysięcy i wtedy jest kupowany przez handlarzyka polskiego który kręci komputer, kupuje nową książkę serwisową i robi kilka dupereli w ASO żeby udokumentować nową historię samochodu. Dlaczego żadnemu debilowi nie udaje się tego wytłumaczyć że Niemiec za chuj by nie sprzedał diesla z przebiegiem poniżej 300 tysięcy? Jak szwagrowi, który chciał taką chujnię kupić wytłumaczyłem jak to działa to spojrzał na mnie jak na kosmitę i oczywiście wyjebał mi monolog że to jest kurwa niemożliwe. Chuj wam w dupę polaczki – naiwniaczki. Nabijajcie ciężko zarobioną kasą portfele cwaniaczków, którzy po powrocie do domu gadają swoim żonom, że kolejny debil się nabrał. Nie mój hajs – nie mój ból. Postoję z boku i się pośmieję.

86
69
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Handlarzyki i naiwne polaczki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze prawisz, dać Ci piwa.
    Bo polaczek to taki maly zawistny skurwysyn i pijaczek co to zyje zludzeniami i marzeniami.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie twój hajs i nie twój ból i nie twoja sprawa. Frajerze

    0

    0
    Odpowiedz
  4. spalić handlarzowi dom i spokój :DDD

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I jak zareagowałeś na ten monolog? Powiedziałeś „Masz rację”, pomyślałeś „kurwa debilu jebany nie masz racji, ale zaraz pocisne Ci na chujni”. Typowa polska pizda i cebulak wyzywający innych od polaczków i cebulaczków. Takie to juz polactwo właśnie jest. Sam jestem skurwionym, obłudnym, nic nie wartym Polakiem-robakiem więc wiem.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Z autami zajebista sprawa jest. Jeden się pozbywa bo się sypie (umówmy się, nikt dobrych rzeczy nie sprzedaje) i cieszy się, że się pozbył, drugi kupuje i cieszy się, że NOWE zajebiste kupił. A jak do tego dodamy emocje, napalenie się i wymarzony, wymyślony stan jutra to łatwo o błędy. A potem płacz, wkurwienie i trzeba odegrać się na innych. Wszystko co się kupuje powinno móc być oddane w ciągu kilku dni pod warunkiem, że dana wada nie została uwzględniona w protokole odbioru!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Niemożliwe, przecież dziadek płakał jak sprzedawał, a jeżdził nim tylko do kościoła!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, wiedziałbyś, że samochody pochodzą prościutko z salonu. Tak jak mój meś. Skoro jednak jesteś tyle wart co twój szwagier, kręć te komputery i picuj glancuj rumple od Helmuta. Pozdrawiam przychlasta, który się pode mnie podszywa.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. nie zesraj się 17 kołowcu

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Gdybys zarabial 17 tysi netto to wiadomo co…. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To prawda, chociaż zbyt dosadnie o tym mówisz. Czyżbyś sam kupił Passata B5 z przebiegiem 172k km…? 😉 A 50k rocznie to swobodnie na zachodzie. Sam chwalę sobie wyłącznie benzynkę, ale jak się robi w ruchu miejsckim 12-15k rocznie i to w mieście, to moja japonka sprawdza się idealnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dokładnie. Kupuje plebs kręcone czinquasy i inne matizy, zamiast popatrzeć w lustro, powiedzieć – jestem patałachem – i kupić bilet autobusowy. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja (prawie nowym mesiem), to jeszcze bardziej wiedziałbyś, o czym mowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. prawda: w polsce co nie spojrzysz to tam to tam na ogłoszenia choćby na alledrogo to wszystkie mają po 200-ście tys. na liczniku hihi.. oczywiście ludzie się nabierają bo polak lubi sam siebie oszukiwać .Z drugiej strony gdyby samochód miał te 70 tys.km realne nie kręcone(ledwo co dotarty) i poszedł by do sprzedania to nikt by nie uwierzył wtedy kilometrów dodają i wtedy kupiec się pewnie znajdzie ale za w tym kraju
    Oglądajcie samochody dokładnie sprawdzajcie i bawcie się wszystkim przy oględzinach jak zabawkami aa i wezmijcie kogoś doświadczonego

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ludzie lubią żyć w matrixie-ci co nie kupili. A ci co kupili, za chuj nie przyznają się, że dali się wydymać i wolą się okłamywać. Każdy ma w sobie coś z polaczka, którego tak krytykujemy-ale polactwo zwłaszcza takie w stylu bmw to temat rzeka.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. „Żyję w kraju w którym każdy chce mnie zrobić w Chuja” Smutne, ale kurwa prawdziwe. Zawsze będzie tu panowała taka chujnia, bo tak to jest że własny rodak chce cię wydymać.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A z oddawaniem stolca idzie ci gładko, czy musisz cisnąć z całej pety?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Najlepsze są vw transportery: na naszych stronach 10 latek ma 198 tyś. (nigdy 200:)), na niemieckich 600, 700.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Święta prawda kolego. Polska to kraj magicznej cyfry 200.000 km. Nic co wyżej nie ma racji bytu. Polaszki kupujące auta to zwyczajni debile, nieuki i frajerzy. Smutna prawda

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dla polaczka prostaczka już sam fakt posiadania jakiegokolwiek samochodu to powód do dumy. Dla jednych to okazja by „wkurwić sąsiada”, dla innych przedłużenie męskości. Dzisiaj byle łachudra posiada samochód. To wszystko bierze się z chorej, polskiej mentalności, która odbiera ludziom zdolność trzeźwego, logicznego myślenia. I tak oto polskiemu prostaczkowi można wcisnąć największe gówno, a ten i tak będzie się cieszyć, jakby złapał boga za nogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chcesz dobre auto? Kupuj w salonie.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. sam jesteś polakiem mówisz po polsku i nazywasz nas polaczkami,to tak jak byś powiedział do brata że jego matka to idiotka.Przez takich jak ty krążą stereotypy na temat polski.
    Ps
    co do samochodów to niestety prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jakbyś jeździł Seatem Ibizą z 1997 roku tak jak Ja, wiedziałbyś że kupowanie nowych samochodów w salonach jest dobre tylko dla salonów, a nie dla leszczy którym świecą się oczy na widok nowych lamp i błyszczącego lakieru. Te leszcze będą jeszcze płakać przez te swoje nowe diesle, jak przyjdzie robić dpf, sprężarkę czy wymieniać pompowtryski w ASO, gdzie byle frajer mechanik opierdoli ich z oryginalnych części wkładając chińskie gówno i kasując jak za złoto. Powodzenia pierdoły z kasą.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Bo Bolanda to 3 świat a my jesteśmy dziady europy. I dlatego takie gówno u nas jeździ na co Turek nie spojrzy w Niemczech tym jeźdżą polskie Mariany i Sebastiany ogolone na łysą. Tu 15 letni szrot to „w chuj fura” więc o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jakiś gościu niedawno się cieszył że ma 15-to letniego passata. Kupił w salonie, jak każdy bogaty polak.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. HIT polaczków: VW pastuch kombiarz w tedeiku z przebiegiem 145kkm :)) +
    A tak naprawdę to pastuch miał kilku właścicieli, kilka wypadków, przebieg powyżej 300kkm , Niemiec ciął se żyły jak sprzedawał 😀 żal.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Panie,Niemiec płakał jak sprzedawał i do dzisiaj dzwoni posłuchać pracy silnika.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Pisze się: „der paśnik ftedeiku”. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia siłowniana

Dzięki siłowni w ciągu 3ch lat wyszedłem z kurwa, no dosłownie anoreksji – miałem przejebaną niedowagę, teraz jest już w normie. Problem w tym, że już wtedy musiałem wpieprzać za dwóch żeby coś ruszyło do przodu, bo jestem ektomorfikiem. Oczywiście ta zabawa mi sie spodobała i chciałbym się jeszcze bardziej dojebać na siłce, niestety jedzenie jest cholernie drogie (staram się miec zróżnicowaną dietę) a ja muszę z czasem wpieprzać jeszcze więcej! Chujnia i śrut, wolałbym być spaślakiem i zbijać wagę, przynajmniej nie wydawałbym tyle na żarcie.

68
67
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Chujnia siłowniana"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, to nie siedziałbyś w zapierdziałej i śmierdzącej siłowni w otoczeniu byczków w dresach z ogolonymi karkami, tylko trenowałbyś pod okiem seksownej pani trenerki w eksluzywnym centrum fitness. Jesteś jednak zwyczajnym chorobliwie otyłym lamusem, który wpierdala za dziesięciu.

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Wpierdalaj gruz.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Dojebaj tak sobie żebyś kurrrrwa miał posture tego Koksa hardkora i kurrrwa będziesz miał szacuna na dzielni, będziesz elo elo w chuj ziom. Kupisz sobie BMW i wszystkie Andżele i Elizy z osiedla twoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobra chujnia, tyle że ja jestem mezomorfikiem bo mogłem przybrać na wadze w pół roku aż 15 kilo bez ćwiczeń ghehe.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem jak ja, stać by cię było na najlepsze pokarmy bogate w białko (np. sperma Byczywąsa), zarezerwowane dla arystokracji na moim poziomie. Skoro jednak jesteś niedożywionym cebulakiem, musisz wpieprzać cebulę, śrut i inne tanie gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. spaslakiem eheheh gdybyś nim był to byś dopiero narzekał, a tak w ogole to ekto jest git bo z wiekiem jest tylko lepiej , wiem bo tez jestem a na siłce już z 10 lat:)

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Nasyp sobie paszy w wiadro i do koryta jak prosiaki, które najłatwiej, najszybciej i najtaniej się tuczy. Przyrost zagwarantowany.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jedz byle co żeby tylko kalorie se zgadzały

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dobra nie tłumacz się i tak ci napiszą żebyś zwiększył masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam kurwa to samo! Mam jebaną dietę na sucha masę i ogólnie pod fitness lecę,Lazar Angelov,Greg Plitt,Simeon Panda,Ulisses Jr… Musze jeść to co muszę bo dieta to 3/4 sukcesu i w chuj drogie to jest.Niby jak tu dostarczyć 250g białka jak nie ma kurwa z czego.Owszem są sery,szynka,białka z jaj i tym podobne ale proteiny muszą być zróżnicowane i mieć odpowiednią proporcję węglowodanów i tłuszczy razem z tym wszystkim.I tak po kryjomu jem jajka bo bez żółtek.Wszystko ok jakoś idzie tylko ludzie którzy mnie troszkę znają nie kumają dlaczego to robię.Muszę mieć żarcie przy sobie,od domu się dalej nie ruszę bo muszę zrobić sobie na wynos.No kurwa mać bufet jak chuj.Matka uważa mnie za narcyza a reszta rodziny za pojeba.Ale nauczyłem się kurwa,że trzeba być egoistą i jebać innych.Mięśni nie można kupić,tona odżywek też nie pomoże.Trzeba jeść,dosłownie wpierdalać za dwóch.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Zazdroszczę Ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. I tak źle i tak niedobrze.Gdybyś jeździł mesiem i zarabiał… a zresztą nieważne…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. żarcie niedość że drogie to jeszcze chujowe jakościowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mam to samo niestety ;/ współczuje autorowi to jest masakryczna CHUJNIA w jednym słowie ;/

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Dobrze Cie rozumiem. Niestety ja oprócz tego że jestem ektomorfikiem i wyglądam jak anorektyk, mam jeszcze problemy ze zdrowiem- powracające zapalenia zatok, problemy z żołądkiem, ostatnio jeszcze coś sobie naciągnałem w karku i od wysiłku łeb mnie napierdala, ogólnie męczyłem się 4 ostatnie miesiące żeby później znów nie móc ćwiczyć przez kolejne 4 z powodu antybiotyków itd. bycie chudym jest przejebanym. Chudnięcie jest 50 razy łatwiejsze, kurwa, zmuszanie sie do jedzenia to masakra.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wpierdzielaj serwatke bo bez odrzywek nie zdobedziesz duzej masy. Sam mialem taki problem I dopiero jak zaczalem zarabiac dobra kase zainwestowalem w BCCA (przed I po treningu). Odrzywki z serwatki (obowiazkowo izolat a nie koncentrat) spozywaj razem z normalnym jedzeniem, dosypuj do owsianki itp. duzo lepsze dzialanie niz spozywanie samej. najwazniejsza jest ilosc, muszisz dostarczyc min. 1-1.5g bialka na kilogram masy ciala z samej odzywki. Kazeiny nie polecam -poczytaj nowe badania o jej rakotworczosci. Pozdrawiam, no I huj znowu bez kasy a ni rusz.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. @13 i @19 ale wy pojeby jesteście.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. A ja mam to samo, też jestem Ektomorfikiem i mam kurewską niedowagę, ale oprócz tego mam też takie gówno jak zespół jelita drażliwego, więc nigdy w życiu nie „zrobię masy”, bo gdybym zaczął wpierdalać z dwóch kaloryczne potrawy to prawdopodobnie w ogóle nie mógłbym schodzić z kibla. Więc ciesz się kurwa z tego co masz i nie narzekaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @3. @8. Mózgojebie! Całkiem juz cie popierdoliło? Ile komentarzy musisz z bólem dupy wysrać pod jednym wpisem? Admin, ratunku!

    0

    1
    Odpowiedz
  23. @20 Wypierdalaj ty cwelonidasie suchoklatesie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chcesz nabrać masy? Oto NIEZAWODNY sposób: posiedź przed kompem/tv kilka miesięcy, z talerzem/michą wysokokalorycznych przekąsek,do tego słodzone napoje, wszystko w ilościach nieograniczonych, oczywiście jak najmniej ruchu. I to chyba na tyle. EFEKT GWARANTOWANY.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. I oczywiście zapomnij o siłowni. To tylko strata energii. Powtarzam: żadnego wysiłku!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia finansowa

To pewnie nic nowego, większość z nas w większym bądź mniejszym stopniu dotknęła chujnia finansowa. Mój problem polega na tym, że moja chujnia może przybrać charakter długookresowy.
Jestem studentem dziennym 5 roku, kończę studia które mogą (ale wcale nie muszą) dać mi szanse na znalezienie niezłej pracy (pozwalającej się utrzymac + zostawić jakieś grosze na przyjemności + dać PERSPEKTYWY!! na awans i rozwój kariery). Oczywiście dużo zależy od szczęścia, no i jak to u nas bywa – znajomości, znajomości, znajomości..
Niestety, obecne realia podcinają mi skrzydła. Z roku na rok jest coraz gorzej, widzę co się dzieje dookoła i strasznie mnie to dołuje. Mam wizję chujowych śmieciowych umów, jebania po 10h+ w tygodniu i weekendy, mobbing, nerwy, stres, no i wypłaty takie, że płakać się chce.
Skąd tyle negatywnych wizji? Oczywiście, z doswiadczenia. Większość stosunków pracy które odbywałem, były z gruntu chujowe. Mało się tym przejmowałem, bo „jestem jeszcze młody, każdy zaczyna od gównianej roboty”, niemniej jednak miałem doczynienia z wszystkimi wyżej wymienionymi negatywami.
Co więc będzie teraz? Skończe studia i będę jebał po 10h+ żeby wiązać ledwo koniec z końcem? Teraz jeszcze dojdzie zajebista frustracja, że na chuj mi te studia! Wchodząc w rynek pracy jako młody człowiek doświadczam wszystkiego co najgorsze. Nie boję się ciężkiej pracy, bo żeby do czegoś dojść to trzeba sobie zapracować. Boję się obłudy, nieuczciwości, niepewnego jutra i totalnego braku perspektyw na rozwój osobisty, kariery, awansu.
Dodatkowo z roku na rok wszystko drożeje, kraj popada w biedę, a ja odczuwam negatywne tego skutki bezpośrednio i pośrednio (np mój zespół weselny w którym sobie dorabiałem się rozpadł, bo ludzie nie mają kasy na wesela).
Powinienem być optymistą, nie kończę przecież jakiejś jebanej socjologii czy europeistyki, a do tego mogę sobie wpisać „coś tam” w to CV – nie jestem studenckim ścierwem które przyszło na 5 lat hulanki i zabawy. W sumie oni też będą mieli chujnie, tylko jeszcze o tym nie wiedzą.

61
49
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Chujnia finansowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No, stosunki zazwyczaj powinny być chujowe, nawet w pracy. Stosunek odbywany bez chuja to nie stosunek.. No a poważnie to witaj w klubie, stary…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, wiedziałbyś że skończenie dobrego kierunku studiów zagwarantuje pracę z wypłatą na tym poziomie. Jednak jesteś frajerem, który przebalował bite 5 lat na bananowym kierunku. Teraz możesz jedynie kible czyścić a mojego to nawet nie, bo nie masz odpowiedniego w tym celu doświadczenia zawodowego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pakuj manatki i wypierdalaj na zmywak do UK.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeżdził mesiem tak, jak ja, to chujnię finansową osobiście fundowałbyś swoim parobasom i robolom, którzy zapierdalają dla mnie, żebym mógł robić im gałę z połykiem w ilościach hurtowych. Tymczasem jesteś tu kolejnym parobasem po jakiejś politologii albo innym gównie (nie to co ja) i jedyne, czego możesz oczekiwać to nie stosunki pracy lecz stosunki analne, dokonywane w celu zapewnienia minimum marnej egzystencji.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Podziękuj rudemu zdrajcy i innemu żydowskiemu nasieniu.. ps. jestem w podobnej sytuacji

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie doczytałem do końca. Cofnij czas i zasuwaj do technikum/zetki. Skończcie już te tematy dot. studiów.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tak sobie siedzę w mym dworku na mych włościach, zażywając odświeżającej kąpieli w wannie wykonanej z kości słoniowej inkrustowanej 24-ro karatowym złotem i wypełnionej szampanem Don Perignon rocznik 1924, moje szlachetne pośladki masuje jakuzzi, stymulując w tenże sposób przepływ mojej błękitnej krwi po całym moim organizmie. Oddając się tej nieocenionej i jakże odprężającej rozkoszy ciała, nasuwają mi się chcąc nie chcąc pewne refleksje związane z moim marnym żywotem na tym ponurym łez padole. Konkluzja wisząca nad mą marną egzystencją krzyczy do mnie z całą mocą nie dając mi za wygraną: „Widzisz jaśnie wielmożny panie dobrodzieju inni to mają prawdziwe ludzkie wyzwania, a ciebie już nic tak nie cieszy, odczuwając permanentne wypalenie i zanik pasji”. I ma niestety rację, nie ekscytuje mnie już moje imperium finansowe, ani adrenalina dostarczana podczas polowań na safari, lub wypraw dalekomorskich połączonych z połowem waleni, widok moich poruszających się po komnatach młodych, powabnych i odzianych w damską bieliznę erotyczną pokojówek zdaje się być coraz bardziej obojętny, podobnie zresztą jak ich wysublimowane i namiętne pieszczoty oralne mego szlachetnego fallusa. Ech móc tak doświadczyć normalnego życia, skończyć politologię, podjąć pracę w sortowni śmieci, wykłucać się z szefem o premię, o każdy grosz, ty to przynajmniej wiesz że żyjesz, do wszystkiego musisz dojść sam, o własnych siłach, jakże to fascynujące, nawet kurwa pierdzieć do wanny musisz sam, żeby mieć jakuzzi!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wszystko drożeje i będzie drożeć do poziomu równego w krajach strefy euro. Gdyby ceny się nie wyrównały to Polska nie mogła by do tej strefy wejść a różne spierdoliny mają takie ambicje żeby Polska była w strefie euro jak najszybciej. To nie znaczy że zarobki wzrosną. Dlatego ten rozpierdol na Ukrainie, mesio zrobił kilka gał w Brukseli i panowie europosłowie wymyślili takie rozwiązanie. W Polsce nikt za kilka lat nie bedzie pracował bo zarobki bedą za małe na tak wysokie ceny, więc taki mesio przeniósł by swoją taśmę na Ukrainę która była by w Unii ale nie w strefie Euro i jeszcze ci najbardziej zdesperowani, albo najbardziej pojebani, na Tej Ukrainie przez kilkanaście lat by pracowali. Oczywiście mógłby przenieść fabrykę na zachód europy gdzie ludzie bedą pracować, tam ludzka praca jest wyżej ceniona, alen za komuny nie uczyli angielskiego w szkołach tylko rosyjskiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jakbyś nie studiował gówna to od razu napisałbyś co to za studia

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A gdzie jeszcze się uchowały 5-letnie studia?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. studenci mają nasrane w głowach myśląc że te ich studiowanie da im super pracę.Mimo to jeden z drugim przepycha się jaki kierunek wybrać ,jakby to miało większe znaczenie w życiu. Nikt nie stawia na zdobywanie jakichkolwiek umiejętności ale każdy walczy o jakiś debilny papierek przez kilka lat który w dobrym programie można zrobić w godzinę. Żenada. Studenciki, wbijcie sobie do łba że w życiu liczą się umiejętności a nie to że macie sobie coś napisane na papierku. Niestety i tak nic nie zrozumiecie z tego komentarza

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Ukierunkuj się na język i wypieprzaj stąd za granicę. Nie przyznawaj się nigdy żeś polak, a będziesz wiódł długie i beztroskie życie. Każdy powinien tak zrobić!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @8, @9. Wykłócać, wykłócać, sromie jeden. Skoro dwa razy ci nie wystarczyło, to zapisz sobie ze sto razy, może się nauczysz. A potem sobie pierdnij do wanny. Żeliwnej z obitą emalią buraczku polaczku. Mesiem przypadkiem nie jeździsz?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @1. „Rób doktorat” A diabła tam doktorat. Zapotrzebowanie jest na sprzęgła do Żuka i wentyle do Tarpana. @2. „No, stosunki zazwyczaj powinny być chujowe, nawet w pracy. Stosunek odbywany bez chuja to nie stosunek.” Śmiem się nie zgodzić. Najwyraźniej nie wiesz co do dobra mineta. 😉 @6. „Podziękuj rudemu zdrajcy i innemu żydowskiemu nasieniu.. ps. jestem w podobnej sytuacji”; Taaaak… wszyscy są winni temu, że jesteś tępym leniem, nierobem i nieudacznikiem… @8 „Tak sobie siedzę w mym dworku…” Niezłe. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @16 Ach cóż za potwarz i to w dodatku z ust zwykłego, pospolitego, wiejskiego guwernera od ortografii ( a raczej „gówernera” powinienem był rzec) pisana tępą jak insurekcyjna kosa mową ojczystą. Azali waść wiesz iż drzewiej honorem i obowiązkiem szlacheckim bywało takiegoż nieroztropnego prowokatora na pojedynek wyzwać w asyście sekundantów? I to bynajmniej nie na obelgi. Jednakże zważywszy na niski stan w którego szrankach mości dobrodzieju bez wątpienia stoisz, zmuszony jestem z bólem serca, co zresztą widać na załączonym obrazku, owej satysfakcji zaniechać. Przeto jedynie każę cię wybatożyć mym pachołkom tak mocno że przejdzie waści ochota na wszeteczeństwa i swawole wszelakie z białogłowymi używać co najmniej na dekadę, a głowę w twój zad wetknę ci tak głęboko że będziesz wąchał własne wylatujące z niej pierdy, ty w rzyć chędożony chliporzygu, ty kusiu w samojedno chowany. Nie będzie mi tu byle wyleganiec i bajstruk co srać chodzi pod chałupę mego szlachectwa podważał! A już na pewno nie taka jak ty kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktykę kopana, z wiaderkiem węgla kolczastym drutem przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana, zardzewiała morda!

    0

    0
    Odpowiedz

Praca

Problem, który chce poruszyć to brak pracy, (który się przewija na tej stronie non stop) a raczej podejście ludzi do szukania pracy, studiów itd. Może opisze sytuacje na własnej osobie, bo tak będzie łatwiej. Maturę zdawałem jakieś 10 lat temu i już wtedy dokonałem błędnego wyboru. Dokumenty na studia złożyłem na 2 kierunki… jednym z nich był kierunek, który dawał praktycznie 100% szanse na dobrze płatna prace zaś ten drugi kierunek dawał mi 10% szanse na stałego klienta UP (aby mieć u. zdrowotne). Oczywiście jak się domyślacie wybrałem opcje 2-ą 🙂 chociaż tego akurat mocno nie żałuję bo przez całe studia pracowałem co rok parę miechów na wyspach (uczelnia załatwiała takie wyjazdy chcącym) dzięki czemu mogłem żyć w kraju na wysokiej stopie. Problem się rozpoczął po studiach…(tak w skrócie) byłem na 2 stażach, dawałem się robić w chuja w różnych firmach „krzak” aż wreszcie udało mi się znaleźć (nie wiem jakim cudem) prace w zawodzie. Ta nie była taka zła, ale tragicznie płatna, mimo własnego mieszkania (czyli opłaty miałem tylko czynszowe) ciężko mi było egzystować nie dopłacając do interesu (miałem trochę gotówki na koncie z wyjazdu zagranicznego na „czarna godzinę”). Po 6 miesiącach pracy z dokładaniem kasy z konta, aby „żyć godnie” rzuciłem tą prace i wyjechałem znów na wyspy gdzie czekała mnie w miarę sensowna praca za „normalne” pieniądze. Teraz nastąpi kolejny punkt zwrotny, mimo polepszenia swojego stanu życia cały czas czułem jakąś pustkę, prawdopodobnie spowodowaną tym, iż moją życiową ambicją nie było pracować w jakiejś fabryce z pracownikami, którzy za szczyt szczęścia uznawali najarać się jakiegoś gówna lub napić się i zwymiotować. Po około 10 miesiącach wpadłem na pomysł, że musze zmienić zawód na taki, który pozwoli mi w moim kraju (a nie grom wie gdzie) żyć na takiej stopie jak w UK. Początkowo strasznie się bałem wracać do kraju i zaczynać studia (ten kierunek, z którego zrezygnowałem po maturze) ale wiedziałem że muszę coś zrobić ze swoim życiem. Kolejny rok zostałem w UK tylko po to by brać dużo nadgodzin i żyć jak „mnich” tylko po to, aby móc studiować w kraju (kierunek nie istnieje w trybie zaocznym wiec liczyłem się z kosztami). Wróciłem mając 27lat i rozpocząłem te studia, mimo tego ze wszyscy znajomi się ze mnie śmieli, gadki w stylu ze jestem za stary itd. Początki na uczelni były okrutne, studia były tym bardziej ciężkie, że przez ostatnie lata nie byłem już przyzwyczajony do akademickiej dyscypliny (nauki). Musiałem również zamieszkać ze swoja mamą, co mimo tego, że kocham ją i dobrze się dogadujemy nie było dla mnie czymś wspaniałym. Teraz, aby się nie rozpisywać przejdę do zakończenia studiów. Już na ostatnim roku udzielałem się na wolontariatach oraz innych tego typu wymysłach tylko po to, aby nauczyć się zawodu w praktyce. Z pracą tez nie miałem żadnych problemów, tak naprawdę to nie mogłem się zdecydować gdzie mam zacząć prace …zaś rozmowy kwalifikacyjne nie wyglądały jak po pierwszych studiach (ulubiony kolor, co by było gdyby…. rany ale to było zryte)a były dość fachowe i rzeczowe. Reasumując zacząłem prace, która mi odpowiadała, za niezłe pieniądze jak na nasze realia krajowe, dzięki czemu mogłem sam się utrzymać + coś odłożyć. Wszyscy Ci, którzy się ze mnie nabijali jak zaczynałem studia nagle zaczęli mi gratulować, zapraszać na urodziny, imprezy tylko, dlatego, że okazało się ze osiągnąłem jakiś sukces (nie abym się chwalił, ale mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi). Wpis ten dokonałem tylko po to, aby pokazać innym, że ryzyko czasem się opłaca, że warto wziąć życie w swoje ręce i coś zmienić, chociażby zawód, aby nie musieć być ponizanym, popychanym i wyśmiewanym przez „nieudaczników” którzy myślą że coś znaczą. Nie warto słuchać innych (rany ilu mi mówiło, że nie dam rady, ze jestem za stary, że pora na dorosłe życie a nie nowe studia, że powinienem tyrać za 1200 i dziękować Bogu za to itp. Itd.). Ludzie nie bójcie się zmiany zawodu jeżeli tylko wiecie ze w nowym zawodzie znajdziecie prace, będziecie szczęśliwi itd. Nie słuchajcie tych ludzi którzy usiłują wmówić wam ze tylko za granica można znaleźć szczęście bo nie każdy chce u obcokrajowca cale życie pracować w fabryce. W naszym kraju też można coś posiadać, mieć tylko musicie mieć pomysł i go konsekwentnie realizować. ODWAGI!

95
83
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mógłbyś pochwalić się jaki to kierunek ? gratulacje

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, dostałbyś staż za granicą z odpowiednim zarobkiem i pozycją. Jednak jak każdy polaczek-cebulaczek na zachodzie „leniuszek przy stosie puszek”. Nie masz żadnych predyspozycji oraz umiejętności do objęcia stanowiska lepszego od dziadka klozetowego albo ciecia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. AUTORZE – możesz się podzielić, co to za kierunek studiów? Też zacząłem późno robić jeden z kierunków medycznych. Napisz co skończyłeś, było by sensownie dowiedzieć się i może samemu wybrać. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Toś mnie pocieszył 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Autorze, pochwal się, jaki był ten drugi kierunek studiów? Medycyna czy prawo?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A co to za kierunek który daje 100% szansy na pracę?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Studia niestety nie gwarantują pracy w Katolandzie. Chyba że seminarium duchowne. Wtedy jesteś gość bo ciemnota księdzu nie podskoczy a tak skończysz studia i dalej gówno a polactwo na to jak na lato bo będą mogli dosrywać ci naokrągło.Nic bardziej polaczka nie cieszy jak powiedzieć z uśmiechem na twarzy „mówiłem że ci sie nie uda”. Ty nie ma perspektyw w tym smutnymgrajdole. jak studia czy jakaś szkoła to lepiej za granice uciekać. Najgorsze jest to właśnie że kończysz studia i byle fizol może sie śmiać bo te głąby idą do łopat, kupują golfa III za 5000, naklejają nalepki typu Rieger czy NRG, ze środka bumc bumc bumc i zaadowolony. Inteligentnemu człowiekowi jakoś tak nie pasuje iść gdzieś do fabryki z debilkami po których nie wiadomo czego sie spodziewać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No i w cipę jest stary!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja pierdole kurwa mac nie mozecie pisac konkretami tylko ’ jakies tam studia’ jakke kurwa? Jak mnie denerwuja takie ogolniki.:/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. w czym chujnia? mam ci gratulowac?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Więc nie powiesz co to za kierunek?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pamiętaj opierdalacz homonta w parku w nocy to nie zawód 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wreszcie jakiś konkretny wpis a nie jakieś bzdury i stękanie. Oby więcej takich. Z ciekawości- zdradzisz nam co to za nowy zawód/studia?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Pierdolenie, Napisał byś chociaż jakie te studia skonczyłeś a nie rady dajesz bez żadnych konkretów.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @8: lepiej ci, że „dojebałeś” pracownikom fizycznym?? wielu ciężką pracą dorabia się porządnych pieniędzy w odróżnieniu od tych całych „magistrów”. według mnie tytuł magistra w Polsce znaczy dziś mniej niż tytuł robola.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do @3 SSIEJ pałę, cioto

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @OD AUTORA: Nie chodzi o to, jaki kierunek skończyłem, opisałem tylko swoja sytuacje, aby wyjaśnić dokładniej, o co chodzi. Tutaj nie chodzi o moją drogę (bo każdy ma swój) tylko o to że jeżeli coś się chce osiągnąć to nie należy się bać, ani słuchać ludzi którzy często tylko „podcinają skrzydła”. Pomysłów można mieć dużo, istotne by nie siedzieć na dupie i nie narzekać na brak pracy, brak możliwości itd. bo jeżeli jest się zdrowym i młodym to trzeba też być kreatywnym. Nie wskaże nikomu „ścieżki” jaką ma iść, jedynie chce stwierdzić że czasem warto podjąć działania mimo przeciwności losu. Moją chujnią było to, że nikt we mnie nie wierzył (jedynie rodzina dodawała mi odwagi) i każdy się śmiał ze mnie ze wróciłem do Polski, aby zmienić zawód. Niestety żyjemy w kraju gdzie każdy by każdego widział najlepiej w „obozie pracy” tyrającego za 500zl+ miskę ryżu. Wpisem tym nie chciałem się chwalić (bo nie mam takowej potrzeby) a jedynie uświadomić „coś” ludziom którzy są na zakręcie życiowym takim jak ja kiedyś byłem (same rozmowy o prace były tak poniżające czasami że łapki opadały). Wracając do tematu: nie ważne czy to studia, kurs czy jeszcze coś innego, to czasem warto podjąć działania bo tylko dzięki temu jest szansa na zmianę swojego życia i nie warto się poddawać tylko dlatego że ktoś usiłuje Ci wmówić że nie dasz rady.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @13 wiesz co to homonto?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Pewnie medycyna.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. 16. Zależy co kto uważa za porządne zarobki. Jeden powie że to 10000 minimum a tacy jak ty powiedzą że „dużo” to 2200. Widziałeś ty razem więcej niż 2000? Jeden powie że dobry samochód to jaguar za 100000 a ty powiesz że golf III. Jeden lubi Chanel 5 a drugi jak mu z pod pach capi po robocie. „W Polsce tytuł magistra znaczy mniej niż tytuł robola”. Bo POlska to dziki zacofany kraj i najlepszy zawód to zawód syn albo ksiądz no można być jeszcze przygłupim robolem cieszącym sie z 2000 wypłaty. I od kiedy robole mają tytuły?

    0

    1
    Odpowiedz

Przykry żart rodzicielki

Ostatnio moja matka skroiła mi ciekawy dowcip. Wszystko wydawało się normalnie: siedzę przy komputerze, matka przyszła do pokoju, coś tam powiedziała i poszła, zamknęła drzwi. No to ja otwieram napalony kolejne stronki, ręka do majtek i gdy już miałem zaczynać robotę, matka dała o sobie znać. Okazało się, że chcąc zobaczyć co ja robię na kompie, zasymulowała zamknięcie drzwi i bardzo cicho oddychając, cały czas za mną stała, kompletnie o sobie nie dając znać. Ujawniła się dopiero gdy miałem wykonywać pierwsze ruchy. Taka przykra chujnia i bardzo durnowaty „żart” mojej rodzicielki.

86
73
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Przykry żart rodzicielki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jako zawodowy fapowicz mam zainstalowany alarm, który rozlega się kiedy otwierają się drzwi. Ty jesteś pizdą, że dajesz się przyłapać na waleniu konika.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, miałbyś laski wszelakiej maści do wyboru do koloru. Zbierając puszki jednak, nie możesz liczyć na więcej niż tylko bycie walikonikiem do końca życia.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. dobrze, że nie startowałeś do zdjęcia siostry..

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Pewnie chciala ci na chuja wskoczyc i popatatajac troche – nie powinienes matce odmawiac.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś zarabiał przynajmniej 17 tysi netto i jeżdził mesiem tak, jak ja, stać by cię było, mentalnie i finansowo, na to, żeby porządnie zaspokoić w takiej sytuacji rodzicielkę. Skoro jednak jesteś popapranym cebulakiem to nawet motherfucker z ciebie nijaki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Masz zboczoną matkę

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobrze, że biedaczka na zawał nie padła patrząc na fajfusa synalka masturbanta

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mogłeś zapytać czy Ci pomoże ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Przykry to byłby spust na twarz własnej matki, spoko luz

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chujnia z kutasiorcem…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A matka to dobry milf? Założę się, że sama poszła się zamknąć w drugiej izbie i łopatą po galotach smyrała, także zrób jej też żart i jak się przypuszczenia sprawdzą, bierz się za jej kapichę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Posłuchaj, energia elektryczna ma swoją cenę, internet to samo, komputer też nie był za darmo, co ty kurwa gimbusie do chuja myślisz, że rodzice trzepanie kapucyna będą ci finansować!?

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Czytając tę chujnię wyczuwam, że mimo wszystko to co się stało Cię jara. I to mnie przeraża.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No co? Przynajmniej matka teraz wie że ma zdrowego syna.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Współczuję… Ale kto się kurwa masturbuje z rodzicami w domu?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. a wystarczyła odrobina ostrożności

    0

    0
    Odpowiedz
  18. No to chłopie kicha na całego !

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem jak ja to kupiłbyś sobie drzwi na zamykane na klucz i stara przed wejściem do ciebie musiałaby pukać.Ale ty jesteś tylko zwykłym cebulakiem,który zamiast drzwi ma kawałek kartonu i musi ostrożnie trzepać,bo mamusia może zobaczyć.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Co byś zrobił jakby zapytała: „Syneczku może Ci pomóc?”

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jak to się skończyło? Powiedziała – „synuś, nie przejmuj się, każdy w twoim wieku to robi”. Mrugnęła, uśmiechnęła się zalotnie i wyszła. Następnego wieczoru jakby nigdy nic jedliście razem kolacją, rozmawiając o bzdurach. Później mama powiedziała, że idzie się kąpać, poszła do łazienki i zamknęła za sobą drzwi. […]

    0

    0
    Odpowiedz
  22. o madafaka…. Zajebista chujnia. Pomóż swojej rodzicielce, na pewno BARDZO tego potrzebuje. Sześć gwiazdek dawidowych.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Hahaha jesteś dałnem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Mogła się ujawnić w trakcie^^

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Chuj*wy z Ciebie fapowicz

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kto wie, może to z twoją matką to początek jakiejś romantyczno-hardcorowej historii z drugim wątkiem dramatycznym w tle, no i ew. z trzecim wątkiem dramatycznym kiedy ty wydupczysz matkę a twój stary cię nakryje.

    0

    0
    Odpowiedz

Emerytury – co mi do tego??

Jestem po studiach i pracuję. Nie mam już dziadków. Wkurwia mnie to, że płacę ZUS, z którego idzie kasa na emerytury dla starców. Co ja mam do tego, że jacyś obcy mi ludzie potrzebują kasy? 30 lat temu było ich 5 minut, to był ich świat, mogli zorganizować go na swoją modłę i się zabezpieczyć na starość. Spierdolili ten system w ten sposób, że zamiast odłożyć dla siebie, to przepierdolili kasę, a z emeryturą zadłużają się u przyszłych pokoleń. Oczywiście tego nie oddadzą, tylko po spokojnej starości i rozpierdalaniu cudzej kasy pierdolną sobie w kalendarz. Jebać starych pierników, pijawki, pasożytów, komuchów z PZPR.

42
106
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Emerytury – co mi do tego??"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. czy ty się z chujem na łby zamieniłeś? Pojęcia nie masz o czym gadasz, jełopie. Nie chce mi się wchodzić w dyskusję na tym poziomie. Pomyśl czasem co by było gdybyś zachorował albo się rozjebał w wypadku a wokoło byliby tacy durnie jak ty? To ile se już odłożyłeś na konto? Ale pacjent…

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, żył byś z procentów i miał wyjebane na ZUS. Jednak bycie nędznym robolem predestynuje do oddawania sporej części dochodu swojemu państwu opiekuńczemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to nie ich wina tylko systemu… chujnia bez sensu.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Ty jebana mendo. Takich jak ty powinno się gazować.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Kiedyś kto inny będzie pracował na Ciebie zgredzie..!!!

    0

    2
    Odpowiedz
  7. aleś ty durny

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Masz nasrane…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Oczywiście se takie polskie wywalczyły gdzie takie japiszońskie mendy jak ty siedzą przy korytach oczywiście po znajomości rodzinno-partyjnych i decydują kto za ile ma żyć. W Rosji emerytdostawał Wołge……..do przepłynięcia. Przepłynął to do roboty a nie to wiedomo co. A może w tym umiłwanym przez żydowskiego boga katolandzie by tak to wprowadzić? Ale o takie POlskie walczyli i tzw. katolickie wartości i szlacheckie wartości a te wartości to nieludzki wyzysk kultywowany przez 500 lat. Chłop nie dożywał 30 a starości dożywali nieliczni, najsilniejsi. Mają tych wartości na własnej skórze przyjemność doświadczyć. Do zakutych pał i tak nic nie dotrze bo będą dalej popierać prawice i kościółek. I teraz będą umierać z głodu w robocie do śmierci a nie jak za bezbożnej komuny lenić sie. Jak komuś źle to może sie do niebios pomodlić albo pod kościół na żebry lub o wstawiennictwo santo subita. Róbta co kceta jak mawiał jeden z mędrców wszak mamy wolność i demokracje.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Weź nie pierdol, bo to wina systemu a nie tych ludzi, co ty myślisz że oni składek nie płacili? Tobie też 30 lat pierdolnie yntelygencie zasmarkany ani nie będziesz wiedział kiedy i co wtedy zrobisz pójdziesz do dziadka na grób popłakać, albo znowu tu coś napiszesz bez sensu. Tak kurwa jest że jak Kali ukraść to być dobrze, ale jak Kalemu ukraść to być źle. A w ogóle to jebie od ciebie czosnkiem, sknero pierdolona.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. I co było dalej? Prosimy o ciąg dalszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty glupi cepie

    0

    1
    Odpowiedz
  13. I dlatego nie zajdę w ciążę i dziecka nie urodzę. Już spada przyrost naturalny. Wymrzemy kiedyś na maksa śmiercią naturalną i kraj zniknie z mapy. Fuck system! 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Nie pierdol egoisto, bo jak bedziesz stary to tez bedziesz chcial miec emeryture. Jestes asocjalny i tyle!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. system jest prosty. rząd wmawia ludziom że żyje się coraz dłużej, podnoszą wiek emerytalny a ty jako młody człowiek bulisz składki na mundurowych pasożytów i resztę kliki. po przepracowaniu 40 lat składkowych i wpompowaniu kilkudziesiąciu lub kilkuset tys. zł w zus nie dożywasz emerytury i uderzasz w kalendarz a twoje środki idą się jebać. nic ich nie obchodzisz, najważniejsze że przez całe życie dostarczasz kapitału a kaska rozchodzi się po prywatnych kieszeniach złodziei.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Z tymi składkami na zus, cały ten system emerytalny to taki myk, że w czasie wojny brakowało pieniędzy na ów wojnę i wymyślono taki oto sposób zabrania ludziom pieniędzy pod przykrywką zabezpieczenia im przyszłości.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. jesteś wyjątkowo pierdolniętym okazem zdebilniałego studenta. Masz problem do starszych że na nich płacisz. Nie dociera do ciebie że to nie starsi przepierdolili siano tylko rzad ich wyruchał i ciebie z resztą też. Czemu nie sadzisz się na sitwę nierobów w sejmie. Zapewne brakuje ci jaj jak każdemu jajogłowemu. Najlepiej jednak pojechać po tych którzy i tak są skopani przez państwo. Obudzisz się dupku jak dopadnie cie starość i dotrze do ciebie że twoje pokolenie nie robi z tym kompletnie nic ale gdyby ktoś czasem chciał wprowadzić ACTA to jak idiota byś skakał w proteście. Gdzie byłeś jak głosowano podniesienie wieku emerytalnego bo przecież o tobie kretynie była wtedy mowa

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Gdyby nie ci starcy, to byś ciulu żadnych studiów nie skończył, bo musiałbyś sobie na nie najpierw zarobić. Za kolejnych trzydzieści lat to ty będziesz takim starym piernikiem, pijawką, pasożytem czy jak tam jeszcze byłeś łaskaw nazwać starsze pokolenie. Życzę ci, żeby wtedy Twój wnuk wypierdolił cię za drzwi ze słowami, że starucha utrzymywał nie będzie. Chociaż właściwie nie, dla dobra społeczeństwa nie miej dzieci, niech takie geny jak twoje wymrą w jednym pokoleniu.

    0

    2
    Odpowiedz
  19. Powiem tyle-gdybym siedzial sobie grzecznie w knajpie/pubie/na lawce w parku i uslyszal bym jak jakis ziomek z taka madroscia wyjechal to w telegraficznym skrocie wstalbym i przypierdolil mu w ten pusty pazdzierzowy leb.Jestes po prostu bezczelnym kurwa szczylem.Zycze ci zebys nie dozyl wieku emerytalnego i te wszystkie laskawie przez ciebie placone skladki zus rozjebal na bilety do cyrku dla pracownikow.Nosz kurwa dziadkow sie jebany czepia nie plac zusu wyjedz na wyspy kurwa bergamuty i bedziesz szczesliwy.Mendo

    0

    2
    Odpowiedz
  20. ” co ty myślisz że oni składek nie płacili? ” Hehehe :-)))) Gimby nie „rozumiejo”, że w czasach PRL-u obowiązywała waluta PRL-u, która była po przemianach ustrojowych warta tyle co papier na nią zużyty. System ewidencji tzw. składek praktycznie nie istniał (tzn. niby był, ale i tak mało kto zwracał na to uwagę, bo wszystko i tak było państwowe zapytajcie mamusię czy tatusia o świadectwa pracy w początku lat ’90 jak ludzie biegali po upadających zakładach, które niby płaciły). Niestety ci ludzie nie zarobili na swoją starość I TO NIE JEST KURWA NOWOŚĆ IMBECYLE, przewidziano to i powstał fundusz rezerwy demograficznej, który miał być zasilany z prywatyzacji(hahahaha). Żeby nie przedłużać oni gówno zarobili na swoją starość. Dziękuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Nieźle pojebało komentujących. Autor ma rację. To brutalne, co pisze, ale dlaczego my, młodzi mamy odpowiadać za jakieś czyjeś długi z przeszłości. Mnie tam chuja obchodzi, kto nawalił z zusem, ale nie zamierzam płacić na starych grzybów. Jak tylko skończę studia, to wypierdalam do UK. Tam we własnym biznesie płacisz 10 funtów na miesiąc zusu.

    1

    1
    Odpowiedz
  22. Widzę, że w #18 dresik się ujawnił, co to po wizycie w PUP siedzi na ławce, pije tanie piwko i czeka, komu można przypierdolić wraz z kolegami. Mesiu cię na taśmę nie przyjął?

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Ty głąbie! To ja na ciebie też nie chcę pracować! A jak wylądujesz w szpitalu na jakiś wyrostek robaczkowy to zrób to sobie prywatnie! A nie w szpitalu z mojej składki! Dzięki tym „starym piernikom, pijawkom i pasożytom” i ICH płaceniu w ogóle dziś istniejesz. Jełopie! Zamknij papę i się za wolontariat lepiej zabierz bo chyba czasu masz za dużo!

    0

    2
    Odpowiedz
  24. z takim podejściem do życia,lepiej się powieś ,ulżysz wszystkim!

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Nie pierdol, pracujesz na zleceniu za 800 u mesia to zadnego zusu nie płacisz. Ciekawe czy ty sobie odłożysz na emeryturę. Nie było jeszcze takiego pokolenia w którym większość populacji jakiegoś kraju by tego dokonało.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. I ty będziesz kiedyś Indianinem ….

    0

    0
    Odpowiedz

Mam dziś urodziny

Mam 35 lat. Jestem w legalnym cudownym związku od 25 lat. Mam ukochaną pracę, za tydzień kończę nowy projekt muzyczny, który już się sprzedał w ponad 300%. Mam dom w Kalifornii, mieszkanie w NY, cottage na wybrzeżu w UK i mieszkanie w Paryżu. Nie licząć domu pod Warszawą. Co tydzień bywam na jakiejś nowej imprezie. Otacza mnie grupa wiernych przyjaciół i fani. Podrózuję gdzie chcę i kupuję co chcę a mimo to… żyć mi sie nie chce. Czy jestem egoistycznym popaprańcem czy to depresja? Naprawdę wiem,że jestem szczesciarzem, że życie dalo mi więcej niz innym… więc czemu mi tak źle? Płaczę codziennie, facet w sile wieku 35 lat, nie umiem czasem wstać lóżka z uśmiechem… Co jest?

36
144
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Mam dziś urodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. o kurwie ci pytona boś taki bogaty : 😀 😀 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po prostu się obudź.
    Twój cudowny związek zaczął się gdy miałeś 10 lat tak?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tomasz Niecik???

    0

    0
    Odpowiedz
  5. dobrze fejku że nie napisałeś że jesteś w związku od urodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A masz sprzęgło od żuka? Pomijając fakt że to prowokacja bo w wieku 10 lat raczej pracować nie zacząłeś (chyba że w zawodzie syn) to każdy dochodzi do momentu w którym nie chce mu się żyć. Dlatego te wszystkie religiie są przereklamowane, ja bym nie chciał żyć wiecznie. Urodzić sie jeszcze raz w bogatej i zajebistej rodzinie to tak, ale po wyruchaniu wszystkich fajnych cipek na Ziemi umrzeć znowu. Śmierć to nagroda, zapewnienie o nieuniknionym uwolnieniu z tej otaczajacej nas chujowizny. Ludzie dochodzą do takiego wniosku kiedy zamiast przeżywać jakies zajebiste doświadczenia, myślą. Ale nie każdy ma kasę czy ładny wygląd, wiec niektórym tylko myślenie pozostało. Ja budzę się codziennie z myślą: kurwa na chuj ja się obudziłem. Wiem że w tym życiu nie czeka mnie już nic przyjemnego. Z moim zjebanym ryjem, brakiem kasy i talentu nic przyjemnego mnie w życiu nie spotka. Dlatego nie boję się śmierci a nawet ciesze się że jest zagwarantowana. Tak samo mają starzy ludzie. Spytaj kogoś w wieku np. 90 lat czy boi się śmierci. Życie to przeżywanie wrażeń, jeśli nie ktoś nie ma do tego możliwości albo już mu się znudziło to życie faktycznie nie ma sensu.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. jesteś po prostu wyjątkowo zjebany i głupi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. SPIERDALAJ, trollu

    0

    0
    Odpowiedz
  9. bo nie masz, kurwa, jachtu. Życie bez jachtu jest chujowe,ot co.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Mam wyjebane na Twój wiek. Mam w dupie Twój związek. Nie obchodzi mnie Twoja praca, ani Twój zasrany projekt muzyczny. Sram na Twój dom w Kalifornii. Pierdolę Twoje mieszkanie w NY. Szczam na Twój cottage na wybrzeżu w UK i na mieszkanie w Paryżu, nie mówiąc już o domu pod Warszawą, który totalnie mnie jebie. Gówno mnie obchodzą Twoje imprezy, Twoi przyjaciele i fani gównianej, bezwartościowej „muzyki”, którą produkujesz. Pierdolą mnie Twoje podróże i Twoje zakupy, a co najważniejsze – PIERDOLĄ MNIE TWOJE ŻAŁOSNE PROBLEMY.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Te muzyk skombinujesz mi autografy od chłopaków z Linkin Park i od Nicelback? ? Odp!!! A i kim jesteś który zespół?!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, to nie pierdziałbyś tutaj swojego pierdolamento o depresji tylko wylegiwałbyś na ciepłej plaży wśród gotowych na każde twoje skinienie topless hostess. Zamiast tego wspomniałbyś może o uciętym palcu na znak lojalności wobec szefa, który lubi gały z połykiem. Tymczasem jesteś byle wypierdkiem, który rozmarzył się i zapodaje nam tutaj z dupy wyjęte farmazony o projektach muzycznych i cottage srajtagge na wybrzeżu ubogiej wyspy. Dom pod Warszawą? Chyba z blachy falistej i płyty paździerzowej.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Możesz być egoistycznym popaprańcem. „Narzekałem że nie mam butów, aż spotkałem człowieka który nie miał nóg”. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja tu czuję się jak gówno. Grunt mi się wali pod nogami, a Ty narzekasz na takie życie. W dupie się poprzewracało.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Może potrzebujesz kolejnego celu w życiu? Czegoś, do czego będziesz dążyć i co pozwoli Ci zapomnieć o bólu egzystencjalnym. A może dążąc do jakichś swoich wcześniejszych celów zapomniałeś, że jesteś wyłącznie małym pyłkiem, który ledwo powstał, już umiera. Trudno zachować odpowiedni dystans i pokorę wobec życia, kiedy człowiek ciągle kręci się wokół własnej osi. Może zbyt wiele oczekiwałeś i Twoje oczekiwania nie zostały spełnione, co wywołało podświadomą taką, a nie inną reakcję.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. swietny zwiazek…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. hmm, na to wychodzi, że byłeś w związku mając 10 lat. Inspirujące, naprawdę. A tak serio, to w chuj marne prowo. Wciskać kit wbrew pozorom też trzeba umieć. A ty nie umiesz nawet tego. Idź już lepiej spać, bo jak rano się spóźnisz na produkcję, to cię wypierdolą bez mrugnięcia okiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Masz chyba schizofrenię paradoidalną

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jeśli ten stan trwa dłużej niż 2 tygodnie to depresja. Za diagnozę należy się opłata. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Marne prowo gimbusie!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jesteś kolejnym przykładem polaczka debila który nawet jak MA kase to i tam mu źle bo matoł jest bez motywacji i nie wie co z tą kasą zrobić. Przeciętny polski Heniek nawet jak zdobędzie kase,zarobi czy ukradnie to albo przepije albo przegra w totolotka a kiedy znów będzie nędzarnym żebrakiem to znów będzie narzekał.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @12 Jakbyś miał 17 tysi i mesia to nie pisałbyś takich farmazonów gimbusie

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Od 15 lat. I nie jestem fejkiem. To literówka.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Szkoda, ze niektorzy z was, Chujowicze, bierze ten wpis na serio.To troche o was chujowo swiadczy…. Gowniarz moze zapalil marysi i mu sie pojebalo. Ta strona jest dla ludzi, ktorzy chca sie wyzalic, wypisac, moralnie wyrzygac. A bzdety takiego idioty nie powinny byc zamieszczane. Wypierdalaj do m-2, ktore dzielisz z mama, tata, dziadkiem, babcia i 4 psami.Jest jeszcze chomik i maly braciszek?

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Słaba ta prowokacja, słabiutka ale czego oczekiwać od pederasty.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Płaczesz bo to co napisałeś przyśniło Ci się w nocy i obudziłeś się jako zwykły robol na tym polskim padole

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Doskonale cię rozumiem, mam dokładnie tak samo u mnie na wsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ciekawe skad masz polskie znaki hahha. przestan marzyc I wstawaj do roboty leniu bo tasma nie bedzie czekac na takiego patalacha jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Jak jesteś z Kaliforni, to masz blisko do San Francisco, to światowa stolica pedryli. Jak cię piędziesięciu z nich po kolei jeden za drugim zerżnie w dupala, to na pewno znowu poczujesz że żyjesz, zamiast tylko fantazjować.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Idź się utop złamasie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Po prostu zwiększ masę!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Jak się chce fantazjować i sprzedawać kit innym to trza odrobinę realizmu i prawdopodobieństwa zachować. Zero gwiazdek za tą dętą i chujową chujnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. tylko zrobienie doktoratu zagwarantuje szczęście

    0

    0
    Odpowiedz
  34. @27. Mesio, to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  35. @32 Weź patrzaj se Kubusiu – δφγψ to są greckie znaki,萨隡丧身, a to chińskie i co można? Chyba nie myślisz że pojechałem kurwa noga specjalnie do Chin i Grecji żeby ci to zademonstrować. PS z autorem bujającym w obłokach nie mam nic wspólnego.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Od 25l jesteś w związku z księdzem? To smaruj dupe i wypierdalaj złamasie.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. @32 wystarczy sobie sac jezyk klawiatury na polski. Ja tak mam na angielskim windowsie i nan polskie znaki. Ps. Teraz korzystam z telefonu.

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Dobrze, że chociaż masz kasę to masz o jeden problem mniej ode mnie. Czuję się tak samo jak ty i wiem, że nawet gdybym był w posiadaniu wymienionych przez ciebie dóbr byłbym równie nieszczęśliwy. Marna to zapewne pociecha, ale cóż.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. O żesz ty chuju…. Nienawidzę cię z całego serca swego z całej duszy swojej a bliźniego swego jak siebie samego. Polaczek.

    0

    1
    Odpowiedz
  40. normalnie bym ci jebną … ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  41. TY KMIECIU!!! 35lat w tym 25 w związku??? hehehe… widać od samego początku że to prow… pzdr.tych co tworzą tę stronkę.

    0

    0
    Odpowiedz

Szef faja

Sytuacja wygląda tak: szef jeździ na spotkania z klientami i ustala robotę (webmastering) i tak dalej. Sęk w tym, że na robocie się zna jak świnia na fizyce kwantowej. Jak są rzeczy standardowe, co już robiliśmy 100 razy, to wie ile wołać od klientów. Ale jak klient chce coś nowego, to pierdolnie cenę ot tak, przeważnie żenująco niską, bo nie chce klienta spłoszyć. Potem się okazuję, że ta „mała dodatkowa rzecz” za 200 złotych to jest równie pracochłonna co cała reszta projektu i powininen na przykład zawołać 1500 złotych. I kurwa debilowi tłumaczysz że to w chuj roboty, w chuj czasu, no ale już po jabłkach i trzeba robić w ustalonej cenie, jak umowa spisana. No więc potem ciągle popędza, narzeka że za długo to idzie, że dopłacamy. Kurrrrrwa! Tak jakbym był kierowcą TIR-a i szef mi kazał 500 kilometrów w 2 godziny przejechać! Potem chodzi i płacze, że nic na projekcie nie zarobił, bo za długo było robione. Tysiąc razy mu z kolegami mówimy, że jak jest coś nowego i nie wie ile wołać za tę nową rzecz, to niech zadzwoni do biura i się nas dopyta. Ale ten próżniak chce przed klientem wyjść na wielkiego fachowca to mu wstyd dzownić. Już któryś raz odpierdala taką akcję. Wkurwia to strasznie.

82
56
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Szef faja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ciesz się, że szef ci robotę daje.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. To na chuj tam pracujesz? Nie ma lepszej roboty?

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Po chuj Ci taki szef… zorganizuj sobie pracę z kolegami, że macie 2 dni na rozmowy z klientami i reszta dni na pisanie. Pierdol go tym bardziej, że cymbał nie ma pojęcia. Nie ma nic gorszego niż głupi lub niedouczony szef.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Załóżcie własną firmę. Po co Wam szef idiota?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To se otwórz swoją firmę lamusie z politechniki, albo se znajdź inną robotę, ponoć inżynierki są rozchwytywane. Dwie gwiazdki dawidowe.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. szef jak większość szefów…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się z przedmówcami. Skrzyknij się z kolegami i zakładajcie własną działalność.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dobry szef na robocie znać się nie musi, ale na pewno musi być sprawnym organizatorem, to jest w ogóle elementarna podstawa sprawnie działającej firmy, on jest od organizacji, a was ma od roboty. Jak tego nie jest w stanie zrozumieć i tylko bawi się w prowadzenie działalności, bez kalkulacji na poziomie zysków i strat i bez żadnej konsultacji z wami, to lepiej za wczasu rozejrzyj się za nowym zajęciem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zaloz se chuju wlasna firme i dyktuj ceny po swojemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Masz u mnie 5, szef to niezła faja ;)I fajnie się Ciebie czyta 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. to ty jestes faja
    do tego glupek
    jak mozna w IT tak sie osmieszac

    wez sie nawet nie przyznawaj

    0

    1
    Odpowiedz