Studia

Witajcie! Studiuję dobry kierunek na technicznej uczelni i nie wiem jak tak można… Jestem pierdolonym idiotą, który nie uczy się na błędach. Nie zaliczam przedmiotów, za które potem trzeba płacić grube bańki i potem nawet powtórek nie zaliczam, bo nie mam motywacji do nauki. Mieszkam z kumplami i bardzo ciężko mi odmówić wspólnego melanżu/jointa, co potem powoduje u mnie zaległości. Oczywiście rodzice mi za wszystko płacą, a ja jebany debil zamiast zrobić wszystko, by pozaliczać plecy, to opierdalam się i przesuwam wszystko dalej. Brak mi systematyki, teraz czuje stres, wyrzuty sumienia, generalnie chuj mi w dupę. To nie jest pierwszy raz, a ja nie wyciągnąłem wniosków. Kurwa mać! Co mam zrobić żeby się ogarnąć? Poznałem dziewczynę i mam nadzieję, że to ona mi da tą siłę (o ile wcześniej ode mnie nie spierdoli). Pozdrawiam i przepraszam moich rodziców… ja pierdolę. Chujnia.

131
110

Komentarze do "Studia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po pierwsze- rzuć studia! Po drugie – znajdź robote (tylko nie chójówke za grosze), może być na budowie. Tam przynajmniej dostaniesz dychala na godzine. Wtedy zrozumiesz co to znaczy być ogarniętym.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam to samo, moim zdaniem musisz dostać ostrego kopa w dupę, aby się wziąć za siebie, wtedy docenisz to co masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zapal sobie albo napij się
    i tak tego nie zmienisz za cieki jesteś

    0

    0
    Odpowiedz
  5. lewactwo, socjalizm, darmowe płatne z moich podatków studia. były by po 50 tysięcy za rok to na pewno miałbyś zaliczone zanim by się jeszcze rok zaczął.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. olej studia. nie są potrzebne. im szybciej to zrozumiesz tym krócej będziesz się zamartwiać. tego gówna wcale nie trzeba ogarniać. po prostu sobie odpuść. nie zatruwaj lasce głowy tym, że jesteś nieudacznikiem. po prostu to zaakceptuj i głowa do góry 🙂 trzymam kciuki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeżeli chodzi o studiowanie mam to samo… masakra ! Wiem, że muszę się nauczyć na kolosa zrobić projekt ale nieeeeeeee ostatnią rzeczą którą zrobię to nauka masakra x1231125125 Może ktoś coś poradzi jak się zmotywować….???!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przestań jarać na początek.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. masz wyrzuty sumienia a to juz plus i dobra droga. ogarnij sie, kumple za ciebie pozniej nie pojda w ogien. p.s. olej studnia i wypierdalaj poki mozesz 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tak, chuj ci w dupę, stary..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Uważaj żebyś nie wyssał całej energii z tej swojej dziewczyny. Jesteś taki truteń leniwy, opierdalacz. Zachowujesz się jak jakiś alkoholik – wiem że zdechnę od wódy ale chlam dalej. Jak chcesz się zmienić to się zmień i nie pierdol o tej chujni. Pizda jesteś czy facet?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Widać już zmądrzałeś ale chuj w dupe ci się za kare się należy

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zacznij ruchać tą dziewoję a przejdzie ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. mam to samo… pierwszy semestr studiow na jednej z lepszych uczelni w kraju i czuje sie jak ostatnia kretynka… wszystko zawalam od góry do dołu.. nie wiem czy przebrnę w ogole przez tą sesję. to trwa od dobrych kilku lat. cholerna prokrastynacja, nie moge sobie z tym poradzic i nie wiem skąd czerpać pomocy. a najgorsze jest poźniej żałowanie zmarnowanego czasu… zebym jeszcze cos robiła zamiast sie uczyc, a ja po prostu ten czas spędzam na niczym konkretnym… obiecuje sobie, ze tym razem wszystko zrobie, dzisiaj juz na pewno i co – nie moge sie pozbierac. czuje sie jak warzywo, gdzie mnie poniesie tam ide. a sama kiedys byłam najwieksza przeciwniczką marnowania czasu (nadal w sumie jestem) ale nie moge sobie poradzic… nie wiem jak to pokonac
    mam w rodzinie osoby, ktore wiele osiągnęły, mój chłopak tez odnosi duzo sukcesow, a ja tak tkwie i juz bardoz długo… musisz znalezc jakies zródło siły i cwiczyc silną wolę. najtrudniej jest pokonac samego siebie. trzymam kciuki i pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam to samo, tylko ja nie melanżuje i nie palę… lipa w chuj! ale jest jeden sposób musisz iść do psychologa, albo na badania- nie myśl, że to głupota, tylko pierdoleni troglodyci myślą, że łażenie do psychologa to już diagnoza, że jesteś czubkiem; mam to samo i po półtora roku męczarni na studiach, i po 10 latach życia bez motywacji dochodzę do wniosku- że problem musi leżeć głębiej…
    pomyśl nad tym bo życie spierdala, masz jeszcze fart, że ci rodzice łba nie suszą za to wszystko; ja mam zjebkę jak tylko powiem, że muszę odpocząć od studiów.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I to mnie wkurwia u studentów.Macie barany okazje do nauki,starzy kasę dają to się uczcie a nie wódka i joint.Inni nie mieli tyle szczęścia i musieli w waszym wieku zapierrdalllać.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Paweł nie załamuj się, nie Ty pierwszy i nie ostatni, to tylko rok w plecy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Hmmm kurwa musisz zmienić podejście do życia. Nie wyjebane, nie pierdole nie robię bo to do niczego nie prowadzi. Tak samo nie chce mi się to tak jakbyś powiedział ogórek i poprostu czegoś nie robił.to bez sensu. Mam podobne problemy i myślę tojest klucz.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. miałem na studiach tak samo – za huja nie chciało mi się uczyć , całe 5 lat nieszło się zmobilizować. tego się nie da zmienić u niektórych leni , musisz to jakoś przetrwać prześlizgując się z semestru na semestr. wiem, ze jest ciężko i pewnie jak nie jesteś dostatecznie inteligentny to odpadniesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jebany, leniwy pasożycie, starzy powinni Cię odciąć od kasy, to zaraz byś przestał miewać rozkminy filozoficzno – egzystencjalne, przestałbyś jarać i pić, bo musiałbyś sam zarobić na żarcie i mieszkanie. Cipa jesteś a nie mężczyzna. Jak Ci się nie chce nosić teczki to pchaj taczki, a nie blokuj miejsca na roku. Ja musiałem pracować, opłacać studia i radzić sobie. Nie miałem takich problemów jak Ty. Rada dla Twojej dziewczyny: Niech spierdala tam, gdzie pieprz rośnie od takiego jebanego lenia śmierdzącego i pasożyta, bo ją tylko pociągniesz w dół. Żadne pieprzone wizyty u zasrańców psychologów – Jesteś GNÓJ!!! Weź się za życie i do roboty.

    0

    0
    Odpowiedz