Witam, mam problem ze szkołą, mianowicie chodzę do technikum i powinienem być już w 3 klasie, ale nie zdałem w poprzednim roku więc jestem w drugiej. Obchodzę w marcu przyszłego roku 18 urodziny, i tak mam beznadziejną sytuację jeśli chodzi o oceny a szkoła którą wybrałem nie podoba mi się, a nawet nienawidze jej… Chciałbym z niej zrezygnować po 18 i mam pytanie (bo słyszałem takie wersje że trzeba tam chodzić i tak do końca roku szkolnego bla bla bla) czy jak zrezygnuje od razu po 18stce to czy nikt sie nie przypierdoli do tego? Na prawdę czuję, że szkoła to nie jest miejsce dla mnie, nienawidze się uczyć i przesiadywać tam tymbardziej, że w polskiej szkole i tak nic pożytecznego sie nie nauczę (chyba że mówimy o rodzajach gleb albo musimy wkuwać postać trzecioplanową z dwóch rozdziałów z nudnych lektur typu pan tadeusz, nad niemnem czy inne gówno tego pokroju). Wychodząc z podstawówki liczyłem na dobrze spędzone 5 lat w technikum, a już 3 lata spędzone tutaj są dla mnie koszmarem, ja głupi wybrałem jeszcze na siłę profil który mnie nie interesuje, ledwo zdałem pierwszą klasę, a teraz jest 2 razy gorzej, byłem niedawno chory i nie było mnie przez 2 tygodnie i teraz kurwa jego jebana mać musze zapierdalać by nadrobić jakieś pokurwione gówno i zakuwać całą noc, nieraz przesiaduję do 4 rano przy biurku i zakuwam. Chciałbym to wszystko zakończyć i pójść do jakiejś pracy na siebie zarabiać, zawsze dorabiam w wakacje czy jakieś święta i mi nawet budowa niestraszna (dorabiam se właśnie na budowie), mógłbym pracować chociażby jako cieć, moim głównym marzeniem zawsze było zostać kierowcą autobusu, więc nie mam jakichś zbyt wielkich oczekiwań od życia. Przecież życie nie polega na tym aby sie zamartwiać i robić to, co się chce a nie to co się robi z przymusu, a szkoła zdecydowanie takim przymusem jest dla mnie…
Szkoła po 18stce
2026-05-15 22:360
0
