Ucieczka czy nowe życie?

Witam Was 🙂 Mam nadzieję, że może ktoś z Was doda mi otuchy bądź jakoś skomentuje czy podpowie 🙂 Mianowicie mam 21 lat i obecnie przebywam poza granicami Naszego pięknego wspaniałego kraju. Nie wiem cz uciekłem od „tamtego” życia czy po prostu zacząłem nowe. Byłem z dziewczyną (jeśli tak można nazwać tą kurwę) 2 lata, 2 lata zmarnowałem dla tej szmaty, myślałem, że jest moim życiem, że to TA. Pod koniec wakacji zaczęło się wszystko psuć. Do mnie napisała była dziewczyna, z początku nie odpisywałem bo po co? Później moja „dziewczyna” zaczęła puszczać jakieś sceny, że jest źle przeze mnie, że to ja wszystko jebie itd. Z biegiem czasu postanowiłem odpisać byłej, pisaliśmy, pisaliśmy i w końcu się spotkaliśmy, spotykaliśmy się wieczorami i nocami ale nic nie robiliśmy prócz rozmowy. Po czasie skończyłem swój ponad 2 letni związek – czego jak Boga kocham nie żałuję! Okazało się, że ta suka puszczała się z moim „kumplem”, cwelowi pomagałem, bo miał nieciekawą sytuację w chacie, a on mi takie coś zrobił. Wiem, że nie jestem bez winy ale życzę mu jak najgorzej. Od tamtego czasu minęło sporo czasu, dostałem propozycję wyjazdu za granicę, usamodzielniłem się ale tęsknie za domem, za rodziną, z byłą nie chce mieć nic wspólnego tak samo jak z tym fletem, nie boli mnie to już nawet. Nie wiem tylko czy zjebałem czy co? Dziwne i głupie to wszystko, tutaj jest lipa, bo nie znam za dużo rodaków, a bądź co bądź brakuję czasem tej drugiej osoby.

27
51

Komentarze do "Ucieczka czy nowe życie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapomnij o tych ludziach i żyj sobie w spokoju. Samotność jest fajna, ja tam lubię być sam. Zorganizuj najpierw swoje życie według planów.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. a zakład że wszystko złe zaczęło się od tego że napisała do Ciebie była dziewczyna?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @2 daj spokój, jak się coś masz zjebać to się zjebie, ja stawiam, że sytuacja była już trochę zalatująca chujem przed tym kontaktem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przegrałbyś/aś bo napisała jakoś w sierpniu ale nawet nie odpisałem, nawet nie pamiętałem o tym. A między nami zaczęło się jebaqć na poczatku lipca, i cale wakacje spotykala sie z tym kolesiem. Wyjebane mam na to już ale męczy samotność zdeka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. stary, nie przejmuj się, życie to chujnia (czasem) i trzeba to przyjąć na klatę. Jak Ci kolega (chujowicz) radzi za górze, żyj sobie spokojnie a z czasem może i jakaś szpara się przytrafi. Ja już pierdolę nasze panienki co tylko chcą utrzymania przez całe życie (dupy to każda głupia cipa potrafi dać)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. po pierwsze: nigdy przenigdy nie wracaj do rozdziału który kiedyś zakończyłeś (z Twojego bądź kogoś innego powodu)
    po drugie: uwierz mi – za granicą im mniej rodaków wokół Ciebie tym lepiej. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Dzięki ludzie, kurde wielkie dzieki! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Eh.. PoRusza takie opowiadanie,gdy człowiek czyta. Ja tam bym Cię z chęcią teraz przytuliła.. I powiedziała- ‚nie martw się,życie to bajka,którą tworzymy sami,ale często nasze możliwości korygują czynniki z zewnątrz,którymi są inni ludzie..’ uszy do góry:) zajmij się sobą,a miłość przyjdzie nieoczekiwanie <3 buzka:) 3maj się. Będzie dobrze.. Może nie teraz,nie od razu.. Ale kiedyś napewno:):)

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Chora mitomanka (żenua)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolego, więc podajmy sobie rękę. Też przesiaduję teraz w UK. I zżera mnie tęsknota nawet za własnym łózkiem. Nie znam tutaj ludzi, tylko pracuję i śpię. Ale pamiętaj, co Cię nie zabije, to Cię wzmocni…3maj się

    1

    0
    Odpowiedz
  12. 😛 no jak przyleciałem to wszysto było inne, ale za miesiąc jadę do Polski! huuuuuura!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. do 8, mi jest dobrze tylko mówie , że czasami mnie dojebie chwila na smuta, tak to jest spoko, bawię się, pracuje więc nie mam za dużo czasu na rozkminy:P

    0

    0
    Odpowiedz