Babie nie dogodzisz

Drodzy Chujowicze, normalnie mnie w chuju strzyka ze względu na moją chujnię. Jestem młodym małżonkiem i od dwóch lat mieszkam w 3-pokojowym mieszkaniu na niewielkim osiedlu bloków z lat 80. Zawsze chciałem mieć domek i kiedy z żoną 2 lata temu decydowaliśmy się na kredyt to starałem się ją przekonać, żebyśmy się budowali, tym bardziej że na czas budowy mogliśmy za darmo zamieszkać w mieszkaniu teściów którzy wyemigrowali za granicę. Ale nie kurwa, milion powodów miała, żeby się nie budować. Że przy domku za dużo roboty, za dużo sprzątania i że ona bałaby się sama siedzieć w takim domku jakbym ja gdzieś wybył czy pojechał w delegację na kilka dni, że ona całe życie mieszkała w bloku i jest przyzwyczajona że są sąsiedzi w razie czego, że mniej roboty przy mieszkaniu że tamto że sramto! Machnąłem ręką, pomyślałem ok, w sumie sam wychowałem się w bloku więc tragedii nie będzie, a jak kobiecinie tak zależy to niech będzie po jej myśli żeby potem z dupy nie strzelała. I co? Wjebaliśmy się w 30 lat kredytu, jak to w naszym pięknym kraju jest normą i po roku się zaczęło jęczenie. Bo na osiedlu głośno, bo małolaty pod blokiem na ławce piwo piją i przeklinają, bo jeden sąsiad drze mordę w kółko a drugi w nocy głośno słucha telewizora, w w ogóle to koleżanka ma taki ładny domek, naprawdę zajebisty. A brat – szwagier się buduje i już taaaaak zajebiście to wygląda. A w ogóle to widziała na internecie zajebiste domki na sprzedaż. I w ogóle to ona chce mieć domek! No żesz kurwa mać! Zrobiłem dym jak nie wiem co, to ja się kurwa wyrzekłem swoich marzeń o domku żeby było tak jak ona chce a teraz mam słuchać jej jojczenia że ona chce domek? A ona na to: „No co, nie można zmienić zdania?!”. Otóż kurwa NIE MOŻNA, bo kurwa był czas żeby się budować, bo mi kurwa marudziłaś i płakałaś że chcesz to jebane mieszkanie, właśnie to w którym mieszkamy – żadne inne na świecie, bo się wjebaliśmy w kredyt na 30 lat i teraz NIE MOŻNA zmieniać zdania, tylko kurwa chciałaś mieszkać w mieszkaniu to mieszkasz i się kurwa ciesz i shut the fuck up! Dżizys Krajst baby weźcie czasem ruszcie makówką, przecież to można kurwicy dostać. A ona jeszcze wkurwiona na mnie, że niby jak ja się mogę na to wkurwiać. Chujnia jak stąd do Charkowa!

117
61

Komentarze do "Babie nie dogodzisz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczuję. Czasem wydaje się, że własna kobieta jest już na tyle dojrzała, że nie jest w stanie wywijać numerów na poziomie małolat, ale bardzo się mylimy… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. 5/5 – typowa kobieta.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kolejny, który nie wie, do czego baba służy i pyta jej się o zdanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. HAHAHAHAHAHAHAHAHH BYŁO ZA GŁUPIĄ PIZDĘ WYCHODZIĆ? młody małżonek, kurwa, cały sekret polega na tym, żeby nigdy nie być młodym małżonkiem. Menopauzy się bałeś?

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś niedojdą i szaraczkiem i tyle. Kobieta to wyjątkowy drogi ” przedmiot ” o który trzeba dbać. Jeśli chce mieszkania to jest mieszkanie, jesli chce domu to jest dom, jesli chce futro to jest futro, jeśli chce diamentów to są diamenty. A ty jesteś facetem i powinieneś umieć to spełnić. A tak w ogóle to nawet nie powinna ci nic mówić. Jesteś po prostu niedojdą i szaraczkiem nurzącym się przy dnie razem z innymi szaraczkami. Tyle i pewnie kiedyś cię za to oleje i zostaniesz sam szaraczku.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Niesamowicie Ci współczuję!!! Tytuł dobrany idealnie do treści. Powiem tak. Z sytuacji jest wyjście. Mój brat miał podobnie. Sprzedał mieszkanie na kredycie i zaczął budować w międzyczasie dom z bali. Tańszy, bardziej komfortowy. Nie żałuje, chociaż stresu się najadł. Pomyśl nad rozwiązaniem. Rada na przyszłość. To ty zawsze masz jaja, nawet jak jesteś w beznadziejnym stanie. Podejmuj każdą najmniejszą decyzję. Nie pozwalaj kobiecie się udomowić, bo umysł ci wysiądzie. Zresztą olać rady. Rób jak ci wygodnie. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Wziąłeś księżniczkę to się nie dziw że kaprysi. Trzeba było ją tak podejść żeby sama zdecydowała że domek to jednak fajniejsze rozwiązanie. Powozić po znajomych, jakiś weekend na działce i dziełcha sama by się nakręciła. A druga sprawa kredyt… kredyt? Kurwa…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. dajcie spokój chłopakowi, tajemnica tkwi w tym, że SZWAGIER SIĘ BUDUJE!!! Baby takie są: jak koleżanka ma bluzkę w ciapki, to ona też musi mieć, a jak szwagier się buduje, to jej wymarzone mieszkanie już jest fe, choćby ściany pozłacane były!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @5 – ostro cię pojebało obsrana femino. Marzy ci się facet w roli „męskiej pomocy domowej” i spełniacza wszelakich zachcianek. Takie jędze jak Ty kończą wykolejone na bocznicy życia w towarzystwie inny zezłomowanych lokomotyw. Popierdoliły ci się lejce i sama nie wiesz, w którą stronę pizdę wystawić, a w którą dupę wypiąć. Znasz bajkę o Babie, rybaku i złotym korycie?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Widać żeś młody małżonek. Kobity tak mają i już. Powkurwiasz się jeszcze ze 4 lata i Ci przejdzie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mam podobnie. Moja też zmienia zdanie i pierdoli 3 po 3. Mam na to złotą receptę i myślę, że każdy facet powinien ją stosować, bo jest niesamowicie skuteczna! Mianowicie – daj babie wybierać w sprawach dla Ciebie błahych – kolor sukienki czy krawatu, smak lodów w lodziarni, co zrobić na obiad i to, czyim samochodem gdzieś pojedziecie. Dasz jej tym samym poczucie władzy nad sobą i całkowitej uległości w sprawach, które tak na serio gówno Cię obchodzą. Decyduj jednak zdecydowanie w sprawach istotnych – zakup domu/mieszkania, ślub, dzieci, kiedy iść na browar. Będzie wilk syty i owca cała 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  13. @9 Masz u mnie browara – dokładnie to chciałem napisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @9. Chciałem kretynce coś mapisać o samotności i wyjebaniu na bruk przez mena biznesmena ale ująłeś sedno o niebo lepiej. kocj Cię za ten tekst.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. To ty nosisz spodnie- niepotrzebie dałeś jej wybierać. Baba myśli jedynie przy soleniu zupy. I niech tak zostanie bo widzisz jakie jaja wychodzą

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie wszystkie kobiety takie są,niektóre potrafią myśleć racjonalnie i przyszłościowo. Twoja kobieta jest za wygodna po prostu i też egoistyczna. Sama jestem kobietą i też bym dostała kurwicy z twoją kobietą. Aktualnie sama się buduję, piękny dom nad zalewem w otoczeniu gór, jest trochę minusów bo daleko do sklepu, przychodni, itp. ale nie zamieniłabym tego miejsca na te betonowe bloki, a w blokach mieszkałam 17 lat. Współczuję ci, bo nie ma nic piękniejszego niż dom z ogrodem, cisza i spokój. Szkoda, że twoje marzenia legły w gruzach.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Tutaj jest problem taki sam jaki miała Antygona 😀 Jakbyś nie zrobił, byłoby źle ! Jakbyś jednak wybudował domek, to by ci dupę truła, że chujnia, bo roboty dużo, bo robale z ogródka przychodzą itd itp. Teraz masz tylko jedną opcję.. wyjść jakoś z kredytu, sprzedać mieszkanie w bloku i postawić ten domek .. powodzenia 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. jebnij ja mlotkiem

    0

    0
    Odpowiedz
  19. I o co ta cała afera??? Baba nagle chce domu? I co z tego??? Jakieś chore stereotypy Wami rządzą…I dobrze, że chce. Najprościej kupić, osiedlić i tak ciułać do końca życia…Zmiany są potrzebne. P.S. Jak baba jest sprytna to załatwi szybciutko tą sprawę, a Ci wielcy mężczyźni, co Ci tak od szaraczków tutaj piszą, zapewniam, że mają podobnie :)albo mają głupie baby 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. „@9”- Jestem chopakiem pawianku. A taki – „matochopajacyk” jak ty, może mi podskoczyć, a później się „zatoczyć” – jeśli rozumiersz co mam na myśli. Ale z pewnością taki prostak jak ty, rozumie „to”^ przedostatnie zdanie doskonale.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Chciało sie mieć głupią babe .. teraz płać

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @19 – jesteś może i facetem ale po operacyjnej zmianie płci (otatnio modne). Niestety, mózgu nie przerabiają, bo i w twoim przypadku trudno byłoby znaleźć. Chuja mogą doszyć (np ze sznura wiejskiego), ale babskie „myślenie” pozostaje.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Do #5 Bankowo jesteś kobietą, jeśli jednak się mylę to na bank jesteś gejem.. jeśli w tym przypadku się mylę to jesteś kryptogejem.. w najlepszym przypadku jesteś czułym „metro” 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  24. @19 – chłopakiem, powiadasz … a sikasz na stojąco, czy na siedząco podpierając brodę obiema dłońmi? Coś mi się zdaje, że zarówno w domu, jak i w klasie masz same dziewczyny i jak przeczytają tekst niezgodny z oficjalną doktryną szowi-feminizmu, to zrobią ci z dupy jesień średniowiecza przy pomocy „bejzbola” owiniętego drutem kolczastym. Pedał umizgujący się do dziwek … co za chujowa sprzeczność.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @19 Otóż to, jesteś chłopakiem i przy takim toku myślenia zostaniesz nim na zawsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. no, kurwa, ładnie jak chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. No prawdziwym problemem tutaj jest ten kredyt ;/ Faktycznie słabo. Mam nadzieję, że uda Ci się wszystko jakoś pozytywnie ułoży. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Dziwisz się? To kobieta. Dla kobiety coś dobrego to coś czego ona nie ma. Dlatego szuka tego dalej. Taka kobieca logika. I po coś się żenił. Zawsze tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Bez obrazy… moim zdaniem żona za mało rzeczywistego świata doświadczyła… Wybudowanie domu od zera to nie jest takie „hop”, jakby się wydawało… Jest to wielce kosztowne, i wielce pracochłonne, nie wspominając już o tym, jak mi wszystkie sprawy urzędowe z tym związane mózg zepsuły. Sam przez to przechodziłem, i mimo, że to był na prawdę okropny okres, warto… nic nie zastąpi własnej „chałupy” z „własnym podwórzem”…
    Podsumowując – oczywiście wina leży po stronie żony, choć mogłeś na początku postawić twardy argument, i budować się nie zważać na bezpodstawne „zdanie” żony. Jak to mówią – „wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma”. Nie popadaj w bezradność. Istnieje możliwość sprzedaży mieszkania z kredytem.
    @5 – że tak ironicznie powiem, sążne argumenta o Pani raczyła użyć zaiste… Chociaż skłonny jestem się z jednym zgodzić w tym komentarzu – tak, kobieta to przedmiot. Lenard.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jestem kobietą ale stwierdzam, iż masz jebniętą kobietę. Ciekawe dlaczego? Widziały gały co brały, amen!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Od „21@” do „24@”- Zdaje się, że konwersuję (jeśli można to w ogóle nazwać konwesacją xd) z jedną i tą samą osobą, która nagle się rozmnożyła i udaje większość. Jakby większość miała rację. Typowe myślenie dla takiego tępaka xd Pierwszy raz słyszę/czytam takie określenia „czuły metro”-xdd Koleś, jesteś domowym kapciem i lepiej się z tym pogódź. I zmień towarzystwo^ xdd A, tutaj masz rację – chłopcem pozostanę zawsze. Kiedy Ty będziesz dziadkiem, ja będę stał koło Ciebie wyglądając i czując się jak 19latek z 2 16letnimi dziewczynami, trzymając je w pas i śmiejąc się z Ciebie. Ale wiesz co będzie w tym zabawnego? To, że będę starszy od Ciebie. xddd „5”

    0

    0
    Odpowiedz
  32. @30 – Przyjacielu – chyba się z głupim przez ścianę macałeś. Nie próbuj dochodzić who is who w tym chujowym towarzystwie, bo tylko utwierdzasz wszystkich w mniemaniu, żeś leszcz i dureń okrutny. Jąderka zaczęły ci pracować i próbujesz podskakiwać jak młody, nieopierzony kogucik. Twoje usilne wypociny przypominają mi małego pekińczyka, który za wszelką cenę chciałby wyruchać sukę owczarka kaukaskiego. Rzuca się, podskakuje, ale cokolwiek by nie zrobił i tak trafia chujem w powietrze. Więc cóż ci mogę szczawiu zielony napisać – zburaczyłeś się wręcz niebywale i twoje nędzne podrygi pomogą ci tyle, co świni szczudła.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. I znów ten typek który, teraz widać wyraźnie jak się rozmnaża’ i ujawnia. xdd Tym bardziej zabawne są jego próby maskowania. (prostak – więc sam do końca, nie kojaży co robi xdd) Jego ostatnią wypowiedź (Jeśli, w ogóle można nazwać to językiem ojczystym xdd) pozostawiam bez komentarza. „5”

    0

    0
    Odpowiedz