Chujnia podatkowa

Zainspirowany chujną podatkową w Polszy oraz wpisem jednego z przedmówców (przedpisarzy) chciałbym nieco naświetlić ten temat. Otóż to, co dla jednych jest sufitem, dla innych jest podłogą. Podatek liniowy od dochodów to półśrodek. Faktycznie jest on nieco lepszy, niż obecne stawki 18 i 32%. Jednak prawdziwym motorem napędowym gospodarki byłoby całkowite zlikwidowanie podatku dochodowego i radykalne ograniczenie bezsensownej administracji. Wówczas firmy nagle uzyskałyby więcej pieniędzy (likwidacja CIT) i chętniej zatrudniałyby nowych pracowników za relatywnie mniejsze pieniądze, skoro nie muszą płacić za niego podatku dochodowego. Ludzie zwolnieni ze stanowisk administracyjnych mogliby się przekwalifikować i zatrudnić w nowo powstałych w ten sposób miejscach pracy i wszyscy byliby zadowoleni. Całe przedsięwzięcie dodatkowo ułatwiłoby życie młodym przedsiębiorcom, dla których te dodatkowe 20% pieniędzy jest ważne – można je przeznaczyć np. na rozwój działalności. I na koniec taka ciekawostka – Jak sądzicie, ile % pieniedzy oddajecie państwu jeśli zarabiacie 1500zł brutto. 18%? a może licząc ZUS i składkę zdrowotną 30%, 35%? Otóż nie. Tyle oddaje się na wstępie. Potem od kwoty, która dostajecie na rękę płacicie podatek, tylko w bardziej akceptowalny dla was sposób, czyli nieświadomie. 23, 8 lub 5% Vat, jak ktoś ma dom, mieszkanie, garaż płaci dodatkowo podatek od nieruchomości, płaci się wszelkie akcyzy, od alkoholu, perfum, paliwa, które to wyroby i od vatu nie są wolne. A jak kupujecie towar importowany spoza UE to jeszcze cło dochodzi. I tym sposobem w zależności od preferencji zakupowych z każdej pensji oddajesz złodziejom w krawatach 55-80% swojej wypłaty! Dobrowolnie, bo lubisz być, mówiąc kolokwialnie, ruchany w dupę przez twoje własne państwo!

68
41

Komentarze do "Chujnia podatkowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po co takie pierdolenie, skoro idiotom i tak nie przetłumaczysz? Ja się z tobą zgadzam, że podatki i zbyt duża ilość urzędników spowalniają naszą gospodarkę, ale co zrobić? Połowa ludzi na tym portalu nie potrafi czytać ze zrozumieniem, znaczna część pierdoli o imprezowaniu i nieszczęśliwej miłości bo ich dupa nie chce, a do polityki każdy ma stosunek: aaa, pierdole to.
    Założę się, że 80% użytkowników ma negatywne zdanie (wykreowane przez media oczywiście bo swoich mózgów idioci nie mają, tylko chłoną papke z telewizji) o KNP i Januszu Korwin Mikke, który od lat pierdoli o tym samym, że podatki to zło, które krępuje Polskę, do tego dochodzi jebana UE. Co z tego, że on chce coś zmienić, jak ludzie nie chcą zagłosować na coś innego niż PIS/PO.
    Polacy to niestety bydło, stado baranów, którzy albo nie mają czasu na rozmyślanie, albo nie widzą problemu. Rząd się wycwanił i nas teraz gnoi bo wie, że ludzie nic nie zrobią.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a ja jeszcze dodam, że koszt zebrania podatku PIT przewyższa przychody z owego podatku. Ponadto 20% wydatków budżetu idzie na administrację (niepotrzebnych nikomu urzędasów, np. tych, którzy ściągają podatki:] )

    Polskie bydło, miłych snów!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobrze prawisz Panie. Biurokracja polska osiąga już apokaliptyczne rozmiary. W Wlk. Brytanii Urząd Skarbowy pomaga ci rozwinąć własną działalność, jest tam linia telefoniczna i wszystko ładnie i pięknie ci wyjaśniają, obsługa jest przyjemna. Wystarczy własciwie jeden podpis by założyć własną firmę i masz okres probny nawet na to gdzie podatki są śmiesznie tanie. A tu chuj, nie ma praktycznie możliwości zeby sie rozwinąć, bo połowe jak nie więcej wjebie ci budżet! Jest tylko jedna sprawa: dlaczego w Polsce biurokracja jest tak rozwinięta? TO dzięki naszemu umiłowaniu do kombinowania i cwaniakowania taka już jest mentalność. My chcemy Państwo zrobić w chuja i Państwo robi nas w chuja. Wszyscy chcą nawzajem robią się w chuja i tak to się nakręca niestety. Mam nadzieję ze to się kiedyś zmieni

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wszyscy na chujni to idioci, którzy nie zajmują się polityką. Ja się nią np. zajmuję w takim stopniu, że nawet studiuję kierunek z nią związany (chyba wszyscy się domyślają – ten, co przegrywa w walce ze spawaczem). Nie zgadzam się z całkowitym zlikwidowaniem podatrku dochodowego. Państwo też musi mieć fundusze, by funkcjonowało. Zgadzam się, że podatek liniowy to dobry pomysł, ale stawki powinny być znacznie mniejsze. Nie wspomnę o tym, że trzeba zmniejszyć liczbę urzędników, bo jest ich ZA DUŻO i nie pracują oni dla ludzi, jak być powinno. Zmniejszyć VAT, akcyzę itp., czyli zmniejszyć stawki WSZYSTKICH podatków. Wtedy ludzie żyliby w dobrobycie i kupowaliby więcej, co przekładałoby się na wzrost dochodów z podatków. Dziękuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. krótko żeby napisać to amen!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja ustosunkuję się do komcia nr 5. wedlug mnie właśnie podstawowy vat powinien zostać podwyższony, a wszelkie city pity i inne chujowiny zlikwidowane. vat to jedyny sprawiedliwy podatek, bo jego stawka uzależniona jest od ceny towaru. na chłopski rozum: jesteś bogaty, stać cię na drogie rzeczy – płacisz większy vat. a jak kupujesz coś tańszego płacisz mniejsZy. nie podpinam do tego vatu od usług. ten powinien być mocno ograniczony, bo usługi napędzają gospodarkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 głupiś ? wtedy znowu weszły by ceny regulowane i państwo ustalało by ceny nie rynek i znowu by było w wuj drogie wszystko bo podatek większy więc wpływ do budżetu większy więc więcej świń w korycie i więcej urzędników kolegów kuzynów pedałów i przebierańców.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chuja się na podatkach znasz a piszesz pierdoły. Już tu jednego prostowałem to i Ciebie uświadomię, analizując Twój wielce naukowy tekst. „Podatek liniowy od dochodów to półśrodek. Faktycznie jest on nieco lepszy, niż obecne stawki 18 i 32%” – człowieku liniówka funkcjonuje od dawna i ma się dobrze. Przy przekroczeniu pierwszego progu podatkowego (85 tysi dochodu) wpadasz w 32% od nadwyżki. Tu nie chodzi o to, że liniówka jest półśrodkiem, a narzędziem do oszczędzania dla bogatszych. Przy jednoosobowych działalnościach gospodarczych pewnie z 99% podatników jest na progresie, bo mają ulgi, i tak nie przekroczą 85k dochodu albo rozliczają się ze współmałżonkiem. Te 2 rzeczy to kwestia odpowiedniego wyboru i realnych kalkulacji.
    „Jednak prawdziwym motorem napędowym gospodarki byłoby całkowite zlikwidowanie podatku dochodowego i radykalne ograniczenie bezsensownej administracji.” – no to kurwa wiadomo, że jak bezsensowna administracja to trzeba ją ograniczać, NIEEEE? No ja pierdolę. A likwidacja dochodowego? Chyba Cię pojebało. Ja rozumiem, że pisałeś, aby upodobać się laikom, ale to jest nie do zrobienia w cywilizowanym kraju. Nie będę tu się za urzędasa rozpisywał czy premiera, broniąc swoich racji, ale jeśli Ci nie pasuje odprowadzanie dochodówki (gdzie ktoś z głową prowadząc działalność gospodarczą i tak ani złotówki nie odprowadza) to możesz się do Zibwabwe przeprowadzić. Nikt nie broni.
    „firmy nagle uzyskałyby więcej pieniędzy (likwidacja CIT)” – a co ma kurwa zeznanie roczne spółek do większej ilości pieniędzy na koncie kurwa?
    „chętniej zatrudniałyby nowych pracowników za relatywnie mniejsze pieniądze, skoro nie muszą płacić za niego podatku dochodowego” – kurwa ziom wielkie korporacje to płacą ZUSy za pracowników a dochodówkę to i tak każdy sam rozlicza, składasz kurwa PITa czy nie? Co ma kurwa piernik do wiatraka? I jakie relatywnie mniejsze pieniądze? Skąd?
    „jeśli zarabiacie 1500zł brutto” – pisałeś ten tekst 21-02-2013, jeśli byś się kurwa znał, to byś wiedział, że w 2013 roku zatrudnienie kogoś legalnie za 1500 zł brutto jest niemożliwe kurwa, bo podskoczyła nam minimalna krajowa kućwo.
    „a może licząc ZUS i składkę zdrowotną 30%, 35%?” – jak się opłaca ZUS, to społeczne i zdrowotne jest obowiązkowe, więc po chuj wyszczególniasz ZUS i składkę zdrowotną? kolejny dowód na to, że jesteś jebanym laikiem z gimnazjum. Fakultatywne jest chorobowe.
    Nie chce mi się wszystkiego wymieniać. Wiem, że chciałeś dobrze… bo nikt nie lubi płacić podatków dla złodziei. Nic by jednak nie zaszkodziło, gdybyś się jednak douczył i przynajmniej wiedział JAK Cię jebią w dupę i jak temu zaradzić w miarę możliwości, niż po prostu tylko mówić, że Cię jebią. Pozdrawiam, Michał.

    0

    0
    Odpowiedz