Jak mnie to męczy, a nawet wkurwia. Inni sobie żyją normalnie, a przynajmniej tak się wydaje. Ale nie ja. Ja to muszę ciągle o czymś myśleć. Nie jestem żadnym filozofem, ale ciągle zastanawiam się nad życiem. Mam normalne obowiązki w życiu, które czasem odrywają mnie od tych przemyśleń. Ale nie trwa to długo. Te męczące nieraz myśli prawie zawsze mi towarzyszą, nawet jak się obudzę w środku nocy. Jeszcze gorsze jest rozpamiętywanie spraw z przeszłości, nawet bzdurnych, o których powinno się zapomnieć. Mógłbym tu poruszyć wiele tematów, podzielić się przemyśleniami, ale ostatecznie to bez sensu. Generalnie z racji wykonywanego zawodu płacą mi za myślenie. Ale gdyby mi płacili za cały ten czas spędzony na myśleniu, byłbym miliarderem.
Ciągle te przemyślenia dotyczące sensu życia…
2026-05-15 22:360
0
