Nachalność robactwa – toż to udręka

No muszę się gdzieś wyżyć, bo kurczę, cholera jasna, nie zdzierżę dalej! Mianowicie: natrętni ludzie. Nachalni tak, że aż w dupie boli, no doprawdy. Ludzie, można z kimś popisać raz na dwa/trzy dni, ALE BOŻE ŚWIĘTY – nie codziennie, przez okrągłe 24h. Mnie akurat mało interesuje, że komuś się nudzi i musi mi truć zad dzień w dzień, mi na przestrzeni osobistej zależy. Takim ludziom trzeba naprawdę mówić prosto, zwięźle i na temat, żeby się odpierdolili, bo nie chce się z nimi utrzymywać dalej znajomości? Ich poziom inteligencji poraża aż w takim stopniu, żeby sami na to nie wpadli? LUDZIE, to czuć, do cholery jasnej. Bycie głupim stało się popularne, czy co? Choć nie! Głupi zrozumie, TRZEBA BYĆ KRETYNEM HARD, ŻEBY NIE. Normalnie kurwica mnie bierze, jak ktoś zatruwa mi tyłek przez cały dzień, a ja muszę tylko zbierać wymówki „nie mam czasu/humoru/nastroju; siedzę u znajomej, nie pisz teraz” – Jezu Chryste kochany, jebnij ludziom w łby jakąś laską, dostarczającą inteligencji, bo chyba mnie coś trafi. Nie zapominajmy jeszcze o tym, że jeżeli już raz w przypływie gniewu napisało się takie krzywdzące słówko: „spierdalaj”, to Pan/Pani Natrętny Robal spokoju nie da i będzie napierdalać spamem albo tekstami „wróć/nie złość się/piszmy” jeszcze bardziej. To co, kurdę mać, blokować wszędzie, w realnym życiu unikać? NO NIE DA SIĘ, POD PANEM BOGIEM, NIE. CHUJ BY TO STRZELIŁ I NIE. Mnie od razu wytrąca takie coś z równowagi. Więc, drodzy natrętni i wyjątkowo nachalni ludzie – WEŹCIE SIĘ MOŻE ZASTANÓWCIE, CO? Że Wam się nudzi w życiu, nie znaczy, że komuś również; przestańcie truć dupy innym i weźcie się w garść, poróbcie coś pożytecznego, pierdolnijcie meczyk w grze, wyjdźcie do ludzi/na zewnątrz – tylko proszę, kurwa jasna, nie psujcie nastroju innym, każdy ma własne problemy na głowie. Nikomu się nie chce wysłuchiwać Waszych „nudzę się”, nobody gives a fuck, taka prawda. WIĘC DUPA W TROKI I ZACHOWUJCIE SIĘ, TROCHĘ TAKTU. Bo tylko zniechęcacie do siebie niektórych, jak zauważacie na starcie, że ktoś jest dla Was ewidentnie oschły/odpowiada ogólnikami, to się po prostu odpierdolcie. Nie grajcie na nerwach. Ludzie też chcą odetchnąć, ogłady. I może pytajcie, czy ktoś chce z Wami konwersować, jak tak – okej, piszta i róbta, co chceta; jak nie – spadówa, bo nic na siłę. DOCIERA?

38
80

Komentarze do "Nachalność robactwa – toż to udręka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Twoją chujnie napisalbym w trzech zdaniach. Moze to dlatego, ze jestem facetem.
    PS Jak masz czas to popiszemy razem w komentarzach? Bo mi sie nudzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Moja była spamowała codziennie, chuj jej w dupę, może ty się z nią teraz męczysz ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ktoś przesadnie nachalny jest wkurwiający, ale wiesz co? Znacznie gorsi są tacy jak ty. A wiesz dlaczego? Bo masz kurewską, popierdoloną naturę. Nie powiesz człowiekowi wprost, że nie chcesz się z nim zadawać, tylko „stosujesz wymówki”. A wiesz czemu? Dobrze wiesz czemu. Bo, poza tym że nie masz przysłowiowych jaj, może się zdarzyć, że tego kogoś będziesz do czegoś potrzebować i się przyda. A potem znów mu każesz spierdalać, byle w takiej formie, żeby jednak nie odwrócił się od ciebie, bo a nuż się kiedyś jeszcze przyda. To jest fałsz i obłuda, żeby nie powiedzieć gorzej. Znam takich jak ty, choć nie jestem nachalny. Człowiek ich traktuje jak dobrych znajomych czy przyjaciół, a oni jak coś potrzebują, to przylezą. Jak mają kaprys, lub wypada, to odpowiedzą, a poza tym to mają właśnie tuzin wymówek na wszystko, przy czym robią jednocześnie wszystko by kontaktu nie stracić, bo może się przyda. I z takim chujem normalnie myślący człowiek nie wie nieraz co zrobić. Bo nie dostał jasnej odpowiedzi, lub jeszcze „lepiej” dostał taką zapewniającą, że wszystko jest w porządku i że kontakt jest pożądany. A że czasem tak się zdarza, że ktoś się może nie wykręca, tylko rzeczywiście w tym momencie nie może, to trudno z góry zakładać, że kłamie i tym samym trudno jest odwrócić się od tej osoby, która ten myk wykorzystuje i nadużywa zamiast powiedzieć wprost, bo człowiek zakłada „domniemanie niewinności”, czyli że ta druga osoba mówi prawdę, a nie wykręca się. Tacy ludzie to szmaciarze, którzy najpierw kogoś mają w dupie, fałszywie mówiąc, że jest wręcz przeciwnie, a potem mają wielkie pretensje, żale i krzywdy, jak ktoś w końcu przejrzy ich postępowanie i każe im spierdalać. Nie pozdrawiam. Natomiast szczerze życzę sytuacji, w której role ci się odwrócą, lub twoi znajomi tak traktowani zaczną cię mieć w dupie, jak na to zasługujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wibrator do dupy i siedź cicho, po chuj piszesz te wypociny?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Rozumiem Ciebie. Mnie taki jeden natręt ciągle atakował. W końcu po długim czasie zaczął rozumieć, po wielu jobach i tłumaczeniach, że mi się to nie podoba.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kumata z ciebie dupa! Pogadamy na priv, bo mi sie w chuj nudzi? Daj swoj tel, mail, gg, adres, fb, nk, wymiary i zdjecie golej brochy !

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Możemy o tym popisać?
    Kleofas ;>

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Właśnie przyszła mi ochota z tobą pokonwersować, czy można? Daj mi namiary, bo widzę że jest o czym, gdyż zaprezentowany przez ciebie poziom gadulstwa charakterystyczny jest zwykle dla osób które nic nie mają do powiedzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ale gdzie oni ci pisza te bzdury? Wyłącz skype’a, zamknij facebooka i masz spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jo , moja była Julita napierdalała codziennie jakieś wiadomości, jak 2dni się nie odzywałem to myślała, że nie żyje.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty jesteś największym spamerem GIMBUSIE

    0

    0
    Odpowiedz