Porąbana babcia

Witam wszystkich. Przypadkowo trafiłem na stronę chujnia i może tu znajdę ulgę dla swojej duszy. Moja chujnia polega na tym, że moja partnerka doznała pojebania gdy narodził się jej wnuk. Wkurwia mnie to, że oczadział na jego punkcie bez granic i obecnie nic się nie liczy tylko on. A córka która narodziło młodego człowieka to dopiero chujnia. Dzwoni jak wnusio zrobił kupkę, urwał ogórki w ogródku i niesie do domu, obudził się, nie zasypia a powinien 10 minut temu spać itp. i tak kurwa przez 7 dni w tygodniu przez 24 godziny. Rozpierdoliłem swój pierwszy związek mając nadzieje, że teraz będzie inaczej a tu chujnia i zalewa mnie wkurwienie bo moja Pani nie przyjmuje żadnych argumentów ani po prośbie ani po groźbie. Chujnia i nie żale się tu i nie chwale po prostu gdzieś muszę z siebie to wyrzucić.

28
11

Komentarze do "Porąbana babcia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A teraz pomodlimy się w intencji mesia. Niech Mesia mego niebliźniego licho trzaśnie, niech mu nowy meś co chwilę gaśnie, żeby go nie było stać na żadne raty, żeby mu komornik wjebał do chaty, niech mu się w życiu chujowi nie powodzi, niech go zwolnią żeby do roboty nie chodził, żeby stara tego skurwysyna zdradzała, żeby dawała mi swojego ciała, oto moja modlitwa w intencji mesiucha, żeby diabeł w piekle ciągle go ruchał. Amen

    224

    5
    Odpowiedz
    1. Patałachu, Pan twój raczył się zaśmiać. 🙂 /Mesio
      PS. A jak tylko umyślni z Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando cię przywloką przed oblicze Pana twego w kazamatach pod naszym Łódzkim Wydziałem Fabrycznym, to Pan twój pośmieje się z tobą raz jeszcze, aż do twej usranej śmierci twojej przez załaskotanie. Przy czym Pan twój ma nadzieję, że jesteś patałachem płci przeciwnej -łaskotanie sprawi Mu więcej frajdy. A jeśli nie jesteś, to to się w dzisiejszych czasach da zrobić…

      5

      9
      Odpowiedz
      1. Mesiu ewidentnie stracił formę. Wchodzi w dyskusje, odkrywa się, skraca dystans można by rzec – zły kierunek. Przykład- mój dyrektor nie łączy się z patałachami osobiscie tylko przez sekretariat. Nie rozmawia też z patałachami inaczej niż służbowo. Dyrektorzy innych działów dzwonią bezpośrednio i żartują z patałachami. Niby są cool a wiadomo kto panem i władcą jest. Także mesiu, albo albo. Skończ z tym pan twój i brudzia wypijmy jak takiś otwarty.

        10

        2
        Odpowiedz
        1. 1. Forma Pana twojego ma się dobrze, patałachu, ale Pan twój docenia troskę. 😛 I, w łaskawości swojej, raczy ci przypomnieć, że nadal może ci bez zmrużenia oka dokopać.
          2. Pan twój „wchodzi w dyskusje”, bo czasami raczy mieć kaprys. A poza tym uważa, że z każdej można coś wyciągnąć.
          3. Nie będziesz, patałachu, Panu swojemu mówił, co jest dobrym a co złym kierunkiem i co Pan twój ma czynić. Gdybyś był robolem w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, już byś robił „słonika” po naszym placu apelowym (jak się zastanawiasz, czym są „słoniki”, to Pan twój przypomni ci następujący sucharek:

          -Taaaatoooo, zrób żeby słoniki biegały!!!
          -Daj już spokój.
          -Taaato, ale ja cię proszę, zrób żeby słoniki biegały!!!
          – Słoniki już biegały cały dzionek, synku.
          – Taaaatoooo, ale prooooszęęęęę, ostatni raz, zrób żeby słoniki biegały!
          – Ech… No dobrze. KOOMPAAANIAA! MASKI WŁÓŻ! TRZY OKRĄŻENIA DOOKOŁA POLIGONU!!!). /Mesio PS. A brudzia z wami Pan wasz nie wypije, bo dalej was nie lubi. 😉

          4

          4
          Odpowiedz
          1. Utrata formy. Zdecydowanie. Używając twojego języka: spierdalaj patałachu, najlepiej do Niemiec na ogórki…

            3

            2
            Odpowiedz
          2. A chcesz mieć w tej masce przeciwgazowej, patałachu-„słoniku”, zatkany wlot powietrza? /Mesio PS. A ogórków Pan twój nie lubi. Je z kotami pomidory.

            1

            2
            Odpowiedz
          3. Mesiek… po prostu żenujący jesteś. Nie dość, że suchar jest stary, to powtórzyłeś go tutaj co najmniej dwa razy.
            Pisał ci ktoś „albo albo”? Więc wniosek prosty: spieprzaj dziadu.

            3

            0
            Odpowiedz
      2. To nie jest prawdziwy mesiu.

        2

        2
        Odpowiedz
        1. „To nie jest prawdziwy mesiu.”

          Pudło, patałachu. 😛 Pan twój to był. /Mesio PS. 50% szans i spudłowałeś… Pan twój nie zaleca ci hazardu…

          2

          6
          Odpowiedz
          1. I znowu fałszywy mesiu. Jak napisał poprzednik, mesiu skraca dystans. I w każdym wpisie pisze ‚pan twój’. JAk ktoś jest panem, to nie musi tego co chwile pisać

            3

            3
            Odpowiedz
          2. Błądzisz, patałachu. 🙂 /Mesio PS. Pan twój wcale nie skraca dystansu. czasem ma po prostu ochotę napisać też co innego niż nieśmiertelne „3 stówki wpisowego i stawienie się pod bramą naszego ŁWF”. I jedno drugiego nie wyklucza. Ale nie będzie udowadniał, że nie jest wielbłądem.

            2

            4
            Odpowiedz
          3. Pan Twój to był o nędzny patałachu
            choć dziś się potknął mordą do piachu,
            Słuchał przez chwilę jednego rekruta
            Potem znienacka wyciągnął fiuta,
            Pomyślał: pokażę wam jak się wali
            Tylko, że rozległ się śmiech na sali,
            Poszły w ruch pączki, kieliszki od wina
            a potem co gorsza, top wazelina.
            Zanim Meś skończył smakować zupę
            został komisyjnie wyruchany w dupę.
            Krzyczał „bezprawie” „mam w sądzie wuja”,
            na deser dostał murzyńskiego chuja.
            Dopadł do mesia prędkością rwącą
            Odjechał był, tylko że… na stojąco.

            7

            4
            Odpowiedz
          4. Wierszokleta… 😉 /Mesio PS. A tak poza tym to, co ci się jeszcze śni tymi mokrymi nocami?

            4

            1
            Odpowiedz
          5. Skraca skraca. Kapitan Bomba też był dobry, potem się popsuł, bo już za dużo było układów kurvinoxów z ludźmi i za bardzo były „ludzkie” te kurvinoxy.

            2

            2
            Odpowiedz
    2. Ponad 200 lajków? Oto dowód, że mesiu ma wtyki na samej górze – u Zukerberga

      212

      3
      Odpowiedz
      1. He, he… Pan twój ma wtyki nawet u mitycznych mocodawców Cukierberga. I jak podpadniesz, skasuje ci konto na pejsbuku. 😉 A zanim to zrobi, wystawi ci na nim, w twoim imieniu, przed znajomymi taką laurkę, że do usranej śmierci twojej w torbie na głowie będziesz chodził… A wiesz, co się wtedy stanie, patałachu? Zostanie ci przyczołganie się do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z błaganiem o dożywotni angaż, tak by cię nikt nigdy poza taśmą nie widział. /Mesio

        PS. A jak będziesz nadal niegrzeczny, to razem z pana twojego kumplem „Luckiem” i jego rogatymi kolesiami urządzimy ci niezapomniane atrakcje piętro niżej… Wieczne.
        Kocioł ze smołą i madejowe łoże przy tym zbledną…

        2

        4
        Odpowiedz
        1. Fałszywy mesiu jak nic. Kiedyś jebałem na hali jako wyższy brygadzista. Oczywiście nie rozmawiał z takimi jak my. Ale miałem okazję go widzieć jak rozmawiał z ludźmi ze swoich sfer. To i tak wyróżnienie dla mnie, bo zwykły robol siedzi tylko na hali, a tam prezes nie przychodzi. Jeśli ktoś był niższy w hierachii od niego choć trochę, to widać było pogardę. Natomiast do pozornie wyższych zwracał się jak do równych sobie. Czasem się zaśmiał, ale to był śmiech w powadze, pod pełną kontrolą. Bardziej kurtuazyjny niż okazujący emocje. Nigdy nie zaśmiałby się do robola na jakiś jego żart o matizach. To zresztą zupełnie różne światy. Sporadycznie zdarzy się, że prezes okaże jakąś drobną łaskę do robola, ale prędzej go zgnoi. Rzadko robi to osobiście. A jeśli już, to oznacza to duże kłopoty dla robola i dla bezpośrednich przełożonych robola, że prezes musiał wyręczać. Mesiu nigdy nie odpowiada bezpośrednio robolowi, nie uśmiecha się, nie tłumaczy się z niczego. Dla robola kontakt z nim jest bardzo trudny, o ile nie niemożliwy. Długo trwają próby kontaktowania się – biurokracja, itd. Trochę łatwiej jest dotrzeć z podziękowaniami – list z podziękowaniami i jakiś wartościowy prezent; czasem wtedy można liczyć na łaskawe spojrzenie – ale nie oznacza to od razu woli do rozmowy.

          3

          3
          Odpowiedz
          1. Nastepny pajac poloczek prostoczek. nawet gdybys pisał prawde prostaczku zapamiętaj sobie jedno: każdy mesiu chodzi srac do tego samego kibla. I nie chce mi się asekurować na wypadek odpowiedzi, że jego kibel jest diamentowy i masuje fiuta. mesie, kierownicy i inne ścierwa nie majace szacunku dla innych ludzi (więc także ty, prostaku jeden) to zwykli ludzie. Wredni, o kurewskich charakterkach ale zwykli, przeciętni polscy szaraczkowie. jak się nie umyją to śmierdzą.

            1

            3
            Odpowiedz
          2. Pan twój nie zwykł się tłumaczyć, ale zrobi wyjątek. Pan twój nie jest fałszywy, nie śmieje się z robolami i nie skraca dystansu. Te poprzednie wpisy były po to, aby patałachów wywieźć w pole. Mesio PS. Panu twojemu się to udało.

            0

            2
            Odpowiedz
        2. nadużywasz „usranej śmierci” i piszesz „pantwój” z małej litery. Spadek formy, Mesiu…

          1

          1
          Odpowiedz
          1. Widać Pan twój się rzeczywiście starzeje… Co zrobić, takie życie. Trzeba będzie napisać podanie o przedłużenie urlopu w naszym gospodarstwie agroturystycznym w Byczkach pod Skierniewicami i przynieść w zębach do Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa. Może, wraz z cmoknięciem prężnej pałki, się Prezes przychyli do prośby… /Mesio
            PS. A jak nie, to się dla rozrywki rzuci patałachom po szychcie parę drobnych w powietrze, to będzie na co popatrzeć, jak się mało nie pozabijają, wyrywając sobie nawzajem z gardła.

            1

            1
            Odpowiedz
      2. Mój komentarz został usunięty przypadek – nie sądzę 🙂

        5

        0
        Odpowiedz
  3. Zaraz ten burdel wszystkim przejdzie. Panie mają taką niechlubną cechę zachwycania się niemowlakami w TEN SAM sposób, w jaki zachwycają się kociakami, szczeniakami itp. Używają nawet identycznych słów i zdrobnień przy tym. Przesadny zachwyt kończy się około 3 roku życia, dziecko zaczyna być aktywne: mówi, biega i wymaga innego rodzaju uwagi niż przytulanie i „mizianie”

    5

    4
    Odpowiedz
    1. nie przejdzie….

      0

      2
      Odpowiedz
  4. Moja mama ma to samo. Nic ja ją nie interesuje tylko wnusio i wnusio.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Trzy stówki w łapę CV w zęby i zapraszamy pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas żadne bachory i ich popieprzeni opiekunowie nie przeszkodzą ci w tyraniu na chwałę naszego zakładu. /Mesio PS. Ma się rozumieć pod warunkiem, że będziesz wydajnie zapieprzał ze zdublowaną mocą, patałachu. W przeciwnym wypadku skierujemy cię w odpowiednie dla ciebie miejsce. I nie, nie będzie to linia do przerobu twojego odwłoku na nasze konserwy mięsne dla dyskontów. Tak lekko nie będzie… W ramach karnej kompanii zostaniesz przydzielony do pracy w przyzakładowym przedszkolu dla bachorów naszych pracowników (czule nazywanym „Mordorem”). Tam potrafią wykończyć każdego…

    3

    5
    Odpowiedz
  6. Józef Tkaczuk – reaktywacja!

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Nie. To gej Roman i Andrzej Czołgeista.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. „A kto pyta?”

        Nie błądzi. 😉

        1

        2
        Odpowiedz
        1. A kto? pyta pawiana!

          0

          1
          Odpowiedz
      2. Ziutek ze zlewni.

        4

        1
        Odpowiedz
  7. Widzisz, wdepnąłeś w gówno. Ja też myślałam, że mój drugi związek będzie na resztę życia ale niestety stało się dokładnie jak u ciebie. Został dziadkiem.Nie byłam zazdrosna , chodziło mi o to co tobie. Bo kurwa mać, myślałam, że wchodzę w związek z jednym człowiekiem a nie z całą rodziną do 3 pokoleń. Nie chodziło mi też o to, że powinien zerwać kontakty z córką, ale trochę ograniczyć to pieprzenie sraczkach, pierwszych słowach itp. Jak próbowałam wytłumaczyć, że trochę tego za dużo w naszym życiu bo córka założyła nową rodzinę to byłam złą macochą. Jebnęłam dziada i tyle. Zresztą z tym wiecznym ” patrz na dziadka” „idź do dziadka” sama zaczęłam widzieć w nim aseksualnego starca. Uważam, że jeśli pierwszy związek jest nie udany drugi będzie podobny, bo wybieramy (przyciągamy) określone typy ludzi. Lepiej było zostać przy pierwszej żonie, albo po rozwodzie nie wchodzić „na stare lata” w nowy związek. Teraz tylko ci mogę poradzić żebyś skończył związek z tą jebniętą staruchą póki czas i weź lepiej jakiegoś kota albo psa ze schroniska.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Haha, ja wzielam psa ze schroniska i mam fajnie. Partner zaczal przymulac, nudzic, tematy sie skonczyly. Z psem jest fajnie. A facet zaczal spac osobno, zalozyl buty i poszedl chuj wie gdzie. Zwiazek sie sypie?

      6

      1
      Odpowiedz
      1. Jak założył buty to mógł nawet daleko odejść 😉 Związek się nie sypie bo się rozsypał już przed psem. Jak to mówią „pies go je…ł ” 🙂 Może będziesz miała szczęście i nie wróci….

        2

        1
        Odpowiedz
        1. może on będzie miał szczęście i nie wróci…

          0

          1
          Odpowiedz
  8. zerwał ogórki i biegnie z nimi na chatę xD

    5

    1
    Odpowiedz
    1. no….teraz tylko „dziadek” musi pół litra skołować 😉

      0

      1
      Odpowiedz
  9. Za parędziesiąt lat będą przerąbane czasy dla wszystkich zwierząt dwunożnych nieowłosionych,ale nie dla istot najwyżej stojących w hierarchi ziemskiej najwyżej,którzy zresztą tą ziemię uczynili sobie poddaną wraz z zielskami i pełzającą kupą mięsa na dwóch i czterech łapach,z tym że obecnie dla tych dwunożnych zwierząt z pazurami nieraz wymalowanym na czerwono-czarno(w przypadku samic)czasy obecne są jeszcze jako tako znośne,i to panów ich bardzo drażni bo nie może być tak że jakaś prosta i nieskomplikowana parokomórka bez owłosienia i na dwóch łapach może sobie tak bezkarnie kraść cenny zapas tlenu swym panom i go zanieczyszczać swoimi wyziewami i oparami wydobywającymi się z ich otworu gębowego,i do tego jeszcze marnować im miejsce i bogactwa naturalne,więc trzeba temu procederowi trwającemu od bardzo długiego czasu powiedzieć nie i przerwać tą błogą sielankę jaką sobie łyse zwierzęta na dwóch kikutach uprawiają,a więc postanowiono że w przeciągu tego stulecia „parę” zwierzątek pójdzie na rzez,ale nie w taki sposób jaki sobie wszyscy wyobrażają,bo to by wywołało fale niekontrolowanych buntów mogących zachwiać plany budowniczych nowej rzeczywistosci,więc zrobi się to po cichu,bezboleśnie i bezszelestnie,w zaciszu szpitalnego bunkra,karmiąc delikwentów śmiercionośną chemią po której zdechną,a którego rzekomo miała im dać pare miesi życia więcej a nawet wyleczyć,natomiast reszcie która przeżyje założy się homonto i będzie jebać razem z wołami i końmi na chwałę rasy panów.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. znaczy, że co? bo kurwa nie jarzę?

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Ten od gojów znów przedawkował…

        0

        0
        Odpowiedz
  10. niemożliweeee…..

    kobiety tyle nie żyją 🙂

    0

    1
    Odpowiedz