Cień szwagierki

Witam wszystkich. Niezmiernie irytuje mnie zbyt częsta obecność szwagierki w naszym domu. Przyłazi kilka razy w tygodniu, wakacje z nią spędzamy, do teściowej razem jeździmy. No żesz… A żonie to nic nie mogę powiedzieć. Próbowałem, ale jak spokojnie omówiłem kilka razy temat, to dostało mi się, że jestem niegościnny i że szwagierka chłopa nie ma, to będzie samotna się czuć. Szwagierka sama w sobie jest miła i uczynna, ale nawet jakbym co dzień siedział z własnym rodzonym bratem, z którym lubię się przecież najebać, to też bym miał na niego nerwa po dłuższym czasie. Do tego laska non stop coś żre, a jest na diecie, drzwiami od lodówki wali jak snopkiem i herbatę żłopie jedną za drugą (to banał, ale pokazuje jak bardzo już mam dość jej obecności). Dziewczyny nie chcą wyjść razem gdzieś na kawę czy piwo (co dla mnie też byłoby rozwiązaniem, żeby sobie nieco odpocząć), bo leniwe są i jak siądą przed tv, to jakieś gówno po kolei oglądają. Co tu robić? Chyba pójdę nawalić się z kumplem raz i drugi. Skoro to kobiety, to skoro nie działa bezpośredni komunikat, dam im zagwozdkę do rozgryzienia między wierszami:) Chujnia i pat.

54
71
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Cień szwagierki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciesz się, że cię jej rodzina akceptuje, rodzina to dar Boga, nie ma większego szczęścia niż mieć wielu znajomych

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Może żeś się spodobał szwagierce kolego;)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja tak mam z teściową.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Do boju stary, może być ciekawie…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sam sobie odpowiedziałeś. Nie chcą wyjść, to wychodź ty jak szwagierka przyłazi. Odwiedź jednego kumpla, drugiego, idźcie do knajpy. Wyjedź ze znajomymi na weekend. A babie jak się spyta to powiedz wprost że nie możesz już znieść jej szwagierki, a skoro nie możesz jej powiedzieć w ryj że masz jej dość to będziesz coraz rzadziej w domu. Żona szybko przemyśli temat. Aha, tylko pamiętaj – nie daj się złamać na szlochy i lament, bo pewnie ci melodramatyczną scenę urządzi jaki to Ty zły, niedobry, nieczuły. Jak taka scena się zacznie – ubierz buty i idź na browar.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Daj żonie do zrozumienia, że szwagierka to niezła laska i zaczyna Ci się podobać, a zobaczysz, że małżonka sama ukróci te wizyty 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. zapraszaj brachola na wóde codziennie przez 7 dni – w końcu żoneczka zrozumie…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Prześpij się ze szwagierką i powiedz o tym żonie. Problem z głowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. zaproponuj trójkąt. skoro szwagierka samotna to pewnie bolca potrzebuje, a ty se poużywasz. DO DZIELA BRACIE! tylko pozazdrościć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może oceniasz się zbyt surowo? Mimo tylu niesprzyjających okoliczności w Twoim życiu jesteś w miejscu, w którym niejedna osoba nie jest w stanie być. Jedna z lepszych uczelni technicznych, tak? Debil nawet nie startowałby do takiej. Powiem Ci też, że wiedza w zyciu nie liczy się tak bardzo. Za to wrodzony potencjał jest bardzo ważny. Ty to masz i głowa do góry! A to w jaki sposób postrzegasz swój imprezowo – olewający styl życia świadczy też o twojej refleksyjności.Więcej dystansu!Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zacznij chwalić ją do żony, że atrakcyjna, fajna, zaradna i że ogólnie fajna dupa, żona z zazdrości przestanie ją zapraszać.

    0

    0
    Odpowiedz

Już nie chcę

Kilka minut temu skończyłem 41 lat. Nie mam zawodu. Nie mam wykształcenia (tylko matura). Nie mam żadnych umiejętności. Nie mam pracy. Nie mam żadnego majątku ani oszczędności. Nie mam żadnego pomysłu na siebie i moją przyszłość.
To ta lepsza część mojego życia. O tej gorszej nawet nie chcę dziś myśleć.

86
48
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Już nie chcę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie mam pracy, nie mam domu, nie mam kobiety i pozostał mi tylko blues 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ciężko… doradziłbym dokształcenie się w jakiejś szkole pomaturalnej ale na to też trzeba mieć kasę…
    Może własny biznes? Fakt, na to trzeba mieć pomysł i dużo samozaparcia, ale na start możesz uzbierać nawet 40 000zł (z różnych źródeł) więc zastanów się czy nie ma czegoś w czym byłbyś dobry…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. gdzie byłeś przez ostatnie 20 lat? ale spójrz optymistycznie, masz dobre predyspozycje by zostać świętym acetą.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. to słabiutko.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Wszystkiego dobrego Ci życzę głowa do góry.Ja nie mam matury -Daje rade.Głowa do góry.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Więc jest nas dwóch. A reszta jest milczeniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Doskonale, zostań ministrem, premierem lub prezydentem. W PL właśnie takie fajtłapy najczęściej rządzą. Jesteś idealnym kandydatem. Wybory wkrótce!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeszcze możesz wszystko! Ta stronka to słaby środek, przez który można komuś pomóc, kogoś pocieszyć, wskazać rozwiązanie, coś doradzić… Żałuję, że nie mogę Ci pomóc inaczej, niż zapewnieniem, że szczerze Ci współczuję. Nie powiem Ci skąd i jak, ale wiem, że jesteś dobrym człowiekiem. Tym można dokonać w życiu o wiele większych spraw, niż wykształceniem i umiejętnościami. Dziś jest wtopa, może jutro i pojutrze też będzie przesrane. Ale świat nie kończy się na pojutrze. Gdy tylko poczujesz dobry wiatr, podnieś żagle!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dalej się użalaj nad sobą, świetne wyjście…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ale masz neta, więc chyba nie jest tak najgorzej? 🙂 Najeb się i pierdol system. Nie można wiecznie się zamartwiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. no popatrz pan, a ja żem myślał, że natura to też jakieś wykształcenie!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. A internet masz za darmo? Ogarnij się-eeeeeeę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pomysł na przyszłość ? Hahaha, dobre, człowieku w takim wieku nie ma już dla Ciebie przyszłości.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Eee tam, masz zwykły kryzys wieku średniego. Za rok będziesz się z tego śmiał, a potem to już z górki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wykształcenie ? W tym kraju ci się nie przyda, a umiejętności nabędziesz jak znajdziesz jakąś prace ( to może być trudne). Wiek mimo wszystko powinieneś olać…Nie przejmuj się pijawkami, ludzie to chore i fałszywe istoty 😉 Żyj dalej i się nie przejmuj nimi..Głowa do góry, za 20 lat co drugi polak będzie miał tak jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Musisz pogodzić się z faktami. Jedni mają wszystko co zechcą a inni przez całe życie nawet jednej setnej tego nigdy nie lizną. Jesteś po prostu zerem i taki umrzesz. Ale spoko nie musisz popełniać samobójstwa. Nic nikomu nie przeszkadzasz to możesz sobie spokojnie wegetować dalej. Tylko nie łudź się w istnienie Boga bo to wszystko o kant dupy rozbić. Nie idź tą drogą. Znam się na temacie.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. zacznij pisać piosenki o tym

    0

    0
    Odpowiedz

Zgubiłam portfel

Dowód, prawo jazdy, legitymacja studencka, dwie karty i trochę gotówki – tyle kosztowało mnie sobotnie zalanie pały. Skąd zło? Pozdrawiam i całuję wszystkich!

29
58
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Zgubiłam portfel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak znalazł ktoś uczciwy to może odda 😀 oczywiście powinieneś postawić tej osobie flaszkę.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Sama jesteś sobie winna. Ale kto wie, może ktoś znajdzie/odda…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Tępa suka. Kapitan Bomba.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ty sprawdź czy Ci ktoś komina nie przeczyścił a nie o głupotach…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A można wiedzieć gdzie – to bym poszukał, przydało by się trochę grosza

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Bo pić to trza umić. A najlepiej w ogóle, bo Ciebie panienko po takim, jak to dzisiaj nazywacie – „melanżu”, porządny facet śrutem by nie tknął. Nie pozdrawiaj i tym bardziej nie całuj bo coś jeszcze złapię.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Właśnie rzygać się chce!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  8. A cnota ci pozostała?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chociaż dobrze, że się sama nie zagubiłaś pod wpływem alkoholu…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dlatego ja wole w domu pić przed telewizorkiem

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ja wczoraj zgubiłem komórkę…

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Ja kiedyś zgubiłam na woodstoku. I znalazł się wraz z zawartością w „biurze woodstockowych rzeczy znalezionych” :)Popytaj w miejscach w których byłas czy przypadkiem ktoś go nie oddał, UCZCIWYCH LUDZI JEST WIĘCEJ NIŻ MYŚLISZ 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Głupiutka Cipo! Gdy się idzie na ubaw to nie należy brac ze sobą nic ,co byłoby żal stracic! Najwyżej trochę grosza na suchy prowiant i mokre picie,no i oczywiście stówke na taksówkę.I tyle.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. @7 -> chyba Kapitan Warzywko!

    0

    0
    Odpowiedz

Świat jedzie na reklamach

Wszyscy wiemy czemu służą reklamy – to oczywiste. Pewnie bez nich przedsiębiorcy mieli by problem ze znalezieniem klientów – to też rozumiem. Ale czy to upoważnia kogokolwiek do pierdolonego zasypywania nas tym kolorowym konfetti na każdym kroku? Na słupach, na ulicy, w telewizji, w internecie, ulotki skrzynkach pocztowych, spam w e-mailach… Ostatnio już pojawiły się reklamy w autobusie, w blokach mieszkalnych, a nawet w windach! Zapytajcie czy komuś to przeszkadza. Odpowiedzą: No nie, bo niby dlaczego miało by nam przeszkadzać? Noż kurwa mać! Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego panuje taka umysłowa znieczulica na te reklamy? Jesteśmy dosłownie zasypywani przez nic niewarte informacje które na dodatek marnują nasz czas. Sytuacji nie poprawiają też ludzie: byle dureń zakładający teraz stronę internetową, pierwsze o czym myśli to reklama, bo kasa przecież jest najważniejsza. Wiec są również tacy którzy roznoszą ulotki bądź klikają w banery internetowe dla kasy. Reklamy są ciężkie do usunięcia, oczojebne, niechciane, irytujące, głośnie, kosztują papier bądź też zabierają cenne miejsce, niszczą strony internetowe i krajobraz… a wszyscy udają że mają to gdzieś… Chujnia i kilo gwoździ.

46
51
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Świat jedzie na reklamach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oto Polska, nie elegancja Francja. Jebać kapitalizm i reklamy w których jest chuj wie co, w reklamach powinno się pokazywać życie, a nie jakieś gówno. Pierdole te pokazówki jak wygląda szczęśliwa rodzina, jebać system, alleluja!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Mi gmail dobrze filtruje wszelki spam, a na reklamy na ulicach nie zwracam większej uwagi. Telewizji nie oglądam, te w necie czasem faktycznie wkurzają 😛 No ale co robić, ludzie mają prawo do reklamowania a serwisy mają prawo do zamieszczania takich reklam jakie chcą (albo chcą zleceniodawcy). Nic nie zrobimy. Na tym polega wolność. Oni mogą zamieszczać, my możemy ignorować.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Reklama to bardzo ważny element szeroko pojętego handlu, więc trudno się dziwić, że z każdej strony nas otaczają. Gdybyś sam prowadził firmę też zależałoby ci na reklamie. Więc czy ci to przeszkasdza czy nie, reklamy były, są i będą. Kropka.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Masz rację! Dlatego specjalnie dla Ciebie mamy wspaniałą ofertę: TYDZIEŃ W LESIE!!! bez gazet, radia, tv i netu; koszt to tylko 3999zł (+23 VAT); w ofercie: spanie i sranie pod krzakiem oraz jedzenie tego, co na drzewo nie spierdoli. Zapewniamy transport na miejscie i z powrotem – dajemy 2 bileciki autobusowe CAŁKOWICIE ZA DARMO!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Tak,taaak! Gwoździ! Koniecznie zardzrewniałych! Bo ciężej wychodzą…!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bo to wkażdym przedsiębiorstwie k….. święte krowy są. Zrobiliśmy kontrakt, szefo dzielił kasę na premię a tu przychodzi huj złamany kierownik marketingu i mówi, żeby jemu też bo to dzięki jego reklamom. BURAK pier..y który w każdym zdaniu robi przynajmniej jeden błąd ortograficzny. Jak jeb…. reklamę na bannerze, to się śmieją z nas do dzisiaj. KURWAAA !!! Trzy zdania, dwa błędy ortograficzne i jeszcze literówka w nazwie miejscowości ( W KTÓREJ PRACUJEMY !!! Chujnia jak sk….

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Masz całkowitą racje, Polska jest usrana reklamą. Czytam tu że to kapitalizm, wolność. Myślę, że to nieprawda. Proszę zobaczyć w innych państwach, nigdzie nie ma tak agresywnej i wszechobecnej reklamy jak w Polsce. Mnie jest przykro kiedy odwiedzam Kraków, idę uliczkami a tu tylko neony i inne gówna. Wyłączam radio na wiadomości i reklamę, z TV to samo, gazet już celowo nie czytam, czasopisma przestałem kupować, bo więcej tam reklamy niż li treści. Na stronach internetowych blokuje reklamę – są dodatki do Firefoxa. To napisałem ja, przedsiębiorca z Cz-wy, który dostawał oferty w radiu, mówiłem w tedy NIE. Nie będę ludzi zatruwał swoją reklamą i chuj kropka.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Adblock i nie ma chuja we wsi tzn. reklamy…

    0

    1
    Odpowiedz

Internet=śmietnik

Szukam towaru. Potrzebny jest „na szybko”. Niby nic, komponenty do obudów wzmacniaczy „kombo” które zaprojektowałem dla kumpla. K….!!! Takiej chujni to już dawno nie przeżyłem. Wwalam do Googla (po Polsku) temat OBUDOWY+METALOWE+CENA (bo może gotowe). Wypierdala mi 66784 pozycje w tym :
1. Popierdolone mydlane wypierdki jak np : długa opowieść jakiejś panienki na temat Tatusia produkującego obudowy.
2. 33456 stron POŚREDNIKÓW zbierających oferty na wszelkie gówno jakie się pokaże w necie. Bez sensu, bez znajomości tematu, bez cen, tylko z adresami.
3. 9943 strony zakładów / firm produkujących obudowy / komponenty ale KURWA!!! Bez CENY tylko z adresem i telefonem. Kto tym ch…. projektuje te strony? Jak by mi Marketing w firmie zaproponował stronę z towarem, a bez ceny to bym ich w 5 minut na mordę przez miskę klozetową spuścił.
4. 2345 ofert z Allego – przeterminowanych.
LUDZIE !!! Czy my WSZYSCY już zwariowaliśmy, czy tylko JA ! Jeszcze 4-5 lata temu, w 5 minut potrafiłem wyfiltrować KAŻDY towar z ceną, terminami i opcjami. Kto zatrudnia ludzi, którzy wymyślają taki gówniany chłam marketingowy. Jak pracowałem w USA, to Marketing był obsadzony najlepszymi fachowcami w Firmie. Toż to przecież podstawa Sprzedaży i Rozwoju. Zaiste, niedługo Ruscy będą nas importować do roboty na Syberii. Chujnia i gnój.

44
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Internet=śmietnik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po to kurwa jest podany telefon żebyś zadzwonił i się kurwa dowiedział.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Przesadzasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Google zeszło na psy, są lepsze i bardziej prywatne wyszukiwarki i należy ich używać. A tak poza tym, mnie też wkurwiają nieaktualne wyniki oraz strony kopiujące treść innych tylko żeby zgarnąć wizytę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „Jak pracowałem w USA, to Marketing był obsadzony najlepszymi fachowcami w Firmie.” – fachowiec kurwa sie znalazł, to zmień ten chłam, skoro tak sie na tym znasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stary, dziś szukałem godzin otwarcia urzędu. Jebany Google podpowiada wyrazy, ok myślę sobie, aby ludziom żyło się, kurwa, lepiej. Podpowiedzi znikają jak tylko dotkniesz myszą i oczywiście ładuje się jakieś inne chujstwo. Zaczynam ze trzy razy. Za podpowiedzi dziękuję, k… jeich mać. Piszę wyraźnie Poznań., wybieram, ładuje się Bałystok. Nosz do chuja pana.. Następny link jakiś wyjebany w kosmos informator miejski. Puby, dyskoteki, parki burdele ale urzędu ni chuja. I ankieta czy poświęcisz kurwa pięć minut? I zarejestruj się i odbierz nagrodę i jesteś w chuj wybrany i ile widzisz łąt na krowie i czy chcesz zarabiać miliony. No i kliknij Lubię to! Osz ja pierdolę, idę do urzędu na piechotę, będzie szybciej.PS Właśnie odbiło mi sięjak piłem colę z puszki. Pizgnęło mi na ryj i koszulkę. Fajnie. Chujnia i czosnek

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mi pokazało około miliona wyników i pierwszą stronę pełną sklepów z obudowami metalowymi różnych wymiarów i cen.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. na alledrogo wpisz
    a nie w guglach

    najszybciej będzie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Po to jest INTERNET i strona, żebym kurwa nie dzwonił na 153 numery telefonów i znalazł ofertę w 5 minut. Poza tym mam taki dziki fart, że jak zadzwonię, to trafiam na idiotów. Ja wiem , że teraz się oszczędza na FACHOWCACH ale napisać kurwa na stronie sklepu, że akumulator ładuje się napięciem 230V to chyba drobna przesada. Kupujacy NIE MUSI SIE ZNAĆ, sprzedający MUSI SIĘ ZNAĆ.
    Autor.

    0

    0
    Odpowiedz

I’m destroyed

Moja chujnia polega na zacofaniu intelektualnym. Jestem studentem 2 roku. Jednak od początku. Gdy byłem w przedszkolu straciłem rodziców mieszkałem z babcią. Byliśmy najbogatszą i co z tego wynika najpopularniejszą rodziną w mojej małej mieścinie. Matka miała złote serce, każdemu pomagała podszeptami do ojca by temu to pożyczył jakąś maszynę, tamtego przyjął do roboty. Toteż kiedy umarli wszyscy patrzyli na mnie z litością, mimo iż były to serdeczne spojrzenia sprawiały mi ból. Do połowy podstawówki byłem samotnikiem. Dzieciaki do mnie lgnęły a ja ich konsekwentnie odpychałem. Byłem pupilkiem nauczycielek, cóż byłem dość rozwinięty jak na swój wiek i bardzo bystry. Nigdy się nie uczyłem wszystko przychodziło mi z łatwością. Oprócz matematyki. W gimnazjum nieco się otworzyłem. Miałem przyjaciół dobre oceny przy żadnym wysiłku. Pisałem genialne sztuki z przesłaniem w szkolnym teatrze. Jeździłem na zawody sportowe. Kurde nawet byłem solistą w chórze (laska). Co więcej zacząłem dostawać 6 ze sprawdzianów z matmy. ot tak po prostu nagłe olśnienie, które dość długo się utrzymywało. Oczywiście wszystko przy zerowym nakładzie pracy (po szkole włóczyłem się po mieście z kumplami wątpliwej reputacji albo grałem w herosów). Na ludzi patrzyłem z góry, wszyscy byli dla mnie idiotami. Popełniałem błędy, oczywiście ale wewnątrz czułem… nieograniczony potencjał. W szkole średniej zacząłem palić i pić. Też nic nie robiłem, oceny miałem gorsze sprawdziany w miarę ale przy tym 8 gał z prac domowych. Tam już nie patrzyli na mnie jak na biednego chłopca i nie przymykali oka na nieodrobione prace domowe. Moim konikiem był angielski i historia. Piętą achillesową nieszczęsna matma. Wszystko zmieniło się na studiach (jedna z najlepszych polskich uczelni technicznych) wybrałem studia techniczne, bo wkurwiała mnie ta matma, musiałem ją poskromić. Pierwszy rok prześliznąłem się dosłownie. Gdyby kumpel nie napisał za mnie kolokwium odpadłbym. Liczyłem że to się odwróci, że znów będzie jak dawniej, zero wysiłku, a efekty będą. Takiego wała. Co gorsza czuję, że nawet z przyswajaniem codziennych informacji mam problem. Nie potrafię już wyciągać wniosków. Fakt bawię się świetnie, imprezy, przyjaciele, alkohol, laski. Po chuj mi to skoro jestem debilem! Boję się, że nawet jeśli wezmę się do roboty napotkam ogromny mur, do którego nie jestem przyzwyczajony. Przeraża mnie to, że mogę mieć dowód swojej tępoty. Fak, te wszystkie rzeczy nie są trudne, tylko dlaczego dlaczego nie potrafię wyciągać wniosków, być kreatywnym – gdybym zawsze był takim debilem by było ok, ale dlaczego tak bardzo zmalałem?!!!! Dzięki. Lepiej.

41
61
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "I’m destroyed"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pamiętaj przyjacielu, zawsze postępuj tak jak nakazuje ci serce, czujesz że jesteś chujowy z matmy to ją został, rób to co lubisz, to co umiesz i to co sprawia Ci przyjemność, resztę olej ciepłym moczem. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. koledze widzę przydałoby się trochę pokory

    1

    0
    Odpowiedz
  4. „To zasługa wódy.”
    Ogarnij się i bierz się do roboty a nie narzekasz że musisz się uczyć żeby zdać. Nie wkurwiaj mnie i innych chujowiczów takimi „chuniami”.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Każdego to w końcu czeka -starość stary!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Widzisz, a ja jestem zasranym leniem. Może trochę na podobnej zasadzie, jak Ty. Burdel w pokoju, burdel w głowie, zawsze wszystko na ostatnią chwilę, obrzydzenie do większości wysiłku. Taki jestem. Gdybym taki nie był, już bym dzisiaj miał swój dom, żonę, dzieci i dobry samochód, bo niczego mi Bóg nie poskąpił oprócz zapału. Ale co zrobić… Siedzieć starym rodzicom na garnku aż poumierają? Pierdzieć w stołek przed gierkami? A jakże, ciągnie mnie do tego – z dala od wysiłku, z dala od roboty, z dala od nauki, od stresów, od normalnych ludzi, od dziewczyn, od wymagań, od ambicji. Byle tylko nie opuścić swojej strefy komfortu. Ale codziennie toczę swoją walkę, moje małe/wielkie Westerplatte. Nieraz ostatkiem sił, nieraz ze łzami w oczach, nieraz bez nadziei, a z poczuciem bezsensu. Prawdopodobnie nigdy tej wojny nie wygram. Nigdy nie do końca. Ale zanim padnę, jeszcze temu losowi/szatanowi/leniowi/życiu (zwał jak zwał) utrę nosa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Miałem tak samo. Do pewnego czasu niektórym wystarcza wrodzona inteligencja, ale z czasem trzeba przyswajać coraz bardziej skomplikowane rzeczy i do tego już owa inteligencja nie wystarcza. Trzeba się wziąć do roboty i tyle. Oczywiście będzie Ci ciężej na początku niż tym, którzy zawsze musieli się starać i więcej pracować, ale z czasem nabierzesz właściwych nawyków. Tyle. Ogarnij się bo wszystko zależy tylko od Ciebie. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zostań piekarzem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Starośc nie radośc…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dokładnie, jestem tego samego zdania co Pan spod 6. Mi rodzicie, otoczenie wmawiało od niuni,że mam różnorakie talenty, wrodzoną inteligencję, umysł bystry niczym potok w tatrach tworzący siklawę. Doszło do tego,że spoczęłam przez kilka długich lat na laurach, nie interesując się zbytnio zabieganym otoczeniem, uważając się za ,,złote dziecko”. Przyszedł czas otworzyć szeroko oczy – stoję lekko nad przepaścią,że tak ujmę, bo na dzień dzisiejszy jeśli się nie ogarnę, i nie zdam się na refleksję ,,nawarzyłaś piwa,teraz je wypij” mogę ponieść naprawdę niemałe konsekwencje w postaci niezdanej klasy, tudzież innych takich. pzdr. dla wszystkich ,,zdolnych,ale leniwych, hah”

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam podobnie. Ciężko sobie z tym poradzić, ale trzeba wziąć się w garść. 🙁

    0

    0
    Odpowiedz

Mój przyjaciel

Mam już trochę lat, pracuję jako programista ponad 10 lat. Wiąże się z tym zawodem jeden duży minus, siedzenie przez długie godziny na tyłku. Na domiar złego pracuję w domu, z którego nie wychodzę nieraz kilka dni. Nie mam kolegów ani tym bardziej przyjaciół.
Jakieś dwa lata temu przypałętał się, chyba już na zawsze taki jeden. Nazywa się Hemoroid. Niewtajemniczonych informuję, że jest to guzek krwawniczy w odbycie. Niby nic, ale strasznie dupa swędzi, gdy TO się pojawia. Zakupiłem sobie odpowiednią maść w aptece, która pomogła na jakiś czas zlikwidować objawy. Rok temu jechałem na urlop do Sopotu. Po drodze był okropny korek. Auto bez klimatyzacji. Tak mi się dupa spociła, że mój przyjaciel Hemoroid nawiedził mnie ponownie. Przez cały urlop swędziała mnie okropnie dupa. Nie pomagało drapanie. Od tamtej pory przyjaciel mnie nie opuszcza. Przez 10 lat pracy dorobiłem się Hemoroida, który pozostanie już ze mną na zawsze… Aha. Chujnia i beczka śluzu.

62
60
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Mój przyjaciel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hahahahahah sory ale ta chujnia mnie niesamowicie rozbawiła.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Widzę że naprawde szanujesz swojego przyjaciela, imię zawsze z dużej litery, szacun

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hah… No przejebane. Też robię w zawodzie, mam nadzieję, że mi się nie przytrafi. Ale podstawowa informacja kolego – to się leczy i niekoniecznie operacyjnie. Poszukaj w necie. Po co niepotrzebnie cierpieć?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. idź do proktologa albo chirurga…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. też go mam. Najbardziej oddany przyjaciel – nigdy cię nie opuszcza. Czasem się zastanawiam – choć ja nie mam siedzącej roboty – czy ta kasa za pracę w dobrych warunkach i za dobrą kasę jest warta guzów w dupie i paru innych przyjemności.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wchodzisz pod prysznic lub do wanny i myjesz dokładnie dupsko. Potem częstujesz „przyjaciela” spirytusem. Piecze jak cholera, ale pomaga – polecam tę metodę zamiast „specyfikuf” z apteki.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ahahaha i temu lepiej nie studiowac tego syfu, w koncu kto chcialby byc nolifem z hemoroidem?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Sory, ale ty masz swojego przyjaciela….w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdolnij ty się w łeb!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zacznij myć dupe po każdym sraniu to przejdzie, sprawdzone

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Na hemoroidy pomagają pijawki. POWAGA. PS. współczuje…..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To..chuj ci w dupę:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. też miałem ten problem. mnie pomogła dieta która rozluźnia stolec (owoce warzywa) po prostu trzeba się lekko wypróżniać stolec musi wychodzić swobodnie bez parcia i zapomniałem o moim wrogu Hemoroidzie a myślałem że mnie już nie opuści. teraz mam gładziutki zwieracz bez guzków

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @14 Pokaż fotę.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Przestań żreć chipsy, orzeszki i całe to badziewie solone,
    a dupa przestanie swędzieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jesteście ekspertami czy co? byleś u specjalisty z tym problemem? może leki już nie pomagają i należy usnąć go operacyjnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jednak coś jest w powiedzeniu programista, onanista. I jeszcze denka od butelek nośić… Współczuje Ci stary może inną robotę poszukaj bo się wykończysz pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz

Jak to możliwe?

Żyjemy w Polsce i cokolwiek by nie powiedzieć – jesteśmy stworzeni do chlania. Tymczasem kiedy zwyczajnie chcę kogoś wyciągnąć na jakiekolwiek spożycie, czy już nawet pomijając sam alkohol teraz wszyscy wolą siedzieć przed kompem czy zgrywać abstynentów i udawać, że wszystko jest w porządku. Ludzie… Obudźcie się. Życie to teraźniejszość więc co wam da zabijanie czasu przed monitorem kiedy możecie choćby spróbować jakiejś alternatywy – chociażby wspomniane chlanie, które jest naszą tradycją narodową. Wszyscy narzekają na wszystko, ale do nędzy nikt nie wpadnie na to by zająć się życiem, a nie udawaną egzystencją w świecie www gdzie i tak gówno osiągnięcie, gówno przeżyjecie i gówno wam z tego przyjdzie. Nasi bracia ze średniowiecza uznaliby nas za skończonych idiotów.

53
105
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Jak to możliwe?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bracia ze średniowiecza palili kobiety na stosie bo sobie ubzdurali, że są wiedźmami. Wprawdzie w Polsce mniej niż na zachodzie, ale jednak. Ale fakt, mnie też wkurwiają ludzie z którymi nawet nie można pójść na piwo bo coś tam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. alkohol to gówno, robi sieczkę z mózgu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zgadzam sie, dlatego pierdole kompa (teraz jak pisze to akurat w robocie siedze) i sam pijam se wieczorami przed telewizorkiem!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Haha! „Nasi bracia ze średniowiecza uznaliby nas za skończonych idiotów.”

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Lecz alkoholizm graniem w Tibię.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. stary podzielam twoje zdanie, wkurvia mnie to już całe siedzenie przed netem, poszło by się na dobrą impreze,odprężyło . Noo lol.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zająć się prawdziwym życiem, czyli uchlać się. Świetnie, naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Myślisz że alkohol wszytko załatwi,że to dobrze spędzony czas- o tuż mylisz się,ale cóż… może jeszcze mało w życiu wypiłeś.Alkohol to zguba narodu!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie byłam świadoma tego, że ktoś podziela moje zdanie na tej chujni. Od czwartku wale klina i jest mi z tym bardzo dobrze. Siedząc tak ze znajomymi, stwierdziliśmy, że faktycznie możemy siedzieć w domu, uczyć się, siedzieć przed tym kompem całymi dniami i nie mieć życia;p możemy też mieć co wspominać na starość, śmiać się, robić melanż i szaleć ;p gorzej jak kiedyś pójdę po rozum do głowy i stwierdzę że nie mam już czego ratować ale to kiedyś, dziś jest dziś

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wooow… Jak ja Ci zazdroszczę takiego życia. Pijesz alkohol? Niesamoooowite. Jest coś bardziej banalnego? 🙂 Równie słabe jak siedzenie na necie. Prawdziwe życie po chuju. Ile masz lat? Zgaduję że nie za wiele.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Chlać czy posiedzieć na necie? Oto jest pytanie! Obie opcje są równo rozwojowe i tak samo ambitne. Przy alko idzie pogadać z ludźmi, na necie można pograć w gierki. Ot, rozrywka dla motłochu. Autorze, znajdź sobie jakieś hobby. Sport? Idź pokopać piłkę? Nie masz zdrowia? Jedź na ryby? Nie masz cierpliwości? Skocz na kręgle! Tam też można wypić.
    Ludzie…trochę wyobraźni.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zgadzam się! Picie pomaga uciec. Wkurwiają mnie Ci pierdoleni moralizatorzy, ” abstynenci”. Jeśli szukam dydaktyzmu, to u Lewsia, nie na chujni.
    PS. Autorze, gdzie mieszkasz, wpadnę, to można jakieś 0.7 obrócić 🙂 !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Bracia ze średniowiecza? A bracia z czasów mieszkania na drzewach? :> Bycie nachlanym jest przyjemne, zwłaszcza z dobrymi kumplami. Ale to tylko pewna część życia. A nie całe życie. Kretynie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tak to już jest w tej jebanej Polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zle trafiles… alkohol teraz nie jest w modzie… najfaniejsze dla gimbusiarni jest palenie „trafki”…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Głęboka myśl, ja pierdolę…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. za idiotów i nierobów

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Panie, same świętoszki w tym kraju, a robić KURWA nie ma komu!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Chlanie jest dla słabych psychicznie frajerów co to sobie z życiem nie radzą czyli debili.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Co prawda to prawda. Wszyscy w tych kompach siedzą i gówno z tego mają.

    0

    0
    Odpowiedz

Brak kultury

Wychodzę sobie późnym wieczorem przed blok na papieroska i po chwili na horyzoncie pojawiają się dwie dziewczyny. Głośno się śmiały i chwiejny krok miały więc się od razu domyśliłem że pijane wracają, no ale dobra, do rzeczy. Otóż jak tak sobie szły to nagle jedna zatrzymuje się ze 4 metry ode mnie, ściąga gacie i zaczyna lać, noż kurwa, ja też wracam pijany z imprezy i też nie raz leję pod drzewkiem, ale do kurwy nędzy nie wywalam kutasa 3 metry przed jakąś panienką. Kurwa, żeby jeszcze chociaż ładna była, a nie dupa jak trzydrzwiowa szafa. Minimum kultury, nawet pod wpływem, alkohol to nie wymówka.

69
64
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Brak kultury"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jest film „na ten temat”.jakiś typek podlatuje do szczającej panienki i zasadza kopa w … od spodu,panienka zdziwiona .

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ,,Szkłem dupy nie utrzy”-Brak kultury,chwila zapomnienia i uniesienia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kultura to jedno. W patrze z tymi dziewczynami pewnie idzie kurestwo, pijanstwo itp. Najgorsze ze co raz więcej takich. Ufff… nigdy się nie ozenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Powiadasz „dupa jak trzydrzwiowa szafa”? Mniammm – ja takie uwielbiam:-) Gdzie mieszkasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ad 4 w Lublinie, ale zapomniałem spytać o numer, więc nie wiem czy ją znajdziesz, ale mimo to możesz przyjechać, zapraszam

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No właśnie a jak Ty byś tak zrobił to byś na zboka wyszedł.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @4, a’propo gustów – kocham facetów z różową twarzą – albo brązową, tylko nie bladą. Najlepiej czerwony jak Buraczek, Mniam!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Brzydka nie brzydka. Straciłeś 100% okazję. Może być potwór byle miał otwór.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A czego się spodziewacie od towarzystwa, które jeszcze pokolenie wstecz rozrzucało gnój widłami a kąpało się raz na rok, przed Wielkanocą. Kultury ? Kto ich miał wychować ? Tata , robol z awansu społecznego, chlający od rana do wieczora z krótkimi przerwami na pracę. Czy Mama która zapierdalała na trzech etatach sprzątaczki, pomocy kuchennej i woźnej, żeby wykarmić pięcioro bachorów które jej po pijanemu zrobił „Mąż”. To jebane gówno, może nawet NIE WIE , że szczanie publiczne to obciach. Zupenie inna sprawa, to szalety publiczne w Polsce. Pokażcie mi k…. osiedle mieszkaniowe, gdzie projektant uwzględnił a inwestor zrealizował, taką pozycję jak szalet. Nie uwzglednił, bo jego Tatuś szczał pod drzewem a srał za stodołą. Przykład ? Jak Minister Sławoj- Sławkowski przed wojną wprowadził OBOWIAZEK budowy „ubikacji” przy każdym gospodarstwie to do dzisiaj chłopi się z tego śmieją i na te „ubikacje” mówią – „Sławojki”, OD NAZWISKA MINISTRA.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Trzeba jej było zrobić zdjęcie i założyć profil na facebooku to by się oduczyła.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Ano widzisz. Te ładne leją za rogiem, a szafy mogą zrobić ci prysznic, co im zależy? Może trafią na fana piss.

    0

    0
    Odpowiedz

Życie to nie je bajka, to je bitwa…

Wkurwia mnie moje życie. Mam trochę ponad 20 lat, pracę, kochającą dziewczynę od kilku lat ale wciąż czuję się samotny, jakby nie było już nikogo z kim mógłbym normalnie pogadać. Nie mam już w sumie kolegów (pracują, mają inne kontakty) ani tym bardziej koleżanek (zazdrość mojej panny), zresztą nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Kiedy miałem 16 lat nie mogłem się doczekać kiedy będę dorosły, a teraz? Teraz brakuje mi tamtych lat, chociaż były w sumie beznadziejne i źle wspominam czasy gimnazjum i liceum, to brakuje mi tamtych wypadów, ot tak po prostu, na dwór, pograć w piłkę, spotkać się z kumplami, wyjść po prostu na dwór gdy jest ciepło. Teraz nie mam na to czasu bo większość zajmuje mi praca. Dom-praca-dziewczyna-praca-dom i tak w kółko, czuję się samotny jak skurwysyn, w dodatku problemy życia codziennego mnie przytłaczają, ciągle pod górkę, długi narobione przez własną głupotę, ciągle coś nie tak. Mam pasję – muzyka, gram na instrumencie, nawet nieźle ale w rozwijaniu i spełnianiu się przeszkadza mi praca a przez nią brak czasu – kiedy jej nie miałem, dziewczyna, jej mama i wszyscy w koło mówili żebym się ogarnął, że pracować trzeba itd. Czuję się coraz słabszy, zniechęcony do życia, mam depresję, monotonia życia mnie tak przytłacza że mam już na prawdę dosyć, miły, uroczy i pocieszający w pierwszym wrażeniu Jej uśmiech nawet pomaga ale tylko na chwilę. Wydaje mi się że na nią nie zasługuję bo jestem pizda chyba a nie facet skoro mam takie myśli ale gdybym miał choć trochę więcej odwagi skończył bym z tym wszystkim. Na co komu takie ścierwo jak ja? Czy ktoś mnie w ogóle szanuje? czy ludzie na świecie w ogóle tak na prawdę się szanują kiedy nie widzą z tego korzyści? – chyba nie i to mnie tak wkurwia. Wkurwia mnie mój charakter – zamknięty w sobie, trudno nawiązujący kontakty i nie potrafię tego zmienić od ładnych paru lat, w dodatku jestem dziwny, aż tak że sam to widzę i to mnie wkurwia. To tyle. Nie potrzebuję od was pocieszenia, (rad od gościa zarabiającego 17 tysi netto i jeżdżącego mesiem, zwiększyłem masę i zwaliłem konia, sprzęgło od Żuka też wymieniłem), bo to nie rozwiąże moich problemów. Fajnie natomiast się po prostu wyżalić i tyle. Śrut i Amen

68
70
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Życie to nie je bajka, to je bitwa…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jedź do tybetu zabierz trochę pasztetów.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zastanawia mnie ilu jest takich ludzi jak Ty i ja. Z dnia na dzień czuję jak ten zapierdol w postaci pracy, powtarzających się czynności odbiera mi resztki jakiejkolwiek kreatywności i radości z życia. Brak czasu na zainteresowania, co tu robić, nie dość, że czasu mało to z pracy wracasz wyjebany jak koń po westernie.
    Nie zazdroszczę i łączę sie w chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zbyt niska samoocena. Skoro jesteś zamkniety w sobie i trudno Ci nawiązać kontakt to jak zdobyłeś dziewczynę ? Lepiej nie ukazuj swoich słabosci bo jeszcze stracisz i ją.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chłopie, za młodu miałem podobne myśli. Teraz jestem już po 50-ce. Moja rada: Nie oczekuj od życia zbyt wiele. Ciesz się z rzeczy prostych, zacznij je zauważać, choć nie będzie łatwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dokładnie jak 4

    pomyśl sobie: masz 20 lat, czyli jeszcze zero zmęczenia życiem. Tak samo jak teraz będziesz miał za lat 10, 20 i 30-ci. I co? Jak zniesiesz taką chujnię przez 30 lat? Wiesz ile to siły potrzeba? odporności? samozaparcia? woli walki? To życie ku-wa a nie je bajka. A teraz pomyśl – żyjesz, tyrasz w poczuciu bezsensu, nic z tego nie masz – ani teraz, ani za 10 ani 20 ani 30 lat. Zero. I tak to k-wa wygląda często to „życie”. Jak mawiał Woody Allen – jest przereklamowane :). Syf. Po prostu syf.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja ciebie szanuje 🙂 Naprawde i nie chce nic w zamian. Uwazamn, że zasługujesz na szacunek

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakie, kurwiszka problemy chłopiec ma. Ciesz się palancie że zdrowy jesteś. Nie chcesz pracować to nie pracuj, przymusu nie ma. Wpierdalaj kamienie i gitara.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A czego kurwa oczekujesz? Pierdol kolegów bo zazwyczaj i tak to proste chuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. witaj stary, mam to samo, tyle że brak kobiety w dodatku…, we wszystko się starzy wpierdalają. Miałem trzy głupie marzenie praca, motor, dziewczyna. Praca jest choć nie wiem jak długo, bo dziś niegdy niewiadomo, marzenie o motorze zniszczyli zacofani i pojebani starzy, wojne mi o to zrobili taką że żyć mi się odechciewa, dziewczyna, jak to z nimi jest niby ładnie z tobą gada ale żeby się umówić to już wiecznie zajęta…., chujnia straszna. Mam nadzieje że to czytają też starsi ludzie i mam APEL: NIE WPIERDALAJCIE SIĘ W ŻYCIE SWOICH DZIECI ZA BARDZO!!! bo przez to włanie mam strasznie przesrane w życiu własnie przez nadmierne mieszenie się starych do mojego zesranego życia. Czy wartto żyć?? Dochodze do wniosku że nie bardzo…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie chce mi się pisać, ale cię rozumiem czuję zupełnie to samo całe to życie jest do dupy po co ono w ogóle istnieje zastanawiam się nieustannie najlepiej żebym już zdechł i by było po zawodach i nie marzę o życiu pozagrobowym to by była totalna porażka mam nadzieję (pewność)że jestem na tym świecie pierwszy i ostatni raz. ja czuję że teraz jestem w piekle a nieba nie chcę znać. na tym świecie jeszcze nic dobrego mnie nie spotkało. męczę się istnieniem moim i żyję jeszcze tylko dlatego aby nie robić rodzinie przykrości

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Szanowny chujowiczu, po prostu dorosłeś szybciej bo życie w Polsce tak właśnie wygląda. Wiem co mówię bo żyję w tym kraju 51 lat i mam dwoje dorosłych dzieci. Rada – albo się zintegrujesz albo uciekaj z tego kraju puki jesteś młody.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bo..życie to nie bajka, nie drapie nas po jajkach…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. pierdolnij sie z mostu do rwącej rzeki. ja tak zrobilem i juz nic nie musze.

    0

    1
    Odpowiedz