4 lutego, dwa dni po moich urodzinach dziewczyna oznajmiła mi, że mnie nie kocha. Oznajmiła, że nie przyjdzie na imprezę, którą zorganizowałem po to, aby przedstawić ją swojej rodzinie. Oznajmiła, że potrzebuje wolności. Wcześniej pierwsza deklarowała się, że chce ze mną zamieszkać, że jest szczęściarą. NIGDY nie dawałem jej powodów do tego, aby miała się czym martwić. Mogła czuć się przy mnie bezpiecznie. Głośno mówiła, że DO SIEBIE PASUJEMY – po czym stwierdza, że zbyt się różnimy. Kurwa, rozumiem, że mogło jej coś nie pasować, ale czemu dwie godziny przez zerwaniem deklaruje się jeszcze, że mnie kocha. Przed rozmową wmawia mi bezczelnie, że nie będę miał się czym denerwować. Przyjaźniliśmy się przed rozpoczęciem związku, więc MÓWI MI, ŻE ONA CHCIALABY DO TEGO WRÓCIĆ. Była moją najlepszą przyjaciółką, więc jasnym jest, że po takim trudnym okresie bardzo Jej potrzebuje, a ona leci w chuja i się na mnie wypina. Nie obchodzi Jej to, że oddałbym za Nią życie. Czekam już drugi miesiąc i ciągle w każdej chwili, gdy przychodzi staram się być dla Niej wsparciem. Nie rozmawiam o tym, co się stało bo wiem, że Ona tego nie chce. DLA NIEJ TO NADAL ZA MAŁO!! Mimo wszystko mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto da jej szczęście, ale też nauczy ją, że takiego bólu drugiemu człowiekowi się nie sprawia. Panowie, moja rada. Jeśli dziewczyna mówi Wam, że was kocha to podzielcie to przez 10, bo z reguły one wszystko wyolbrzymiają. Dziękuje bardzo. Ja będę teraz ziomki bawił się kobietami tak jak one kurwa bawią się nami.
A oto moja chujnia w byłej pracy.
2011-07-08 23:43Poznałem na wskroś to „wspaniałe” uczucie bycia zajebanym robotą po same uszy, a nawet wyżej.. branża nieco inna, choć też magazyn i cały pierdolnik w nim zawarty był niestety na mojej głowie i nie tylko magazyn, bo po całym zakładzie byłem ganiany jak kot z pęcherzem, a że nie był to zakład produkcji śrubek, tylko piekarnia, to przez 2/3 roku miałem saunę zagwarantowaną.. jak dla mnie nie tylko lato było mordęgą, bo mam dobre krążenie i nie jestem zmarzluchem, więc ciekło po mnie przez osiem miechów, a latem nie tyle ciekło, co dosłownie PŁYNĘŁO. Chujnia była wybitna, bo żaden ze współpracowników nie zauważył, tego że cała masa najróżniejszych pierdół i pierdółek pochłania mój czas – oni widzieli tylko to, że z czymś tam się nie wyrabiam, ale do KURWY NĘDZY jeśli poszedłem tam pracować i w miarę gdy obczajałem co z czym, kiedy i gdzie, to dodawali mi kolejne zadania bojowe i tak jedno po drugim, aż byłem tym sajgonem zarżnięty. Odbębniałem też najczarniejszą robotę, którą w zasadzie powinien robić inny stary ciul, co tylko do zamiatania podłóg się tam nadawał, choć mordę miał pyskatą, więc jemu nie powierzali poważniejszych
zadań, bo był ułomny do potęgi, a że zjawiłem się tam jakieś dwa miesiące po nim, to tamten stary kacap dzięki mnie „awansował” i już nie pierdolił się w brudzie, przez jakieś pół roku brał nawet tą samą kasę co ja, choć byłem tam zagoniony robotą dwukrotnie większą. Żeby było łatwiej zrozumieć nawał moich zadań, dodam że niekiedy musiałem w tej saunie latać BIEGIEM. Czy ma ktoś taką robotę w której musi dosłownie biegać bo czas goni? Chyba tylko strażacy, ratownicy, sanitariusze pogotowia, ale to jest inna bajka – oni, gdy się nie pali, gdy nie ma kraksy na drodze, ani porodu w windzie sobie po prostu siedzą. Ja przez kilka, czasem kilkanaście godzin nie siadałem nawet na chwilę, a były w tym zakładzie chuje wybitne, takie które miały tą zaszczytną możliwość posadzić dupy na kwadrans co pewien czas, ale nie ja.. i była taka akcja, że przyleciałem do szatni, tam pozostałe opierdalacze siedziały jak jeden mąż na ławce, stołkach, krzesłach i jeszcze się jeden bezczelny skurwysyn prosto z tej ławki do mnie przypierdalał, zaczął mnie popędzać, a mordę miał jak szatan – suchy, wredny i paskudny. Nie wiedział chyba, że kto mi w drogę wejdzie na tego prędzej czy
później spada coś w rodzaju klątwy i po jakimś roku złamał sobie kopyto, a jego brat też niewiele lepszy figo-fago-cwaniakko, kiedyś się nachlał, jeszcze sobie w robocie do dzioba dolewał i wdał się ze mną w awanturę, po chwili rozpędził się też z łapami, ale jak dostał w nos, to otrzeźwiał szybciej niż się upił.. łapy opuścił i spytał cicho „taki jesteś kurwa mocny?” za moment wkroczył między nas trzeźwy brat, żeby ostudzić młodszego z miotu, a tamten tak dla oka, żeby wyjść jako tako z twarzą jeszcze się rwał do
bicia, ale robił to z taką werwą, żeby starszy był w stanie go powstrzymywać. Na koniec trzeźwy upomniał mnie „po co z nim zaczynasz? widzisz, że jest pierdolnięty!” (czyt. pijany)
Komentarze do "A oto moja chujnia w byłej pracy."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
współczuję ci gościu, ale widzę że jesteś twardy, nie poddawaj się, i szukaj innej pracy…
ja w lecie na budowie też miałem istny sajgon, gonili mnie jak burą sukę 10 betoniarek musiałem umieszać i rozwieźć dziennie, potem mnie wszystko napierdalało… ale i tak było lepiej bo potem przyszła lekka robota, zwijanie drutów przez cały dzień. A przerwy miałem z pół godziny, co najmniej.00 -
Odpowiedz
nie czytam tego do końca bo według mnie pierdolisz.. pomysł ze inni nie maja pracy a To że masz ciepło w robocie to tylko zaleta. Ciesz się tym co masz.
01 -
Odpowiedz
Też pracowałem w piekarni wiec wiem co przyzywasz / przeżywałes. Robiłem tam jako kierowca, a na produkcję wchodziłem tylko żeby ustawić swoje kosze i szczerze mówiac miałem dosyć po tych kilkunastu minutach siedzenia w tej saunie, a co dopiero robic tam cały dzień…masakra.
00
Kolesiowanie…
2011-07-08 23:43Nosz kuźwa! Pracuję w firmie specjalizującej się w handlu. Jestem kierownikiem magazynu, praca jest fajna, zarobki ok, warunki nie najgorsze, ludzie fajni – jest git. Odszedł od nas taki niby koordynator, który – jak sama nazwa wskazuje – koordynował działania poszczególnych sekcji. Na jego miejsce przyszedł jakiś przydupas kogoś z zarządu. Gość nie kuma w ogóle o co chodzi, ale to nic. Mieliśmy swojego „czołowego” kierowcę-zaopatrzeniowca. Śmigał wszędzie. Po odbiór sprzętu na i z gwarancji, po zaopatrzenie dla całej firmy, po klientach, do serwisu z samochodami, z towarem itp. Przyjęliśmy go jakiś czas temu, młody chłopak, ale zaradny, ogarnięty. Wiedział, że będzie musiał „zapierdalać z prędkością światła na wysokości lamperii” robił to i dobrze się w tym czuł. NIGDY NICZEGO nie zjebał, można było go zawalić robotą, a on i tak wrócił przed końcem zmiany, umytym i czystym samochodem, mało tego jeszcze zdążył sobie coś zjeść na mieście i załatwić jakieś swoje sprawy. Przydupas „koordynator” stwierdził, że chłopak robi jakieś wałki na paliwie i załatwił mu zwolnienie… Na jego miejsce przyjął…. swojego znajomego. Totalny przymuł! Pojechał po zaopatrzenie (3 hurtownie), w sumie do przejechania miał z 20km i nie było go cały dzień! Wysłaliśmy go po sprzęt do klienta, bo ten oddawał na gwarancję i gość mało tego, że się zgubił(z gps i cb) to zgubił papiery ze sprzętu i przyrysował samochód… Jego obowiązki przejmują inni kierowcy, chłopaki z magazynu albo ja! A wszyscy mamy wystarczająco dużo swojej roboty. Przez niego zawalamy terminy, przez niego zalegamy z robotą i planami, ale prędzej ja pójdę do zwolnienia niż on! Chujnia z grzybnią, dno, wodorosty i 2m mułu!
Komentarze do "Kolesiowanie…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Widzisz ten chory kraj cechuję się tym że na danych stanowiskach pracują nieodpowiedni ludzie, czy to sklep, hurtownia, rząd wszędzie ta sama chujnia. Codziennie chodzę na basen, zatrudnili parę dni temu nowego ratownika a raczej ratowniczkę i powiem Ci że co to kurwa ma być? Dziewczyna sięga mi po pas, drobniutka, szczuplutka jakby co dopiero z brzucha wyszła. Czy oni nie mogą zatrudnić faceta który wyciągną by mnie z wody jedna ręką? chujnia
00 -
Odpowiedz
Kurwa… No nie jest dobrze, ja mam podobnie w robocie ale mam zupełnie inną profesje więc nie bede pisał. Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Mam takiego w pracy, nawet chuja z ręką nieumiałby zkoordynować
00 -
Odpowiedz
No i właśnie dlatego jeszcze ostatni miesiąc męczę się w jebanej warcie-srarcie(nie ubezpieczać się tam ludzie kurwa i nie pracować,tak samo pzu unikać),kładę chuja i wypierdalam w świat…młody jestem zwiedzać chcę;)A na wczasy kurew z dyrekcji niech sobie inni zapierdalają.
00
Kradzieje
2011-07-08 23:43Kolejny raz poznałem uroki życia w Polsce, uroki Polskiej mentalności. Mentalności, którą paradoksalnie wielu się szczyci, zazwyczaj dopóki nie padną jej ofiarą. Pierwszy raz w tym roku zebraliśmy ekipę i pojechaliśmy na siatkówkę, po przerwie (kiedyś graliśmy regularnie) rozpocząć „sezon”. Po dobrym meczu, w szatni okazuje się, że ktoś sobie przywłaszczył 50zł jednego kumpla, a innym trzem zabrał telefony. Witamy w Polsce. Coraz mniej mi się tu podoba. Mojemu kumplowi jakiś czas temu ukradli przypięty rower (trekkingowy, ~2000zł) spod szkoły, sprzed kamery. Oczywiście nagranie w niczym nie pomogło policji, i oczywiście „zrobili oni co w ich mocy” czyli nic. Naprawdę, złodzieje to dla mnie najgorsze ścierwo (poza pedofilami). Gdybym tylko takiego spotkał…
Komentarze do "Kradzieje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jeśli złodziej nie okrada biednego to jakoś mi tak bardzo to nie przeszkadza. Tym bardziej kiedy sam złodziej jest biedny. A swoją drogą to ciekawe że złodziej jest dla ciebie najgorszym ścierwem a mordercy, gwałciciele to już ci nie przeszkadzają??? Złodzieje cię denerwują bo okradli ci bliskich a np taki morderca to może chodzić spokojnie po ulicy bo przecież ty i twoi bliscy nie macie nic z nim doczynienia tak? Fajnie masz w domu, nie ma co!
00 -
Odpowiedz
do pierwszego komentarza: człowieku, co Ty piszesz? pewnie wszystkich degeneratów potraktowałby on tak samo, a złodzieje i pedofile to tylko taki skrót myślowy na potrzeby niniejsego wpisu. no chyba, że się mylę.
00 -
Odpowiedz
Najczęściej ofiarą darmozjada złodzieja pada ten biedny, bogatego stać na odpowiednie zabezpieczenie. Uciachać łapę temu kto wyciąga ją po cudzą własność, a jak recydywa to i drugą, wtedy będzie mógł kraść zębami jak opanuje sztukę.
00 -
Odpowiedz
Ja pierdolę szanowny autorze pierwszego komentarza czy możesz się powiesić żebym nie musiał się do Ciebie fatygować? Jak złodziej okrada bogatego to jest dobrze? Kurwa człowieku co ty masz w głowie ogarnij się, każde złodziejstwo jest przestępstwem. Chyba Cię nigdy porządnie nie okradli jeszcze.
00 -
Odpowiedz
Do pierwszego komentarza: a jakby Ci auto podprowadzili to co, powiedział byś że złodziej nie ma co jeść i opylił Twoje auto na czarno, czy Byś się wkurwił?
00 -
Odpowiedz
Ale wy jesteście debile, napisze taki jeden z drugim jakąś głupotę a wy się tak podniecacie i wszyscy stajecie po jego stronie tylko po to by zaprzeczyć (w tym przypadku 1 komentarzowi ). A właśnie że pierwszy komentujący ma 100% racji. Dla was tylko kasa się liczy i rzeczy materialne. Ludzie, ale wy macie ideały. Nic tylko kasa, fajna fura, wypasiona bryka i gorące laseczki ( czyli jakieś kur*y które mają w swojej ci*ie więcej syfów niż cera przeciętnego nastolatka ). Współczucie dla was, tyle mogę napisać…. Kiedyś ludzie mieli inne ideały ale to już było i nie wróci więcej…
00 -
Odpowiedz
od Autora:
komentarz nr2 – dokładnie, to był skrót myślowy na potrzeby wpisu, byłem zdenerwowany pisząc to i nie zastanawiałem się jeszcze kogo również mogę wymienić
koment nr1 – oczywiście że mordercy i gwałciciele mi przeszkadzają, nie powiem co bym z nimi zrobił !!! ale nikt nie zabił ani nie zgwałcił mojego kumpla, więc nie narzekam na to, tylko na to co MI /MOIM ZNAJOMYM się stało. Tytuł tego portalu – „napisz co CIĘ boli…” więc napisałem o tym, co MNIE ostatnio najbardziej zdenerwowało. Gdybym miał wymienić „wszystko co mnie boli”, ale nie spotkało mnie tylko ludzi wokół, nie starczyłoby mi dnia na opisanie tego.
koment nr6 – najłatwiej od razu nazwać wszystkich debilami. W ogóle skąd od razu pomysł, że najważniejsza dla mnie jest kasa i materialne rzeczy? Moi kumple nie są bogaci, jeden z nich ciężko pracował pół ostatnich wakacji, żeby mieć pieniądze na takie rzeczy jak telefon – człowiek się narobił, kupił telefon z własnej kieszeni a tu przychodzi taki złodziej i ten znajomy w jednej krótkiej chwili traci ciężko, uczciwie zarobione pieniądze. Gdzie tu sprawiedliwość ? Wydaje mi się, że to jest wystarczający powód żeby poczuć się zdenerwowanym i opisać to na tym portalu, często ludzie piszą tu o znacznie mniejszych problemach.
Poza tym, zapomniałem wspomnieć, że to ja wyciągnąłem dwóch kumpli na ten mecz, więc znaleźli się tam z mojego powodu i akurat im obu zabrali komórki, to też mnie dobiło. Czuję się za trochę odpowiedzialny, wolałbym już żeby mnie okradli.
Ostatnia sprawa: Nie mam pojęcia skąd wytrzasnąłeś takie ideały, ja takich nie mam. Nie kręci mnie kasa, fajna fura, i na pewno nie kręcą mnie puste, jak to je nazwałeś „gorące” laseczki. Kasa nie jest ważna, ale jest potrzebna do przetrwania w dzisiejszym świecie, więc potępiam ludzi dla których najważniejsza jest właśnie kasa, fajny telefon – i kradną je innym. Źle mnie oceniłeś na podstawie kilku linijek wypowiedzi, można to określić jej nadinterpretacją. Współczucie dla Ciebie.
00
Totalne zdezorientowanie
2011-07-08 23:43Nie wiem co się dzieje! Przytulanie, gadanie, zaglądanie sobie w oczy ale nic więcej. Spacerki, odprowadzanie do domu, kurwa, chłopie zdecyduj się. Do facetów należy inicjatywa! Jestem taka zdezorientowana. Nie wiem co mam myśleć, o co w ogóle chodzi! Nie mogę się skupić na nauce, zawale kolokwia, bo się jakiś miłościo-przyjaźni mi zachciało. Czemu faceci potrafią zrobić tak, że dziewczyna jest chodzącym znakiem zapytania?! Zachowanie jego wygląda na coś więcej jak przyjaźń ale nie nazwałabym tego miłością, ba, nawet zauroczeniem. Co jest?! Czy wy tacy jesteście czy mi się tylko tacy trafiają? Że tak się poetycko wyrażę: totalne zaćmienie. serca.
Komentarze do "Totalne zdezorientowanie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Do facetów należy inicjatywa! W takim razie zmień płeć i zapytaj się go czy nie jest przypadkiem homo i czy nie chciałby z Tobą stworzyć płodny związek. A potem zmień płeć z powrotem. 🙂 proste jak budowa rosyjskiego czołgu. Pozdrawiam Maciex
00 -
Odpowiedz
Nie wszyscy nabijamy jak najmocniej licznik zaliczeń, więc część z nas posuwa się dalej dopiero gdy jesteśmy pewni że odpowiednio trafiliśmy. (trzeba uważać jeszcze przez przypadek wynikło by jakieś półmózgie potomstwo i klops 😉 Plus, każdy ma inne tempo budowania związku. A jak Ci nie pasuje, to go zostaw, na pewno szybko sobie znajdzie kobietę.
00 -
Odpowiedz
Oj dziewczyno uważaj, mam pewnie, ba nawet na pewno więcej lat niż Ty (podkreślam jestem facetem)i powiem Ci tak, kobiety zachowują się czasem podobnie, więc to nie tylko przypadłość Twojego przyjacielo-kolego-chłopaka, ponieważ piszesz, że jesteś na studiach, zaskoczony jestem poważnym podejściem do związków damsko-męskich, z reguły w tym wieku laski już się szmacą i to przez takich jak Twój przydupasów. Moja rada, jak nie zależy Ci na tzw. wolnym związku, to poczekaj jeszcze chwilę, a jak dalej nic to powiedz koledze prosto z mostu, że tych chcesz w związku czegoś więcej i albo tak, albo tak (jak koledze zależy, to przeprosi za zachowanie i będzie pięknie i romantycznie i och i ach, a jak nie zależy to lepiej żeby się wcześniej okazało, że odprowadza kilka koleżanek i czeka która pierwsza podwinie sukienkę). Generalnie byłoby miło, jakby więcej kobiet wiedziało czego chce, więc uważaj na siebie, nie daj się zwodzić – to się źle kończy – u mnie się tak skończyło:)
00 -
Odpowiedz
Pewnie jesteś ładna, i to w chuj. Koleś jest onieśmielony, to tyle.
00 -
Odpowiedz
kochana, pierdol to i ciesz się, że na razie jest fajnie. absolutnie nie szukaj zobowiązań i jakichś wydumanych deklaracji bo to tylko ogranicza i generalnie powoduje wiekszość tutejszych wpisów, bierz od życia co się da, ale nie pakuj się na siłę w jakąś głupotę.
pozdrawiam i szczęścia życzę.00 -
Odpowiedz
sama się tak kiedyś zachowywałam, ale zmądrzałam.
pozdro ;p00 -
Odpowiedz
Autorze 5 komentarza. Dzięki za te słowa, masz rację. Pierdolę. Jest ok. Zero zobowiązań i jak to ująłeś „wydumanych deklaracji”. W żadną głupotę się nie wpierdolę, mam nadzieję :d Autorka wpisu PS musisz być mądrym człowiekiem 😉
00 -
Odpowiedz
Cóż… Identyczna sprawa jak moja ;] Tyle, że ja powiedziałam wszystko co myślę na ten temat swojemu „lubemu”, obraził się, nie chciał ze mną rozmawiać. Ale chyba coś go ruszyło i przemyślał sobie pare spraw… Ostatnie spotkanie wygladało tak, że to on starał mi się spodobać, zagadywał, był miły i z wielką chęcia chciał gadać ze mną! No kurwa! Albo w lewo albo w prawo ;]] No ale teraz to on bedzie musiał strać się, a nie ja (zaznaczam, ze to ja wyszłam z „pierwszą” inicjatywą). Pozdrawiam!
00 -
Odpowiedz
Sytuacja podobna do mojej! Też stoję na nierównym gruncie, nie wiem, co koleś myśli dokładnie, choć padają z jego ust głównie miłe słowa. Chciałabym, żeby w końcu wykrztusił to z siebie, albo podwinął ogon. Nie mam zamiaru czekać dłużej… Na dodatek jego kolega robi mi coraz śmielsze propozycje >.<
00 -
Odpowiedz
Prześpij się z kolegą! :p
00
Pękła mi prezerwatywa
2011-07-08 23:43Nie jestem nastolatkiem. Trochę już w życiu przeżyłem, mam 30 lat, dziewczyn (w sumie to już kobiet) trochę miałem… Dzisiaj pierwszy raz pękła mi guma. W sumie są pigułki na rano ale jakby nie było to trochę stresujące jak robisz to z pierwszą lepszą z klubu i taka sytuacja się zdarza… Przestrzegam – jeśli w gumie to delikatnie panowie, delikatnie ;))
Komentarze do "Pękła mi prezerwatywa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie peniaj w tym wieku, wielu facetów ma problemy z płodnością lub są już bezpłodni, więc małe szanse na dziecko.
00 -
Odpowiedz
Do autora pierwszego komentarza : wielu facetów w wieku 30 lat ma problemy z płodnością? Uczyłeś się trochę chociaż biologii w szkole? Czy rzucałeś kamienie? Jeszcze raz tyle dodaj i wtedy zaczynają się problemy z płodnością u zdrowego faceta.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem co ty wiesz o biologii, ale poczytaj aktualne
statystyki na temat w którym próbujesz zabrać zdanie.
Jeśli umiesz czytać ze zrozumieniem to na pewno będziesz wiedział
o czym napisałem (hint: choroby cywilizacyjne/spoleczne)00 -
Odpowiedz
Chcesz mieć zawsze siłę słonia musisz co dzień walć konia…
00 -
Odpowiedz
Kolejny dzień ojca Twoim świętem!
00 -
Odpowiedz
jeśli masz 30 lat już to może czas dorosnąć i zabrać się za zakładanie rodziny a nie posuwanie małolat na imprezach;/ proszę Cię człowieku,zlituj się!to że Ty rozdajesz swoje nasienie na prawo i lewo w dzisiejszych czasach nie znaczy że jesteś kozak,dziś jest równouprawnienie i powiem Ci bez ogródek- jesteś kurwą męską-tyle Ci powiem,chujnia
10 -
Odpowiedz
nie słuchaj ich! jak będę w twoim wieku też chcę być taki! 😀
00 -
Odpowiedz
Kurwa, dajcie człowiekowi spokój. Jego życie i jego wola. Jestem niewiele młodszy, ale ani myślę o zakładaniu rodziny czy coś. Wolę jakieś „luźne” i krótkie związki, bez wielkich planów. Dziewczyny z dyskotek mnie nie kręcą, nie lubię pustych, plastikowych lalek, których największym osiągnięciem życiowym jest seks z 52 różnymi chłopami w ciągu tygodnia. To trochę jak iść do burdelu… Pękła? No i co? Takie rzeczy pękają, pękła już nie jedna, a i pęknie jeszcze wiele 😉 Pozdro i powodzenia!
10 -
Odpowiedz
Gdy chodziłem do liceum normalnością jest wychwalanie się o swoich podbojach seksualnych, kto oczywiście był na tyle obrotny lub posiadał dziewczynę, bardzo często słyszałem że jednemu pękła guma na drugi dzień następny się żalił i panikował, na studiach to już do obrzydzenia nasłuchałem się o pękniętych gumach, kurwa przecież to jest nie możliwe na taką skale, żeby mi guma pękła to kobieta musiała by mieć kolce w piździe albo gdybym założył sobie ją na łeb, nie wiem czy ludzie zakładać nie umieją czy jaki chuj, jako dziecko robiłem proce z prezerwatyw strzelałem kamieniami później nalewałem wody i wszystko było z nią w porządku. Rozumiem może pęknąć ale to trzeba mieć na prawdę pecha. Każdy kto opowiadał takie historie o pękniętych gumach jednocześnie mógłby wygrywać codziennie w totka, pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
A kolega to przyszedł się wyżalić czy pochwalić?:))Może czas zmienić gumki, one po jakimś czasie też tracą ważność, zbyt długo kolega szukał chętnej :)Było nie robić tego z pierwszą lepszą.
00 -
Odpowiedz
Nie zgodzę się z tym, że gumki tak rzadko pękają, szczególnie jak ktoś nie potrafi nałożyć :p trzeba zadbać o to, aby między gumką a pitolem nie było powietrza :p najlepiej jak dziewczyna ma mocne usta :d
00 -
Odpowiedz
widzisz chłopie, masz 30 lat a gumki dobrze nie potrafisz założyć. Tak w ogóle to trochę kurwiarz z ciebie, w sumie.. lachę na to kładę, nie ja będę alimenty płacił xD
00 -
Odpowiedz
też miałem taką sytuację ostatnio ;/ wyrwałem panienkę w klubie i poszłoooo. całe szczęście nie zaszła. Ale teraz mam zawsze przy sobie, choć może to dziwne tester afrodyta taki na płodność i karzę panience sprawdzać czy ma dni płodne.
00
Kocham ale on jest tylko facetem
2011-07-08 23:43Jestem z chłopakiem prawie dwa lata. Do sierpnia tamtego roku było mi z nim pięknie, było mi jak w bajce, myślałam, że złapałam Pana Boga za nogi. Kłóciliśmy się jak to bywa w każdym związku, ale wydawało mi się, że człowiek z którym jestem jest wrażliwym, czułym, a przede wszystkim kochającym mnie mężczyzną.. Jednak właśnie w sierpniu okazało się, że tak naprawdę żyłam w pierdolonej niewiedzy. W zaledwie kilka dni wyszły wszystkie jego kłamstwa. Okazało się, że byłam zdradzana, w co nie mogłam uwierzyć bo byliśmy cholernie zżyci i tak naprawdę każdą chwilę spędzaliśmy razem. Poza tym oczerniał mnie, mówił o mnie znajomym niestworzone historie o mnie.. po co? Nie wiem! Tłumaczył, że gdy był przy mnie czuł się jak brzydkie kaczątko przy pięknym łabędziu, mówił, że to na mnie wszyscy zawsze zwracali uwagę, nikt nigdy na niego, podobno ja też nigdy nie poświęcałam mu uwagi (co uważam za kompletną bzdurę, bo oddałam mu całą siebie, bez reszty, nie widziałam świata poza nim). W taki sposób chciał się dowartościować (szkoda, że moim kosztem). Jednak uczucie którym go darzyłam było tak silne, że postanowiłam wybaczyć to całe zło, i nadal jesteśmy razem. Po tych miesiącach prawdziwej walki o nasz związek, wychodziliśmy już na prostą, było już między nami naprawdę dobrze, jednak niedawno znowu coś zaczęło się zmieniać. Odnowił kontakt ze starymi znajomymi (oczywiście nie mam nic przeciwko temu) i od tej pory zaczęłam zauważać zmiany w jego zachowaniu.. Z każdym dniem coraz mniej się mną interesuje, nie poświęca mi tyle uwagi co kiedyś, więcej swojego wolnego czasu spędza z kolegami niż ze mną. Bardzo mnie to boli, czuję, że przestaje mu na mnie zależeć. Ciągle się kłócimy i potrafimy się do siebie nie odzywać przez dwa, trzy dni. A co najgorsze, czuję, że nie jest już ze mną szczęśliwy, nie potrafimy się już ze sobą śmiać, straciliśmy oboje radość życia. Uważam, że będąc tak naprawdę jego pierwszą poważną kobietą, zapragnął wolności, której tak naprawdę nigdy nie zaznał, bo wcześniej nie mógł przez konserwatywnych rodziców, a kiedy rodzice popuścili mu smycz, pojawiłam się ja. Chyba jak każdy facet chce się wyszaleć i wydaje mi się, że teraz nadszedł ten czas. A ja stałam się cieniem człowieka, męczy mnie ta cała sytuacja między nami. Przeżywam prawdziwą chujnię, bo czuję, że on jest zmęczony naszą miłością, chociaż mówi mi, że mu na mnie zależy i twierdzi, że zrobi wszystko dla tego związku bo bardzo mnie kocha, nie widzę żadnych czynów z jego strony które mogłyby poprawić sytuację między nami. Wydaję mi się jakbym tylko ja walczyła o nas. Ale ja już zwyczajnie nie wytrzymuję, tkwię w jakimś cholernym koszmarze. Brakuje mi go, potrzebuje go, a jego wciąż nie ma przy mnie. Myślę już nawet o rozstaniu, z każdą chwilą coraz bardziej. Chociaż tego nie chce, bo kocham całą sobą tego człowieka, to jednak wydaje mi się, że to będzie jedyna słuszna decyzja. Nie chce żałować, ale mam już dość trwania w tym fikcyjnym związku. Myśl, że ten związek rozpadnie się na dniach, zabija. ;(
Komentarze do "Kocham ale on jest tylko facetem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
pierdol gnoja. nie zasługiwał
00 -
Odpowiedz
Miłość to niebezpieczna gra, jeśli w tym rozdaniu nie spasujesz to masz przejebane z nim. No kurwa dziewczyno ty go kochasz a on zdradza, szaleje daj sobie spokój bo nerwicy się nabawisz. Widać że ogarnięta z Ciebie babka co jest rzadkością w dzisiejszych czasach. Zazdroszczę mu że pomimo 2 lat nie odjebało Ci po całości i wciąż darzysz go takim uczuciem, bo zwykle po takim okresie dla baby pójście na piwo z kumplami to już okazja do strzelenia focha, pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Smutne to, co piszesz.. pewnie nie ma sensu pisać żebyście porozmawiali na spokojnie, żebyś powiedziała mu o tym co czujesz, co widzisz bo to robiliście. Ludzie się zmieniają i niestety nie jest to zależne od nas. Można w pewnym momencie życia świetnie się dopasować, zgrać a za jakiś czas to się zmienia.. nie masz na to wpływu. Koleś idzie do przodu i Ty idziesz do przodu i być może nie równoległymi drogami.. nie myśl o tym jak o zakończeniu czegoś zajebistego. Po prostu tak czasem wychodzi, kolejny etap tak to nazwij. W życiu czeka Cię pewnie sporo zajebistych chwil 🙂
Ja sam nie wiem czy potrafiłbym wybaczyć zdradę, pewnie nie dlatego respekt dla Ciebie za to. Ale nie jest tak, że przez to pozostała rysa/rysy na szkle? Nie myślisz o tym, zapomniałaś całkowicie?
Z tego co piszesz i jak napisałaś widać, że inteligentna i wrażliwa z Ciebie dziewczyna. Takich niestety coraz mniej właśnie przez takie doświadczenia, które fundują tacy faceci. Nie napisałaś ile masz lat jeszcze bo to czasem ma znaczenie. Czasami powinnaś być konkretna i konkretnie z nim porozmawiać. Zamiast mówić, że mu zależy niech to pokaże raczej.. to o wiele bardziej znaczące zachowanie. Napisz co wyszło, pozdrawiam Marcin 🙂00 -
Odpowiedz
Dlaczego polki często są takie ograniczone ? Życie nie polega na tym że ma się jednego faceta. To że z tym nie wyszło nie znaczy końca świata, weź się w garść życie przed tobą, znajdź sobie dojrzałego faceta i pewnie odkryjesz nową jakość.
00 -
Odpowiedz
Boże, jak ja bym chciał spotkać taką kobietę… Nie mówię o wybaczeniu zdrady, mówię o wierności i poświęceniu
00 -
Odpowiedz
Rzuć go. Jak to zrobisz to może w końcu przejrzy na oczy co traci.
00 -
Odpowiedz
popuść szpary paru innym i wróć do niego..
00 -
Odpowiedz
Droga koleżanko,na bazie doświadczeń i tego co się nasłuchałam,mogę doradzic Ci tylko jedno- olej gnoja!jebaka leśnego! Ty sobie żyły wypruwasz,stajesz na głowie,żeby było dobrze,a on nie dość,że Cię zdradza to jeszcze nie potrafi tego docenić.Rozumiem że jest Ci ciężko,bo jednak 2 lata to nie sa 2 miesiące,ale weź sprawy w swoje ręce i zakończ tą farse,którą nazywasz związkiem.(p.s. i właśnie dzięki temu co czytam i słucham, nie mam i nie chcę mieć faceta)
00 -
Odpowiedz
olej gościa.
jest naprawde wiele wartościowych facetów,którzy docenią to co im zaoferujesz, a na tego złamasa szkoda czasu i zdrowia.
na własnym doświadczeniu wiem co znaczy odejść pomimo miłości, ale wszytsko ma swoje granice.
a to co dajesz ludziom wraca do Ciebie z podwójną siła, więc nie bój żaby znajdze się taki który sprawi, że szybko zapomnisz o tym tępym ch*ju!
trzymaj się dziewczno, i szanuj się, bo jak Ty się nie bedziesz szanować to nikt nie będzie!
a temu panu co najwyżjesz możesz zostawić swój bucik w d*pie.
pozdr;)00 -
Odpowiedz
Rady widzę profesjonalne :D, aż żal czytać.
00 -
Odpowiedz
Po pierwsze:
– cała ta historyjka jest kompletnie ZMYŚLONA to jest pewne na 1000% i wiem też kto ma taką bujną wyobraźnię, żeby z tak poważnej strony w necie urządzać sobie pamiętnik niedojrzałej smarkuli :/
Po drugie:
– jak już wspominałem, mowa jest o niedojrzałej smarkuli z wyraźnymi zaburzeniami w psychice, wiec w komentarzach TEŻ SIĘ UDZIELIŁA – sama sobie schlebia, przyznaje rację, przypadek to NIEULECZALNY.
Ja ten styl wypowiedzi rozpoznam zawsze i wszędzie!00 -
Odpowiedz
ostatni wpis napisał kompletny kretyn 😉 az szkoda mi Ciebie! opisałam tu swoją autentyczną historie, poza tym opisałam ją po to by dowiedzieć się co inni o tym myślą, wybacz nie widze sensu żadnego w tym abym sama to komentowała, bo moje komentarze mi nie pomogą.. a co do smarkuli, mając 22 lata schlebia mi to, od razu czuje sie młodsza. pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Generalnie człowiek jest tak skonstruowany, że po dwóch latach opada poziom hormonów odpowiedzialnych za tą wielką przeżywaną miłość,pozostaje albo przejść łagodnie do fazy bez uniesień, z własnymi zajęciami i bez wyjadania sobie z dzióbków albo rozstanie. Nic nie poradzisz, nie wskrzesisz tego bo to po prostu niemożliwe.
Znajdź swoje zainteresowania, swoje pasje, daj sobie trochę czasu, nie musicie być stale razem w każdej wolnej minucie.
I pamiętaj: jeśli raz zdradził, nie możesz mieć gwarancji, że więcej tego nie zrobi, najtrudniej jest zrobić coś pierwszy raz, potem już z górki.00 -
Odpowiedz
to daj mu ten czas, nie będę komentował tego że mu wybaczyłaś zdradę.. Twoja sprawa. Ale skoro wybaczyłaś to teraz trzeba się starać. Tak czytam to i widzę sfochaną młodą dziewczynkę, która jest smutna bo jej chłopak poszedł z kolegami na piwo.. daj mu trochę luzu.. może dlatego Cię zdradził że nie dawałaś mu chwili wytchnienia. Przyznam szczerze że też tak miałem z moją, ciągle tylko, praca, szkoła, ona, 0 kolegów itp i częściej myślałem o zdradzie, ale teraz jest ok, ograniczyliśmy trochę kontakty. Myślę że lepiej jest czasem zatęsknić niż mieć siebie dość. Jak to nie da rezultatów – rzuć go, jak sama już wiesz że nie ma sensu, to nie ma po co tego przedłużać.
00
Brak talentu
2011-07-08 23:43Co może bardziej boleć jak brak talentu? Leniwy nie jestem i w kilku dziedzinach nie jestem najgorszy ale nie jestem NATURALNIE dobry. Beznadziejne uczucie, gdy wiesz, że jednak nie będziesz w czymś nigdy naprawdę dobry… bo nie masz prawdziwego talentu 🙁
Komentarze do "Brak talentu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Co się martwisz żyjesz w kraju gdzie talent nie jest potrzebny 🙂
Przykładem są nasi politycy :)))00 -
Odpowiedz
gówno prawda, wiara w siebie i ciezka praca to podstawa
00 -
Odpowiedz
Wszystko zależy od podejścia . Jeżeli z góry narzucisz sobie brak jakichkolwiek zdolności to nie spodziewaj się sukcesów w życiu .
Posłuż się przykładem „najlepszych” , niektórzy z nich mieli naprawdę ciężkie początki a mimo to przełamali się i dali sobie radę .
Chociażby Eric Clapton , miał ogromne trudności z ogarnięciem gitary , jednak zapał oraz wiara w siebie doprowadziła go na szczyt 😉
00 -
Odpowiedz
Chyba się nie zrozumieliśmy. Ja wiem, że ciężka praca jest potrzebna i odnoszę sukcesy dzięki niej. Nie przychodzi to jednak „naturalnie” (nie mylić z „łatwo”). Po prostu osiągam coś ale to wynika z ambicji bardziej niż z talentu. Gdyby to wynikało z talentu praca byłaby PRZYJEMNIEJSZA… no i byłbym w danej dziedzinie lepszy.
00 -
Odpowiedz
„Co może bardziej boleć jak brak talentu?” – jeżeli szczerze nie wiesz to Twoje żcyie musi być nadzwyczaj lekkie. Ogólnie to nie rozumiem w czym ci ten btak talentu przeszkadza? Jedynym wytłumaczeniam dla mnie jest to, że chciałbyś się wyróżniać, mając go, spośród innych. To że masz talent nie musi oznaczać, że mógłbyś byc lepszym w tym co robisz teraz bez niego. Pomyśl troche. Mógłbyś się w sobie zadumać i tyle, koniec z rozwijaniem się, bo i tak już masz talent i jesteś super. Praca, praca i jeszcze raz praca a nie żadne tam talenty. On może jedynie zwiększyć Twoją przyswajalność na daną dziedzinę. W pewnym momencie osiągniesz szczyt swoich możliwości z talentem czy bez niego.
00 -
Odpowiedz
taa? Clapton miał problemy? to luz hehe, trochę się lepiej poczułem, chociaż jakoś nie widzę żebym kiedyś go doścignął :/ ja też mam tak samo jak ty i narzekam, że nie mam nic czym mógłbym się wyróżniać, chciałem żeby to była gitara, ale oczywiście nie wyszło. a propos piątego komentarza- to o tym chyba autor trochę mówił, a przynajmniej ja to tak rozumiem-to właśnie talent wyznacza granice naszych możliwości. im więcej talentu posiadasz tym więcej potrafisz.i w ten sposób, nawet jakbym nie wiem jak harował, i tak nie osiągnę poziomu Claptona bo on miał talent i może zagrać tak na gitarze jak ktoś bez talentu (np. ja) nigdy nie będzie potrafił. śrut chujnia dupa cipa.
00 -
Odpowiedz
to wielka sztuka odnaleźć swój talent,który nie musi się przecież ujawnić w młodości i spektakularnie:-)
00 -
Odpowiedz
Jak będziesz sobie wmawiać że się nic nie osiągnie (bo za pierwszym razem się nie udało) to nigdy Ci to nie wyjdzie.
A z gitarą trzeba się uprzeć. Uprzeć porządnie i tyle. A potem ćwiczyć. Pewnie większość mega-gitarzystów, i tych amatorów miała ochotę roztrzaskać gitarę bo im chwyt barowy nie siadł za pierwszym razem (w tym ja 😀 ). Najtrudniej coś zacząć, potem już będzie z górki.00 -
Odpowiedz
ja też miałem taki problem, zastanawiałem się nad czym jestem dobry no i w kilku dziedzinach wyszło że jestem lepszy a najbardziej co mnie zadziwiło niezmiernie, bo nie spodziewałem się – jestem mistrzem w ośmieszaniu innych – jak zacznę coś pierdolić w klasie o kimś to wszyscy się śmieją, ale nie tym pustym grzecznościowym śmiechem dziewczyn, dosłownie smieją się czasem do łez
01 -
Odpowiedz
Aha.
00
Niewolnictwo
2011-07-08 23:43I znowu kolejny dzień w pracy, każdy jak zwykle gada to samo, a bo zimno, a bo mało zarabiamy, a bo dziecko mi zachorowało. Nie wyrabiam, czy ludzie nie umieją się cieszyć życiem? To dopiero jest chujnia na maxa z pizdą… I pewnie tak do końca życia…
17 lat
2011-07-08 23:43Dziś skończyłem siedemnaście lat. Podczas składania życzeń prawie mnie krew zalała. Najważniejsze słowa kończyły się na samych piątkach w szkole oraz masy pieniędzy. Uderza mnie to czym współcześnie kierujemy się w życiu. Jakie wartości mają na nas największy wpływ. Jak pomyślę sobie, że mam zapierdalać kolejny rok ucząc się, by następnie z bananem na twarzy zdać pierdoloną maturę i dostać się na upragnione prawo to naprawdę nie mam pojęcia na czym nasz świat stoi. Proszę Was ludzie – są inne rzeczy niż kasa czy osiągnięcia w nauce. Wiem, taka jest smutna prawda ale czy trzeba podcinać skrzydła tak od razu dla siedemnastolatka?
Komentarze do "17 lat"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Maciek?
00 -
Odpowiedz
Heh , akurat nie Maciek
00 -
Odpowiedz
Wszystkiego najlepszego 😛
00 -
Odpowiedz
koleś o co Ci chodzi ale się kurde czepiasz.
00 -
Odpowiedz
Zjedz kabanosa drobiowego…
00 -
Odpowiedz
Rodzice życzą Ci piątek, bo chcą żebyś miał dobre oceny, a pieniędzy życzą Ci wszyscy, bo myślą że innym też zależy wyłącznie na kasie i że jest ona najważniejsza.. Przykre.
00 -
Odpowiedz
Wiesz co ja ci współczuję-ale nie dlatego że ktoś ci życzył kasy,piątek czy innego chujstwa…ale dostałeś takie typowo sztampowe życzenia…zamiast czegoś osobistego jak to kumpel kumplowi drugiemu życzy co go zna dostałeś taką chujową formułkę…a pierdol takich ludzi…
00 -
Odpowiedz
Podcinać skrzydła? Oni próbują cię zmotywować, a nie podcinać skrzydła:| Teraz, jak mamusia za wszystko płaci łatwo jest mówić, że pieniądze nie mają znaczenia. Zobaczysz, jak sam zaczniesz zarabiać. A może nie będziesz zarabiał, skoro dla ciebie osiągnięcia w nauce są niepotrzebne?
00

Coż, mogę Ci powiedzieć – bądź twardy. Przejechałem się na ludziach, na kobiecie także, wywnioskowałem, że nie można nigdy ufać do końca nikomu, czy to kobiecie, przyjacielowi (był taki jeden, zerwało mu korbe po latach i wszystkie moje słabe punkty które poznał wykorzystał przeciwko mnie), rodzinie, itd… Inwestuj w siebie, pierdol innych. Zawsze byłem dobry i nadstawiałem dupy, tym razem ja stoje z tyłu. Cieszę się tylko, że w porę się obudzilem. Nie było, nie ma i nie będzie sprawiedliwości na świecie. Powodzenia.
Spoko, ja miałam podobnie z tym, że już się nie odzywamy bo okazał się strasznym chujem i stracił swoją wartość jak to każdy chuj. Nie oczekuj, że wszystko będzie dobrze już od przyszłego miesiąca, daj sobie trochę czasu a szczęście samo przyjdzie z tym, że w poprawionej formie. I nie rób z siebie „dziwki” bo zatracisz w sobie to co pewno masz najlepsze, bądź dalej wartościowy… 🙂 pozdro.
Taka uwaga: często jest tak, że babce się zmienia bo poznaje kogoś innego według niej lepszego.
nie wrzucaj wszytskich kobiet do jednego worka, dobra? 🙂
w sumie jak możesz uważać nadal za przyjaciela kogoś kto Cię tak skrzywidził?
moim zdaniem [z autopsji] wiem, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje.
zresztą dopóki ją kochasz nie będzie to już przyjaźnią, nie uważasz?
oddałbyś za nią życie??? przemyśl to raz drugi i trzeci, dopóki zrozumiesz, że twoje zycie jest cenne i nie warte marnowania dla innej osoby. Jesteś zauroczony, nie martw się to normalne, minie ale trzeba czasu – „miłość” wygasa zazwyczaj po 3-2 latach, potem jeśli nie zadziała przywiązanie to związki rozpadają się. Produkcja chemii miłosci zazwyczaj kończy się po tym czasie, a gdy jej zabraknie człowiek zaczyna się zastanawiać dlaczego wpakował się w taką sytuację.
Oddałbym kiedyś za taką jedną nawet rękę i kurwa teraz byłbym inwalidą:)))
ruchaj wszystko co pod chuja wpadnie
„Ja będę teraz ziomki bawił się kobietami tak jak one kurwa bawią się nami.” Ale, co to w ogóle jest?? Jedna kobietka zrobiła Cię w chuja, a Ty od razu, bach wszystkie oceniasz wg niej??!! A więc, skoro istnieją mężczyźni, co myślą tylko jedną częścią swojego ciała, to mam rozumieć że wszyscy tacy są?? No chyba raczej nie…śrut.
moja rada. pierdol ja. szkoda żcycia na takie
Nie tylko dziewczyny są takie, i nie każda dziewczyna jest taka. Powiem Ci, że miałam podobną chujnię z moim byłym, nawet gorszą, bo wracałam do niego chyba 4 razy, a on za każdym razem mówił, że kocha, po czym po którkim czasie wypinał się na mnie.
Aż wczoraj dowiedziałam się, że tak naprawdę ma mnie gdzieś, uważa mnie za brzydką (to Ci nowość) i martwi się bardziej tym, że dziewczyna z innego miasta znalazła sobie innego i na niegp nie poczekała ; ]
Trzymaj się, chłopie!
Racja Bratku, trzeba się bawić dupami, tak jak one bawią się nami!!!
Trzymaj się chłopie, znam Twój ból!
Wiem że nadal ją kochasz, ale musisz jakoś to wytrzymać. Nie daj się traktować jak gówno, jesteś więcej wart! Będzie dobrze, zobaczysz 🙂