Wkurwia mnie to, że jestem taka żałosna. Spędzam całe dnie zamknięta w swoim pokoju użalając się nad swoim wyglądem, życiem towarzyskim i brakiem talentów. Szukam diet odchudzających, zabiegów pielęgnujących, ale nie wytrzymuję z systematycznością. Użalam się nad sobą, że nie mam żadnego talentu. Przez to nie mam przyjaciół, a już o chłopaku nie wspomnę. Wkurwia mnie to, bo nie powinno tak być. Mam 16 lat i jestem za młoda, aby siedzieć zamknięta w tym grubym, brzydkim, wstrętnym, nieużytecznym ciele. Mam całe życie przed sobą, a czuję się, jakby się ono kończyło. Jestem żałosna. I jeszcze zamiast zrobić oś ze swoim życiem – wreszcie się zmobilizować to piszę na Chujni. To jest chore. Ja jestem. Nie chcę taka być. Nie wiem tylko od czego zacząć. NO I CHUJNIA.
Totalne lenistwo
2011-07-08 23:43Rusza niedługo ostatni tydzień popraw w szkole, a ja co? Ja siedzę przed kompem, słucham Brudnych Dzieci Sida, żalę się na chujni i nie chce mi się ruszyć książek, mimo że nad głową mam 7 przedmiotów z których jestem zagrożony! Nosz kurwa! Nawet z Plastyki i Muzyki musiałem sobie problemy zrobić! Czy nie może ktoś mnie zamknąć w pokoju bez klamek z książkami, albo przystawić wiatrówkę do łba, żebym się zaczął uczyć?! Muszę jeszcze pomyśleć, jakie przedmioty sobie na sierpień zostawić… Ultra-Śrut! Idę posprzątać w kuchni, a potem pójdę na piwo! Pierdolę system, będę podróżował.
Komentarze do "Totalne lenistwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
muzyka i plastyka?
00 -
Odpowiedz
muzyka i plastyka? w gimnazjum to nie trzeba zaglądać do książek żeby zdać więc nie wiem o co chodzi..
00 -
Odpowiedz
a nie możesz sobie sam zrobić pokoju bez klamek? Na jeden dzień, albo chociaż na kilak godzin wyłączyć komputer, spiąć się, wziąć dupę w troki? I do roboty! To tylko tydzień. Dasz radę. 🙂
00 -
Odpowiedz
Oooo tak ! jak bym siebie słyszała … jeszcze tylko 5 dni mi nauki zostało, a ja za chuja nie umię się zabrać. Co prawda nie mam 7 zagrożeń, mam wysokie ambicje, ale lenia jeszcze większego. Cholera jasna ! Trzymaj się tam chujowiczu i tak na koniec Sidów mi się przypomniało 'Czasem życie traci sens, czasem świat chujowy jest Ty nie tłumacz mi ja też wiem jak to jest…’ ! 🙂
00 -
Odpowiedz
To bardzo złe podejście, nie idź na piwo tylko na wino 😀
00 -
Odpowiedz
Koleżanka z czwartego komentarza ma wysokie ambicje i ona na pewno dużo umiĘ. tak dla ścisłości. błąd ort.
00 -
Odpowiedz
Dla kogoś z 6 komentarza… chuj Cię obchodzi czy umię, umie, czy też umiem, ewentualnie jeszcze ómiem. Dziękuje, dobranoc.
00 -
Odpowiedz
No i słusznie-pierdol szkołę i podróżuj.Ja tak robię.
00
No i kobieta….
2011-07-08 23:43Jak tu cieszyć się życiem, kiedy zmora powraca? Dwa lata temu byłem z pewną kobietą, związek był na tyle poważny, że miałem (mięliśmy) poważne plany. Jeden głupi wybryk z mojej strony (nic poważnego, żadnych „lewych” kobiet, narkotyków, hazardu, chlania itp) i wojna zakończyła sielankę. Czułem się podle, nie mogłem nic zrobić bo nie chciała ze mną rozmawiać, nie docierały do niej moje argumenty. Dałem sobie siana, zerwałem kontakt na całej linii i jakoś sobie poradziłem. Jestem sam i nie narzekam. Problemem jest to, że ów niewiasta ma w zwyczaju powracać co jakiś czas, przypominać o swoim istnieniu i liczyć na moją pomoc. Zjawia się nie wiadomo skąd, nie wiadomo kiedy i „weź przytul bo mi źle” albo „nie mam z kim pogadać, a mam takiego strasznego doła po tym jak ten tamten mnie potraktował”. Jak na skończonego kretyna przystało pomagam jej jak mogę, ona później znika i znowu zero kontaktu, a ja siedzę i myślę, wspominam…
Jeżeli ktoś decyduje się dzielić życie z drugą osobą, poznaje rodzinę, oboje się „wdrażają”, akceptują wszystkie wady i zalety, mają poważne plany i jedna z nich podejmuje decyzję o tym, żeby to zakończyć to ten powinna być konsekwentną, prawda? Powiedziałem jej krótko „nie chcę z Tobą rozmawiać, nie chcę Cię widywać bo po tym wszystkim sprawia mi to ból, więc jak ma być koniec to koniec bezwzględny, powodzenia”. Ona to zaakceptowała, więc po co wraca jak bumerang?! Tylko po to by znowu otworzyć zabliźnioną ranę i zniknąć bez śladu na pół roku.
Więc kulturalnie Was pytam, co jest do chuja?!
Nie wiem, może Szanowne Chujowiczki uchylą rąbka tajemnicy o co w tym cholerstwie chodzi? Czy to jest normalne? Czy Wy tak macie? Jaki jest cel tego całego cyrku?
Komentarze do "No i kobieta…."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Lubię wracać do tych, którzy mnie kochają bardziej niż obecni :/ paradoks taki, bezpieczeństwo idt brakuję odrobiny ryzyka niepewności takiego skurwysyństwa, którego pewnie ty w sobie nie masz, ale możesz otoczyć opieką.. :/ :/
00 -
Odpowiedz
Nie będę tego ukrywał… nie rozumiem.
Że niby co? Wiem, pewnie „facet tego nie zrozumie” albo coś w ten deseń :< Autor.00 -
Odpowiedz
a długo z nią byłeś?
00 -
Odpowiedz
Na tyle długo, aby zacząć planować wspólną przyszłość. Moja teoria jest taka: Spotykała fajnych facetów, z którymi coś chciała, a oni nie. Więc była zdesperowana. Nagle pojawiłem się ja, coś chciałem, ale nie byłem fajny, jakoś przebolała i byliśmy razem. Później poznała kogoś, ten ktoś dał jej nadzieję, na coś konkretnego, więc znalazła pretekst, żeby mnie rzucić i być z nim. On okazał się taki jak inni i wtopa.
Sam już kurwa nie wiem, siedzę i myślę…
Autor.00 -
Odpowiedz
Stary, imo znaczysz dla niej bardzo dużo. Jeśli rozmawialiście o tym żeby przerwać zupełnie kontakt a ona mimo to wraca nawet tylko po to żeby się pocieszyć to o czymś to świadczy. Musisz z nią porozmawiać, dać ultimatum albo wraca i jest z Tobą albo niech niczego nie oczekuje, żadnego pocieszania, nic. No i chyba musisz sam zadać sobie pytanie czy chcesz naprawić to co Wam przeszkodziło. Imo warto spróbować. Ja np czekam na odpowiedź od „starej znajomej” nie jestem w stanie rozpocząć nowego związku bo tak naprawdę nie skończyłem poprzedniego. Chujnia z tymi babami tak naprawdę, ale jeśli by się udało to może to być najlepsza rzecz w życiu. A.
00
Co za zjebana akcja :/
2011-07-08 23:43Czemu bywa tak, że jak jest już źle to dla całej pikanterii musi być jeszcze gorzej?! Pewnie część z Was chujowiczów zna problem bezrobocia i do tego boleśniejszy problem… bezrobocia po 100diach (bo gdzie niby te 5 lat zaklasyfikować?). Wiemy że problem ten nie dotyka tylko portfela ale zdarzają się czasem chwile słabości i napierdala nas po psychice i nerwach… Można obejść się bez zajęcia ale żeby przynajmniej być zdrowym, a nie mimo ciepłej pogody jakimś cudem złapać anginę!!! Jak to możliwe… bo jak się o tym myśli to co najmniej zwariować idzie :/ Żeby było ciekawiej… dziś rano obudziłem się z takim bólem migdałków (aż mam ochotę je gołymi rękami wyrwać), iż pierwsza myśl to taka, że bez zastrzyków się nie obędzie… czyli kolejny tydzień nieaktywności, bo już w tym zapierdalałem na tabletkach (antybiotyk ale klasycznie chujowy, do tego się zastanawiam czy moja lekarka nie jest skorumpowana, w sensie podkupiona przez koncern jakiś, że taką chujnie sprzedaje ;/). Kto jest temu współwinien (oprócz mnie oczywiście (= )? Nasze państwowe instytucje czyli… witamy w drugiej Irlandi jak obiecywali i systemie jednego okienka 😀 Żeby się zarejestrować jako bezrobotny w powiatowym urzędzie pracy, kobieta wymagała jednego zaświadczenia z urzędu zus… ona jest najmniej winna, bo jak by jej zrobili audyt to sama byłaby w doopie, a ludzi przyjmuje chyba dziennie powyżej setki… zresztą jak może być inaczej w mieście o 30% bezrobociu do chuja? Więc żeby być ubezpieczonym (jako bezrobotny, a ubezpieczenie to dość ważna sprawa raczej) zapieprzam z tą lekką anginą do zus na drugi koniec miasta. Trochę się człowiek zgrzał, trochę przewiało. Dotarłem do zus, a uprzejma pani (chociaż tyle, że nie była ordynarna jak to zwykle bywa) uprzejmie mnie informuje o tym, iż zaświadczenie będzie za tydzień… KURWA!!!!! Więc podsumowując angina się pogorszyła. Migdały napierdalają, że jedyna myśl to ketonal czy inne chujostwo, którego nie mam. Do tego nagrodą 'pociesznia’ jest fakt braku zarejestrowania w jebanym PUP (brak zaświadczenia). Policzmy koszt pierwszego antybiotyku. Teraz MUSZĄ być zastrzyki (dawniej miałem tą lipną anginę bez nich już nie idzie nic zrobić) więc CHUJNIA PO CHUJU FEST 😀 Jebać PUP jebać ZUS!!!! Mnie rozjebały i wyłączyły na pewien czas, i jak tu się czuć normalnie? Kiedy nawet w TV nic dobrego nie słychać. To co się w reszcie kraju wyprawia (powodzie, obsunięcia ziemi)… nie nastraja w żaden sposób pozytywnie, szkoda tych ludzi ;/ I weź idź teraz do wyborów…jak zwykle CHUJNIA będzie =)
Komentarze do "Co za zjebana akcja :/"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Naucz się pisać. Powolutku, zdanie po zdaniu. Ciężko Cię zrozumieć. Powodzie to raczej nie wina polityków…
00 -
Odpowiedz
Też mnie migdałki strasznie bolą od kilku dni. Z tym, że za głośno darłem się po pijanemu na dyskotece… Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
ja właśnie leże w wyrku z anginą więc witaj w klubie. PRZEJEBANE!
00 -
Odpowiedz
No i ja dlatego na studiach nie byłem i być nie zamierzam…
00
Laski tapeciary
2011-07-08 23:43Wkurwiają mnie tapeciary, uważające że wiedzą o życiu najwięcej. Chwalą się, jak to one uprawiały już seks, jakie to one są wytrzymałe na %, jakie są słodkie, jak się za nimi tępe chuje w dresach z targu albo bluzach z JP oglądają. Może nic w tym złego, że je do nich ciągnie, ale najbardziej wkurwiające jest to, że należąc do subkultury wyśmiewają bezczelnie innych, nie bojąc się niczego, bo przecież ja znam iksińskiego (który siedział za pobicie), a ja igreckiego (u którego w domu jest patologia setnego stopnia, że już miarki w liczniku brakuje). Więc łyse pizdy i tępe chuje-weźcie się za Ciebie, a nie śpiewajcie i mówcie, że żyjemy w chujowym kraju! Bo to dzięki wam ten kraj jest chujowy. Nie dzięki tym, którzy mają jeszcze jakieś wartości, jakieś poczucie obowiązku wobec tego kraju, z którego zrobiliście gówno.
Komentarze do "Laski tapeciary"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
myślisz, że ktokolwiek z tej grupy przeczyta Twoje wezwanie do poprawy? – bardzo wątpię w to 🙁
00 -
Odpowiedz
Co fakt, to fakt.
00 -
Odpowiedz
Plasticzki nie mają problemów, żeby na chujnie wchodzić, bo przecież są BALEEEETYYY, chłopaki na koksie i szoping!
00 -
Odpowiedz
one nie mają problemów :/ ich problem to połamany tips :/ czemu ja nie mam takich problemów kurwa
00 -
Odpowiedz
wbij im nogę w dzidę 🙂
00 -
Odpowiedz
to są zmory społeczeństwa!!
00 -
Odpowiedz
To nie subkultura…to po prostu tępe kurwy są:)
00
Wizyta w parku… Z psem, czyli chujnia
2011-07-08 23:43Jest sobie dzień, ładna pogoda, więc postanowiłem, że wybiorę się z psem na spacer do parku. Po wejściu spuściłem sukę, żeby sobie pobiegała… Biega sobie i biega, a w pewnym momencie wpada do stawu, po wyjściu podchodzi do mnie i trzepie się, że zostałem cały ochlapany, ale trudno- idę dalej. Jak już wracałem psa popierdoliło, wbiegała do tego zasranego stawu, jakby kilo szynki tam było, po wyjściu cała mokra i upierdolona w błocie, zaczęła na mnie skakać! Uwaliła mi całe jasne spodnie, że nie wiem czy się dopiorą. Po przyjściu do domu trochę pomyślałem i nigdy więcej tego bura nie zabiorę ze sobą na dłuższy spacer do parku, jeśli zdechnie, to nigdy więcej nie kupie sobie nowego psa, a jeśli jeszcze raz wyrządzi mi jakąkolwiek szkodę widoczną na mnie, bądź na mojej garderobie, to wypierdolę ją z domu, bądź dostanie z wiatrówki tak, że jej ŚRUT przejdzie przez łeb! Dziękuję, miłego dnia, nie kupujcie psów, bo to tylko pożeracze kasy, czasu i proszku do prania. Niech wszystkie psy zdechną na wieki wieków. Amen.
Komentarze do "Wizyta w parku… Z psem, czyli chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
gdyby nie ona to nie miałbyś z kim do parku wyjść więc zastanów się jeszcze raz a nie debilne wypociny tu wstawiasz.
00 -
Odpowiedz
sam ześ sie ujebal na własne życzenie…pies sam sie ze smyczy raczej nie spuścil?
00 -
Odpowiedz
W którymś filmie jeden z bohaterów był sparaliżowany, samotny i ogólnie nie był już najmłodszy i w jednej scenie mówi najprawdziwszą rzecz na świecie – najlepsi przyjaciele to zwierzęta, bo ludzie zawsze zdolni są do tego, żeby Cię opuścić, a zwierzę nigdy Cię nie opuści. Pozdrawiam Maciex
11 -
Odpowiedz
A chuj mnie obchodzi! 1. Poszedłbym sam do parku, przynajmniej byłbym czysty. 2. A co mam z psem przez całą wizytę w parku na smyczy chodzić? 3. Filmy to gówno i bohaterzy wykreowani przez pijanych scenarzystów.
00 -
Odpowiedz
Kolejny prostak ze wsi? Jak zwierzaka nie mozna wydoic, ostrzyc welny, ani zabic na mieso, to juz do niczego sie nie nadaje? Brawo! Kolejny inteligent w pierwszym pokoleniu.
00 -
Odpowiedz
Jakbyś nie wiedział, to rzeczywiście z psami się chodzi na smyczy.
00 -
Odpowiedz
Mam nadzieję, że suczysko zostało wypuszczone w kagańcu. Wszystkich z trocinami zamiast mózgu, którzy puszczają psy w parkach bym kurwa wysłał na ciężkie roboty.
00 -
Odpowiedz
Jak mnie wyjebiesz to będę czekać na Ciebie w parku z wiatrówką. Twój pies.
01 -
Odpowiedz
Drodzy chujowicze i chujuwki! Pies ma się prawo wybiegać, szczególnie jak jest w parku, nie? A do pana, lub pani z 7 komentarza: NIE NIE BYŁ NA KAGAŃCU! To nie jest amstaf, czy jakiś inna zasrana rasa, tylko zwykły mały pies, więc pierdol się. Dziękuję dobranoc, oddaję głos do studia w Warszawie.
00 -
Odpowiedz
10. Mam nadzieję, że ci się te spodnie nigdy nie dopiorą. Kurwa, park nie służy do wyprowadzania psów! Wczoraj widziałem takiego bydlaka spuszczonego ze smyczy, który najpierw też wskoczył do fontanny w parku, a potem z niej wyskoczył i przewrócił małe dziecko. I gdyby nie przechodząca straż miejska, to by ludzie zajebali tego właściciela razem z psem. Kurwa, trochę wyobraźni! I nie pierdolcie, że „piesek nie gryzie”. A skąd ta pewność? Bo nigdy nie ugryzł jeszcze? Ja też jeszcze nikogo nie zastrzeliłem, ale jak widzę dziecko przewracane przez bydlęco wielkiego psa, to mam ochotę rozkurwić i właściciela i to bydlę.
00 -
Odpowiedz
co do komentarza numer 5 – odwal się od wsi bo widać Ty miastowy jesteś a poziom jaki reprezentujesz (na podstawie pseudo inteligentnego komentarza) jest bardzo bardzo niski. Narq
00 -
Odpowiedz
przecież napisał/-a, że to zwykły, mały piesek, więc wypad na drzewo!!!
00 -
Odpowiedz
Nie zasługujesz na tego psa! Oddaj ją komuś dobremu i normalnemu, a sobie kup gumową lalkę i codziennie ją dymaj!!! Zwierzak nie musi się z tobą męczyć, psycholu!
20 -
Odpowiedz
„Któregoś dnia kupię sobie psa – przynajmniej będę miał co kopać z rana”
00 -
Odpowiedz
I to się nazywa chujnia. Niektórzy przyjaźnią się z zwierzętami(i nie tylko) tylko do czasu jak nie zrobią czegoś złego. Gdy przyjaciel złamie jedno z X przykazań to niech się szykuje na gniew i karę z ich strony. Moja psica nie raz uwaliła moje najlepsze spodnie ale wiem że to było niechcący i po prostu chciała pokazać jak bardzo się cieszy na mój widok. Po za tym jak się wychodzi z psem to nie zakłada się najlepszych ubrań(chyba że chcesz wyrywać laski). Trzeba przewidywać jak nasze decyzje mogą wpłynąć na naszą przyszłość(tą dalszą i tą bliższą). Co do ostatniego zdania chujni: życzę Ci tego samego.
00 -
Odpowiedz
a może w tym stawie BYŁO kilo szynki? skąd wiesz, sprawdzałeś? 😀
kazał Ci kto tego psa spuszczać? kazał Ci kto w ogóle go kupować? dobrze, że chociaż po przyjściu do domu trochę pomyślałeś, zawsze warto zrobić sobie mały odpoczynek od niemyślenia 🙂
z tym śrutem i wiatrówką to przegiąłeś – PÓJDZIESZ SIEDZIEĆ !00
Jebane chińczyki
2011-07-08 23:43Całą noc stracona przez kitajską wtyczkę DB-9. „Co jest? kwarc zły? Port się zjarał?” Nie, kurwa – to wtyczka raczy mieć nieograniczoną impedancję. Wsadziłem wtyczkę z logo Unitry, i poszło.
Komentarze do "Jebane chińczyki"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
kwarc zły, port się zjarał – a możesz trochę bardziej jasno dla ludzi, którzy się na tym nie znają? tak, żeby świadomie łączyć się z Tobą w chujni 🙂
00 -
Odpowiedz
Nie ma się co dziwić-chińskie gówno…tzn Chińczykowi w zależności od tego ile zapłacisz taką masz jakość…a że koncerny oszczędzają to masz takie problemy z badziewiem…
A Unitra firma klasa-kolega do dziś ma wzmacniacz Unitra-Diora który lekką rękę ma ponad 20 lat i nadal pięknie gra(głośniki ma tej samej firmy)…ech kiedyś Unitra to robiła nawet gedżety typu kieliszki do wódki:)00 -
Odpowiedz
@1 Pewnie jakiś mikrokontroler męczył. Atmegę cz cuś…
00
Ciężka sprawa
2011-07-08 23:43Nadszedł czas kiedy muszę zdecydować co chcę w życiu robić i nie wiem! Studiuję ale to nie to czego oczekiwałam, męczy mnie to i wkurwia maksymalnie. Myślałam, że będzie fajnie i że nic innego w życiu mnie nie interesuje. Muszę coś wymyślić a po prostu nie mam pomysłu, wiem tylko, że nie chcę ciągnąć tego co zaczęłam. Nikomu o tym nie mówiłam bo większość mnie pewnie zjedzie, że niezdecydowana jestem, że szukam sobie problemów, że to, że tamto… Źle mi z tym drodzy chujowicze, bo niemiło jest kiedy to, co z pełną świadomością się wybrało okazuje się do dupy i nie takie jakie miało być. To chyba dorosłość i konieczność podejmowania kurewsko ważnych decyzji, których podjąć jeszcze nie potrafię. Pozdrawiam
Komentarze do "Ciężka sprawa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To jest właśnie takie chujowe życie…widzisz dobrze że zaczęłaś i wiesz że to nie to i widzisz że potrzebujesz zmiany a nie męczysz się jak większość studentów-wyrobników dla papierka.
00 -
Odpowiedz
Może to Cię pocieszy – mam identycznie. Studia na tym kierunku dają mi jakieś perspektywy, myślałem że to lubię, a okazuje się, że jest całkowicie inaczej… Poszedłbym na coś innego, ale nie wiem na co, po czymś innym zresztą czeka mnie to co bez studiów – praca fizyczna. A przede mną sesja, z którą będę miał ogromne problemy…
00 -
Odpowiedz
Oj, nawet nie wiesz, jak dobrze Cię rozumiem! Też studiuję i borykam się z chęcią rzucenia tego w pizdu i rozpoczęcia czegoś nowego. Ale jak o tym rodzicom powiedzieć? Jak ludziom z roku? Rok w plecy mieć? Na drugi kierunek uczelnia niekoniecznie może przyjąć… Męczyć się na jebanej FA nie chcę już T__T
00 -
Odpowiedz
No i na ch#% się trząsiesz, rzuć te studia w cholerę, zamiast się zastanawiać, co zrobić; będziesz się tak zastanawiać x miesięcy i będzie Ci coraz bardziej głupio, że tyle czasu w plecy. Ja studiowałam socjologię, na jednych wykładach mnie olśniło, wstałam i wyszłam- nie wróciłam. Zaczęłam inne studia, jest zajebiście i nikomu krzywda się nie stała. Jak nie jest fajnie, to nie jest fajnie i nie licz na cud, tylko weź się w garść i rzuć to w cholerę. „Nikomu o tym nie mówiłam, bo większość mnie pewnie zjedzie”- zjedzie Cię, ale ile to jest warte? Pieprz to- chcę Twoje słowo, że to zrobisz ;)))))
00
Demotywatory
2011-07-08 23:43Jakiś czas temu dodałem naprawdę dobrego wg mnie i innych demotywatora. I wszystko byłoby fajnie, jakby nie jeden debil, który mając takie same zdjęcie do swojego, mało popularnego demota, który był już w archiwum (i był naprawdę marny), napisał że „to już było” i mnie zgłosił. Co za chuj! Wchodzę na tego jego dennego demota i faktycznie, zdjęcie to samo, ale sens i podpis zupełnie inny. I co to ma być pytam się? Głupota jak chuj ale tak mnie to wkurwiło. Jest w chuj demotów z powtarzającymi się zdjęciami tylko innymi podpisami i sensem w nich, ale nie, ten zawistny kretyn musiał mnie zgłosić, bo jego demot był za słaby i musiał kogoś upierdolić. Chuj mu w klatę! Śrut
Komentarze do "Demotywatory"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Straszny problem 😉
Wrzuć jeszcze raz. Poszukaj też może innego zdjęcia jak dasz radę. świat nie kończy się na demotach.00 -
Odpowiedz
naprawdę straszne, nie wiem jak Ty to przeżyjesz… ja bym się na Twoim miejscu załamał xD
00 -
Odpowiedz
No cóż…kiedy demotywatory miały swoją jakość to rzeczywiście byłoby to wkurwiające…a teraz…bycie na tej stronce to naprawdę nie jest już powód do dumy.
00 -
Odpowiedz
Ja mam 5 demotów na głównej, wrzucałem ze 100 🙂 Wrzuć kolejnego, wejdzie do archiwum, kolejnego, który znowu nie dostanie się na główną. Przyzwyczaisz się. Aż w końcu za pewnym razem adminowi się jakiś spodoba. Jeszcze coś – nie wrzucaj nigdy w godzinach 14-18, same trolle wtedy siedzą w poczekalni, zminusują każdy demot, którego nie będą rozumieć (czytaj 90%)
00 -
Odpowiedz
spoko, rozumiem Wasze rozczarowanie po przeczytaniu tego, ale tytuł sam mówi za siebie, cała ta sytuacja pokazuje tylko zawistność (niech będzie że tak to ujmę) ludzi nawet w takich głupotach. Sam nie przypuszczałem że coś takiego może mnie tak wyprowadzić z równowagi ale w sumie każdy może tu napisać własną chujnię, a o demotywatorach jeszcze chyba nie było…
00
Chyba mam depresję…
2011-07-08 23:43Wszystko, całe moje życie coraz bardziej mnie przybija. Nieśmiałość i wynikająca z niej samotność, studia, które co prawda dają mi dobre perspektywy ale śmiertelnie mnie nudzą, brak przyjaciół, codzienne siedzenie w domu przed komputerem, bo nie mam gdzie, z kim i do kogo wyjść. I te wszystkie porady, które czytam na forach gdzie próbuję znaleźć jakąś pomoc – nic tylko: przełam się, uwierz w siebie… Jakbym mógł to z pewnością bym to zrobił. Z dnia na dzień jestem w coraz gorszym nastroju, są takie chwile że nic mi się nie chce… Chcę iść do psychologa, ale wątpię czy to coś da… Nie stać mnie na lekarstwa na depresję, zresztą, co to za szczęście po tych lekarstwach, chemiczne szczęście. Nie wiem co może mi pomóc. Chyba tylko szczęśliwa, odwzajemniona miłość, ale to nigdy mnie jeszcze nie spotkało, i nic nie wskazuje na to, aby miało mnie spotkać. Sam żadnej nie poderwę, bo jestem nieśmiały, a dziewczyny jakoś nie wykazują zainteresowania moją osobą, gdy mają wokół setkę rozrywkowych, śmiałych facetów… Właściwie to jestem zakochany, ale jest to zakochanie w takim „moim” stylu czyli wielka, nieodwzajemniona (a może odwzajemniona ? nie dowiem się tego nigdy, nie umiem nawiązać z nią kontaktu) i skazana na niepowodzenie, za to sprawiająca mi wielkie cierpienie miłość Któraś z kolei. Jeżeli tak ma wyglądać moje życie uczuciowe to chcę przestać się zakochiwać…
Komentarze do "Chyba mam depresję…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chętnie bym się z tobą zakumplował, nie o tyle, że jestem nieśmiały ale dlatego, że ostatnim czasy nie mam z kim się spotkać, pogadać itd.
00 -
Odpowiedz
siedzeniem i narzekaniem i dołowaniem się nic nie zdziałasz. Miłość przyjdzie sama kiedy przestaniesz się tym przejmować.. Wiem bo jestem taki jak Ty, mam identyczny charakter, wtedy zobaczysz jaką chujnią dopiero jest to jak już masz dziewczynę, jesteś z nią, starasz się a ona tego nie docenia…i nie szukaj sensu w życiu bo go po prostu nie znajdziesz
00 -
Odpowiedz
O losie 🙁 Jakbym zupełnie czytała o sobie!! Mój stan jest identyczny. A co najgorsze przybija mnie mój nieszczęśliwa miłość, która miała być szczęśliwa. Długo byłam nie śmiała w stosunku do „niego”, ale jak się przełamałam to okazało się, że nie mylę i że on do mnie nic nie czuje oprócz sympatii…a wszystko wskazywało na coś innego!! Tak źle, a tak jeszcze gorzej!!
Pozostaje chyba tylko powiedzieć, żebyś trzymał się chujowiczu, choćby nie wiem co. Wiem, że ciężko…00 -
Odpowiedz
Milosci nie ma.. Nie ludz sie 🙂
00 -
Odpowiedz
skąd jesteś? xD
00 -
Odpowiedz
Dużo jest takich osób jak ty tyle że nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, rzeczywistość przyćmił Ci obraz fajnych rozrywkowych facetów z których spora cześć to marne pustaki. Zadaj sobie jedno pytanie co jest bardziej opłacalne, żyć w samotności aż do śmierci czy poderwać jakąś dziewczynę nawet jeśli będzie trzeba zrobić z siebie debila tysiąc razy. Kobiety również marudzą na takich jak ty, wejdź na byle jakie babskie forum i poczytaj ich posty coś w stylu siedzi fajny facet patrzy na mnie ja siedzę czekam aż podejdzie a ten nawet dupska nie ruszy Panowie co z wami <- to są ich słowa, później podejdzie jakiś debil z BMW poderwie i co biedna ma zrobić no pójdzie lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. I niestety trzeba się przełamać, jeśli uda Ci się tego dokonać za jakiś czas będziesz smiał się z samego siebie jak mogłeś być tak nieśmiały, pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
„przełam się, uwierz w siebie…” – innego lekarstwa nie ma, więc nie masz co dalej szukać. Teraz już wszystko w twoich rękach.
00 -
Odpowiedz
Psycholog? Chcesz sprzedawać siebie za XX zł za godzinę pogadanek? Nie rób tego :). Ja mam to za sobą i jest to gówno warte. Był psycholog, recepty na leki – ale nie wykupiłam ich. Nie daj sobie wmówić, że masz z czymś problem, bo to tylko w Twojej głowie, a nie na zewnątrz. Nie próbuj osiągnąć idealnego stanu, idealnego życia, nie czekaj z założonymi rękami na wielkie szczęście, bo ono samo nie przyjdzie ;). Chyba już wystarczająco błądziłeś, ale zamiast skupić się na tym błądzeniu, znajdź w końcu wyjście z tego gówna. Wiem, że te rady są daremne jak sam ch.., ale zrobisz z nimi, co będziesz chciał. Tylko chciej coś zrobić 🙂
00 -
Odpowiedz
No ja mam tak samo.Mam 20 lat i mam identycznie.Jestem niesamowicie nieśmiały i „anty-rozrywkowy” :)Nie będę Ci mówił żebyś się przełamał itp,bo wiem że jest to raczej nierealne dla osób takich jak ja czy Ty.Niestety takie mamy czasy że młodym dziewczynom jak i chłopakom tylko w głowie libacje itp. Niestety jeśli należysz do nielicznej grupy osób które nie prowadzą takiego stylu życia,masz małe szanse na szybkie znalezienie dziewczyny,przyjaciół.Jeśli masz wygląd lub pieniądze to możesz liczyć że jakaś dziewczyna w końcu na to poleci.Ja myślę że łatwiej dziewczynę będzie znaleźć za kilka,kilkanaście lat,kiedy się „wyszumią” będą ceniły bardziej spokojnych facetów.Polecę Ci tylko jedno,jesli chcesz wyjść z depresji,znajdź sobie jakieś hobby(np. zbieranie czegoś,majsterkowanie itp.).Ja właśnie dzięki swojemu hobby potrafię jeszcze cieszyć się,choć nieraz ogarnia mnie smutek:(
00

Olaboga, skarbie zacznij od zmiany myślenia :/ Na pewno nie jesteś tak chujowa jak ja 🙂 ja mam 21 lat mam małe cycki i grubą dupę:) też siedzę w domu.. ale ja z innych powodów, ja zaakceptowałam siebie ( szczerze myślę o sobie, że jestem nawet atrakcyjna:) 🙂 🙂 ) zresztą nie ważne jak wyglądasz.. ważne jakim jesteś człowiekiem.. a co do życia.. nigdy nie wiesz ile go masz przed sobą, więc ogarnij się, czasem w jednej chwili można je stracić :/
Witaj w klubie 😉
Chcesz coś zmienić? – Weź się za siebię… Nie podobało mi się, że jestem za mało przypakowany to co zrobiłem? Zacząłem chodzić na siłownie. Juz długo chodzę, 3-4 razy w tygodniu zapierdalając ile sił no i jest zajebisty efekt, tylko trzeba chcieć a nie głupie wymówki i zawsze 'nie chce mi się’. Lepiej siedzieć i paść dupsko przed kompem, czy w koncu zacząć cos robić?
Nie pierdol bejbe ;))))
ja mam to samo, ale wiesz? zaraz się biorę za ćwiczenia, już to sobie postanowiłam.
wiecie co macie rację. Dam radę: jestem młoda, zrobi sobie plan, uda mi się. Koniec siedzenia i umartwiania się nad sobą! 😀
Fajnie, że mogliśmy Cię skarbie zmobilizować, pozdrawiam serdecznie, Lady.. p.s. pisz jak będzie się coś działo 🙂
po pierwsze zwiększ masę:D choć to chyba do facetów się bardziej odnosi.. ale też może być. a tak poważnie to codziennie rano stawaj przed lustrem na minute, dwie i rób głupie miny, śmiej się sama z siebie. powinno po jakimś czasie troche pomóc.
Oj jak mnie wkurza takie gadanie. Kiedyś miałem tak samo (jestem facetem). Wyglądałem jak dziad, mialem kijowe włosy, kijowe ubrania, byłem chudy jak patyk.
Po ok. 5-6 latach nikt mnie nie poznaje. 10kg mięśni więcej, ubrania zgodnie z zaleceniami gazet o męskiej modzie, na twarzy łądanie wygolony zarost. Nie ma dziewczyny, ktora by na mnie nie spojrzała. Wiem że brzmi to jak pustak, ale może cie to zmobilizuje. Jak się chce, można naprawde wiele.
ja mam gorszą chujnia.. miałam okazję wyjechać na wycieczke na tydzień-starzy mieli płacić.Ale ja olałam sprawę bo moje koleżanki nie jechały więc tak głupio..a teraz się dowiaduję,że koleś który do mnie zarywa a na dodatek jest bardzo ładny i mi też się podoba pojechał tam..:( o kurwa! gdybym wiedziała o tym!
Też tak mam tyle że nie jestem gruba, ale mam inne problemy z wyglądem. A do Pana spod 9 – chudzi faceci są super 😀
Atrakcyjność to przede wszystkim akceptacja samego siebie…i tyle…jak siebie nie lubisz to nie będziesz atrakcyjna.