KNOXVILLE, TN ( U.S.A) SSIE !

Mieszkam w Knoxville, TN od dziecka, a mam niecałe 30 lat, obecnie. Mam dość 100% polegania na aucie, bo tu wszędzie są odległości. Mam dość sztucznych uśmiechów (obcy do obcych)i zazdrości od bezgustnych białych kobiet, które boją się indywidualizmu w ubraniu, myśleniu, itd. To bardzo ładne lecz konformistyczne miasto. Pomieszkajcie tu trochę, to sami się przekonacie. Aha, Knoxville niewiele różni się od reszty średniej-wielkości Amerykańskich miast!!!

21
31
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "KNOXVILLE, TN ( U.S.A) SSIE !"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. hm, przeprowadź się do PL i po problemie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mmm… zamienie mieszkanie wlasnosciowe w warszawie na spiwor w nowym jorku

    0

    0
    Odpowiedz

Sesja egzaminacyjna

Co pół roku to samo – egzaminy u gości, którzy wymyślają pytania na tematy, o których w podręcznikach są dwa zdania. Został mi jeszcze tydzień nauki, a praktycznie stoję w miejscu. Błagam, niech mnie ktoś zamknie w pustym pokoju, w którym będę tylko ja i książki, to może w końcu z nudów zacznę się uczyć. Cholerne studia!

17
46
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Sesja egzaminacyjna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie zaczniesz. Wiem z autopsji:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale to ktoś Cię zmusza do nauki? Przecież możesz wywozić śmieci, pracować w markecie albo otworzyć własny biznes 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Prawo jazdy…

No tak, temat dla mnie trudny. Mam wyjeżdżone prawie wszystkie godziny kursu na prawko, a i tak zdarza mi się popełniać głupie błędy (ruszanie z 3 biegu, gaśnięcie silnika). Strasznie nie to wkurwia! Czuję się jak ciota i mam poczucie na darmo wyjebanych pieniędzy, bo pewnie i tak nie zdam za pierwszym razem jak koleś zobaczy jak jeżdżę. Parę razy było ok, ale ostatnie godziny żeby mi tak nie szło? Boję się tego egzaminu, i tego że rozpierdolę samochód. O ile w ogóle nie zapomnę włączyć świateł ;] pozdro, tzn śrut!

21
52
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Prawo jazdy…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A niech Ci zgaśnie, za to się nie oblewa egzaminu, ale żeby nie wiedzieć gdzie jest 1, a gdzie 3!?
    Kurde rozumiem są ludzie, którzy nie mają do auta drygu…
    Nie musisz za pierwszym razem zdać.
    Poza tym na kursie nie uczą jeździć tylko „jak zdać egzamin”, jak zdasz prawko, pojeździsz chociaż te 1000km to się dowiesz co to jest jazda szczególnie na polskich drogach gdzie jadąc 160km/h na Ciebie trąbią, żebyś im zjechał, a jadąc 60km/h w terenie zabudowanym trąbią, żebym wyprzedzał na pałe i pchał się do przodu byle się gdzieś wpierdolić i najlepiej nie na drzewo.
    Pozdrawiam szczególnie polskich kierowców zawodowych prze chujiii, którzy myślą, że droga jest ich, a barany sami jeździć nie potrafią…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ulan spoko, dasz radę!! xD na serio, napisz tylko kiedy masz egz, będę trzymał kciuki! a światła to moja działka więc spadaj, oblewaj na czymś innym 😉 właściwie to ja już wszystko zaliczyłem więc nie masz wyjścia – musisz zdać 🙂 a nawet jak się nie uda za pierwszym razem to co? mówi się 'chuj dupa kurwa cipa’ i próbuje się dalej nie? xD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. człowieku, mam dokładnie taki sam problem. Tyle że u mnie z obsługą auta i biegami itp jest ok, manewry i wszystko robie poprawnie. Chujnia nadchodzi gdy dojeżdżam do większego skrzyżowania, mimo że wiem mniej więcej jak kogoś puścic i przed kim pojechać to kurwa z nerwów wszystko zapominam i albo zazwyczaj wymuszam pierwszeństwo albo nie jadę kiedy trzeba. kolejna chujnia to ocena odległości, jak wyjeżdżam to zawsze się mi wydaje że nie zdąże wyjechać i czekam a kurwa geniusze z tylu trąbią. ruszanie z ręcznego też nie mam opanowane za bardzo. A najgorsze jest to że bardzo bym chciał już móc jeździć (bo polubiłem) ale pewnie chujosy z worda mnie udupią kilkukrotnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie martwcie się – każdy to kiedyś przeżywał 🙂 Na poprawę humoru – co byście się tak nie załamywali że jacy to Wy jesteście do bani – inni mają gorzej! :D:D –> http://www.youtube.com/watch?v=tW3_pFrGSe0 😀
    Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to wszystko zależy od szczęścia 😉 raz na długi czas każdemu się głupi błąd zdarzy ;p np ostatnio miałem bliskie spotkanie ze słupkiem podczas cofania, a autko niecałe 2 tygodnie posiadałem, mój pierwszy samochodzik ;p chodzi o to bo zachować spokój i zbytnie nie szarżować 😉 ja osobiście egzamin na prawko zdałem za 6 razem … nawet jak popełnić jakiś drobny błąd to nic się nie stało, staraj się o nim nie myśleć, a egzamin prędzej czy później i tak zdasz 😉 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się w pełni z autorem pierwszego komentarza! 🙂
    Eh, Polska…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Autor: odp na 3 komentarz: no ja też wiem gdzie jest 1 i gdzie 3 😛 wszystko jest niby ok, z ręcznego ruszam ładnie, wszystkie parkowania mi wychodzą, nawet równoległe, rękaw z zamkniętymi oczami, ale czasem jak się zestresuję to zapominam na jakim biegu jadę, zerkam na dźwignię, patrzę że jest „ku przodowi” i jakieś mam głupie przekonanie że to 1 albo że jadę na tyle szybko że spokojnie ruszę z 3.. nie wiem.. masakra jakaś. Wkurza mnie to bo egzamin to właśnie dosyć stresująca sytuacja, no ale zobaczymy jak będzie.

    0

    0
    Odpowiedz

Idioci i idiotki na drogach

Jestem kierowcą z wieloletnim stażem. Pracowałem jako kierowca samochodu dostawczego. Prowadzenie samochodu mam we krwi. Mam własną firmę, więc jeżdżę sporo, dlatego też wkurwiają mnie barany na drogach. 1. Wjeżdżam na parking pod bankiem. Oczywiście dwóch kretynów zaparkowało tak, że zajęło niemal trzy miejsca. Ale co tam, wcisnę się, nie jestem żółtodziobem. Wjechałem tyłem, poprawiam ustawienie, żeby tym kretynom nie utrudnić wyjazdu i patrzę, że na drodze stoi gościu w yarisce. Patrzy się na mnie i stuka po głowie, więc wykonałem ruch głową, który oznaczał „o co chodzi?!”, odsunął szybę i do mnie – jedziesz baranie czy nie!? – a widzisz, żebym miał kierunkowskaz? jak się wyjeżdża to się mruga. – nie bądź taki mądry! – spierdalaj! Jakiś jebany przedstawiciel handlowy na widok ruszającego się samochodu spanikował i nie wiedział co robić. Miał „tylko” dwa wolne pasy do manewru, ale wolał się zatrzymać… 2. Stoję na parkingu pod centrum handlowym, palę papierosa koło samochodu. Obok mnie 2 wolne miejsca. Podjechała „stereotypowa” lalka (Krysia) nowym mondeo i nie mogła się w nie zmieścić. Zamiast się ustawiać to jeździła w przód i w tył. Podszedłem do niej, pokazałem w którą stronę ma kręcić kierownicą, naprowadziłem na miejsce. Wysiadła, popatrzała, powiedziała „ładnie!” i poszła. Strach pomyśleć co by było gdyby było tylko jedno miejsce… 3. Jechałem dwupasmówką, oczywiście lewym pasem, wyprzedzałem matiza. Kiedy mój przód był na wysokości tyłu matiza ten zaczął skręcać na lewo. Dałem po hamulcach, wpuściłem – jak się okazało – idiotkę, która jechała później 50 lewym pasem, z telefonem przy uchu… 4. Niezliczone przypadki dziadków, wymuszających pierwszeństwo i jadących 40km/h. Kretyni zmieniający pasy, a później włączający kierunkowskazy. Debile wyprzedzający na trzeciego. Banda zawalidróg w super ekonomicznych autkach, którym samochody gasną podczas ruszania ze świateł. Wiecznie śpieszący się przedstawiciele handlowi i kierowcy dostawczaków (znam z autopsji), którzy „zawsze się zmieszczą”. Pozbawieni wyobraźni gówniarze w golfach i starych civicach. Gdzie się kurwa tacy ludzie rodzą? Płacą łapówy za zdanie prawka, a później jeżdżą po ulicach stwarzając realne zagrożenie i doprowadzając do frustracji normalnych kierowców. Nie mówię, żeby zawsze jeździć zgodnie z przepisami, ale najważniejsze to nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych oraz dostosować się do panujących warunków i zwyczajów. Mieszanka doświadczenia, znajomości zasad ruchu drogowego, zdrowego rozsądku i wyobraźni. Czy w/w to towary deficytowe? Chujnia!

19
43
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Idioci i idiotki na drogach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przeczytałem z uwagą. Trafny komentarz, pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. daj to na poboczem.pl ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Podpisuje się pod tym ja pierdole ludzie są takimi idiotami, że płakać się chce szczególnie na drodze.
    1. dzisiaj jade, koleś włącza się z drogi podporządkowanej i wpierdala się od razu tak, że pół pasa mojego zablokował, staje i dopiero patrzy czy coś jedzie no kurwica bierze.
    2. pod moją byłą szkołą jest wysepka dla uczniów, jade dziś, koleś stoi maluchem (kurwa maluchem!) tak, że z tyłu zostawił 1,5m to nic więcej nie wejdzie, a z przodu 2m no ja pierdole po prostu żal dupe ściska
    3. jade na skrzyżowaniu ze światłami, koleś wpierdala się najpierw na pasy i na nich staje (no w końcu zielone, co go to obchodzi, że może nie zdąży skręcić przed zmianą sygnalizacji, w końcu byle do przodu!) w efekcie zmieniło się na czerwone, poprzeczna droga 'rusza’, a tamten stoi na środku skrzyżowania i nie wie co zrobić, bo mu się myśleć nie chciało wcześniej widocznie.
    4. dziadki na drogach to standard, 30-40km/h, trzęsie się, rzuca na boki, nie wie co robić, kierunek włącza w czasie manewru :))
    mało tego, gdy jeździłem ELką miałbym wypadek, dziadek wjechał mi pod koła z podporządkowanej! I jeszcze jaki zdziwiony się na mnie patrzy z oczami „co sie stalo sie?”:D

    0

    0
    Odpowiedz
  5. dobrze napisałeś, sam będę wkrótce „gówniarzem w golfie” ale jak na razie to mi zdawanie nie idzie hehe :/

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jako młody kierowca muszę zgodzić sie z komentarzem…Caly czas staram sie jeździć ostrożnie i zgodnie z przepisami…Nie wciskam sie nie zajeżdżam….ale coraz bardziej przestaje lubić prowadzenie auta przez wyżej wymienionych idiotów,którzy np..na rondach wymuszają pierwszeństwo..wyprzedzają na czołówki…nie informując o chęci skrętu,cisną byle wjechać…jakby jeden z drugim wiózł rannego:(.A juz wogole nie cierpię starszych kierowców..którzy nie uznają lusterek bocznych…zajeżdżają droge zastanawiają sie gdzie skręcić po czym rezygnują z manewru wciskając sie w bok innego auta..mozna by wymieniać

    1

    0
    Odpowiedz
  7. jeżdżę regularnie od 2,5 roku. i podpisuje się pod autorem posta oboma rękami i nogami (ręcyma i nogyma). im dłużej jeżdżę tym więcej debili widzę. np skrzyżowanie we Wrocławiu, na powstańców śląskich, nie pamiętam nazwy poprzecznej drogi. w każdym razie przed pierwszym wiaduktem wjeżdżając do miasta. w ciągu kilku miesięcy 3 stłuczki w tym samym miejscu. w ostatnią sobotę to aż4 samochody uczestniczyły. no kurde, ludzie, 3 pasy, dwa do przodu, jeden do skrętu w lewo i zawracania. światła do tego i dlaczego tak trudno to dobre przejechać? głowa mała… a śpieszy się idiotom wszystkim… każdy na złamanie karku pędzi. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Podpisuję się pod tym tekstem w 100 procentach i dorzucę parę rzeczy, które mnie osobiscie do czerwoności doprowadzają:
    1. włączanie w słoneczny dzień przez coolowych typków wszystkich świateł jakie tylko mają,nawet przeciwmgielnych,podobnie jak te rozesrane światła w nocy, bo wiekszości koło ogona lata czy oślepiają tymi niewyregulowanymi światłami jadących z przeciwka-parę kilometrów mozna wytrzymac ale jak jade parę set km to najchetniej wystawiłabym przez okno bejzbola, żeby takim obojętnym te światła rozkwasić na części pierwsze
    2. stanie na pasie za kimś kto próbuje zaparkowaą tyłem w luce, która jest zdecydowanie za mała, przyglądanie się całej akcji, kiedy to delikwent stwierdza po kilku nieudanych probach, że się nie uda i jedzie dalej 10km/h no bo szuka czegoś innego i za chwilę to samo…
    3. nie cierpię jak np na czteropasmówce jakis debil skacze prawy do lewego bez kierunkowskazu i tylko bo jest o 10 cm w przodzie
    4. mam alergię na kierowców mercedesów, którzy jak mało inny przedstawiciel innej marki uważają się za pępki świata i nie uznają czegoś takiego w aucie jak kierunkowskaz, dla nich hamulec i skręt, zmiana pasa to skakanie jak pchła po kicie Burka i kierunkowskaz to coś czego w swoim wypasionym luksus pakiecie nie zamówili…wrrrr
    5.wkurzam się kiedy skręcajacy samochodem osobowym w lewo z pasa do tego przeznaczonego, zjeżdża na pas obok, bo bierze taki łuk jakby jechał cięzarówką z naczepą
    6.kierowcy taksówek, którzy panoszą się jak święte krowy w Indiach, bo im wszystko wolno i ogólnie mają całe miasto w małym paluszku a przepisy drogowe w dupie
    7.do tego panie, które co światła z opóznionym refleksem z nich ruszają i blokują ruch, bo na każdych z nich muszą sprawdzic czy im sie szminka nie rozmazała albo fryzura nie rozleciała- i o ironio nie jadą cabrio
    Jakby ci wszyscy wyżej wymienieni siedzieli w domu, jazda dla reszty byłaby zdecydowanie mniej stresowa i przyjemniejsza. Co do dziadków, powinni zdawać swoje prawka i na stare lata jeździć tramwajami, bo juz refleks nie ten i oko zawodzi-tak by było najrozsądniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. I ty będziesz kiedyś starym dziadyg
    ą ,nawet nie zauważysz kiedy.Wtedy pogadamy.

    0

    0
    Odpowiedz

Chat

No kurna, wchodzę sobie na chat. Nie żebym ciągle na nim siedziała, bo raczej bardzo rzadko tam jestem (jak mi się silnie pogadać chce) i do cholery co ktoś zaczyna ze mną gadać to ciągle „daj focie”. No może coś człowieka strzelić. Jak ktoś chce tylko pogadać to też ma dać focie?! A w dupę mnie pocałujcie!

24
52
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Chat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobra pocałujemy… ale daj focie xDxDxD

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Taaaaa znam ten ból. Albo jak mówię że nie chce się spotkać i nikogo tu nie szukam to tylko pytania TO PO CO TU JESTEŚ? no ludzie, przecież to czat, na nim się rozmawia!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Na czatach są sami debile.Koniec i kropka

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Fajny wpis, a teraz daj fotkę! ;D <żart>

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wchodzisz może na tlenowe czaty? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiem, dlatego ja już tam nie wchodzę. Bo zaraz jest: „a jak wyglądasz” lub „prześlij fotkę”. A jak napiszę, że mam męża to zaraz myślą, że chcę z kimś kręcić na boku. A ja chcę sobie po prostu porozmawiać z kimś, kto mnie nie zna i kogo nie znam ja. To już se do cholery jasnej pogadać zwyczajnie nie można, tylko zaraz trzeba się od razu umawiać na seks? A pies wam mordy lizał.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niestety, znaczna część ludzi na czacie jest krótko mówiąc debilami. Nic na to nie poradzimy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na słabe pokoje pewnie trafiłaś.. :/ ja jestem operatorem w paru pokojach i raczej tego nie ma a priv się bejbe blokuje 🙂 mało tego poznałam tam parę zajebistych osób, które bardzo mi pomogły nie tylko rozmową, więc nie wszyscy tam są źli 🙂 pozdrawiam, lady..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To pisała Eirien 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Już się kółko zapoznawcze powoli z chujni robi…. ŚRUT!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Eirien kochana :-)* jak to miło kogoś znajomego spotkać 🙂 lady

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wypierdalajcie obydwie pogadać w realu, a nie kurwa z porządnego serwisu jakieś babskie gówno robicie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. właśnie. chujnia powinna pozostać chujnią a nie jakimś portalem społecznościowym, bo się ześcierwi jak wszystko inne co popularne.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ahh.. jakoś mnie to mało obchodzi co piszecie,

    0

    0
    Odpowiedz

O ćpaniu i wolności słów kilka oraz wolna amerykanka

No dobra, czas ponarzekać. NA WSTĘPIE CHCĘ ZAZNACZYĆ, ŻE SĄ TO MOJE ŻALE I NIE MUSISZ ICH CZYTAĆ, ROBIĘ TO TYLKO DLA SIEBIE. MOŻE POCZUJĘ SIĘ LEPIEJ. Najbardziej wkurwia mnie podejście ludzi do 4 rzeczy: narkotyków, muzyki, seksu i religii. Odnośnie dragów, dlaczego 90% społeczeństwa tak nienawidzi kogoś kto lubi sobie spalić co nieco, zjeść kartonika lub dwa czy przygrzać odrobinkę? Zazwyczaj spotykam się z reakcją typu „jebany ćpun niech zdycha”. I tu się pytam: co to ci przeszkadza co ja robię ze swoim życiem, z jedyną rzeczą, która jest moja? Sami co tydzień jak nie codziennie wlewają w siebie litry alkoholu, później się człowiek dziwi, że jakiś dres spizgał babcię, czy jakąś lodziarę zgwałcili w bramie. Ofc nie mówię, że po fecie czy koxie takie wypadki się nie zdarzają ale nie wyobrażam sobie zjaranego człowieka wychodzącego na ulice by kogoś zrabować. Do niczego nie namawiam, moja sprawa, wolę zdechnąć w męczarniach mając 30 lat ale zobaczyć i przeżyć takie rzeczy, o których jakiś 90 letni grzyb nawet nie śnił. Oczywiście wszędzie usłyszysz ludzi, którzy nigdy nie próbowali, a wiedzę czerpią z jakże wiarygodnych źródeł jakimi są Radio Mawryja czy Fakt. Ale chuj w to. Mmmm muzyka. Jak na 18 letniego człowieka (tak niedojrzały umysł, młodzieńczy bunt i te sprawy) mam cholernie szerokie horyzonty muzyczne, lubię muzykę, która niesie jakiś przekaz, ale równie dobrze mogę posłuchać tak nielubianej (tak teksty często tępe) Firmy czy Peji tylko dla podkładu. No więc ogólnie słucham Metalu (klimaty typu slayer, metallica, soad, tool itd.), Rocka (chuj wie co przez to rozumiesz, powiedzmy, że od hipiśnej muzy po grundż i polski rock końca XX wieku) Bluesa (tak, nie wstydzę się B.Kinga czy Tadka Nalepy na empetrójce) Rapu (od Ostr, 52D, K44, do NWA, SA i takie tam, jak wiesz o co chodzi to dobrze jak nie to chuj w to) Roots i Reggae (Daab, Bob, Ini Kamoze itd) Neo folk( takie tam bębenki, liry, archaiczne śpiewy) Trip Hopu (MM, Tricky) Goa 303 (astral projection, man with no name) no i inne ćpuńskie dźwięki. Rozpisałem się na temat tej muzyki jak jakaś ciota z blogu… No więc irytuje mnie, że ludzie są tak zamknięci na muzykę. Niby wielcy melomani, a jedyne co słyszę to „umpa umpa, jp na 100%, fuck meh in teh ass”, a coś odrobinę innego jest od razu odrzucane. Dobra, przejdźmy do seksu. Wkurwia, że większość dziewczyn jedyne czego chcą to właśnie seksu i kasy… szczerze to czuję w sobie taką chujnię, że nawet wysłowić się nie potrafię ale mniejsza… Jak bardzo pragnę znaleźć kobietę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim, która mnie zrozumie (taa musi ćpać) nie musi być przepiękna, paszteta nie przyjmę ale naprawdę nie jestem wybredny. Co do mojej urody jestem całkiem „ładny” z tego co przynajmniej mówią tzw. koleżanki. No ale wracając, do chuja pana! Seks nie jest najważniejszy! Wspólne spędzony czas, nawet w całkowitej ciszy może być lepszy od jakiegokolwiek orgazmu. Dobra pora na religie. Ahh, filozof się załącza w tym momencie więc JA osobiście uważam, że wszelkie modły w świątyniach dadzą człowiekowi tyle co GÓWNO. Wszelkie doktryny czy zakazy są wymyślone przez jednostki aby sterować masą. Ale to tylko moja opinia (jak wspomniałem, każdy ma prawo marnować życie jak chce). Chciałem napisać coś więcej ale już mi się odechciało. Wszelkie komentarze będą docenione. Nie jestem trollem. Pierwszy raz jestem na tej stronie i piszę co myślę. No pozdrawiam.

22
56
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "O ćpaniu i wolności słów kilka oraz wolna amerykanka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ostatnio jak czytam komentarze młodego pokolenia(heh sam mam 25 lat:)to cieszę się bo widzę że są jednak jeszcze jednostki wartościowe w tym całym syfie tych JebanychPedałów na 100% i młodych discomułów.
    Pozdrawiam Cię człowieku a z poglądami zgadzam się w większości…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ogólnie to dobrze myślisz ale… zwsze musi być jakieś „ale” ;-). To, że uważasz, że możesz robić ze swoim życiem co sobie chcesz to poczęści prawda. Ale pod warunkiem, że nie szkodzisz innym (nie wierzę w wolność, bo nikt jej nie ma. Czemu? Bo na świecie są inni ludzie) Także jeżeli „ćpasz” czy pijesz, palisz fajki, niszczysz siebie, to pośrednio niszczysz układ jaki tworzysz Ty i reszta społeczeństwa. To się nazywa organicyzm i ni w chuj się temu nie da zaprzeczyć. Też chciałbym robić żywnie co mi się podoba (mordować, gwałcić, stosować wszystkie używki, jakieś nadekstremalne dyscypliny sportu i ruchać co podpadnie, ale w nadmiarze, jak wyszysko inne porwadzi do jednego: Zła. A to co złe trzeba likwidować dla dobra „organizmu”) Oczywiście nie widze nic złego jak sobie człowiek uzyje czegoś raz na jakiś czas tzw. okazyjnie i nic mu w przyszłosci z tego powodu nie bedzie. A jezli ćpa, pije itd. zachęca do tego innych niszczy samego siebie i innych, potem staje się bezpłodny, umiera, stresuje swoja rodzine, to jest złe. Inaczej sprawa się ma jeśli się nie wierzy. Wtedy wychodzi się z założenia, że jak się ma życie to już kompletna impreza musi być bo potem nie ma nic. Jestem ateisą (byc może będe się smażył w piekle za te słowa) ale znam swoją wartość i nie jestem na tyle głupi żeby niszczyć to co osiągneła ludzkość. Być może to nasze zgliszcza będa kiedyś obiektem badań innej cywilizacji. Ponadto jestem osobą której los karaju i ludzi nie przechodzi obejetnie obok nosa, więc mam cel w życiu. Religia człowiekowi jest potrzebna. Nie wszyscy są na tyle silnie psychiczni żeby pojąć pustkę jaką jest jej brak(trzeba to jeszcze sobie uświadomić).Więc to czy ktoś wierzy to już jego sprawa. Religia niesie wartości podtrzymujące moralność społeczeństwa a więc buduje zdrowe społeczeństwo. Także pamietaj drogi kolego, korzystaj z życia mądrze i z umiarem. Nie można byc egoistą i myśleć tylko o sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co do pierwszej rzeczy czyli dragów nie zgadzam się z tobą. Żyjemy w cywilizowanym kraju, gdzie nie można po prostu dać zdechnąć człowiekowi, „bo życie jest jego”. I tak większość ćpunów leczymy za publiczne pieniądze które pośrednio pochodzą z mojego portfela, a za które wolałbym, żeby kosili pierdolone 0,5m już trawniki. Co do reszty zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. Też lubię różną muzykę od hiphopu po właśnie polskiego Roca z lat 90′, a nawet Chopina czasem zarzucę, jedynie disco-z-pola nie mogę strawić. Kobiety i religia to tematy na dłuższa dyskusje, ale generalnie podzielam twoje poglądy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Odpowiem w całości na komentarze, co do kolegi, który napisał najwięcej. To jest dziwne, mam wrażenie że jesteś starszy ode mnie, a ja praktycznie nie widzę perspektyw na swoje życie… Może nie znalazłem w przeciwieństwie do Ciebie swojego życiowego celu, czy osoby dla której poczułbym że jednak warto trwać do końca, bo przyznam że czasem tłuką mi się takie żałosne pseudo marzenia po głowie. Tak religia uczy podstawowych praw moralnych, ale nie podoba mi się to że jest to argumentowane tekstami typu „nie kradnij i nie zabijaj bo Bóg tak powiedział”, wydaje mi się że każdy człowiek powinien rozumieć zasadę nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe.
    A co do leczenia ćpunów z pieniędzy podatników, ja osobiście biorę odpowiedzialność za siebie i jeżeli sam decyduje o powolnej autodestrukcji jestem tego świadom, i nie wymagam od innych pomocy bo obudziłem się z ręką w nocniku.
    Chętnie bym porozmawiał więcej, bo natknąłem się na ludzi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia, i zapewne większe doświadczenie życiowe niż ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jebnij koleżankom z barana bo ładne to są pedały, Ty możesz być co najwyżej przystojny :]

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mówisz że jak stok słyszy że palisz coś to od razu że jesteś ćpunem. nie dziwię się temu w sumie. zazwyczaj jest tak że się mówi że nic nie zaszkodzi raz na jakiś czas itp a później są pełnoetatowymi ćpunami. Ale jak kto woli. Nawet jeśli nie są to ja bym na takiego faceta nie spojrzała – przykro mi. szkoda tylko że teraz większość osób pali jakieś świństwa a normalnych jest mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. moja opinia na temat dragów nie jest jednoznaczna. otóż marysia jest jak najbardziej w porządku. ludzie po niej są weselsi, więcej się śmieją i np w porównaniu do alkoholu nie wyniszcza ona tak organizmu, a jak dobrze autorze zauwazyłeś po cioci ludzie nie są agresywni. a po alko często. co do ciężkich to sprawa się trochę komplikuje. teoretycznie możesz brać jeśli nikomu z tego powodu nic złego nie robisz, ale wiadomo ,ze taki stan będzie trwał do czasu. bo potem zaczniesz kraść, rabować żeby mieć pieniądze na nałóg. więc nie dobrze. co do seksu – osobiście uważam ,że to nie jest nic strasznego. ale uważam tak pewnie dlatego ,ze sam mam już chyba trwale skrzywione patrzenie na kobiety. jeśli chce seksu to czemu nie. a jeśli Ty chcesz pogadać o sprawach wyższych lotów.. czasem się zdarzy taka kobieta ale od czego są kumple? ja na ten przykład takich posiadam, z którymi można gadać na wyższe tematy. a poleżeć i pobyć z kobietą bez niczego? wbrew pozorom się da. czasem. co dalej, muzyka? sam jestem ogromnym fanem muzyki w w każdym aspekcie. i podstawową zasadą jest to ,ze wszystko, co leci w masowych mediach nie jest muzyką, tylko sieką dla zaspokojenia potrzeb biedy intelektualno-artystycznej. jak na muzyce moze się znać ktoś, kto nie ma nawet słuchu muzycznego a o guście już nie wspomne. ale oni też chcą czuć się ważni więc i im tłoczy się do głowy ten cały kit a przy okazji panowie producenci się na nich sporej kasy dorobią. czwarta rzecz – religia. jestem zdeklarowanym ateistą i uważam ,że religia jest jak najbardziej potrzebna. tak, potrzebna. to jeden z poziomów kontroli nad społeczeństwem. i tutaj wchodzimy znowu na temat biedy intelektualnej ale co do religii to można by gadać, i gadać a ludzie ci wierzący i tak tego ie zrozumieją, bo oni mają gotowe rozwiązania, wbite na trwałe, na sztywno do głowy i podchodzą do tego bezkrytycznie. w kwestii wiary wyłącza się im logiczne myślenie a wiadomo, jeśli takiego nie ma to żaden argument do nich nie przemówi. no chyba, że papież by się przyznał ,ze boga nie ma. wtedy by uwierzyli ale dlatego ,ze znowu ktoś, kogo uważają za autorytet, za źródło gotowych rozwiązań wlał im do głowy kolejną porcję gotowego software’u. na koniec tylko dla wzmocnienia mojej wypowiedzi dodam „kurwa” a dla relaksu umysłowego i innych powodów, znanych niektórym – śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na mnie takie poglądy i wiele innych odbiły się depresją i brakiem chęci do życia, bo nie jestem w stanie pogodzić się z otaczającym mnie światem.. jedni mnie za to moje podejście kochają, większość jednak nienawidzi, nie zatrać się z czasem tak jak inni w tym wszystkim 🙂 szacun, lady 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na temat dragów nie wypowiadam się, bo naprawde mam w dupie czy ktoś bierze czy nie…każdy ma swoje życie i jak chce je spierdolić to prosze bardzo. Na temat muzyki się zgadzam z Tobą w zupełności… Co do seksu, wiesz w dzisiejszych czasach ja mając 17 lat będąc dziewicą uchodze za największego dziwoląga w swojej klasie i naprawde czuje się czasami jak jakaś głupia bo seks dla mnie nie jest ważny a większość koleżanek w koło opowiada jak to było fajnie się poruchać. Poprostu dla mnie to jest żal no ale nic w takim świecie żyjemy i chyba nic na to nie poradzimy, ale boje się co będzie za pare lat, za kilkanaście lat ;0

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam wrażenie, ze dragi Ci mozg zeżarły. Trudno by narkomania była akceptowana, narkoman krzywdzi siebie i wszystkich wokół. Narkotyki zabrały mi 2 osoby z rodziny więc wiem co mówię a dobry orgazm nie jest zly 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. dajcie spokój, kolejny nastolatek z „genialnymi przemyśleniami”. Otóż narkotyki to bardzo jednoznaczne zagadnienie, są złe. Chyba już dziecko w szóstej klasie wie że ćpający to gorzej od recydywisty, nie cofnie się przed niczym, a ty tu takich bronisz. Najprościej- bandyci zarabiają krocie na ludzkim nieszczęściu. A stan po zażyciu narkotyku nie ma nic wspólnego ze szcześciem, coś ci się pomyliło. Zażywając narkotyk nie „użyjesz życia” bo faktycznie oszukujesz swój mózg śródkiem chemicznym, który w dodaku kompletnie cie wyniszcza, uzależnia, i zezwierzęca.
    Co do muzyki to każdy ma gust. Ja na przykład nie słucham takich chłamów jak muzyka polska ( ta popowa- wszelkie dody feele rapy i inne wieśniactwo) czy kolejny chłam do potęgi tokio hotel, milej cyrus czy ci bracia jansonowie( można by jeszcze wyliczać…). Kiedyś przez przypadek włączyłem HBO i o zgrozo co zobaczyłem, tłumy głupiutkich dziewczyn wariujących przy tej kiczowatej muzyce. Osobiście to słucham głównie bejrut, rob zombie, immediate music, electric universe vnv nation, cosmosis, x ray dog i kilka jeszcze, bo to muzyka na w miarę wysokim poziomie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ogólnie to dobrze myślisz ale… zawsze musi być jakieś „ale” 😉
    To prawda , każdy robi to co chce ze swoim życiem..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeśli chodzi o sprawę z dziewczyną to takie osoby zarówno pośród obu płci ciężko znaleźć. Nigdzie nie wspomina się o rozwoju duchowym i emocjonalnym, a to on wpływa na naszą osobowość . Niestety pustactwo jest w modzie, ale nie łam się, zapewniam się że jest jeszcze garstka myślących jednostek.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a chlejesz,bo ja tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kutasie mam 85 lat i nie jestem grzybem.jeszcze zakopce sobie.kielicha walne a i babce nie popuszcze..Tylko troche ślepowaty jestem,ale robie to po omacku.No pamiętaj młodzieńcze.

    0

    0
    Odpowiedz

Nieśmiali faceci

Ja pierdolę. Dobija mnie fakt, że wszyscy kolesie się mnie boją. Myślałam, że nikt się mną nie interesuje, bo jestem brzydka ale moja przyjaciółka wybadała sytuację z jednym chłopakiem i okazało się, że on się nie mógł odważyć, bo stwierdził, że jestem spoza jego ligi. I że skoro trzymam się z tyloma fajnymi chłopakami, to znaczy, że mam branie i on nie ma szans. Wkurwia mnie to, bo podobno mu zależy, no to czemu nie ryzykuje?! Chłopacy nie bądźcie tacy!

28
42
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Nieśmiali faceci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Droga dziewczyno i wszystkie inne dziewczyny. Postarajcie się zrozumieć nieśmiałych chłopaków. Nie każdy jest na tyle odważny że podejdzie do znanej sobie jedynie z imienia dziewczyny i prosto z mostu ją gdzieś zaprosi. Na pewno widzicie takich milczących chłopaków, którzy jedynie rzucają nieśmiałe spojrzenia w wasze strony. Dajcie im szansę i podejdźcie do nich pierwsze, bo wiedzieć musicie, że on się na klasyczne podrywanie nie jest w stanie zdobyć. Zacznij z nim rozmowę raz, drugi, trzeci, a za czwartym razem on sam zacznie rozmowę. Skąd to wiem? Sam jestem takim chłopakiem, tylko że ze mną żadne dziewczyny rozmowy nie zaczynają, ale jakby zaczęły to robić, na pewno by mnie ośmieliły. A Tobie radzę się zastanowić z kim chcesz być. Z podrywaczem, który dzisiaj zaprasza na kawę Ciebie, a jutro Twoją koleżankę bo mu się spodobała, czy z trochę nieśmiałym chłopakiem, który będzie Ci wdzięczny, że zwróciłaś na niego uwagę i tak łatwo Cię nie zostawi.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jakbyś była ładna to wtedy jest paradoks pięknej kobiety, że niby najatrakcyjniejsza a jednak samotna, bo żaden nie ma odwagi podejść.. :/ faceci są skomplikowani, czasem może my, jako kobiety powinnyśmy robić pierwszy krok, przecież równouprawnienie 🙂 lady

    1

    0
    Odpowiedz
  4. ja mogę zaryzykowac ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tępa z Ciebie musi być laska, bo kto i gdzie napisał, że kobieta nie może zabiegać o to, żeby z kimś być w związku? Chłopak, o którym piszesz zareagował bardzo naturalnie, po co Ci 1000 'fajnych chłopaków’ skoro nie możesz przez to mieć i być z jednym? Jeżeli lubisz się trzymać z takimi 'kolesiami’ to szkodzisz sobie w ten sposób. Sama sobie szkodzisz, takie jest moje zdanie. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ale debil zależy mu na kimś i jeszcze sam sobie wjeżdża na ego, że nie jego liga. Dobra rozumiem jak ktoś mu tak powie, ale sam sobie !?
    To trzeba być jełopem, jestem z Tobą, bo nie rozumiem jak k toś się może Ciebie bać, nie rozumiem jak się można w ogóle bać podejść i zagadać do kobiety, która nas zainteresowała. Jeżeli jest kobietą, a nie szmatą to nie oleje normalnego faceta, który chce sie po prostu poznać. A nawet jak powie „spadaj stad” to co z tego? Bywa ja pierdole, zresztą to oznaka bycia szmatą, a nie kobietą, więc dobry radar 🙂
    Jakaś rada dla Ciebie? Sama zagadaj do Niego, a nóż za pare lat sobie powiesz ” ja pierdziele gdybym wtedy do Niego sama nie zagadała to bym nie była szczęśliwa” Dalej bierz los w swoje ręce!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @Maciex… To na pewno Ty napisałeś czwarty koment? Człowieku nie poznaję Cię. Zawsze, kiedy czytam Twoje odpowiedzi pod postami to myślę sobie: „o, gościu myśli podobnie jak ja”. A tu? „tępa z Ciebie musi być laska”… Nie do wiary, że można tak ocenić człowieka po przeczytaniu kilku zdań, które napisał. Szczególnie, że koleżanka nie powiedziała nic głupiego według mnie. A do koleżanki mogę powiedzieć tylko tyle, że może to kobieta musi być odważna skoro facet nie potrafi… Zagadaj kobito, co Ci szkodzi 🙂 Pozdro dla wszystkich. MD

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Masz rację MD, nie powinienem był oceniać i w ogóle czegoś takiego napisać… przepraszam Cię autorko, na pewno nie jesteś tępa, chodziło mi o to, że może po prostu Ty powinnaś 'zrobić ten pierwszy krok’, skoro Ci na tym chłopaku zależy…? Sam jestem nieśmiały i dobrze wiem, że to nie jest takie proste podejść i zagadać, w szczególności, kiedy dziewczyna ma wielu fajnych znajomych. Dzięki za kilka słów krytyki MD, to pomaga 🙂 Pozdrawiam Maciex

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Facet który nie ma odwagi nawet rozmawiać z kobietą to pizda nie facet…no cóż znak naszych zjebanych czasów…natomiast niektórzy faceci(w tym ja)nie lubią kobiet z szerokim wachlarzem kolegów-wiadomo baba jest głupia i trzeba by to ciągle pilnować żeby się nie upiło i nie puściło…

    0

    2
    Odpowiedz
  10. @Maciex, spoko z Ciebie gość, naprawdę 🙂 Pozdrawiam. MD

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Panowie poliżcie się po jajkach na zgodę. Ja pierdole, gdzie się podziały te chłopy, gdzie?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. maciex ty kulturalnie gey jesteś!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Niewykonalne… MD to kobieta:) A jak lubisz lizanie to trafiłeś na złą stronę kolego. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  14. kurcze wam dziewczynom to się nigdy nie dogodzi, jak chłopak podejdzie i zagada i jest powiedzmy nie do końca przystojny to się fochacie że koleś zbyt pewny siebie i w ogóle, a jak normalny to zaraz że jakaś nieśmiała ciota. I w ogóle nie pasuje mi to przekonanie że to facet powinien podrywać, ludzie nie żyjemy w XIX wieku, nie jesteśmy szlachcicami i damami, nad którymi trzeba latać i w ogóle. Oczywiście kobiecie należy się szacunek i odpowiednie zachowanie przy niej powinno być ale bez przesady. Jak Ci się podoba to po prostu uśmiechnij się do niego, to już będzie sygnał, my nieśmiali faceci potrzebujemy chociaż jednego znaku żebyśmy wiedzieli czy ten ktoś zwraca w ogóle na nas jakąś uwagę.. dzięki.. xyz.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ja pierdolę, więc czemu nie zabiarzesz sięza swoich fajnych kolegów tylko wypisujesz tu na chłopaka smuty?

    0

    0
    Odpowiedz

Nieśmiałość

„Czy to ja jestem tragiczny, czy życie jest tragiczne?” – tak się akurat teraz zastanawiam wracając z klubu. Czemu nie potrafię zastartować do żadnej dziewczyny? Dotyczy to nie tylko dyskoteki ale również każdej innej sytuacji w jakiej się znajdę. Nie potrafię zagadnąć, ani jak jestem w pełni świadomy i trzeźwy, ani nawet jak coś wypiję. Kumple nie mają tego problemu. Bez niczego zaczepiają dziewczyny, nawet powiem, że co poniektórzy są wręcz chamscy w stosunku do nich. Ja mam taką zajebistą blokadę, że nie potrafię jej przełamać. Kurwa! Z tego co widzę, to również żadna dziewczyna nie pała chęcią pomocy w pozbyciu mi się tego dziadostwa. Problem z ich strony leży raczej w moim wyglądzie. Śmieszy mnie pieprzenie, że dziewczyny nie patrzą na urodę faceta. Gdyby tak było to jakaś by się trafiła. Wcale nie oczekuję jakiejś super modelki. Po prostu nie chcę być samotny do usranej śmierci! Ludzie, ja mam do chuja prawie 25 lat i na prawdę jestem za stary na takie gówno! Pozdrawiam.

21
57
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Nieśmiałość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. eh… nic tylko trzymam kciuki za Ciebie Chujowiczu. pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Widzisz mimo, że jestem przystojny, mam charyzmę – jąkam się. Pomyśl, że niektórzy mają gorzej niż Ty, więc nic Ci nie pozostaje jak wziąć się do pracy i wygoglować hasło – „Uncle Uwo”. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Chciałabym Cię pocieszyć i powiedzieć Ci, że dziewczyny naprawdę nie zwracają uwagi na wygląd faceta :).
    Żaden z moich partnerów nie był przystojny, tu chodzi bardziej o pewność siebie ;). Trzymam kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Olaboga 🙂 Przestań się użalać nad sobą.. Po prostu jedni są skazani na samotność a inni nie.. taki los 🙂 kup sobie dmuchana krowę, albo inne ciekawe stworzenie 🙂 a na serio to kobiety (oczywiście nie wszystkie) nie oceniają faceta jedynie przez pryzmat urody, uwierz mi, bo sama jestem kobietą i szczerze żaden z moich byłych nie był extra przystojny.. chodzi o to, żeby mieć w sobie to coś.. a nieśmiałość to inna sprawa, ja przez 21 lat mojej chujowej egzystencji nie poderwałam żadnego 😉 nie smuć się, mówią, że ponoć każdego miłość spotka o ile oczywiście wpierw założymy, że ona istnieje.. a i jeszcze jedno – może w złych miejscach szukasz ? Czasem wystarczy obejrzeć się wokoło.. Dlaczego kurwa całe życie czekamy na nadzwyczajnych ludzi, zamiast zwykłych w takich przemieniać ??? lady_dark :/

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Z całym szacunkiem, ale ten Uncle Uwo jest bardzo przereklamowany. Sam mam podobny problem jak autor, ale Uncle Uwo to metoda na poderwanie pustych dziewczyn, które śmieją się z kretyńskich tekstów i lubią być traktowane jak szmaty. Jeśli chcesz poderwać wartościową dziewczynę poradniki Uncle Uwo nic Ci nie pomogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tak to już jest, drogi chujowiczu. Szlag mnie jasny trafia gdy widzę jacy idioci mają fajne dziewczyny. Generalnie faceci, którzy mają dziewczyny, dzielą się na 4 grupy. 1. Wyżelowany kretyn, który cały wolny czas spędza na siłowni, rzuci kilka kretyńskich tekstów i wszystkie są jego. 2. Koleś, który wygląda, jakby ktoś na jego twarzy ćwiczył prostowanie gwoździ, ale który rzuci więcej niż kilka kretyńskich tekstów (np. z poradników w stylu wspomnianego Uncle Uwo) i wszystkie są jego. 3. Nieśmiały facet o urodzie Adonisa, który nie musi nic nie robić a i tak wszystkie na niego lecą, chociażby nie znał tabliczki mnożenia. 4. Piękny, inteligentny, odważny – na takiego lecą nawet krowy z obory. Faceci zaliczający się do piątej grupy czyli zarówno: brzydcy, nieśmiali i inteligentni albo i nie, dziewczyny szybko nie znajdą. Czasami jakaś mająca dość kolesi z pierwszych czterech grup zacznie podbijać do tego z piątej i jeżeli ten tego nie schrzani (a zazwyczaj schrzani bardzo szybko) przez jakiś czas nie jest samotny. Wniosek? Pluń na to, jak nie stać Cię na operację plastyczną i profesjonalną psychoterapię i do tego jeszcze najlepiej coś w rodzaju hipnozy to sam dziewczyny nie poderwiesz. Zawsze jest za to jakaś szansa, że jakiejś się w końcu spodobasz taki jaki jesteś. To pisałem ja, 20-latek, który nigdy nie miał dziewczyny i nigdy nawet się nie całował, siedzący przez cały wolny czas w domu przy komputerze i książkach. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A tak z innej strony, to muszę przyznać że lady_dark zaczynasz nieziemsko mnie wkurwiać. Filozofujesz tak że głowa mała, a sama jeszcze nie dawno dodawałaś jakiś banalny wpis o pracy. Masz 21 lat a nie 30, nie próbuj na siłę udawać inteligentnej.

    Co do autora postu, przyjdzie kolej i na Ciebie, nie dygaj. W końcu znajdzie się jakaś dziewczyna na imprezie u kumpli czy gdzieś która zwróci na Ciebie uwagę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak Zdobyć Dziewczynę, Która Ci się Podoba? Dowiedz się o Czym Rozmawiać z Dziewczynami, Jak Stać się Bardziej Interesującym
    i Jak Zapobiec Odrzuceniu?

    Wpisz swoje imię i adres email, a natychmiast otrzymasz od aż cztery specjalne poradniki o tym, jak zdobyć wymarzoną kobietę. Oprócz tego dostaniesz dostęp do newslettera, w którym dowiesz się:

    * O czym rozmawiać z kobietą i jakie tematy poruszać, aby zapobiec niezręcznej ciszy podczas rozmowy oraz wzbudzić w jej zainteresowanie swoją osobą?
    * Jakich błędów nie popełniać, aby dziewczyna Cię nie odrzuciła lub nie wyśmiała, bo zachowasz się niewłaściwie?
    * Czego dokładnie nie robić, aby dziewczyna nie traktowała Cię tylko jako przyjaciela?
    * Jak używać mowy ciała, żeby przyciągnąć uwagę i wzbudzić zainteresowanie kobiety, którą chcesz zdobyć?

    Poradniki i dostęp do newslettera są darmowe.
    Wpisz teraz swoje imię i adres email.
    E-mail:
    Imię:
    Zgadzam się z Polityką Prywatności ..
    Czy Wy jesteście pojebani ? Nie czytaj tego gówna nawet( no jak widzę takie rzeczy rzygać mi się chce), nie warto, musisz być sobą jak wyżej pisałam.. ladunia 🙂 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. 25% uroda, 75% reszta. Jeśli chodzi o wygląd wystarczy, że dbasz o siebie, ubierasz się tak, że wyglądasz w tym dobrze i po sprawie. Reszta to podejście odpowiednie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. heh.. mam prawo zamieszczać tu swój komentarz tak jak i Ty.. więc odbij.. banalny dla Ciebie, ale nie z mojej perspektywy dla mnie 🙂 🙂 a to, że Cie wkurwiam to nie mój problem.. pozdrawiam, lady 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A mnie na przykład lady_dark nie wkurwia. Jedyne wypowiedzi, które mnie denerwują to te chamskie, oceniające z góry. Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. I nie jest nigdzie powiedziane, że dwudziestojednolatka musi udawać inteligentną. Ona może po prostu być inteligentna. A to, że ktoś ma jakąś chujnię nie musi oznaczać, że jest życiowo nieporadny i nie może udzielać rad. Pozdrawiam serdecznie. MD

    0

    0
    Odpowiedz
  13. szkoda mi się Ciebie zrobiło – wejdź na www. podrywaj. org, tam jest wszystko pięknie wyjaśnione. pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz

  14. 25% uroda, 75% reszta. Jeśli chodzi o wygląd wystarczy, że dbasz o siebie, ubierasz się tak, że wyglądasz w tym dobrze i po sprawie. Reszta to podejście odpowiednie.” <--- ja się nie zgadzam. brzydki facet nawet jakby o siebie dbał i by fajne ciuchy nosił itp to i tak by mi się nie spodobał i tak. sądzę że przy poznaniu jednak wygląd jest najważniejszy bo przecież jak zobaczysz kogoś pierwszy raz na oczy to nie wiesz jaki ma charakter... A poza tym to gusta są różne i jak to się zwykło mówić- każda potwora znajdzie swojego amatora...

    0

    0
    Odpowiedz
  15. człowieku, mam ten sam problem. chociaż mi to tak strasznie nie dokucza. Jest wyjście z którego korzystam obecnie, chodze na siłownie, żeby sobie wyrobić po prostu mięśnie z prawdziwego zdarzenia, a nie takie „chłopięce”. laski na to polecą przewiduję, chociaż chyba te „gorszej kategorii umysłowej”. mi to nie przeszkadza, bo szukam dziewczyny tylko żeby podupczyć. W końcu jeśli nie znajdę to mi ręka przecież odpadnie od braku zewnętrznej pomocy. Co do tego komentarza o „rodzajach facetów” gościu masz rację. Też zaobserwowałem, wyżelowani, przystojni i śmiali to 100% sukcesu. Nie trzeba nawet 90 punktów IQ, i tak by się musiał odpędzać od lasek. Znam na przykładzie, najlepsza dupa jaką znam w moim mieście (10 tys mieszkańców) chodzi właśnie z takim typem. Najśmieszniejsze jest to że to rodzaj takiej skromnej modeleczki, a ten gościu po prostu wali z niej z kolegami a jest z nią tylko z wiadomego powodu. (ten co mój)

    0

    0
    Odpowiedz

Kacownik jeden

Mam mega, mega, mega kaca, a matka siedzi w kuchni więc nie mogę iść po coś do picia bo się skapnie. I tu jest mój problem :d Na dodatek zrobiła mi kanapkę z pomidorem, a ja się chyba porzygam jak zjem. Wgl nic nie pamiętam i jest chujowo.

17
42
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Kacownik jeden"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wyjdź z domu to nie zauważy, ze chcesz się napić, a pomidora schowaj do kieszeni. ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Sam jesteś sobie winien 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dzieci nie powinny pić.. :/ lady

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Lady przymknij się w końcu, Pani dorosła. 21 letni kozak.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Taaa dzieci nie powinny pić, a pewnie 3/4 tu piszących robiło to samo w wieku <18 lat.
    chłopie 99% ludzi to przechodziło.
    Jak chcesz się rano napić to znaczy, że masz kaca? Eee tam dramatyzujesz, bierz wode i pij - chyba Ci nie zabraniają.
    Albo wyjdź na dwór sie przejść i wypijesz ile chcesz.
    Zespół Dnia Następnego? Pospolita dolegliwość, przejdzie pod wieczór.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. może niekoniecznie autor jest gówniarzem. ja mam 19 lat, za parę miesięcy dwudziestka stuknie, jestem studentką, mieszkam z rodzicami i u mnie nie może być coś takiego jak kac czy całonocna impreza. raz zdarzył mi się kac to cierpiałam w samotni mego pokoju.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja też mam kaca i leżę,nigdzie nie chce mi się wyłazić.Dodatkowo jebie też mnie moralniak.Też nie wiem jak przylazłem do domu.Nie piję więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No widzisz i porządna jesteś studentka pewnie kiedyś znowu sobie walniesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. O Jezu nie przesadzaj,napiłaś się to napiłaś,kac to nie choroba za dwa dni będzie ok.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie przejmuj się nie pierwszy i ostatni raz.

    0

    0
    Odpowiedz

Żarcie

Nienawidzę jedzenia i tego, że muszę jeść. Najlepiej by było jakbyśmy wcale nie jedli. Nie byłoby otyłości, anoreksji i nawet bulimii. Ale nie, my musimy żreć. Żyć = żreć. Popatrzcie tylko jak beznadziejni jesteśmy jako istoty żywe. Tak cwaniaczymy, robimy co chcemy, niby jesteśmy panami świata, a gdyby nam zabrali żarcie pomarlibyśmy wszyscy mimo tej całej technologii. Zawsze jak jem uświadamiam to sobie. Kurwa, jak ja nienawidzę jedzenia!!!

21
41
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Żarcie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kocham jeść i jedzenie!

    Boże ilu smaków by nie było, ogarnij się Autorze co Ty za herezje prawisz.;]
    Poza tym niedługo może technologia będzie nas w stanie wyżywić bez procesu żywienia kto wie(kroplówka np. ;]).

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jedzenia nienawidzisz……….??? może to ja czegoś nie rozumiem, ale… to tak jakbyś wkurzał się na… hmm na księżyc, BO JEST, promienie słoneczne się odbijają i świeci, w środku nocy skurwysyn. Pozdrawiam Maciex…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Czyżby autor był gruby/a i próbował zwalić winę na konieczność jedzenia? 🙂
    Osobiscie uwielbiam jedzenie, powiedziałbym wręcz, że jestem od niego uzależniony 😉 (taki mały żarcik, jakby ktoś nie zrozumiał).
    Jedzenie to coś pięknego. Nieraz nie mogę się doczekać kiedy będę głodny, żeby móc wreszcie coś zjeść. Całe szczęście, że mam dobra przemiane materii i mimo mnóstwa spożywanych codziennie kalorii jestem szczupła osoba.
    Inna sprawa, że opychając się do granic możliwości próbuję zapełnić pustkę w swoim życiu… ale to już taka moja osobista chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja uważam, że autorka to wyznawczyni „ana” i próbuje w nieudolny sposób zaszczepić swoje chore poglądu większej ilości ludzi… Moim zdaniem wpisy jak ten powinny być blokowane przez admina ze względu na szkodliwość społeczną.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Głupoty gadasz. Ja uwielbiam jeść i jakby życie pozbawione było „żarcia” to byłoby beznadziejne.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. wiesz, takie gady i w ogóle zwierzęta zmiennocieplne, to mają dobrze. wciamają sobie coś raz na miesiąc, czy nawet raz na kilka miesięcy i spokój do następnego razu. a nie codziennie śniadanie, 2śniadanie obiad, podwieczorek, kolacja. gady pod tym względem mają duuuuużo lepiej!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Też nie lubię jeść.. czasem nie mogę :/ a poza tym szkoda siano na żarcie, ja to na wódkę wolę wydać 🙂 łączę się w bólu.. lady

    0

    0
    Odpowiedz
  9. skoro nie lubisz jeść to znaczy tylko jedno…
    wciągasz krechy moja droga bądź drogi chujowiczu. pozdrawiam xD

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Odżywianie to niezbędna funkcja życiowa i nie poświęcam jej zbyt wiele uwagi, tobie też to radzę.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Mam. To samo. Nienawidzę jedzenia odkąd pamiętam. Gdybym mogła nigdy nie jeść i żyć nigdy bym nie jadła. Jestem. Oczywiście bardzo chuda i anemiczna co mnie bardzo wkurza ale nie na tyle żeby jeść. Po prostu nienawidzę jedzenia, wygląda du jedzenia, smaku jedzenia, gryzienia jedzenia gotowania… Potrafię zjeść jedna kanapkę przez cały dzień i nigdy nie czyje głodu… Trwa to. Latami i nie mogę przytyć… Czuję że umieram ale nie mam. Siły ani ochoty jeść. Chciałabym bym. Gruba mieć tyłek i cycki ale jak zjem kawałek kanapki czyje się już pełna i. Mi niedobrze i nie chce wiecek jeść… Czy ktoś wie co to i. Się wyleczył z tego? Lekarze nie potrafią mi pomóc

    0

    0
    Odpowiedz