Spam

Treść wpisu będzie o tym, jak bardzo wkurwia mnie spam. Bardzo. Każda odmiana. Wchodzę na forum nr.1 – gość opisuje swój dzień w szkole. Pomyśl zanim cokolwiek napiszesz – co mnie obchodzi to, że jakiś koleś, którego nie znam, dostał 4- ze sprawdzianu z biologii, do którego się nie uczył? Forum nr. 2 – jest jakiś temat, kilka postów „beka” „o kurwa” „hahahaha”. Co Twój post wnosi do tematu? Wchodzę na pocztę – czekam na ważnego maila. I co dzień muszę dostawać jakieś pojebane newsy z money.pl i fotki, na którą zarejestrowałem się dla jaj, kiedyś-tam, nie pamiętam loginu ani hasła. O właśnie, a pro po spam botów – pozwolę sobie wkleić link do pewnej strony, by zadać kopniaka wszystkim, którzy nastawili swe boty, by rozsyłały to gówno – http://antyspam.pl/. No i został spam na nk w komentarzach – gość/babka dodaje jakieś zdjęcie i dostaje „komcia” typu „fajniutko” itp. I wg. mnie rozsyłają to tylko po to, żeby ta osoba odpowiedziała w jej profilu, a potem ten koleś/dziewczyna dostaje super-nieszczery, jednowyrazowy komentarz, który podbudowuje jej/jego ego. Trzeba być naprawdę idiotą… No właśnie, dochodzę do sedna. SPAM jest idiotyczny, więc osoby, które go produkują to idioci. Dziękuję za uwagę, oddaję głos do studia w Warszawie.

21
58
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Spam"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dawaj na browara Warszawie xD

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „co mnie obchodzi to, że jakiś koleś, którego nie znam, dostał 4- ze sprawdzianu z biologii, do którego się nie uczył?” więc po chuj piszesz na chujni? Co nas ma obchodzić to, że ciebie nie obchodzi co piszą inni? Jesteś strasznym hipokrytą, autorze.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 1. a’propos się inaczej pisze
    2. co mnie obchodzi że cię spam wkurwia, ja osobiście go uwielbiam pasjami
    3. hahahaha
    4. po chuj wchodzisz na te fora jak nie chcesz ich czytać
    5. jebnij se kurwa baranka bo ci bije w dekiel. to moja diagnoza, 65 pln poproszę

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolenie zamiast działania

Jeśli coś ma dobrze być zrobione i w terminie – musisz zrobić to sam! Ambitny projekt? Tym bardziej sam. Postanowiłem zbudować pewną dość ambitną konstrukcję… I kurwa jak ona ma działać prawidłowo? Jak coś się stanie to „współpracownicy” tylko biegają dookoła krzycząc „dlaczego to cholera nie działa?”. Jak stawiam diagnozę i proponuję rozwiązanie to znowu „a może by tak, a może by srak”. Chcę ZROBIĆ, to tylko chcą KONSULTOWAĆ. Jak w ONZie! I jeszcze wygłaszają wielkie opinie, na które nie mam zamiaru odpowiadać, bo musiałbym powiedzieć „przestańcie pierdolić o tym o czym nie macie pojęcia”. Cholera, jak oni nie szanują czasu, to nie znaczy że mój czas też jest darmowy. Kiedy wiem co jest nie tak, to zamiast to naprawić muszę stracić dzień aby „współpracownikom” wytłumaczyć o co chodzi… A oni tylko „a może tak, a może srak”! Żeby to było mało to jeszcze wszystko czego dotkną to popsują. Albo wydadzą w chuj kasy na jakieś rozwiązanie, które się sypie bo nikt nie wie jak działa! Outsourcing kurwa… A samemu, prostsze ale działające, nie można? Dobra rada: jeśli chcecie coś wynaleźć lub opracować, ogródźcie „projekt” siatką z psami i nikogo tam nie wpuszczajcie. Jak przyjdzie ktoś wygłaszać swoje mądrości, to psem go! Bo tylko ZREALIZOWANE pomysły się liczą… Śrut!

28
46
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Pierdolenie zamiast działania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Olaboga 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ahh zapomniałam dodać.. ŁĄCZĘ SIĘ Z TOBĄ W BÓLU 🙂 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Zjebany dzień

Wkurwia mnie wszystko tak jak w tym kawale o jakiejś babie! Cały dzień leci tak samo, to jest jakiś dzień świra, co dzień ta sama godzina wstania, te same życiowe czynności do wykonania co jakiś czas zmieniam ich kolejność ale i tak staje się to monotonne! Jak chodzę do szkoły wkurwiają mnie nauczyciele i ludzie otaczający mnie w klasie. Myślę jakie to debile mnie otaczają lecz w końcu uświadamiam sobie, że jestem taki sam i to mnie wkurwia! Co jeszcze mnie wpienia? Wszystko, chyba książkę napiszę ale i tak jej nikt nie wyda! I to też mnie wnerwia!!! I nie mogę zapomnieć o mojej dziewczynie, oj ona to najlepiej umie zjebać humor, podobnie jak starszy i starsza, oj to są mistrzowie świata! Ja nie narzekam ale KURWA, czemu mnie to tak wszystko… wszyscy wiemy co tam jest napisane!!! AH

39
72
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Zjebany dzień"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Respekt dla Ciebie, że sam uważasz się za debila takiego jakimi są inni. Większość „superjednostek” tutaj pisze, że otaczają ich debile, ale sami są wybitni, mądrzy, inteligenti etc. Niech te osoby też zwrócą uwagę na to, że najprawdopodobniej niczym się nie różnią od oso ich otaczających.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie tylko Ciebie to wszystko wkurwia. Mam takie samo zjebane życie jak ty … Najchętniej wyprowadziła bym się z domu.

    1

    0
    Odpowiedz

Miszcze kierownicy

Z miesiąc czasu powstrzymywałem się przed tym wpisem. Jednak już dłużej się nie da, a mi przynajmniej ulży. Co dzień jestem zmuszony do pokonywania około 20km trasy i z reguły nie ma dnia żebym się nie wkurwił. Pomijam już całą gammę idiotycznych sytuacji – tzw. kurwicogennych. Skupię się tylko na dwóch – najbardziej mnie wkurwiających, a zarazem jednych z bardziej niebezpiecznych. 1. Jest obwodnica miasta, 90, droga prosta i DWA skrzyżowania. Przeważnie jadę nie szybciej jak wspomniane 90-100km/h Piąty bieg, spokojna, ekonomiczna jazda. Widzę skrzyżowanie – podjeżdża jakiś BUC i dobrze widzi, że nadjeżdżam. Oczywiście nie ustąpi, a chamsko się wpierdoli. Znam przypadki, że ludziom się spieszyło, wpierdolili się, ale mieli takie odejście że nawet nie musiałem za bardzo zwalniać – do takich nic nie mam. Natomiast typowy BUC nie zaczeka tych 10s tylko wpierdoli się i to tak efektywnie, że spowolni człowieka do 30km/h i bezstresowo, powoli rozpędzi się do tych 60 max. Chce jechać wolniej? Jego prawo! ALE KURWA: tu jest właśnie sytuacja nr dwa: Widzę, że gość chce jechać wolniej to spokojnie wrzucam kierunek i go wyprzedzam. I ZACZYNA SIĘ. Buc nagle staje się miszczem kierownicy. 70,80,90,100,110 poszło. Ile w tym czasie ciśnie się słów na język to szkoda gadać. Wpieprza się – dobra, chce jechać wolno? OK, ale kurwa jak chcę go bezpiecznie wyprzedzić to niech dalej utrzymuje tą prędkość, którą utrzymywał przez kilkaset metrów zanim znalazłem dogodny odcinek na ten manewr! Ale czego tu się dziwić, ostatnio wracam i widzę jedzie L-ka. Patrzę prosta, nic z naprzeciwka nie jedzie. Kierunek, wyprzedzam. Micra jechała na początku 50, ja skończyłem manewr przy 100 i NAPRAWDĘ niewielką różnicą prędkości od Nissanika. Gdzie kurwa był gość od nauki jazdy? Jak się czegoś takiego w zalążku nie zdusi to później mamy młodych gniewnych i właśnie takie pojebane sytuacje. Jako bonus dorzucę tałatajstwo, które jeździ napizgane wszelkiego rodzaju dragami. Kampania w chuj jak zawsze dotycząca jazdy na trzeźwo, a mało kto dostrzega problem, że społeczeństwo coraz bardziej ćpa i ubóstwia kult dragów. Ostatnio niedaleko mnie przykurwił frajer jadąc ze swoją laseczką w drugie auto z całą rodziną. Frajer z lachonem napizgani – na prostej drodze odjebało mu i zjechał na drugi pas. Utrata kontroli nad pojazdem? Nie.. utrata kontroli nad sobą. Bardzo żałuję tamtych ludzi, którzy są mocno poturbowani, a tych dwoje mogło skutecznie zatrzymać się na drzewie, czego im w przyszłości życzę. Pozdrawiam chłodno to ścierwo i serdecznie normalnych kierowców z wyobraźnią.

20
37
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Miszcze kierownicy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ojj zgodzę się z Tobą kolego rozważny kierowco… mnie też wkurwiają takie sytuacje na drodze, gdzie ludzie nie przewidują pewnych rzeczy i takie, gdzie nie myślą o innych użytkownikach dróg. Zawsze staram się jeździć efektywnie i dynamicznie dla mnie i innych, aby nie spowalniać siebie i innych oraz nie stwarzać zagrożenia, chociaż często jeżdżę agresywnie, ale nie tak, aby kogoś wkurwiać. Pozdrawiam i szerokości.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kolego,ten temat można ciągnąć w nieskończoność.Ja jeżdżę dopiero 3 lata,ale dosyć sporo robię km tam i tu i nie takie sytuacje widziałem i to też mnie wkurwia.Dzisiaj np widziałem jak”rajdowiec”ze”sportowego”golfa,w którym równie sportowe progi są wypełnione pianką montażową za 11zł wyprzedzał na TRZECIEGO DWA TIRY…oczywiście mówimy o normalnej drodze lekko poszerzonej z poboczem.Normalnie żal dupę ściska jak się patrzy na takich cwaniaków.Ogólnie szlag mnie trafia,gdy widzę na drodze te słynne golfy i jeszcze żeby były na WG(Garwolin),to już całkiem mogiła…Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Masz świętą rację. Ja do tej listy zachowań irytujących dorzuciłbym jeszcze następujące. Wyprzedzanie roweru/motoroweru na wąskiej drodze, gdy z naprzeciwka jedzie inny samochód. Czy tak ciężko poczekać chwilę aż ja przejadę, a nie wsadzać mi się przed maskę by zaraz potem niemalże urwać mi lusterko i porysować drzwi? A gdybym nie zjechał na pobocze szumnie nazywane chodnikiem to lusterko byłoby w 100% urwane. Inna sytuacja. Jedzie sobie koleś ciągnikiem z przyczepą. Że jedzie nie więcej niż 40 km/h to go wyprzedzam. I akurat wówczas gdy jestem na jego wysokości on bez kierunkowskazu skręca w jedną z rozmieszczonych co 5 metrów polnych dróżek. Widzisz mistrzu kierownicy że cię wyprzedzam – poczekaj a nie wsadzasz się swoją przyczepą mi przed maskę. A jak chcesz skręcić to wypadałoby zasygnalizować manewr. Nie każdy wie gdzie masz pole i gdzie będziesz skręcał. Raz się tak prawie nie rozwaliłem – sam się sobie dziwię że zdołałem się jakoś zmieścić między uroczym pasem drzew a przyczepą kierowcy-amatora.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zgadzam się w zupełności. Dodam jeszcze co mnie denerwuje. Otóż to, że kiedy na przykład stoję sobie na skrzyżowaniu bez sygnalizacji i czekam aż sytuacja zrobi się na tyle bezpieczna żeby móc spokojnie skręcić sobie w lewo to koleś za mną już trąbi bo za długo przecież stoję. Bo mogłam skręcać przecież, tamen samochód po lewej był „aż” 100m przede mną i na pewno bym się wyrobiła. A ja na przykład nie chcę ryzykować. Może i bym się wyrobiła, ale może jednak się nie uda? Kto mi zagwarantuję, że przejadę bezpiecznie, że akurat samochód mi nie zgaśnie albo co innego się nie stanie. Szczególnie dbam o bezpieczeństwo, kiedy jadę z dziećmi. Ale są chojracy, którzy nie boją się zaryzykować własnym życiem albo co gorsza czyimś. Bo im się spieszy… Taaa, chyba na tamten świat.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A że wspomniałeś o ciągnikach,to i ja coś powiem.Ostatnio miałem taką sytuację,tyle tylko,że to ja jechałem ciągnikiem z małą przyczepką.Oczywiście ciągnik w pełni sprawny,tak też włączam kierunek dużo wcześniej,bo widzę,że jedzie za mną jakieś audi a3 wcale nie wolno.Zacząłem skręcać i oczywiście on musiał mnie jeszcze na klaksonie wyprzedzić,pomimo,że jechał po poboczu.Tak szczerze mówiąc,to na drogach ciągniki uważane są za jakieś obce istoty,które najlepiej zostawić jak najszybciej za sobą za wszelką cenę.Nie bójcie się!Skoro ktoś go zarejestrował,to znaczy,że ma takie samo prawo jak wy poruszać się po drodze.Racja,zdarzają się przypadki,że kierownica tylko trzyma tego rolnika,bo inaczej by wypadł,skoro ma jakieś 3 promile,ale to tylko życie;)Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Nogi po deszczu

Już któryś raz spotykam się z taką sytuacją, że bolą mnie nogi po deszczu. Nie wiem co się dzieje. Pomocy

23
36
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Nogi po deszczu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. starość nie radość

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mnie też bolą

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Może masz nogi z metalu i pokrywają się rdzą?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. może masz nogi z cukru i ci się topią?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może masz nogi z drewna i nasiąkają?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A może jesteście pojebani i powinniście zostać w gimnazjum na drug, trzeci a nawet czwarty rok.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. .. a może po prostu przemokły Ci buty, przeziębiłeś stawy i dlatego Cie bolą – też tak mam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może to być reumatyzm, lekarzem nie jestem mnie stopa bolała jak miałam przewwlekłe zapalenie całego organizmu.. wybierz sie do znachora 🙂 🙂 🙂 wczas

    0

    0
    Odpowiedz

Niezdecydowany facet

A mnie wkurwiają faceci. Nie chcę generalizować ale ostatnio trafiam chyba na samych debili. Szczególnie jeden. Spotykamy się od ponad roku. Niezobowiązująco, w 'cichym związku’. Oficjalnie parą nie jesteśmy, bo „po co ludzie mają gadać i psuć wszystko”. Ja rozumiem, że jemu odpowiada taki układ, ale… No właśnie. Raz gada, że jestem wyjątkowa, potem twierdzi, że 'nic między nami nie ma’. Nie odzywa się tydzień, a potem z wyrzutem mówi 'tęskniłem’. Mówi, że ma mnie dość, żeby w środku nocy zadzwonić (albo przyjść) do mnie bo 'chciałem usłyszeć twój głos’. Wiem, że powinnam go zostawić w cholerę i rozejrzeć się za kimś innym, lepszym, ale po 1. zazwyczaj dobrze się rozumiemy (oczywiście pod warunkiem, że on nie przeżywa akurat jednego ze swoich zawirowań, kiedy to chuj wie o co mu chodzi), 2. pociąga mnie nie tylko fizycznie, ale i osobowością, inteligencją (j/w.) 3. porządny facet jest towarem deficytowym jak wspomniałam na początku i ON jest akurat chyba jedynym jako takim na moim obecnym horyzoncie. 4. chyba się zakochałam. CHUJNIA ABSOLUTNA!

48
66
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Niezdecydowany facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I pewnie dlatego ci się podoba bo odwala takie numery. Baby tak mają, że jak zbyt dużo od siebie dasz to cię oleją. A jak on tak raz doskoczy raz odskoczy to ciebe trzyma na uwięzi.

    Jestem pewien, że jakby był taki jakbyś 'chciała’ żeby był to by przestał być tak atrakcyjny.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dokładnie – wtedy taka kobietka pewna jest jego i jego uczucia w 100% co zrobi, co odwali i tak wie że on posłusznie będzie się jej słuchać bo ją KOCHA. Natomiast jak gość jest konkretny i stawia na swoim to tym samym staje się bardziej wartościowym czlowiekiem, którego nie można jak przywiązać na sznurku jak jakiegoś pieska. Pozdrawiam mr.Q

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ktoś chyba nie do końca zrozumiał. Ja naprawdę nienawidze 'ciepłych kluch’ ani facetów, którzy nie mają swojego zdania. Kiedy się w czymś nie zgadzamy dyskutujemy i albo idziemy na jakiś kompromis albo ktoś ustępuje. Naprawdę – niech ma swoje zdanie, ale do cholery niech go nie zmienia diametralnie co minutę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Moim zdaniem gościu sam nie wie, czego chca. Może to Ty powinnaś „tupnąć nogą”. Trochę się już spotykacie, więc myślę, że możecie otwarcie pogadać o tym, co Wam się podoba a co nie w związku. Niech się chłopak zdecyduje i ogarnie. Możesz mu lekko zasugerować, że owszem bardzo go cenisz, szanujesz i chcesz z nim być ale nie możesz pozwalać dłużej na takie traktowanie. I że jeśli to się nie zmieni to nie wiesz, co dalej będzie z Waszym związkiem. Dla mnie trochę dziwne jest to, że jemu tak zależy na ukryciu tego, co Was łączy. A co do komentarzy – nie wiem, na jakie kobiety trafialiście, ale szczerze współczuję. Być może były to małolaty jakieś, które nic nie wiedzą o życiu. Nie wiem, nie chcę oceniać, ale wrzucanie wszystkich kobiet do jednego worka z napisem „olej ją to będzie Cię wilebić” jest pomyłką. Ja sama nigdy nie pozwoliłabym sobie na olewanie mnie przez faceta. Jeśli olewa, znaczy że mu nie zależy. Jest to jawny brak szacunku dla drugiej osoby. A jak mu nie zależy to trwanie przy nim byłoby według mnie upokarzające. Przecież można stworzyć udany, zdrowy związek, prawda?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kobieto zachowaj godnośc i olej dupka,lepiej byc samemu niz z takim memeją,Jak sobie wyobrażasz zycie u Jego boku skoro On Cie zwyczajnie zwodzi i nie szanuje???Zerwij z Nim kontakt a byc może wlasnie wtedy wyzwoli sie w Nim duch walki i zdecyduje się wreszcie na coś konkretnego.Ja do tego doszla o wiele za pózno no ale cóz,mądry na blędach sie uczy…lepiej pózno niz wcale.

    0

    0
    Odpowiedz

Mega Pack

Jestem czytelnikiem serwisu od kilku miesięcy i nadszedł dzień, mój dzień, na wyrzucenie z siebie tego co mnie wkurwia. Ciężko tak bluzgać w co drugim zdaniu, gdyż nawykłem do poprawnej polszczyzny w pisowni. 🙂 Do rzeczy… Irytuje mnie niemiłosiernie ludzka głupota. Zaściankowe myślenie pokurwiałych ludzi, myślących kategoriami „Kali zjadł, Kali kupa”. Co jest do chuja, że na swojej drodze spotykam tylu imbecyli, do których żadne mądre słowa nawet nie ocierają się krztę myślenia? Przykład… Stoję w kolejce po ser zółty kanapkowy. Jakaś picza w czasie mierzonym ok 30 sekund kręci się kręci. Doświadczonym okiem bada sery tłuste, półtłuste. Mina poważna jakby najmniej syntezę atomową przeprowadzała. Chuj… Kolejka ruszyła, moja kolej. Rozdziawiam japę aby jednym tchem sera miano wygarnąć, a tu mi picza się wpierdala w konwersację. „A czy macie państwo ser pleśniowy z pieprzem?”. Zwracam kulturalnie uwagę, że ma ruszyć pipsko z podpiździem na koniec kolejki. I co? Obraza majestatu… Mlaszcze tym otworem gębowym wielce zniesmaczona moją dygresją na jej temat. Dalej… wkurwia mnie cały showbiznes i zachwyt ludzi nad gwiazdami i temu podobnymi tworami. Kupuje jedna z drugim gazetki, śledzi arcy idiotyczne programy typu” Taniec z gwiazdami” czy inne. Nie macie swojego życia? To że oni mają więcej zer na koncie nie znaczy aby czcić ich jak bóstwa. Chuj was interesuje jak się ubiera Żebrowski albo czym jeździ Karolak? Jesteście przyziemni jak jodłowe igiełki. Dalej… Starsi ludzie, nie wszyscy. Mam na myśli tych cmentarnych terminatorów. Babcia zapierdala o 7 rano na cmentarz, tam kolejne 2 h przy grobach. Grabi, piele, sadzi, czyści… Potem jedziesz z takimi dwoma mzk i słuchasz: ta ma żylaki, tej się biodro na łydki przemieszcza, tamta ma zawroty głowy… Trzeba było dłużej zapierdalać po cmentarzach i bazarach! Potem za to swoje choroby zanoszą do przychodni, zapisy na rok zajęte z czego 65% babcie, dziadki. Macie dzieci, wnuki? Niech oni chodzą na cmentarze, bazary! Dalej… robienie z ludzi glonojadów przyssanych do telewizorów. Kto z was imbecyle wysyła smsy na te popierdolone gry, losowania? Ja wszystko zrozumiem ale tego nie dzierżę. Zobaczy taki co się tymi gwiazdami rajcuje, że jego ulubiony aktor namawia z ekranu do wysyłania smsów pod numer 7xxxx. I co? Pierdolony fuck wysyła! Albo te seriale. „Teraz daj mi spokój serial leci”. Żyjecie perypetiami wykreowanych bohaterów, a o swoim własnym zapominacie! Książkę przeczytaj jedna z drugim! Napisz może coś samodzielnie! Wasze bytowanie zaczyna przypominać to z seriali. Przewidywalne i mało kreatywne… Mistrzostwo w tej dziedzinie osiągnęli ludzie w podeszłym wieku. Dalej… Religia. Nie w tym sensie co myślicie. Jestem osobą niewierzącą, doszedłem do tej „filozofii” droga naukową. Najpierw poznałem doktrynę kościelną, chrześcijańską, tak – biblię można przeczytać. Następnie należało pójść w kierunku naukowym. Lektura, felietony, filmy, wykłady, nauka.Potem obraz konsumpcyjnego kościoła, założenia albo ty mnie kochasz albo Cie potępię, ideologia stada baranów… A nie jak rozmawiam z takim fuckiem i mi mówi, że jest ateista. Spoko. Powiedz dlaczego, co Cię skłoniło do takich przemyśleń? „Bo boga nie ma i koniec” No iście przekonywująca argumentacja! Może coś z Darwina, teoria ewolucji, kosmonautyka? „Eeee nigdy nie byłem dobry z biologii” ;/ Dalej… Do wszystkich półgłówków z naszywkami JP, (C)HWDP, i innymi. Wielu z was może coś więcej osiągnąć w życiu, aniżeli wystawanie po obszczanych klatkach i napinka przed kolegami. Pierdolicie policję? Bo? Bo was ktoś próbuje, powiedzmy szczerze, ZMUSIĆ abyście byli czymś więcej niż jebanymi półmózgami? Takie twardziele jesteście, a jak przychodzi taki jeden do Urzędu, dajmy na to po jakieś zaświadczenie, to piszczy jak pokurcz, tak jesteście uspołecznieni. Zapierdalają jeden z drugim jak małe motorki po ulicach, plują pod siebie, i psioczą na cały świat. Wiecie co? Świat sra na was i wasze problemy z policją, szkołą, i pogorszeniem się rymów ulubionego rapera. Szkoła… Jak czytam te wypociny o tym, że sobie nie radzą i tak dalej… Na tym polega dorosłe życie! Ja wiem. Wiem, że nasz system edukacji jest tak popierdolony, że klękajcie narody. Ale! Trzeba mieć charakter aby sobie z tym wszystkim dać radę. Ja przez to przechodziłem jak i wszyscy, co już ukończyli edukację. Na koniec współczuje człekom, co mają prawdziwe problemy, nie takie niszowe jak moje. Aha. Jeszcze się dostanie pojebanym feministkom. Co to za twór ideologiczny to nie pojmuję, nikt nie nakazuje wam stać przy garach! Zapraszamy do kopalń albo na budowy! Za słabe fizycznie? To jakie równouprawnienie? Babki, naprawdę z całego serca was szanuję i miłuję, o ile rozumiem chęci równouprawnień w polityce, czy też płacy, świadczeniach, to nie będę znosił feministycznych pasztetów, na każdym kroku pierdzących z rury o niszowym poziomie męskiej części społeczeństwa. Najlepiej zbudować takiej lektykę i obwozić po starówce miasta jako zjawisko paranormalne. Na drugi koniec dodam, że życie jest piękne, i nie trzeba wcale dużo zarabiać, czy mieć wypasionego samochodu aby godnie żyć. Bądźcie zdrowi, rozmnażajcie się i nie dajcie się zwariować.

21
49
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Mega Pack"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Do autora: zostań moim mężem! 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Co do starych ludzi: gdy już nie czują się potrzebni w społeczeństwie (bądźmy szczerzy: tak jest coraz częściej), to muszą się czymś zająć. Tym czymś są seriale, imitacja prawdziwego życia, które dla starszych ludzi już się…skończyło…
    Tak naprawdę to jest przykre i smutne, a nie – wkurwiające. Pozdrawiam, Ble.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dawno nie przeczytałem tak dobrego tekstu. Pzdr : )

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wielki szacun! zgadzam się z Tobą co do każdego słowa! Mądrze prawisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. widać ześ sfrustrowany życiem, dam ci radę, kup se mocny powróz

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Doczytałem do połowy i wymiękłem. Wygląda na to że Ciebie człowieku wszystko wkurwia, poczynając od spraw tak przyziemnych jak głupie babsko wpychające się w kolejkę, a kończąc na religii. Jak ktoś w wolnym czasie ogląda sobie seriale to co w tym złego? Co Ciebie to człowieku boli że ktoś sobie robi papkę z mózgu? Wrzuć trochę na luz chłopie i zajmij się sam sobą a innych miej w dupie. I szacunek za bogate słownictwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Od autora: Po 1- a mogę wpierw narzeczonym? 😉
    Po 2- tak nie czują się potrzebni, masz obraz „większości” starszych ludzi narzekających, szarych, małostkowych. Zamiast zapierdzielać po wspomnianych cmentarzach, mogli by bardziej kreatywnie spędzać czas. Uniwerki 3 wieku, spotkania integracyjne, wycieczki. Mnie wkurwia taki przyziemnie prosty obraz życia starszyzny: cmentarz, kościół, bazar.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zwykle nie czytam długich wpisów ale muszę przyznać, że w tym przypadku zrobiłem wyjątek… i nie żałuję, 100% racji. Pozdro dla Autora!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Poza tym o feministkach, to cała reszta tekstu to zwykłe tanie pieprzenie głupot.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. myślę, że trochę za bardzo uogólniłeś i wrzuciłeś wszystkich do jednego wora, ale w większości przypadków niestety trzeba się z tym zgodzić. fakt jest faktem, życie jest piękne, można je przeżyć tylko raz, więc trzeba je przeżyć najpełniej jak to możliwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zgodzę się z Tobą autorze w większości przypadków, bo też jestem czasami sfrustrowany tym, w jaki sposób rozwija się nasze społeczeństwo… i to mnie bardzo gnębi, ale nie utwierdzam się w swoich przekonaniach. Od pewnego czasu nie staram się tylko być biernym i obserwować(powiem szczerze – nie mam ochoty wkurwiać się na wszystko i wszystkich, „bo ja wiem a oni nie, bo oni myślą źle, tak, siak”, itp.. mnie ta frustracja na cały kraj już po prostu męczy), ale staram się pomagać. Staruszki w autobusie narzekają na zawroty głowy? Nie wiem… pogadaj z nią następnym razem chociażby o pogodzie. babcia się na pewno ucieszy, a Ty nie będziesz wkurzać się na marudzenie. Dalej, telewizja. Nie oglądam jej – nie wkurwia mnie. A staruszkom nie zostało już za wiele, więc proszę, pozwól im chociaż na te głupkowate seriale. To jest jak z dziećmi, ale od drugiej strony życia. Co do ludzi w młodszym wieku to inna historia… tak jak powiedziałeś – są książki, jeżeli ktoś musi już gapić się w tv polecam film, FILM a nie zasrany serial(zauważyłem, że od tego medialnego prania mózgu ludziom mieszają się te pojęcia – porażka), teatr, zwykły spacer, wyjście do galerii pooglądać wystawy np. ostatnio były organizowane galerie z okazji 200 lat śmierci albo urodzin Szopena – przecież to nie jest dla profesorów ani ludzi z jakichś tam elit. Można miło spędzić czas nie płacąc za to złamanego grosza. I na każdym kroku, jak ta pani z serem pleśniowym – codziennie są jakieś głupie sytuacje, w których ludzie pokazują, jak cholernie trudno przychodzi im myślenie :/ Ale taka już jest smutna prawda o polakach, że nie używamy mózgu, bo się nam nie chce. Nie przyzwyczaisz się do tego to zwariujesz. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Narzeczonym w sumie nawet lepiej 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeszcze jedno – odnośnie ateizmu. Kiedyś na jakiejś stronie czy gdzieśtam przeczytałem ciekawą „definicję” powstania świata – „Wielki Wybuch. Bo kiedyś było nic. I wybuchło” No cóż… tak 😉 Fizyką i matematyką wszystkiego się nie udowodni. Jeżeli na tym opiera się właśnie(mniej więcej, bo nie wiem) przekonanie ateistyczne to ja chcę wierzyć w Boga. Przynajmniej dzięki tej wierze nie załamuję się jak mnie spotyka tragedia, ani nie pęknę z dumy jak mi się coś w życiu uda. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  15. (nie od autora) Do Maciexa: Moim zdaniem wszystko da się wytlumaczyc poprzez fizyke i w ogole nauke, tyle ze ludzkość jeszcze wielu faktów nie poznała. Nadal odkrywamy wiele rzeczy związanych z przyrodą fizyką i chemią. Obraz boga jako bóstwa no i religii czyli czczenia go narodził się w czasach, gdy ludzie nie pojmowali tego co się dzieje w okół nich. Obecnie mamy XXI wiek i coraz więcej odkrywamy i jesteśmy w stanie pojąć, dlatego teraz się rodzi bunt antyklerykalny. Lada moment kościół może upaść. Wiara w boga zawsze pozostanie, ponieważ jesteśmy zbyt głupi, by pojąć, że to wszystko jest możliwe i nie zależy od bytu który był nam potrzebny do wyjaśnienia tego jak powstają różne rzeczy…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Fakt, ze telewizja strasznie zglupla i programami wprost oglupia ludzi. Lecz tu lepiej protestowac w zarzadzie mediow a nie psioczyc na odbiorcow.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nt. ostatniego komentarza: masz rację kolego – ale to nic nie da, bo chyba każdy wie, że w zarządzie mediów nie liczy się opinia tylko wypłata. A ja nie psioczę, tylko zwracam uwagę na możliwości, a poza tym, jeżeli społeczeństwo lubi oglądać m jak miłość – nikt im tego nie zabrania. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz

Sex w nocy

Wkurwia mnie bzykanie się w nocy. Ja pieprzę, to jakieś nieporozumienie uprawiać sex w nocy, zasypiać o 4 nad ranem, a następnego dnia zapierdalać do roboty na 8… Najbardziej mnie wkurwia to, że nie ma dobrej pory na sex – rano nie lubię, a w dzień nie mam czasu :/

29
54
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Sex w nocy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O kurwa! Jesteśmy sobie przeznaczeni (jeśli jesteś kobietą, bo jeśli nie, to nawet o tym nie myśl, świntuchu. Fe!) Tak – przejebane – jebać się po nocy, gdy trzeba rano wstać. Albo jebać się rano. Seks ogólnie jest zajebisty, ale człowiek chce się kurwa wyspać! Przespać ciągiem 8, a najlepiej 9 godzin! Rano chętnie się przytulę, ale chcę kurwa spać! A nie jakieś wygibasy! Aż łeb napierdala z niewyspania na samą myśl. Uwielbiam się wysypiać. W ogóle przejebane z kobietami po trzydziestce – te moje to nic tylko o jebaniu. Ja pierdolę – jak dobrze, że dziś jestem sam. Zaraz kurwa wtulę się w podusię i nie niepokojony wyleżę się do południa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja nie wiem czy ten komentarz to jaja czy co?
    a potem wszyscy narzekają”moje życie erotyczne jest do dupy” no z takimi partnerami to ja się nie dziwię.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja tam lubię się wyspać, dlatego wolę wieczorem, rano lub w dzień 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. no właśnie, nie wiem co z tym pierwszym komentarzem, chyba rzeczywiście jaja 🙂 oj, żeby moja żona taka była jak piszesz o swojej!! mając do wyboru spanie i bzykanie wybieram to drugie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kurwa ile ty masz lat dziecko? 16?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tu autor pierwszego komentarza. No i doigrałem się. Było bosko, ale jest kurwa 4 rano, a ja się dopiero kładę spać, a mam wstać rano. I do tego mam włos w gardle…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. 16 nie. 12 końce w lipcu ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  9. DLa mnie seks o każdej porze 😀

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ruchajcie się gdy jesteście młodzi wtedy i bolec jest twardy jak skała bo z biegiem upływu lat będzie jak serdelek chyba lepiej poczuć w sobie twardego huja

      0

      0
      Odpowiedz
  10. a ja ino ze zwierzokami…

    0

    0
    Odpowiedz

Kumpel-ciota

Niemiłosiernie wkurwia mnie kumpel, który boi się latać. Ma mnie odwiedzić w Hiszpanii… wszystko jest ustalone. Przylatuje do mnie, siedzimy tu tydzień, a potem wracamy razem do Polski… No i co? I chujnia, od 5 godzin siedzimy na gg i on mnie zadręcza swoimi problemami z lataniem ;D Zaraz się wkurwię i odwołam zaproszenie 😉 PS. Kumplu, wiesz, że i tak Cię kocham! 😀

19
36
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Kumpel-ciota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. powiedz mu, żeby obejrzał sobie film o jakiejś katastrofie lotniczej przed wylotem to pomaga a wogóle to powiedz mu że jak mu zapuścisz drąga w kakowe oczko to odleci wyżej niż boenig 737

    0

    0
    Odpowiedz

YouTube

Dobrze, ja rozumiem, że nie wolno ściągać plików z sieci. Ja rozumiem, że musi być legalnie. Dzisiaj mój film został usunięty z YouTube’a jakąś minutę po dodaniu, bo niby „narusza prawa autorskie”. I co, powiecie mi, że wszystkie te AMVki, MMVki, kompilacje i chuj wie co jeszcze są robione za zgodą wykonawcy? Że każdy YouTubowicz pisze podanie do Madonny czy Metallici żeby zapytać, czy aby może użyć ich utworu do swojego pokurwionego filmiku z Naruto czy innego Bleacha? Czy usunięty z mojego konta amatorski teledysk nakręcony własnoręcznie jest gorszy od piętnastu kopii tego samego oficjalnego klipu piraconego dziesięć razy przez YouTubeDownloader? Chcecie usuwać filmy? Proszę bardzo, ale usuwajcie kurwa wszystkie, a nie róbcie łapanki jak za nazioli. Jak ja was nie cierpię, chyba zacznę bojkotować ten serwis… A film wrzucę gdzie indziej już dla samej satysfakcji z robienia na złość.

27
47
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "YouTube"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. youtube się pewnie bardzo tym przejmie i zamknie swój serwis 😉 a tak w ogóle, to spróbuj jeszcze raz, może się uda.

    0

    0
    Odpowiedz