Pozew przeciw Wojewódzkiemu a raczej reakcje ludzi na niego

Całkiem niedawno obywatele Jakub Wojewódzki i Michał Figurski w jednej z radiowych audycji dopuścili się znieważenie hymnu Polski wykonując go w prześmiewczym tonie, w hip-hopowych rytmach. Jest to oczywiście przestępstwo. Toteż nie powinna nikogo dziwić inicjatywa składania przez Polaków pozwów przeciwko tym dwóm osobnikom, mających na celu zwrócenie uwagi organów ścigania na ich przestępstwo. Jest w internecie strona, skąd można ściągnąć wzór zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie. A jakie tam można znaleźć komentarze? Spodziewałbym się popierających tę inicjatywę a tymczasem czytam w nich o głupocie autorów strony, że to nie obraża Polski, o moherowych beretach i o tym, że, cytuję: „nie mam im nic za złe? jeśli zostaną ukarani zacznę zastanawiać się czy żyjemy w wolnym państwie?”. Czyli wychodzi na to, że jak ktoś podejdzie i napluje ci w twarz a potem cię publicznie zwyzywa to sąd nie ma prawa go za to skazać bo to będzie świadczyło o tym, że nie żyjemy w wolnym państwie. Ludzie – czy wolność słowa oznacza że każdy może każdego bezkarnie obrażać? Jeżeli tak to mam w dupie tę waszą wolność słowa. Jeżeli Wojewódzki napluje na flagę to też będziecie go bronić? A jeżeli nazwie wasze matki kurwami też będzie bredzić o tym, że jak go za to skażą to nie będziemy żyli w wolnym państwie? W jakiej ja Polsce żyję? Przed wojną gdyby Wojewódzki z Figurskim znieważyli w radio hymn to nie wiem kto by był w budynku stacji radiowej pierwszy – policja czy też zwykli Polacy mający ochotę sami nauczyć tych durniów szacunku dla polskości, Polacy których łączyłby patriotyzm, niezależny od poglądów politycznych. Spotkałby się Wojewódzki i Figurski i z endekami i z piłsudczykami i z chadekami i z niepodległościowymi socjalistami i z ludowcami, i przypuszczam że policja musiałaby ratować ich nędzne tyłki przed słusznie oburzonym Narodem. Ale teraz są Polacy wychowani na GW i TVN, dla których autorytetami są ludzie pokroju Michnika, ludzie, którzy dadzą opluć flagę i hymn, ale za to z zaciekłością będą bronić Jaruzelskiego i reszty czerwonego bydła przed sprawiedliwością a Narodu przed prawdą historyczną. Jak was ciekawią te komentarze o których pisałem to tu macie adres tej strony: http://straznicypamieci.pl/index.php/2010/04/zloz-zawiadomienie-do-prokuratury-w-sprawie-zniewazenia-hymnu/ Pozdrawiam – Ginet.

21
54
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Pozew przeciw Wojewódzkiemu a raczej reakcje ludzi na niego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co to dużo mówić,autorze tego wpisu masz rację, popieram Twoje zdanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A pozew w sprawie Kaczynskiego zlozyles? Bo „z ziemi polskiej do wolski” spiewane przez polityka i to uwazajacego sie za ostoje patriotyzmu jest duzo bardziej obrazajace. Hm? A moze tu juz nie jestes oburzony?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Być może samo zaśpiewanie hymnu w zmienionym rytmie nie jest aż tak hańbiące, ale okraszanie nim tej „piosneki(?)” było absolutnie nie na miejscu. Tak właściwie sama ta zaśpiewka była nie przebierając w słowach skurwysyństwem w stosunku do Kaczyńskiego. Jest jaki jest, ale szacunek mu się należał w trudnych chwilach. Myślę ze przed wojną policja wyciągała by ich z budynku, a obywatele budowali na dole prowizoryczną szubienicę:) PS: Dziękuje moderacji za wzięcie pod uwagę sugestii o numerowaniu komentarzy. Ave.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jaki pozew w sprawie Kaczyńskiego? pomylić się zawsze można a oni zrobili to CELOWO, i odpierdol się od Kaczyńskiego, facet nie żyje to chociaż po śmierci dajcie mu spokój. I nie jestem autorem postu ani też jakimś PiSowcem tylko wkurwia mnie takie pierdolenie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Autorze 4-go kometarza – to samo chciałem napisać. Jest różnica między czynem umyślnym a nieumyślnym. A na marginesie – słowa hymnu pomylił Jarosław a nie Lech.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A mnie najbardziej wkurwia, o czym już wspominałem gdzieś indziej, że ludzie w Polsce „stracili swoje dusze”. W tym momencie przesadzam, ale chcę unaocznić to co czuję. Otóż Polacy nie mają za grosz świadomości narodowej, bo tak naprawdę to nikt już nie jest w naszym kraju patriotą – termin 'patriotyzm’ odchodzi obecnie na dalszy plan… Dzisiaj 'w modzie’ jest kosmopolityczne myślenie, bo nasz kraj nie oferuje ludziom młodym dobrej pracy a czasem i dobrego wykształcenia. Teraz trochę z innej beczki. Ludzie siedzący przed telewizorem są bombardowani przez reklamy, dalej – seriale, jakieś programy rozrywkowe, kończąc na scenie(dosłownie i w przenośni) polityczniej. Dajemy sobą manipulować, sobie wchodzić do dupy – wieczorkiem oglądam reklamę w przerwie miedzy jakimś dennym programem rozrywkowym a nazajutrz kupuję to, co było reklamowane. A wszystko to przez chwyty językowe stosowane non-stop w telewizji. Po jakimś czasie człowiek się od nich uzależnia, podświadomie CHCE jeść tą obrzydliwie manipulującą papkę. A gdy społeczeństwo jest przygotowane na tego typu manipulacje, polityka staje się niebezpieczna, bo niestety trzeba przyznać, że te pajace jednego, czego nauczyły się do perfekcji to właśnie manipulacji ludźmi. Oni gadają tylko takim językiem! Najczęstszy chwyt – zamiana 1 os. l.p na liczbę mnogą, gadając o sobie albo swojej partii, etc. „My” powoduje coś takiego, że wypowiedź utwierdza odbiorcę w tym, że koleś ma rację. Biedni jesteśmy, bo wszyscy chcą nami sterować, więc nie wiemy już czyją 'karmę’ jeść. A potem jest wieka wojna i wielki podział w kraju, PO kontra PiS. A kilka lat wstecz miało być cacy bo SLD z millerem przestało rządzić i Kaczyński z Tuskiem sobie rączki podawali przy kamerach, na znak jedności. To właśnie jest nasza polityka. Śrut i ścierwo. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Oczywiście o tym jego wyczynie też wiem. I żeby go raz na zawsze nauczyć szacunku dla rzeczy najważniejszych powinien posiedzieć rok albo dwa w miłym towarzystwie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „tak naprawdę to nikt już nie jest w naszym kraju patriotą” – jeszcze byś się zdziwił ilu ludzi by oddało swoje życie za Polskę.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Stary, popieram Cię. Wiedz, że nie tylko Ty jesteś tym oburzony. Takich kutasów jak Wojewódzki trzeba zamykać w piwnicy i napierdalać aż nie poczujesz, że ci buty przemiękają od krwi. Byłby to znakomity środek prewencyjny przed innymi debilami wychowanymi na Tusk Vision Network i GWnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dać im broń i sami się pozabijają .Nie trzeba wojny.Ja pierdziele.

    0

    0
    Odpowiedz

Bartoszewski, czyli gdy upadają wielcy

Władysław Bartoszewski ma niezwykle bogaty życiorys. Więzień Auchwitz, oficer AK, założyciel Żegoty, więziony przez komunistów w latach 40-tych, 50-tych i 80-tych, wybitny historyk. Ale przy tym człowiek, który z wiekiem coraz bardziej zaczyna pałać nienawiścią do ludzi myślących inaczej, często mądrzejszych od niego. Można było od biedy wytrzymać słowa o bydle i dyplomatołkach, ale to co robi ostatnio, przechodzi wszelkie pojęcie. Zarzucanie komuś pedofilii i nekrofilii tylko dlatego, że jest kontrkandydatem w wyborach prezydenckich polityka, którego popiera Bartoszewski to szczyt prostactwa. Bartoszewski za swe motto życiowe przyjął słowa „Warto być przyzwoitym”. Czy takie zachowanie to przyzwoitość? Czy przyzwoitością jest zarzucanie kandydatowi na Prezydenta że nie ma żony, dzieci i trzyma w domu kota? Czyli wychodzi na to, że pierwszy lepszy facet, który ma rodzinę będzie lepszym Prezydentem niż jakaś wybitna osoba ale żyjąca bez żony i dzieci? To mają być merytoryczne argumenty? To ma mnie przekonać do głosowania na kandydata, którego popiera Bartoszewski? Walery Sławek, jeden z najwybitniejszych i najuczciwszych polskich polityków do końca życia pozostał kawalerem. Roman Dmowski, człowiek któremu Polska przedwojenna w dużej mierze zawdzięczała granice zachodnie też był kawalerem i nie miał dzieci. A Józef Piłsudski – jedna z najpiękniejszych postaci naszych dziejów (do której zresztą odwołują się obaj najbardziej liczący się kandydaci) pierwszej córki doczekał się w wieku 50 lat. I czy te fakty miałyby dyskredytować tych ludzi jako polityków? Jeśli przyjmie się logikę Bartoszewskiego – tak. Szlag mnie jasny trafia że człowiek o takim życiorysie tak postępuje. Jeśli mu nie odpowiada Kaczyński niech go krytykuje – ma do tego prawo – ale niech robi to merytorycznie, a nie operuje inwektywami. Odnoszę wrażenie, że Bartoszewskiemu jak i całej Platformie woda sodowa uderzyła do głowy. Sądzą, że ludzie i tak ich wybiorą chociażby i przyrównali ustami Niesiołowskiego i Palikota PiS do hitlerowców i komunistów (w zasadzie do Gomułki już go przyrównywali), tylko dlatego, że PiS w oczach społeczeństwa wychowanego na GW i TVN to niby coś gorszego niż bolszewizm. Przykro mi, że w tej żenującej kampanii opluwania bierze udział taka osoba jak Bartoszewski. Już nie wspomnę o tym, jakim był ministrem spraw zagranicznych (bardzo marnym). Ale jego wypowiedzi w moich oczach całkowicie go dyskredytują. Podobnie jak to, że w 1996 roku przyjął medal Stresemanna, niemieckiego kanclerza i ministra otwarcie kwestionującego granice Polski i odpowiedzialnego za wypowiedzenie Polsce wojny celnej. Czy Bartoszewski, jako historyk, nie wiedział kim był Stresemann? Przecież to wie każdy, kto ukończył liceum i uczęszczał na lekcje historii. Inna sprawa, że każdy, kto krytykuje Bartoszewskiego w oczach „autorytetów” pokroju Michnika i Żakowskiego to antysemita i oszołom. Niestety, ale niektórzy jego krytycy odpowiadają za taką opinię, która jest krzywdząca dla wszystkich mówiących całą prawdę o Bartoszewskim. Bowiem czystym absurdem jest zarzucanie Bartoszewskiemu, że jest Żydem (żaden Żyd nie byłby przyjęty do katolickiej szkoły, do której przed wojną uczęszczał Bartoszewski). Żaden Żyd nie może otrzymać medalu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Podobnie rzecz ma się z tym, że Bartoszewski rzekomo wyszedł z Auschwitz w niewyjaśnionych okolicznościach. Okoliczności są jasne ? jego rodzice dali łapówkę, a Bartoszewski miał papiery pracownika PCK, a PCK potrafił coś czasem załatwić u Niemców ? to go zwolnili podobnie jak innych więżniów, którym się poszczęściło. Bartoszewski nie był tu jakimś ewenementem. A zarzucanie, że wypuścili go bo zgodził się kapować to już szczyt niewiedzy historycznej. Bartoszewski jako żołnierz AK jak każdy kandydat do służby w Armii Krajowej był poddany intensywnej obserwacji kontrwywiadowczej prowadzonej przez Podziemie. Oczywiście, jako byłego więźnia Auschwitz poddano go obserwacji o wiele bardziej intensywnej. No, ale niektórzy tego nie wiedzą. A potem taki ktoś jak ja dziwi się, że wszyscy krytycy Bartoszewskiego wrzucani są do jednego worka o nazwie „durnie i idioci”. Kończąc: mam w pokoju całą półkę zastawioną książkami Bartoszewskiego ? jako student historii uważam go za wybinego znawcę dziejów okupacji niemieckiej Polski. Ale to co robił jako minister spraw zagranicznych, to że przyjął medal Stresemanna, to co mówił i mówi… Jak można tak się zeszmacić? Jak można wdeptać w błoto własne młodzieńcze ideały ? polskie, katolickie, Akowskie? Może wy znajdziecie odpowiedź na to pytanie ? ja nie jestem w stanie. Pozdrawiam ? Ginet.

45
75
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Bartoszewski, czyli gdy upadają wielcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Napiszę tylko, że pobiłeś chyba rekord chujni w długości notki. Gratuluję.
    P.S. nie przeczytałem twoich wypocin.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. uważam, że od pewnego wieku powinni zabierać ludziom prawo jazdy. podobnie powinno być w polityce – gdy ma się powiedzmy 75 lat to pani/panu dziękujemy, proszę cieszyć się emeryturom i bawić (pra)wnuki. a co do ideałów „polskie, katolickie, Akowskie” – nie interesuje mnie historia i nie wiem ile pan B. miał lat, gdy był np. w AK. Miał wtedy jakieś tam poglądy na życie. Jednak po N latach mogło mu się to zmienić i uważam to za coś zupełnie naturalnego. Ty Ginet będąc studentem historii i mając lat powiedzmy 23 masz określone poglądy, ideały, wzorce itd. Ale czy dasz sobie rękę uciąć za to, że za kolejne 23 nie zmienisz ich na zupełnie inne / przeciwne? świat się zmienia, zmienił się pan B., zmienisz się Ty, zmienię się ja – zapewniam Cię, że tak będzie.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Autorze drugiego komentarza – chyba jest różnica między zmianą poglądów, ideałów a zwykłym skurwysyństwem jakie uprawia Bartoszewski. To jedno. Drugie – ideały jakie wyznawał w młodości były z pewnością szlachetne. Teraz jego ideałem jest najwidoczniej, w kwestiach dyplomacji „włażenie w dupę wszystkim, nawet murzynom i bycie w tych dupach obsrywanym” jak stwierdził Komendant Piłsudski o polskiej polityce zagranicznej przed Majem 1926. A w polityce wewnętrznej – opluwanie najgorszymi obelgami tych, którzy są mądrzejsi od niego. Pozdrawiam – Ginet.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Do pierwszego komenta – autor chyba dwa razy kliknął „dodaj wpis”, albo się coś zacięło, bo tekst się podwoił. Poszukaj sobie podpisu pośrodku to zauważysz.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Hmmm troszkę Ci się post powielił…ale fakt…dobrze mówisz…smutne to jak ideały się szmacą…
    A co kretyna-analfabety z 1 postu-no właśnie społeczeństwo jest tak skretyniałe że nawet nie chce mu się czytać wypowiedzi dłuższej niż 2 zdania…kurwa mać chuj wam w dupę jebane matoły.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. drogi Ginet z kom. 3 – oczywiście, że jest różnica między ideałami a skur…wem, to nie podlega dyskusji. Pewnie sam też masz jakieś ideały. Ale czy jesteś pewien, że za N lat (pod wpływem jakichś wydarzeń albo po prostu ze względu na podeszły wiek) Twoje ideały, poglądy nie zmienią się tak, jak u Bartoszewskiego? zapytam się raz jeszcze: czy jesteś tego pewien? dlatego właśnie staram się nie osądzać innych, bo nie wiem jak sam się będę zachowywał za powiedzmy 20 lat, jeżeli będę jeszcze na tym świecie. dlatego też napisałem, że od pewnego wieku (75 lat podałem przykładowo) powinno się ludzi wręcz pozbawiać np.: pewnych praw, stanowisk, możliwości wystąpień publicznych, itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. bardzo ciekawy wpis. Dużo się dowiedziałam autorze, pozdrawiam. Ps. zeszmacenie ideałów charakteryzuje coraz więcej osob publicznych, niestety

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Cóż, moim zdaniem wiek nie może usprawiedliwiać takich poglądów, takiego zeszmacenia się. Jak ktoś w wieku 80 lat przestanie szanować życie innych ludzi i zacznie zabijać to mam go usprawiedliwiać wiekiem. Niektórzy mimo że są młodzi pieprzą jak potłuczeni – taki Napieralski czy inny Tusk. A niektórzy mimo podeszłego wieku zachowują rozum. Pozdrawiam – Ginet.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. uzupełnienie kom. 6: „… możliwości wystąpień publicznych …” – trochę źle to ująłem. oczywiście, że nikt nie zabroni Bartoszewskiemu występować publicznie, jeżeli tylko będą tacy, którzy będą chcieli go pokazać i wysłuchać. bardziej chodziło mi o to, że PO i/lub Komorowski nie powinni się na niego powoływać jako autorytet. a sam Bartoszewski niech „klepie” co chce, ma do tego prawo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Z tym prawem to nie do końca bym się zgodził, przypuszczam że jakby chcieć to możnaby znaleźć na takie sformułowania paragraf. Ale że Kaczyński ma klasę to nie będzie ciągał niezrównoważonego starca po sądach. A może właśnie przydałaby mu się taka nauczka… Pozdrawiam – Ginet

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ad) komentarz nr 10. – „… Kaczyński ma klasę …” – chyba się bardzo, ale to bardzo, bardzo zagalopowałeś!!! buahahahaha!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Za to Bartoszewski ma klasę posądzając przeciwnika politycznego – bezpodstawnie – o pedofilię i nekrofilię. Może wskażesz mi gdzie Kaczyński pokazał brak kultury. Przypuszczam że mało który polityk wytrzymałby porównywanie do Gomułki i faszystów a to było na porządku dziennym. Co, może powiedzenie o łże-elitach, które nic nie zrobiły dla kraju a kreują się na autorytety było nie prawdziwe? To jakoś zadziwiająco mało wobec tych wszystkich chamskich inwektyw rzucanych w jego stronę. Przejrzyj sobie roczniki GW-na – nietrudno tam znaleźć chamskie oskarżenia wobec Kaczyńskiego. Ginet

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A nie pomyślałeś, że to Ty ubliżasz Bartoszewskiemu mówiąc „że się zeszmacił”, czasami człowiek starszy, doświadczony jest mądrzejszy niż młodzież, która pojęcia nie ma o świecie i cierpieniu, czasami można używać ostrych słów, on może bo jest starszy i mądrzejszy. A macierewicz np. to menda.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. Co do żydostwa Bartoszewskiego to też mi to nie pasuje. Bartoszewski w Auschwitz był jako Polak. Wystarczy zobaczyć jego zdjęcie z Auschwitz z notką Pole. Niemcy się mylili? Wątpię te skurwysyny w tych sprawach rzadko się mylili.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. SMIESZY MNIE TROCHE TEN ARTYKUL, wypowiedz dotyczaca kwestii wypuszczenia bartoszewskiego z obozu koncentracyjnego ….
    to Jakis cyrk ronkali, skoro autor z gory wie, ze Bartoszewski na pewno nie byl zadnym kolaborantem faszystowskim, i nie do konca wiem, skad to przekonanie wynika….???
    bo tak powiedzial sam Bartoszewski???
    czy to oznacza, ze jesli wszyscy(?), czy wielu czlonkow AK poddawana byla „intensywnej obserwacji wywiadowczej”, ze w szeregach AK nie bylo kolaborantow i zdrajcow?
    drogi panie …wolne zarty ….!!!!
    wypowiedz autora jest z roku 2011, z lipca, wiec dziwi mnie, ze do swiadomosci autora nie dotarla wypowiedz bartoszewskiego dana jdnej z niemieckich gazet z bodaj marca 20111 roku mowiaca, jakoby podczas wojny Bartoszewski bardziej bal sie na ulicy okupowanej warszawy polakow, jak niemcow ….
    jakiz to zyd nie bal sie na ulicach okupowanej warszawy niemcow? …
    no jaki???
    moze Taki, ktory za pazucha mial Jakis ochraniajacy jego bezpieczenstwo glejt wydany przez wladze okupacyjna???
    jacy zydzi, z jakim „statusem” przyznanym przez wladze okupacyjne mogli sie faktycznie czuc bezpieczni wtedy?
    ja nie wiem, ale ja sydze, ZE ZADEN …juz chocby z tego wzgledu ze miejscem dla zydow w okupowanej warszawie bylo warszawskie getto….
    a jesli to do kogos nie dociera, ujak brutalna byla wladza okupacyjna wobec zydow, powinien sobie przypomniec film o szpilmanie….
    a jesli sie skojarzy bartoszewskiego SKANDALICZNA OPINIE, do tego wypowiedziana w niemieckich mediach, to nie trudno skojarzyc sobie tego faktu z tym faktem, ze wyszedl on z oswiecimia przez brame, OT TAK SOBIE!!!
    czy niemcy, jesli faktycznie byly takie przypadki, ot tak sobie wypuszczali delikwentow na wolnosc???
    no ludzie, nie robmy sobie tutaj jaj!!!

    jesli taka jest opinia autora, to moze on jest pod wrazeniem zbyt wielu filmow o glupim szwabie, ktorego na kazdym kroku podczas okupacji mozna bylo wyrolowac….
    troche logiki w mysleniu zycze na przyszlosc i trzezwego spojrzenia na fakty …..
    a one nie sa specjalnie sprzyjajace bartoszewskiemu!!!!
    sam sie obciazyl i zucil cien na swoj „czysty” zyciorys ….
    byc moze wlasnie ze i przyjecie nagrody stresemanna bylo tym aktem wdziecznosci wobec niemcow, ze pozwolili mu przetrwac okupacje?
    byc mozenazywanie polakow ochrzczonym bydlem rowniez wpisuje sie w ta dozgonna wdziecznosc?
    skad ta niechec do polakow?
    a moze stad wlasnie, ze sobie Bartoszewski zdawal sprawe, ze gdyby podczas okupacji sie zdekonspirowal, bylby przez tychze wlasnie polakow zlikwidowany????

    1

    0
    Odpowiedz

CHTŻ – czyli Chujowa Teoria Życia

Przeglądając ostatnio sporo wpisów na chujni, zauważyłem pewien trend, który osobiście bardzo mnie cieszy. Mianowicie chodzi mi o filozoficzne przemyślenia o życiu i o chujni ogółem. Postanowiłem więc podzielić się z szanownymi chujowiczami traktatem dotyczącym chujowej teorii życia. Traktat ten powstał przy współpracy czterech, chujowych filozofów z różnych lokacji i środowisk, żyjących w różnych stężeniach chujni, jednak przeważnie w chujniach klasyfikowanych jako chujnie wysokie. Załączam niniejszym traktat, który mam nadzieję trochę ustrukturalizuje waszą wiedzę i pojęcie na temat chujni. http://www12.speedyshare.com/files/22754734/download/Chujowa%20Teoria%20%C5%BBycia.pdf śrut.

22
50
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "CHTŻ – czyli Chujowa Teoria Życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Plik został umieszczony na serwerze strony (http://www.chujnia.pl/Chujowa_Teoria_Zycia.pdf) w celu uniknięcia chujni związanej z jego ewentualnym zagubieniem. Jeżeli autorzy mają coś przeciwko temu, to proszę o interwencję w komentarzu 🙂 / Moderator

    0

    0
    Odpowiedz
  3. autor: Szczerze to wolałem aby plik został umieszczony na oficjalnej stronie chujni ale nie za bardzo wiedziałem jak to zrobić. Dziękuje Moderatorze, że umieściłeś go na portalu i jak najbardziej nie mam nic przeciwko 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to fajnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. traktat może być, chociaż nie jest jeszcze idealny. różne poziomy mogą się odnosić w tym samym czasie do różnych sfer naszego życia (np. właśnie zdaliśmy egz na prawko, ale jak tylko wróciliśmy do domu to rzuciła nas dziewczyna). poza tym 'stan potężnego upojenia alkoholowego’ nie zawsze obniża poziom chujni :/ ostatnio byłem tak napruty, że żałowałem, że piłem, a następnego dnia do tego kac morderca. no i pkt 13… ludzie, zaraz kogoś do czegoś sprowokujecie i będzie lipton.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Żaden z linków nie działa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Rozpatrując pierwszy przypadek, to gdy zdasz egzamin na prawko to masz w tym momencie chujnię 2. Natomiast gdy po powrocie okaże się ,że kobieta, na której Ci zależało zostawi Cie to chujnia w tym momencie znacząco wzrasta. Ale być może tylko do poziomu 9 bo mimo wszystko jest pewien czynnik antychujowy. To wszystko zależy od indywidualnych preferencji i odczuć. Co do upojenia alkoholowego to w czasie jego trwania chujni się po prostu nie odczuwa, bo nie jest się jej świadomym. A kac morderca to już chujnia zwiększona ale dzieje się tak z pewnego powodu. otóż chujnia zwykle dąży do równowagi więc jeśli przez pewien czas masz dużo antychujni możesz się spodziewać w niedługim czasie większej dawki chujni. I vice versa gdy masz sporo chujni. A ostatni podpunkt jest poglądowy. Każdy żyjąc godzi się niejako na chujnie ale jednocześnie udowadnia ,ze w jakimś stopniu jest na nią odporny, dlatego żyje. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteście przemistrze. Czytanie tego traktatu tymczasowo obniżyło mój poziom chujni o dobre 2 stopnie i zdrowo się uśmiałem. Dobra robota!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Racja co do 13 punktu, który przeoczyłem… Nie chcemy mieć żadnej młodej duszy na sumieniu 🙂 Czekamy zatem na usunięcie ostatniego punktu przez autora. / Moderator.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. OK, dzięki. Link jest w sidebarze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No i gitara:) Być może powstanie również pewien zbiór informacji na temat śruta i śruta przechuja, lecz trudno mi wyrokować na dzień dzisiejszy kiedy to nastąpi. W każdym razie na pewno postaram się poinformować grono Chujowiczów o tym fakcie. śrut

    0

    0
    Odpowiedz

Śmierdzi, bardzo śmierdzi

Na początek: jeśli nie chcesz tego czytać to po prostu kliknij w „dodaj komentarz” i napisz coś w stylu „tu ludzie mają prawdziwe problemy, wypieprzaj ze strony gimbusie”. Nakarmcie swoje ego, powiększcie e-penisa kierując takie słowa do nastolatka. Spoko, przywykłem do tego, że Wy jesteście zajebiści, bo wrzucacie ludzi do jednego wora na podstawie ich wieku/zarobków/ubrania/słuchanej muzyki i to ja jestem prymitywny i ograniczony. No i początek minął. Teraz do sedna – wkurza mnie, że chcemy organizować wielkie imprezy na skalę europejską/światową, a… nie potrafimy obsługiwać przedmiotów w toalecie! Dajmy na ten przykład moją szkołę, a w niej kible. Wchodzisz do kabiny, a tam ktoś „narobił” i wody nie spuścił. Najprawdopodobniej powstanie combo z obszczaną deską. Dalej – pisuary. Spłuczki nie zamontowali, ktoś skorzysta, a potem wali od tego tak mocno, że nie idzie rąk umyć (umywalki są 2m dalej). Przy umywalkach jest pojemnik na mydło w płynie – oczywiście komuś bardzo przeszkadzał, więc naciskał tak długo, aż całe mydło wylądowało na podłodze. Obok – suszarki. Są ludzie(?), którzy po ich zamontowaniu myli głowę pod kranem, a pod suszarką DO RĄK suszyli włosy. Nie mogłoby się obejść również bez kucharzy XXI; którzy kupują zimne pizze (takie gotowe do jedzenia) w spożywczaku obok i właśnie pod tymi suszarkami je podgrzewają. Kurwa, czemu te hormony buzują moim rówieśnikom tak mocno? Czemu pobudzają one ich do aż tak głupich czynów? W kiblu się zachować nie umiesz? Wracaj do jaskini!

29
46
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Śmierdzi, bardzo śmierdzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. So true. Ludzie to świnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. tu ludzie mają prawdziwe problemy, wypieprzaj ze strony gimbusie 😉 A tak na serio, to masz w 100% racje. Od siebie dodam jeszcze ludzi, którzy boją się mydła i wody, a potem witają się ze wszystkimi. No i to nie dzieje się w szkole, a w robocie, kiedy już ludzie powinni oswoić się z wodą. Dodam jeszcze, że w poprzedniej robocie jakiś geniusz zabetonował pisuar, po czym paru tam nalało. Jebiący pisuar pełen moczu wisiał jakieś 3 tygodnie, bo oczywiście nikomu się z tym nic nie chciało zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wypieprzaj ze strony !

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Rację masz…ale ten patent z pizzą to będę musiał spróbować;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja kiedyś jak mi się piekarnik rozwalił rozmrażałem zwykłą suszarką. Jedna rada – nie wyciągaj pizzy z folii. Cały pokój miałem w kawałkach sera i papryki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tu ludzie mają prawdziwe problemy, wypieprzaj ze strony gimbusie!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. lubię kiełbasę

    0

    0
    Odpowiedz

Kilka rzeczy…

1. 02.06.2010. To było tak. Jadę sobie spokojnie, bo miałem do załatwienia kilka spraw. W pewnym momencie na drogę wpierdala mi się stara baba z zakupami, tak że o mało w nią nie przywaliłem, a że to stare babsko to jeszcze mi zaczęła gadać coś pod nosem! Co za bezczelność! Sama wpierdala mi się pod pojazd, przechodząc w niedozwolonym miejscu i stwarzając realne zagrożenie dla ruchu drogowego. 2. Moja siostra, czyli śmierdzący leń! Siedzi przed kompem, gra całymi dniami na kurniku w jakieś gówna, a paląc wyroby tytoniowe wstrząsa gdzie popadnie… Nie ważne, że to kubek, z którego piłem i jeszcze miałem ochotę się napić, czy to talerz z którego jadłem i jeszcze chciałem zjeść! Jest w domu z 6 popielniczek, a ten nierób przecież nie oderwie się do ukochanej gry! 3. O serialach i babciach już było, więc miłość. Dziewczyna mnie wkurwia, bo cały czas chce się ze mną spotykać… Rozumiem to, ale jak przychodzę ciężko zmęczony po całym dniu zapierdalania i chcę się uwalić do wyra, a ta mi napie… nawala połączeniami z propozycją spotkania, mimo że mówiłem, że będę spać bo też mi się trochę snu należy! Pozdrawiam wszystkich borykających się z jakimikolwiek małymi, a jednak wkurwiającymi problemami. Dziękuję dobranoc.

22
39
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kilka rzeczy…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hehe co do akcji z babką to ja miałem z dziadem. Jade z lewej strony dziada, a ten patrzy się w prawo i z łbem w prawo wpierdala się na ulice, no myślałem, że jebne. Nie wyhamowałbym, musiałem odbić na lewo, była wysepka, ale się zmieściłem jakoś. Ludzie to chujnia 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  3. to powiedz dziewczynie co i jak a nie gadaj na chujni na nią.to normalne że jej zależy na spotkaniach. i może nie widzi problemu tam gdzie ty (może myśli np. że ty też bardzo chętnie się spotkasz, w końcu jesteście parą…)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przecież wcześniej ją informuję, że nie mam ochoty na spotkanie, gdyż jestem zmęczony… Więc albo ma sklerozę, albo próbuje sprawdzić moje opanowanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. widać że komentarz nr 2 pisała dziewczyna :///

    0

    0
    Odpowiedz

Nienawidzę życia.. :/

Wkurwia mnie to, że mam 21 lat i jestem samotna, że rodzice mają mnie w dupie, że znajomi są za bardzo pochłonięci swoimi sprawami, że nie jestem częścią niczyjego świata, że seksu nie uprawiam, że nie mam do kogo się przytulić, wygadać, wypłakać, że koleś na którym mi zależy na mnie w dupie i traktuje jak największą idiotkę świata. Wkurwia mnie to, że zapierdalam od poniedziałku do piątku za 1000 zł i to, że jak weekend przychodzi to muszę do szkoły zapierdalać, żeby później też biegać do pracy od pon do pt ale za więcej siana. To jest posrane wszystko, nie mam tego komu powiedzieć :/

42
58
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Nienawidzę życia.. :/"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie też to wkurwia, tyle, że mam 26 lat, no i dobrze zarabiam, ale dokucza mi samotność i brak seksu również, a jeszcze się nie wyleczyłem z podejściem do niego z miłością i z czekaniem na tę jedyną, może się spotkamy, kto wie…też tak kiedyś miałem

    0

    2
    Odpowiedz
  3. A najbardziej do tego mnie wkurwia, że nie jestem jakaś paskudna albo głupia. I już nie wiem o co w tym życiu naprawdę chodzi.. Jebać to :/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. z chęcią bym cię przytuliła bo mam to samo 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. to co macie za problem jak jestescie tacy samotni? napiszcie skad jestescie to sie na piwo ustawimy jak daleko nie bedzie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Taa.. I’m from Wroclaw 🙂 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Takie życie-chujnia.Ja dlatego pierdolę wszystko i zajmuje się tym co w życiu lubię czyli zaliczanie szlaków kolejowych.
    Rada-przestańcie biadolić jak cioty,zacznijcie się czuć dobrze we własnym towarzystwie,znajdźcie jakąś pasję którą możecie wykonywać sami.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Seksu nie uprawiasz ale życie pierdoli Cię codziennie tak jak każdego z nas.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. 🙂 🙂 🙂 smuteczek ..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pierdole już to wszystko..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. a ha aha spoko, ja dziękuję za takie pierdolenie i życie, nie chce mi się nie chce mi się, tak bardzo żyć już nie chcę :/ :/ :/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Rodzice na pewno nie mają Cie w dupie. Znajomi? Dziś cięzko miec naprawde spoko przyjaciół z którymi mozna wszystko. Olewaja Ciebie to Ty olej ich… A co do kolesia to nie siedz i nie uzalaj sie nad tym ze ma Cie w dupie. Tylko zrób wszystko zeby zobaczył ze zjebał całkiem niezla sprawe. Pozdro. 21 lat wiec wszystko przed Tobą 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wiesz co ze mną ludzie po prostu nie mogą wytrzymać .. i chyba nikt nic nie traci, rezygnując z mojego towarzystwa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jak dla mnie rozwiązanie tego problemu jest proste. zrezygnuj z tego wszystkiego co oferuje Ci świat. jebać prace, szkołę. to jest ważne ale bez przesady. zależy Ci na tym życiu czy na życiu wiecznym? wyobraź sobie że po śmierci spojrzysz na swoje życie i powiesz 'i po chuj tak zapierdalałam?’. ja zaufałem Bogu i on mnie poprowadzić przez syf tego życia. A.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Życie jest pojebane od początku do końca. Zeby to pominać w swoich rozważaniach – trzeba być ,,hujem,, w każdym calu. Pierdolić to życie .

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hejka. NO to tak jakbym widziała siebie, tylko, że ja mam już więcej lat, ale też wszyscy zajęci sobą, facet w którym się zakochałam jest z innego kraju i na dodatek mam mnie gdzie teraz, i tylko jako koleżankę mnie traktuje bo tym co zaszło. Też nie mam się do kogo zwrócić a weekendy spędzam samotnie. Boje się, że już żaden mężczyzna mi się nie spodoba skoro dzień w dzień myślę o tamtym i jego pragnę:(

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mam to samo,tylko że mam 22 lat:(Chyb pójdę się brzydko mówić zajebać…bo i tak nie ma sensu takie życie…jestembrzydka i njuż skreślona z jakiegokolwiek życia społeczneg…mam dość,czuję się jak śmieć nikomu nie potrzebny,a przecież ja nikomu nieodmawiam pomocy,albo przysługi,a przeiceż jestem bezinteresowna,a ludzie to wykorzystują,nie potrafię powiedzieć nikomu tego co myślę,nie mam komu sie wygadać.Przecież ja się o życie nikogo nie prosiłam…dlaczego mam za mało odwagi na ostatecznośc,dlaczego nie mamsiły dalej ciągnąć tego posranego życia…kuwa mać!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiem tak:z ust mi to wyjęłaś. Wszystko się zgadza. Jedyne co mogę dodać to, że moja była pseudo przyjaciółka za wszelką cenę szuka kontaktu z facet z którym spotykałam się całkiem niedawno…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Też tak mam , moje przyjaciółki mnie olewają . Zakochałam się w chłopaku którego tylko widuje w szkole , cały czas mam wielkiego doła i też bardzo pragnę żeby ktoś przytulił .

    0

    0
    Odpowiedz
  20. dokładnie mam podobnie:/
    „przyjaciele” nie majom dla mnie czasu!!!!! mam 20 lat chłopaka jak nie miałam tak nie mam!!wszystkie znajome sie zemnie smieja ze nie mam chłopaka,jestem dziewicom,itp! mam to w dupie!!nawet roboty nie umiem poządnej znalezść!!! bo zawsze sa jakies ale,rodzice maja mnie głęboko w dupie!! nawet nie chcą mnie słuchać a jak słuchaja to mówią ze to wszystko moja wina!!!!! jednym słowem życ sie nie chce nikt mnie nie rozumie i nawet nikt niechce mnie wysłuchac;/;(

    0

    0
    Odpowiedz
  21. mam 21 lat i wkurza mnie to że nie umiem znaleść żadnej roboty,na dodatek jestem samotny z wyboru aczkolwiek jestem brzydki i wogule,nigdy nie miałem dziewczyny ,a na dodatek w piatek się powiesze i bd miał spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ja mam 28 lat i mam wszystko super prace kase mieszkanie samochód a nie mam nikogo jestem sam jak palec

    0

    0
    Odpowiedz
  23. pociesze cie ja zapierniczam 6 dni w tygodniu za 1000 zl a reszta wyglada tak samo… i cozrobisz takie posrane zycie…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. 1000 na tydzień? I narzekasz? Chciałbym mieć 1000 na tydzień. Nie pierdol.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @22 za 1000 na tydzień? I narzekasz? Chciałbym mieć 1000 na tydzień.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. To zrozumiale, zycie jet do dupy bo chodzi o to zeby miec spokoj i bezpieczenstwo a spokoji bezpieczenstwo to pieniadze za ktore mozna to kupic a jezeli znajomi maja tez na tyle ieniedzy zeby miec spokoj to jezeli nikt za niczym nie goni i jest do tego normalny to wtedy dopiero mozna sie dzielic swoim spokojem z innymi i poswiecac innym czas oczywiscie w miare ochoty, bo ja np lubie byc sam a znajomi od czasu do czasu

    0

    0
    Odpowiedz
  27. mam 20 lat i coś jest chujowo :/ nie wiem co, niby jest okej, biedna nie jestem, brzydka jakaś też nie.. ale no kurwa.. czegoś mi brakuje.. boję się samotności.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Miłości brakuje

      0

      0
      Odpowiedz

Pozagatunkowe polki?

Może ktoś mi to ładnie wytłumaczy, jak to jest, że np w Czechach/Hiszpanii/Francji idę sobie na imprezę, podchodzę do kobiety, ładnej czy brzydkiej nie ma to znaczenia, rozmawiam itd etc, miło spędzam czas, a potem np. kończymy w łóżku i jest OK. A w Polsce? Na żywo podchodzisz, panienka mierzy cię wzrokiem i wonty, że w ogóle śmiałeś się do niej odezwać (bo przecież każdy wie, że ona jest wielką damą). Na portalach randkowych? Baaa tutaj to dopiero szał picy, każda szuka inteligentnego z poczuciem humoru, no bo jak by miało być inaczej? Potem trafia na faceta z jajami, ikrą i rozumiem i co? I chujnia, bo to nie taki, bo sraki owaki, bo mamie się nie podoba, bo nie chce ślubu kościelnego, bo jest zboczony itd… Kobiety macie pole do popisu, bo jestem ciekawy waszego zdania. PS. A najlepsze jest jak poza krajem udasz przed Polką kogoś anglojęzycznego 🙂 To już masz 50pkt do premii :)))

18
46
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Pozagatunkowe polki?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie zgadzam się, ale ja jestem inna i mówie w swoim imieni, w resztę wbijam.. ja chcę tylko takiego co mnie bedzie kochał 🙂 🙂 lady

    0

    0
    Odpowiedz
  3. o co Ci chodzi ?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Haha Lady Ty takiego chcesz dopóki się z kimś nie zwiążesz. Wynika z Twojej wypowiedzi, że jesteś sama.
    Nie mów co by było GDYBY, bo kobieta jest tak zmienna jak pogoda w górach.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Może każdy jest zmienny, każdy ma prawo do zmiany zdań, każdy ma prawo do wolności i może odejść kiedy chcę 🙂 Jestem sama, ale kocham kogoś bez wzajemnie.. Znam jego wady i zalety i jakoś nie wybrzydzam :)nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego worka 🙂 🙂 pozdrawam Cie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bardzo dobrze, że dla Polek nie jest OK kończenie przygodnej znajomości w łóżku z jakimś jebaką typu autor wpisu. Dobrze, że chociaż niektóre Polki mają swoją dumę i nie dają dupy niedawno poznanemu facetowi. Jak dla ciebie to jest wada to świadczy tylko o tobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. autor to fiutodajek … i pewnie ma syfa

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „dla Polek nie jest OK kończenie przygodnej znajomości w łóżku z jakimś jebaką typu autor wpisu” – nic dodac, nic ująć.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 5,6 i 7 komentarz – zgadzam się! Ale koleś się pewnie uważa za kozaczka jak się pochwali że co wieczór ma inną 🙂 a poza tym gadają że Polki to takie nie takie ale jednak nie dają dupy co wieczór (przynajmniej większość). Autor to prymityw- wracaj sobie do Czech jebaku i nie zaśmiecaj naszej pięknej polskiej ziemi 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja tam autorowi sporo racji przyznam.Bo jak zwykle ludzie nie załapali przekazu zawartego w poście.
    Czyli:
    -raz że Polki lecą na zagranicznych i to się widzi-takie cudze chwalicie swego nie znacie.
    -Tzw syndrom „wielkiej damy”-niestety sporo tego się widzi.Chodzi o to że kobieta jest ogólnie delikatnie mówiąc przeciętna ale mniemanie o sobie ma jakby w niej żyłach płynęła błękitna krew…a najczęściej taka się okazuje denną,pustą laską…
    I to prawda jak taka „kobieta”trafia na prawdziwego samca(bo z tymi coraz trudniej)to też zaczyna te swoje jebane żale i zawsze ma jakieś ale…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Też zauważyłem, z cudzoziemkami rozmawia się o wiele łatwiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Haha =) „PS. A najlepsze jest jak poza krajem udasz przed Polką kogoś anglojęzycznego 🙂 To już masz 50pkt do premii :)))”—–> być może z doświadczenia w klubie, przed Polką udając kogoś anglojęzycznego masz +100pts premii & +1 level doświadczenia…gorąco polecam ten quest (= no a dla tych miłych Pań to może ich chęc konwesracji lub COŚ innego 🙂 Żenua

    0

    0
    Odpowiedz

Trochę o religii

Ostatnio na stronie temat religii jest poruszany dosyć często… Ale zacznijmy od nowa. Dlaczego od początku ludziom wpaja się rzeczy, które są kompletnymi pierdołami i nie mają żadnego oparcia w nauce czy chociażby prawach fizyki? Wyznaje zasadę, nie uwierzę do póki nie zobaczę. Nigdy w życiu nie dane było mi się spotkać z bogiem. Nigdy w życiu żaden mój znajomy nie spotkał się z bogiem. Ciekawe czemu? Proste – bóg nie istnieje, i jest tylko wytworem, który przedstawia się ludziom by mieli jakiś sens w życiu, by ich kontrolować. Jebany ktoś to dobrze obmyślił. A ja nie lubię być kontrolowany przez kogokolwiek, szczególnie przez nakazy i zakazy, które nałożył na mnie kler. Kler, który żre i żyje w luksusie za pieniądze swoich sług „wiernych”. Religia jest zajebiście pomyślana, damy ludziom to czego chcą najbardziej, życia po śmierci oni w zamian będą nas wielbić i żyć tak jak chcemy. I to jest chujowe. Człowiek powinien być nieograniczany przez nic, a każda jednostka powinna być równa. Wiem, że to społeczeństwo niemożliwe ale pomarzyć zawsze można. Z drugiej zaś strony wybicie się ponad masę i dojrzenie do ateizmu jest zajebistym wyrzeczeniem. Wybierasz życie w prawdzie, zamiast życia z nadzieją. Czy warto? Ja już wybrałem prawdę i chyba tego żałuje. A to świadczy tylko o tym, że jestem słaby. Nie potrafię zaakceptować świata takim jakim jest. Tak to już jest kiedy człowiek najbardziej ceni życie i jest to dla niego największy skarb. Wyobraźcie sobie, że umieracie, to dopiero było by chujowe. Nic. Po prostu nic. A ja mimo swojej dość chujowej egzystencji chciałbym dalej wstawać rano do szkoły/pracy i zapierdalać. Żyć. Skoro ludzie wierzą w boga, to znaczy, że też chcą. Jeśli spojrzeć na to jeszcze inaczej, to nie mam na co narzekać, bo bez tej wiary ludzie zachowywali by się jak zwierzęta i światem rządził by chaos i kompletnie nic nie kontrolowało by społeczeństwa. I kolejny wybór, czy społeczeństwo ułożone, w którym da się żyć, czy społeczeństwo wolne od kłamstw ale niezorganizowane i z szerzącą się anarchią. Tak dużo pytań, a tak mało odpowiedzi. Czuję się totalnie wyruchany przez system. Zgwałcony przez społeczeństwo i oszukany przez rodziców,którzy sami podali mnie do chrztu. Nie wiem czy nie lepiej było by mi się po prostu nie urodzić. I stosując powoli wychodzące z użytku pożegnanie (nad czym szczerze ubolewam) Śrut! PS. Może to dziwne ale nie zauważyliście, że muzyka jest w pewnym sensie też organem kontrolowanie społeczeństwa? Teraz mamy Ipodziki, idziemy gdzieś muzyka, wracamy skądś muzyka. Człowiek nie ma czasu na rozmyślanie nad życiem. Ale po co myśleć skoro można oddać się w wir rozrywki i to zwyczajnie olać? I to mamy kolejny kurewski wybór.

17
52
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Trochę o religii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O kurwa zaraz się zacznie. Brak wiary zapoczątkował by chaos dobrze rozumiem>? Czy tu się z własnym chujem na rozumy pozamieniałeś? Wiara jest głównym prowokatorem konfliktów. To nie szatan lecz bóg ma najwięcej krwi na rękach. Dodam że w najbardziej cywilizowanych i bogatych krajach dominuje ateizm, natomiast tam gdzie jest 0 bądź mały ułamek ateistów bądź agnostyków każdy niepozorny dzieciach może Cię ustrzelić z Kałasznikowa. Także skończ wypisywać takie bzdury, żyj i przeżyj to życie jak najlepiej potrafisz, pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Stary w większości masz rację,może troszkę ta wypowiedź zahacza o emo ale tylko troszkę.
    Życie to gówno,ten fakt strasznie boli i tak,najlepiej to się nie urodzić.
    Ale co do wyznania i muzyki masz wolny wybór…fakt że będziesz w tych 10%myślących trzeźwo ludzi wśród 90% debili boli…ale cóż…
    A co do religii-to prawda ludzie się lubią oszukiwać…ale niech mają sobie wolny wybór…do czasu kiedy z tym swoim wyznaniem nie wpierdalają się do mnie i w mój światopogląd…a zabijanie w imię boga,szatana czy czegokolwiek jest po prostu skurwysyństwem.I to nie tyle bóg ma krwi na rękach co kościół…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Autor mądrze prawi a pan(pani?) z pierwszego komentarza niepotrzebnie się unosi gniewem. Cywilizowana wypowiedź powinna być na odpowiednim poziomie a nie od razu obrażać autora. Ogólnie rzecz biorąc jakiś czas temu doszedłem do podobnych przemyśleń co autor wpisu. Ale szanowny chujowiczu autorze, gdy umierasz i jest to dla Ciebie koniec wszystkiego, to wcale nie jest tak źle. Bo po śmierci przecież nie istniejesz więc nie jesteś świadomy tego ,ze nie żyjesz, bo nie istnieje Twoja świadomość. A póki żyjesz, to wiesz o tym, ze żyjesz i możesz się tym cieszyć. Osobiście wcale nie przeraża mnie myśl, że wieczności pośmiertnej nie będzie. Tak naprawdę to jest to nawet ulga dla mnie. Natomiast skoro się już urodziłem to będę żył, bo dobrze jest żyć, nawet gdy się dzieje źle (wiem, trudne do ogarnięcia ale mimo wszytko tak uważam). A co do kwestii chaosu bez wiary… Owszem, byłby, gdyby nagle wszystkich ludzi jej pozbawić. Bo zauważ, że ateizm nie jest dobry dla mas. jest tylko dla wybranych. Którzy sami potrafią do niego dojść. Tak jak Ty, czy ja i niektórzy. A gdyby nastąpiła anarchia w społeczeństwie składającym się z samych ateistów na wysokim poziomie wiedzy, o wysokiej kulturze osobistej i ogólnie ludzi myślących to byłoby na pewno zdecydowanie lepiej niż teraz. Ale niestety jest to utopijna wizja i żeby ją zrealizować trzeba by unicestwić lub w jakiś sposób wszczepić inteligencję dla ok. 80-90% ludzi, a tak nie można. Osobiście bardzo się cieszę, że w naszym społeczeństwie coraz więcej młodych ludzi myśli w podobny sposób. Bo odrzucając to całe pokolenie jp czy kolorowe dzieci neo i hanny montany ludzie w końcowym stadium nastoletniości zaczynają samodzielnie myśleć. I to jest budujące. Na koniec jeszcze dodam, ze trzeba przywrócić używanie chwalebnego pożegnania zawierającego w sobie sporo treści metaforycznej i niewerbalnej. I jako jeden z promotorów owego, dziękuję za uwagę, śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przejdzie Ci okres intensywnego rozmyślania nad chujowatością egzystencji ateisty i będzie git. Zobaczysz – psychika się sama zdrowo dostosuje do okoliczności.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „o co zapytasz będąc w godzinie śmierci ? „

    0

    1
    Odpowiedz
  7. panowie, pierdolicie farmazony, najgorsze jak licealiści tudzież gimnazjaliści z wiedzą równą zero koma sześć w skali do stu starają się wywiedzieć sensu życia. Jeśli chcecie, to najpierw zapoznajcie się z rożnymi poglądami róznych filozofów, wtedy się czegoś dowiecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dokładnie. Wiara jest świetnym remedium na wszelakie ludzkie słabości. Ludzie nie potrafią uwierzyć a właściwie po prostu nie chcą uwierzyć, że śmierć to koniec, koniec naszego krótkiego bytu. Religia to jedyny ludzki szaniec w obronie przed pojęciem śmiertelności. No a kler to krąg przebiegłych ludzi, który z premedytacją to wykorzystuje do robienia kasy. Absurdalność i ślepota wiary czasami mnie zaskakuje. Czemu człowieka, który twierdzi, że porwali go kosmici, natychmiast nazywa się wariatem, zaś człowieka który twierdzi, że w chmurach przebywa wszechpotężna, widząca i słysząca wszystko „istota” nazywa się chrześcijaninem. Z nami ateistami drogi autorze jest jak w Matrixsie – dostrzegamy, że rzeczywistość wcale nie jest taka, jak nam wmawiano, i po mimo, że zdajemy sobie sprawę, że wszytko to było kłamstwem, często chcielibyśmy w to wierzyć, bo było to „wygodniejsze”. To luźne porównanie, ale dobrze obrazuje początki ateisty.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ja pierdziele, myślicie, że jak jesteście ateistami to wszystkie rozumy pozjadaliście, każdy inny to idiota, tylko was kurwa wyróżniono takim zajebistym umysłem a my to masa.. a kto jakiej muzyki słucha to chyba jego wybór, tak samo jest z wyznaniem, nie wierzysz w Boga to sobie nie wierz, nie każdy musi być tak inteligentny jak ty do chuja. wywyższać się tym że się nie wierzy, nie wierzysz bo nie widziałeś, a ja wierzę bo nie widziałem i kij.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Nooo w końcu człowiek, który myśli normalnie – nie we wszystkim się zgadzam co napisałeś ale to, że Boga nie ma jest jak najbardziej trafne. Jak można wierzyć w takie przedpotopowe głupoty – to tak samo jak bym wierzył w Zeusa ze mnie pierdolnie piorunem zaraz. To jest takie przewalanie, że ja się dziwie że w tych czasach ludzie dalej w to wierzą. Cieszę się, że 'dojrzałem do ateizmu’, wiem że po śmierci będzie totalne 'nic’… żyjemy i umieramy i to wszystko. Wcale nie przeszkadza mi myśl, że nie będzie niczego lecz czasem jednak smutno jest stracić wszystko co się tu osiągneło ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Masz rację kolego. A pan z 1 komentarza to niech sam sobie zada napisane przez siebie pytanie. A kolega z 4 komentarza pisze to na podstawie własnych doświadczen? Bardzo ciekawe stwierdzenie ;-> Ja sam chyba ostatnio miewam taki powolny cykl asymilacji i dostosowywania się do tej paskudnej rzeczywistości przez moją podświadomość.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 1) Co do tej muzyki to ja przy muzyce rozmyślam niejednokrotnie nad życiem, różnica między nami jest taka, że słucham porządnej muzyki, która ze sobą coś niesie, a nie umcyk umcyk viva, mtv
    2) religia powoduje konflikty od lat i jest dobrym pretekstem i uniewinnieniem „walczymy,żeby szerzyć naszą religię i nie damy jej obrażać” – i mamy wojne
    3) na świecie może być dobro, piękno, braterstwo – to nie są jakieś boskie cechy, które mają tylko ludzie wierzący, to normalny ludzki odruch człowieka pomoc innemu itp., ale to już zależy od konkretnej osoby czy wybierze dobro czy zło. W każdym razie są tacy, którzy zabijają i potem idą się modlić, a są tacy, którzy nigdy nie idą do kościoła, a pomogą potrzebującemu…
    4) Nadzieja? Każdy człowiek powinien żyć pełnią życia, nie czymś w stylu „po śmierci dopiero będzie życie”.
    Przyjmijmy filozofię św. Franciszka z Asyżu bądź Epikura. Cieszmy się życiem, dążmy do doskonałości, zmieniajmy świat, zaczynajmy od oceny własnej osoby.
    5) „Jest jeden Bóg” tak brzmi bodajże przykazanie pierwsze (jestem agnostykiem). Tak więc samym zaprzeczeniem prawdziwości religii i istnienia Boga jest to, że mamy kilka największych religii świata i, że liczba wiernych zależy od części świata co w prostej linii wskazuje, że to po prostu wymysł i wpajanie ludziom czegoś od młodego by ich sobie podporządkować np. Europa większość chrześcijan, Arabia Islamiści – nie ma wyboru żadnego, jeżeli ktoś zostanie wychowany w jakiejkolwiek wierze to albo będzie ją wyznawał w sposób raczej bierny jak na dzisiejsze czasy albo nie będzie wierzył wcale, bo zrozumie na czym to wszystko polega.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do komentarza nr.6 – czemu mam polegać na innych? Sam kształtuję swój światopogląd, jestem myślącym człowiekiem. Oczywiście mogę poznawać cudze poglądy, ale nigdy nie będą ich chłonąć jak gąbka wodę. Co do Wiary – szczera prośba do Boga o powodzenie w [czymś] nigdy mnie nie zawiodła! Raz, gdy się topiłem prosiłem Boga, bym mógł zachować swoje życie – jak widać żyję. Gdy się zgubiłem – modliłem się, odnalazłem drogę. Miałem multum złych sytuacji i nigdy nie zwątpiłem w istnienie Boga, który był dla mnie wybawieniem. Dlatego jestem przekonany, że Bóg istnieje i jest miłosierny. Co innego polityka Kościoła…

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Do pana od komenta nr… 8 (Moderacja powinna jakoś zacząć numerować te komenty) Nie masz racji kolego, żaden z wypowiadających się tu ateistów nie uważa się za mądrzejszego, bo to nie tyle kwestia inteligencji, co charakteru. Każdy realista, mocno stąpający po ziemi prędzej czy później dojdzie do tego, że każda z religii to sprytnie wymyślona „doktryna” pozwalająca kontrolować ludzi nie kałasznikowem, a rzekomą „miłością” .Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  15. pan z 13 komentarza – nawet swoim postem pokazałeś że ateiści uważają się za mądrzejszych. A np. tekst „fakt że będziesz w tych 10%myślących trzeźwo ludzi wśród 90% debili boli” (to wpis z 2go komentarza) może on nie obraża? Nie pokazuje że uważacie nas za bezmózgów? jeżeli inteligencję człowieka oceniacie przez pryzmat tego czy wierzy czy nie to Wy jesteście idiotami w takim razie 🙂 to że wierze nie znaczy że jestem ograniczona i głupia – jest wręcz przeciwnie. Nie chcecie wierzyć to nie wierzcie ale dajcie NAM wierzyć spokojnie, bez ubliżań. TROCHĘ KULTURY!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ludzie… okażcie się na poziomie i szanujcie chociaż trochę wyznanie innych, tak samo jak ja w tym momencie szanuję Wasz ateizm! To tak słowami wstępu. Najpierw odniosę się do wpisu autora, bo myślę to taka podstawa. „Proste – bóg nie istnieje, i jest tylko wytworem, który przedstawia się ludziom by mieli jakiś sens w życiu, by ich kontrolować. Jebany ktoś to dobrze obmyślił. A ja nie lubię być kontrolowany przez kogokolwiek, szczególnie przez nakazy i zakazy, które nałożył na mnie kler.” To Bóg Ci nie pasuje czy kler?? Odpowiedz sobie na to pytanie. Poza tym, czy kiedykolwiek Bóg Ci zaszkodził, czy może kler? Odpowiedź już wiem z Twojego wpisu – „nie spotkałeś” się z Bogiem, więc chyba coś, czego nie doświadczasz nie jest w stanie Ci zaszkodzić, prawda? Co do komentów, to chyba nie były one jakoś szczególnie dobrze przemyślane mi się wydaje… np „To nie szatan lecz bóg ma najwięcej krwi na rękach. Dodam że w najbardziej cywilizowanych i bogatych krajach dominuje ateizm, natomiast tam gdzie jest 0 bądź mały ułamek ateistów bądź agnostyków każdy niepozorny dzieciach może Cię ustrzelić z Kałasznikowa.” Człowieku, zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz. Czyli, że Bóg(, Który wg wiary chrześcijańskiej chce dobra dla ludzi) jest Szatanem(głównym sprawcą zła, jednocześnie największym „wrogiem” Boga) i na odwrót? Wow, gratuluję rozumowania i ogólnie WIEDZY. Kolejny komentarz: „Bo zauważ, że ateizm nie jest dobry dla mas. jest tylko dla wybranych. Którzy sami potrafią do niego dojść. Tak jak Ty, czy ja i niektórzy. A gdyby nastąpiła anarchia w społeczeństwie składającym się z samych ateistów na wysokim poziomie wiedzy, o wysokiej kulturze osobistej i ogólnie ludzi myślących to byłoby na pewno zdecydowanie lepiej niż teraz.” <- zaprzeczenie jednego zdania drugim. To zdecyduj się czy masy są dobre czy złe. Następny komentarz ""Jest jeden Bóg" tak brzmi bodajże przykazanie pierwsze (jestem agnostykiem). Tak więc samym zaprzeczeniem prawdziwości religii i istnienia Boga jest to, że mamy kilka największych religii świata i, że liczba wiernych zależy od części świata co w prostej linii wskazuje, że to po prostu wymysł i wpajanie ludziom czegoś od młodego by ich sobie podporządkować[...]" <- to akurat chyba każdy edukowany człowiek wie, że wszystkie religie monoteistyczne czczą jednego i tego samego Boga, tutaj kwestią jest tylko nazewnictwo. Jeszcze powiem tyle, że Bóg pisze się z dużej litery, nieważne czy w niego wierzysz czy nie, takie są zasady kultury(ogólnie przyjęte przez społeczeństwo, nie tylko przez chrześcijan). Pozdrawiam Maciex

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Droga koleżanko z 14 komenta nie wiem jakim cudem wyciągnęłaś takie wnioski. W żaden sposób nie zabraniam Ci wierzyć, mało tego zazdroszczę Ci twojej wiary. Ale nie powiesz mi, że to co napisałem nie jest prawdą. Religia od zawsze służyła do narzucania ludziom norm i praw i to, że Watykan nie ma już takich wpływów nie znaczy, że to się zmieniło. W krajach takich jak Polska chrześcijaństwo jest tak zakorzenione, że nawet najsilniejszy dowód nie podważy istnienia Boga, więc nie musisz się martwić – „Ateistyczni misjonarze” nigdy nie zrobią w naszym kraju kariery:) Pozdrawiam. Ave

    0

    1
    Odpowiedz
  18. mówisz że nie lubisz być kontrolowany – w takim razie powinieneś wyjechać na bezludną wyspę bo niestety chciałam zauważyć że tak samo ogranicza Cię państwo (każde z resztą) bo mają własne formy prawne, kodeksy itp – i musisz się do nich stosować (o ile chcesz żyć w zgodzie ze społeczeństwem) tak więc one też Cię ograniczają w pewien sposób. Z resztą przykazania itp mają bardzo dużo elementów wspólnym z prawem państwowym bo przekazują uniwersalne prawdy.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Nie jestem „fajny”, nie jestem „inteligentny” i wogóle mam to gdzieś. Kocham Boga i wierzę w niego z całych sił. Daleko mi do świętości, ale wierzę że Jezus kocha mnie takiego jakim jestem. Poza tym nawet gdybym miał 1:999999999999 pewności że Jezus umarł za mnie na krzyżu z miłości – wierzył bym. Pzdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Tak, tak. Jezus Cię kocha, Adam był z gliny, a Ewa z jego glinianego żebra. Darwin to debil bo to przecież Bóg od razu stworzył ludzi i resztę ssaków. skamieliny dinozaurów podrzuciły aniołki, żeby wystawić nas na próbę wiary, a świat kończy się w chmurach gdzie przesiaduje nasz miłosierny Pan, kosmos to tylko iluzja a Neil Amstrong i NASA to podli kłamcy. Kopernik stracił 3/4 życia na bzdurach, bo przecież i tak wszystko już jest w biblii. Wojny światowe, AIDS i nowotwory to całkowicie kontrolowany proces hartowania ludzkiej istoty przez miłosiernego Pana. Współczesna nauka to stek bzdur i kretynizmów, a naukowcy to nędzni bluźniercy i podżegacze, rzekłbym gwardia podłego szatana.

    0

    2
    Odpowiedz
  21. Chcesz zrobić ze mnie Macieja Giertycha ? Nie jestem kreacjonistą, a stworzenie człowieka opisane w księdze rodzaju jest alegoryczne. Jak duża część Pisma Świętego. Dlaczego się ze mnie śmiejesz? Uważasz że jestem gorszym człowiekiem? Ja Cię jednak szanuję.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Witam. Po prostu jesteśmy ciemnym narodem, a kler zawsze korzystał na ciemnocie narodów i to wykorzystywał. Motłoch nie myśli, i o to klerowi chodzi. Sami sobie przeczą: „bóg jest jeden” , „nie będziesz miał innych bogów przedemną”. Pytanie: to w końcu jest JEDEN CZY JEST KONKURENCJA? „Niebo” jest podobno celem katolika. Dlaczego zatem tzw. abepe nie chcą spotkać się ze swoim „panem” który ich do siebie wzywa /jak są chorzy/ skoro na pogrzebach innych ludzi tak twierdzą: „pan wezwał go do siebie”. Jaka to OBŁUDA I ZAKŁAMANIE!

    0

    0
    Odpowiedz

Długi weekend

Aż mnie trzęsie, że jeszcze tylko jutro szkoła i później długi 4-dniowy weekend. WRRR! Nienawidzę weekendów i wolnego od szkoły. Po co to? Tylko mniej się przez to uczymy. Żądam zniesienia weekendów! 7 dni szkoły! yeah!

21
42
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Długi weekend"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A co to ma wspólnego z jakąkolwiek chujnią? Panowie moderatorzy, trochę rozsądku w puszczaniu wypowiedzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. sorry, ale …pojebany jesteś. Dziękuje dobranoc.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. marna prowokacja…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pamiętaj, że co za dużo to nie zdrowo 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak to co to ma wspólnego z chujnią?
    Kolega który napisał ten post musi mieć niezłą chujnię w głowie.
    Współczuje bracie! Znajdź kolegów, hobby, dziewczynę, zacznij żyć, czerp z niego całymi siłami!
    Szkoła zabiera nam czas, nie uczy życia, obcowania z ludźmi, bo chyba tej ciemnej masy szkół pełnych idiotów nie liczę, uczy nas suchej teorii zawartej w książkach, która jak się okazuje w każdej następnej szkole jest troche inna, a na końcu okaże się, że jednak było jeszcze inaczej jak się pójdzie na konkretne studia. Edukacja w Polsce jest w powijakach, jest niżej niż dno.
    A powiedzieć to mogę, bo do tej pory uzyskałem coś takiego jak „średnie wykształcenie”, nigdy problemów nie miałem z nauką, średnia ~4.0, a tak naprawdę umiem i wiem tylko to czego się sam nauczyłem, bo tego chciałem.
    Nie wypowiem się na temat 1 i 2 Wojny Światowej, sytuacji Polski w tym czasie chociaż miałem z tego ocenę 3 lub 4.
    Taka to nasza edukacja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Cierpię na półbezsenność, nie jestem w stanie zasnąć przed drugą w nocy, żeby wyrobić się do szkoły muszę wstawać o szóstej. Jeżeli nie będę miała dwóch dni w tygodniu na wyspanie się, to sfiksuję albo zejdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jesteś popierdolem, dziękuje, dobranoc.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. to fajnie, że udało mi się was sprowokować 😉 /autorka

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Autorka to oczywiście kobieta a jakże inaczej. Wasza inteligencja mnie rozpierdala, tak samo jak poczucie humoru. Zajmij się czymś pożytecznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. przepraszam, że nie sprostałam Twoim wymogom. za inteligentny pewnie jesteś. /autorka

    0

    0
    Odpowiedz

Troche wkurwiających rzeczy

To mój pierwszy wpis na tej stronie, nie mam siły żeby mówić o wszystkim co mnie wkurwia (chore gardło, chujnia ale niewielka) więc napisze o problemach dnia codziennego: 1. Internet. Od kilku dniu co 5-10 minut połączenie bezczelnie się wyłącza a jedynym remedium jakie odkryłem jest wyciągnięcie i ponowne włożenie kabla do komputera. I wczołguj się tu co 10 minut pod biurko gdzie kurz żyje własnym życiem (powinien płacić czynsz, ale trudno tego wymagać od zwałów brudu), potem przedzierać się przez gąszcz złośliwie luźno wsadzonych kabli żeby dosięgnąć tego nieszczęsnego kabla od internetu. Za biurkiem jest tak ciemno, że jak niechcący inna wtyczka się wyciągnie, muszę na oślep macać tył komputera…chujnia po prostu, za to administrator internetu skory do pomocy równie co zalegający pod biurkiem kurz, zawsze zwala na mnie i mój komputer zamiast ruszyć dupę i sprawdzić u siebie, jeśli łaskawie odbierze telefon i nie jest na jebanym treningu czy innym gównie 2. Dresy i inne elementy U mnie w okolicy są jak plaga. Jak tylko zrobi się ciepło, dziesiątki półmózgich kretynów wychodzą na dwór i drą ryją od wieczora do rana. Mieszkam 200 m od komisariatu, a mimo to ich nie obchodzi co się dzieje dalej niż na ich służbowym parkingu. Zostawiają po sobie porozpierdalane na chodnikach butelki i połamane żywopłoty, drzewa, ploty i wszystko inne co im nie ucieka. Najgorsze jest to, że ostatnio swoje nocne „harce” przedłużyli z nocy na dzień. Teraz chujowo, nie idzie przejść bramą czy obok ławki by nie zostać zbluzganym/wyśmianym. Normalni ludzie nie mają czego szukać na moim chujowym osiedlu, nawet boisko do kosza zajęli, ustawiając sobie ławkę centralnie pod jednym z koszy. Naturalnie nikt spoza ich kręgu znajomych nie może już tam grać w kosza. 3. Dziwni ludzie Jak mnie wkurwia jak spotykam „dziwnych” ludzi. Nie wiem może mi się tylko wydaje. Mam na myśli to, że przechodząc natarczywie się przyglądają, niektórzy rzucają nawet nienawistne spojrzenia. Co do chuja?? Psychiczny terror przez nich stosowany potrafi mnie nieźle wkurwić. Tyle razy to na ulicy dostrzegam, że straciłem nadzieje, że mi się „wydaje”. Czyżby przez moją nadwagę? Popierdolene. Ale się rozpisałem. Aha zapomniałem dodać, wkurwia mnie, że moi kumple obgadują się nawzajem jak banda starych bab, które nie mają konstruktywnego zajęcia. Jak tylko jeden jest nieobecny, reszta zaraz rzuca się na niego jak sępy, wjeżdżając mu na rodzinę i wymyślając denne żarty na jego temat. Kurwica mnie bierze, bo pewnie o mnie mówią to samo gdy nie ma mnie w pobliżu. Nie ogarniam dlaczego tak robią. Kończę już, bo czuję, że ta notka jest za długa. POza tym, nie jestem już ani trochę wściekły (tylko chore gardło się przypomina). Ta stronka jednak pomaga na stres. Pozdro

18
41
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Troche wkurwiających rzeczy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z dresami to rozumiem, chujnia jak nie wiem co! U mnie też ich sporo, ale na szczęście mam sporą grupę normalnych ludzi i nie mieszkam wokół tego gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No mojim zdaniem dresy są najgorszą częścią chujnii.U mnie pod blokiem też tacy są.Zachowują się jak zwierzeta.Piją ,ćpają a potem się drą ,nie dadzą spać normalnym ludziom w nocy.Dziwi mnie że nikt na to nie reaguje.Prezcież gdyby wszyscy sąsiedzi solidarnie protestowali i dzownili na policję to dresy by się wyniosły,bo po prostu mieli by dość takiej niebezpiecznej dla siebie „miejscówy”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dostosowując się do …regulaminu nie bede tu przeklinał i…nie będe pisał WIELKIMI LITERAMI.:-)
    po pierwsze…: trafiłem tu …”czystym przypadkiem” o ile takie istnieją,.
    po drugie…: artykuł początkowo mnie nie zainteresował, gdyż nie cierpię nadmiaru wulgaryzmów…i w realu i w literaturze,
    po trzecie…: jak przeczytałem (nawet już w trakcie) zauważyłem, że jestem zdrowo ubawiony.
    po czwarte…: nie jestem fachowcem od jakiejkolwiek literatury, ale uważam, że autor tego…artykułu lub cokolwiek to jest ma talent…
    W skali od 1 do 6 u mnie ma 5…czyli…OK.

    0

    0
    Odpowiedz