Rodzice egoiści

Ja: lvl 30+, od 10 lat pracuję, mieszkam samodzielnie.
Moi rodzice to egoizm w najczystszej postaci. Istnieją na świecie, żeby wszyscy im służyli. Ja też. Wszystkie nasze kontakty polegają na załatwianiu ich spraw. A nawet jeśli w danym momencie nie mają czego mi „zlecić”, to chcą dać mi jakieś bezsensowne zadania, żeby tylko pokazać, kto jest szefem. Zwłaszcza przy innych.
Gdy ja coś od nich chcę, mówią że nie mogą, nie wiedzą, to trudna sprawa itp.
Ewentualnie wchodzi w grę „biznes” czyli oni zrobią coś dla mnie, ale najpierw ja muszę zrobić coś dla nich, wtedy oni zrobią coś dla mnie.
W trudnych, poważnych sprawach życiowych w ogóle nie mogę na nich liczyć, od zawsze wpajali mi że nie wolno mi prosić o pomoc rodzica.
Obydwoje są bardzo sprytni i inteligentni, powiedziałbym tacy szachiści, zawsze przewidują na kilka ruchów do przodu.
Nie spotkałem w życiu tak bardzo wyrachowanych ludzi jak moi rodzice.

67
5
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Rodzice egoiści"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli masz lat 30+, pracujesz, mieszkasz oddzielnie to najwyższa pora poczuć się dorosłym i spojrzeć na rodziców oczami dorosłego człowieka. Zdecydowanie odciąć pępowinę. Konkretnie – chodzi o to, że jak ktoś mądry kiedyś powiedział: rodzice to łuk, a dziecko – strzała. Przychodzi moment, że trzeba żyć własnym życiem. Nie zrywać kontaktów, ani totalnie niczego od nich nie chcieć, ale ograniczyć oczekiwania do minimum, a najlepiej nie oczekiwać niczego tylko sobie radzić. Jak w czymś, czasem pomogą, to super. U mnie w domu, niestety nie dawało się pogadać o kłopotach (dorosłych) bo rodzice wiecznie zmęczeni i zapracowani. Pomoc też raczej doraźna. W nagłych przypadkach. Czasem było żal, szczególnie jak się widziało rodziców krzątających się wokół spraw dorosłych dzieci. Tylko, że to też nie za darmo. Płacisz tym, że mają prawo wtrącać się i próbować przejąć kierowanie Twoim życiem. Często z miłości, w dobrej wierze. Jeśli czujesz się wykorzystywany i manipulowany to spróbuj bardziej radykalnie „przesiewać” ich prośby i na to z czym, Twoim zdaniem spokojnie sobie mogą poradzić, zwyczajnie nie miej czasu, albo z uśmiechem proponuj „biznes”. Może coś skojarzą i zaczną w Tobie widzieć partnera, a nie małego synka, którym się łatwo manipuluje.
    Mnóstwo ludzi ma wiele do zarzucenia swoim rodzicom, ale przychodzi moment, kiedy pozostaje odejść, albo pokazać, że jako dorosły, niezależny człowiek mam prawo ustawić relacje z rodzicami tak, żeby i dla mnie były one dobre. Powodzenia.

    12

    1
    Odpowiedz
  3. Dobrze robią. Ja mam na odwrót, a nie lubię jak mi się ktoś wpierdala.

    1

    4
    Odpowiedz
  4. Stary wiem o czym mówisz. Tylko ty mieszkasz osobno, wykorzystaj to aby ograniczyć kontakt do minimum. Ja niestety dopiero szukam mieszkania. Bo w ciągu ostatniego miesiąc zniszczyli mi dwa lata życia i znów jestem w czarnej d..Pie. rodzice to najgorszy wróg i najbardziej bezwzględny…

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Jak można w ciągu miesiąca zniszczyć dwa lata życia? Einstein miał rację. Czas jest względny…

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Że musisz być samodzielny to się z tym pogódź. Oni przecież nie będą żyli wiecznie. Choć skoro gówno z nich pożytku to w sumie bez znaczenia. Śmiało możesz założyć, że jak jak będziesz potrzebował pomocy to nikt nie będzie miał czasu, nie będzie wiedział itp. A jeszcze znajdzie się taki, co będzie chciał na Twoje wpadce się wybić. Także paradoksalnie Twoi starzy nieźle przygotowali Cie do życia. Tylko teraz się od nich uwolnij. Nie załatwiaj ich spraw. Nie miej czasu, nie wiedz, niech to będą trudne sprawy. Wszelkie próby zlecenia Ci czegokolwiek do roboty ucinasz zdecydowanym: NIE. Tylko nie pozwól się wciągnąć w dyskusje dlaczego? przecież mógłbyś…to drobiazg…Takie dyskusje do niczego nie prowadzą. Generalnie raczej ogranicz kontakty z tymi ludźmi. Jest taki czas, kiedy pisklęta opuszczają rodzinne gniazdo i już do niego nie wracają. Ten czas dla Ciebie już nadszedł. Przetnij pępowinę.

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Piękny opis moich rodziców. Życie z nimi to masakra. Myślące o sobie snoby.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Eh nie jesteś sam mój ojciec jest identyczny a do tego za jakąkolwiek pomoc karze sobie płacić to dopiero tatuś roku kurwa!!!

    17

    0
    Odpowiedz
  8. Może jesteś adoptowany?

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Mi mama każe sprzątać. Chuj to kogo obchodzi,że jest balagan, a ona drze się na mnie. Ten balagan to moj wlasny porzadek no i chuj. Codzienne słyszę, że mam sprzątać. To jest chore. Na prawde nie rozumiem po co sie przejmować tak mało istotnymi rzeczami. Co to za różnica czy kurtka leży w szafie na łóżku czy na ziemi ? Dla mnie żadna i mam w to szczerze wyjebane. Mam wazniejsze sprawy na glowie niż zajmowanie sie takimi pierdolami i sluchanie pierdolenia.

    6

    6
    Odpowiedz
    1. na przykład jakie? wstawienie foci na fejsa?

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Pewnie dlatego między polaczkami są takie zwierzęce stosunki, bo nawet właśni rodzice mają ich w dupie. Jak w lesie.

    8

    1
    Odpowiedz
  11. Mnie też to wkurzało. Teść co chwilę zawracał mężowi głowę. Wynik był taki, że męża prawie nie było w domu, a jak był to się wkurzał na ojca i jego „niezaradność” z wbiciem gwoździa w ścianę włącznie.
    Potem wykryli raka u teścia, po kilku miesiącach było po wszystkim. Teraz mąż wiele by dał, aby jego ojciec zadzwonił, że trzeba wbić gwóźdź w ścianę.
    Życie.

    3

    1
    Odpowiedz
  12. No ale chociaż usamodzielnili cie. Ja 30+ ale tak mnie wychowali,że zostałem w domu i pełen komfort tylko nie mam poczucia, że jestem na swoim żyje swoim życiem dziewczyny nie mam jak przyprowadzić na swoje bo nie czuje się jak dorosły jak u siebie. Zrobiłem się taki pasożyt jak jemioła na drzewie i w ten sposób mnie wyhodowali do trzydziestki.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Twoji rodzice to narcyze a doklaniej ludzie z narcystycznym zaburzeniem osobowosci. Tacy ludzie naprawde nie kochaja a patrza na wszystkich i na wszystko lacznie z wlasnymi dziecmi jako srodki do zaspokojenia ich potrzeb. Narcyz uwelbia zadawac bol innym a szczegolnie wlasnym dzieciom ale nie wszystkim. Jesli maja dwoje lub troje wybieraja jedno na dziecko pokazowe aby wygladac dobrze z nim przed znajomymi podczas kiedy dzieci pozostale staja sie czarnymi owcami ktore sa niszczone i tepione dziesiecioleciami. Moja rada to uciekaj od nich jak najdalej.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Mam tak samo.
    Dlatego się odciąłem od moich jak to nazywa antyrodziców-antykrewnych.
    Skoro sami nie chcą mi pomóc w niczym – ja też trzeba bym im w niczym nie pomagał !!!

    0

    0
    Odpowiedz

Dzisiejsze kobiety…

Można dostać z nimi totalnej chujozy, dzisiejsze królowe które, potrzebują rakiety kosmicznej, własnego wszechświata i ozłoconego kutasa brada pita z brokatem na mosznie nadal stękają, że to za mało. Panowie, bracia chujni – dzisiaj przedstawiam wam moje rozterki odnośnie kobiet. Otóż korzystałem z tindera( też działam na żywo trochę) i smucą mnie dzisiejsze czasy jak skurwysyn. Pierwsza która mi odpisała( bo reszta nie raczyła tego zrobić) naprawdę mnie „zauroczyła” pisalismy ze sobą do 3 w nocy, zaproszenie na fb, piszemy i nagle… Kontakt zerwany!!! Nie podała powodu, po prostu mnie zlała jak totalną kurewke po której można jeździć jak sarna po ściółce, bardzo mnie to zabolało. Druga laska – sprawa podobna, dodatkowo gadaliśmy przez tel i co? Nagle mnie wyjebała z fb!! Bez kurwa jebanego słowa!! Następny cios i człowiek traci jakiekolwiek nadzieje… Trzecia laska – napisałem jej, że wyobrażam sobie jaka jest na żywo, a ona, że „żebyś się nie przeliczył, muszę być ostrożniejsza” i foch. Czyli tak: jak facet chce ruchać to jest to zło wcielone, przecież one tak cierpią podczas seksu!( co najlepsze – wystawia dupe i cyce na fotach, a pisze, że nie szuka przygód… Idiotki). Jak facet chce pogadać to też jest niedobrze. Mam pytanie: „Czego wy do chuja wacława chcecie?!” te wszystkie jebane gierki, powtarzanie że to takie cipki niewydymki, ona by się przytulała do końca życia, doprowadza do kurwicy. To wszystko chaotyczne co napisałem, ale jeden chuj, wyrzygałem z siebie troche ołowiu.

105
31
Pokaż komentarze (70)

Komentarze do "Dzisiejsze kobiety…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dzisiaj lepiej być samemu niż z takimi kurwami, które miały by być matkami naszych dzieci. Internet śpięrdolił mózgi tym dzieciom szczególnie 96+… Whiskas zamiast mózgu króluje… Dlatego panowie olejcie te dupy, a jak się z nimi spotykacie to na wyjebaniu!

    31

    9
    Odpowiedz
  3. W pojebanych czasach żyjemy . Dla innych się liczy że „masz” niż „jesteś”

    22

    0
    Odpowiedz
  4. Moze zobaczyla Twoje zdjęcie? Bo męzvzyxni zadko na.tinda je dodają ale za to przebieraja w zdjęciach lasek. Sorry ale jak chcesz ladną laskę to sam do huja pana bądź ładny. Pozdrawiam- zła kobieta

    18

    30
    Odpowiedz
    1. Zainwestuj w słownik.

      16

      1
      Odpowiedz
    2. Nie będę oceniał swojego wyglądu, śmiem stwierdzić że jestem ładniejszy od jebanego orangutana. Zdjęcia są cztery, ale tutaj chodzi o to, co stało się potem( przecież zalajkowała = podoba mi się) – po wielu godzinach świetnej pisaniny nagle zapadły się pod ziemię. Do tego lajki idą do różnej maści dziewczyn, ale nie będę ściemniał jak jest zajebista laska to like aż sam się klika.

      4

      2
      Odpowiedz
    3. Jaśnie księżniczko, naucz się czytać ze zrozumieniem – faceta irytuje przede wszystkim to, że te wielkie damy, nie podały powodów zerwania kontaktu. Zapewne, i im, i tobie, wielkim księżniczkom, ciężko napisać do jednego z dwudziestu bolców, z którymi utrzymują kontakt, o co poszło, bo przecież powinien się domyślić. Ale my, faceci, czegoś takiego oczekujemy, inaczej łamiemy sobie głowy. A w sumie, niepotrzebnie – po prostu, jak to zwykle bywa, pojawił się lepszy bolec na horyzoncie.

      22

      4
      Odpowiedz
      1. Faceci niby tak nie robią? Do chuja Pana nie bądźcie egoistami

        2

        5
        Odpowiedz
    4. dokladnie tak, popieram

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Królu złoty o czym ty bajerowałeś z laską z tindera do trzeciej. Pokłony.Ucz mnie.
    A tak poza tym wolałbym kręcić bajere w realu ,jebać internetowe znajomości.

    17

    3
    Odpowiedz
    1. Nawet w szambie możesz znaleźć wartościową osobę, ale jest na to mała szansa:d. Nadawaliśmy na tych samych falach, nic więcej dodawać nie trzeba. W realu nic nie wiesz o lasce, tu masz choć odrobinę danych czasami i punkt zaczepienia:d.

      7

      1
      Odpowiedz
  6. No niestety – w dzisiejszych czasach, czyli w zmieniającej się kulturze i mentalność, baby nie maja parcia na szkło, by się wydać za mąż. Stąd tez nie szukają na siłę chłopa tylko chcą się bawić, jak są jeszcze młode, jak są nieco starsze – przeważnie zaczynają czuć presję czasu – i tu uwaga- ta dupa i cyce na fotach mogą być sporą zmyłką, bo mogą po prostu nie należeć do właścicielki konta lub należeć, ale piętnaście lat wstecz 😉 Są jeszcze sfrustrowane mężatki , które chociaż w sieci mogą sobie pobrykać, podczas gdy mąż śpi w pokoju obok…..Poza tym, jeśli się chce ułowić coś naprawdę wartego uwagi, to uważam, że tylko w realu. Przez słuchawkę nic chłopie nie zobaczysz choćbyś gadał nie trzy, a trzydzieści godzin. Gierki z kolei, należą do babskiej natury – trudniej wyczuć o co biega podczas rozmowy na odległość, , bo nie widzisz mowy ciała a to wiele zdradza – jak jesteś wystarczająco kumaty, to będziesz wiedział, mniej więcej powiedzmy, czego kobita od Ciebie oczekuje. Aha – i nie wyjeżdżaj z obleśnymi żartami o seksie na początek – choćby nie wiem, jak Cię swędziało – większość z nich pieprznie słuchawką, trzaśnie drzwiami lub szybko zakończy wirtualną znajomość, no chyba,że zależy Ci na szybkim se ruchnięciu – to ryzykuj – a nuż – widelec się uda .. Na koniec powiem – dzisiejsze kobiety potrafią być cipowate, tak jak faceci też trafiają się chujowi. Takie jest moje zdanie na ten temat. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 🙂

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Mądre są Twe słowa kamracie i wezmę je pod uwagę. Nie było obleśnych żartów, słowo seks nie pojawiło się nawet na kilometr. Racja z działaniem w realu, jednakże masa lasek nie lubi takich napaści i od razu coś podejrzewa.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Otóż nie – baby w dalszym ciągu jak najbardziej mają parcie na szkło, by wyjść za mąż. Różnica tylko taka, że kiedyś nie miały nic do gadania, a teraz mają. Tyle. Poza tym całe swoje życie pod to układają. Każde zasrane wyjście do sklepu to okazja do zwracania na siebie uwagi jako potencjalny obiekt seksualny. Narzekają, że faceci myślą tylko o jednym, a jednocześnie same przy każdej okazji robią wszystko, by tylko zwiększyć swoją atrakcyjność. Najniższą możliwą zresztą, czyli wizualną. A gdy już znajdą sobie faceta, to żyją jego życiem, bo swojego przecież nie mają. Jak pijawki. Słyszał ktoś kiedyś o kobiecie z prawdziwymi zainteresowaniami, hobby z prawdziwego zdarzenia? Pfff… no pewnie, że tak. Oczywiście, że są takie. Ale ile ich jest? Ze 2% może. I nie, faceci też nie zawsze mają ciekawe hobby i bogatą gamę zainteresowań. Ale różnica w proporcjach jest po prostu miażdżąca.

      24

      4
      Odpowiedz
  7. Do przystojniaków same wysyłają fotki i numery. deal with it, nam pozostaje skupienie się na własnych sprawach, albo marnacja czasu

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Chciałbym m wierzyć w to, że to nie prawda 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Ostatnio doszedłem to bardzo podobnych wniosków. A na tych tinderach czy innych chatach to znajdziesz normalnych lasek. Jest ich tam z 10 razy mniej niż chłopów przez co daje im możliwość 'przebierania’ sobie w facetach jak w bułkach w Lidlu. Jedyne co tam znajdziesz to właśnie takie kurwy i pseudo-księżniczki z wielkimi wymaganiami totalnie z dupy wziętymi bo one same nie mają kompletnie nic do zaoferowania.

    22

    2
    Odpowiedz
    1. Nic dodać, nic ująć.

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Kobiety to podludzie. Szkoda cennego czasu na takie coś.

    28

    19
    Odpowiedz
    1. Jak wypowiadasz swoje „życiowe mądrości” to, żeby nie było to śmieszne i w formie i w treści, spróbuj zadbać chociaż o formę:
      „Szkoda cennego czasu na takie coś.” – Źle
      „Szkoda cennego czasu na coś takiego” – Dobrze
      Równie głupie, ale brzmi lepiej.

      4

      4
      Odpowiedz
      1. To pierwsze zdanie jest dobre „na takie coś” na pizdę tępą czyli na obiekt, a nie na sytuację…

        8

        4
        Odpowiedz
  10. Kup sobie wędkę i leć połowić. Spokój.

    4

    1
    Odpowiedz
  11. Może Cię to zszokuje:P ale mam to samo z mężczyznami na Tinderze. Może to kwestia wychowania, albo nikt nie bierze takie kontakty na serio.
    Co do sexu – ani ja ani wiele moich koleżanek z nieznajomym facetem nie pójdą do łóżka.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Gdyby słowo seks chociaż raz pojawiło się podczas tych konwersacji… Budowałem po mału relacje, nikt chyba nie pisze do 3 w nocy z takim entuzjazmem bez wyraźnego powodu. No cóż, tego się nigdy nie dowiem. Dam jeszcze ci szanse skurwiały tinderku, ale ostatnią:d. Chory ten światek w którym żyjemy.

      4

      0
      Odpowiedz
  12. Widać że nie rozumiesz czego chcą kobiety i jak odsiac te chujowe od reszty. Szkoda mi cię trochę. Ale tylko trochę. Tak już jest ten świat urządzony że jedni się w nim lepiej odnajdują i żyje im się dobrze, a drudzy maja pod górkę bo nie ogarniaja co i jak. Ty należysz do tych drugich. Założę się że zarabiasz też kiepsko albo co najwyżej przeciętnie.

    6

    10
    Odpowiedz
    1. Zapewne byś odsiał chujową kobietę która pisałaby z tobą całą noc i wykazywała klasyczne cechy zainteresowania :*. Zarabiam mało to fakt, ale co to ma do rzeczy troliku?

      5

      0
      Odpowiedz
    2. A co cię obchodzą jego zarobki? Przymierzasz się podświadomie do bogatego by go doić za wiecznie młodą – jak ci się dziś wydaje – piczkę?

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Też nie jestem w stanie tego pojąć – kilka miesięcy znajomości, wszystko kolorowo aż tu nagle foch i zerwany kontakt z wyimaginowanych pretensji a jeszcze przed chwilą ćwierkaliśmy do siebie :/ Inni jakoś mogą żyć w wieloletnich związkach i polegać na sobie. A tu gówno.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Zawsze słyszę jeden argument – znalazła sobie kogoś lepszego, dla mnie nie trafny. Jak dziewczyna mnie wciągnęła i myślę o niej coraz intensywniej, to nawet nie myślę, aby szukać dalej, bo mam już to, czego chciałem. Ale to chyba tylko u mnie 😀

      0

      0
      Odpowiedz
      1. No ale laski tak nie myślą, one mogą być niby w chuj zabujane, a pojawi się na horyzoncie lepszy bolec i obecny traci na znaczeniu.

        8

        1
        Odpowiedz
  14. „pisalismy ze sobą do 3 w nocy” – to jest powód. Jak można tak długo z laską pisać? Chcesz ją mieć to się umawiasz i tyle. Nie trzeba tak długo pisać by je poznawać i tak wszystkie są takie same.

    „że wyobrażam sobie jaka jest na żywo” – to mówi jej 1000 facetów na tym Tinderze, więc ona ma już dość. Ty sobie za to musisz wyobrażać jakąś jedną laskę, bo nie masz żadnej chętnej (widocznie jakiś felerny jesteś czy coś). Tak to działa.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Proponowałem spotkanie i nie każda jest gotowa od razu je przyjąć mistrzu 🙂 jak przestraszysz jelonka za szybko to Ci spierdoli bo się spłoszy.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ty nie przestraszyłeś a jelonek i tak poszedł się jebać…

        2

        0
        Odpowiedz
  15. Prosta sprawa – pewnie w chwili gdy orientowały się, że groszem nie śmierdzisz „chuj bombki strzelał”. Jesteś pewnie do tego jak powiedział Pawlak o Kargulu: „nieprzyszłościowy” więc niestety,. chcesz poruchać zostaje Ci Roksa

    10

    1
    Odpowiedz
  16. Współczesna kobieta to chodząca lista wymagań i nic więcej.

    22

    5
    Odpowiedz
  17. Współczesna kobieta to chodząca lista wymagań.

    11

    5
    Odpowiedz
    1. raczej tępa pizda

      6

      3
      Odpowiedz
  18. Czego się spodziewałeś po tinderze?

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Niczego, chciałem tego doświadczyć i zobaczyć co z tego będzie:d. Doświadczenia przykre, ale bardzo wartościowe.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Kobieta=manko w banku!!!

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Kobiety chcą pieniędzy od bety i seksu od alfy. To wszystko. Olej grę. Zajmij się w 100% własnym życiem. Wyjdzie ci to na zdrowie. Mówi to stary kawaler (całe szczęście).

    23

    4
    Odpowiedz
    1. Ciężko w tych czasach o dziewczynę, tym bardziej dziewicę. Miałem jedną, którą ruchało pół miasta. Nie wiedziałem, że to kurwa a do dzis ją kocham.

      6

      1
      Odpowiedz
  20. One chcą forsy…

    7

    0
    Odpowiedz
  21. Człowieku, zacznij szukać w realu, a nie w sieci… Wyjdź, rozejrzyj się, a nie szukaj tam, gdzie każdy prezentuje tyle, ile chce i co chce, i to często fałszywie. Raz raz, hibernacja kompa i wio na spacer 🙂

    9

    1
    Odpowiedz
  22. W dzisiejszych czasach polki mają naprawdę zbyt nierealne wymagania i zbyt wygórowane. Tuż za naszą granicą (Ukraina, Białoruś czy Rosja) kobiety mają zupełnie inne REALNE podejscie do życia. Potrafią dobrze ugotować, uprać i wychowywać dzieci – czyli wszystko to co u młodych Polek już powoli zanika. Tamtejsze dziewczyny nie są jeszcze dotknięte europejską zarazą kobiet niezależnych. Na dodatek polski z pokolenia na pokolenie są coraz brzydsze coraz więcej tapety, nie to co Ukrainki czy rosjanki- tam nadal mozna znaleźć naturalne piękno. Podsumowywując, łatwiej znaleźć dobry materiał na żonę za wschodnią granicą niż u nas. Pozdrawiam i jebać was- tępe cipy co myślą ze gdy mają dupe i cycki to już są niewiadomo kim. Prawda jest taka Polki ze coraz bardziej jesteście hujowe.

    21

    14
    Odpowiedz
    1. Ty poszukujesz raczej darmowej służby, nie żony. Ma zasuwać sama w domu i jeszcze w pracy, żeby nie prosić od ciebie na stanik czy buty?
      Mamy dupy i cycki bo tak nas natura stworzyła. A ty masz to co dała facetom?
      Chyba tylko atrapę.

      5

      17
      Odpowiedz
      1. Kobieta ma zajmować się domem, wydawać pieniądze na zakupach, wychowywać dzieci i chodzić do sąsiadek na plotki. Czyli robić to co robiły kobiety na przestrzeni setek tysięcy lat. To mężczyzna jest stworzony do zarabiania forsy. Jeżeli jego żona musi zarabiać forsę to oznacza że mężczyzna ten jest frajerem i nie potrafi zarobić tego hajsu tak aby żona mogła siedzieć w domu. Kobiety tak naprawdę w swojej podświadomości nie chcą pracować. Praca kobiet w różnych instytucjach jest często bez sensowna. Natomiast praca kobiety jako PANI domu jest niezastąpiona niestety. Jakie mamy matki takie dzieci czyli takie mamy całe społeczeństwo.

        6

        14
        Odpowiedz
        1. W domu sobie sprzątnę sam ,dzieci nie rozpuszczę ,na chuj mnie taka pijawa. Zarobiony nie daje żonce na zabawy tylko wynajmuje służkę i chodzi do burdelu.

          2

          1
          Odpowiedz
        2. O to chodzi, jakby kobiety nie pracowały to i rynek pracy dla mężczyzn lepiej by wyglądał, większe byłyby też zarobki. No i nie byłoby wielce mądrych pań prezesek, które strzelają focha o byle gówno xD Baby do garów, faceci do trzepania kasy, taki jest naturalny porządek rzeczy.

          3

          7
          Odpowiedz
          1. Piszesz jak faszysta,” biała rasa”, ”bo czarni zabierają miejsca pracy”…może kobiety też wam zabierają miejsca pracy??? poziom twojego spierdolenia sięgnął bruku xD

            0

            2
            Odpowiedz
        3. Ciekawe podejście. Ale jest druga strona medalu: Starość nie radość, młodość nie wieczność. Chcesz takiego układu dupa za pieniądzę?. Tylko żebyś za parę lat nie miała pretensji jak ci się gwarancja na cycki skończy. Niestety…

          5

          0
          Odpowiedz
      2. Jak czytam takie babskie chujowiny to aż żal że Hitler nie żyje.

        6

        4
        Odpowiedz
    2. To może i prawda z tymi Ukrainkami czy Rosjankami. Ale zwracam uwagę na jeden bardzo istotny fakt: w tych krajach ludzi płci obojga chorych na aids i inne paskudne choroby weneryczne jest ogromne mnóstwo. Nawet w porownaniu do tej podobno jakże zdegenerowanej Europy Zachodniej. Zbierzcie trochę informacji na ten temat, to przekonacie sie sami, jaka tam jest dramatyczna sytuacja. Ci ludzie często nie wiedzą, że są nosicielami tych chorób. Świadectwo zdrowia z wynikami badań oraz aktualne wyniki badań to w dosłownym znaczeniu sprawa życia i śmierci. Mam dostęp do tych informacji – czytam fachową literaturę medyczną. Mam też znajomych pracujących w krakowskich szpitalach. Tak że z tym ruchaniem to troche poczekajcie. Dobranoc.

      6

      0
      Odpowiedz
    3. Oj marzenia. naciąłem się tak, kolego. Za wschodnią granicą wymagania są jeszcze większe. Panienki myślą, że tu jest zachód i już zupełnie ich nie obchodzi skąd jest kasa i ile wydają. A do tego ta mentalność wschodnia… dużo by gadać ale jest zjebana jednym słowem, obyś się nigdy nie przekonał…

      3

      0
      Odpowiedz
  23. Pierdol fejsbuka. Zaloguj sie na zbiornik

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Przestańcie sie przejmować tymi bezmózgami. One nie są warte jakichkolwiek starań. Bądźcie chłopaki sobą, róbcie i mówcie to, na co macie ochotę. Jeżeli chcecie coś w sobie zmienić to zróbcie to tylko dla siebie a nie dlatego, żeby się którejś przypodobać. One nad sobą nie chcą pracować, poza tyłkiem mają same wady. Czy wasze życie warte jest marnowania się dla tych zwierząt? Nie sądzę. Pozdro.

    21

    4
    Odpowiedz
  25. Kobiety które kochają tylko bogatych to dziwki 🙂

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Tak to prawda. To są dziwki. Ale jakże często wiele szacownych związków małżeńskich to nic innego jak tylko inna forma prostytucji.

      8

      0
      Odpowiedz
    2. ladna laska za darmo? ale glupek

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Hahaha szukasz normalnych lasek na tonderze? Jesteś tak samo mądry jak one…

    3

    2
    Odpowiedz
  27. Prawdziwy wyścig zacznie się w okolicach 35+. Dupa opadnie, cycki pociągnie grawitacja i zacznie się branie jak leci. Wtedy nie dajcie się złapać, bo pół miasta do Was będzie się uśmiechać (nie wiadomo dlaczego :D). Dupą talerza nie wypełnisz. Szukaj dziewczyny, nie na tinderze tylko w codziennym życiu, a o 3 to ty się kładź spać. Pieniądze w końcu się skończą, no i sponsorzy. Więc jedynym zajęciem – robić tak, żeby dobrze wyglądać – już całokształtu nie ukryje. Wtedy chujnia się zacznie. Zobacz ilu to niezależnym, zajebistym singielkom zaczyna jarać się pod stopami i co się dzieje na imprezach. Z panikującej 35+ robią się ryczące 40, później to już na siłę zajebiście niezależne z kotem po 50.

    14

    2
    Odpowiedz
  28. Dołączę tu swoją przygodę. Nie jestem jakiś mocno brzydki, nie jestem też typem napompowanego przystojniaka z siłowni, normalny facet. Poznałem dziewczynę przez internet, bardzo fajnie nam się pisało, ona też była taka 6/10, mniej więcej jak ja, wcześniej wysłaliśmy sobie zdjęcia, żeby nie było zaskoczenia. Umówiliśmy się na spotkanie w restauracji, było bardzo miło (uprzedzając pytania niektórych, zapłaciłem za nas oboje), odprowadziłem ją do domu, na sam koniec przytuliłem, słowem, wydawało się że coś z tego będzie. A taki chuj. Napisałem po pewnym czasie, wiadomo, że nie od razu, żeby nie wyjść na desperata, jak wrażenia po spotkaniu, a ona mi na to: no fajnie było, będzie z Ciebie dobry kolega. O Ty suko, myślę sobie, najpierw mi gadasz cały czas jaka jesteś samotna, a teraz chcesz ze mnie uczynić egzemplarz w kolekcji Twoich przyjaciółek z kutasem? No ale, myślę sobie, z drugiej strony może tak po prostu napisała, bo nie chce się deklarować, bo ma złe doświadczenia itp. Tylko że dzień potem stwierdziła, że przez jakiś tydzień będzie nieosiągalna, bez podania powodu, i potem się już nigdy nie odezwała. I to jest kurwa najgorsze, nie to, że Cię laska zlewa, ale to, że nie podaje powodu, dlaczego to robi. A potem facet myśli, co zrobił nie tak, że ma jakieś wady, o których nawet nie wie, i przez to nie wychodzi. A zapewne był już wcześniej kandydat na bolca numer jeden, a z Tobą umówiła się na wypadek, jakby z tamtym miało coś nie wyjść. To jedna opcja, a druga – ma w chuj wielkie wymagania, których przeciętny facet nie jest w stanie spełnić. A przeciętny facet dlatego umawia się z przeciętną dziewczyną, że jest świadom swojej przeciętności, i dlatego często szuka laski w internecie, bo przecież nieprzeciętne nie szukają faceta w sieci, mają bolców do wyboru, do koloru przy każdym wyjściu do sklepu. Ale wytłumacz to tym jebanym księżniczkom internetowym, które uważają się za ósmy cud świata, tylko jakoś nie wiadomo dlaczego nikt nie chce normalnie poderwać, i muszą ogłaszać się w internecie, gdzie 90% propozycji to zapewne propozycja strzelania im palcówy przy powitaniu. Najlepiej być singlem czy jak kto woli starym kawalerem i mieć kurwa z tym zjebanym gatunkiem święty spokój, a kasę przeznaczać na własne przyjemności, a nie na kolacyjki, kino, kwiatki, prezenty, a ona może łaskawie pozwoli Ci się potrzymać za rękę po pół roku. A nawet jak już jakaś okazuje się chętna, to potem wychodzą jej zjebane cechy charakteru. Podrywanie lasek tradycyjnymi sposobami to taka sama chujnia, ale to osobny temat.

    25

    5
    Odpowiedz
    1. Same sedno tematu dziesiejszych kobiet !

      6

      1
      Odpowiedz
    2. Ale one tak robią tylko dlatego, bo wiedzą że mogą to zrobić bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie opłacał fakt że delikwentka posiada cipe.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. Z tego co piszesz to sugeruje ze nie masz auta …

      Wiec jedna prawda jest taka.. kobiety wszystkie sa takie suki ze nigdy nie obnizaja standardów… tzn. Jezeli jakakolwiek laska miala faceta z samochodem to po tym juz nigdy nie chca z facetem bez samochodu sie umawiac itd…
      A jak facet miał dom to nowy tez musi go miec …. i tak to sie kreci… ale ci tego nie powiedza.

      2

      0
      Odpowiedz
  29. Najlepsze jest to, kiedy na facebooku wstawiają cytaty jakie to nie są samotne i liczy się charakter a gdy przychodzi co do czego to oczekują księcia na białym koniu.

    11

    1
    Odpowiedz
  30. Rozumiem, ze frustracja rozkłada cie jak trąd, ale uwierz, ze ja będąc kobieta, przeżywam to samo, bo mężczyźni robią identycznie. Po prostu na takich portalach i aplikacjach sa odpady społeczne, cipeusze, materialistki i ogólnie brak jakiejkolwiek normalności, a ja Li jest, to zaraz sie zniechęca.

    5

    1
    Odpowiedz
  31. No one chca przygody, ale na Karaibach i za twoja kase… wtedy legna na plecach i otworza nogi…
    Wiec uzbieraj kasy i wio…

    Ale pamietaj to tylko tranzakcja…

    2

    0
    Odpowiedz
  32. Śmieszy mnie ten ból dupy seksistowskich księciuniów, z niebotycznymi wymaganiami

    0

    3
    Odpowiedz

Pasztetem być

Witam wszystkich chujan i zapraszam do przeczytania tekstu nt mojego bardzo frustrującego problemu. Domyśleć się po tytule można co mnie boli, zresztą to bardzo „popularny” kłopot, jednak to wcale nie sprawia że jest mi lżej.. A mianowicie od lat najmłodszych jestem po prostu pasztetem ,brzydalem etc. Ludzie mogą się dzielić na ładnych – takich na których spoglądamy z podziwiem i nutą(lub więcej) zazdrości, to może być zadbany facet na ulicy albo ładna ekspedientka w sklepie, na której widok oczy się cieszą a usta same składają w uśmiech. są też przeciętniaki, czyli większość, zależenie od „tuningu” w postaci mejkapu , operacji i charakteru moga przesuwać swą szalę w prawo lub lewo, w każdym razie jest ich najwięcej. No i pasztety. Brzydale, niewymiarowi, nieudani. Możecie sądzić że takie rozwałkowywanie tematu świadczy u pustocie i braku zajęcia, ale uwierzcie mi że w codziennym życiu to BARDZO dokucza, nawet w pozornie neutralnych sytuacjach. Od dzieciaka, mimo przyjaznego charakteru miałam duży problem z rówieśnikami z tego tytułu. Dzieci jak wiadomo są szczere i okrutne, wyzwiska od brzydali towarzyszyły mi od pierwszych dni szkoły, w gimnazjum było jeszcze gorzej.. Powiedzmy że mam dosyć „niekształtną”, niewymiarową i do tego męską twarz. Skreśla mnie to od razu w oczach wielu ludzi na samym początku – laski patrzą z politowaniem, faceci z niesmakiem. Ten kto doświadczył tego rodzaju odczuć wie jak bolesne jest życie w takiej powłoce. Zdarza się ze piszę i rozmawiam z gościem w necie i bardzo dobrze się dogadujemy a w realu jest „zonk” i typo od razu stara się zerwać kontakt. A nie mówię tu wcale o próbach nawiązania relacji miłosnej(czasami po prostu staram się zakumplować z gościem bo mamy wspólne zainteresowania, nie wiem czemu mnie odrzuca ze względu na mordę.. może myśli że się przykleję bo paszkwile są zdesperowane?)! Mimo wszystko mam przyjaciół, bo po paru spotkaniach i bliższym poznaniu pewne rzeczy na szczeście schodzą na drugi plan. Niestety szans za związek nie mam żadnych – mimo 20 paru lat na koncie nigdy nie byłam w związku. Dbam o siebie, nie jestem spasiona, ale pewnych rzeczy nie przeskoczę. Myślę że wielu z was czuje tę samą igłę w sercu na mysl że jesteście skazani na bycie wiecznie samotnym stulejarzem (jarką?). Tylko w powodu głupiego, krzywego ryja w moim przypadku. Moze i mogłabym znaleźć „chętnego” na chwilę ale imo to tylko uwłaczanie sobie i pogarszanie i tak chujowej sytuacji, bo to nic nie zmieni na dłuższą metę. Rodzina pyta kiedy znajdę faceta a ja udaję że „to jeszcze nie ten czas” mimo że łzy mi ciekną po twarzy kiedy sobie przypominam że mnie czeka jedynie gównania samotność i smutne wspomnienia odrzuceń, wyzwisk obcych ludzi i tego „pogardliwego” spojrzenia lepiej sytuowanych ode mnie. Jedynym światełkiem w tunelu jest dla mnie fakt, że jestem zdolnym matematykiem (studiuję programistykę) i mimo wszystko dosyć zaradnym człowiekiem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (już teraz zarabiam) to zbiorę 90k golda i zapiszę się na zestaw operacji plastycznych albo wszczepię maskę Guya Fawkesa na twarz. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji, chętnie poczytam porady jak radzić sobie na codzien ze swoją chujnią. Ps. mam hobby – sporty (łucznictwo, sztuki walki), IT, gry komputerowe…

67
7
Pokaż komentarze (63)

Komentarze do "Pasztetem być"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
    1. A miej to wszystko w dupie. Nie przejmuj się. Ja akurat jestem wierzący i pomodlę się za Ciebie aby Jezus dał Ci siłę przetrwać z tymi głąbami dookoła siebie. Też programista.

      4

      1
      Odpowiedz
  2. „mam hobby – sporty (łucznictwo, sztuki walki), IT, gry komputerowe…” gdzie Ty byłaś jak Cię szukałem….???

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Ja też tego nie rozumiem. Czy istnieje jakiś alternatywny świat z takimi kobietami i ja o tym nie wiem, czy co?

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Nie patrzyłaś na nią bo wziąłeś na te piękne?

      7

      0
      Odpowiedz
    3. Bierz kredyt i rób operację. Nie czekaj może kredyt studencki czy co. Będziesz zwlekać to tylko depresji dostaniesz. W Korei co druga robi operacje

      1

      0
      Odpowiedz
    4. To nie jest kobieta tylko facet.

      1

      1
      Odpowiedz
  3. No i to jest chujnia

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie na ogół to idioci, miej wyjebane na nich. Masz pasję, pomysł na zarobek jak mówisz, to się rozwijaj, a nie stój w miejscu jak ta banda baranów. Wiesz co robią Ci piękni którzy Cię wyzywali w gimbie? Cyk cyk 1.5 kafla na kasie 8h pracy dziennie.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Z jednej strony racja – akurat na tym polu może się dowartościować. Tylko co masz do ludzi pracujących za 1.5 cwelu niemyty? Gdyby nie oni, zapierdalałbyś z patykiem po lesie by mieć co do gara włożyć, chuju. I wyobraź sobie, że są ludzie nieurodziwi jednocześnie pracujący za +/- kwoty którą podałeś, którzy możliwe, że to czytają. Chuj ci w dupę.

      5

      0
      Odpowiedz
  5. Po operacji plastycznej, biorę cię w ciemno!

    4

    3
    Odpowiedz
  6. Ty jesteś chłopem czy babą? Masz taki gówniany styl pisania że ciężko się połapać.

    12

    9
    Odpowiedz
    1. ..nie, to tylko ty masz problemy z czytaniem, jak większość cebulaków.

      6

      3
      Odpowiedz
      1. Cebulak wyzywa od cebulaków? Świat się kończy.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. To jest facet. Albo jakaś strasznie dziwna „męska” kobieta.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. No brzydka laska ma przekichane… Pojedź gdzieś do Afryki północnej (Egipt, Turcja) i korzystaj z atencji tamtejszych facetów. Myśl o sobie i swoich potrzebach, a nie o tym co inni od Ciebie oczekują. Wygląd ma podstawowe znaczenie w ocenie atrakcyjności kobiety przez faceta więc nie licz na księcia z bajki, który dojrzy Twój charakter (który możesz nawet mieć świetny).

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Ale pierdolisz
      Twoim pewnie portfel

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Czuję, że zbudowalibyśmy trwałą relację przy Super Mario.

    6

    1
    Odpowiedz
  9. Znajdź sobie paszteta po prostu.

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Może brodę zapuść? Zasłoni kawał ryja, a poza tym teraz to modne, więc jednym ruchem złapiesz dwie sroki za ogon.

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Przecież to kobieta…

      2

      2
      Odpowiedz
  11. Super, jesteś ciekawą osobą z wieloma zainteresowaniami, to na pewno na plus! A co do urody… Hm, a co powiesz na delikatny makijaż? Nie mówię, żeby kilo tapety (sama tego nie cierpię), ale podkreślenie atutów – długie rzęsy? Ładne oczy? Wyregulowane brwi?
    Warto doradzić się doświadczonej kosmetyczki. Dobrze zrobiony makijaż potrafi ładnie zatuszować pewne rzeczy, a uwypuklić te, które są warte podkreślenia – a takie na 100% masz! I nie jest bolesny ani tak kosztowny, jak operacje plastyczne. Myślę, że powinnaś pozwolić sobie być bardziej kobiecą. Może jakaś ładna sukienka/spódnica? Widzę, że masz dużo hobby, które są raczej uważane za męskie. Może dlatego faceci odruchowo traktują Cię po prostu jak kumpelkę? A może by spróbować czegoś innego – nie wiem, taniec, pływanie, kino? Co Ty na to? 🙂

    4

    3
    Odpowiedz
    1. A co to niby za hobby: kino ??? Po 2, a którego faceta obchodzi jakieś hobby? Laska ma być ładna i zadbana. Nie słyszałem, by jakikolwiek facet zagadał dziewczynę ze względu na hobby, czy intelekt… Laska ma przekichane, a ten pomysł z operacją nie jest zły.

      6

      3
      Odpowiedz
  12. No ok. Ale jak czytam ti do końca nie wiem czy jesteś laska czy facet. Bo urzywasz form męskiej i rzeńskiej…

    1

    5
    Odpowiedz
    1. „używasz”, nie „urzywasz”; „żeńskiej”, nie „rzeńskiej”; jesli masz na mysli to ze napisala „jestem zdolnym matematykiem”, to meskoosobowa forma jest tu dopuszczalna

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Morze powinnym isc na tehnika elektronowego?

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Mhm, powinna napisać „jestem zdolną matematyczką i dosyć zaradną człowieką”.
      A ty weź i pouRZywaj słownik ortograficzny.

      2

      1
      Odpowiedz
    3. To jest facet i nie wiem po co próbuje udawać kobietę (nie wychodzi mu to). Może jest gejem i dlatego.

      2

      1
      Odpowiedz
  13. Każdy ma jakiś problem. Ty masz krzywą mordę i omijają Cię z daleka, mi brak forsy i raczej chujowe rokowania na przyszłość, życie…

    6

    0
    Odpowiedz
  14. Po pierwsze na 100% da się podrasowac ciebie. Makijaż, fryzura, kolor włosow, wyregulowane brwi,fajne ciuchy robią BAAAARDZO DUŻO jakieś 65% lub wiecej roboty. Figurę masz ok, nie jestes gruba- to już kolejny plus. Musiałabym Cię dorwać w swoje ręce i napewno bym wycisnęła z Ciebie ile się da.
    Do tego ustal co jest najgorsze w twojej twarzy. Np nos- rób operację. Ja jestem po , wydałam 10.000zł ale efekt warty kazdej kasy. Wygladam 100 razy lepiej. Do tego lekko powiekszam usta i jestem już poprostu piękna. Jeżeli jeszcze coś- to też spróbuj to zoperować. Ale 2-3 operacje max bo potem to już przeważnie jest tylko gorzej.
    I miej w dupie tych wszytskich wrednych ludzi. Napewno gdy już się trochę podrasujesz znajdziesz kogoś. Tylko sama nie celuj wtedy w modelów najwyższej urody, tylko takich normalnych, przeciętnych chłopaków. Jestem praktycznie pewna że się uda:) Pozdro

    10

    6
    Odpowiedz
  15. „Każda potwora znajdzie swojego amatora” – z praktyki oznacza to że czasem trzeba się trochę skurwić. W przypadku kobiet bardzo dosłownie. Polecam zostać „łatwą laską”. Poważnie, nie nabijam się.
    Z pewnością najpierw przerobi cię kilku typów, którzy Cię przelecą z braku laku, ale bycie łatwą laską pozwala przełamać i obrobić pierwsze lody. Ludzie nie doceniają potęgi hormonów – działa to również w przypadku facetów. Jeśli będziesz się dobrze pchała, a przy tym faktycznie jesteś taką fajną osobą jak o sobie piszesz to może nie od razu, ale masz szansę znaleźć faceta.
    Wiadomo też że nie ma się co nastawiać na księcia z bajki. Każdy książe doskonale wie że może sobie ogarnąć jakąś księżniczkę, którą nie jesteś – polecam więc też przyhamować z wymaganiami – facet nie powinien być brzydki, głupi, chamski, biedny, dużo starszy. Z podanej listy wybierz 2 pozycję, a resztę olej w myśl zasady – kto wybrzydza, ten nie rucha.

    10

    4
    Odpowiedz
    1. Dobra rada, najgorsze co mogłaby zrobić to czekać na tego „jedynego”… Nie ma wystarczających atutów, by facety o nią zabiegali to musi sama zabiegać. Wielu z pocałowaniem ręki na to pójdzie.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Myślisz, że tylko ty masz taki problem xD? Ja mam 20 lat i wyglądam na 15. Co z tego, że trenuje, dobrze wyglądam jeśli twarz mam rozwaloną po trądziku do tego odpycham dziewczyny jak antymagnes czy coś w ten deseń. Z charakteru mówią mi, że jestem spoko i co z tego skoro jedyne na co mnie stać to koleżanki.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. XD 20 lat XD lol rotfl, zaiste piękny masz charakter. 20 lat to jeszcze twój ryj się regeneruje po trądziku. A skoro wyglądasz (i mentalnie masz) 15 lat to nie dziw się, że żadna nie chce popuścić ci szpary..

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Jak jestes pasztetem to ekipa i tak może cie przeorac na kilka batow. Tylko że ciezko im będzie sie spuścić.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. A mozesz opisac jaki ten twoj krzywy ryj jest, w sensie co jest nie tak, i co z ustami? Bo jakos nie rozumiem, a poza tym widzialam gorsze paszczury, w sensie tak ohydne ze nawet sie patrzec nie dalo w sensie nijakie po twarzy i mają kogoś, więc nie ma na to reguły. Znam tez bardzo ładne po twarzy i tez nie mają, co z kolei mnie zastanawia jak bys taka sytuacje wytlumaczyla? Bo co …ma za „ładny ryj”? XD poza tym twoja opinia nie jest decydujaca i twoje spostrzezenia nie sa wyrocznia, polecalalabym troche wyluzowac 🙂 no chyba ze twoja opinia jest skladowa wielu innych w ramach przeprowadzonej ankiety na ten temat w co wątpię, moze rozwiniesz swoj watek? A i czy czujesz satysfakcje z tego ze kogos nazywasz pasztetem? Buduje cie to w jakis sposob?Pytam z ciekawosci 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Dziewczyno ! Na pewno jestes ladniejsza niz to opisujesz . W us(r)a jest cala masa brzydkich , Fiona-Shrek type bab , normalnie zatrzesienie .I to nie w jakiejs Alabamie czy Texasie ( tam sa naprawde potwory ) . A kurwy nosza sie jak krolowe pieknosci , zero kompleksow i jeszcze za chlopami lataja imaja wymagania jak te „piekne” . Polacy za bardzo sobie nawzajem dokuczaja i nie wiedza gdzie sie odpierdolic . Uroda i zdrowie minie . Pozdrawiam cie . Na pewno jestes ciekawa osoba i chuj w oko tym co cie ocenaja i dokuczaja . Peace :))

    11

    0
    Odpowiedz
  20. Zdajesz się być fajnym człowiekiem. Co do urody, to cóż, pracuj nad czym możesz, bo choć może konkursu piękności nie wygrasz, to możliwe, że zmienisz więcej niż myślisz i da ci to więcej dobrego, niż się możesz spodziewać. Na pewno nie warto i nie wolno się zapuścić.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. A tam pierdolisz ze pasztetem jestes…. istnieją wieksze problemy więc zacznij pozytywniej myśleć:)

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Kup sobie dobry wibrator i miej wyjebane…..

    2

    2
    Odpowiedz
    1. A tak na poważnie. Nie skupiaj się na szukaniu. Sam się znajdzie….zobaczysz. Grunt to nie dać się zwariować. Objaśnienie do wcześniejszego posta bo niektórzy nie zrozumieli. Lepszy dobry wibrator niż chujowy facio. Wiem coś o tym kochana 😉 Uszy do góry.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Siostra mojej matki 46 letnia super zgrabna kobieta obciagla mi kutasa.Teraz mowi
      ze jak nie bede ja jebal to powie mojej matce ze chialem ja zgwalcic ipoda mnie do sadu.
      Co robic ze strachu kutas mi nie staje.

      0

      0
      Odpowiedz
  23. Współczuję strasznie. Spróbuj sobie zapoznać jakiegoś informatyka czy innego kuca 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  24. a ja widziałam gorszych paszczurów i nikt ich nie omija z daleka, także twoje spostrzezenia nie traktujmy jak wyrocznie tylko subiektywne spostrzezenie, a jakI to krzywy ryj? usta w poprzek i oczy na ukos? a mówiąc na kogoś pasztet lepiej ci hmm?

    2

    1
    Odpowiedz
  25. poza tym takie rady to sobie włóż do kieszeni pasztecie

    0

    2
    Odpowiedz
  26. Jak będziesz mi robić gałę to biorę cię w ciemno i na zawsze.

    3

    0
    Odpowiedz
  27. TUTAJ AUTORKA CHUJNI
    dziękuję za odpowiedzi. Dodam pewne sprostowania i dodatkowe słówko od siebie.
    NIE szukam żadnego księcia xD. pls ludzie, nie żyję w alternatywnej rzeczywistości żeby wierzyć w takie cudo że znajdę przystojnego (może po operacji? ps- nie mam zamiaru mieć dzieci). Maluję się i staram się jak mogę żeby ukryć swoje mankamenty. Jako taki efekt to daje ale powiedzcie mi jak ukryć wielki nos i żuchwę za mejkapem? Wyglądam jakbym miała akromegalię i tutaj tylko chirurg pomoże niestety. Innym pasztetom polecam znaleźć zajmującego hobby- w moim przypadku jak już wspominałam to sporty i wszystko co związane z komputerem.. Wirtualny świat daje mi na chwilę zapomnienie od przykrej rzeczywistości. (mam platynę w lolu heh)

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nos i żuchwę zoperujesz. Kolega jak szczękę skracał to kilka tygodni musiał zasuwać z zadrutowanymi zębami (jadł/pił papki przez słomkę) – ale morda ok się zrobiła. Nos wiadomo, mały problem. Odkładaj siano i myśl pozytywnie. Sam do ładnych nie należę, ale na siłę kobiety nie szukałem – o dziwo w wieku 24 lat trafiła mi się piękność, i do teraz jestem szczęśliwym mężem oraz ojcem trójki dzieci.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Nasz proboszcz cie wyleczy.Bedzisz spiwac cienkim glosem Alllllllleeeeelllluuujj!!!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  28. A jak by byla miss swiata to tez by sie wredne cebulaki uczepily i dokuczaly bo by nie zdzierżyły, poza tym to nie dokuczanie tylko uczepienie sie jak rzep psiego ogona, a ciekawe czy wy takie piekne jestescie? Szczerze w to watpie, pewnie przecietne jak kazda inna a więc radze spojrzec w lustro najpierw na siebie bo idealne nie jestescie i wyborów do miss pieknosci raczej nie wygralybyscie

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Wyzywaja od pasztetow bo cos ich boli

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Oczywiscie bo tutaj same miss swiata siedzą a reszta to pasztety XD, ja tez jak widze paszteta to sie nawet nie spojrze 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  31. Smieszy mnie ta cala wasza sytuacja, nie moge ze smiechu

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Ja za to mam sexowny nos jestem z niego dumna, jest taki uroczy 😉

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Ty masz nos jak cygan chuja………………..!!!!!!!!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  33. A za mna sie nawet przystojniacy ogladaja takze nie trzeba byc miss swiata 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  34. Chętnie bym Cię poznał autorko.

    ML

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Nie wierze, że jesteś kobietą. Piszesz jak facet. To nie jest pisane przez kobietę.

    0

    1
    Odpowiedz
  36. „Miej wyjebane a będzie ci dane”, stare chińskie przysłowie niejednokrotnie sprawdzone.

    2

    0
    Odpowiedz
  37. Zestaw operacji plastycznych to nie ma sensu. Ale wyrównać zgryz i wyleczyć i wybielić ząbki, aby były równiutkie i bielutkie. Koniecznie aparat ortodontyczny. Ewentualnie nos do korekty. Wszelkie krosty i przebarwienia do usunięcia. I na siłownię aby wyrobić extra figurę. i już każdy facet jest Twój. Aha, seksowne inteligentne odzienie. Na kurs tańca i ogłady.

    1

    0
    Odpowiedz
  38. Lacze sie z Toba w bolu!
    Mam juz 34 lata. Przejebane odkad dostalam okres. Mam tez piekna siostre bo bog ze mnie zakpil chcial bym widziala jak traktuja piekne a jak mnie.
    Nie bede pisywac wszystkiego co mnie w zyciu spotkalo.
    W kazdym razie bardzo zbrzydlam z pierwsza miesiaczka zrobily mi sie meskie rysy twarzy i paskudna skora trad lojotok. Ktory mam do dzis. Z przerwa na leczenie hormonalne i ciaze (tak. Ktos mnie zechcial. Podejrzewam u niego pociag do meskich kobiet).
    Mam schujala psychike
    A nawet bylam w psychiatryku. Przeszlam zalamanie nerwowe po tym jak w wieku 23 lat dowiedzialam sie o slubie i narzeczonej w ciazy mojego chlopaka. Ktory mnie zreszta ukrywal co bylo oczywiste. Wstyd przed ludzmi pokazac taka byle szmate. A przede mna ukryl tamta. Wylalam w zyciu ocean lez. A wszystko sie zaczelo od tego pierdolonego okresu. Na chuj mi to bylo?
    Robie sobie wypelniacze twarzy. I mialam okres (biorac tabletki anty) ze troche lepiej wygladalam. Choc wiadomo zawsze ktos mogl sie przypierdolic do mojego niewyjsciowego ryja. Mam dosc bycia pasztetem!
    Kazdej brzydkiej/mu zycze by wyladnial/a! Zebyscie sobie odbili lata posuchy i poznali milosci. Nawet z tym wygladem jaki macie.
    Nie znosze ladnych. Wiem jestem paskudna zazdrosnica i mam to w dupie. Natura to kurwa. Te ich zaciekawione lub pogardliwe spojrzenia.

    2

    0
    Odpowiedz
  39. A ja jestem knypem i mam przejebane

    0

    0
    Odpowiedz

Przystanek Alaska

Człowiek jako dzieciak czeka na tą mityczną dorosłość, która ma rozwiązać wszystkie problemy, a gdy w końcu ją osiąga okazuje się, że kompletnie nic się nie okazało.
Co jakiś czas trafi się jakiś wszechwiedzący Janusz, kanapowy mędrzec, który posiadł wiedzę o tym „jak żyć”.
-„Panie, bo to czeba dobrze zjeść, poruchać i jeszcze lepiej zarobić, ot co”.
Dwadzieścia pięć lat, a czuję się jakby zdezelowany autobus wypluł mnie gdzieś w Wypizdowie. Pogoda pod psem, zimno jak nie wiem co i kombinuj tu człowieku-dokąd teraz.
Babcia mawiała „za komuny było lepiej” i jak zawsze mnie to wkurwiało, tak dzisiaj rozumiem ludzi, którzy nie chcą niczego prócz swojego miejsca na ziemi, nawet gdyby miały to być paczka szlug i łopata do kopania rowów. W końcu kopiesz pan ten rów w słusznej sprawie, a w jakiej konkretnie? Tego już lepiej nie wiedzieć, po prostu pan kop i nie zadawaj zbędnych pytań.
Dzisiaj? Spotykam się ze starymi znajomymi, a ich życie krąży niczym mucha nad gównem-ostatecznym rozwiązaniem i uświadomieniem sobie, że wszystkie działania prowadzą donikąd.
Jeden, drugi, trzeci browar, myślę sobie, że choć jeszcze nie jest tak zle, by wziąć nas za meneli, tak naprawdę niczym się od nich nie różnimy.
Z drugiej strony-„wyższe sfery”, ludzie mający cel w życiu, który na końcu i tak okazuje się chęcią zarobienia hajsu i cyknięcia kilku fot na Instagram, co by się pochwalić-nowymi butami, nową dziewczyną czy nawet kebabem. Każdy orze jak może, byle tylko zaznaczyć swój wyprodukowany w Chinach indywidualizm.
Mimo że to absurdalne, wszyscy czekają na „Coś”. „Coś” kiedyś nastąpi, w końcu będzie lepiej i spełnią się wszystkie nasze marzenia. Nikt nie wie co to jest, ale przyjść musi, bo jakby inaczej?
-„Do mnie? Do Janusza nie przyjdzie? Że niby ja, Janusz K. miałbym żyć po nic? A dostał pan kiedy w mordę?”.
Wiedziałem, że nie ma na co czekać mając czternaście lat i chuja mi to pomogło. Kilka obalonych flaszek wódki, serce poklejone na słowo chowanego do kieszeni honoru i wspomnienie kilku Karyn, co to serce sobie łamały dla zabawy i dzieląc je między sobą złorzeczyły radośnie:
„Wszystkiego najgorszego, chuju”.
No i budzę się tutaj, nie wiadomo gdzie, ale pizdzi jak na Alasce. Mierzę wzrokiem gramolącego się z pobliskiego rowu żula, a żul? Patrzy spod byka i wciskając do ust szlug rzuca – „Co się pan, kurwa, patrzysz? Pan wie kim ja jestem?”.

No chujnia.

76
4
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Przystanek Alaska"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dokładnie przeżywam ten sam stan permanentnej erekcji intelektualnej kurwa. Wszystko się pierdoli po kolei, z wielkich planów zostają tylko irytacje, brak wiary i pogłębiający marazm… Biegniemy ciągle za czymś, zapierdalamy jak trybiki wokół czegoś i po coś, a na końcu i tak wszystko będzie huja warte… Takie jest to życie.

    26

    0
    Odpowiedz
  3. Myślałem, że masz zamiar spierdolić na Alaskę i żyć własnym życiem, a tu chuj. Zamiast coś zmienić tylko kurwa marudzisz.

    9

    1
    Odpowiedz
  4. A jak tam zdrówko? Pić trza umieć.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Piękna chujnia. Nominacja do chujowego oscara.

    25

    0
    Odpowiedz
  6. Szanuje chujnie. Ehhh kurwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeżeli to nie cytat z jakiejś książki, to autor powinien się zastanowić nad napisaniem takowej.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Pewnie zobaczyles tego waszego mesia (cokolwiek to jest ). Co robil w rowie ? Sra , mieszka , czytuje chujnie .

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Fajnie napisałeś, pisz więcej i wrzucaj.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Zaomniałeś o interpunkcji w przynajmniej dwóch momentach i zjebałeś chujnię po całości. Puenta to: „Vanitas vanitatum et omnia vanitas”. Idę po Harnasia.

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Jakbyś miał 17 tysi… Ale zupełnie serio. Mówisz tak bo życie ci ucieka między palcami widocznie. Gdybyś miał śliczna dziewczynę, kasę na dobre życie, gdybyś mieszkał na Karaibach i jeździł na plażę co drugi dzień, to inaczej byś śpiewał. Więc dobrze Ci radzę
    Zacznij robić to, co lubisz. Wynies się do miejsca w którym chcesz być. I żyj jak chcesz. Inaczej wkrótce stanie się starym zgredem jak miliony innych.

    8

    0
    Odpowiedz
  12. Takie życie, z marzeń z czasem tylko rozczarowania i frustracje zostają. Ci którzy są twardzi radzą sobie jakoś, Ci wrażliwsi topią rozpacz w alkoholu, czy w inne nałogi uciekają.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. O ile mnie przeczytasz, powinieneś się zająć pisaniem, masz dar, byłbyś nie mniej popularny jak Twardoch. Ludzie wolą czytać normalne książki o życiu zwykłego człowieka i jego rozterki, niż jakieś zjebane powieści Dana Browna czy jakieś ochujałe Ludlumowe opowiesci. Pozdrawiam

    5

    0
    Odpowiedz
  14. Poczytaj sobie Nietzschego i Schopenhauera, myślę że pomogą ci zrozumieć na co człowiek czeka i co w końcu do ciebie przyjdzie. Od ludzi się tego nie dowiesz, bo każdy to trzyma w zamkniętym pokoju a drzwi do niego są zakneblowane na 7zamków.

    3

    1
    Odpowiedz

Urodziny

Chujnia dość nietypowa choć może ktoś ją ma razem ze mną. Mianowicie nie lubię (to łagodne słowo) swoich urodzin. Kiedy tylko wypada ten dzień wstaje od razu zażenowany. Dostawać przez całe swoje życie prezenty których się nie chciało bo mamie(nie tylko jej) się podobały ( „przecież to czaderskie!) przeważnie książki na nudne tematy(ja czytam zupełnie inne- ale to nie ważne) Albo skarpety i gotówka. No szczyt marzeń! I żeby nie było. Nie nie jestem rozpieszczony. Już wolałbym nic nie dostać. Lub dostać coś o wiele skromniejszego ale trafiającego do mojej osoby. Cały dzień chodzi człowiek na tym „półwkurwie”. Oczywiście jeszcze do mnie pretensja ze się nie cieszę i ze innym może być przykro z tego powodu. Z tym ze mam jedna wadę. Nie potrafię udawać takich rzeczy jak radość czy smutek. Nie trafiłeś w prezent? Trudno. Dzieki i za to chociaż wiem ze te 30zl ze skarpet wydałby lepiej. Pozdrawiam wszystkich wkurzonych i zażenowanych w swoje urodziny oraz tych co mają gorsze problemy w życiu! Ja też takie mam. ✋🏻

27
19
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Urodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie nosisz skarpet ?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A teraz pomysł ze mógłbyś nic nie dostać bo nikt by o Twoich urodzininach nie pamiętał. Więc przestać pierdolic jak dziecko że Ci się prezenty nie podobają.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Rodzice nigdy nie robili mi urodzin, z żoną też odchodzimy od robienia sobie urodzin. Czuje się z tym za*biście 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Chciałbym mieć wokół siebie ludzi, którzy dawaliby mi choćby jakieś pierdoły na urodziny i mówili: „to czaderskie”. Serio.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ja mam głęboko w chuju swoje urodziny i ich nie wyprawiam. Wszyscy tracą kasę + obżerają się i chleją, no thanks:d

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gotówka zawsze może się przydać. Nietrafione książki wymień na inne. Ciepłe skarpety zimą, to podstawa. Więc nie pierdol 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No niby nie ma na co narzekać, ale ja też nie lubię otrzymywać prezentów, ponieważ nie umiem zachwycać się na zawołanie. Mam po prostu półkę w szafie na nietrafione prezenty z karteczkami od kogo i komu mogę je wręczyć, czyli kto mógłby się z nich ucieszyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Szkoda ze nie ma opcji w mozgu odzobaczyc tej chujni stracilem 2 minuty zycia czytajac te wypociny

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Ja zawsze uwielbiałem dostawać skarpety, bo posiadane dziwnym trafem zawsze gubiły drugą połowę.

    0

    0
    Odpowiedz

Zero szacunku dla natury

Co ludzie wyczyniają z przyrodą to jest złe. Piękny las, a jakieś ludzie wyrzucają do niego śmieci. Do wody ścieki wylać żaden problem i tak popłynie i zaniknie, co za pieprzony tok myślenia. Rozumiem że trzeba coś robić ze śmieciami i ściekami, ale czy nie można ich likwidować w sposób bezpieczny? Zrozumcie, bez środowiska i nas by nie było. Mam nadzieję, że ci co zobaczą tę chujnię i nie dbają o naturę, to zmienią zdanie.

85
5
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Zero szacunku dla natury"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja to zawsze robie zrzut śmieci do lasu robiąc rekreacyjny przelot moim prywatnym samolotem. A najbardziej to lubie sobie je wsadzać w dupe, ale nie każemu polecam takie zabawy.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. kiedyś wstęp do lasu będzie płatny, więc dzicz tam tak łatwo nie wejdzie, a jak wejdzie to słono za to zapłaci, to gwarantuje wam naród wybrany

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Gwarantuje! A jakże. Aj waj. Nasze lasy, a wasze biedronkowe kasy.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Osobiście niedawno wypierdoliłem do lasu stertę desek po remoncie, bo cieć w PSZOKu stwierdził, że on tego nie przyjmie. Próbowałem mu zapłacić zgodnie z przepisem, że powyżej limitu 300kg na gospodarstwo domowe trzeba dopłacić (a desek i tak było w chuj mniej niż 50 kg) ale cieć stwierdził że nie, bo nie. Urząd Gminy był nieczynny w sobotę, więc nie będę się pałował – deski wylądowały w lesie, niech się sarny i dziki najedzą kurwa. Dodam, że płacę co kwartał prawie 200 zł za tzw. gospodarowanie odpadami i segreguję jak należy.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni. Deski to pikuś. Gorzej z oponami, plastikami, foliami itd. Drewno jest chociaż naturalne.

      Pozdrawiam ciepło.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Ja sie lubie wysrac w lesie . Ale to nie zanieczyszcza tylo pomaga

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jak srasz w lesie to chociaż sraj do jakiś dołków, a potem przykryj to gówno ziemią. Żeby nikt nie wdepnął w nie.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Środowisko naturalne to nasze wspólne dobro, więc każdy powinien korzystać z niego według własnego wyobrażenia. Skoro uważasz, że jest brudno, to sprzątaj, sponsoruj fabrykom filtry, itd. Myślę, że nikt nie będzie ci robił problemów jak przyjdziesz i powiesz, że chcesz posprzątać. Mój ojciec ma mały zakład produkcyjny. Wiadomo, że jak mały, to i mało zarabia. Normy ekologiczne są przejebanie wyśrubowane. Siedzi taki unijny urzędas gdzieś w luksusowym biurze, ma zaspokojone wszystkie potrzeby, to może sobie spokojnie pisać ustawy ku dbałości środowiska. Może banować diesle, bo przed biurem czeka na niego wyjebana, w chuj ciężka, opancerzona i paliwożerna limuzyna benzynowa V12. Mojemu staremu zdarza się wyjebywać odpady produkcyjne do lasu. Gdyby miał płacić za utylizację, to nigdy nie wyszedłby na plus. Jak chcesz to sprzątać, to droga wolna. Masz takie samo prawo do korzystania z natury, jak każdy inny.

    1

    3
    Odpowiedz
  7. I dobrze niech znika wraz z ludzkością

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Weź to pod uwagę że i ty znikniesz.

      0

      1
      Odpowiedz

Narzekanie na zarobki

Jak mnie wkurwiają ludzie, którzy narzekają na „kiepskie zarobki” albo że ktoś im słabo płaci. Nie ma czegoś takiego, jak kiepskie zarobki, czy dobre zarobki. Każdy może zarabiać dużo lub mało i dla każdego jest to indywidualne. Od kogo kurwa zależy, ile zarabiasz? Od prezydenta? Od twojego szefa? Nie! Od Ciebie. To nie jest jebane losowanie, że jeden zarabia tyle, a drugi tyle.
Skoro są ludzie, którzy zarabiają dobrze, to znaczy, że się da. Tylko oni po prostu coś umieją. A w pierwszej kolejności umieją ogarnąć umysłem co jest pożądane na rynku pracy i co powinni sobą reprezentować. I dlatego zarabiają.
Skarżenie się, że się mało zarabia, to mówienie: „jestem zbyt ograniczony, by dobrze zarabiać, nie umiem”. To albo ogarnij dupę, albo nie, ale nie ma się tu czym chwalić.

Tak samo, jak tekst: „po tych studiach/po tej uczelni to ciężko dostać pracę”. Co to kurwa znaczy w ogóle!? Jak się jest dobrym, to się prace dostanie. I ci dobrzy dostaną, bo są w czymś dobrzy. Da się po każdej uczelni być dobrym, jeśli się ma łeb na karku. Jak nie jesteś w czymś dobry, to nie wina uczelni, tylko twojego łba i wyborów, których dokonujesz.

Aha. Jeśli wydaje ci się, że umiesz to samo, co twój kolega, ale on zarabia 3 razy tyle, co ty, „bo coś tam”, to wiedz, że to „coś tam” to właśnie ta różnica w tym, co on potrafi i jak potrafi zrobić z tego użytek a tym jak ty potrafisz.

53
101
Pokaż komentarze (56)

Komentarze do "Narzekanie na zarobki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolisz jak potłuczony.

    80

    10
    Odpowiedz
    1. Tak, jasne. U mnie w firmie to na pewno widać. Koleś siedzi i się opierdala i nawet jednej mądrej decyzji nie umie podjąć, stanowisko jest sztucznie utrzymywane bo to kolega dyrektora. Ja zapieprzam, mam jakąś tam wiedzę i wydaje mi się, że to co robię jest ważne dla firmy, ale zarabiam o wiele mniej. Możesz sobie napisać”zmień pracę” tyle że jak chodziłam na rozmowy to proponowali mi mniej niż tutaj… Niestety nic nie jest czarno białe.denerwuja mnie tacy ludzie jak ty. Poza tym tak jak ktoś kiedyś w jakiejś chujni pisał-zalezy też od miejsca zamieszkania. Jeżeli ktoś mieszka na wygwizdowie to nie ma co liczyć na kokosy. A ludzie z całej Polski nie zjadą się nagle do wielkich miast. Popatrz na inne kraje- ludzie sprzątają a mają więcej niż ktoś, kto siedzi w biurze w polskiej firmie.

      36

      3
      Odpowiedz
      1. Skoro chodziłaś i oferowali Ci mniej to znaczy, że po prostu Twoje umiejętności są mniej warte, niż sądzisz… To takie kurwa trudne do zrozumienia? Jesteś zwyczajnie łatwa do zastąpienia i tyle, rynek pracy nie cierpi na brak ludzi takich jak Ty… Ja mam kolegę, który nawet nie skończył informatyki, a prowadzi zespół informatyków. Ma po prostu cenne umiejętności i firma sama zabiega o to, by czuł się tam dobrze. Uwierz… jakbyś była wartościowym, wykfalifikowanym pracownikiem to byś nie miała problemu ze znalezieniem lepiej płatnej pracy…

        3

        8
        Odpowiedz
        1. To że oferowali mi mniej może po prostu świadczy o kombinatorstwie pracodawców. Bo przecież zawsze w tym kraju ktoś przyjdzie za mniejszą kasę, byle była robota. Jak dla mnie to po prostu każdy powinien zarabiać tyle, żeby mu wystarczyło na życie. A tu najniższa krajowa za którą człowiek nie przeżyje miesiąca. Czemu za granicą ludzi stać na życie mimo tego, że wykonują przyziemne czynności? Polacy wyjeżdżają do takiej Anglii i robiąc to, czego Anglicy nie chcą potrafią uzbierać niezła kasę. Oczywiście wiem, że nie każdy ma tam kolorowo, ale czy w Polsce jest? Nie sądzę.

          3

          1
          Odpowiedz
        2. Trollujesz skurwielu, tak mi mój skromny miecz w majtach podpowiada.

          1

          0
          Odpowiedz
        3. Jeszcze musi być zapotrzebowanie, a 99 procent ludzkich umiejętności jest warte najniższą zapomogą

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Brawo 🙂 sam bym lepiej tego nie ujął.

        0

        0
        Odpowiedz
      3. Jak ktoś jest w czymś dobry musi być w wielu rzeczach dobry a i to to dopiero 10 procent sukcesu, które jeszcze jakieś choroby skasują do minimum. Np ktoś jest w czymś dobry ale przez defekt np wzroku nie może wykonywać danego zawodu a do innego nie ma smykałki. Zdanie „wszystko możesz osiągnąć co chcesz dzięki dzięki wytrwałości jest nie nie na na miejscu. Np ze sztywnym łokciem po urazie nie będę dobrym pływakiem.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Masz racje .Ten chuj pierdoli jak potluczony . Zycze mu bezrobocia i wyzysku .

      26

      4
      Odpowiedz
    3. No pierdoli jak pojebany

      18

      2
      Odpowiedz
    4. Właśnie że dobrze mówi.
      Pracuję w dużym zakładzie produkcyjnym i widzę koło siebie sporo rzetelnych ludzi z właściwym podejściem do pracy, którzy zarabiają niemal najniższą krajową. Ale jak im mówię że się marnują w tym zakładzie to słyszę odpowiedź : „Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”. Zaczynam dochodzić do wniosku że sami sobie są winni.

      8

      17
      Odpowiedz
    5. Nie. Tylko z roszczeniową postawą tego nie zrozumiesz.

      5

      0
      Odpowiedz
    6. Jak załatwić dobry łeb jak się go od natury nie otrzymało?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Szczerze? Pierdolisz , jak potłuczony. Chyba, że za umiejętność uważasz wazeliniarstwo, włażenie szefowi w dupę i donoszenie na kolegów…

    30

    2
    Odpowiedz
    1. Jeśli ktoś włazi szefowi w dupę na tyle skutecznie, że dostaje więcej hajsu, to tak – to są umiejętności. Chujowe i zjebane, ale umiejętności. Trzeba umieć się sprzedać nie tylko będąc dosłowną kurwą.

      3

      5
      Odpowiedz
  4. Mnie też wkurwiają obecne Polskie zarobki. Ale już Chujnia na zarobki była.

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Niby kolega pierdoli, ale coś w tym jest! Dziś niepotrzebne jest wyższe. Jakiś czas temu stojąc przy okienku w banku jak zobaczyłem ile zwykły budowlany wypłaty wyciągnął to oczy przetarłem! Miał koło 7 koła do rączki wypłaty, gdzie dobry inżynier może o tym pomarzyć… Nie szkoła, a doświadczenie i obrót i szczęście i trochę umiejętności i chęci do pracy to najwazniejsze w dzisiejszym jebanym świecie!

    8

    11
    Odpowiedz
    1. Nie zwykły budowlaniec tylko fachowiec w tym co robi

      5

      0
      Odpowiedz
  6. Głupi wpis. W ogóle nie masz racji w swoim myśleniu. Prawda jest taka, że każdy kto mało zarabia chciałby więcej. Zresztą to jest zupełnie normalne , że Polak chce zarabiać więcej, skoro ceny mamy takie jak na Zachodzie, a zarobki to nawet nie najniższa krajowa niemiecka. Każdy chce zarabiać więcej, ale niby co te wszystkie miliony ludzi mają zrobić? Wszyscy mają zostać programistami, lekarzami, czy prawnikami? Na rynku też potrzebne są sprzątaczki i kopacze rowów, bo kto niby ma to robić? Chodzi tylko o to, żeby ci ludzie też otrzymywali godne pieniądze za swoją pracę. Bo ciężko pracują i im się to po prostu należy. Nie każdy może pracować na wysokim stanowisku, bo potrzebni są też szeregowi pracownicy. Bez nich tak naprawdę „góra” nie zrobiłaby nic. Także przestań krytykować ludzi za to, że od lat rządzą nami złodzieje i marnują potencjał jaki drzemie w tym pracowitym narodzie.

    44

    1
    Odpowiedz
    1. > im się to po prostu należy
      Ta.

      1

      4
      Odpowiedz
  7. „Tak samo, jak tekst: „po tych studiach/po tej uczelni to ciężko dostać pracę”. Co to kurwa znaczy w ogóle!? Jak się jest dobrym, to się prace dostanie. I ci dobrzy dostaną, bo są w czymś dobrzy.” – gorąco polecam pomieszkać sobie w małej mieścinie (tak do 50 tys) gdzieś na wschodzie polski i starać się tam o pracę. Gwarantuje Ci, że jak nie będziesz miał znajomości to nikt na kasę do marketu Cię nie weźmie. I nikogo nie będzie obchodzić czy masz studia takie czy inne, kursy itp, bo robotę jakiś pociotek albo inny ze znajomościami.

    13

    0
    Odpowiedz
  8. Gówno wiesz o życiu. U mnie w robocie zatrudnili świeżaka po szkole i dali mu na dzień dobry moją stawkę, na którą rzekomo pracowałem 4 lata… I jeszcze coś kierownik smęci, żebym go poduczył.

    17

    1
    Odpowiedz
  9. Amen. Twoją chujnię powinni wykładać już w pierwszej klasie szkoły średniej. / Pozdrawiam, doktor Wiesław

    3

    3
    Odpowiedz
  10. Zarabiasz tyle ile polski cham zwany byznesmenem ci zechce zapłacić. Po drugie bredzisz. PO trzecie gówno ciebie to powinno obchodzić. Po czwarte polskie chamy chciały by płacić jak najmniej. Po piąte wyświechtane frazesy o tym „umieniu czegoś. PO szóste masz słownictwo typowego buraczka a udajesz mądrego. Ostatnie idź w PIS..

    12

    2
    Odpowiedz
  11. Pislam ci płaci za te brednie? Są tacyco guano umieją i zarabiają.Najwięcej mają do powiedzenia bo mają pieniądze od tatunia i prace załatwioną. Kim ty jesteś żeby komuś mówić co ma robić i jak żyć mendo jak ty nawet zdania nie potrafisz bez przekleństw złożyć?

    5

    3
    Odpowiedz
  12. Da się po każdej uczelni być dobrym, jeśli się ma łeb na karku. Jak nie jesteś w czymś dobry, to nie wina uczelni, tylko twojego łba i wyborów, których dokonujesz………….Synuś! Fachowość to nie kombinowanie, to nie prowadzenie burdelu, to nie oszukiwanie Januszy za 1400 zł. Mało wiesz o życiu i jakiejkolwiek branży alboś typowy cwaniakujący buc jakich tu na pęczki.

    2

    6
    Odpowiedz
  13. Synuś wyprowadź sie od mamusi, nie bierz pieniążków od tatusia, idź do pracy do polskiego buraczanego janusza a zobaczysz że sie mylisz.

    12

    1
    Odpowiedz
  14. Ehhh…
    Koleś to co napisałeś byłoby prawdą gdyby życie było sprawiedliwe itd. TAK NIE JEST.
    1)”Nie ma czegoś takiego, jak kiepskie zarobki, czy dobre zarobki”
    Oczywiście że jest. Np biorąc pod uwagę zarobki w danym państwie, mieście, firmie.
    2)”To nie jest jebane losowanie, że jeden zarabia tyle, a drugi tyle…Skoro są ludzie, którzy zarabiają dobrze, to znaczy, że się da. Tylko oni po prostu coś umieją”
    Życie to nie bajka. Ludzie dochodzą do niezłej kasy w różny sposób (legalnie i nielegalnie). Nie każdemu się uda. Naiwne jest myślenie że ciężka praca i łeb na karku to wszystko czego potrzeba. „Losowanie” także ma miejsce… talent, rodzina, państwo w którym się urodziłeś, nawet szczęście. Np. Myślisz że ci aktorzy ze stanów byli by teraz znani gdyby urodzili się w innym kraju?

    Nie chcę mi się odnosić do reszty tego co napisałeś… Wiem o co Ci chodzi – każdy jest kowalem swojego losu, liczy się ciężka praca bla bla bla. To strasznie naiwne myślenie. Gdyby tak było to byś miał samych milionerów. Dużo zależy od nas… ale nie wszystko.

    17

    1
    Odpowiedz
  15. Ale pierdolisz. W naszym zasranym kurwidołku wszystko zależy od znajomości albo szczęścia. W większości dobrze rozwiniętych krajów firmy podają ci kwotę jaką będziesz zarabiać albo masz widełki rocznych zarobków, ale nie w cebulandii, kraju białych niewolników, tutaj zarobki to taboo. Jak masz farta i załapiesz dobrą pierwszą robotę to w drugiej już wołasz więcej np. Adminitrator Windowsa 3000 pln, a potem Administrator byle czego w Dupopolu za 5000. Ale jak nie masz szczęścia to zazwyczaj wygląda to tak, że robisz jako akwizytor czy chuj wie kto, bo z czegoś trzeba żyć i potem nie możesz pójść do takiego Dupopolu i zarządać 5000 bo w CV masz akwizycję i cię wyśmieją na wstępie.Więc im mówisz że chcesz 2000-3000 pln. Potem i tak się okazuje na którejś z kolei popijawie z ludźmi z pracy, że ty w tym Dupopolu zapierdalasz lepiej od nich, a zarabiasz 2000-5000 pln, a inni się opierdalają po 8000 pln bo zaśpiewali więcej na rozmowie i firma była skłonna tyle dać. Tylko kuźwa skąd można wiedzieć ile wołać jak w tym zjebanym kraju robi się jakieś pierdolone podchody. Jak pytają ile chcesz zarabiać, a ty spytasz ile są skłonni zapłacić to nagle pocą się jak świnie bo to kurwa wielka tajemnica jest i odwracają kota ogonem. A za granicą? Tak jak wspomniałem, kwota od do. Idziesz negocjujesz w widełkach i gitara, nie pasuje? Nie aplikujesz i nie tracisz czasu. U nich to norma i działa, a u nas mamy jebane lotto. Już nie wspomnę o ludziach z plecami bo oni mnie wkurwiają najbardziej. Znam typa, który ma plecy, chuja umie w CV takie ściemy i nieistniejące certyfikaty, że jak ktoś się zna i czyta to nie wie czy się śmiać czy patrzeć z pożałowaniem, ale kuźwa plecy są i gościu ląduje na stanowisku seniora albo project managera i zarabia 12 000 pln miesięcznie. A jak wygląda jego robota? Chodzi po biurze pierdoli o crossficie, wiecznie jest na jakiś z dupy spotkaniach które nic nie wnoszą, a swoje zadania przepisuje na juniorów albo innych w zespole bo on przecież taki zajebany robotą jest. Ponieważ jest wyżej w hierarchii to jego szef się o wszytko pyta, więc bierze pracę zespołu i przedstawia jako swoją albo dopisuje się do niej, a jak mu szef zadaje jakieś trudne pytania to chodzi po zespole pyta o to i o rzeczy oczywiste, które nawet typek po 1 tygodniu pracy powinien wiedzieć i zawaraca głowę co 10 minut żeby móc szefostwu dać odpowiedź. Potem oczywiście zapomina to co usłyszał i truje dupę o to samo kilka dni później. I tacy ludzie zarabiają 12 tysi, a ty robolu zapierdalasz za 3 tysiaki i musisz znosić takich dupolizów ze znajomymi na wysokich szczeblach.

    34

    1
    Odpowiedz
    1. Jak czytam końcówkę, to tak jak bym czytał o sytuacji u siebie w firmie -występuje u mnie identyczny przypadek. Myślałem, że takie coś rzadko się zdarza a tu masz Ci los…

      3

      0
      Odpowiedz
  16. Na całym świecie jest ogarniczona liczba towarów, co przekłada się na to że nie wszyscy mogą być bogaci. A zarobki w Polsce nie są dobre. Bo nawet prosta osoba za swoją pracę powinna dostać wynagrodzenie dające jej możliwość godnego utrzymania się.

    9

    1
    Odpowiedz
  17. Trafione w punkt. Nie narzekać tylko zapierdalać trzeba.
    I mieć trochę szczęścia.

    1

    12
    Odpowiedz
  18. ”Jak się jest dobrym to się pracę dostanie”
    Po tym zdaniu stwierdzam, że jesteś dzieckiem i nie masz pojęcia o realiach życia w tym kraju. Doradzę Ci coś-idź spać.

    20

    1
    Odpowiedz
  19. Tutaj nie zgodze sie z autorem. Osobiscie wlasnie stracilem przyjaciela doktora ktorego znalem od 10 lat od liceum. Poszlo o to ze ja go nie rozumiem bo on pochodzi z biednej rodziny i wszystkiego dorobil sie sam i splaca kredyty i jest zapracowany i na nic nie ma czasu podczas gdy ja wogolnie nie mam pracy bo urodzilem sie w bogatej rodzinie i dlatego ze mamy siec hoteli ktore wynajmujemy to mam mase kasy i nic nie musze robic tylko za dziwkami sie uganiam…Ja mu powiedzialem ze to nie moja wina ze urodzil sie biednym i poprostu tak to juz jest ze zycie nie jest fair i jedni maja taki start a drudzy taki.

    14

    1
    Odpowiedz
  20. Nie rozumiesz pewnej rzeczy. Być może Ty jesteś jakimś specjalistą, informatykiem czy lekarzem i faktycznie na czymś się znasz – to i zarabiasz dobrze. OK. Ale czy każdy musi być informatykiem albo lekarzem? Albo czy każdy musi mieć firmę? Co by było gdyby każdy rzucił robotę i otworzył firmę? To kto kurwa będzie pracował?! Kto będzie ludzi woził, dostarczał towary, pracował na produkcji, sprzątał? Zwykli ludzie nie koniecznie chcą 10000zł miesięcznie czy tam innej „zajebistej” kwoty. Narzekają ponieważ chcą GODNEJ zapłaty. Takiej która bezstresowo wystarczy na przeżycie i delikatne odłożenie np. 300 zł. chociaż. Wstyd to kraść, a nie pracować. Jeśli ktoś pracuje to nie ma prawa “godnego traktowania”? Ktoś musi pracować sprzątać, zmywać, gotować. Tym ludziom też należy się godne traktowanie i godną zapłatę za ich pracę, a nie kombinowanie np. „januszy biznesu”( szczególnie w małych miejscowościach) jak ludzi wyjebać na 100 złotych, bo rząd podniósł najniższą krajową- za którą i tak człowiek wegetuje a nie żyje. O to właśnie chodzi! W Polsce albo jesteś „specjalistą” i zarabiasz przyzwoicie albo nie jesteś i wtedy klepiesz biedę, jebiesz od 1 do 1 i wegetujesz. Sam pochodzę z raczej biednej rodziny i rozumiem tych ludzi. Oni mają prawo narzekać. Bo niby jesteśmy w unii, ciągle pierdolą jak to w PL coraz lepiej a zarobki 4x mniejsze ( chociaż ostatnio podniosły się płace trochę –> ale co z tego ! Skoro ceny poszły do góry i siła nabywcza jest tak samo chujowa!). Ja skończyłem politechnikę,więc coś tam umiem. Ostatnio dostaję propozycję. Projektant automatyki linii przemysłowych i maszyn elektrycznych. Wymagane mgr inż. , obsługa CADa i jeszcze kilku programów, język angielski oczywiście i teraz uwaga- płaca… 1800 netto !!! miesięcznie ! 😀 Haha myślałem, że przewrócę się ze śmiechu ale i też szoku. Trochę odbiegłem od tematu ale mam nadzieję, że wyjaśniłem o co chodzi z tym narzekaniem.

    21

    2
    Odpowiedz
    1. Nie każdy musi być lekarzem i tak samo nie każdy musi żyć na przyzwoitym poziomie… A narzekać to mogą sobie dzieci w Afryce… Jesteś żałosny.

      0

      5
      Odpowiedz
  21. Za dużo naoglądałeś się kołcza majka albo urodziłeś się w bogatej rodzinie.
    Innych opcji nie ma, bo zwykli ludzie nie pierdolą takich bzdur.

    15

    1
    Odpowiedz
  22. Umiejętności nie idą w parze z zarobkami w Polsce. Tutaj każdy patrzy jak cię wyruchać, choćbyś miał x papierków, szkoleń itd. to jest tu mało ważne. A jak będziesz się starał i robił za 2 żeby pokazać że ci zależy to już po tobie, wtedy zacznie się ruchanie na ostro.

    14

    1
    Odpowiedz
  23. Co ty wiesz o życiu w Polsce? Co ty wiesz o zabijaniu? Pewnie jesteś synkiem bogatego tatusia i masz forsę dzięki układom. Chyba portal pomyliłeś, do Forbesa tak napisz

    8

    1
    Odpowiedz
  24. To „coś tam” to przewaznie są znajomości. Księciem angli nigdy nie zostaniesz choć byś był najinteligętniejszy i miał największy łeb na karku. Jeśli twoi rodzice byli przegrywami i nic ci nie umią przekazac (choćby kapitału lub tylko pleców w postaci kapitału) ty też najprawdopodbniej nim będziesz i to jest wałaśnie to losowanie.

    4

    0
    Odpowiedz
  25. Najpierw cwelu ukończ te 18 lat i zacznij zarabiać. Tylko nie płacz potem, że po 10 latach studiów będziesz zarabiał tyle, ile zarabia sprzątaczka w Niemczech.

    3

    0
    Odpowiedz
  26. 100% racji. Ale widzisz, polska to kraj dziadów i nierobów.

    0

    4
    Odpowiedz
  27. Jesteś młody i to widać a dlaczego? Też miałem takie myślenie póki nie poznałem wartości pieniądza. Teraz pewnie siedzisz na utrzymaniu rodziców, dostajesz kieszonkowe od nich i od babci a jedyne o czym myślisz to na jakie fajne gadżety wydać tą gotówkę.
    Dla twojej informacji jest pewna hierarchia w pracy tak jak w naturze. Coś nie może działać bez czegoś innego. Wyobrażasz sobie zakład produkcyjny, w którym są tylko prezesi, sekretarki a nie ma pracowników produkcyjnych?
    Polacy mają prawo być wkurwieni zarobkami. Z roku na rok ciągle coś drożeje a płaca, która wzrasta wcale tego nie poprawia.
    Wyłącz tv i pomyśl sam zanim zaczniesz pierdolić głupoty, mam nadzieję, że to troll.

    5

    0
    Odpowiedz
  28. Kurwa, kolejny samozwańczy doradca wierzący w bzdurne slogany typu „american dream”, „weryfikację umiejętności przez rynek pracy” i inne propagandowe ściemy kapitalizmu, równie wartościowe jak propaganda za PRL-u. Kim ty jesteś jeśli nie potrafisz zrozumieć, że w KAŻDYM systemie gospodarczym znajdą się cwaniaki i ludzie z układami, biorący pensję chuj wie za co? Prawdopodobnie nasłuchałeś się jakichś bredni opowiedzianych przez szefa, który już się cieszy bo wie, że znalazł kolejnego pajaca gotowego umierać za firmę, w czasie kiedy on będzie bawił się najlepsze. Dzięki takim jak ty masa cwaniaków zarabia na szkoleniach, na których przez dwie godziny pierdolą w kółko to samo, że ludzie są kowalami własnego losu, zręcznie owijając to w bawełnę i wychodząc na specjalistów od rynku pracy i marketingu. Naprawdę myślisz, że na tym portalu nie ma ludzi, którzy kiedyś wierzyli w te brednie, a wyszło inaczej? Poziom twojej „wypowiedzi” to rynsztok, więc wypierdalaj.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa twój komentarz powinien być cytowany na lekcjach w szkole

      3

      0
      Odpowiedz
  29. Jak czytam tyle negatywnych komentarzy na słuszny wpis autora to czuję się lepszy. Chuj Wam w dupy polaczki nieudolne.

    1

    4
    Odpowiedz
  30. Zostań kierowcą autobusu!

    3

    0
    Odpowiedz
  31. Jak ktoś prawde w prost napisze to zawsze disslajków w chuj

    1

    2
    Odpowiedz
  32. Gdyby wypłaty zależały od poniesionego wkładu pracy, to byłbym już kurwa jebanym miliarderem.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Od Autora: Już pewnie nikt tego nie przeczyta, ale ja dopiero dziś tu wszedłem od wysłania posta. Najpierw zrobiło mi się źle, bo zobaczyłem większość łapek w dół. Potem przeczytałem komentarze: że nie znam realiów, że protekcja, że jestem dzieckiem bogatego tatusia, że naoglądałem się coachów, że nie każdy ma dobry start. I zrozumiałem skąd te łapki w dół.

    A ja właśnie dlatego to napisałem, że pochodzę z biednej, dysfunkcyjnej rodziny, tylko ojciec ma maturę, z dzieciństwa pamiętam tylko pijane mordy i krzyk. Nie byłem wspierany w życiu w niczym. OK, nie głodowałem, ale to wszystko. Potem dostawałem te kilkaset złotych na akademik i studia. Teraz jestem po 30. i jestem naprawdę dobry w tym co robię (macie rację, pracuję w IT). Praca szuka mnie sama, nigdy nie pracowałem dzięki jakimkolwiek znajomościom, tylko dzięki swojej wiedzy, umiejętności sprzedania się na rozmowie kwalifikacyjnej. Zaraz powiecie, że się chwalę, ale jestem tu anonimowy, więc nie wiem na czym miałoby polegać to chwalenie. Nie chwalę się – straciłem za to bardzo wiele z życia towarzyskiego i nie pozaliczałem lasek takich, jak wy, jestem z tego powodu nawet niedoszłym samobójcą, długa historia.

    Ale chcę wam tylko powiedzieć, że jak się chce, to się da bez niczyjej pomocy, protekcji, znajomości, bogatych rodziców. I to nie jest żaden american dream. Coachów nie słucham, bo mi się scyzoryk otwiera na ich hipokryzję. Moim kluczem była ogromna wiedza techniczna, która zaskakuje ludzi nawet na rozmowach kwalifikacyjnych. Wiedza, którą zdobywałem przez lata, właściwie od dziecka. Jeśli masz wiedzę na jakiś temat i zrozumienie tego tematu większe od 98% ludzi, to nie potrzebujesz ani niczyjej łaski, ani znajomości. Więc jeszcze raz mówię: naprawdę da się. Ale to jest cholernie trudne i pracochłonne, dlatego większość woli mi nie wierzyć.

    A opierdalać się za 8 tysi też trzeba umieć. To też jest wiedza i umiejętność, którą mają nieliczni.

    0

    5
    Odpowiedz
  34. Kolejny zaczadzony liberalizmem KUC na utrzymaniu rodziców, któremu się wydaje, że zna życie i będzie teraz pouczać dorosłych ludzi, co zrobili nie tak, że zarabiają mało. Przemyślenia z dupy wzięte, kompletnie oderwane od realiów społeczno-ekonomicznych kraju, którego dotyczą (czyli Polski), będące jednym wielkim fałszywym uproszczeniem, które pozwolę sobie teraz roznieść w proch i w pył.

    Dlaczego na Zachodzie osoba pracująca na tym samym stanowisku, wykonująca taką samą pracę na rzecz często TEGO SAMEGO PRACODAWCY (np. pracownik hali sieci Auchan albo Tesco) zarabia 4x więcej niż jego koledzy w Polsce (przy porównywalnych, a nawet niższych, cenach) i stać ją na wszystko, łącznie z wczasami raz do roku na Wyspach Kanaryjskich? Jak to jest, że osoby, które w Polsce zarabiały słabo na stanowiskach, które Ty uważasz za „robotę dla nieudaczników”, którzy „nic nie umieją” wyjeżdżają do UK albo Niemiec i tam wykonują często dokładnie tak samą pracą, z tą tylko różnicą, że w Polsce nie starczało im do 1-go, a w w/w krajach płacą rachunki, kupują samochody, jeżdżą na wczasy i dorabiają się MAJĄTKU, a nie – jak w Polsce – GARBA? Dlaczego w Polsce np. nauczyciel jest sfrustrowanym dziadem bez żadnego autorytetu w społeczeństwie, a np. w Finlandii zawód nauczyciela cieszy się prestiżem i zarobkami porównywalnymi w tym kraju z zawodem lekarza?

    Pozwól, że teraz daruję sobie ogólniki i przytoczę historię z życia wziętą, a mianowicie mojego przyjaciela i jego żony. Kiedy mieszkali w Polsce, on był z-cą kierownika w jednym ze sklepów jednej z ogólnopolskich sieci hipermarketów, a ona pracowała na kasie w jednej z sieci drogerii. Ich sytuacja materialna była typowa dla młodych małżeństw na dorobku, którzy nie mają dzianych starych, czyli „życie na kredycie”, zarobki rzędu 1,5-2 tys. zł netto miesięcznie i bicie się z każdym dniem, żeby jakoś przetrwać. Dwa lata temu wyjechali do UK, gdzie ona pracuje obecnie w hurtowni, a on w markecie markecie meblowym. W ciągu zaledwie ROKU spłacili prawie wszystkie swoje długi, kupili samochód, o którym w Polsce mogli tylko pomarzyć i NA NIC IM NIE BRAKUJE, choć wykonują pracę bardzo podobną do tej, którą mieli w Polsce.

    Ostatnio słyszałem o przypadku dwóch sióstr. Jedna jest w Polsce analitykiem danych, a druga pracuje na magazynie w UK. Ta pierwsza ostatnio poleciała na wymarzone wczasy na Malediwy. Za pieniądze, które przysłała jej ta druga 🙂

    Pozdro dla kumatych!

    4

    0
    Odpowiedz
  35. Wal sie na ryj babanowy chujku z dobrego domu.

    4

    0
    Odpowiedz
  36. A więc jednak jesteście tępymi polaczkami z dupościskiem, którzy nic nie potrafią i tego nie rozumieją. Ani tego, że gdyby byli ogarnięci, to nie żyliby w bagienku, w jakim żyją. OK, już rozumiem. Pochodzę z biednej, niewykształconej rodziny, jestem pierwszą osobą, która ukończyła w niej studia. Pozdro.

    0

    6
    Odpowiedz
  37. bla bla bla skończ pitolić gimbusie – nie od umiejętnosci dobre zarobki zależa tylko od szczęścia i znajomości – z naciskiem na to drugie. Jak ci rodzinka lub rodzice załatwili dobra fuche to milcz nie wszyscy ludzie mieli tyle szczęścia co ty – ile ja znałem miernot be szkół co dobrze zarabiali i nikt mi nie wmówi że byli w czymś dobrzy – plecy ie liczą w tym kraju i nic wiecej.

    1

    0
    Odpowiedz
  38. gdybym mógł to bym dawno wyjechał za granice bo w takim UK nawet nie musisz dobrze języka umieć by coś ogarnąć – liczą sie tylko checi i zapał do cieżkiej pracy.
    W tym chorym pokomunistycznym grajdole nic sie nigdy nie zmieniło i nie zmieni zrozumcie to wreszcie – wyjchałbym dawno no ale niestety nie mam pieniędzy nawet na bilet samolotowy.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Zmieniło by się, tylko, że większość tego społeczeństwa jest otumaniona i zamiast się wziąć w garść i walczyć o Polskę, to tylko uciekają za granicę i narzekają. Także mi tu nie biadol, że w Polsce nigdy nie będzie lepiej, bo jakby Polacy ruszyli głowami (czyt. przestali popierać złodziei i oszustów) to by się w Polsce poprawiło.

      0

      0
      Odpowiedz

Szkodnik

Jestem uczniem technikum informatycznego. Większość dorosłych ludzi narzeka na młodzież, ale nauczyciele wcale nie są lepsi. Mamy takiego jednego, nazwijmy go Szkodnik. Szkodnik „uczy” nas informatyki. Całkowicie olewa swoje obowiązki. Robimy w kółko to samo, od roku nic nowego się nie nauczyłem. Jest jeszcze opcja, że w ogóle nic nie robimy, bo jemu nie chce się prowadzić lekcji. Siedzi przed swoim komputerem i popija sobie kawę. Czasami wychodzi z klasy i nie wraca przez godzinę. Jeśli brakuje mu ocen to każe nam robić coś, co już robiliśmy albo coś, czego jeszcze nie umiemy. Mamy z nim aż osiem godzin w tygodniu, gdzie może na dwóch cokolwiek robimy. Nieraz w pracowni nie ma internetu, odnoszę wrażenie, że on specjalnie go odłącza, żebyśmy nudzili się jeszcze bardziej. Jak ktoś zacznie z nim dyskutować to Szkodnik od razu mówi „jak wam się nudzi to zrobię wam sprawdzian”. Dziś dowiedziałem się, że w następnej klasie będziemy mieć z nim jeszcze więcej „lekcji”. Porażka.

63
4
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Szkodnik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nauczyciele przedmiotów informatycznych tak mają, ja miałem takiego z Śieci komputerowych i trzeba było uczyć się samemu, bo on miał wyjebane i tylko wymagał.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Nagrać lekcję – wrzucić na neta. Linki wysłać na wszystkie emaile w szkole.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Bycie informatykiem z prawdziwego zdarzenia a nie tylko takim co ciągnie kable od gniazdka do gniazdka wymaga naprawdę sporej wiedzy, o doświadczeniu nie wspominając. Żeby posiąść tą wiedzę nie wystarczy osiem godzin tygodniowo, nawet sto osiem może być za mało. Zapomnij o wątpliwej „informatyce” w szkole, kształć się we własnym zakresie. Ten twój Szkodnik dobrze o tym wie, nie marnuje swojego czasu na pierdolenie o szopenie na lekcjach.
    Chcesz być informatykiem? Wbij sobie do głowy własne słowa: „każe nam robić coś, czego jeszcze nie umiemy”. Będziesz tak miał przez całe zawodowe życie.

    Jeśli nie zrozumiałeś przekazu, przenieś się do szkoły rolniczej, ucz się uprawy ziemniaków.

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie na uczelni też niczego się nauczysz konkretnego , wiem to po znajomych, wszystko trzeba ogarnąć na własną rękę!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. To Ty nie rozumiesz. On ma kurwa uczyć młodzież! Co on kurwa robi w szkole skoro nie chce przekazywać wiedzy ? Jak mu sie nie podoba to niech wypierdala z tej szkoły pracować w jakiejś korporacji bo tylko przynosi wstyd innym nauczycielom.

      13

      0
      Odpowiedz
      1. Jeżeli w klasie na lekcji informatyki jest 20-30 uczniów (albo nie daj buk więcej), to taktyka Szkodnika wydaje się rozsądna. W tak dużej grupie równanie poziomu do średniej albo do minimum będzie totalną porażką. Szkodnik jest trybikiem w machinie, odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi dyrekcja szkoły/kuratorium/ministerstwo oświaty (niepotrzebne skreślić).
        Znam nauczyciela fizyki który kładzie lachę na poziom nauczania przedmiotu, bo wie, że większość z gimnazjalistów czy licealistów to matoły nie odróżniające magnezu od magnesu.

        1

        0
        Odpowiedz
    3. To po chuj siedzę w szkole prawie osiem godzin dziennie? Żebym musiał jeszcze uczyć się w domu na własną rękę? Ja też chcę mieć czas wolny. Autor.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Stancie wszyscy okoniem i podpierdolcie szkodnika Note cos sie zmieni

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Przyzwyczaj się bo tak wygląda edukacja w naszym kraju.

    16

    0
    Odpowiedz
  5. Jedyna wyjście to rozmowa z dyrektorem, jeżeli nic to nie da wtedy z dyrektorem rozmawia trójka klasowa rodziców, po drodze można zgłosić wychowawcy.
    W ostateczności poinformujcie o tym kuratorium, bo nie wyobrażam sobie by w ten sposób marnować czas. Ten człowiek nie powinien pracować a tym bardziej uczyć młodzieży.
    PS. Jak ci się będzie chciało zanotuj co robicie na lekcji a później niech dyrektor to porówna z tematami lekcji – nie wiem czy to coś da, ale dobrze byłoby mieć dowody. Pozdrawiam.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Pewnie dyrektor go bedzie bronił. Zawsze tak jest, jedno wielkie kolesiostwo, korupcja i wszyscy mają wyjebane.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. To Kuratorium Ale wszyscy a nie tylko ty

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Ja bym nagrała kilka takich lekcji jako dowód, dopiero wtedy poszłabym z tym do dyra. Co prawda później możecie mieć przejebane z nim, ale w sumie lepsze to niż niczego się nie uczyć.

    5

    1
    Odpowiedz
  7. Stawiam na to że ten pajac………sam nic nie umie. W Bolanda po tych szkołach takich na pęczki zatrudnionych po znajomościach.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Ja miałem w połowie ogarniętego typa. Były podstawy html a poza tym to pierdoły w stylu to jest guzik Power. Prawda jest taka, że nasz system oświaty to gówno i widać to po dzieciach wracających ze szkół które trzeba samemu douczać. I to nie chodzi o to, że te dzieci są mniej zdolne tylko o to, że nauczyciele są do kitu. Zamiast zainteresować dzieci i je uczyć to jest ciągle to samo co X lat temu czyli otworzyć książkę na stronie nr X przeczytać bo jutro kartkówka. I czego to niby uczy? Przepaść widać między dziećmi zamożnych rodzin i biednych. Dzieciaki które chodzą do prywatnych szkół umieją grać na instrumentach, 2-3 języki obce, są dobrze wytrenowane bo na w-f’ie nie ma jedynie gry w gałę tylko mają całe spektrum, tenis, ping pong, bieżnie, siłownie, baseny itp i przedewszytkim są uczone jak inwestować i zarabiać pieniądze. Tam nauczycielom chce się te dzieciaki uczyć i to nie tylko przez kasę, ale z powołania. Jeżeli kochacie swoje dzieci i was stać nie idźcie najmniejszą linią oporu i nie posyłajcie ich do normalnej szkoły bo to jedynie młynek przerabiający dzieciaki w bezmózgie zombie. Niestety bogaty zawsze miał się lepiej, co zrobić.

    7

    1
    Odpowiedz
  9. Ci do potrafią – robią.
    Ci co nie – uczą.

    Wystarczy się zastanowić. Gdyby gość znał się na informatyce, to klepał by biędę nauczyciela zamiast pracować za 5x większą pensję jako informatyk?

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Sorry ale jak ktoś jest dobrym informatykiem to albo zarabia kupę kasy pracując dla jakiegoś Google, albo udaje że uczy informatyki żeby jebać ZUS i w tym czasie włamuje się na strony NASA i sułtana kosmitów.

    Szacun dla tego pana. A ty kolego jak chcesz się uczyć to siadaj do asemblera a nie na chujni marudzenie.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam, wszystkie moje zegarki z niebieskim podświetleniem wyświetlacza hulają na procesorze programowanym wyłącznie w asemblerze. Żadnych „wyższych” języków, toć przecież w kompilatorach siedzi tyle baboli że potem zegarki chodzą do tyłu albo wręcz przestają działać. I wtedy można tylko płakać: stanął mi, stanął mi.

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Kurwa, przeciez od tego jest chujnia 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Chyba lepiej tak, niż nauczyciel polskiego, który każe krzesła ustawiać w półkole, sam siada na hokerze tak, aby każdego widzieć, dłubie w nosie, kula gile i strzela, gdzie popadnie. Bo chuj jest wymagający, ale weź się skup na tym co mówi!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Też takiego miałem, sprawdzał obecność, kazał coś skopiować i wkleić, wychodził na 20 minut po czym wracał sprawdzał czy kurwa potrafisz skopiować i wkleić i stawiał za to oceny.

    1

    0
    Odpowiedz

Zdradziecki kolega

Na lekcji niemieckiego kolega z ławki sprzedał mnie dla nauczyciela jak jakiegoś murzyna na plantację. Co to za kumpel ja się pytam?! Jakby mało tego było to ten konfident doniósł na mnie dla facetki od majcy jakby donosił dla gestapowca. Jak najmniej takich ludzi! Apeluję do społeczeństwa, aby takich ludzi wyciąć w pień z tego kraju.

37
29
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Zdradziecki kolega"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Najpierw się pochwal co oddupiłeś

    15

    0
    Odpowiedz
  3. Uuuu jakby doniósł na matmie, informatyce czy innym przedmiocie mógłbyś spróbować mu to wybaczyć. Jeśli na niemcu to opluj go i powiedz, że stracił twój szacunek i jest zdrajcą narodu polskiego.

    12

    0
    Odpowiedz
  4. Buahaha zapomnij, nasz rząd zawraca nas do komuny i rusyfikuje. Zachęca się do podpierdalania każdego i o cokolwiek (patrz „Sygnalista”), tacy ludzie będą nawet mieć program ochrony świadków. I nie chodzi mi tu tylko o PiS. Możliwe, że wy i reszta głupiej tłuszczy nie widzi, że nie ma PO, PiS, SLD, PSL i chuj wie czego jeszcze. jest tylko jedna wielka klita starych pierdzieli którzy nie wiedzą co to jest internet i dawno powinni wpierdalać budyń w domach spokojnej starości. na ich miejscu powinni być młodzi i wykształceni ludzie, niestety ta zaraza trzyma się koryta rękami, nogami i czym się jeszcze da. Ale nie wy macie na mordzie od lat okulary przez które widać tylko PiS i PO.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Nie wiem co ty masz na mordzie, że nie widzisz tego, że młodych, wykształconych ludzi w większości nie interesuje polityka. Jednemu politykowi raz udało się ruszyć młodych bo obiecywał legalizację marihuany. Od lat nie ma kogo wybierać, wciąż te same twarze (i pewnie będzie coraz gorzej) bo łatwiej narzekać albo się wkurzać na to co się dzieje niż samemu próbować coś zaradzić.

      0

      2
      Odpowiedz
  5. ’facetka od macjcy’.. nawet mi cie nie żal.

    5

    1
    Odpowiedz
  6. Koc na leb ” koledze ” i daj mu wpierdol. Tylko cicho . Niech nie wie ze to ty .

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ile masz lat? 10?

    3

    0
    Odpowiedz
  8. sprzedał do

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wy tam, na tej ścianie wschodniej, tak macie…

    0

    1
    Odpowiedz
  10. „dla” Ełk i okolice, ani chybi.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. No to co ze koles mlody ? Jakby to byl wasz syn czy brat i falszywy chuj judasz kolezka go przykablowal ? To co ? Dobrze , kurwa ??? Pewnie nie . Do Autora -trzymaj sie facet -jestes ok .

    0

    0
    Odpowiedz

„Janusze biznesu”

Pracuję jako programista. Szef zatrudnił nową osobę, która co chwilę zadaje mi pytanie na które odpowiedzi powinien znać.

Podstawowe pytanie, które powinien znać każdy programista! Pomagałem mu przez kilka tygodni, ale ile można.

Jeżeli sam czegoś nie wiem to sprawdzam w Internecie i zawsze znajduje odpowiedź. Nikogo nie pytam.

Dodatkowo w pokoju, znajduje się druga osoba, która cały czas rozmawia przez telefon „sprzedawca” i cały czas też zadaje pytania. Moje stanowisko powinno nazywać się w gradobiciu pytań, ponieważ cały czas odpowiadam na proste pytania. Nie jestem w stanie napisać kilka sensownych linii kodu przez cały dzień, bo strzela mnie chuj i cały czas jest wkurwiony. Naprawdę potrzebuję skupienia, ponieważ pisze skomplikowane skrypty, a ten mnie pyta dlaczego nie działa mu strona! Może dlatego, że wpisałeś zły adres IDIOTO!

Drugi zadaje pytania ile to będzie kosztować i ile zajmie mi to czasu. Nie wiem muszę to sprawdzić, nie wiem nawet co dokładnie trzeba zrobić.

To tak jakby zapytać ile zajmie Ci lot na księżyc? Oczywiście pretensje, że nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie w pięć minut.

Albo zrób to i nic więcej. Oddaję projekt i pytanie dlaczego to nie działa tak i tak, bo może nie powiedziałeś, że tak to ma działać? Tylko, że ma być szybko i tanio.

Uważajcie, komu zlecacie strony, sklepy internetowe. Sklep internetowy za 15 tys. tworzy pracownik za 500 zł.

Szef rozmawia z klientem: „Tak nad projektem będzie pracować sztab ludzi i potrzebujemy dużych środków”.

Po rozmowie z klientem: „Tomek zrobisz ten projekt po pracy, za 500 zł. Bo mamy tyle roboty, no wiesz taką prostą stronę zajmie Ci to dwie godziny. ”

Typowy przykład jak najdrożej sprzedać i jak najtaniej kupić zysk liczony w setkach jak nie tysiącach procent.

Dziękuję dobranoc.
#Janusze_biznesu

63
5
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "„Janusze biznesu”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Księgowość i dział sprzedaży najczęściej gówno wiedzą na czym naprawdę polega praca fachowca. Warto jednych i drugich w miarę możliwości wytresować (czyli brutalnie kilka razy opierdolić).
    Niech się wypowie ten od zegarków z niebieskim podświetleniem, pisał że jest fachowcem.

    7

    1
    Odpowiedz
  3. Ach informatycy ,tak bardzo niekomunikatywni ,ale za ostatnie zdanie masz plusa.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. ach, czarny – złodziej
      ach, niemiec – nazista
      ach, ścisłowiec – nerd bez dziewczyny
      ach, człowiek używający stereotypów – kasjer w superma…
      Stereotypy, stereotypy, stereotypy.

      2

      1
      Odpowiedz
  4. przejebane… uciekaj ziomek stamtąd, rynek pracownika, na pewno ktoś ogarnięty cię zatrudni

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Siemasz kolego z branży. Akurat pytanie o wycenę to normalne pytanie jeżeli jesteś jedynym programistą w firmie (albo głównym w większej). Oczywiście pytanie musi być odpowiednio zadane, musisz mieć wyłożone co ma być zrobione. Co do sklepu to przecież nie piszesz go od podstaw tylko pracujesz na jakimś silniku, autorskim, komercyjnym czy tam jeszcze innym. Ewentualnie musisz doprogramować jakąś funkcjonalność której nie ma w sklepie, ale jak znasz silnik, to mniej więcej wiesz ile to zajmie, i czy się w ogóle da, czy jest to opłacalne (bo w teorii da się wszystko, tylko czy jest sens, jak czasem to co wymyśli klient kosztuje więcej niż sklep). Inną historia jest szef który nie ogarnia tematu, prowadzi firmę a sam nie umie nic napisać, to jest chujnia na maksa i januszowo. Przerabiałem to. Co do typa co nie ogarnia, to każ mu spierdalać. Albo umie, albo nie umie. Oczywiście trochę można pomóc ale bez przesady. Chyba że masz dodatek funkcyjny od szefa za douczenie młodszego programisty, wówczas ok, można się przemęczyć za dodatkową, godną kasę. Pozdrawiam

    8

    0
    Odpowiedz
  6. Każdy był kiedyś nowy i ja uważam , że lepiej pytać niż coś śpięrdolić dlatego nie bądźcie tacy cięci na świeżaków trochę dystansu , Ty jemu on Tobie i wspólnie do celu stary!

    9

    2
    Odpowiedz
  7. Piszesz strony. Z programowaniem ma to niewiele wspólnego.

    2

    4
    Odpowiedz
  8. „skomplikowane skrypty” 😀

    4

    3
    Odpowiedz
  9. Tez kiedys jebałem dla Janusz-Softu. Z tego co piszesz, to twoja praca jest kluczowa dla działania całej firmy. Dzięki temu masz wysoką pozycję przetargową. Pogadaj ostro z szefem, powiedz, że chcesz tysiaka albo dwa podwyżki od zaraz albo odchodzisz. Ja mialem tak, ze jak znalazłem sobie nowa prace i juz wiedziałem, ze odchodzę i powiedziałem to szefowi, to on z miejsca mi zaoferował dwa tysie podwyżki, ale bylo juz za późno. Pamiętaj, ze szef zawsze będzie dociskał śrubę jesli mu pozwolisz, bo on patrzy tylko na interes firmy. Liczenie na to, że on sam przyjdzie i da ci cokolwiek jest naiwne i w dużej mierze za obecną sytuacje odpowiedzialny jesteś ty sam, dając sobie włazić na głowę.

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Dlatego z polski trzeba SPIERDALAĆ na tych frajerow nie ma co tyrać.

    2

    1
    Odpowiedz