Lepiej być bezdomnym niż robić za mniej niż 4000

Może wam się to z początku wydawać absurdalne, ale zaraz wam uargumentuję dlaczego tak jest, żebyście się przekonali, jak 90% społeczeństwa jest dymana. Jeśli mają dać ci mniej niż 4000 polskich cebul na rękę to bardziej opłaca się zostać bezdomnym. Wyjdziecie na tym o wiele korzystniej niż pracując za 1500-3500 na rękę. Ba, nawet przewaga bycia bezdomnym nad takimi zarobkami jest znaczna, tylko wszystko jest zorganizowane tak byście tego nie zauważyli. Dlaczego? Bo zarobki takiej wysokości są iluzją przesłaniającą potworną prawdę, prawdę, że po 20 latach jebania za takie kwoty jesteś w takiej samej sytuacji jak bezdomny. Nie masz kompletnie nic własnego, bo nic z tego nie odłożysz. Nie kupisz ziemi, pół uprawnych, hektarów, domu, a nawet mieszkania na własność mając takie zarobki. Weźmiesz to na kredyt i stanie się twoje gdy już będziesz u kresu życia, czyli na chuj ci się przyda. Wystarczy, że coś pójdzie nie tak, stracisz pracę, nie będzie jak zapłacić raty kredytu i bank ci zajmie to wszystko. Z takimi zarobkami możesz za gotówkę kupić najwyżej tanie auto i kilka bibelotów, które stracą na wartości. A teraz przejdźmy dalej, bo to dopiero początek argumentów. Po 20 latach pracy masz prawdopodobnie strawione 3/4 tego czasu swojego życia na robotę. Bo 8 godzin dziennie, a często praca wygląda tak, że albo ludzie przynoszą ją do domu, albo nie chce im się już nic, albo mają całą resztę dnia w zjebany nastrój, bo rano znów do roboty. Oczywiście nie wszystkich to dotyczy, ale w wielu przypadkach tak jest. Więc większość biednych pionków oddaje te przykładowe 20 lat SWOJEGO WŁASNEGO ŻYCIA komuś innemu. Bezdomny ma zawsze wolne, może sobie siedzieć i spędzać ten czas jak mu wygodnie, delektując się naturą na polance, albo śpiewem ptaków, gdy jest zimno pójdzie do ośrodka dla bezdomnych i tam go nakarmią i przenocują. Oczywiście nie będą to rarytasy, ale jesz tylko 30 minut w ciągu dnia, reszta dnia jest twoja. Wystarczy tylko nie chlać i masz miejsce w ośrodku. Teraz dalsze argumenty. Bezdomny ma coś bezcennego. Mianowicie wolność i spokój. Nie ma kredytów, ledwo utrzymującego się domu, mieszkania na głowie, długów, spraw do załatwienia w urzędach, rachunków do zapłacenia, nie musi liczyć pieniędzy, czasem nawet dostanie jakąś rentę i wtedy najzabawniejsze jest to, że te wszystkie pieniądze ma na czysto dla siebie i jak ma dajmy na to tysiaka renty to będzie miał więcej dla siebie, niż mieszkający na wynajmie młody człowiek, który sam się utrzymuje, i któremu zostanie 50 polskich cebul po opłaceniu wszystkiego. No, a nie oszukujmy się. Zarabiając dwa tysiące pińset polskich cebul utrzymacie się na niskim poziomie wegetacji, mając 3500 utrzymacie się na trochę lepszym poziomie, ale będziecie musieli i tak liczyć pieniądze i uważać, nie będziecie mogli po prostu pójść jak człowiek do dobrej restauracji dwa dni z rzędu i zjeść tam obiadu. Mając 1500, albo 2000 (a wielu jest takich co jebie za taką kasę) jesteście w czarnej dupie i sytuacji budzącej grozę i gdy wyobrażam sobie, że ktoś robi za 1600-1800 na rękę i mieszka w dużym mieście to aż ciarki przestrachu przechodzą mnie po plecach. No, ale systemowi zależy, żeby większość była niewolnikami do końca swojego żywota. Kolejny argument. Bezdomny nie jest związany różnymi zawodowymi i nieruchomościowymi zobowiązaniami z jednym miejscem. Może w dowolnym momencie wsiąść do pociągu i wypierdolić do innego miasta, albo kraju i będzie w takiej samej sytuacji. No, ale większość i tak na to nie pójdzie, bo boi się co by pomyśleli znajomi, gdyby się dowiedzieli. No, a znajomi też dają się dymać systemowi i robią za 2000 polskich cebul od szczypioru.

135
25
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Lepiej być bezdomnym niż robić za mniej niż 4000"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Filozoficzny wywód od którego należy trzymać się z daleka.
    Chcesz być wolny od systemu to musisz mieszkać z jakimś plemieniem na drugim końcu świata a nie być bezdomnym.

    7

    26
    Odpowiedz
    1. System trzyma cię za jaja.

      4

      1
      Odpowiedz
    2. YouTube: George Carlin o edukacji. Mówi prawdę o współczesnym świecie

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Życie w odległym plemieniu też jest życiem w systemie, może innym ale opartym na naszym

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Ogromna większość tych, o których piszesz to tchórze przywiązani do swojej minimalnej strefy komfortu. Był tu jakiś czas temu koleś, co wypierdolił do Italii i mówił, że ziemia uprawna tam już od 5 tysia jewro, zostawił namiary na bloga czy coś, jakiś Szklany Zamek i faktycznie są gdzieś przy granicy francuskiej i żyją sobie bez większych zmartwień. Woda z rzeki, prąd ze słońca, mały domek za grosze kupili. Ja mu tam wierzę, moja rodzina wypierdoliła do Australii, ziemi po horyzont, w niektórych krajach nawet dają za darmo, wystarczy zakasać rękawy i jesteś szlachcic w zagrodzie. Ale po co, skoro można narzekać? Nigdzie na świecie raju nie ma, ale teraz to już w wielu krajach poza europą jest lepiej niż w europie w ogólności, jak powiedział wiele lat temu już Mao Zedong: Europa? Ten przylądek nie ma już w dzisiejszym świecie większego znaczenia…

    32

    2
    Odpowiedz
    1. mozesz powiedziec w jakich krajach daja ziemie za darmo?

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Rosja ? Na Dalekim Kaukazie ?

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Za darmo? W RPA, bo wlasnie rzad ustalil, ze zaden bialas nie bedzie swoimi paluchami dotykal ich ziemi I zostanie im odebrana w swietle, kurwa prawa. Tak, po prostu, I beda sie cieszyc jak ich maczetami nie posiekaja. Tak ze koles jak ci tu w Europie zle, puszka brazowej farby, metrowy silikonowy kutas I wypierdalaj do RPA, tam jest dopiero zycie…

        2

        0
        Odpowiedz
      3. Lecce nei Marsi (Abruzja), Carrega Ligure (Piemont) oraz Gangi (Sycylia). Do tego Sardynia, która jest tzw. blue zone, czyli miejscem przyjaznym do życia pod kątem zdrowej żywności i minimalizacji stresu. Tylko to wyspa, więc koszty podróży rosną. A gość, co wypierdolił do Italii miał kiedyś Szklany Zamek nad Zatoką Pucką, można jeszcze wyszukać stronę i fb po Szklany Zamek Księstwa Wichrowych Mórz. On pisze na blogu, że lepiej samemu wybrać miejsce, żeby było dużo słońca do upraw, bo cena i tak będzie śmiesznie niska za ziemię, a biorąc za 1 € trzeba się zobowiązać często do remontu nieruchomości, lub ląduje się tam, gdzie nikt już nie chce mieszkać. W Italii często z powodu zaniedbań budowlanych potrafi całe miasto osunąć się w przepaść.

        3

        0
        Odpowiedz
  4. Dlatego trzeba wyprowadzić się do Wyszogrodu i zatrudnić się w tamtejszej Biedronce przy ulicy Mickiewicza 16. Tam niskie zarobki nie mają znaczenia bo i tak 12 godzin dziennie spędzasz na kasie, a potem zjesz jakąś kromke ze smalcem i idziesz spać, bo rano znów do tyry.

    17

    10
    Odpowiedz
    1. Właśnie miałem coś o Wyszogrodzie napisać ale mnie wyręczyłeś.

      Tu pierwotny autor komentarzy o Wyszogrodzie.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Zainspirowales świat.

        2

        0
        Odpowiedz
  5. Drogi Bracie, masz wiele racji. U nas, w Ghanie, wielu ludzi tak żyje. My jednak mamy nieco inny klimat – nie mamy zimy. U Was, żeby przyjęli do noclegowni, musisz być trzeźwy. Inaczej zostaje dworzec albo klatka schodowa. W Polsce jako bezdomnym będą też tobą pomiatać, mogą opluć, pobić, itp. U nas stawiasz sobie chatkę z paru desek, a na blachę falistą układasz kamienie, żeby dachu wiatr nie zerwał i już cieszysz się własnymi czterema kątami (choć oststnio władze Accry zrównały z ziemią sporą część slamsów w dzielnicy zwanej Sodom and Gomorrach). Żeby nie płacić za prąd kupujesz panel solarny albo podłączasz się na nielegalu. Stary telewizor bierzesz z darów z UK lub USA. Wodę masz z miejskiej pompy. Publiczne prysznice w slamsach także są dostępne. Woda grzeje się od słońca w takim czarnym bolierze. Potrzeby załatwiasz do rynsztoka. Z deszczem spłynie. I jest super. Możesz zupełnie legalnie pędzić sobie akpeteshie i być nawalonym kiedy chcesz. Za parę cedi zarobionych np. w porcie kupujesz jakiś towar taniej i sprzedajesz drożej. Masz więc kasę na żarcie, np. fufu lub banku, telefon, kafejkę internetową itp. Większość dnia masz wolne. Możesz też wsiąść na rower i jechać kąpać się do oceanu albo poleżeć na plaży. Jesteś wolny.

    29

    0
    Odpowiedz
  6. Też o tym myślałem, jedyną rzeczą która mnie powstrzymuje jest ambicja i chęć spełnienia siebie w życiu. A do tego potrzebne są pieniądze, tak jak wyżej piszesz ja robię za 1800 na miech w miasteczku. Mam świadomość codziennie przed robotą jak mocno jestem jebany w dupsko, ale co może młody człowiek zrobić w Polsce. Albo bezrobocie, albo robota za najniższą. U mnie są takie perspektywy. W domu się nie przelewa, ojciec alkoholik, matka z nerwicą. Bezdomnym to mogę zostać wtedy kiedy nie uda mi się to co sobie zaplanowałem. Nie zamierzam jebać po łokcie na zakładzie czy u innego prywaciarza, pierdole nowe auto i mieszkanie na kredyt, rodziny też chyba nie chcę, ewentualnie dziewczyna bez żadnych dzieci bo po co mam je skazywać na wieczny zapierdol i brak perspektyw, a umówmy się, niczego nadzwyczajnego nie osiągną skoro przodkowie to klasa robotnicza. A bycie bezdomnym to fajna sprawa szczególnie latem 😀

    45

    1
    Odpowiedz
    1. „Nie będziecie mogli po prostu pójść jak człowiek do dobrej restauracji dwa dni z rzędu i zjeść tam obiadu.” No tak, nie to co bezdomny. Taki to sobie może i przez okrągły miesiąc dzień w dzień chodzić do dobrej restauracji jeść tam obiady. Król życia po prostu. Weź ty się pierdolnij w łeb. Dużo pieniędzy ma nie ten, co dużo zarabia, tylko ten, co mało wydaje.

      3

      6
      Odpowiedz
    2. Dziewczyna bez dzieci ?

      Pobożne życzenie, takie rzeczy tylko w lampie alladyna.
      😀

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Bezpłodna.:)

        1

        0
        Odpowiedz
    3. Właśnie wróciłem z kolejnej jakże pięknej rozmowy kwalifikacyjnej. Festiwal żenady ciągle trwa w najlepsze. Wysłałem CV na stanowisko „pracownik biurowy” do jednej z firm zajmujących się wyrobami ze szkła – po dwóch dniach dostaje telefon, że mnie zapraszają itp. to jak cywilizowany biały człowiek odjebałem się jak szczur na otwarcie kanału, wbijam do tego gównozakładu pełny nadziej bo miejsce pracy mega zadbane i w fajnym klimacie. Mój entuzjazm szybko opadł po usłyszeniu, że „praca biurowa” polega na obsłudze klienta na recepcji oraz ogólnie rozumianych prac magazynowych czyli noszenie każdego gówna i tak dalej. W związku z faktem, że skurwysyny nie podali ile płacą w ofercie to czekam cierpliwie na ten moment. To co usłyszałem sprawiło, że wstałem i wyszedłem. UWAGA. 2100brutto kurwa minimalna krajowa jebane 1600cbl na rękę! I niby co ja mam za to kupić, papier toaletowy bo na nic więcej mnie stać nie będzie? Dodatkowo co druga sobota pracująca – że też tym ludziom wstyd nie jest dawać tego typu oferty…

      22

      0
      Odpowiedz
      1. Tralalala jebać głupie haerowe pierdolenie.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. jebłeś drzwiami? ja w urzędzie pracy jebłem. :))) aż cały korytarz oczekujących podskoczył.piękne wspomnienia.teraz ich pierdolę na odległość.ament.

        1

        0
        Odpowiedz
  7. Teraz 4000 a za niedługo będzie 6000. Won.

    0

    7
    Odpowiedz
  8. debilu, pozwól że ci coś wyjaśnie, jak nie ty to przyjdą ukraińcy i będą harować za 1700 zł z uśmiechem na mordzie a ciebie polski rząd będzie miał i tak w dupie czy umrzesz na śmietniku czy pod mostem w kartonie twoja sprawa

    12

    1
    Odpowiedz
  9. Sama prawda. Jutro znowu muszę jebać do tyry z popierdoloną, głupszą ode mnie przełożoną, która ma pierdolnik na pulpicie, nie ogarnia worda, excel dla nie to kosmos, nie rozumie pism i poprawia mi dobre pisma na głupie i robi w nich literówki. Ja pierdolę…

    12

    0
    Odpowiedz
  10. pij siku kozy

    6

    0
    Odpowiedz
  11. atrophy -socialized hate (Full album )

    0

    0
    Odpowiedz
  12. W teorii wszystko super.. tylko ten.. nie widziałem nigdy ani jednego bezdomnego bym po przejściu obok pomyślał „noo takiemu to dobrze”. Wolność? Jaką oni mają wolność poza finansową? To, że mogą wymyć się w rzece? Też możesz. To, że mogą sobie pożebrać i zjeść jakieś tanie gówno? Też możesz. Nawet możesz iść w zimę do ośrodka dla bezdomnych. Za to nie mogą pozwolić chociażby na obejrzenie filmu, spotkać się ze znajomymi na bilardzie.. i można tak wymieniać. Obraz człowieka jakiego przedstawiłeś jest skrajnie pesymistyczny i w zasadzie działa tylko gdy przyjmiemy, że jesteś singlem – większość nie jest. I już z 3000 netto robi się 5000-6000 netto. To chyba już nie tak źle? Poza tym nikt z jakimkolwiek wykształceniem nie będzie tyrał przez 30 lat za najniższą krajową. Nie chce mi się dłużej rozpisywać bo tutaj i tak sami malkontenci. Ale wolność którą opisałeś jest również tylko pozorna. Bo co to za wolność kiedy w sumie nie stać cię nawet na to by załatwić swoje potrzeby fizjologiczne jak człowiek a nie jak zwierze. Jeżeli się mylę to podaj mi autorze liczbę bezdomnych którym się zajebiście powodzi których to spotkałeś w swoim jakże owocnym życiu. Albo lepiej.. sam zostań bezdomny i śmiej się z takich ofiar życia jak ludzie pracujący za średnią krajową.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Ja jestem bogaty a nie mogę się spotkać ze znajomymi na bilarda ponieważ nie posiadam znajomych. Wynika to z faktu ślepego zapierdalania w kole tej bezsensownej machiny zwanej życiem. A poza tym ludzie to kurwy. Pozdrawiam

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Zostań bezdomnym to będziesz miał dużo kolegów od srania, żebrania i picia tanich win. Ehhh żyć nie umierać. Chyba, że zima.

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Huj w tych znajomych. Są tylko gdy idzie dobrze, albo jak czegoś chcą kurwy

        3

        0
        Odpowiedz
  13. Ostatnio w moim mieście jakieś gówniarze zgwałciły bezdomnego dla zabawy. Więc nie zawsze jest kolorowo. Był nawet artykuł w prasie na ten temat.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. No to w takim razie zapraszam tutaj do nas . Do absolutnej mekki bezdomnych , bumow i ludzi , ktorych czynsz = sie kosztom utrzymania starej toyoty albo rv circa 1979 lub tez utrzymania astrovana . LA , SanDiego , SF( zimne). Tylko brac ze soba namiocik , menazke , gitarka tez sie przyda na dlugie wieczory . W dzien mozna dorabiac jako panhandler , u nas wszystkie freewaye sa obstawione armia bumow , ktorzy maja grafiki i pracuja w szychtach . Chlac mozna od 7am -2 pm . Likirstory nieraz i 2 na jeden block , a 7/11 – pifko i vinko -podratuje cie w czasie suszy -doslownie na kazdym kroku . Jaranie jest legalne i kazdy lubi odpalic blanta w samochodzie -hot box . Dla prawdziwych harcerzy polecam tzw : russian hot box – lezysz w bagazniku a towariszcze okadzaja cie przez rure z odkurzacza . Chla kazdy od adwokata do zawodnika . Wtopisz sie w srodowisko . Pada rzadko . Polis nieraz likwiduje -mamy tu cale miasta / osiedla namiotowe bumow , ale po tygodniu wraca do normy . PS: dobrze jest znac jakie sztuki walki jak Chuck Norris albo Bruce Lee bo tutejsze bumy bywaja zlosliwe i jest duzo pojebow , schizow i psycholi . Znajomosc obslugi AK-47 – welcome . Zapraszam na Sloneczny Patrol Live . T2 Zdrowko !

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Tak masz rację. Zostańmy bezdomnymi, którzy:
    a) śmierdzą
    b) mają masę różnych chorób z brudu
    c) zazwyczaj giną w mrozie
    d) są omijani przez wszystkich i samotni
    e) którzy nie mają żadnej rozrywki prócz tułania się po śmieciach
    Dziękuję skończyłam.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Pkt d i tak się mnie dotyczy.

      4

      0
      Odpowiedz
  16. Tą rentę to się z lat składkowych dostaje. A lata składkowe to zapierdol ze składkami nie na czarnucha. Po za tym jak ci ZUS uzna że w sumie to przepracowałeś 5 lat ale twoja niezdolność powstała dziś kiedy nie masz roboty albo 1,5 roku po utracie roboty to sorry batory nie ma renty. Ile uzbierasz ze złomu i z puszek ? To już lepiej mieć firmę i płacić bezdomnym w winiaczach kupionych hurtowo za ten złom a samemu opylać i zbierać tylko kasę. Ludzie aby być wolnym i mieć geld w tym kraju to tylko działalność gospodarcza sam sobie szefem !!!! Po to się idzie do roboty za 1800 żeby podpatrzeć, poznać rynek ale to trzeba mieć kochones i cel. Jak się nie ma to się jest bez domnym, bez kasy, szacunku, kobiety i zdrowia a na koniec bez emerytury.

    Po za tym sorry jeżeli gościu od kryształów tj super zbieracz z Lublina dorobił się na własny kebab w sensie lokal a ty nie może z pensji 3500 odłożyć nawet 200 zł na miecha jako samotny strzelec to co jest nie tak !!!! Przykro mi przyjacielu chociaż byś zarabiał 17 tys na miesiąc i jeździł mesiem to przepierdolisz bo nie umiesz oszczędzać.

    Co do kredytów zgoda samobójstwo ale to z chciwości ludzkiej ewentualnie strachem co ludzie powiedzą.

    Mam nadzieje że twój pesymizm poszedł precz.

    4

    1
    Odpowiedz
  17. Pierdolisz…
    1. 4000 nie biorą się z nieba, trzeba umieć coś żeby to zarobić kto młodemu co nic nie potrafi da 4000?!
    2. Ziemia i mieszkania, po chuj to komu? Już tłumaczę. Kredyt na mieszkanie bierze się gdy raty są tańsze od wynajmu.
    3. Też miałem kiedyś to przekonanie ,że nie ma zobowiązań finansowych to wsiadam w pociąg i jadę, pytanie po chuj, tam gdzieś mam to samo co tu. Na zachodzie trochę tańsze życie,trochę lepsze drogi ,na wschodzie trochę gorsze drogi,trochę droższe życie. Ale ja mam większe ambicje niż być przeciętniakiem gdzieś na świecie ,więc dla mnie to not big deal.
    4. Odkładanie. Tak jest niemożliwe gdy masz 2 koła i mieszkasz sam. Jak jesteś typowym polakiem i masz drugą połówkę to już styka na oszczędzanie i budżet się jakoś spina. Jak jesteś studentem to praca za 2 kafle i odłożenie tej kasy zamiast ją rozjebać na studenckie życie daje Ci prawie cały budżet na kawalerkę.

    A teraz o tym dlaczego pierdolisz, bycie bezdomnym to dopiero chujnia: śmierdzisz, żydzisz drobne od ludzi, wyciągają Cię za franki bo kurwa śmierdzisz, zimno Ci w dupę,kapie na łeb,a w lato grzeje w gar i jeszcze bardziej śmierdzisz. Ludzie Cię omijają z daleka ,bo uwaga niespodzianka śmierdzisz, jedyna twoja rozrywka jest taka ,że grupa młodych sebków Cię czasem przekopie ,ewentualnie zalejesz pałe alkoholem za wyżebrany hajs i tak w kółko. Piękna wizja wolności. Wolę jednak kurwa być niewolnikiem banku pachnącym fiołkami tak szczerze powiedziawszy.

    9

    2
    Odpowiedz
  18. Ja zarabiam 1800 zł i mam mieszkanie w kredycie w Warszawie. Ma co prawda tylko 26 metrów ale dla jednej osoby to i tak bardzo dużo, dużo wygodniej niż życie pod mostem, a rata kredytu niecałe 700 zł więc nawet pracując na pół etatu jestem w stanie spłacać kredyt, musiałbym wylądować w szpitalu na długoletnim leczeniu by mi zabrali moją klitkę, więc nie rozumiem czego się boicie i dlaczego tak dramatyzujecie przy tych kredytach hipotecznych?

    5

    2
    Odpowiedz
  19. Niewiesz o czym piszesz, nie zycze nikomu takiego losu, dom czy male mieszkanie, to uest azyl.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Jak gruba baba się chwali że ma duże cycki, to tak jakby bezdomny chwalił się że ma dużo wolnego czasu.

    8

    0
    Odpowiedz
  21. Kurwa ale pierdolisz. Zarabiam 2100 i moje życie nawet w najmniejszym stopniu nie wygląda tak jak to opisałeś. Starcza mi na rachunki, mieszkanie, jedzenie, zainteresowanie i reszte zachcianek. Nawet udaje mi się miesięcznie odłożyć. Nie wiem, może mam niskie wymagania… Przetań chlać, przestań chodzić regularnie do kina, na imprezy, po nowe ciuchy (chodź tylko wtedy kiedy masz ochotd lub czujesz że tego potrzebujesz) a zobaczysz jak szybko zmieni się twoja sytuacja życiowa.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. A niech który tylko stęknie, że w Polsce nie jest pięknie.
    To go spotka boża kara, pierun go pierdyknie zara.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. To zostan se bezdomnym albo pomysl o tym ze w chinach dymaja standardowo 10 godzin dziennie za jeszcze mniejsze grosze

    0

    0
    Odpowiedz

Zakaz szczęśliwości wszelakiej

Będzie samozaoranie.
W tymże szaroburnym kraiku przez większość czasu trwania kalendarzowego roku, nie można być szczęśliwym. Baa, w ogóle nie powinno się emanować radością z życia i szczęściem. Orwelowy model społeczeństwa gniecionego okrutnie dołującymi wiadomościami (których nie oglądam, gdyż nie posiadam dostępu do telewizji oraz nie odczuwam takowej potrzeby). Śmierci, tragedie i katastrofy. Oszustwa, ludzkie dramaty i złodziejska polityka. Tyle, aż tyle i tylko tyle. Olewam klasycznie przekaz, współczuję bom dobra dusza. Odczuwam jednako częstokroć inną potrzebę – pofilozofowania. Otóż siedzę w swej domowej bazie z kubkiem kawy w głowę Szturmowca, na piersi t-shirt z Chewbaccą i dukam nad wartością jednego kredytu wrzuconego do automatu z grą zwaną „Żyj”. Choć żyję czasem w niezgodzie ze sobą, gdy nachodzą wątpliwości o jutro. Żyję bywa od pierwszego do pierwszego, walcząc o przetrwanie, bo fajnie byłoby kupić sobie jakiś fajniejszy gadżecik. Lawiruję niczym kulawy jelonek pośród watahy wilków. Po Jaśniejszej Stronie Mocy egzystuję wedle praw natury i porządku społecznego i… jestem kurewsko szczęśliwym człowiekiem! Ludzie powszechnie szarzy, przytłoczeni prozą życia, któraż i mnie potrafi przygasić, spoglądają na zadowolonego z siebie człowieka jak na trędowatego. Mało ─ na człowieka cieszącego się ze swojego stanu posiadania i człowieka wdzięcznego za bokserki na rzyci oraz nerdowy kubek do kawy. Człowieka mimo dolegliwości cywilizacyjnych, na progu tabletek na nadciśnienie albo cukrzycy czy innego rako-gówna, wstającego o poranku z uśmiechem myślącego: „O! Idę znów do pracy, którą lubię!” albo „mam dookoła siebie ludzi, którzy kochają i pomogą. Nie z litości, tylko sprawdzonego wsparcia.”. Rodzina, lepsza połowa i przyjaciele. Wypijam wiadro kawy i działam. Dodatkowo raduje serce me działalność poza pracowa, mimo, iż organizm potrafi podjąć bunt, strzelając w twarz potrzebą drzemki czy pragnieniem rzucenia wszystkiego w jasną i ciemną cholerę. Mam co mam, mogę mieć więcej. Ideałem nie jestem, nadwaga i kiepski wzrok. Nie mam nawet swojego samochodu. I wiecie, co mam wywalone na bolączki i tłoczenie do głów ciemniejszej masy pseudopolitycznej breji. Nawet sobie zaklnę po chujniowem ─ mam wyjebane na całe zło, które jeszcze mnie nie dosięgło, a zapewniać, iż przez blisko cztery dekady życia doświadczyłem Mont Everestów zła… Żyję i wystawiam twarz do słońca, nawet jeżeli słońce mając mnie w dupie (lukrowany eufemizm) chowa swe ciepłe oblicze za chmurami. I żeby nie było. Żaden ze mnie romantyczny lekkoduch. Marzyciel i posrany idealista owszem, ale trampki w Batmanki twardo szorują po glebie. Po prostu mam wyjebane na smutek. Tak po prostu, tak zwyczajnie. I nie, nie biorę psychotropów. „Niezakłócony pokój ludziom dobrej woli”, a tym z bólem dup uśmiech na krzywy ryj i frontem do klienta!

Bądźcie szczęśliwsi! Polecam bez konieczności konsultacji z dealerem bądź patologiem.

58
20
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Zakaz szczęśliwości wszelakiej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wierzę ci,pisałeś to na kwasie! Prawda ? prawda…

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Zasmucę duszę twą, gdyżem w pełnim trzeźwy i bez dopalaczy.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Drogi Bracie, brawo, tak trzymać. Albo będziesz szczęśliwy mając niewiele lub nic, albo nic z tego nie będzie. U nas, w Ghanie, prawie wszyscy są szczęśliwi. Szczęście odnajdują w Bogu (chrześcijańskim lub w Allahu), w żonie, w kozie, w cieniu palm, w muzyce, w mleku palmowym, w piwie Star lub Club, a co bardziej zdesperowani w akpeteshie. Jest jeszcze coś ekstra, a mianowicie voodoo – wtajemniczeni wiedzą, o co chodzi. A kasa, rzecz nabyta, raz jest, raz nie ma. Z braterskim pozdrowieniem dr Kwaku Akpong.
    P.S. Ktoś tu pisał, że mieszkam w chatce. Studiowałem w Polsce politologię a doktorat mam ze stosunków międzynarodowych na UW, a teraz jestem deputy director w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Accrze. Więc moja chatka to skromne 5 pokoi i ogród z basenem w dzielnicy Cantonments.

    14

    4
    Odpowiedz
  4. Dla prezesa ŁWF, tylko Miriam Shaded.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Czy Pan/Pani posiada fiuta?

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Chujowe, pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Chciałoby się mieć takie podejście ale wielu nie potrafi w tym ja. Zbyt ta szarość tej doliny cieni i śmierci przygniata.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Pisał Prezes ŁWF…

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Ale mam nadzieję, że pisząc lepsza połowa masz na myśli siebie. Jak nie, to kotaj książki Marka Czytońskiego.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. marek pedalski to pedau

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Guru guru guru

        0

        0
        Odpowiedz
  10. pij siku kozy

    1

    0
    Odpowiedz
  11. to zausz firme

    0

    0
    Odpowiedz
  12. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rzadko komentuję coś w sieci, praktycznie wcale, bo po prostu nie mam na to czasu.

    5

    1
    Odpowiedz
  14. Wydupiaj pan!

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Taa pamiętam te lata. Jak Nie miałem żony to też taki byłem

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Jak ty głupio pierdolisz śmieciu to aż głową boli, żyjesz w swoim świecie. Otwórz oczy kurwo wstretna

    3

    5
    Odpowiedz

Pojebani ludzie w szkołach średnich

Moja chujnia jest może być dla niektórych błaha, ale mnie osobiście doprowadza do białej gorączki.

Mam 20 lat i 2 lata temu skończyłem zawodówkę. Zawód nieistotny, bo nie o tym akurat, ale mogę powiedzieć, że w mojej pracy 3,2k na rękę już JEST!

Przechodząc do sedna, wkurwiają mnie niesamowicie zarozumiali przyszli magistrowie, najczęściej z liceum (mój boże, jak ja nienawidzę tego słowa). Z technikum też jacyś debile się czasem trafią, ale oni to rzadkość w porównaniu z tamtymi.
Otóż wyżej wymienieni idioci próbują mi wmówić, że ludzie po zawodówce to ZERO i w ogóle powinno się ich likwidować. Bardzo często przytaczane jest na nich słowo PATOLOGIA. Zdaję sobie sprawę, że z tego typu szkół wyszło wielu nieudaczników życiowych, kryminalistów, alkoholików i narkomanów, ale to nie znaczy, że każdy tam taki jest. Nienawidzę takiego generalizowania. I prawie zawsze mówi mi to typ gościa, który nic nigdy w życiu nie przepracował i wszystko miał od rodziców pod nos. Nie miał nigdy żadnych poważniejszych problemów, czy to w rodzinie, czy w szkole. W dodatku jest tak arogancki i pewny tego co mówi, że czasem naprawdę mam ochotę zajebać takiemu w mordę. A ja tak czasem sobie myślę, czemu ci ludzie mówią to akurat mi? Jaką ja jestem patologią skoro zarabiam na siebie i robię to już teraz, kiedy oni licealiści, studenci siedzą jeszcze w szkole i żyją na utrzymaniu rodziców jak te pasożyty? Czy nie mogliby zacząć nawet tej dorywczej jakiejś pracy? No tak, oczywiście że nie, bo lepiej siedzieć na dupie w tej beznadziejnej szkółce (tylko i wyłącznie) i ślepo wierzyć w debilny tok myślenia polskiej edukacji. „Przecież będziesz magistrem, będziesz grube tysie zarabiał. Będziesz siedział sobie przy biureczku jak pyszny pan, kiedy ta hołota po zawodówkach będzie u ciebie na firmie zapierdalała po 12h dziennie. Toż to żyć nie umierać”.

A teraz tak na poważnie, nie mówię tutaj, że nie warto się uczyć albo że nie warto iść na studia, ale większość z tych ludzi to totalni ignoranci i aroganci, które myślą, że wszystko będzie im pod nos podsunięte i że od razu po szkole, studiach będą mieli wygodną pracę bez żadnego wysiłku fizycznego (tzw. harówki).

Każdy wie jak wygląda dzisiejszy polski rynek pracy, bardzo często wyższe czy średnie wykształcenie to papier do podtarcia sobie dupy dla pracodawcy. Ale ja nie jestem od tłumaczenia im tego. Nawet nie zamierzam kogoś zachęcać, żeby został spawaczem, mechanikiem czy malarzem zamiast inżynierem, architektem czy innym filozofem. Niech każdy pomyśli o tym co chce w życiu robić i niech do tego dąży zamiast interesować się innymi.

Głupie zglobalizowane barany wyżywają się psychicznie na ludziach, który woleli wybrać szlifowanie praktyki do pracy którą lubią i która niekoniecznie jest związana z biurem i komputerem na biurku.

Dla mnie to jest chore jak polskie społeczeństwo krzywdzi innych swoimi powalonymi stereotypami. I to nie tylko u mnie w mieścinie takie coś istnieje, ale wszędzie, w każdym mieście czy we wsi w Polsce. W takich Niemczech jakoś jak ktoś skończył Fachhochschule (u nich zawodówka) to nikt się nie czepia, a wręcz przeciwnie, wielu ludzi tam zachwala dobrze wykwalifikowanych fachowców.

Podsumowując: UNIKAĆ takich ludzi i nie słuchać jakichś przekonań, że każdy musi mieć studia nawet wbrew swojej woli. Jak widać nawet po zawodówce da się niezłe pieniądze zarabiać.

Pozdro wszystkim, którzy wytrzymali do końca mojego wywodu 😀

110
16
Pokaż komentarze (47)

Komentarze do "Pojebani ludzie w szkołach średnich"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A chuj im w dupę. Ty będziesz zarabiał wkrótce z 5-6 tysi netto, a oni po tych gówno studiach będą zapierdalać po rekrutacjach składających się z testów językowych, kompetencyjnych, psychologicznych; będą odpowiadać na pierdyliard pojebanych pytań tzw. miękkich typu a co by pan zrobił żeby rozwiązać konflikt spowodowany spuszczenien się kolegi z controllingu do kawy kolegi analityka, będą wywlekać swoje życie prywatne przed jakąś niedopchniętą cipą z HR-u itd. A płaca jaką im zaproponują to w najlepszym razie 4 brutto. Albo pójdą do administracji publicznej za 2600 brutto i będą narzekać, że „JA, po studiach, zarabiam 1800 na rękę a taki leń po zawodówce, gówniarz 20-letni ma 3,2k, to jest skandal” Także pierdol ich. Inna sprawa, że część z tych studenciaków, którzy mają ogarniętych rodziców, zostanie przez nich ustawiona i powsadzana na dobre stanowiska. Ci z kolei będą się uważać za nadludzi, za super zdolnych i lepszych od wszystkich, a resztę mieć za hołotę i plebs. Ale takie życie.

    35

    5
    Odpowiedz
    1. 6k netto XD chyba kurwa czeskich koron

      15

      2
      Odpowiedz
    2. 6k ziaren ryżu, to jest coś.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Kupię podświetlenie skali do radiomagnetofonu Kasprzak

    16

    3
    Odpowiedz
  4. A ja mam wyjebane, jestem po technikum i dwuletniej policealnej. Siedziałem na bezrobociu 9 miesięcy, grałem na kompie i oglądałem anime. Szukałem roboty na necie i po PUpach, potem wpadła mi robota na produkcję i już 10 miesięcy tam robię, i dalej oglądam anime i napierdalam, ale na konsoli PS4 pro bo już mnie stać na nią było. I chuj.

    23

    3
    Odpowiedz
    1. Jak nie ruszysz do przodu, studia, kursy itd. to uwierz mi jesteś w dupie. Za 2 lata powiesz że masz stałą pracę, zadomowisz się na dobre, za 4 dostaniesz awans, kilka stówek co miech do łapy więcej, będziesz pewnie przed 30stką więc na słowo studia zareagujesz śmiechem. Pojawi się żonka później dzieciak, kredyt, drugi na autko. Jednym słowem staniesz w miejscu. I będziesz tak jebał w tej fabryce do emerytury na takim czy innym stanowisku (bez wyższego nie masz co startować na kierownika). I życie przeleci. Chyba że zrobisz inaczej. Mówię ci to dlatego, że mój najlepszy kumpel, w wieku 22 lat w takie coś się wjebał. Dziecko kredyt tyrka. Powiedział mi że gdyby miał się cofnąć o rok, to za Chuja by tego nie powtórzył, bo wie że przepadł w tłumie nicości. Nie może się rozwijać bo jak, 10h roboty, 6dni w tyg. dzieciak na głowie żonka i kredo spędza sen z powiek. Czasu prawie 0 na cokolwiek, uwaga w wieku 23 lat ! Uważaj na tej produkcji

      11

      0
      Odpowiedz
      1. Przecież nie każdy musi żyć takim schematem „żona ,dziecko, auto, kredyt”. Wtedy taka wypłata z fabryki starcza i to nawet na dość godne życie. Ja jestem minimalistą, nie potrzebuję gadżetów, super smatrfonów z no-limit, mam 30 lat nie mam żony, żadna kobieta nigdy się mną nie interesowała a teraz to już mi nie zależy, nie czuję takiej potrzeby. A więc odpada 90% kosztów związanych z prowadzeniem domu i utrzymywaniem dzieci. Auta nie mam gdyż uważam za ogromną głupotę posiadanie go w średnim mieście gdzie wszędzie blisko a gdzie daleko tam mam mpk. Na alkohol nie wydaję gdyż rzuciłem to cholerstwo(za bardzo wciąga) A widzę że koszty nawet takiego weekendowego „piwkowania” z kumplami nie są małe.Palić nie palę.Też robię za minimalną krajową jak wszyscy prawie których znam. Z tym że mi starcza na wszystko, mam oszczędności a oni wiecznie długi. Ktoś powie że mam nudne życie, a właśnie że sam ze sobą nigdy się nie nudzę. Dobra książka czy film, spacer nad rzeką i moje hobby – to wszystko co mi potrzeba. Pozdrawiam – introwertyk.

        9

        0
        Odpowiedz
        1. Otóż to! Pięknie ujęte!

          1

          0
          Odpowiedz
        2. Piateczka Bracie

          1

          0
          Odpowiedz
        3. Szanuję… Też w przyszłości zamierzam tak żyć. Może nie za najniższą, bo przyszły inżynier informatyk, ale też życie jak najniższym kosztem i zbieranie kasy na jakieś bardziej szczytne cele, niż gotowanie, sprzątanie.

          1

          1
          Odpowiedz
        4. Nawet fajnie, ale 10 godzin i 6 dni w tygodniu w robocie pewnie nie jebiesz (tak cos wyczuwam).

          0

          0
          Odpowiedz
  5. bardzo dobrze że tak cie to ciśnie 🙂

    2

    2
    Odpowiedz
  6. Dla prezesa ŁWF, tylko Miriam Shaded.

    2

    5
    Odpowiedz
  7. Nienawidzisz generalizowania o debilach z zawodówy, ale sam piszesz, ze wiekszość licealistów to debile. Trochę hipokryzja, ale prawda jest taka, że 70% polaków to debile.

    37

    1
    Odpowiedz
    1. Po prostu zal mu dupe sciska, ze jest za slaby na studia i musi tyrac 7 dni w tygodniu po 12 h zeby zarobic te marne 3200 😀

      1

      7
      Odpowiedz
    2. Jest napisane „większość”, a nie „wszyscy”. To nie generalizowanie. Naucz się czytać.

      4

      3
      Odpowiedz
  8. W pełni się z Tobą zgadzam, choć sam skończyłem liceum i nadal studiuje. Ale nie przez kaprys rodziców, bo u mnie w rodzinie nigdy się nie przelewało, studiuje zaocznie dla zaspokojenia własnych ambicji. Czasami żałuje, że nie poszedłem do technikum, bo liceum to wbrew pozorom największa chujnia, kuźnia niewykwalifikowanych bezrobotnych nieznającym się praktycznie na niczym. Ale człowiek nabiera rozumu dopiero z wiekiem niestety. Sam widzę takich pajaców jakich opisujesz, gości którzy nigdy nie musieli się przejmować za co opłacić rachunki, naukę czy chociażby co do mordy wsadzić. Ale uwierz mi, że życie zweryfikuje takich klientów, nie bez powodu tacy goście kończą najczęściej w mcdonaldzie, biedronce czy na centrum infolini za najniższą krajową. Jak ktoś jest debilem bez ambicji, to żadne wykształcenie czy tytuł mu nie pomoże. A inżynier to też nie żaden naukowiec czy biurokrata, tylko najczęściej pracownik techniczny wykwalifikowany w danej dziedzinie, znam też ludzi którzy po studiach potrafią doskonale liczyć całki, wyliczać rozkład naprężeń w konstrukcjach, projektować maszyny, itp. ale praktycznie nie potrafią obsłużyć głupiej suwmiarki.

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Te polskie zawodówki to jakieś złote szkoły biznesu muszą być, gdzie nie zobaczysz jakąś opinie o niej zawsze pisze jakiś koleś, który w pierwszym zdaniu podkreśla, że nauka to gówno i zarabia ponad 3 kafelki. Do tego jaki to on jest samodzielny. Gardzę takimi na równi z tymi, którzy opisani są w owej chujni. Pozdrawiam

    11

    0
    Odpowiedz
  10. Właśnie kończę liceum w tym roku i powiem ci, że u mnie w szkole połowa osób zmienia szkołę na miesiąc, KURWA na miesiąc. Wiedzą że przejdą do innych szkół, jeżeli wybiorą prywatne lub integracyjne, tylko po to żeby zdać z przedmiotów, których nie udało im się zaliczyć w naszej szkole. Oczywiście przez cały rok żyją od imprezy do imprezy i pierdolą na przerwach jak to się wymiotowało, lub niszczyło telewizory za 5k u koleżanki. To jest patologia właśnie w placówce o której chodzę. Żałuje dodatkowo każdej, kurwa jego mać każdej sekundy spędzonej w tym kurwidołku. Wolałbym już skończyć technikum lub zawodówkę, żeby mieć zawód.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. Tacy ogarnieci ludzie w zawodowkach to rzadkość. Większość to debile i patole.

    6

    0
    Odpowiedz
  12. Zgadzam się w 120%. Sam skończyłem liceum. Po kiego ch… ja tam szedłem zapytacie? A no człowiek myślał że zawodówki to wylęgarnia patoli a technika to prawie więzieni bo sami faceci (jeszcze można się na coś nadziać xD) Wracając. Takiego niedojebania jak w liceach polskich to na próżno szukać gdziekolwiek indziej. Kończę ten komentarz po prostu chyba opiszę to w dłuższym tekście. Pozdrawiam

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Mam skończone dwa kierunki studiów, jeden chujowy, drugi dobry. Nigdy nie wybaczę mojej polonistce, która w podstawówce mówiła, że zawodówka to patologia. Śmiała się publicznie, poniżała uczniów bardzo słabych hasłami „pozwolę mu zdać na mierną, bo jak nie ma dyrektora, to nie jest tak żle, ale bez sprzątacza to wszystko upada”. Kadra pedagogiczna starała się w tym duchu urabiać uczniów, że są lepsi od tych, co idą do technikum lub nie daj Boże do zawodówki. Przez takie głupie myślenie dokonałem złego wyboru w życiu i mam przez to przesrane już chyba do końca życia. Gdybym mógł cofnąć czas, to nigdy nie wybrałbym liceum i studiów. Studia „humanistyczne”dzisiaj to nawet bez komentarza, szczególnie w tych wielkich miastach, służą jedynie indoktrynacji ideologicznej i politycznej (gender, aborcja) poprawności. Wszyscy ci wykształceni z wielkich miast ( zwł. Warszawy) gardzą każdym, co nie pasuje do ich lewackiego kanonu”piękna”, to uczestnicy defilad nazistowskich zw. czarnymi marszami. Mówią o tolerancji, a każdego konserwatystę to by zarżnęli. Dzisiejsza „polska inteligencja” to lekarze-aborcjoniści, dziennikarze-kłamcy (TVP, TVN24, Tokfm, Newsweek), pracodawcy – POwcy, idioci na państwowych posadach , adwokaci i sędziowie-złodzieje, o politykach i europosłach nie wspominając. Lepiej nie mieć w tym kraju wykształcenia, a być uczciwym, nie należąc do tego zbrodniczego korposystemu. Popatrz na media, sami znawcy i profesorowie-niedługo to któryś utytułowany idiota np. prof. Środa powie, że są dowody na możliwość stania się zwierzęciem lub na legalność małżeństwa z psem. Czym tu się zachwycać?

      4

      0
      Odpowiedz
  13. Jestem po liceum.Nienawidzę tego miejsca,rzygać mi się chcę na samo to słowo.Gdybym mógł cofnąć czas poszedłbym do zawodówy a nie męczył się z tymi obłudnymi wyintelektualizowanymi pizdami.Pozdro

    10

    0
    Odpowiedz
  14. Tata mi mówił że za jego czasów zawodówka wcale nie była kojarzona z patologią. Masz całkowitą rację, sam byłem w liceum wśród zarozumiałych i zapatrzonych w siebie ludzi. Długo tam nie posiedziałem bo przepisałem się do technikum.

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Literaturę czytałeś na wajchach czy po godzinach, bo jednak trochę odbiegasz od średniej z zawodowych szkół?

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Zgadzam sie. Chodz sam jestem z liceum i bylem na studiach tez wkurwia mnie takie podejscie u ludzi. Kiedys gadalem z typem co mowil ze jakby skonczyl studia to by sie roboty za 3000 nie chycil. No powodzenia. Sie zdziwi jak bedzie roboty szukac …

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Masz wiele racji i piszesz lepiej niż wielu po studiach 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  18. pij siku kozy zawiera wapń i minerały

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Bardzo dobrze myślisz. Ja to żałuję że poszedłem do ogólniaka zamiast technikum/zawodówki. Jebać te społeczne przekonanie ,że robota biurowa umysłowa to jest coś ,a fizyczna beeee ,bo to guzik prawda.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Nie słuchaj ich. Ja świadomie zrezygnowałem ze studiów w czasie ich trwania po obserwacji tzw. kadry naukowej. Nie wspomnę o tym, że na I roku niesamowicie ważne było zaliczenie „kursu bibliotecznego.”
    Obecnie mam tak zwane średnie wykształcenie według papierów, ale sam się uczę. Nie mam problemów z pracą i nigdy nie byłem bezrobotny. Mam 42 lata. Trzeba się uczyć, uczyć i uczyć. Nie patrzeć na papier, bo to jest nieważne. Ważna jest wiedza, bycie miłym dla ludzi (nie będą się bali z nami przebywać), systematycznym i obowiązkowym w pracy (np. termin o 9 w poniedziałek oznacza, że robota ma być wykonana do 9 w poniedziałek, a nie do 10 we wtorek).

    Ja też spotykam zawodników co to pokazują. Ja im wtedy mówię o magnetarach, o denaturyzacji białek III rzędowych, o tym jak dlaczego w Japonii nie mówi się do obcych „Konnichiwa”, bo to chamstwo (podpisuję się także po Japońsku i wtedy największe oburzenie jest w … szkole mojego syna). Tłumaczę tzw. „mechanikom” i „snaffcom” dlaczego Dexron II to nie ATF220D do automatu. Zaraz się zamykają. Bo większość tych ludzi poza papierem i facebookiem, jeździ służbowymi samochodami (nie ich), dzwoni ze służbowych telefonów (nie ich) i mieszka w mieszkaniach za kredyt (nie ich). Więc zaraz milkną, bo są nieukami i niczego się nie dorobili. Mają tylko papier, który przyjmie wszystko.

    Po prostu śmiej się z nich. To jest kabaret, a oni nie są wykonawcami tego kabaretu. To o nich ten kabaret.

    5

    0
    Odpowiedz
  21. Rzadko komentuje coś w sieci, praktycznie wcale, bo po prostu nie mam na to czasu.

    0

    4
    Odpowiedz
  22. Ty też generalizujesz. Nie zazdrość im tylko ciesz się życiem i swoimi zarobkami. Ale pamiętaj że pieniądze to nie wszystko. Ludzie idą do liceum ogólnokształcącego nie tylko dla zawodu. Chodzi o ogólną edukację i rozwój. Jeśli nie chcesz się wpędzać w kompleksy to nie żyj tylko pracą i pieniędzmi tylko miej też ciekawe zainteresowania. I pocieszę Cię że w świecie dorosłych bardzo szanuje się dobrych fachowców. Nikt nie patrzy na stereotypy. Również w PL. Pozdrawia magister inżynier architekt.

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Chujnia jest na 10/10 szacunek dla ciebie.

    Przykro mi się jedynie czyta że popadłeś w stan samozadowolenia. Sam zobacz mówisz, że jesteś lepszy od licealistów, mgr itd ale jedyny argument jaki ty podajesz na bycie lepszym jest większe wynagrodzenie. Gościu ZŁ (chciałem napisać $) to jest nie wszystko, twoje 3,2 k to nie jest nawet 1000 euro miesięcznie. W Niemczech masz większe zasiłki rodzinne jak napłodzisz potomków. Niestety ale praca intelektualna – i nie taka że śrubę z1 przykręć to spoiwa z3 – tylko analiza np czym jest Państwo Prawa i czy pozytywizm prawniczy jest najlepszą koncepcją postrzegania norm prawnych w dzisiejszych realiach czy to dialog arystotelejski na temat socjologicznych cech mileniasów ( to tylko przykłady pracy intelektualnej) odcina cię (poprzez włożenie wysiłku intelektualnego) od ciemnej masy (dziś tzw. prekariat) którą de facto można manipulować i która nawet nie czai dlaczego zarabia 3,2 netto – bo rozumie tyle że jak napierdalasz to masz a to tak nie działa, są przecież przesłanki ekonomiczne czemu jeden spawacz zarabia więcej a drugi niej, czy dlaczego teraz spawacz zarabia nieźle a czemu wcześniej za PRL to były grosze. Wiedza to potęga. Perspektywa przyjacielu tego brak ludziom z „fachem” w ręku, ale nie tylko fizycznym, klepaczom w IT (bez studiów) też nie idzie wytłumaczyć, że obecnie to jest bańka która albo pęknie albo tak zaostrzą się rygory umiejętności na rynku że ich znajomość HTML czy syntax -u Java nie będzie im wystarczyła na miskę ryżu. Inna jest sprawa, że w liceach in na studiach humanistycznych nie ma humanistów, w 85% to są pajace ( na własne życzenie) co nic nie czytają, nic własnego nie myślą, nie tworzą, tylko się ślizgają i myślą że matura lub mgr da im prace. Oni jeszcze nie pojęli, że wykształcenie != wiedza a o umiejętnościach to z litości już nie wspomnę.

    Zobacz przykład prespektywy :
    Piszesz „Nienawidzę takiego generalizowania. I prawie zawsze mówi mi to typ gościa, który nic nigdy w życiu nie przepracował i wszystko miał od rodziców pod nos. ” Gościu nie zdajesz sobie nawet sprawy , że napierdalasz na swojej taśmie (budowie, warsztacie) powtarzalne czynności żeby twoje dzieci mogły się znaleźć w miejscu tego gościa którego właśnie przywołałeś.

    Piszę to bo dla mnie brzmisz na sensownego gościa, ale jeżeli w dyskusji potrafisz tylko podać argument wynagrodzenia to dużo pracy przed tobą, pomimo, że widać że masz potencjał.
    Niestety twój zabieg stylistyczny „a teraz na poważnie…” i tak nie zamaskował ,że prawdziwy punk widzenia wskazałeś w pierwszym akapicie.

    Ruszają cie stereotypy bo jesteś jeszcze młodą osobą, ja tobie powiem tyle że jak ktoś opowiada o pozycji społecznej, pochodzeniu i tylułąch mgr, dr, prof. itp to zwyczaj nie ma nic do zaoferowania (żadnej faktycznej wiedzy ani umiejętności) poza tymi opowiastkami.

    Wiem, że nie będzie ci łatwo ogarnąć co tu przekazałem, dlatego mam radę przeczytaj raz, wyciągnij przekaz, zapisz, przeczytaj raz jeszcze, znowu pomyśl co możesz jeszcze zmienić, zapisz, następnie przeczytaj obie notatki i dopiero zapisz trzecie ostateczne wnioski i przeczytaj.

    Jeszcze raz pozdrawiam i szacunek dla Ciebie Autorze.

    4

    1
    Odpowiedz
  24. Ja idę niedługo do liceum na kierunek humanistyczny, ponieważ jestem słaba z matematyki co uprawnia mnie do czucia się humanistką. Jestem jednym z tych brylancików co wszystko dostają od rodziców, a ja muszę przemielic to na sukces. Nie uważam że wszyscy z zawodówki do patologia. Wiem, że są ludzie, którzy nie idą w stronę martwej nauki tylko chcą sumiennie pracować w swoim zawodzie i zarabiać na utrzymanie. To bardzo dobrze, to lepiej niż uczyć się dla rodziców i samemu nie wiedzieć kim się jest i co się lubi. Życzę ci wszystkiego dobrego, miej wyjebane na szlachto-pajaców. Pozdrawiam!

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Znam ludzi którzy są murarzami i czerpią z życia pełnymi garściami i takich którzy mają doktoraty i od lat samobójstwo po głowie im chodzi. Papierek nie daje szczęścia, ważne jest (chyba) żeby w miarę lubić to co się robi bo cóż z takiego życia jak zaraz po otwarciu oczu myślisz „ja pierdolę i znów do tej popierdolonej roboty”, a po skończeniu swojej zmiany „ja pierdolę za 16h znów stanę przed tą bramą itd” (tak jak ktoś kiedyś w chujni „Błędne koło” napisał był). Inna rzecz, że wielu z tych licealistów/studentów zostało siłą wepchniętych na studia przez swoich rodziców, którzy nie pomyśleli jakie ich dziecko będzie mieć życie, stąd później setki tysięcy wściekłych na cały świat frustratów w tym smutnym kraju. Wiele pokoleń musi jeszcze przeminąć zanim w tym narodzie dewaluacji ulegnie jedyny słuszny zdaniem wielu model: liceum później studia i byle mgr przed nazwiskiem było bo bez tego jest się nikim.

    6

    0
    Odpowiedz
  26. A jak podchodzić do ludzi z zawodówek, skoro gromadzi się tam w przewadze patologia, która nie garnie sie do nauki, za to garnie do imprez, ćpania i ruchania z kim popadnie. Jak ja kończyłem szkołę średnią to przechoząc koło zawodówek widziałem tylko tabuny dresów jarających pety, klnących i prowadzących dialogi na wspomniane tematy, czyli ćpać, roochać, siłka, wpierdol, wizyta u kuratora, wyrok w zawieszeniu itd.

    4

    0
    Odpowiedz
  27. studenci są be be be !

    2

    0
    Odpowiedz
  28. 3200 to duzo ? hahaha. Tylko potwierdzasz to, że w zawodowkach jest patola i debile skoro myslisz ze to jest ok wyplata

    2

    0
    Odpowiedz
    1. nie no jasne koles, 10 tysi to moze jeszcze by czlowiek przezyl ale 3200? na reke?? pojebalo kogos?

      1

      0
      Odpowiedz
  29. Prawdę mówiąc posługujesz się tym samym tokiem rozumowania co ludzie, którymi gardzisz. „Większość z nich”, oni tez takich sformułowań w stosunku do ludzi po zawodówce używają.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Spoko, potem taki magister będzie ci frytki w McDonald’s podawał. Zdziwiony że nie ma roboty dla socjologa, filologa cz innego humanisty…

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Sam generalizujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Ja myślę, że powoli odchodzi się od tego głupiego stereotypu.
    Ja osobiście nie wartościuję ludzi wg. Szkoły, jaka skończyli. Sama mam wyższe wykształcenie ( mgr to tylko tytuł zawodowy, nic, czym możnaby się specjalnie szczycić). Kariery nie zrobiłam. Za to mąż skończył ” tylko ” zawodòwkę, choć wywodzi się z dziada pradziada od ’ inteligencyji’. A teraz, u progu 40go roku życia wciąż się dokształca, robi masę kursòw, niedługo zaczyna studia techniczne fundowane przez zagranicznego pracodawcę. Czuje się doceniony i zrealizowany. A ja mu w tym z całego serca kibicuję. I takiego zadowolenia i satysfakcji z kariery zawodowej życzę i autorowi. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Bo mama mówiła że narazie ģłupi jestem jak sie pytałem mamie czy do lekarza pojedziemy

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Bo ja mamie pytałem się czy do lekarza pojedziemy a mama mówiła że narazie ģłupi jestem

    0

    0
    Odpowiedz

Chamstwo i buractwo na drogach

Tak się złożyło, że pracuje w stałym miejscu 5km od domu. Samochodem jeźdzę przez zimę, w kiepską pogodę albo jak muszę jechać gdzieś dalej lub na zakupy, bo zazwyczaj więcej stoje w korku niż jadę, komunikacji miejskiej szczerze nienawidzę. Więc doszedłem do wniosku, że najrosądniejszym środkiem transportu jest rower, ale oczywiście nic nie jest takie piękne w cebulandi. Prawie nie ma dnia, żeby jakiś baran za kółkiem mnie nie wkurwiał, mam świadomość że rowerzyści też są przeważnie wkurwiający i czasem pchają się tam gdzie nie powinni. Sam lubię też zapierdalać autem, ale niektórzy po prostu jadą po bandzie, zapierdalają 100km/h przez miasto, wymuszają pierwszeństwo, wpychają się na chama gdzie się da, a jak jedziesz obok rowerem to jesteś kurwa najgorszym wrogiem, intruzem na jezdni i trzeba cie obtrąbić i najlepiej zepchąć do krawężnika. Zauważyłem również tendencję, że im droższy samochód tym większy prostak za kierownicą. Jeźdzę przeważnie ulicą z kilku powodów, m. in. dlatego że stan niektórych ścieżek jest opłakany, przechodnie wpierdalają się pod koła i o ironio stoją na niej zaparkowane samochody, więc nie mam innej możliwości niż zjechać na jezdnię. Ale zaraz taki tępy kutas zamiast jak cywilizowany człowiek wyminąć mnie musi mnie kurwa obtrąbić, zwyzywać od najgorszych i zajeźdzać drogę, nie mogę tego po prostu pojąć skąd takie buractwo bierze się na drogach. Czy tacy goście mają problem z wykonaniem prostego manewru na drodzę, czy czują się tak zajebiście mogąc sponiewierać jakiegoś pedała na rowerze? Bo wkurwia mnie to już niesamowicie.

61
12
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Chamstwo i buractwo na drogach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pewnie mieszkasz w warszawie…

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Nie, mieszkam w trójmieście, ale warszawiaków pozdrawiam

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Jak dobrze widzieć, że 3miasto żyje tutaj! Pozdro!

        1

        0
        Odpowiedz
  3. Mnie też to wkurwia, łączę się w bólu. Wkurwia mnie też zakaz przejeżdżania rowerem po pasach. Bezsensowny zakaz, którego nikt nie respektuje, wystarczy zachować wzmożoną ostrożność.

    10

    14
    Odpowiedz
    1. a mnie wkurwia taki debil jak ty

      3

      9
      Odpowiedz
    2. Też tak uważam. To jest głupi zakaz.

      3

      0
      Odpowiedz
  4. Polacy to najbardziej popierdolony naród na świecie.

    9

    2
    Odpowiedz
  5. rowery na sciezki nieudaczniku, chetnie lamalbym kulasy wszystkim chujka ktorzy wjezdzaja na ulice rowerami, mam dosc duze auto i czasem zdaza sie ze spycham takiego chujka z drogi, ostatnio jeden typ sie wyjebal o kraweznik, rzucilem mu setke przez okno i pojechalem

    4

    10
    Odpowiedz
  6. jesteś pedałem?

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Ja nie, ale ten przychlast z komentarza 2018-03-24 20:41 to na pewno jest ciotą obrzyganą, która nie umie pisać. Analfabeta zasrany.
      #grammarnazi

      1

      1
      Odpowiedz
  7. Jak masz obok ścieżke to wydupiaj z jezdni. Też bym cię otrąbił, nastraszył, a na koniec mandat przydupił.

    5

    5
    Odpowiedz
  8. Sytuacja jest analogiczna do tej na forach internetowych.. kiedyś internet był drogi i dostępny jedynie w miastach dla ludzi z pieniędzmi, samochody były drogie i dostępne jedynie dla ludzi z pieniędzmi. Oczywiście nie każdy z pieniędzmi był kulturalnym dżentelmenem, ale odsetek wieśniaków był marginalny 😉 Od czasu kiedy dobra współczesnego świata stały się dostępne dla plebsu spadł poziom dyskusji na forach oraz poziom kultury na drogach.

    18

    0
    Odpowiedz
  9. Miasto to nie wiocho, żeby po nim rowerem jeździć, ale co kto lubi – o gustach się nie dyskutuje. W mojej ocenie współczesny kult roweru wynika z biedy – podejrzewam, że jak „cudowne dzieci dwóch pedałów” i „szeryfowie zdrowego trybu życia” zarobią wystarczająco dużo „dengów” to migiem przesiądą się do samochodów i zostaną akolitami czterech kółek. Parafrazując tekst Dezertera: „…ich rowery już czekają, chłopcy motorów nie mają”

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Nie masz racji, bo to że obecnie panuje moda na rowery, zdrowy tryb życia i inne pierdoły nie oznacza, że ludzie wcześniej tego nie robili i nie będą robić po przejściu tego trendu. I kompletną bzdurą jest, że ktoś jeździ rowerem, bo nie ma kasy na samochód czy komunikacje, no chyba że jeździ sztruclem z tesco za 300zł. Sam mam 3 rowery, z czego najroższy kosztował mnie tyle co przyzwoity samochód, eksploatacja takiego sprzętu do tanich też nie należy. A nie ma tańszego środka transportu niż komunikacja miejska i może faktycznie korzystają z niej najubożsi, ale nie oceniam bo ja też kiedyś nie srałem pieniędzmi i jebałem autobusem dzień w dzień. Także uważam, że takie komentarze piszą goście którzy są tak przyspawani do fotela w swoim samochodzie, że nie dostrzegają innych możliwości.

      5

      0
      Odpowiedz
  10. „im droższy samochód tym większy prostak za kierownicą” – całkowicie się zgadzam. Żeby lepiej to zrozumieć, należy odwrócić tok rozumowania: im większy prostak, tym droższy samochód. Może być nawet na kredyt. Co robi prostak, żeby nie było widać że ma czółko myślą nieskażone? Kupuje drogi samochód, który odwraca uwagę od jego tępego ryja.

    11

    1
    Odpowiedz
    1. XD jak na to wpadłeś geniuszu. Kierowcy gruzów za tysiąc złoty w porywach do 5 ,zawsze pełna kultura XDXDXDXD

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Tu Pan Gruza (J), wypraszam sobie. Tam chłopiec, proszę pana, słucha tego wszystkiego, jak, jak ja mu to, proszę pana, jak ja mu to wytłumaczę wszystko?

        0

        0
        Odpowiedz
  11. Polska to dziki kraj niestety.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Wkurwil mnie ostatnio taki pedal jade sobie 50 na godzinę w miejscu gdzie jest dozwolone 40. Chce zaraz skręcić w prawo, a ten cwel kurwa podjeżdża i jedzie tuż za mną i kiedy skrecam w prawo to on sie wpierdala na lewy pas i wyprzedza mnie w niebezpiecznym miejscu gdzie jest zakaz wyprzedzania. Na chuj jechales tak blisko mnie skoro widziałeś kurwa ze bede skrecal bo mialem wlaczany kierunkowskaz. Chuj ci to dało. Dojechales 10 sekund szybciej ?

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Jak masz ścieżkę to jedź ścieżką, nie cierpię zawalidróg którzy jadą drogą rowerem. Jeśli masz zamiar jechać ulicą gdyż przeszkadzają ci dziury itp to kup kolarzówkę wyrób formę i chociaż nie bądź zawalidrogą w innym wypadku jeźdź ścieżkom. Jak auta parkują na ścieżce to zawiadom miejskich i tyle, ich brożką jest aby ludzie parkowali tak aby nie blokować drogi innym.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Kolejny analfabeta.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Tak się składa, że jeźdzę szosówką i zawszę staram się nie utrudniać ruchu innym pojazdom. Na tych gamoni parkujących na chodnikach nie raz już dzwoniłem po straż i gówno to daje, bo następnego dnia i tak stoją w tych samych miejscach kolejni, także to walka z wiatrakami.

      1

      0
      Odpowiedz
  14. A mnie to wkurwia, jak jadę sobie w nocy motocyklem z roboty, a jakiś burak zapierdala za mną samochodem na długich światłach i świeci w lusterko :/

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Rowerzyści to najgorsze kurwy. Tak, do ciebie mowie smieciu

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Nie zesraj się cwelu od tej zawiści.

      2

      0
      Odpowiedz
  16. Niestety buraków ci w Polszy po tela… To nie rower czy samochód winny. Jedna banda złośliwych przygłupów w tym kraju…

    7

    0
    Odpowiedz

Rozmowy kwalifikacyjne

Mam dość chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne. Za każdym razem muszę streszczać historię swojego życia i dzielić się prywatnymi szczegółami i odpowiadać na przeróżne pytania obcym ludziom.
Rzygać mi się tym chce, po prostu mnie zatrudnijcie, ja przychodzę pracować, czy będziemy fajnymi kolegami w pracy to się okaże, a jak nie to wystarczy być profesjonalnym i neutralnym. Czuję się jak na jakimś policyjnym przesłuchaniu, a im dalej w las tym bardziej się stresuję.
Wtedy wychodzi, że jestem niekomunikatywny czy inne tego typu rzeczy. Niejedna osoba, którą znam bliżej, wie o mnie mniej niż to co muszę z siebie wypruć na rozmowach.
Robię testy, wszystko idzie dobrze, normalnie rozmawiam o jakiś bzdurach w angielskim czy łamanym niemieckim i co, dupa, nie podejmiemy z panem współpracy, chuj panu w dupę. Pewnie jakbym był jakiś znajomym, to zostałbym zatrudniony w podskokach.
Inny cyrk to nie podawanie stawki, po czym okazuje się, że atrakcyjne wynagrodzenie to wynagrodzenie bliskie minimalnej krajowej na jakiś kosmicznych warunkach.
Czy jest jakakolwiek praca, która nie polega na zapierdalaniu na 3-zmiany w losowe dni tygodnia i weekendy na taśmie, a jednocześnie nie polega na byciu fałszywie uśmiechniętym i wchodzeniu każdemu dookoła w dupę?
Nigdy kurwa nie lubiłem rozmawiać o sobie, zawsze byłem skromny, uczciwy.
Na teksty w stylu „musisz sprzedać siebie”, zbiera mi się na wymioty, jakbym był jakąś dziwką pod latarnią.
W porównaniu do tych sztucznie miłych ludzi, nigdy nikomu za plecami nie robiłem smrodu.
Może powinienem przychodzić nawalony na rozmowy albo nie wiem, może są jakieś narkotyki na wyluzowanie? Chyba to jest naturalne, że człowiek się stresuje na rozmowie, myśli o każdym zdaniu, żeby źle nie wypadło, a jednocześnie, żeby odpowiedzi były w miarę szybkie, by zachować płynność wypowiedzi. Jakbym popracował kilka tygodni, to wszystko by zniknęło i byłbym na pewno dobrym pracownikiem.

136
1
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Rozmowy kwalifikacyjne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Są na pewno jakieś sposoby , techniki ale mam podobnie jak ty i nic na to jeezcze nie wymyśliłem

    7

    0
    Odpowiedz
  3. W pup tez musisz opowiadac cale zycie

    10

    1
    Odpowiedz
  4. Tańcowała jedna baba z Wickiem,
    Wybiła mu 4 zęby cyckiem.
    Czemu ty żeś nie uciekał Wicek,
    Kiedyś widział rozbujany cycek?!

    19

    1
    Odpowiedz
  5. Zgadzam się. Dzisiejszy „Przedsiębiorcy” za bardzo wnikają w prywatną sferę przyszłych pracowników. Np ja na swojej pierwszej rozmowie zostałam zapytana o to: po co mi pieniądze i gdzie pracują moi rodzice. No kurwa…
    Głównie Ci gówno-kołcze wmawiają,że każdy człowiek to produkt i musi się sprzedać. Sram na takie porady.

    28

    0
    Odpowiedz
    1. Trzeba było przeprowadzić rodziców ze sobą

      2

      2
      Odpowiedz
  6. gdybys mial kwalifikaje to nie musialbys sie z tym wszystkim pierdolic

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Kurwa , mata tam jusz amerykie w tej Polsce .

    9

    0
    Odpowiedz
  8. trzeba mieć wyjebane na tych cweli

    7

    0
    Odpowiedz
  9. Witam w klubie… Jebana zachodnia moda hrOwa czyli najlepiej 2500 polskich cebul i 25/8 bez urlopu broń Boże! Jednak chcieliście głupie kurwy PO przez 8 lat to macie swoją drugą Irlandię w końcu… Huj w te studia i korpogówna gdzie jesteś właśnie tylko statystyka w komórce exela, a u prywaciarza to jak wyżej… Tak źle tak niedobrze…

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Tak, bo twój Morawiecki z księżyca przyleciał a nie z banku. Skończ pierdolić, nie widzisz że PiS robi to samo co PO? Rozdali tylko po 500 dzieciojebom, a ludzie dalej zapierdalają za grosze. A VAT nadal 23%. To oni przedłużyli podwyżkę tego podatku żeby na 500 było. Tusk podniósł VAT do 23 na 5 lat bo kryzys i miał powrócić do 22%

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Okej nie przecze, ale Tusk kurwa ci podniósł nie tylko VAT ale chociażby wiek emerytalny i rozkradał ta Polskę w huk tymi aferami , rządy pisuarów są dobre z 1powodu chcą rozjebać ta kastę sadowniczą i w tym im kibicuje

        3

        1
        Odpowiedz
  10. Zausz firmę i trzaskaj takie zegarki z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza, ewentualnie produkt z nowej linii czyli taki nocnik z takim niebieskim podświetleniem dupy podczas srania. Ale najpierw zausz firmę.

    Niestety, nawet wtedy odpowiedź na Twoje pytanie „czy jest jakakolwiek praca…” jest negatywna albowiem gdyż ponieważ:
    a) zauszywszy własną firmę z całą pewnością będziesz zapierdalał przynajmniej na dwie zmiany, nierzadko przez cały tydzień z weekendem,
    b) będziesz musiał się czasem skurwić jak wspomniana „dziwka pod latarnią” bo znajdzie się jakiś tereszczukowaty kontrahent, dla którego albo podświetlenie ma być w kolorze przezroczystym tudzież czarnym, albo w takim zegarku ma być siedem wskazówek, albo taki nocnik ma mieć pozytywkę z wyjściem na słuchawki stereo i 100 pierdylionów innych wymagań z dupy Janusza biznesu, co najważniejsze wszystko na wczoraj i za 30% ceny,
    c) jeśli nie daj boże zarobisz na trochę lepszy samochód niż ma sąsiad, którego żona pracuje w skarbówce… już wiesz co dalej.

    11

    0
    Odpowiedz
  11. Bolanda czyli normalka. Jak słysze te propagandowe popierdółki o tym że „PRACA JEST” i Bolanda sie rozwija a bezrobocie wynosi 5,3% to niedobrze sie robi i aż chciałby sie ten bantustan rozp………w drobny pył. Jak niskie jest bezrobocie można zobaczyć w PUP w godzinach 8-12 czyli tłok taki jak 15 lat temu i nic sie nie zmieniło. Czasami myśle sobie że w tym kraju sztucznie zaniża sie bezrobocie wyrejestrowując pod byle pretekstem czy firmy mają nakaz wystawiania ogłoszeń choć nikogo nie szukają a te rekrutacje to jaja z ludzi chętnych do tej pracy, ogłoszenia są pod konkretne osoby i zatrudnia sie znajomków. Poza tym ile jest tej pracy? Ile potrzebują firmy? 10? 20? A chętnych jest 200. W tym kraju dużo pracy jest jedynie w tych masowych kołchozach gdzie ludzie wytrzymują 3 miesiące i uciekają stamtąd bo nie wyrabiają katorżniczej niewolniczej roboty z mobbingiem i jałmużną najniższą krajową na 3 zmiany w świątek i piątek. Coś powyżej czyli więcej niż najprostszy robol trzeba mieć………znajomości. Prosty przykład. Kolega. Hurtownia gdzie praca jest w miare lekka za 2500 po znajomości. Drugi znajomy. Elektrownia 4000 po znajomości. Bez układów i protekcji do lepszej pracy sie nie dostaniesz, zostają kołchozy typu markety Lidl, Biedronka…, magazyny takie jak Amazon, Jeronimo, montownie typu Faurecia, itp. Fachowe oferty też są z kosmosu np. tokarza z 3 letnim doświadczeniem, Ślusarza z 3 letnim doświadczeniem a gdzie to doświadczenie zdobyć jak nikt nie przyjmie do pracy? I tu też muszą zadziałać znajomości.

    21

    1
    Odpowiedz
    1. Myślę że może jest niskie bezrobocie jeśli wezmie się pod uwagę wszystkich cebulakow, ale na pewno jest wysokie wśród młodych. Zresztą mlodych jest mało w porownaniu ze starymi, a będzie jeszcze gorzej.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Niskie jest bo………kłamią. Gówno jest nie praca. Jest jak było a będzie gorzej bo teraz zatrudniają Ukraińców.

        7

        0
        Odpowiedz
        1. Jest praca! W magazynie Jeronimo Martins Biedronka za 1850 zł na 3 zmiany, w święta i niedziele, gdzie trzeba zapierdzielać 8 godzin i więcej wg potrzeb z JEDNĄ 15 minutową przerwą, którą trzeba odpracować. Po roku jest już 2000! HE HE.Nie ma taryfy ulgowej. Cudowna Bulianda ukochany kraj umiłowany kraj. Aż chce sie żyć i zginąć w razie W za te blokowiska i krzywe chodniki bo lepsze gówno w polu….bebebe itd., itp.

          6

          0
          Odpowiedz
  12. Drogi Chujanie ! Zgadzam sie z toba . Znam te rozmowy i idiotyczne pytania . To jest tak durne , ze … Nie chce pracowac wiecej jako supervisor, boss , shiftleader , bo nie moge …Dasz rade . Jestes ok . Jak cie nie zatrudnili -to chuj ( murzynski ) im w dupe .

    7

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedy zapytaja się o twoje zainteresowania to powiedz, że zawsze interesowales sie tym żeby mieć za co żyć.

    13

    0
    Odpowiedz
  14. Idź na budowę. Jak robol przypierdoli Ci liścia łapą wielką jak patelnia to od razu będziesz zapierdalał w podskokach ze zdublowaną siłą. Zniknie Ci ochota na filozofowanie i marudzenie. Wtedy dopiero będziesz się stresował jak seba z januszem będą cie poganiac i opierdalac za to że coś zjebałeś albo znikneło im mleko do kawy. Będziesz wtedy zapierdalał do sklepu po to mleko bo inaczej seba sie wkurwi. Robol nauczy Cię życia i zobaczysz wtedy ile jest warte twoje wykształcenie.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Ale tyś mądry. Nie podoba się to nie czytaj

      1

      0
      Odpowiedz
  15. A nie myślałeś o tzw. „pójściu na swoje?” Ja miałem tylko raz rozmowę kwalifikacyjną i skończyło się, że robię u siebie. U siebie nie ma pieprzenia o twoim życiu tylko się pracuje. Ewentualnie, ty będziesz rekrutował. Trzeba oczywiście kilka lat bardzo dużo zasuwać i nie odpuszczać, bo zaraz interes się zwija, ale nie gadasz o głupotach, o fejsie, o pierdach, tylko robisz robotę i na weekend wyjeżdżasz z rodziną. Daruj sobie te rozmówki, dawaj na swoje.

    3

    1
    Odpowiedz
  16. „Dlaczego Pan chce u nas pracować?”

    7

    0
    Odpowiedz
  17. „bo lubię być jebany w dupę, pani kierowniczko…” „a o pieniądzach to potem…”

    4

    0
    Odpowiedz
  18. ja tam zawsze na wyjebaniu idę najwyżej mnie nie przyjmą są zawsze inne firmy

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Sama teraz szukam pracy i mam podobne odczucia. Już zaczynając od ogłoszeń gdzie wypisują jakieś bzdury o być kreatywnym i otwarty na nowe wyzwania. Ja rozumiem takie wymagania na stanowiska gdzie się zarządza ludźmi, ale na zwykłe stanowisko biurowe gdzie przyjmujesz pocztę i sporządzasz dokumenty to jest już przesada. Mam składać z tych kopert origami. I te rozmowy kwalifikacyjne w trzech czy ch*j wie ilu etapach to też jakaś kpina. Najlepiej to chyba kłamać i udawać jakim to się jest zajebistym. Wychodzi na to że jak się jest cichym i spokojnym człowiekiem to na pracę nie ma co liczyć.

    2

    0
    Odpowiedz

Szukam pracy

Jestem po Politechnice, skończyłem Mechanikę i Budowę Maszyn. Czasu na praktyki, czy staż miałem niewiele, mimo to próbowałem. Nie udało się. Obroniłem się i od 3 miesięcy szukam pracy w dużym mieście. Uparłem się na branżę Automotive i konstrukcję. Chciałem pracować w pewnej firmie motoryzacyjnej, niestety wciąż odbijałem się od HRu. Postanowiłem, że złożę aplikację na najniższe stanowisko jakie tylko jest możliwe (monter) i od wewnątrz spróbuję coś zdziałać. No i tak sobie dalej tam pracuje… Już mnie kurwica bierze! Zaczepami tych wszystkich konstruktorów, wciskam im moje CV, wysyłam im na mejle i CISZA. No ja pierdole! To ja się tak poświęcam, wyrażam ogromną chęć nawiązania współpracy a oni mnie mają w dupie. No co za pojebany świat. Jeszcze poznałem teraz cudowną dziewczynę… I jak tu się teraz ruszyć z miasta? No ja pierdolę…

37
28
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Szukam pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A po co im twoje CV? Jak cie przyjma na dane stanowisko to automatycznie zabraknie miejsca dla jakiegos pociotka. Jasne?

    28

    1
    Odpowiedz
    1. Spróbuj przyjechać do Stalowej Woli, jest taka duza firma aluminiowa, obrobka cnc z działem Automotive, przyjmą Cie na pewno, jesli zechcesz tylko pracować, tylko nie wiem czy nie cierpisz na powazna chorobę absolwentów jaka jest PRZEROST AMBICJI i EGO jak stad na Marsa. Pozdrawiam

      7

      0
      Odpowiedz
  3. Konstruktorzy to pacany, które boją się że młodzi wskoczą na ich miejsce. Takie stare spierdziałe dziady, których wiedza jest już zresztą mocno nieaktualna, zrobią wszystko żebyś wyniósł się jak najdalej od nich. Dla nich będzie najlepiej jeśli codziennie będziesz sikał do fontanny w Wyszogrodzie. Zapomnij o automotive, przerzuć się na excrementive i rób takie nocniki z takim niebieskim podświetleniem dupy podczas srania.

    29

    5
    Odpowiedz
  4. Spróbuj u mesia.

    16

    2
    Odpowiedz
  5. Witam w klubie ludzi z dyplomem , z jakimś tam pseudo doświadczeniem i odbijaniem się od ściany… A mówili idź na studia ….

    26

    0
    Odpowiedz
  6. I tyrając na taśmie można awansować. Dobrze zrobiłeś. Składaj CV i uśmiechaj się do ludzi.

    24

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie , sam zaczynałem od gówna, ale tak właśnie trzeba. Od razu nikt nie da stanowiska inżyniera na świeżo tuż po szkole… Sam się o tym przekonałem.. Trzeba jebać , aż po same kukle żeby coś mieć, a te kurwy z góry kradną bez szkoły zmartwień itp. Wszystkie te mafie i amber goldy czy inne POwskie gówno zniecione pod dywan , nikt niewinny… A MILIARD kurwa miliard złotych leży na kontach gangsterów… I po huj ta szkoła, nerwy, zdrowie niszczyć jak można być też takim cwaniakiem tylko odpowiednio się zakręcić w danym miejscu i czasie…

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Zaraz Billion złotych leży. Ale bzdury walisz że szok. Zrobiłeś do dupy kierunek, o którym troche na studiach pouczyłeś się i co ?

        I gówno.

        2

        0
        Odpowiedz
  7. Może rowerem?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przynajmniej dziewczyne poznales 🙂

    9

    0
    Odpowiedz
  9. Cześć. Nie poświęcasz się. Tak to wygląda. W końcu coś się zadzieje. Nie od razu Rzym zbudowano.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Krakow . Bucu . Krakow.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Rome wasn’t built in a day, zarozumiały głupku.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Na teorii przekładu podawali, że mieszkamy w Polsce i u nas tłumaczy się 'Nie od razu Kraków zbudowano’, tak samo jak 'too many cooks spoil the broth’ nie przekładamy dosłownie, tylko 'gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść’. Dziękuję za uwagę.

          1

          0
          Odpowiedz
          1. „Gdzie kucharek sześć tam jest co poruchać” Również dziękuję za uwagę.

            3

            0
            Odpowiedz
  10. Ja bym robił doktorat.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Czy dobrze słyszę, młody, że lubisz maszyny, różne konstrukcje? A jak z siłą fizyczną, wytrzymałością na pył, hałas i skrajne temperatury? Jesteś pokornym sługusem? No i czy masz trzy stówy na zbyciu? Jeśli tak, to świetnie się składa. My mamy dla ciebie tyrę. Trzy stówy do łapy i pędź złożyć CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Jeśli się dostaniesz, to czeka cię ostre jebanie, robaku. Ale w zamian pewna umowa na 10 lat z możliwością jednostronnego wypowiedzenia ze strony zakładu i 800 zł brutto.

    12

    3
    Odpowiedz
  12. Inżynier = Praca w IT.

    Cała reszta to wodorosty.

    Koniec. wyp.

    pozdrawiam Scrum Master

    5

    1
    Odpowiedz
    1. aha czyli sie opierdalasz, sram master XDD

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Bo myślą że jak autocadem się pobawili to coś potrafią. Teraz IT się liczy.

      Dzięki Bogu.

      Piąteczka.

      2

      0
      Odpowiedz
  13. Dla prezesa ŁWF, tylko Miriam Shaded.

    5

    1
    Odpowiedz
  14. Skończyłeś studia to co? Mają cię po dupie całować od razu? To nie komuna, zdaj sobie sprawę że takich jak ty jest w chuj a co roku więcej. Trzeba było nie grać w pręta w wakacje tylko iść do jakiejś roboty z tej branży żeby chociaż mieć doświadczenie. A tak straciłeś parę lat i jesteś w czarnej dupie.

    7

    0
    Odpowiedz
  15. Polska to jest dramat w kwestii pracy. Skończyłem Akademie Marynarki Wojennej i taki chuj. Do roboty fizycznej mnie nie chcą bo jak widzą kolesia z dyplomem to wolą zatrudnić sebka z niepełnym podstawowym bo on nie będzie świadomy swoich praw i będzie potulnie zapierdalał ponad normę a jak już łaskawie zaproszą cię na rozmowę o robotę to się człowiek dowiaduje, że zarobi jebane 1800 polskich cebul na rękę… lepiej! zrobią dzień próbny dla wybranych januszów to i tak koniec końców zatrudnią ukraińca. Natomiast do roboty biurowej na „kserowacza” też mnie nie chcą bo nie mam 10 letniego doświadczenia na podobnym stanowisku lub na wyższym, nie władam językiem angielskim, niemieckim, chińskim i afrykańskim na poziomie minimum c1, nie mam prawa jazdy na a,b,c,d i kurwa „z” na łodzie podwodne no i oczywiście nie jestem inwalidą tylko pełno sprawnym chłopem i koło się zamyka. Tak źle i tak niedobrze. Kwestii staży już nie będę omawiał to bo jeszcze większy festiwal spierdolenia umysłowego. Miałem plan, żeby zarejestrować się w urzędzie pracy i dostać jakiś kurs za free i spierdolić za granicę. Zapisy były od 7 rano – byłem na miejscu o 6:30 to już wysyp całej patologi społecznej stał i czekał na otwarcie drzwi. Teraz uwaga bo akcja kozak. Wbijam po X czasie do gabinetu karyny i co słyszę? ŻE MAM ZA WYSOKIE WYKSZTAŁCENIE ŻEBY DOSTAĆ PRZYDZIAŁ NA KURS – a jej argumentacja była taka, że takie osoby jak ja są pożądane na rynku pracy. Wstałem i wyszedłem z kwikiem świni bo nie mogłem powstrzymać śmiechu. I ja się pytam jak żyć.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Jaki kierunek ukonczyles na tej akademii? Logistyka?

      2

      0
      Odpowiedz
  16. Kupiłem helikopter

    4

    3
    Odpowiedz
  17. Juz widze text :300 cebulony w renkie i do Pabianic . Szukaj dalej.

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Szybciej zmienisz prace na inny zaklad I dostaniesz stanowisko Inżyniera…Moze procesu czy cos. Czasem tak bywa w przemysle ze nie chca do biura kogos z produkcji (chyba ze awansujesz na lidera lini I potem inzyniera produkcji). Ale jak jestes mlody to slij cv I zmieniaj firme w automotive. Doradzilbym szukac roboty nawet na mlodszego Inz. Albo zmienic miasto- wojewodzctwo jesli bedzie robota

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Weź dofinansowanie i zbuduj prototyp jakiegoś czegoś, wydrukuj to coś na drukarce 3D i potem uderz do paru firm. W najgorszym wypadku po roku zamkniesz firmę. W najlepszym – wskoczysz na junior miazgatora.

    4

    1
    Odpowiedz
  20. Współczuje, znam ten problem… 🙁 Może jednak spróbuj w innym mieście? Mój mąż 4 lata temu (wtedy chłopak) miał podobny problem co Ty (też jest po polibudzie) i nie mógł znaleźć pracy w wyuczonym zawodzie, w tym samym mieście w którym ja pracowałam. Niestety znalazł prace daleko.. Przez chwilę było ciężko, ale jak zdobył doświadczenie w zawodzie to dostawał więcej ofert pracy i już wtedy bez problemu znalazł zatrudnienie w naszym mieście. Niestety bardzo ciężko jest znaleźć prace bez doświadczenia, trzeba mieć trochę szczęścia. W każdym razie trzymam kciuki! 🙂

    7

    1
    Odpowiedz
  21. Podpowiem Ci co zrobić. Złóż na wysokie stanowisko, idź na rozmowę i udawaj, że Ci tak wcale nie zależy. Zawsze działa. 🙂

    10

    0
    Odpowiedz
  22. Paanie jaki papież po janie pawle to już nie ma papieży

    2

    1
    Odpowiedz
  23. zarabiam ponad 10k miesiecznie, nie mam wyzszego wyksztalcenia, chodze w czystych ciuchach ktore po skonczonym dniu pracy oddaje do pralni, zamawiam zdrowy catering za 100 dziennie, w weekendy jadam na miescie
    wy macie swoje dyplomy a ja mam pieniadze
    teraz juz widzisz zwierzaku ile wart jest twoj dyplom, trzeba bylo sie uczyc zawodu
    dzis rano bylem na silowni, pozniej w restauracji na obiedzie, lubie zjesc dobrej jakosci posilek po silowni, to lepiej buduje sylwetke, wieczorem mam w planie spotkanie z bardzo interesujaca dama
    a ty co dzis bedziesz robil nieudaczniku ??

    10

    11
    Odpowiedz
    1. Patrcik Bateman ? Is that you ?

      2

      0
      Odpowiedz
    2. A potem się obudziłeś z płaczem i czekałeś aż mamusia cie przytuli, da śniadanko , spakuje plecaczek i wyśle do gimnazjum, pełna troski,żebyś się nie spóźnił.

      5

      0
      Odpowiedz
    3. i obudziłeś się z kaszanką w zębach…

      2

      0
      Odpowiedz
    4. Zesraj sie w te czyste gacie twoim drogim posilkiem.

      5

      0
      Odpowiedz
    5. a komu dałeś dupy? :DD

      0

      0
      Odpowiedz
    6. Za 10k to nie stać Cię na 100zł catering. Stąd widać że kolejny niedorobiony pajac albo kierowca tira zarabiający podstawy śmieszne 4tys zł, żrący gówno z lidla, srający jak pies pod krzakami i spiący jak złodziej w naczepie.

      4

      0
      Odpowiedz
    7. And fuk u and your „ciuchy”
      Co to jest „ciuchy”? Did I mention for you to just die ?

      1

      0
      Odpowiedz
    8. A dama nazywa się zapewne Renia Grabowska?

      1

      0
      Odpowiedz
    9. „a ty co dzis bedziesz robil nieudaczniku ??” Ale się wyżył polaczek pierdolony… Dlatego w tym kraiku nigdy nie będzie normalnie. Jak ma być normalnie jak głupota i ta wrodzona złośliwość aż kipi i uszami wychodzi…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A czaicie panie co to jest subtelna ironia? Jak można brać takie prześmiewcze wpisy na serio nie zrozumie ten, komu na drugie imię Sarkazm..

        0

        1
        Odpowiedz
  24. A masz wygolonego?

    2

    0
    Odpowiedz
  25. Jesli masz czas tu pisac o spotkaniu z ” inetersujaca dama” to moze powinienes sie zorientowac czy ci chuj nie wystaje spod twojej czystej i tak modnej mini-kiecki . Wydaje sie ze ta dama to ty … Btw : pamietaj -nie gryz chuja /reki ktora cie karmi .

    6

    0
    Odpowiedz
  26. Daj spokój, cudowna to jest Agata. Ma bardzo duże umiejętności i nie narzeka na nic. Jak ją na cały weekend zaprosisz i dobry obiad postawisz, to dobry humor będziesz miał do piątku. Poza tym często piecze ciasta, a sama zje niewiele. Przychodzisz do domu w poniedziałek po robocie i wpierdalasz spory kawał tortu. Mało?

    2

    0
    Odpowiedz
  27. cierpliwości człowieku, dopiero szkołę skończyłeś….

    2

    1
    Odpowiedz
  28. To sie chopie ciez ze fajna dziewczyne poznales. Reszta moze jakos bedzie, rob swoje, w wolnym czasie cos dlub w kierunku w ktorym chcesz dostac robote i moze kiedys sie zalapiesz

    1

    0
    Odpowiedz

Polska patologia

Gdy moja mama wracała dziś ze skarbówki w Gliwicach została napadnięta i pobita przez jakiegoś osiedlowego patusa. Nie jest ona już młodą osobą, ma problemy z chodzeniem, jest schorowana, za 2 tygodnie czeka ją ciężka operacja. O ironio owy oprawca miał na sobie bluzę ze Znakiem Polski Walczącej. Serio??? Jakim skurwielem, hipokrytą, marną kreaturą mężczyzny i niedorozwojem umysłowym trzeba być aby napadać słabsze fizycznie od siebie, starsze, chodzące o kulach kobiety, a w dodatku uważać się za patriotę? Bo chyba o tym świadczy ta bluza :/. Jaki był w tym Twój cel? Chciałeś przez to wyrazić, że „śmierć wrogom ojczyzny”, a w szczególności tym z innego osiedla? Co chciałeś jej ukraść, 20 zł z marnej emerytury? Nie masz pieniędzy? To kurwa idź do pracy, może się tam nauczysz szacunku do innego człowieka. A teraz sobie pomyśl, co byś zrobił gdyby ktoś tak Twoją matkę potraktował. Pamiętaj o jednym, karma zawsze wraca, mam nadzieję, że wróci do Ciebie dość szybko. Aaa i jakbyś mógł, to wyrzuć tę patriotyczną bluzę albo dowiedz się od kogoś mądrzejszego czym jest patriotyzm, bo jak na razie prezentujesz zupełnie odwrotną postawę. Wstyd mi za takich rodaków.

128
7
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Polska patologia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A co jest najgorsze? Spróbuj sprzątnąć takie gówno, wyrwać takiego chwasta, to zamiast medalu z dyplomem od przedsiębiorstwa oczyszczania miasta dostaniesz 25 lat odsiadki. Co do Polski Walczącej – bluza tego śmiecia całkiem przypadkiem miała ten znak – po prostu ją też komuś zajebał, zapewne w komplecie ze smartfonem.

    48

    0
    Odpowiedz
    1. Kiepski to był bojownik, jak mu bluzę zajebali, a koledzy nie pomścili. Nie widzę ich na kolejnej wojnie, tuż, tuż…

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Ooo to się zgadza,za usunięcie takiego pato śmiecia powinno się dostawać order,ale niestety w świetle prawa takie śmieci to ludzie ,choć z ludźmi ma to mało wspólnego

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Takich skurwieli powinno się chłostować nagich na ulicy. Nauczyli by się dobroci.

    29

    0
    Odpowiedz
    1. Podobno w Ghanie dają karę śmierci w zawiasach.

      8

      0
      Odpowiedz
  4. Patologia nie ma narodowosci …

    28

    0
    Odpowiedz
  5. Przyjechałem zobaczyć co na starych śmieciach, a tu od wieki wieków w tej naszej polskiej Cebulandii nic się nie zmieniło. Jak było tak jest. Sama kurwa i złodziej.

    11

    1
    Odpowiedz
  6. Jakbym tego marnego ludka spotkał, to nie miałbym litości.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Brzmi jak prowo.

    4

    7
    Odpowiedz
  8. Ja, jak się urodziłem, to też przez rok miałem problemy z chodzeniem.

    0

    4
    Odpowiedz
  9. moze bluze tez ukradl.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Albo z Caritasu dostał…

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Skoro staruszkę okradł z portfela, to bluzę pewnie też gwizdnął z jakiegoś sklepu. U nas w Łodzi to częsty widok.

    6

    0
    Odpowiedz
  11. Wiadomo koniec człowieczeństwa. Nic mnie już nie zdziwi w tym kraju. W ameryce to by takiego nafaszerować z giwery i po kłopocie. W polsce jeszcze dostanie odszkodowanie za jakieś straty moralne.

    9

    0
    Odpowiedz
  12. On był tzw. Neonazistą i faszystą czyli inaczej skrajnym prawicowcem a najprościej mówiąc – Polakiem „patriotą”.

    5

    1
    Odpowiedz
  13. Dobre miejsce wybrałeś aby mu dogadać. Na pewno czyta chujnię i teraz pójdzie mu w pięty

    5

    3
    Odpowiedz
  14. To nie patriotyzm tylko pojednania moda.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Po za karmą zgadzam się w 100 %

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Zawsze byłem zwolennikiem tzw.równości, równych szans, sprawiedliwości, itp. ale widze że to jest tylko mrzonka. Zwykły obszczymur,ledwiepiśmienny tępolicy ciul w dresie jest równy w prawie inteligentowi. Kiedyś takie bydle byłoby obite przez strażników miejskich jak pies za byle co i do lochu dziś takie chmyzy panoszą sie i patrzą tymi tępymi ryjami sie na człowieka jak na potencjalną ofiare. Ba nawet czują sie że są lepsi bo mają łyse łby, muskulature na koksach czy przez tyranie na budowie a takiej patologii jest zdecydowana większość w Wolsce. W dawnych czasach taki „polaczek”, sarmata samozwańczy byłby psiarczykiem, forysiem, stajennym czy lokajem u pana, poza dwór by wyszedł co najwyżej do pobliskiego miasta jakby pan kazał i dziękował by że pan mocno oraz często nie bije a teraz oni „polaki walczące”, huzaria, rycerze, żołnierze wyklęci. Co za czasy.

    13

    0
    Odpowiedz
  17. „Jakim skurwielem, hipokrytą, marną kreaturą mężczyzny i niedorozwojem umysłowym trzeba być aby napadać słabsze fizycznie od siebie, starsze,”………..Nie wiesz że Seby wyklęte napadają najczęściej słabszych? Bo to łatwy cel i można sie wyżyć. Napadają nierzadko w grupach tzn. 5 na 1 wtedy odważni są. Ci „patrioci”, „wojownicy” tacy twardzi są że jakby sie spotkali z prawdziwymi wojownikami islamu to by sie zesrali w śmierdzące dresowe pory.

    17

    2
    Odpowiedz
  18. Swoją drogą to już wolę tzw. pedałów niż takich „patriotów”. Pedały to są chociaż pokojowymi ludźmi.

    17

    4
    Odpowiedz
  19. strzelanie do narodowców to nie tylko przyjemność ale i obowiązek

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Sorry for Mom . Goddammit so they took some mony ( sorry I only) but ..

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Ja bym zajebał wyrwał chwasta jak by mnie na 5 cm dopuścili

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzkość I Inteligencja

„Je­dynym do­wodem na to, że is­tnieje ja­kaś po­zaziem­ska in­te­ligen­cja, jest to, że się z na­mi nie kon­taktują.”~Albert Einstein. Ahh ten cytat idealnie pasuje do mej krótkiej refleksji. Ludzkość to wspaniały gatunek… Jedyny (na ziemi), który opanował rozpalanie ognia wytwarza nażędzia i zastanawia się nad sensem egzystencii (jest jeden wyjątek) Ale ludzie to nie są pożyteczne organizmy… Nie! Nie! Ani trochę. Ludzie są jak rak, który toczy ten świat. To szkodniki. Do tego zwalczają same siebie. Gdyby przyszło nam walczyć z inną rasą to byśmy się sami wybili.
Ineligencja? Walka z samymi sobą o terytorium?
To oznaka inteligencji? Kurwa no! Ludzie PO CO?!
TO JEST KUREWSKO BEZSENSOWNE!

AB 2017

45
30
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Ludzkość I Inteligencja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurewsko bezsensowna to jest ta chujnia + twoja mizantropia + cytowanie Einsteina żeby nadać moc marnym argumentom + twoja ortografia (nażędzia? Serio?).

    Jakbyś był trochę inteligentny to byś wiedział jaka jest motywacja naszego gatunku.

    19

    5
    Odpowiedz
      1. i władza…

        0

        0
        Odpowiedz
    1. No bardzo ciekawy jestem jaka ta motywacja jest. Przeraża mnie to, że ludzie już sobie nawet usprawiedliwiają takie rzeczy. To jest nienormalne.

      8

      1
      Odpowiedz
    2. No to jaka jest motywacja ?!. Bo ja widzę tylko jedną…….nienasycona pazerność

      6

      0
      Odpowiedz
    3. Przybysze z głębin Wszechświata od tysiącleci odwiedzają Ziemię i kontaktują się z ludźmi. Rządy wielu krajów to zatajają i nie dopuszczają relacji o takich zdarzeniach w prasie czy w środkach masowego przekazu. ja jestem przekonany, że to nie jest żadna lipa. Poniżej jeden z komentatorów pisze o spotkaniu rolnika z Emelcina z istotami pozaziemskimi w roku 1978. Wielu z was napewno w ogóle o tym nie słyszało, a opiera sie to na faktach. Była to głośna sprawa, o której w POlsce i poza jej granicami napisano wiele artykułów. W internecie znajdziecie sporo informacji o sensacyjnym zdarzeniu.

      1

      2
      Odpowiedz
  3. „nażędzia” – tak, z całą pewnością niektórym jej brakuje

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Nie popłacz się. NaŻędzia może opanowałeś, ale ortografii nie.
    #grammarnazi

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Rozwój każdej cywilizacji doprowadza w końcu do tego, że wszyscy posiadają taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Posiadanie takiego zegarka, bliskie obcowanie z nim powoduje, że masz głęboko w dupie chęć kontaktu z jakąkolwiek inteligencją a co dopiero pozaziemską. Einstein się mylił, zresztą o dziurach w jego teorii już pisałem.

    16

    1
    Odpowiedz
  6. To wszystko dlatego że ludzie sikają do fontanny w Wyszogrodzie. Zresztą kozy też tam sikają. Piwniczakowość mojego wpisu świadczy o nikłej inteligencji.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Rzadko cokolwiek komentuje w sieci, praktycznie wcale, po prostu nie mam na to czasu.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. No to sie kurwa odpierdol albo powiedz cos , co ma meritum . From T2 – fuck off .ok ? Really . Write something decent . Tha wizard .

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Sam się kurwa odpierdol ode mnie ale to już!

        1

        0
        Odpowiedz
  8. Sprzedam skrzynię biegów do Wartburga.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Zaklepane. 505320385 – Przemo

      1

      0
      Odpowiedz
    2. od 353w?sprawna? za ile?

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Ludzkość to nie rak. To wirus. Porównaj zachowania ludzkości i wirusa atakującego organizm…. Skupianie sie w grupie (miasta), winiszczanie narządów a potem zywiciela itd.

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Narzędzia nie nażędzia.

    2

    3
    Odpowiedz
  11. A ja zachwycam się zjawiskiem miasta. W tym samym miejscu tyle milionów ludzi żyjących obok siebie. W niektórych miejscach od tysięcy lat.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. I understand u . I live in LA . I can’t belive this is a city . It has city laws& cops & shit .. But nobody talks about civilization. Nie zapraszam .

      0

      1
      Odpowiedz
  12. „Nażędzia” xD kisnę. I jeszcze z jakim pietyzmem i dbałością o detale kropka nad „z” postawiona xD

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Czlowieku , co ty gadasz ?Co sie nie kontaktuja? Zapytaj obywateli us(r)a . Wielu z nich twierdzi ze nie tylko sie z nimi kontaktowalo ale nawet zostali przez zaloge ufo wyruchani , zawsza ale to zawsze potwierdzaja ze zapodano im ” anal probe ” . Znaczy te alieny to takie nygusy co lubio zabawy z dupo . Juz widze jak gej Roman sie szykuje na takie spotkanie .

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Oczywiście że istoty pozaziemskie często odwiedzają naszą planetę. przeczytajcie poniżej o zdarzeniu w Emilcinie, związane z osobą rolnika Jana Wolskiego. Jest to prawdziwa historia, znana i komentowana w wielu publikacjach od wielu lat.
      tak zwane „zdarzenie w Emilcinie” jest bezpośrednio związane z osobą Jana Wolskiego (ur. 29 maja 1907, zm. 8 stycznia 1990), prostego rolnika z wykształceniem podstawowym.
      Wracając do domu wozem konnym przez las 10 maja 1978 roku, ujrzał na drodze dwie dziwne postaci. Istoty były niewysokie (1,4-1,45 m wzrostu), miały oliwkowozielone twarze, skośne oczy i wystające kości policzkowe. Ich ciała pokrywał czarny kombinezon, odsłaniający tylko twarze i dłonie. Na karku mieli swego rodzaju wybrzuszenia przypominające garby, zaś ich palce połączone były błoną pławną.

      Istoty wskoczyły na wóz Wolskiego, jednak ten kontynuował jazdę, nie widząc w tym zachowaniu nic nietypowego, ponieważ takie zachowanie było zwyczajowe dla mieszkańców tych okolic. Zdziwiła go jedynie „mowa” pasażerów i nieproporcjonalnie duże obciążenie wozu. Wkrótce potem znaleźli się oni na polanie, gdzie Wolski ujrzał lśniący pojazd wielkości połowy autobusu, unoszący się ok. 5 m nad ziemią, ku której spuszczona była swego rodzaju winda. Istoty poprosiły Wolskiego o zejście z wozu, po czym stanął on na windzie, która uniosła go do środka.

      Obiekt posiadał w rogach coś w rodzaju świdrów i dochodził z niego niski dźwięk. Wkrótce potem Wolski znalazł się w pojeździe, gdzie czekały na niego dwie podobne istoty. Wnętrze było ubogie i ciemne. Wolski zauważył, że znajdowały się tam swego rodzaju ławki. Z innych rzeczy dostrzegł on m.in. leżące na podłodze ptaki przypominające kruki lub gawrony.

      Jakiś czas potem otrzymał polecenie, aby się rozebrać, zaś jedna z istot (które w liczbie 4 znajdowały się na pokładzie statku) wykonała swego rodzaju badania przy pomocy urządzenia mającego przypominać rolnikowi złączone talerzyki. Po wykonaniu badania Wolski ubrał się. Istoty miały także starać się poczęstować go jedzeniem w formie sopla, jednak on odmówił. W ogóle istoty przez cały czas były dla niego, jak sam określił, uprzejme. Następnie otrzymał on polecenie wyjścia z pojazdu i gdy wychodził na windę, stanął i ukłonił się, mówiąc istotom: Do widzenia. Wszystkie rzekomo ukłoniły się.

      Istoty miały według Wolskiego posługiwać się dziwnym językiem, którego nie potrafił opisać. Sam określił, że ich słowa padały drobniutko a gęsto.

      Wkrótce Wolski udał się do domu, gdzie opowiedział o tym swej żonie, a następnie synom, którzy wraz z sąsiadami udali się na polanę. Obiektu tam nie było, jednak na miejscu znaleziono ślady mogące świadczyć o odwiedzinach istot.

      Historią Wolskiego zajął się wkrótce łodzianin, Zbigniew Blania-Bolnar. Sam Wolski miał narzekać na popularność, jakiej przysporzyła mu jego przygoda, która jednocześnie stała się przyczyną kwestionowania jego wiarygodności.

      Obiekt mieli rzekomo widzieć inni mieszkańcy, w tym chłopiec z Emilcina, Adam Popiołek, który zaalarmował swą matkę o spadającym samolocie.

      Zdarzenie to zostało szczegółowo zbadane i opisane[potrzebny przypis]:

      0

      3
      Odpowiedz
  14. „W Internecie można napisać wszystko” – Mahatma Ghandi. Dowiedz się kto jest autorem tamtego cytatu a nie na ślepo przypisujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jestes chujanem .

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Mahatma gandi lazy hindus co wolal dostac wpierdol niz ruszyc dupe .

    0

    1
    Odpowiedz
  16. No ludzie to jednak czesto takie troche bardziej ucywilizowane zwierzeta. Chociaz to moze zle okreslenie. Raczej zwierzeta nauczone jak sie zachowywac, ale prymitywny instynkt czesto zwycieza.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pozdro dla nażędzi

    0

    0
    Odpowiedz

Grypa żołądkowa

Przyszła dzisiaj jedna kurwa do roboty chora. Blada jak ściana, ledwo na nogach stała, co chwila do kibla latała. Każdy wystraszony i wkurwiony żeby się nie zarazić. Wyrok jednak został wydany. Siedzę od 3 godzin na kiblu w przerwach 10 minutowych na uzupełnienie płynów i co kurwa? sram i rzygam dalej niż widzę! Tyle leków wziąłem że chyba się zaraz przekręce. Dziękuję Ci idiotko pierdolona. Zapamiętacie sobie kurwa ludzie. CHORY, ZOSTAŃ W DOMU!. Dostałem SMSa od koleżanki że ją też dopadło. Niech teraz kurwisko zapierdala za nas dwoje, jak taka pracoholiczka z niej. Chujnia i sraka.

96
6
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Grypa żołądkowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo to właśnie POlaczki bojące się wziąć chorobowe , że szef ich zaraz wypierdoli z roboty… Tylko w tym kraju takie rzeczy POpierdolone, że wszyscy srają i podpierdalają..

    28

    2
    Odpowiedz
    1. No właśnie. Przysługuje im 21 dni urlopu. PRAWNIE! A debile nie idą na ten urlop tylko zapierdalają jak osły:) To jest mentalność robola niewolnika. Pamiętajcie niewolnicy robole że to WY dajecie przyzwolenie na to że was później traktują jak parobów, murzynów i płacą za katorżniczą harówe jak za faraonów 2000 zł.

      6

      1
      Odpowiedz
  3. Rzadko komentuję coś w sieci, praktycznie wcale, bo po prostu nie mam na to czasu.

    22

    0
    Odpowiedz
    1. chuj Ci na uśmiech.

      7

      1
      Odpowiedz
    2. A mnie to chuj . Czy mozesz sie odpierdol? Jestes nudna.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Szkoda, że nie obsrała się przy wszystkich, może wyciągnęłaby z tego jakąś lekcję. Nigdy nie zrozumiem ludzi ze sraczką, którzy nie dążą do samotności w tym momencie…

    14

    1
    Odpowiedz
  5. Ebola . Moze nie od niej zalapales?

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Zjadles kebaba. Tak ci ten skurwil smakowal . Chcialam ci dac w morde , ale tak szybko wpierdalaless ze , kurwa mac nawet czasu nie mialam to kick u inthe pizda .

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Nie bierz kurwa leków w ilościach hurtowych. Pij cole i wodę plus jakiś nifuroksazyd (i to też nie co chwile, najlepiej po rzyganiu zaraz żeby nie zwrócić go po zażyciu). Za 2 dni będzie lepiej. Dupa będzie piekła…

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Najgorsze,jak Dupa rządzi człowiekiem ……

    12

    0
    Odpowiedz
  8. Odjeb sie od niej . Ta grypa co wy mieli teraz -tam gostek napisal o gryposrace -to byla Grypa 2017/18 . I nie placz. Poczytaj sobie w necie . Moze od niej a moze od reszty swiata zalapes ? Btw -my nie mamy L4 , nie mamy ubezpieczen, nie chodzimy do doktora . Kurwa 8 tygodni grypy/ zapalenia pluc i kaszlu takiego ze sie czlowiek zeszczal w majtki . W robocie . A ty sie skarzysz . I tak -moj boss by mnie wyjebal na pysk -za „too many sick days ” . Wy sie skarzycie w Polsce … Tutaj przyjedz chorowac… Zaraz doswiadczysz „cudu uzdrowienia „…

    0

    5
    Odpowiedz
    1. A gówno nas obchodzi, że pracujesz u jakiegoś debila, dla którego człowiek jest śmieciem. Jesteśmy ludźmi godności i tego wymagamy, inaczej zamienimy się w takie zombiaki jak ty.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. w krld pracujesz? hm,język bosssa nie pasuje…

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Chj wam w pizde .

      0

      0
      Odpowiedz
    4. I hope u get a job . W/ me. Fuck u skurwysynie . Bedziesz tu pracowal jak masz 104 F . I will make sure. Chuju . Will do.

      0

      0
      Odpowiedz
    5. Z całym szacunkiem, ale pierdolisz jak potłuczony. Po pierwsze jeżeli przyszła do roboty chora osoba to raczej z dupy się nie zaraził, prawda? Po drugie jak się dajesz ruchać za parę funtów to już inna bajka. Angol za tyle nie wstaje z wyra, ale do tego ma Polaka, który się do niczego u siebie w kraju nie nadawał, a za 13 brutto nie będzie robił.

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Sraczka to taki paradoks, niby rzadko a często..

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Szczerze nawet gdyby przyszła po 3 dniach zwolnienia to mogłaby wszystkich zarazić bo gryposraka to najgorszy zjadliwy syf wszech czasów. Chyba, że jesteś odporny na te gówno to chwała Ci i masz farta.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Fart =pierd . Dla mnie jak mam farta = pierdze jak kbks.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Jesli w takim stanie przyszła -to musiała miec ważne powody. Czy kogoś stać na współczucie? Straszna to udręka iść do pracy w grypie żoładkowej. Taka jest rzeczywistośc w naszym kraju – chorować nie wolno. Sama niedawno przeszłam koszmar z powodu zachowania szefa kiedy zerwałam miesień w nodze.Takiego chamstwa i buractwa jeszcze nie spotkałam.Nie ma sie co dziwic,że ludzie chorzy chodzą do pracy.Troche więcej empatii.

    0

    0
    Odpowiedz

Szefowa symulantka

Moja chujnia jak powyżej napisane, dotyczyć będzie leniwej larwy jaką jest moja szefowa. Cały jej ośmio, czasami pięciogodzinny czas pracy, polega na przeglądaniu sukienek na stronie Zary bądź wycieczek na Rainbow Tours. Ostatnio jako że w modzie jest grypa, owa osobniczka zaczęła wyręczać się swoją chorobą. „Ty zrób to, ty tamto bo ja wielce chora i nie mogę mówić”. Pomijając fakt,że dziwka charcha i kicha na pracowników kiedy to w ogóle nie powinno być jej w robocie to jeszcze myśli że będzie traktowana ulgowo. Jak jesteś suko chora to idź do łóżka a skoro się zobligowałaś być w robocie, to rób swoje (obsługa klienta). Wczoraj do szefowej przyszedł jej kolega a ta nagle ze stanu agonalnego, jakby zmartwychwstała cudownie uzdrowiona i nawet odzyskała wzrok. Skakała obok niego, pięła się, kłaniała jak 16tka. A wystarczyło tylko,że wyszedł za próg zakładu, a szefowa z powrotem straciła głos, wszystkie siły i zaczęła symulować przy nas kaszel. Ekhe ekhe i apsik, do roboty bo ja chora… Pasożyt społeczny.

61
4
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Szefowa symulantka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rzadko komentuję coś w sieci, praktycznie wcale, bo po prostu nie mam na to czasu.

    9

    5
    Odpowiedz
    1. Kurwa , a mozesz zmienic plyte ?

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Mogę. Wal konia.

        1

        1
        Odpowiedz
    2. U starting to suck . Can u , pls , fuck off . U so not funny . But u are so lame & boooooriiiiiiing .

      0

      0
      Odpowiedz
  3. podziekuj balcerowi

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Wyszogród – miejscowość w województwie mazowieckim w zachodniej części Mazowsza.
    Bardzo blisko Wyszogrodu przepływa rzeka Wisła.

    Jego głównymi atrakcjami są:
    – Toaleta w parku do której można wejść za złotówkę
    – Fontanna
    – Rynek (bazar), który jest czynny tylko w piątki od wczesnego rana do ok. 12:00
    – (Najważniejsza atrakcja) Biedronka przy ulicy Mickiewicza 16.

    Warto je regularnie odwiedzać.

    15

    1
    Odpowiedz
  5. Nie lubię szefów i ze wszystkimi mam na pieńku. Muszę zauszyc firmę.

    8

    1
    Odpowiedz
  6. Wpierdol jej jakigo antraxa do kawy . Albo conajmiej laxatywe . Wydaje sie przepelniona gownem . Dobre sranie jej sie przyda . Jeszcze dostaniesz awans .

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Bo ona potrzebuje bolca. To proste.

    5

    1
    Odpowiedz
  8. Radził bym dosypać jej jakieś środki wymiotne i przeczyszczające najlepiej jednocześnie to może zrozumie etos pracy.

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Jest szefową i może sobie nie pracować w ogóle. Jak cię pali dupa z tego powodu, to załóż swoją firmę. Bajo.

    1

    7
    Odpowiedz
  10. Zara i rainbow…? Moja księgowa ma to samo…
    ITwAdmin.

    0

    0
    Odpowiedz