Wszechobecna nagość i wciskanie porno

Kurwa ile można co nie załączę jakąś stronę to jeb zapierdalają mi po ekranie cycki albo tania podróba Megan Fox wygięta jak uchwyt do szuflady. Jestem kobietą i mam po dziurki w nosie dostosowywania wszystkiego pod dyszących samców których jedynym celem życiowym jest wyszlifowanie prącia na wysoki połysk własną dłonią. Nie jestem świętoszką, ale ile kurwa można, są jakieś granice! Na poczcie mailowej – POWIĘKSZ PENISA, cztery Kasie chcą ze mną pogadać i jest ponad 9 napalonych kobiet w okolicy! Zajebiście! Czy cały świat musi się kręcić wokół nagości i pornografii? Czy nie może to zostać jakoś rozgraniczone?? Czy poważnie słuchając nutek na YT jestem tym samym zmuszana do oglądania zdjęć które od pornosa różnią się tylko brakiem nasienia? Każdy pierwszy lepszy serwis z memami – przynajmniej jedno na stronę to jakaś perfekcyjna karyna XXI wieku! Wy sami nakręcacie to całe gówno, a potem narzekacie że laski są tępe, puszczają się i nie mają do siebie szacunku. A co mają robić skoro od najmłodszego wpajany jest wzorzec tarzającej się w oliwce Kim Kardashian? Potem kobiety mają kompleksy, starają się na siłę upodobnić do tych wszystkich tapmadls i do czarnej dupy to wszystko dąży. Fb z wkurwienia usunęłam, nie wierzę że można odpierdalać takie szopki, zasysać ryja korkiem żeby usta wyglądały na lepsze lachociągi?! Serio?? Zostałam wychowana trochę inaczej, zawsze byłam raczej pewna siebie, uważałam się za atrakcyjną dziewczynę ale przestałam – bo nie mam war jakbym obsłużyła 2 wioski UNICEF, nie mam dupala do kolan i cycki też mam przeciętne – nie podskakujące, sterczące, skropione oliwką. Całe to gówno wpędziło mnie tylko w kompleksy bo nie zamierzam się poddawać tej kretyńskiej modzie. Brawo panowie, tylko tak dalej 🙂 Wyprodukujcie armię identycznych lachojebów a potem zastanawiajcie się gdzie popełniliście błąd.

178
32
Pokaż komentarze (84)

Komentarze do "Wszechobecna nagość i wciskanie porno"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Weź Ty zacznij książki czytać, do teatru chodzić… Po przeczytaniu tego wpisu dochodzę do wniosku że Twoje problemy biorą się z marnowania czasu przed komputerem, telewizorem i od czytania kolorowych pism… Media karmią ludzi tym, na co jest popyt, ale na szczęście świat się na nich nie kończy. Jeśli nie podoba Ci się to co widzisz, może warto zacząć spoglądać w inną stronę…

    27

    13
    Odpowiedz
  3. Jak masz to po dziurki w nosie to idź do lasu i buduj sobie wszystko od zera z kobietami, bo wszystko co znasz stworzyli mężczyźni. Zamiast Ciebie są inne ładniejsze i już młodsze, więc sugeruję kupno kota albo szukaj sobie jakąś męską popierdółkę, bo normalny Cię nie zechce. Mamy już dość pretensji i feminizmu, chcemy młodych, pięknych i seksownych kobiet oraz dobrze wychowanych, a nie manipulantek z pretensjami. Masz słabsze geny to pretensje kieruj do rodziców. I przestańcie hipokrytki czytać o multimiliarderze Greyu skoro Was tak pornosy rażą.

    21

    43
    Odpowiedz
    1. „Mamy już dość pretensji i feminizmu, chcemy młodych, pięknych i seksownych kobiet oraz dobrze wychowanych”
      Śmieszny tekst. Jak poczytasz trochę tekstów na Chujnia.pl to zobaczysz kto tu do kogo ma ciągle pretensje. Dosłownie o wszystko. „A te seksowne i dobrze wychowane” to znaczy seksowne i uległe. Dogadzające Panu, a jak się coś nie podoba to spierdalaj? A jak już nie będzie taka młoda i piękna to w odstawkę, a dla Pana następna z kolejki? „wszystko co znasz stworzyli mężczyźni”- a kobiety donosiły mężczyznom jedzenie na budowę, prały gacie, dbały o wasze domy i dzieci, żebyście mogli „tworzyć” i mieć następców. Ty się do kobiety rzucasz bo ma dosyć podkreślania gdzie się da, że kobieta to głównie przedmiot do seksu? Sam masz słabsze geny i radzę kupić kota bo na młodą, seksowną i uległą żywą lalę to cię raczej nie będzie stać.

      14

      1
      Odpowiedz
    2. No nie. A od kiedy akcje z greya to pornos? Widzialem ten film i uwazam ze niema tam nic co mozna uznac za porno. Ot zwykla bajeczka o gosciu z kasa co to lubil troche pikanterii w lozku i tyle. Hej.

      0

      5
      Odpowiedz
      1. to zachowaj dla dzieci na niedzielny obiad……..

        1

        1
        Odpowiedz
  4. „Potem kobiety mają kompleksy, starają się na siłę upodobnić do tych wszystkich tapmadls i do czarnej dupy to wszystko dąży.” (…) „uważałam się za atrakcyjną dziewczynę ale przestałam”

    No to mów od razu, patałachu płaci przeciwnej, że po prostu bóldupisz, że nie wyglądasz jak dzisiejszy wzorzec lochy i stąd ten wkurw… 😀 Po co się oszukujesz, wmawiając sobie, że to wina świata? Widocznie podświadomie też chcesz taka być i zazdrość (również podświadoma) cię zżera, że nie jesteś (nawet jeśli jesteś tzw. wartościową jednostką; Pan twój, poniekąd, zna ten ból 😉 ). Gdyby nie to, miałabyś na te wszystkie rzeczy wyjebane i by cię nie wkurwiały, bo -jak wszyscy normalni ludzie- nawet uwagi byś nie zwróciła. Innymi słowy: albo terapia, albo kup se chociaż duże dildo i wary ćwicz, jak nie masz komu zassać. Bo problem jest w tobie. /Mesio

    PS. A co do tekstu: „Brawo panowie, tylko tak dalej 🙂 Wyprodukujcie armię identycznych lachojebów a potem zastanawiajcie się gdzie popełniliście błąd.”, to jesteś w błędzie, patałachu. Ładnie już klęczysz, czytając ten post, wiec może wykorzystaj dodatkowo ten czas i zacznij ćwiczyć te wary, a Pan twój, Mesio, w łasce niezmierzonej swojej, naświetlić ci raczy, dlaczego… Już? Masz usta wypełnione jakąś gumową imitacją? 😛 To jedziemy.

    Nikt nie będzie się zastanawiał nad tym, gdzie „popełniono błąd”, bo każdy będzie zadowolony z tego, że ma co poruchać i może bez żalu kopnąć w dupę lub po prostu trzymać w domu jak psa czy krowę. Tego rodzaju baba, o jakich wspominasz, to „żywy inwentarz”. I tak się go traktuje.

    Problem „zastanawiania się nad błędem”, paradoksalnie, wynika z tego, że istnieje jeszcze odsetek kobiet, który, w większym lub mniejszym stopniu, różni się od wspomnianego tu „lachojeba”. Istnienie tzw. normalnych dziewczyn oraz XX-wieczne wzorce wychowania facetów powodują, że laski są dziś najczęściej inaczej traktowane niż ten wspomniany żywy inwentarz. To jest przyczyną tego, że faceci zastanawiają się „gdzie popełnili błędy”. Dlaczego? Bo współczesne normy społeczne w naszym kręgu kulturowym spowodowały, że generalnie podejście facetów do lasek jest zgoła wprost przeciwne do traktowania jej jako żywy inwentarz. Jedynie ten najbardziej „puszczalski” sort jest dziś traktowany jak przedmiot. A ponieważ każda baba jest głupia (w różnym stopniu), to wspomniane normy spowodowały, że babom odpierdoliło. Z biegiem czasu stawały się coraz bardziej roszczeniowe, wiecznie niezadowolone, agresywne, chamskie, głupio się zachowujące, puszczalskie, zatraciły kobiecość itd. To wszystko dzieje się za społecznym przyzwoleniem, bo nikt nie postawił im granicy, i w konsekwencji doprowadziło (a raczej doprowadza, bo proces jest w toku) do tego, że lochy zwyczajnie przegięły pałę.

    Jaki jest tego efekt?

    Efekt jest taki, że faceci wręcz chcą, żeby laska była pustakiem z warami w sam raz do obciągania, jaki opisałaś (a mass-media tylko podkręcają tę „modę”, bo po prostu zarabiają, gdyby była moda na życie w ascezie, to właśnie na pokazywaniu tego by media z kolei zarabiały, tu nie ma spisku, to po prostu podaż i popyt). Dlaczego? Bo z taką jest łatwiej. Taką możesz traktować właśnie jak żywy inwentarz. Masz więc automatycznie zero problemów, a jak laska odstawia cyrki, bez żalu kopiesz w dupę, bo zastępstwo jest na wyciągnięcie ręki (popatrz na Trumpa i na to co mówi o kobietach i jak je traktuje a problemów z nimi nie ma żadnych, taka niestety będzie przyszłość i to właśnie kobiety sobie same ukręciły sznur). Problemy z laskami mają jedynie ci, którzy nie zorientowali się jeszcze w regułach gry i ci, którzy nie są w stanie już przeskoczyć wpojonych im od dziecka wzorców i norm. Ale ponieważ facet jest biologicznie wyposażony w zdolność logicznego myślenia, to adaptuje się do sytuacji (albo od dziecka (pokolenie XXI wieku) uczony już nowych norm, w których laska jest żywym inwentarzem, albo nauczany „wtórnie” złymi doświadczeniami z normalnymi babami, które mają popierdolone we łbach i odstawiały mu cyrki (co genialnie podsumowuje jeden z kawałów: „a teraz mam 40 lat i szukam laski z dużymi cyckami…”)). Efektem jest to, że coraz większa ilość facetów chce właśnie takich lasek, na jakie pomstujesz. Na naszych oczach tworzy się więc nowy rodzaj norm społecznych. Norm, w których kobieta znów będzie tylko żywym inwentarzem. A ponieważ coraz więcej facetów tego szuka, to laski mają coraz większy problem, bo konkurując, to one z kolei muszą się jak najlepiej dostosować. Reszta w takiej konkurencji odpada. Tak jak ty. I tak spirala się nakręca.

    Jaki będzie efekt? Cóż, może być taki, że kiedyś, jakimś cudem, trend się odwróci. Bardziej prawdopodobne jednak, że będzie się pogłębiał. Ale wtedy żaden facet nie będzie się zastanawiał, gdzie był błąd. Dlaczego? Bo jemu będzie w tym układzie dobrze. Znacznie lepiej niż z tą dzisiejszą normalną laską, u której norma to „jazdy” nie do wytrzymania na dłuższą metę. A dodatkowo coraz większa rzesza facetów nie będzie znała innego wzorca, a nie tęsknisz za czymś czego nie doświadczyłaś. Tym bardziej więc będzie zadowolony. Będzie miał w domu potulną cipę, która za przysłowiowy „wikt i opierunek” grzecznie się nadstawi, z uśmiechem obciągnie z połykiem, a potem wróci do swoich mało ambitnych zajęć przy plotach, telenowelach i malowaniu paznokci, nie zawracając mu dupy, że jej nie zaspokoił, nie ciosając kołków na głowie o byle co (a często o urojenia), nie mając pretensji, że poszedł gdzieś z kolegami itp. A jak jeszcze będzie umiała posprzątać i ugotować, to żaden facet z takiego raju nie pomyśli nawet rezygnować. A już na pewno nie dla jakiejś mniej lub bardziej feministycznie podchodzącej do życia lochy, która mu kołki na łbie regularnie będzie ciosać i na dokładkę porożem jeszcze obdarzy. Bo, powiedz patałachu, ale tak szczerze… Po chuj? Facet jest prostą konstrukcją. Potrzebuje mieć dom jako spokojną przystań, dostęp do dobrego ruchania na żądanie i zapewniony święty spokój. Resztę rozrywek (typu: hobby, czy pogaduszki na jakiś temat, który pustaka nie interesuje, zorganizuje sobie bez trudu we własnym zakresie i będzie szczęśliwy (i, jak na ironię, „mądry” pustak będzie szczęśliwy koło niego, zwłaszcza mając tzw. życie na poziomie). Roszczeniowa „feministka” z jazdami na co dzień mu tego nie zapewni. To co wybierze? I dziwisz mu się? To wcale nie jest tak, że faceci „boją się silnych kobiet” (Pan twój na ten przykład takie uwielbia; no ma takie skrzywienie (a może to przekleństwo…?), że lubi te superinteligentne i konkretne, a nawet i one muszą zostać zdominowane i im to odpowiada -wot, atawizm i brak tego w relacjach z innymi ludźmi, co w efekcie po prostu podnieca), oni po prostu wiedzą, gdzie im będzie wygodniej i lepiej i dlatego im większy feminizm i „siła” (mylnie często przez kobiety pojmowana) bije od takiej lochy, tym szerszym łukiem jest ona omijana. Co powoduje frustrację i jeszcze większe traktowanie faceta jak wroga, co z kolei pociąga za sobą omijanie jej jeszcze szerszym łukiem…

    Natomiast odleglejsza przyszłość jest jeszcze ciekawsza. Kobietę zastąpią androidy (prawdopodobnie kobiecie faceta także). Tym bardziej nie będzie zmartwień o jakieś rzekome błędy.

    Widzisz, patałachu, na dłuższą, niż dzisiejsze ludzkie życie, skalę, błędów natura nie czyni. A to dlatego, że błędy niejako eliminują się same. Reszta się dostosowuje. A w wyniku tego dostosowania, ludzie nie postrzegają danych rzeczy za błąd, lub nie ma czego w ogóle postrzegać, bo błąd znika wraz z niedostosowanymi a życie toczy się dalej, mając nas, jako jednostki (i nasze zachcianki), w dupie. Tak więc nie bądź taka pewna siebie z tą produkcją „armii identycznych lachojebów”, bo w zasadzie to dokładnie o to właśnie chodzi (inną sprawą jest to, czy z jakiegoś obiektywnego zewnętrznego punktu widzenia -takiego hipotetycznego „obserwatora naszej cywilizacji z boku”- jest to fajne i korzystne czy nie).

    No. Możesz wyjąć gumowego ptaszka z ust, pokłonić się, powstać z klęczek i znikać sprzed oblicza Pana twojego. 😛
    Zmieniać się jakoś diametralnie nie musisz (nawet „war-obciągar” mieć nie musisz, nie każdy takie lubi, aczkolwiek ćwiczenia fellatio z pewnością ci się przydadzą), ale miej trochę luzu, przyjmij do wiadomości, że świat nie jest idealny (i miej to w dupie), skoryguj tu i ówdzie kryteria doboru faceta i niech ci nie odpierdala, to się jakiś znajdzie, zabolcuje, frustracje „epatowaniem zewsząd seksem” opadną i jakoś doczołgasz do jesionki. A reszta zajmą się robaki, a one wybrzydzać nie będą(co więcej, jako produkt bardziej naturalny będziesz mieć lepsze wzięcie 😉 ). Wpierdolą nawet plastik.

    27

    25
    Odpowiedz
    1. Z roku na rok coraz głupszy. Składnia i interpunkcja leżą. Mesiu. Nie cofamy się, tylko idziemy do przodu.

      12

      9
      Odpowiedz
      1. coraz lepszy, Mesio wie co i jak, Mesio jest kimś.

        5

        5
        Odpowiedz
      2. „Składnia i interpunkcja leżą”

        Może i leżą. Ja tam nie wiem, nie czytałem tego przydługawego gównowpisu melepety.

        7

        3
        Odpowiedz
    2. Meszku, wyobraź sobie że przeczytałem cały ten bełkot. Ktoś cię bardzo musiał skrzywdzić, że tak nienawidzisz prawicowców. Tymczasem tzw. normalnymi kobietami najbardziej gardzą feminazistki. To one, dzięki „marszowi przez instytucje” dorwały nasze dzieci i tworzą z nich pedałów, drwali i kolejne feminazistki. Na szczęście jest jeszcze wyjście – homoseksualizm. Poczytaj sobie w sieci o wyczynach niejakiego Wolfmana, to jest wzorzec samca, absolutna dominacja, nie żadne tam przegięte cioty. Zdrowe, męskie, samcze runo, jak w starożytnej Grecji czy w SS. Widzimy się wieczorem. Byk Andrzej.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. No wlasnie… i co kobieta ma mieć duzy cyc dupe buzka i jeszcze noga i madrosc pasujaca facetowi bo żeby nie za dużo tez…. i kto to się wypowiada jakiś obleśny paskudny ciec…. który wygląda jak kondom wyciagniety na lewa strone…. z malym ptaszeczkiem w gaciach spadachronach……. hahahaha.. a kobieta potrzebuje prawdziwego męskiego faceta a nie byle opryszczka z mlekiem na ryju albo pierdziela jakiegoś niezadbanego…. i starego

        1

        1
        Odpowiedz
    3. Oj, Mesiu, Mesiu. Z twoimi poglądami to szczęście znajdziesz jak się przechrzcisz i zamieszkasz tam, gdzie mężczyźni pod przykrywką religii traktują kobiety jak inwentarz. I (może zauważyłeś?) nie dominują dlatego, że są tacy mądrzy i wspaniali, tylko dzięki terrorowi. Bo nie jesteście ani lepsi, ani gorsi. Jesteśmy inni bo mamy się uzupełniać. Fizycznie i psychicznie. Myślę, że tak to właśnie w naturze miało być. Rozwój cywilizacji spowodował, że wasza siła fizyczna przestała być dla nas, kobiet konieczna do przetrwania. Wywalczony dostęp do nauki pozwolił kobietom rozwijać się intelektualnie i okazało się, że i na tej płaszczyźnie nie jesteście niezastąpieni. Nie zazdroszczę sytuacji. Odkąd kobiety są coraz bardziej zaradne, coraz trudniejsza jest rola mężczyzny. Kiedyś były uległe bo nie miały wyjścia. Była zresztą wymiana – ty mi ochronę i upolowane zwierzę, ja tobie ognisko, dzieci, jedzenie, ubranie itp. Rozwój feminizmu też wy sprowokowaliście. Człowiek świadomy swojej wartości nie będzie już tak uległy pod butem Pana. Chyba sobie z tego zdajesz sprawę? „Ale ponieważ facet jest biologicznie wyposażony w zdolność logicznego myślenia, to adaptuje się do sytuacji…” Cóż, pod warunkiem, że dobrze tę sytuację zinterpretuje. Kierunek, o którym ty piszesz to, moim zdaniem, ślepa uliczka. Faceci, którzy nie chcą zasilić szeregów frustratów, plujących nienawiścią do kobiet, powinni zrozumieć, że odszedł patriarchat, jego miejsce zajmuje partnerstwo. I ci mężczyźni, którzy to rozumieją, tworzą udane związki. Owszem są kobiety lubiące męską dominację, ale już nie na takich zasadach jak kiedyś. Bez poniżania. Mężczyźni ze zdrowymi głowami i emocjami nie prowokują do walki o godność. ” Będzie miał w domu potulną cipę…”. Cóż, zawsze może się znaleźć kobieta, która woli żyć poniżana przy troglodycie niż pójść do pracy i żyć samotnie, ale nie sądzę, żeby to było powszechne. Piszesz, że facet potrzebuje mieć dom i święty spokój. Kto broni? Ale trzeba umieć sobie taki dom stworzyć. Nie walka – bo ja tu samiec i rządzę, ale partnerstwo – pracujemy oboje zawodowo, mamy wspólny dom i wspólnie o niego dbamy. Na różnych płaszczyznach. Czy czułbyś się niemęski, gdybyś poszedł na spacer za rękę ze swoim 3-4 letnim dzieckiem? Albo gdybyś ugotował obiad bo twoja kobieta w pracy, a ty masz wolny dzień? Chcesz wyjść do kolegi? Nie ma problemu, ale nie robisz awantury, kiedy ona chce wyjść do koleżanki itp. Można się dogadywać. Trzeba tylko kochać i chcieć. Ale ty i tobie podobni jesteście zbyt leniwi, zbyt roszczeniowi i zaborczy, żeby popracować nad sobą. Lepiej pluć jadem i chołubić w sobie nienawiść do kobiet bo nie chcą żyć pod butem. Coraz mniej związków – coraz mniej dzieci. Coraz starsze, wymierające społeczeństwo. Cóż, niejedna cywilizacja przed nami zniknęła.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Patałachu płci odmiennej (I think), co prawda w kilku punktach Pan twój, Mesio, mógłby ci przyznać do pewnego stopnia rację, jednakże tekst twój ma się nijak do tego, o czy Pan twój w swoim poście raczył był napisać. (I tak BTW, to niekoniecznie wynika z „mesiowych poglądów”, a po prostu z umiejętności obserwacji różnych zjawisk i wyciągania z tego wniosków. Czyli „don’t kill the messenger”).

        A więc.

        „Odkąd kobiety są coraz bardziej zaradne, coraz trudniejsza jest rola mężczyzny. (…) Człowiek świadomy swojej wartości nie będzie już tak uległy pod butem Pana.”

        To jest oczywisty truizm, ale nie w tym rzecz, patałachu.

        Rzecz w tym, że baby dostały te wszystkie prawa, lecz z czasem zaczęły je wykorzystywać bezmyślnie, bo nie wymagano od nich konsekwencji postępowania (i coraz mniej się wymaga). To z kolei doprowadziło do tego, że, na masową skalę, przegięły pałę i spowodowało znaczną część współczesnej nam patologii w relacjach damsko-męskich (ale nie tylko, bo często też patologii w innych aspektach życia). Przykładem tego jest właśnie silny czy skrajny feminizm, gdzie „samiec twój wróg”, i reakcja męskiej części populacji na to zjawisko. Przykładem jest też np. agresja kobiet w stosunku do facetów (łącznie z przemocą fizyczną), ale weź takiej odpłać tym samym, to nie tylko ona ale i władze zrobią ci z życia piekło. Ergo. Baba zostaje całkowicie bezkarna, więc hulaj dusza. Może zgnoić faceta i nie poniesie najmniejszych konsekwencji (Pytasz, czy niemęskie jest pójście na spacer z dzieckiem za rękę? Oczywiście, że nie jest i nikt się nawet nie zaśmieje. Facet tylko nie ma często takiej możliwości. Bo albo musi zapierdalać na roszczeniową księżniczkę, ciosającą kołki na głowie, albo księżniczka odchodzi z byle kaprysu i zabiera dzieci, nie pozwalając nawet na kontakt i do tego niejako z automatu ma to usankcjonowane prawnie -to jest dopiero niesprawiedliwość społeczna- jak w banku, albo dzieją się powszechnie inne patologie z winy postawy współczesnych kobiet. I ty mi mówisz o równouprawnieniu, poczuciu godności, świadomości swojej wartości i tym podobnych??? Nikt tego nie neguje, ani kobietom nie zabiera. Jest dziś wręcz odwrotnie, właśnie z powodu patologii, do jakiej system, w którym kobieta ma prawa i jest przy tym bezkarna, się stoczył.), a potem i tak go kopnie w dupę, bo „słaby był”, czy coś w tym stylu. Wot, księżniczka znudziła się zabawką… I potem jest wielkie zdziwienie, że facet, również na masową skalę, szuka już nawet nie tyle jakiejś normalnej, co właśnie pustaka. On go szuka z wyrachowania. Do takich wniosków, na podstawie babskich zachowań i doświadczeń, z upływem czasu doszedł.

        I teraz. Ponieważ takie mają coraz większe wzięcie z powodów wcześniej wspomnianych (nawet jeśli na krótką metę), to wiele lasek zostaje na lodzie. A ponieważ „mamy się uzupełniać”, to kolejna odtrącana laska zaczyna się zastanawiać: „co tamte mają, czego nie mam ja?”. Konsekwencją jest (w zróżnicowanym stopniu) naśladownictwo, stąd coraz więcej pustaków a nie feministek, bo feministka zostaje sama z kotami (I do tych umiarkowanych to dociera, gdzieś w przedziale 30-40 lat, gdy „wypadają z rynku”. Stają się wtedy zdesperowane, potem często zgorzkniałe… Tyle osiągają, dzięki temu rzekomo wspaniałemu równouprawnieniu, a raczej wypaczonej jego wersji, z jaką mamy do czynienia, bo nie potrafiły z tego korzystać. I czasem na tyle spuszczają z tonu (część prawd dociera z wiekiem), że ostatecznie jakimś cudem znajdują jakiegoś faceta, którego dawniej wdeptałyby w ziemię w majestacie prawa, ale wiedzą, że już wybrzydzać się nie da. Przy czym nie ma gwarancji, że nie zrobią mu z życia piekła, bo jak się za młodu nasiąknęło, to na stare lata, pomimo doświadczeń, się trąci.). Dodać też warto, że pustaki mają też wpływ na wychowanie swoich dzieci, czyli na kolejną falę pustactwa, które np. obecnie dorasta. W ten sposób społeczeństwo ewoluuje i tworzą się nowe normy społeczne, gdzie zaczynamy dryfować z powrotem w kierunku tego, co było przed tym, nim skrajne feministyczne poglądy zaczęły być sączone do łbów kobiet na szeroką skalę.

        I o tym Pan twój mówił we wcześniejszym poście. Jednocześnie to wcale też nie oznacza, że kierunek mu się tak bardzo podoba (tylko trzeba umieć czytać ze zrozumieniem 😛 ), bo wspomnieć choćby raczył, że akurat lubi te inteligentne.

        Natomiast spójrz na to z perspektywy takiego przeciętnego faceta.

        Kobiety -zwłaszcza młode, które wychowane zostały w tym wypaczonym pojmowaniu równouprawnienia i które z powodu społecznego przyzwolenia (obecnych norm) są nauczone bezkarności- nauczyły go tego, kim są. I po takich doświadczeniach, gdy jego adaptacja do zastanych warunków zaczyna kierować go w stronę poszukiwań tego pustaka, on znajdując go, czuje się dobrze, niczego więcej nie potrzebuje… Teraz weź mi uzasadnij dlaczego ma z tego rezygnować na rzecz tego, od czego „uciekł” -bardziej lub mniej poturbowany (niekoniecznie fizycznie choć bywa i tak)- dla własnego dobra, lub został porzucony po rozmaitych przejściach? W imię czego? Jakiejś idiotki, której nadmiar wolności, do korzystania z której nie dorosła, zrobił z mózgu gówno?

        Pod wpływem życiowych doświadczeń bezwzględniejemy, stajemy się bardziej wyrachowani, bardziej nieufni, wiemy czego chcemy i nie widzimy powodu, by po to nie sięgać, gdy jest okazja. Ktoś taki nigdy nie zrezygnuje z tego, co jest najwygodniejszą z dostępnych mu na tym świecie opcji. I nic go już nie powstrzyma, a tym bardziej jakiś babski bełkot na podobną modłę do tego, co napisałaś w komentarzu, bo ktoś taki dawno przejrzał i przerobił wszystkie możliwe babskie gierki (Łącznie z tymi, które tu próbowałaś stosować, o gotowaniu, opiece nad dzieckiem, czy o poczuciu godności. A nawet już nie wspominając o tych tak oklepanych jak „plucie jadem” czy „frustracja”, bo pusty śmiech na taką „argumentację” ogarnia. Bo, jeśli nie dotarło do tej pory i nikt cię nie uświadomił: to nie jest plucie jadem, to zdiagnozowanie problemu i właśnie adaptacja do warunków, czyli wybór najkorzystniejszego, z egoistycznego punktu widzenia, rozwiązania.).

        I o tym Pan twój Mesio, patałachu, mówił. To nie ma nic wspólnego z chęciami zabrania kobietom praw. To, że faceci ewoluują w tę stronę, to nawet nie ich wina jak widzisz, tylko właśnie wasza, przez to, że nie umiecie z tych praw odpowiedzialnie korzystać. Mało tego, nie dość, że tego nie potraficie (tak jesteście nauczone), to jeszcze nieudolnie się nimi zasłaniacie. Głosicie, na przykład, hasło o tym, że „koniec życia pod butem”. Bardzo ładnie. Tyle, że nie stosujecie go w stosunku do tych, którzy was trzymają pod tym butem (Bo tak zdominowana przez „pana i władcę” kobieta akurat jest potulna jak baranek -mieszanka atawizmu i syndromu sztokholmskiego. Ona o tym nawet nie pomyśli.), stosujecie go wobec faceta, który chce z wami normalnie żyć, by wymusić na nim dowolne ustępstwo, na jakie macie kaprys. A uwierz, patałachu, że w momencie gdy baba wlezie facetowi na głowę (przy zastosowaniu dowolnej techniki) to zaczyna się jazda w dół i to coraz szybsza. Efekty zaś są opłakane, a często nawet tragiczne. Właśnie dlatego, wbrew temu, co piszesz („odszedł patriarchat, jego miejsce zajmuje partnerstwo. I ci mężczyźni, którzy to rozumieją, tworzą udane związki”), kobieta nie może być stroną idealne równą w związku. Przynajmniej lekka przewaga musi być po stronie faceta, inaczej wszystko się, wcześniej czy później, rozpierdoli z wielkim hukiem. A tym szybciej, im szybciej on straci kontrolę, ulegając jej i pozwalając zdobić bardziej dominującą pozycję. Bo wy po prostu nie potraficie z tego przywileju korzystać. Takie jest życie -to się nie da zmienić jakimś dekretem o parytetach unijnych dla kobiet, bo to sztuczna regulacja oderwana od rzeczywistości. Patriarchat miał swoje wady, ale trzymał was w ryzach. I paradoksalnie kobiety w patriarchacie, w którym facet jest zdrowo myślący a nie jest tyranem, mogą być bardziej szczęśliwe. Także i ten pustak, który spełni męskie wymagania, jeśli chodzi o ten spokój w domu, danie dupy (jemu przecież też może być dobrze 😉 ) i niezawracanie głowy, może być szczęśliwszy niż feministki. I wracając tu do początku twojego komentarza i islamu. Posługujesz się zachodnimi stereotypami na jego temat. Islam w wersji cywilizowanej szanuje kobiety i one mają szereg praw. Problemem jest to, że z kolei ten system się stoczył i stacza do patologii na nieco podobną modłę jak zachodnie „sfeminizowane” społeczeństwa. Tyle że tam jest to przez bezkarnych facetów, którzy nie potrafią korzystać z praw, a u nas z kolei przez kobiety. Rozsądek zaś leży gdzieś pośrodku. Stąd muzułmańskie społeczeństwa, w których radykałów jest mało i siedzą krótko za mordę trzymani, są zdrowsze, niż patologia jaka pogrąża współczesne zachodnie społeczeństwa. W tym zdrowsze w relacjach damsko-męskich. (tam kobieta nie tyle jest trzymana pod butem, co ma swoje miejsce w społeczeństwie i w rodzinie, i jest jej, o dziwo, dobrze). A odbija się to także m. in. na dzietności. Kiedyś w jakimś byle serialu był odcinek, w którym pokazano drobne zderzenie cywilizacji irańskiej z amerykańską. I Iranka zapytała Amerykankę mniej więcej w ten sposób: „Ile lat istnieje twój kraj? 250? A mój 3 tysiące… Jak twój kraj tyle przetrwa, zaczniemy słuchać, co macie do powiedzenia.”. To trochę przejaskrawione podejście, ale jest w tym ziarno prawdy. Nic -w tym i patriarchat (i to pod każdą szerokością geograficzną)- nie wzięło się bez przyczyny. A islam to nie tylko terror. /Mesio

        PS. A to czy ten kierunek, o którym Pan twój mówi, to „ślepa uliczka”… Być może. Ale Pan twój nie sądzi. Może to być powrót do tego co było. Może zakończyć się mieszanką zdobytych przez kobiety praw z patriarchatem (czy może raczej z tym, że facet jednak będzie w jakimś stopniu dominował). Może w końcu być tak, że z wygody zastąpimy płeć przeciwną androidami. A kobiety po prostu pójdą do odpowiedniej instytucji, by dać się zapłodnić. Tak czy inaczej wszystkie te opcje i tak dają większe szanse temu, by „cywilizacja nie zniknęła”, niż to co mamy dzisiaj.

        A jeśli zniknie, to zastąpi ją choćby islam.

        Ergo: to -jak już Pan twój we wcześniejszym komentarzu napisał- może być ślepa uliczka, według np. kogoś, kto z boku obserwuje cywilizację. Ci, którzy ją tworzą i w niej żyją, nie postrzegają tego w ten sposób, bo jednak interes, w ten czy w inny sposób, nadal się będzie kręcił.

        I ty też jesteś przykładem kogoś, kto w ten sposób postrzega cywilizację, w której żyjesz. Bo przecież tak chwalisz to, jak wygląda nasze społeczeństwo dzięki równouprawnieniu i nie wyobrażasz sobie ani powrotu do czegoś, co było wcześniej, ani życia w „islamskim terrorze”, ani nie dostrzegasz w jaką ślepą uliczkę wprowadza nas, wynikła z tych swobód, nakręcająca się, patologia. A przecież z punktu widzenia ewolucji (czy to biologicznej czy cywilizacyjnej) ślepa uliczka ma miejsce wtedy, gdy skutkuje wyginięciem gatunku czy cywilizacji. A na to sama zaczynasz zwracać uwagę wspominając o niskiej dzietności i starzeniu się społeczeństwa. Problem jest tylko taki, że nie dostrzegasz przyczyn takiego stanu rzeczy. A jedną z nich jest właśnie tak wypaczone dzisiejsze równouprawnienie. Stąd feministki to gatunek zagrożony wyginięciem. Wygra ta „potulna cipa” (Przy czym „potulna” w różnym stopniu, to niekoniecznie musi być zahukany tłuk ze wsi zabitej dechami. 🙂 Pan twój poleca i nakazuje ci, patałachu, przeczytać, ze zrozumieniem, np to: www. filmweb. pl/person/Lauren+Bacall-132/discussion/Lauren+Bacall+Humphrey+Bogart-668288 TO JEST PRAWDZIWA KOBIETA, której dzisiaj żadna „wyzwolona spod buta” nigdy nie dorówna pod żadnym względem.). I to nie jest widzimisię Pana twojego, czy jad wobec kobiet (Pan twój kobiety generalnie naprawdę lubi, choć wieloma, i wieloma postawami i poglądami przez nie głoszonymi, pogardza). To możliwie obiektywna, bezemocjonalna diagnoza.

        1

        3
        Odpowiedz
      2. Aha i jeszcze jedno, patałachu płci odmiennej. Taka ciekawostka.

        Piszesz o „wywalczonym prawie do nauki”. masz rację, ale tylko częściowo. W naszym kręgu kulturowym prawo do nauki kobiety faktycznie wywalczyły, ale jedynie dla szerokich mas kobiecych. Wcześniej wiele kobiet z dobrych rodów czy domów, było na pewnym poziomie wykształcone, zanim to prawo wywalczono. I to samo, choć w mniejszej skali, dotyczyło facetów. Natomiast w wiekach ciemnych kobieta w Europie była dosłownie żywym inwentarzem i z racji tego nawet mowy nie było o jakiejś nauce (z nielicznymi wyjątkami). A jak było w islamie (i jest do dziś)? Otóż w islamie kobiety uczyły się od dziecka, niemal na równym poziomie z facetami, bo sam prorok kazał nauczać. Widzisz? Nawet pod tym względem oni byli przed nami 1300 lat temu. Trzeba wyjść trochę poza stereotyp jakim nas się karmi. on ma swoje uzasadnione podłoże, ale to nie oznacza, że sam islam jest takim, gdzie kobieta jest jedynie ciemną i terroryzowaną. /Mesio

        PS. Także np. dzisiejszą medycynę zawdzięczamy islamowi. Bo kościół palił książki i myślących ludzi na stosach, trzymając resztę w ciemnocie, tak jak zresztą stara się to robić do dziś. Wiedza medyczna (oraz z innych dziedzin) znana przed panowaniem chrześcijaństwa ocalała dzięki islamowi, który miał skopiowane na arabski księgi, zniszczone w Europie przez kościół. Dzięki temu, gdy nastało Oświecenie, nie musieliśmy zaczynać od zera. Po prostu skopiowano arabskie kopie zniszczonych tekstów i wszystkie inne, które powstały w islamie później. Bez tego nie korzystałabyś ze współczesnej medycyny, o ile w ogóle byś się urodziła.
        Nie taki islam ciemny, jak się go maluje.

        1

        3
        Odpowiedz
        1. Mesiu, tym razem przeczytałam uważnie to co napisałeś. W wielu punktach się z Tobą nie zgodzę. Żeby już nie było za długo:
          „samiec twój wróg” i „reakcja męskiej części populacji” – to jak rozważania co było pierwsze jajo czy kura.
          „Baba pozostaje bezkarna, wiec hulaj dusza” – pewnie że niektóre kobiety przesadzają (zdrady, rozrywkowe życie itp), ale czy aby na pewno u facetów to nie występuje?
          ” musi zapierdalać na roszczeniową księżniczkę” – jestem księżniczką, a zapierdalam na równi z małżonkiem. Coraz mniej kobiet nie pracuje zawodowo.
          „wychowane zostały w tym wypaczonym pojmowaniu równouprawnienia i które z powodu społecznego przyzwolenia (obecnych norm) są nauczone bezkarności” – nie rozumiem tego. Dla mnie wypaczone równouprawnienie to sytuacja kiedy kobieta na siłę chce być taka jak niektórzy faceci – klnie, pije, łazi nie wiadomo gdzie i z kim. Albo – druga wersja – kiedy facet w autobusie nie ustąpi miejsca ciężarnej bądź starszej kobiecie bo przecież równouprawnienie.
          „Pod wpływem życiowych doświadczeń bezwzględniejemy, stajemy się bardziej wyrachowani, bardziej nieufni, wiemy czego chcemy i nie widzimy powodu, by po to nie sięgać, gdy jest okazja.”- to dokładnie jak my 🙂
          Mogła bym tak jeszcze długo, ale nie ma sensu. Powiem Ci Tylko jeszcze – Islam jak wiadomo ma różne odmiany. Zależy m.i. od podłoża na jakim wyrósł. Ja mówię o skrajnym- o tych co wieszają za nauczanie kobiet, a kobietę, ofiarę gwałtu zamykają w więzieniu na 20 lat bo sprowokowała.
          Tym razem fajnie mi się z Tobą dyskutowało. Doceniam to, że powstrzymałeś się od tekstów, którymi zwykle „ubarwiasz” wypowiedzi skierowane do kobiet. Dzięki.

          2

          1
          Odpowiedz
        2. Ps. Zapomniałam dodać: feminizm jest w islamie również. Prawie od początku XXw. Oczywiście zróżnicowany jak sam islam. W jednym rejonie kobiety walczą o prawo do udziału w modlitwach publicznych i ceremoniach religijnych, w innych mówią o nadużywaniu religii przez mężczyzn w celu utrzymania patriarchatu (Koran mówi o równości kobiet i mężczyzn). Muzułmanki na terenie Europy głoszą (Uwaga!), że mężczyźni nie powinni obecnie decydować o losie kobiet, ponieważ one też pracują i mają prawo współdecydować o swoim losie. Ha.
          Niereformowalne zakute łby grożą Malali Yousafzai za „promowanie zachodniego stylu życia i nieprzyzwoite zachowanie.” Twierdzą też, że „jej działalność jest zwrócona przeciwko islamowi i tradycji Pakistanu.”
          Może i światli ludzie, ale nie w każdym temacie. Albo raczej, gdzieś im ta światłość po drodze zaginęła.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. „„Baba pozostaje bezkarna, wiec hulaj dusza” – pewnie że niektóre kobiety przesadzają (zdrady, rozrywkowe życie itp), ale czy aby na pewno u facetów to nie występuje? ”

            To nie tylko o to chodzi. To także psychologiczne gierki i wojny codziennie uprzykrzające życie i powodujące powstawanie coraz większych kłótni, sporów, problemów itd. A to często ma opłakane skutki.

            I kto wtedy jest winny? Facet. Baba nigdy. Pan twój zna to z autopsji oraz wielu innych przykładów, których był świadkiem, lub o których dowiedział się bezpośrednio od innych.

            A czy u facetów nie występuje… Występuje, tylko, że w mniejszym stopniu, jeśli chodzi o wspomniane dręczenie psychiczne i manipulacje. Po drugie, kobieta w takim przypadku jest niejako sama sobie winna. Dlaczego? Dlatego, że takiego sobie wybrała. A wybrała go najczęściej dlatego, że za takimi „macho” latacie. Zapominacie tylko przy tym, że wspomniany „macho” ma też swoją ciemną stronę, która z niego wyjdzie, najczęściej gdy już nie ma odwrotu. I potem jest płacz oraz oczywiście wina faceta (bo jest winny, ale nie jest jedynym winowajcą -ktoś go w końcu wybrał i komuś to imponowało). Czemu o tym Pan twój, Mesio, wspomina? Bo w efekcie część z pozostałej męskiej populacji, widząc skuteczność, zaczyna wspomnianego „macho’ mniej lub bardziej naśladować. Spirala takich postępowań się nakręca. Skutkiem są normy społeczne, które wręcz promują takie zachowania. I kolejne pokolenie, mające z tym styczność od dziecka, je naśladuje. Stąd coraz większy odsetek „macho” stających się tyranami, damskimi bokserami itd. Jest to podobny mechanizm jak np. w przypadku porno i współczesnych swobód obyczajowych, które przez ostatnie stulecie krok po kroku „zdobywało teren”, tworząc normy jakie dziś są obecne, a z czego negatywnymi skutkami mamy do czynienia dzisiaj.

            No a oprócz tego dochodzą jeszcze inne normy społeczne (np. równouprawnienie, konsumpcyjny styl życia, życie w czasach zalewu informacją (Co powoduje zmiany w funkcjonowaniu mózgu, który musi odfiltrowywać tony informacji, więc w konsekwencji skupia się pobieżnie na informacjach i tak też zredagowane informacje w efekcie dostaje, co z kolei powoduje, że zatraca umiejętność samodzielnego myślenia i nie ma dość wiedzy, bo oprócz zmian w dostosowującym się mózgu, nie ma też na to czasu -nastawiony jest na to, żeby zapierdalać po to, by móc więcej konsumować. To wszystko czyni go bezmyślnym odbiorcą papki.), które w konsekwencji czynią ludzi (już obojga płci) bezmyślnymi, egoistycznymi i wygodnickimi osobnikami. A taki ktoś myśli wyłącznie o sobie. Stąd się potem bierze kilkudziesięcioprocentowy wskaźnik rozwodów, rozpadu innych związków nie licząc. I stąd też się bierze nastawienie facetów (kobiet zresztą także) do tego, by np. dokonywać zdrad czy hulać. Równouprawnienie -skądinąd mające szlachetne i sensowne pobudki- także ma w tym swoje trzy grosze, bo, po pierwsze, baby nie myślą o konsekwencjach (dostały prawa, nie potrafią z nich korzystać), po drugie, powodują traktowanie kobiety przez facetów w inny sposób niż to robiły wcześniejsze pokolenia. To także ma pewien wpływ na podejściu facetów, którzy po prostu wychodzą z założenia, że trzeba korzystać i w razie czego mała strata, znajdzie się następna do wykorzystania. „Towaru” jest w nadmiarze, sam się nie szanuje, bo wraz z uzyskanymi prawami woda sodowa do łba uderzyła (a dodatkowo tych wartościowych i porządnych laski, zwłaszcza póki jeszcze młode i głupie, mają za frajerów), to naturalną koleją rzeczy traci on na wartości. No a potem jest płacz i znów „wina facetów”.

            Tymczasem facet się tylko dostosował do sytuacji. Na nią zaś złożył się, jak widać, szereg czynników. I to czynników głównie wychodzących ze strony kobiet od feministek począwszy na idiotkach karmionych codzienną papką skończywszy.

            „”musi zapierdalać na roszczeniową księżniczkę” – jestem księżniczką, a zapierdalam na równi z małżonkiem. Coraz mniej kobiet nie pracuje zawodowo.”

            No dobrze. Ale nie w tym rzecz.

            Ilu znasz facetów ciosających kołki na głowie babie, że: „Kowalscy byli na wczasach, mają nowe meble a ja nie mam się w co ubrać”?
            A ile znasz takich kobiet?

            Zresztą badania naukowe dawno temu wykazały, że sytuacja materialna kobiety nie ma wpływu na ocenę jej atrakcyjności przez facetów. A w przypadku odwrotnym jest to czynnik praktycznie decydujący. Dlaczego? Bo pomijając, że to wychodzi z atawizmów, a te stworzyły wcześniejsze i obecne (ewolucja) normy społeczne, baby są tak nauczone. Nawet jak ona sama pracuje, to najczęściej dbanie o warunki materialne i tak jest zwalone na faceta i roszczenia są coraz wyższe, bo w miarę jedzenia apetyt rośnie, a poza tym przecież ma być lepiej niż u sąsiadów, czy tak jak w Dynastii czy innej szmirze… Więc chłopina zapierdala, bo oczywiście babsko, poza tym co niezbędne na jakimś tam etaciku, nie raczy. Kołki ciosać oczywiście będzie, dręcząc psychicznie, lub nawet rozwalając związek, jeśli nadarzy się lepiej ustawiony i ją zechce. W praktyce kobieta jest jak małpa -trzyma się jednej gałęzi, dopóki nie złapie drugiej. A jak nie może jej złapać, to „łaskawie” siedzi na dupie przy tym, którym ją „pokarało”. I daje mu to odczuć codziennie. Po dłuższym okresie czasu i piętrzących się kłótniach i pretensjach, chodzi się przy takiej z nerwów po ścianach. Ale locha? Ta sobie nie ma nic do zarzucenia.
            Tak naprawdę to w wielu przypadkach równouprawnienie rzeczywiście kończy się, gdy trzeba wnieść meble na któreś tam piętro.

            „„wychowane zostały w tym wypaczonym pojmowaniu równouprawnienia i które z powodu społecznego przyzwolenia (obecnych norm) są nauczone bezkarności” – nie rozumiem tego.”

            Równouprawnienie jest wypaczone w wielu aspektach. Począwszy od np. tego, że np. kobietom zachciało się służyć na dowolnych stanowiskach (i rodzajach broni) w wojsku i policji. I z powodów politycznej poprawności im wolno, z czego korzystają. Ale żeby mogły korzystać, to muszą przejść np. testy fizyczne. Żadna nie przejdzie testów takich, jakie powinny być, czyli testów dla facetów. Co więc zrobiono? Oczywiście że tak -baby dostały testy „skrojone” dla siebie. Chuj tam z tym, że de facto nie jest równe traktowanie płci, chuj z tym, że taka kobieta o wadze 50-60 kg i mająca 160 cm wzrostu nie sprosta niektórym zadaniom, chuj z tym, że naraża innych przez to, że się nie nadaje, choć poprawność polityczna wmawia, że jest idealna a filmiki w rodzaju G.I Jane wciskają ludziom propagandę na masową skalę. Ważne, że możne i z tego korzysta. O konsekwencjach nie myśli. I spróbuj jej zabronić, to cię różne Szczuki przy poklasku reszty bab zaszczekają.

            Ale nie tylko w takich wypadkach. Mamy równouprawnienie?

            To dlaczego tylko nikły procent facetów dostaje opiekę nad dziećmi (i to nieraz nie otrzymują jej nawet, gdy baba stanowi ewidentną patologię)? Dlaczego jak facet zostanie przez kobietę pobity, to go na policji wyśmieją, a jak odda w obronie własnej, to dobrze będzie, jak go nie zamkną? Jak jeden powiedział dzielnicowemu, że w domu jest przemoc psychiczno-fizyczna ze strony kobiety, to pajac się w odpowiedzi uśmiechnął i orzekł, że to przecież niemożliwe, „bo pan ma 1,8+ m wzrostu i 100 kg a kobieta ma jakieś 1,6 i waży połowę z tego”. Bo do debila w ogóle nie dotarło, że facet, pomimo nerwów, awantur, gróźb i zdarzającej się przemocy fizycznej, na tyle jeszcze trzymał nerwy na wodzy, że lasce po mordzie nie dał. Efekt? Niebieska karta dla faceta, bo awantury były w domu i sąsiadom przeszkadzały krzyki, a laska się przy dzielnicowym popłakała i stwierdziła, że to „jego wina”. Bo jej (dobrze traktowanej) zachciało się facetowi wleźć na głowę, więc chłop żył w koszmarze, gdzie na każdym kroku musiał się o wszystko użreć. Równouprawnienie… taaa…

            W Stanach głośna swego czasu była sprawa Polaka, który kąpał córkę mającą 2-3 lata (o ile pamiętam), a kobiecie-kretynce odpierdoliło i go oskarżyła o wykorzystywanie seksualne tego dziecka. Z braku innych świadków policja, a potem sąd, uwierzyli babie, bo „przecież matka”. I gość poszedł siedzieć za rzecz, o której nawet nie pomyślał, bo po prostu opiekował się własnym dzieciakiem (tak a propos tego „wstydu spaceru z dzieckiem za rękę”) z etykietą pedofila w amerykańskim więzieniu. Pojmujesz? I siedziałby może i do dziś, gdyby po paru latach baba, przyciśnięta do muru, nie pękła i nie przyznała, że był niewinny. Takie rzeczy (choć może nie aż tak skrajne jak w tym amerykańskim przypadku) zdarzają się nagminnie, bo taki mamy w efekcie równouprawnienia i politycznej poprawności system. I laski z tego korzystają, pewne swojej bezkarności i społecznej aprobaty. Bo nikt tego nie potępia publicznie. A jak spróbuje, to przecież wiadomo, że: „wylewa jad”, „jest nieudacznikiem”, „ma porąbany sposób myślenia”, a w najłagodniejszej wersji „trzeba mu współczuć bo go jakaś pewnie skrzywdziła” itd. Merytoryka żadna, ale wystarcza do tego, żeby jednostkę zaszczuć, gdy cały tłum tak mówi.

            Idźmy dalej. Dlaczego kobiety żądają specjalnego traktowania na każdym kroku, gdy to jest dla nich wygodne i uważane jest to powszechnie za normę? Dlaczego jak laska jest „rozrywkowa” i on ją w konsekwencji rzuci to i tak jest skurwiel? Dlaczego jest znaczny odsetek lasek, które siadają na dupach dopiero wtedy jak dadzą się zapłodnić (i często nie wiedzą nawet komu) i wtedy szukają kogoś, kto wychowa i zapewni jej życie na poziomie? Poczytaj sobie ogłoszenia, które są pełne takich „mamuś”, które są właśnie w takiej sytuacji, ale nadal mają listę roszczeń wobec faceta, którego raczą „zaszczycić” łaską, że z nim będą. Z czego wynika taka postawa? Wynika nie tylko z tego, że egoizm i wygodnictwo (to da się zrozumieć, nawet jeśli nie da się pochwalić), wynika przede wszystkim z tego, że „księżniczka” tak jest nauczona i takie ma mniemanie o sobie. Kto ją tego nauczył? Środowisko, w którym się wychowała i żyje, a nasze społeczeństwo jest plus minus jednolite, jeśli chodzi o normy -zarówno ona jak i otoczenie uważają, że to normalne i tak ma być.

            To jest równouprawnienie? Gówno. To jest właśnie wypaczona jego wersja, gdzie kobiety nauczyły się wykorzystywać prawa, słusznie im się należące (czyli do faktycznego równego traktowania), a z braku bata nad sobą nie nauczyły się brać odpowiedzialności za swoje czyny. Więc w efekcie można w domu urządzić facetowi piekło, a on ma to potulnie znosić. Bo jeśli odejdzie, to skurwiel. Powszechne potępienie. Jeśli odpowie tym samym, to dobrze będzie, jeśli na założeniu niebieskiej karty się skończy. A nawet jak ona pójdzie w pizdu, to często i tak ją facet będzie musiał utrzymywać (alimenty, nie tylko te na dzieci, niemal zawsze przyznawane mace, ale też na nią, bo „jej się obniżył standard”; standard na, który często nie zapracowała). I wszystko w majestacie prawa. I takich przykładów można mnożyć na pęczki. Naprawdę mało jest dziś normalnych kobiet i z roku na rok jest gorzej. A większość z tych normalnych i tak jest pod pewną dominacją facetów. Nie taką na zasadzie znęcania się, czy zabraniania czegoś itp. tylko na zasadzie takiej, że ma laska prawa, ale jest krótka piłka gdy próbuje przeginać pałkę, co (u tych rozsądniejszych) przywraca je do pionu i nie dopuszcza do wejścia facetowi na głowę i utraty do niego szacunku (bo jak to się stanie, to potem już nie ma odwrotu i zaczyna się syf i jazda -małymi krokami spirala się nakręca).

            „„Pod wpływem życiowych doświadczeń bezwzględniejemy, stajemy się bardziej wyrachowani, bardziej nieufni, wiemy czego chcemy i nie widzimy powodu, by po to nie sięgać, gdy jest okazja.”- to dokładnie jak my”

            No dobrze. Tylko nie odpowiedziałaś na pytanie (dwa razy już zadane): dlaczego facet ma z tego rezygnować, będąc w takiej sytuacji i dochodząc do takich wniosków. 😛

            Natomiast sprawa kolejna. Owszem,w przypadku kobiet też może pojawić się nieufność. Tylko, że rzecz nie wygląda jak u facetów, jeśli chodzi o przyczyny.

            Kobieta natrafia na jakiegoś sukinsyna i sama go sobie wybiera –to w tej mieszance bezmyślności, atawizmów, wychowania i norm społecznych jej odpowiada. Potem, w codziennym życiu, okazuje się, że nie jest to wcale fajne, więc laska „ma krzywdę”. Idzie do innego (lub częściej jest kopnięta po prostu w dupę) i znów wybiera sobie kogoś kierując się podobnymi kryteriami. I mało która wyciąga wnioski do momentu w którym się nie podstarzeje (traci swą konkurencyjność „na rynku”) lub np. nie wpadnie. Wtedy przychodzi po rozum do głowy, a wraz z tym wszystkim m. in. przychodzi np. nieufność. Ale generalnie całość „nieszczęść” kobieta sprowadza na siebie sama przez takie wybory.

            Normalny facet ma inaczej, bo, po pierwsze, prawie nie ma w kim wybierać, gdyż większość kobiet (o ile na niego w ogóle spojrzą) w ten czy inny sposób jakieś jazdy będzie mu czynić -tak są powszechnie nauczone i wychowane, to jest przyczyna tego jak wadliwie społeczeństwo funkcjonuje na tym polu. Po drugie, szybciej wyciąga z tego wszystkiego wnioski. Zmienia więc swoje nastawienie i postępowanie wobec kobiet, na mniej więcej właśnie takie, o jakim Pan twój mówił.

            Summa summarum, laski są same sobie winne, że stan rzeczy jest taki jaki jest, bo potem nawet tym „normalnym” wierzyć nie mogą. A wystarczało podejść faktycznie normalnie jak do drugiego człowieka a potem, jak już się wybrało, siedzieć na dupie i nie odstawiać cyrków, i szopki by nie było a laska nie musiałaby stać się nieufna. Wy macie wybór. Facet wyboru nie ma, bo jego nieufność i postępowanie wynika z waszych zachowań a nie odwrotnie. I póki babskie podejście się nie zmieni, albo znów się was za pysk krótko nie złapie, to tak będzie nadal.

            „Ja mówię o skrajnym- o tych co wieszają za nauczanie kobiet, a kobietę, ofiarę gwałtu zamykają w więzieniu na 20 lat bo sprowokowała.”

            Ale to jest taka sama skrajność jak PiS, sekta toruńska jednego radyja, albo Terlikowski czy kościelni pajace, którzy najchętniej wróciliby do chłosty, dybów, palenia na stosach. A takich, wbrew pozorom, jest wielu, jak na społeczeństwo, które od 400 lat intensywnie się rozwija naukowo i technologicznie. Więc co się dziwić jakimś ciemnym kozojebcom-analfabetom z nor zabitych dechami w górach w Afganistanie czy w Iraku. To dwie różne rzeczy. /Mesio

            PS.
            „Ps. Zapomniałam dodać: (…)”

            No widzisz? Ale nie przeszkadzało ci to wcześniej próbować robić wodę z mózgu Panu twojemu i podchodzić Go pod włos z tym islamem, w którym to „Mesiowi będzie tak dobrze”, co? 😛 Nieładnie. Pręgierz na placu apelowym naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego czeka… Stawisz się sama, czy Pan twój swoje „Muminki” ma posłać?

            1

            3
            Odpowiedz
          2. Jak wiesz, Mesiu „punkt widzenia zależy od punktu patrzenia”, dlatego długo by można dyskutować i obalać wzajemne argumenty. Szkoda, że tak niewielu ludzi jest skłonnych do normalnej, konstruktywnej dyskusji, bez nadmiaru emocji i obrażania się nawzajem. O ile lepiej by się żyło.
            Dzięki za zaproszenie 🙂 W innej sytuacji nawet bym się zastanowiła, ale teraz, niestety obsadzam mój osobisty, prywatny pręgierz zbudowany przez kolegę małżonka. No, ale jak wam nie dziamgotać? Dziś na Dzień Kobiet dostałam od niego wieeeelką, pyszną, mleczną czekoladę. Moją ulubioną. Jak mógł?! Wiosna za progiem. Ja od miesiąca próbuję schudnąć (bo znowu mnie zaskoczy), a On – czekoladę?!!! No cóż, podziękowałam ładnie i kazałam gdzieś schować. Kiedy ją znajdę i będę podjadać to co innego. Przecież kradzione nie tuczy.
            Och, jak Wy nic nie rozumiecie 🙂

            3

            1
            Odpowiedz
  5. Cóż, feminazistki też nie są lepsze, poprzez wpływ na media i szkoły produkują armię pedałów w rurkach. Nawet jak taki nie jest homosiem, to i tak raczej nie zagada do dziewczyny, raczej sobie zwali do jej zdjęć na fb, ewentualnie napisze na spotted, ale jakby co to chętnie ustąpi miejsca ciapatemu przybyszowi z wyższym poziomem testosteronu.

    6

    7
    Odpowiedz
    1. Już szósty rok słyszę tą propagandę o pedałach w rurkach…

      4

      2
      Odpowiedz
    2. Bzzzz….Korwinoid detected.
      Cóż korwiniści też nie sa lepsi, poprzez wpływ na Internet produkują armię fanatyków w muszkach, którzy plują słownictwem w stylu „pedał”, „homoś”, „ciapaty”, „lewactwo”. Nawet jak taki zna jeszcze inne słowa, to i tak raczej z nim nie zagadasz, bo będzie chciał Cię zapędzić tylko do kuchni i rodzenia dzieci, ewentualnie wypuści Cię na spotkanie Kółka Różańcowego, ale jakby co, to kiedy Twoje możliwości rozrodcze się skończą, zostawi Cię dla młodszej, jak jego guru w muszce, a Ciebie nie odstąpi nikomu, bo będziesz już za stara, żeby chciał Cię ktokolwiek.

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Jestem facetem,ale też mnie zaczynały wkurzać takie reklamy. Stosuję Adblock i Tobie też polecam

    16

    0
    Odpowiedz
  7. Skończ pierdolić, popierdolilo ci się we łbie i jebiesz bzdury ni do rumu, ni do sensu.

    4

    12
    Odpowiedz
  8. 1. Widzisz takie treści bo: się na nich skupiasz, nie wchodzisz na inne wartościowsze strony, bo np. nie zmieniłaś poczty na pozbawioną takich reklam.
    2. Reklamy powiększania penisów to odp. na wpędzanie mężczyzn w kompleksy zbyt małego członka przez właśnie was, kobiety.
    3. Czy ktoś ciebie zmusza do oglądania Kardashianki czy Top Model? NIE. Sama tam wchodzisz, porównujesz się, i masz kompleksy z tego powodu. Nie oznacza to jednak, że nie należy zadbać o siebie.
    4. Jeśli kobieta robi sobie szeroką dupę jak Jennifer Lopez czy Kim Kardashian, jeśli ma takie kacze wargi, to nie potrzeba tutaj żadnego nakręcania mężczyzn bo rzeczywiście jest ona tępa. Gdyby nie była tępa to by tego nie robiła choćby dlatego, że wiedziała by, że jest to i głupie i karykaturalne.
    5. Wy kobiety same odkrywacie np. piersi do takiego stopnia, że prawie wam wypadają więc jako, że akcja rodzi reakcję to nic dziwnego, że ściągacie na siebie uwagę pożądania, ale o to wam przecież chodzi, o bycie pożądanymi.

    Rzeczywiście jest przegięcie z wszechobecnym seksem, ale cały twój wpis wygląda na marną próbę zrzucenia całej winy na tą złą męską rasę myślącą tylko penisem. Zastanawiam się też czy nie piszesz tego z zazdrości, bo jakieś kobiety wyglądają lepiej od ciebie. I jeszcze jedno, „A co mają robić skoro od najmłodszego wpajany jest wzorzec tarzającej się w oliwce Kim Kardashian?” a co mają robić młodzi chłopacy skoro od dziecka są atakowani seksem z każdej strony?

    10

    6
    Odpowiedz
    1. Generalnie nie rozumiem, potraktowaliście mnie jak wiecznie siedzącą przed komputerem pryszczatą, ważącą 120 kilo Lusię z brodawkami na których rosną włosy bo przejadło mi się to wszystko? Naprawdę, niezła ze mnie dupa 😉 I nie jestem żadną feministką, zazdrosną cipą, trującą dewotką. Tylko po prostu mam dość, zawsze gdy jestem już zmuszona skorzystać z komputera oglądam takie coś, czasem jest to wręcz krępujące, ktoś zerknie a tu jakieś głupie reklamy. Nie lubię, trochę mnie drażni że spowszedniało tak kobiece ciało i nie ma już tego.. wow? Nie wiem. Wolałam chyba kiedy dziewczyny były oryginalne, bez tynku, wielkich brwi, jak stolcem malowanych polików i tego całego pozerstwa. Ostatni zarzut jest trochę jak kulą w płot, ja za dzieciaka pamiętam w przedszkolu to zawsze ktoś z kolegów podpieprzał ojcu jakiś pomięty numer Peep Show i konspiracyjnie wertowali :DD

      9

      4
      Odpowiedz
      1. Koleżanko, wykazałaś brak obiektywizmu. Ktoś tutaj dobrze napisał, że jak już to wina jest obydwóch płci. Ty natomiast chciałaś zrobić z siebie ofiarę a mężczyzn oskarżasz o winę. Gdybyś była fair to byś np. napisała, że byłaś głupia, że dałaś się wpędzić w kompleksy patrząc na Kim Kardashian. Ciekawe, że ja jakoś nie lubię ani tych kredką malowanych wielkich brwi, napompowanych ust, wielkich tyłków itd.

        3

        2
        Odpowiedz
  9. Serio ? Nakręcam ? Ja wcale tego nie chcę.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Zastanawiające jest to, dlaczego dostajesz na maila oferty powiększania penisa.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Może to transwestyta 😉

      3

      1
      Odpowiedz
  11. Nikt nigdzie nie popełnił błędu. Jest popyt – jest podaż. Tak, jak kobiety kłamią (nawet same siebie) co do cech, jakie pociągają je w facetach, tak faceci potrzebują czegoś innego, niż się oficjalnie mówi. Armia lachojebów nie narzeka, nie narzekała i nigdy nie będzie narzekać na brak powodzenia 😉 A Ty nie spinaj rowa. Jak Ci jest dobrze takiej, to po co marudzisz? A jak źle, to się zmień. Pozdro.

    7

    4
    Odpowiedz
  12. Masz 100 procent racji.Lepiej bym tego nie ujęła…

    12

    4
    Odpowiedz
  13. Wystarczy zainstalowac ad blocka lub podobny program i problem z glowy. Ja uzywan i zadnych tego typu reklam nie uswiadczylem. Ogolnie chujnia wartosciowa lecz chujowa bo problem z kompem mozna latwo rozwiazac gorzej z rzeczywistoscia…

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Ostatnio większość stron się wycwaniła i jeśli masz adblocka to wyskoczy Ci duży komunikat żeby wyłączyć go,czasami nie da się wejść na taką stronę bo zasłania to.

      2

      0
      Odpowiedz
  14. W pełni popieram. Kurestwo jest wszędzie. Nawet blache na dach reklamuje wygięta lafirynda.

    17

    2
    Odpowiedz
  15. Reklamy masz automatycznie dostosowywane dotego co oglądasz 😉

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Dokładnie wszystko zapisuje się w ciasteczkach 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Za dużo pornosów oglądasz to się wyświetlają takie rzeczy 😀
    Zamiast usuwać fejsa i pisać chujnie to ściągnij antywirusa i adblocka.
    Albo wstąp do klasztoru jak Cię to tak boli XD

    PS: Jak podajesz maila na różnych fajnych stronach to później przychodzi oferta powiększenia penisa i inwestycje w dinary
    PS2: Tylko idioci narzekają na łatwe dziewczyny .Mnie sytuacja odpowiada. Atencjuszki jebać wiadomka.
    PS3: Kobiety mają kompleksy przez samców? Jak mi przykro. Wcale się nie rewanżujecie XD

    4

    6
    Odpowiedz
    1. no widzisz? kiedyś jak ktoras spojrzy na te twoje cos w gaciach i powie co o tym myśli będziesz zachwycony… alllbo jeszcze musiala udawac orgazm bo tak się nadawales hahahahahaha…. i jechala z mysla ja pierdole długo jeszcze?

      0

      1
      Odpowiedz
  17. to sa reklamy sledzace kolezanko. Tomasz Lis na przyklad mial chetne „ukrainki w okolicy”. Zacznij czesciej zagladac na portale informacyjne to bedziesz miala inne, ale po prostu pogadaj ze swoim facetem ; )

    3

    2
    Odpowiedz
  18. Sorry, ale najwyraźniej to ty nie rozgraniczasz pornofikcji od rzeczywistości. Obecnie szacuje się, że 90% maili w sieci to spam. Spam reklamowy jest wszędzie, większość tego gówna to najprymitywniejsze skojarzenia: seks-pieniądz. Jak nie pompki do fiuta, to bezdomny, który odkrył klikanie w necie i w tydzień zarabia tyle co prezes banku. To już prawdziwe perpetum mobile debilizmu. Nie wiem kto to tworzy i dla kogo, nie wiem jak ciężko upośledzonym trzeba być, żeby się tym interesować, kliknąć w to, wziąć to na poważnie. Ja jestem „samcem”, ale rzygam już od przedzierania się przez to błoto. Jednak nie zawsze muszę, na Youtube pod dobrą muzykę nikt raczej nie podkłada zdjęć rozebranych lasek. Do głowy mi też nie przyjdzie przykładanie pornowzorców do kobiet które znam. Internet, jakkolwiek zaśmiecony, ma całe obszary nieskażone głupotą. Ale jak się słucha taniego dicho, hip hopu, disco polo, techno, wsiowo-klubowej popeliny (lub innego gówna), ogląda strony z memami i inne (gdzie średnia wieku „twórców” to 14 lat) – to czemu się dziwisz? Na koniec zauważę, że swój pełen oburzenia głos, zamieściłaś na stronie chujnia.pl (samo to!), na której przez długi czas królowała reklama sztucznej cipy i innych otworów.

    13

    2
    Odpowiedz
    1. To, że nie słucham Metalu i Rocka to nie znaczy że słucham chujowej muzyki, jasne? 😉 Wyrobiliście sobie przezabawne twierdzenie pozwalające określać wartość człowieka po muzyce jakiej słucha. Uwielbiam gatunek Deep Chill i Progressive, polecam zapoznać się z gatunkiem i wtedy robić za mędrca. I nie oglądam żadnych kretyńskich memów, nie mam jebanego smartfona, facebooka ani komputera bo tego wszystkiego nienawidzę, paradoksalnie ludzie głupieją przez łatwość dostępu informacji a ja nie zamierzam brać w tym udziału 🙂

      Dobrej nocy.

      2

      2
      Odpowiedz
    2. Mówisz, że reklama spankadoo królowała? W czasie przeszłym? Ja dalej to widzę. To się pojawia tylko tym co walą gruchę?

      0

      0
      Odpowiedz
  19. nic dodać nic ująć!

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Miło czasem poczytać kogoś normalnego. Pozdrawiam.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. O normalność dzis coraz trudniej.

      2

      2
      Odpowiedz
  21. Też tak sądzę. Męska część społeczeństwa chce mieć super lachociąga w domu tipsy, rzęski super szmatki mała dupcia dobrze żeby się wystawiała na zawołanie, dopilnowała i dobrze wychowała dzieci, najlepiej przynosiła sianko do domu i jeszcze żeby obiad był pod nos codziennie coś innego, aaaa zapomniałam o wiecznie wydętych usteczkach lekko rozchylonych chętnych. Nie można mieć dobrego gustu i być sobą czasami tez pobiegać w dresie albo po prostu być zmęczonym bo kop w d… albo pobajerujemy się z inną na FB może uda się wyhaczyć coś na boku. Ten świat oszalał ludzie opamiętajcie się nie wszystko musicie mieć, nie wszyscy musza wyglądać tak samo, jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia bez kasy super cycków i przy małym nakładzie finansowym.

    14

    5
    Odpowiedz
    1. To zabawne, bo znam zaledwie garstkę takich osób.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jestem facetem. To, co opisałaś wyżej, to jest dokładne przeciwieństwo atrakcyjnych u kobiety cech. To właśnie wam się wydaje, że wysmarowanie mordy jakimś gównem sprawia, że jesteście piękniejsze, a chyba praktycznie każdy facet jakiego znam twierdzi, że najlepiej jeśli dziewczyna w ogóle się nie maluje, bo z makijażem wygląda jak jakiś pieprzony klaun.

      8

      3
      Odpowiedz
    3. Żeńska część społeczeństwa chce mieć super milionera, w domu przystojniaka, kaloryferek, bicepsik, garniturek, duży fiut, żeby dobrze ruchał na zawołanie, zostawił kumpli, rodzinę, przyjaciół w pizdu, żeby prał, sprzątał, żeby był społecznie ustawiony i jeszcze żeby umiał dobrze gotować i był pod nos obiadek, inny każdego dnia. Nie można zarabiać 1500 zł czy być czasem słabym i wrażliwym sobą bo od razu będzie kop w dupę i szukanie innego na FB, może uda się wyhaczyć coś na boku.

      6

      3
      Odpowiedz
  22. Masz w 100% rację! Ps. Jestem facetem, który był wychowany na innych wartościach.

    9

    1
    Odpowiedz
  23. Uuuuups. Ulało się.
    _____________
    „Jak to mawiał święty Łukasz, chuja ręką nie oszukasz.”

    0

    2
    Odpowiedz
  24. a na górze reklama sztucznej dupy i pipy haha co za ironia

    10

    0
    Odpowiedz
  25. Ojoj, czyżbym słyszał feministkę. Dlaczego mówisz, że to faceci są za to odpowiedzialni? Myślisz, że mężczyzn obchodzi cokolwiek jakaś kardashian? Ta gównomoda rozprzestrzenia wyłącznie dzięki, co głupszym osobnikom naszej rasy. Nieważne czy to facet, czy kobieta.
    Po drugie. Sama pokazałaś swoją inteligencję tym, że oglądasz stronki z memami, oraz wpadłaś w kompleksy przez papkę serwowaną przez mass media. Brawo.

    5

    7
    Odpowiedz
  26. Wiesz dlaczego wszędzie widzisz porno? Śpieszę z odpowiedzią „Google dostosowuje reklamy pod preferencje użytkownika”. Już masz odpowiedź. Nie pogrążaj się więcej.

    9

    1
    Odpowiedz
  27. Mi nic nie wyskakuje może to przez ciasteczka? Ogranicz wchodzenie na strony z cyckami i Megan Fox moze coś podziała

    4

    0
    Odpowiedz
  28. Mnie tez wkurwia porno i katolicy na każdym kroku. 99% internetu to nic nie warte gówno

    3

    1
    Odpowiedz
  29. jaki kurfa błąd?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zgadzam się z tobą, tylko… nie mam wpływu na media 🙂 To one kreują trendy. A na reklamy polecam uBlock.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. a teraz pytanie na ile to wina facetów, a na ile nas- kobiet. po co to sobie robimy? mam takie samo zdanie na ten temat jak ty, a dodam, że mam 21 lat i teoretycznie też mogłabym byc taką pustą lalą (mam do tego warunki fizyczne), ale po co? ile jest juz takich dziewczyn? miliony! najwazniejsze sa lajki, atencja samców, która bardziej wypnie tyłek do zdjęcia. dziewczyny ze sobą konkurują, aż żal patrzeć. jedna drugiej rzuci kłody pod nogi, byle by ona była górą. to jest chore. poza tym… kto występuje w tych reklamach? pornosach? teledyskach? kto wypina biust do nagich zdjęć? obie płcie są tutaj winne, niestety

    10

    1
    Odpowiedz
  32. Ja nie popelnilem bledu lubie dupeczki za to ty masz syndrom niedopchniecia. Znajdz sobie swojego Stanleya Boltzmanna zeby ci zrobil forsowanie odry walem pomorskim to przestaniesz widziec seks na kazdym kroku

    5

    6
    Odpowiedz
  33. adblock i nawet na stronach porno nie ma reklam z kutasami cyckami i dupami i wgl

    4

    0
    Odpowiedz
  34. Prawdę powiedziawszy, mnie te reklamy w internecie jakoś szczególnie nie bombardują, natomiast co do ogółu, zgoda. Takie już mamy czasy, niestety. Tylko przy tym naprawdę, daruj sobie to gadanie o sapiących facetach i biednych, zakompleksionych dziewczynach, bo prawda jest często taka, że kobiety same takowych tworzą. Oczekujecie adoracji, szczerych uczuć względem was jako całości, nie jedynie biustów, oddania, a kiedy ktoś wam to wszystko daje, często po prostu zaczynacie się tym bawić. I nie mam tu bynajmniej na myśli pi*dowatowego desperata na białym koniu, a raczej normalne podejście osoby, która poza pociągiem fizycznym czuje też jakąś więź, po prostu. Wtedy to wy czujecie się silne i zaczynacie swoje gierki. A później dziwicie się, że nie ma wrażliwych facetów z klasą, tylko sapiący napaleńcy i „dupki”.

    7

    2
    Odpowiedz
  35. Jestem facetem. Programista. Zarabiam 12 tys miesiecznie, 26 lat. Nie mam i nigdy nie mialem konta na FB. Nie wiem kto to Kim Kardashian ( musialem wpisac w google). Nie ogladam telewizji od 10 lat. Na pierdoly i gatke szmatke nie mam czasu. Nigdy nie mialem dziewczyny. Dalem sobie spokoj ze spoleczenstwem i kobietami. Splacam i wynajmuje kolejne mieszkanie (trzecie) zamierzam kupic jeszcze 2 zeby miec portfolio 5. Ogolnie inwestuje na emeryture w wieku 30 lat i dziwki w Thailandi. Kobiety sa zbyt tepe i podatne na pranie mozgu – zla inwestycja. Nie pozdrawiam.

    21

    6
    Odpowiedz
    1. Ha ha, w czasach mieszkania plus i nadchodzącego dochodu podstawowego życzę powodzenia. Chciałbym zobaczyć twoją minę jak Mateusz dojebie kataster, a to tylko kwestia czasu, pewnie na początku następnej kadencji. Do Tajlandii owszem, będziesz jeździć, ale dorabiać jako biała dziwka, a nie wydawać.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Cicho tam mały piesku ogrodnika. Sam gówno osiągnąłeś a innym co mają więcej próbujesz dojebać.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Nic się nie opłaca nieudacznikom takim jak ty. Jak ma te mieszkania w Warszawie to zawsze wyjdzie na swoje i jakieś chujowe programiki o marginalnym znaczeniu tego nie zmienią. A podatek katastralny jest bardziej niekorzystny dla tych co chcą mieć mieszkanie dla siebie a nie wynajmującego. Wystarczy popatrzeć na zachód gdzie jest kataster, jaki tam jest rynek najmu a jaki tutaj

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Bardzo dobre i trzeźwe podejście do życia. Rób kasę, żyj dla siebie, traktuj ludzi jak interes i nic więcej, zostań szybko emerytem i rób to na co masz ochotę, a społeczeństwo (które ma Cię w dupie i chce z Ciebie zrobić jebanego niewolnika) może się pierdolić. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłem, będę dopiero ok 40 w tej sytuacji co Ty po 30-ce, zazdroszczę szybszego dojścia do właściwych wniosków co do ludzi i świata. No cóż, młodszym teraz dużo łatwiej o wiedzę niż kiedyś 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Z tymi dziwkami z Thajlandi to lepiej uwazaj bo twoja emerytura moze potrwac krotko.

      2

      0
      Odpowiedz
  36. Po pierwsze – dyszący samiec szlifujący prącie dłonią został wykreowany przez polskie królewny przeciętnej urody i przeciętnego intelektu odwrotnie proporcjonalnego do mniemania o sobie. Takie królewny, których żaden samiec nie jest godzien, godzien jest za to hotelowy pomywacz garów i kibli w tanim hotelu w Egipcie albo innym Arabowie.
    Po drugie – dyszący samiec szlifujący prącie dłonią, tą samą dłonią zarabia też pieniądze, które następnie wydaje na jakieś punkty, kredyty, czy cokolwiek innego na płatnych stronach z różnymi Kasiami, Laurami, Sandrami i innymi naciągaczkami. Twórcy stron też z czegoś muszą żyć. Producenci powiększaczy penisa też. Cwaniaczki sprzedający zadrukowane karteczki z arabskimi ćwiczeniami na wydłużenie penisa też. Zwykły biznes i nic więcej.
    Po trzecie – jak posługujesz się słownictwem jak z podrzędnego gimnazjum w kiepskiej okolicy, to się nie dziw że faceci wolą sobie strzepać niż podbijać do wulgarnej feminazistki o nienahalnej urodzie.

    7

    4
    Odpowiedz
  37. Święte słowa. Kolesie mają sprane łby, posprzedawaliby swoich najbliższych, dają się poniżać laskom, nic od nich nie wymagają byleby tylko zamoczyć. Co za żenada. Niestety z „paniami” jest jeszcze gorzej, szambo i bezmózgowie. W potwornych czasach przyszło nam żyć.

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Czasy i ludzie nigdy nie były/byli inne/inni.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Dokładnie, polecam wszystkim narzekającym na czasy pełne seksu przeczytać „Dekameron” (dzieło z XIV wieku).

        Już widzę Wasze miny, jebane świętoszki. 😀

        1

        0
        Odpowiedz
  38. Dokładnie jest tak jak mówisz. Mam identyczne odczczucia. A już myślałam, że jestem w tym jedyna.

    4

    1
    Odpowiedz
  39. Żeby było porno nie musi być spermy

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Za uchwyt od szuflady leci piwko!

    2

    1
    Odpowiedz
  41. Tak szczerze i mi jako mężczyźnie strasznie to przeszkadza. Zainstaluj sobie ad-blocka.

    2

    0
    Odpowiedz
  42. Najlepiej by bylo zutylizowac tych wszystkich skurwysynow od reklam i spalic te jebane agencje reklamowe.

    3

    0
    Odpowiedz
  43. Więc po prostu Chujni…a 🙂
    Moja żona po dwójce dzieci ma brzuszek, grubiutkie uda i pulchną pupę, ale Kocham Ją tak samo, albo i mocniej jak widzę ile poświęciła dla rodziny. Jest pracowita, oddana i kochana i mam w dupie, że ma 10 kg więcej. Pozdrawiam normalnych 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  44. Fajnie to opisałaś 🙂 przez kilka tyg byłam w UAE, tam nie ma tej golizny, nie ma reklam z gołymi babami ani reklam dot. powiększania penisa (też mi przychodzą reklamy tego na pocztę :/…onet poczta jest do bani). I wg mnie brak tej golizny jest ok. Nie mówię ze trzeba się zasłaniać tj. musułmanki no ale w pl gołe baby w co drugiej reklamie. Po powrocie do Pl jeszcze bardziej wszechobecna golizna rzucała mi się w oczy. W zasadzie gdyby nagle na wszystkich reklamach byli goli panowie, to myślę że bardzo by Panów wokół to denerwowało. Pozdrawiam autorkę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  45. BożeDziewczyno
    Wyjdź ze mną na kawę, jestem 24 letnim krakusem, głodnym twojej psychiki, będę czekał gdzie wskażesz, o godzinie o której każesz, yo

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Sama jesteś ciężko dyszącą samicą, tak jak by kobiet nie miały potrzeb, chociaż dzisiejsze faktycznie po za zakupami i karierą nie doznają innych orgazmów.
    Druga rzecz to, że ja jestem facetem młodym w dodatku i samego mnie to wkurwia, ludzie ile można się na cycki gapić… Dość, jak dla mnie też mogli by to wszędzie zablokować, oczywiście zostawiając strony porno w spokoju, ale niech to się wyświetla tylko tam.
    W sumie nie ma się co dziwić jeżeli takie rzeczy są promowane nawet przez największe polskie serwisy informacyjne. To jest żałosne…

    0

    0
    Odpowiedz
  47. dobrze piszesz siostro a zdanie tutejszych koniobijców olej. Kultura masowa wpedza ludzi w kompleksy i powoduje wkurwa. Przestań to oglądać a fejs jest spoko aplikacja któa ułatwia zycie – to ludzie jacy na FB maja profile sa tak naprawdę problemem bo większość proc to pojebane pustaki. I faceci i kobiety.

    0

    0
    Odpowiedz

Mam zajebiste życie i co z tego…?

Mam zajebiste życie. W miarę wysokie stanowisko, zarabiam naprawdę sporo (kole 6000 zł) . Mam zajebistą, ładną, kochającą żonę, zdolne, kochane dzieci. Mieszkam w dużym przyjemnym mieście (Gdańsk) Jestem w miarę kumaty – I NIC MNIE NIE CIESZY.
Chodzę, do wszystkiego się dopierdalam. A to pies śmierdzi, a to dzieci w pokoju nabałaganiły, a to szef mnie wkurwił, a to żona znowu dłużej w pracy została (prowadzi w miarę dochodowy biznes). TAK MI KURWA WSTYD!!! Ludzie by wszystko zrobili żeby mieć moje życie. Siedzę, chlam browara, zapuszczam brzuch – wkurwiam swoich pracowników – ja pierdolę… Mam wyższe wykształcenie (jestem prawnikiem) , robię do tego MBA-a – potrafię bez sensu pierdolić tak aby każdy słuchał z zaciekawieniem – mógłbym mieć jeszcze więcej – ale po co? Tak mi wstyd że nie potrafię docenić tego co mam. Większość tu piszących ma naprawdę duże problemy – ja mam po prostu zjebany beret. Pamiętajcie deprecha, smutek, bezsens to stan świadomości – a nie posiadania.

93
25
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Mam zajebiste życie i co z tego…?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Polecam znaleźć jakieś aktywne hobby, ja naprzyklad ćwiczę sztuki walki idealne i nie monotonne. Pozdrawiam 😉

    5

    1
    Odpowiedz
  3. To nie jest zryty gar tylko normalna sprawa, habituacja to się nazywa czyli zanik reakcji na bodźce. Nieszczęścia napędzają ludzi. Masz teraz dwa wyjścia, odpuścić sobie albo piąć się w górę.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. To nie Pan twój jest autorem. /Mesio

      PS. A autora zapraszamy pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Wyleczymy cię, w góra dwa tygodnie, ze wszystkich twoich urojonych problemów (choć nie wyjdziesz od nas, zanim się 10-letni kontrakt nie skończy, chyba że nogami do przodu (do wyboru tradycyjnie -kompostownik lub puszki konserw)).

      1

      1
      Odpowiedz
      1. A co sądzisz o wynikach tego eksperymentu, Mesiu?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „A co sądzisz o wynikach tego eksperymentu, Mesiu?”

          Że sam eksperyment jest jak najbardziej trafny i bezbłędnie pokazuje, jak się kończy socjalizm polegający na rozdawnictwie. Nie ma znaczenia przy tym, czy eksperymentowi poddamy jakiś pomniejszy gatunek czy ludzi, efekt jest ten sam. I widać to na co dzień po tym całym ludzkim motłochu, z jakiego się społeczeństwo składa -im większy socjal, tym głupsza jednostka. /Mesio

          PS. Natomiast do autora chujni porównanie z tym eksperymentem nie do końca pasuje, bo on jednak wykonuje jakąś tam pracę. Kokosów też z niej nie ma -to nie są na tyle duże zarobki, by mu korba z dobrobytu odwinęła. Raczej dowodzi to tego, że ma on bardzo słabe ambicje i zadowala się tymi drobnymi. W eksperymencie myszy dostawały wszystko, co potrzebne do życia, on nie dostaje za nic, ale jest po prostu leniwą betą i to go ogranicza. To po prostu beta, która z racji zawodu ma -z przyczyn kompletnie niezależnych od niego- akurat parę groszy więcej. Nic za tym nie idzie. A z powodu tych słabych ambicji, klapnąwszy na cieplutkiej posadce, zgnuśniał i po prostu z braku zajęć, poza mało wymagającym etacikiem, się nudzi, a z nudów mu odpierdala.

          3

          2
          Odpowiedz
    2. To tłumaczy dlaczego zachodnie społeczeństwa zostaną zdominowane przez Azjatów i Hindusów. Europejczykom już nawet rozmnażać się nie chce.

      3

      0
      Odpowiedz
  4. Tak kolego, mój ojciec takim podejściem spierdolił życie całej rodziny, więc się może ogarnij. A moze Ci czegoś brakuje?

    4

    0
    Odpowiedz
    1. a może ona – jemu?

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Nie będę brać z ciebie przykładu

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Skup się na czymś co lubisz, myśl o tym często itd

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Racja masz tak zjebany łeb że szkoda gadać.Współczuje Twojej rodzinie…

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Musisz odnaleźć spokój duszy. Zastanów się nad swoim życiem. Dlaczego tak naprawdę jesteś zły. Może pomoże Ci jakaś terapia. Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu, zrób coś dobrego dla innych – dla dzieciaków/żony jakiejś organizacji. Znajdź sobie jakieś hobby. Poświęć codziennie 15 minut na coś przyjemnego tak, żeby nikt Ci w tym czasie nie przeszkadzał, a ten czas był święty. Spędź też trochę czasu bez hałasu na uporządkowanie myśli i zastanowieniem się, czego w Twoim życiu brakuje. Ogranicz alkohol. Pozdawiam i powodzenia.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Pierdolnij tym I zatrudnij sie w PSS Spolem na kasie wtedy bedziesz szczesliwy…

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Depresja, ot co. Zapierdalaj do psychologa.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. mam podobnie. chyba juz pora isc do psychologa. a jakie miales dziecinstwo? ja nie za ciekawe i pewnie teraz sie to odbija.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Ty ja nie wiem o co Ci chodzi.Zajebiste życie.
    Depresja nie istnieje,tylko sobie wkręcasz. Zresetuj się ziomek. Wyjdź na bibę ,spuść komuś wpierdol ,jakiś trip raz na jakiś czas nie jest zły ,polecam kodeinę. Stan emocjonalny wróci do normy.Siema.

    2

    5
    Odpowiedz
  13. ” Pamiętajcie deprecha, smutek, bezsens to stan świadomości – a nie posiadania.”
    Pięknie powiedziane. W sedno.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Już od lat powtarzam,że pokolenie,któremu młodość przypadła już w czasach po PRL-u potrzebuje jakiegoś kataklizmu,np.wojny.Wtedy nadejdzie otrzeźwienie i zupełnie inne spojrzenie na zagadnienia ludzkiej egzystencji.Po prostu w główkach wam się pierdoli od dobrobytu.Coś mi się zdaje,że w końcu nowa wojna przyjdzie.

    6

    2
    Odpowiedz
  15. moze ci sie zdarzy jakas choroba, wtedy bedziesz docenial. cale zycie przed toba

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Stary, to klasyczna nerwica, może i depresja (często idą w parze). Idź sobie na terapię, przepracuj przyczyny i ciesz się tym co masz. Czeka na ciebie zaplecze w postaci udanej rodziny i życia zawodowego. Uwierz mi, bez takiego zaplecza to dopiero jest „fajnie”.

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Nie mysl tylko ze inteligencja idzie razem w parze z wykształceniem. Znam paru „inteligentów” cudem jakos pozdawali testy sami nie wiedza jak im sie to udało i teraz szpanuja. Glupie to jak but. A co bys im krytycznego nie powiedzial to odrazu wyjezdzaja ze on skonczyc studia czy cos tam i jest ch*j wie kim. hah Niewiem dlaczego akurat szkoła ma byc takim wyznacznikiem kto mądry a kto nie, przeciez to bez sensu juz wole byc sprytny i zaradny niz jakis tam wykształcony.

    7

    0
    Odpowiedz
  18. Zacznij uprawiać jakiś sport mi pomogło może Tobie i twojej rodzinie przyniesie to korzyści.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pierdol to MBA… całe życie chcesz się ciśnieniować? Całe zajebane życie w wyścigu…. Odpuść trochę, znajdź sobie swoją i tylko swoją zajawkę. Na emeryturze zabawnie nie będzie więc kiedy jak nie teraz… Albo krew z wkurwu cię zaleje, żyłka pęknie czy co…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Oddaj trochękasy mnie, upuścisz sobie to będziesz szczęśliwszy.
    Powiedz co byś chciał? Co Tobie brakuje? Chłopie, idz na zadupie, jakaś wieś pod lasem czy nad woda. Idz sam. Stan tam i patrz na drzewa, wode, niebo ptaki. Wciagaj nosem powietrze i nie myśl o niczym. Poczuj że żyjesz. Poczuj jak dobrze jest widzieć to co widzisz i czuć wiatr na twarzy. Żyjesz. Już masz wszystko. Pieprz bałagan, srającego po kątach psa uwiąż do budy, kochaj się z żoną, bądz dumny z dzieci – nic innego po Tobie nie zostanie, przestań chlać. To wygryza mózg. Czlowieku masz za dużo kasy? Zgłoś się do pck i powiedz że chcesz poznać biednych ludzi którym sie w życiu nie powiodło( nie patole, pijaki, dziecioroby). Idź, gadaj z nimi, pomóż. Podobno wszystko masz i wszystko możesz. Pokaż że to prawda

    8

    0
    Odpowiedz
    1. dawno nie czytalem tak madrej chujni!

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Nie mówię, że pierdolisz głupoty, czy coś takiego, ale myślę, że masz mniej zmartwień od osoby, która musi za 1200 przeżyć przez miesiąc. Możliwe, że się mylę i nawet jakbym miał w chuj hajsu to nadal nie miałbym radości z życia.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. studiuję prawo i trenuję crossfit, i jestem bezglutenowym weganem

    1

    6
    Odpowiedz
    1. I KURWA przed i nie stawiamy przecinka!

      1

      0
      Odpowiedz
  23. 6k bto czy nto ?

    0

    1
    Odpowiedz
  24. a teraz powiedz manejo ,kiedy to wymysliles ,przy tanim winie czy na posredniaku?

    1

    0
    Odpowiedz
  25. 6000 to ledwo 1500 $. Depresja ? Tyle dziecko jebnie w 3 dni z IM (SMM)

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Zacznij brać narkotyki ale jak coś to nie polecam

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Kolego, brakuje ci kogoś na boku. Mam rację? Co tu wymyślać depresję etc. To jest jak krzyk dzikich gęsi, musisz lecieć nic nie poradzisz na to.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Piekne te wszystkie rady i cenne napewno.Ja dam ci jedna ktora nikt ci nie dal .Jest Ci zle w zyciu to oprucz tych wszystkich rad ja poradze ci sie szczerze pomodlic i ofiarowac Bogu Twoje zyciowe rozterki i on Cie pokieruje w dobra strone czesto to dusza jest chora czas udac sie do fachowca od takich przypadkow .Zycze powodzenia i radosci bo zycie mija za szybko i czasem brakuje czasu na naprawienie spraw beznadziejnych…NIECH DOBRY BOG ZAWSZE CIE ZA REKE TRZYMA…

    3

    6
    Odpowiedz
  29. A ja jestem jebanym przeciwienstwem.Mam tak zjebane życie że … a jestem szczęśliwy , umiem się cieszyć z naprawdę małych rzeczy a ogólnie żyje chwilą serio zbytnio się nie przyjmuje problemami (o ile nie trzeba się z nimi zmierzyć ,a jest ich w pizdu i jeszcze więcej )i jestem pozytywną i pojebana osoba sam do końca nie wiem jak to robię ale kiedyś tak nie miałem po prostu zmieniłem swoją mentalność da się !ludzie jak mnie poznają i wogle to odrazu ale zajebisty koles i myślą że mam życie jakiegoś szejka 🙂 a jak poznają problemy to o kurwa ty jeszcze umiesz być szczęśliwy.Stan umysłu to najważniejsze co jest jeśli uda nam się go zmienić wszystko jet lepsze

    2

    0
    Odpowiedz

Oj tam oj tam podejście

Witam Chujanie, choruję na insulinooporność (coś w rodzaju cukrzycy, ale na innych zasadach, nieleczona prowadzi do cukrzycy właściwej). Staję na rzęsach, żeby trzymać dietę, bo zdrowie najważniejsze, wiadomo. Ale nie o tym będzie chujnia. Chujnia będzie o tym, że moja mama ma cukrzycę. I co? Właśnie – i gówno. Nic z tym nie robi. Prośby, groźby, tłumaczenia, nic. Dalej wpiernicza co popadnie: biały chleb, ziemniaki, makarony, jakieś gówniane szynki z glukozą w składzie, kurwa SŁODYCZE, wszystko. Bo oj tam, oj tam. Bo raz na jakiś czas nie zaszkodzi (po pierwsze bzdura, po drugie raz na jakiś czas to, raz na jakiś czas tamto i wychodzi codziennie coś). Bo od jutra. Bo milion innych wymówek. Trudno się dziwić, bo moja babcia (jej mama) jest kropka w kropkę taka sama. A siostra babci to już w ogóle ewenement – wstrzykuje sobie insulinę na zmniejszenie poziomu cukru, a za każdym razem jak ją widzę u babci, to ciasta, ciasteczka, chuje muje. I za każdym razem to samo: – Chcesz ciastko? – Nie, nie mogę cukru. – Ja też.
I żre, bo jedzeniem tego nazwać nie można. Kocham moją mamę i bardzo bym chciała, żeby o siebie zadbała, ale przecież jest dorosłym człowiekiem i nie będę za nią latać, bo i tak jej nie upilnuję. Bezsilność to najgorsze uczucie, jakiego człowiek może doświadczyć. Dbajcie o siebie.

63
9
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Oj tam oj tam podejście"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Radziłbym sobie odpuścić, ale to Twoja matka, więc pewnie i tak wciąż bedziesz o tym myśleć. Ludzie na starość robią się pojebany, uparci itd, jak się jej coś w końcu stanie przez to zaniedbanie to może zrozumie. A jak nie to już nic nie pomogą Twoje starania. Szkoda Twoich nerwów, mozesz się w sumie modlić za nią.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jestem na studiach medycznych, w szpitalu na praktykach na oddziale chirurgicznym często widzę skutki takiego 'oj tam, oj tam’. Pokaż mamie jak wygląda 'stopa cukrzycowa’. Pozdrawiam.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Chuj cię to obchodzi co ona je. Patrz w swoje koryto.

    2

    9
    Odpowiedz
    1. Ale to ona jej bedzie podcierac dupsko jak sie zapadnie

      2

      0
      Odpowiedz
  5. A tam takie gadanie, również jestem diabetykiem i wpierdalam białe pieczywo w połączeniu ze słodkimi napojami a wyniki dobre w dodatku poziom cukru we krwi też nie przekracza 110-120 w zależności od pory dnia. Jak regularnie przyjmujesz insulinę i stosujesz sie do zaleceń lekarza dotyczących podstawowego leczenia to wszystko jest spoko. Poza tym każdy jest inny, jak może to niech żre co chce. Trzymaj się cieplutko, powodzenia.

    1

    4
    Odpowiedz
  6. Niestety nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu jest to zachowanie dla nas – jako gatunku – naturalne. Wyewoluowaliśmy w warunkach stałego niedoboru, bardzo rzadko można było pojeść do syta. Zobacz co się dzieje w Stanach, tam ludzie głodowali jeszcze mniej niż 100 lat temu, teraz sobie odbijają. Nigdy w historii ludzkości jedzenie nie było tak tanie, a najtańsze jest tłuste. Patrząc jednak na Niemcy i Szwecję widać, że włączył się kolejny naturalny mechanizm:http://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Z początkiem się zgadzam, ale ten co podałeś na końcu dotyczy wpływu przeludnienia na gatunek, a nie wpływu stałego dostępu do żywności. Pozdrawiam.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Weź doczytaj, a później się wypowiadaj. Nie żadne przeludnienie. W eksperymencie gniazda mogły pomieścić 3500 myszy, populacja nigdy nie osiągnęła tej liczby. Zabija i spedala nieograniczony dostęp do żarła i wygód.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. dzięki za link, niesamowite, pozdrawiam autora komentarza!! pisz częściej

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Dobra z Ciebie dziewczyna. Trzymaj się. :-*

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A ja miałem od dziecka stwierdzoną astmę.Niby bo tak naprawdę nic mi się nie działo poza tym że częściej łapałem katar/kaszel niż inni.Co miesiąc chodziłem do lekarza który stale powtarzał że jest strasznie źle że co on to w płucach niby nie słyszy,leki miesięcznie koszt prawie 200zł.I wiecie co?Miałem dość tego stania w kolejkach w przychodni i tracenia czasu pieniędzy,przestałem chodzić do lekarza.Od 15 lat nie byłem i czuję się świetnie,żadnych duszności itp.Morał taki że kupa lekarzy chce nas tylko naciągnąć lub się nie zna.Jeśli chodzi o cukrzycę to chyba lepiej żyć krócej a szczęśliwiej niż żyć długo ale obwarowanym samymi zakazami.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Darwinizm. Niech ginie. Głupota nie leczona prowadzi do zgonu.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Mam podobny przypadek w domu, mój teść o siebie nie dba. Też je wszysto, co popadnie, a teraz leży w szpitalu z podejrzeniem miażdżycy. Niestety głupiemu nie przetłumaczysz.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Upierdliwy jesteś. Daj ludziom żyć jak chcą. Babka skoro dożyła bycia babką wie co robi.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Babka skoro dożyła bycia babką 😀

      1

      0
      Odpowiedz

Lepiej w markecie

Jestem pielęgniarką. Zarabiam 1700zł, pracuję w nocy, mam dyżury w święta, mam nad sobą odpowiedzialność karną za jakikolwiek bład lub niedopatrzenie. Dzisiaj dowiedziałam się, że pani pracująca na kasie w moim mieście w niemieckim markecie zarabia 2900zł. Po tylu latach nauki jestem nieudacznikiem.

147
5
Pokaż komentarze (79)

Komentarze do "Lepiej w markecie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niestety znam to z wlasnego zycia. Tez zawod medyczny i ciagla frustracja z zarobkami. Na nic ciezkie studia i idea niesienia pomocy innym. Powinnismy pracowac charytatywnie o ile juz tego nie robimy.. nic, trzeba skladac papiery do lidla. Przesrane

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Od zawsze ci co się starali dostawali soczystego chuja w dupę.Począwszy od tego jak w szkole średniej matoły mające 1 na koniec roku przechodziły do następnej klasy przez „ładne oczka” tak i w życiu codziennym mając farta.Mam nadzieję,że i do takich ludzi jak ty los się kiedyś uśmiechnie.

    13

    1
    Odpowiedz
  4. Jest to Polska

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Trzy stówy w łapę, CV w zęby i zamelduj się, patałachu płci odmiennej, pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Potrzebujemy właśnie kogoś, kto będzie naszym robolom i wyrobnicom przepisywał wyjazdy na kuracje sanatoryjne do naszego gospodarstwa agroturystycznego w Byczkach pod Skierniewicami, gdzie leczymy m. in. inhalacjami końskimi bąkami. Praca lekka, łatwa i przyjemna… W dodatkowym pakiecie socjalnym kąt w przyzakładowym baraku, zakładowa stołówka, cotygodniowe koncerty Jego Ekscelencji Wiecznego Prezesa Byczywąsa na ukulele i organkach, cokwartalne piesze postne pielgrzymki oraz możliwość delegacji do filii ŁWF w Gabonie na szkolenie u lokalnej czarownicy (z zakresu homeopatii przy biegunkach i zatwardzeniach (przyda się po wizytach w stołówce)) oraz w Phenianie (z zakresu północnokoreańskiej akupunktury (przyda się do wyleczenia z lenistwa roboli, którym nie pomogą końskie bąki). /Mesio

    PS. A jak zasłużysz, to się nawet Pan twój pobawi z tobą w doktora… 😉
    (Pod warunkiem, że strzykawka zostanie pod zamknięciem, bo Pan twój cholernie nie lubi zastrzyków. 😉 )

    13

    9
    Odpowiedz
    1. A lekcje odrobione?

      1

      2
      Odpowiedz
      1. „A lekcje odrobione?”

        Pan twój nigdy nie odrabiał. Zawsze miał jakiegoś frajera-wyrobnika od którego raczył spisać, a cenny czas swój przeznaczał na własny rozwój i panienki. Ech, to były czasy… /Mesio

        PS. A ty się, patałachu, módl, żeby Pan twój nie sprawdził twoich zadań domowych…

        9

        1
        Odpowiedz
    2. Złe wspomnienia z Tworek?

      1

      2
      Odpowiedz
      1. „Złe wspomnienia z Tworek?”

        Z tym zastrzykiem? 🙂
        Rozczarujesz się, patałachu, ale nie. Pan twój po prostu nie cierpi zastrzyków i tyle. /Mesio

        PS. Choć w dzieciństwie stoczył nie jeden bój z pielęgniarką, gdy przypadkiem dostał grypki, czy czegoś w tym stylu, i wykłócał się o grubość igły, bo każda wydawała mu się za duża… 😉

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Ale w nocy żadna pała nie jest dla ciebie za duża! Wręcz krzykliwie prosisz o większą! Tak trzymaj! Byk Andrzej

          3

          0
          Odpowiedz
        2. Jak sie boi igiel to Zwykla Pizda a nie jakis pan..
          Zwykly udajacy, palacy chuja obszczymur z klatki..

          0

          1
          Odpowiedz
    3. Przejadłeś się już jakieś 2 lata temu. Odejdź z godnością.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. „Przejadłeś się już jakieś 2 lata temu. Odejdź z godnością.”

        Nie będziesz Panu twojemu mówił, co ma czynić, patałachu cebulą podśmierdły. /Mesio

        PS. Panu twojemu tu dobrze, a nie przychodzi tu cię rozbawiać.

        4

        2
        Odpowiedz
        1. Ależ tak! Czytam chujnię nie dla jakichś tam bóli dupy szaraków, ale właśnie dla komentarzy takich samców alfa jak ty! Bez Mesia to już nie chujnia! Fajnie by było szczerze pogadać, bez owijania w bawełnę konwenansów, bo ty i ja znamy samą esencję życia. Szaraki są wpatrzone w trzy rzeczy: tv (obecnie także internet), dupa i tyra. Nie wiedzą, że można mieć hajs bez tyry, a nawet jakby wiedzieli, to i tak nie ogarną psychicznie takiego życia. A jak jest hajs, to o resztę nie trzeba się martwić. Ale tu na szczęście 95% chujni dotyczy tych trzech tematów. Byłoby to monotonne, gdyby nie nasze zdystansowane komentarze. Spełniam ku tobie toast, nie muszę chyba pisać jakim trunkiem! 🙂

          2

          1
          Odpowiedz
          1. Hennnessey albo Crystal

            0

            1
            Odpowiedz
    4. Trzeba być nie lada pizdą upierdliwą, żeby odpowiadać na zasadzie „moje zdanie musi być ostatnie”.

      1

      1
      Odpowiedz
  6. Według mnie to jest jakiś chory żart. Jak dla mnie granicą biedy jest 2500 zł na miesiąc . Ale w tym kraju nic się nie zmieni przez podejście społeczeństwa. Zawsze jak jakaś grupa strajkuje to ludzie mają ból dupska o to ” a ja też zarabiam mało” i tak w koło. I ten brak szacunku dla drugiego człowieka. W Polsce szanuje się tylko tych co są „ogarnieci” i nic nie robiąc skombinuja sobie kasę. Ale jeśli poświeciłaś młodość na naukę, w dorosłym życiu żyjesz od 1 do 1 to jesteś nikim. Tu liczy się cwaniactwo. Według mnie najniża pensja w służbie zdrowia powinna wynosić 3000 zł a im zawód z większą odpowiedzialnością tym więcej. Rzecz jasna mówię tu o pensji na strat.

    12

    1
    Odpowiedz
  7. Wyjedz do norwegii

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Bo pracujesz w szpitalu państwowym. W prywatnej przychodni też byś tyle zarabiała. I nie użalaj się tak, miałem dziecko w szpitalu, było nawet w Centrum Zdrowia Dziecka, i wiesz co? Chuj wam w dupę, takim młodym lafiryndom w fartuchach, „niedopatrzenie” za które grozi więzienie to oczywiste spowodowanie śmierci dziecka, tak jak to było ostatnio np. poprzez wstrzyknięcie leku, który miał zostać podany doustnie. A korzystanie z telefonu podczas pracy, ciągłe wyłażenie na fajka to jest norma. A później dzieciaki na pooperacyjnym umierają na grzybicę płuc albo sepsę, nawet jak operacja się udała. Powiedz mi, jak to możliwe, że troje dzieci jest na tej samej sali w inkubatorach, nikt ich nie dotyka oprócz pielęgniarki, i raptem cała trójka dostaje tego samego gronkowca?

    15

    4
    Odpowiedz
    1. Czyli piguły na tym oddziale to świnie bo nie chce im się rąk dezynfekowac. Można o to walczyć żeby po dupach dostały za to. Zgłosić do pielegniarki epidemiologicznej i dyrektora. Są fleje, sa idiotki, są takie które brzydzą się pacjentów, mają ich w dupach.
      Sa też i inne. Nie bronię. Sa fajne piguły, dobre dla pacjentów i dbające o ich dobro.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Moze salowa ta sama ścierka je wytarła..

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Weź kredyt, zmień robotę…

    5

    0
    Odpowiedz
  10. To 2900 na kasie nie starczy jej na nic w Niemczech. To nawet mniej lokalnie niż kwota, którą Ty odbierasz w Pl. Natomiast chory ten kraj, jeśli Twoje stanowisko jest tak nisko opłacane. Życzę Ci, byś mogła jak najszybciej odebrać adekwatną, a na pewno wyższą pensję. Mimo, iż pracuję w innej branży to przyłączę się do ewentualnego protestu ze strony Pani środowiska.

    4

    6
    Odpowiedz
    1. A kto mówi o Niemczech? To w polskim są takie zarobki. Zdziwiony?

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Nie przeczytałem prawidłowo na rausziu. Jeśli tak to wygląda to zacznijcie jak najszybciej protest. Nie przypuszczałem, że jest aż tak źle i takie dysproporcje.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Protest już był, w Centrum Zdrowia Dziecka w czerwcu 2016. Robole jak to robole, zawsze chcą więcej, podpięli się pod to politycy, głównie platformersi, a kto policzył, ile dzieci zmarło z powodu zamknięcia szpitala na przeszło miesiąc?

      1

      0
      Odpowiedz
  12. 2900? chyba brutto i z nadgodzinami.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. 2900 to chyba po 12h.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Dlaczego nieudacznikiem? To jebane państwo jest winne a nie ty, to po pierwsze, a po drugie tepić to jebane polactwo z ich pierdolonym nazewnictwem. zarabiasz tyle, robisz to co robisz to gówno kogo obchodzi, żeby cie nazywac tak czy inaczej. polactwo spierdalać..

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Nie. To nie państwo jest winne ze … ktos .. mało zarabia! Gdyby to byla prawda to wszyscy w tym panstwie malo by zarabiali! Ja nie narzekam.
      Informatyk.

      1

      6
      Odpowiedz
  15. ale jesteś kimś a nie parobkiem na kasie

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Witam w klubie. Ja jestem po studiach, pracuję w instytucji kultury od kilku lat, a pani sprzątaczka po podstawówce (która pracuje tutaj krócej ode mnie) zarabia 7 zł (!) mniej ode mnie. Pozdrawiam

    3

    6
    Odpowiedz
    1. To zapierdalaj w podskokach zmywać podłogi. Broni ci ktoś, patałachu? /Mesio

      PS. Kiedy wy się nauczycie, że takie jest życie, patałachy? Nikt nie każe siedzieć w robocie czy w zawodzie, który wam, z dowolnego powodu, nie odpowiada. Nikt też nie kazał go wybierać, a różnice w stawkach w poszczególnych zawodach są znane od dekad. Nie opowiadajcie Panu waszemu, że nie wiedzieliście, na co się piszecie, i że robicie to dla idei (A jak dla idei to po chuj te narzekania?). Owszem, chujowym jest zarabiać grosze za lata szkoły i odpowiedzialny zawód, ale nikt was nie zmusza. Możecie iść do tej Biedronki, czy gdzieś tam, i dostawać te kilkaset zeta więcej, jeśli wydaje się wam to lepsze. Innymi słowy, winni jesteście sami. Mało tego. To, że się nic nie zmienia -w tym w płacach- to także jest wasza wina. Począwszy od tego, że godzicie się na takie płace, przez to jak głosujecie w wyborach, a skończywszy na tym całym burdelu, jaki jest w tym kraju z winy milionowych rzesz takiego patałachowatego robactwa o mentalności przysłowiowego cebulaka, bo to właśnie wy (swoimi wadami, których jest wiele) tworzycie rzeczywistość, na jaką potem narzekacie. Każdy np. narzeka na Janusza biznesu u którego tyra, poganiany i poniewierany, za grosze, a co robicie stając się pracodawcą (czy choćby awansując w robocie szczebelek wyżej)? To samo. To samo dotyczy, zawiści, łapówkarstwa, tumiwisizmu, złośliwości, bezmyślności i wielu innych. I wy się dziwicie, że potem tak jest…

      5

      4
      Odpowiedz
      1. To jest Mesiu niestety przypadłość ogólnoludzka. Weźmy takich potomków niewolników z USA. Olaboga jaką tam bidę mają! Narzekali już 100 lat temu, a wtedy mieli na co, uwierz mi. No to się białasy złożyli, dali statek, zaopatrzenie – wracajta do Afryki. Wrócili. Założyli państwo o wielkiej nazwie „Liberia” – czyli Wolność. I poczytaj jak zaczęli traktować swoich miejscowych czarnych braci, których nie wywieziono do USA, nie nauczono pisać ani liczyć. Poczytaj.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Tak samo jak solidaruszki. Boziu jak kumuna nas prześladuje! Była praca, dla wszystkich, mieszkania, itp.A jaki los stworzyli solidaruszkowie swoim rodakom? Los parobków, niewolników, roboli za miske ryżu, bezrobotnych dziadów a sami pany na włościach. A trzeba było pałować leniwe dziadostwo, wichrzycieli jak w Chinach i wtedy by mogli skamleć że komuna. Komuny nigdy nie widzieli. Chińczycy dziś są mocarstwem i inwestują w naszej wspaniałej Bulandzie.Polski biały murzyn zarabia już mniej niż Chińczyk.

          0

          2
          Odpowiedz
    2. To się kurwa z nią zamień. Raczej nikt nie poczuje różnicy, chyba że nie domyjesz kibli.

      3

      0
      Odpowiedz
  17. klamala. Nie wierz w takie cuda. 2900 to moze ma ale na reke wyjdzie jej 1400.

    1

    3
    Odpowiedz
  18. Bo jesteś, serio myślałaś że zarabiają 1500? 1500 to zarabia młoda dziewczyna na umowę zlecenie które się dopiero uczą. Trzeba było wcześniej się rozeznać. Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Bo tak kurwa jest w tym pojebanym świecie. Niskie stanowisko, niska płaca. Natomiast wysoka odpowiedzialność i duże oczekiwania. Do tego oczekują inwestycji od pracownika w biznes – poza czasem – swojego telefonu, komputera, samochodu i pierdolonej odpowiedzialności za nie swoje mienie, etc.
    Przykłady? Jest ich o chuja. Informatyk – rozmowy telefoniczne na koszt własny, dodatkowa wiedza księgowa i kadrowa za darmo. Monter – pytania z zakresu statystyki i tylko, bo rekruter wykłada statystykę. Kierownik – materialna odpowiedzialność za samochód, którym jeździ tylko kierowca.
    Sprzedawca w markecie elektronicznym ma odpowiedzialność za sprzęt, którego nawet nie dotyka.

    Ja na wstępie podchodzę w następujących krokach:
    1. Nie moja firma więc nie inwestuje. Nie moje więc nie ruszam. Jestem tylko pracownikiem. Będę miał udział w zysku to sporządzamy umowę dodatkową.
    2. Chcesz użyczenia telefonu czy samochodu w firmie, to zapłać.
    3. Chcesz ode mnie odpowiedzialności za towar w firmie, tylko ja muszę mieć do niego dostęp, bez osób postronnych, inaczej robi się galimatiasowa chujnia. Jeśli jest to market lub takiego typu miejsce to zainstaluj se kamery lub zatrudnij ochroniarza, a ode mnie się odpierdol. Jak złapiesz za rękę, to wtedy się upominaj.

    Pozdrawia kolejny już Janusz biznesu. Kończąc chujnię. Nie ważne jak i co robisz, ale dla kogo i za ile. Nie musisz mieć pracy, ale dobre źródła kasy. Nie robić na kogoś, a na siebie samego. Nie zatrudniam ludzi, jestem chciwy, uznaję tylko wolontariat (wpis w CV). Jak ta chujnia nie pasuje, to chuj wam odbyt. 😀

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Z tego steku pojebizmów przebija się tylko jedno ziarenko prawdy, które niestety i tak nie zakiełkuje we łbach szaraków. KASA nie równa się TYRA (a z takimi prezesami jak ty – również na odwrót). Jest mnóstwo innych sposobów zdobycia KASY niż tyranie na etacie czy działalności, ale to są arkana życia niedostępne dla pospólstwa. I dobrze, i tak ma zostać. A wiecie co mnie najbardziej śmieszy? Że wcale nie jest trudno odnaleźć tę wiedzę, problem jest w jej praktycznym zastosowaniu, psychika nie wytrzymuje, lepiej niech odpowiedzialność przejmie jakiś Szef, chcoćby i taki Prezes jak Mesio.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Dokładnie prezes przejmie odpowiedzialność za robotę a robotę się nią zajmą, wyższa odpowiedzialność to wyższa kasą. A nie kurwa zrób robotę, kłóć (domyslaj) się z klientem jakiej treści podpisał umowę i jeszcze bądź specem o dodatkowej branzy, i to za darmo. Taki chuj jak jesteś pracownikiem to robisz swoje co w umowie i spierdalasz. Jak jesteś preziem albo na jednoosobowej działalności gospodarczej to też robisz to co w umowie dla klienta i odpowiadasz bezpośrednio przed nim. Dodatkowy zakres prac zawsze możesz negocjować, w tym cenę. Na etacie nie masz tego luksusu, przynajmniej u mnie tak było, że względu też na prawo pracy. Dlatego wolę być takim skurwialym prezesem i z kasą niż biednym inwestorem nie swojej firmy na ciepłej posadce bez kasy.

        0

        0
        Odpowiedz
  20. NIE KOCHANA NIE JESTEŚ NIEUDACZNIKIEM…mieszkasz w kraju patologii i tyle.Najlepiej jebać 24h mieć w huj odpowiedzialna prace, zarabiać grosze i się z tego cieszyć.Normalny wykształcony człowiek w tym kraju nic nie osiagnie.Nie to co patologia z 500plus nic nie robić dobrze żyć bo państwo da.I taka jest tu sprawiedliwość, sama stąd wypierdalam za granice bo tu….szkoda gadać

    22

    1
    Odpowiedz
    1. Jak się nie chce rodzić dzieciaków to nie miej żalu dupy, tylko faktycznie wypierdalaj, skończysz jako materac ciapatego w Londynie.

      1

      15
      Odpowiedz
      1. No i to jest właśnie odpowiedz typowej patoli…brak słów

        15

        0
        Odpowiedz
      2. Tak się składa,że niektórzy mają wykształcenie i ambicję i stać ich na więcej niż rodzenie dzieci,ale co taka patologia jak Ty może o tym wiedzieć.Dla Ciebie to jak fizyka kwantowa…A teraz sprawdz co to jest he he

        12

        0
        Odpowiedz
        1. Teraz żal wam dupę ściska, że nie narobiło się w porę dzieciaków, a jak ktoś ma i korzysta z 500+, to zaraz patola. Nawet jak ktoś tę kasę przepija, to rząd się cieszy, bo szybko pieniądz wraca w akcyzie. A ja wydaję to na lekcje pianina i rysunków dla córki, ale dla was i tak będę patolą, bo się załapałem.

          0

          12
          Odpowiedz
          1. No pewnie każdy by się chętnie napił za cudze pieniądze,albo wysłał dziecko na naukę baletu.Zapomniałeś dodać,że na to idą pieniądze podatników nie państwa ani Twoje bo takowych zwyczajnie nie masz.I dla ciebie to nie jest patologia że utrzymuje się nie swoje dzieci…

            9

            0
            Odpowiedz
          2. w porę nie narobiło dzieciaków powiadasz…o to bardzo łatwo he he.Z tego co piszesz masz jedno dziecko więc albo ty nie pracujesz albo twoja żona wniosek….chyba wiesz

            8

            0
            Odpowiedz
          3. Spłodzenie dzieci to osiągnięcie na miare intelektu. Cóż. To po prostu dziki kraj. Jak allahy sie będą mnożyć. „pan buk dał pan buk wychowa”.

            8

            0
            Odpowiedz
          4. No tak jak dorośnie zapewne zostanie drugim chopinem,tylko do tego potrzebuje fortepianu…Zapewne nie przyszło ci do łba żeby te pieniadze odkładać dziecku na porządne studia,bo po co jak sam ich nie masz…

            4

            0
            Odpowiedz
      3. Co ma rodzenie dzieci do dobrobytu? Ciemnota dostanie po pincet na każde i co dalej? Czy lepiej wychowają swe dzieci? Nie. Oni wychowają swe dzieci tak samo czyli na dyskotekowe lambadziary, które skończą jako materace ciapatych o ile granice będą jeszcze otwarte agresywnych matołów CHWDP, wiejskich szpanerów, technomułów, którzy będą robolami albo bezzębnymi żulami. Czy Sebix z Roksaną wychowają kogoś na poziomie? he he he:) Już to widze. To będzie kolejny łysy łeb nakoksowany i robol z budowy. Ja takich widze. Tacy są i tak wychowują swe dzieci. Bolanda za 20 lat będzie krajem biedy, niewolnictwa,bandytyzmu i elyty władców ponad prawem.Takie geny, taki kraj, taki los.

        9

        0
        Odpowiedz
      4. Biedny matole. Napłodzić dzieci dla pieniędzy? Kolejne pokolenie nieudaczników, niewolników, debili, dresów………….bezrobotnych,których będzie wychowywała ulica. Byle na picie było. Czarno widze przyszłość tego kraju. Może chodzi o wprowadzenie katotalibanu że za 20 lat będą wołać” Pan Jezu królem świata. Śmierć niewiernym!”Z tego kraju faktycznie trzeba …….

        7

        0
        Odpowiedz
        1. nic dodać nic ująć…

          4

          0
          Odpowiedz
    2. Tak… Patologia to to ze za swoj los i niepowodzenia obwinia sie mityczne „państwo „…. Z takim podejsciem jesteście straceni! I zawsze bedziecie klepać biede. Bo zamiast zrobic cos ze sobą i mieć z tego zysk czekacie aż… państwo zrobi za Was….. Homo sovietikus….

      1

      3
      Odpowiedz
  21. Oj tam,zapraszam do Tarnowa.Nieważne jakie masz zajebiste wykształcenie i tak trafisz na taśmę w fabryce za 1200pln lub na hutę szkła za 800pln i będziesz tyrać gorzej niż w Łódzkim Wydziale Fabrycznym u Mesia.Ech.Za 1700 to bym żył jak lord.A 2900 zł to w życiu nie słyszałem by ktoś zarabiał.Ale na pociechę powiem że miasto ma najwięcej wiernych i powołań na księży.Ufff…jak dobrze.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. „Oj tam,zapraszam do Tarnowa.Nieważne jakie masz zajebiste wykształcenie i tak trafisz na taśmę w fabryce za 1200pln lub na hutę szkła za 800pln i będziesz tyrać gorzej niż w Łódzkim Wydziale Fabrycznym u Mesia.”

      Nie łudź się, patałachu… Pan twój zaprawdę powiada ci: nigdzie, nawet w chińskich obozach reedukacyjnych nie jest gorzej niż u nas. 😛 /Mesio

      PS. A jak przyniesiesz w zębach trzy stówki, to Pan twój chętnie ci to udowodni. O co zakład, że po pierwszym wyścigu ze szczurami do michy z odpadkami pod nasza stołówką bodziesz miał dosyć? I myślisz, że to źle? Poczekaj z oceną zanim tych odpadków nie spróbujesz…
      Tym niemniej, dziki kapitalizm, jaki obowiązuje w naszym zakładzie, nadal jest najlepszym i najsprawiedliwszym systemem -tak działa ewolucja. Poświadczą to ci robole i te wyrobnice, które w naszym zakładowym środowisku osiągnęły jakąś pozycję. Jak i w jaki sposób? Ano Pan twój, na dobry początek rozważań w tym temacie, poleca ci „Króla szczurów” Clavella.

      PS2. Taka mała dygresja Pańska do wszystkich tu skierowana. Otóż niedawno Pan wasz natknął się na artykuł na temat prostytucji w PRL-u. I oczywiście wiedział od dawna, że to jest dochodowy interes, ale nie przypuszczał, że aż tak. A mianowicie, gdzieś w latach 70-tych przeciętna dziwka wyciągała miesięcznie na czysto 50 tys zł. A bywało, że i dużo więcej. Ówczesna przeciętna pensja zaś wynosiła 2,5-3 tys zł. I do dziś jest tak samo i nikt nikomu nie broni. Pozostaje jednak pytanie, czy jesteście w stanie zaakceptować to wszystko, co ten „zawód” ze sobą niesie (a, rzecz jasna, nie są to przyjemne rzeczy i ciągną się całe życie). A Pan wasz założy się o swoja emeryturę na Kanarach, czy innych Szeszelach u Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa w przybudówce z zajebistą fototapetą i gumowym basenem wzdłuż kupki piasku, że nikt z was by tego doświadczyć nie chciał, co te dziewczyny (i faceci też, bo i wy, patałachy płci tzw. męskiej, też przecież możecie „żyć z robienia loda”), wystarczy spojrzeć im w oczy. Zwłaszcza tym najniżej w hierarchii i robiącym to z przymusu ekonomicznego, jak jakieś Bułgarki czy Ukrainki, gdy już nie mają wyjścia i tym już „spracowanym” w zawodzie.

      Tak więc możecie zazdrościć dziwce zarobków, możecie się oburzać, że „tyle lat nauki, taka odpowiedzialność” i takie grosze a tu laska, co może nawet się podpisać nie umie, i taka kasiora… Ale kto z was naprawdę chciałby się z nią zmienić?

      I to samo -choć w lżejszym stopniu- dotyczy wszystkich innych zawodów i przypadków. Jakiś patałach w komentach narzeka, że zarabia tyle co sprzątaczka a jest po jakichś zasranych humanistycznych studiach, które dziś może każdy skończyć z palcem w dupie. Zamień się z nią, kurwa, posprzątaj zarzygane i zasrane kible za tę samą wypłatę, czy tam za stówkę więcej, i potem dopiero pierdol takie bzdety.

      3

      3
      Odpowiedz
      1. „Seszelach” a nie „Szeszelach”, patałachu niedouczony. Nie pierdol, że coś cytowałeś, bo będziesz niekompatybilny z własnymi wypowiedziami. Kumasz przychlaście?

        1

        1
        Odpowiedz
        1. „Szeszelach”, patałachu, „Szeszelach”, bo Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs trochę sepleni… 😉 /Mesio

          PS. A za „przychlasta” to też odpoczniesz w tropikach… Bo gdy tylko Pan twój wybierze się na którąś z wysepek Oceanii zabierze cię ze sobą. Za sobą na lince jego jachtu, of koz, coby się rekiny pobawiły…
          Kumasz?
          To dobrze.

          2

          1
          Odpowiedz
      2. Słusznie prawisz, ale te dziwki to jednak miały prostszą konstrukcję psychiczną, nie brały tego tak do siebie…

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Nie ważny zawód czy umiejętności, wykształcenie czy też doświadczenie. Ważna stawka 2000/mc i 1 roczna dodatcja od rządu. Niech żyje socjalizm. Państwo broni, Państwo radzi, Państwo nigdy cię nie zdradzi. Kurwa. Pewna praca, nakazy i podatki. Chuj.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. tyle to nawet nie zarabia (2900) wielu poczatkujacych programistow

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Wyjedź za granicę – Zachodnia Europa się starzeje i potrzebuje dobrej opieki medycznej. Zarobisz spokojnie 10x tyle. Natomiast wszystkich Januszy biznesu, rząd i całą resztę szlag trafi, bo już teraz nie ma kto leczyć ludzi. No chyba, że Sasze i Beria z Ukrainy.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Żeby mnie leczyła Sasza, to sam bym coś zasymulował się kładł do szpitala, mniejsza o fatalne żarcie. Na razie chodzę do Ukrainek na prywatne masaże, jak się taka już domyje to nawet, nawet… A w szpitalu to najprędzej trafisz na jakiegoś ciemnoskórego dżentelmena, i będziesz szczęściarzem jeśli to będzie skośnooki, jak ciapak albo jakiś Nigeryjczyk to wypierdolisz w podskokach na własne żądanie…

      0

      1
      Odpowiedz
  24. U mnie w mieście w szpitalu pielęgniarki zarabiają ok.3.000 zł. Po za tym prywatnie po pracy tam zastrzyk, tu kroplóweczka a tam opatrunek. Można dorobić. Nie ma znaczenia w jakim zawodzie pracujesz. Znaczenie mają chęci.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Rozwiązanie twojego problemu w trzech krokach: 1)wybór cywilizowanego kraju, który będzie ci odpowiadał 2)język 3) nostryfikacja dyplomu. Koniec kłopotów. Tutaj możesz się zarypać i z głodu zdechnąć, na twoje miejsce przyjdzie choćby tania Ukrainka (póki i te nie spierdolą na zachód z tego grajdołu). …..Nie ma za co.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Zapraszamy do cywilizowanego kraju Szwecji. Wielu gerontów potrzebuje tam pomocnej ręki ze strzykawką ze środkiem do eutanazji. Tylko jedź od razu z ukraińskim ochroniarzem, bo jak cię wieczorem zobaczą ciapaki, to później sama poprosisz o zastrzyk.

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Nie martw się. Nie jesteś nieudacznikiem. Praca na kasie jest chujowa, jest to chujnia nad chujnie. Jestem pewna, że w tym kraju kiedyś się polepszy pielegniarkom. Albo naucz się języka np. szwedzkiego i wyjedź stąd. Mogę jechać z Tobą. Serio.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Jako ochroniarz? Masz chociaż czarny pas?

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Ale za to Ty jesteś bardziej potrzebna. Pozdrawiam / doktor Wiesław

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Te, piguła, to idź na kase jak ci nie pasuje. Juz ja wiem ja wy pracujecie. Spanie w dyzurkach a pacjentami musi sie rodzina zajmowac. Na kase nie pojdzoesz bo tam harówka jest.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. O ty gnoju. Co, ból się zająć własnym członkiem rodziny? Podać coś, pomóc? Wyobraź sobie że pielęgniarka jest jedna na nastu pacjentów, jak sądzisz, jak ma się nimi wszystkimi zająć jednocześnie? Roszczeniowa łachudra

      2

      5
      Odpowiedz
  29. Jeżeli brakuje Ci kasy, spróbuj pracę rozbić sobie na to co ją przynosi i na to, co przynosi Ci przyjemność, może możesz zmniejszyć wymiar godz. w szpitalu i zacząć albo jeździć na taryfie.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jestem prawnikiem, wcześniej zarabiałam 2100 na rękę, teraz nie zarabiam w ogóle bo firma podziękowała mi za współpracę. Także…I feel you. Nie załamuj się, poszukaj pracy u prywaciarza, tak jak ktoś wcześniej pisał. I omijaj oddziały odwykowe i psychiatryczne.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Wbij sobie raz na zawsze do łba, że chuj kogokolwiek obchodzi, że jesteś prawnikiem. Nie musisz tego zaznaczać w pierwszym zdaniu każdej wypowiedzi. Dotyczy to również „studentów prawa”.

      2

      1
      Odpowiedz
  31. Niezła kicha. Faktycznie chujnia.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Właśnie myśle o tym żeby spieprzać z tej roboty do marketu.
    Odpowiem na kilka spraw które zostały poruszone w komentarzach: sa piguły leniwe, olewające pacjentów które pół dnia piją kawe a pacjent tonie w stolcu bo żadna łaskawie tyłka do niego nie ruszy.
    Są takie które zarabiają 3 tys ale w biednej Bydgoszczy żadna z moich koleżanek nie zarabia powyżej 2 tys.
    Żadna piguła nie może po pracy za kase podawać zastrzyków jeśli nie ma zgłoszonej własnej praktyki pielęgniarskiej (a tego prawie nikt nie ma-koszty sa okropne) lub nie jest Twoja pielegniarką z przychodni. Za to zabierają pozwolenie na wykonywanie zawodu i nakładają mega kary. Każda która tak dorabia na lewo ryzykuje.
    Za granice nie pojade z kilku powodów. Ale powoli rezygnuje z tego zawodu, ide w innym kierunku bo nie stać mnie na bycie pielęgniarką. Kocham moich pacjentów, każdy człowiek to inna historia, lubię tą robotę ale nie za te pieniądze. Musze za coś utrzymać rodzinę wiec idę do innej pracy

    5

    0
    Odpowiedz
  33. Zmien prace. Idź pracować w tym markecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Tak, również rozważam zmianę branży IT na kasę w Biedronce. W moim przypadku mniejsze pieniądze, ale może większy spokój i mniejsza odpowiedzialność. Mam dość bycia sługusem na telefon… Który robi największy w życiu grzech idąc na opiekę gdy ma chore dzieci. Dość niewolnictwa! Kurwa, wolę pracę na kasie…

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Idz do marketu robic i nie zazdrosc;)

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Ale kto Ci powiedział i kiedy że Twój zawód jest lepszy tudzież ważniejszy od zawodu sprzedawcy np. w supermarkecie. Skoro ona zarabia 2900 a Ty jej zazdrościsz to zmień pracę.

    0

    0
    Odpowiedz

Friendzone

Nigdy nie czułem potrzeby żeby dzielić się swoimi rozmyśleniami w Internecie z obcymi ludźmi. Moja własna głupota skłoniła mnie jednak ku temu i oto zawitałem na tej stronce. Nie jest to żadna moja biografia dlatego o sobie powiem tyle, że mam niecałe 19 lat i jestem chłopakiem. Ale do rzeczy.
Jako osoba młoda mam czasem skłonność do tego, żeby odwalić coś czego potem żałuję.
Byłem jakiś miesiąc temu na 18 kolegi, z osobą towarzyszącą. Osoba towarzysząca była moją koleżanką? Przyjaciółką? Tak jej się chyba wydawało, bo byłem w niej zabujany praktycznie od pół roku. No ogólnie rzecz biorąc ideał. Śliczna, ułożona, inteligentna, po prostu normalna. Rozmawiało nam się jakoś zawsze bardzo dobrze ale wstrzymywałem się z wyznaniem co czuję, gdyż w pamięci miałem już podobną sytuację, gdzie dziewczyna po tym, gdy dała mi kosza stawała się dla mnie kimś wrogim i zrywałem kontakt, żadnej przyjaźni, bff czy jakiegoś innego podobnego syfu. I właśnie na tej 18 wydawało mi się, że jestem gotów jej to powiedzieć. I teraz będzie jazda.
Wyszło jakoś, że doszło do całowania z inną. Nie była to tylko moja wina ale to nieistotne. Oczywiście się o tym dowiedziała i obraziła się, wkurwiła, nie chciała gadać, pisać, słuchać, nic. Ja na jej miejscu zachowałbym się pewnie tak samo, ale teraz podam wam argument dlaczego nie moge do końca tego zrozumieć.
Otóż imprezę wcześniej powiedziała mojej znajomej, że chce się ze mną tylko przyjaźnić. Że jestem super kumplem i w ogóle ale to na tyle. Ja oczywiście nie mam zamiaru bawić się w żadne przyjaźnie bo to sensu nie ma. Przyjąłem to ciężko. Cały tydzień byłem wkurwiony, załamany ale jakoś przebolałem.
Dlatego tak się zdziwiłem, że po tej 18 tak się wkurwiła, popłakała i odjebała takie coś. Po chuj mówiła o jakiejś przyjaźni? Nie mogła jasno? Oczywiście po tym wszystkim ją przepraszałem osobiście, powiedziałem, że to na niej mi zależy i na nikim innym, pisałem na fejsie, że nie wiem jak do tego w ogóle doszło ale ona chyba nie umie tego zrozumieć.
Teraz w sumie jest też już lipa chyba, gadamy niby normalnie ale wewnętrznie czuję, że nadal ma żal. Nie wiem co tu można zrobić, bo mimo mojego wkurwa nie potrafię jej olać i powiedzieć „Mam wyjebane”, choć często tego żałuję. Pozdrawiam wszystkich czytelników, podobnych wyznań jest tu pewnie od groma ale po prostu chciałem się nim podzielić.
P.S. Chodzi ze mną do klasy hah

26
76
Pokaż komentarze (75)

Komentarze do "Friendzone"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O karwa
    Podobny problem mialem 😮

    1

    3
    Odpowiedz
  3. Brawo, możesz pisać scenariusze do takich programów jak trudne sprawy, dlaczego ja, szkoła itp.

    21

    0
    Odpowiedz
  4. przeczytałem i żałuję

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Idź w masę Ziom. Z Twoimi warunkami ciężko będzie w cokolwiek innego inwestować. Taki Gołota miał bardzo podobny potencjał, poszedł w masę i tak źle na tym nie wyszedł. Więc masa, Ziom.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. A jak już zaczniesz przypominać Amerykanina, to każdemu tłumacz że najpierw masa, później rzeźba. Smacznego.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Hahahah 😀

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Nie szukaj logicznego zachowania u nastoletniej dziewczyny:D

    13

    2
    Odpowiedz
    1. Bo jego było logiczniejsze :D. Tak szczerze, gdyby nie stchórzył może byliby razem. Ja nie chciałbym, aby dziewczyna która co dopiero wyznała mi miłość przypadkowo całowała się z obcymi. Chyba, że jesteś masochistą.

      3

      1
      Odpowiedz
  7. Jesteś bardzo młodym mężczyzną, ale niejeden starszy mógłby pozazdrościć Ci klasy (nie tej szkolnej, oczywiście :)). Po przeczytaniu, moim zdaniem sytuacja wygląda tak: Ty nie mówiłeś o swoich uczuciach (z wiadomych względów), ona nie będąc pewna Twoich uczuć i być może przeczuwając, że koleżanka może Ci wypaplać też nie chciała ujawniać się z tym co czuje. Kiedy zobaczyła Ciebie całującego się z inną, mocno ją to zabolało, a to znaczy, że czuje do Ciebie coś więcej niż do przyjaciela. Szkoda, że po rozmowie z koleżanką zamiast się wkurwiać i dołować nie spróbowałeś z nią porozmawiać. To co jest między wami wy macie tworzyć, a nie królik i krewni królika. Dobrze, że już rozmawiacie. Znaczy to, że Ci wybaczyła albo nad tym pracuje. Jeśli jest dla Ciebie ważna to nie żałuj, że „nie potrafię jej olać i powiedzieć „Mam wyjebane”, choć często tego żałuję” bo to jest tekst tych co próbują ukryć, że jest im źle pod płaszczykiem obojętności. Masz szansę na dobry związek tylko daj jej trochę czasu (postaw się na jej miejscu – nie da się nic przyspieszyć) i myślę, że odbudujecie wzajemne zaufanie.
    Ps. Nie przejmuj się tymi co będą Cię wyśmiewać i krytykować. Większość z nich nie lubi (delikatnie mówiąc), kiedy komuś się poszczęści i np. ma fajną dziewczynę. Taka to stronka. No i jak ktoś, kiedyś powiedział „lustro społeczeństwa”.

    8

    18
    Odpowiedz
    1. Dzięki za inteligentą odpowiedź 🙂

      3

      4
      Odpowiedz
    2. Nie wiem co brałeś, ale to było mocno. Naprawdę chciałbyś być na miejscu tej dziewczyny. Ja jako chłopak w życiu nie wybaczyłbym czegoś takiego :/.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. A moim zdaniem laska tak zareagowała, bo uświadomiła sobie że zniknął jej adorator i
      została urażona jej „duma” i potrzeba posiadania (laski uwielbiają posiadać emocjonalnie, nieważne kogo, nieważne jak im to „przeszkadza”, im więcej dramatu tym ciekawiej). Pozdrawiam.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Masz kurwa plusa ode mnie, ale pięknie stary odjebałeś, ja bym na przykład spróbował zrobić inaczej i pewnie efekt byłby taki sam.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Hah dzięki 😀

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Znam to az za dobrze sprzed wielu wielu lat gdy bylem w Twoim wieku. Dokladna kserokopia mojej owczesnej meki. Bedac juz dosc starym facetem dowiedzialem sie od lekarki ze mozna to wytlumaczyc tym ze Twoja ukochana ma bardzo wczesne objawy czegos co nie swiadczy w prosty sposob o jej niedojrzalosci mierzonej w kategoriach jej wieku, bo takie zachowania uznalbym z doswiadczenia za typowe takze dla kobiet znacznie ( przynajmniej dwukrotnie )starszych, miotanych i doslownie rozszarpywanych przez ich cykle hormonalne ( przed okresem ) lub przyjmowanie doustnych lekow sterydowych albo hormonalnych lub psychotropow,na przyklad w dystymii, (to lekka postac depresji)w bulimii lub miksie anoreksji z bulimia do czego nigdy sie nie przyzna niekiedy nawet swojemu ojcu. Mozesz sprobowac ponownie, ale nie predko bo wyzej wymienione leki trzeba przyjmowac przez kilka lub nawet kilkanascie miesiecy. Jesli zobaczysz ja z innym w bardzo jednoznacznej sytuacji ( pocalunki, namietne przytulanie sie ) jej placz oznacza zmaganie ze soba – nie wie kogo wybrac, a wlasciwie wie – tamtego a placze ( wielkie sorry Chlopie) nie z tesknoty lub
    zalu za Toba ale nad soba!!! Niestety , niepojete dla faceta ale takie wlasnie sa te boskie istoty! Dodatkowo, choc tu kopie lezacego, tamte lzy mogly byc skutkiem srodkow antykoncepcyjnych ktore czesto wala w kobieca psychike jak pociski nuklearne. Moze tez byc tak ze Ty jestes dla niej ok emocjonalnie i intelektualnie i w jakims sensie jestes jej drogi ( kochany) ale ktos ma wabik biologiczny ktory dziala na jej seksualnosc tak poteznie ze nawet gdyby 20 cudnych samiczek jeczalo z rozkoszy zaledwie przy pocalunku z Toba to niestety to nie dziala na Ukochana tak jak np antybiotyk ktory jednemu pomoze a innemu z ta sama przypadloscia nie!

    3

    15
    Odpowiedz
  10. Jak dla mnie to nie powinieneś mieć żadnych wyrzutów sumienia. Bo to jest tak: Ona jak pies ogrodnika nie chce żebyś całował się z inną, mimo że sama też nie chce żeby było między wami coś więcej niż przyjaźń. A w międzyczasie gdyby pojawił się na tej imprezie jakiś alvaro dla niej to jak myślisz, przejmowała by się tobą? Taki chuj, może nie dała by tego po sobie poznać, ale na drugi dzień już by z typem na luzie pisała wiadomości i się umawiała, a ty mógłbyś co najwyżej za kilka miesięcy wysłuchiwać jej płaczu gdy już alvaro puściłby ją kantem. Takie życie, albo ty ruchasz, albo ruchają ciebie.

    26

    4
    Odpowiedz
    1. ‌Zgadzam się. Kurwa piszesz gościu chujnie i sam nie widzisz,że twoje poczucie winy sam sobie wmówiłeś i chuj wiadomo z jakiego powodu. Chuj ją(przyjaciela) powinno obchodzić z kim się mamlasz. A poczucie winy jest jak rak niszczy cię od środka. To ją powinno zżerać poczucie winy,że zamiast powiedzieć w prost o co chodzi to pierdoli jakieś farmazony o przyjaźni,a bolec uciekł do innej.;) Kurwa sam piszesz że nie umiesz tego zrozumieć a jednocześnie przepraszasz za to….. tak wejdź jej do dupy niech zobaczy jaką jesteś parówą. Przepraszać to znaczy uznać swą winę. Najpierw powinieneś z nią porozmawiać a potem ustalić co kto źle zrobił i ewentualnie przeprosić. Ale przepraszać za zwichrowaną psychikę laski? Miała być przyjaźń a tu proszę jednak coś czuła pobeczała się a ty już jej do dupy wchodzisz. Co ty godności nie masz? Ile razy jeszcze będziesz ją przepraszał za coś czego nie zrozumiałeś byle tylko mieć dostęp do jej cipki? Tak tak deptaj swój szacunek do siebie, w końcu bez niej jesteś gówno warty, a przynajmniej chyba tak myślisz.

      10

      3
      Odpowiedz
    2. No kurwa święte słowa, przeczytaj ten komentarz i wbij se to w łeb.

      2

      2
      Odpowiedz
  11. Wyznania nastoletniego onanisty. A tak poza tym, to wygląda mi to na psa ogrodnika.

    16

    2
    Odpowiedz
  12. Lipa? Ja pierdolę. Nieświadomie, ale z tym lizaniem to bylo zajebiste zagranie. Laska widziała w tobie nudnego i wiernego frajera do odrabiania lekcji i noszenia zakupów, a tu się okazało, że masz swoje życie, inne opcje, że inne cię pożądają. Teraz ma histerię macicy, żeby pokonać konkurentki i dosiąźć jako pierwsza twojego chuja.

    29

    4
    Odpowiedz
    1. Ahahahahaaaaa najlepszy komentarz!!!

      7

      1
      Odpowiedz
  13. chłopaku, powiem ci coś z perspektywy 30-latka, który w twoim wieku miał podobne przeżycia. Mówiłeś, że czujesz/czułeś miętę do tej koleżanki, a jednocześnie całowałeś inną, gdy tamta już pośrednio zadeklarowała się ze swoimi zamiarami co do ciebie. Według mnie, to, że twoja sympatia dowiedziała się o tej sytuacji powinieneś obrócić na swoją korzyść i spowodować u niej taki zamęt żeby była pewna, że nic do niej nie czujesz oprócz zwykłej sympatii. Potem powoli i umiejętnie to rozegrać i ja rozkochać. Niestety jesteś już spalony.
    Mi z perspektywy 30-latka łatwo się teraz o tym mówi i daje lipne rady, ale gdy miałem 18-19 lat popełniłem podobne błędy jak ty i ciężko to przeżyłem. Odrzucenie w takim wieku przez osobę, która znasz od dziecka naprawdę boli i ryje beret na długie lata..

    10

    7
    Odpowiedz
    1. „ryje beret na długie lata.. ” po twoim komentarzu naprawdę widać. Nie ryj zatem beretu dzieciakowi i nie dawaj porad „bawienia się uczuciami”, bo nie wiesz na kogo możesz trafić. Albo jest mięta i jesteśmy ze sobą, albo nie. Takimi poradami pokazujesz, że jesteś jak sęp jak żywa nie chce to wezmę padlinę. Przepraszam na jakim poziomie musi być facet, aby kobiety interesowały się nim tylko jak stosuje jakieś zabawy/podchody jak dzieciak. Rozkochiwanie – o mało się nie porzygałem. Może dlatego jako 20 lat nie mam problemu z kobietami. Kto wie?

      4

      1
      Odpowiedz
  14. Studenckie przysłowie, można zastosować do klasy w szkole – nie bierz se dupy ze swojej grupy. To jedno.
    Druga sprawa to dałeś dupy przepraszając ją i zachowując sie jaki pizda. Nie jesteście parą i możesz się lizać z kim chcesz, a jej chuj do tego.

    15

    3
    Odpowiedz
  15. Popierdolona ta sytuacja… Ale ja mam bardziej popierdoloną, niewiem czy napiszę o tym chujnie w ogóle bo szkoda ryja na to… Btw wyobraź sobie że ta sytuacja jest na odwrót, dziewczyna całuje sie z innym chłopakiem a potem ci pierdoli że jej zależy na tobie, jakbyście sie czuli?

    2

    6
    Odpowiedz
    1. Jest was tam więcej?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Tak. Jest nas cały Legion.

        1

        0
        Odpowiedz
  16. Uwierzyłeś koleżance, że ona chce się tylko przyjaźnić. Nawet, gdyby prawdą było, że tak powiedziała, to nie powiedziała tego tobie-a innym często się mówi takie rzeczy ukrywając prawdziwe uczucia, tak jak ty ukrywałeś je przez pół roku. Zrozumiałeś? A teraz wracaj do poziomu gimbazy.

    9

    3
    Odpowiedz
  17. z tobą jest coś nie tak koleś, jesteś pojebany.

    8

    0
    Odpowiedz
  18. Chłopcze, kuj na środę na przyrodę by chociaż na klasówce nie było podobnego przypału jak ten który tu opisałeś.

    15

    0
    Odpowiedz
  19. Nie wiem czemu jesteś aż tak minusowany. Miałem podobną sytuację, tylko daaaawno temu bo już trochę starszy jestem. I powiem Ci tyle: bab nie zrozumiesz. W mojej sytuacji było podobnie, koleżanka, ja zabujany, ale ona ciągle jakichś tam chłopaków miała, a ja pierdolone friendzone. Po pewnym czasie stwierdziłem że mam to gdzieś, w końcu nic nas nie łączy oprócz mojego zabujania, o czym musiała wiedzieć bo to było jak na dłoni widać. I stwierdziłem że wychodzę na frajera bo za nią latam a ona ma chłopaków z którymi się liże itd.

    No więc była taka inna, całkiem niezła dziewczyna, której się wyraźnie podobałem. Więc umówiłem się z nią raz, potem drugi raz. No i w przeciągu kilku dni staliśmy się parą. I w tym momencie, ta moja koleżanka w której byłem zabujany dostała pierdolca. Pomimo że sama miała chłopaka to się na mnie obraziła, że ja mam dziewczynę i że w ogóle nie wiem, nie skonsultowałem tego z nią czy co? Chuj wie o co jej chodziło, ale była mega zazdrosna co było pojebane. Raz mi nawet się wpierdoliła na spotkanie z moją dziewczyną, po prostu sobie siadła z nami i nie chciała pójść i zachowywała się jak jebnięta. Nagle zerwała ze swoim typem, zaczęła mi wydzwaniać, pisać smsy, naprzykrzać się.

    A że byłem głupi to rzuciłem tą moją, bo dalej byłem zabujany w tej koleżance. Potem przyatakowałem koleżankę, był taki fajny wieczór, całowaliśmy się i w ogóle miło spędziliśmy czas, byliśmy w parku, zajaraliśmy jointa, gadaliśmy całe godziny. No zajebiście było. Myślałem że od tej pory jesteśmy parą, a ona co? Na drugi dzień wszystko wraca do stanu z przed kilku tygodni i mówi że jesteśmy tylko zajebistymi przyjaciółmi, że był fajny wieczór ale hahaha przecież wiadomo że to wygłupy. Ależ byłem wkurwiony.

    Sorry że rozpisałem się z moimi wspomnieniami, ale widzę w nich analogię do Twojej sytuacji. Głowa do góry, u mnie masz plusa. Ja tamtą po tej akcji olałem, i tobie radzę to samo.

    16

    4
    Odpowiedz
    1. Też nie wiem czemu tak minusują ;))

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Ja się nie dziwię. Macie poważne problemy emocjonalne, miłość traktujecie jak rozgrywkę, zachowujecie się gorzej niż psy ogrodników. Naprawdę tak mało facetów ma jaja, aby W PROST powiedzieć dziewczynie, że ją się lubi a nie robić jakieś chore podchody/psychologiczne gierki. Sami robicie szambo, później szukacie kumplu w internecie, aby was poklepali. Podpowiem wam coś – lubisz kogoś, podchodzisz mówisz jej o tym. Jeśli czuje to samo do ciebie to odwzajemni uczucia, jak nie to cóż do miłości się nie zmusza. A wy tutaj kompletną patolkę odwalacie, zamiast szybko załatwić sprawę pielęgnujecie w sobie uczucia nie wiedząc, czy druga strona je odwzajemnia. Fakt dziewczyny/kobiety takimi jak wy w ogóle nie powinny zawracać sobie głowy, ale niestety widząc kogoś takiego nieporadnego włącza im się „niańczenie dziecka”.

      4

      3
      Odpowiedz
  20. wez się za naukę albo robote a nie dupe zawracasz

    7

    0
    Odpowiedz
  21. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byłbyś w ruchaniezone. Jest to pewien kłopot dla Prezesa, bo im bardziej ponętna suczka, tym bardziej ciągnie ją do Prezesowej Pały i do składania obietnic bezwarunkowej wierności i miłości. Każda ma respekt dla Prezesa i raczej nic nie zrobi bez zgody, ale Prezes zapina rozporek na wszelki wypadek na kłódkę. Z falą zawodów spotyka się sytuacja, gdy Prezes rozpina tę kłódkę, bo zwyczajnie chce się odlać albo umyć Pałę pod prysznicem. Już się ślinią, już klękają, a tu nic. Są nawet propozycje połączenia jednego z drugim, ale bez przesady. Ser spod napleta potrzebuje też mydła.

    8

    4
    Odpowiedz
    1. Z tego co wiem, to na razie Mesio jest w ruchaniezone byczka Andrzeja. A kłódkę to nosi na majtach z tyłu, żeby go nagle nie dopadł ten buhaj.

      6

      -1
      Odpowiedz
  22. trzyma Cię w pogotowiu aż znajdzie się lepszy, olej ją, rób swoje

    3

    2
    Odpowiedz
  23. Ja pierdolę, patałachu… Baby nie mówią jasno właściwie nigdy. Z jej zachowania wnioskuję, że byłeś „planem B”, pierdolnij to, jeśli chcesz móc spojrzeć w przyszłości w lustro bez pogardy dla siebie.

    13

    3
    Odpowiedz
  24. Chłopaku tego typu teksty proponuje do Bravo – choć nie wiem czy jeszcze jest w dystrybucji…

    6

    0
    Odpowiedz
  25. kobiety są popieprzone
    a ty jesteś dziewczynką z dałnem

    4

    1
    Odpowiedz
  26. Czy mógłbym prosić pana Admina o założenie jakiegoś subforum dla gimbusiarni, gdzie może wylewać swoje problemy życiowe rodem z telenoweli tureckiej? Bo – tu już zwracam się to szanownego PT Autora – nie jest to żaden problem. To po prostu kolejny koralik doświadczenia na twoim różańcu życia. Gdybyś właśnie częściej uzewnętrzniał się na internetach, gdybyś chociaż czytał wyznania podobnych gimbusiarzy umysłowych (bo zaraz będziesz tu sapał, że „przecież jesteś już w liceum!” – wiem, umiem liczyć, ja w twoim wieku byłem już na studiach, ale to szczegół) – zatem gdybyś zbierał chociaż takie wirtualne doświadczenie, to wiedziałbyś, że baby cwane są. Tak podświadomie, genetycznie wręcz. A więc: skąd wiesz, co naprawdę mówiła tej znajomej? Może akurat coś przeciwnego, a ta kurwisko ma jakiś interes w tym, żebyś nie chodził z tą swoją wymarzoną lalą? A nawet jak jej tak mówiła, to musisz się dowiedzieć, młody mężczyzno, że CZASAMI kobieta mówi „nie”, ale myśli „tak”, a ty masz wiedzieć kiedy. Cóż, mam nadzieję, że zapamiętasz tą nauczkę i do następnej sztuni nie będziesz się zabierać jak rasowy stulejarz. Możesz też uderzyć do tej wymarzonej, ale teraz to już ci został tylko jeden strzał, taki prosto z mostu, kup jej coś fajnego, zaproś na dobrą szamę (w ogóle to walentynki kurwa przespałeś?), tylko pod żadnym pozorem nie wolno ci robić jednego – wracać tu na chujnię ze swoimi gorzkimi żalami jak panna ostatecznie da ci kosza. A Pan wasz rozpisał się dziś tak nie z litości nad jakimś pojedyńczym stulejarzem, lecz skądinąd wiem, że moje wpisy śledzi liczne grono zadeklarowanych onanistów i nolife’ów, tekst ten jest również dla nich, niech się uczą życia i postępowania z kobietami. PSa nie będzie.

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Nawet do końca nie doczytałem, ale kurwa człowieku to jest chujnia.pl, każdy pisze o tym co go boli, z czym ma problem, o jakimś chujowym doświadczeniu, którym chce się po prostu z kimś podzielić. Gimbus, czy nie gimbus, czterdziestoletni prawiczek, sfrustrowana feministka, czy chuj wie kto jeszcze, każdy pisze o tym o czym chce. To, że ktoś jest kurwa młodszy od ciebie kilka lat, jest innej płci, ma inne przekonania nie ma kurwa znaczenia, każdy może mieć z czymś problem, chcieć gdzieś o tym napisać, wyrzucić to z siebie.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. To kurwa doczytaj, a później się wypowiadaj.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. No i kurwa proszę bardzo, doczytałem i…. nic nadal chujowe, bez sensu i jeszcze próbujesz podrabiać styl mesia(co ci również chujowo wychodzi)

          1

          1
          Odpowiedz
          1. Nolife czy onanista? Przyznaj się.

            1

            0
            Odpowiedz
    2. Fatalna porada, kompletnie do dupy. Obsolutnie żadnych prezentów, żednej szamy! Tą drogą skończysz w jej telefonie zapisany jako 'darmowe żarcie’. Pamiętaj – alpha fucks, beta bucks. Jak laskna nie wskakuje Ci na chuja sama z siebie, to znaczy tyle, że nie chce i żadnymi prezentami jej nie zachęcisz. Mało tego, będzie Cię naciągać na coraz więcej, a ni chuja nic z tego nie będziesz miał. Tak to działa. Najpierw ruchanie, potem ewentualnie możesz jej zerwać kwiatek z miejskiego klombu.

      7

      3
      Odpowiedz
    3. Ja też składam wniosek o subforum dla bogaczy, żeby mesiu miał pole do popisu. Powyżej 15 koła miesięcznie netto. Trzeba kopie PITu wysłać.

      1

      0
      Odpowiedz
  27. Witaj młody padawanie w Akademii Poznawania Psychiki Kobiet. Moc silna w tobie jest, lecz długo uczyć jeszcze się musisz.

    1

    2
    Odpowiedz
  28. Niech laska spieprza od ciebie jak najdalej. Teraz przez przypadek całowałeś się z inną będąc z nią na imprezie, za jakiś czas przez przypadek będziesz spółkował z inną.
    Szkoda jej na takiego frajera. A to co powiedziała twojej znajomej, to całkiem zrozumiałe. Co miała jej więcej gadać, wiedząc że zaraz tobie wypapla.
    [prawicowiec]

    2

    13
    Odpowiedz
    1. O! Znałazł się biały rycerzyk – onanista. Chuja wiesz o laskach. Głupia cipa jara się tym, ilu to kolesi chciało by sie w niej spuscić. Nagle sie okazało, ze koleś, którego jej zdaniem miała owiniętego wokół palca, jednak interesuje się tez innymi. I to ja stawia w szeregu z tymi innymi. Nie jest juz wyjatkowa, jest jedną z wielu. A tego żadna głupia cipa nie potrafi znieść. Każda uważa się za wyjątkową, każda mówi, że nie jest taka jak inne laski. Powiedzieć takiej, że jest zwyczajna, jak inne, jedna z wielu to ciężka obelga. I nad tym ona rozpacza, a tego ziomka ma generalnie w dupie – statysta do nabijanie jej ego.

      12

      4
      Odpowiedz
  29. Po pierwsze baby udają ze im nie zależy po drugie skąd pewność ze to prawda co powiła o przyjaźni ? Może to sciema ? Że strony jej koleżanki

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie ściema. Laska po prostu chciała błysnąć, jaka to nie jest rozchwytywana, jak to rycerze o jej rekę zabiegają itp. Wyszło, że to chuj prawda i laska stała sie pośmiewiskiem wsród koleżanek.

      6

      2
      Odpowiedz
  30. Sama nie wie czego chce. Pies ogrodnika, sama nie zje a innej nie fd

    4

    2
    Odpowiedz
  31. Truuuudne spraaawy

    9

    0
    Odpowiedz
  32. Bo miałeś być kołem zapasowym który miał się do niej ślinić i robić jej przysługi na zawołanie za psi chuj, w wiecznej nadziei na coś więcej. Gdyby się ktoś ciekawszy nie pojawił (a zakłada, że z dużym prawdopodobieństwem się pojawi), to ostatecznie będzię z tobą, w końcu lepszy rydz niż nic, dla przeciętnej kobiety bycie starą panną jest gorsze niż chodzenie nago w biały dzień po ulicy. A tą akcją pokazałeś jej, że chuj z tego, żadnego czekającego frajera do przysług za damski chuj nie będzie, alternatywę na staropanieństwo szlag trafił. No to sie wkurwiła

    12

    4
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. W dodatku wyszła przed koleżanką na idiotkę.

      3

      2
      Odpowiedz
  33. Cóż, rada jest tylko jedna. Najwyraźniej masz być przyjacielem, ale nie wolno ci się spotykać z żadną inną, musisz poświęcić swoje życie uczuciowe i trwać w stanie celibatu i ascezy. Dlatego radzę, abyś obciął sobie jaja. Powinno pomóc. Ewentualnie, ale to pewnie zbyt trudne, mógłbyś nie czerpać wiedzy o jej zamiarach wobec ciebie od swojej znajomej, tylko bezpośrednio ze źródła.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Daj spokój, to jest przechodzona sprawa. To ona mogła wskoczyć temu typowi na chuja, ale oddała pole jakiejś innej, bo akurat rozglądała sie za lepszym. Nie spodziewała sie tego i sie rozbeczała, że została z niczym. Dał gosciu dupy, że ją przepraszał itp. Tym sposobem totalnie zawalił całą sprawę, bo wpierdolił sie na powrót do friendzone-u, a dodatkowo pokazał, że jest gotów rzucić inne laski, byle dalej w tym friendzonie siedzieć. Idiotyczne zachowanie.

      8

      2
      Odpowiedz
  34. Takie są właśnie dziewczyny w tym wieku.Tobie mówią „A” koleżance mówią „B” same myślą „C” a robią „D”,ale nigdy przenigdy nie przepraszaj,bo kobiety same nie wiedzą czego chcą więc z nimi trzeba krótko i bezpośrednio wyjaśnić jak jest,bo bez konkretnej rozmowy nic nie wyniknie tylko nieporozumienia.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Z konkretnej rozmowy też nic nie wynika, bo o ile facet potrafi konkretnie coś powiedzieś, przytoczyć fakty, powołać się opinie itp. to laski kompletnie tego nie potrafią. Każde konkretne wykazanie, że nie mają racji kończy się stwierdzeniem typu: ale to co innego… Tak, kurwa, każdy jest w stanie wskazać różnicę między dwoma rzeczami, sprawami, sytuacjami. Sztuką jest dostrzeganie podobieństw, analogii, trendów. Kobiety kompletnie tego nie potrafią. W ogóle z myśleniem to u kobiet jest słabo – dla kobiet fakty czy poglądy to sa jakieś mgliste koncepcje, które ustępują emocjom. A te są podatne na hormony, pogodę, porę dnia, roku i 100 różnych innych czynników. Miała swoją szansę i ją zmarnowała. Jest zasada, że każdy zasługuje na drugą, więc można jej dać pałę do possania. I tyle. Gadać nie ma sensu.

      9

      4
      Odpowiedz
  35. Pogadaj z nią szczerze. Tylko nie gadaj z nią w szkole, bo to tak, jak gdybyś zerwał z dziewczyną przez sms-a. Zaproś ją gdzieś, albo coś. Powiedz jej co czujesz i że się wkurwiłeś jak Ci powiedziała, że między wami jest możliwa tylko przyjaźń. Po prostu bądź szczery. I najważniejsze. Zapytaj co ona czuje. Ty nie jesteś najważniejszy, a w jej oczach powinieneś dużo zyskać.

    Powodzenia i życzę udanej „rozmowy kwalifikacyjnej” 😉

    3

    10
    Odpowiedz
    1. Kurwa, nigdy w życiu, przenigdy tak nie rób!!! Jedną z podstawowych zasad atrakcyjności jest 'bycie wyzwaniem’. Lasku musi wiedzieć i czuć, że na Ciebie musi zapracować i Ty będziesz jej nagrodą za tę pracę. Jak jej wyłożysz, że nic nie musi robić, żeby Cię mieć, to wszystko przekreślisz. Staniesz się nieatrakcyjnym, zaślinionym przydupasem. NIGDY TAK NIE RÓB!!!

      10

      3
      Odpowiedz
    2. pisała baba..

      5

      0
      Odpowiedz
    3. Hahahaha kurwa ale porada no nie mogę, albo baba albo facet co nigdy nawet cycka nie dotknął i jego wiedza sprowadza się do sytuacji z lukrowanych filmów romantycznych

      4

      0
      Odpowiedz
  36. pomyliłeś portale

    3

    2
    Odpowiedz
  37. Z tego co slyszalem teraz przywrocili sluzbe wojskowo. Cale szczescie 🙂

    1

    5
    Odpowiedz
  38. Ja jebię, jakaś szkółka niedzielna się tu robi…

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Dobrze że się przelizałeś tylko po huj ją przepraszaleś ?? Debilu. Baby takie są że podoba im się to co mają inne kobiety, po tej imprezie tak naprawdę Twój ,,reiting” w jej oczach wzrósł ale przepraszając ją zachowałeś się jak cipa więc znowu spadł….

    6

    1
    Odpowiedz
  40. Hmm… mogę ci napisać dlaczego się wkurwiła. A zatem gadasz jedno, a robisz drugie. Człowieku nie ma możliwości, aby zakochany po uszy człowiek „przypadkowo”, „przez pomyłkę” był w stanie pocałować obcą laskę. No po prostu nie ma. A dlaczego pomimo zapewniania o przyjaźni (tutaj mnie to zastanawia, czy ona ci to powiedziała w prost, czy jakaś tam koleżanka – to istotne) zdenerwowała się o pocałunek? Wątpię, aby zrobiła to z zazdrości, raczej z zażenowania, bo być może ROZWAŻAŁA bycie z tobą, a wyszło że tak naprawdę byłaby dla ciebie pierwszą lepszą. Być może jej zachowanie to przejaw szoku – wiesz niby ciebie znała, a tutaj coś takiego. To tak jakby pracodawca zapewniał, że jesteś jedynym pracownikiem pasującym na to stanowisko, a za plecami gadał z innymi. Czy nadal chcesz stanowisko w firmie z takim szefem? Co sądzisz o takim człowieku? Najlepsze, że w swoim poście głównie koncentrujesz się na swoich uczuciach. Bólu, który de facto jest tylko i wyłącznie twoją winą: po 1 to ty najpierw nie chcesz mówić o uczuciach (tchórzysz), aby zachować przyjaźń, a później odwiduje ci się (egocentryzm) o 180 stopni i wymagasz, aby wszystko szło po twojej myśli; po 2 nawet jeśli mówiła o przyjaźni to nie uskuteczniała „przypadkowych” pocałunków z innymi, a ty jak najbardziej (zero taktu + nie podparłeś uczuć czynami); po 3 to nieodwracalna wtopa i módl się, aby nie miała wpływu na twoje przyszłe związku (abyś miał dobrą renomę, bo chyba nikt nie chciałby takiej dziewczyny/takiego chłopaka). Po jej stronie naprawdę nie widzę przewinienia. Wyobraź sobie masz kumpelę przez x dłuższego czasu, która nie mówi ci o uczuciach. No to się kumplujecie. Później dowiadujesz się, że podkochiwała się w tobie i dostajesz szoku, zastanawiając się czy czujesz coś więcej do niej. Ale ona na imprezce „przypadkowo” całuje się z kolesiem. No moim zdaniem dziewczyna z mojej historii zachowała się co najmniej niekulturalnie, a jak musiał czuć się chłopak – jak osoba, którą ośmieszono i to nie przez kogo innego jak najlepszą kumpelę. Taki nóż w plecy oj boli.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Myślisz się. Jakbyś miał więcej obycia towarzyskiego, to byś to wiedział. Nie twierdzę, że to typowe i częste, niemniej twierdzenie, że niemożliwe pachnie naiwnością i brakiem wiedzy, jakie życie bywa zaskakujące.

      3

      0
      Odpowiedz
  41. Łobuz kocha najmocniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Choć chujnia słaba.. miałem dokładnie to samo co ty. Lizałem się z laską która była ze mną później chyba coś koło miesiąca, a odtrąciłem miłość swojego życia. To był jeden z największych błędów jakie w życiu popełniłem. Po kilkunastu latach dowiedziałem się, że ta druga (choć też chciała tylko przyjaźni) kochała mnie tak samo jak ja ją… Kurwa. Nie spierdol tego chłopie. Nie poddawaj się, udowodnij jak bardzo CI zależy. U mnie minęło już 17 lat i jest za późno, spierdoliłem to, ale ty masz jeszcze możliwość wyjść na prostą. Więc NIE SPIERDOL tego. Jedna wtopa bywa z czasem wybaczalna.

    2

    0
    Odpowiedz

Kocham swoją pracę

Wreszcie wiem jak czuje się osoba, która zakochała się w kimś, kto zrobił jej nadzieję i porzucił. Tylko, że ja zakochałam się w swojej pracy. Dużo barwnych perspektyw na przyszłość, pochwał i nadziei, a teraz stoi to wszystko pod wielkim znakiem zapytania. Teraz, kiedy wszystko się już uformowało i było wspaniale. Jak stracę tę pracę to stracę wszystko, bo poza nią i tak nic nie mam. Była jedyną motywacją do życia i zaprzestania naprawdę niezdrowych nawyków. Może dla was jestem poje*ana, ale kocham swoją pracę i jak to wszystko, na co już zdążyłam zapracować stracę to nie wiem co ze mną będzie.

35
35
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Kocham swoją pracę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też miałam szczęście trafić kiedyś do pracy, którą pokochałam. Pracuję już sporo lat i nie wyobrażam sobie, że mogła bym robić coś innego. Jednak i w tej miłości jest ryzyko straty. Kiedy złapałam się na obawach, że byłby to dla mnie koniec świata to ulgę dało mi uświadomienie sobie, że człowiek może realizować się na tak wielu płaszczyznach, że utrata jednej z nich nie przekreśla sensu życia. Oczywiście, życzę Ci, żebyś nie straciła pracy, która jest dla Ciebie tak ważna, ale spróbuj nie przerażać się tak perspektywą zmiany. One, chociaż często bolesne, przynoszą nieraz nowe, nie spodziewane rozwiązania, na które byśmy nie wpadli, gdyby nie zaistniała ta zmiana. Trochę to zdanie pokręcone, ale na pewno rozumiesz o co mi chodzi. Gdyby doszło do tego, pamiętaj, że to dalej jesteś Ty. Bogatsza o doświadczenia i nabyte umiejętności. I nawet jeśli ten teren usuwa Ci się spod nóg to jesteś w stanie odnaleźć nowy i pójść dalej. Byle się nie łamać. Nie na długo.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Obyś tylko nie złapała się na objawach…

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Zausz zakuad własny

    2

    0
    Odpowiedz
    1. „Zausz zakuad własny”

      „Wuasny”, nieuku.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Nie wiem jak można poświęcać się tak pracy, ale może ja jestem z innej gliny. Dla mnie praca to tylko środek, coś co daje mi chleb i pieniądze na rozwój, ale może to ja się mylę. Tak z ciekawości, możesz choć ogólnikami napisać co to za praca? Bo za chuja nie wyobrażam sobie żebym mógł żywić tak poważne uczucie jak miłość, do czegoś takiego jak praca. Nawet gdybym kosmonautom został, tak jak marzyłem w dzieciństwie to nadal była by to dla mnie tylko praca.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Właśnie między innymi dlatego nie zostałbyś kosmonautą. Masz jakieś hobby, jakąś pasję? Ale taką prawdziwą pasję. To teraz pomyśl, że to jest twój sposób zarabiania pieniędzy. Nie mówię o oglądaniu filmów czy zbieraniu znaczków.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Zrobisz sobie przerwe, ogarnjesz się że to niezdrowe podejscie i znajdziesz pracę na którą wyjebane mam krzykniesz na wejscie i wyjcie z firmy mrugając okiem do szefa jednocześnje trzaskając drzwiami. I wtedy spełnią się słowa proroka: miej wyjebane a będzie Ci dane.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Pracujesz na taśmie u mesia?

    11

    0
    Odpowiedz
  7. Nigdy nie stawia się wszystkiego na jedną kartę, bo życie ją odwróci i zostajesz z gołą dupą(w której nie jeden by zasmakował, to tak na pocieszenie).

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Zmień to. Praca nie może stanowić sensu życia. Wpadłaś w pułapkę. Z takim nastawieniem czeka Cię tylko cierpienie.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. W czemu masz ją stracić chuju?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dzięki za ten wpis.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. a jaka to praca…kub gogo pewnie skoro nie raczyłaś się pochwalić ha ha ha ha

    2

    3
    Odpowiedz
  12. Porzuć nadzieję, chujnia cię dopadnie. Stracisz pracę/zmienisz ją nie jeden raz bo: firma okaże się do dupy i jej będziesz miał dosyć, zbankrutuje, zostanie zlikwidowana, bo zmieni się rynek, szefowie ją rozpieprzą itp.
    Uświadom sobie, że jak na Titanicu najlepiej grający muzyk, sprzątaczka czyszcząca talerze czy palacz w kotłowni nie zmieni losu statku. (Statek załatwił kapitan).

    2

    0
    Odpowiedz
  13. A co konkretnie robisz? Dlaczego zaraz wielki znak zapytania? Nie zawsze trzeba dawać dupy szefowi, często dobry lodzik wystarczy, nie łam się!

    4

    1
    Odpowiedz
  14. co to za praca?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Też kocham pracować.Jestem pracoholikiem.Zagłuszam tym smutek,samotność,brak rodziny,bycie starym kawalerem…Tylko praca nadaje jakiś sens życia.

    8

    0
    Odpowiedz
  16. Tak to jest jak człowiek ma poprzestawiany system wartości. Czas na weryfikację priorytetów…

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Zależy jaką pracę,bo jeśli za 6 koła na miesiąc,w biurze,w cieple po 8 godzin,to taką robotę można kochać.

    0

    1
    Odpowiedz

Niekompetentni kierowcy autobusów miejskich

Witam. Otóż wkurzają mnie j.w. kierowcy autobusów. Na początku dodam, że nie wrzucam w żadnym wypadku wszystkich do jednego wora. Po prostu coraz częściej spotykam takich oto ludzi bez umiejętności prowadzenia. Ja rozumiem wszystko, warunki pogodowe, korki, opoźnienia, w Warszawie dwa ostatnie to standard. Aczkolwiek to chyba nie upoważnia kierowców do traktowania pasażerów jako worek jebanych kartofli :’)
Byłam x razy świadkiem i nie tylko ja, jak starsi ludzie w komunikacji miejskiej brzydko mówiąc „latają” z początku na koniec, bo kierowca nie zważa w ogóle na obecność starszych lub chorych. Lub to i to. Wkurwiam się i jest mi szkoda staruszków, którzy ledwo zdążą złapać się poręczy, a kierowca rusza i to dość gwałtownie. Drodzy kierowcy autobusów miejskich-pomyślcie czasem o innych, a nie tylko o tym, żeby zdążyć jeszcze na zielone.

36
16
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Niekompetentni kierowcy autobusów miejskich"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz rację po co w ogóle zwracać sobie głowę starszymi osobami i tym czy ktoś sobie przez przypadek zębów nie wyjebie grunt to zdążyć i nie stać w korku…Niektórzy kierowcy naprawdę mają nasrane.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Kurwa mać zamówcie sobie taksówke i chuj po problemie.

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Tak kurwa jest… Kolejna królewna ze strzeżonego osiedla. Tak jak ta lampucera we Francji, mówią jej – lud nie ma chleba!. Odpowiada – zatem niech jedzą ciastka.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. No nie, nie masz racji. takiego chuja bym dojechal I mu wpierdolil, niech spierdala pyry wozic po wsiach jak mu sie nie chce szanowac ludzi. I jeszcze jedno – to przez takich debili I skurwieli jak wy w tym kraju sie nie szanuje ludzi, jebie kazdego I tyracie za miche zarcia. Sami sobie krecicie ten polski barlog przez wasze gowno we lbie. dziewczyna mowi o patologii a tepe skurwysynstwo siada I pisze, kurwa taksowke se zamow… jebac was smieci I zebycie sie w tym wlasnym gownie potopili pierdolone, w kraju gdzie mieszkam kierowca czeka az osoba USIADZIE zanim ruszy…

        4

        2
        Odpowiedz
  4. Ciesz się kurwa że robią im jednak jakieś badania najpierw, nie ma jak w towarówce, że często wystarczy karta polaka z bazaru i śmigasz tirem i robisz co chcesz na trasie…

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Jesteście cebulakami więc nie dziwcie się, że kierowca jedzie z wami jak z workiem kartofli. Powinniście się cieszyć, że on was w ogóle wpuścił do autobusu i nie musicie biegać za autobusem.

    5

    4
    Odpowiedz
  6. Niestety Solarisy tak mają i trzeba mistrza, który potrafi sprawić, by wóz nie szarpał. Kierowcy, potwierdzi któryś?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie prawda naprawiam te autobusy i to tylko wina posełdo kierowców.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Nie zgadzam się solarisy tak nie
      mają, to wina kierowców

      0

      0
      Odpowiedz
  7. No ale nie bardzo rozumiem, kierowca ma patrzeć na kamery po wpuszczeniu ludzi do autobusu, czekając aż wszyscy zdążą zająć miejsca albo łaskawie się złapać za poręcz (!) i dopiero wtedy ruszać? Ludzie, spróbujcie czasem spojrzeć na sprawy z innego wymiaru – tu nie musi wcale chodzić o to że kierowcy może spieszyć się na przerwę, tylko o fakt że klienci usługi komunikacji czyli pasażerowie zwykle chcą dojechać konkretnym kursem o określonej godzinie, a temat mniejszej wygody niż we własnym samochodzie chyba jest oczywisty…

    3

    2
    Odpowiedz
  8. Szczerze mówiąc, to biorąc pod uwagę politykę płacową w tym kraju, czyli:” Zapłacić jak najmniej i wycisnąć człowieka jak cytrynę” – to dziwię się, że jeszcze komukolwiek się chce. Że w ogóle ktoś jest kompetentny. Dziwię się, że autobusy dojeżdżają na czas, kurierzy dostarczają przesyłki bez opóźnień i w całości, że ludzie na setkach, albo i tysiącach podłych, niewdzięcznych, niewolniczych posad, generalnie robią swoje i ten burdel nadwiślański jakoś funkcjonuje. Widać dobre operowanie batem sprawia, że marchewka staje się zbędna.

    8

    0
    Odpowiedz
  9. solarisy tak nie maja ze szarpią,jestem mechanikiem wiec wiem co mówie,to wina tych pseudo kierowców bo to nie kierowcy tylko tępe małpy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Sporo komentarzy zajebanych psełdo kierowców, takich to trzeba lać po mordzie żeby krwią się zalali może się w końcu nauczą

    1

    0
    Odpowiedz

Przegryw społeczny

Gdzieś tak od połowy swojego wieku nastoletniego jestem samotnym przegrywem. Nie mam żadnych przyjaciół, nawet jakichkolwiek znajomych, którzy chcieliby gdzieś ze mną wyjść. Mój brak powodzenia w życiu towarzyskim i także uczuciowym nie przeszkadzał mi aż tak, gdy jedynym przeze mnie odwiedzanym miejscem była szkoła. Od niedawna chodzę do pracy, która naprawdę mi się spodobała i znajomi z niej również. Jednakże z nikim nie mogę zawrzeć takiej porządnej znajomości. Rozmawiamy maksymalnie o tym co mamy do roboty w pracy i mówimy sobie 'cześć’. A tak zajebiście chcę się z kimś bliżej poznać. Tyle, że nie wygram ze swoim przeczuciem, że nikt nie chce ze mną gadać i po prostu mnie wyśmieją lub oleją. Mam brak poczucia własnej wartości. Wpływają na to jakieś tam czynniki, m.in. to, że jestem najmłodszą osobą u mnie w pracy jakoś tak mnie hamuje. Nie wiem co mam z sobą zrobić. Czemu tak się strasznie boję odrzucenia i czemu mam przeczucie, że każdy mnie odrzuci…

80
10
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Przegryw społeczny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam bardzo podobnie… I trwa to już za długo… Z jakiego województwa jesteś?

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Zwieksz mase

    12

    0
    Odpowiedz
  4. uśmiechaj, się bądź sobą, ciężko pracuj, nie uganiaj się za ludźmi przesadnie, jeżeli pasujesz do tego towarzystwa to się zakolegujecie, jeżeli nie pasujesz to nie.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. nie jest tak, że jeżeli nie pasuje komuś twoje towarzystwo to jesteś nic niewart, po prostu możesz temu komuś nie pasować

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Nie bój żaby. To dopiero początek problemów egzystencjalnych. Za chwilę przekonasz się, że wszyscy to chuje z wąsem dbający tylko o swój interes. Do tego dojdą jeszcze związki z kobietami i masz…dziegieć życia. Choć, nie ukrywam być może Ci się w tej sferze poszczęści. „A jeśli przyjdzie na Ciebie czas…a przyjdzie czas na Ciebie”

    31

    0
    Odpowiedz
    1. „A kiedy przyjdzie czas…”

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „…a przyjdzie czas na ciebie…” /Mesio
        PS. Patałachu, of koz. 😉

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Mądrego spotkasz często samego. Słaby jest zawsze w tłumie.

    18

    0
    Odpowiedz
  8. Może masz syndrom DDA albo DDD.Dobry psycholog Ci pomoże.

    2

    3
    Odpowiedz
  9. Mam przyjaciółkę, którą poznałam w czasie studiów. Moje pierwsze wrażenie o niej – bardzo fajna i wartościowa osoba ale bardzo wycofana. Opowiadała mi o rówieśnikach z okresu podstawówki czy liceum. Agresywne zachowania wobec niej, szereg przykrych sytuacji, generalnie nieprzyjemne towarzystwo. A jednak chęć posiadania kolegów, znajomych powodowała że moja przyjaciółka lgnęła do tych ludzi. Nie mogłam się nadziwić skąd w nich takie zachowanie względem niej. Dziewczyna o kryształowym sercu, mało takich osób stąpa po ziemi. Istnieje takie prawo: im bardziej się czegoś obawiasz tym bardziej to do siebie przyciągasz. Doszło do tego, że znajdując się wśród grupie obcych ludzi moja przyjaciółka nie potrafiła się swobodnie zachowywać, co jak przypuszczam musiało wpływać na postrzeganie jej przez innych – ignorowanie itp. Jednak z czasem, gdy nabrała pewności siebie i zwiększyła poczucie własnej wartości, wszystko w jej życiu uległo zmianie – od towarzystwa, po obecną pracę, która daje jej dużo satysfakcji. Teraz ma wspaniałego chłopaka, niebawem się przeprowadzają do kupionego mieszkania i planują wspólną przyszłość. Ale najfajniejsze jest słuchać gdy opowiada o nowych kolegach i koleżankach, których krąg stale się poszerza oraz w jakich świetnych relacjach jest z ludźmi i z jaką łatwością nawiązuje nowe znajomości. Jestem przekonana, że to kwestia większej pewności siebie – a często osoby wrażliwe, dobre – najbardziej wartościowe i szlachetne mają jej nie wiedzieć czemu mniej. Wierze, że przy odrobinie pracy przy zmianie myślenia i nastawienia Tobie też się uda zdobyć prawdziwych przyjaciół, dla których będziesz jedną z najważniejszych osób w życiu jak dla mnie moja przyjaciółka. Ważne abyś przestał się tym wszystkim tak bardzo przejmować – zdystansuj się, nie myśl o tym jak bardzo chcesz bo to często przynosi odwrotny skutek. Wrzuć trochę na luz, a na pewno zobaczysz oddźwięk w zachowaniu ludzi względem Ciebie. Trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam i życzę sukcesów towarzyskich 🙂

    9

    4
    Odpowiedz
    1. no wszystko fajnie, tylko on jest chłopakiem, u tej płci się wszytko inaczej układa…

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Co ty pierdolisz. Ja przez całe życie nie nauczyłam się zawierać kontatktów bo ludzie lubią kłamstwa, a ja lubie mówić im prawdę prosto w twarz

      6

      0
      Odpowiedz
  10. Po prostu jesteś nieakceptowany przez innych bo nie zachowujesz się jak typowa marionetka,która żyje od weekendu do weekendu byle iść zachlać mordę,wyrwać jakąś świnie na 1 noc,przechwalać się czego to nie piłeś i ile wypłaty przejebałeś na wódkę.Sam jak byłem niepełnoletni bawiłem się itd.Wszystko to iluzja,ludzie gdy z nimi pijesz,palisz są spoko do czasu jak nie znajdziesz hobby i nie pomyślisz o wątrobie i płucach.Ja tak zrobiłem i życie pokazało kto jest kto.Został mi jedynie 1 przyjaciel z którym okazjonalnie wyjdę na browarka.Większość czasu spędzam sam lub z rodziną i wiesz co? Jebać tych starych znajomych,wątroba i płuca upomną się o nich szybciej niż ci się wydaje.Poza tym nie zamierzam żyć schematem większości to pokazuję tylko jak nasze społeczeństwo jest puste i skurwiałe.

    32

    1
    Odpowiedz
    1. Z jednej strony masz rację, ale z drugiej strony tamci od chlania i imprez po jakimś czasie zakładają w większości rodziny i żyją normalnie, a ty nie wiesz co cię czeka. Oni palą i piją na umór i większość z nich dożyje chwil gdy będą bawić swoje wnuki, a my dbający o siebie unikający destrukcji… możemy tak samo w każdej chwili wpierdolić się pod ciężarówkę czy zejść na raka. Nie ma reguły.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Uwierz mi,że jak ktoś jest przesadnie ostrożny,dba o coś to wychodzi na odwrót.Dbałem o motocykl regularne przeglądy,ostrożna jazda itd.Teraz coś jebło i jak znajomy mi to wyliczył to się za głowę złapałem i tak moja przygoda z motocyklami się skończyła.
        Zresztą też nie wiesz co czeka tych imprezowiczów.Słyszałeś o odwykach i terapiach?
        A nie czekaj przecież większość z nich ci się nie przyzna,że na to uczęszcza bo wstyd jak chuj a oni przecież muszą błyszczeć i mieć fejm 😉

        3

        0
        Odpowiedz
  11. Skoro chcerz zobaczyć łyżkę dziekciu w miodzie to ją zobaczysz. Nadal karm się przeczuciami i iluzjami tego jaki jesteś i jak zareagują na ciebie inni,zamiast żyć tu i teraz.
    Już zdążyłeś wykalkulować,że zostaniesz odrzucony. To może jak już zakładamy,że będzie do dupy to kalkuluj dalej i zadaj sobie pytanie jak tego uniknąć. Tylko bez wchodzenia do dupy w imie budowania znajomości.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Trochę już pracuję i wiem, że z ludźmi z pracy nie da się zaprzyjaźnić. Niestety. Kiedyś próbowałam i źle to się skończyło. W pracy skupiam się na pracy i dzięki temu jestem zdrowsza psychicznie.
    Spróbuj raczej rozwinąć swoje życie po pracy. To wcale nie jest takie trudne. Może wolontariat? Tam poznasz wielu wspaniałych ludzi.

    17

    0
    Odpowiedz
  13. Wiem co czujesz. Zrób jak ja. Idź na karate kyokushin ćwiczyć i na siłkę. Lub jedną z tych dwoch wybierz.. Dzieki temu mózg ci znormalnieje. Taka moja mała rada. POzdro Rafał S

    0

    5
    Odpowiedz
  14. Może jesteś brzydki.Ja tak mam i też mnie nikt nie chce znać bo wstydzą się.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Jak jesteś brzydki, to za karę ich strasz

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Kto jest w takim razie ładny? Te buraczane robole, dresy, wygolone kartoflane grubasy z gębami zdradzającymi jakieś skrzywienie społeczne i opóźnienie w rozwoju, wychudzone zakapiory w kapturach, ćpuny, menele co w wieku 30 lat wyglądają jak degeneraci? Może te seby z końskimi solariowymi twarzami i włosami farbowanymi na żel,nalane tłuściochy pozujące na byznesmenów. No tak. to Jest wolska kartoflana więc tacy nadają ton bo są większością.

      3

      0
      Odpowiedz
  15. Wyluzuj. Jestes jeszcze w mlodym wieku. Te wszystkie szkolne przyjaznie najczesciej sie rozpadaja bo kazdy idzie naprzod ze swoim zyciem, tak juz jest. A ludzie juz calkiem zamykaja sie w malym kregu gdy zakladaja rodziny. Najczesciej nie ma czasu na nic innego, proza zycia. Znajomosci ze szkoly policzysz na palcach jednej reki. W pracy z czasem zawrzesz znajomosci, moze przyjaznie, chociaz z tym bym uwazal bo praca jest jednak praca a nie kawiarnia do poszerzania kregu znajomych. Nie mysl o odrzuceniu i nie boj sie odrzucenia bo w ten sposob czlowiek tylko sam sie nakreca. Otworz sie na ludzi, badz przyjazny/-a, usmiechaj sie do nich, rozmawiaj o pierdolach w pracy – zobaczysz, ci, co sa warci twojej przyjazni, zostana w twoim zyciu na dluzej, ci, co nie sa, coz, kij im w oko 🙂

    10

    1
    Odpowiedz
  16. Moze poszukaj kogoś na czatach

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Może masz złe feromony.Albo mało pijesz.W Polszy każda znajomość opiera się głównie na wspólnym piciu.Dlatego ja olałem znajomych.Lepiej się zająć interesującym hobby i nie być jak reszta motłochu.

    7

    0
    Odpowiedz
  18. Mam tak samo. Nawet jak jest organizowana impreza czy zwykłe spotkanie z pracy czy grupy do której uczęszczam na zajęcia, to podświadomie od razu wycofuję się z tego. Pierwsza myśl to taka że tak naprawdę nie jestem tam mile widziany i pewnie nikt nie chce abym tam przychodził, mimo iż wszyscy są zaproszeni. Odnoszę wrażenie że mam w sobie coś odpychającego, coś co wszyscy wyczuwają. Pewnie chodzi o nieśmiałość. Tak, ta pierdolona nieśmiałość i zerowe poczucie własnej wartości niszczą mi życie.

    13

    0
    Odpowiedz
  19. Towarzystwo jest przereklamowane. Kombinacje, porównywania się, fałsz, zawiść. Kiedyś zrozumiesz że nic nie straciłeś…

    13

    1
    Odpowiedz
    1. „Towarzystwo jest przereklamowane. Kombinacje, porównywania się, fałsz, zawiść. Kiedyś zrozumiesz że nic nie straciłeś… ” Święte słowa, świete.

      3

      1
      Odpowiedz
  20. W samo sedno-cały wieczór mam te same przemyślenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Zdradzę Ci pewien sekret – kiedy do kogoś zagadujesz, ten ktoś odbiera to jako sygnał, że jest dla Ciebie interesujący i wart zagadania. Jest to komplement. Szansa, że ktoś Ci powie 'spadaj głąbie’ jest taka, jak na wygranie w totka. Spróbuj – nic nie tracisz.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Jak bym czytała o sobie z przed lat. Nie jesteś przegrywem. Po prostu praca to zwykle nie jest najlepsze miejsce do zawierania przyjaźni. Wielu ludzi stara się oddzielić pracę zawodową od życia osobistego bo niestety zbyt często zaufanie i zbytnia otwartość do ludzi z pracy, źle się kończy. Masz farta, że pracujesz z normalnymi ludźmi, ale póki co staraj się raczej skupiać na samej pracy. Oczywiście warto jest też ze swojej strony dbać o dobrą atmosferę w pracy – w końcu spędzamy tam kawał życia, ale bez dążenia do zażyłości. Jeśli jest tam ktoś, kto będzie również kolegą po za pracą, to Ok, ale to z czasem, nic na siłę.
      I nie myśl o sobie jak o przegrywie bo jesteś fajnym, nietuzinkowym człowiekiem i jestem pewna, że znajdziesz przyjaciół tylko zastanów się gdzie mógłbyś bywać po za domem i pracą.
      Ps. Dzięki Tobie przypomniało mi się jak ja byłam najmłodsza w pracy. Wszyscy byli tacy dorośli, mądrzy i autorytatywni. Z czasem różnica wieku przestała się liczyć, a różnica w wiedzy – zaniknęła. I mam wreszcie swoje miejsce w pracy (u mnie w szkole też było nieciekawie), a znajomi po za pracą – też nie ze szkoły, jakoś tak poznawani to tu to tam. Będzie dobrze 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Wiesz stary, przez ponad 20 lat byłem taki jak ty, może nie aż tak, ale podobnie. Mało znajomych, żadnych przyjaciół, jedynie do kieliszka, tacy zawsze się znajdą. Dziewczyn okrągłe 0. Brzydki nudny jedynak ze wsi. I wiesz co? niedawno poznałem dziewczynę już tu o tym pisałem. Nie była najpiękniejsza, ani najmądrzejsza, ale chciałem żeby była moja, taka moja, po prostu. Żeby ona mnie pokochała, a ja ją. I reszta świata mogła by nie istnieć. I wiesz co się stało? Po wspaniałym najpierw 1 miesiącu uganiania się za nią, a potem po 2 miesiącach „związku”, nagle mi napisała że jednak nic do mnie nie czuje i zostawiła jak psa. Jak przed poznaniem jej czułem się chujowo i nic nie miało sensu, tak teraz uczucie chujowości życia wyjebało już wszelkie możliwe skale. Więc moja rada: jeśli jesteś takiego charakteru jak ja, a dużo wskazuję na to że tak, to gdy będziesz kiedykolwiek chciał się w coś zaangażować, jakiś związek z kobietą czy coś, to lepiej 1000 razy się zastanów, bo wzlot jest zajebisty, ale upadek to coś nie do opisania.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. A jakiego jesteś charakteru? Bo to że ktoś się zakocha ,to nie charakter

      1

      0
      Odpowiedz
  23. Bądź sobą, chodź swoimi ścieżkami i na nich spotkasz swoich ludzi. Reszta się nie liczy, bo się człowiek dusi i udaje kogoś kim nie jest. Jak nikogo nie spotkasz, to jesteś indywidualistą ale trzeba być prawdziwym, nie desperatom więc sam bądź. PS Czasem spotykam swoich ale to zjebany gatunek więc nie na długo, no cuż…

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Cóż … Dużo racji.

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Znam ten ból, też jestem przegrywką :/

    0

    0
    Odpowiedz
  25. A na chuj ci znajomości i kontakty towarzyskie? Nie lepiej na necie posiedzieć, jakichś relacji czy nagrań z wykładów czy spotkań posłuchać, książki czy komiksy poczytać, po forach popisać z ludzmi z całego świata, seriale czy meczyki pooglądać, rybki czy tam kota pokarmić, w gierki ponapierdalać? No nie mów że pierdolenie o niczym z jakimś gościem czy gościówą na mieście jest fajniejsze od tego co napisałem.

    9

    2
    Odpowiedz
  26. złonanizuj się jak nie wiesz co robic…

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Bo wiedz że „wszyscy POlacy to jedna rodzina”(ta piosenka brzmi jak ponury żart) do której nie pasujesz bo tak uznał jakiś tępogęby uśmiechnięty szpanerek z zaczeską na łbie…..teraz śpiewaj hej hej sie śmiej śpiewając.Może „panbóg” ma taki plan. Co do piękności to ja nie wiem jak polskie chłopki buraczano-tępolice mogą kwestionować czyjąś urode.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Polecam wspólnoty przykościelne – jeśli jesteś wierzący. To najlepsze miejsce gdzie znajdziesz akceptację i spełnienie. Choć będzie dużo minusów… mówię poważnie, przemyśl to.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A czy bedziemy bic konie razem czy osobno?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Razem moj misiaczku…….beda koniobijcy z zkonu O.P Kapucynow.Zabawa
        w jakiej nigdy prawdopodobnie nie uczestniles.Na koncu losujemy szczesliwca
        ktory bedzie w nagrode centrum bukkake.

        0

        0
        Odpowiedz
  29. Brany chodzą stadami, orły latają samotnie!
    Myślałam kiedyś,że mam przyjaciółki,ale wyobraź sobie,że mnie olały a ja olałam je. Kobiety jednak są zawistne. Ja taka nie jestem, nie byłam i nie będę. Wolałam podążyć swoją drogą i wyszłam na tym lepiej. Może stwórz sobie profil na sympatii lub gdziekolwiek indziej i zawieraj znajomości? Na fejsie też jest takie coś. Kombinuj 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  30. witam, tez tak mam….może się poznamy? 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Smog – temat nr 1

Jak w tytule. Mam dosyć obecnego we wszelkich mediach tematu smogu. Uważam ten problem za przesadzony i zastępczy w stosunku do wszystkich istotnych problemów z jakimi borykają się ludzie w naszym kraju. Codziennie od rana w TV i radiu smog, smog , smog. A gdzie kurwa największy, a gdzie dzieci nie poszły do szkoły bo po drodze smog by je zadusił, a gdzie nie da się oddychać i trzeba siedzieć w domu, a gdzie nie da się spać, a gdzie nie da się srać przez ten jebany smog. Ludzie opamiętajmy się. Wykreowano zastępczy, idealny temat aby przynajmniej zimą przykryć ten cały bałagan i rzeczywiste problemy ludzi. Dużo jeżdżę. I traf chce wjeżdżam dzisiaj do miasta, które wg aktualnej informacji podanej w radio jest właśnie najbardziej „sasmogowanym” miastem w naszym kochanym kraju. Z ciekawości wysiadam, zaciągam się głęboko z obawą, że zaraz zemdleję. I co? I nic. Powietrze wydaje się wręcz rześkie i czyste. Nie lepsze i nie gorsze jak gdzie indziej. Obawiam się że ludzie niedługo naprawdę zaczną chorować ale przyczyną tego będzie rodzaj autosugestii jaką codziennie jesteśmy karmieni. A na choroby płuc i tak jak zawsze umierać będzie 99 % palaczy fajek. A poza tym to myślę, że ludzie nawet gdyby ich było stać na lepszy opał to i tak będą palić czym się da jeżeli zaoszczędzą przy tym parę złotych, bo taka jest polska natura i już.

53
34
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Smog – temat nr 1"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mieszkam w centrum przeciętnie zasmogowanego miasta. Wystarczy lekko uchylić okno żeby poczuć smród i drapiące w nos i gardło powietrze. Wąchanie palonego plastiku nie jest normalne i na pewno przyczyni się do problemów zdrowotnych. W Londynie w 1952 z powodu smogu umarło około 12 tysięcy ludzi więc zastanów się co piszesz.

    20

    8
    Odpowiedz
  3. „Uważam ten problem za przesadzony i zastępczy w stosunku do wszystkich istotnych problemów z jakimi borykają się ludzie w naszym kraju.”

    Nie masz racji, patałachu (poza tym jednym, że to temat wykorzystywany jako zastępczy), bo akurat rzecz jest ważna. To wszystko, co się wdycha, odbije się później na zdrowiu. A do tego problem będzie dotyczył nie jednostki a całej populacji, więc dodatkowo będzie rzutował na „problemy z jakimi borykają się ludzie w naszym kraju”. No ale cebulactwo zasrane nie miało większych problemów, to sobie zagłosowało na jebany PiS i w efekcie np. kasa, która miała iść do Krakowa na częściową likwidację tamtejszego smogu, poszła do tego pierdolonego klechy z Torunia…

    Znajoma Mesia, Pana twojego, mieszka w Krakowie. Od września do marca nie ma mowy o tym, by choćby uchylić okno. A regularnie zapychają się filtry powietrza w domach. Przez resztę roku jest zresztą nie lepiej. Efekt? 30 lat i ciężka choroba, do której mogły przyczynić się właśnie warunki życia.

    Córka znajomych, też z Krakowa, ma kilkanaście lat. Kilkanaście lat wdychania syfu wraz z tamtejszym powietrzem i tarczyca do wycięcia, bo guzy.

    Natomiast media temat podchwyciły bo zawsze to jakaś zmiana od w kółko tych samych bzdetów, które pierdolą w nich tygodniami. Wielkie aj waj. Jakbyś nie był głąbem, jakim, patałachu, jesteś, to byś wiedział, że TV się nie ogląda, bo szkoda czasu, a radia nie słucha, bo szkoda nerwów.

    „Z ciekawości wysiadam, zaciągam się głęboko z obawą, że zaraz zemdleję. I co? I nic. Powietrze wydaje się wręcz rześkie i czyste.”

    To żaden dowód. Co masz, kurwa, w nosie? Laboratorium chemiczne?

    „A na choroby płuc i tak jak zawsze umierać będzie 99 % palaczy fajek.”

    A gówno prawda. Badania dowodzą, że najbardziej narażeni na choroby wynikłe z zanieczyszczeń powietrza (czy to smogiem czy dymem z fajek) są właśnie ci, którzy nie palą, bo nie są przyzwyczajeni, więc z definicji są mniej na ten syf odporni i wystarczy jeden pechowy raz i będą się pięknie choroby rozwijać, od raka płuc począwszy.

    „A poza tym to myślę, że ludzie nawet gdyby ich było stać na lepszy opał to i tak będą palić czym się da jeżeli zaoszczędzą przy tym parę złotych, bo taka jest polska natura i już. ”

    A tu Pan twój, Mesio, raczy ci przyznać rację. Taka faktycznie jest mentalność cebulactwa w tym zasranym kraju. /Mesio

    PS. Powracający, niczym Odys, do łódzkiej „Ziemi Obiecanej” z tournee po Gabonie TEATRZYK ZIELONA CEBULA, doczłapawszy do południowych granic Cebulandii, po ucałowaniu rodzimych dziur w asfalcie DK33, rozgarnięciu smogu, oraz bezdyskusyjnym udowodnieniu celnikom, przy pomocy soczystej wiązanki, że Ahmed, Abdul i Muhammad nie są z tej samej wycieczki, PRZEDSTAWIA…

    Siedem szycht spełni się…
    Jak w tygodniu siedem dni.
    Zapierdalaj, chcesz czy nie,
    Zanim zdeeeeechniesz.
    Siedem szycht, szycht twych
    Jak ŁWF siedem taśm.
    Czy potrafisz przez to przejść,
    Zdublowaną mooooocą.

    Siedem szycht, siedem szycht,
    Siedem szycht, siedem szycht, siedem szycht

    Siedem szycht, jak we śnie…
    W kooooszmarze, który znasz.
    Los ci dał wielkie nic, patałaaaachu.
    Siedem szycht, zapierdalasz sam.
    Nie pomoże ci tu nikt.
    Co jest dobre, a co złe…
    Mówi Meeeeesio.

    Siedem szycht, siedem szycht,
    Siedem szycht, siedem szycht, siedem szycht

    Siedem szycht spełni się…
    Jak magicznych siedem liczb.
    Nie uciekniesz, choćbyś chciał,
    Przed zapierdoooolem. [i przed opierdolem też, patałachu… /Mesio]
    Siedem szycht, szycht twych,
    Jak mesiowych siedem taśm.
    Czy potrafisz to przejść,
    Nie zdychaaaaając…

    (Melodię, patałachy, znacie…
    https://www.youtube.com/watch?v=RegZhMzTc9E) 😉

    17

    22
    Odpowiedz
    1. Ja pierdole nawet nie chcę wiedzieć co ty bierzesz człowieku!!!

      5

      1
      Odpowiedz
      1. „Ja pierdole nawet nie chcę wiedzieć co ty bierzesz człowieku!!!”

        He, he… /Mesio
        PS. It’s a gift. 😉

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Morda w kubeł pajacu

      0

      4
      Odpowiedz
    3. Kurwa jaki wrażliwy mesio. Niby „patałachu” a zaraz pierdolenie, że mesiu raczy ci przyznać rację, mesiu ma znajomą, która zachorowała, córkę znajomych, która zachorowała. Wrażliwiec zasrany. Pewnie jeszcze rozdaje kasę biednym pracownikom w Łodzi i nie pozwoli zrobić sobie loda z szacunku dla kobiety? Albo to w chuj fałszywy mesiu, albo pała mu zmiękła na starość i za 5 lat przesiądzie się do matiza i ożeni się z grubą lochą.

      13

      3
      Odpowiedz
      1. „Kurwa jaki wrażliwy mesio.”

        Nie martw się o Pana twojego, patałachu… Tobie i tobie podobnym Pan twój nadal może bez skrupułów w każdej chwili przypierdolić. 😛 Jedno drugiego po prostu nie wyklucza (i pewien poziom wrażliwości świadczy choćby o inteligencji). O czym przekonasz się, gdy tylko zostanie otwarty bagażnik Matiza, w którym umyślni cię do naszych kazamatów przywiozą…

        Poza tym czyste powietrze jest przede wszystkim w Pana twojego interesie, bo nie chce On wdychać syfu. /Mesio

        PS. A co do szacunku dla kobiety, to zdarzają się i takie, do których Pan twój, Mesio, pewien szacunek ma. Ale loda robić ma każda bez dyskusji.
        Zaś pałka nadal jest prężna. 😉

        6

        0
        Odpowiedz
        1. Niestety Meszek uderza w coraz bardziej smętne tony. Ta melodia na imprezach młodości towarzyszyła chwilom, kiedy co trzeźwiejsi poszli już do domów, a stara gwardia smętnie zalegała na kanapach, za oknem szarzało, w pokoju też szaro od fajek, ale taki smog nikomu nie przeszkadzał. Takie dekadenckie nastroje, mesiu, i to na wiosnę? Wstyd. I nie wiem pojebańcu, co ma pis do smogu, wszak Krakowem rządzi platfus i nikt mu nie broni wydawać miejskich pieniędzy na „modernizację” pieców, widocznie jednak trochę się boi CBA i wstrzymał te poustawiane przetargi. A jak twoi koledzy z kod przywrócą do waadzy platfusów, to lud przestanie palić śmieci z radości. Na pewno.

          1

          4
          Odpowiedz
  4. Straszenie czymś się najlepiej sprzedaje, stąd taka paranoja na ten czy na inny temat, bo zawsze można powiedzieć, że czynnik A, wywołuje chorobę B. Wiecznie i tak żyć nie będziemy.

    5

    5
    Odpowiedz
  5. Nie odczuwasz tego bo pewnie jesteś zdrowy, ale pomyśl o osobach chorych np na astme.

    11

    2
    Odpowiedz
  6. Smog jest wszędzie. Czy to miasto małe czy duże. Taki mamy teraz okres. Każdy ogrzewa mieszkania czym się da. Po co wyrzucać śmieci jak piec wszystko przepali a nie ważne co sie pali, aby tylko ciepło w chałupie było. Ten problem jest co roku, a w tym roku jest tak nasilone, gdyż w tym roku mamy naprawdę bez wietrzną zimę. Wszystko wisi nad miastami bo nie ma wiatru ale jakby był to wszystko by się rozniosło, a o smogu nie było by tematu w mediach, więc o to w tym wszystkim chodzi.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Na Śląsku czasami jebie tak, że się oddychać nie da.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Drogi Mesiu, mam masę znajomych w Krakowie i co? Zdrowi jak dęby w alei zasłużonych.
    Serdecznie pozdrawiam Twoich znajomych i życzę powrotu do zdrowia.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. „Drogi Mesiu, mam masę znajomych w Krakowie i co? Zdrowi jak dęby w alei zasłużonych.”

      To jest oczywiste, że nie wszyscy od razu są obłożnie chorzy tylko z powodu smogu. To jednak jest jeden z istotnych czynników chorobotwórczych. Jedni zachorują wcześniej, inni później, jeszcze inni zdążą się wykończyć na inne schorzenia, zanim dobije ich choroba spowodowana smogiem, a zdarzają się jednostki, które mogą palić 3 paczki „Popularnych” (o ile pamiętasz te PRL-owskie papierosy) dziennie i nic im nie grozi.

      Tym niemniej rzecz jest poważna:
      krakow. onet. pl/przerazajacy-wplyw-smogu-na-nasze-zdrowie/v5n705
      (zwróć uwagę, że data artykułu jest sprzed roku, czyli nie jest to obecna nagonka medialna, po prostu nic się nie zmienia)

      Do tego szacuje się, że ponad 30% zachorowań na raka płuc w Krakowie jest powiązane ze smogiem. Nawet jeśli byłoby to przesadzone, jeśli ta liczba byłaby mniejsza, to jest to dużo. /Mesio

      PS. PS-a nie stwierdzono.

      0

      0
      Odpowiedz
        1. „To ja dodam PSa:
          http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/116724,histeria-z-powodu-smogu-kto-ja-wywoluje-i-dlaczego

          Artykuł guzik warty, bo oparty na zasadzie: „dziś jest źle, ale kiedyś było dużo gorzej”. Owszem, było dużo gorzej, Pan twój, Mesio, sam pamięta te czasy. Tylko, że chuj to go obchodzi, bo najważniejszym jest to, że dzisiaj jest źle choć mogłoby być lepiej.

          To samo dotyczy argumentacji o tym, jak to się wszyscy „uwzięli” na węgiel. Pominąwszy już, że państwowe kopalnie przynoszą tylko same straty, to nie ulega wątpliwości, że palenie węglem jest bardziej szkodliwe niż „zielone” alternatywy. W skali kraju, w którym jest 10 mln gospodarstw domowych z czego znaczny procent tak kopci, to sobie sam odpowiedz, jakie są skutki. (A jak dodamy do tego jeszcze cebulactwo palące co się da (jednej znajomej po sąsiedzku jakiś skurwiel palił płytami wiórowymi, czyli drewnem wymieszanym z klejem i innymi chemikaliami, bo „miał tanio” (w końcu się ludzie wkurwili i zgłosili gdzie trzeba). Wystarczył jeden, by zasmrodzić całą dzielnicę. Jakie będą skutki?) Z tej perspektywy pierdoli Pana twojego, że górnik pracę straci a Niemiec zarobi. Trzeba było pomyśleć i zamiast topić forsę w nierentownych kopalniach (mafia górnicza to łączne straty szacowane lekko na 50 mld zł), przeznaczyć kasę na badania i rozwój alternatywnych źródeł energii i wtedy to Niemiec (a za nim reszta Europy) przyszedłby kupić technologię a nie na odwrót. Itd. /Mesio

          PS. A radę dotyczącą zerknięcia na stronę GIOŚ „gdzie znajdziemy szczegółową mapkę i wykresy dotyczące danych stacji pomiarowych” niech sobie pajac-autor tamtego artykułu w dupę wsadzi. Pan twój zajrzał z ciekawości. Strona GOIŚ hula poza jedną rzeczą -bieżącymi danymi o powietrzu. Ciekawe dlaczego…

          2

          0
          Odpowiedz
  9. Jeszcze wypadek Szydło i inne pseudo ważne sprawy zero o podatkach gospodarce wyleczeniu tego kraju z urzędników jest ich 500000 na 37m kraj a powinno być 50-150tys bo fikcyjne posady które najczęściej zajmują kobiety myśląc ze robią cos pożytecznego tak naprawdę niepotrzebnie zabierają pieniądze ze skarbu państwa. Wyłącz telewizor bo to szajs tyle ludzi to ogląda bo to najmniejsza linia oporu włączasz siadasz i tyle. Pozdrawiam

    5

    1
    Odpowiedz
  10. Sorry, kolego, ale dałeś post z rodzaju 'nie znam się, ale się wypowiem’. Sytuacja wygląda tak:

    1. Dziesiątki tysięcy ludzi (jeśli nie setki) skarżą się na smog i choroby z tym związane.
    2. Według miar i kryteriów opracowanych przez specjalistów w swojej dziedzinie można określić stopień zanieczyszczenia powietrza, i tej zimy jest on w niektórych miastach cholernie wysoki.

    Masz więc dwa argumenty – popularny i naukowy. Ale nie, Ty bardziej ufasz swojemu genialnemu nosowi (jeśli jeździsz jako sommelier albo enolog to zwracam honor, ale nie łudźmy się – szansa na to nikła) i swojej nadnaturalnej umiejętności odnajdywania miejsc z naukowo potwierdzonym wysokim stopniem skażenia. Gratulacje, mistrzu, odkryłeś konspirację. Albo i nie.

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mieszkałbyś w Willi za 2 bańki w Wawce, w dzielnicy, gdzie jest czyste powietrze. W środowisku Biznesmenów, prawników i lekarzy panuje kultura. Dżentelmeni w smokingach i eleganckie panie w białych rękawiczkach nie brudzą sobie rąk, ładując stare opony do pieca, tylko mają zautomatyzowane ogrzewanie gazowe z najbardziej prestiżowej rozdzielni. Tak się akurat składa, że Łódzki Wydział Fabryczny produkuje maski antysmogowe, więc smog i propaganda jest naszym sprzymierzeńcem. Koszt produkcji 1 sztuki, która jest zrobiona z tektury i ścinków materiału to 1,50 zł. Sprzedaż za 130 zł. A kolejki zamówień na 3 tygodnie czekania. Złoty interes. W dodatku ze względów bezpieczeństwa nasi robole mają obowiązek kupić taką maskę dla siebie (z 10% zniżką od ceny detalicznej). Nasz zakład sam napierdala zanieczyszczeniami na maxa. W dobie kryzysu i redukowania kosztów się smrodzi, bo taka technologia jest tańsza. Nasza dewiza jest taka: środowisko jest naszym wspólnym dobrem – niech każdy z niego korzysta na miarę swoich potrzeb.

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Za 2 bańki to możesz mieć altankę w Warszawie, a nie willę.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. He,he. 17 tysi netto, Willa za 2 banki,Itp. Itd. Chcialbys ze by tak bylo. Marzysz o takim zyciu. Prawdopodobnie masz urojenia schizofreniku ze tak zyjesz. Zalecam kompleksowe badania w szpitalu psychiatrycznym aby postawic szczegolowa diagnoze. Zycze psychicznego zdrowia.

      2

      4
      Odpowiedz
      1. No kurwa, on naprawdę tak żyje, znam go.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Potwierdzone info. Typ naprawdę zna Mesia. A ich obu zna bardzo dobrze byczek Andrzej. PS.: To prawda.

          1

          0
          Odpowiedz
  12. Masz rację mnie też to wkurwia. Tak jak mówisz i tak ludzie będą palić czym popadnie bo skoro teraz nie stać ich na zakup porządnego opału to pózniej też kurwa nie będzie

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Oj tam nie stać. Na fajury i browarka do poduchy to zawsze jest. A tymczasem za te 20 zeta dziennie bez problemu można ogrzać chałupę węglem.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Pierdolicie Hipolicie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Trzeba było zawitać do Krakowa i okolic miesiąc temu, ciekawe co byś wtedy napisał

    0

    0
    Odpowiedz

Sprytni naciągacze

Coraz częściej możemy usłyszeć lub przeczytać o ludziach, którzy są trenerami, coachami, ludźmi, którzy odnieśli sukces. Natomiast ile jest w tym prawdy?
Często takie osoby chwalą się co one to nie zrobiły w życiu i starają się zmotywować innych do działania. Ale oczywiście na sam koniec pojawia się haczyk, w postaci „produktów, usług itp”, które oferują te osoby, aby je kupić.
Dlatego tak naprawdę wszyscy tacy trenerzy, nie utrzymują się ze swoich sukcesów, by potem się dzielić wiedzą z innymi, ale pod przykrywką tych sukcesów wciskają jakieś usługi czy produkty, za które ludzie potem zafascynowani takim człowiekiem, który niby dużo osiągnął, płacą ciężko zarobione pieniądze, aby poczuć się lepiej. To jest przekleństwo naszych czasów, bo coraz więcej takich ludzi jest i kombinują, jak tu łatwo zarobić pieniądze na biednych i zagubionych ludziach, którzy też by chcieli coś osiągnąć, tylko błądzą i nie wiedzą jak zacząć.
Trzeba uważać na takich naciągaczy i myśleć, aby nie dać się omamić, bo to może niestety nasz kosztować niekiedy sporo pieniędzy.

82
5
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Sprytni naciągacze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz całkowitą rację.W tym kraju kombinatorów i lewusów co drugi i co druga to trenerzy chuj wi od czego.A promują takich te zryte telewizje śniadaniowe.Zaraza ta przypełzła oczywiście z zachodu.

    20

    0
    Odpowiedz
    1. robol zwykły jak ja nie widział nigdy takiej telewizji śniadaniowej bo zapierdala od 7.00

      7

      0
      Odpowiedz
  3. Jeśli chodzi o coaching i rozwój osobisty to jest od chuja takich naciągaczy. Tylko że w większości przypadków to nie są jakies ukryte usługi czy produkty, tylko wstep na seminarium kosztujące XX PLN… tak długo póki odbywa się to legalnie, chuj w dupę wszystkim którzy na to narzekają. Inna sprawa, że soczysty chuj w dupę należy się też ludziom, którzy chodzą na takie spotkania, kupują ich książki, etc. O ile taki Grzesiak np. ma gadane i niektóre rzeczy które mówi mają sens (ale uprawia też bełkot na kurewską skalę), o tyle niejaki Kołcz Majk to debil i idiota jak skurwysyn, ludzie którzy kupują jego produkty to naprawde zabłąkane owieczki. Ten imbecyl z narcystycznym zaburzeniem osobowości między innymi natworzył sobie fejkowych kont na lubimyczytac.pl, gdzie dał najwyższe noty swoim książkom, bo normalnie ludzie je hejtowali (bardzo słusznie zresztą, bo to gówno)

    16

    1
    Odpowiedz
  4. Jesteśmy krajem biednych, sfrustrowanych ludzi, którzy chcą lepszego od zaraz i tacy na nas żerują. Nie znoszę tych coachów, znawców wszystkiego teraz są i kołczingi parentingowe z tzw świadomego rodzicielstwa bliskości. Czyli kurwa z czego? Bo jakoś biologia dokładnie nas do takiego rodzicielstwa determinuje. Pierdolcie wszelki kołczing srołczing. Ponadto u nas w kraju kołczem naprawdę teraz już może być każdy, to się przerodziło w zwykła szarlataninę. Won z tym kołczingowym gównem i usilnym rozwojem osobowości!

    12

    0
    Odpowiedz
  5. A ty już korzystałeś z coachingu oddechu?

    2

    0
    Odpowiedz
  6. a najwięcej naklonowało się bodaj koaczy od relacji i podrywania kobiet. Co najgorsze mają spory polot w internecie. Dla mnie świadczy to tylko o jednym, jak pełzający stał się obecnie gatunek męski w kontaktach z babami !

    14

    0
    Odpowiedz
  7. Wysokis jak brzoza a gupis jak koza…

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Dokładnie, dodatkowo są to ludzie którzy w rzeczywistości nie posiadają jakiej kolwiek wiedzy. Wymyślony zawód, wyciskanie ludziom głupot a ludzie już tacy są że w nie wierzą. Tacy ludzie wciskając suplementy które są największą głupota oraz tworzą zalecenia żywieniowe zupełnie absurdalne, bo przecież Co ludzie nie mają pojęcia o niczym tyle co przeczytają coś w internecie albo zrobią pseudo kurs…aż żal jak się o tym słyszy. Tacy ludzie powinni się albo wykształcić albo wziąć się za inna robotę

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Jak ktoś jest frajerem, to daje się naciągnąć, ale fakt, takich frajerwów jest sporo… Ich problem, dadzą się naciągnąć raz, to na następny raz przemyślą i wyciągną wnioski, a jeżeli nie wyciągną… no cóż selekcja naturalna 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to doceniłbyś moc coachingu. Zamiast płacić każdemu ze 100 roboli 100 zł więcej, to zatrudniasz coacha za 1000 zł, który zagrzewa ich do tyry mowami motywacyjnymi. Pierdoli o misji firmy, moralności, wartości pracy, o tym, że mogą dojść w firmie, gdzie tylko chcą. Roztacza wizje awansów, zdrowej rywalizacji. Ściemnia o tym, że oni są największą wartością firmy. A patałachy czują się dowartościowane. Jebią za nędzne grosze i jeszcze są z tego dumni. Podstawowa zasada w firmie – skupić się na wszystkim, tylko nie na kwestiach związanych z wysokością wypłaty. Sprawić, żeby to był najmniej istotny detal pracy. A i same występy coacha mogą się zwrócić, bo później Wydział zarabia na sprzedaży w kantynie książek motywacyjnych. Oczywiście wszystkie napisane w taki sposób, żeby robol nie uzyskał przypadkiem jakiegoś szerszego spojrzenia na życie. Ma się rozwijać wyłącznie w kierunku zwiększania wydajności w ścisłych granicach niewolniczego systemu. To ciebie również dotyczy, patałachu.

    17

    2
    Odpowiedz
    1. Niestety to prawda, z tym że działa na różnych nowych, tzw. narybek. Bo jak już się taki ustatkuje, ożeni, weźmie kredyt na 30 lat, to już żadnych kołczy mu nie potrzeba. W mojej dawnej firmie było tak, że plebs miał obiecane wypłaty na dziesiątego każdego miesiąca. No i raz dziecko zachorowało księgowej, nie puściła przelewów w piątek, tylko w poniedziałek, jedenastego. Co tam się działo! Jak w płonącym ulu. Okazało się, że sporo tych debili ustawiło sobie zapadalność raty też na dziesiątego, a nie mieli (w razie czego) żadnych oszczędności, nawet na jedną ratę odłożone! Taki robol ci nie fiknie, jak mu powiesz w piątek o 15.00, że niestety musi zostać w firmie do 20.00. Ale na szczęście już się nie muszę z nimi użerać.

      4

      0
      Odpowiedz
  11. tak jak od powodzenia u kobiet specjaliści, jak ich słucham to jestem jeszcze bardziej zdołowany i przygnębiony

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Niestety tak jest. Pragnę wyróżnić Pana Kotońskiego gdyż on chyba jako jedyny na swoim forum i kanale YT NIE MA REKLAM! Utrzymuje to ze sprzedaży książek e-booków oraz dobrowolnych datków. Mówi o sobie szczerze że nie jest chuj wie kim ale dla mnie to człowiek fenomenalny i prawdziwy.

    5

    4
    Odpowiedz
    1. He he, sprawdźcie czy niejaki Alex Ba’rszczewski jeszcze nadaje. To jest dopiero coach!

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Życzę ci chłopie tych 17 tysi i mesia co byś nie musiał dowartościowywać sie na takich forach pod kazdym tematem… Hehe .. Bajkopisarz nie daleko pada od pseudo trenera.. Trzymam kciuki ;p

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Wejdz na facebook: zdegalizowac coaching i rozwoj osobisty i przylacz sie do kampanii

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Coaching made in PL to gówno.
    Myślę ,że nie ma podjazdu do prawdziwych aniołów biznesu z ameryki(a jakże) czy pierwszego lepszego konsutanta/doradcy i jego odpłatnych porad. Co do tej wielkiej kasy to za duża nie jest ,przecież to głównie audio booki i wejścia na seminaria za100-300 zł.Żaden majątek wiedza kosztuje.Rozwój osobisty jest spoko ,ale zamiast wysłuchiwać niemerytorycznego pierdolenia polecam kupić kilka grubych książek.Coache życia i relacji to w ogóle beka.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. A w ogóle to czego to tacy ludzie uczą? Naciągacze czy nie, jeden kij. Co? Jak być jeszcze bardziej samolubnym? Jak bardzo wszystkich zlać i być zapatrzonym jedynie w siebie i jak bardzo wmawiać sobie, że się „złapało Pana Boga za nogi”? No rzeczywiście, samorozwój w ch*j. 😉

    4

    0
    Odpowiedz