Mówienie ludziom nie

Witajcie drodzy Chujanie!

Wiecie po czym można poznać prawdziwych kumpli? Otóż po tym, czy potrafią przyjąć odmowę. Ostatnio odniosłem w swoim życiu mały sukces, a mój „kumpel” nie skomentował tego kompletnie w żaden sposób. Od kilku dni srogo do mnie zagadywał, aż tu nagle beng! Chciał pomocy dokładnie w tej sprawie, którą totalnie zlał gdy mi się powiodło. Zgodziłem się, chociaż pomyślałem, że uświadomię go jak się zachowuje. Umówiliśmy się kilka dni później na konkretną godzinę. Przychodzi dzień, w którym mieliśmy się spotkać, a typ pisze mi wiadomość, że on będzie godzinę później i o. Napisałem, że nie, ponieważ umawialiśmy się inaczej, a ja mam potem plany. Po dłuższej ciszy dostaje wiadomość, że to on się nie wyrobi na wyznaczoną godzinę i podał jakiś argument z dupy. Powiedziałem, że ok, powodzenia, ale w takim razie dziś nie dam rady. Odpisał, że jak będę miał czas w ciągu tygodnia to mógłby wpaść. Powiedziałem, że ok. Zaprosiłem gościa na konkretny termin i poinformowałem go, że mogę mu pomóc i go pokierować, ale nie będę robił za niego tego co miał do zrobienia. Dostałem wiadomość, że on jednak nie ma czasu tego dnia i o. Stwierdziłem, że nie mam zamiaru już odpisywać i nie będę prosił się gościa żeby do mnie przyjechał pomimo iż on ma do mnie interes. Dlaczego ludzie myślą, że życie to karuzela i wszystko kręci się wokół nich? Chcesz komuś pomóc mimo iż i tak na to nie zasługuje to też jest niedobrze.

Morał jest taki, że nie bójcie się mówić NIE. Lepiej jest odmówić, niż robić coś dla kogoś kto w życiu dla nas by nie poświęcił 5 min swojego CENNEGO czasu. Potem tylko człowiek jest zły sam na siebie, że „znowu kurwa zachowuję się nieasertywnie”.

Miłego wieczoru 🙂

101
6
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Mówienie ludziom nie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadzam się z tobą. Trzeba mówić nie, nawet też w sytuacjach gdy moglibyśmy pomoc lub coś dla kogoś zrobić. Czemu? Bo dasz palca a urwią rękę. Poza tym trzeba się szanować. Oczywiście są osoby albo osoba przynajmniej u mnie tak jest, że dla tych ludzi zawsze znajdzie się czas i można na nich polegać w razie potrzeby również. Ja za dużo razy się spażyłem w takich lisich przysługach.

    9

    1
    Odpowiedz
  3. Za miesiac koncze 23 lata. Te asertywnosci nauczylem sie dopiero w policealnej 1 klasy chyba a moze poczatek drugiej jeszcze bardzie. Wyjebane mam na takich debili bez sumienia. Myslcie ludzie szybko i nie dajcie sie ruchac. Wymiana to wymiana a nie ze wy sami pomocni wielce i robicie z siebie ofiary losu. Nikt was nie moze pobić za to..

    1

    0
    Odpowiedz
    1. i tu się kurwa mylisz…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ja kupiłem wielgachne auto a umpel przeszedł koło niego i nie zauważył… Tacy są ludzie!

    3

    4
    Odpowiedz
  5. „a typ pisze mi wiadomość, że on będzie godzinę później i o. ”
    „Dostałem wiadomość, że on jednak nie ma czasu tego dnia i o.”

    Co o? Po jakiemu to jest napisane?

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Hynski, djalekt chujazjaniczny

      0

      1
      Odpowiedz
    2. To proste: „i” mówimy na wdechu, „o” na wydechu, trochę dłuższe. Każdy osioł to rozumie.
      Teraz przeczytaj dwa zacytowane zdania korzystając z moich wskazówek. Hahaha!

      1

      0
      Odpowiedz
  6. „Morał jest taki, że nie bójcie się mówić NIE.”

    Nie będziesz Panu twojemu, Mesiowi, patałachu mówił co ma mówić. /Mesio

    PS. To tak w ramach mówienia „NIE”. Poza tym, faktycznie, takich ludzi, jak w chujni opisani, należy bezwzględnie olewać ciepłym moczem. Zwłaszcza, że tego bydła coraz więcej.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Te pięć minusów to pewnie od tych pijawek,wampirów energetycznych,cwaniaków i zwykłych leniwych kutafonów chcących kogoś wykorzystać. Itd itp kij wam w dupe jebane interesowne gnojki.

    10

    0
    Odpowiedz
  8. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz

Nauczanie religii w szkole

Denerwuje mnie to niesamowicie. Zmuszanie dzieci do nauki religii powinno być karane. Już od narodzin ktoś wybiera za mnie w jakiego to boga będę wierzył. Gdybym urodził się w Albanii to klepał bym 5 raz czołem dziennie w dywan i głodził się miesiąc dla Allaha, trochę dalej na wschód, wciskałoby mi do łba jakieś pierdoły o Kriszne. Jako że urodziłem się w Polsce, wpajano mi, że jakiś kolo zabrał na 300 metrową łódkę wszystkie zwierzęta świata i popierdalał z nimi przez miesiąc po zalanym świecie po czym osiadł na szczycie góry. No ja pierdolę. Dorosły w takie ewidentne bzdety nie uwierzy, ale takie 7 czy 8 letnie uwierzy we wszystko co powie mu ktoś starszy. Dla przykładu ja się bardzo bałem kłamać bo mama mówiła mi że uschnie mi język. Czyż nie temu służy religia? Odmóżdżaniu ludzi by ich zastraszyć i kontrolować a do tego strzy z hajsu. Denerwuje mnie to zmuszanie. Wierzysz w boga i chuj zapierdalaj na religie uczyć się jakichś gorzkich żali i innych rewelacji. Czy nie lepiej pozwolić człowiekowi samemu wybrać? Jak ktoś ma ochotę to powinny być szkólki niedzielne gdzie ksiądz z powołania będzie uczył z zaangażowaniem dzieci i młodzież, które chcą tego słuchać. A tak mamy bandę zasranych katechetów i katechetek, którzy kosztują podatników grube miliony, którzy mają wyjebane w te zajęcia i kolejną bande dzieciaków kompletnie niezainteresowanych. Z doświadczenia ze szkolnych lat wiem jak wyglądają lekcje religii. Klasa gada, każdy sobie chodzi albo coś czyta, lub tak jak ja po prostu zrywa się z tej lekcji bo mu szkoda cennego czasu na ten cyrk dla idiotów. Czy ktoś sądził, że klasa gimnazjalna będzie grzecznie słuchać, notować i dyskutować o religii? Jeszcze w podstawówce tak do 3 max klasy to się udaje. Potem dzieci zaczynają myśleć samodzielnie, choć nie wszystkie oczywiście. Nie demonizuję religii, niech każdy sobie wierzy w co chce, ale do cholery wypierdalać z tą religią ze szkoły do kościoła.

122
37
Pokaż komentarze (52)

Komentarze do "Nauczanie religii w szkole"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Religii każdej? Mi sie wydaje że większość ateistów nienawidzi jedynie katoli zamiast żydów czy muzułmanów, chociaż muzułmanów nie ma co nienawidzić, bo większość siedzi u siebie. Więc żydy są gorsze niż te muslimy

    12

    17
    Odpowiedz
    1. Ateista to nie jest ktoś, kto nienawidzi katola, żyda czy muzułmanina. Ateista to jest ktoś kto wierzy w jednego boga. Jednego boga mniej niż ten katol, żyd czy muslim.

      3

      10
      Odpowiedz
    2. Ale minusy. Czyzby chujnia sie zżydziała gorzej niz demoty?

      10

      3
      Odpowiedz
    3. Niech zgadnę…nie znasz ani jednego ateisty, a kto to taki, to sie dowiedziałeś od księdza lub jakiegos mohera?

      8

      4
      Odpowiedz
    4. Ateiści nie nienawidzą katolików czy religii samej w sobie. Po prostu NIE WIERZĄ i mają do tego prawo.I uwierz mi że mają naprawdę głęboko w dupie jakiej wiary jesteś,nie oceniają nikogo przez pryzmat wyznania.Są po prostu ludzmi…

      19

      6
      Odpowiedz
    5. Mylisz pojęcia, ja jestem ateistą i nie wierzę w żadnego boga. Ateizm to nie nienawiść do religii, a zwyczajnie nie wiara. I żeby nie było, nie narzucam nikomu swojego światopoglądu niech każdy sobie wierzy/nie wierzy w co chce.

      PS Byłem jednym z tych którzy na siłę posyłani byli na religię i od małego słyszeli tylko o bogu, kościele etc Każdy musi w sobie odkryć swój światopogląd a takie nauczanie na siłę jest bez sensu.
      PPS Jestem za usunięciem religii ze szkół tyle tylko że w naszym społeczeństwie gdzie wszystko jest na pokaz i tak piętnowano by tych którzy do salek katechetycznych nie chodzą.

      20

      4
      Odpowiedz
    6. Autor komentarza pierszego/ ateizm jest dla gojów, nikt nie każde chodzić do kościola ani tym bardziej dawać na tacę, ja wierzę w Boga. Ale kler pierdolę po całosci i do kosciola nie chodze, mimo ze katolkiem niby jestem. Byłema ateistą 6 lat, nic to nie daje, za to wiara w Boga daje, ale nie wyznaję religii tylko Boga. Tego też nikt nie rozumie jak to tak można, to sie nazywają ciasne horyzonty!

      2

      7
      Odpowiedz
  3. Hoho, przygotuj się na desant żarliwych obrońców jedynej słusznej wiary. Ale będzie ból pupki.

    25

    9
    Odpowiedz
  4. Jezu ufam Tobie.

    5

    14
    Odpowiedz
    1. A czy beret nosisz?
      Jezus.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. A ja tobie nie. /Jezu

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Ale kto cie zmusza? Po prostu. NIe chodzi i masz to w dupie. Jak masz dzieci to nie posylasz i lejesz na to co mysla inni. Co tu filozofowac.

    14

    6
    Odpowiedz
    1. Tak, nie chodzisz, nie posyłasz, a potem wychowawczyni Twojego dziecka jest opryskliwa bo (jak się później okazało) religia jest dla niej najważniejsza i nie wyobraża sobie życia bez religii.

      16

      2
      Odpowiedz
    2. Alle onchcialby z urzędu, na mocy ukazu☺

      0

      2
      Odpowiedz
    3. Niby tak, ale chyba dalej bedzie łożył na krzyżowców w postaci podatku.

      3

      1
      Odpowiedz
    4. Niby to takie proste. W szkole powinna być tylko etyka z dużym naciskiem na poznawanie różnych religii. Jeśli komuś „leży” Budda, to niech zostanie buddystą. Uważam, że religia nie jest czymś, co powinno się przekazywać (lub wręcz narzucać) dziecku na siłę.

      11

      2
      Odpowiedz
    5. Z tymi dziećmi nie jest tak prosto… Owszem „leje na to”, bardziej martwi mnie fakt, co będzie jak wyślę je do szkoły i zacznie się jazda ze wszystkich stron. I nie, nie jestem zatwardziałym ateistom, byłem na „łonie” jedynego słusznego kościoła prawie 20 lat.

      4

      2
      Odpowiedz
    6. Tylko co ludzie powiedzą?!

      7

      0
      Odpowiedz
    7. A potem jesteś nieklasyfikowany i zawistny ksiądz. Cie dupia

      3

      1
      Odpowiedz
  6. „ale kto Cię zmusza?” widzisz patałachu nie ma tak, że decydujesz – religia lub etyka. Jest system religia albo dziecko będzie miało chujowo w szkole i tyle. Każdy daje dzieci na religię bo 'co ludzie powjedzo’ i 'bo tak czeba’. Powinno być w ten sposób: żadnych religi w szkołach, żadnych kapelanów w SW ŻW SG Straży Policji Wojsku itd. Odcięcie kościoła od dojenia podatkników (tak tak nie jakiegoś tam 'państwa’ tylko nas samych pracujących nie leniwe lewactwo), każdy po 18tym roku życia deklarował by przynależność religijną i na nią szły by JEGO podatki. A nie miliony na kurwa pomniki papieża pedofila świątynie itd.

    14

    5
    Odpowiedz
  7. To wybór rodziców a nie przymus szkoły. Moja córka nie chodzi na zajęcia z religii od 2 klasy podstawówki i nie ma w związku z tym żadnych nieprzyjemności.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. No to dobrze trafiła. Moje nie miały tyle szczęścia. Jestem katoliczką, ale nie interesuje mnie kto jaką religię wyznaje, tylko jakim jest człowiekiem. Chciałam, żeby chodziły na religię, ale po ok. trzech miesiącach przekonywania, odpuściłam. Trafiły do tak gburkowatego i obcesowego księdza, że stwierdziłam – nic na siłę, taki ksiądz to bardziej zniechęca do religii niż jej uczy. A już o nauce miłości i szacunku dla bliźniego nie mogło być mowy. Potem nie mogłam zrozumieć skąd taka zmiana w zachowaniu wychowawczyni? Nie od razu skojarzyłam o co chodzi. Tego wprost nie powiedzą. Miałam okazję poznać program etyki i uważam, że właśnie etyka powinna być obowiązkowym przedmiotem nauczania, a religia powinna być poza szkołą tak by pozostała w sferze prywatnych spraw każdego ucznia.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Religia to także część kultury, tradycji, to określony zbiór wartości z którego czerpie dane społeczeństwo. Te wymienione cechy religii są niezależne od tego, czy ktoś jest wierzący czy nie.
    A co do wiary – dla mnie np. mniej przekonywujące jest, że wszechświat powstał z wielkiego wybuchu, niż że stworzył go Bóg.
    Jeśli chodzi o sposób prowadzenia lekcji – pewnie program powinien tu być lepiej przystosowany, by np. niewierzący / słabo wierzący mogli lepiej się w nim odnaleźć i oczywiście ci którzy tego nauczają powinni to umieć robić.
    [prawicowiec]

    7

    7
    Odpowiedz
    1. Dla mnie natomiast mniej przekonywujące jest, że należy szanować cudzy światopogląd niż to, że na co dzień stykamy się z ciemnogrodem umysłowym. Również z tym „słabo wierzącym”, chociaż chuj wie co to takiego.

      1

      2
      Odpowiedz
    2. Zgadzam się z tym co w pierwszym akapicie.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Najważniejszą rzeczą jest to że żaden kościół nie ma nic wspólnego z prawdziwym Bogiem ( pierwsze księgi biblijne są jakieś 1200 lat starsze od KRK ) natomiast jeśli chodzi o dowody na potop to proszę bardzo: arka Noego znaleziona w górach Ararat w Turcji dokładnie tam gdzie opisuje Biblia
    http://potop-exodus.w.interiowo.pl/potop/wyatt/arkanoego1.html
    jeśli mimo ewidentnych twardych dowodów nadal nie chcesz wierzyć to nikt Cię nie zmusi drogi autorze. Jednakże nie krzycz potem do Boga, że Ci nie pomaga a na Ciebie spadają nieszczęścia bo jeśli nie szanujesz kogoś i go wyśmiewasz to licz na to że Ci ot tak pomoże. Jezus to nie kelner przychodzący na zawołanie. Nawróć się w stronę Pana póki masz jeszcze czas. Trzymaj się od wszelkich kościołów i zgromadzeń z daleka. Sięgnij po Biblię i zapoznaj się z tym. Dowodów archeologicznych i źródeł pozabiblijnych na te zdarzenia tam opisane jest tyle że głowa mała. Pozostałości arki to najstarszy dowód. Jak chcesz to obejrzyj jeszcze pewien wykład gdzie przedstawiane są te dowody. https://www.youtube.com/watch?v=JB1WFETOXG0

    Masz wolną wolę i możesz wybierać. Religia to mity i kłamstwa. Wiara to wiedza i pewność. Pozdrawiam

    4

    12
    Odpowiedz
    1. Ło Jeżu to arka nie była Mojżesza…

      5

      3
      Odpowiedz
  10. W Polsce tak naprawdę nie ma lekcji religii w szkołach – są lekcje chrześcijaństwa. Pewnie, można się wypisać lub wypisać swoje dziecko, problem polega jednak na tym, że w większości szkół nie ma dla takich dzieciaków żadnej alternatywy. Całe te „lekcje etyki”, które miały być przeciwwagą dla lekcji chrześcijaństwa, to taki sam mit jak Adam i Ewa. Edukację zakończyłem lata temu, ale pamiętam, że w gimnazjum znałem dziewczynę, która na religię nigdy nie chodziła. I co robiła, gdy my uczyliśmy się żydowskiej mitologii? Ano siedziała w bibliotece, na korytarzu, różnie. Jestem ciekaw, kto byłby winny, gdyby coś jej się wtedy na przykład stało. Pewnie rodzice, bo niewierzący. PRL miał mnóstwo wad, o których nikogo nie trzeba przekonywać już dzisiaj, ale jedno było zrobione dobrze: lekcje religii, które odbywały się nie w szkołach, a w kościołach czy jakichś przykościelnych salkach. Religia to nie matematyka, by dało się jej nauczyć (jak w ogóle można nauczać wiary?), a jeżeli komuś jest niezbędna do życia, to uczyć się jej też nie potrzebuje, bo ma ją w sercu, duszy czy gdzieś tam. No ale skoro Jezus jest królem Polski, to mamy sytuację jaką mamy.

    10

    3
    Odpowiedz
  11. Zaraz wszyscy katolicy cię ukamieniują he he.Ja się z Tobą zgadzam religia nie powinna być obowiązkowa,ale kler ma władzę tak było jest i będzie.Osobiście uważam,ze każdy ma prawo wierzyć w co chce i mi to nie przeszkadza,ale spróbuj np powiedzieć że TY nie wierzysz i wszyscy patrzą na Ciebie jak na szatana.Nie mówię tylko o katolikach,wszyscy wierzący wierzą w swojego boga czy to allach,budda czy inny,a powiedz że masz niewidzialnego przyjaciela i zamkną Cię w psychiatryku.To się nazywa hipokryzja.Co do nauki w szkole jest tak dlatego że dziecko uwierzy w te bajki tak jak napisałeś.Jak nie będzie uczęszczało na religie będzie odpychane przez rówieśników zwłaszcza w podstawówce bo ,,ja się z tobą nie mogę bawić bo mamusia powiedziała,że nie chodzisz do kościoła,, i o wiele wiecej dzieci w tym wieku potrafią być naprawę okrutne.Więc wychodzi na to,że albo dziecko MUSI chodzić na religię albo będzie traktowane jak zło konieczne.Nie wiem co jest gorsze…

    11

    6
    Odpowiedz
  12. Chyba baptyści mają tak, że musisz mieć 18 lat, żeby zostać baptystą, ale chyba szkółki swoje mają niedzielne.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus. Jak przyjdzie Wasza ostatnia godzina, to niejeden z Was bedzie prosil o przyslanie ksiedza, zeby godnie zejsc z tego swiata. Znalem przypadki zatwardzialych ateistow, wrogow religii, Boga, Kosciola, Papieza, ktorzy jednak bez pogodzenia sie ze Stworca, Opatrznoscia nie chcieli pomimo wszystko zejsc z tego swiata. Wy sami tez znacie mnostwo takich Przypadkow. Chrzescijanin z Krakowa.

    9

    12
    Odpowiedz
    1. Dla ludzi, którzy wiedzą lepiej ode mnie ile „takich Przypadków” znam, mam jeden krótki komunikat: spierdalaj z mojego internetu.
      Znam siedem takich przypadków: ciemnogród, ciemnogrodu, ciemnogrodowi, ciemnogród z ciemnogrodem, ciemnogrodzie. Ciemnogrodzie!

      9

      7
      Odpowiedz
    2. Ta jasne,nie każdy tak robi że leci tam gdzie wiatr wieje.Powiem tak mądry katolik,czy inny wierzący i mądry ateista zawsze się dogadają jeżeli nikt nikomu nie narzuca swoich poglądów.Szanujmy się wzajemnie i tyle.Stereotyp że ateista jest zły jest błędem.Co z tego że ktoś chodzi do kościoła tylko po to żeby wiedzieć kto nie chodzi,kto z kim i po co…bez sensu.Trzeba być po prostu dobrym człowiekiem.

      11

      2
      Odpowiedz
    3. tratatata ATEISTA

      2

      0
      Odpowiedz
    4. Ja jak będę umierał to zawołam księdza i napluję mu w twarz, i wyrzeknę się wszelkich „niewidzialnych” Strachów na Wróble.

      3

      3
      Odpowiedz
    5. Panie Chrześcijanin z Krakowa,Pan nie wchodź na tę stronę,jest na niej dużo słów wulgarnych których samo czytanie sprawia że ma Pan grzech.Pozdrawiam,Ateista z Tarnowa(miasta o największym procencie katolików i powołań w Polsce)

      5

      2
      Odpowiedz
    6. Idz obciagnij pale swojemu proboszczowi.

      1

      0
      Odpowiedz
  14. Drogi Bracie, w ramach ćwiczenia intelektualnego, wyobraź sobie świat kompletnie pozbawiony wiary i zamiast tego oparty wyłącznie na pryncypiach korwinistycznego darwinizmu oraz materialistycznego rozwolnienia. Oto na ulicach konają pozbawione jałmużny koty, sodomici złowieszczo wymachują czarnym gumowym pytongiem na paradach równej miłości, młódź powszechnie kradnie zaskórniaki na zastrzyki z marihuany, a bezczelne niewiasty wyganiają nad ranem mężów do roboty, arogancko odmawiając patriarchatowi wiadomych posług. Chciałbyś egzystować w takiej rzeczywistości!?
    Chroni Cię przed nią wyłącznie religia, bo przecież nie wolny rynek czy demokratyczne państwo prawa!
    Zarzucając strzyżenie wiernych z hajssu przypominasz zawistników, którzy podobnie brali na języki bezinteresownego imama Al-Zayoba: czemu jeździ hiluxem, a na co mu rolexy, co to za nieletnie się kręcą przy meczecie, codziennie jakieś inne? etc, etc. A przecież to nieubłagana konieczność zmusiła imama do postępowania wbrew wrodzonej skromności – montaż armaty rychło zabiłby zawieszenie w lublinie, zapalniki czasowe wymagają precyzyjnej kalibracji, do tego Allah nakazał się opiekować cnotliwymi sierotami po zmarłych na ołowicę pourazową. Zresztą, ogólnie rzecz biorąc, kwoty wydawane na imama zawsze były pomijalne w skali PKB* sieradzkiego kalifatu.
    Modlimy się, aby Twe nawrócenie nastąpiło przy minimalnym użyciu tasaka!
    Wzywając do szerokiego wspomagania kotowatych, pozdrawia emir Abu Janusz.

    * Produkt Kradziony Brutto

    17

    5
    Odpowiedz
    1. Moja stara budzi mnie o szóstej, także tego, musicie sie tam z imamem jeszcze postarać. Ale z gumowymi pytongami na razie dobrze wychodzi, nie grożą, dzieki! DDD

      3

      0
      Odpowiedz
    2. kto woli imama Al-Zayoba od mesia lapka w gorke

      2

      2
      Odpowiedz
  15. Drogi Bracie, w ramach ćwiczenia intelektualnego, wyobraź sobie świat kompletnie pozbawiony wiary i zamiast tego oparty wyłącznie na pryncypiach korwinistycznego darwinizmu oraz materialistycznego rozwolnienia. Oto na ulicach konają pozbawione jałmużny koty, sodomici złowieszczo wymachują czarnym gumowym pytongiem na paradach równej miłości, młódź powszechnie kradnie zaskórniaki na zastrzyki z marihuany, a bezczelne niewiasty wyganiają nad ranem mężów do roboty, arogancko odmawiając patriarchatowi wiadomych posług. Chciałbyś egzystować w takiej rzeczywistości!?
    Chroni Cię przed nią wyłącznie religia, bo przecież nie wolny rynek czy demokratyczne państwo prawa!
    Zarzucając strzyżenie wiernych z hajssu przypominasz zawistników, którzy podobnie brali na języki bezinteresownego imama Al-Zayoba: czemu jeździ hiluxem, a na co mu rolexy, co to za nieletnie się kręcą przy meczecie, codziennie jakieś inne? etc, etc. A przecież to nieubłagana konieczność zmusiła imama do postępowania wbrew wrodzonej skromności – montaż armaty rychło zabiłby zawieszenie w lublinie, zapalniki czasowe wymagają precyzyjnej kalibracji, do tego Allah nakazał się opiekować cnotliwymi sierotami po zmarłych na ołowicę pourazową. Zresztą, ogólnie rzecz biorąc, kwoty wydawane na imama zawsze były pomijalne w skali PKB* sieradzkiego kalifatu.
    Modlimy się, aby Twe nawrócenie nastąpiło przy minimalnym użyciu tasaka!
    Wzywając do szerokiego wspomagania kotowatych, pozdrawia emir Abu Janusz.

    * Produkt Kradziony Brutto

    2

    4
    Odpowiedz
    1. „Drogi Bracie, w ramach ćwiczenia intelektualnego, wyobraź sobie świat kompletnie pozbawiony wiary (…) Chroni Cię przed nią wyłącznie religia, bo przecież nie wolny rynek czy demokratyczne państwo prawa!”

      E tam, Januszu islamu… Pan twój, Mesio, pomimo sympatii do twych tekstów, tym razem powiada ci: zaprawdę pierdolisz (i to nie swoją ulubioną kozę).

      Popatrz, patałachu z ręcznikiem owiniętym na czerepie zamiast zawieszonym w łazience, te wszystkie okropieństwa, o których mówisz, są chlebem powszednim tego zaszczanego świata od zarania dziejów, pomimo tego, że każdy (no prawie) w coś tam sobie wierzy.

      Ergo: to nie działa. Prędzej doczesne kary za przestępstwa działają na wyobraźnię (choć i one w ograniczonym stopniu, bo bandzior nie zakłada, że go złapią) niż cokolwiek innego (o strachu przed gniewem jakiejś urojonej bozi już nie mówiąc, bo to śmiech na sali). Dlatego najczęściej cały ten syf tak bardzo wylewa się w okresach anarchii i wojen a jest w ryzach w okresie panowania państwa prawa.

      Ergo? Ergo: wystarczy bydło złapać dobrze za mordę prawem z prawdziwego zdarzenia, które konsekwentnie jest egzekwowane (obrazowo rzecz ujmując: wiesz, co to jest elektryczny pastuch? Żadna krowa na pastwisku nie podskoczy).

      Natomiast do tego należy dodać odpowiednią marchewkę. A zatem „inżynieria społeczna” się kłania -odpowiednia indoktrynacja etyczna (chodzi o to, żeby bydło zrozumiało, co jest dla niego dobre) z systemem nagród (od stabilności ekonomicznej i cieszenia się dobrobytem począwszy na satysfakcji z szacunku innych skończywszy) za to, że bydło jest posłuszne, załatwi sprawę w przypadku większości społeczeństwa. Pewien drobny odsetek będzie się wyłamywał, ale świat nie jest doskonały, a w ich przypadku chodzi tylko o to, by ten odsetek utrzymać w ryzach i możliwie najmniejszy (z eliminacją (nawet i fizyczną (choć cichą; no wypadki się przecież zdarzają) co bardziej stawiających się prowodyrów). I nie potrzeba do tego żadnej bozi. Wystarczy dwa lub trzy pokolenia takiego bezwzględnie przestrzeganego porządku. /Mesio

      PS. Popatrz na Singapur, patałachu wielbłądy poganiający, tam, u zarania jego niepodległości, wprowadzono pewne interesujące koncepcje takiej inżynierii społeczeństwa i do dziś miejscowi czerpią z bardzo pozytywnych tego skutków.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Abu Januszu – jesteś wielki. Taka menda meś nawet nie zaczyna się obok ciebie błaźnić bo do pięt ci nie dorasta. Ołowica pourazowa, pkb…:))))) daj ci Allah zdrowie..

      2

      6
      Odpowiedz
  16. Jestem w liceum i niesamowicie mnie to wkurwia. Moi rodzice zmuszają mnie do chodzenia na religię, ja często uciekam z niej, bo nie chcę marnować czasu na bzdury. Co to za poroniony pomysł, żeby RELIGII w szkolach dzieci uczyć, ech.
    Aha i nasza „lekcja” wygląda dokładnie tak jak wyżej napisano. Czasem katecheta coś pierdoli, ale i tak wszyscy mają go w dupie. Pozdrawiam normalnych.

    8

    4
    Odpowiedz
  17. Olaaa boga Jeżusia obrażajrofl

    1

    3
    Odpowiedz
  18. Ola Boga Jeżusia obrażajo, kolejny gimboateista, któremu zły ksiundz pedofil wystawił 2 na semestr bo nie nosił podręcznika. Najprawdopodobniej cała chujnia jest spowodowana tym, że starzy Ci nie chcą podpisać karteczki, że Brajanek nie będzie uczęszczał na lekcje bo co to ludzie na wsi powiedzą. Religia nie jest przecież obowiązkowa, jeżeli Ci nie pasuje jak skończysz 18 to możesz się wypisać.

    6

    5
    Odpowiedz
  19. Nikt cię pojebie nie zmusza do chodzenia do kościoła, tak samo dzieci nie są zmuszane do religii, wypisujesz i NARA. Matury z tego kurwa zdawać nie będzie. Śmiało wypisuj, my tu łbów nie ucinamy, nawet takim ateistycznym prostakom jak ty.

    4

    12
    Odpowiedz
    1. O! kato-kibolek co ledwie pisać umie. Katolski prostaku półgłówku nie ucinacie bo w naszym katolandzie za zabicie kogokolwiek grozi więzienie. Grozi bo nigdy nie wiadomo za kadencji PISSis czy męczennik za walke z ateizmem nie zostanie ułaskawiony a pokutą będzie odmównienie „dla jego bolesnej męki….” Ty to musisz być mądry bo wierzysz że odmówienie paciorka do metalowej podobizny Żyda na dwóch patykach da ci szczęście. Za to chcecie zabijać? 20 zł tyle kosztuje krzyż i wasza wiara.Wy katole co byście utopili człowieka w łyżce wody? Jak taliby islamskie niczym sie od nich nie różnicie. Tego wam brakuje kibolskie zwierzęta czyli mordowania bo tylko na tyle pozwala wasza inteligencja.W imie boże…..!

      9

      2
      Odpowiedz
    2. „Nikt cię pojebie…” Uuuu. Jak na rasowego katolika przystało, wypowiedź wyważona, kulturalna. Nie sposób nie zauważyć szacunku dla bliźniego o nieco innych poglądach niż autor wypowiedzi.
      Tak sobie myślę, że powrót nauczania religii do domów katechetycznych i kościołów w niczym jej nie zaszkodzi. Może nawet pomoże. Ale wyznawcy, w takiej formie wyrażający swoje zdanie … odstręczają mocno.

      6

      2
      Odpowiedz
  20. No proszę jak się JEGO świętojebliwość oburzyła.Ateista to nie prostak z ciemnogrodu,tak jak większość katoli.A co żal dupe ściska że ktoś ma inne poglądy,i trzeba go od razu wyzywać od pojebów.Inkwizycja już się skończyła,nie palimy czarownic itd na stosie..idz pokornie do kościoła daj na tace i nie obrażaj innych prostaku

    8

    2
    Odpowiedz
  21. Słuchajcie ateiści, pismo święte nazywa ,,głupimi z natury” ludzi, którzy nie odnajdują wiary w Jezusa Chrystusa. Jednak wasza zatwardziałość nie zna granic. Największym osiągnięciem szatana jest to, że wmówił ludziom, szczególnie takim jak wam ateiści, że nie istnieje. Bzdura! Nawet nie wiecie jak straszne jest piekło. Radzę wam jeszcze raz przemyśleć swój światopogląd, bo możecie się po śmierci bardzo zdziwić. A nazywanie chrześcijan 'ciemnogrodem i moherami’, a księży 'pedofilami i klechami’ jest po prostu chamstwem bijącym od was niewierzący. Oczywiście mały odsetek księży nie nadaje się do kapłaństwa, ale większość to normalni ludzie, a nie pedofile. Rozumiecie? Nie wszyscy księża to pedofile. To już do was bardziej pasuje określenie ciemnogród. Niestety, hipokryta Palikot wyprał mózgi młodzieży przed kilkoma laty i zdemoralizował społeczeństwo. A dowodów na istnienie Boga jest dużo, choćby np. Talmud (żydowskie pismo, co prawda pisze brzydko o Jezusie, ale wiemy jaki stosunek do Niego mieli Żydzi), Józef Flawiusz i jego książka, albo List do Cesarza Trajana. Są też cuda, uzdrowienia, objawienia i wiele innych dowodów. Ale jak ktoś chce być nieoświeconym ateistą – katolikofobem to proszę bardzo – droga do przepaści wolna. Oczywiście na szacunek zasługują ci ateiści, którzy mają gdzieś krytykę kościoła i wiary chrześcijańskiej i nie demoralizują społeczeństwa.

    0

    5
    Odpowiedz
  22. Kazdy znas kiedys kleknie I spusci glowe w pokorze…Kazdy a ten co tego nie zrobi to sie przekona co to cierpienie.Bog jest jeden czy to sie komus podoba czy nie JEDEN I to on nad nami czuwa.Wiec nie chodzcie na religie do kosciala nie musicie…Ale zycie to nie bajka zwlaszcza przekonaja sie o tym te podrostki ktore krzycza najglosniej a tak naprawde gowno wiedza o zyciu…Wszystko przed nimi a chodzi o to zeby przezyc to zycie godnie I przekazac swoim dzieciom najlepsze wartosci bo to nasze dzieci sa nasza wizytowka…Amen

    0

    5
    Odpowiedz

Tunele

Banalny problem, ale jednak problem. Wkurwia mnie że jak spotykam super fajną dziewczynę, to już drugi raz już sie tak stało. Że ona musi mieć jebane tunele w uszach, zamiast normalnych kolczyków lub najlepiej gdyby nic wcale miała nie mieć… Nie chce nic psuć w znajomości, a jak już z nią będę w związku to też nie mam gwarancji że sie tego pozbędzie i że sie to zarośnie, ona ma chyba tunele 18mm jakoś tak sie to nazywa. Niezmiernie mnie to obrzydza i wkurza ta posrana moda. Niby druga dziewczyna jest taka podobna do mnie i zainteresowania te same itd, ale ja nie robię z siebie dziwoląga! Normalnie sie ubieram, jedynie mam długie włosy, ale też nie jestem durnym hipisem czy innym emo-dziwolągo-rurowcem, tylko normalnym facetem ćwiczący na siłce w długich włosach. Też mam opory co tworzenia związku z taką dziewczyną, tylko nie wiem czy warto rezygnować z takiej banalnej głupoty? No też ma jeden tatuaż na plecach ona… Śrut.

35
51
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Tunele"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuj ci w nos

    5

    9
    Odpowiedz
    1. Ona ci na pewno zrezygnuje… taa. Ty sprawdz czy między nogami nie ma niespodzianek i kto jej to badziewie zamontował..

      7

      1
      Odpowiedz
  3. Zrezygnuj, jak jej się podobają te wygłupy tunele (cóż za idiotyzm!), jak się tatuuje a tobie to przeszkadza, to później pewnie wyjdzie cała masa innych spraw gdzie się różnicie.
    Nie ma co zadowalać się półśrodkami w kwestiach damsko – męskich i wiązać się z kimś byle kogoś mieć. Miej szersze horyzonty, myślisz że nie trafi ci się już lepsza? Ludzie zazwyczaj wiążą się z kim popadnie, potem tkwią w dziwnych związkach, zmieniają całą furę partnerów, bo nie potrafią być sami, nie potrafią też właściwie wybierać. Biorą sobie kogoś kto się nawinie a potem się rozstają po roku, dwóch lub pięciu. Widziałem to na przykładzie niektórych moich znajomych…
    [prawicowiec]

    24

    2
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Racje masz tez. No ale co do niej to wątpie bym jakąś lepszą znalazł. Bo takich to malo tylko nie wiem czym sie kieruje taka by takie gowna sobie robic? Jak ja znam to calkiem normalna i porzadna tyle ze ona ma tatuaze i te zajebane tunele.. Ta moda to syf szpecic swoje cialo takim czyms..

      3

      0
      Odpowiedz
      1. No to jak ją chcesz to „z dobrodziejstwem inwentarza”. Nie możesz potem mieć do niej pretensji bo „widziały gały co brały”. A poza tym – czy Ty słuchasz jak ktoś próbuje Ci narzucić np. czy masz mieć włosy długie czy krótkie? Chcesz być akceptowany taki, jaki jesteś. Spróbuj zaakceptować ją z jej pomysłami na wygląd. Myślę, że niedługo jej przejdzie. Ale mogę się mylić.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. Tu autor, włosy to włosy, robisz z nimi co chcesz, kolczykami też, tunele zaś rozwalają ciało skrórę, te zafajdane pirsingi nagmierne też, przekuwanie języka brzuch ust itd, to co innego. Gdyby ona sie trzygła na krótko to nic mi do tego, bo może w kazdej chwili zapuścić

          2

          0
          Odpowiedz
        2. Przejdzie czy nie te dziury się nie zrosną. Ja nie nosiłam kolczyków zwykłych x czas, a dalej widać te „kropki” i po wysiłkach przejdzie kolczyk (miałam na weselu)

          2

          0
          Odpowiedz
  4. Tu Zakładowa Rozgłośnia Radiowo-Propagandowa Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Nadajemy najnowsze -tak przez ciemny lud, który wszystko kupi, oczekiwane- Ogłoszenia Meśpasterskie.

    1. Z radością zawiadamiamy, że nasza współpraca z Ministerstwem Obłędu Narodowego, oraz z rodzimym przemysłem zbrojeniowym, rozwija się. Oprócz klepania, wspomnianego w poprzednich Ogłoszeniach Meśpasterskich, prototypu śmigłowca „Karakan-1”, startujemy w przetargu na dostawę 500 mioteł średniego i dalekiego zasięgu przeznaczonych do lotów z planowanego kosmodromu na Łysej Górze. Z racji złej sławy brzozy musieliśmy pomyśleć nad innym gatunkiem drewna, ale to nie problem. Problem jest innego rodzaju: jak sprawić, żeby miotła latała. Próby, przeprowadzone w naszym Tajnym Ośrodku Badawczym w Sosnowcu pod Łodzią, nie przyniosły rezultatu. A raczej przyniosły, tylko, że opłakany. Posadzony, celem przetestowania prototypu, na miotle patałach, miał się biegiem rozpędzić ze skoczni narciarskiej, ale albo źle wyszedł z progu, albo miotła była za mało aerodynamiczna (wiatr miał idealny)… W każdym razie jak jebnął o ziemię, to aż Byczywąs w lektyce podskoczył.

    Zmarnować się nie zmarnuje, MON płaci odszkodowanie (póki jeszcze ma z czego), a w produkowane przez nas konserwy też jest co włożyć… Ale miotły nie latają. A latać muszą, zgodnie z wizją Antoniego daną mu przez kaczystowską bozię w jednym z seansów psychiatryczno-halucynogenno-spirytystycznych, w której Antoś widział hordy mioteł, lecące bladym świtem na Moskala, nad którymi unosiły się chmary dron bojowo-zwiadowczych ze słoików po kiszonych ogórkach (Taaak… Grzybki w tym roku obrodziły, a grzyby w przyszłym podobno bardzo wcześnie obrodzą…).

    Anyway, byliśmy z Byczywąsem w czarnej dupie, dopóki szef naszego Tajnego Ośrodka Badawczego -Dziadosław Palcófka- nie przypomniał sobie, że kiedyś czytał gdzieś o latających miotłach. Przypomnieć, że czytał, to sobie przypomniał… Ale nie przypomniał sobie, gdzie…

    Zaawansowane techniki przesłuchań i perswazji zastosowane przez nasze Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando poskutkowały i po półtorej godzinie randomowych uderzeń prądu, biczów wodnych oraz innych atrakcji, z jakich słyną nasze kazamaty, Palcófka w końcu przypomniał sobie stary komiks „Szkoła latania” wraz z zaklęciem: „Pole, las, woda, wieś, nadszedł czas, miotło nieś”.

    Na bezrybiu i rak ryba, posadziliśmy kolejną… hm… ofiarę (?) na miotle. Ale po rozpędzeniu się ze skoczni z wykrzyczanym po drodze zaklęciem, było to samo -też rąbnął o glebę (za to ładny telemark mu wyszedł…).

    Nieocenione „Muminki” dostarczyły jednak Panu waszemu, Mesiowi, materiałów źródłowych w postaci rzeczonego komiksu, uzyskanego metodami operacyjnymi od jednego z Allegrowiczów (który nie ma teraz czasu na literaturę, tym bardziej na handel nią, bo w oczekiwaniu w kolejce do dentysty z NFZ-tu, obsesyjnie liczy braki w uzębieniu). Analiza treści wykazała niezbicie, że do lotów miotły potrzebna jest odpowiednia „czarodziejska” maść o bliżej niesprecyzowanej recepturze.

    I wydawałoby się, że po wszystkiemu jest, ale Ministerstwo Obłędu Narodowego się tak łatwo nie poddaje… W wyniku żoliborskiej narady (jak zwykle: nocnej, przy obracaniu kota ogonem) Antoniego z prezesem, zadecydowano o wszczęciu na terenie Cebulandii ekshumacji. Oczywiście smoleńskie wykopki to wersja dla maluczkich. Tak naprawdę kohorty Macierewicza masowo wykopują znane z zapisków historycznych -sięgających jeszcze czasów przodków Mieszka I- czarownice, w nadziei, że znajdzie się receptura. Obecnie najbardziej poszukiwaną w tym nieszczęsnym kraju jest niejaka czarownica Jaga, żyjąca, diabli wiedzą kiedy, gdzieś na bagnach koło Mirmiłowa. Chodzą słuchy, że zdesperowany Antek organizuje seanse spirytystyczne celem wywołania ducha Janusza Christy, żeby ten mu wskazał lokalizację. Byczywąs ma przy okazji nadzieję zapytać o to, gdzie może znaleźć dającą krzepę czarodziejską fujarkę (No kto normalny, w dobie lotów na miotłach, wierzy w czarodziejskie fujarki… Choć z drugiej strony, nie taki kit się loszkom wciskało, by zaciągnąć je do barłogu…) Łamignata oraz jego „bacik”, który chce włączyć do kolekcji swoich ZOMO-wskich pałek. Pan wasz, Mesio, czarno to jednak widzi, lelum polelum…

    A póki co MON obłożył cenzurą rzeczony komiks. Do momentu uzyskania i przetestowania maści latania, jest ściśle tajny i ABW właśnie łazi po domach i rekwiruje. A za rozpowszechnianie tajemnicy państwowej (nie daj Borg wywiezienie komiksu za granicę Cebulandii) grozi czapa w trybie doraźnym, lub przymusowe stawianie się na karne mityngi słuchaczy jednego toruńskiego radyja (a po tym nic już nie jest takie samo…).

    2. Z radością zawiadamiamy koneserów, że jak donosi kierownik naszej wytwórni pornosów „Kazamat” -Apolonia (dawniej Tyberiusz) Dramat- w najbliższym czasie rozpoczną się zdjęcia do naszej najnowszej pornoprodukcji moralnego niepokoju zatytułowanej „Rok walenia” w reżyserii znanego gruzińskiego artysty Kałama Nawardze. Obecnie kompletowana jest obsada, chętni więc (z dodatkowymi pięcioma dyszkami do obowiązkowych trzech stówek wpisowego) stawią się w kolejce pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego.

    3. 6 grudnia, jak wiadomo, są mikołajki. Jak co roku, obowiązkowe dary dla Pana waszego, Mesia, robole złożą do skarpetek wiszących wzdłuż muru otaczającego nasz umiłowany zakład. Dowcipnisiom z roku poprzedniego, którzy nawkładali do skarpet zbuki, psie gówna owinięte w papierki po cukierkach oraz pchły w Kinder-niespodziankach Pan wasz przypomina o założonym w tym roku monitoringu. (Przy okazji dygresja autobiograficzna: Pana waszego Mikołaj od dzieciństwa omija. Bo po tym, jak mu sprawił prezent w ’83, to gdyby się tylko pokazał, nie byłoby co z chuja zbierać… I zrozumie to każdy, kogo los pokarał tzw. rodzeństwem. Tfu…)

    4. Uzależn… khem… znaczy… koneserów produkowanych przez nas „Luftwaffelków” w limitowanej edycji (na dopalaczach) oznaczonej logiem: „Belzebub Power” zawiadamiamy, że w najbliższym czasie na próżno będą poszukiwać ich w sklepach. Całą produkcję na pniu wykupuje partia rządząca na potrzeby własne oraz -w ramach programu „Wafelek+”- tumanionego elektoratu. Zastanawiamy się właśnie z Byczywąsem czy stawiać drugą linię do ich produkcji, czy może jednak się nie opłaca, bo to wszystko szybko pizdnie jak kaczor pod Smoleńskiem o glebę.

    That’s all, folks. Spocznij. Po dziękczynnym walnięciu czółkami w posadzkę, możecie powstać z klęczek, patałachy. I Pan wasz widzi was 13 XII na antykaczych protestach.

    A dzisiejsze Ogłoszenia Meśpasterskie czytała spikerka Zakładowej Rozgłośni Radiowo-Propagandowej naszego umiłowanego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, Roksana Prężna-Pałka.

    11

    17
    Odpowiedz
    1. Ja pierdole, chce ci sie takie dłuugie gówna pisać? Przeczytam potem, ale na kiblu.

      21

      2
      Odpowiedz
      1. Pan twój ma kaprys. 😛 /Mesio
        PS. PS-a nie będzie. Co by za długie nie było, of koz.

        0

        3
        Odpowiedz
      2. Na kiblu, bardzo dobry pomysł, popieram. Gdyby zachciało Ci się rzygać po przeczytaniu tego gówna (albo w trakcie czytania), co jest wielce prawdopodobne, wówczas wystarczy mała zamiana miejsc dupy z głową.

        5

        1
        Odpowiedz
    2. Weźmisz czarno kurę?

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Ino ze sprzyngłem łod Żuka.

        0

        1
        Odpowiedz
    3. Mesio jesteś typowym przykładem grafomana. Poza tym, nie chce cie martwic, ale jezeli odczuwasz niepohamowany przymus pisania to zrób sobie rezonans bo to jest jeden z objawów guza mózgu. Nie życzę ci ani nikomu takiej masakry, ale jest to fakt. Charles Whitman (strzelec z austin w teksasie) mial wlasnie takie objawy. Widziałem o tym program na investigation discovery. Serio, zob sobie to badanie. Pozdr

      5

      0
      Odpowiedz
      1. „Poza tym, nie chce cie martwic, ale jezeli odczuwasz niepohamowany przymus pisania to zrób sobie rezonans bo to jest jeden z objawów guza mózgu.”

        Nie przejmuj się, patałachu. Pan twój od dziecka tak ma… 😉 /Mesio
        PS. No, jak Pan twój, Mesio, zacznie wygarniać ołowiem do patałachów na ulicach, to wtedy wiedz, że coś się dzieje…

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Każdy kij ma dwa końce. On najpierw sobie zrobi rezonans a potem opisze to wszystko tutaj na chujni. Błeee.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. „Każdy kij ma dwa końce. On najpierw sobie zrobi rezonans a potem opisze to wszystko tutaj na chujni. Błeee.”

          Dla ciebie będzie jeszcze lepsza atrakcja, patałachu: Pan twój, Mesio, każe umyślnym dowlec cię do naszych kazamatów, gdzie w celi będziesz miał puszczane do obrzydzenia nagranie z kolonoskopii Jego (wraz ze stosownym komentarzem audio of koz). 😛 /Mesio

          PS. Tak, na twoim miejscu Pan twój też by nie czekał z powieszeniem się, zanim Jego umyślni zastukają ci łomem w drzwi…

          1

          1
          Odpowiedz
    4. Ja jebię kto ci to będzie czytał grafomanie…

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Lewacka moda spedaliła chłopaków i zrobiła z dziewczyn babochłopy.

    10

    5
    Odpowiedz
  6. Olej ciepłym moczem. Ja też nie trawię tego gówna jak większość ludzi. Niektórzy mają ostro nasrane w głowach żeby sobie robić taką krzywdę na całe życie. Gdzie taka dziewczyna w przyszłości znajdzie jakąś sensowną robotę z tunelami w uszach i kolczykami w mordzie? W żadnej pracy na widoku gdzie kobiety najbardziej się nadają bo machną cycem albo zatrzepoczą rzęsą i klient się ślini nikt jej nie zatrudni przez to gówno i będzie zapierdalać w macu, a potem tam gdzie jej mordy nikt nie będzie widział. Jak sobie pomyślę jak taka osoba będzie wyglądać po 40tce i na starość to mnie odrzuca. Już nie wspomnę o tym, że od niektórych jebie gnijącym truchłem aż człowieka na wymioty zbiera ponieważ nie dbają i nie czyszczą tych dziur przez co wdaje się zakażenie i powstaje niewyobrażalny fetor, ot taka logika wsadzi sobie plastikowy krążek w ucho co by się wyróżnić teraz, a przyszłość jebać bo YOLO. Ja ci radzę trzymaj się z dala od takich ludzi bo mają coś popierdolone w mózgu.

    18

    2
    Odpowiedz
  7. Święta prawda, poza tym to nie jest 'tylko’ deformacja swojego ciała. Zdziwiłbyś się jakie to filozofie dzikie stoją nieraz za tymi odpałami ;/

    6

    1
    Odpowiedz
  8. A skąd jesteś? 😀

    0

    1
    Odpowiedz
    1. A co? Szukasz kogoś?

      0

      1
      Odpowiedz
      1. To zależy 😀

        0

        1
        Odpowiedz
        1. powiedz z jakiego województwa kolesia szukasz, to może odpowiem 😀

          0

          1
          Odpowiedz
  9. Ale jesteś głupi, ja pierdolę.

    4

    13
    Odpowiedz
  10. Osobiście uważam że kobiety z tatuażami, dziwnymi kolczykami i fryzurami są zwyczajnie aseksualne, ale może tylko ja jestem taki staromodny? Może pora wskoczyć w rurki, zapuścić brodę i ogolić się na hitlerjugend?

    19

    2
    Odpowiedz
    1. Jakiś fajny tatuaż jest ok. Gorzej jak laska zaczyna wyglądać jak ostatnia strona w zeszycie od religii czy innej historii.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Jest i pierwsza popisana bez składu i ładu 😀

        0

        0
        Odpowiedz
  11. Pamiętaj, że na końcu tunelu jest światełko.

    6

    1
    Odpowiedz
  12. Gdybyś był Mesiem patałachu tak jak ja, miałbyś w dupie tunel…

    8

    3
    Odpowiedz
    1. …pasujący do nahajki Byczywąsa.

      8

      0
      Odpowiedz
    2. Wolę nie myśleć, co nim jeździ. Ups. Właśnie pomyślałem.

      3

      1
      Odpowiedz
  13. SIE MA NO. Powiem tak – nie rezygnuj pochopnie. Jak panna Ci się podoba, to dymaj ile wlezie, takie wytatuowane są wyluzowane w łóżku. Uwierz mi, lepsza taka niż matka-Polka-katoliczka, co da Ci tylko po ślubie po ciemku pod kołdrą. Niby 21 wiek, a nadal są takie. A w międzyczasie lepiej się poznacie, jak wyjdą na wierzch inne syfy, to NARA!

    9

    7
    Odpowiedz
    1. „jak wyjdą na wierzch inne syfy”

      He, he, patałachu… Syfy (różnego rodzaju) to mu wyjdą dzięki temu jej „wyluzowaniu”. Jeszcze nie nadąży do konowała latać boleśnie sikając. /Mesio
      PS. PS-a nie mamy na stanie… Może być PMS? 😉

      7

      2
      Odpowiedz
    2. To tez większe ryzyko złapania wenery 🙂 należy o tym pamietac

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Co za jebany ciemnogród. O gumkach żeśta słyszeli? Czy nie stosujecie, bo ksiąmdz proboszcz nie kazali?

        2

        5
        Odpowiedz
        1. A myślisz, frajerze, że guma cię uchroni przed wszystkim? Minetę na ten przykład też loszce w gumie strzelisz?

          4

          0
          Odpowiedz
        2. Nie każdy lubi tramwajem przez Warszawę.

          0

          0
          Odpowiedz
    3. „Jak panna Ci się podoba, to dymaj ile wlezie, takie wytatuowane są wyluzowane w łóżku.”

      Jak ma iść na kompromisy co do wyglądu lasek to na dłuższą metę to się źle skończy.

      2

      0
      Odpowiedz
  14. Moja miała kutasa też przejebane

    8

    0
    Odpowiedz
  15. Takie dziewczyny są dzikie w łóżku i super zboczone,zrobią wszystko dla ciebie .Osobiście uważam że to skarb, dlatego lubię małe dziwactwa typu kolczyk w nosie, języku, cipuni, poliku… Ech ile ja bym dał żeby taka poznać…

    1

    5
    Odpowiedz
  16. „Jakby głupota umiała latać, to cały kraj unosił by się nad ziemią” – mawiają, bucu. Widocznie na takie dziwactwa zasłużyłeś spotykając je w swym marnym, ale jednak, życiu. Problem ten można szybko zażegnać, jest jednak 50% szans, że owe dziewczę zostanie uszolotem i zacznie latać tudzież twardziej stąpać po ziemi niż zwykle, ale czego nie robi się dla miłości… więc, weź ze sobą jakieś szczypce i to najlepiej ogrodowe, umów się z nią i zaproponuj, że albo zostanie z tobą i usunie kolczyki (co do zaGOJenia to już inna sprawa) albo pociągniesz jej uszy za szczypce i sam się nich pozbędziesz, w imię miłości, rzecz jasna. Tak, tak będzie najlepiej, a jeśli mój pomysł ci się nie podoba no to cóż poradzić, takie życie, szukaj dalej, może następnym razem natkniesz się na ”dziewczynę” z niespodzianką w kroczu. AMEN +++ AMEN AMEN ALLELUJA AMEN +++ AMEN +++++ ALLELUJA ++ AMEN ++ AMEN + AMEN ALLELUJA AMEN ++++

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Co wy kurwa macie z tymi długimi włosami. Mam długie włosy, bo ona ma długie włosy, bo kurwa nie mam długich włosów. Jakiś kompleks czy ki chuj? Ktoś kto ma długie włosy ma być kurwa lepszy/gorszy? Masz długie baty, to je noś i moszuj na koncertach, a nie rozczulaj się jak jakaś baba.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Nie rozumiem twojej chujni. Skoro nie podobają ci się jej tunele, to nie brnij w to dalej. Po chuj ci ten związek skoro nie potrafisz zaakceptować tak banalnych rzeczy jak tatuaż na plecach, czy tunele w uszach. Co będzie potem, rozwód, bo Noe zgadzacie się co do imienia dla waszego gowniaka?

    5

    0
    Odpowiedz
  19. Z jednej strony masz rację ale z drugiej popełniasz pewny błąd, pozwolę że go napiszę
    Otóż gdy przychodzisz na świat to potem jesteś ochrzczony a co za tym też idzie trafiasz to tamtejszych ksiąg parafialnych i nie możesz zdecydować o dalszym wyborze religii proste?

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Kompletnym, bezużytecznym pierdoleniem jest według mnie wszelka filozofia starająca się odpowiedzieć na pytanie o sens życia, tak pojedyńczego człowieka, jak i ludzkości in toto. Ponieważ nasze istnienie nie ma ni chuja sensu. Ani znaczenia. Zanim rasa ludzka zdolna była zadać jakiekolwiek pytanie, zanim była w stanie zrobić cokolwiek poza pieprzeniem się jak zwierzęta, którymi teraz pogardza jako istotami poślednimi, pusty, zimny i ślepy wszechświat istniał grubo ponad 13 mld lat. Kręcił się bez myślnie, z czegoś w nicoś i z nicości w coś nie zdając sobie sprawy, że tak żałosne kreatury kiedyś w nim zaistnieją. Powstaliśmy przypadkiem i swoim ułomnym umysłem zadajemy pytania bez znaczenia. Bez znaczenia, ponieważ ten ślepy, bezmyślny chaos będzie trwał setki miliardów lat po tym, gdy wszelkie ślady człowieka dawno rozsypią się w pył. Jesteśmy jedynie chilowym wybrykiem jaki powstał w tym bezmyślnym chaosie i który niezauważalnie zniknie w bezmiarze wszechświata. Jesteśmy warci dokładnie tyle samo, co wydalane przez nas gówno i za niedługi (z perspektywy wszechświata) czas, atomy tworzące nasze ciała zmieszają się nie do odróżnienia z atomami naszego gówna. A w końcu i te atomy rozpadną się w czarnej pustce totalnej entropii. Będzie tylko pustka. Po chuj więc filozofować?

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Rozumiem cie, też nie zaakceptuje tuneli i tatuaży u dziewczyny. To świadczy o głupocie. Oczywiście głupcy zaprzeczą. Swego czasu usłyszałem od byłej, że przez swój tatuaż wyraża siebie. A robiła wszystko co temu tatuażowi zaprzeczało, ale było minęło.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. I słusznie robisz, tunele, piercing czy tatuaże to domena zwierząt podludzi

    3

    0
    Odpowiedz

Muzeum narodowe zamknięte na 7 lat

Kurwa! Pojechałem do Pragi, jednym z głównych punktów mojego zwiedzania (planowo przeznaczyłem sobie na to cały dzień) było zwiedzenie czeskiego muzeum narodowego, i co się kurwa okazało? Że, uwaga, zamknięto je na siedem, powtórzę SIEDEM lat, aby je zrekonstruować. Ja pierdolę, myślę se, no co do chuja, jak to 7 lat? Najwyższe budynek świata, w Katarze wybudowano i oddano do użytku szybciej, kurwa w tym czasie Niemcy potrafili odbudować całe miasto zniszczone podczas wojny, nawet taki stadion narodowy powstał szybciej, ba! polskie autostrady szybciej się buduje. Więc, myślę, nie wierzę, musi być w tym jakiś powód. Co się okazało? Że zamknięto je do 2018, by otworzyć je na równo okrągło, 200 setną rocznicę założenia tegoż muzeum. Bilet powrotny mam zarezerwowany na sobote, całe miasto już zwiedziłem, więc nie wiem co do chuja będę robił cały dzień. Wkurwiłem się.

34
13
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Muzeum narodowe zamknięte na 7 lat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i co zrobiłeś?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś pewnie ze Suwałkòw.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Idź na tamtejsze kurwy

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Idź może poruchać, przecież jesteś w stolicy seksu!

    8

    1
    Odpowiedz
  6. Po czesku teatr to Ceske Divadlo

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Krzesło to sedadlo a kibel to sradlo. No i co?

      0

      0
      Odpowiedz
  7. W Pradze jest mnóstwo zarąbistych miejsc. Piękne miasto. Na pewno coś znajdziesz! Nawet takie głupie Zoo. Pójdź do zoo. To najlepsze zoo jakie widziałem w życiu. Jest niesamowite. Obok jest też gigantyczna pomarańczarnia, czy coś w tym guście i jakiś pałacyk Habsburgów chyba. Galerie, Hradczany, Most Karola, Podświetlana fontannaz muzycznymi przedstawieniami(nie wiem, czy działa w zimie), tego jest mnóstwo. Tam nie da się nudzić. Całe miasto to jedna gigantyczna atrakcja. Fajne metro, chociaż ceny biletów ustawione tak, żeby turyści sponsorowali komunikację (tygodniowy prawie tyle, co miesięczny).

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Bo to jest czeski film.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Było pójść do łaźni piwnej.Albo do gospody U Kalicha

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zapal sobie, w czechach jest legalne.

    0

    0
    Odpowiedz

Przyziemny ojciec

Nie mowię ze mam źle czy cos, ale wkurwia mnie ojciec. Jest tak przyziemny i prosty ze czasami mnie śmiech bierze. On nie widzi innych aspektów życia oprócz jedzenia, pracy, ponarzekania troche i moze jakies tygodniowe wakacje w sierpniu na których wszyscy sie z nim męczymy bo wkurwia i psuje każdy wyjazd marudzeniem ze za ciepło za zimno a tu ktoś cos źle zrobił a tam nie bo mu sie nie chce. O górach czy jakiejś aktywności w ogóle nie ma mowy, gdzie on sie bedzie wspinał na jakies gory. Książki to chyba w życiu na oczy nie widział, o filmie dobrym tez można sobie pomarzyć. Najlepiej rambo albo jakies inne chujostwo typu terminator. Nalogowo ogląda tez te pierdolone kabarety które wlasnie sa dla takich ograniczonych umysłowo Januszy,ostatecznie zadowalają go nawet reklamy…Kiedyś zapytałam go jaki jest sens zycia..jebnął jakimś tekstem jak z opisu zdjęcia profilowego na facebooku, cos w stylu „by sie cieszyć tym co mamy i korzystać z zycia” no kurwa to sie moze do tego stosuj! Niech sobie taki bedzie(nie wiem co matka w nim widziała, bo kasy na pewno nie)tylko boje sie ze to wkoncu i na mnie przejdzie albo zauważyłam ze mój brat powoli tez tak odpierdala, ale wiadomo nie bedzie chłopak książek czytał bo to wstyd przeogromny. A najgorsze jest ze wszystkich tylko krytykuje i mowi ze jak on by to lepiej zrobił, tylko ze tego nie zrobi bo jest kurwa ograniczony wiec niech nie podcina innym skrzydeł. Do tego ma tak bardzo wyjebane w nas, ze czasem sie martwię co my byśmy kurwa zrobili bez mamy. To ona wszystko ogarnia,pamięta i załatwia bo ojciec przecież PRACUJE, cały dzien w robocie (chuj z tym ze ma własna firmę i moze sobie wstać o 9 poopierdalac sie troche i wkoncu pojechać cos zrobić)on nie bedzie sie zajmował takimi duperelami zeby cos posprzątać czy załatwić (na wywiadówki w szkole nie musze mówić kto chodzi) to my cały dzien nic nie robimy i nie mamy żadnych problemów, my powinnismy byc na każde jego zawołanie,bo to przecież głowa rodziny. Mama tez pracuje i robi to wszystko dla nas, a kurwa nie unosi sie jak ten panicz i jest z nami w kontaktach bardziej jak przyjaciółka, jestem bardzo wdzięczna za to ze ją mam i ze mój brat ma jakis lepszy autorytet, ale ojciec chyba tez powinien cos dobrego sobą reprezentować, nie mowię ze ma byc idealny, takich nie ma NO ALE KURWA SORY

38
24
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Przyziemny ojciec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale Rambo (I część) i Terminatora (cz.I i II) to ty kurwa szanuj!

    40

    2
    Odpowiedz
    1. doskonale Cie rozumiem,jak bym czytała o swoim ojcu wielki pan i władca on wie wszystko najlepiej brak słów.Dobrze że masz taką wspaniałą mamę/moja już nie żyje/

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Dokładnie to samo pomyślałem, Rambo 1 i Terminator 1 i 2 to nie są płytkie filmy. Pozdro tam wyżej.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Wiem że to chujowe pocieszenie ale mogło być gorzej, ja mam dokładnie takiego samego ojca tylko że mój do tego wszystkiego jest alkoholikiem. A i ja moglem mieć gorzej, bo mój wujek oprócz tego co wymieniłaś Ty i ja jeszcze się znęcał nad rodziną, miał wyrok potem sądowy, widać ze narobił bagna duzo więcej niż mój stary. Pozdrawiam i nie zawracać sobie tym głowy, szukaj autorytetów gdzieś indziej

    8

    1
    Odpowiedz
  4. Ej pierwszy Terminator z 1984 roku to nie dziadostwo tylko klasyka kina science fiction/akcji, co lepsze Hawking mówi dzisiaj że maszyny mogą uzyskać samo świadomość,więc wcale nie takie znowu fiction jak się okazuje…

    10

    1
    Odpowiedz
  5. Wszyscy polscy ojcowie wychowani w PRL-u tacy są. Telewizorek (obojętnie co leci), meczyk (obojętnie kto gra), piwko (obojętnie jakie).

    17

    4
    Odpowiedz
    1. Ciekawe, jakim TY będziesz ojcem/matką? Tylko pamiętaj, że nie będzie już alibi w postaci „wychowany/na w PRL”.

      7

      0
      Odpowiedz
  6. Ja pierdolę weź się dziewczyno pierdolnij w dekiel. Stary zarabia, utrzymuje was, ma własną firmę więc nie taki nieogar, zabiera was co roku na wakacje. O co Ci kurwa chodzi? Z tego co piszesz (a skoro narzekasz to byś o tym napisała gdyby tak było) nie chleje, nie napierdala was czy matki, nie robi patolni w domu. Ale nie kurwa, bo ma chodzić po górach chociaż nie lubi albo czytać książki jak woli film obejrzeć, albo chodzić na wywiadówki i słuchać pierdolenia.

    Na kilometr jebie że jesteś jakąś dziewczyną w wieku dojrzewania i jakiś antytatuśkowy bunt cię łapie, choć sama nie wiesz o co ci chodzi do końca.

    35

    9
    Odpowiedz
    1. Nie no na wywiadowkach to się miło spędza czas☺

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Nie pisałam ze nie napierdala. Osobiście tez czasem wole obejrzeć film, chodziło mi raczej o brak JAKICHKOLWIEK zainteresowań. W młodości wiem ze boksował wiadomo amatorsko ale to chociaż cos! A teraz spadł jakby do poziomu własnie tatuśka z piwkiem i jeszcze sie wyżywa…

      3

      4
      Odpowiedz
  7. Masz ojca prostaka niestety, trudno. Pilnuj temat, zebys Ty tym nie przesiąkł i ciągle się rozwijaj, obyś nie powielił kopii.

    6

    16
    Odpowiedz
    1. Nie odróżniasz rodzaju żeńskiego od męskiego czy nie umiesz czytać, albo jeśli nawet umiesz czytać to nie rozumiesz tego co czytasz? Lepiej nie powielaj swoich kopii.

      4

      1
      Odpowiedz
  8. Mam dla ciebie 3 wiadomości; złą, dobrą i złą:
    1)Twój ojciec jest prostakiem i niestety jest to choroba nieuleczalna.
    2)Nie pójdziesz w jego ślady, ponieważ widzisz problem. Prostak problemu nie widzi.
    3)Jako osoba skłonna do refleksji, możesz nie być zadowolona z otaczającej cię rzeczywistości.

    11

    6
    Odpowiedz
  9. O ty moja boziu piękna i mądra, cóż za problem, co my z tym zrobimy…. zapytałem się i czekam na odpowiedź od niego bo on wszystko wie….

    0

    5
    Odpowiedz
  10. Że czytać książki to wstyd?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nieee, komiksy czytać (?) to nie jest wstyd.

      1

      -1
      Odpowiedz
    2. Dla prostaka tak. Prostak jest od tego zeby tyrac, skasztanic sie, spac i tak w kolko. Jak dobrze, ze nie wszyscy są oczytani, bo by się piramida społeczna zawaliła.

      2

      1
      Odpowiedz
  11. Ogranicz kontakt z tym prostym chłopem i działaj swoje. Pamiętaj, że rozwój i inteligencja to bardzo ważne rzeczy – no i wszechstronność. A ojca jedynie traw – niestety, jego pokolenie to pokłosie komuny.

    3

    10
    Odpowiedz
  12. Mama też pracuje i robi to wszystko dla nas, a kurwa nie unosi sie …… Czy ty nazwałaś swoja mame k…ą???;-)

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie w tym zdaniu „kurwa” to taki przecinek

      1

      1
      Odpowiedz
  13. Nauczcie Swoich rodziców jak powinni was wy popierdułki Zrobić a nie nazekacie na starych swych nunu

    6

    0
    Odpowiedz
  14. musi dostac raz po ryju wtedy juz nie bedzie taki pewny,i zacznie sluchac innych,jego ego powinno raz w zyciu poczuc ze jest tylko malym ziarenkiem w galaktyce i nic nie znaczy,wirusem ktory zwie sie (mam swoje zdanie i jestem kims),experymentem czy malpa moze osagnac stan czlowieczenstwa,wszyscy mamy z gory przejebane,jestesmy dziecmy ciemnej strony mocy,dlatego zwalczamy siebie wzajemnie…….

    0

    3
    Odpowiedz

Wyrzuty „sumienia”

Jakiś czas temu po małej domówce przyssała się do mnie dziewczyna mojego kumpla, znam się z nim parę dobrych lat, nie trzymamy się zbytnio razem, tak czy siak ja dość mocno pijany, mało co pamiętam, a jego dziewczyna mi język do buzi. On w porządku gość, ona taka jak widać, za lekka, niby do niczego więcej nie doszło, jednak chyba sama mu powiedziała. On teraz ma mnie za łajzę, nie wiem jak z nim rozmawiać, mam nadzieję że przemówię mu do rozsądku. A ona prawie lekkich obyczajów kurwa i nie dość że zawsze jestem w chuj lojalny wobec kumpli tak teraz wyszedłem na dno, niesamowity śrut. Z drugiej strony, ja nie jestem od pilnowania niczyjej panienki, jak wiesz że ci się puszcza albo choćby głaska z innym to olej ją od razu, bo stracisz wszystkich kumpli w mgnieniu oka!

44
9
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Wyrzuty „sumienia”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak łatwo dałeś się wylizać? Jesteś mężczyzną lekkich obyczajów

    32

    5
    Odpowiedz
    1. Ale to działo się tak szybko, był pijany, a ona była silna jak nosorożec, zrozumienia trochę miejcie :

      10

      2
      Odpowiedz
    2. Zaraz się dowiesz, że klucz, który pasuje do wszystkich zamków bla bla bla 😉

      10

      0
      Odpowiedz
  3. Jak będzie Ci zależało żeby się z gościem dogadać to znajdziesz sposób, żeby to zrobić. A jak nie to zostanie tak jak to widzisz obecnie. Twój wybór.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. A weź przestań, kumpel pizda. Co klientka się z tobą przelizała a kumpel ma do ciebie pretensje, a z nią chodzi i się przytula? No daj spokój. Jedynie co to powinien się od ciebie dowiedzieć i koniec tematu. Ale teraz zniewieściałe chłopaki są, panny dają dupy na lewo i na prawo a oni się obrażają na tych co je ruchają.

    Kiedyś pamiętam jak do kumpla się przystawiała dziewczyna innego kumpla. Ten poszedł z nim pogadać że kilka razy go gdzieś łapała, głaskała, uśmieszki, teksty. I co? Tamten powiedział że jak się da ma ją wyjebać i dać mu znać. Ten ją bez probelmu wydupczył, ta cała w skowronkach, a ten po seksie wyciąga telefon i przy niej dzwoni do jej chłopaka i mówi „no wyruchałem ją, tak jak mówiłeś łatwo poszło, ale nic szczególnego, słabo się rucha”. Potem podał jej telefon żeby sobie posłuchała że jest kurwą i koniec z nimi. To są kumple, a nie taki pizdeusz jak ten twój ziomek.

    Co innego jak byś podrywał mu laskę, dążył do jakiejś akcji z nią, przelizania się, czy czegoś grubszego, a co innego jak ona sama ci na bata wskakuje jak najebany jesteś. Ja bym to olał ten cały świński duet.

    26

    2
    Odpowiedz
    1. Szacun typie, tak się powinno sprawy załatwiać jak piszesz!

      10

      1
      Odpowiedz
  5. Pato-romanse – tego typu chujni spodziewam się po każdej aktualizacji.

    12

    0
    Odpowiedz
  6. Przelizała, łajza – o żeszkurwajapierdole.

    0

    0
    Odpowiedz

Zlew

Nie wiem jak żyć, co o czymkolwiek myśleć, a związków nie ogarniam w ogóle. Raz coś chcę, później jakoś tego nie chcę. Nie wiem czy mieć własne uczucia, czy ich nie mieć. Jak na mężczyznę przystało – nie mieć. Ale jak wtedy być w związku.
Nie wiem czego chcę. Kiedyś wiedziałem czego chcę – ale rzeczywistość nie pozwoliła tego spełnić. No i rzeczywistość dojebała tak, że jestem w stanie obecnym.

Wyobrażam sobie za dużo, a rzeczywistość jest kompletnie inna. I potem się dziwię i nie ogarniam. I tak codziennie.

Podejmuję decyzje i są złe.

Pierdolnięty jestem, niezdatny do egzystowania z ludźmi. Karakan. Bezrobotny pasożyt. Najlepiej zaszyć się na jakiejś wsi, a przed domem napis – uwaga, pierdolnięta niezdecydowana pizda.

Patrzę oczami, słucham uszami i do mnie nie trafia. Nie umiem słuchać i patrzeć. I tak wszystko robię po swojemu.

Mam jakieś różowe okulary w mózgu. Uważam, że spotka mnie nie wiadomo co, będę nie wiadomo kim i mam przed sobą jakąś określoną drogę przez wyższe istoty. Tak nie jest. Nie jest tak. A i tak myślę, że jednak tak jest.

Jestem niezdatny do funkcjonowania. Nieprawidłowo reaguję na wszystko.

Ludzie mnie wykorzystują i robią jak chcą. Moje własne zdanie nie ma siły przebicia. Powinienem po prostu zamknąć ryj i nie przeszkadzać. Nie mieszać się.

Nie radzę sobie z relacjami międzyludzkimi. Każdą dyskusję przegram. Każdą kłótnię przegram. Już przestałem wyrażać własne zdanie. Nie umiem postawić na swoim. Wolę spokornieć, iść do rogu. Czuje się wykorzystywany. Kiedyś mówiłem swoje zdanie. Nic to nie dało. Niczego nie zmieniło.

Uprawianie sportu nie pomaga. Jest nawet gorzej.

Nie wiem jak to jest możliwe na tej 3 planecie od Słońca, że jest możliwe nieradzenie sobie z rzeczywistością. To jest absurd.

Nie wiem jak się dorwać do koryta. Nie wiem jak zarabiać pieniądze. Próbowałem, nie umiem ponownie wysłać CV.

Myślę o założeniu firmy. Fajnie gdyby się powiodło. Ale to jest fikcja. Ile osób już przegrało życie z wdupieniem się we własną firmę. Ale wolałbym zbankrutować niż wysyłać CV. To jest o wiele milsze. W mojej wyobraźni patrzącej na świat przez różowe okulary, nie potrafiącej prawidłowo ocenić rzeczywistości. Nie umiem. Zawsze się przeliczę. Od przedszkola zawsze pierdolnięty, tak już zostanie. Podstawówka, gimbaza, licbaza, studia. Tak już zostanie.

Chciałbym już utrzymywać się samodzielnie. To jest jedyne czego chcę. By mnie było stać na wynajem, dobre buty, jedzenie i proste rachunki. Zaszyć się i czymś zająć, nie rozmawiać z nikim, wyjechać do Finlandii i coś robić do śmierci, nie mając kontaktu z tą rzeczywistością w której jestem. Nie to życie, nie ta planeta.

Ulżyło mi.

60
11
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Zlew"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też tak mam stary, cóż poradzić

    17

    2
    Odpowiedz
    1. Nie poddawać się. Sport może jednak warto również.

      OP

      1

      3
      Odpowiedz
  3. Ja też jak chcesz pogadać pisz

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oj kurwa, kurwa…
    Aż nie wiem co napisać… Mam praktycznie to samo. Myślę że spotka mnie chuj wie co. Mam ochotę wyjechać stąd i pojechać na jakieś zadupie. Tak samo jak Ty, mógłbym oddać się bez reszty jakiemuś zajęciu i zapomnieć.
    Tak się niby wydaje, że bycie na garnuszku rodziców/opiekunów jest wygodne i taka osoba jest szczęśliwa, a gdy tak na prawdę myśli o tym, jakim jest pasożytem i chce się usamodzielnić. Zawsze się dziwiłem w jaki sposób radzą sobie ludzie np. rodzeństwo straciło wszystkich bliskich, potrafią sobie poradzić i (o zgrozo) radzą sobie lepiej niż ja, mimo że straciły prawie wszystko. Ja bym sobie nie poradził.
    Pozdrawiam i trzymaj się.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Nędzny robaku, słuchaj mnie, albowiem jam jest Pan Bóg twój, Alfa i Omega. Niezbadane są moje wyroki i nie tobie je kwestionować. Dałem ci życie na tym świecie i masz być za wszystko wdzięczny. Masz się do mnie modlić (tylko o nic nie proś). Masz codziennie dziękować mi za to, że żyjesz i mówić mi jak mnie kochasz (chyba, że jesteś brzydki, to kochanie sobie daruj) i że jestem wszechmocny, wszechpotężny, nieskończenie mądry i w ogóle zajebisty. A! i jeszcze nazywaj mnie ojcem! – wiem, że się nigdy nie widzieliśmy, ale nazywaj mnie tak, bo inaczej się wkurwię. Nie zapomnij się mnie bać – chyba wiesz, że jestem mordercą? Wiesz co będzie jak mnie wkurwisz? – Nie, nie wiesz i nie chcesz wiedzieć. Tak więc, jak widzisz, prochu marny, za bardzo tu się skupiasz na sobie, podczas gdy to JA jestem tu najważniejszy. Kończ to narzekanie i zaczynaj MI kadzić.

    7

    13
    Odpowiedz
    1. Niezłe. /Mesio
      PS. Szkoda, że motłoch, na kolanach przed (dowolnymi) boziami się modlący, tego nie rozumie -o ile lepiej by się żyło bez tego 'opium dla mas”.

      6

      7
      Odpowiedz
  6. No z niektórymi punktami się zgadzam z innymi nie ale fajnie by było porozmawiać masz tu kontakt : policeman92@o2.pl 😉

    1

    1
    Odpowiedz
    1. z kimś kto ma taki gupi adres nawet nie gadaj…

      4

      0
      Odpowiedz
  7. Tak samo 🙂 jak się odezwę źle, jak nic nie mówię jeszcze gorzej bo myślą że niemiła jakaś, uważa się za niewiadomo kogo.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Już po długości wpisu widać, że sam nie wiesz o co ci chodzi i po chuj to w ogóle piszesz. Ogarnij się, jak dasz radę streścić ten wpis, skrócić go do 1/4 długości, to będzie pierwszy krok do wyleczenia.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Bo właśnie o tym jest chujnia. Że sam nie wie o co mu chodzi.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. No bo widzisz. Kiedyś jakiś prostaczek był pomywaczem, zamiataczem, kuchtą czy stajennym,ciurą i takim umierał. Nie miał roszczeń i pretensji do życia, dostał nahajką po grzbiecie od pana lub pańskich dragonów, hajduków i ani pysknął a dziś byle jaki chmyz chce być niewiadomo kim, bo mu wmówili że świat należy do niego, że ma walczyć o swoje, uczyć sie i inne a on ma po prostu pracować jak niewolnik, modlić sie do bozi i nic nie chcieć od życia. P.S. Czy ty nie wiesz że urodziłeś sie w feudalnej Wolsce? Bez układów, protekcji i znajomości nic nie zdziałasz wielkiego a nie jesteś rozwrzeszczanym agresywnym burakiem to ciężkie życie ciebie tu czeka. Wyjedź lepiej póki możesz.

    9

    2
    Odpowiedz
  10. Witaj bracie, wiem o czym piszesz, bo codziennie przeżywam to samo. Jestem zniechęcona do dalszej egzystencji. Bo jak tu przebrnąć przez tą ciągłą falę cierpienia i nie radzenia. No jak?

    4

    0
    Odpowiedz
  11. nie masz może zaburzeń schizofrenicznych?

    2

    3
    Odpowiedz
  12. Wiem o czym piszesz. Pójdź na psychoterapie, możesz mieć rozszczepioną osobowość.

    0

    0
    Odpowiedz

Samotne życie

Pewnie wielu z Was doświadcza tego samego, mimo to muszę to z siebie wyrzucić – zdycham z samotności. Mam jakiegoś asparagera czy inny autyzm i, odstając od reszty towarzystwa, jestem zawsze zupełnie sam. Nikt nie chce się ze mną trzymać, o związkach to już chyba nawet nie trzeba pisać. Jak daleko sięgam pamięcią to zawsze byłem sam, każde moje wspomnienie jest samotne. Wiem, że to nie jest nikogo wina oprócz mnie ale przez to boli jeszcze bardziej. Każdego dnia budzę się, siedzę w pracy na uboczu, wracam do domu i idę spać. Po co wieść takie życie… Próbowałem wyjść do ludzi, zapisałem się do różnych organizacji, próbowałem zagadywać i wychodzić z inicjatywą, ale zawsze kończę poza grupą. Nie mam już do niczego motywacji, co to za przyjemność iść przez życie samotnie, nie mając nikogo z kim można by się nim dzielić. Myślę, że być może wkrótce dosłownie zejdę na pęknięte serce, tak mnie fizycznie boli jak widzę te wszystkie zakochane pary albo paczki przyjaciół siedzące po knajpach kiedy ja sam snuję się po mieście. Ile bym nie próbował się z tym pogodzić to gdzieś ten zwierzęcy instynkt potrzeby socjalizacji się odzywa. Normalnie na nic nie narzekam ale ta jedna sprawa rozsadza mnie od środka. Co za parszywa ironia losu, że dla tylu ludzi znalezienie sobie pary czy przyjaciół jest najprostszą i najbanalniejszą rzeczą na świecie kiedy w tych samych kwestiach są osoby, dla których jest to rzecz najtrudniejsza z możliwych…

98
5
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Samotne życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Marszcz Freda i nie narzekaj bo najlepsza baba to własna graba. Panimaju?

    9

    23
    Odpowiedz
    1. Nu, pacan, ty sprasił tak i ja atwieczaju: ni chuja ty pridurok nie panimajesz. Paszoł na chuj.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Vy che afigieli zdes

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Gościu, to jest niemożliwe że piszesz taki składnyJ i elokwentny tekst (mówię to bez ironii) a nie masz żadnych znajomych/przyjaciół.

    26

    9
    Odpowiedz
    1. No tak. Bo składność i elokwencja tekstu i (prawdopodobnie) mówienia jest oznaką tego, ilu masz przyjaciół. Gość sam pisze, że po części jest to jego wina. Można powiedzieć, że dokonał mimowolnego wyboru.

      15

      1
      Odpowiedz
    2. Chyba najczęściej typowa patusiarnia ma swoich 'ziomków’…

      11

      1
      Odpowiedz
    3. no dokładnie może to osoby z Twojego towarzystwa są jakieś nie ten tego.Znajdz ludzi na swoim poziomie o podobnych zainteresowaniach itd.POWODZENIA

      10

      1
      Odpowiedz
    4. to jest całkowicie możliwe, wejdź na fakebooka i spójrz na to, co tam sie odpierdala… autor jest po prostu na zbyt wysokim poziomie w stosunku do ogółu

      19

      1
      Odpowiedz
    5. Bez kitu, zgadzam się. Fajnie piszesz, wydajesz się być ogarniętym typem. Co Ci mogę powiedzieć? Dziwne jest to, że tylu ludzi jest na świecie, a tylu jest samotnych. CO zauważyłam po sobie (studia, liceum). Ludzie nie lubią nowych w swojej grupie. Zawsze znajdzie się ktoś, który chce się trzymać starego składu, bo chyba boi się, że ktoś nowy zajmie ich miejsce. Powiem Ci, że dłuższy czas sama tak miałam. Nie chciałam nowych w grupie. Później mi przeszło, stwierdziłam, że nie ma co zamykać się na ludzi, ale widzę, że wciąż wiele osób tak ma. No mam znajomych na studiach, niby się przyjaźnimy, ale żeby coś więcej, to nie. Każdy siedzi ze swoim partnerem i ze 'starymi’ przyjaciółmi, których znają kupę lat. Jak chcesz rady, to proponuję zaprzyjaźnić się najpierw z jedną osobą, a nie całą grupą. A gdzie to robić? Nie masz nikogo ogarniętego w pracy?

      10

      2
      Odpowiedz
      1. „Bez kitu”, „ogarniętego”, pierdolenie o „czymś więcej” i „partnerze”. Książkowy przykład ogłupionej facebookiem panienki, której się wydaje, że jest mądrzejsza od innych, podobnych sobie, że się czymś wyróżnia. Ale nie martw się – wszystkie inne też tak myślą. Cóż za ironia…
        A, no i teraz czekam aż napiszesz, że wcale nie uważasz się za lepszą/mądrzejszą od innych.

        17

        4
        Odpowiedz
    6. Gówno prawda.

      1

      4
      Odpowiedz
    7. To właśnie jego brzemię.

      0

      0
      Odpowiedz
    8. Właśnie bardzo możliwe, drogi kolego. Najwięcej znajomych mają właśnie ci, co najwięcej bezcelowo kłapią dziobem o pierdołach.

      21

      0
      Odpowiedz
    9. Takie umiejętności mają zwykle ludzie, którzy dużo czytają.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. chuja prawda….

        1

        2
        Odpowiedz
    10. Może mieszka w byłych PGRach pośród kwiatu buraczanego i napierdalania disco-polo z głośników na balkonach…

      2

      0
      Odpowiedz
    11. „Gościu, to jest niemożliwe że piszesz taki składnyJ i elokwentny tekst (mówię to bez ironii) a nie masz żadnych znajomych/przyjaciół.”
      Jak wy, kurwa, mało wiecie o życiu, ludzie. Ja autora rozumiem doskonale, mógłbym podpisać się wszystkimi członkami pod jego tekstem. Całe życie książki, sport, „doskonalenie siebie” we wszystkim zaowocowały tym, że mam dużą wiedzę, fajną pracę, gdzie dobrze zarabiam, ładne mieszkanie, niezły samochód, a do tego – heh – robię znacznie mniej błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i logicznych, niż większość ludzi na świecie i jeszcze na dodatek jestem nadzwyczajnie sprawny fizycznie i nieźle zbudowany. I chuj z tego? To nie znaczy nic. Nic. Ale Wy o tym nie wiecie, bo Wy macie to „coś”, co sprawia, że macie konatakty towarzyskie, dziewczyny/facetów, imprezy, seks. I wydaje Wam się, że gdybyście (u)mieli to wszystko, co ja, to by Wam to zapewniło jeszcze więcej zabawy, seksu i luzu. Gówno prawda. Dla mnie, mimo iż nie skłamałem w żadnym powyższym zdaniu, znalezienie atrakcyjnej kobiety na seks jest NAJTRUDNIEJSZĄ rzeczą w życiu. Owszem, zdarzyło mi się, ale bez porównania łatwiej jest zmienić pracę na lepiej płatną, niż znaleźć dziewczynę chętną na seks.
      I równie trudno napisać tu cokolwiek, co przepuściłby pieprzony moderator. Jak tego nie puścisz, to goń się. Tak, szantaż emocjonalny zastosowałem, tak.

      8

      1
      Odpowiedz
  4. Głębia związków jakie obserwujesz, raczej by cię nie zadowoliła w praktyce. Jest od cholery ludzi takich, jak ty. Samotnicy odbijają w fantastykę, neopoganizm, różne ruchy artystyczne, wszystko co dalekie od korpo-rzeczywistości. Może popukaj w takie drzwi, a nuż ktoś ci otworzy?

    19

    1
    Odpowiedz
  5. Wiem co czujesz, mógłbym się podpisać pod tym tekstem. Napisałem dużo dłuższy komentarz, ale po chwili uświadomiłem sobie że to na nic i skasowałem. Pozdrawiam wszystkich wyrzutków 🙂

    25

    0
    Odpowiedz
    1. I dobrze, bo i tak nikt by tego gówna nie czytał. Weź chłopie dupę w troki i zajmij się czymś. Nie bądź pizdą! jest jak jest, prawdziwy macho goli nos piłą łańcuchową.

      2

      6
      Odpowiedz
  6. Dobrze, że to napisałeś, szkoda, że akurat tutaj, ale zawsze to jakiś początek. Otóż wiedz, że ludzi z Aspergerem jest całkiem sporo, tylko wielu nie jest zdiagnozowanych. Sam mam dość silnego, doskonale wiem co czujesz. Od razu Ci powiem – odpuść sobie tzw. „normalnych”, nie wyleczysz się z nimi, tylko ośmieszysz. Uderzaj do podobnych sobie, dobrze Ci tam ktoś radzi – kluby fantastyki, konwenty, to są miejsca dla Ciebie. I nie łam się, że będziesz sam, ja mimo Aspergera znalazłem żonę. Jak chcesz pogadać, Ty albo inny Aspi, pisz: gelo244@10g.pl .

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Ciekawe jest to, że zawsze takim samotnikom przypisuje się łatkę osoby uciekającej/lubującej się w fantastyce. Bardzo często się z tym stwierdzeniem spotykam, a nie znam żadnej samotnej osoby która by takie rzeczy ogarniała, samotni jakich znam ogarniają jakieś „poważniejsze” rzeczy jak klasyka literatury, niszowe gatunki muzyczne czy francuska nowa fala w filmie 🙂

      12

      0
      Odpowiedz
      1. A nie, to to hipsterzy są. A z nich tacy samotnicy, że muszą się wszystkim chwalić w internecie.

        2

        1
        Odpowiedz
      2. Bo my tu patałachu mówimy o fantastyce wysokich lotów, np. twórczość Jacka Dukaja, a nie jakieś hollywoodzkie pierdolenie. Taki Lem na przykład miał tyle we łbie, że mu już inni ludzie nie byli do niczego potrzebni. Albo Dick – umarł samotny i niezrozumiany. Lovecraft – znany jako Samotnik z Providence… A teraz wracaj do swojego mtv.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. ja bardzo lubie Machiavelli ksiaze i Tupac roza ktora wyrosla na betonie, bardzo madre i zyciowe ksiazki !

          1

          0
          Odpowiedz
  7. Magiczne słowo: dystymia. Taka mniejsza siostra depresji. Ta cholera jest z tobą latami i nawet o tym nie wiesz.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Hmm też łapie zawiechy, uciekam w toń swych myśli i gubię kontakt z rzeczywistością, ale to jest fajne. Dodatkowo jestem chyba erotomanem i pukalbym się co 2h.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem… Samotność to mój jedyny przyjaciel od jakichś 2 lat, kiedy to zostałem całkiem sam (nie liczę paru osób z rodziny, bo oni są, ale mnie nie rozumieją). Mógłbym napisać podobne rzeczy jak Ty i starać się pocieszyć, ale to drugie byłoby ciężkie, bo sam mam podobnie. Jakbyś chciał pogadać o tym co Cię boli to możesz mi podać namiar do siebie. Odezwę się. Trzymaj się, nie jesteś sam w tej ciemności.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. paietaj, wiekszosc to idioci a grupy ludzi (czy to w pracy czy na studiach) obnizaja swoja inteligencje zeby sie do siebie dostosowac. napisz mi email, pogadamy , moze zostaniemy kumplami libermagus malpa gmail, 🙂

    4

    1
    Odpowiedz
    1. kurwa, nie róbcie tu kółka wzajemnej adoracji. Wypierdalać z tymi mailami!

      3

      5
      Odpowiedz
  11. Mialem podobny problem. Odkrylem, ze bedac samemu mozna byc szczesliwszym niz w halasliwym, malo swiadomym towarzystwie, ktorego psychika jest niestabilna a wartosci duchowej brak. Mi pomaga natura, drzewa, laki, konie, koty, tylko nie psy bo to to samo co lis, szczur, i golab pocztowy. Chodzi o to, zeby ta natura mocno sie nasycic czyli trzeba jezdzic i zwiedzac i poznawac wiele miejsc wiejskich i neutralnych, miasta to inaczej obozy niewolnikow. Jak przejedzie sie 100 kilometrow przez las juz jest lepiej, polecam tez rower szosowy zaawansowany, muzyka z naturalnymi dzwiekami wykonana wysoce artystycznie, jak electro house z poprzedniej dekady. W ludziach nie ma co szukac szczescia, dlatego polityka wykorzystuje ludzi, gdyby ludzie byli wartosciowi swiat wygladalby tak, ze nikt nie chcialby isc do nieba, bylo by tak cudownie. A jak ktos lubi ludzi to niech ruszy swoj niedomyty zad i wykonuje satysfakcjonujaca prace dajaca radosc innym

    6

    1
    Odpowiedz
  12. Zainteresuj się RSD Tylerem / Owenem (youtube), on może Ci pomóc. Musisz znać tylko język angielski, chociaż jest parę filmików w PL też.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak byś był z Wrocławia, to chętnie bym Cię poznała, bo nie mam za grosz znajomych, przyjaciół… Tylko rodzina i chłopak, ale czasem chciałoby się pójść z kimś na kawę tak po prostu i ponarzekać na życie..

    0

    3
    Odpowiedz

Poparzony jezyk

Witajcie, chujanie. Wiecie i na pewno znacie te wkurwiające uczucie poparzenia języka przez kawę herbatę czy inne bladztwo. Za każdym razem gdy sobie taka herbatkę zrobię, zapominam o tym ze to wrzątek i biorę tego pieprzonego łyka. Ile razy można w ciągu dnia przez własny debilizm się wkurwić. Krótka chujnia ale musiałam.

23
25
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Poparzony jezyk"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebnięty żeś

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Rób tak jak ja. Jak jestem w robocie i robię sobie herbatę, to od razu jak ją zaleję, zaczynam „męczyć koguta”. Jak skończę to herbata ma idealną temperaturę. Dwie pieczenie na jednym ogniu.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Ciesz się, że nie pracujesz z fiolkami z kwasem solnym…

    2

    0
    Odpowiedz
  5. To pikuś, skóra zejdzie i za 3 dni nowa. Ale jak sobie język przygryziesz….. to jest dopiero chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja to zawsze zalewam herbatę na pół z zimną wodą

    2

    0
    Odpowiedz

Sążne rąbanko

Podzielić się chciałabym z Wami moją chujnią która dotyczy rąbania. Niestety nie takiego o którym właśnie pomyśleliście zboczuchy. Mianowicie znowu nastała zima i jako że mieszkam na wsi muszę martwić się o pieprzony opał. Niestety mogę w tej kwestii liczyć tylko na siebie. Sama muszę jebać siekierą w te pierdolone sękate pnie, żeby nie zamarzł mi kuper. Walę przy akompaniamencie Rammsteina albo Kazika, wydając dźwięki zbliżone do wściekłego orka. I tak naparzam jak jakiś cholerny drwal, rozpieprzam te ciężkie bydlaki, targam do domu i tak do zajebania. I naprawdę nie jestem jakąś delikatną kruszynką, ciężkiej roboty się nie boję, ale akurat ta czynność irytuje mnie niezmiernie. I to wpierdzielanie kasy w dym! Psia jego mać! Muszę znaleźć silnego mężczyznę, albo wylecieć z Polski razem z bocianami! Że też nie urodziłam się na Jamajce. Tam by było palenie bez rozpruwania kloców! Chujnia i śrut!

75
4
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Sążne rąbanko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kup maszyne do rozlupywania drewna i podkręć na full Rammsteina, będzie git.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Bylem na Jamajce. Zycie tamtych ludzi jest gorsze niz twoje.

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Kup piec na ekogroszek z podajnikiem i puść Boba Marleya

      6

      0
      Odpowiedz
  3. Gdybyś, patałachu płci odmiennej, zarabiała 18 tysi netto miesięcznie i jeździła mesiem (W212), to, rzecz jasna, nie miałabyś takich problemów.

    Gdybyś miała rozum, to także nie miałabyś takich problemów.

    A tak, to masz problem. I nie jest nim ten twój zmarznięty odwłok, który chcesz nadstawiać za drew porąbanie… (w takim układzie rozważ przejście na „zawodowstwo”, więcej (wy)ciągniesz i dupsko tyle nie zmarznie). Problem jest w tym, że wyjątkowo tępa dzida jesteś. Nie słyszałaś o innych możliwościach ogrzania chałupy niż drewno (i tak już sukces, że nie rozpalasz na środku izby ogniska)? Centralne ogrzewanie na np. pellety, c.o. na butlę z gazem… O węglu to Pan twój, Mesio, nawet nie wspomni… Trzeba było o tym pomyśleć wiosną lub latem. A tak to doginaj, głupich robota lubi. Zresztą fizyczna praca na świeżym powietrzu jest zdrowa. Jak do wiosny kondychę wyrobisz, to będziesz miała też większe szanse załapania się na tyrę na taśmie w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym (choć przypomnij odźwiernemu przy bramie, że jesteś „ta od drewna”, żeby było z góry wiadomo, że bardziej skomplikowanych prac niż zamiatanie trocin na wietrze nie należy ci zlecać) i wtedy też nie będziesz mieć takich problemów -nasze przyzakładowe baraki są w pełni ekologiczne, albowiem są opalane starą kowbojską metodą… a mianowicie gównem (choć z braku bizonów srać musi kto inny).

    No, możesz pokłonić się i powstać z klęczek na których czytałaś ten post (dziób niepotrzebnie otwierałaś, bo przy takim ograniczeniu umysłowym to jeszcze byś odgryzła). /Mesio

    PS. „Muszę znaleźć silnego mężczyznę, albo wylecieć z Polski razem z bocianami!” Actually, zgodnie z najnowszymi cebulackimi trendami powinnaś znaleźć chłopa, żeby bocian miał ci co przynieść. 500+ powinno rozwiązać problemy z ogrzewaniem. Ale Pan twój raczy docenić to, że dbasz o nierozprzestrzenianie się patologii umysłowej.

    12

    12
    Odpowiedz
    1. Kiedyś myślałem, że mesiu dość kumaty.
      Ale nie.
      Mesiu jest głupszy od autora – nie odróżnia prowokacji od prawdziwej chujni :))
      Napiszę zaraz chujnię o zgniłej cebuli. I czekam na (t)woje wypociny tumanku nasz kochany :*

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Gdybyś nie był patałachem, patałachu, to wiedziałbyś, że Pana twojego, Mesia, pierdoli czy to prowokacja czy nie. Liczy się temat. /Mesio

        PS. A co do chujni o zgniłej cebuli, to pisz, patałachu. Jak będzie dobra to się Pan twój chętnie pośmieje. A jak będzie miał kaprys, to może nawet zaszczyci cię komentarzem (który, jako i ten i wszystkie pozostałe, przeczytasz na klęczkach). 😉

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Jedyne za co jestem wdzięczny mesiowi to to, że podpisuje swoje komentarze. Dzięki temu wiem, które gówno omijać szerokim łukiem. Szukam wzrokiem „/Mesio” oraz „PS.” – ot i cała filozofia.

        3

        1
        Odpowiedz
    2. Wiesz.. ogrzewanie innym sposobem niż centralny na drewno za darmo nie rozdają. Jednak nie każdego stać na takie 'luksusy’

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Widzę jakiś mężczyzna sie odezwał. Albo zapracowana polka ktora juz dostała swoje 500+ i prace rzucila jak większość. Śmieszne,naprawde. Najgorzej jak ktos nie wie nawę jak siekiera wygląda bo jedyne co miał w rękach to chuj z którego się kasę doiło. 😀

      1

      0
      Odpowiedz
  4. No nie, zakochałem się w Tobie. 😀

    3

    2
    Odpowiedz
  5. Ta,na Jamajce pali się ale co innego.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Kurwa, że też mnie gdzieś tam niedaleko nie ma, ale bym ci to porąbał. Bez kitu, kocham tą robotę 🙂

    7

    1
    Odpowiedz
  7. Albo zajmij się tym wcześniej zamiast później robić wszystko na ostatnią chwilę. A jak Ci się nie chce, to daj sąsiadowi albo menelowi na pół litra (po robocie) to najebie Ci tyle drewna, że nie spalisz tego do końca życia.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Kobieto, wiesz co prawdziwych facetów kręci… 😀

    7

    0
    Odpowiedz
  9. A ja tam lubię rąbać drzewo. Ba, samemu ściąć (tylko suszaki), pociąć, załadować, przywieźć, rozładować, pociąć, porąbać i wrzucić do kotłowni. Drzewo jest miłe w dotyku, pachnie a świeże powietrze wyostrza apetyt, o.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. A jak się w drewnie cały dzień robi, ubrania przechodzą zapachem lasu

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Uwierz mi że nie tylko Ciebie to wkurwia ale co zrobić taki mamy klimat he he

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Mesiu, jakbyś jeździł jakąś nówką sztuką, to byś wiedział, że za 2 lata unia zabroni palenia węglem i byś nie wkręcał kobity w zajebiste koszty, czyli zakup pieca z podajnikiem. A tak widać, że jesteś starym dziadem, który jeździ co najwyżej beczką i chuja masz a nie pojęcie o paleniu. A TY kobieto zadbaj o opał rok wcześniej, żeby drewno wyschło, nie męcz pleców tylko najmij żuli albo lepiej ukraińców do rąbania i ciesz się ekologicznym paliwem odnawialnym.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. „Mesiu, jakbyś jeździł jakąś nówką sztuką, to byś wiedział, że za 2 lata unia zabroni palenia węglem”

      Srały muchy będzie wiosna…
      O co zakład, że, jak mawiał Franz w „Psach”, „będzie tak samo, albo lepiej”?
      Zresztą, kto ci synku zagwarantował, że za 2 lata w ogóle będzie Unia lub my w niej… /Mesio

      PS. A w piecu Pan twój palił (i drewno też rąbał) jeszcze za poprzedniego ustroju, więc wiesz gdzie mu patałachu możesz naskoczyć, nie?

      2

      0
      Odpowiedz
  12. Rammstein, mmmm… szczególnie ten kawałek o strażakach. Ale polecam jeszcze Linkin Park. Słucham ich na przemian z Rammstein, czasem właśnie taka muza dodaje poweru.
    Tak, jestem zboczuchem – sążne rąbanko skojarzyło mi się jednoznacznie. Czytając wpis myślałem tylko o rąbaniu Autorki. Jestem zupełnie normalny, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozbudziłaś moje marzenia. Z chęcią bym Ci porąbał. Wyobraziłem sobie siebie przy drewnianej chatce łomoczącego siekierą, a później pijącego herbatę przy kominku i grającego na gitarze z przytuloną do siebie ukochaną kobietą. Cholera właśnie oblałem się herbatą i czar prysł. Gitara i herbata naraz to za dużo.

    5

    0
    Odpowiedz
  14. Zostań moją żoną!

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Napisz do mnie, a za darmo Ci porąbię. Jestem studentem i dawno nie zażyłem ostrej roboty fizycznej. Chętnie wpadnę na weekend i wieczorem przy piwku, żarełku (na Twój koszt!) i Rammsteinie czy innej metalowej kurwie (może być Marduk) pogadam o przemijaniu, astrofizyce albo o wikingach – pisz i nie bój żaby titanium789182301@gmail.com

    3

    1
    Odpowiedz
    1. hej, może metoda jest zła, najpierw użyj niespecjalnie dużej siły żeby nabić kawałek który chcesz porąbać a potem już z nabitym kawałkiem kloca walnij obuchem w pień na którym rąbiesz, drewno samo się rozpołowi. Jak to mówią nic na siłę, młotkiem 😉

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Zapomniałeś napisać,że byś zakutasił przy okazji,a ja takiej nieszczerości nie lubię. ~ „ta od drewna”.

      1

      0
      Odpowiedz