Wszystko jest do dupy

Czytając wasze niewątpliwie okropne żale postanowiłam dorzucić coś od siebie. Przenieśmy się 3 lata wstecz, spotykamy dziewczynę, z trudnym dzieciństwem, nigdy nie kochaną, ofiarę przemocy psychicznej, zdołowaną myślącą o sobie w samych obrazliwych kategoriach, dziewczyna z jedną przyjaciółką, bez bliższych znajomych, otaczająca sie fałszywymi mordami. Wnet pojawia się rycerz na białym koniu i przez 2 lata uczy wiary w siebie, pokazuje co to miłość, zaczyna spełniać marzenia które ona już dawno pogrzebała, przywraca jej uśmiech, obiecuje trwały związek, planuje przyszłość, gwarantuje bezpieczeństwo, przysięga że on jej nigdy nie skrzywdzi, i tak po 2 latach zmian, kiedy ona wreszcie spojrzała na siebie bez obrzydzenia do samej siebie on odchodzi. I tak oto kończy się jej życie towarzyskie, życie seksualne, a zaczyna kolejny rok męki i zastanawiania się jak z sobą skończyć. Ale dała dziewczyna radę, pół roku wstawała, jadła, jedyne co czuła to nienawiść to ona dawała jej siłę by wstać, zemścić się na okrutnym księciu, i wszystko może by było już dobrze ale tak oto od kilku miesięcy noc noc męczą mnie sny z księciem w roli głownej, czasem wspomnienia chwil, jego słów, czasem nowe sytuacje, i ja sie kurwa pytam jak ja mam zapomnieć, jak mam żyć jak co noc ciągle widze jego, ale o nie jest jeszcze takie najgorsze, najgorsze jest to że ja sie czuje jabym nie spała, wstaje rano i chce spać, a całą noc docierają do mnie dzwięki z zewnątrz, taki pół sen, nie dość że co noc mój własny pierdolony mózg łamie mi serce to nawet nie moge normalnie spać. Oto prawdziwa życiowa chujnia drodzy państwo.

60
73
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Wszystko jest do dupy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapomnieć tak całkowicie już nigdy nie zapomnisz. Ale z czasem ten stan, w jakim jesteś, minie. Ba, nawet poznasz kogoś i znów będzie dobrze. Takie życie. Chyba każdy przynajmniej raz to przerabiał, a jak widzisz, ludzie żyją dalej, a wielu nawet zostało wybitnymi robolami i wyrobnicami na taśmach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, wyrabiającymi setki procent normy. Wyciąg też z tego coś dobrego na przyszłość: 1. bez względu na to jak się skończyło, nauczono cię wiary w siebie 2. pokazano lepszą stronę życia. Wiarę w siebie masz pewnie dalej. A tę drugą rzecz spróbuj znów to osiągnąć. Patałachu. 😉 /romantycznie dziś nastrojony i wyjący do księżyca w pełni Mesiu

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wybacz, ale to jest tak banalne, że aż drze.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Od lat fantazjowałem o byciu takim gościem co to wyciąga dziewczynę z kłopotów i prowadzi ją przez świat, ale nigdy na taką potrzebującą nie natrafiłem, albo żadna nie dała po sobie poznać, że ma problemy. No kurwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja nigdy nie odejdę od mojej loszki. Jest 1458 powodów, ale jeden najważniejszy. Żadna tak nie opierdoli mi faji jak ona. Jest zajebista, i tak uroczo przede mną klęka…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No bo ludzie się zmieniają, ty się zmieniłaś na lepsze, rycerz na białym koniu trochę se pobzykał i zmienił się na gorsze, w sumie na jeden chuj wyszło.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jestem warszawskim pedałem i lubię przyjmować w jelito, pisać 501271650

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Sama napisałaś ile dobrego zrobił dla Ciebie przez te 2 lata, to czemu piszesz o „okrutnym księciu”? Dlaczego odszedł? Może jednak nie byłaś dla niego tak dobra jak on dla Ciebie, może miał swoje powody? Kolejna chujnia głupiej nastolatki

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wzruszające <żyg>

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mialem taka trudna dziewczyne jak ty…. Wyciagnalem z bagna to sie obrocila do mnie dupa bo wazniejsze imprezki….. 4 lata zwiazku psu w dupe…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zabij w imię zasad.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nigdy nie rozumiem jak ludzie moga przejsc od milosci do nienawisci. Tylko prostaki tak potrafia, ktore nie znaja prawdziwych znaczen tych slow. Jesli sie kogos pokochalo, to bedzie sie kochalo nawet gdy ta osoba odejdzie. A jesli ta osoba przedtem uczynila nasze zycie lepsze na 2 lata, to jak mozna ja teraz znienawidzic? Co za egoistyczny dziecinny punkt widzenia. Tylko egoisci czuja sie oszukani i zdradzeni, bo dla nich inni ludzie to zrodlo pewnych uslug. Milosc i przyjazn sa bezwarunkowe.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. z drugiej jednak strony on przywrocil tobie rownowage. korzystaj z tego. poznaj drugiego!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Naucz się uświadamiać się podaczas snu, mieć tzw. świadomy sen w którym robisz co tylko chcesz jak w prawdziwym życiu. Po wejściu do takiego snu najeb temu gościowi czym chcesz, to napewno Ci ulży i nie będziesz o nim myśleć.
    Ps. Poczytaj o świadomych snach 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Miłość nie istnieje. Ruchaj kogo popadnie to Ci przejdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. To jakaś słaba psychicznie wtedy ta osóbka jest skoro z powodu jakiegoś fagasa chce skończyć swój żywot… no ja pierdole. Takie życie. Nie ten to inny. Z czasem Ci przejdzie i się pozbierasz, przede wszystkim dorośniesz bo mam takie wrażenie, że jesteś bardzo młoda, no z 13 – 16 lat mentalnych i robisz z igły widły.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @4 Czekam na Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. zrób laskę korwinowi

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Laska po prostu nabiła sobie łeb nienawiścią żeby już go nie kochać. Standardowe zachowanie lasek.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Poznaj drugiego, trzeciego, siodmego czy dziesiatego i bedzie dobrze. Zahartujesz sie, umocnisz wewnetrzenie i nawet nie bedziesz musiala czytac stoickich filozofow, aby sie uspokoic i wykazac wewnetrznym spokojem, jak to tutaj na tym portalu jeden bystry Chujowicz jakiejs nieszczesliwej kobiecie proponowal. Poza tym wiedz jedno: pomijajac doslownie garsc przypadkow, nie licz na zadne trwale zwiazki trwajace 50 czy 80 lat bo to zupelny bezsens i wiesz o tym dobrze, mimo mlodego wieku. czlowiek poza tym do monogamii nie jest stworzony, co zapewne wreszcie pojelas. Uczuc, milosci wielkich, ogromnych namietnosci, ktore trwaja lata cale, nie ma, nie ma…. Sa to sprawy przelotne, nietrwale, prawie nigdy nie wytrzymujace proby czasu, a ludzie sa slabi i jakze ulomni. A wiec otrzasnij sie wreszcie ze swojej chujni i idz dalej swoja droga.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @18 Znając moje szczęście na drugim końcu Polski 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  22. no właśnie zacznij żyć, a nie uzalaj sie. chłopak duzo dla ciebie zrobil a ty chcesz sie mscic. chyba cie pojebalo

    0

    0
    Odpowiedz
  23. tez tak mialem tylko ze ta suka mnie rzucila

    0

    0
    Odpowiedz
  24. mialam to samo a on teraz chce mnie rzucic wdodatku zrobil mi dziecko mam depresje i malo znajomych jestem nikim

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Twoje problemy mozna rozwiazac farmakologicznie jesli niepotrafisz przejac kontroli nad wlasnym zyciem i uczuciami to polecam melatoninke na noc i antydepresant na dzien 🙂 Albo po prostu przejmij kontrole nad swoi zyciem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Świąteczna hipokryzja

Wkurwiają mnie dni takie jak te. Idziesz do sklepu kupić sobie mineralkę czy coś, bo upał jak sam skurwensyn, a tu nagle jeb – „Zamknięte”. Bo święto. „Zesłanie Ducha Świętego”. Jakaś kościelna bzdura, w której nikt tak naprawdę nie wie o co chodzi i z której powodu zamyka się wszystkie spożywczaki w mieście. Zaraz ktoś mi tu wyskoczy, że sprzedawcom też się należy wolny dzień. Chuja. To może dajmy wolne od razu kierowcom autobusów, policjantom i lekarzom i niech całe miasto będzie kilka razy w roku sparaliżowane, bo urodziny papieża czy innego gostka. Pozdro dla Mesia.

49
86
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Świąteczna hipokryzja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jeden dzien gdzie wszystko zamknięte i ludzie głupieją…

    0

    1
    Odpowiedz
  3. A moja loszka obrabia mi gałę codziennie, świątek piątek i niedziela. Kiedyś nawet chciała uczcić niedzielę, ciągnąc mi druta w kościele – przecież i tak ciągnąc zazwyczaj klęczy. Ale bała się katabasów.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Kierowca nie może cię zawieźć dzisiaj, tam gdzie chcesz jechać dopiero jutro, ani policjant nie napierdoli ci pałą bo mu się wydaje dzisiaj że jutro na to zasłużysz, tak samo lekarz nie wypisze ci aktu zgonu na jutro, skoro dzisiaj jeszcze żyjesz i nawet masz pretensje że będzie jakieś święto, ale po wodę do biedry możesz zasuwać już dzisiaj jak jutro nie chcesz być odwodniony, chyba że liczysz na to że pan kierowca zawiezie cię do pana doktora pod kroplówę.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Jebać katoli i tą ścierwacą religię wogle wszystkie religie powinny być wytępione !!! Bo to tylko spowalnia rozwój nauki…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jestem warszawskim pedałem i lubię przyjmować w jelito, pisać 501271650

    1

    0
    Odpowiedz
  7. napij się wody z kibla i zrób laskę korwinowi

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem w jakim ty „mieście” mieszkasz… chyba we wschodniej Polsce 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Pamiętaj aby dzień święty świecić, i modlić się dużo do bozi o cudowne otwarcie sklepu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ogłupiały kraj przez katolicyzm. To nie nasza religia katole. Religie naszych praojców-Słowian zostały wytępione ogniem i mieczem przez Kościół Katolicki. W sumie klerowi wtedy szło bardzo ciężko z narzuceniem (czy jakby to oni wtedy powiedzieli – nawracaniem) swej religii na naszych pra-ojców. Tyle, że te fakty zostały już dosyć dobrze zamazane przez czcigodnych ojców poprzez lata. A w ogóle to co tu będę wam tłumaczył katole. Do roboty zadufane katolickie lenie! Raz krzyżem, raz młotem katolicką hołotę!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Sklepy to nie lekarze, policjanci, kierowcy autobusów. Swoją drogą sam też powinieneś wiedzieć kiedy mogą być zamknięte sklepy z powodu różnych świąt i robić jakiś zapas czy coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Hahaha, pan spod czwórki na pewno jest wybitnym naukowcem, który przez katolicki fundamentalizm, zamordyzm i obskurantyzm nie może dokonać przełomowego odkrycia. Jakie to szczęście, że ktoś w tym kraju dba o postęp 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. poczekaj aż tu wejdzie islam, to inaczej będziesz śpiewał..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 12. Wejdzie TU islam a wy katole nie będziecie sie modlić do waszego boga żydowskiego żeby ich wypędził? Gdzie będzie wtedy wasz król Jezus? Abdykuje? Maryja nie nakryje płaszczem a bóg zaśpi? Co tobie za rożnica głąbie? Ciemnota to ciemnota będziesz trykał łbem w posadzke 5 razy dziennie modląc sie do „jedynego prawdziwego” boga Allaha. I tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ośle ty spod 12. Tu chodzi o to, żeby nie dopuścić do dominacji w kraju żadnej organizacji religijnej. I już byłoby wtedy normalnie. Na pewno normalniej niż teraz. A nie straszenie ludzi inną religią w zamian. Znalazł mi się tu myśliciel, gigant umysłu – katolicki tępak najprawdopodobniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ty prostaku! Jak będziesz zapierdalał w markecie na kasie, to będziesz się modlił o jeden dodatkowy dzień wolny. W Niemczech świętują Zesłanie Ducha Świętego dwa dni – niedziela i poniedziałek.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @3 Jadąc np do Belgii kierowca zbiera i zawozi ludzi poprzedniego dnia, jedzie się ok doby. Jeśli ktoś mówi, że ci zapierdoli rodzinę i szykuje koktajle mołotowa i bejsbole to policja powinna go zatrzymać po mordzie na twoich bliskich, zrozumiałe. Jeśli lekarz wie, że umrzesz następnego dnia lepiej żeby dał Ci zdechnąć w męczarniach, niż żeby naszprycował czymś w celu skrucenia męki o kilka godzin i w łagodnym odejściu? Rozumiem że sam masz zapasy np kart doładowujących i po odbytej długiej ważnej rozmowie zasilisz konto. Albo jak pracujesz i wolne wypada ci w dzień katolskiego święta jesteś szczęśliwy, prawda? Oj gamoniu gamoniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kolejny mądry, co się przywala do wschodniej Polski.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dzień wolny tylko dla szefa. Etatowcy niech jebią cały rok tandeciaże nieudatnicy bez kasy wiecznie żyjący od pierwszego do pierwszego. Po co wam dzień wolny. Do roboty żołnierzyki szeregowi nic nie znaczący konsumenci

    0

    0
    Odpowiedz
  20. 15. O co ci chodzi tępy katomatolski bucu? Prostak to twój ojciec cieciu i ty po nim jesteś prostak. Władza pochodzi od boga tak pisze w waszej biblii bucu jebany. A jeśli jesteś tylko kasjerem w markecie to widocznie „bóg tak chciał” i tyraj chamie a wtedy modły już nie pomogą albo to twa „wolna wola”XD. Było sie uczyć czegoś to byś nie siedział w markecie na kasie. Twa „bozia” nie dała rozumu?XD Jestem Żyd mason,pejsaty kosmita itd, itp:)

    0

    1
    Odpowiedz

Alergia

Piękna pogoda, słońce, dziewczyny w krótkich spódniczkach. Raj!
Ale nie kurwa. Odezwała się moja stara znajoma – Alergia. Cały piękny dzień siedzę w domu przy pozamykanych oknach na kompie i przed TV.Prycham, kicham jak pojebany i mam wrażenie, że wypluję zaraz płuca. Do tego wyglądam jak Zombie. Od tych jebanych kropli już mam śluzówkę podrażnioną… żyć nie umierać. Cztery lata odczulania psu w dupę. Miałem DWA lata spokoju.
Na szczęście od kiedy zaczęłem biegać trochę to osłabło ale i tak dwa tygodnie czerwca zawsze mam zakichane….
Za łebka mnie Ci popierdoleni lekarze faszerowali antybiotykami i teraz zbieram tego żniwo.
Tak wiem, są gorsze rzeczy od tego….

40
51
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Alergia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam to samo ale jakieś 4 miesiace a nie 2 tygodnie. Wpierdalam cała tablicę Mendelejewa żeby jakkolwiek w tym okresie funkcjonować, niestety jest to funkcja na marnym poziomie. Niemniej rozumiem Twój ból i łączę się w chujni.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dlaczego w życiu nic nie może być idealne? Tylko coś za coś … 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tak, są gorsze, ale generalnie zgadzam się. sam jestem alergikiem i jakiekolwiek wyjścia w tym newralgicznym okresie są katorgą. a tak bardzo lubię lato. ludzie pytają, czemu płaczę? i tłumacz takiemu, że to alergia, to się patrzy debil zdziwiony.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Idz do alergologa albo kup sobie jakieś leki. To nietrudne.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Moja loszka też miała alergię. Ale to już przeszłość. Zbawienne substancje, jakie codziennie wysysa z mojego fiuta sprawiły, że alergia to już przeszłość. A cerę ma tak gładziutką, że faja sama staje. I znów mogę jej podać ją do obrabiania. I kółko się kurwa zamyka…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pierdol to, z zasmarkanym nochalem jesteś jakby trochę bardziej pociągający.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Antybiotyki są super kurwa, wpierdalajcie na zdrówko.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja od małego musiałem pracować w polu etc, ale najgorsza była praca w sianie. Raz że gorąco, dwa że najmłodszy i każdy pretensje że kurwa wolniej od dorosłych chłopów pracuję, trzy po tym gównie dostawałem pieczenia skóry i wysypki na tydzień… Kochani rodzice nawet nie kupili dziecku wapna za 5zł, bo skoro się nie skarży tylko cierpi w milczeniu to chuj. Jebać alergie, jebać fanatyków mówiących że cierpienie do czegoś prowadzi, jebać biedę i patologię, fuck him!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ne wierz,że to od antybiotyków.To takie teraz modne pierdolenie o szopenie,albo od szczepionek…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. W tym roku jest jakieś nasilenie laergi wszystkich, bo ja i kupa znajmoych ma to samo. Łapie mnie katar i chuj nie oddzywam się prawie wogóle bo ciężko się gada, a tu tyle lasek do wyrwania. To jest prawdizwa chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @4 – Żeby to działało 🙂 Odczulanie tylko trochę pomogło a tabletki chuja dają :/
    @7 – Wpierdalałem bo dawali 😀
    @8 – Nie obraź się, ale rodziców to masz zajebistych :/ Trzymaj się 🙂

    I mnie w końcu (tfu, tfu) puściło. Jakie to piękne uczucie oddychać na dwie dziury. Kurwa raj! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. np. grzybica. antybiotyki to pieroństwo

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Też miałem kiedyś alergie, ale jakoś tak mi samo przeszło

    0

    0
    Odpowiedz

Debilne święto

Niedziela. Dzień jak co dzień (jak dla mnie). Moja klasa wyjeżdża dziś na zieloną szkołę – ja nie. Przez cały czas będą pływać na żaglówkach, a ja mam uczulenie na słońce i głupio by było cały czas smarować się filtrem i tłuścić wszystko dookoła. Ale nie o to chodzi. Zadowolona z pięknego poranka, postanowiłam wybrać się na zakupy. Chciałam kupić jakieś fajne buty, zobaczyć nowe kolekcje sklepów. A nóż widelec coś wpadnie mi w oko. Kupiłam bilet w osiedlowym i wsiadłam w tramwaj. Już dawno szykowałam się na zakupy. Jakoś wcześniej nie miałam czasu, w szkole dużo się działo, a dzisiejszy dzień był na zakupy IDEALNY. Na ziemię sprowadziła mnie jednak kartka wywieszona na drzwiach galerii handlowej: „w Zielone Świątki galeria nie czynna”. Kurwa mać. Czy te wszystkie katolickie święta muszą obejmować cały kraj? Niech sobie katolicy praktykują te CHUJOWE ŚWIĄTKI. Wiara katolicka wpierdala się we wszystkie aspekty ludzkiego życia. Jestem w połowie katoliczką. Wierzę w Trójcę Świętą, wierzę, że Pismo Święte nie kłamię, ale na Boga! Te wszystkie święta to już P R Z E S A D A! Ja rozumiem – Boże Narodzenie, Wielkanoc, Wszystkich Świętych, Wniebowzięcie… Ale jakieś granice chyba są prawda?! Oprócz nas katolików, w Polsce są także wyznawcy innych wiar, czy ateiści i wątpię, żeby byli zadowoleni, że w jakieś durne świątki jest pozamykane dosłownie wszystko. Może i jestem młoda, ale uważam, że jeśli katolicy chcą coś obchodzić, to niech nie łażą do sklepów i zostawią innych w spokoju. A nie kurna wszystko pozamykane, bo tak katolicy sobie postanowili. Apeluję więc do wszystkich katolików: TROCHĘ SZACUNKU DLA INNYCH!

38
90
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Debilne święto"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pieprzysz jak potłuczona. Jak zaczniesz pracować to optyka co do dni wolnych zmieni się o 180 stopni. Pracować może właściciel w swoim sklepie, więc droga otwarta.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tak… Bo to broń Boże nie rząd wprowadza takie bzdury, tylko cała rzesza katoli… Sama średnio się z wiarą identyfikuje, wkurwiaja mnie takie z dupy wzięte dni wolne i co do zasady się zgadzam. Ale obwinianie katolików o wariatów u władzy… Jak ostatnio sprawdzalam to zylam w państwie świeckim gdzie prawo wyborcze. przysluguje obywatelom bez względu na wyznanie…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. „Jestem w połowie katoliczką…” – nie ma czegoś takiego. Jesteś lub nie jesteś i tyle Ci powiem, a zakupy mogłaś zaplanować na sobotę, na pewno do „szkoły” wtedy nie chodzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ojej, księżniczka się oburzyła, bo nie zobaczy „nowych kolekcji sklepów” wtedy, kiedy akurat ma na to ochotę. To jest forum dla ludzi z problemami, a nie rozkapryszonych pind, których sensem życia jest kupno nowych butów. A jak się nie podoba tutejsza tradycja, to won do krajów islamskich – tam Cię nauczą… SZACUNKU i POKORY.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Beznadziejny,rozpieszczony kurwiszon jestes i tyle !!! Kolekcje ! Hahahahaha ! Jeszcze lepiej by bylo pieniazki nie przez siebie zarobione rozjebac w galerii handlowej przy pomocy „plastic fantastic”. Obys kobieto nastepnym razem urodzila sie w kraju muzulmanskim !

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Moja loszka uczciła to święto, ciągnąc mi aż 3 razy – rano, po południu i w nocy. A ja jej nie zawiodłem i moja pała była twarda jak skała. Tylko kolanka rozbolały loszkę od klęczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A więc raczej określ siebie jako osobę wierzącą nie praktykującą niż w połowie wierzącą, a raczej wierzącą tak na wszelki wypadek, żeby nie zostać potępioną po śmierci. Jeżeli uważasz siebie za człowieka wierzącego to nie możesz interpretować zasad tak jak tobie to jest wygodne i mówienie że jesteś tylko w połowie wyznawcą jakiejś religii brzmi mniej więcej tak samo jak wyznanie że ktoś w połowie jest nieboszczykiem albo w połowie idiotą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mnie starzy wychowali jako katolika ale ja uważam że jestem ateistą i powiem tak, te wszystkie religie obojętnie jakie to tylko zbędne ścierwo dla ubogich umysłowo tyle w temacie.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Chciałem napisać konstruktywny i kulturalny komentarz, ale przy tak niskim poziomie wpisu jedyne słowa jakie cisną się mi na usta to wypierdalaj głupia małolato…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Co ty wieśniaro „myślisz”, że w Izraelu nie mają świąt ?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. kolejny lachociąg panoszący się po galeriach, do nauki sikso!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zróbmy może tak: katolicy nie będą sprzedawać w niedzielę, środków antykoncepcyjnych też nie sprzedadzą, ateiści z kolei nie będą sprzedawać w święta wk jajek oraz kiełbasy, a w bn nie uświadczysz w ich sklepach choinek czy słodyczy. Muzułmanie nie będą nikomu sprzedawać alkoholu oraz wieprzowiny, krzycząc allah kurwa akbar i że to obraza proroków, natomiast wegetariańskie sumienie nie pozwoli sprzedawać produktów innych niż kiełki czy kawa zbożowa. Taki świat byłby najlepszy, prawda?

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Jak byś pracowała w sklepie inaczej byś śpiewała. Ludzie w niedziele chcą odpoczywać i chuj. Nie podoba się to wypierdalać do innego kraju

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dobra chujnia koleżanko. Fakt jest taki, że Polska stała się państwem wyznaniowym. Niestety. Tym samym jest to wstyd przed innymi narodami w Europie. Środek Europy i XXI wiek a nasz kraj państwem wyznaniowym. Zgroza! Z drugiej strony to i nie ma się czemu dziwić. 1000 lat intensywnego ogłupiania katolicyzmem robi swoje. To jak jest teraz to i zawdzięczamy też naszym obecnym politykom. Katolicy – nie myślcie, że wasza religia jest jedynie słuszną na świecie. Są setki innych religii na świecie, których wyznawcy myślą podobnie – że z kolei ich jest najbardziej słuszna. A co do tzw. Pisma Świętego to nie do końca tam wszystkiemu wierzę co tam pisze. Badacze Biblii już dawno udowodnili logiczną niespójność w historycznych źródłach. Przykładowo to, jak to 12-letni Jezus rzekomo rozmawiał z uczonymi w piśmie w jednej ze świątyń. Prawo uczestniczenia w zebraniach rabinów i zabierania głosu w dyskusji mieli rabini, którzy przekroczyli 40-tkę. W tamtym czasie i przynajmniej w tamtym rejonie na ziemi dyskusja nieletniej osoby z osobą dorosłą była nie do pomyślenia, o ile nawet nie zabroniona. I wiele tam innych takich nielogicznych historycznych niespójności dopatrzono się przez badaczy Biblii. A w ogóle co ja tu będę wam tłumaczył katole. Do roboty zadufane katolickie lenie! Raz krzyżem, raz młotem katolicką hołotę!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Problem masz zajebisty.Tępa z ciebie dzida.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To sama też go okazuj młoda pipo! Hej!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Czy ty siebie słyszysz dziewczyno ? Apelujesz do wszystkich katolików w kraju bo nie udało ci się kupić jakiś głupich butów !? Po drugie, co to znaczy być w połowie katolikiem ? Tego się nie dziedziczy jak narodowości, tylko albo jesteś albo nie. Ale ty pewnie jesteś wierząca w wymienione przez ciebie święta, i to jeszcze „wierzysz po swojemu” (Seks? Jeśli ze swoim fag.. chłopakiem to ok; antykoncepcja, żeby nie mieć za dużo dzieci – czemu nie? Zabijanie ludzi przykutych do łóżka ? Jeśli cierpią, to jak najbardziej. ) Po trzecie jeśli nawet byłabyś w połowie katoliczką to wyrażaj się jak „pół-katoliczka”. Po czwarte ludzie też chcą mieć wolne nie tylko dwa razy do roku, a nie czekać aż jaśnie panienka kupi sobie buty, więc nie dlatego że Papież pozamykał sklepy. I w ogóle to skąd w gimnazjum masz kasę na „SZOPING” ?

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Niby racja, ale coś tak mi się wydaje, że jednak nie jesteś Katoliczką. Coś po prostu mi nie gra w tym wpisie i chyba się podszywasz pod Katolików a jesteś np. ateistką albo antyklerykałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Aaa i sorki za napisanie „ateistką albo antyklerykałem” z małej. Chciałem z dużej…

    0

    1
    Odpowiedz
  21. pierdolnij się w łeb masz 6 dni w tygodniu i 95% niedziel w roku na zakupy ale oczywiście głupia cipa musiała się wybrać akurat 8 i jeszcze pizde drze. szmata jestes i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  22. 11 przykazanie: Nie trolluj!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Macie 10 przykazań, biblię, nauki kościelne itp itd a tu katrolle ujadają na autorkę jakby sprofanowała ich cudowny krzyżyk z dwóch patyków. Oj katoliccy pajace: szanuj bliźniego swego jak siebie samego, kochaj jezusa, dawaj na tacę, ale zapierdol ateistów i lewaków. Oj biedni umysłowo.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Pedo kapłani wpierdalają się wszędzie. Naród jest tak oślepiony tą obłudą że głowa mała. Najlepsi są ci co wpłacają co niedziela szmal dla tych biznesmenów. Hehe naiwniacy dają na tacę. Dla dziecka do skarbonki wrzuć naiwniaczko/naiwniaku. A Milioner rydzyk opętał te wszystkie babciny że dekodery tv trwam pokupowały. A przecież rydzuś planuje mega świątynię pobudować. Pedokapłani – ci to mają bajeczne zycie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 10. Mają ale swoje a ty głąbie czcisz żydowski zabobon matole i modlisz sie do Żyda mając pretensje o to do żydów. O co o to że czcisz ich żydowskiego „panaboga” Żydzie duchowy? Do watkanu szoruj na klęczkach jako pokuta za obraze żydowskich panów.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. 14. Właśnie. RABINI! A katolickie kołki wyzywają od żydw a modlą sie do Żyda. Wypierdalać żydowskie gnoje do Jerozolimy katolskie buce.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Heh, proszę spojrzeć tutaj proszę Państwa jaki podział tutaj widzimy. Katolicy z jednej strony, antykler z drugiej, inne strony konfliktu również. Jedni na drugich ujadają i ani jeden nie pomyśli by spojrzeć wyżej i zdać sobie sprawę z tego, że myśmy wszyscy to jedno i to samo. Ale skoro świat pragnie wojen i podziałów, to niechaj taki będzie. Bo czego wart jest ten, który zabija swój własny gatunek? Zachowuje się gorzej od insektów i na nic więcej jak własne upodlenie niech nie zasługuje.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Ale z Ciebie głupia pizda. Tylko się śmiać z takich.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Skoro jesteś tą „półkatoliczką” to powinnaś wiedzieć że w niedziele się nie chodzi na zakupy

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Sama idź zapierdalać w niedziele do sklepu, Ty rozpuszczona głupa cipo!

    0

    0
    Odpowiedz

Wiercenie stukanie pukanie remontowanie

Witajcie. Przeprowadziłem się do obecnego mieszkania w lutym. Blok, w którym mieszkam został postawiony w tamtym roku, więc ciągle remontują sąsiednie mieszkania. Przez prawie pół roku mieszkania tu dzień w dzień, nawet w niedziele i święta jak dziś (zielone świątki wy antychrysty budowlańce zajebane!) musi napierdalać co najmniej jedna wiertara. Jakbym mieszkał w gabinecie dentysty kurwa! Dobra, taka wiertara to już chuuj, najpierw stopery do uszu stosowałem, teraz tak się przyzwyczaiłem, że bez dźwięku solidnego wiercenia mniej więcej od 9 do 15 czuję się jakoś nieswojo. Ale napierdalanie typu: JEB JEB JEB JEB jakimś młotem pneumatycznym czy jasny chuj wie czym z częstotliwością 4-10sekdoprowadza mnie do kurwicy istnej pospolitej. Co oni odpierdalają przez pół roku tymi swoimi wiertarami i młotami? Oby Bóg nie miał dla nich żadnej litości.

32
63
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Wiercenie stukanie pukanie remontowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. współczuję

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To też jest jakaś jebana mania z tym remontowaniem. Jakieś niedojeby ładują kasę i energię w mieszkania, żeby pochwalić się jakimś pierdolonym znajomym, którymi gardzą. Ja wolę kupić mojej loszce coś fajnego, a w domu podać jej pałę do obrabiania – po takim dniu aż piszczy z radości, ssąc fiuta, i ja też się cieszę. Bo ją kurwa kocham.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. A z czego ty się właściwie utrzymujesz, skoro od 9 do 15 nie jesteś w pracy, ani nie śpisz po nocnej zmianie, czy nawet nie jesteś w drodze na drugą zmianę?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. jestem warszawskim pedałem i lubię przyjmować w jelito, pisać 501271650

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Modl się do bozi żeby zesłała na nich pioruny piekielne.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie no. Uroki życia w blokach. Dopiero po północy jest na ogół spokój. Trzepaj kasę na swoje spokojne 4 kąty.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Napierdalania non stop współczuję! Ale święto to taki sam dzień jak inny – kiedy „ktoś” ma coś zrobić, kiedy nie ma czasu, nie licząc dna wolnego, bo jest akurat święto?

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia ze spaniem

Chyba odkąd ten świat istnieje ludzie śpią w nocy, a w dzień pracują/uczą się/ i sobie funkcjonują. Dlaczego kurwa mnie to nie dotyczy? Dobra są tacy, na których się mówi sowy albo nocne marki czy jakoś tam – lubią posiedzieć trochę w nocy i wstaną przed południem. Tylko kurwa, że u mnie to wygląda tak, że zasypiam najwcześniej o 6-7 nad ranem i śpię np. do 17. Inaczej ni chuj nie potrafię. Jak trzeba wstać rano na jakieś zajęcia to po powrocie muszę odespać wszystko. Zajęć mam trzy dni w tyg, a i tak nigdy nie wstanę te trzy dni pod rząd, no nie ma chuja. W liceum też chodziłem co drugi dzień do szkoły. Całe piękne słoneczne dni idą w pizdu, a w nocy nie ma co robić, normalni ludzie śpią, sklepy zamknięte, nawet muzyki nie posłucham bo współlokatorów pobudzę. Obiad jem o drugiej w nocy, co też może ich wkurwiać. A jak mam iść np. do jakiegoś urzędu coś załatwić to jest ogromny problem bo urzędy otwarte tylko do 15-16, to dla mnie godzina jak dla was 4 rano.
Jak więc to możliwe, że teraz piszę o tej chujni w południe? Bo nie spałem kurwa nic całą noc i niedługo pewnie padnę, żeby się potem obudzić przed północą. Tak się kurwa nie da żyć. Jeśli teraz zaczne nakurwiać w siebie przeróżne kofeiny, energetyki i kutas wie co jeszcze to okej – zasnę sobie wieczorem, przestawię się na normalny, ludzki tryb życia. W najlepszym wypadku na jakieś trzy dni. Od lat to samo…

52
61
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Chujnia ze spaniem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przez takich jak ty (celowo z małej litery) cierpią normalni ludzie. Współczuję twoim współlokatorom, bo wiem przez co przechodzą (przygotowywanie obiadu na drugą w nocy? Muszą się dobrze wysypiać jak jakiś kretyn się tłucze o tej godzinie). Mogę się założyć, że cały wolny czas spędzasz przed komputerem i nie masz żadnych znajomych ani ambicji. Tak jak mówiłem, już miałem z takim jednym do czynienia i wiem co mówię.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. MAM TAK SAMO!!!!!!!!!!! O kurwa, myślałam że tylko ja jestem takim bezużytecznym śmieciem. Tez nigdy nie wstawałam na zajęcia, a potem mnie wyjebali. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Grzegorz mi mówił że najlepiej sobie fete zajebać w nos na niespanie, po drugie ja też ostanio siedzę na kompie ale tylko do 3 w nocy a budzę się równie raz o 8/10/11/12 i pytanie jeszcze ile masz kurwa lat ? Starzy ci pozwalają tak robić ? Czy mieszkasz sam tylko z mamą ? Bo gdybyś miał starego jak ja to byś wcale tak nie robił… sam mam 20 lat

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Stary, lacze sie z Toba w bolu. Mam dokladnie ten sam tryb zycia, co Ty. A jest nawet gorzej, bo ja moge nie spac 36 godzin pod rzad. 2 Lata temu srogo przedawkowalem mdma i neurony serotoninergiczne mi sie poprzepalaly. Od tego czasu mam kurweska lipe ze spaniem i ogolnie funkcjonowaniem. Nie mam w ogole uczucia sennosci, ani odruchu zasypiana, a jak juz, to o 6,7 nad ranem. I tez jak mam cos isc zalatwic w godzinach urzedowania instytucji to laze nieprzytomny jak zombie. Co gorsze – stwarzam zagrozenie na drodze ;/

    0

    1
    Odpowiedz
  6. trzeba było iść do Rzeszowa na prawo xD najwięksi idioci jakich znam tam chodzą. napisali sobie matury na 20% i się podostawali na luzie. Stamtąd nie wywalają, niezależnie co byś zrobił. polecam :DD

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zbadaj sobie cukier… dobrze to nie wygląda

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gdybyś, patałachu, zapinał jakiegoś patałacha opłacanego 17 tysiami netto miesięcznie w jego mesiu W123, to nie miałbyś takich problemów. Twoja pałka byłaby obrobiona jak się patrzy z połykiem i wylizana do czysta o każdej porze dnia i nocy. A od zapierdalania w dzień miałbyś roboli. /Byczywąs

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jam jest Pan Mesiu twój, który cię wywiódł z ziemi wolskiej do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, w którym tyrasz, patałachu…

    1.Nie będziesz miał innych mesiów przede mną.
    2.Nie będziesz wzywał imienia Pana Mesia twego nadaremno.
    3.Pamiętaj, abyś dzień, w którym spadnie na ciebie łaska przeczytania postu mego, święcił.
    4.Czcij Mesia swego i ziemię po której stąpa (czyli nie śmieć mi po ulicach, patałachu).
    5.Nie zabijaj czasu podczas szychty w ŁWF (czyli masz tak zapierdalać na moje 17 tysi netto, że wzrok twój za resztą ciała nie będzie nadążał).
    6.Nie cudzołóż z Byczywąsem.
    7.Nie kradnij niczego, co należy do Pana Mesia (nawet pogiętej puszki po kawiorze ze śmietnika jego wyciągnąć nie śmiej).
    8.Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko Panu Mesiowi swemu ani przeciwko zarządzanemu przez niego Łódzkiemu Wydziałowi Fabrycznemu.
    9.Nie pożądaj loszki Pana Mesia twego.
    10.Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam całkowicie zaspokojone moje potrzeby seksualne i śpię jak dziecko. Moja loszka robi mi loda, a potem tulę ją i kładziemy się spać.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Miałem podobny kłopot, czułem się bardzo niezrozumiany i samotny z powodu nawyku nocnej aktywności. Dodatkowo moja bardzo jasna karnacja, lekko odstające uszy oraz niewielkie anomalie ortodontyczne bardzo utrudniały mi kontakt z dziewczętami. Do tego doszedł konflikt z katechetą, który traktował mnie bardzo nieuprzejmie, wiecznie coś mamrotał po łacinie a kiedyś próbował mnie nawet uderzyć krucyfiksem. Z żalem musiałem wyemigrować z naszego kraju. Teraz jednak moje życie zmieniło się na lepsze, poznałem osoby podobne do mnie, miejscowi mieszkańcy są bardzo tolerancyjni, czyste powietrze, mnóstwo zwierząt – przepiękne wilki, zwinne nietoperze… A Transylwania jest tak malownicza nocą…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Też tak kiedyś miałem. Jak byłem bezrobotny. U mnie to była depresja.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Na problemy ze snem moze poradzic jedynie rolnicza zacierka. Jezeli masz tylko troche rozumu w u chlowie to zrobisz bez nic. Wezmij wyduj krowe, potem przynies u kancy do chaty, rozgrzej blaty, cheto maki ukin tak zeby takie kupy koziacze qyszly tako ja o i wezmij do mleka tylko nie kalacij bo bedzie bez nic i o tako budzie gotowe, tylko mocno musisz rozgrzac blaty zeby mleko cale zachlaplo

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Gluptasku zerwij nocke lob 2 a potem sie poloz o 22:00 i bedzie gites jak nigdy 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zacznij uprawiać wysiłek fizyczny za dnia to jak porządnie się zmęczysz to w nocy może uda ci się zasnąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mój komentarz chyba Ci nie pomoże ale co tam. Od niedawna mieszkam i pracuje w UK. Mam nocną zmiane i w dzień śpię. Ludzie patrzą na mnie jak na jakiegoś pojeba ale nie patrzę na nich, robię swoje. Juz się do tego przyzwyczaiłem i to polubiłem. Po zakupy idę o 21:00 jak wstanę. Obiad czy inne posiłki jem w nocy a zasypiam około 5 rano. Chyba już jestem wampirem 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Wyjedź na Florydę, tam o szóstej rano jest dopiero północ, albo jeszcze lepiej na zachodnie wybrzeże, kolejne 3 godziny w plecy, jeżeli i to jednak ci nie odpowiada to musisz poważnie rozważyć posadę nocnego ciecia w łódzkim wydziale.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Przeprowadź się do innego kraju tak aby różnica godzin była odpowiednia !

    0

    0
    Odpowiedz
  20. ja wstaje na 4 tą rano do pracy wracam o 19 nie mam problemów ze snem już tak od roku pracuje ciężka fizyczna praca …

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Hehehe skąd ja to znam. Ale ja wyrównywałem sen w ten sposób, że do tak co najmniej chyba 19 nie spałem mimo, że padałem na ryj i dopiero potem się kładłem spać. Ale ze spaniem w nocy mam taki problem, że się budzę zbyt wcześnie i potem jestem często dowalony popołudniem, chyba nadal mi się poniekąd udziela nerwica. A wyrównać sen musiałem bo trochę zarabiam, a żeby to zarabianie mi szło to muszę w ciągu dnia działać… Noc jednak lubię dlatego bo jest i piękna i przede wszystkim jest spokój ze wszystkim. Mogę sobie odpalić w ciszy ( pomijają hałas z komputera, którego muszę wyciszyć ) muzyki na słuchawkach i robić inne rzeczy na które mam ochotę, jednak po cichu bo rodzice za ścianą mieszkają a nie mam kasy na własne 4 kąty co jest dla mnie chujnią. Btw nie pij tego syfu energetycznego bo tj. totalna chemia. Ja to sobie raz na ruski rok wypiję dla smaku chociaż może mi by smak tego zbrzydł jakbym przeszedł na bardziej zdrowe żarcie i poniekąd będę musiał. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mam to samo.Ale najgorsze jest to,ze musze wstawac o 6 do roboty.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Naprawdę zakurwista jest twoja historia

    0

    0
    Odpowiedz
  24. jestes pie,rdolniety

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ale ty gupek jestes!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. zamieszkaj w USA . Jakbyś był kobietą mógłbyś pracowaćjako striptizerka. Zatrudnij sie jako stróż nocny. W robocie mógłbyś pracować na trzecią zmiane. A nie tesknisz za słońcem? Fajnie byc takim orginałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. miałem podobny problem ze spaniem.. polecam kupić z apteki 'melatonina’ koszt jakieś 30 zł

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Kup se melatoninę ,to się przestawisz.Też tak miałem,od latania w kółko do Stanów,tam i z powrotem.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Proste, wytrzymaj do 22 po 24h bez spania i połóż się spać. Jak będzie brak chęci to się parę godzin przed snem zmęcz ćwiczeniami. Nie takie trudne.

    0

    1
    Odpowiedz

Pojebana uczelnia, pojebany wydział i pojebany profesor

Chciałem sobie iść na dobre studia. Udało się. choć zawsze byłem chujowym uczniem to zdałem dobrze maturę, dostałem się na teoretycznie najlepszy wydział w Polszy na najlepszym niby uniwerku w tym kraju. i jestem na tym 1 roku, wszystko ładnie się układa aż przychodzi sesja letnia i egzamin z jebanej konsty.
Przedmiot trudny, ale zawsze większość jakoś zdawała, to zachciało się jebanemu profesorowi zmienić część egzaminu na test wielokrotnego wyboru. Będzie ciężko mówili. No okej to trzeba będzie przysiąść i zaliczyć… ćwiczeniowiec z tytułem doktora stwierdził niedawno, że z 3 terminów tylko przedtermin udałoby mu się zaliczyć. Myślę sobie: ee tam straszą chujki, no przecież bez przesady.
I był przedtermin. Zdał kurwa co dwudziesty. Sam test, co jest tylko 1 częścią egzaminu. Co to kurwa za egzamin, w którym nie wystarczy umieć WSZYSTKIEGO?! Pytania są tak dwuznaczne, że książki, ustawy i google na egzaminie gówno by ci dały. Jeszcze czasu na to wszystko jest w chuj mało. Jebany doktor nauk prawnych nie potrafi tego zailczyć a studenci 1 roku mają to zrobić?
Chujnia sprowadza się do tego jaki jest sens przyjmować na 1 rok ponad 500 osób żeby potem ujebać ze 400? Rok w plecy teraz mam. Mogli skurwole przyjąć 100 osób, poszedłbym sobie na inną uczelnię i tam zdał ten przedmiot po pół litra z palcem w dupsku i zamkniętymi oczami.

73
60
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Pojebana uczelnia, pojebany wydział i pojebany profesor"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po chuj Ci to prawo? Wiesz co się dzieje jak chcesz zrobić aplikację? Zostaniesz bezrobotnym z tytułem magistra, spierdzielaj stamtąd jak najszybciej.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Odpowiedź jest bardzo prosta: żeby z tych 500 wyłowić tę 100, która ma najlepsze… ZNAJOMOŚCI!

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Błagam, tylko nie piszcie mu żeby robił doktorat

    0

    1
    Odpowiedz
  5. poznam ten ból za kilka dni, my mamy konstę na 2 roku (UMCS). forma bardzo podobna jak u was – też wielokrotny wybór i też odpowiedzi w chuj dwuznaczne – nawet z książkami i konstytucją w ręką ciężko jest odgadnąć, co miał na myśli autor pytań – dobrze to określiłeś 🙂 na szczęście u nas od 50% już się zdaje, więc z odrobiną szczęścia jest to do ogarnięcia. a u was jest jakiś większy próg? i druga rzecz – jak cię wyjebali? a poprawki? poprawki o wiele łatwiejsze, nie sraj jeszcze… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dlatego jestem geniuszem i wszystko przewidziałem, i ja mam wyjebane, skończyłem technikum informatyczne, do matury nie podchodziłem bo nie zdałem próbnej, ale na chuj mi iść na studia ? Do egzaminu zawodowego też się nie uczę bo po chuj ? Od września będę chodził do szkoły policealnej(dzienne) znowu na profil informatyki a tak żeby w chuja pograć przez dwa lata, bo ja do roboty nie będę zapierdalał, za młody jestem(20 lat)

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Matematyki się uczyć a nie jebane prawo. Każdy debil może to zdać

    0

    1
    Odpowiedz
  8. A co to za kierunek? Znowu jakiś humanistyczny??!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ojej, nie zdałeś? Jak nam przykro ;] Pozdrawia mgr inż. huehuehue

    0

    2
    Odpowiedz
  10. Jam jest Pan Mesiu twój, więc uklęknij, patałachu, gdy będziesz czytać ten post. Miej w dupie uczelnię. 3 stówy i CV w łapę i przyjedź do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, złożyć podanie. Dostaniesz pracę, która jest marzeniem nie co dwudziestego patałacha, jak byle egzamin na twoim uniwerku, a co setnego patałacha, (bo jak nie, to zostają mu tylko śmietniki). Dostaniesz bardzo odpowiedzialne zajęcie: będziesz mieszał to, co wala nasi pracownicy ze swych fujar do głównego zbiornika i przeprowadzał badanie organoleptyczne przed rozlewem w butelki. W pakiecie socjalnym, jako jedyni w kraju poza agencjami towarzyskimi, oferujemy ci tyle seksu, ile tylko twoja dupa zniesie. A do tego dostaniesz całe 8 setek miesięcznie, minus drobne koszty dachu nad głową w przyzakładowych barakach (od tego roku ogrzewanych w sezonie grzewczym!). Po wydajnych kilku latach jakże absorbującej pracy będzie cię stać na Matiza, którym raz czy dwa w miesiącu będziesz mógł pojechać do McDonalda, gdzie przy kasie rzucisz całe 10 zeta i powiesz do jednego z tych 20, któremu udało się zdać ten zasrany egzamin: „colę i frytki, ciulu”. A on w podskokach przyniesie, całując cię w rękę, tak jak ty będziesz całował Pana Mesia swego, za złotówkę napiwku i podziwiając oraz zazdroszcząc ci twojego sukcesu.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Na studiach jak w życiu, element losowy też odgrywa pewną rolę. Po prostu nie byłeś tym dwudziestym. Jak nie zdasz we wrześniu, weź warunek i po problemie. No może stypendium nie dostaniesz, ale nic już nie poradzisz. Przygotuj się też, że to nie pierwszy oblany egzamin na tym kierunku, musisz się do tego przyzwyczaić, jeśli chcesz skończyć te studia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja też miałem różne perypetie ze studiami i pracą, ale zawsze wiedziałem, że gdy tylko wrócę do domu, moja loszka klęknie i opierdoli mi pałę. To daje kurwa siłę do walki.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. politologia?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Gdyby zdał co dwudziesty, to z 500 zostałoby 25 studentów, a nie 100. Także nie przesadzaj 😛 Zdał co piąty, a to różnica 😛

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Mirek to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dobre studia… Hahahaha!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jakby przyjęli 100 osób, to kasa z poprawek starczyłaby tylko na na nowe alufelgi dla dziekana. A tak, mamy 500 upierdolonych studenciaków i już się uzbiera sumka na nowe autko, oraz na dodatkową premię dla kadry naukowej.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Kurwa nie rozumiesz, że zawsze jest tak, że po 1 roku robią odsiew? Po prostu zostałeś poczęty ze słabej spermy i nie dałeś rady. Łódzki wydział Cię jednak nie odrzuci.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dla wspólnego dobra byłoby lepiej żeby chujowi uczniowie jednak nie kończyli najlepszych wydziałów, a znając swój potencjał mogłeś pomyśleć o czymś co jest bardziej realne do ogarnięcia, naprawdę jest szereg kompletnie do niczego nie potrzebnych wydziałów i uczelni, za to imprezować można do woli.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co to jest kurwa konsta? Takich mamy studentów o poziomie dziecka z podstawówki bo dzieci mogą mówić matma, fiza, biola, muza ale STUDENT? Te studia ci widać sprawiają ból i nauka też to po ki wuj tam poszłeś? Bo bycie studentem jest trendy? Wypad do łopaty!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Zdaj sobie kurwa nowy test na prawo jazdy. W starym zdałem bez problemu kilka razy (kończyła mi się ważność bo wyjeżdżałem, a gdy zrobiłem i miałem się wziąć za praktykę znów wyjazd), za to nowego się uczę, testy umiem, krzyżówki itd ale kurwa co dwudziesty test próbny w kompie zdaję.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Na medycynie masz każdy test wielokrotnego wyboru także nie sraj koksem. Na prawie wykujesz na blache i tak jest, a weźmy taką fizjologie gdzie trzeba jeszcze dynią ruszyć. Dasz radę,

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Niech jasny szlag trafi studentów medycyny.

      0

      0
      Odpowiedz
  23. Pierdol to albo zarób sobie na prywatne. Inaczej się tam naprawdę zajebiesz człowieku i jak to przetrwasz to będziesz się czuł totalnie wyjebany.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  25. masz bol dupy bo okazales sie gorszy? Dobrze ze was przyszpilili, studenciaki jedne. Koniec kucia na blache, trzeba troche myslec. Studia maja byc tylko dla najlepszych, prawnikiem maja zostac tylko najtezsze glowy, a nie jakies ciecie co mysla ze moga wszystko bo mialy swiadectwo z paskiem w podstawowce. Do lopaty!!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Po pierwsze przyjmuja tyle studenckiego bydla po za kazdym takim chujkiem idzie gruba kasa.
    Po drugie testy sa tak konstruowane zeby czesc debili nie zdala i placila potem za poprawki.
    Kasa,kasa,kasa.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. „Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki, cztery liceum. Potem pięć, bite, studiów, dyplom z wyróżnieniem, dwadzieścia lat praktyki, i oto mi płacą, jak by ktoś dał mi w mordę. Ja pierdolę, kurwa![…] Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku? Ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą!”

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Pierwszy rok i konsta daje popalić? Poczekaj na inne materialne i procedury, wtedy dopiero zaczniesz przeklinać nasz kochany wydział 😉 a z tym najlepszym wydziałem, to bym nie przesadzała, nie tylko statystyki się liczą, ale to JAK uczą – a to po roku możesz sobie odpowiedzieć sam. Na pocieszenie dodam, że w końcu zawsze się wszystko zdaje, tylko nie za pierwszym razem 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Eliminacja kurwy

    0

    0
    Odpowiedz

Kurwiarze szukający aniołów

Powiem tak – dobijają mnie te niektóre komentarze o tym jak 'laski chcą być wyruchane’ oraz o tym jak trudno znaleźć 'porządną panienkę’. A trochę wcześniej chujnia o tym, że 'moja dziewczyna jest fanatyczką religijną i nie chce iść do łóżka’ i mądre rady aby ją zostawić. Nosz kurwa mać! Ogarnijcie się chłopcy! Kogo szukacie? Dziewczyna, która czeka do ślubu – jest zła. Następna, która lubi seks i miała kilku partnerów to kurwa. A potem Ci hipokryci dziwią się, że ich ukochana lubi ostry seks, ale w życiu się do tego nie przyzna, bo wie, że jej chłopak uznałby ją za ostatnią dziwkę. Ot cała historia – pocałujcie mnie w dupę.

112
54
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Kurwiarze szukający aniołów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z chęcią, gdzie i kiedy 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Jesli jestes dziewczyna to nie tylko bym cie pocalowal w dupe ale i w dupe wyruchal:-)

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Zjeżdżaj dziwko

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Nie szukam skrajności – przedstawię to na przykładzie dziewczyny, która mnie olała, a teraz próbuje zwrócić moją uwagę. Nie przeszkadzałoby mi jeśli kobieta miała partnera/partnerów – wszystko spoko, jeśli spała z facetem, bo coś do niego czuła/była z nim w związku. Odrzuca mnie, jeśli dziewczynę jak tą która się do mnie zaleca swędziało cipsko i przespała się z największym ruchaczem na roku. To odrzuca! Optymalnie – niekoniecznie dewotka/purystka/dziewica, dziewczyna która mogła mieć jakąś „przeszłość” ale nie jest puszczalską pindą, która bzykała się z byle kim po alkoholu.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Oba wypadki są skrajnościami, a skrajności rzadko kiedy są dobre. Problem nie leży w tym kto ile i jak się bzyka, ale w doborze partnerów i ogólnej jakości społeczeństwa. Masa dziewczyn leci na patologię czy innych cwaniaczków, a wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i mały rekonesans aby uniknąć przykrości. Skoro tylu cwaniaczków zostawia swoje panny to logiczne jest, że ryzyko jest zbyt duże by cokolwiek w takiego cwaniaczka inwestować. Masa zaliczonych kutasów nie jest źródłem, a konsekwencją wiązania się z kurwiarzami, ponieważ taki patus prędzej czy później pójdzie w pizdu a dziewczyna znajdzie sobie nowego, który też ją po jakimś czasie oleje i koło się zapętla, a numerek na liczniku kutasów rośnie. I sorry dziewczyny, ale tutaj problem leży po waszej stronie, bo w naszej kulturze utarło się, że to kobieta ma ostatnie słowo jeśli chodzi o związek. To Wy odrzucacie/przyjmujecie przyniesione wam na tacy zaloty facetów i rzadko kiedy same cokolwiek rozpoczynacie. Gdyby mężczyzna wziął was siłą i porwał to zaraz byłoby larmo i wielkie żale, że nie taki mimo, że dla części z was byłoby tak o wiele lepiej. Masa facetów z kolei jest cholernie zniewieściała i mylnie nazywają to „porządnością”. Krew mnie zalewa gdy widzę jak mężczyźni często brzydzą się zabrudzić czy zapukać do drzwi by coś załatwić, tak jakby ktoś miał im co najmniej penisa uciąć za jakąkolwiek pomyłkę czy przejęzyczenie. O zagadywaniu do dziewczyn już nie wspominam. Sam jestem sam, ale pretensji do nikogo nie mam, bo też do nikogo nie gadam, nie zawieram nowych znajomości. Czasem tylko wpadnę na jakiś czat czy inne internetowe gówno, ale to dlatego że wydaje mi się, że tam jest większa szansa na poznanie jakiejś cichej, szarej myszki, która tak jak ja wolałaby spędzić czas we dwójkę w ciszy i spokoju zamiast iść na jakąś jebaną głośna imprezę i przeciskać się przez tłumy pijanych, stylizujących się na ludzi zachodu „rurkowców” i tępych plastikowych dziuń. Kolejnym problemem jest, jak już wspomniałem, ogólna jakość społeczeństwa. Mało kto ma teraz cokolwiek do zaoferowania, a oczekiwania po obejrzeniu ryjących mózg seriali czy pornosów każdy ma z kosmosu. Coraz mniej dziewczyn potrafi gotować czy zająć się domem, coraz mniej ma cokolwiek sensownego do powiedzenia. Zamiast tego siedzą tylko i czekają aż się będzie wokół nich skakać i będzie im się zadawać pytania jak na UBeckim przesłuchaniu. Faceci natomiast nie potrafią sprawdzić się w roli „przewodnika rodziny”, wykonać najprostszych napraw czy odetkać rurę w zlewie. Od roku mieszkam w akademiku i kurwa, ludzie po 20-parę lat w trakcie wyrabiania wyższego wykształcenia nawet poprawnie zlewu obsłużyć czy posprzątać po sobie nie potrafią. Woda narozlewana wszędzie, tylko nie w cholernym zlewie, płyta indukcyjna cała w oleju po smażeniu, a zlew w łazience z rzygowin musiałem sam odetkać, bo sprawca bez pomocy konserwatora który wraca w poniedziałek oczywiście nie potrafi. A wystarczyło pójść na recepcję, poprosić o przepychacz. Jeszcze jakieś 40 lat temu ludzie w takim wieku mieliby już ślub za sobą, możliwe, że rocznego dzieciaka i żyliby „na swoim” w mieszkaniu z zakładu pracy. Tak więc zamiast narzekać radze wziąć się za siebie, a z oczekiwaniami wrócić na ziemię, bo w rzeczywistości ludzie nie są tacy piękni jak w serialach, a życie trudniejsze. Zastanówcie się czasem czy jesteście w ogóle jakimkolwiek materiałem na żonę/męża, bo co jak co, ale to jest właśnie celem związku. Jak się z kimś wiążecie, to po to, aby ten związek utrzymać, pielęgnować i pokonywać ewentualne problemy, a nie kurwa z jednym po to, żeby się wyszaleć, potem rozejść i poszukać kogoś, kto się bardziej nadaje na dłuższą metę.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Bo dla facetów kobieta dzieli się na kurwy i niewydymki

    0

    3
    Odpowiedz
  8. Dobrze piszesz. Swieta Prawda.Masz 100% racje

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Widzisz, loszko, przeczytałaś, ale kompletnie nic nie zrozumiałaś… Po kolei. Tak, to prawda, że „trudno znaleźć 'porządną panienkę'”, bo coraz więcej dziewczyn ma mentalność szmaty, a 99% jest mniej lub bardziej wyrachowana. I tak, to prawda, że gościu z chujni o fanatyczce religijnej powinien ją zostawić. Ale nie dlatego, że mu nie daje (choć w poważnym związku seks -byle by był odpowiedzialny- jest potrzebny, naturalny i normalny, a to czy jest ostry, czy nie, zależy od konkretnej pary i jej upodobań), ale dlatego, że jest RELIGIJNĄ FANATYCZKĄ. Zrozumiała loszka w czym rzecz? Nie ma znaczenia w tym wypadku, czy ona mu daje dupy czy nie. Jest fanatyczką i może tym fanatyzmem zamienić mu życie w piekło nawet jeśli będzie się z nim pierdolić jak rasowa kurwa. „Pocałujcie mnie w dupę.” Ale zachcianki. 😛 Nie boisz się, że za takie wyuzdanie uznamy cię za ,cytuję, „ostatnią dziwkę”? 😉

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Pytanie było raczej retoryczne, ale mimo to odpowiem: oczekuję takiej, która czeka do ślubu (uwaga: sam też nie korzystam z okazji, które mi się nadarzają), a ponadto inteligentnej, niebrzydkiej, najlepiej wierzącej i chcącej mieć dzieci w przyszłości. Nie myśl tylko, że wszyscy faceci udzielą Ci takiej samej odpowiedzi. To tak jak z kobietami, część powie, że chce doświadczonego, a część, że nie. We wpisie o fanatyczce też nie wszystkie odpowiedzi szły w jednym kierunku (ok, większość, ale jednak nie wszystkie). To Ty decydujesz, w której grupie chcesz się znaleźć i szukasz odpowiadającej Ci drugiej połówki. Całuję – w dupę oczywiście.

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Na 90% jesteś wredną upasioną świnią więc jest w co całować ;*

    0

    2
    Odpowiedz
  12. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  13. dokladnie! i bądź tu mądry

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Moja loszka jest bardzo wyuzdana i codziennie poleruje mi gałę, i widać rozkosz na jej słodkiej buźce. Sex jest sensem jej życia i myśli o nim i o mojej potężnej pale nonstop.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. masz troche racji

    2

    0
    Odpowiedz
  16. ty nas tez pocałuj ;PPP a co to do chuja koncert życzen nie pasuje to pa

    0

    1
    Odpowiedz
  17. No i chuj. Jebać kurwy i kurwiarzy. Pierdolcie się wszyscy cioty. Ten pedał od loszki niech też spierdala.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tyle że obie te postawy to skrajności. Nikt nie chce cnotki-niewydymki (chęć odłożenia seksu na „po ślubie” można jeszcze próbować zrozumieć, ale tamta dziewczyna nawet o grze wstępnej nie chciała słyszeć), nikt nie chce też dupodajki, która przed obecnym partnerem miała stu innych. Zadaj sobie inne pytanie: czy nie ma już normalnych kobiet? Lubiących seks, mającym przedtem jednego, dwóch partnerów? Wyginęły czy co?

    0

    2
    Odpowiedz
  19. No tak, masz racje, w domu każdy powinien mieć ideał i dalszy ciąg ukochanej mamusi, która poza swoim najukochańszym synusiem świata nie widzi, nawet jak już zrobi z tego synusia szczęśliwego tatusia, natomiast szmaty i pizdy łajdaczki najwygodniej bzykać na boku, tylko nie bardzo wiadomo jak to osiągnąć, skoro proporcja samców i samic wynosi mniej więcej fifty-fifty.

    0

    2
    Odpowiedz
  20. Spierdalaj. Mówię poważnie, spierdalaj. Nie znasz się na kobietach, gówno wogóle wiesz o swojej a chcesz innych pouczać? Zajmij się swoją niedopchniętą narzeczoną. W skrócie: jest różnica między kobietą, która miała 3-4 facetów przez całe życie, a taką która miała 10x tyle. I jest różnica między osobą która lubi seks z chłopakiem, narzeczonym bo lubi ale się szanuje i nie daje powiedzmy dziesięciu, a taką co się kurwi lub wręcz przeciwnie, kocha kogoś ale trzyma i nie da bo żyje w jakimś pojebanym świecie, gdzie 30letnia dziewica czy prawiczek są ok.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Pomiędzy świętojebliwą dziewicą aż do ślubu, a osiedlowym lachociągiem mieści się całe mnóstwo dziewczyn normalnych. Ma chłopaka, to ma z nim sex. Z jednym nie wyjdzie, to ma drugiego, z drugim nie wyjdzie, to trzeciego i tak dalej. Ale jak się przyjeżdża do dziewczyny, w którą spuścił się każdy osiedlowy obszczymur, to trochę obciach.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. A co jesli nie lubi seksu ale tez nie jest fanatyczką religijną, a do tego sama nie wie czego chce?;p

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Na pieszczoty trzeba zasłużyć a tychcesz odrazu mieć dupę wymalowana 😉

    0

    2
    Odpowiedz
  24. Napisz doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Hehehe, całuję Ciebie w dupę, ale mam nadzieję, że jesteś fajną laską i masz fajną dupeczkę :* hahahaha Ale do rzeczy, tak, masz cholerną rację. To nie są mężczyźni tylko chłopcy tak jak napisałaś i piszę to ja, facet. Banda frustratów, nieudaczników, gniewnych, hipokrytów, chamów, obłudnych itd. Z czego możesz być dumny kawalerze który się tutaj ochoczo udzielasz? Albo Ty, który zarzucasz kobietom to i owo a sam przecież nie jesteś ideałem bo jesteś typowym polaczkiem, który w cudzym oku drzazgę dostrzega a we własnym belki już nie. Sam bez grzechu nie jestem, i wiem, że poniekąd macie rację, ale apeluję, byście pojęli Wy i inni, że potrzeba pracować nad sobą i obiektywnie patrzeć na rzeczywistość bo każdy ma z nas jakieś wady i nikt nie może rzucić pierwszy kamienia, chociaż znając Was to zaraz się znajdzie ten słaby psychicznie, nic nie pojmujący, mentalnie zacofany, żyjący podług własnego egoizmu i pożądliwości i rzeczywiście rzuci pierwszy ten kamień…

    2

    0
    Odpowiedz
  26. całować? w dupę? czyli jesteś kurwą

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Czy tak kurwa trudno zrozumieć ze normalny facet szuka normalnej kobiety. Nie lachona który na pierwszej rance obciągnie druta i jeszcze nadstawi kakaowe oko. Czy też na drugim spotkaniu zaproponuje SM bo inaczej jej już nie kreci. Uważam też że babę co trzyma cnotę do ślubu należy pogonić bo jeśli kobietę rajcuje widok mączącego się faceta który żeby nie zwariować musi jechać na ręcznym a proces potrafi trwać kilka lat to z pewnością albo jest jebnięta albo jest fanatyczką religijną a od takich kobiet należy trzymać się z daleka. Od siebie dodał bym jeszcze żeby unikać głupich lub grubych (bywa dwa w jednym) bo oba procesy są na dłuższą metę nieuleczalne i zanim się człowiek obejrzy będzie miał w sypialny głupiego grubego potwora. Jeśli wiec znalazłaś się przynajmniej w jednej z tych grup to nie dziw się że normalni faceci maja cię centralnie w dupie dlatego wybierzesz głupiego karka który będzie Cię zdradzał i napierdalał i jakoś mi Cię nie żal.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Te meskie kurwiszony sa pojebane.Chcieliby zeby panna byla jednoczesnie boginia seksu i swieta dziewica az do slubu.Ta chujnia to sama prawda.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Ale czemu się tym bulwersujesz ?? Po zatym nie jest to żadna chujnia tylko twoje przemyślenia, które np mnie nie interesują! I cosik mi się wydaje że ktoś jest sam 🙂 Koleżanko znajdź sobie normalnego facet i nie marudź. Elo 😉

    0

    2
    Odpowiedz
  30. Tak zle i tak niedobrze.
    Jebane szmaty

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Primo: Powiem ci że jako facet nie trawie kurewstwa u obu płci.
    Secundo: Jeżeli sam praktycznie nigdy z nikim nie byłem, to mam prawo wymagać od drugiej strony tego samego.
    Tertio: Ilość poprzednich partnerów seksualnych nie dobija tak bardzo jak ich jakość…
    Quarto: Masz pretensje do facetów o wrzucanie kobiet do jednego worka, podczas gdy sama wrzucasz do jednego worka napalonych kurwiarzy z normalnymi… Od ciebie też wieje hipokryzją
    Mam nadzieję(choć niezbyt wielką) ze ten komentarz da ci do myślenia: Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    0

    1
    Odpowiedz
  32. przecież to piszą różne osoby… a nie tylko jeden facet, który raz chce świętej, a zaraz potem… &*&%^^^&*&

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Kobiety są do seksu dla facetów na wszystkie sposoby i rodzenia dzieci. Jak arbuza sobie w dupe wsadzisz zrozumiesz.

    0

    2
    Odpowiedz
  34. Jak tulić i całować gdy wiesz, że innym robiła soczystego loda wiele razy albo raz z połykiem. Ożenić się z taką to wstyd i pośmiewisko!!!!!

    1

    2
    Odpowiedz
  35. ja, ja chociaż bym żeby jakaś kurwa mi się trafiła . Nie ma nawet kurew. Po prostu nie ma . nikogo

    0

    0
    Odpowiedz
  36. jebnij się tłuczkiem do mięsa w łeb!

    0

    2
    Odpowiedz
  37. Tak jestem dziwnym facetem, który chce kobiety dla siebie takiej na życie porządnej jak ja sam ale z fantazją seksualną. Nie kurwiszona, obracanej dziwki lekkich obyczajów. Takie dziwne?

    1

    2
    Odpowiedz
  38. 25 to Conchita Wurst. Jajka się spociły?

    0

    1
    Odpowiedz
  39. jestem warszawskim pedałem i lubię przyjmować w jelito, pisać 501271650

    0

    0
    Odpowiedz
  40. posluchajcie Goscia, ktory napisal komentarz nr 33. Komentarz jest doskonaly i zawiera sedno sprawy. Przestancie do normalnych spraw, normalnych pragnien dorabiac jakies zajebiste filozofie czy jakas niepojeta metafizyke dla ludzi zyjacych w normalnej, szarej nudnej rzeczywistosci, pracujacych w pocie czola na chleb powszedni. O wzglednie normalna kobiete, wszystko jedno czy miala jednego partnera czy dziesieciu, jest czesto trudno, nielatwo. Czesto nieraz trudno o dobra, uczciwa kurwe. A niejeden z piszacych tutaj to poszedlby do niej czy tez wzial ja ze soba z pocalowaniem reki. Znam troche zycie i wiem, jak to jest, kiedy panuje wielka posucha albo cos przez dlugi czas nie wychodzi. Kobiety wiedza, czego mezczyzni pragna i oczekuja, i przeciez to akceptuja i najczesciej, moze nieraz chwile to trwa, daja tyle, na ile je stac. Ale gwarancji na wielki szal oczywiscie nigdy nie masz. Moze byc, nie musi byc.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Ja nie dymałem gówna, loda nie dawałem i gówna nie całuje!!!!! Będziesz dobra żona na swoim poziomie!!!!!

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia zalana łzami samotności i desperacji

Witajcie. Pisząc ten post jestem w stanie całkowitej beznadziei – dzień jak codzień, możnaby rzec.
Mój problem polega na tym, że nie mam żadnych koleżanek, o przyjaźni i chłopaku nie wspominam nawet. Klasa mnie nie akceptuje, ci przebrzydli osobnicy znają moje imię tylko wtedy, kiedy chcą spisać pracę domową. Na przerwach zwykle siedzę sama gdzieś w kącie. Wracam do domu, zamykam się w pokoju i siedzę przed kompem. Moje jedyne wyjście z domu to te po żarcie do Biedry. No i mamy weekend. Upragniony piąteczek, piątunio, jak kto woli. Mamy piękną pogodę. Chciałabym mieć z kim pójść na spacer, rower.. Porozmawiać. Ta rutyna i samotność mnie dobija, czuję, że jestem na skraju rozpaczy i szaleństwa. Nie mówcie mi tylko proszę, że mam wyjść do ludzi. Jak ktoś ma taki pomysł, to niech sobie strzeli w łeb ze sztachety, wyjdzie na to samo. Chciałam się tylko wyżalić z tego, co mnie boli, aby sobie choć na chwilę ulżyć. Brzydka nie jestem, głupia chyba też nie, interesuję się literaturą itd, uważam, że jest o czym ze mną porozmawiać. A mimo wszystko bywają dni, kiedy nie ma się do kogo słowem odezwać. Codziennie przed snem marzę o posiadaniu szczęśliwej rodziny, a przynajmniej chłopaka, który mnie doceni. Potem idę spać, a rano z łóżka wstaję pod przymusem. Najchętniej przespałabym całe życie, albo najlepiej zasnęła i nie obudziła. Podobny schemat będzie i dzisiaj. Dziękuję każdemu za przeczytanie, zrozumienie.. A jeśli ktoś już musi krytykować, to śmiało – ale konstruktywnie. Dobranoc, moi mili. Czy to już depresja?

114
56
Pokaż komentarze (51)

Komentarze do "Chujnia zalana łzami samotności i desperacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nigdy nie miałaś żadnych koleżanek? to chyba niemożliwe. spróbuj napisać do kogoś z kim kiedyś utrzymywałas jakiś kontakt na fejsbuku coś, spróbuj odezwać się do kogoś w klasie. tylko nie w taki sposób jakbyś nagle wychodziła z cienia i chciała uczynić rozmówcę twoim najlepszym ziomkiem. rzucić jakieś jedno czy dwa zdania, raz, dzień później drugi, do paru osób i może ocenisz, że ktoś z nich nie jest taki przebrzydły.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się! Przyjdzie czas, że w końcu zostaniesz doceniona.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. coś niestety nie gra – jeżeli jesteś ładna. musisz mieć coś z charakterem, albo po prostu zamknięta i nieśmiała jesteś. bez przyczyny nic się nie dzieje, ja jestem trochę starszy i już to ogarnąłem 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Po prostu zacznij obciagac wszystkim napotkanym chlopakom- od razu bedziesz miala towarzystwo, moze ktorys nawet zaprosi na hotdoga z orlenu i piwo z biedry:-) bedzie weselej!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Hmm, ile masz lat, skąd jesteś (w sumie to nie ważne, jeśli chodzisz do szkoły to musisz mieć 15-19). Jakbyś podała jakiś kontakt, to bym się odezwał, bo mam tak samo – to już nawet nie chodzi o to, że mimo bycia normalnym i ułożonym facetem (a to znaczy, że nieatrakcyjnym, bo laski wolą cwaniaczków, którzy je zlewają) nie mam nikogo – ja czasami nawet nie mam do kogo gęby otworzyć. Wiesz co ? Umówmy się tak: Chcesz mieć chłopaka, który Cię doceni? To ja Cię doceniam. Wystarczy mi to co napisałaś, żeby wyrobić sobie pewien pogląd. Może nie jestem Twoim, ale jestem chłopakiem, więc masz co chciałaś 🙂 Pamiętaj o tym jak już będziesz miała chłopaka, który Cię nie docenia, a którego będziesz kochać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. spokojnie, to się kiedyś skończy.. 2 metry pod ziemią.
    a tak na poważnie, to przekurwione jest być samemu, gdy pragnie się miłości. wiem po sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. rzekłbym, że to praktycznie o mnie. Ja mam 18 lat i jestem w nieco podobnej sytuacji. Nie ma co dużo pisać, ale chętnie bym z tobą porozmawiał, bo uważam, że moglibyśmy się zrozumieć w niektórych kwestiach. Wiem, że chujnia to nie miejsce na takie rzeczy, ale niech tam zaryzykuję. Jakbyś chciała pogadać lub wyżalić się to pisz na maila potrzebowski2@o2.pl. Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wygląda na to, że po prostu zamknęłaś się w trójkącie szkoła – dom – Biedra i w nim tkwisz. Twoja klasa jest jaka jest. Klasa w szkole, to nic innego jak przypadkowa zbieranina różnych ludzi. Albo masz szczęście i trafisz dobrze, albo pecha i musisz się męczyć z jakimiś zjebami i kołkami przez kilka lat. Wyjście z takiego trójkąta nie jest łatwe, bo człowiek jest blokowany przez takie właśnie poczucie beznadziejności, stany depresyjne, często też lęk przed odrzuceniem. I zaczyna się błędne koło w myśleniu, czyli „chcę iść na spacer” – „sama nie chcę, bo przytłoczy mnie samotność na widok zakochanych par, wesołych rodzinek z dziećmi” – „gdybym miała kogoś z kim mogłabym iść…” – „ale nie mam” – „więc nie idę” – „ale chcę iść na spacer” i w ten sposób koło się zamyka, a Ty nadal tkwisz w tym samym punkcie, ale już ze zwiększonym poziomem frustracji i poczuciem beznadziejności. Napisanie tego co czujesz na tym portalu, przyniesie Tobie chwilową ulgę, ale niczego nie zmieni. Ty nie musisz „wychodzić do ludzi” (cokolwiek to oznacza). Ty musisz po prostu dać sobie szansę na nowe znajomości, czyli wyjść poza ten trójkąt, o którym wspomniałem na początku. Nie jesteś jedyną osobą, która marzy o szczęśliwej rodzinie, dzieciach. Jest wiele takich osób. Niekoniecznie w klasie, ani w szkole, ani nawet w grupie rówieśniczej. Trudno jest doradzić cokolwiek nie znając dokładnie Twojej sytuacji. Ale na pewno musisz uświadomić sobie, że kilka wrednych żmij w klasie potrafi skutecznie zrujnować komuś poczucie własnej wartości. Ale tylko od Ciebie zależy, czy przyjmiesz ich ocenę za słuszną i dasz się wpędzić w kompleksy i poczucie beznadziejności. Chciałbym żebyś patrząc w lustro widziała ładną i inteligentną dziewczynę z fajnymi marzeniami, a nie klasowego odrzutka. .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mam podobnie, jednak bardzo chętnie o tym bym z Tobą porozmawiał. Zostawisz w komentarzu jakiś kontakt ?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. pogadaj z kimś na czacie, kiedyś tak się ludzie poznawali… chociaż ja stary już jestem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Podaj kontakt do siebie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Przerabiałem taki motyw. Tobie potrzebny jest frajer, któremu nawiniesz makaron na uszy a na koniec stwierdzisz że coś z nim nie tak i „zostańmy przyjaciółmi”. Nikt przy zdrowym umyśle nie powinien Ci pomóc, chyba że chce być tym frajerem. Ale żebym nie było żem wredus powiem tak – pomoc nigdy nie nadejdzie i musisz sama sobie pomóc. Mnie pomogły uświadomienie sobie nienawiści do świata i ludzi i ćwiczenia fizyczne. Morda mi się nie cieszy, ale czuję szczęście w swojej mrocznej duszyczce.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wyjdz do ludzi.

    Zarcik;-)
    Jak jest Ci bardzo zle, to znaczy, ze za niedlugo bedzie tylko lepiej. Kwestia czasu. Trzymaj sie Mala i glowa do gory:-*

    0

    0
    Odpowiedz
  15. musisz zaczac pic alkohol. duzo alkoholu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. nie, to nie depresja, to tak zwany brak bolca. mogę przyjąć na wizytę, nieodpłatnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kiedyś to się zmieni. Całe życie przed Tobą !! Trzymaj się, powodzenia ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Moja loszka codziennie ciągnie mi druta i jest przeszczęśliwa, widzę błysk w jej oczach, gdy tylko pokazuję jej moją potężną faję. Myślę, że warto iść tą drogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Czy temu adminowi całkowicie odjebało i nie sprawdza co i ile razy dodaje? dziewczyno, nie łam się. Teraz jesteś jeszcze młoda, pewnie gimnazjum, alebo podobne lata. Zdajesz się być całkiem ogarniętą osobą. Na pewno ktoś to prędzej czy później doceni. Pójdziesz do nowej szkoły, na studia, nowi ludzie, wkręcisz się w jakieś towarzystwo i się odnajdziesz. Dziewczyny mają zawsze łatwiej od chłopów, zapamiętaj 🙂 Jeszcze wspomnisz nasze słowa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. zjebane gimbusiary won stąd!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. wyjdź do ludzi

    0

    0
    Odpowiedz
  22. kutasa ci potrzeba

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ten tytuł w stylu Paulo Coelho zapamiętam na długo, hehe. Sorry, ale trochę przesadzasz, wielu chujowiczów jest w takiej samej sytuacji. Zresztą obstawiam, że dramatyzm chujni i zawarta w niej odrobina autoreklamy sprawią, że ze dwóch-trzech chujowiczów zaproponuje Ci popisanie, więc będziesz już miała się do kogo odezwać, przynajmniej mailowo. Żeby było bardziej konstruktywnie, bo mimo wszystko darzę Cię sympatią: znajdź sobie nie wiem, szkołę muzyczną, tańca, baletu, układania pasjansa, amatorski teatr, cokolwiek, gdzie będziesz mogła porozmawiać z kimś o podobnych zainteresowaniach. Namów starych na psa, żeby mieć pretekst, by wychodzić częściej z domu. I więcej dystansu do cholery, bo jak będziesz budować własną wartość na docenianiu przez chłopaka, to za rok czy dwa napiszesz nam chujnię taką jak Zabił mnie poniżej. Trzym się.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. to zalezy ile masz lat jak to sa studia to juz moze byc desperacja jak srednia podctawowa to bedziesz w innej szkole moze i relacje sie zmienia pozdrawiam i trzym sie nie ty jedna tak masz mam wiecej lat od ciebie mam wielu znajomych ale to tacy na czesc a tak to by ci nóz w plecy wbili wiec wole 1 prawdziwego przyjaciela którego mam niz cała ta bande chujów

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Mam tak samo, tyle ze jestme chlopakiem. Przejmujesz sie tym, ze jakies bezmuzgie malpy cie nie akceptuja? Daj ze spokoj 😉 Nie wpedzaj sie w depresje i cisnij przez to zjebane rzycie tak, aby cie nie zapamietano jako ta dziwna zdeprewowana parabanke, ale jako zajebista dziewczyne ktora napewno jestes 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A gdzie żyjesz panienko?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Co tu rozumieć. Mam to samo. Marnowanie życia i jedna wielka chujnia. Polecam jakieś zajęcie…hobby czy praca, pomaga przez jakiś czas, później znowu to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Załamanie nerwowe to jeszcze nie jest depresja. Na początek proponuję wyjść na dwór – ale nie do ludzi. Na zewnątrz masz o wiele piękniejsze i ciekawsze rzeczy do oglądania/robienia niż w zamkniętych 4 ścianach swojego pokoju.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Wiedziałem, że komentarze się klonują, ale żeby wpisy?!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Dziwna sprawa bo zazwyczaj dziewczynom o podobnych problemach towarzyszy brak pewności siebie i zaniżona samoocena. Ty natomiast znasz swoją wartość, a pomimo tego masz problem… Jeżeli jest tak jak mówisz to nie wiem w czym tkwi źródło problemu. Chętnie bym z Tobą porozmawiał, ale nie przez neta. Pewnie jesteś po prostu zbyt dużym wyzwaniem. Czekaj, aż znajdzieszkkogoś ambitnego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Proszę Cię pamiętaj, że życie to największy dar jaki nam dano. Rozumiem Cię, że jest Ci ciężko bo samotność to straszna chujowizna. Ale wszystko się zmieni, zobaczysz. Miej dobre myśli i dąż do celu jakim jest szczęśliwe życie. Trzymam kciuki za Ciebie. P.S nie wmawiaj sobie że masz depreche, Wstawj rono i powiedz sobie że dzisiaj będzie zajebisty dzień. Pomyśl co mogę zrobić dziś inaczej, a zaczynaj od małych rzeczy. Pozdro!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Najwidoczniej problem jest w tobie, a nie w otoczeniu, nie wierzę żeby ktoś z wyżej wymienionymi i opisanymi przez ciebie cechami i zaletami może być wykluczony przez grupę ludzi, z którą masz codzienny kontakt tak po prostu, chyba że jest pacjentem szpitala w którym są pomieszczenia bez klamek, w każdym innym środowisku z łatwością powinnaś jeśli już nie brylować i być podziwiana przez wszystkich, to przynajmniej znaleźć bratnią duszę, ludzie nie różnią się aż tak bardzo od siebie, a więc: Wyjdź jednak do tych ludzi, siedząc w kącie sama wysyłasz komunikat żeby do ciebie nikt się nie zbliżał.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Szalom, Jestem John hmmm…., urzekł mnie twój problem. Po pierwsze młoda Damo nie kupuj w Biedrące jedzenia oprócz owoców i warzyw reszta to tródka na „szczury” jest. Wystarcze że poczytasz skład tego co kupujesz, a zrozumiesz. Jeżeli chodzi o chłopaka bądź bardzo cierpliwa, i nie rozkładaj nóg pierwszemu lepszemu 🙂 . Pamiętaj nie jesteś sama nasz Pan Elohim czuwa nad nami, i nad tobą siostro też :* I jeszcze jedno nie będziesz wiedziała kiedy ani gdzie się do Ciebie szczęście uśmiechnie . A w tedy przypomnisz sobie mój komętarz i mnie. Będziesz już wtedy wszysyko wiedziała. Al ben muabed dziriira. Szalom Dobra Dziwczyno!

    0

    1
    Odpowiedz
  34. No mi to wygląda na depresje. Posłuchaj kolegi po fachu (tj. leczącym się u psychologa i psychiatry) i szoruj do lekarza. Aha i nie myśl sobie że jak zmienisz środowisko i pojdziesz do pracy/na studia to się zmieni coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Łącze sie z Tobą w bólu. Niestety w takich popierdolonych czasach żyjemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. napisz do mnie mieszkam daleko z polski też jestem sam i tez nie jestem brzydki

    0

    1
    Odpowiedz
  37. Ciesz się wolnością. Ja mam dziewczynę i kochankę. Niby fajna sprawa, ale dość już mam i jednej, i drugiej. Cały czas zajęty, a chuj odpada od ruchania. Chciałbym pobyć sam i mieć na wszystko wyjebane. Obudzić się w sobotę rano kurwa sam z milczącym telefonem. Wziąć prysznic, wpierdolić śniadanie i delektować się ciszą.

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Naucz się żyć ze sobą i w pełni się zaakceptuj. Polub spędzanie czasu ze sobą bo jesteś dla siebie najlepszym partnerem. Nie musisz mieć ciągle ludzi wokół siebie, zwłaszcza w większości nieszczerych. Wcześniej czy później skrystalizuje się wokół ciebie grono osób właściwych i przychylnych. Nie rób niczego na siłę i bądź sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. nie wiem czy to depresja, ale masz poważny problem. Samotność to jedno z najgorszych uczuć. Możesz nie mieć kasy, zdrowia, farta w życiu ale jak masz kogoś kto będzie Cię wspierał dasz rade. Musisz zastanowić się co jest przyczyną tego że środowisko Cie nie akceptuje ( bo jakiś powód być musi), może być tak że sama nieświadomie odwróciłaś się od reszty izolując się i zamykając się w swoim własnym świecie. psychologiem nie jestem ale jeśli chcesz pogadać i się wyżalić to daj znać może będę Ci choć trochę w stanie pomóc…

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Z góry dzięki dla kogoś kto będzie chciał przeczytać tą dużą ścianę tekstu. @autorka tej chujni – No nie wiem czy depresja. W każdy bądź razie nie jest wskazane wmawiać sobie różne choróbska chociaż wiem, że ciągnie Ciebie do tego bo sam tak pewnie poniekąd miałem i rozumiem to. Ale ja akurat miałem chyba depresję, nerwicę, paranoje, chyba nawet lżejszą traumę, może coś jeszcze o czym nie wiem, poniekąd chyba nadal coś tam mi dolega. Ale olać to bo może coś też za dużo wymyślam a po lekarzach nie biegałem, gł. swoją swoją siłą woli z tego wychodzę i pewnie też dużo dało mi też nic nie robienie zezwolenie przez moich na ogół dobrych dla mnie rodziców. Chodzi mi po prostu o to, że te choroby dały mi sowi charakter i dużą większość czasu spędzam sam. Powiem Ci, że poniekąd pasuje mi to więc może Ty tak zacznij na to patrzeć? Lubię siedzieć w pięknej nocy, ciszy i spokoju, lubię zimę, najlepiej kupa śniegu i minus 20-30 st. C, większość będzie przeklinać taką pogodę a dla to moja natura, lubię też lato, słońce, plaża, wytłumione dźwięki ludzi na tej plaży, szum fal, bardzo piękny błękit nieba, lubię bardzo błękit ( piszę o tym poniekąd dlatego bo trzeba szukać pozytywów w życiu, inaczej się zajebiesz psychicznie skupiając się tylko na tym co negatywne dla Ciebie ), no niby mam też z kim pogadać, mama jest, czasem pogadam z nią a z nią mam inaczej, lepiej niż z tatą bo z nim mam gorszy kontakt ale ogólnie też można powiedzieć, że jest w miarę ok, no jak to między facetami, między ojcem a synem, chyba czasem jakieś zgrzyty są. Mam kumpli, ale ostatnio postanowiłem się nie odzywać do niektórych z nich bo chce sprawdzić na ile im zależy na mnie i wiesz co? Cisza z ich strony 🙂 W sumie to pewnie i moja wina bo ja sam pewnie emituję silną aurę w przestrzeń, że chce pozostać sam, to w sumie widać skoro siedzę całymi dniami w 4 ścianach przed kompem, który ze mnie trochę zombie zrobił, ale właśnie też mam nie raz ochotę być z kimś bliskim ( chodzi mi tutaj raczej o tą jedyną wybrankę życia, może gdzieś tam jest na tym świecie ), ale takich naprawdę bardzo bliskich osób, mentalnie bliskich z podobnymi doświadczeniami to ja chyba nie mam i nie łudzę się specjalnie, że poznam więc pozostaje to co pozostaje, takie życie i tyle, nie ma co się nad tym użalać za dużo. I niech mnie nikt źle nie zrozumie, nie ma żalu do kumpli i kumpelek, mają w końcu też swoje życie a ja pępkiem świata nie jestem, mają też prawo nie chcieć się do mnie odzywać choćby dlatego, że sam pewnie ich gdzieś tam zraniłem bo mi czasem odpierdalało na bani itp., tylko właśnie kurcze… czasem chciało by się jednak by się odezwali do ciebie. Jednak też muszę wspomnieć o tym, że od tych różnych chorób stałem się chyba poniekąd silny psychicznie a poniekąd słaby psychicznie i z powodu tego drugiego celowo unikam niektórych znajomych/ludzi by nie rozpierdalać sobie dalej psychiki bo wiem, że będą mi to i owo zarzucać ( albo nie będą tego robić, ale ja będę tak myślał, że oni tak myślą bo mniej więcej chyba wiem czego się spodziewać po nich i się będę czuł jak pizda i starał jeszcze bardziej ukryć, ktoś mi powie, że miej na to wyjebane, ale to kurwa nie da się tak po prostu mi mieć wyjebane i może i dobrze, może potraktuje to jako motor do działania i pracy nad sobą ), będą się pytać się o to na co nie lubię odpowiadać. Będą mi gadać o tym, że pracy nie mam, że nic tam nie robię ( chociaż trochę rozwijam pewien pomysł na zarobek, ale często brak mi zapału do tego, też trochę ćwiczę fizycznie, tak naprawdę mam zamiar robić wiele rzeczy tylko jak każdy sowi charakter, często zatrzymuje się tylko na wyobrażeniach a mało co z tego zrobię w rzeczywistości ) i to prawda w dużej mierze, ale nie rozumieją trochę mnie i tego, że potrzeba mi było nic nie robić z powodu tych chorób ( niektórym nawet tego nie mówię a tym którym mówiłem to jakoś specjalnie też za wiele chyba nie powiedziałem i nie za bardzo chce ), poniekąd pewnie też jestem leniem, nie zaprzeczam i niektóre sprawy w życiu mogłem inaczej załatwić, choćby zdać przynajmniej na drugi semestr studiów tylko ( chociaż poniekąd dobrze, że tak się nie stało ale kasa była jednak matki i tj. ta chujnia… ), że wtedy miałem też w chuj strachu w sobie i byłem zmulony w chuj, nie mogłem zasnąć przed sobotą ( studiowałem w co drugi weekend ), taki stres miałem, a traumę miałem wypisaną na twarzy co mi wtedy taka jedna dziewczyna z mojej grupy powiedziała i dała do myślenia, że mam właśnie chyba lżejszą traumę, później inna koleżanka to też potwierdziła a i dawniej znajomi z technikum to potwierdzali ( przed traumą, ale z depresją ), jeden mówił, że wyglądam jakby mnie coś bolało. Ale tak ogólnie to ja już wolę być sam i hartować się z tą myślą, mocnieć sam ze sobą ( chociaż bardzo możliwe, że będę wręcz przeciwnie, osłabiać się ), poniekąd bo tak z natury mam a poniekąd z moich chorób i w sumie chwała im za to. Sowi charakter się przydaje bo dostrzegasz to czego inni nie widzą, nie zawsze potrafisz nazwać rzeczy po imieniu i nie zawsze potrafisz to innym przekazać, ale wiesz jednak w niektórych sprawach więcej. Jeszcze kilka słów o tej wymarzonej wybrance to prawdę mówiąc sercem chce mieć swoją kobietę, ale rozumem to ja ogarniam, że wpierw sam sobą się powinienem zająć. W sumie tak się obawiam, że pisząc ten wpis to za dużo wymyślam i za mało robię i pewnie mam rację… heh. Możliwe też, że przechodzę transformację i za chwilę nie będę taki sowi jak piszę, ale póki co mam 25 lat i trochę wstyd, że taki poniekąd pizdowaty jestem, ale coś tam trochę robię by tak nie było, ale nie ukrywam też, że poniekąd lubię to moje pizdowate życie na uboczu. Ale dobra kurwa mać, koniec moich ciepluch i pozdrawiam Was wszystkich i Ciebie autorko tej chujni. A i jeszcze jedno, też czasem mam ochotę tak po prostu spać i być wyłączonym od samego siebie i tego wszystkiego dookoła. Są też dobijające mnie sprawy o wiele poważniejsze od naszych pici problemów i dotyczące całej ludzkości i jej nie dalekiej przyszłości. Dobija mnie ta wiedza i świadomość, ale o tym nie mam zamiaru gadać. Piszę o tym bo to było poniekąd przyczyną mojej traumy ( albo „traumy” bo może nie miałem traumy tylko coś innego… a już chuj z tym ) Się kurwa rozpisałem… chyba brak mi do kogo się wyżalić i dlatego. I jeszcze jedno dopiszę, ale chce mi się kurwa ruchać z tą jedyną heheh… No po prostu chce mi się i chuj. Chce się pierdolić z nią na różne sposoby, na spokojnie i na ostrzej. I tak, jako facet trochę pewnie chujem myślę, ale taka nasza natura i w sumie uważam, że to nic złego. Kobiety też myślą o ruchaniu. Potrzeba tylko trzymać balans pomiędzy chcicą a prawdziwą miłością dla tej jedynej osoby. No to jeszcze raz, pozdrawiam 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  41. Jesteś aż takim piździelcem,że nie możesz do kogoś podejść j zagadać.
    Wbij się do jakiejś grupy i sie jej trzymaj,bo pewnie sama stwarzasz problemy tzn. Do nikogo sie nie odzywasz i dajesz sobą pomiatać
    P.S. Postaw sie chujom i nie dawaj im pracy domowe, od razu zyskasz respekt.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Słonko, wiem, że to cholernie trudne (mnie się nie udało) ale spróbuj się pozbierać. Jeśli tego nie zrobisz to za kilka lat będzie tak samo. I później też. Działaj teraz, bo potem to gówno zrobisz. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. na studiach się poprawi życie towarzyskie, dotrwaj

    0

    0
    Odpowiedz
  44. ładnie piszesz. Jak chcesz to jedz ze mną na studia w sobotę, mam dwa zajęcia, to potem pochodzimy sobie po mieście, albo pójdziemy do ogrodu botanicznego. Jakbym Ci się spodobał

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Skomentuje i powiem wprost jak będziesz mieć chłopaka faceta to będą zmiany. Ale do tego trzeba seksu, żeby nie pisać pełnego loda parę razy i wszystko się ułoży jak pociągniesz temat.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. cho na rower

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Powiem szczerze.Tak ,to już depresja.Uleczalna.Idź do psychiatry /nie do psychologa- to oszuści/.Będzie dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Ojej, nie spodziewałam się aż takiego wysypu komentarzy. Z racji, że jest późna pora, nie mogę więc każdemu z osobna odpisać. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, bądź prosił mnie o jakiś kontakt podaję maila: dies.irae.n@o2.pl. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za słowa wsparcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. @41: O matko, przeczytałem cały twój wpis i po prostu wieje od niego pizdą na kilometr. Skończ z tą egzystencjalno-duchową masturbacją i weź się za robotę, studia i poznawanie nowych ludzi. Tak się kształtuje charakter, a nie pieszczenie się ze sobą w 4 ścianach przez cały dzień. Masz gorszy problem niż autorka chujni. Ogarnij się ciepła klusko i nie pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Serio, nie nawiązuj tu żadnych kontaktów. Lepiej czas ten wykorzystaj na rozwój samej siebie. Nigdy go za wiele.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. @50 – Te moje nie udane studia nie były tak dawno temu a przeżycia traumatyczne z nimi poniekąd związane wciąż we mnie w pewnym stopniu są a dobrze po takich chorobach unikać wszelkich takich samych przeżyć i ogólnie całego gówna więc siedzenie w 4 ścianach jest suma summarum dobre do czasu aż się polepszy. Zresztą kurwa mój powyższy wpis to był taki tik, wielu rzeczy nie napisałem, ale już chuj z tym bo byś przede wszystkim musiał przeżyć to co ja by rozumieć mnie lepiej czyli : paranoje, strach, stress że siwiejesz nawet, problemy z pamięcią, koncentracją, emocjonalne gówno gdzie czasem masz jakąś mgłę i nie jarzysz za bardzo czy kogoś rzeczywiście lubisz, nie ufność, jakaś wzmożona agresja, słabość fizyczna gdzie trochę ćwiczeń powodowała nagłą potrzebę spania, ociężałość, jakby ci ktoś dość spory kamień na łeb położył, ciągłe mulenie do takiego stopnia że się nie rozumie wielu rzeczy które ludzie do ciebie mówią, ciągły zastój myślenia, ktoś coś pierdoli do ciebie a ty nie wiesz co mu masz mówić bo nic nie przychodzi do głowy i coś tam trochę mamroczesz i różne inne dolegliwości, no miałeś tak kurwa? A ja trochę nadal mam, ale jednak daję ogólnie radę i czuję się coraz lepiej z roku na rok, można powiedzieć że całkiem dobrze tylko mój wpis pisałem poniekąd o czasie przeszłym i wyszło to co wyszło. Chuj już zresztą z tym bo nie chce się rozpisywać. Miałem tylko autorce coś doradzić w wyszło tak jak wyszło. Wiem co ogólnie mam robić i na razie.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia zalana łzami samotności i desperacji

Witajcie. Pisząc ten post jestem w stanie całkowitej beznadziei – dzień jak codzień, możnaby rzec.
Mój problem polega na tym, że nie mam żadnych koleżanek, o przyjaźni i chłopaku nie wspominam nawet. Klasa mnie nie akceptuje, ci przebrzydli osobnicy znają moje imię tylko wtedy, kiedy chcą spisać pracę domową. Na przerwach zwykle siedzę sama gdzieś w kącie. Wracam do domu, zamykam się w pokoju i siedzę przed kompem. Moje jedyne wyjście z domu to te po żarcie do Biedry. No i mamy weekend. Upragniony piąteczek, piątunio, jak kto woli. Mamy piękną pogodę. Chciałabym mieć z kim pójść na spacer, rower.. Porozmawiać. Ta rutyna i samotność mnie dobija, czuję, że jestem na skraju rozpaczy i szaleństwa. Nie mówcie mi tylko proszę, że mam wyjść do ludzi. Jak ktoś ma taki pomysł, to niech sobie strzeli w łeb ze sztachety, wyjdzie na to samo. Chciałam się tylko wyżalić z tego, co mnie boli, aby sobie choć na chwilę ulżyć. Brzydka nie jestem, głupia chyba też nie, interesuję się literaturą itd, uważam, że jest o czym ze mną porozmawiać. A mimo wszystko bywają dni, kiedy nie ma się do kogo słowem odezwać. Codziennie przed snem marzę o posiadaniu szczęśliwej rodziny, a przynajmniej chłopaka, który mnie doceni. Potem idę spać, a rano z łóżka wstaję pod przymusem. Najchętniej przespałabym całe życie, albo najlepiej zasnęła i nie obudziła. Podobny schemat będzie i dzisiaj. Dziękuję każdemu za przeczytanie, zrozumienie.. A jeśli ktoś już musi krytykować, to śmiało – ale konstruktywnie. Dobranoc, moi mili. Czy to już depresja?

33
37
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Chujnia zalana łzami samotności i desperacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rzekłbym, że to praktycznie o mnie. Ja mam 18 lat i jestem w nieco podobnej sytuacji. Nie ma co dużo pisać, ale chętnie bym z tobą porozmawiał, bo uważam, że moglibyśmy się zrozumieć w niektórych kwestiach. Wiem, że chujnia to nie miejsce na takie rzeczy, ale niech tam zaryzykuję. Jakbyś chciała pogadać lub wyżalić się to pisz na maila potrzebowski2@o2.pl. Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu 🙂 Wpis się zdublował.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „Nie mówcie mi tylko proszę, że mam wyjść do ludzi.” No jak będziesz mieć takie podejście, to nic się nie zmieni. Twój wybór. Możesz się użalać nad swoim losem w czterech ścianach do usranej śmierci (tak, tak, nie licz na cuda) albo ruszyć dupę na zewnątrz i próbować. Rada: jak masz jakieś zainteresowania, to zacznij od nich i poszukaj (np. w necie) grupy, która też się tym interesuje, mieszka w pobliżu i spotyka „w realu”. Istnieje prawdopodobieństwo, że w ten sposób łatwiej nawiążesz z kimś wspólny język.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Admin, dlaczego przepuszczasz duplikaty?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Takich lasek wlasnie szukalem cale zycie… Ale wlasnie dlatego was nie mozna znalezc bo nie ma was nigdzie na dworze…. jestescie poukrywane… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  7. niestety.. rak dupy

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mam podobny problem, tzn niby mam jakiś znajomych ale tylko do rozmowy o uczelni i pierdołach, a chciałabym czegoś więcej, nawet nie chłopaka tylko po prostu przyjaźni, takiej prawdziwej i tyle. szkoda że tacy ludzie jak Ty są niedocenieni, pewnie fajna dziewczyna z Ciebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To nie miejsce na nowe znajomości.

    0

    0
    Odpowiedz