Nie chcąc siedzieć tu w Polsce, żyjąc bez perspektyw, postanowiłem wyjechać do Anglii. Kupiłem bilet na samolot (dość tani – 300zł), na 4 marca. Jednak teraz nie wiem czy to dobry pomysł wyjeżdżać, wziąłbym ze sobą 250 funtów, co by pozwoliło mi przetrwać jakiś tydzień, a jakby mi się nie udało znaleźć tam roboty, to potem co? Powrót do kraju, bez pieniędzy, bez pracy (obecną muszę wypowiedzieć do soboty, jeśli zdecyduję się na wyjazd). Mam namiary na agencję pracy w Anglii w której pracują Polacy, jeśli nie będzie odzewu do przyszłego piątku, to chyba nie jadę. Nie chcę jechać w ciemno. Chuj z tymi 3 stówami (biletu niestety nie można zwrócić (Ryanair), wydaje mi się, że lepiej je stracić niż mieć problemy za granicą, a potem w kraju. Chujnia i śrut.
Pomoc ludziom biedym
2014-02-15 19:10Szedłem sobie dziś po zajęciach kupić jakieś jedzenie. Często zdarza się w piątek, że siedzą przed wejściem do niego ludzie proszący aby kupić im coś do jedzenia – najczęściej mówią ,,cokolwiek”, ,,bardzo proszę”. I nie są to bynajmniej jacyś napastliwi ludzie tym bardziej nie pijani – przeciwnie – siedzą skuleni bo zimno, źle ubrani, niektórzy mają przewiązane jakieś nieczyste ścierki dookoła szyi. Nigdy nie widziałem aby ktoś z nich krzyczał jak mówie, zazwyczaj spuszczają wzrok, bo kto byłby dumny z żebrania? Widać i słychać jakie to jest dla nich upokarzające, ale do rzeczy.
Gdy byłem prawie przed wejściem, jakieś 50 metrów zobaczyłem dosyć młodego faceta który właśnie z pozycji siedzącej prosił o kupienie ,,czegokolwiek” mijających go ludzi. Wielu ludzi skręca i wybiera drogę z drugiej strony, pewnie sami siebie oszukując, że typ może być agresywny, a ewidentnie widać, że taki nie jest (poza tym parę kroków od niego stoi ochroniarz). Na ogół, szczególnie w przechujowym okresie życia przez jaki przechodzę śmieję się z ludzkich zachowań, słowem jak usłyszę, że ,,ktoś-komuś-coś-przykrego” to nie działa to na mnie. Co innego jak widzę dziesiątki ludzi mijające takiego człowieka, albo nawet nie zerkając na niego, matki oczywiście odgradzają swoje dzieci aby nie widziały ,,takiego” widoku, niektórzy jawnie szydzą. Podszedłem bliżej do człowieka, uśmiechnąłem się (może będzie mu łatwiej znieść to upokorzenie) i on skromnie poprosił o to ,,cokolwiek”. Zapytałem go więc czy chce coś konkretnego, on oczywiście ,,cokolwiek” , w końcu jak chwile z nim postałem powiedział że ziemniaki i jajka. Z tyłu stał za mną jakiś facet i ewidentnie się na nas patrzył i podsłuchiwał. No nic, ruszyłem w stronę bankomatu i wypłaciłem trochę kasy z mocnym postanowieniem zrobienia gościowi zakupów. Po podejściu do stoiska z ziemniakami drogę zatorował mi ów typ podsłuchujący i zaczął dawać wykład o tym jak to tym nierobom się ,,nie pomaga” i abym mu nic nie kupował. Tak, to jest moja chujnia. Chciałbym napisać dłużej o tym a)dlaczego zawsze pomagam b)dlaczego uważam, że ludzie nie pomagają, ale jest mi w tej chwili zbyt przykro aby elaborować. Aha i zakupy jak chciałem zrobić tak zrobiłem.
Komentarze do "Pomoc ludziom biedym"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
super 🙂
00 -
Odpowiedz
Ująłeś mnie Twoją szlachetnością. A staremu chujowi, co mówił Ci, co masz myśleć i co robić, powiedziałbym na Twoim miejscu: Wypierdalaj Pan!
10 -
Odpowiedz
Tu Jezus Chrystus. Jestem z Ciebie dumny Synu.
01 -
Odpowiedz
Wspaniała postawa. Ludzie, a przede wszystkim Polacy, muszą zrozumieć, że aby komuś było dobrze, to ludziom wkoło tej osoby musi być dobrze. Niestety większość najczęściej czerpie garściami, kiszą pieniądze, nie pomagają potrzebującym … dlatego mamy pozbawione empatii społeczeństwo. Jestem biedny ale pomagam innym jak mogę i czerpię z tego radość. Najważniejsza jest zasada wędki a nie ryby, aby ta druga osoba zapracowała na poprawę swojej egzystencji.
00 -
Odpowiedz
Według mnie nie należy dawać pieniędzy, ale jeśli chodzi o jedzenie to co innego. Co prawda nigdy nie mamy pewności, czy ktoś jest biedny, czy leci w chuja, no ale nikt nie zmusza do pomocy.
00 -
Odpowiedz
Dobrze że pomogłeś autentycznemu biedakowi. Taką opinię o nich wyrabiają chlejusy i cwaniacy, którzy żebrzą na wódkę, a niektórzy mają z tego niezłą „pensyjkę”. I tacy prawdziwie biedni na tym cierpią. Cztery gwiazdki dawidowe.
10 -
Odpowiedz
Kurwa są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie.:)
10 -
Odpowiedz
ja kiedyś chciałem pomóc jedzeniem ale gościu odmówił i powiedział,że jedzenia to nie chcę…
10 -
Odpowiedz
I tak trzymać ! 🙂 Ważne, że pomogłeś temu człowiekowi, a tamtemu idiocie z supermarketu kij w oko 🙂 Też mnie wkurwia znieczulica w tym kraju…
00 -
Odpowiedz
Ja poprosze o butelke wodeczki i sloik sledzikow, jakiekolwiek.
00 -
Odpowiedz
Tylko sie nie zesraj srudencie
00 -
Odpowiedz
Naiwniak z ciebie, co ty myślisz, że to jakieś średniowiecze? Są organizacje, monar, noclegownie, domy św. Alberta, kościelne, państwowe i nieformalne, tylko tam niestety nie można sobie pochlać ani wyciągać 50-100 PLN na godzinę na żebraniu. Nie dajesz nikomu kasy żeby pomóc tylko po to, żebyś poczuł się lepiej, a taki zawodowy „żebrak” bardzo dobrze o tym wie i cię naciąga jak frajera. ;P
00 -
Odpowiedz
Jak się można z tobą skontaktować? Ja bym też chciał cokolwiek, to znaczy Audi 8, Awionetkę, Rolexa i willę z basenem w Miami.
10 -
Odpowiedz
Podbudowałeś ego.. tia jesteś wspaniały… kurwa, GÓWNO PRAWDA !!! 😀 Jesteś frajer i tyle, przeczytaj ustawę zasadniczą to raz, dwa są kurwa banki żywności, organizacje pomocowe itd. jesteś frajer do kwadratu :-)))
01 -
Odpowiedz
Zdrowy facet i żebrze? Dlaczego nie pójdzie do pracy? Zieleń miejska? Inny rodzaj pracy fizycznej? Roznoszenie ulotek? To śmieszne. A najbardziej wkurzają mnie tacy wielkoduszni idioci (jak autor) którzy napędzają to całe nieróbstwo. Rozumiem, są ludzie z problemami psychicznymi, wyobcowani, osamotnieni.. Jeśli jesteś taki dobry i uczynny zaproś tego gościa do swojego domu, pomóż mu się usamodzielnić, a potem stwierdź, że zrobiłeś coś naprawdę dobrego. Nienawidzę jak ktoś mnie zaczepia na ulicy i skomle o kasę. Nikt nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji, bez domu, bez wsparcia, bez rodziny. Ale trzeba zaakceptować fakt, że nie każdy może zostać prezesem. Człowiek, który ma zdrowie i siłę marznąć na mrozie, równie dobrze może pracować fizycznie. Jeden z drugim prosi o pieniądze, a znaleźć kogoś uczciwego do pomocy w domu to chętnych brak.
11 -
Odpowiedz
Miałem kiedyś podobną sytuację, gość prosił o coś do jedzenia dla dziecka a że wyglądał na pijącego to chciałem dać mu browara. Odmówił twierdząc ze dziecko tego nie możne spożyć. Zrobiło mi się strasznie głupio. Wniosek, nie każdy żebrak to pijak i menel niektórych osób los po prostu nie oszczędzał.
10 -
Odpowiedz
@15 idioto, nie wszędzie jest tak kolorowo, jak w stolicy, że jak się chce, to jakaś praca ZAWSZE będzie. Pomyśl o zadupiewicach dolnych, gdzie pracę mają tylko nauczyciele, policjanci i pani w ośrodku zdrowia. A, i sklepowa. A cała reszta mieściny NIE MA MOŻLIWOŚCI znalezienia pracy!
00 -
Odpowiedz
Też czasem doję. Ale jak mnie kiedyś gość prosił żebym mu kupił barszcz to kupiłem zapiekankę bo nie miałem czasu, ale kupiłem.
00 -
Odpowiedz
Miałem kiedyś podobną sytuację (nawet napisałem o tym chujnie).Tylko, ze mnie nie prosił o „cokolwiek”, a o 4 bułki – ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to, że następnego dnia, spotkalem tego żebraka w pizzerii jak jadł pizze, czytał gazetkę i popijał kawką. Od tamtej pory nie dałem nic żebrakom.
20 -
Odpowiedz
17@ nie pierdol. Jak ktoś chce to zarobi, może nie miliony, ale tak żeby przeżyć i nie żebrać pod sklepem! Nie znajduję usprawiedliwienia dla zdrowych, sprawnych mężczyzn/kobiet. Nie mówię tu o osobach chorych psychicznie czy z małymi (np.niepełnosprawnymi dziećmi – chociaż tu powinny być zasiłki i pomoc społeczna – nie wypowiadam się, bo nie mam o tym zielonego pojęcia). Poza tym – trzeba było się uczyć. Ach i 'idiotko’ jak już. Nie wiem jak będzie wyglądało moje życie za 10 lat, ale wolałabym garować na wysypisku śmieci lub zbierać puszki niż czekać na łaskę pod sklepem. To zwykłe PROSTACTWO.
11 -
Odpowiedz
jestes wporzo! ja nigdy nie daje kasy i nigdy nie odmawiam jak ktos prosi o jedzenie.
10
Chujnia z supermarketu
2014-02-15 19:10W moim mieście, tak, jak w wielu innych jest duży hipermarket. Wielopoziomowy parking, dwa piętra galerii handlowych połączone ruchomymi schodami, tak góra – dół na krzyża, a w głównym hallu placyk zabaw dla dzieci – karuzela, bujawka i symulator wyścigówki F1 – atrapa z czerwonego plastiku, kierownica, dwa pedały i wielki monitor przed nosem. Czasami widuję siedzących w tym pudle młodocianych urwisów, leszczy i smarkaczy którzy bawiąc się w Kubicę przepuszczają bez pamięci całe kieszonkowe. Ale wczoraj, wczoraj było całkiem inaczej. Zjeżdżałem z górnego parkingu wspomnianymi schodami, niczym taśmociągiem, i zauważyłem, że w opisanym już bolidzie nie siedział żaden dzieciak, tylko wielki, dorosły, taki, że można powiedzieć FACET. Chłop zdrowej urody, barczysty, dobrze ubrany, zadbany, garażowany, bezwypadkowy, z wyglądu twarzy około 25 – 27 lat. Siedział ledwo wciśnięty w kokpit, z wystawionymi na zewnątrz i mocno zgiętymi kolanami kurczowo trzymał w dłoniach kierownicę nieomal wbijając sobie łokcie w podbrzusze i gazował. Ostro gazował wychylając na zakrętach niemalże całe ciało poza środek ciężkości swojego Ferrari. Stała przy nim przestępując z nogi na nogę wyraźnie zniecierpliwiona, podirytowana młoda kobieta. Wysoka, szczupła przepiękna dziewczyna z rozpuszczonymi, długimi włosami lekko opadającymi na linię poniżej ramion. Zatkało mnie. Nie, to niemożliwe. Co jakiś absurd. Że tez ona, temu swojemu menowi, jeszcze nie przypieprzyła swoją torebką po łbie .. i to tak konkretnie, z przytupem? A może biła, z całych sił, ale on przecież nie mógł zostawić swoich przeciwników bez możliwości rewanżu za drugą rundę … Takich okazji nie zwykłem przepuszczać. Wyciągnąłem z portfela 50 PLN, w cukierni kupiłem najtańsze ciastko a panią wydającą resztę poprosiłem o wszystkie pięciozłotówki. Po paru krokach, za filarem wywaliłem pączka do kosza. To samo zrobiłem w Krakowskim Kredensie z kajmakiem za złotówkę i w InMedio z jakąś gazetą. Wróciłem do Kubicy i jego fanki. On gaz w dechę i wiraż, ona zacięta mina i nerwowy rzut oka w stronę lewej dłoni i zegarka. Podszedłem blisko, bardzo blisko, stanąłem między min a nią i wyciągnąwszy rękę przystawiłem mu przed nos otwartą dłoń z dużą ilością monet. Facet bez odrywania nogi z gazu przekręcił głowę, spojrzał na mnie i rozbił swój bolid o barierkę oddzielającą trybuny od toru wyścigowego.
– Słuchaj, zebrałem dla ciebie sporo pięciozłotówek. Pobaw się jeszcze, poćwicz jazdę na zakrętach, a ja w tym czasie zapraszam twoją dziewczynę na kolację z potańcówką. Postaramy się wrócić po ciebie przed zamknięciem galerii.
Koleś poczerwieniał. Gula mu skoczyła, aż złapał nerwa i dostał drgawek. Chciał wyjść nagle i zapewne walnąć mi w nos, ale podczas szarpaniny z ciasnotą kabiny zaklinował mu się lewy but, a prawe kolano dociśnięte do ramy nie chciało przecisnąć się w stronę wyjścia. To, czego on nie zrobił, zrobiła na niego dziewczyna. Z dosyć dużego zamachu zdzieliła mnie otwartą ręką w lewy policzek. Zapiekło. Mocno.
– No co ty? Miła, moja, przecież jemu daję pieniądze, nie tobie.
W ostatniej chwili odchyliłem głowę i nadlatująca torebka dmuchnęła mi w twarz całkiem miłymi perfumami. Zacisnąłem dłoń z pieniędzy. Kilka monet z brzękiem spadło na podłogę. Facet w tym czasie jakoś wypełzł. Nie pozostało mi nić innego, jak tylko posłuchać rady dzielnego wojaka Shreka i chooooooduuuuuuuuu …..
Wieczorem dużo myślałem, to tym zdarzeniu. Co sprawia, że faceci w wieku … co najmniej rozpłodowym wybierają zabawki z których powinni wyrosnąć 15 lat wcześniej? Dla czego piękne dziewczyny gubią przy takich lalusiach resztki poczucia humoru i kurczowo trzymają się pięknisiów ze względu na zamożność ich ojców i możliwą fortunkę do wzięcia? Chłopcy do zabawek, dziewczyny do bitki. Kurwa, nie rozumiem kobiet. Gender rządzi.
Komentarze do "Chujnia z supermarketu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chuj ci do tego czy ona na niego czekała czy nie? Twoja to sprawa? Szkoda że ci nie wpierdolił, trzeba było zostać a nie uciekać, jak taki jesteś cwany i męski.
00 -
Odpowiedz
miałem to skomentować, ale stwierdziłem, że znowu bym się użalał nad sobą jak cipa, bo żadna mnie nigdy nie chciała.
00 -
Odpowiedz
Zazdrościsz gościowi tej panny i tyle. Się kuźwa mędrzec znalazł.
00 -
Odpowiedz
A kierowca pobliskiego autobusu zatrzymal sie i zaczal bic brawo – true story bro.
00 -
Odpowiedz
chyba każdy facet na jego miejscu chciałby zdrowo przyjebać takiemu mądrali jak ty.
00 -
Odpowiedz
Debile: ty, ona, on. wypieprzaj.
00 -
Odpowiedz
Widocznie nie masz swojego życia, skoro wpierdalasz się w cudze.
00 -
Odpowiedz
Zabawna historia, w sam raz do „młodego technika”
00 -
Odpowiedz
Nie rozumiem powodu twojej irytacji. Czy w tym kraju naprawdę trzeba być ponurakiem i smutasem, żeby wszyscy wokół to akceptowali ? Nosz kurwa, co za chora mentalność narodu. Wiadomo, że w każdym z nas drzemie odrobina dziecka, niezależnie od tego ile mamy lat. Sam chętnie wskoczyłbym do takiego bujaka aby pośmiać się i powygłupiać. Odrobina dystansu do siebie i innych jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ta jego panienka też jakaś sztywna galerianka. Bon Ton Pierdon, kurwa … jakich pełno dzisiaj dookoła. Ani się to nie uśmiechnie, ani nie pożartuje, snuje się po centrum handlowym sztywne jakby trzonek od miotły połknęła. Fejsbookowa modelka, nos w smartfonie i zero kontaktu z rzeczywistością. Więcej luzu i uśmiechu na twarzy, ludzie. Każdy człowiek ma prawo się powygłupiać !
00 -
Odpowiedz
Tekst ciężki, męczący, rozbolała mnie głowa i dostałem mdłości po tej dawce grafomanii.
10 -
Odpowiedz
Niby dlaczego? Przez to że sobie gra lub raz zagrał. Gry wchodzą w definicję o wiele lepszą niż filmy. Na zachodzie nie raz spotkałem się z osobą 4X letnią która grała na xboxie czy też playstation. To jest tylko forma rozrywki…
00 -
Odpowiedz
Powinien Ci przyjebać tak mocno żebyś wylądował w przecenionych swetrach z reserved za 20 zł. Sam wyrzucasz jedzenie (pączka) do kosza, a pouczasz innych dorosłych ludzi jakbyś był nie wiadomo kim. Boli Cię, że inni faceci ruchają a sam musisz trzepać przed kompem jak gimbus? Przestań być upierdliwy jak stara baba to może w końcu zamoczysz. Jedna gwiazdka dawidowa.
00 -
Odpowiedz
Chłopie sam mam 30 lat, od dziecka miałem styczność z komputerami. Obecnie zajmuję się inżynierią sieci, a po pracy jednym z moich kilku hobby są gry. W dupie to mam co inni sądzą, że mając 30 przy kompie mam 3 monitory, dobrą kierownicę i joya. Lubiłem i lubię gry. Moja kobieta też ze mną pogrywa i tak samo jak tamta przyjebałaby tobie z torebki.
Gościu nie wpieprzaj się w życie innych, bo każdy układa je sobie inaczej. Jesteś skamieliną typowego fiutka, który szuka gdzie zamoczyć na jedną noc. Polecam imprezy na remizie i panienki pokroju warsaw shore.00 -
Odpowiedz
Zacznę od końca.
@13 -> jeżeli w ten sposób spędzasz czas z dziewczyną, to jak spłodzisz potomka, jeżeli częściej machasz „dżojem” niż chujem? Organ nieużywana zanika … i to szybko. Inna historia jest, jeżeli ty nie możesz, a ona nie chce. Ostatecznie, zawsze sąsiad lub kolega może chcieć i móc, a ty w tym czasie graj sobie chłopczyku graj, tylko podkręć dziwek w słuchawkach, bo głośne jęki rozkoszy dekoncentrują zawodowych graczy.
@12 -> ten pączek miał tyle wspólnego z jedzeniem (w jakimkolwiek znaczeniu pożywienia) co powróz świni z penisem delfina. Kupienie i zjedzenie jest duża większą tratą niż tylko kupienie. Takie dzisiaj są właśnie wypieki.
@11 -> Jeżeli faceci w wieku 4X robią to, co zwykli robić chłopcy w wieku 1x, to pytanie, co robili 30 kat temu, i czemu nie wyrośli i nie dojrzali?
A potem kobiety dziwią się i narzekają na swoich chłopów mówiąc „a mój to wciąż takie duże dziecko”.
@10 ->A co, spodziewałeś się sentymentalnego peanu o (o)błędnym rycerzu z długim mieczem i wzdychającej do niego pięknej księżniczce? W zamian dostałeś przypalonego kotleta o zdziecinniałym ciołku i jego panci, która odgania złe wilki aby nie przeszkadzały w zabawie. Sorrryyyy!
@5 -> póki co, to kobitka wzięła sprawy w swoje ręce. Równouprawnienie, jakby nie patrzeć. Ciekawe, kiedy mu to wypomni, bo to doskonały argument w jakiejkolwiek sprzeczce – poniżyć w wskazać miejsce w szeregu, jak pani wychowawczyni przedszkolakom.
@1 -> rozlew krwi w supermarkecie to tani chwyt ze współczesnych seriali lub komiksów. Gdy maleje oglądalność, producent rozkazuje reżyserowi „zrób coś”, reżyser scenarzyście „zrób coś” no i w następnym odcinku baby przed kamerą biorą się za kudły, albo faceci dają sobie po mordzie i już telepomiar do góry a sprzedaż „czipsów” rośnie. Proste?01 -
Odpowiedz
Troll detected
00 -
Odpowiedz
Wyobraź sobie że ciskając non omen jej facetowi że jest zdziecinniałym nie szanującym tej klasy kobiet niedorozwojem i godnym pożalowania lamerem ( bo tak zrobiłeś poprzez ten ruch z moentami itp) pocisnąłeś nieświadomie chyba (skoro na końcu o to pytasz) właśnie tej kobiecie, do której podbiłeś:) zasłużony ten plaskacz w policzek bo wcześniej wymierzyłeś go jej, chociaż jedynie werbalnie. SPotyka się z nim, czeka cierpliwie bez żadnego sprzeciwu, nie prostestuje , nie pogania tego faceta – znaczy jest z nim z jakiegoś mniej lub bardziej ważnego powodu poswieca mu czas. a Ty przychodzisz bez oporu publicznie opowiadasz, że gość jest gównem, więc i do niej, logicznie rozumując że poświeca swój czas dla gówna, czyli sama nie lepsza. I oczekujesz poklasku? i, że jeszcze wpadnie Ci w ramiona jako księciu, który uratował ją z oprecji, po takiej obrazie jak Twoja?
00 -
Odpowiedz
Jesteś padalcem i żal Ci, że ktoś rucha a Ty gnieciesz grzyba z pamięciówy. Wal się szmaciarzu.
00 -
Odpowiedz
albo prowo albo jestes spierdoliną. cala akcja to tam chuj, jest duzo ludzi zjebanych tak jak ty, ale wyjebywanie nowo zakupionego jedzenie do kosza to trzeba byc naprawde spierdoliną.
00 -
Odpowiedz
A ja Ciebie popieram Drogi Autorze:) ja jebnęłabym prędzej tego Gościa w autku niz Ciebie. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Kali dwa wylewy Konga temu mieć podobna miejsca. Czarnuch z plemiena Sumbaru przyglądać się z zazdrością jak Kali w towarzystwie urocza Mea rzucać banany w koczkodan błotny. Wstretna czarnuch machać swoja trąba przed Mea i robić głupia morda. Kali tak zezłościć że wepchać mu zdrewniały banan w czarny kanion, sprzedać dwa kopa i nakarmić nim aligatora. Kali tobie radzić trzepać własna dzida i nie prowokować prawdziwa gracz. Ty pójść do czarownik i odpokutować dwa worki perkalu za twoja łakność urocza szparka.
10 -
Odpowiedz
pewnie dobrze ja rucha… albo ma kase.
00 -
Odpowiedz
Dlatego od pewnego czasu przerzuciłem się na facetów, którzy mają więcej rozumu niż ten przukurwiony koleś. A bycie biseksem to najpiękniejsza rzecz jaką można sobie wyobrazić :)..
01 -
Odpowiedz
@22 – niezła prowokacja. Facet lubiący być rżniętym we własnego dupala NIE JEST NORMALNY i nie wyjeżdżajcie mi tu kurwa z równouprawnieniem, tolerancją, gender’em i innym pierdoleniem bo to najzwyczajniej nie jest zgodne z naturą i chooj mnie obchodzi, co jest modne albo fair wobec mniejszości. Natura programuje nas na przedłużenie gatunku, a gej czy biseks waleniem innego faceta to sobie przedłuży najwyżej czubek kutasa – jak się mu gówno przyklei.
10 -
Odpowiedz
Do @23 – Co Ty możesz o tym wiedzieć? Seks z facetem prostolinijny człowieku to nie tylko rżnięcie w dupala..Ale co ja Ci będę tłumaczył ;]..Polecam Ci i wiem, że o tym nie raz śniłeś Polaku pod pod wpływem anty-bi i homoseksualnej propagandy. Pozdrawiam wszystkich, którzy wiedzą o czym mówię. A Wy kobiety weźcie i się ogarnijcie :)..Bo faceci Wam uciekają sprzed nosa.
01 -
Odpowiedz
@23 – na szczęście nic nie wiem o rżnięciu (mnie) w dupala i nie chcę wiedzieć, bo to zwyczajnie wypaczone i pojebane. I tak było, jest i będzie i wcale nie trzeba być prostolinijnym. I nawet nie chodzi tu o samo rżnięcie, ale i inne – co, może całowanie się dwóch facetów albo w ogóle czynienie tego, co zwyczajowo czyni się między odmiennymi płciami jest normalne? I możesz sobie tłumaczyć jak tylko chcesz swoje jebnięte skłonności, i tak pozostaniesz chorym żartem ewolucji. O zbliżeniu z innym facetem to mi nie wmawiaj, że marzyłem, bo jeszcze kuźwa normalny jestem, a świat schodzi na psy z tym całym tolerowaniem żartu natury. HATERS GONNA HATE, zwisa mi to. Pozdrawiam normalnych.
10 -
Odpowiedz
Tu autor wypowiedzi 23 i 25 – oczywiście powyższa odpowiedź nr 25 adresowana jest do @24 a nie do mnie samego…
00 -
Odpowiedz
wow, taki męski
00
Chciałbym gdzieś pojechać
2014-02-15 19:10Od bardzo długiego czasu mam ochotę gdzieś wyjechać, w pizdu daleko, samemu i móc coś przeżyć, porozmawiać sobie sam ze sobą na jakimś klifie, na jakimś moście czy chuj wie gdzie. Chciałbym po prostu wsiąść w samochód albo na motocykl i pojechać gdzieś, ale jak to, tak samemu? Co sobie rodzina pomyśli? Że pojeb sam pojechał w pizdu na mini wakacje? No kurwa. Z drugiej dziwię się, czemu ciągnie mnie do dosyć niebezpiecznych miejscówek, chyba rajcuje mnie poczucie, że mały krok dzieli mnie od śmierci, lubie wysokie miejsca i mało dostępne na ludzi. To, że jestem pojebany i prawdopodobnie mam depresję wiem. Pytanie jak żyć, skoro wszystko tak wkurwia, a myśli o psychiatrach i ich magicznych pigułkach szczęścia do mnie nie przemawiają? Pozdrawiam nieszczęśliwych oraz tych, którym się udaje życie.
Komentarze do "Chciałbym gdzieś pojechać"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ZOSTAW DLA MNIE JAKIEŚ NAMIARY NA SIEBIE! POJEDZIEM RAZEM W PIZDU
11 -
Odpowiedz
Zatrudnij się jako kierowca na busa 3,5 t w ruchu międzynarodowym. Cały czs sam, co rusz to nowe miejsca. Jak parę razy wyjedziesz na 2,5 tys. mnp to i wysoko będzie. A czsu na gadanie ze sobą będziesz mial mnustwo.
00 -
Odpowiedz
Ja często jadę gdzies sama i nie mówię nikomu, albo ze w interesach albo do znajomych, nikt cie nie sprawdzi wiec jak liczysz się ze zdaniem innych to skłam tak zeby oni byli zadowoleni i ty też 🙂 jedzzz w chu…to dobrze robi.
00 -
Odpowiedz
Ty jesteś jak Ci Rosjanie co wchodzą na wysokości? Ostatnio na YouTube furorę robi filmik z Shanghai Tower. Ci powiem, że z jednej strony mam lęk wysokości a z drugiej mnie coś takiego przyciąga również chociaż chyba jednak rozsądek wygra i nie zrobię tak ( a mam taki pewien fajny komin w okolicy ). Jesteś z małej mieściny gdzie nic się nie dzieje?
01 -
Odpowiedz
Na chuj się przejmujesz, Chujowiczu, tym, co rodzina pomyśli o tym, że jedziesz na wakacje?
Jedź, nie pierdol. Tylko najpierw masę zwiększ.00 -
Odpowiedz
Moje męskie alter-ego. Też cyklicznie powraca do mnie chęć wyjazdu, już się zastanawiałam nad tym, czy nie mam jakichś cygańskich genów czy jak, bo żyję na przeprowadzkach i chęci ciągłej migracji. Teraz muszę się w wielkim mieście i nocami myślę o dalekich podróżach. Czasem jak mi smutno to oglądam sobie Norwegię w Google maps 😉
00 -
Odpowiedz
Zanim zaczniesz nawijać sam do siebie, wyślij sobie parę mailów i konwersację zacznij od korespondencji.
00 -
Odpowiedz
Szanowny autorze … PIERDOLI NAS TO !
00 -
Odpowiedz
Chęć podróży jest naturalna u człowieka. Jak masz kasę to jedź. Wiekszość ludzi potrafi sobie wmówić że nie chcą nigdzie jechać albo zmęczenie tyrką 5 dni w tygodniu czy brak kasy im to odbiera. Więc jak masz kasę i czas to zapierdalaj.
00 -
Odpowiedz
Mam tak samo, od zawsze w sumie. W zeszłe wakacje przełamałem się i pojechałem w podróż samemu, na tydzień. Coś pięknego, polecam. Najlepsze było to że nie miałem ze sobą żadnych znajomych którym mogłoby się nie podobać np. spanie w krzakach, chodzenie cały dzień po plaży, wylegiwanie sie nad jeziorem, wpierdalanie na okrągło kiełby i ziemniaków z ogniska, i masa innych darmowych rozrywek. Jeśli masz taką ochotę, to nie wahaj się ani chwili dłużej i wypierdalaj w szeroki świat . Pozdro. freedoomfighters71@gmail.com
00 -
Odpowiedz
Czuje dokładnie to samo kolego, ale nie martw się, bo kiedyś przyjdzie taki dzień ze rzucimy to wszystko w pizdu i pojedziemy w siną dal na tle zachodzącego słońca
11 -
Odpowiedz
zostan stewardem 😉 odwiedzisz mase fajnych, odleglych miejsc… rodzine zostawisz daleko, a i jeszcze kupe kasy za to dostaniesz…
01 -
Odpowiedz
Jedź i nie wracaj, ormowcu.
00 -
Odpowiedz
bez przesady z tym psychiatrą i pigułami. Wystarczy jedna wizyta u psychologa
00 -
Odpowiedz
Och stareńki, rozmarzyłem się, rozmarzyłem się przy twojej chujni … ech te stare lata. Gdybym mógł się cofnąć do tamtych lat z dzisiejszą świadomością zrobiłbym tak -> odnalazł bym DJ-a lokalnej dyskoteki, zapłaciłbym mu kasę, żeby na umówiony znak z sali zagrał „Silence and I” by Alan Parson Project (z płyty „Eye in the sky”) i zaprosił na zabawę tę najfajniejszą, najpiękniejszą dziewczynę z podstawówki, której naga postać ciągle towarzyszyła ci przy młodzieńczym waleniu konia. A potem, po pląsach i z alkoholem we krwi, w odpowiednio przygotowanym aucie, zerżnął tak fantastycznie, tak mocarnie, żeby cała dzielnica przez tydzień nie mówiła o niczym innym, jak o najlepszym jebaniu miesiąca. Na drugi dzień mógłbyś już tylko spakować manatki i wyjechać daleko … daleko od domu. Czasami trzeba dostać kopa od życia, żeby coś z tym życiem zrobić.
11 -
Odpowiedz
@8 pierdoli to mnie nic nie wnoszący do dyskusji twój komentarz. Autorze! Mam to samo, niestety obowiązki i praca średnio ułatwiają mi takową decyzję. Jeżeli jesteś młody, nie masz dzieci, żony, stałej pracy na głowie to ruszaj! Kasy nie potrzeba dużo – uwierz mi.
Są filmiki gościa, który podróżuje z butelką Żubra przez całą Rosję praktycznie bez grosza. Wejdź na Adventure Rider Forum – są tak goście, którzy mając max 2-3 tys zł objechali motorem kawał Europy i Azji! Pozdrawiam i życzę z całego serca aby się Tobie udało!00 -
Odpowiedz
Mam tak samo. Najchętniej strzeliłbym moje obecne życie i robote w cholere i pojechał gdzieś sam w cholere, tak zeby odpocząć od wszystkich i wszystkiego. Może być kuxwa nawet jakies burkina faso, byleby moc gdzies zwolnic i popatrzec na wszystko z daleka. Szlag.
10
Uparta robota
2014-02-15 19:10Boję się, że nigdy nie znajdę sobie innej roboty. Oraz to, że jest kiepska, mało płatna i szkodliwa psychicznie i fizycznie. Jestem w niej już sześć lat na taśmie i nie ma widoku, że będzie coś innego. Najbardziej dobija mnie to, że wszyscy z stamtąd odchodzą, ostatnio nawet najstarsi. Wydaje mi się również, że im dłużej tam jestem staje się niezastąpiony ale zarabiam tyle samo co na początku. Boję się, że choćbym chciał i miał gdzie odejść to mnie nie wypuszczą z tej firmy bo po mnie nie będzie miał kto robić. Czuję się tam jak w niewoli i więzieniu. A jak posiedzę parę dni w domu to uświadamiam sobie, że nie mam innej obcji i wracam na tą taśmę i tyram bez wolnej soboty. Chyba zmarnowałem wiele szans wcześniej a teraz będę tam do usranej śmierci.
Komentarze do "Uparta robota"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Rozwin skrzydła moj drogi,zawsze mozesz zostac krolem swiata.Pamietaj!Przyszlosc kreujesz Ty sam w swojej glowie a pozniej na zywo(przynajmniej dopoki jakis zasrtany cwel Ci czegos nie spierdoli).Tak wiec wypnij sie na Mesia(jakby mu na Tobie zalezalo odpalil by Ci premie ze swoich 17stu tysiecy)i ruszaj w swiat
00 -
Odpowiedz
To nie marnuj kolejnych szans i poszukaj czegoś a z czasem znajdzie się …powodzenia. Bo za kilka lat bedziesz pisał to samo co teraz i nic się nie zmieni 🙂 Powodzenia i uwierz w siebie!
00 -
Odpowiedz
Przestań się dołować i kombinuj.
00 -
Odpowiedz
u mesia robisz? toś bogaty,na wkupne miałeś trzy stówy!
00 -
Odpowiedz
Ale o co chodzi ziom. Nie chcesz tyrać na taśmie? Składasz wymówienie i po problemie. W czym problem? No chyba że pracodawca straszy, że cie zabije.
00 -
Odpowiedz
A co to do chuja za firma z której nie chcą cię wypuścić ZK Wronki, albo tam gdzie walą konia do głównego zbiornika?
00 -
Odpowiedz
Mesiu taki szef, a pozwala żeby pracownicy obrabiali mu dupę w necie.
00 -
Odpowiedz
’Boję się, że choćbym chciał i miał gdzie odejść to mnie nie wypuszczą z tej firmy bo po mnie nie będzie miał kto robić.’ jesteś pojebany i w to wierzysz czy to prowokacja?
10 -
Odpowiedz
Skoro nie masz nic do stracenia – zastrajkuj, to podniosą Ci pensję. Albo wypierdolą na zbity ryj.
00 -
Odpowiedz
Wronki podrawiaja
00
Dziewczyna w autobusie
2014-02-15 19:10Nie cierpię jak ktoś próbuje mnie poznać, nawiązać kontakt jeśli ja nie chce. Kilka miesięcy temu jechałem w daleką podróż autobusem był przystanek i kierowca zabrał ludzi. Do autobusu weszła bardzo ładna dziewczyna co ja mówię ona była piękna szatynka o brązowych oczach zapytała się mnie czy może się przysiąść ja odpowiedziałem że oczywiście bardzo proszę. Jak już siadła to po minucie się przedstawiła a ja jej później rozmawialiśmy kilka godzin mi się nie chciało z nią rozmawiać ale co miałem zrobić. Była miła i super się nam rozmawiało poczęstowała mnie nawet jedzeniem a ja ją. Był mój przystanek wstałem zabrałem swoje rzeczy i nawet się nie pożegnałem z nią po prostu ją olałem 😀 Mam satysfakcje myślała że jak jest piękna to mam się z nią zegnać buziakiem w policzek i prosić o numer telefonu? o nie.
Komentarze do "Dziewczyna w autobusie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
O ile to nie jest zmyślone i zakładając, że nie masz orientacji homoseksualnej, to jesteś idiotą. Skończonym. Nie ma w słowniku odpowiedniego określenia, które w pełni oddawałoby poziom twojego debilizmu.
11 -
Odpowiedz
NIE POMYŚLAŁEŚ, ŻE KURWA ZROBIŁO JEJ SIE CIEBIE ŻAL? JAKBYS JAKO TAKO WYGLADAL TO DZIEWCZYNA BY SIE SPESZYŁA, A WIDOCZNIE JESTES SZCZUREM I WZBUDZASZ LITOSC
10 -
Odpowiedz
Ale jesteś głupi…..
00 -
Odpowiedz
Pizda jesteś, a nie dzentelmen. Srał Cie pies!!!
10 -
Odpowiedz
Zachowałeś się jak buraczany cham. Wstyd! Trochę kultury, cebulaku.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale jesteś PEDAŁEM. Chorym psychicznie człowiekiem, zapatrzonym w siebie.
00 -
Odpowiedz
ja poprosiłbym Ją o rękę
00 -
Odpowiedz
ale bzdety, to, że jesteś zakompleksiony to nie znaczy, że musisz się zachowywać jak gbur
00 -
Odpowiedz
Jesteś nienormalnym socjopatą. Śrut ci w but.
10 -
Odpowiedz
nie musisz dawac zadnych buziaczków w policzek ani prosic o numer, ale zwyczajnie się pożegnać słowami na razie, czy cześć, zostawić spoko wrażenie, a nie buractwo i ciągnący się smród cebuli za sobą
10 -
Odpowiedz
a wiesz chociaż jaka była z charakteru ? bo jak wiadomo nie wszystko złoto co się z wierzchu świeci.
00 -
Odpowiedz
Frajer albo pedał?
00 -
Odpowiedz
A potem sie obudziles ze sflaczalym chujem w dloni, a obok bylo naplute na posciel.
20 -
Odpowiedz
Od razu widać że pedał z ciebie.Trafiła ci się fajna laska to ją olałeś,bo zapewne wolisz w dupę,nie? Pewnie nosisz też rurki i grzywkę na bok?
10 -
Odpowiedz
typowy polski burak, dziewczyna może widziała w tobie przyszłego męża a ty jak ostatni palant ją olałeś, dobrze, że w holandii jest znikoma ilość polaczków cebulaczków
00 -
Odpowiedz
Heh. Hehehehehe. Oj koleś, jak burak… …. ehhh jak burak.
00 -
Odpowiedz
Cóż…jesteś głupi, i do tego nieokrzesany cham.
00 -
Odpowiedz
Jak można nie lubić ludzi?! A jak ładna dziewczyna to już w ogóle. Masz autyzm?
01 -
Odpowiedz
Wyjaśnij o czym można z tobą rozmawiać przez kilka godzin? Bo ja bym zdechł po kilku sekundach, Kurwa zdanie sezonu, mi się nie chciało z nią rozmawiać, ale co miałem robić była miła i super nam się rozmawiało. Końcówka też zajebista, coś w rodzaju na złość babci odmrożę sobie uszy. I pomyśleć że są tu tacy co stękają że wszyscy ich mają w dupie i nikt ich poznać nie chce, a tymczasem kandydat na imbecyla roku spierdala od super laski bo woli trzepać kapucyna całe życie.
11 -
Odpowiedz
Krótko żyjesz pedziuchu :-]
00 -
Odpowiedz
Chce ci się takie głupoty wymyślać? Wyłącz człowieku komputer i wyjdź na dwór
00 -
Odpowiedz
Jesteś burakiem. To że laska z tobą gada nie oznacza że uważa że chciałbyś ją wyruchać. Niektóre laski wrecz przeciwnie, jak widzą że facetowi się podobają to prubują udawać niedostępne. Pewnie wyglądałeś na pedała którym pewnie zresztą jesteś, to sobie postanowiła pogadać jak z koleżanką.
10 -
Odpowiedz
Jedyna nadzieja, że Miss Autobusu tu zajrzy i przeczyta komentarze odnośnie tego skończonego chama. Wtedy dowie się, jak wielu miłych, wrażliwych, kulturalnych, przyjaznych i fajnych facetów chciałoby ją poznać i zostać jej chłopakiem. Z przekonaniem sądzę, że lektura postów do tego wątku wyciągnęłaby ją z depresji, w jaką wpadła po kontakcie z cebulakiem w autobusie. Dziewczyno!!! Odezwij się, czekamy!
00 -
Odpowiedz
CYTUJĘ: „nawet się nie pożegnałem z nią po prostu ją olałem 😀 Mam satysfakcje myślała że jak jest piękna to mam się z nią zegnać buziakiem w policzek i prosić o numer telefonu? o nie” Skoro tak, to wal gruchę, PEDRYLU, będziesz miał większą satysfakcję.
10 -
Odpowiedz
I bardzo dobrze zrobiłeś. Niech se dziwka nie myśli, że może się wyglądem przebyczyć przez życie.
01 -
Odpowiedz
Takiego głupiego chuja chyba się nie spotyka.Miałeś fajną dziewczynę,sama do ciebie zagadała,a ty spieprzyłeś bez słowa.Tępy skunksie do końca nędznego życia będzie marszczył freda,no chyba,że lubisz fiuta w dupie???
10 -
Odpowiedz
Luzik Panowie i Panie. Zapewne było tak, że przysiadła się nieprzeciętna laska, a on się zesrał w pory, bał się zagadać, siedział jak pizda parę godzin i teraz odreagowuje, że jest nieudacznikiem. 😀
10 -
Odpowiedz
nie wiem wlasciwie, za co Autora tak bezlitosnie i bezwzglednie napierdalacie. A moze jednak nie macie racji? Autor pisze, ze udal sie w daleka podroz autobusem. Coz mu po kontaktach z interesujacymi laskami, jesli on mieszka np. w Krakowie a ona w Warszawie, Bialystoku czy w Legnicy? Nawet gdyby jej dal swoj nr telefonu a ona swoje namiary. No i co z tego? Myslicie, ze to takie proste, nie tylk w dzisiejszym super pojeb….ym czasie, ale i ladnych pare lat temu, zeby z takiego przypadkowego spotkania cokolwiek milego dla Autora i tej dziewczyny wyszlo? Gowno prawda. Moje doswiadczenie i moje podsumowanie niniejszej chujni: Dzis ludzie sa o wiele bardziej zwiazani z miejscem zamieszkania, pracy, rodzina blizsza i dalsza, obawami przed radykalnymi decyzjami niz kiedys. A czasy nie sprzyjaja pochopnym decyzjom. Doprawdy tylko nieliczni decyduja sie na takie eksperymenty, obciazone bylo nie bylo duzym ryzykiem. Badzmy szczerzy i nie ludzmy sie, ze to moze sie fajnie zakonczyc, tak fajnie, jak sie zaczelo. Moze to sie zdarza, ale tylko w nielicznych przypadkach. Jezeli cos ma wyjsc z przypadkowych spotkan, rozmow, sytuacji, to niech to bedzie w moim miescie czy najblizszej okolicy. Tak, to ma szanse na cos wiekszego. Nie napierdalajcie Autora, bo zasadniczo nie macie racji, bez wzgledu na to, czy dziewcczyna byla ladna czy po prostu o przecietnje urodzie, mila czy sympatyczna. A chujni o takich zwiazkach, ukladach, gdzie np. jeden mieszkal w Warszawie a drugi np. pod Przemyslem, bez szansy na jakies wspolne zycie czy stale kontakty, a laczyly ich tylko dlugie rozmowy przez telefon czy np. internet, to tutaj, na tym portalu, bylo juz dosc sporo. Juz nie mowiac o osobach, ktore wpuscily sie w totalny kanal, pracujac jak woly np. w Europie Zachodniej calymi latami, widujac rodzine, zone, przyjaciolke mieszkajaca w Polsce tylko od czasu do czasu. Jest przeciez niezaprzeczalnym faktem, ze takich sytuacji na dluzsza mete wynikaja chujnie do dziesiatej potegi. No ja Was przepraszam, Panie i Panowie. Nie, nie. ja nie jestem naiwny i zdaje mi sie, ze Autor jest trzezwo myslacym, rozsadnym czlowiekiem. Jak zechce znalezc kobiete, to bedzie szukal na miejscu albo w najblizszej okolicy. Rysiek z Katowic.
20 -
Odpowiedz
Albo historyjka wymyslona, albo jestes niewychowany cham.Grzecznosc nakazuje sie pozegnac, nie chodzi o zadne umawanie. Krolewicz sie kurwa pierdolony znalazl!
10 -
Odpowiedz
Jesteś bardzo hamski.
00 -
Odpowiedz
@31 – co nie zmienia faktu, że się nie pożegnał ładnie z nią.
10 -
Odpowiedz
@31 „nie wiem wlasciwie, za co Autora tak bezlitosnie i bezwzglednie napierdalacie. A moze jednak nie macie racji?” Oj, Rysiu, Rysiu… Idź każ dzieciom raczki umyć, bo tu faceci rozmawiają. A na przyszłość zapamiętaj jedno. Szanse mogą być małe, ale to nie znaczy, że nie trzeba próbować. Jak to ładnie, choć bardzo bezpośrednio -i niekoniecznie musi być traktowane dosłownie… Choć może. ;)- kiedyś ujęto w pewnym starym filmie z czasów, gdy faceci byli facetami: „mrugnięcie ładnej dziewczyny na przyjęciu rzadko kiedy kończy się orgazmem. Ale facet byłby idiotą, nie próbując”. I takim skończonym idiotą jest autor tej chujni. A Ty, niestety, jesteś podobnym, ale dla Ciebie jest jeszcze nadzieja. Bo dla niego nie ma już żadnej. Zostaje mu ubrać sukienkę i się wypiąć gdzieś w parku, czekając na chętnego. Więc raczej nie bierz z niego przykładu.
02 -
Odpowiedz
o! jestes hardcorem, dales jej popalic. zaszalales!
00 -
Odpowiedz
brawo ! podziwiam cię
00 -
Odpowiedz
Mam nadzieję, że KARMA do Ciebie wróci 🙂
00 -
Odpowiedz
no to twardziel z ciebie. Ja uwielbiam szatynki o brązowych oczach ( najlepiej z zaznaczona talia – mniam). a z doświadczenia czasem to co najlepsze mija nas o krok..
00
Pajace z Zębu i Kasiny
2014-02-15 19:10Około 20:00 wieczorem, ładnych parę godzin od ukończenia biegu przez Justynę Kowalczyk. Włączam telewizję, a tam transmisja na żywo z Kasiny Wielkiej, jakaś wiata, a pod nią baja bongo, sto lat, wuwuzele i folkowe piosenki o Justynie. To ma robić wrażenie, że niby tam non stop jest jazda, bo Justyna wygrała – przez dziesięć godzin buczenie na plastikowych trabkach. Wcale nie na sygnał wysłannika TVP: „Uwaga!!! Drzeć ryje, bo wchodzimy na eter za 3, 2, 1…”, tylko spontanicznie.
A najlepszy jest ten gruby, co przymyka oczy jak nawija te smuty… Nie zdziwiłbym się, jakby był to typowy wiejski czołowy oportunista, który Kowalczyk ledwo znał, a jeśli nie, to był pierwszy do ciągnięcia jej za warkocz. Teraz pieje dumy do kamery. Hymn jak puszczają, dekorację, ostatni moment biegu – spoko. Ale po kij komu kupa czasu antenowego na oglądanie jakichś lanserów?
Komentarze do "Pajace z Zębu i Kasiny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
masz pilot do tv? to przełącz na „trwam” albo inną zjebaną „koltorę”
00 -
Odpowiedz
To się nazywa tworzenie swojskiej atmosfery poprzez namiastkę i iluzję medialną, dającą poczucie bycia w tym momencie członkiem większej wspólnoty, a tak naprawdę każdy siedzi sam z pilotem w ręku, zupełnie jak gra w grę komputerową kiedy to mając do czynienia jedynie z animacją myślimy że mamy do czynienia z rzeczywistością mając na nią jakiś wpływ.
10 -
Odpowiedz
To jest tzw MISJA TVP, za którą zmusza się do płacenia tzw ABONAMENTU. Niech sobie TVP zakoduje to gówno, by płacili ci, którzy mają ochotę ogladać te cyfrowe rzygowiny.
00
Służba zdrowia
2014-02-15 19:10Napotkaliśmy z kumplem gościa, co leżał na chodniku obok przewróconego roweru. Powiedział, że ma atak padaczki. Zapakowaliśmy gościa do auta, rower do drugiego auta i pojechaliśmy do najbliższego szpitala. Gościa po drodze nie telepało, ale powiedział, że to padaczka, bo cierpi na to już od lat i umie rozpoznać atak. Generalnie ledwo umiał się wysłowić – tak się jąkał. Zaciągnąłem go pod rękę do szpitala i szukałem dyżurnej w okienku do izby przyjęć. Oczywiście piguła obijała się gdzieś na zapleczu, gdy przyszedłem, a dyżurka pusta. Jeszcze nie przyszła, to już sapała. Mówię jej, że chłopak ma padaczkę i potrzebuje pomocy, a ona popatrzyła przez szybę i powiedziała „No chyba nie ma…”. Ale z łachą wpuściła nas do jakiegoś pokoju z kompem i kozetką. Kazała mu się położyć i przewracała gałami, bo chłopak był nieco brudny i wyglądał na biednego. Zaczęła się nas pytać co się stało, to opowiedziałem jeszcze raz, a jak dotarłem do miejsca, że „on ma padaczkę”, to babka popatrzyła na mnie, wydęła wargę i ironicznie wysączyła: „I co? I to pan to stwierdził, tak?”. Poleciało mi po plecach z kurwicy, ale zacisnąłem zęby i kontynuowałem procedurę. A piguła zaczęła wypytywać go, jak skazanego. A gość miał trudności z mówieniem i to ją wkurwiało ewidentnie. Spytała się go, czy „był pan dzisiaj w sorze?” Specjalnie, żeby młody nie umiał odpowiedzieć i się zastanawiał co to jest SOR. Powiedział jej, że nie, a ona w tym samym momencie zaczęła go rzezać, że czemu ja kłamie, skoro ona widzi w rejestrze na monitorze, że był. Myślałem, że młody oprócz padaczki, dostanie jeszcze porażenia mózgowego, albo zapaści, ale wybełkotał, że naprawdę nie był. A baba syczała na niego, aż po chwili się poprawiła, że „aaa nie, źle popatrzyłam, miesiąc temu pan był…”.
I takie gadki, zanim zawołała doktorkę, która mnie wywaliła za drzwi i już więcej nie widziałem co robią z chłopakiem.
A druga rzecz, to że dostałem mandat za fotoradaru za przejazd na czerwonym. 500PLN!!! Wszystkie mandaty jakie w życiu zapłaciłem (12 lat prawo jazdy) nie wynosiły razem tyle kasy. Do tego w cale nie pamiętam, żebym jechał na czerwonym. Ale ja jestem z Opolszczyzny, a sprawa miała miejsce w Warszawie, więc nie pojadę się kłócić i prosić o okazanie zdjęć. Szkoda, bo jak tam jechałem, to całą drogę głaskałem pedał gazu 90 – 100 km/h, żeby choć te 10PLN zaoszczędzić na ekonomicznej jeździe. To sobie zaoszczędziłem…
Komentarze do "Służba zdrowia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
szacun stary
00 -
Odpowiedz
Bo widzisz, żaden dobry uczynek nie uchodzi bezkarnie. 😉 Ale dobrze zrobiłeś, że chłopu pomogłeś. Szacun.
00 -
Odpowiedz
głupia cipa, pielęgniarki zawsze myślą, że są mądrzejsze od lekarzy…
00 -
Odpowiedz
ogólnie nalezy się wam pochwała, za to, że nie zostawiliście go tak samego na tym chodniku, gdyby ten kraj był normalny to ta niesympatyczna pani podziękowała by wam, ale ponieważ mamy taką służbę zdrowia jaką mamy, to ja wam dziękuję… w imieniu tego gościa, pamiętajcie, każdy może potrzebowac pomocy na na NFZ nie ma co liczyć za bardzo… pozdro….
00 -
Odpowiedz
przyjazne państwo…..
00 -
Odpowiedz
Naprawdę możesz sobie pogratulować świetnej postawy w tej sytuacji pomagając temu człowiekowi, a że zawiozłeś go do tak odczłowieczonej placówki jaką jest szpital to już inna para kaloszy, gdyż jest to jedyne miejsce, niestety gdzie możemy liczyć na doraźną pomoc medyczną. Trzeba tylko pamiętać że tam nie leczy się ludzi a zamiast tego są „przypadki”, jeżeli ktoś jakoś się nazywał, to tam jest pacjentem z siódmej sali z czwartego łóżka, a niektórzy lekarze są na tyle genialni że nawet nie spojrzą na pacjenta, cały czas patrząc na monitor albo w dokumenty.
00 -
Odpowiedz
Jesteś dobrym człowiekiem jakich dzisiaj jest już niewielu. Bezinteresownie pomogłeś rowerzyście choć niejeden pewnie przejechał obok i nawet się nie spojrzał, że chłopak potrzebuje pomocy. Niestety, sam widzisz że w tym kraju za każdy odruch dobrej woli obrywa się po dupie. Po prostu żyjemy w chorym systemie wartości, upadku relacji międzyludzkich, totalnej znieczulicy i niesprawiedliwości. Nawet jeśli ktoś Ci lekceważąco odburknął, nawet jeśli musisz zapłacić te 500 zł mandatu, to wiedz, że to właśnie TY jesteś wielkim człowiekiem.
00 -
Odpowiedz
Co dajesz to zostanie Ci zwrócone, to tylko kwestia czasu, glowa do gory
00 -
Odpowiedz
szacunek, dziękuje, że tak się zachowałeś.
00 -
Odpowiedz
Wzywa się karetkę w takim wypadku a po przyjeździe opierdala się ich dlaczego tak długo jechali, a ty musiałeś na nich czekać z chorym nie mając czasu. Żyjemy w cywilizacji w której opłaca się być chujem. Chciałbym żeby ta zjebana cywilizacja upadła. Jest to nawet przaepowiedziane za pomocą symboli w Biblii i chcioałbym żeby nastąpiło za mojego życia. Nie mówię tu o zagładzie ludzkości ale zniszczeniu zasad rzadzacych tą zjebaną żydowską cywilizacją. Ale puki co, nie ma co samego siebie oszukiwać i bycie chujem jest opłacalniejsze.
01 -
Odpowiedz
jestes spoko gosc. malo takich…
00
Poziom umysłowy
2014-02-15 19:10Kiedyś bycie mądrym było nobilitujące, nikt głupim nie chciał być, bo to był wstyd i hańba. A dziś? Większość ludzi głupia. Jak wytknie się im głupotę to wcale nie jest im wstyd. Co więcej, cieszą się z tego. Takich czasów dożyliśmy:) Pozdrawiam autora wpisu „2 tys. złoty(ch) itp”.
Czekam na negatywne komentarze osób, które uważają, że bycie głupim nie jest wstydliwą sprawą.
Komentarze do "Poziom umysłowy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wiesz co dzisiaj sie liczy? Jak jestes facetem to kasa, a jak kobieta to dupa i cycki 🙂
10 -
Odpowiedz
Bo jak to mawiał Smoleń w jednym kabarecie: „kiedyś normą był ogół a nie margines”.
10 -
Odpowiedz
Masz rację, sam jestem skończonym kretynem i idiotą. Najgorsze jest to, że nawet gdy chcę to zmienić to nie mogę bo mi się nie chce pracować nad sobą (albo niestety to już jest nieuleczalne). Wstydzę się tego, nie rozmawiam z ludźmi bo boję się, że powiem coś głupiego lub zachowam się nie tak i się zbłaźnię. Najgorsze jest to, że czasem próbuję udawać mądrzejszego niż jestem w rzeczywistości, wmawiać sobie, że ta lub inna osoba w moim otoczeniu jest ode mnie głupsza/gorsza.
00 -
Odpowiedz
dobrze że ty chociaż jesteś mądry
00 -
Odpowiedz
Chuj ci w pysk tępa pizdo myślisz że jesteś taka mądra to po chuj wypisujesz pierdoły w necie wszak mądrzy ludzie tu nie siedzią.Więc spierdalaj przemądrzała szmato.
00 -
Odpowiedz
Ja nie jestem głupi i żałuję. Zbyt dużo myślę i nie pozwala mi to cieszyć się życiem.
00 -
Odpowiedz
Sam fakt braku akceptacji swojej głupoty mędrca z nikogo jeszcze nie czyni. Może tylko co najwyżej mądralę.Zresztą samo pojęcie głupoty jest zbyt ogólne i mało precyzyjne a co za tym idzie można nim żonglować w zależności od kontekstu. Nie zapominaj że istnieje coś takiego jak autoironia i umiejętność śmiania się z samego siebie, nawet jeśli intencją próbującego nas ośmieszyć była kpina i szyderstwo, zmierzające do zaakcentowania naszych błędów i rzekomej głupoty właśnie. Człowiek inteligentny i nie ulegający destrukcyjnym emocjom, może taką obrazę szybko wykorzystać przeciwko jej autorowi nie tracąc pewności siebie. Na drugim biegunie tej huśtawki jest przerost ambicji, strach przed oceną zewnętrzną, która do takiego poczucia wstydu i zażenowania może nas doprowadzić, a także nadęta bufonada dzięki której w takiej sytuacji czujemy się obrażeni i nawet pobudzeni do agresji, ale tak naprawdę nasze reakcje zależą od naszego odbioru danej sytuacji, czując się urażeni przez kogoś w rzeczywistości sami się obrażamy i dopuszczamy do rozstroju naszych nerwów, zachowanie spokoju i kontroli własnych emocji w takiej sytuacji, gdy ktoś zarzuca nam tak zwaną głupotę działa zawsze na naszą korzyść i łatwiej przejść do logicznego kontrataku, zamiast pienić się bezproduktywnie uważając że racja jest po naszej stronie, względnie wstydzić się gdy wydaje nam się że racja jest po stronie naszego nazwijmy to recenzenta naszych możliwości intelektualnych. W obu przypadkach narażamy się co najmniej na śmieszność. Najważniejsze żeby ze wszystkiego wyciągać właściwe wnioski, nikt nie jest doskonały i błędy i pomyłki zdarzają się każdemu, więc po co się od razu wstydzić albo wściekać, tracąc w ten sposób zdrowie?
20 -
Odpowiedz
Czego się spodziewać po ludzkości, skoro wszędzie dookoła promuje się głupotę ? Głupawe reality-show, tanie i prymitywne seriale typu Wawa Non-stop, facebook – portal dla ludzi z niską samooceną, Nasz Klasa … czyli jak pochwalić się własną próżnością, forsowanie tandety, bylejakości, SWAG, robienie durnych min podczas sweet-foci, promowanie przez media snobizmu i wystawnego stylu życia a tym samym upadek wewnętrznych wartości człowieka, stawianie za wzorzec celebrycką próżność i powierzchowność, odejście od wartości intelektualnej, wiedzy, literatury, brak autorytetów w życiu codziennym … mógłbym jeszcze długo wyliczać. To wszystko składa się na obraz człowieka o którym piszesz, drogi autorze. Zdecydowana większość populacji ludzkiej jest podatna na sugestie, bez względu na to jaka ona jest. Chłoną to jak gąbka wodę przesiąkając negatywnymi wartościami. Dlatego świat głupieje w oszałamiającym tempie i głupieć będzie coraz bardziej. Pozdrawiam – Rafał z Katowic.
10 -
Odpowiedz
Przyszłośc gatunku zależy od samic. Jak kiedyś 'Ewa’ motyweowała do zdobywania wiedzy, tak teraz puste kretynki wolą tych którzy mniej myślą, bo dzięki temu nie widzą problemów i żyją sobie jakiś czas w raju nieświadomości. Do czasu kiedy taki idiota nie zrobi dziecka takiej kretynce, bo dla debili nawet ruchanie bez zabezppieczeń nie jest problemem.
00
Spółdzielnia i szczury
2014-02-15 19:10Mieszkam tu gdzie mieszkam już 15 lat, a ostatnio jakaś masakra się stała, że szczury latają po klatce. Ze 2-3 razy na tydzień sąsiedzi widzą szczurzyska, ja też raz je widziałam. Deratyzacja spółdzielni sprowadza się do sypania trutki którą szczury mają gdzieś, a jak się do nich dzwoni, to dosypują trutki jakby to miało coś zmienić. Jedyne przejście z piwnic do klatki to drzwi, które mają ze 40 lat i mają kilkucentymetrowe szpary na dole, górze i po bokach. Po prostu drzwi do wymiany. Dzwonię więc do spółdzielni i im mówię, że skoro nie potrafią wytępić to niech drzwi wymienią na szczelne żeby po klatce nie latały i nie srały. I co? I kurwa się nie da! Bo nie ma nic na funduszu remontowym bo na wymianę okien na klatce poszło. Więc mówię babie, że to raczej nie remont, tylko minimum przyzwoitości, żeby zapewnili ludziom w miarę normalne warunki, a nie zaszczurzoną klatkę. Rocznie mają z czynszy 60 000 złotych z 10 mieszkań, a jedyny wydatek to sprzątczka 2x na tydzień. Futryna, jakieś tanie szczelne drzwi + 2 roboli do zamontowania (w 1 dzień się uwiną) to pewnie koszt max 1500-2000 złotych. I nie ma? Na co więc kurwa idą te pieniądze? Na co idzie opłata eksploatacyjna którą co miesiąc uiszczamy? Baba mi mówi, że mam przejść się z listą i podpisy zebrać od mieszkańców i wrzucą nam koszt w czynsz na przykład na rok czasu. Że co kurwa? Sama sobie pizdo lataj z listą, to po pierwsze. Po drugie czemu mamy dopłacać? W każdym normalnym kraju administracja by na głowie stanęła żeby wytępić szkodniki, a oni mają wyjebane na to, w końcu te 60 000 rocznie się im należy, chuj wie za co, chyba za to że istnieją. Pomijam już fakt, że z połowa ludzi to emeryci i jak słyszą hasło „dodatkowe koszty” to od razu są na nie, wolą żeby szczury biegały sobie po klatce. Kurwa, i jak tu się nie wkurwiać na bloki, trzeba chyba jechać na zmywak na jakiś domek odkładać, przynajmniej człowiek tam jest sam sobie panem.
Komentarze do "Spółdzielnia i szczury"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
na tym polega demokracja. trzeba było wybrać lepszy zarząd. i wierz mi – deratyzacja pomoże 10x bardziej niż zalepianie dziury w drzwiach. tylko trzeba się na tym znać.
01 -
Odpowiedz
Jest bardzo prosty sposób na szczury i od tysiącleci znany. Ze trzy koty i w miesiąc problem z głowy. Szczury są inteligentne, one nie mieszkają w miejscach, w których są koty. Ale ludzie w Polszy są tępi i pojebani i nie tylko nie wezmą jakiegoś biednego zwierzęcia, które za michę i kawałek kąta zrobi swoje i będzie szczęśliwe, nie tylko potrafią znęcać się nad tymi biednymi dachowcami, ale jeszcze skurwielom przeszkadza, że ktoś się zaopiekuje i dokarmi. W mojej okolicy są (a raczej były) szczury i myszy. Kotów brak. Jak się przeprowadziłem do bloku, w którym mieszkam, to mój kot był jeden jedyny. Potem któryś z sąsiadów z klatki obok wziął jeszcze dwa koty. Żaden nie paskudził na klatkach, całe dni niemal spędzały na dworze. I już co bardziej pojebanym ludziom przeszkadzało. Któregoś dnia pod blokiem usłyszałem jakieś narzekanie na te koty, a w bloku wisiała kartka, żeby nie dokarmiać kotów, które dokarmiane zaczęły przychodzić pod blok. Sprawa była krótka. Po pierwsze: od mojego mają się odpierdolić, bo jak mu się coś stanie, to nie znają dnia ani godziny. Po drugie: jak nie chcecie kotów, to będziecie mieli szczury. Mordy w kubeł były natychmiast i problem się rozwiązał. I rzeczywiście. Kilka miesięcy wcześniej mój kot załatwił na klatce szczura. Wyniosłem, zanim ktokolwiek zauważył, żeby nie było, że kot na klatce paskudzi. Kilka miesięcy później pod klatką na schodach znalazł się kolejny. Tego zostawiłem, mogli sobie obejrzeć wychodząc do rano roboty. Ostatnio przechodzącym sąsiadom spodobał się widok mojego kota z upolowaną myszą w zębach. Dzisiaj, po ładnych paru latach, praktycznie w każdej bramie jest jeden kot, a kilka bezdomnych lata po okolicy i jest dokarmiana. I starczy. Nie ma prawa być żadnego gryzonia, a jak się jakiś trafi to długo nie pociągnie. Nawet w śmietnikach nie ma ani myszy. Ci co narzekali, mają mordy w kubłach, bo widać efekty i choć mają taką wszawą mentalność, że im przeszkadza, bo muszą się czegoś przyczepić, żeby zaistnieć, to nie mają jak, bo nawet do nich dotarło, że debili z siebie robią.
00 -
Odpowiedz
A ja szczury podziwiam, pomimo tego że wszędzie wszyscy je tępią i nie bronią ich żadni ekolodzy, to i tak jest ich dwa razy więcej niż ludzi, co w świecie ssaków stawia ich na pierwszym miejscu, wykazują się dużą inteligencją jako jednostki i jako cały gatunek, szybko adaptują się do nowych warunków i żyją w każdym możliwym środowisku na całym świecie, czyli możemy powiedzieć że osiągnęły sukces ewolucyjny, nawet jeśli od czasu do czasu jeden z nich skończy pod moim butem.
00 -
Odpowiedz
@2, popieram, dokładnie to miałem napisać.
00 -
Odpowiedz
Posprzątajcie bajzel w piwnicy, to nie będzie szczurów !
00 -
Odpowiedz
skarga do sanepid i lokalna tv/gazeta. pomoze!
00 -
Odpowiedz
Dzuma panie, dżuma.
00

A widzisz, popełniłeś błąd. Zamiast 3 stówy w ciemno na samolot, trzeba było 3 stówy na wpisowe i CV wziąć w łapę i jechać do łódzkiego wydziału fabrycznego Pana Byczywąsa. I miałbyś pewną pracę, chłopie. Pracy miałbyś tak dużo, że nie zdążyłbyś nawet pierdnąć, gdy Mesiu by cię zapinał. 😉
ja wyjeżdżam za tydzień, też w ciemno, z koleżanką, która tam ma załatwioną pracę, mieszkanie itp. ale mam o wiele więcej pieniędzy. niestety, ale fakt 250 funtów to chyba jednak stanowczo za mało, weź pod uwagę, że tam wszystko jest droższe. u nas za 250 zł jest ciężko przetrwać, a co dopiero tam…
Jak jesteś za słaby na decyzje to poleć sobie pozwiedzać. Chociaż tyle od tego życia bez perspektyw dostaniesz
Pierwsze pytanie, ile masz lat? Jeśli jesteś młody to jedź i się nie zastanawiaj bo perspektyw tu nie ma. Jeśli masz więcej niż 40 lat to się nie ruszaj bo wtedy jak wrócisz do kraju może być słabo. Chyba że masz wykształcenie inżynieryjne/techniczne/zawodowe(mechanik,spawacz itd) +znajomość j. angielskiego w stopniu takim że w mowie się dogadasz bez problemu wtedy wiek nie ma znaczenia a pracę znajdziesz w ciągu 1-3 tyg. Piszę to z perspektywy emigranta który wybrał USA. Ja na pracę czekałem ok 1,5 miesiąca ale to ze względu na załatwienie dokumentów po przylocie ok miesiąca. Dopiero po tym okresie mogłem zacząć szukać pracy. więc znalazłem ją w 2 tygodnie. Znajdź sobie przed wylotem jakieś lokum wystarczy 1 pomieszczenie w jakimś mieszkaniu wtedy kasy starczy na dłużej i coś ogarniesz. Powodzenia ( aha i pamiętaj że za granicą wcale nie jest łatwiej trzeba ciężko zapierdalać żeby się czegoś dorobić, nie ma nic za darmo.)
nie rozumiem po co kupiłeś bilet skoro nie masz odzewu jeszcze, srasz kasą, że tak lekko ją wydajesz, najpierw praca, a potem się kupuje bilet… ale sąmą ideę opuszczenie tego kraju popieram…
nie dramatyzuj, jak masz tam miejscowke do spania to za 250 funtow przezyjesz caly miesiac, chodz od knajpy do knajpy, zahacz sie byle gdzie na zmywak, a pozniej bedziesz myslal, co dalej, jak juz podjales decyzje to nie pekaj tego, decyzja dobra, zawijaj kite z tego padolu lez i wykorzystaj swoja szanse, ja tez sie stad zawijam wkrotce
Przez głupi niczym nieuzasadniony strach możesz zjebać sobie całkiem przyjemne życie w Anglii. Wiadomo że na początku będzie ciężko, ale poddając się przed podjęciem próby swoich szans na pewno nie zwiększasz. Najwyżej wrócisz..
stary powiem ci, że wypierdalaj, nawet w ciemno. ja bym tak zrobił
ale muszę gnić w tej jebanej tuskolandii !!
Jak nie spróbujesz to się raczej nie dowiesz czy warto było czy nie. A tak zostaniesz w Polsce i co? Też problem może być pracą a nawet jak znajdziesz to za mały grosz chyba że jest po dobrym kierunku studiów i masz jakieś doświadczenie.
Wszystko zalezy GDZIE jedziesz. W londynie 250 funtow wystarczy ci na tydzien, jak nie mniej. Sam depozyt za mieszkanie to 2 tygodnie, czyli zalozmy 200 funtow. do tego tydzien z gory wiec juz 300. Jesli jedziesz 'na gotowe’ czyli masz zalatwiona prace od pierwszego dnia, miejsce w pokoju itd to te 250 bedzie ok. w przeciwnym wypadku nawet bym sie na ruszal 'tak na slepo’ powodzenia! /londynczyk
Jedź, nie wrócisz!
Trochę za mało. Weź pieniądze na miesiąc i powinno się udać. Pamiętaj o depozycie za pokój. Chyba, że masz coś ugrane to wtedy ok. Ale jeśli nie, to nie polecam wyjazdu z 250 funtami w kieszeni.
Tak czy owak szkoda biletu, ja to bym leciał, a wracał na piechotę, w końcu należy się jak jest zapłacone co nie?
Eeech gimbie, porada od wujka, w robocie walisz L4 na co najmniej dwa tygodnie, jak się tam ogarniesz, to wyskoczysz na moment do POlandii w celu wypowiedzenia umowy, ewentualnie prześleś kwita via @. tyle pisss
Z 250 funtami to niec nie zdziałasz jak nie jedziesz do rodziny czy znajomych. Żeby wynająć pokój 50£ tygodniowo i to nie w Londynie, oczywicie bez kaucji nikt ci nie wynajmie wiéc kolejne 100£, do tego pierwszá wypate dostaniesz najwczeniej po 2tygodniach od rozpoczécia pracy bo wypaty sa w nastepny tydzie a nie ten sam. Podsumowując trzeba tak min ze 400£ to na styk wystarczy jak będziesz w chuj oszczedzał i zaczniesz pracować gdzieś w drugim tygodniu po przyjeździe. 250 to wystarczy na samo wynajecie chujowego pokoju (oczywiście nie w Londynie) a musisz jeszcze doliczyć jedzenie ewentualnie bilety autobusowe, doładowanie gazu, prądu w mieszkaniu bo te 50funtów nie musi tego obejmować, itp.
Tak, macie kurwa racje. Ludzie mówią w Polsce bez perspektyw … po czym wyjeżdzając do Anglii czy innej Irlandii jebać w fabryce, zrozumcie ludzie że pieniądze to nie wszystko.. jebanie od rana do nocy w Angielskiej fabryce to jest ta perspektywa ? Oh my gaaaaad …
Kurwa, biedaki, patalachy. Zal dupe sciska nad waszym nedznym zyciem, robaki.
Jezeli lecisz do londynu, potrzebujesz przynajmniej 5 razy type n start. Chyba ze dasz rade w hostelu wytrzymac, tam mozna za 11 funow dzien siedziec do oporu. Dodaj 34 funy Na tygodniowy bilet i moze z 10 dni przezyjesz. Ale co potem? Nawet jak znajdziesz robote to pierwsza wyplata najwczesniej tydzien pozniej a bez konta bankowego i nuneru national insurance ciezko bedzie znalezc robote w ktorej nikt cie nie wydyma bk tylko Na czarno mozesz isc. Ja startiwalem do londynu dopiero jak mialem 2k funtow do wydania od reki. Ale ja startiwalem do it, wyzsza polka. Ty do magazynu do roboty mozeezz isc ubrany w worek po ziemniakach wiec dasz rade cebulaku!!
@18 nie pierdol bo NI nie jest potrzebny do pracy przez agencję, zresztą nikt kto wczesniej nie był go nie ma, bo z dupy sobie nie wyjmie. Tak samo jak konto, nie słyszałeś o czekach z tej swojej wyższej półki debilu? Ale fakt że z taka kasą to autor nie ma co się wybierać.
Biniu to TY?
Trzeba kilka spraw tutaj sprostować. Po 1, UK nie jest już rajem, gdzie znajdziesz pracę w ciągu tygodnia. Te krótkoterminowe szukanie pracy to już mit. Po 2, okres Styczeń-połowa Marca, Kwiecień jest okresem martwym ma tutejszym rynku pracy. Po 3, wszystko zależy jakiej pracy chcesz szukać i jakie masz umiejętności i preferencje, a przede wszystkim jak stoisz z językiem. Bez niego nawet się nie porywaj. 250£ z powodzeniem starczy na przeżycie nawet na miesiąc (żywność), mieszkania raczej z żadnej Agencji nikt Wam nie wynajmie na krótki okres i bez wcześniejszego meldunku tutaj i jakiejkolwiek historii (praca, NI, poprzednie adresy zamieszkania), chyba, że wynajmiecie u jakichś Polaczków, ale ze względu na dyskomfort i pretensje – odradzam. Mieszkam już trochę w UK, dokładnie w Szkocji i wiem, że miodu już tu nie ma. Nie wiem czemu nadal wszyscy, którzy chcą wyjechać z PL upierają się na Wielką Brytanię. Wyjechałem tutaj tylko dlatego, że miałem zaplecze finansowe i warunki mieszkaniowe (rodzina, znajomi) i komunikatywnie ogarniałem język. Gdybym miał wybierać się teraz w ciemno wybrałbym Skandynawię – Szwecję/Danię tudzież Norwegię. Znam wiele pozytywnie zakończonych przygód „w ciemno” do tych krajów. Powodzenia życzę i pozdrawiam z Glasgow.
Do pracy potrzebujesz konto w banku. Zadna agencja nie zaplaci gotowka. W LLoyds bank konto zalozysz na passport/dowod osobisty bez zadnego potwierdzenia adresu( robia tak dla Obywateli EU w szczegolnosci Polakow I Litwinow) 1.Idziesz do Lloyds otwierasz konto(aktywne od razu)popros o classic account z Visa Card, bo moga dac ci Cash account z ktorego wybieranie pieniedzy w bankomatach innych niz Lloyds kosztuje prowizje(albo wogole sie nie da). 2. Telefon bardzo wazna rzecz karty sim sa za free w kazdym salonie(pay as you go) 3.Wkazdym miescie jest sporo agencjii pracy – zarejestruj sie w kazdej wiekszej I czekasz na telefon. 4.robisz runde po restauracjach I pubach- mozna dostac weekend job 5-6 godz zmywania ale dzieki temu przezyjesz tydzien. Najwiekszy problem to mieszkanie ktorego sam nie wynajmiesz bez depozytu I 99% landlordow I agencji chce zebys pokazal stale zatrudnienie ktos wspomnial o hostelach, rodacy nie sa zbyt pomocni. Najlatwiej o prace w domach opieki (care assistant) itp. np. organizacja Cambian Group zaaawsze szuka pracownikow (np. w miescie Colchester)kiedys robili szkolenie 4 dniowe( za ktore placili hehe)teraz sa tak zdesperowani ze pracujesz od razu- zmiany sa po 12 godz stawka 6.5f mam tam znajoma I uwierz ze robota jest zawsze bo anglikom nie chche sie zmieniach pieluch I opiekowac niepelnosprawnymi/starymi ludzmi. 250 funtow to troche malo, jeden z hujowiczow juz wspomnial ze wyplata jest z tygodniowym opoznieniem. Powodzenia. Bartek
Autorze, badz rozsadny i rob glupstw. Polecam Ci komentarz nr 21. Jest wlasnie tak, jak to w tym komentarzu jest opisane. Wlk. Brytanie skonczyla sie juz dawno. Zapomnij natychmiast ten kraj i albo udaj sie do Skandynawii, albo do zachodniej czesci Republiki Federalnej Niemiec. W Niemczech jakas prace zawsze znajdziesz, nawet jak ledwo potrafisz sie dogadac. Pomimo to radze przylozyc sie do jezyka przed takim wyjazdem. 1 rok intensywnej nauki jezyka obcego bardzo ulatwi Ci zycie w innym kraju. Mowie to z wlasnego doswiadczenia. Mieszkam od wielu juz lat w Monachium. Wczesniej mieszkalem 10 lat we Francji. Ogolnie w Europie Zachodniej nie jest obecnie tak dobrze, jak jeszcze przed 10-15 laty.
Niestety kilka ostatnich komentarzy to prawda…
Bylem i wrocilem. Bo wynajecie pokoju i praca przez agencje to porazka . Egzystuje sie jak w pl…
Wynajecie pokoju 100funa week i to w malych/srednich miastach… A zarobki to6,31na h …
Szkoda ze wlochy i hiszpania nie sa rajemi pod wzgledem pracy bo tam mieszkac to dopiero radosc. Brak yebanej rtuskowej jesieni i zimy wiosennej.lato tez szczegolnie cieple i.przyjemne nie jest…
Elo