Chujnia moja polega na tym, że wkurwia mnie fakt, iż muszę wypierdolić z naszego kraju. Wiem, że tutaj na chujni większość wyznaje zasadę „spierdalaj póki się da”, ale ja generalnie wolałbym zostać. Lubię ten kraj (nie mylić z Państwem) mam tutaj 80% znajomych i rodziny, swoje miejsca, zajęcia i tak dalej. Oczywiśćie wiele rzeczy mnie wkurwia, ale nie ma miejsc idealnych. Czemu więc muszę wypierdolić? Bo kurwa nie chcę dorobić się garba i dalej zarabiać grosze. Mam dobry zawód, jestem webowym programistą, robię stronki, portale, sklepy internetowe, projektuję własne rozwiązania programistyczne czy graficzne. No i co z tego? Pracuję w dużym mieście, niby w tak zwanym spierdolonym „korpo” i zarabiam 3100 na rękę. WOW! Kurwa nie ma nawet tysiąca euro! To żenada. Nadmienie że mam rodzinę na utrzymaniu. Małolatowi wydają się to pewnie niezłe pieniądze, ale kurwa nie są! Kredyt wpierdala ponad tysiaka, opłaty kolejnego tysiaka, to co zostaje to na żarcie, paliwo i tak dalej. Zresztą nawet by nie starczyło jakby nie to że żona także pracuje (tyle że za prawie najniższą). Robotnik na budowie tyle wyciąga. Ciągle życie od 1 do 1, jak jakieś 200-300 złotych odłożę to wiadomo że w przyszły miesiąc coś trzeba będzie kupić/opłacić/coś się zjebie i tego nie będzie. Patrzyłem w kraju za inną robotą to może (może przez duże M) z tysiaka więcej bym gdzieś wyszarpał, troche lepiej by było, ale jakiegoś jakościowego skoku nie zanotuję. Lepszego auta nie kupię, kredytu szybciej nie spłacę… Natomiast na necie wchodzę sobie na oferty w moim zawodzie z Niemiec, UK, czy Irlandii i wiecie co? Najniższe stawki w moim zawodzie (najniższe!) to około 3 tysięcy euro na rękę, nie wspomnę o stawkach średnich czy tych wysokich (widziałem oferty w mojej branży dokładnie w tym co robię nawet za 70 tyś euro rocznie)! I jak tu pozostać w kraju? Angielski znam dobrze, ale zapisałem się jeszcze na roczny kurs intensywnego angielskiego branżowego z native speakerem, a potem „góry porzucić trzeba”. Smutne to bardzo, ale nie mam zamiaru spłacać kredytu do 60-tki, szarpać się co miesiąc… Póki jeszcze dość młody jestem, wkrótce spierdalam. Ale czy tak to powinno wyglądać? Czy po to mi ta cała wiedza, żeby tak sobie żyć i wegetować od pierwszego do pierwszego? Chujnia i śrut z tym naszym krajem!
POLSKA kraj, którym gniję!
2013-09-24 20:18Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to najgłupszy naród na świecie , od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do wymienionych wyżej państw. Bo nas stać a oni mają mityczny kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę za chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów, itd. Obejrzyj się wokoło!!!!!! niech każdy prawdziwy Polak wklei to raz pod jakimś artykułem.
Komentarze do "POLSKA kraj, którym gniję!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
100% smutnej prawdy… 🙁
10 -
Odpowiedz
Sama prawda, jedyny ratunek w totalnej emigracji.
10 -
Odpowiedz
To, kurwa, załóż firmę, płać zatrudnionym kokosy i skończ pierdolić. W dupie mam, ze minimalna pensja jednego pajaca-nieudacznika z drugim nierobem z roszczeniową postawą „że mu się przecież należy” wynosi jedną którąśtam tej zachodniej. Robi się tak, by zarabiać więcej, a nie siedzi u kogoś na łasce za grosze. I nie pierdol mi głodnych kawałków o Zachodzie. Jak ci nie pasuje i w tej Irlandii zarabiać możesz kokosy, a w ogóle w twoim mniemaniu to pewnie tam forsa na ulicy leży, to spierdalaj matole tam do roboty. Na co czekasz? Broni ci ktoś, kurwa? Od niemal 10 lat jesteśmy w UE i możecie zapierdalać legalnie i bez problemów w praktycznie każdym kraju Unii. I co? I kurwa siedzi banda niedorozwojów i zjebów i stęka, że grosze płacą i za mało socjalu dają. A rusz się, kurwa, jeden z drugim i zapracuj, jak chcesz mieć lepiej. I ciesz się, że w ogóle jest coś takiego jak płaca minimalna. Bo paradoksalnie zdrowiej dla wszystkich normalnych by było , gdyby jej (i socjalu) nie było. Płacę minimalną wymyślili rozmaici lewicowi politycy, którzy do niczego się nie nadają a potrzebują dobrego stołka pod dupą. Więc dają ją takim nierobom i niedorozwojom jak ty, żeby mieć zaklepane ich głosy dające stołek pod dupą. A przyjrzyj się krajom Wschodniej Azji. Tam, kurwa, nie ma czegoś takiego jak ten cały pierdolony europejski socjalizm. I oni mają taki wzrost gospodarczy, że się nikomu w Europie nawet u szczytu koniunktury nie śni. Ale tam każdy wie od małego dziecka, że musi dobrze i z głową zapierdalać, bo nikt mu nie da na tacy i jak sam nie zarobi, to zdechnie na ulicy. W efekcie o dziwo prawdziwej biedy tam mało (nie licząc krajów odradzających się po komunizmie czy długoletnich wojnach domowych jak np. Wietnam czy Kambodża). Taki Singapur ma zaledwie 2% ludności, która ma najniższe w tym kraju dochody, a za które i tak można w miarę dostatnio żyć. Reszta żyje na poziomie o którym takie nieroby jak ty i tobie podobni możecie najwyżej pomarzyć debatując o polityce i gospodarce, o której bladego pojęcia nie macie, pod budką z piwem, lub opluwając się nawzajem w komentarzach na np. Onecie. A coś takiego jak ubóstwo tam w ogóle nie występuje pomimo niemal dzikiego kapitalizmu. Nauczyliście się od gówniarza mieć postawę roszczeniową i żyć bezmyślnie, a wielu do tego jeszcze kraść i kombinować w negatywnym sensie tego słowa, to macie jak sobie pościeliliście. Chciałeś mieć bezmózgu socjal i pensję minimalną, to ci zabierają na niego 70% marnej (bo bezrobocie i kryzys -efekt wspomnianego socjalu, pensji minimalnej i tym podobnych wynalazków -więc i pensja gówniana) wypłaty, a ZUS i NFZ, jak przyjdzie co do czego, to będziesz mógł w dupę pocałować. O ile jeszcze masz jakąś zdolną do myślenia szarą komórkę, to sobie to przemyśl razem z cytatem z „Ziemi obiecanej”: „Dla mądrych jest zawsze dobry czas”.
25 -
Odpowiedz
Polska jest już krajem półkolonialnym.
00 -
Odpowiedz
zgadzam się, a Pan od Singapuru niech się dokształci
20 -
Odpowiedz
do nr 4 – że niby taki mądry jesteś? Taka jest niestety prawda, w naszym kraju syf się dzieje. Zobacz dwie powyższe chujnie. One również dotyczą stanu naszego kraju. Przypadek? Kurwa, nie sądzę! Wszyscy mądrzejsi uciekają stąd gdzie pieprz rośnie, bo tutaj po prostu nie ma perspektyw…
31 -
Odpowiedz
NR4. Jakbyś był takim „przechujem” to na chujnie byś nie w chodził nagle mądrości Cie kurwa wzięły.Skończ pierdolić bo pewnie za granicą nie byłeś i gówno wiesz o życiu, jak w cywilizowanym kraju żyje się na normalnym poziomie.Autor napisał prawdę i cała rzesza Szanownych Chujowiczów doskonale to widzi,a Ty wyskoczyłeś z jakimiś zjebanymi teoriami, jedź do ciapatych jebać za miskę ryżu i żyj po to żeby zapierdalać, taki „Przechuj” niby jesteś, napisz coś o sobie…może się coś ciekawego dowiemy albo pośmiejemy.
21 -
Odpowiedz
Jak mi się chce srać to idę po papier, jeżeli nie odpowiada ci adres zamieszkania to go zmień, nikt ci nie każe tu gnić dla idei. Jeżeli o gospodarkę chodzi to każdy kraj lepiej na tym wychodzi jeżeli państwo się tam nie wpierdala i nie wyznacza jakichś tam z nosa wysmarkanych minimalnych zarobków, tylko jest otwarta konkurencja i każdy idzie tam gdzie lepiej płacą, dzięki temu najlepiej prosperują te firmy które uczciwie wynagradzają swoich pracowników a plajtują te których na to nie stać i gdzie nikt nie chce pracować, po prostu nie są w stanie nikogo szantażować jakimś minimum. Co do państwowych szpitali i szkolnictwa to wszyscy doskonale wiedzą że główną ich cechą jest to że stale w nich coś brakuje, niestety bolszewicka rozdawajka na trwałe zakorzeniła się w tym kraju w świadomości wielu jego mieszkańców, stając się już elementem kultury i wszyscy ciągle myślą że im się wszystko należy, ale jednocześnie nie widzą związku własnego dobrobytu z naprawdę wolnym i od nikogo niezależnym, a zwłaszcza od polityków rynkiem. Tak czy owak Wall Street rządzi a nie jakiś urojony okupant.
11-
Odpowiedz
Otwarta konkurencja, wolny rynek itp. pierdoły – widać zero pojęcia o świecie, a żaden Polak z emigracji nawet nie chce słyszeć o powrocie do tego syfu, woli nawet myć kible i podcierać staruszków w normalnych krajach, niż spełnić największe marzenie swojego życia – zostania kelnerem czy fryzjerem w „polraju” 😉
00
-
-
Odpowiedz
ad4. I po co się tak spinasz? Żyłka Ci pęknie! Człowiek nie powinien całe życie gonić tylko za kasą. Dzieci ucieszą się z nowych prezentów ale jak nie zaspokoi się ich potrzeb emocjonalnych to i tak powiedzą: Tato, spierdalaj!
10 -
Odpowiedz
@4 – ahahahahah – aleś mnie ubawił 🙂 W Azji takie bogactwo? 🙂 W zaledwie kilku krajach. Weź się człowieku doedukuj po pierdolisz 3 po 3. Co z tego że w Chinach gospodarka zapieprza 8-10% rocznie skoro na 1,5 miliarda ludzi około 1,1 miliarda to totalna biedota, która dałaby sobie obciąć jaja/łechtaczkę za Twoj blokerski poziom życia! Jeszcze gorzej jest w Indiach, które są drugim gospodarczym tygrysem Azji, a syf i ubóstwo. Poczytaj o poziomie życia zarobkach w Nepalu, Kazachstanie, Mongolii, Pakistanie, Iranie, Uzbekistanie, Afganistanie i tak dalej. Nie patrz tylko na Japonię, Koreę Płd., czy Singapur. To trochę jak byś patrzył na Afrykę przez pryzmat silnej gospodarki RPA. Co do reszty to jakiś bełkot. W Polsce masa ludzi dobrze i uczciwie zapierdala za grosze, a lepiej płatnej pracy nie ma. Wyjazd z kraju?! Spokojnie chłopaku, już wyjebało ze 3 miliony, wypierdolą kolejne 3, a potem kolejne. Zostaną tylko takie „mózgi” jak Ty i ci którzy z różnych względów nie mogą wyjechać. Otwierać firmę? Porównaj sobie koszty prowadzenia firmy w UK i w Polsce a zrozumiesz dlaczego się frajerzysz, choć myślisz żeś panisko.
20 -
Odpowiedz
Uciekają głąby bo na taśmie w Polsce faktycznie bida… Jak masz fach i umiesz pracować to sobie poradzisz.
Znam kilkanaście osób które wyjechały za granicę, nikt nie ma solidnego wykształcenia, dorobił się jeden- ciężką pracą i rozwijaniem umiejętności nabytych w Polsce! W przyszłym roku wraca do kraju…
Reszta zostaje licząc na cud!11 -
Odpowiedz
@7. „do nr 4 – że niby taki mądry jesteś? Taka jest niestety prawda, w naszym kraju syf się dzieje. Zobacz dwie powyższe chujnie. One również dotyczą stanu naszego kraju. Przypadek? Kurwa, nie sądzę! Wszyscy mądrzejsi uciekają stąd gdzie pieprz rośnie, bo tutaj po prostu nie ma perspektyw…”
Guzik tam prawda. A syf się dzieje, bo żyje w tym kraju 38 mln, z których większość stanowią ludzie, których wcześniej opisałem. Takim zawsze i wszędzie będzie źle. Tak są nauczeni i taką mają mentalność. To działa na tej samej zasadzie, jak w przypadku Muslimów przyjeżdżających do Europy. Patrz, siedzą tu nieraz trzecie pokolenie i co robią? Ten sam syf, który mieli tam, skąd ich starzy czy dziadki spierdoliły do Europy. Czemu? Bo żyją na kupie i pomimo zmiany lokalizacji, wychowują kolejne pokolenia o takiej samej mentalności, jaką sami mają. To samo jest z Polakami w np. Greenpoincie w USA. Też klamocą się od pokoleń na kupie razem, dlatego nawet tam, przy możliwościach jakie Stany oferują, niewiele są w stanie osiągnąć. Tymczasem Azjaci czy ludzie pochodzący z Zachodniej Europy radzą sobie bez problemu i w końcu coś osiągają, zaczynając od tego samego poziomu co Polaczek w Greenpoint. No ale oni co innego z domu wynieśli. Muslimów i Polaków na Zachodzie Europy zaś utrzymuje jedno: wysoki socjal. Gdyby tego nie było, to wy, którzy tak to chwalicie, dopiero byście zrozumieli jak wymagające i kosztujące wiele pracy jest życie, bo zostałaby na rękę goła tamtejsza najniższa wypłata i tamtejsze ceny nieruchomości, edukacji i ubezpieczenia zdrowotnego, a do tego trzeba by było też mieć na życie dla całej rodziny. Czyli byłoby mniej więcej tak, jak macie teraz u nas. A weźcie pod uwagę, dwie rzeczy. Pierwsza. Europa Zachodnia przez 200 lat się tego poziomu dobrobytu dorabiała. I dorobiła się tego tylko w jeden możliwy sposób: kapitalizmem. Tam socjal w skali znanej nam obecnie, pojawił się dopiero w latach 80-tych XX wieku. I tylko dzięki sile gospodarek, i ich bogactwie, na kapitalizmie zbudowanych, to jeszcze od biedy Zachód jest w stanie te obciążenia socjalne wytrzymywać. Siłą rozpędu. Ale już nie długo, bo druga rzecz jest taka, że Europa pod naporem długów wynikłych właśnie z socjalu i niewydolnej socjalistycznej gospodarki niemal centralnie przez UE sterowanej, zaczyna zdychać. I zdechnie jak Związek Radziecki, który też miał być wieczny. Jest kwestią stosunkowo niedługiego czasu aż to się wszystko w końcu urwie, bo na dłuższą metę nie da się takich rosnących obciążeń utrzymać, a ograniczyć też się nie da, bo zaraz jest wrzask milionów tak nauczonych, bezmyślnych nierobów „którym się należy”, co widać było ostatnio w całej południowej Europie. Więc jeśli liczycie, że czy tam czy tutaj będzie wam wiecznie z nieba spadać, to w perspektywie najbliższych 10 lat bardzo się rozczarujecie (skok na kasę w OFE i dowalony na Cyprze podatek od lokat w banku by pokryć bieżące wydatki państw na socjal i obsługę związanego z nim długu tego przykładem). A azjatyckie potęgi jeszcze przyspieszą ten proces. I rzeczywiście zostanie wam zapieprzanie u Chińczyka za miskę ryżu. A dla mądrych… „dla mądrych jest zawsze dobry czas”… I tu dochodzimy do drugiej części tematu, czyli: „Wszyscy mądrzejsi uciekają stąd gdzie pieprz rośnie, bo tutaj po prostu nie ma perspektyw…”. Gówno prawda, że nie ma (czy nie było) perspektyw. To ludzie w tym kraju są po prostu w znakomitej większości durniami i leniami. Oni nie zobaczą okazji nawet wtedy, gdyby ta kopnęła ich w dupę. W tym kraju nawet sieci hipermarketów i dyskontów musiały przyjść z zewnątrz, bo się jednemu baranowi z drugim „nie opłacało” tego stworzyć, a rzecz jest (a raczej była, bo teraz już za późno) w sumie prosta jak konstrukcja cepa. W tym kraju miliony hektarów swego czasu leżały odłogiem niemal za darmo do wzięcia, byleby ktoś chciał pracować, miał pomyślunek i zechciał coś zrobić. I co? I gówno. Pięć mln rolników kiwało się przy płotach i budkach z piwem i „politykowało” narzekając na biedę. Koleś wyżej spierdala na Zachód, bo tam lepiej informatykom płacą. Zgoda. Ale przez tyle lat nie pomyślał, żeby może coś sobie zorganizować, jakąś firmę otworzyć, może zmienić zawód, może zarobić tam te 3000 EUR miesięcznie i po roku dwóch przyjechać z kasą i pomyśleć o czymś na własną rękę. Nie, najlepiej po linii najmniejszego oporu… I nawet pod uwagę nie weźmie, że o ile z tych 3 tys EUR sam utrzymałby się na bardzo dobrym poziomie, to niewiele mu zostanie z tej minimalnej, będąc tam z rodziną i że perspektywy, że do czegoś w życiu dojdzie, także są niewielkie. A tymczasem ja znam ludzi, którzy już w liceum zakładali własne firmy lub pracowali w firmach rodziców, by się czegoś nauczyć. I dziś coś z tego mają i żyją tu i teraz nawet nie myśląc o Zachodzie, bo śmiech ich ogarnia. Ale co tam ludzie z jakimś poziomem. Popatrzmy na innych. W mojej okolicy chodzą po śmietnikach złomiarze. Znacie ten widok zapewne. Zbierają puszki, czasem większy złom i oddają do skupu. Uwierzcie, że jak 20 lat w jednym i tym samym miejscu mieszkam, to nigdy nie widziałem żadnego z nich pod sklepem z piwem czy winem w ręku. Ani jednego. Za to codziennie od otwarcia rano miejscowego sklepu aż do wieczora kiedy ten sklep jest zamykany, widzę grupę kilkunastu tych samych zjebów, którzy są „fachowcami od wszystkiego”, a głównie od tego, jak wziąć kolejne piwo na krechę zanim zapomoga z MOPS-u nie przyjdzie. I to są ludzie w tzw. wieku produkcyjnym, a wielu z nich jak drzwi i zdrowi jak konie i po jakiejś, choćby zawodowej, szkole. Ale po co do roboty? Państwo przecież da. W końcu się należy. Zrobi się jeszcze kilkoro dzieci, i się żyje, nie? I tak niemal co sklep. Prezydent John F. Kennedy powiedział kiedyś takie mądre zdanie: „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”. I widzisz, podchodząc do tego w ten sposób, ludzie, poprzez działanie w odpowiednich kierunkach oraz włożoną pracę i pomyślunek, poprawiają sobie byt. Tym samym podnoszą standard życia i bogactwo całego narodu. Dopiero wtedy żyje im się dobrze i nie muszą spierdalać za granicę. Ale trzeba zacząć od siebie. I tu leży pies pogrzebany. W Polsce jest to problem, bo ludzie tego nie potrafią. Nikt ich nie nauczył, bo stworzyli sobie syf i wychowują kolejne pokolenia z takim samym nastawieniem. Zawsze będziecie mieli ten sam problem, gdziekolwiek byście nie mieszkali. Jak Muslimy, żyjący w Europie mają. Przyczyna leży w was wszystkich, którzy tak żyjecie. -Facet „spod nr. 4”.
PS. Wiecie ile szacunkowo kosztowałoby stworzenie sieci restauracji z fastfoodem, składającej się na starcie ze 100 placówek i skutecznie konkurującej z McDonald’s? 10 milinonów zł. Tylko tyle. 100 tys zł na jeden taki lokal. A kiedyś było jeszcze taniej. I co? I w kraju zamieszkałym przez 38 mln mieszkańców, z których nie jeden ma na tyle majątku, choćby w postaci domu w mieście, że mógłby mieć spory wkład do spółki i w kraju, w którym giełda, istniejąca od 20 lat jest właśnie po to, by dokapitalizować firmy (spółkę akcyjną można założyć mając raptem 100 tys zł, czyli równowartość 20 metrowego mieszkania w dużym mieście, lub circa 2 lat pracy za granicą), nie było komu tego zrobić. Lepiej stękać i narzekać na brak perspektyw, nieprawdaż, moje wy BARANY. 😛01 -
Odpowiedz
walczmy!!!
00 -
Odpowiedz
@4 ale Ty jesteś pojebany aż głowa boli.
10 -
Odpowiedz
@8. „NR4. Jakbyś był takim „przechujem” to na chujnie byś nie w chodził” Zdziwiłbyś się. 😉
@10. „ad4. I po co się tak spinasz?” Bo wkurwiają mnie tępi ludzie? Choć „spinasz” to za dużo powiedziane. Po prostu nie widzę powodu, żeby owijać w bawełnę. A co do tego ganiania całe życie za kasą. Owszem, nie powinien człowiek tego robić całe życie. Trzeba znaleźć tzw. „złoty środek” I niestety, ale albo pracujesz na to, żeby coś mieć, albo siedzisz na dupie, jeśli masz taką wolę. Mnie w sumie wsio rawno jak sobie wybierzesz, tylko niech potem jeden z drugim nie pierdoli, że mu tak chujowo się żyje i że „mają mu dać, bo mu się należy”.
@11. „@4 – ahahahahah – aleś mnie ubawił 🙂 W Azji takie bogactwo? 🙂 W zaledwie kilku krajach.” Bo oczywiście to, żeby brać przykład z tych lepszych i patrzeć na to, jak do tego doszli, to już wykracza poza twoje rozumowanie, co? O tym by widzieć błędy „tych gorszych” i je omijać, zamiast je powielać, także nie słyszałeś? No cóż, z inteligencją jest jak ze wszystkim na tym świecie: jedni ją mają, inni nie. A o „azjatycką biedotę” to ty się nie martw. Jej jest coraz mniej i to tylko kwestia czasu, aż będzie marginesem. Jeszcze 150 lat temu Japonia nie znała maszyny parowej. 100 lat temu panował tam powszechnie głód. 70 lat temu byli zrównanym z ziemią krajem. 40 lat temu nikt jeszcze nie uważał japońskich produktów za dobre jakościowo (były tym, czym dziś są chińskie). A powiedz mi jak Japonia stoi dziś? To samo dotyczy Południowej Korei. To samo dotyczy Chin, gdzie jeszcze nieco ponad 30 lat temu miliony umierały z głodu w imię rewolucji Mao. 25 lat temu zaś chińskie PKB wynosiło 1/10 obecnego. A obecnie, drogie dzieci, Chiny właściwie przewyższają USA w nakładach na badania nad nowymi technologiami i już zaczęły prace badawcze nad zaprojektowaniem genomu dla właściwie nowego gatunku człowieka (nie musisz mi wierzyć na słowo, masz internet, więc sobie sprawdź). To samo dotyczy Wietnamu, który do 1975 roku był krajem, w którym wojna domowa trwała w sumie ponad 20 lat, a do 1990 roku był krajem z bloku komunistycznego i formalnie partia rządzi tam do dziś. Tyle, że 15 lat temu PKB per capita mieszkańca Wietnamu wynosiło 1800 USD a dziś wynosi ponad 3600 USD. Analogicznie w Korei Pd. w 1960 roku PKB było niższe niż w afrykańskich krajach trzeciego świata. Dziś jest to 33 tys USD, czyli ponad 50% więcej niż u nas. Wspomniany Singapur jest państwem-miastem nie mającym praktycznie żadnych zasobów ziemi rolnej czy surowców naturalnych. PKB na łebka : 61,4 tys USD. Ponad 20 % większe niż w Stanach. Wymieniać dalej? Natomiast co do tego ilu wyjechało i wyjedzie. Nie zakładałbym na twoim miejscu o to, ilu to jeszcze wyjedzie. Z Polski po wejściu do UE wyjechało bardzo dużo ludzi. A mimo to bezrobocie nie spadło do poziomu porównywalnego ze światową czołówką. Po części dlatego, że wśród tych bezrobotnych wysoki procent stanowiły zjeby, które nie nadają się do roboty, tylko mają postawę roszczeniową. Oni nie wyjechali wtedy i nie wyjadą teraz, a do tego ich przybywa, bo patologia (w tym ta umysłowa) rodzi i wychowuje patologię (i tak jest z tym u nas jak i w reszcie UE). Więc na masowy exodus za Odrę to bym nie liczył. Poza tym, niestety, ale Zachód ma sporo własnych problemów i coraz częściej krzywym okiem patrzy na emigrantów. Jeśli upadek gospodarek UE będzie nadal postępował, jak to do tej pory się dzieje, to zgadnij co się wtedy z emigrantami i nastawieniem miejscowych do nich stanie? No a oprócz tego znikną też i przywileje socjalne, bo nawet Zachód ich nie wytrzyma na dłuższą metę. No i musisz się też nastawić na to, że twoim sąsiedztwem, z którego praktycznie nie będziesz miał szans się wyrwać zostaną tzw. „ciapaci”, a głównie wyznawcy religii Proroka. W skrajnym wypadku będziesz się bał łeb za drzwi wystawić, z obawy żeby ci nie zrobili z dupy przysłowiowej jesieni średniowiecza. A co do firmy, to cóż. Czy tam czy tutaj… „dla mądrych jest zawsze dobry czas”. Nawet jeśli firma w UK wychodzi taniej. Poza tym nic się tutaj nie zmieni, jeśli ludzie, którzy mogą coś zrobić, będą masowo stąd spierdalać.01 -
Odpowiedz
wszystko co piszesz-potwierdzam.lecz w jednym mam sprzeciw: mułu jest o wiele więcej,może i nawet „dziewięć sążni wody i sześć błota stóp”
00 -
Odpowiedz
Nr 14 – B R A W O !!!
00 -
Odpowiedz
pomijając wszystko to umieszczanie feminizmu obok prostytucji i aborcji to chyba jakaś przesada 😛
00 -
Odpowiedz
@11 Odnosząc się do twojego komentarza to zakładam że patrzysz na rozwój tego regionu z pozycji pracownika najemnego a nie inwestora bo w tej sferze możliwości w porównaniu z Europą są naprawdę nieograniczone. Co do standardów ekonomicznych to ośmielę się zauważyć że życie nie jest jakąś amorficzną magmą i stale się zmienia, nawet w Chinach i postpeerelowskie blokowiska jakie istnieją w Polsce nikogo nie rzucą tu na kolana, gdyż jest tu takich wiele i co chwile powstają nowe. Obecnie poziom życia przeciętnego zjadacza ryżu nie odbiega zbytnio od poziomu przeciętnego zjadacza smalcu i margaryny w naszym kraju, a wzrost średniego wynagrodzenia w skali roku wynosi 15% i obecnie są takie rejony jak chociażby Kanton gdzie nikt nie chce pracować za równowartość 2 000 PLN a trzeba pamiętać o tym że nikt nie opłaca tu tak wysokich składek ubezpieczeniowych ani podatków jak w Polsce czy innych krajach Europy, do tego dochodzą tańsze ceny za żywność i wszelkie dobra a przede wszystkim za paliwo, litr benzyny kosztuje tutaj 6 CNY (ok 3 PLN). Chociaż są tu jeszcze dosyć duże obszary słabo rozwinięte, jak chociażby zachodnia część kraju (m.in.Tybet) i dosyć ubogie tereny wiejskie, to jednak czasy kiedy pracowano tutaj za przysłowiową miskę ryżu powoli odchodzą do przeszłości. Również stosunek do pracy się tutaj znacznie zmienia, jeszcze kilka lat wstecz nikogo nie dziwiła 10-cio osobowa brygada a nawet większa do załatania jednej jedynej dziury w jezdni, obecnie jest to praktycznie już widok niespotykany, jednak pracy tu nie brakuje, oczywiście jest jeszcze bardzo duża rzesza ludzi która cierpi niedostatek, bywają nawet samobójstwa w zakładach pracy, co też trzeba zauważyć dokonując rzetelnej analizy, ale generalnie poziom życia idzie tutaj sukcesywnie w górę co można dostrzec chociażby w Europie po stale rosnącej liczbie turystów przyjeżdżających z Chin, dzisiaj nie jest to już tylko tani producent ale także rynek zbytu, co dostrzegło wiele liczących się firm, w tym także motoryzacyjnych, co roku sprzedaje się tutaj 2 miliony nowych samochodów i dzisiaj ludzie zapominają że jeszcze niedawno posiadanie roweru, zegarka na rękę i maszyny do szycia przyprawiał o zawrót głowy. Jedyna rzecz jaką wciąż nam zazdroszczą jest rzeczą którą my tak właściwie przestaliśmy doceniać i nazywa się WOLNOŚĆ.
10 -
Odpowiedz
@4 – wreszcie ktoś mądry.
01 -
Odpowiedz
Q4 0 @ 21 Mądry???!!! Zwykły frajer który za pieniązek tatusia otworzył jakis chujowy interesik w kurwidołku i szpanuje lanoesm. Polska to jest taki kraj w którym od pokoleń ktos kogos ruchał i mnie jeszcze 100 lat i dalej bedzie chunia.
20 -
Odpowiedz
„Według raportu OECD Polska jest w grupie państw z najgorszymi perspektywami
podnoszenia swojej konkurencyjności i zwiększania potencjału gospodarczego. Powodem
jest struktura demograficzna ostatnich lat.” Co do reszty… sama prawda. Jedyne co mnie tu trzyma to mieszkanie które uważam za dorobek całego życia. Pracyję na 1,5 etatu w dwóch firmach tylko po to bo kredyt jest paskudnie drogi. Takie zamknięte koło… a żyć też trzeba za coś nie tylko wegetować. Mam nadzieję że tylko mój stary wóz się nie zacznie sypać. Niestety… większość moich znajomych tak żyje… Kredyt goni kredyt. I tak nie mam najgorzej. Niedawno moi przyjaciele wyjechali du UK z trójką dzieci zostawiając wszystko za sobą. Też zaczyna mi chodzić to coraz częściej po głowie. Tyle że żona nas jeszcze powstrzymuje… żal jej tego mieszkania. Ja wiem że z moim zaangażowaniem i fachem w rękach dali byśmy radę nie siedząc na socjalu.00 -
Odpowiedz
przeczytałem połowę komentarzy i mi się pogubił wątek ale wszystcy w tej dyskusji mają troche racji a prawda jest gdzieś po środku, a piszę bo mnie aby najbardziej wk???i? w tym kraju ino to że człowiek tyra cały miesiąc jak beduin a tysiąc ileś a obok inny dostaje to samo z mopsu bo ma pięć dzieci albo alkohol pije więc mu sie z definicji należy
00 -
Odpowiedz
Jaki ty żałosny jesteś, leń i niezdara !
00
Cwaniactwo nie zna granic
2013-09-24 20:18Nie wiem jak jest w Waszych okolicach. Ale u mnie, na lubelszczyźnie, nie wiedzieć czemu przyjął się pewien arcy wkurwiający zwyczaj. Otóż zarówno pewna część młodzieży, jak również wielu przedstawicieli starszych grup wiekowych, upatrzyło sobie często środek ulicy (żeby było jasne: nie drogi osiedlowej tylko normalnej ulicy) jako miejsce do stania/gadania przez telefon/gadania na żywo z drugą osobą/opierdzielania się/dłubania w nosie itp. I teraz sytuacja: jedziesz, jedziesz wolniutko, widzi ciebie chamisko i nie zejdzie z drogi. W ostatniej chwili usunie się tylko na tyle, żeby zrobić miejsce na twój manewr omijania jego szacownego dupska… ale nie zejdzie na chodnik. Dalej… przyparkuje taki cwel przy krawężniku. Dobrze, mozna mu. Wychodzi z wozu, oczywiście zostawia lewe drzwi otwarte, opiera się o samochód, staje dalej jego kolega – już prawie na osi jezdni – i sobie gadają. Gdyby tak na złość przetrącić takiego, to oczywiście gromy posypałyby się na kierowcę.
I teraz sytuacja która popchnęła mnie, drodzy chujowicze, do podzielenia się tymi refleksjami. Jade sobie wczoraj mniej uczęszczaną drogą, ale wciąż ruchliwą i pełną zaparkowanych samochodów. Stoi sobie gimbaza w ilości sztuk 3, centralnie na środku drogi. Ani ich lewą, ani prawą stroną. Jakimś cudem ominąłem, ale nie zdzierżyłem, szybka decyzja, wzrok na lusterko wsteczne – stoją jeszcze – postawiłem wóz 100 metrów dalej na parkingu i strzała do nich. Gonię, zanim dobiegłem rozpierdzielili się po kątach. Nie było cwaniaków. A dziś rano… dwie malownicze rysy na błotnikach. Mam za swoje. Hejtujcie, bo zasłużyłem, prawda?…
Komentarze do "Cwaniactwo nie zna granic"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
powywieszać skurwysynów jak psy!
00 -
Odpowiedz
rozkurwić traktorem – sznura szkoda..
00 -
Odpowiedz
To musi być jakieś zadupie skoro samochód jest tam jeszcze egzotycznym widokiem i byle kutas ma szansę stać na środku drogi dłużej niż jedną sekundę.
00 -
Odpowiedz
Nagraj następnym razem na kamerę i powiadom straż miejską (na coś się w końcu przydadzą). A po ryjach łatwo będzie dojść kto to taki, bo to pewnie gnoje z okolicy.
00 -
Odpowiedz
Człowieku, mnie takie nerwy biorą jak to czytam, że zaraz nie wiem co zrobie, szacunek do Ciebie, że ich tam nie rozjechałeś, ja bym przycisnął buta i ich postraszył, jak by nie odskoczyli, pech. Na Twoim miejscu ścigał bym tych cwaniaków co zrobili Ci te rysy i ich rozwalił po kolei… kurwa chamstwo w chuj.
00 -
Odpowiedz
No kurwiszcze „u siebie” zawsze zachowują się podobnie .. lezie taki jeden z drugim środkiem bo to kurwa jego .. albo zapierdalanie starymi goflami, astrami, siwikami po własnych wsiach z dużą prędkością! Nie rozumiem, jak można u siebie robić oborę!
00 -
Odpowiedz
Jebane patusy to jest kurwa zamerykanizowanie polski i rosyfikacja bo te gówno z tamtych ztron się wywodzi syf i malaria do gazu z nimi z takimi skurwielami przydałby się tu Casey Jones (z żółwi ninja) i by to wyczyścił ten polski syf a jeśli nie to JA ZACZNĘ !!!
00 -
Odpowiedz
ad7-pierdolisz
00 -
Odpowiedz
Zmien dojazd gosciu.
00 -
Odpowiedz
od autora chujni o cwaniactwie:
ad3,6 niestety, to środek prawie 80 tysięcznego miasta…
ad7 casey rządzi00 -
Odpowiedz
autorze z Chełma jestes?
00 -
Odpowiedz
ad11 tak, Chełm
00 -
Odpowiedz
Zapamiętałeś choć jeden zjebany ryj któregokolwiek szczura zakapturzonego ? Działaj !
00 -
Odpowiedz
Lubelszczyzna… Polska B, pewnie są zszokowani, asfaltem i nie wiedzą do czego służy droga. Spokojnie po dwóch pokoleniach powinni przywyknąć.
00 -
Odpowiedz
autorze ja tez jestem z Chełma,podaj ulice to sie przejade tam i ,,porozmawiam” z gówniarzami-chuck norris
10 -
Odpowiedz
Kup sobie spluwę, mówię poważnie. Nieważne czy pneumatyczną czy czarnoprochowca, cokolwiek. Wyjmij i skurwiele raz dwa zmiękną. To taka gimnazjalna gangsterka, która jak przychodzi co do czego, to szcza w majty. Frajerzy nasłuchają się rapu i kozaczą.
00 -
Odpowiedz
ad 15
zapraszam na połaniecką / wolności, szczególnie w okolicach przedszkola00
Wieczorne refleksje
2013-09-23 23:07Eh wkurwia mnie to, że zazdroszczę kumplowi. Przeglądając durnego fejsa, patrzę na swoje życie i porównując je dochodzę do jednego wniosku – spierdoliłem sobie młodość. Żadnych wypadów w góry, nad morze ze swoją paczką (bo jej nigdy nie miałem), żadnych koleżanek, żadnych imprez, żadnego spotykania się nocnego ze znajomymi, wypadów do baru itp.
Przeglądając te zdjęcia za każdym razem mówię sobie w myślach: Co ja bym dał, żeby być nie sobą, a właśnie moim dawnym kumplem, który zawsze był w centrum uwagi dziewczyn, zawsze był i pewnie dalej jest duszą towarzystwa, ma mnóstwo znajomości.
Tacy ludzie nie wiedzą co to nuda, co chwilę ktoś do nich wydzwania, esemesuje, chce się spotkać. Do mnie nikt nigdy nie pisał smsów, facebook to samo – po prostu nie istnieję.
Telefonu praktycznie nie używam, jedyne smsy to spam od operatora.
Nieźle, nie?
I dla potomnych, jeśli jesteście w wieku 14-15-16 lat to nigdy nie próbujcie być zbyt porządni, bo to za parę lat zaowocuje byciem aspołecznym, bez nikogo, z depresją.
Chyba lepiej robić to co wszyscy i mieć co wspominać, niż gówno robić i nie mieć żadnych wspomnień.
Najlepsze jest to, że zawsze wieczorem mnie takie coś dopada, w ciągu dnia nie ma na to czasu, dopiero gdy człowiek się wyciszy, to uzmysławia sobie, że jest źle. Bardzo źle.
Pozdrawiam i przyjmuję hejt każdego rodzaju, zarówno od pana mesia i jego przełożonych, zwiększaczy masy, oraz ludzi trollujących.
Komentarze do "Wieczorne refleksje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No widzisz trzeba mieć coś do zaoferowania innym, inaczej wszyscy cię mają w dupie i w dupie mają że istniejesz, więc też miej ich w dupie i nasraj na to wszystko. Święty spokój też ma swoje zalety i jest tani w obsłudze, na pewno o wiele tańszy niż banda śmierdzieli szukająca sponsora na dezynfekcję przewodu pokarmowego wyrobami spirytusowymi.
20 -
Odpowiedz
A nie przyszło ci do głowy, że jakbyś miał tych „znajomych” co by ci dupe truli na kazdym kroku to mialbys tego dosyc? Zawsze najlepiej tam gdzie nas nie ma :). Znajdz sobie jakies hobby i zapomnij o debilach. Z ludzmi zazwyczaj konczy sie zle wiec lepiej byc aspolecznym. Ja mam juz prawie 30 lat i nie zaluje, ze nie mam co wspominac bo co to za gowniane wspomnienia z imprez, ktorych nielubie. Jedyne listy jakie do mnie przychodza to te od Tesco i Ikea i zajebiscie! heheeh. Wyluzuj troche.
20 -
Odpowiedz
Ja mam tak samo 🙁 teraz tak leze i rozmyslam ehh jestem beznadziejna nie mam nikogo ….
00 -
Odpowiedz
Jakbym o sobie czytał. Dodam od siebie, że mam takie prywatne marzenie, że kiedy idę spać, to już nie chciałbym się obudzić… 🙁
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę.
00 -
Odpowiedz
nachlaj sie!
00 -
Odpowiedz
Bo zycie to nie sa te glupstwa jak w tych romansidlach dla naiwnych dziewczyn nastoletnich a moze i starszych, tej zdaje sie Siesickiej. Szkoda gadac. Wy tu pojecia o zyciu nie macie. Przeciez, naiwni wy mlodzi, co Wam sie w ogole wydaje? Tyle cudownych zwiazkow znacie, malzenstw, rodzin? Moze mi powiecie, ze to wlasnie jest regula, a nie tam jakies brednie faceta z zyciowym doswiadczeniem jak ten wlasnie starszy mezczyzna. Osobiscie nie znam ani jednego zwiazku, malzenstwa, rodziny, ktora moglbym tu podac za ideal, za wzor do nasladowania. Rowniez w blizszej i dalszej rodzinie takich wyjatkowych ludzi plci obojga nie widze. Gdyby tak bylo, to moglbym Wam tutaj na ten temat cos wiecej powiedziec. Jest tu jednak kilka dobrych komentarzy.Ale cos mi sie wydaje, ze wypowiada sie tutaj duzo tzw. „dzieci szczescia”, u ktorych podobno wszystko gra. Gratuluje im ich zyciowego fartu, przypominajac zarazem, ze zycie jest czesto dosc dlugo i jeszcze wiele moze sie zdarzyc. A nie zawsze sa to rzeczy optymalne. Nie zapominajcie moi drodzy chujowicze, ze zyjemy w trudnych i niepewnych czasach, ten swiat stoi na glinianych nogach, tak samo finanse, gospodarka, rynek pracy. Wyobraz sobie, ze budzisz sie rano w poniedzialek 9-go wrzesnia, wlaczasz radio i dowiadujesz sie, ze gospodarka swiatowa sie zawalila, swiatowy krach gospodarki,dewaluacja twardych walut, wartosc pieniadza leci na leb na szyje, konta wszystkich obywateli zamrozone, wiekszych sum nie podejmiesz, zadnych przekazow, zadnych transakcji od zaraz nie mozna przeprowadzac. Do tego dowiadujesz sie, ze pozywienie, zasadnicze srodki zywnosciowe, sanitarne itd. sa od zaraz racjonowane, a wiec na kartki. Myslicie, ze to fantazja, ze to sie nie zdarzy? Kazde pokolenie przed nami przezylo jakas zajebista chujnie. Macie starsze osoby w rodzinie albo starych rodzicow, krewnych, przyjaciol, to zapytajcie, jakie oni tragedie przezyli,ile stracili majatku, pieniedzy, domow, parceli, nie mowiac ze wiele stracilo zycie na wojnach, gdzie walczyli nie o swoje sprawy, i z tych wojen do domu nie wrocili. Zachecam do glebszej refleksji, bo to czcza pusta, glupia gadanina niektorych chujowiczow oraz komentatorow jest po prostu do ch…ja Pana, jak pragne zdrowia. Jozef, Zywiec.
10 -
Odpowiedz
Mam 16 lat, chodzę do liceum, w niczym nie jestem dobry, jestem aspołeczny. Nie mam znajomych (jedynie część, jak leci i co słychać z ludźmi w szkole rozmawiam). Stronię os towarzystwa, wolę decydować o wszystkim sam. Jednak zajebiście się nudzę i chętnie poszedł bym z kimś do kina, co cokolwiek – ale nie mam z kim. Może to dlatego, że do szkoły dojeżdżam z 10 kilosów i wszystkich uważam za kretynów.
00 -
Odpowiedz
Hmm, trochę jak bym czytał o sobie, też mam jednego takiego kolegę, w sumie dobrego, ale trzymam z nim mało kontaktów, bo to koleś zajebiście znany w okolicy i zawsze ma co robić, a ja z kolei to taka szara eminencja egzystująca na granicy samotności. Czasem mnie ten kumpel odwiedza, wiem że gdybym tylko chciał to zaczął bym za nim się wszędzie włóczyć i miał bym więcej znajomych, ale z jakiegoś powodu nie potrafię, nie lubię się nikomu narzucać. Wiem że gdybym do niego zadzwonił i się z nim zgadał na jakiś wypad do baru czy dyskoteki to raczej by nie odmówił, ale nie lubię się nikomu narzucać i chuj. Zresztą nie za pewnie czuję się w większym towarzystwie, samotność bardziej mi odpowiada. Tylko właśnie najgorsze są kurwa te wieczory piątkowe i sobotnie, kiedy wiesz że wszyscy twoi znajomi gdzieś się spotykają a ty w domu siedzisz. Ja na szczęście mam też jaką taką paczkę 2 równie aspołecznych kolegów którzy też nie mają co robić weekendami więc najczęściej spijamy piwa. To pozwala trochę zapomnieć o tym jakimi jesteśmy pizdami w życiu. Przynajmniej mi, bo oni chyba sobie nic z tego nie robią.
10 -
Odpowiedz
I dlatego nienawidzę fb
00 -
Odpowiedz
Wyszło ci przypadkiem bardzo mądre zdanie o byciu porządnym za młodu i późniejszych tego konsekwencjach.
00 -
Odpowiedz
,,Nie próbujcie być zbyt porządni”-ha gówno prawda. Ja mam 17 lat,znajomych posiadam i nie jestem no lifem jako tako ale jak idę gdzieś się pobawić czy coś to jak widzę moich ,,rówieśników” najebanych w trzy dupy(ja rozumiem napić się czy nawet bucha jebnąć ale bez przesady) i jeszcze chwalących się,że 5min temu jebało się mefedrony i inne chuje muje czy jak to oni nie mają zrysowanego dekla przez ,,dopki”,no ja pierdole,i właśnie takie osobniki są w centrum zainteresowania i wiodą ,,wspaniałe” życie-do czasu. Już bym wolał być jebanym ogrem mieszkającym gdzieś w jaskini niż oglądać i słuchać takiego syfu.Nie jestem duszą towarzystwa oraz nie mam chuj wie ilu znajomych,tylko paru naprawdę bliskich i tyle bo bo chuj mam się bujać z takimi jebanymi porażkami i słuchać co chwile czy się nie złożę na nosa,kurwa tragedia nie wspominając o takich zachowaniach jak kurwienie się czy jebanie wszystkiego co się rusza,ja pierdole jak tak można w ogóle.Tak się zastanawiam czasami czy to ja jakiś jebnięty jestem i właśnie aspołeczny czy to oni są zjebani.Już wolę nie mieć nikogo i być sam jak ten palec niż być taki jak oni,tfu.Mnie również 99 procent ludu ma w dupie,gg nie mam,fb nie mam,nawet komórki nie mam 🙂 bo na chuj mi to skoro nawet nikt do mnie nigdy nie napisze,ale naprawdę zbyt się tym nie przejmuję bo po chuj,zrób to samo a nie pitolisz trzy po trzy no i jak wspomniał ktoś wyżej wyluzuj oraz znajdź sobie jakieś hobby,pozdro i powodzenia.
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się z @1 i @2 (innych komentarzy na razie nie widzę, więc bez urazy jeśli kogoś nie doceniłem). Dodam tylko, że jestem 50+ i dopiero po 40-ce zacząłem doceniać, że byłem sobą tzn. typem aspołecznym. Na cóż mi jałowe dyskusje z kumplami skoro mogę poczytać kogoś, kto rzeczywiście mnie o coś wzbogaci np. taki Richard Dawkins, czy Michio Kaku. Zresztą są świetne blogi nieznanych ludzi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Tacy ludzie stanowią może ułamek promila populacji – niestety żaden z moich kumpli do tego przedziału nie należy. Czegóż więc żałować? Instynkt podpowiada nam, żeby mieć kumpli – ewolucja zadbała o nasze bezpieczeństwo, ale czasy zbieractwa, czy łowiectwa już minęły. Jak masz forsę, to idziesz do sklepu, a towar już czeka na półkach. W sytuacji zagrożenia dzwonisz na policję – z różnym skutkiem, ale i na kumpli nie zawsze można liczyć. Reasumując: niczego nie żałuj – bądź sobą cokolwiek to oznacza: obracaj panienki w realu, czy choćby na komputerze. Żyj chwilą – to brzmi jak banał, ale dopiero w 45 lat go zrozumiałem – wcześniej intensywnie szukałem „SENSU”. Pozdrawiam 🙂
10 -
Odpowiedz
Ale stary pierdolisz! To że ktoś za młodu miał mnóstwo znajomych nic nie znaczy, to że ma świetne zdjęcia na „fejsie” to pewnie większość ustawki. Znam takich ujów co zawsze w centrum uwagi a prywatnie ujnia i śrut, buractwo i wieśniacto umysłowe!
10 -
Odpowiedz
nie pierdol nie ma tragedi ,ja choc moze nie byłem mega rozrywkowy lasia tez była kumple tez w twoim wieku jak byłem ,to teraz z perspektywy czasu kumple chcą byc jak czegos potrzebują ja ja o cos prosze to olewają wiec ija ich olałem mam 2 bardzo dobrych znajomych i to mi
wystarcza co do kobiety ,to miałem 3 i kazda jest taka sama ,kasa kasa jak straciłem robote to pa i do innego w dupie mam takie zwizki które sie opierają tylko na kasie wiadomo bez niej ciezko ale nie byłem i nie jestem leniem,wykonywałem rózne prace by zarobic niezgodne z moim wykształceniem ale to i tak za mało teraz pracuje od 4 lat w tej samej firmie może nie płacą kokosów ale mi wystarcza z naddatkiem i olewam tępe znajomości byle sie pochwalic czym wypadem w góry z kims kogo nie trawie sory wole isc na ogródek na grila piwko niz sie z kims meczyć00 -
Odpowiedz
Znam, rozumiem, współczuję
00 -
Odpowiedz
Ja miałam kiedyś znajomych, ale po jakimś czasie zrezygnowałam z większości kontaktów, mimo, że mój tryb życia się nie zmienił (nie mam dzieci ani czasochłonnej pracy). Każdy coś od Ciebie chce i przyłazi z problemami, teraz mam święty spokój, wolność od zobowiązań (od nikogo nie słyszę wyrzutów, że długo się nie odzywałam i dlaczego). A życie tylko na profilu jest idealne, tam ludzie chcą się popisać. Przecież Twój kumpel nie napisze sobie na tablicy, że np. brakuje mu pieniędzy, jego laska ma durne fochy i kłócą się całe dnie, albo ostatnio mu ni stanął.
00 -
Odpowiedz
Nie jesteś czasem kolesiem co w sylwestra gra w grę Tomb Raidera 🙂 ?
10 -
Odpowiedz
hej, weź zacznij coś robić, sport, coś. A rzeczywiście tacy znajomi z którymi miałbyś wspomniania z imprez są Twoimi znajomymi tylko do czasu aż na te imprezy chodzisz. Jeżeli byś sobie to uzmysłowił też byś nie istniał.
Tutaj czuję, że jesteś bardzo młody. Pewnie w liceum albo na studiach.
Albo był post niżej z dobrą radą. Wykorzystaj chwilę gdy masz czas. Naucz się czegoś, nie wiem może informatyka, COKOLWIEK, później będziesz kosił kase jaką tamci nigdy nie będą widzieli. Potem dziewczyna, dom, samochód, a znajomi przyjdą sami i to dużo wartościowsi.
A po 2 takich ludzi jak ty są wokół Ciebie setki, co drugi nastolatek czuje się samotny gdzieś w głębi, tylko na zewnątrz ludzie tego nie okazują. Rozglądałeś się kiedyś? A może po prostu nie doceniasz „szaraczków” których masz przy sobie zawsze, hm? Człowiek zawsze ciągnie do nieosiągalnego, tak już mamy…
Trzymaj się, mam to samo, bywają momenty ciężkie, z tym że ja nie żałuję. Wyjdziemy na prostą 😛00 -
Odpowiedz
Trzeba ruchać, ruchać i jeszcze raz – ruchać.
00 -
Odpowiedz
E tam, mam 21 lat nigdy nie imprezowałem itd. A mam kilku dobrych kumpli z którymi można wyskoczyć na browara. Po co mi jakaś ekipa matołów którzy obgadują cię za plecami i przy pierwszej okazji mogą ci wbić nóż w plecy.
10 -
Odpowiedz
panie kolego mialem podobnie i dalej tak mam ale sie nie zalamuje ty tez dasz rade znajdz jakis cel w zyciu jakas pasje oderwij sie od szarej rzeczywistosci moja odskocznia byla 2-czna samotna podroz po europie na stopa poznalem wielu wspanialych ludzi przezylem niesamowite przygody o ktorych gosciu zarabiajacy 17 tysi i jezdzacy mesiem marzy kazdego wieczoru nigdy sie nie poddawaj i pamietaj pasja laczy ludzi
00 -
Odpowiedz
skasuj fb.
Większość osób która wrzuca tam zajebiaszcze fotki chce sobie podreperować słabe ego i podleczyć kompleksy. W większości wcale nie mają tak wspaniałego życia, na jakie wygląda. pokazują tylko tyle ile chcą. A ktoś tam pisze o złych rzeczach? zwolnieniu z pracy, chorobie, śmierci w rodzinie?
no właśnie.
Wsszystko jest wspaniałe i piękne, kiedy możesz to pokazać, od tej strony jaką chcesz. I ten gość osiągnął swój cel, zazdroszczą mu! tylko po to wrzuca te fotki, bo po cóż by niby innego?
Też często jeżdże w góry ze znajomymi, chodze na imprezy, ale nie mam fb i nie mam potrzeby sie tam tym chwalić, po co??00 -
Odpowiedz
mam podobnie, nie słuchaj pacanów którzy mówią że nie żałują imprez i tego że nikogo nie mają. Pierdolą głupoty!!! sami żałują na 120% tego że nie mają co i z kim robić i czego wspominać. Człowiek musi mieć kogoś do tego został stworzony. Niech powiedzą mi teraz ci co mają kasę i wszystko czego zapragną, na chuj wam to wszystko jak nie macie się z kim podzielić tym wszystkim???
00 -
Odpowiedz
Przestan sie nad soba uzalac. Kurwa!szukasz tu litosci czy milosci? w necie????jestes zdrowy? masz rece i nogi? to niezle. Inni maja raka, siedza na wozku inwalidzkim. Wez sie w garsc i nie pierdol, bo jestes jak dzieciak.
00 -
Odpowiedz
Pomyśl o tym co masz w sobie najbardziej wartościowego, kilka rzeczy w których jesteś dobry. Pomyśl, co może sprawić, że będziesz dobrym kumplem?
00 -
Odpowiedz
Mam 23 lata i jestem świadom tego, że właśnie przegrywam życie. Moja sytuacja jest taka jak Twoja. Zero znajomych, imprez, życia towarzyskiego, nawet fejsa nie mam. Nie twierdzę, ze potrzebuję wielu towarzyszy, ale ze 2-3 osoby takie bliższe by się przydały i gdzieś z 5 takich do towarzystwa.
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się z autorem komentarza 2 – ja niby miałam przyjaciół w gimnazjum, potem kontakty się urwały, a teraz jak jest? Prawda jest taka, że ludzie mają Cię w dupie i są wtedy, kiedy sami czegoś potrzebują. Nie mówię, że wszyscy, ale zdecydowana większość. A szpan na focie z zajebistych melanży na FB jest żałosny. Nie lepiej mieć jakieś konkretne hobby, a nie coweekendowe chlanie? Znajdź pasję, poznaj ludzi z taką samą pasją, wówczas można znaleźć przyjaciół. Ja mam kilkoro, na palcach policzyć, wcale nie mam 500 znajomych na FB i dobrze mi z tym 🙂
10 -
Odpowiedz
Ej, a ja chciałabym poznać faceta tak spokojnego, nie pchającego się w tłum i nie podąrzającego za nacpanym , pijanym towarzystwem. 🙂 miło byłoby Cię poznać:)
00 -
Odpowiedz
w sumie to masz rację.
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę ptaka.
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę ziom ! zawsze pomaga
00 -
Odpowiedz
No i chuj… Mam wrażenie, że czytam kurwa o sobie… Pozdro i żółwik ziomuś.
00 -
Odpowiedz
zarejestruj się na jakich portalach typu badoo tam na pewno,jesli jesteś w miare ok pozm=nasz chociaż jakas fajna dziewczyne,polecam pzdr
00 -
Odpowiedz
Piszesz takie rzygowiny, ze slabo sie robi.Czyli co? co sugerujesz? Ja po prostu mysle, ze ty kolesiu jestes nudny jak flaki z olejem, dlatego nie nadajesz sie na imprezy.
01 -
Odpowiedz
pieklo to inni jak powiedzial sartre.
00 -
Odpowiedz
nr 2 ma racje. Wyluzuj. Ludzie są chujowi, miałam okresu w życiu, że próbowałam być jak „każdy” imprezowa, poznawać ludzi, dużo pić itd ale stwierdziłam że wcale mnie to nie jara, że dużo lepiej wole siedzieć w samotności w domu i to jest zgodne z moją naturą. Odkryłam, że większość ludzi to naprawdę idioci, bez większych zainteresowań, a kobiety to już w ogóle tragedia… zawistne, egoistyczne a udają takie miłe. Pogódź się ze swoją spokojną naturą- o niebo lepiej się poczujesz. Zaprzeczanie ani zmienianie się w super ekstrawertyka nic nie da. Niektórzy się rodzą tacy a niektórzy inni. To inni powinni zaakceptować, że jesteś spokojny a nie ty się zmieniać w chuj wie kogo. Znajdź sobie hobby, prawdziwego przyjaciela. Po co komu 500 znajomych na fejsie? lepszy jeden prawdziwy człowiek niż chmara fałszywego bydła, że się tak wyrażę. PS. najlepiej usuń fejsa
00 -
Odpowiedz
Pierdol to stary. Nie ufaj fejsowi. To co inni wrzucają na FB to czasem po prostu żenada. Może być tak, że oni nawet czuja się podobnie jak Ty ale żeby się dowartościować wrzucają właśnie takie fotki żeby inni myśleli jacy to oni są zajebiści. Ważne żebyś Ty się dobrze czuł. Nie masz fajnych wspomnień? Jeszcze możesz je mieć. Wystarczy czasem trochę „niestandardowo” pomyśleć i zrobić coś wbrew innym a nie tak jak się niby powinno robić. Nie łam się stary przynajmniej połowa ludzi w dzisiejszych czasach ma to samo 🙂
00 -
Odpowiedz
//Jestem autorem.
No więc z wieloma z was się zgodzę, np. z 35. Faktycznie, jestem nudny, mam pewne hobby, niestety dosyć kosztowne i trudne/niebezpieczne do wykonywania w sezonie jesienno-zimowym, a taki się zbliża.
Co tu dużo mówić…Wielu z was zaczęło przechodzić ze skrajności w skrajność – dla przykładu, ten mój kumpel nie jest jakimś ćpunem, lumpem, wiecznie najebanym. Fakt, że imprez to on przeżył w życiu pewnie 3 cyfrową liczbę, trawkę też pali z tego co widziałem, ale nie jest jakimś ćpunem. Nazwałbym go porządnym, normalnym człowiekiem, który ma mnóstwo znajomych, od tych najgorszych ćpunów, poprzez porządnych, do nawet całkiem wpływowych ludzi.
Dzięki za komentarze, jeżeli koleżanko spod komentarza 29 masz ochotę pogadać, to podaję maila i możemy się zgadać na jakimś komunikatorze, chujanin1@gmail.com00 -
Odpowiedz
@ 24 lepiej jest mieć kasę i ” to wszystko” będąc samotnym niż tego nie mieć:p a poznać kogoś zawsze można..
00 -
Odpowiedz
Po 20 będzie lepiej. Panny się Tobą zainteresują. Tylko się ogarnij trochę pod względem wizerunku.
aha … i kup pompkę do penisa 🙂
00 -
Odpowiedz
Też jestem samotna,mam 21 lat,wszystko jest ze mną w porządku,uśmiechnięta, mila i bardzo bardzo ładna dzieczyna a mino to nie mam znajomych abym mogła wyskoczyć z nimi na piwko,wyjazd w góry czy długi weekend.a dlaczego? ponieważ sama sie odciełam od towarzystwa-które nistety jest puste i głupie jak but z lewej nogi..i to jest to o czym wspomina autor-jesli ktoś ma pstro w głowie,a jego pasją sa dzikie melanże,to zapewne bedzie miał i fotki na fejsie i super wspomienia(chociaz z obserwacji wiem ze ci ludzie nie maja za wielu wspomnien bo zachlewają sie w trupa i tak nic potem nie pamietają) od 16 roku zycia do 20r imprezowałam bardzo czesto z takimi ludzmi,wyszalalam sie itp.ale doroslam i wiem ze nie tędy droga,taka wataha dobra jest tylko na imprezy,tacy ludzi rzadko sa prawdziwymi przyjaciółmi..dlatego skończyłam z tym,może teraz nie mam z kim wyjsc ,ale ja jestem osoba która kieruje sie zasada ” lepiej nie mieć nic,niż mieć cokolwiek ”…i z jednej strony ciesze sie ze wyrosłam z tego głupiego imprezowania,otaczania sie ludzmi tak naprawdę zamkniętymi na świat,a otwartymi na wódkę i piwo.a ja zamiast wydawać pieniądze na głupią rozrywkę wole odkladać i w wakacje wylecieć gdzieś za granice i spelnić moje marzenia:) i wiesz co? to co dobrego przeżyje i zobacze na takich wakacjach jest warte wszystkiego i moge sie wyrzec 1000 'fałszywych i pustych znajomych’ w zamian za taki wyjazd. takze autorze,jak i widzisz sam nie jesteś,masa ludzi tak ma i wcale nie sa aspołeczni:) może po prostu mają coś w głowie?pasje,ambicje? a cieżko w dzisiejszym swiecie znalezc kogos o podobnych wartosciach ,dlatego jestesmy samotni.ale moze kiedyś wszystko sie odmieni:) pozdrawiam wszystkich
00 -
Odpowiedz
Takich ludzi jak ty jest więcej. A gdyby tak właśnie skupić się razem, zdziałać coś razem?
00 -
Odpowiedz
@43 Dobry tekst, odludki razem, samotność w grupie, tylko co z tego wynika? Drzewa w lesie też są razem ale trudno tu dopatrzyć się jakiejś woli wspólnego działania.
00 -
Odpowiedz
@44, wynika z tego to, że ci ludzie będą mieli wspólny punkt odniesienia, pewnie też wspólne cechy z tym związane, dlatego też łatwiej będzie im (nam) odnaleźć się w takim towarzystwie. Naprawdę wolałabyś/wolałbyś być samotnym drzewem niż rosnąć w lesie, wśród swoich?
00 -
Odpowiedz
Ja też prawie całe życie jestem samotny. W mojej miejscowości byłem nikim i właściwie dalej nim jestem. Miałem gdzieś te wszystkie imprezy, tych fałszywych ludzi. Co prawda nie jestem abstynentem i piję czasami z kuzynami, to i tak prawie całe życie spędziłem w domu. Znalazłem jednak pasję, której się poświęcam i dzięki Niej zapominam o wszystkim dookoła. Niedawno poznałem ludzi o tych samych zainteresowaniach. Może jeszcze nie mogę nazwać ich przyjaciółmi, ale z nimi można robić wszystko i mają w głowie więcej niż tylko alkohol i seks. Przy nich możesz pokazać swojego prawdziwego siebie i nie być wyśmianym. To jest właśnie najważniejsze, być sobą a w końcu znajdziesz tych ludzi, którzy Cię akceptują. Pozdrawiam wszystkich samotników ; )
00 -
Odpowiedz
Aspołeczny hmm facet nie gadaj, bo mam podobnie… tylko że ja wiem że to co robie robie dobrze bo tak trzeba.., a na innych nie zwracaj uwagi gdyż aspołeczność można wyrobić zmianą towarzystwa i wspólnymi pasjami,ale wynaturzenia społecznego nie zmienisz jak w większości nowoczesnych w/g ciebie ludzi którym „zazdrościsz”
00
Papka we łbie
2013-09-23 18:26Chujnię piszę prostą i niektórym znaną.
Przyszedłem sobie dziś ze szkoły, odpalam telewizor, a tam Viva (widocznie moja siostra sobie oglądała). To co tam pokazują, to jest k… niesamowite. Czajcie to – program, w którym dziewczyny wybierają który chłopak jest fajniejszy, a ci się muszą przed nimi kłaniać i płaszczyć. Oczywiście kryteria są takie: mięśnie, mięśnie, mięśnie (Andy ma fajny brzuch), fryzura.
Albo te kretyńskie bajeczki, w których koniecznie dziewczyny muszą mówić piskliwym głosikiem, a chłopaki za nimi latają jakby były ósmym cudem świata, a potem gimbuski myślą, że tak będzie naprawdę :D.
Takie robienie papki z mózgu jest szkodliwe społecznie. Sprzyja powstawaniu księżniczek (jak moja była), które uważają że chłopak będzie przed nimi salutował i kłaniał się, jeździł za nimi i odwoził, a one będą sobie leżeć i ładnie pachnieć.
Niedawno poznałem świetną dziewczynę, ma cudowny charakter i wygląda wspaniale, do tego wszystko wskazuje na to, że nie ogląda tych dureństw. Chyba to jest cholernie rzadki gatunek, cieszę się że ta znajomość szybko się rozwija.
Komentarze do "Papka we łbie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Baby do garów !
00 -
Odpowiedz
Idź się cieszyć gdzie indziej. To jest chujnia, wchodząc tutaj nie chcę czytać, że komuś się powodzi.
Szczęście innych widzę codziennie na ulicach tego pięknego kraju więc…00 -
Odpowiedz
Amerykanskie gowno i tyle, lepiej zeby z e polskie dziewczyny nasladowaly i wygladaly jak japonki albo sie wzorowaly na postaciach anime i tego sie trzymaly a w rzeczewistosci sa tluste lochy patuski dzidy rury i blachary po prostu japonia rules i chuj wam w dupe ludzie !
00 -
Odpowiedz
@3 Masturbant japoński :).
00 -
Odpowiedz
Witaj w klubie – moja siostra też to ogląda. Boże dlaczego!!! 🙁
00 -
Odpowiedz
Oj tak, japonki są świetne 🙂 tylko żeby się goliły i tak nie piszczały i już całkiem by było miodzio 😀 chyba se jakąś importuję bo jak piszą wyżej – w polsce same lochy albo księżniczki oglądające vive i inne gówna.
00 -
Odpowiedz
Do tego co chce importować Japonkę: nie sądzę żeby cię było na nią stać. Japonki zarabiają u siebie 50-70 tysięcy dolarów rocznie, a ty ile? 🙂
00 -
Odpowiedz
Niestety czasy kiedy Viva czy MTV były prawdziwymi stacjami muzycznymi minęły bezpowrotnie-teraz wszędzie komercyjna papka ogłupiająca gimbusy. Efekty już widać gołym okiem dookoła-wczesne małżeństwa i szybkie rozwody a cierpią dzieci!
00 -
Odpowiedz
Kiedyś Polki były przecudne, jeszcze z 10 lat temu wszyscy nam zazdrościli. A teraz tak jak piszecie, młode pokolenie, może 10% lasek fajnych inne wyglądają jak Angielki albo Irlandki, grube, zapuszczone, chamskie, chłopskie, chujowe.
00 -
Odpowiedz
Czegoś tu nie rozumiem masz chujnie bo poznałeś normalna dupę? Kurwa jutro napiszesz że zrobiła ci z połykiem i miałeś traumę a za tydzień ze zapiąłeś w oko i jesteś zażenowany że Ci się podobało. Ja pierdole gościu ty to dopiero masz „Papkę we łbie”
00 -
Odpowiedz
Jak jeszcze do tej pory nie zaczailes, te TV to robienie wody z mözgu, tos frajer barcie. A polskie seriale? Ksiadz- dedektyw?ha ha ha! tam sa wszyscy ladni, szczupli i maja ladne mieszkanka nie wylaczajac klatki schodowej. A jak jest w realu? Rozejrzyj sie: co drugi Polak jest gruby, zle ubrany i ma popsute zeby. A polskie klatki schodowe? Obszczane.Smierdzace. Sposob prosty- nie ogladam TV. I chuj- nic mi nie brakuje.
10 -
Odpowiedz
@3
Właścicielem tego kanału (i całej gównianej paczki viacom) jest Sumner Redstone, z paszportem amerykańskim ale pochdzeniem innym (domyśl się jakim).00 -
Odpowiedz
Drodzy Panowie (chłopcy) chyba chodzi wam ogólnie o Azjatki. Japonia to bardzo rozwinięty kraj a wy piszecie o nich jak gdyby można było je kupić na targu z trzeciego świata. To tak po krótko. Do autora: spal telewizor albo puszczaj swojej siostrze jakieś ambitne filmy nie z kina masowej produkcji. Może jest jeszcze nadzieja i społeczeństwo wyrwie się z tej obłudy. A co do dziewczyny, zapowiada się naprawdę wartościowa osóbka- nie spieprz tego! Pozdrawiam, Nienormalnie Normalna.
00 -
Odpowiedz
Spierdalsj z taką chujnią, matole. Zapnij w pupę tę swoją dziwke i tyle.
00 -
Odpowiedz
@6 Te wasze młode, drobniutkie japonki mają jeszcze bardziej nasrane niż nasze gimbusiary. Same jakie poprzebierane, z parasolkami i w dziwnych fryzurach.
00 -
Odpowiedz
Ktos tu pisze: amerykanskie gowno. Ty popatrz na POLSKIE gowno w tv. Piekne pierdolniete seriale, albo inne bzdety. Szkoda wlaczyc tv, bo rzygac sie chce.Polskie filmy typu 4 pancerni i pies, ktory wygral 2 wojne swiatowa.Chuja warte to wszystko, lepiej pobiegac.
00 -
Odpowiedz
Dokładnie autorze! Jak słusznie zauważył @9, Polki brzydną. Wystarczy spojrzeć na przedział 15-22. Ostatnio popularny styl na jebaną tłustą lochę z tymi spierdolonymi okularami, które nie są wcale ładne i jeszcze dobijają twarz, która nie dość, że gruba, to jeszcze widać na niej próby komicznej maskarady swej brzydoty. Do tego opną się takie świnie w legginsy i liczą na przystojniaka. To nawet nie jest wygląd przeciętny, czy lekko brzydki. To jest wygląd Quasimodo. Wiedzcie wszelkie świnie, że nie ustąpie wam miejsca w autobusie, nic nie pomogę i będę zły, dopóki nie zdjemiecie legginsów i ohydnych okularów. Powiem wam wprost:”Tłustym świniom mówię stanowcze NIE!”.
20 -
Odpowiedz
Jest taki film, baby są jakieś inne. Polecam inteligentnym facetom. Dużo tam racji.
A poza tym to… jestem feministą. Tak, feministą. Baby? Nie do garów. O nie. Do kopalni! Do wulkanizatora! Chodniki układać i piach łopatami wrzucać do betoniary. RÓWNOUPRAWNIENIE DLA MĘŻCZYZN!!!!
30
Spierdolony festyn
2013-09-22 16:02Jak co roku miasto organizuje zjebany festyn. Jak co roku jakaś pizda drze ryja przez megafon, psując mi spokojną niedzielę. Jakiś dj z Koziej Wólki będzie puszczał łubudubu. Wieczorem będą kręcić się pijane męty dla których to okazja by zalać mordę. Jedyny dzień, w którym mogę odpocząć spierdolony. Jeszcze bym to zniósł, ale wiejski dj i megafonopizda zmuszają mnie do słuchania tego badziewia. Nie wspominam już o pozastawianych ulicach samochodami, jakby to nie można było sobie przyjść pieszo, a nie zastawiać wjazdy na posesję okolicznym mieszkańcom. Kocham festyny!
Komentarze do "Spierdolony festyn"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No nie masz wyjścia z tej traumatycznej sytuacji stary, musisz przyłączyć się do tej mentowni i samemu zalać ryja żeby załagodzić skutki tej okrutnej inwazji popeliny dla gawiedzi i pospólstwa wszelakiego.
00 -
Odpowiedz
festyn to żałosna rozrywka dla ludzi bez perspektyw i widoku na spędzenie pożytecznej niedzieli
10 -
Odpowiedz
Aż raz do roku masz taką chujnię? A co mają powiedzieć osoby, których sąsiedzi cyganie (którzy nie wiadomo skąd mają od cholery hajsu) robią głośne imprezy co 2 tygodnie? Ale nie, to Ty masz chujnię bo raz do roku masz jakiś festyn za oknem. Weź się ogarnij.
00 -
Odpowiedz
We Wroclawiu? bo dzisiaj tez slysze na Krzykach jakas wiejska zabawe…
00 -
Odpowiedz
Bydło
00 -
Odpowiedz
@3
U mnie na wsi też w jedną jedyną ostatnią niedzielę sierpnia są dożynki. jest to dla mnie dzień męki – chociaż tylko raz w roku.00 -
Odpowiedz
Koleś. Kup sobie porządną wiatrówkę. Wejdź gdzieś, gdzie będziesz niewidoczny i z dobrym miejscem na szybki odwrót. Ostrzelaj imprezę (ale tak by nikomu krzywdy nie zrobić). I licz na to, że z powodu zagrożenia terrorystycznego imprezę odwołają. Opcja nr. 2. Wyjedź na ten dzień gdzieś i też będziesz miał spokój.
00 -
Odpowiedz
Chuje !
00 -
Odpowiedz
Jakby peja przyjechał to byś się cieszył nie?
00 -
Odpowiedz
ale jesteś biernym chujem, skoro wiesz że ta imprez sie odbędzie wyjedź gdzieś na ten dzień. Chyba samochód masz? co to za chujnia w ogóle? pomyśl o takich ludziach, co mają sąsiadów gdzie 2,3 razy w tygodniu robią głośne imprezy, piją i smierdzą. To dopiero jest chujnia
00 -
Odpowiedz
@10 dokładnie! Ja mam sąsiadów co piją i śmierdzą, może nie 3-4 razy w tygodniu, ale spokojnie z 6-7 razy na miesiąc i to wystarczy żebym miał zszargane nerwy i planował zemstę niemal co noc niczym jakaś postać z kreskówki. Raz do roku można przebolećc
00
Humaniści
2013-09-22 16:02Krew mnie zalewa jak na każdej stronie z przygłupimi obrazkami musi w końcu pojawić się jakiś jebany wykres czy inne gówno, drące się na pół strony, że jak jesteś na humanie to będziesz pracować w ”makdonaldzie”. O chuj wam chodzi ludzie? Jak ktoś jest zdeterminowany to kurwa osiągnie wszystko! Tylko trzeba wierzyć w siebie. I co? Powiecie teraz, że co to za pierdoły, trzeba teraz mieć wszędzie znajomości itd. Gówno prawda! Chcieć to móc kurwa!
Komentarze do "Humaniści"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No cóż, na pewno słyszałeś już tysiące razy że optymista to taki niedoinformowany pesymista, zawsze możesz zostać nauczycielem jak nie umiesz nic innego, to jedyna branża gdzie humaniści mogą liczyć na masowe zatrudnienie.
10-
Odpowiedz
Praca w szkole . Marzenie.
00
-
-
Odpowiedz
nie wystarczą szczere chęci
z gówna bicza nie ukręcisz11 -
Odpowiedz
masa
00 -
Odpowiedz
No cóż więcej mogę dodać, ćwicz, zwiększ masę i naucz się pisać humanisto za dychę.
00 -
Odpowiedz
dobrze powiedziane kurwa
00 -
Odpowiedz
@1
W szkole też chujnia z zatrudnieniem, trzeba mieć plecy żeby dostać pracę. Nikt młody na dłużej do szkoły nie przyjdzie. Jest się ciągle inwigilowanym przez rodziców i co się nie zrobi to źle, no i małe zarobki.10 -
Odpowiedz
Tak sobie mow. Pozyjemy zobaczymy :]
00 -
Odpowiedz
spierdalaj do maka
00 -
Odpowiedz
Ament
00 -
Odpowiedz
Dla mnie jeden. Dlatego, że to co piszesz to gówno prawda. Sam jestem humanistą, sam w czasie studiów zapierdalałem w MC i nie uważam, że to złe doświadczenie i sam niestety musiałem przeżyć, pożyć i popracować żeby przekonać się o tym o czym piszesz – znajomościach, biedzie i chujowej kondycji życia w naszym kraju. Mimo, że moja wiara w siebie i samozaparcie było podobne do Twojego. Teraz wyjechałem za granicę i wiem, że dopiero tutaj mam możliwości po moim kierunku tudzież nie..Bo wiele fajnych zawodów, w których praca w PL graniczy z cudem tutaj jest w zasięgu ręki. Pozdrawiam, życzę krytycznego spojrzenia na siebie..PL niestety Ci nic nie zaoferuje. Nawet godnego na miarę zachodnich państw okresu bezrobocia, które w Twoim przypadku mogą być częste. Sorry, ale piszę prawdę na bazie moich doświadczeń a studia ukończone na 5.
10 -
Odpowiedz
dobrze prawisz, poproszę frytki do tego
00 -
Odpowiedz
Zobaczymy jak będziesz mówił, gdy będziesz szukał pracy bez znajomości.
00 -
Odpowiedz
Spokojnie, chopaki musza sobie odbijac swoje niepowodzenia zyciowe, brak kontaktow z kobeitami, frustracje i lykaja jak mlode pelikany ze kazdy scisclowiec to porzadany fachowiec. Zycie werytifkuje gimnazjalistow, nie przejmuj sie wiec internetami. Ludzie zyja, robia rozne rzeczy, spotyka sie i scislowcow w marketach i humanistow w zarzadach bankow. Grunt to wiedza, umiejetnosci, (takze niestety) znajomosci i szczescie. Znam politologow ktorzy kreca hajs w bankach, inzynierow co ledwo potrafia sie podpisac. I co z tego?
Nic. Czlowieka definiuje cos wiecej niz wyksztalcenie i cos wiecej niz praca. A jezeli ktos zyje tylko tym i musi sobie powiekszac tak e-penisa to swiadczy tylko o jego frustacji i problemach. Lap doswiadczenie, ucz sie, rob kursy jezykowe, certyfikaty, liznij innych nauka – jakos sie ulozy.
00 -
Odpowiedz
+ u nas humanistow wini sie za wszystko, kazdy jest zly, niedouczony, biedny i glupi 😉 dzieci zza komputera nie wiedza jak wyglada nasz rynek pracy, meneli i marginesu sie boja, fizoli sie boja, uwazaja ze naucza sie przecietnie C++ to beda trzaskac miliony.
Pokutuje u nas wzor ze im wiecej patrzysz na calki tym bardziej znasz sie na kulturze, ekonomii, gospodarce i psychologii, wiec nie przejmuje sie tym. Olej, rob swoje, ale rob to dobrze, porzadnie, nie trac czasu – inaczej zycie cie skopie.
00 -
Odpowiedz
Prawda i to nie dotyczy tylko humanistów ale też i ścisłowców np. kierunek astrofizyki to kurwa jest moje zainteresowanie i idę tam z czystym sercem a nie kurwa liczy się że jak się pójdzie na studia to się będzie zarabiać jak Bill Gates mnie to jebie mnie interesuje kosmos i wszystko.
00 -
Odpowiedz
Mnmie też wkurwia jak czytam takie wypociny tłustych, pustych i nieuświadomionych Neandertalczyków, które ukazują się na tych debilnych stronkach
00 -
Odpowiedz
ad1 jesteś w ogromnym błędzie i o pracy w szkole wiesz tyle co typowy gimbus!
00 -
Odpowiedz
Do MD nie przyjmą bo trzeba umieć liczyć. Ewentualnie możesz wykładać chemie w Biedronce. Tylko koniecznie skończ odpowiedni kierunek stadiów typu politologia, socjologia etc. aby wszyscy wiedzieli że jesteś pałą nieprzystosowana społecznie.
00 -
Odpowiedz
nie jest humanistą ktoś kto po prostu jest slaby z matmy.
00 -
Odpowiedz
Jumanist? Mickiewicz był matematykiem.
00 -
Odpowiedz
i tak bedziesz kleil bulki w maku
00
3. w nocy.
2013-09-22 16:02Jest trzecia w nocy, ja nie śpię. Oglądam jakieś romantyczne filmy dla nastolatek, a jestem już 20+. Żrę jakieś paskudztwa, fast-foody i powoli staję się grubą świnią. Siedzę na fejsie. Śpię w dzień, zarywam nocki. A takie miałam plany na wakacje. Że niby rzeźba. Że ogarnięcie się. Że będzie lepiej. Jestem na studiach, które mi się bajecznie podobają i jest po nich praca, a mam przed-akademicką depresyjkę. Śrut.
Komentarze do "3. w nocy."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dzieje się tak ponieważ nie potrafisz rozgraniczyć tego co ty chcesz od tego co tobie się chce
00 -
Odpowiedz
racja, tak jak powiedział testo- kto chce ten ma a kto nie ten nie ma
00 -
Odpowiedz
Co w tym dziwnego, że oglądasz filmy dla nastolatek, skoro jesteś 20+ ?! Przecież ty jesteś z pokolenia GIMBÓW :-))) 90% z was jest niedorozwinięta (zazwyczaj zarówno fizycznie jak i psychicznie), trzeba dodać, że to nie wasza wina.. to prawda.. ech „rup te żeźbe” i nie marudź.
00 -
Odpowiedz
Szat de fak ap stupid bicz
00 -
Odpowiedz
Jeden i bez komentarza.. A później płacz i zgrzytanie zębów, bo żaden mnie przelecieć nie chce, albo masz tak wygórowane wymagania, które szyte na miarę świni nie są.
00 -
Odpowiedz
To uważaj:) Przytyć zawsze jest łatwo, ale zrzucić wagę to już wiele trudniej. Widzisz że stajesz się grubą świnią i dalej nic z tym nie robisz? Oj niedobrze:)To zły znak.
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz, nie majac pojecia, ze,…..robisz dobrze. Widocznie twoje cialo i twoja psyche potrzebuja takiej formy wyluzowania.Nie zameczaj sie. Przyjdzie codziennosc, spalisz w stresie kilogramy.to co ty uprawiasz nazywa sie szters czasu wolnego. Po chuj sie zameczac?
00 -
Odpowiedz
myślałaś nad zwiększeniem masy? pytanie do autorki jaki masz przebieg pizdy? podaj przebieg ile pisiorów na niej jeździ w ciągu miesiąca a ilu w ciągu roku
00 -
Odpowiedz
Pierdol rzeźbę, zwiększ mase!
00 -
Odpowiedz
ad.4 i 8. Żenujące wpisy na poziomie alfonsa z burdelu. Do autorki-przestań się nad sobą użalać i weź się za siebie-życie masz jedno! Nie spierdol go! Za wszystko kiedyś będziemy rozliczani!
00
O siatkówce
2013-09-21 22:38Coraz częściej zalewa mnie krew słysząc takie oto zdanie z ust kibica siatkówki: „Siatkówka jest nie mniej popularną dyscypliną w Polsce niż futbol!”. Czy takie osoby zupełnie pojebało, czy tylko częściowo? Chętnie wezmę udział w ankiecie, w której będziemy pytać pięciu typowych polskich Januszy o wymienienie minimum 5 klubów siatkarskich, a następnie piłkarskich, czy też min. 10 zawodników jednej dyscypliny i drugiej. Jestem pewien, że w pierwszym wypadku skończy się na Skrze, Resovii, może Zaksie. Ta śmieszna dyscyplina z chłopaczkami klepiącymi się po pupkach i niezwykle emocjonującej i efektownej grze przebijanek z jednej na drugą stronę punkt-za-punkt jest bardziej popularna w Polsce niż piłka nożna? Jak można coś takiego powiedzieć? Myślę, że jest to pewna postawa obronna tych Pikników Siatkówki, którzy nie mogą się pogodzić, że na całym świecie tylko kilka państewek emocjonuje się tą nudnawą gierkę ograniczoną dla chłopów +2 metry. Zdecydowana większość państw europejskich, a tym bardziej światowych, ma taką siatkówkę w dupce. Ale to cecha Polaków – mieć swoich bohaterów. Skoro były pikniki małyszowe, teraz pora na pikniki kurkowe. Mam nadzieję że nie jestem odosobniony w tym, że nie żywię wielkiej podniety zmaganiami naszych chłopo-panienek w tej niszówce, zgoła tak mało popularnej na arenie światowej. Pozdrawiam.
Komentarze do "O siatkówce"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A co takiego niezwykłego widzisz w piłce kopanej? 22 facetów biega po trawniku za kawałkiem skóry a między nimi jeden z gwizdkiem i to ma być coś spektakularnego ? – Zwłaszcza w Polsce kraju który jest na 4-tym miejscu w rankingu FIFA, oczywiście wśród krajów na literę P.
02 -
Odpowiedz
Stary, jesteś głupszy od Listkiewicza.
00 -
Odpowiedz
Oho! Wyczuwam kompleks karła.
01 -
Odpowiedz
Klapiąc po pupce to robił tobie twój ojciec po wspólnej kąpieli w wannie. ps. zwiększ mase
00 -
Odpowiedz
piłka nożna też jest pizdusiowa, auty, niezatrzymany zegar, symulacje fauli i gra na czas. prawdziwa akcja drużynowa? hokej na lodzie.
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz. A zapytaj ludzi o sukcesy tych od kopanej i o sukcesy siatkowej. Sukcesow tych od fudbolówki jakos nie przychodza mi do glowy i chocby za to nie ogladam tych cwokow nie wspominam juz o zajebistej ekstraklasie. Najlepiej zwieksz mase i przestan pierdolic po trzy para pietnasie.
01 -
Odpowiedz
Ja z kolei nie moge przeboleć jak sie można jarać bandą 20 spedalonych gości biegających 2×45 metrów i 2 bramkarzy ^^ W siatce to przynajmniej jesteśmy w czołówce.
01 -
Odpowiedz
No tutaj masz rację, ale kilka reprezentacji będących mocnych w innych sportach też ma niezłe siatkarskie ekipy np. Rosja czy Włochy
00 -
Odpowiedz
Wyczuwam mały ból dupy. Dobra, skoro nie lubisz siatkówki, to po co wypowiadasz się negatywnie o każdym jej aspekcie? Rozumiem, że bardziej lubisz i szanujesz piłkę nożną, ale spróbuj popatrzeć sobie tak samo na futbol, jak na siatkówkę. Latający za piłką, żeby trafić nią do bramki. Przy okazji można poudawać kontuzje i jeszcze coś. Człowieku, nic osobiście nie mam do piłki nożnej, ale może jej popularność jest spowodowana tym, ze to mniej skomplikowana gra niż siatkówka? I nie pisz, że nie jest to sport widowiskowy, bo jeśli tak uważasz, to chyba nigdy nie oglądałeś żadnych innych meczów, niż szkolnej drużyny z miasta, w którym mieszkasz. Jeszcze jeden argument, że siatkówka to nie taki prosty sport? Czy słyszy się o kibolach klubów siatkarskich? Czy widzi się ich? Nie sądzę. Po prostu człowiek mający zadatki na kibola nie zainteresuje się siatkówką, bo to dla niego (może) zbyt skomplikowane? Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Ja whole siate-jest znacznie ciekawsza, nie wspominajac duzo wyzszego poziomu try nasze druzyny narodowej. Author wpisu ma waskie myslenie, kazdy lubi przeciez cos innego
02 -
Odpowiedz
Jasne, piłka nożna, w której nie mamy żadnych osiągnięć od lat, ma dla nas być powodem do szaleństw czy dumy? Człowieku, nie wpadaj w owczy pęd krajów zachodnich. Co u nich, to u nas. Chłopie doceń to, że w siatce osiągamy sukcesy i tym mamy się chwalić, to niech inni nas w tym ścigają, a nie ciągle my gońmy inne państwa w nożnej. Też wyznaczajmy jakieś kanony. W siatce nam to naprawdę idzie pięknie. Mamy za małe boiska, by było to widać dobitniej, ilu jest chętnych na mecze. Mnóstwo osób, dla emocji, szybkiej gry, punktów, rozwoju. Tak się składa, że to właśnie w nożną” grają „chłopaczki klepiący się po pupach”, niscy, wyżelowani, z ogoloną klatą, to tam jest zero męskości. Człowieku, nie wypowiadaj się o sporcie, o którym nie masz pojęcia i myśl, że to My mamy gonić świat w piłce nożne, to niech świat goni nas w siatkę. Zapewniam Cię, że jest sporo państw na świecie, w których siatkówka jest ważnym sportem.
02 -
Odpowiedz
Kim Ty jesteś?
Każdy ma prawo oglądać sobie jaki sport chce, nikt nie ma prawa narzucać nikomu niczego.
Na pierwszy rzut oka to wygląda że jesteś chłopczykiem 1.50 i żal dupę ściska że Cie do drużyny jakiejś nie wzięli.
A na piłkę nożną idzie taka kupa forsy, nie mówiąć o PZPN które trzeba by rozwiązać takie tam są obiboki. W reprezentacji to od 40 lat, zero jakiegokolwiek, nawet najmniejszego sukcesu. Do Ligi Mistrzów też żaden klub od 17 lat się nie dostał. I jeszcze w to inwestują, ORLIKI sriki?
To ma być sport narodowy????
Lepiej się wziąć za coś w czym na skali światowej jesteśmy naprawdę dobrzy. Takie jest moje zdanie.
Oczywiście, fani są fanami i bardzo dobrze, że są ze swoimi drużynami pomimo wszystko, więc nie że nie szanuje ich, bo to nie ich wina że są tacy ludzie jak autor wśród nich.
Poza tym słyszał ktoś o bójkach po meczu siatkarskim-NIGDY.
Tylko w tej nodze takie patologie.
Ale takie pierdolenie jak wyżej to po prostu jakaś masakra.
Zastanów się jak coś piszesz człowieku!00 -
Odpowiedz
Co za klasyczna historia rodem z gimnazjum. Facet drań rani dobra i płaszczaca sie przed nim kobiete. No coz macie Wy drogie Panie jakies ograniczone pole widzenia, wolicie gnojka który ma was w dupie od wartosciowej osoby. Dlatego pozniej jest płacz i zgrzytanie zebami. Dobrze Ci tak, moze otrzezwiejesz po tej sytuacji a moze znowu poznasz kolejnego gnoja o którego bedziesz zabiegac a który i tak kopnie Ciebie w zad.
00 -
Odpowiedz
A czym się mamy niby podniecać oglądając mecze piłkarskie ? Tym że ostatni raz polski klub grał w lidze mistrzów w ubiegłym wieku ? Albo może tym że reprezentacja składa się z jednego Szczęsnego i dziesięciu Nieszczęsnych ?
01 -
Odpowiedz
Kiedys ogladalem mecz pilki noznej naszej „Ekstraklasy” i to druzyn z czolowki tabeli. Zastanawialem sie co to kurwa za syfiasta kopanina, przeciez chlopaki pod blokiem lepiej pilke kopia!!! Dopiero pozniej koledzy uswiadomili mnie, ze to czolowka naszej polskiej ligi, a ja juz myslalem, ze ogladam mecz trzeciego skladu trampkarzy cukrownika, wiec gosciu bij grzyba z ta swoja pilka nozna i odpierdol sie od Siaty, poniewaz tam chlopaki przynajmniej jakies sukcesy maja!!!
00 -
Odpowiedz
Nigdy nie słyszałem o kibolach z siatki i to jest największy plus!
00 -
Odpowiedz
Weź lepiej spójrz na pizdusiowate fryzury żelowe tych swoich ciotek od pn.
00 -
Odpowiedz
Pizdusiowata zagrywka z wyskoku, takiego chłopo-panienki połamałaby ci wszystkie paluszki. Jakbyś oberwał z durny czerep mógłbyś już nie wstać. Piłka nożna równie fajna co siatka ale nie oszukujmy się w Posce piłki noznej nie ma i nie ma na co patrzeć.
00 -
Odpowiedz
Chłopo-panienki to akurat dla mnie polscy piłkarze. Ja w siatkę grałam za młodu i wszyscy siatkarze, których poznałam to świetni faceci. Jeden lubi kulturystykę drugi szachy, a trzeci siatkę. Myślę jednak, że z punktu widzenia Polaka piłka nożna to totalne dno i żenujące widowisko w tv. Generalnie za bardzo się podniecasz chłopczyku.
00 -
Odpowiedz
Masz trochę racji, siatkówka to mało męski sport, ale piłka nożna to zajęcie dla półmózgów :-))) Tylko koszykówka, tam oprócz warunków fizycznych trzeba jeszcze myśleć 🙂 Jaka jest taktyka w piłce nożnej ? Rozstawiasz graczy i mają kopać piłkę, z nadzieją, że komuś uda się trafić. Siatkówka ? Przerzucanie się piłeczką nad siatką, z nadzieją, że ktoś trafi w pole i piłeczka upadnie :-)))
00 -
Odpowiedz
pedałki – mam 1,85 więc chyba trochę nietrafiony ten argument we wzrostem, z masą też nie jest źle. co mają do chuja sukcesy związanego z tym co napisałem? sukcesy są też w małyszu, w żużelu i innych gównach co nie oznacza że musi być to popularne. Do gościa „9.” jakim trzeba być cymbałem, żeby pisać, że piłka nożna, w której są setki elementów (spalony, rzuty wolne itp. itd.) jest mniej skomplikowana niż przebijanie z jednej strony na drugą (i jest aut albo nie ma) – dwa elementy. I jeszcze do kilku baranków: nie ma kiboli w siatkówce, bo chodzą na nie w zdecydowanej większości pikniki, małysze, gospodynie domowe, wąsate janusze i trochę nie mających celu życiowego dziewczynek. pozdrawiam – autor.
00 -
Odpowiedz
a pierdol się
00 -
Odpowiedz
24@
Wiesz co masz wielki problem. Że też chce ci się rozprawiać na chujni jaki sport jest bardziej skomplikowany i gdzie grają większe cioty. Ja lubię siatkówkę i znam zasady tej gry więc wcale nie jest taka prosta. Ty z pewnością nie umiesz grac ani w siatkówkę ani w piłkę nożną. Twoja chujnia jest z dupy. Nie lubisz nie oglądaj.00 -
Odpowiedz
To że wkurwia mnie opera nie oznacza że wszystkich dookoła będę zachęcał do słuchania innej muzyki, wiem że są tacy którzy tego słuchają, każdy ma swój gust i prawo wyboru. Tak samo jest ze sportem, też mam na cenzurowanym kilka dyscyplin, jak chociażby hokej który jest dość miernym widowiskiem chociażby dla tego że dziesięciu zawodników ślizga się po lodzie i goni za kawałkiem kauczuku którego nawet nie widać, ale jednocześnie mam szacunek do tych ludzi jak i innych za to że zdecydowali się uprawiać jakąkolwiek dyscyplinę sportu, zamiast siedzieć przed komputerem i wypisywać głupoty. Nie wiem o jakich państwach europejskich i światowych mówisz gdzie nie ma siatkówki gdyż jak na ironię prawie wszędzie tam gzie jest futbol na dobrym poziomie mają też sukcesy w siatkówce, nawet Hiszpania była mistrzem Europy kilka lat wstecz, wyjątkiem może tu być W. Brytania, ale tam za to grają w krykieta w którym nawet zawodnicy nie wiedzą o co chodzi. Jeżeli o popularność chodzi to zwykle zawsze idzie ona w parze z własnymi doświadczeniami związanymi z jakąś grą, na przykład w USA kraju w którym każdy zdrowy młody człowiek jako punkt honoru upatruje sobie uprawianie jakiejś dyscypliny (pomimo tego że też mają komputery), to właśnie piłka nożna jest postrzegana jako babska gra, co zresztą widać po dokonaniach reprezentacyjnych na arenie międzynarodowej. Zupełnie nie rozumiem twojej niechęci do dobrej atmosfery na meczach siatkówki, tym bardziej że i tak cię ta dyscyplina nie obchodzi, czy byka boli jak się krowa cieli ?
00 -
Odpowiedz
Tu gość spod „9.”. Setki elementów? Bardzo chętnie o nich sobie poczytam. Wypisz, proszę. Twój komentarz wskazuje na to, jak wiele wiesz o siatkówce, jeśli uważasz to za „przebijanie z jednej strony na drugą (i jest aut albo nie ma) – dwa elementy”.
PS. Lepsi wąsaci Janusze (chociaż nie masz racji)niż zapijaczeni, zafajdani własnymi rzygowinami kolesie, szukający okazji do bójki.00 -
Odpowiedz
Walic pilke nozna i siatkowke 🙂 rower rzadzi!
00 -
Odpowiedz
Luuubisz to suko
00 -
Odpowiedz
Rzuty wolne (kiedy pośrednie, kiedy bezpośrednie) rzuty karne, dużo rodzajów fauli, za wysoko podniesiona noga, (karanie samego zamiaru), spalone, „przywilej korzyści”, zagranie ręką – kiedy można podyktować przewinienie, kiedy nie itd. zresztą żebym nie był gołosłowny, oficjalne przepisy w piłkę nożną są ponad 2x obszerniejsze aniżeli przepisy w grę w siatkową (tam żeby jako tako ogarniać wystarczy znać dwa – 1) strata punktu to jebnięcie w siatę 2) lub w aut, ew. przekroczenie nogą połówki i wejście na połowę rywala). Nie chce mi się więcej pisać bo i tak wiem że zapaleńce i tak będą się upierać przy swoim bez argumentów (albo z durnowatymi). Pozdro.
00 -
Odpowiedz
Siatkówka jest popularna(czyli gra sie na poważnie) mniej więcej w 7 krajach świata dlatego mamy sukcesy możemy od czasu do czasu zdobyć medal.Brazylia Rosja Serbia Włochy(silna Liga) Bułgaria Polska Właśnie W USA plażowa jest popularna w halowej to nawet nie mają zawodowej ligi tylko z drużyn uniwersyteckich biorą to jest ciekawe bo medale zdobywali.Jeszcze Francja miesza w czołówce czasem ale to nie jest popularny sport u nich np rugby cieszą się dużym zainteresowaniem W reszcie krajów europejskich można zaryzykować że siatkówka to dyscyplina nr 10 tak jak np piłka nożna w Kanadzie. Reszta sporo odstaje od pierwszej ósemki rankingu więc nie jest wielkim wyczynem pokonać reprezetację spoza top8 od święta się uda coś zwojować np Hiszpania mistrzostwo europy w Rosji zdobyła kiedyś. Piłka nożna w większości krajów świata najbardziej popularnym sportem masowo uprawianym O Eurpie czy Ameryce południowej pisać nie trzeba W afryce chętnie ganiają za piłką w Azji też się cieszy popularnością. Wniosek jest taki jeśli w większej ilości krajów niż 10 uprawia się na poważnie daną dyscyplinę to szanse na sukces polskich sportowców sporo się zmniejszają. Generalnie jestem kibicem piłkarskim ale siatkówke też lubie oglądać.
00 -
Odpowiedz
E-sport też wyśmiejesz, bo wg Ciebie oglądają to tylko spasione no-lify? Sport jak każdy inny, jest rywalizacja i są emocje przy oglądaniu. Nie lubię typowych sportów jak piłka nożna, siatkówka, ale nie mówię, że są chujowe, bo każdy ma swój gust i może oglądać co chce.
00 -
Odpowiedz
Te 'chłopo-panienki’ odnoszą więcej sukcesów niż chłopcy biegający za piłką z jednej połowu boiska na drugą.
00
Mężczyzna=chujnia
2013-09-21 22:38Masz życie płynące niczego sobie, nie masz większych zmartwień, od poprzedniego związku minęło sporo czasu i czujesz się wolna. Aż nagle pojawia się wspaniały, przystojny facet, udający niedostępnego tylko po to żeby szybciej cię zdobyć. Pierwsza rozmowa, druga rozmowa, trzeci flirt, pierwszy uśmiech, pierwsze zauroczenie, pierwszy seks. Wszystko płynie beztrosko, myślisz sobie, że to ten facet, lepszy od wszystkich, angażujesz się, poświęcasz mu każdą wolną chwilę, nie spotykasz się z przyjaciółmi bo wolisz z nim rozmawiać przez telefon wtedy kiedy nie możecie się zobaczyć. Zmieniasz się dla niego, zaczynasz bardziej o siebie dbać, starasz się podzielać jego zainteresowania i pasje. Poczynając od sympatii i wspólnie spędzonych chwil kończąc na przegadanych nocach z uśmiechem na twarzy choćby dlatego, że go masz. Mimo, że ma swoje wady i wychodzi z kumplami a ciebie to denerwuje, mimo wcześniejszych obietnic przychodzi pijany, nie potrafi być punktualny, ignoruje cię to wybaczasz mu za te wszystkie razem spędzone piękne chwile, bo przecież każdy ma wady. Aż w końcu odbierasz telefon i dowiadujesz się, że jesteś nikim, że nic dla niego nie znaczysz, że może cię wyjebać do kosza i nawet go to nie ruszy, że może wymienić cię na inną, bo mu się znudziłaś, że jesteś śmieciem którego nie da się zutylizować. Wolę nie pamiętać tych wszystkich chwil, wolę nie pamiętać, że cię znałam, wolę nie myśleć o tobie ale nie da się tego zrobić. Poświęciłam tobie 9 miesięcy mojego życia, myśląc, że to zaprocentuje. Teraz już wiem, że jesteś głupim dzieciakiem, który nie potrafi docenić tego co inni dla niego robią. Teraz już wiem, że jesteś egoistą który widzi tylko własny kant dupy i nic po za tym. Teraz już wiem, że żaden z ciebie mężczyzna, bo bawisz ludzkimi uczuciami. Mimo to, że mnie skrzywdziłeś tyle razy wybaczyłam ci i postanowiłam, że dam ci jeszcze jedną szanse, bo przecież nikt nie jest idealny. TY na pewno nie jesteś idealny, jesteś chujem i na pewno wielkość twoich mięśni nie przekłada się na wielkość twojego mózgu. Docenisz to co straciłeś jak już nigdy mnie nie zobaczysz ani nie usłyszysz, może ktoś da ci tyle co ja. Mimo to, że kilka razy potraktowałeś mnie jak śmiecia to zawsze czekałam na telefon od ciebie i znak martwiąc się czy wszystko u ciebie w porządku. Mimo, że byłam pewna ciebie w 100% to w 100% właśnie mogę stwierdzić, że się pomyliłam. Droga wolna. Spierdalaj!
Komentarze do "Mężczyzna=chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No i po chuj się za nim uganiałaś jak cię miał w dupie ? A teraz poszukaj sobie następnego, po jakimś czasie napiszesz tutaj znowu to samo.
00 -
Odpowiedz
Żałuję, że Cię znałam Aaaa…
Żałuje, że Ci ssałam Aaaa…
Bo nie wart jesteś minety
Nie chciałeś procentować mi
I powiem to, choć szkoda słow,
Że i tak podłapię kogoś znów!
2x10 -
Odpowiedz
Z własnego doświadczenia: mężczyźni to zboczone, egoistyczne świnie. I to nie gadka szmatka, tylko każda kobieta jak pozna kilkunastu, kilkudziesięciu mężczyzn w miarę dobrze powie tak samo. Interesuje ich jedynie seks, bawią się kobietami, mają w dupie jej emocje, najgorsze że potrafią udawać że są zainteresowani i chcą czegoś więcej. Myślę sobie, że część z tych najgorszych, najlepiej udających a potem wybuchających agresją i mocno raniących uczucia to pewnie tzw. łagodni psychopaci (ci gwałtowni siedzą w więzieniach). W końcu psychopatów jest ponoć aż 2% (mniej więcej tyle co gejów)… i to w przeważającej większości u mężczyzn. Nie mówi się o tym zjawisku, ale jestem pewna że niemal każda kobieta w pewnym momencie swojego życia miała do czynienia z psychopatą, tylko może nie zdawała sobie z tego sprawy. Popełniasz typowy błąd: wybaczasz sukinsynowi… sukinsynowi nie można wybaczyć, nawet jeśli by był Twoim ojcem. Sukinsyn będzie sukinsynem i Twoje miłosierdzie tego nie zmieni. Też to przerabiałam, najlepiej zerwać kontakt bezpowrotnie i żyć dalej.
22 -
Odpowiedz
Neurobiologii nie oszukasz. Nie tylko egoistycznym dupkom związek się może znudzić. Poczytaj o fenyloetyloaminie i jak długo maksymalnie działa.
01 -
Odpowiedz
Jakaś ty naiwna. To co opisujesz to właśnie samo życie. Wiem, że miało być inaczej – pani w gimnazjum mówiła o wartościach, uczuciach itp., To była TEORIA, a teraz bolesne zderzenie z rzeczywistością pokazuje ci jak to jest naprawdę. Jeszcze parę razy życie da ci w d*pę to zaczniesz coś rozumieć. Masz pretensje do tego faceta, że się mu znudziłaś? Zapracowały na to miliony lat ewolucji, a ty chciałabyś być tą wyjątkową, z którą się zwiąże do końca życia? Masz pretensje do ewolucji? Facet rozsiewa swoje geny w populacji. Na tym zyska więcej niż na dożywotnim związku z jedną kobietą. Tzn. jego geny zyskają, a tylko o to w tym wszystkim chodzi. Nie chce mi się tłumaczyć – poszukaj w necie.
02 -
Odpowiedz
To było zajebiste. Ja też tak dokładnie miałam jak ty, z tym, ze mam z dupy 3 lata i rozwalone zaręczyny… Więc nie panikuj, to on na ciebie nie zasługuje i ciesz się, bo z tego co piszesz widać, że równa z ciebie dziewczyna i jego strata…W życiu nie ma pomyłek, są tylko życiowe lekcje a taka na pewno ci się przyda…
11 -
Odpowiedz
Baby to chuje jak ja miałem podobną sytuacje to zgadnijcie czyja to była wina, tak zgadliście moja bo za duzo dla niej robiłem ,poswiecałem sie ,byłem nudnyyyyy a jak was ktos kopnie w dupe ,bo wy tylko rokująco patrzycie na faceta czyli slub i bedziesz na mnie jebał az do garba na plecach,to wtedy wszystko jest ok
51 -
Odpowiedz
A weź sama spierdalaj dobra?
00 -
Odpowiedz
Dobrze ci tak idiotko. Tak kończą ludzie którzy nie chcą stworzyć z drugą osobą bliskiej więzi, tylko chcą drugą osobe MIEĆ. Z tego co napisałaś widać że wlazłaś mu od razu pod kołdre, a idź jebana szmato, najpierw sie pierdolisz a później płacz bo ktoś kogo chciałaś MIEĆ cie olał. Jesteście wszyscy siebie warci
01 -
Odpowiedz
Widziały gały co brały. Zawsze kurrwy lecicie na tego co gra ścianę, co nie zwraca na was uwagi, bo dla was to jakieś pojebane wyzwanie, wtedy czujecie, że macie jakąś siłę. Jesteście proste jak drut, wystarczy tylko wyczuć na ile % trzeba się zaangażować z daną kobietą, a na ile % trzeba ją olewać i już jest twoja. Gdyby za tobą latał jak pies i naprawdę mu zależało, to byś go zlała, bo co to za frajer, zero faceta w facecie. Gdyby się związał z Tobą normalny koleś, to pewnie by Ci się znudził, bo przecież taki nudziarz. Dodatkowo można wnioskować, że poleciałaś na zwykłego wiejskiego podrywacza, bo przecież miał duże bajcepsy i pewnie postawił modżajto. A srać na Was Wy niezdecydowane pizdy, same niewiedzące czego chcecie. Chciałybyście faceta co zmienia się swój charakter do waszych potrzeb, mającego kasy jak lodu i podobnego do Jamesa Bonda. Wystarczy mi piwo i pornusy na xvideos. A wy kotłujcie się wśród wiejskich podrywaczy, aż w końcu wpadniecie i zrodzicie patologię.
10 -
Odpowiedz
@11 No przecież pisze, że chciała się związać z tym typem. To on potraktował jak śmiecia. Nie umiecie czytać ze zrozumieniem, normalnie ręce opadają. @9 Jedne baby to chuje inne nie. W przypadku opisanym wyżej autorka jest bardzo zaangażowana w związek a jej ex nie i jest wina po jego stronie. Żallllll mi was.
01 -
Odpowiedz
@1 czytaj ze zrozumieniem.
00 -
Odpowiedz
Ganiaj dalej za „przystojnymi” koksami. Nie chcesz, żeby taka sytuacja się powtórzyła? Zainteresuj się tym facetem, któremu się bardzo podobasz od dawna, a którego sama zlewasz.
00 -
Odpowiedz
no tak typowe tępe dupsko „bo był przystojny” i pewnie jeszcze miał ładny samochodzik to odrazu żeś nogi rozłożyła a zwykłemu normalnemu gościowi,który coś soba reprezentuję stawiasz sto tysiecy wymagań i huj na niego kładziesz dobrze citak tępa dzido!!!
20 -
Odpowiedz
Piona
00 -
Odpowiedz
Hejters band który nie mial w swoim życiu normalnego związku, bo w gimnazjum nie ma nikogo fajnego dla niego. Kiedy się kocha nie myśli sie trzeźwo.
00 -
Odpowiedz
bo wy to wolicie takich prawdziwych mezczyzn to macie
00 -
Odpowiedz
Mocne! Historia podobna do mojej. Podzielam komentarz nr 3. Psychopaci są wśród nas i to właśnie Ci najbardziej czarujący!
02 -
Odpowiedz
„jesteś chujem i na pewno wielkość twoich mięśni nie przekłada się na wielkość twojego mózgu.” Ahahahaha, panienka poleciała na kokso-dresiarza i teraz wielki płacz że ją olał. Kurwa, na początku nawet ci współczułem, bo wyglądało na to że facet w pewnym momencie zrobił cię w chuja, ale po kilku zdaniach widać że jak większość panienek z naszego pokolenia rozłożyłaś nogi przed pustostanem umysłowym lubującym się w ortalionie. Jeszcze się dziwisz że puścił cię kantem? Normalny chłopak by cię nie olał, ale jeśli związałaś się z mięśniakiem to sama jesteś sobie winna.
PS. Niech zgadnę? „Be-emka” też w tej bajce była?10 -
Odpowiedz
Był łysy ?
01 -
Odpowiedz
wy też nie jeste§cie §więte !
00 -
Odpowiedz
@13 A co tu jest kurwa wielkiego do zrozumienia, zapatrzyła się w mięśnie a próżność umysłową dostrzegła na samym końcu. Widocznie mózg nie jest jej najbardziej faworyzowaną częścią ciała gdyż sama używa go sporadycznie, wątpię aby wyciągnęła z tego jakieś wnioski.
10 -
Odpowiedz
tak to właśnie jest z facetami,są egoistami z wyczulonym ego. Myślą tylko o sobie. Wolę być sama.
11 -
Odpowiedz
ad14 i 15 od ad9 ja tez przez 5 lat byłem bardzo zagazowany w związek ona wtedy tez wiec nie pier…..
00 -
Odpowiedz
@12 Zaiste Panie, Zaiste.
00 -
Odpowiedz
Faceci tak maja.I za chuja tego u nas nie zmienisz. I nie pomoze tu zadne „widzialy galy, co braly”, bo my na poczatku nawet jestesmy troche zakochani. Ale nam to szybciej przechodzi. Nie lubimy kurwa tego zarzucenia sieci, ktore panny tak szybko uprawiaja…fajny seks, najfajniejsza laska traci na wartosci, gdy za nami sie ugania i rezygnuje z wlasnego zycia- ze znajomych, z hobby itp. Ona ma zostac soba…ma byc troche nieosiagalna…musi sie ja zdobywac. Jestescie za latwe i za szybko zarzucacie sieci. My tego nie lubimy.Po co dalas sie wydupczyc? trzeba bylo poczekac.Szukaj takiego, co potrzebuje twoich szponow. On byl wolny ptak…za tydzien wyrucha nastepna….
12 -
Odpowiedz
3 ma racje.przezylam to samo co autorka i wiem jak sie czujesz najlepiej zostawić chuja i iść do przodu.dzieki temu będziesz wiedziala kogo na przyszłość nie wybierać.ja zerwalam z takim kutasem i chwile pózniej pojawił sie wspaniały mężczyzna który mnie szanuje i jestem wreszcie szczęśliwa.
00 -
Odpowiedz
Zwyczajnie lepiej cię poznał. Generalnie są na świecie dwa rodzaje kobiet, jeden bierze się za żonę, szanuje i kocha, a ty widocznie należysz do tego drugiego rodzaju. „Poświęciłam tobie 9 miesięcy mojego życia” – on tobie również.”Docenisz to co straciłeś jak już nigdy mnie nie zobaczysz ” – logika podpowiada, że jeśli cię zostawił, to nie chce cię więcej widzieć. Zdychaj z tym swoim babskim gadaniem.
00 -
Odpowiedz
jestes frajerką „czekalam na telefon, marwiac sie”. uganiałaś sie za nim, to cię olał
00 -
Odpowiedz
KOmentarz nr 33. Mila komentatorko. Piszesz wlasnie, ze jestes obecnie szczesliwa, ale pamietaj, ze to uczucie, ktore z natury rzeczy jest krotkotrwale, kruche, ulotne, moze lada moment sie zakonczyc. A niechby dopiero po 1 roku,2, 3, albo paru miesiacach. Chyba nie myslisz w swojej obecnej szczesliwosci, ze takie stany trwaja wiecznie? Wiesz zbyt dobrze, ze takie wyjatkowe zwiazki, milosci na cale dziesieciolecia sa czyms wyjatkowym, rzadkim. Moze nalezysz do tej malej grupki szczesliwcow, dzieci szczescia, ale kto to wie. Jak to wyglada najczesciej, wiesz dobrze, jesli jestes czestym gosciem na tym portalu. Jesli jeszcze nie masz tej poglebionej swiadomosci, to zachecam do lektury podobnych wpisow z ostatnich miesiecy, a takze komentarzy, ktore sa czesto wyjatkowo dobre, inteligentnie napisane.
00 -
Odpowiedz
POsluchajcie, zycie to nie sa te glupstwa jak w tych romansidlach dla naiwnych dziewczyn nastoletnich a moze i starszych, tej zdaje sie Siesickiej. Szkoda gadac. Wy tu pojecia o zyciu nie macie. Przeciez, naiwni wy mlodzi, co Wam sie w ogole wydaje? Tyle cudownych zwiazkow znacie, malzenstw, rodzin, tyle szczescia pod polskimi strzechami? Moze mi powiecie, ze to wlasnie jest regula, a nie tam jakies brednie faceta z zyciowym doswiadczeniem jak co poniektorzy starsi mezczyzni i kobiety. Osobiscie nie znam ani jednego zwiazku, malzenstwa, rodziny, ktora moglbym Wam tu podac za ideal, za wzor do nasladowania. Rowniez w blizszej i dalszej rodzinie takich wyjatkowych ludzi plci obojga nie widze. Gdyby tak bylo, to moglbym Wam tutaj na ten temat cos wiecej powiedziec. Jest tu jednak, ogolenie biorac, od czasu do czasu kilka dobrych komentarzy na tym portalu w przypadku podobnych wpisow. Raz kobiety wypowiadaja sie ordynarnie o mezczyznach, to znowu mezczyzni widza w prawie kazdej kobiecie (moze oprocz wlasnej matki czy siostry) prostytutke, nimfomanke czy ostatnia zdzire. To przeciez nie jest prawda, ogarnijcie sie.Ale cos mi sie wydaje, ze wypowiada sie tutaj czesto duzo tzw. „dzieci szczescia”, u ktorych podobno wszystko gra. Gratuluje im ich zyciowego fartu, przypominajac zarazem, ze zycie jest czesto dosc dlugie i jeszcze wiele moze sie zdarzyc, rowniez brutalnych kopniakow od tego obecnie tak wspanialego zycia czy losu. A nie zawsze sa to rzeczy optymalne, oj nie. Nie zapominajcie moi drodzy chujowicze, ze zyjemy w trudnych i niepewnych czasach,bez wiekszych perpektyw dla wiekszosci obywateli naszego Kraju, bo ten swiat stoi na glinianych nogach, tak samo finanse, gospodarka, rynek pracy. Wyobraz sobie, ze budzisz sie rano w poniedzialek 30-go wrzesnia, wlaczasz radio i dowiadujesz sie, ze gospodarka swiatowa sie zawalila, swiatowy krach gospodarki,dewaluacja twardych walut, wartosc pieniadza leci na leb na szyje, totalna dewaluacja, inflacja, konta wszystkich obywateli zamrozone, wiekszych sum, albo w ogole zadnych, nie podejmiesz, zadnych przekazow, zadnych transakcji od zaraz nie mozna przeprowadzac. Do tego dowiadujesz sie, ze pozywienie, zasadnicze srodki zywnosciowe, sanitarne itd. sa od zaraz racjonowane, a wiec na kartki. Myslicie, ze to fantazja, ze to sie nie zdarzy? Czy obecnie, w czasie, w ktorym przyszlo Wam zyc, cos takie nie moze sie wydarzyc? Kazde pokolenie przed nami przezylo jakas zajebista chujnie. Macie starsze osoby w rodzinie albo starych rodzicow, krewnych, przyjaciol, to zapytajcie, jakie oni tragedie przezyli,ile stracili majatku, pieniedzy, domow, parceli, nie mowiac ze wiele stracilo zycie na wojnach, gdzie walczyli nie o swoje sprawy, i z tych wojen do domu nie wrocili. Ale napewno nie chcecie ani o tym myslic, ani o tych parszywych czasach rozmawiac. Zachecam do glebszej refleksji, bo ta czcza pusta, glupia gadanina niektorych chujowiczow oraz komentatorow jest po prostu do ch…ja Pana, jak pragne zdrowia. Wodoglowie, debilizm,po prostu dramat. Jozef, Zywiec.
00 -
Odpowiedz
64. Mila Autorko, mili czytelnicy. Rowniez ten komentarz ma wiele wspolnego z powyzszym wpisem. Dlatego polecam go wszystkim, bo jest inteligentnie napisany i naprawde super. Sklania do wielogodzinnej, glebokiej refleksji.
Lubię Korwina za logiczne argumenty, ale system jakiego broni jest wadliwy. W systemie w którym pieniądz jest najważniejszy, jako startujący jesteś z góry na straconej pozycji póki ktoś ze szczytu nie zniszczy swojego „krzesła” własną głupotą. Możesz zostać spokojnie wykupiony przez ludzi, którzy pojawili się w systemie pierwsi i w ten lub inny sposób zgromadzili bogactwo. Że niby nie musisz im sprzedawać swojego pomysłu/biznesu? To oni sponsorują kampanie wielu polityków, tak więc pośrednio mają również władzę. Tym sposobem mogą Cię zbombardować 'legalnie’ przesadnie częstymi kontrolami skarbowymi, sanepidowskimi itp. Mogą nasłać na Ciebie karki a sprawa zostanie umorzona, bo policja nie podejmuje decyzji. Policjanci to narzędzia w rękach władzy, oni wykonują rozkazy z góry. Stać ich na lepszych prawników więc sąd też niewiele Ci pomoże. Wiele systemów może działać, ale do tego wymagana jest uczciwość. Ani socjalizm, ani kapitalizm nie zadziała gdy istnieje korupcja wśród władzy. Tak więc tu nie chodzi tyle o pozbywanie się socjalizmu, a o zmiany mentalne, dyscyplinę itp. W takiej sytuacji wprowadzanie kapitalizmu i niemal całkowitej wolności jest ostatnią rzeczą jaką powinno się robić. Dlaczego? A no ponieważ kapitalizm promuje chciwość. Jest to system opierający się na posiadaniu, zakłada, że jeśli człowiek będzie w stanie zaopatrzyć się za pomocą pieniędzy we wszystko czego zapragnie, będzie szczęśliwy. Problem polega na tym, że w takiej sytuacji każdy ma ten sam cel: posiadać. Nie możesz być w takim przypadku pewny czy ludzie są z Tobą ze względu na zysk czy bezinteresownie. Niestety nie wszystkie ludzkie potrzeby da się zaspokoić materialnie. Naturalnym następstwem kapitalizmu jest destrukcyjny konsumpcjonizm, coś, co możesz teraz zaobserwować na zachodzie i co dość szybko pojawia się w Polsce. Ponieważ celem w kapitalizmie jest zysk, człowiek szuka sposobów na zwiększenie efektywności produkcji. Doszło nawet do takiego debilizmu, że najpierw finansuje się produkcję, potem szuka rynku zbytu dla produktu. Rzeczywiście z punktu widzenia efektywności ma to plusy, ale końcowy wynik wygląda tragicznie. Gdy pytanie brzmi „ile jesteśmy w stanie wyprodukować aby powiększyć zysk?”, dochodzi do momentu, że produkujemy więcej niż potrzebujemy. Ludzie już dawno to zauważyli i celowo obniża się trwałość produktów, agresywnie reklamuje i promuje nabywanie najnowszych nowości nawet gdy z logicznego punktu widzenia nie ma to większego sensu. W moim pokoju znajdują się 30 czy 40-letnie szafki polskiej produkcji, które nadal są w świetnym stanie. Oczywiście są gdzieniegdzie porysowane, szyby zostały wybite podczas zabaw gdy byłem dzieckiem, ale nie skrzypią, nie rozłażą się, są odporne na wiele „urazów”, w skrócie: są solidne. Jako, że niedawno się przeprowadzałem, sporo mebli zostało wymienionych mam porównanie z „drewnianymi dziećmi kapitalizmu”. Raz rozłożony tapczan ma problemy z poskładaniem się, półki wyginają się pod naciskiem słoików z konfiturami, szafki często się przechylają, biurka zaczęły skrzypieć, choć każdy na nie dmucha i chucha. Wszystkie te meble nie mają więcej niż 2 lata. Gdy rozmawiałem o tym z ojcem pracującym na kolei, przyznał, że faktycznie, po upadku komunizmu, gdy kolej zaczęła być zaopatrywana, między innymi w żarówki do semaforów, przez zachód, okazało się, że trzeba je wymieniać dużo częściej. Celowo produkuje się buble, aby był ruch na rynku, bo bez ruchu kapitalizm upada. Wielcy teoretycy „najlepszego znanego systemu” zaczynają robić w portki i panikować. Z tego samego powodu blokuje się sporo technologii, „dawkuje się” nowości elektroniczne itp. Oczywiście inteligentny człowiek dawno by to zauważył i zaczął protestować. Aby więc podtrzymać wadliwy system przy życiu (aby ludzie stojący na szczycie tego systemu mogli pozostać na szczycie), trzeba zacząć także ogłupiać ludzi poprzez reformy oświaty i media. W konsekwencji kolejne pokolenia są coraz głupsze, a, że tak jak powiedziałeś, to od ludzi zależy przyszłość, my tak naprawdę tworzymy system, wszystko wali się coraz szybciej, a ludzie mają coraz większe problemy nawet ze zlokalizowaniem problemu. Dobry system powinien uwzględniać naturę człowieka, a tak się składa, że rozwiązania związane z znienawidzonym przez Ciebie socjalizmem są temu dużo bliższe. I nie bez powodu. Kapitalizm to tylko system ekonomiczny. Socjalizm to cała idea, za którą stoi filozofia. Naturalnie naszym potencjalnym wrogiem było dzikie zwierzę, następnie inne plemiona czy inne rasy. Swoje plemię zawsze traktowano „po socjalistycznemu”. Zauważ, że socjalizm w rodzinie może działać bez problemu. Kapitalizm wciska tą naturalną wrogość między ludzi. Przenosi stosunki, które normalnie były między człowiekiem a dzikim zwierzęciem, między dwóch ludzi. Pół biedy gdyby byli inni, np biały i murzyn lub Polak i Niemiec, ale problem polega na tym, że ten system sieje wrogość nawet wewnątrz narodu. Trudno jest jednak wprowadzać socjalizm w życie po tym co zafundował nam skorumpowany komunizm i tym, co funduje nam teraz zachód. A to dlatego, że socjalizm, w przeciwieństwie do kapitalizmu, wymaga o wiele więcej od samego człowieka. Obecnie ogromną część odpowiedzialności zrzuca się na pieniądz: „Masz pieniądze? Nie ma problemu!”, mimo, że tak naprawdę nie potrzebujesz tej dziesiątej czekolady by napchać rozciągnięty żołądek, a człowiek na drugim końcu świata, w jakimś biednym kraju nie ma nawet na chleb. Socjalizmu nie da się połączyć z kapitalizmem, pieniądzem i możliwe, że nawet pojęciem „wartości materialnej”, ponieważ zajdzie najzwyklejsza w świecie niezgodność priorytetów/konflikt „interesów”. Możliwe, że to co mamy teraz nie jest pełnym kapitalizmem, ale socjalizmem to na pewno też nie jest. W każdym razie obecny system przestał być efektywny, zaczyna nas ściągać w dół, technologicznie jesteśmy w stanie przejść w nową epokę, ale mentalnie nie nadążamy. Ba, przez wadliwość systemu możliwe, że się nawet oddalamy. Ja nie zamierzam podkulać ogona i spierdalać za granicę, troszczyć się o własną dupcię jako lokaj u Niemca czy innego Brytola. Wolę spróbować coś zmieniać, naprawiać kraj, jak nie w ten, to w inny sposób. Jak nie z góry, zaczynając jak Putin, pnąc się po brudnej drabinie by przejąc władzę, to od dołu, dyskutując z ludźmi, uświadamiając ich, tworząc własną partię i wygrywając wybory. W sukces krwawych rewolucji nie wierzę. Zwłaszcza dzisiaj, z organizacjami międzynarodowymi, które pewnie dobrałyby nam się do tyłka przy pierwszej ogólnokrajowej burdzie. W każdym razie życie szczura wyścigowego to nie życie. To jest po prostu chujnia do potegi dziesiatej. Albin, Krakow
10 -
Odpowiedz
jak spotykasz sie z kilkoma na raz to nic dziwnego.ja wiem
00 -
Odpowiedz
Szanowne Panie. Mezczyzni ogolnie maja ciezkie zycie, obawiam sie ze o wiele ciezsze od kobiet, ogolnie biorac oczywiscie. Dlaczego piszac o mezczyznach uzywacie slow ogolnie uwazanych za terminy ordynarne czy tez skrajnie nieprzyzwoite? Czy mowimy na co dzien takim jezykiem? Piszac o roznych sprawach na wszelkich forach dyskusyjnych i temu podobnych, osoby plci obojga zapominaja o dobrych manierach czy minimum poprawnosci, jaka nas przeciez obowiazuje w obywatelskiej codziennosci.
10 -
Odpowiedz
Trafił swój na swego. Przecież byłaś z nim tylko dlatego, że był atrakcyjny (od razu można to wyczuć, bo to jedyna jego zaleta wymieniona w tym tekście liczącym prawie 400 słów) no i on robił to samo. Mogłaś patrzeć na charakter i poznać fajnego chłopaka, ale wolałaś przystojniaka. I wcale mi Ciebie nie szkoda pustaku.
00 -
Odpowiedz
„zaczynasz dla niego bardziej dbać o siebie” – hhheh dobre. HAHAHA. Wcześniej pasztet a teraz co, na tu tuńczyka się przerobisz? Dbaj o siebie dla siebie, a faceci fajni się trafią. Gość może wyczuł, że to ty udajesz, że to ty stajesz sięlepsza dla niego, a nie prawdziwa… Ech baby baby… do kopalni pracować…
00 -
Odpowiedz
ad40. stary to jest ujnia-tu się urwuje!
00 -
Odpowiedz
jestes uparta .wychodzi na to ze to twoja wina
00 -
Odpowiedz
im więcej czytam takich wpisach, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wszystkie kobiety to łatwe, puste dziwki. Było jeszcze szybciej rozkładać nogi przed koksem, a teraz becz że cię przeruchał i rzucił
10 -
Odpowiedz
dostane ta druga szanse? a…
00

Masz spoko zawód (bez ironii) podziwiam umysły ścisłe
powiem ci tak-wypierdalaj jak najszybciej się da,póki jeszcze jesteś młody
Niestety tak to wygląda. Też zarabiam niby dużo bo 2800zl na reke – rodzina i znajomi z mniejszej miejscowosci uwazaja mnie za bogacza. Tylko co z tego jak mieszkam sam daleko od rodziny i musze placic za wynajem kupe kasy w wielkim miescie. Do tego zarcie itd, nawet sporo odloze bo jestem skapy. Tylko to sporo to sa drobniaki! Zanim odloze na samochod to mina lata! Zanim odloze na mieszkanie minie kilkadziesiat lat! O co tu chodzi w tym kraju? Zarabiac za duzo zeby umrzec z glodu, a za malo zeby zyc to jest problem w tym kraju. Tak jak Ty zbieram sie do emigracji…
hahaah garba ? chyba od siedzenia przy kompie. I wez nie pier.. ze dostajesz 3000 bo za 3000 to idzie zyc normalnie a nie np za 1800
No tak to chyba wygląda, że Polska robi za śmietnik i tanią wiochę Europy
Ja nie wiem po co się rzucacie pare dni temu słyszałam z ust ministra bodajże kamysza ze w naszym kraju żyje się bardzo dobrze i że nasza najnizsza krajowa jest wyjebista w stosunku do tych w innych panstwach że ma bardzo dużą siłę nabywczą a wam co mało?A tak zasuwać na trzech etatach to nie łaska a tak otworzyć własną firme i wypruwać żyłki na zus to nie?Po cholere były rozbiory po cholere Adolf się tak namęczył trzeba było odszukać pradziadów obecnych rządzących i już dawno bylibysmy niewolnikami we własnym kraju.Ja też mam dosyć tego kraju doksztalcam się aby stąd wy….dolić.Lepiej póżno niż wcale.Żegnam.
Niestety mam ten sam problem.Praca za gówniane 1300 na ręke i brak szans na więcej.A w kredyty nie zamierzam się bawić,poza tym całe otoczenie tutaj dobija,od ludzi wokół,poprzez powszechną depresję,na irytującym na maksa szlamie wylewającym się z wszelkiej maści mediów (TV,radio).Będzie trzeba wyjechać,bo nie zamierzam zwariować.Eh.
No to chyba zdrowy i normalny odruch jak muchy lecą tam gdzie więcej gówna a ludzie tam gdzie więcej kasiory, nieprawdaż?
chujnia stary, współczuje Ci ale ja też wypierdalam. Kończę studia a akurat mam zieloną karte i zdupcam do chicago, pierdole ten zdupcony kraj, chuj zostawie znajomych przylece raz na jakis czas a rodzine mam 50/50 w usa i w polsce, trudno. przyszlo nam zyc w takich czasach ze zeby godnie zyc trzeba spierdolic za granice, mam 20 lat i odkad siegam pamiecia w naszym domu wiodlo się dobrze tylko wtedy jak ojciec zarabiał dobre pieniądze za granicą, co druga chujnia tutaj jest o ucieczce z kraju, jak tak dalej pójdzie polska to będzie drugie detroit
pozdro
Wypierdalaj poki czas. Ja mieszkam od x lat w Niemczech, zarabiam 2000 tys. na reke (mam wyzsze wyksztalcenie, pracuje w moim zawodzie). Nie sa to kokosy, ale starczy mi na godne zycie. Moja rada: wypierdalaj z tego jebanego burdelu, bo przesrasz zycie!
No to ja zarabiam 15k netto na miesiąc, też w branży IT i również myślę by stąd spieprzać. I nie dlatego, że za mało kasy .. wkurwia mnie bieda w Polsce, wkurwiają mnie przekręty, wkurwia mnie polska mentalność, aż wreszcie wkurwia mnie wizja starości i klepania biedy!
Kiedyś ktoś pisał że murzyn prosto z afryki za garść bananów calutki dom wysprząta. Czy wy naprawdę wierzycie tylko w Kase. Wielki , wypasiony samochód, gigantyczne mieszkanie ,żarcie w knajpach. A mniejsze mieszkanie , skromniejszy samochód i więcej jazdy rowerem , gotowanie samemu ?
Mam podobny zawód, 2 fakultety , zarobki wyższe trochę od Ciebie 3800, i powiem że żeby samemu w miarę normalnie żyć to można, mnie ratuje to że dostałem w spadku po dziadkach mieszkanie inaczej też bym toną w kredycie. Powiem jedno sam myślę nad wyjazdem dla czego? bo jeśli zechcę założyć rodzinę nie chcę żeby moje dzieci żyły byle jak, chcę żeby było mnie stać na opłacenie im dobrej edukacji. Jak ktoś ma zarobki na Twoim poziomie, żonę i kredyty to chujnia i śrut.
ty,kurwa czwarty,powiedz ile robol musiałby u ciebie zapierdalać i wytworzyć dla ciebie dochodu żebyś zechciał mu łaskawie podnieść wynagrodzenie np. o pięćdziesiąt zł miesięcznie? czy masz taką granicę? wątpię,śmieciu szczawy
za granica dla informatykow wcale nie taki raj. Co wy myslicie ze oni swoich nie maja Maja I to maja po harvardzie oxfordzie czy innej zajebostej uczelni a nie po tych polskich kurwidołkach. A wiadomo ze brytol wezmie swego, hiszpan wezmie swego wloch wezmie swego a nie polaczka z akcentem i powyciagana koszulina z primarka.
Jak ci napisze ze podobnie zyjemy w Stanach za $110,000 rocznie to nie uwierzysz. Ale skala rodziny i rozmiar naleznosci jest wiekszy…
@15 – bredzisz. Mogę się wypowiedzieć o Dublinie, byłem 4 lata, poznałem kilku polskich informatyków którzy pracują w zawodzie, choć nie skończyli Harvardu, a jeden ma nawet tylko technikum informatyczne i bardzo dobrze zarabia w IT w Irlandii. Informatyków potrzeba będzie więcej i więcej bo informatyzacja i internetyzacja życia ciągle postępuje.
Nr15 popieram. Do tego w uk o wiele bardziej od polakow wola hindusow bo sa 5 razy tansi i znaja angielski od dziecka. W obecnej chwili trwa zalew hindusow i stawki spadaja do najnizszego od 20 lat poziomu. Bedzie jeszcze gorzej. Spytajcie luszi ktorzy pracuja w it w londynie albo manchesterze.
Nr 17, ty durniu, nie rozumiesz ze jak przyjedzie wiecej informatykow z indii czy polski to wynagrodzenia od razu pojda w dol? A ceny zostana te same i co wtedy – bedzie gorzej niz w polsce. Juz teraz stawki spadly do smiesznie niskich poziomow przez hindusow i pollonusow a co dopoero bedzie za rok czy dwa!! Twoj kolega z technikum beszie kible na dworcu szorowal, tak jak powinien ze srednim wyksztalceniem hahaha
@19 – weź mnie nie rozbawiaj, stawki możesz sobie śledzić z fotela w swoim mieszkanku w Polsce. Wejdź na jakieś irishjobs czy londonjobs i zobaczysz jakie są stawki, poniżej 30 000/rok po prostu nie znajdziesz. Na zachodzie od 30 lat internacjonalizacja zawodów technicznych to coś CAŁKOWICIE normalnego, to nie jest zjawisko ostatnich 5 lat. Nie mówię o byle informatyku z byle sklepu „PC World” który ma za zadanie sprzedawać kompy, ewentualnie serwisować czy robić składaki. Mówię o obsłudze firm, serwerowni, zaawansowanym web designingu czy programowaniu. Sorry ale tego się musisz sam nauczyć, bo nawet na studiach tylko liźniesz totalne podstawy jakieś 10% potrzebnej wiedzy. I to nie tylko w Polsce ale i nawet w US tak jest, choć tam może na studiach zapodasz 25% potrzebnej wiedzy, resztę musisz sam ogarnąć. Pozdrawiam i bez siania propagandy proszę, bo w erze internetu to sobie możesz sprawdzić stawki nawet na Przylądku Dobrej Nadziei.
Pierdolicie Hipolicie 🙂 Od Afrykanów i Azjatów wolą Polaków w UK bo nie trzeba się pierdolić z pozwoleniem na pracę, jego przedłużeniem, miesięcznymi urlopami tychże pracowników, bo zawsze takie chcą bo na tydzień czy nawet 2 im się nie opłaca lecieć. A tęsknią jak wszyscy inni. Pracowałem to wiem, nie pierdolcie.
@20
no i co ty czopie doodbytniczy, przy 30k na rok dostajesz 24k do lapy,. To jest 2k miesiecznie.
800 wydasz na mieszkanie, drugie tyle na zarcie z dyskontu, szmaty dojazdy i inny szajs ktory jest niezbedny. Ile ci zostanie? 400 euro. Za tyle pojdziesz pare razy do kina, na mecz kupisz sobie TV raz na pol roku albo po 2 latach jakiegos 10 letniego gruchota.
I to jest ten wasz raj utracony?
Powtarzam poraz ktorys z kolei te sama prawde, ale powiem raz jeszcze: BEZ PRZYZWOITEJ ZNAJOMOSCI JEZYKA W DOCELOWYM KRAJU W EUROPIE ZACHODNIEJ nie macie co nawet marzyc o przyzwoitej pracy. To sie nie zdarza. Nauczenie sie jezyka obcego w stopniu naprawde przyzwoitym nie jest latwym zadaniem, szczegolnie kiedy jest sie doroslym, ma sie na glowie rozne zobowiazania, rodzine, dzieci ewentualnie no i niewiele czasu w ciagu dnia. Bardzo wiele osob ma z tym duze klopoty. Operuja najczesciej jezykiem domoroslego emigranta, ktory pomaga im jako tako przezyc w obcym srodowisku. Malo kto potrafi napisac w tym jezyku wzglednie proste pismo do urzedu, nie mowiac o zrozumieniu wiadomosci wieczornych w TV czy pospolitych komentarzy dot. aktualnych wydarzen. Ten inny jezyk pozostanie dla wiekszosci juz na zawsze jezykiem obcym.
@23 – umiesz czytać w ogóle wągrze? Mówimy o NAJNIŻSZEJ stawce w tymże zawodzie, po prostu niższej nie znajdziesz… 24 tyś rok / na rękę na rok czyli 30 tyś brutto to absulutne MINIMUM czyli jak robisz byle gówno w branży informatycznej. Kurwa skąd taka zawiść w ludziach.
Zgadzam sie z numerem 23. Nawet jeśli komuś się wydaje, że jest czyms wiecej niz zwykla kodującą małpą, to i tak prawdopodobnie pogrąży go język. Firmy innowacyjne w krajach zachodu, które zatrudniają web designerow, developerow programistow i architektow systemow wymagaja czegos wiecej po angielsku niz KALI JESC KALI UMIEC. a niestety 99,9% polskich 'PROGRAMYSTOW’ nie potrafi wykrztusic wiecej po angielsku.
Ludzie, którzy nie potrafia swobodnie wypowiadac sie na temat kwestii zawodowych po angielsku są skreslani na samym starcie. Zrodlo: pracowalem W HR duzego multinationala w centrum Londynu – polacy generalnie zawalali aplikacje juz na etapie rozmowy telefonicznej.
Hmmm… Tylko że autor wyraźnie napisał, że dobrze zna angielski, jedynie zapisał się jeszcze na branżowy z native speakerem, więc nie rozumiem tutejszego jojczenia w „polackim” stylu „nie uda ci się bo to, i to, aha i jeszcze to…”. Dajcie ludzie spokój. Żałosne jest to nasze, polskie, podcinanie skrzydeł i pierdolenie „przecież mówię tylko jak jest”… Jakbym słuchał takich ludzi jak wy to bym pewnie teraz puszki zbierał. A do autora: masz rację, plan masz dobry, jedź i rób swoje bo tutaj w UK ofert dla informatyków rzeczywiście od groma, na pewno coś znajdziesz. Nie słuchaj zawistnych mend.
Komentarz nr 26. Nikt tutaj przeciez nikomu nie podcina skrzydel na samym starcie. Znajomosc jezyka obowiazujacego w docelowym kraju emigracyjnym jest istotnie czyms waznym, wielkim atutem. Znam temat bardzo dobrze. W obcym kraju przebija sie tak naprawde tylko mala grupa ludzi. Ze komus co wyjdzie tak naprawde, zalezy od wielu czynnikow, rowniez odrobiny szczescia, rowniez szczesliwego zbiegu okolicznosci, wlasciwy czlowiek we wlasciwym czasie na wlasciwym miejscu itd. Jest niemniej faktem, ze dla wiekszosci przyjezdnych zycie w innym kraju jest zmudne, trudne, niezbyt wesole.
@AUTOR
Kolego przejdź na umowę o dzieło + autorskie , ubezpieczenie zdrowotne weź z zakładu pracy żony.
Z mety mas coś ponad 5k , o zus się nie martw to żadna składka tylko podatek , tak czy siak żadnej emerytury nie dostaniesz ,a tak może trochę zaoszczędzisz.
Tak działa państwo zabiera wypłatę!
@27 tu kolo z pod @26. Branżę IT w Londynie znam od podszewki od 9 lat i powiem Ci może niezbyt kulturalnie, ale to słowo oddaje w pełni sens Twojej wypowiedzi: pierdolisz! Język to sprawa oczywista, ale bzdurą jest że musisz go znać perfekcyjnie. Nie będziesz nauczycielem w szkole, masz się umieć porozumieć z szefem, współpracownikami, ewentualnie z klientem. No chyba że ktoś ma zamiar pracować na call center to oczywiście musi bardzo dobrze znać angielski i akcent mieć bardzo dobry. A tak poza tym to przede wszystkim ważne jest to żebyś czaił bazę w zawodzie, a nie żebyś jak Szekspir szpanował super poprawną angielszczyzną. Po drugie największą bzdurą jaką napisałeś to to, że „W obcym kraju przebija sie tak naprawde tylko mala grupa ludzi”. Akurat w branży informatycznej w UK tak na moje oko 60-90% (zależy od firmy) pracowników takich firm to obcokrajowcy! A w śród młodych „Brytoli” znaleźć kolesia który umie dobrze podłączyć sieć to ewenement, nie wspomnę o programistach. Są, oczywiście, ale jak na lekarstwo. Dlatego stanowią w swoim kraju mniej jak połową zatrudnionych w tej branży. Także skończcie gadać jak to meeeega trudno się załapać, jak to mała, elitarna grupka z perfekcyjnym angielskim ma szansę się dostać na etat w tej branży w UK, bo to wierutna bzdura. Nie mówię że bułka z masłem i że łatwiutko jest, ale też nie jest to Bóg wie jak nieosiągalne. Kto coś umie i cierpliwy ten znajdzie robotę w branży, nie musi być po Harvardzie.
mail nr 29. No rzeczywiscie, niezbyt kulturalnie to ujales. Ale nie mam na to wplywu.