Zawiła sytuacja nieco

Straciłem przyjaciela, bo powiedziałem jego dziewczynie, że ją zdradził.

Tak serio to mnie wkurwił, bo wmawiał jej, że to wszystko jej wina, że przez nią ich związek się rozpada. Ona Bogu ducha winna dziewczyna, a on jak zwykle kota ogonem odwracał, manipulant jebany. No to postanowiłem ją pocieszyć i powiedziałem jej prawdę, że miał ją w dupie i kręcił z innymi. Zresztą, od dawna to podejrzewała, ja jej tylko udowodniłem, że nie ma paranoi za co z resztą mi podziękowała. (Dodam, że rozmowę rozpoczęła ona, żaląc mi sie ze wszystko zepsuła)

Najśmieszniejsze nastąpi. Pare dni później ta dziewczyna pisze do mnie: „wiem że kłamałeś, Łukasz mi wszystko opowiedział i mu wierze, czemu kłamałeś?”

Na to ja jej odpisuję „okej, kłamałem szczęścia Wam życzę”. Jeżeli on ją tak przekabacił to nie chciałem w to dalej brnąć i odpuściłem. Szkoda mi jej troche, bo jest nim totalnie zaślepiona i nie myśli racjonalnie i będzie cały czas żyła w kłamstwie.

Minęło pół roku. Ich związek przetrwał i nadal są razem. On się domyślił, że to ja jej wszystko sprzedałem o jego zdradach, a ona myśli że jestem oszustem. Oboje są na mnie obrażeni.

Czasem mi go brakuje, bo to był dobry kumpel, ale nie tak dobry jak ja dla niego, nie doceniał mnie. Cały czas zastanawiam się czy dobrze zrobiłem – dla siebie na pewno nie. Czy słusznie odpuściłem w połowie, czy słusznie w ogóle to zacząłem.

Na koniec dodam, że nie zrobiłem tego tylko i wyłącznie z troski o tą dziewczynę. Też dlatego, bo mój były „przyjaciel” mnie wkurwiał i pod wpływem chwili i w niekorzystym czasie chciałem go pogrążyć, aby zrozumiał jakim chujem jest. Oczywiście w taki sposób, by mojej złośliwości nie było tu w ogóle widać – to akurat się udało.

Jedni mówią, że jestem nielojalny a inni że postąpiłem słusznie.
Ogólnie mogłem trochę pogmatwać, trudno. Po prostu chciałem to opowiedzieć gdzieś.

73
14

Komentarze do "Zawiła sytuacja nieco"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miłość jest ślepa. A dziewczyna zakochana. Sytuacja nie jest czarno-biała. Powiedziałeś, straciłeś przyjaciela. Z drugiej strony, gdybyś nie powiedział, on by ją nadal krzywdził (teraz też pewnie krzywdzi, ale może trochę się ogarnie). Chciałeś pomóc niewinnej dziewczynie, wyszedłeś na tego złego. Życie nie jest sprawiedliwe.

    12

    3
    Odpowiedz
  3. Dobrze zrobiłeś facet, nie wnikam już w Twoje intencje. Ważniejsza ponad lojalność przyjaźni jest czystość sumienia, a więc lojalność wobec siebie.
    Pozdrawiam, T

    12

    6
    Odpowiedz
  4. „Jedni mówią, że jestem nielojalny” pewnie mówi to typowa patusiarnia, która sama zdradza swoje kobiety. Zgadłem? Postąpiłeś bardzo dobrze, tylko że do końca chyba nie wiesz jak ten świat funkcjonuje. Nie pomaga się głupim pindom, bo one i tak wiedzą swoje, i wierzą tylko w to co im „miś” powie. Nie wiem z czego to wynika, ale 50% kobiet w związkach, je swoim chłopakom z rąk. 45% to desperaci jedzący kobietom z rąk. Kolejne 5% to normalne związki. Dlaczego tak jest?

    21

    5
    Odpowiedz
    1. Bo prawdziwa normalna miłość to skrajna żadkość i tyle…

      0

      1
      Odpowiedz
      1. co to jest „żadkość” ?

        3

        0
        Odpowiedz
  5. Tak byłeś mega NIELOJALNY. Jak już Ci się to nie podobało jak on z nią postepuje to powinieneś z nim o tym pogadać, zjebać go z góry na dół. Zdradziłeś go. Przyjaźń to przyjaźń, przyjaciel ma być przede wszystkim lojalny wobec Ciebie nie Twojej żony, dziewczyny czy kogoś tam jeszcze. Tak samo ty. Nie masz być lojlany wobec jego dziewczyny, tylko wobec przyjaciela.

    Jakby mój kumpel nawet porabiał żonę i chodził na dziwki to bym go krył i tyle. Może bym tego nie pochwalał ale to nie jest kurwa moja sprawa czy on swoją żonę porabia czy nie.

    Swoją drogą jestem na 99,9% pewny że byłeś zazdrosny o tą laskę, i że chciałeś im zjebać zwiążek, może nawet ją odbić. A teraz pierdolisz o szlachetnych zamiarach prostowania moralności kumpla. Chuj nie przyjaciel jesteś. Tyle ode mnie.

    27

    21
    Odpowiedz
    1. Tak samo postrzegam przyjaźń. Piąteczka.

      4

      5
      Odpowiedz
    2. Ich związek był już zjebany, sam ją wtedy rzucił zwalając na nią wine. Oboje mówili ze juz do siebie nie wrócą, to se palnołem. Po paru tygodniach do siebie wrócili. Nie byłem o nią zadrosny, już bardziej o niego.

      1

      5
      Odpowiedz
    3. Zgadzam się w 100 %. A rada dla Autora chujni powyżej – to nie wpierdalaj się w czyjeś związki bo staniesz się wrogiem obojga. Nie wiesz widzę jak funkcjonują związki międzyludzkie gdzie w grę w chodzą emocje często mocne. Oczywiście byłeś nielojalny – a jeśli myślisz inaczej to nie wiesz co to lojalność. Donieść dziewczynie na przyjaciela. Kurwa ! Dupy przychodzą i odchodzą. Przyjaciel zostaje. I nie staraj się zbawić świata na siłę.

      12

      4
      Odpowiedz
      1. Gdyby twoim przyjacielem był Hitler też byś go krył?

        Jak śpiewał kiedyś Dżem ‚ale jedno wiem po latach, prawdę musisz znać i ty, zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy’ 😉

        2

        4
        Odpowiedz
  6. Najpierw powinieneś z nim pogadać i wybadać sytuację, czy warto było jej mówić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zapomniałeś tylko dodać,że chciałeś ją przelecieć.A poza tym wszystko się zgadza,jesteś głupim kutasem i świnią jakich mało.Masz wielką przyszłość przed sobą.Tacy są dziś potrzebni.Zostań politykiem.

    14

    6
    Odpowiedz
  8. W tej sytuacji jesteś pierdoloną kanalią i tyle. Żaden z ciebie przyjaciel, przykro mi.

    13

    5
    Odpowiedz
  9. Postąpiłeś źle. Związek kumpla to nie Twoja sprawa. I tej lasce też powinieneś tak powiedzieć – że to nie Twoja sprawa. Nic nie wskórałeś i wyszedłeś na chuja.

    7

    4
    Odpowiedz
  10. jaki kosmita ! ty autorze jesteś jebnięty

    0

    5
    Odpowiedz
  11. Pojęcia przygłupie jeden nie masz o prawdziwej przyjaźni. Szkoda na ciebie czasu.

    9

    6
    Odpowiedz
  12. Pytanie co miałeś na myśli pod określeniami zdradził, „kręcił z innymi”? Uprawiał seks z innymi, całował się, flirtował, gadał? Bo to w sumie robi różnicę.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. To nie była twoja sprawa. Zrobiłeś źle.

    10

    4
    Odpowiedz
  14. Ja nie mógłbym zrobić czegoś takiego przyjaciołom. Znamy się tyle lat że każdy zna swoje brudy. Jak by ktoś otworzył mordę to wszyscy jesteśmy skończeni. Takich rzeczy się niee robi. Teraz twoja koleżanka obrabia pęto twojemu byłemu przyjacielowi a Ty jesteś tym złym.

    9

    3
    Odpowiedz
  15. Oczywiście, że postąpiłeś słusznie i nawet w to nie wątp!!! PS: Każdy Łukasz jakiego znam to kawał chuja! 🙂

    2

    8
    Odpowiedz
  16. Źle zrobiłeś. Jak panna ładna, to trzeba ją było uwieść, wyruchać i tak zmanipulować by uznała dotychczasowego misia za nieudacznika. 😀

    3

    5
    Odpowiedz
  17. No tak a jak przyjaciel ukradnie batonika w sklepie, to zadzwoń na policję, bo przecież postępuje źle! Dla jego dobra zadzwoń!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Z drugiej strony jebać takiego przyjaciela. Bo to gówno nie przyjaciel. A skoro nie jest przyjacielem, to nic nie stoi na przeszkodzie.

      7

      0
      Odpowiedz
  18. Ciekawe czy wy byście chcieli być zdradzani i oszukiwani przez wszystkich dookoła mądrale. Taki Łukasz nie zasługuje na przyjaciela.

    7

    1
    Odpowiedz
  19. Dobrze zrobiłeś według swojej moralności. Tylko że wiesz że ona może tak napisała bo chciała sprawdzić kto kłamie? A ty się przyznałeś? Trzeba było napisać ‚wierz komu chcesz, twoja sprawa’. Kobiety stosują różne metody, a tak ani nie zaruchałeś ani co.

    3

    2
    Odpowiedz
  20. Mam takiego kolege jak ty, jest od 7 lat z jedną laską i ją robi na prawo i lewo. Tacy mają tendencje do robienia w chuja wszystkich ludzi, więc i ciebie przy byle okazji prawdopodobnie by sprzedał, ja oceniajac kogoś patrzę jak traktuje innych ludzi, jeśli koleś robi w chuja panne to mysle sobie ze mnie też może robić w chuja więc ja nie wczuwam się w taką przyjaźń. Ten o ktorym pisze jest jedynakiem i mysli ze wszystko mu się należy, samolubny i wykorzystuje innych ludzi, ja już poznałem jego gierki wiec jestem odporny. Poznaje laski czasami nowe bajeruje je i je wali jak leci ale nic nie mowie jego lasce, chuj mnie ona obchodzi 😀 Jak jest głupia to jej wina. Ja raczej bym wiedział kiedy mnie laska w chuja robi, mam na to sposoby…

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nieprawda. Znasz powiedzenie że dupy się zmieniają, a przyjaciele zostają Ci sami? I to prawda jest. Ja też byłem w wielu związkach, nieraz leciałem po bandzie że miałem 2 panny na raz i o sobie nie wiedziały. Nie powiem kawał świni dla bab byłem bo ruchałem co się napatoczy, młodym się jest raz. Ale nigdy nie podłożyłem świni kumplowi.

      Teraz mam więcej lat, wyszumiałem się, jestem od 4 lat z jedną kobietą i jej nie zdradzam. Ten co pisał chujnię to kawał frajera i tyle. Kapuś, konfident i zwykły czop. Tak uważam i kropka.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. też tak uważam

        0

        0
        Odpowiedz
  21. Witam.

    Pochwalam poczynania autora tekstu. Ja na twoim miejscu zrobił bym to samo. Chapeau bas.
    Ci wyżej pierdolą, że to kolega i że zdradziłeś… Nawet jeśli to co z tego? Czy czuł byś się lepiej z wiedzą, że nie zrobiłeś wszystkiego co mogłeś? Inni też piszą że mogłeś z nim pogadać. Z KIM? Ty byś do niego mówił, a on by albo powiedział, że jest mu z tym bardzo źle (zwłaszcza między jednym orgazmem a drugim), ale biedny nie ma serca zranić kochanki, albo by powiedział „Odpierdol się!” i i tak kontakt by się zerwał.
    Chuj z takim kolegą. Być może wobec „kolegi” nie byłeś fair, ale ważniejsze byś był wobec siebie.

    Pozdrawiam

    PS To nie twoja wina że kobitka jest głupią pindą.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Konfitura…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jeśli był byś przyjacielem obojga to jeszcze mógłbym to zrozumieć, ale jeśli jesteś jego kumpel to powinieneś mu uświadomić że popełnia błąd, dać do zrozumienia że nie chcesz wiedzieć o tym iż inne laski obraca i tyle. To co zrobiłeś oczywiście dyskwalifikuje cię jako zaufaną osobę i przyjaciela.

    0

    0
    Odpowiedz