Życie za granicą

Wyjeżdżasz za granicę, światła ramp oślepiają Cię, myślisz sobie – tutaj znajdę swoje miejsce na ziemi. Gówno prawda, ludzie tacy sami jak wszędzie – skurwysyny i egoiści. Próbujesz rozmawiać, gówno Ci z tego wychodzi. Jeśli są wakacje wszyscy miejscowi są mili, pytają skąd jesteś, na jak długo przyjechałaś, jeśli jest wrzesień, październik itd. aż do czerwca to już nie jest OK, bo na pewno tu mieszkasz więc jesteś be. Masz do wyboru wrócić na swoje stare albo dalej znosić upokorzenia miejscowych dupków. Chujnia jak sto pięćdziesiąt dwa. Po dwóch drinkach świat jest potwornie czarno biały.

69
45

Komentarze do "Życie za granicą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mój były myśli, że za granicą odnajdzie lepsze jutro. Z tego powodu mnie zostawił, bo ja sobie średnio wyobrażam to, że przez całe życie musiałabym mówić ‚dzień dobry’ w sklepie w innym języku. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. nie wiem w jakim kraju Ci zgotowali takie powitanie ale na terenie zachodnich Niemiec jest na pewno inaczej. i powiem Ci że prędzej polak dowali polakowi niż obcokrajowiec, przynajmniej jeśli chodzi o tych co ja spotkałam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Do 2, racja !

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Gdzie ty mieszkasz człowieku? Chyba w bungalowach w Holandii.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Racja. Wszyscy narzekają, że niby polaczki to chuje, a cały zachód jest super, a to gówno prawda. Różne szczegóły różnią ludzi na świecie, ale generalnie ludzie wszędzie są tacy sami – skurwysyny i egoiści. Taka już ludzka natura. Ludzie, którzy wyjeżdżają z Polski za granicę, przez pewien czas skupiają się na pozytywach, których brakuje w naszym narodzie, a nie dostrzegają nowych negatywów. Na przykład w UK wszyscy podniecają się kulturą jazdy, że niby nie ma agresji, każdy każdego puszcza na drodze. A z drugiej strony spróbuj najechać – zaparkować choćby jednym kołem na chodniku, to ci porysują w nocy auto.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Musisz iść w masę, ziom. Taki Tiger zanim wyjechał na saksy do Niemiec to zrobił masę i teraz ma kasy jak lodu, czy we wrześniu czy w listopadzie każdy się do niego uśmiecha i chce z nim bić (za kolejne kupki kasy). I on, po dwóch drinkach albo i bez, ma kolorowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gówno prawda. Na zachodzie jest zupełnie inaczej, ale lepiej. Każdy każdemu mówi w takich Niemczech krótkie halo, czy kogoś zna czy nie. A który polak powie rumunowi czy ukraińcowi dzień dobry? Albo polakowi? Sąsiadowi z ulicy, bloku? Widział ktokolwiek w np Niemczech młodzież pijącą lub palącą na przystanku? Albo gdziekolwiek? Zupełnie inna kultura, nie to co polskie chamstwo, szarość, patologia. Ja bym się z chęcią wyniósł, już byłem za granicą i wróciłem bo niestety sezon się skończył.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To jak cię traktują nie zaleźy od narodowości tylko od charakteru, jesteś słaby psychicznie i każdy przejaw braku zainteresowania odbierasz jako odrzucenie. Rób swoje i miej wyjebane a nie z każdym się musisz przyjaźnić od razu. Czym mniej ci zależy tym prędzej wzbudzisz zainteresowanie, przetestowany sposób. Oczywiście nie znaczy to że masz być chamem, bądź kulturalny ale z dystansem a nie jak leniwiec z epoki lodowcowej.

    0

    1
    Odpowiedz